Logo


Zastępcą Dyrektora ds. Komunikacji z Publicznością w Muzeum Warszawy został Mateusz Labuda – menedżer kultury, fundraiser, ekspert w dziedzinie transformacji instytucji kultury i rozwoju publiczności. Nowe stanowisko związane jest z szerszymi zmianami w Muzeum Warszawy, które weszły w życie na początku 2019 roku.

Od listopada 2011 do grudnia 2018 roku Mateusz Labuda sprawował funkcję Zastępcy Dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie kierował zmianą wizerunku i rozwojem MNW. W Muzeum Warszawy będzie zajmował się strategią marketingową i promocyjną oraz strategią komunikacji z publicznością. Będzie również odpowiedzialny za działalność edukacyjną i wydawniczą, pozyskiwanie funduszy i organizację wystaw.

– Po otwarciu drugiej części wystawy głównej w czerwcu 2018 roku oraz zakończeniu modernizacji siedziby na Rynku Starego Miasta, wszystkie oddziały Muzeum Warszawy odzyskały możliwość pełnej realizacji zadań merytorycznych. Naszym podstawowym celem jest dzisiaj postawienie muzeum na właściwym mu miejscu na mapie kulturalnej Warszawy i kraju oraz dotarcie z naszą działalnością do szerokiej – polskiej i międzynarodowej – publiczności. Dlatego podjęłam decyzję o utworzeniu nowego stanowiska dyrektorskiego i właściwego mu obszaru w nowej strukturze organizacyjnej. Ogłoszony konkurs wygrał Mateusz Labuda – mówi dyrektorka Muzeum Warszawy Ewa Nekanda-Trepka.

Mateusz Labuda jest absolwentem studiów MBA Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej oraz Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki (kierunek: politologia ze specjalizacją administracja rządowa i samorządowa). Wcześniej studiował na Wydziale Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego (1988–1990), a następnie na Wydziale Filologii Polskiej oraz Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1990–1993).

W latach 1991–2011 pracował jako menedżer i wydawca muzyczny: był menedżerem zespołu Maanam (1993–2007), współprowadził firmę fonograficzną Kamiling Co (1992–2010) oraz prowadził własną firmę fonograficzną Cosmopolis (1998–2011).

JK

Somersby prezentuje odświeżone opakowania i wdraża nową platformę komunikacyjną pod hasłem „Isn’t that wonderful”. Nowa idea kreatywna podkreśla, że Somersby jest marką optymistyczną, pełną energii, otwartą, i wyznaczającą trendy.

Odświeżenie wizerunku marki podkreśla jej towarzyski i optymistyczny charakter.

– W świecie Somersby wszystko jest możliwe. Tutaj szklanka jest zawsze do połowy pełna. I tym optymizmem chcemy zarażać naszych konsumentów. W ramach nowej platformy komunikacyjnej pod hasłem „Isn’t that wonderful”, przygotowaliśmy spot reklamowy, komunikację w digitalu oraz wiele aktywacji angażujących konsumentów i zapraszających ich do świata Somersby. Odświeżyliśmy szatę graficzną tak, aby jeszcze mocniej podkreślała charakter naszej marki – mówi Agata Jaworska, Senior Brand Manager Somersby.                          

Nowe jabłonie zakwitły na opakowaniach Somersby

Odmieniony branding odzwierciedla cechy bliskie Somersby – optymizm, żywe i apetyczne kolory oraz wyznaczanie trendów. Dzięki systemowi Fix&Flex, odświeżone logo zapewnia komunikację wariantów smakowych przy zachowaniu spójności całej marki. Stałym elementem nowego logo, wspólnym dla wszystkich wariantów Somersby (czyli tzw. Fix), pozostaje charakterystyczne drzewo jabłoni. Dynamicznie zmienia się natomiast jego charakter oraz kolor (tzw. Flex) – pozwalając na czytelną komunikację wariantu smakowego.

