Logo


W miniony weekend, na Mazurach, odbyła się IV edycja żeglarskich Mistrzostw Polski YouTuberów o Puchar Róży Wiatrów. Do rywalizacji przystąpiło łącznie 60 internetowych twórców podzielonych na 12 załóg. Jednak zwyciężyć mogła tylko jedna z nich. Na najwyższym podium stanęła ekipa Agnieszki Grzelak z Aleksandrą Długołęcką, Patrycją Wolff, Dominikiem Rupińskim, SMAV`em oraz sternikiem Zdzisławem Smoczyńskim, odbierając tym samym mistrzowski tytuł załodze Śmiechawy.

Regaty YouTuberów po raz czwarty!

Regaty YouTuberów to wydarzenie, którego misją jest promowanie idei żeglarstwa, regionu Mazur oraz aktywnego wypoczynku wśród młodych osób. Z tą myślą Bartek Milewski ze szkoły żeglarskiej Róża Wiatrów stworzył pierwsze tego typu wydarzenie dedykowane twórcom YouTube`a.

– Już od czterech lat najpopularniejsi YouTuberzy przyjeżdżają do nas, aby spróbować swoich sił w żeglarstwie. Z każdym rokiem frekwencja jest coraz większa, przybywa wielu nowych uczestników, a co za tym idzie rywalizacja staje się jeszcze bardziej zacięta – mówi Bartek Milewski.

W tym roku na starcie regat pojawiło się aż 60 uczestników, dla których poza udziałem w żeglarskich Mistrzostwach Polski, była to również okazja do spotkania się z innymi twórcami oraz fanami, którzy licznie przybyli dopingować swoich idoli.

Nowy Mistrz Polski w regatach YouTuberów

Ostatnie dwie edycje zdominowane były przez ekipę Śmiechawy TV oraz Cybermariana. Aż dwukrotnie stawali oni na najwyższym stopniu podium. W tym roku ich dobrą passę przełamać chciało aż 11 załóg, które podczas trzech biegów wyścigowych rywalizowały ze sobą do ostatnich metrów. Ostatecznie po złote medale i Puchar Róży Wiatrów sięgnęła załoga kapitan Agnieszki Grzelak z Aleksandrą Długołęcką, Patrycją Wolff, Dominikiem Rupińskim, Filipem Kłodą (SMAV) oraz sternikiem Zdzisławem Smoczyńskim.

– Nie spodziewaliśmy się tego zwycięstwa. Poza Filipem dla nas wszystkich był to debiut w Regatach YouTuberów, ale wszyscy ciężko pracowali na pokładzie zgodnie z instrukcjami naszego sternika i to przełożyło się na nasz sukces. Wielkie emocje, niesamowita przygoda i łzy szczęścia. To był najlepszy weekend w całym roku! – opowiadała po ceremonii dekoracji zwycięska załoga Agnieszki Grzelak.

Na drugim stopniu podium, kolejny rok z rzędu, zameldowała się załoga 5 sposobów na z Kuzynem Hindusem. Zaraz za nimi, z takim samym dorobkiem punktowym, ale niższą lokatą w ostatnim biegu załoga z DeeJay`em, Worotem, Luure, Rudym Człowiekiem, Sadamem i sterniczką Magdą Sadowską.

Charytatywny stream w walce z rakiem

Jak co roku, Regaty YouTuberów to nie tylko dobra zabawa i sportowa rywalizacja, ale także okazja do niesienia pomocy. Zgodnie z tradycją, zwycięzcy z poprzedniej edycji przypada w gestii wybór celu, na który zbierane będą środki. Decyzją Cyber Mariana – ubiegłorocznego Mistrza Polski, wsparcie po IV edycji otrzyma Fundacja Pokonaj Raka. W minioną sobotę po zakończeniu żeglarskich zmagań, odbyła się ponad dwugodzinna transmisja na żywo z udziałem wszystkich uczestników wydarzenia, którą dotychczas obejrzało ponad 130 000 osó. Podczas charytatywnego streama widzowie mogli wpłacać nawet drobne kwoty na rzecz fundacji. W ten sposób Cyber Marian wraz z innymi twórcami uzbierali łącznie aż 8.426,32zł, z czego aż 2.000zł trafiły od Micha, autora kanału Miłośnicy 4 kółek. Już wkrótce wszystkie pieniądze zasilą konto fundacji.

– Fajnie, że przy okazji Regat YouTuberów znów udało nam się zrobić wspólnie coś dobrego. Tutaj ogromne podziękowania należą się przede wszystkim fanom, którzy wsparli inicjatywę, ale również każdemu twórcy, który wziął udział w stream`ie, czy choćby udostępnił link do transmisji. Nie można też zapomnieć o serwisie Tipanddonation, który obniżył swoje prowizje specjalnie na tę potrzebę, a także zapewnił narzędzie do jej przeprowadzenia live`a. Wielkie dzięki wszystkim za wsparcie i zaangażowanie – powiedział po zakończonej transmisji Cyber Marian.

Klasyfikacja generalna:

I miejsce: Agnieszka Grzelak, Aleksandra Długołęcka, Dominik Rupiński, SMAV, sternik: Zdzisław Smoczyński

II miejsce: 5 sposobów na, Kuzyn Hindus, sternik: Robert Wolny

III miejsce: DeeJay, Worot, Luure, Rudy Człowiek, Sadam, sternik: Magdalena Sadowska

IV miejsce: Wojtek Szumański, Cyber Marian, Marianna, Max Makowski, Autostopem na koniec świata, sternik: Dawid Adamski

V miejsce: Śmiechawa TV, sternik: Szymon Micsutka

VI miejsce: Madeline Gavi, Ihanio, Epic Cheat Meal, Bartek bez przepisu, sternik: Marcin Płuciennik

VII miejsce: Waksy, Nieprzygotowani, sternik: Tomasz Ostaszewski

VIII miejsce: Astrofaza, EMCE Kwadrat, Matura to Bzdura, sternik: Grzegorz Walczak

IX miejsce: Wybrakowana, CTSG87, MrSetoKami, Sou Shibo, That`s Alien, El Buczo: Remigiusz Kapcia

X miejsce: Czas Gentlemanów, Motodoradca, Porady Rowerowe, Miłośnicy 4 kółek, sternik: Marek Lipski

XI miejsce: Sprytne Babki, sternik: Marek Tyburcy

Dyskwalifikacja załogi: Ajgor Ignacy, Magic of Y, CzugA, Beksy, sternik: Bolesław Oleksy

Sponsorami wydarzenia byli: GoPro, Porta Drzwi, Granna, Cupsell oraz Red Bull.