Nowy spot w ogrodzie Somersby

Walory marki podkreśla również nowy spot, w którym grupa przyjaciół spotyka się w pięknym ogrodzie. Z właściwym dla marki dystansem i humorem z humorem przyjmują oni wszelkie niespodzianki, a przy tym doskonale  bawią się w swoim towarzystwie.

 Nowe opakowania wchodzą właśnie na półki sklepowe. Zmiany na marce Somersby są projektem globalnym. Nową architekturę marki stworzyła agencja Elmwood, za przełożenie projektu na opakowania odpowiada agencja Everland. Spot przygotowała agencja Grey, jego adaptacją na polski rynek sfinalizowało Work&Fun. Reklamę można już zobaczyć w największych stacjach telewizyjnych.

Spot obejrzeć można: TUTAJ.

JK

O edukowaniu konsumentów na temat whisky, stylu marki, roli event marketingu w jej promocji, promowaniu odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu oraz inicjatywach proekologicznych mówi Tadeusz Rusek, Senior Brand Manager Ballantine’s.

Ballantine’s to gama niepowtarzalnych whisky pochodzących z 4 zakątków Szkocji, początki marki sięgają roku 1827. Taka wieloletnia tradycja zobowiązuje… Jakie strategie reklamowe i narzędzia komunikacji z konsumentem są dla marki najistotniejsze?
Rynek whisky w Polsce cały czas rośnie. Wynika to po części z faktu, że whisky przestaje być postrzegana jako trunek luksusowy, trudno dostępny, kupowany głównie jako prezent lub na wyjątkowe okazje. Dziś konsumenci coraz częściej wybierają go po prostu ze względu na smak. Stajemy się też bardziej wymagający. Jakość wybieranego trunku jest dla nas równie ważna jak cena – jesteśmy skłonni zapłacić więcej za dobrą, rocznikową whisky. Jednak sama świadomość na temat tego alkoholu w Polsce jest wciąż dosyć niska. Nie wiemy, co różni whisky szkocką od irlandzkiej, co to single malt, a co blend. Dlatego pojawił się pomysł na kampanię, której głównym celem jest edukowanie konsumentów na temat whisky, a konkretnie – Ballantine’s. Największym wyzwaniem było znalezienie ciekawej i wyróżniającej się na tle konkurencji formuły. Tak pojawiła się koncepcja serialu, który w sposób przystępny i angażujący opowie historię naszej marki oraz wartości, które sobą reprezentuje, jednocześnie edukując na temat whisky.

Aktorzy na premierze serialu Kropla Prawdy – Angle’s Share.

Ballantine’s to jeden z liderów kategorii whisky blended na świecie. Jak można określić styl marki, na czym oparta jest jej wyjątkowość i siła?
Ballantine’s jest także liderem w Polsce, jeśli chodzi o mainstreamowe whisky. Praktycznie od początku istnienia marki George Ballantine’s promował ideę „Bądź zawsze wierny sobie, a doskonałość zawsze będzie przy Tobie – Stay true and excellence will always be by your side”. „Stay True” to motto, które przyświeca Ballantine’s do dzisiaj, co najlepiej odzwierciedla nasza globalna platforma True Music. W ramach platformy promujemy ambitną, niestandardową muzykę i jej twórców, którzy tworzą niezależnie od trendów czy mody, ale zawsze w zgodzie ze sobą i ze swoimi przekonaniami. Dzięki takiemu podejściu właściciele serii kultowych eventów „Boiler Room” nawiązali z nami współpracę, co zaowocowało serią imprez, organizowanych na całym świecie. To nie są jedyne wyróżniające nas aktywności. W ramach naszych działań edukacyjnych w wakacje tego roku na profilu Ballantine’s uruchomiliśmy wyjątkowe narzędzie: chatbota w formie personalnego barmana, na podstawie indywidualnych preferencji smakowych proponującego przepis na konkretny koktajl. Dodatkowo wprowadziliśmy grę, której uczestnicy wcielali się w barmanów i przygotowywali koktajle dla swoich gości. Jeżeli się pomylili – nie trzymali się przepisu lub nie zapamiętali zamówienia – tracili „barmańską reputację”. To kolejny przykład, jak udaje nam się angażować naszych konsumentów w markę oraz zaszczepiać im wiedzę na jej temat.

W ubiegłym roku marka Ballantine’s we współpracy z agencją MullenLowe Warsaw stworzyła internetowy serial kryminalny osnuty wokół procesu powstawania whisky. Jaki jest cel tego projektu branded entertainment?
Przede wszystkim, wzmocnienie wizerunku marki oraz zwiększenie grupy jej konsumentów. Chcemy wciągnąć Polaków w fascynujący świat whisky i przekazać im wiedzę o tym trunku w przystępny i angażujący sposób. Jestem przekonany, że ten nietuzinkowy serial wzmocni postrzeganie marki jako aspiracyjnej i nowoczesnej, idealnie wpisującej się w styl życia naszej grupy docelowej.

Strefa Ballantine’s True Music na festiwalu Audioriver.

Wspominał Pan wcześniej o wyjątkowej kampanii – Ballantine’s True Music. Skąd pomysł na takie działania wspierające muzyków, którzy z pasją realizują swoje marzenia?
W ramach True Music wspieramy utalentowanych, ambitnych twórców muzycznych, którzy działają według własnych zasad, nie zwracając uwagi na sławę czy korzyści finansowe. Nawiązaliśmy współpracę z Boiler Room i wspólnie organizujemy eventy muzyczne na całym świecie. Obecnie trwa edycja Boiler Room Africa, w ramach której na terenie Afryki odbędzie się sześć wyjątkowych eventów, prezentujących potencjał i wyjątkowość lokalnych artystów.

Marka często decyduje się na limitowane edycje opakowań i etykiet wybranych produktów Ballantine’s. Czy zmiany wizerunkowe przynoszą oczekiwany skutek reklamowy i sprzedażowy?
Edycje limitowane to ważny element strategii sprzedażowej. Widać to zwłaszcza w takich okresach jak święta Bożego Narodzenia, gdy konsumenci poszukują na półkach nie tylko trunków na świąteczny stół, ale także prezentów. By zwrócić uwagę kupujących, produkt musi wyróżniać się na półce na tle konkurencji. Z tego powodu od lat przygotowujemy na Święta edycje limitowane oraz zestawy upominkowe. W 2018 roku na konsumentów czekał Ballantine’s Finest w zestawie z elegancką szklanką oraz Ballantine’s 12 YO w zestawie z kompletem szklanek lub piersiówką. Bazując na naszych doświadczeniach z lat poprzednich mogę stwierdzić z dużą dozą pewności, że nasze zestawy znalazły się pod wieloma choinkami.

Materiały POS to duża część marketingu alkoholi. Jak ważna jest dla marki Ballantine’s reklama w miejscu sprzedaży? Jakie działania na tym polu prowadzicie?
Reklama w punkcie sprzedaży jest nadal bardzo ważna, pomimo naszych zwiększonych inwestycji w digital, ponieważ większość decyzji zakupowych jest wciąż podejmowanych przy sklepowych półkach. Dlatego skupiamy się głównie na komunikacji przez produkt, co daje nam szeroki zasięg oraz w ramach kluczowych aktywacji inwestujemy w niestandardowe materiały POS dla kanałów ON i OFF Trade. Najlepszym przykładem mogą być materiały promujące serial Kropla Prawdy – Angel’s Share, na których umieściliśmy kod QR. Wystarczy włączyć aparat fotograficzny w telefonie i najechać na kod, a w telefonie wyświetli się nam serial!

Strefa Ballantine’s True Music na festiwalu Audioriver.