Patronami medialnymi wydarzenia byli: 4FUN TV, CZWÓRKA Polskie Radio, Magazyn Żagle, Apy News oraz YT360.

Za organizację wydarzenia odpowiedzialna jest agencja eventowa LocoLoop Group.

Agencja GetHero zrealizuje dla marki LG kampanię mundialową „Studio LG”, z udziałem popularnych influencerów i Jacka Gmocha, wybitnego trenera, analityka i komentatora piłkarskiego. Akcja ma charakter wizerunkowo-sprzedażowy, jest poświęcona linii telewizorów LG OLED TV z opartą na sztucznej inteligencji technologią ThinQ, która ułatwia sterowanie i komunikację z telewizorem.

W ramach akcji powstaną 3 filmy, kręcone w kinie, na plaży i na stadionie piłkarskim we Wrocławiu. ReZigiusz (https://goo.gl/fuuyhd) rozegra w nich trzy mecze w FIFA 18, symulujące fazę grupową Mistrzostw Świata w Rosji (grupy, w której gra Polska).

Podczas meczów Rezi wcieli się w role przeciwników polskiej drużyny, którymi są: Senegal, Kolumbia i Japonia. W roli polskiej drużyny wystąpią zaś kolejno trzej znani influencerzy związani z grą FIFA i piłką nożną, odpowiednio w kolejności: Jacob (www.bit.ly/1eQZ23v), Lachu (www.bit.ly/1FF1g2D), i Koza (www.bit.ly/2f9OodM).

Wszystkie mecze będą komentowane i analizowane ze studia na stadionie Legii przez unikalny duet ekspertów, który tworzyć będą: Jacek Gmoch (wybitny trener, analityk i komentator piłkarski) oraz Piotr „Izak” Skowyrski (znany komentator e-sportowy, twórca kanału na YouTube i „telewizji” internetowej – www.izaktv.pl). Gospodarzem każdego programu będzie reZigiusz.

Każdy odcinek rozpoczynać się będzie od przywitania w studiu przez gospodarza programu – reZigiusza, który następnie przenosić się będzie w miejsce, gdzie rozgrywać się będzie mecz w FIFA 18 (kolejno: w kinie, na Stadionie Wrocław i w beach barze). Mecz z offu komentowany będzie przez Izaka. Po meczu, kamera wracać będzie do studia, gdzie Jacek Gmoch przeprowadzi analizę meczu.

– Jacek Gmoch to postać bardzo charakterystyczna, ale znana głównie w starszej grupie wiekowej (30+). Pomysł na połączenie dwóch „światów” – komentatora e-sportu i znanego YouTubera z Jackiem Gmochem to szansa na zainteresowanie naszą komunikacją młodszych odbiorców. Poza tym luz Remka, żart Gmocha i urok Izaaka to gotowa recepta na nietuzinkowy materiał – mówi Agnieszka Witerscheim, Digital Marketing Specialist w LG.

– Filmy będą miały charakter humorystyczny. Rezi jest początkującym ,,fifaczem”  i zmierzy się z doświadczonymi graczami, co prawdopodobnie będzie symulacją pozytywnej sytuacji, na jaką liczą kibice polskiej reprezentacji, czyli dominacji naszej drużyny podczas rozgrywek w grupie. Bardzo cieszymy się ze współpracy z marką LG przy okazji najważniejszej imprezy sportowej na świecie, jaką jest piłkarski Mundial – mówi Agata Szarniewska, Account Manager GetHero, odpowiedzialna za realizację kampanii.

Filmy będzie można oglądać na kanale Rezigiusza: ZOBACZ TUTAJ.

Za koncept głównej kampanii mundialowej tej marki odpowiada agencja The Digitals. Prowadzona jest pod hasłem „Telewizor powołany na mundial”, gdzie twarzą jest właśnie Jacek Gmoch. Kampania przygotowana przez agencję GetHero jest przedłużeniem kampanii o działania z influencerami.

Cała kampania potrwa do końca mistrzostw. W serii filmów promocyjnych Jacek Gmoch prezentuje, w charakterystycznym dla siebie stylu, jak sztuczna inteligencja w telewizorach LG ułatwia i nadaje nowy wymiar oglądaniu rozgrywek piłkarskich. Kampania podkreśla wyróżniki telewizorów LG ważne z punktu widzenia oglądania piłki nożnej, takie jak szerokie kąty widzenia doskonałe do oglądania z większą grupą przyjaciół czy tryb sportowy z intensywniejszymi efektami na boisku. W materiałach komunikacyjnych trener Gmoch podkreśla, że „już się na stadiony nachodził, a z LG może oglądać wygodniej”. Kolejne odsłony kampanii prezentują benefity technologii LG ze sztuczną inteligencją, która pozwala głosowo sterować telewizorem, sprawdzać wyniki rozgrywek, oglądać powtórki najefektowniejszych bramek na YouTube, czy łatwo przełączać się na konsolę np. w przerwie meczu.

www.gethero.pl

JK

 

Sztuczna inteligencja już od dłuższego czasu jest jednym z głównych tematów omawianych w obszarze nowych technologii. W branży reklamowej można zaobserwować stały postęp technologiczny, który marki wykorzystują, aby mieć przewagę nad konkurencją. Jak działa sztuczna inteligencja? Czy będzie przyszłością branży reklamowej? O tym w artykule Mariusza Maksymiuka, CEO Adexon.

Jak działa sztuczna inteligencja?

Algorytmy sztucznej inteligencji pozwalają na zaawansowaną automatyzację i przewidywanie działań potencjalnego konsumenta. Maszyny, wykorzystując dane, uczą się identyfikować wzorce i powiązania, tak aby wyciągać wnioski, wykonywać działania i podejmować decyzje. Algorytmy maszynowego uczenia analizują dane, które konsumenci wpisują w wyszukiwarkach i na podstawie zaawansowanej analizy ich zachowań podsuwają produkty i rekomendacje. 

Obecnie, gdy klient szuka produktu za pomocą sieci, może w tym celu użyć jednego słowa, które zostanie zarejestrowane przez wyszukiwarki lub określone witryny zakupowe, a następnie od razu wyszuka docelowy produkt lub usługę. Jeszcze kilka lat temu, konsumenci musieli precyzyjnie opisywać to, czego szukali. Dzisiaj natomiast wystarczy wpisać jedno słowo kluczowe, a technologia wyszukiwania zapewni takie same wyniki, jakie uzyskaliby, gdyby opis był bardzo dokładny. W branży reklamowej, sztuczna inteligencja służy zatem między innymi do maksymalizacji skuteczności dostarczania odpowiedniego contentu i produktu docelowym odbiorcom.

Poprawa doświadczeń konsumentów

Sztuczna inteligencja może pomóc reklamodawcom tworzyć bardziej spersonalizowane i skuteczne kampanie. W cyfrowym świecie, w którym konsumenci są przytłoczeni i bombardowani ogromną ilością reklam, stają się one coraz mniej skuteczne. W jaki sposób AI może poprawić wrażenia użytkowników? Konsumentom bardzo często dostarczane są przekazy całkowicie niedopasowane do ich potrzeb. Chcąc uzyskać jak najlepsze wyniki, należy zastosować spersonalizowane i zindywidualizowane podejście.

Z tego powodu coraz więcej firm opracowuje rozwiązania sztucznej inteligencji, które umożliwiają dostarczanie użytkownikom bardziej osobistych i bezpośrednich przekazów reklamowych. Marketerzy uważają, że ten inteligentny algorytm reklamowy sprawi, że konsumenci będą chętniej reagować na reklamy internetowe, a tym samym zapewni on więcej przychodów reklamodawcom i wydawcom. Podsumowując, konsumenci zobaczą tylko te reklamy, które rzeczywiście do nich przemawiają, co w konsekwencji doprowadzi do zwiększenia ich satysfakcji, większej liczby konwersji i wzrostu przychodów z reklam online.

Przyszłość reklamy

AI zaczyna być coraz mocniej wykorzystywana w marketingu. Począwszy od automatyzacji ogromnej ilości procesów związanych z obsługą klienta, często prostych, ale czasochłonnych. Pełni też rolę wirtualnego konsultanta,  a także służy do zbierania leadów kontaktowych. Już dziś tę technologię można wykorzystać do wykonywania skomplikowanych analiz ekonometrycznych, które pozwolą przewidzieć potencjalne efekty kampanii mediowych.

To dopiero początki tej technologii w Polsce, ponieważ kolejnym krokiem z pewnością będzie machine learning, czyli uczenie AI analizowania bardzo dużych i cennych baz danych. Jedno jest pewne – wykorzystanie sztucznej inteligencji przez firmy i marki na pewno będzie się rozwijać i przynosić korzyści zarówno marketerom, jak i klientom.

Mariusz Maksymiuk – Prezes Adexon. Funkcję tę pełni od marca 2016 roku. Posiada ponad 9-letnie doświadczenie w branży mediów, marketingu i reklamy. Jako CEO Adexon kieruje rozwojem agencji.

MW

W czerwcu na sklepowych półkach pojawią się promocyjne opakowania Danonków z letnimi gadżetami: kolorowymi patyczkami do przygotowania lubianych przez dzieci mrożonych serków. W ramach wsparcia aktywacji marka zorganizuje m.in. wakacyjny sampling produktów.

Danonkowe patyczki są dołączane do produktów w okresie letnim już od ponad 20 lat i co roku cieszą się powodzeniem zarówno u dzieci, jak i rodziców. Młodsi konsumenci uwielbiają kolorowe patyczki, a mamy zyskują sposób, by w ciepłe dni przygotować dziecku pyszny podwieczorek: mrożone Danonki, które zawierają wapń i witaminę D.

W ramach wsparcia sprzedaży planowany jest wakacyjny sampling produktów wśród osób wypoczywających nad Bałtykiem. Pod koniec czerwca w kilkunastu nadmorskich miejscowościach pojawi się danonkowy food truck, w którym dzieci będą mogły otrzymać mrożone Danonki. Samochód będzie jeździł po Wybrzeżu do połowy lipca. Wsparciem dla aktywacji będzie również kampania w TV i mediach społecznościowych, a także materiały POS w sklepach.

JK

Jednym z lepszych pomysłów na schłodzenie się w upalne dni jest wypad nad wodę! By nie był on jednak taki nudny można połączyć go z aktywną rozrywką. Godną uwagi propozycją wydaje się Park Rozrywki Energylandia w Zatorze, który łączy w sobie aż 4 strefy zabawy: dla dzieci „Bajkolandia”, dla cały rodzin „familijna” oraz dla młodzieży i młodych duchem „ekstremalna”.

A co z czwartą? Tą ostatnią w tym wypadku warto nieco wyróżnić, gdyż mowa o wodnej strefie „Water Park” z basenami, zjeżdżalniami i oczywiście leżakami! Odnaleźć tu można 1800 m2 powierzchni basenowych, wodospady, piaskową plażę w otoczeniu palem oraz skał.

Fani ekstremalnych zjeżdżalni wodnych będą mieli powód do uciechy! W niedziele 10 czerwca otwarta zostanie nowa część Water Parku – Tropical Fun, która będzie jego integralną częścią. A w niej odnajdziemy aż dziesięć nowych zjeżdżalni! Wśród nich wyróżnić możemy:

Kamikadze – ekstremalna zjeżdżalnia, której start może przyprawić o szybsze bicie serca. Co ciekawe, podłoga, która się zapada spowoduje pionowe wpadanie w zupełnie nieznaną przestrzeń zjeżdżalni, nabierając przy tym ogromnej prędkości. Zaliczymy tutaj 90 metrów w dół z pułapu 15,5 metra. To zdecydowanie coś dla najodważniejszych!