Jak wysokoprocentowe alkohole pozycjonują się w świecie nowych mediów, gdzie zdecydowaną grupę odbiorców stanowią nieletni?
Wiele z naszych działań prowadzimy na kanałach social media gdzie, według Raportu Sotrender, marka Ballantine’s jest numerem 1 jeżeli chodzi o zasięg i zaangażowanie fanów. Jednakże cała nasza komunikacja zawsze kierowana jest wyłącznie do osób pełnoletnich – wejście na nasze strony wymaga przejścia przez bramki wiekowe, a wszystkie kampanie projektujemy tak, aby były targetowane do starszej widowni. Jako część grupy Wyborowa Pernod Ricard, aktywnie angażujemy się w inicjatywy oraz kampanie edukacyjne dotyczące świadomej konsumpcji alkoholu. O tym aspekcie pamiętamy także w trakcie organizowanych przez nas eventów i wydarzeń specjalnych. Jednym z przykładów takich działań są dystrybuowane w trakcie naszych imprez alko-kalkulatory, dzięki którym uczestnicy naszych wydarzeń mogą sprawdzić poziom stężenia alkoholu. Dbamy, by nasi goście bawili się dobrze, ale przede wszystkim bezpiecznie.

Jaką część Waszego marketingu zajmują eventy, jakie działania w ramach event marketingu podejmujecie?
Rynek whisky dynamicznie rośnie, a młodzi ludzie coraz częściej wybierają ten trunek, dlatego chcemy, aby ich pierwszym wyborem była marka Ballantine’s. Skupiamy się na wydarzeniach muzycznych, ponieważ muzyka i dobra zabawa są bardzo ważne dla naszej grupy docelowej, a także są głęboko osadzone w DNA marki. W najbliższych latach będziemy rozwijali platformę muzyczną True Music – jednym z jej elementów są festiwale muzyczne. Dzięki współpracy z działem eventów dotarliśmy do ponad 50 000 konsumentów podczas dwóch wielkich festiwali: Tauron Nowa Muzyka oraz Audioriver. Nasi konsumenci mogli przekonać się, że True Music to nie puste hasło, a idea pełna życia. Mieliśmy własną scenę muzyczną, na której wystąpiły takie gwiazdy jak Flirtini czy Rasmentalism. True Music to nie tylko festiwale: w lipcu ruszyły eventy True Music w najlepszych lokalach w Polsce. Na koniec muszę się pochwalić, że w najbliższych latach nadal będziemy współpracować z Boiler Room, a jeden z eventów nadchodzącej edycji Boiler Room x Ballantine’s odbędzie się w Warszawie.