Tropical Splash – konstrukcja stanowi to aż 6 torów, co może dać dużo satysfakcji przy wspólnym przejeździe. Przygoda rozpoczyna się na wysokości 9 metrów, a zjazd odbywa się na dedykowanych matach, co wyzwala odpowiednią prędkość, by finalnie zaliczyć spory plusk w wodzie.

Tiki ride – tutaj mamy do czynienia z pontonami. Można korzystać z nich w pojedynkę lub w duecie. Czeka nas kilka ostrych zakrętów, dających wrażenia jazdy na Roller Coasterach. Trasa tej przygody ma długość 153 metry, a wysokość konstrukcji wynosi 15,5 metra.

Aloha – to długa na 111 metrów zjeżdżalnia, której wysokość to 9 metrów. Podobnie jak w Tiki ride możemy sobie wybrać ponton dla 1 lub 2 osób.

Exotic Fun – przypominać będzie jazdę Roller Coasterem Boomerang, czyli raz do przodu, raz do tyłu. Atrakcję tę można porównać do potężnego lejka, którego konstrukcja powoduję niespodziewane kierunki spływu, którego start rozpoczyna się na wysokości 9 metrów.  Będzie to pierwsza tego typu atrakcja w Polsce.

Rzeka Adventure river – to znów atrakcja, która kończy bieg 3 zjeżdżalni: Aloha, Tiki ride oraz Exotic Fun, z których z impetem wpadamy do rzeki Adventure river, z której można także skorzystać oddzielnie.

Większość tych zjeżdżalni jest unikatowa w skali kraju. Co ciekawe wszystkie wymienione strefy dostępne są w ramach jednego biletu wstępu. Nie musimy się zatem martwić o stan naszego portfela korzystając z otaczających nas atrakcji.

Zobacz nowy spot telewizyjny Energylandii – kliknij TUTAJ

12 czerwca w Warszawie, w siedzibie Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR oraz Związku Agencji Reklamowych. Członkowie Zarządu zaprezentowali strategiczne projekty statutowe i komercyjne,  etapy ich realizacji oraz poinformowali członków o kluczowych zmianach w działalności Stowarzyszenia. W tym roku również odbyły się wybory nowego Prezesa Zarządu Stowarzyszenia SAR, zostały zatwierdzone zmiany członkowskie oraz odbyły się wybory uzupełniające do Zarządu. 

Prezesem Zarządu został Dariusz Andrian , CEO VML Poland i Grupy Young & Rubicam Brands.

Dariusz Andrian z branżą reklamową związany jest 20 lat. Pracował m.in. w DDB i McCann. Od 2008 roku współtworzył jako partner i dyrektor generalny Grupę Heureka, która po akwizycji WPP i VML stała się największym europejskim biurem amerykańskiej agencji VML. Od listopada 2017 stanowisko CEO VML Poland łączy ze stanowiskiem CEO Grupy Young&Rubicam Brands w Polsce kierując agencjami VML, Y&R Advertising, Wunderman i shoperrmarketingowym Labstore. Zarządza 350 osobowym zespołem z biurami w Warszawie i Krakowie. Był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR, należy do Komitetu  Organizacyjnego EFFIE Awards i Kapituły MIxx Awards IAB. Zarządzana przez niego firma wielokrotnie zdobywała tytuł Interaktywnej Agencji Roku a on sam był nagrodzony tytułem „Człowiek roku” przez IAB Polska, „Człowiek Reklamy” przez magazyn Brief i AdMan 2016 Press w kategorii Człowiek Reklamy.   

Szymon Gutkowski, który pełnił funkcję Prezesa SAR- u przez ostatnie dwie kadencje podziękował wszystkim za współpracę i pogratulował nowemu prezesowi.

– Bardzo wszystkim  dziękuję za zaufanie i współpracę! Pokazujemy na co dzień, że mimo zaciętej konkurencji w biznesie, potrafimy wspólnie budować siłę naszej branży – skutecznie i z uśmiechem. Szczególne podziękowania dla Pawła Tyszkiewicza, Anny Zimeckiej oraz dla wszystkich koleżanek i kolegów z Zarządów.  Bardzo serdeczne gratulacje dla mojego następcy Darka Andriana. Cieszę się, że Prezesem SAR, został człowiek o niepodważalnej pozycji w branży, a przy tym gracz zespołowy. Życzę nowemu Zarządowi samych sukcesów.

Ponadto:

9  nowych agencji  dołączyło do grona agencji zrzeszonych w SAR. Są to: Group M, Braci Studio, OS3, Riverwood, WebTalk, Chapter 1, Grupa Manta, Mea Group, Life on Mars.

  •        Wybrano nowych  członków Zarządu.  

Nowi członkowie Zarządu:

Piotr Piętka – Publicis Media Poland

Maciej Waligóra – Gutenberg Networks Warszawa

Anna Pańczyk – Grey Group Poland

Marcin Jeziorski – Scholz & Friends

  •        Odbyły się także wybory do Rady Nadzorczej .

Na drugą kadencje zostali wybrani :

Katarzyna Łakińska – V&P Group

Igor Kaleński – BBDO Warszawa

Izabela Albrychiewicz – Wavemaker Poland

Rafał Ciszewski – K2

Marcin Gaworski kontynuuje pierwszą kadencję w Radzie Nadzorczej.

www.sar.org.pl

JK

Piłkarskie emocje sięgają zenitu w największej tegorocznej kampanii marki Lay’s. Od 8 maja przez dziesięć tygodni, na kibiców i miłośników chipsów czekają setki nagród. Najciekawszą z nich jest możliwość spotkania z Kubą Błaszczykowskim.

Raz w tygodniu dwie osoby mogą wylosować udział w tym wydarzeniu. Ponadto codziennie można wygrać aż 111 nagród, wśród nich koszulki z nadrukiem podpisu Kuby Błaszykowskiego, zestawy kibica, na które składają się pufa w kształcie piłki i zapas chipsów Lay’s oraz zestaw kina domowego.

Do wzięcia udziału w loterii wystarczy jeden kod z paczki Lay’s, zgłoszony TUTAJ.

Za kampanię telewizyjną odpowiada agencja BBDO Warszawa, kampanię digitalową przygotowała agencja VML, obsługą loterii zajmie się Agencja Reklamowa Avanti, za zakup mediów odpowiada OMD Media Direction.

MW

Producent i dystrybutor tekstyliów reklamowych z Buska-Zdroju będzie miał okazję przedstawić na wrześniowych targach najważniejsze produkty ze swojego asortymentu.

W portfolio Promoefekt można znaleźć przede wszystkim koszulki t-shirt, koszulki polo, bluzy, polary. Firma jest głównym dystrybutorem odzieży marki JHK w Polsce oraz producentem m.in. bluz polarowych.

Wraz ze zbliżającym się początkiem jesieni producent skupi swoją uwagę na odzieży typu polary i bluzy, nie zapominając o najczęściej kupowanych koszulkach  t-shirt.

Na targach będzie można zapoznać się z najnowszymi propozycjami na nadchodzący sezon. Wśród nich znajdzie się POLAR FLRA 340 ze wzmocnieniami na barkach i łokciach oraz trzema kieszeniami na zamek. Jak również BLUZA SWRA 290 w wersji unisex, która jest dostępna aż w 21 kolorach w rozmiarach od S – 3XL. Na uwagę zasługuje też modna bluza dresowa z kapturem SWRA KNG KANGAROO SWEATSHIRT, występująca w wersjach zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

– Podczas prezentacji nie może zabraknąć oczywiście naszego bazowego produktu, którym jest koszulka t-shirt JHK. Jesienią i zimą większa popularnością cieszą się produkty od 170 g do 190 g. Również do haftu proponujemy wyższe gramatury. Jeśli już wspomnieliśmy o hafcie, to oczywiście serdecznie zapraszamy do skorzystania z naszych usług również w tym zakresie. Oprócz haftowania możemy Państwu zaproponować takie techniki nadruku jak: sitodruk, transfer czy inne – wymienia Mirosław Kowalski, właściciel Promoefekt.

Firma zaprasza do odwiedzenia stoiska E3. A na razie swojej strony internetowej: www.jhkpolska.pl.

– Nasi przedstawiciele podczas targów będą do dyspozycji i odpowiedzą na wszystkie Państwa pytania. Dla naszych gości będziemy szykowali miłe niespodzianki. Warto się pośpieszyć, bo ich ilość jest ograniczona! – zachęca Mirosław Kowalski.

FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największe branżowe wydarzenie tego typu w drugiej połowie roku.

Film podsumowujący ubiegłoroczną edycję targów:

JK

 

Żelki Akuku! promuje nowy brand hero – sympatyczny AKUK, który jest bohaterem kampanii reklamowej marki Akuku!. Działania w telewizji, Internecie, prasie handlowej i punktach sprzedaży są potrwają do końca sierpnia, a w kinach do końca roku.

Marka Akuku! postawiła na super bohatera. Został nim sympatyczny AKUK, który ukrył się w każdej paczce żelków, zawadiacko uśmiecha się do konsumentów ze wszystkich opakowań, a ponadto gra główną rolę w najnowszej kampanii marki. Niebieski stworek przetestował odmienione żelki i nowe propozycje Akuku!. Słodkości podbiły jego serce za sprawą wyśmienitego smaku podkręconego większą zawartością soku i wprowadzonej redukcji cukrów.

Kampania reklamowa oparta na haśle marki Akuku! Owocuje zaskoczeniem trwa od maja. Emisję spotu telewizyjnego zaplanowano w stacjach ogólnopolskich: TVP1, TVP2, Polsat i TVN oraz w kanałach tematycznych. Marka postawiła też na filmiki skierowane do dzieci w serwisie You Tube oraz na reklamy w prasie handlowej. W ramach aktywności BTL jest również przewidziana kampania kinowa w sieci Multikino oraz aktywacje w punktach sprzedaży. Wsparciem w placówkach handlowych są dedykowane materiały POSM i niestandardowe ekspozycje z AKUKiem w roli głównej.  

Za koncept kreatywny odpowiada agencja Havas. Spot wyprodukowało studio Human Ark. Media zaplanował oraz zakupił dom mediowy Initiative. Działania PR prowadzi agencja Kolterman Media Communications.

MW

 

Kiedy w 2012 roku powstało Mobile Trends Conference, było jednym z pierwszych tego typu wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, a jego organizatorzy nie mieli doświadczenia w tego typu przedsięwzięciach. W ciągu siedmiu lat konferencja urosła prawie 4-krotnie, w 2018 roku gromadząc ponad 500 uczestników zainteresowanych stanem i przyszłością branży mobile. O początkach Mobile Trends Conference i największych wyzwaniach organizatorskich rozmawiamy z Robertem Rachwałem, pomysłodawcą i organizatorem MTC.

Jak wyglądała organizacja pierwszej konferencji? Co było najtrudniejsze?

Przed organizacją pierwszej edycji Mobile Trends kompletnie nie mieliśmy doświadczenia w organizacji eventów. To była tak naprawdę bardzo spontaniczna decyzja o zorganizowaniu konferencji poświęconej technologiom mobilnym. Wiązało się to oczywiście z wieloma przygodami, badaniem rynku, zaskoczeniem, jeśli chodzi o ilość uczestników – musieliśmy przekładać termin. Początkowo zaplanowaliśmy, że to będzie grudzień, daliśmy sobie za mało czasu na przygotowanie i w związku z ogromnym zainteresowaniem musieliśmy przełożyć termin na styczeń. Ale to wyzwanie i pierwszą konferencję oceniam bardzo pozytywnie i była to fajna przygoda, która rozpoczęła historię całej serii konferencji Mobile Trends.

Ile czasu minęło od momentu podjęcia tej spontanicznej decyzji o organizacji Mobile Trends w 2012 roku do odbycia się eventu?

O ile dobrze pamiętam, to były jakieś dwa miesiące. Stwierdziliśmy, że organizujemy konferencję, miał to być mały event, natomiast wyzwania organizacyjne, kwestia przygotowania sali, wyboru prelegentów, znalezienia sponsorów okazały się dużo bardziej czasochłonne niż myśleliśmy i w konsekwencji musieliśmy przesunąć event o miesiąc.

Jak konferencja zmieniała się w kolejnych edycjach?