Segment Corporate Social Responsibility jest istotną częścią składową polityki marki. Jakie aktywności podejmujecie w tym zakresie?
Ballantine’s jest częścią międzynarodowego koncernu Pernod Ricard. Działania CSR wynikają z globalnej polityki firmy i obejmują wszystkie marki, które do niej należą. Grupa Pernod Ricard rozumie swoją odpowiedzialność wobec społeczeństwa, dlatego promowanie odpowiedzialnej konsumpcji naszych marek jest częścią naszej etyki biznesu. Od wielu lat, we współpracy z innymi przedstawicielami branży, działamy aktywnie na rzecz edukacji społeczeństwa na temat świadomej konsumpcji alkoholu. Jednym z flagowych działań organizacji branżowej ZP PPS, której jesteśmy członkiem, jest ogólnopolska kampania „Piłeś – nie jedź”, w ramach rządowego programu „Razem bezpieczniej”. Od 2008 roku wspieramy program „Europejska Noc bez Wypadku”, w który zaangażowane są kluby taneczne w całej Unii Europejskiej. Innym ważnym projektem z zakresu edukacji o odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu jest program „Pływam bez promili” rozwijany od kilku lat przez Stowarzyszenie Polska Wódka. Bardzo ważnym aspektem naszych działań CSR są kwestie związane z ochroną środowiska naturalnego. Grupa od lat konsekwentnie wspiera różne inicjatywy proekologiczne, dołączyła w tym roku do międzynarodowej inicjatywy pro-środowiskowej o nazwie „Nowa Gospodarka Tworzywami Sztucznymi”. Jako jeden z 250 sygnatariuszy, zobowiązalismy się do przeprowadzenia konkretnych działań na rzecz ochrony środowiska do 2025 roku. Wśród naszych zobowiązań znajdują się m.in.: wykorzystywanie tworzyw sztucznych, czy pochodzących z recyklingu w produkcji opakowań. W ramach realizacji tych zobowiązań, na początku 2018 roku, zrezygnowaliśmy m.in. z plastikowych rurek i mieszadełek do koktajli na rzecz rozwiązań biodegradowalnych. W Polsce, Wyborowa Pernod Ricard, do której należy marka Ballantine’s, była pierwszą firmą z branży alkoholowej, która wprowadziła takie proekologiczne rozwiązanie na wszystkich eventach swoich marek. Inną, globalną inicjatywą jest Responsib’ALL Day. To akcja, której celem jest szerzenie kluczowej wartości firmy jaką jest Conviviality, czyli szerzenie przyjaznej atmosfery, nie tylko w pracy, ale również poza biurem. Projekt od ośmiu lat angażuje wszystkich pracowników firmy na całym świecie – ponad 18 500 osób. Co ważne, choć kampania jest organizowana na poziomie globalnym, konkretne działania wybierane są na poziomie lokalnym, by najlepiej odpowiadały na potrzeby lokalnych społeczności. W Polsce, pracownicy od kilku lat angażują się w projekty dedykowane seniorom. Wspólnymi siłami przeprowadziliśmy rewitalizację ogrodów w domach pomocy społecznej w Warszawie, Poznaniu i Zielonej Górze.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Tadeusz Rusek – Senior Brand Manager Ballantine’s. Posiada ponad dziesięcioletnie doświadczenie w planowaniu i realizacji strategii marketingowych. Ekspert ds. marketingu sportu, wykładowca SGH na wydziale Marketingu (kierunek marketing sportu). Z firmą Wyborowa Pernod Ricard związany od 2016 r. Wcześniej przez ponad dziewięć lat pracował w Kompanii Piwowarskiej, gdzie odpowiadał za działanie marketingowe marki Tyskie i sponsoringowe dla marek Tyskie, Lech, Żubr czy Grolsch. Przed objęciem funkcji Senior Brand Managera marki Ballantine’s, zajmował się takimi markami jak: Wyborowa, Pan Tadeusz, Havana, Martell, Malibu, Olmeca, Seagrams.

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

STAR EVENT jest innowacyjną firmą z branży eventowej, która rozwija się w zdumiewającym tempie. 2018 rok to pasmo sukcesów – zrealizowali 1348 projektów, otworzyli nowy oddział firmy, zaangażowali się w wydarzenia charytatywne i wciąż nie zwalniają tempa. Wchodzą w Nowy Rok ze świeżymi pomysłami – nowa strona, rebranding, nowe podejście, nowe produkty, nowe twarze w firmie. Czas na energetyczną eksplozję!

Choć wydawać by się mogło, że najważniejszą rolę odgrywa przesłanie wynikające z danego wydarzenia, uczestnicy bardzo często zwracają uwagę na całą otoczkę. Dlaczego? Otóż ludzie lubią rzeczy ładne, starannie przygotowane, wykonane z dbałością o każdy detal. Udowadnia to kult mediów społecznościowych, w których wciąż pojawiają się zdjęcia, filmiki i relacje z większych i mniejszych eventów. To ważne chwile zarówno dla organizatorów, występujących, prowadzących, jak i dla samych uczestników. Właśnie w takich momentach docenia się pracę kreatorów przestrzeni, w której odbywa się event. Miejmy jednak na uwadze, że STAR EVENT to coś więcej niż wypożyczalnia mebli. Zajmują się nie tylko tworzeniem nastrojowych i ekscytujących aranżacji eventowych, ale też projektują niezapomnianą atmosferę podczas współpracy z klientami. Jak zapewnia jeden z założycieli firmy, Marcin Pape: Eventy to doświadczenia. Zależy nam, aby uczestnicy współtworzonych przez nas wydarzeń czerpali radość z tego, gdzie są i co robią. Ważny jest event, ale też wszystko, co dzieje się dookoła niego.