Każda edycja jest trochę inna, bo za każdym razem staramy się wprowadzać nowe rozwiązania. Największa zmiana zaszła pod kątem tematyki i ilości dni. Zaczynaliśmy od jednego dnia podzielonego na dwie ścieżki tematyczne – jedna skierowana do biznesu, a druga do deweloperów, dotycząca technicznych aspektów tworzenia aplikacji. Kolejne edycje trwały już dłużej i obie ścieżki tematyczne były rozbite na osobne dni. Był również taki moment w historii Mobile Trends, że konferencja trwała aż 3 dni – dołączyliśmy dzień z prelekcjami bardziej marketingowo-inspirującymi, niekoniecznie związanymi z tematyką mobile. Obecnie wróciliśmy do wcześniejszych założeń, odeszliśmy od prelekcji technicznych dla programistów i skupiamy się wyłącznie na biznesowej stronie mobile’u, marketingu i kwestiach związanych z projektowaniem UX.

W niektórych latach organizowałeś nawet dwie konferencje w roku [Mobile Trends for Marketers i for Business – red.]. To były eventy takiej samej wielkości?

To były nieco mniejsze, dodatkowe imprezy, które odbywały się w maju. Dziś już wiadomo, że i w tym roku przygotowujemy specjalną edycję konferencji Mobile Trends. Tym razem będzie ona dedykowana branży e-commerce.

Myślałem, że porzuciliście już organizację dodatkowych konferencji, ale okazuje się, że tak się nie stało.

To były różne sploty wydarzeń, które pozwalały nam organizować dodatkową edycję lub świadome decyzje, które podejmowaliśmy o jej nieorganizowaniu w danym roku. Taki dodatkowy event ma dla nas zarówno plusy, jak i minusy, bo jesteśmy firmą, która nie zajmuje się wyłącznie organizacją konferencji. Na co dzień tworzymy swoje projekty informatyczne i aplikacje webowe dla różnorodnych klientów. Jednak w tym roku zapadła decyzja o organizacji dodatkowej edycji Mobile Trends. Nie odbędzie się ona, jak poprzednie, w maju, ale na początku jesieni.

W jakim celu firma, której core-business to tworzenie aplikacji na zlecenie, organizuje konferencje? Robicie to dla przyjemności?

ClickMaster Polska był jedną z niewielu firm w kraju, które tworzyły strony mobilne, jeszcze w protokole WAP (Wireless Application Protocol). To spowodowało nasze zainteresowanie tematyką mobile. Chcieliśmy pogłębiać wiedzę, jednak w Polsce nie było to możliwe. To spowodowało chęć organizacji konferencji poświęconej właśnie tej tematyce. Chcieliśmy stworzyć miejsce wymiany wiedzy i doświadczeń, stworzyć społeczność wokół tej tematyki. Choć ścieżka rozwoju firmy poszła w inną stronę i dziś naszym rdzeniem są aplikacje webowe, to zainteresowanie tą tematyką nie minęło, a Mobile Trends jest dla nas dodatkowym elementem działalności, który z przyjemnością tworzymy co rok.

Jedna konferencja odbywała się w lutym, a druga w maju. To bardzo mało czasu. Jak dawaliście sobie z tym radę?

Na pewno organizacja drugiej edycji dwa-trzy miesiące po pierwszej to ciężkie zadanie, bo czasu na przygotowanie, znalezienie odpowiednich prelegentów jest ekstremalnie mało. Zawsze było to dla nas duże wyzwanie i dlatego majowe odsłony Mobile Trends są mniejsze. Między innymi dlatego w tym roku postanowiliśmy, że dodatkowa edycja nie odbędzie się w maju, a we wrześniu, żeby mieć więcej czasu na jeszcze lepsze przygotowanie tej konferencji.

Co było największym wyzwaniem w organizacji tegorocznej edycji MTC?

Dużym wyzwaniem jest dla nas znalezienie odpowiedniego miejsca na konferencję. Mamy wizję naszego eventu, wiemy ile chcemy mieć mniej więcej osób, ilu prelegentów, jak to powinno wyglądać i czasami okazuje się, że trudno jest znaleźć salę, która by spełniła nasze oczekiwania. Razem z konferencją odbywa się też gala rozdania nagród Mobile Trends Awards, dlatego w tym roku zdecydowaliśmy się rozbić organizację tych dwóch wydarzeń na dwa różne miejsca. To wymagało od nas odpowiedniej logistyki, dużego zaangażowania osób odpowiedzialnych za galę, żeby to wszystko sprawnie i szybko zadziałało. W sumie zorganizowaliśmy dwa osobne eventy w dwóch różnych miejscach prawie w tym samym czasie, a każde z tych wydarzeń (konferencja czy gala MTA) ma inne elementy wymagające zaangażowania czy przygotowania.

Wspomniałeś o Mobile Trends Awards – to nagrody branży dla branży?

Wręcz przeciwnie. Nie chcemy, żeby były za takie uznawane. W głównej mierze nagradzamy firmy, które zdecydowały się na wdrożenie aplikacji, a nie które je wyprodukowały. Chcemy sprawić, żeby te firmy czuły się docenione, że posiadają aplikację, która jest warta uwagi, dobrze zaprojektowana. Przy okazji napędzamy też rynek. Oczywiście nagradzamy również firmy, które są producentami aplikacji, ale one otrzymują wyróżnienie, a główna nagroda trafia do firmy, która jest jej właścicielem

Nagradzacie w wielu kategoriach, a zwycięzcy to często duże, międzynarodowe i rozpoznawalne firmy. Na Waszej stronie internetowej pada zdanie: „już od 7 lat jest to najbardziej prestiżowa nagroda, nazywana Oscarem branży mobilnej w Polsce.” To wielkie słowa. Czym udało Wam się wypracować taką pozycję?

Jest wiele czynników, które na to wpływają. Przede wszystkim nagrody, które przyznajemy, od lat wyróżniają faktycznie najlepsze aplikacje. Kapituła konkursowa, która ocenia uczestników to niezależni eksperci, mający ogromną wiedzę i doświadczenie w tym temacie. Dzięki temu Mobile Trends Awards są uznawane za bardzo obiektywne i niezależne. Druga kwestia to wspomniany już fakt, że nie są to nagrody branży dla branży, a branży dla firm decydujących się na rozwiązania mobilne. Pozycję zawdzięczamy też nagrodzie przyznawanej przez internautów w głosowaniu online.

Jak różnią się wyzwania, przed jakimi stawałeś przy pierwszej edycji MTC w 2012 roku od tych z 2018?

Na pewno różnicą jest skala eventu, z jaką się mierzymy, bo konferencja przez te lata urosła 3-4 razy. Podczas pierwszej edycji było około 150 osób, na naszej największej ponad 550. Druga kwestia to doświadczenie – pierwszą edycję organizowaliśmy bez żadnego zawodowego przygotowania w tym temacie. Po tych 7 edycjach zupełnie inaczej podchodzimy do organizacji, chociażby mając świadomość tego, co może nas spotkać, z jakimi problemami możemy się zmierzyć. To doświadczenie daje nam duże ułatwienie w organizacji, ale oczywiście nie oznacza, że każda kolejna edycja Mobile Trends nie zaskakuje nas czymś nowym.

Jak duży zespół organizuje rokrocznie MTC? Jak urósł przez lata?

Organizacją zajmują się przede wszystkim trzy osoby, pomysłodawcy Mobile Trends – Edyta, Rafał i ja. Już od pierwszej edycji towarzyszyli nam i pomagali znajomi. Oprócz tego przy evencie pracuje zespół ClickMastera – przed konferencją pomaga nam w przygotowaniach, tworzy projekty graficzne, stronę www, system zapisów na konferencję, itp., Od kilku edycji staramy się mieć w zespole również dedykowane osoby, które cały rok pracują nad organizacją konferencji. Obecnie w przygotowaniach bierze udział 6-7 osób, a podczas samej konferencji jest nas około 12-15.

Przy których aspektach organizacyjnych korzystasz z podwykonawców?

Oczywiście wynajmujemy miejsce, catering, konferansjera, usługi foto/wideo, natomiast większość pozostałych elementów staramy się ogarniać we własnym zakresie – marketing, PR, pozyskiwanie patronów medialnych – to wszystko jest w naszym zespole. Czasami zdarza się, że korzystamy z zewnętrznej pomocy jeśli chodzi o reklamę i marketing, natomiast są to sporadyczne i tylko częściowe działania.

Obsługa techniczna zwykle zapewniana jest przez obiekt, w którym wynajmujemy salę. Zwracamy szczególną uwagę na dobre działanie internetu ze względu na tematykę konferencji. Wydarzenie dotyczące mobilności bez sprawnego internetu byłoby niekoniecznie dobrze odbierane.

W wielu ankietach przeprowadzanych z organizatorami eventów stabilne WI-FI jest wskazywane jako jeden z najważniejszych elementów i jednocześnie rzecz, z którą bardzo często jest problem. Jak to wygląda w praktyce?

Bardzo się to zmieniło na przestrzeni lat i faktycznie 5-6 lat temu dobre WI-FI było absolutną koniecznością na evencie i jeśli był z nim jakikolwiek problem, to odbijało się to na wizerunku konferencji. Taki problem był od razu zgłaszany i musieliśmy błyskawicznie interweniować. Natomiast biorąc pod uwagę dzisiejszą łatwość dostępu do internetu i duże pakiety transferu danych na smartfonach, liczba uczestników, którzy korzystają głównie z wi-fi jest coraz mniejsza. Mimo wszystko nie lekceważymy tego tematu, bo zdarzają się sytuacje, kiedy – jak choćby podczas tegorocznej edycji – okazało się w ostatniej chwili, że prelegent z Dublina nie może do nas dotrzeć i zorganizowaliśmy wideokonferencję. Musieliśmy mieć do tego odpowiednie parametry internetu, bo nie mogliśmy sobie pozwolić na przerwy i opóźnienia w transmisji obrazu i dźwięku.

Jak typujesz i selekcjonujesz prelegentów?

Mamy dwie ścieżki. Część prelegentów wybieramy sami – obserwujemy działania osób, które wyróżniały się w branży, które pracują w firmach mających w danym momencie ciekawy produkt, o którym mogą opowiedzieć. Drugim sposobem jest call for papers – otwarty formularz, przez który osoby chętne do wygłoszenia prelekcji mogą się zgłaszać. Muszą opisać siebie i prelekcję, którą chcą wygłosić podczas Mobile Trends, a później wewnątrz zespołu omawiamy te zgłoszenia i podejmujemy decyzje. Część prelegentów zgłoszonych przez call for papers wybierają w formie głosowania internauci. Od kolejnych edycji w tym wyborze będzie nas też wspierać rada programowa, która w większości będzie się składać z osób, które zasiadają w kapitule konkursowej Mobile Trends Awards.

Jak promujecie konferencję?

Stosujemy raczej standardowe metody promocji, czyli kampanie płatne AdWords i na Facebooku. Kolejnym elementem jest odpowiedni dobór patronów medialnych, bo dzięki nim i ich zasięgowi również docieramy do nowych osób. Natomiast uważam, że najlepszą promocją Mobile Trends są opinie i rekomendacje innych uczestników. Większość osób, które pojawiają się na Mobile Trends, w ankietach zaznacza, że słyszało o Mobile Trends od znajomych i dlatego zdecydowało się na przyjście. Siła rekomendacji jest bardzo duża, natomiast nie zapominamy o innych formach promocji.

Czy i jak badacie satysfakcję uczestników?

Tak, zawsze badamy. W aplikacji konferencyjnej [Mobile Trends jest klientem Meeting Application – red.] mamy dostępną ankietę, którą uczestnicy wypełniają podczas lub po konferencji. Mają też możliwość oceniania poszczególnych prelegentów i ich wystąpień z poziomu aplikacji. Dzięki temu wiemy jakie tematy i jacy prelegenci spełnili ich oczekiwania i na podstawie tych danych możemy wyciągnąć wnioski na kolejne edycje Mobile Trends. Istotną kwestią w naszych ankietach jest nie tylko ogólna ocena wydarzenia, ale jej rozbicie na poszczególne elementy eventu. Pytamy uczestników o to, jak oceniają dostęp do informacji, komunikację z innymi uczestnikami przed konferencją, program, miejsce, w którym odbywa się konferencja, czy catering. Wszystkie te aspekty są ważne, bo przecież konferencja to nie tylko prelekcje, ale też to, co dzieje się po konferencji, czy miejsce jej organizacji i możliwości networkingowe.