Co nowego u STAR EVENT?
Koniec starego roku i początek nowego to najlepszy czas na podsumowanie działalności w każdej firmie. Przeanalizowanie osiągnięć, wyznaczenie celów i ustalenie ścieżki działania na kolejne miesiące to standard, na który decyduje się większość przedsiębiorców. STAR EVENT poszło jednak krok dalej i już w ostatnich miesiącach 2018 roku rozpoczęło prace nad rozwojem firmy. Przygotowania trwały pełną parą i zaowocowały przede wszystkim powstaniem nowej strony internetowej.
Skąd pomysł na zmiany? O tym opowiada nam drugi z założycieli STAR EVENT, Mariusz Stawczyk. – Żyjemy w społeczeństwie informacyjnym. Dziś w Polsce ponad 85% gospodarstw domowych ma dostęp do internetu. To z niego czerpiemy informacje o wydarzeniach w kraju i na świecie, ale też o firmach i ich ofertach. Widoczność w sieci jest dla nas niezwykle ważna. Zależy nam, aby użytkownicy, którzy odwiedzają naszą stronę, czuli się komfortowo i z łatwością znaleźli wszystko to, czego potrzebują.
Jak zmieniła się witryna? – Przede wszystkim lepiej i konkretniej opisuje nasze usługi. Pragniemy pokazać naszą misję – nie tylko projektujemy strefy eventowe, ale też dokładamy wszelkich starań, aby dopasować się do potrzeb klientów. Ułatwiony kontakt, prosta nawigacja, a jednocześnie pełen profesjonalizm. Odwiedzenie strony ma być równie przyjemne, jak współpraca z nami! – dodaje Marcin Pape.

Prześledziliśmy uważnie nową stronę internetową STAR EVENT. Jedno jest pewne – energii i zapału im nie brakuje! Są jak kolorowe ptaki, które rozwijają swoje skrzydła i urzekają zapierającymi dech w piersi efektami. Teraz to już nie tylko internetowa wizytówka firmy, ale miejsce, w którym zbierane są doświadczenia. Przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi sektorami strony to odkrywanie kolejnych kart. Użytkownik odnosi wrażenie, jakby właśnie uczestniczył w zrealizowanych projektach. Z ekskluzywnych eventów w nowoczesnych wnętrzach, przechodzi do ogrodowych aranżacji w eko klimacie, następnie uczestniczy w targach branżowych z pięknymi stoiskami, aż w końcu ogląda mecz w przygotowanej przez STAR EVENT strefie kibica. Wszystkiemu towarzyszą komentarze, opinie, cytaty – niczym opowieści wodzireja podczas imprezy, który zabawia, informuje i tworzy atmosferę.

Co wyróżnia nową odsłonę witryny STAR EVENT? Przede wszystkim wyjście do klienta. To nie tylko oferta, opis produktów czy portfolio. Team STAR EVENT wyszedł frontem do klienta – opowiada o sobie, swoich doświadczeniach, pasjach i firmie. To niezwykle ważne w tej branży, aby wiedzieć, z kim współpracujemy. Młody, ambitny zespół z głowami pełnymi pomysłów, to najlepsza wizytówka firmy, o czym w swoich rekomendacjach przekonują również zadowoleni ze współpracy klienci.

Zmiany na lepsze
Zmiany – jednych fascynują, u innych wywołują lęk. W przypadku STAR EVENT nie mamy wątpliwości, że zmiany napędzają ich do sięgania po więcej. Nowe cele to nowe możliwości. Rebranding nie oznacza wcale odejścia od standardu usług, do którego przyzwyczaiła nas ta firma. Jest to po prostu kolejny krok, obrazujący dynamikę branży eventowej.
– W 2019 roku pragniemy być jeszcze bardziej otwarci na potrzeby klientów. Nasz zespół zasiliły fantastyczne osoby, a do oferty stale wprowadzamy nowe produkty. Mamy dwa oddziały – w Warszawie oraz Krakowie, ale realizujemy zlecenia na terenie całego kraju. Chcemy, aby każdy miał możliwość doświadczania, bez względu na to, gdzie mieszka i czym się zajmuje. Projektujemy aranżacje dla każdej branży i w każdej tematyce – zapewnia nas Mariusz Stawczyk.