Z jakiego elementu MTC jesteś najbardziej zadowolony jako organizator?

Jestem zadowolony z całokształtu i z tego, że już od tylu lat jesteśmy na rynku, a konferencja cały czas cieszy się dużą popularnością, mimo rosnącej konkurencji w tym obszarze.

Bywasz na innych konferencjach?

Tak, staram się bywać na tych największych, najciekawszych wydarzeniach. Wiadomo, że konferencji poświęconych marketingowi czy branży IT jest bardzo dużo, ale co roku wybieram kilka, na które się wybieram. Nie tylko ze względów merytorycznych, ale też żeby podpatrzeć kwestie organizacyjne, poznać nowe osoby.

Czyli jesteś tam bardziej jako uczestnik czy organizator podpatrujący rozwiązania?

W moim przypadku nie da się tego rozdzielić. Staram się jak najwięcej wyciągnąć z prelekcji, ale drugim okiem patrzę przez pryzmat organizatora konferencji.

Co Twoim zdaniem jest kluczowym elementem każdej konferencji?

W moim osobistym odczuciu takich elementów jest kilka. Przede wszystkim merytoryka i tematyka prelekcji. Druga kwestia to ludzie, którzy przyjeżdżają na konferencję, networking i atmosfera, która podczas eventu panuje.

Networking – mocniejszy podczas konferencji czy na after party?

W obu miejscach, ale to zależy też od sposobu organizacji konferencji i tego jakie daje możliwości do networkingu. Zdarzało mi się być na konferencjach, gdzie przerwa kawowa trwała 10 minut i nie było niestety możliwości porozmawiania z innymi osobami bez spóźnienia się na kolejną prelekcję. Również jeśli chodzi o imprezę po konferencji, to mocno zależy od organizacji. Może się zdarzyć, że zbyt głośna muzyka uniemożliwi efektywny networking. Czynników, które wpływają na organizację dobrych warunków do rozmów biznesowych jest bardzo dużo. Nie da się natomiast określić, który networking jest lepszy, czy skuteczniejszy. Myślę, że warto rozmawiać i poznawać ludzi zarówno na konferencji, jak i pojawić się na after party.

Czym Mobile Trends Conference jest dla Ciebie, jako organizatora?

Jest to coś, z czym jestem bardzo związany. Organizacja konferencji poświęconej mobilności to nasz własny pomysł, który powstał 7 lat temu, kiedy inne tego typu imprezy nie istniały. Jest to coś, co daje nam dużo satysfakcji i radości. Zwłaszcza, kiedy słyszymy pochwały od uczestników lub otrzymujemy maile z podziękowaniami od prelegentów, czy z gratulacjami za świetną organizację. To buduje i sprawia, że chcemy i lubimy to robić.

Macie aspiracje europejskie?

Pierwsze nasze myśli o ekspansji były związane z wyjściem poza Kraków. W Warszawie łatwiej byłoby nam zgromadzić uczestników, bo jest tam obecna duża część grupy docelowej. Uczestnicy nie musieliby jechać do Krakowa, wynajmować hotelu, opłacać transportu. Natomiast Mobile Trends od początku jest związany z Krakowem i stwierdziliśmy z zespołem, że chcielibyśmy, żeby tak zostało. Zwróć uwagę, że nawet nasze logo nawiązuje do Krakowa.

Wiem, że jest trochę zbyt wcześnie, żeby pytać (w marcu była edycja 2018), ale – jakie masz plany na 2019, jeśli chodzi o MTC?

Równocześnie z przygotowywaniem jesiennej edycji konferencji, przygotowujemy się także  do przyszłorocznej odsłony Mobile Trends. Mamy już wstępne typy terminów, szukamy też miejsca, przeglądamy nowe obiekty, które powstają  w Krakowie i myślę, że już niedługo będzie się pojawiać coraz więcej szczegółów. Po podsumowaniu Mobile Trends 2018 mamy wstępnie ustaloną wizję przyszłorocznej edycji. Ta konferencja to projekt całoroczny, więc cały czas o tym myślimy.

Czy możesz coś zdradzić z tych planów?

Nie mogę jeszcze niczego zdradzić, bo nie jest to jeszcze na 100% pewne. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to dla dotychczasowych uczestników będzie to zupełnie nowe, bardzo ciekawe miejsce, którego jeszcze nie znają i w którym żadna edycja Mobile Trends Conference się nie odbyła. Mam nadzieję, że zaskoczymy również uczestników świetnie dobranymi tematami prelekcji, które będą pokazywać trendy w tej branży.

Rozmawiał Tomek Chojnacki, Meeting Application

Mobile Trends Conference and Awards

Konferencja poświęcona w głównej mierze trendom oraz marketingowi w kanale mobile, skierowana do osób z obszaru biznesu, marketingu, do kadry zarządzającej i wszystkich firm, które chcą wdrażać w tym kanale swoje rozwiązania. Konferencji towarzyszy gala wręczenia nagród Mobile Trends Awards.

Robert Rachwał – Od ponad 7 lat właściciel firmy ClickMaster Polska specjalizującej się w tworzeniu dedykowanych stron mobilnych, stron responsywnych (RWD) oraz aplikacji webowych. Współpracował z takimi podmiotami jak Fibaro, Hasco-Lek, Grupa Vive, Budmat, Województwo Zachodniopomorskie czy Miasto Szczecin. Pomysłodawca i główny realizator Mobile Trends Conference, pomysłodawca i przewodniczący kapituły konkursowej Mobile Trends Awards, redaktor naczelny serwisu MobileTrends.pl. Twórca jednego z pierwszych w Polsce raportu na temat mobilnego internetu, autor wielu artykułów branżowych. Współtwórca start-upu myvod.io oraz właściciel kilku sklepów internetowych. Absolwent Elektronicznego Przetwarzania Informacji na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Zarządzania na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Pasjonat i obserwator najnowszych technologii i trendów w branży mobile.