Jak dodaje Marcin Pape: – Zmiany są nieodłącznym elementem rozwoju. Wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów to wysłuchanie ich potrzeb, znalezienie wspólnego języka, wymiana poglądów i ustalenie ścieżki działania, która będzie satysfakcjonująca dla nas, dla klienta, współorganizatorów wydarzenia i jego uczestników. Ważny jest nie tylko efekt końcowy, ale cała procedura tworzenia doświadczeń.

Branża eventowa od lat prężnie się rozwija. Firmy takie jak STAR EVENT, napędzają tę machinę swoją energią. Nowe projekty ciągną za sobą pozytywne konsekwencje w postaci zwiększenia świadomości odbiorców odnośnie istoty event marketingu. Nie jest to zwykłe organizowanie imprez, lecz cała kultura mająca na celu promocję marki, nagłośnienie spraw ważnych społecznie czy szerzenie określonych wartości. Odpowiednio zaaranżowane wydarzenie ma naprawdę dużą moc, o czym świadczy rozwój tej branży. Liczba eventów organizowanych na całym świecie rośnie z roku na rok, a firmy, które pragną na tej płaszczyźnie się realizować, muszą przeć do przodu. Tak też działa STAR EVENT, które swoimi ambicjami daje nam poczucie, że sfera eventowa w Polsce dopiero nabiera barw.

W jakich kolorach jawi się rok 2019 dla zespołu STAR EVENT?
STAR EVENT to dobrze prosperująca firma, która napędzana jest innowacyjnym podejściem do biznesu. To nie tylko skrupulatne realizowanie kontraktów, ale skupienie się na wartościach, takich jak wzajemny szacunek, zaufanie, odpowiedzialność czy ekologia. Skąd o tym wiemy? Wystarczyła krótka analiza działalności firmy w minionym roku. STAR EVENT zaangażowało się w projekty wspierające potrzebujących – m.in. kampanię Fundacji Dziecięca Fantazja, do której stworzyli bajeczną aranżację. Przy niej odbyła się sesja fotograficzna z udziałem takich osobistości jak: Anna Samusionek, Joanna Aldona Orman, Conrado Moreno czy Joanna Jabłczyńska oraz podopiecznych Fundacji i ich rodziców.

Nie pozostali też obojętni na społecznie ważne wydarzenie, jakim były Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Team STAR EVENT nie tylko głośno dopingował biało-czerwonych, ale też współtworzył mundialowi klimat, za sprawą zaprojektowanych i wykonanych przez siebie stref kibica. Ponadto, wciąż realizują swoją proekologiczną misję. – Naszą specjalnością są gustowne, trwałe meble, charakteryzujące się wysoką jakością. Plenerowe aranżacje z palet i skrzynek to nasz numer popisowy. Wykorzystywanie naturalnych surowców jest nie tylko modne i stylowe, ale przede wszystkim dobre dla środowiska. Trend EKO w branży eventowej jest dla nas niezwykle ważny i pragniemy, aby rozwijał się jeszcze prężniej – informuje Marcin Pape. Warto też wspomnieć, że w roku 2018 firma STAR EVENT rozbudowała swój dział scenograficzny. Poskutkowało to zaprojektowaniem i wykonaniem dziesiątek stoisk targowych w ciągu roku, które można podziwiać na branżowych prezentacjach w różnych miejscach w Polsce. Powstały też liczne scenografie, wykorzystywane pod sesje zdjęciowe, promocje produktów lub otwarcia sklepów i galerii. Choć asortyment jest już naprawdę szeroki, to w 2019 roku oferta ponownie się poszerzy, o czym zapewnia nas Mariusz Stawczyk. – Chcemy mocno powiększyć swój asortyment. Wprowadzimy nowe meble – krzesła, fotele, kanapy, stoliki i meble plenerowe. Każdy znajdzie więc u nas to, czego szuka.

Inicjatywy te są znakomitą prognozą na nowy rok. Czy Star Event skrywa asa w rękawie? Wiele wskazuje na to, że może tak być. Jedno jest pewne – oni wcale nie zamierzają powiedzieć pas! Przekonuje nas o tym Karol Łukasik z teamu STAR EVENT: – Zdajemy sobie sprawę z tego, że eventy to doświadczenia. Aby ich uczestnicy mogli zapamiętać je w pełni, potrzebny jest odpowiedni nastrój. W 2019 roku będziemy projektowali nie tylko przestrzenie, ale też dopinali cały proces tak, aby organizatorzy wydarzeń czuli maksymalny komfort. Ich odczucia także wpływają na uczestników. Holistyczne podejście do aranżacji eventów jest tym, co wyróżnia naszą firmę na tle innych.

Choć zespół STAR EVENT od początku istnienia zaraża energią, teraz wydaje się wznosić na wyjątkowo wysokiej fali. Czy 2019 rok będzie równie owocny jak 2018? A może okaże się rekordowy? Wierzymy, że dotychczasowe działania są dopiero zapowiedzią tego, czym zaskoczą nas w przyszłości!
www.starevent.pl

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH event!, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Wiek ma duży i niestety negatywny wpływ na poziom aktywności fizycznej – aż 47 proc. Polaków powyżej 60 roku życia nie podjęło żadnej aktywności w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Jednak do regularnego ruchu przekonać może aktywność rodzinna, ponieważ aż 40 proc. aktywnych seniorów przyznaje, że preferuje sporty uprawiane wspólnie z bliskimi. Idealnym miejscem do tego jest Zimowy Narodowy, na którym w strefie MultiSport Lab z okazji  Dnia Babci i Dziadka (20-22.01) odbędą się bezpłatne konsultacje fizjoterapeutów, trenerów i dietetyków.

Mimo widocznych zmian w zakresie podejścia Polaków do aktywności fizycznej i coraz bardziej rozwiniętej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej, polskie społeczeństwo dopiero uczy się bycia aktywnym. Czynnikiem, który najbardziej motywuje nas do aktywności, według raportu MultiSport Index 2018, jest zdrowie połączone z przyjemnością wynikającą z regularnego ruchu. Obecnie ok. 7,4 mln aktywnych Polaków traktuje aktywność fizyczną jako formę rekreacji i relaksu. Z drugiej strony, 56 proc. osób po 60 roku życia nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej. Lęk przed nieznanym, brak wiedzy dotyczącej korzyści wynikających ze zdrowego trybu życia, stereotypy dotyczące aktywności w wieku senioralnym, a przez to zaniżona motywacja osób w wieku  60+ stanowią obecnie niezdrowe komponenty starzejącego się społeczeństwa.

– Aktywność fizyczna jest niezwykle ważna na każdym etapie naszego życia. Niestety w pewnym wieku jest porzucana, co negatywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie, a tym samym jakość życia. W Polsce blisko połowa osób po 60 roku życia nie ćwiczy, a  co trzecia ocenia swój stan zdrowia negatywnie. Sytuację tę można zmienić – wystarczy każdego dnia podejmować dostosowaną do naszych możliwości aktywność fizyczną, by z czasem zauważyć jej dobroczynny wpływ na nasze zdrowie – mówi Adam Radzki, Członek Zarządu Benefit Systems.

Od 20 do 22 stycznia 2019 r. z okazji Dnia Babci i Dziadka na Zimowym Narodowym wszystkie osoby po 60. roku życia będą mogły bezpłatnie sprawdzić kondycję swojego organizmu i rozpocząć przygodę z aktywnością fizyczną. W specjalnej strefie MultiSport Lab (płyta stadionu PGE Narodowy w Warszawie) zorganizowane zostały darmowe konsultacje z fizjoterapeutami, dietetykami i trenerami. Seniorzy mogą także skorzystać z pomiarów składu ciała, ciśnienia tętniczego i skanera wad postawy.

Strefa konsultacji zdrowotnych MultiSport Lab zaprasza bezpłatnie wszystkich seniorów po 60. roku życia w niedzielę (20.01.2019) w godz. 12:00-19:00 oraz w poniedziałek i wtorek (21-22-.01.2019) w godz. 17:00 – 21:00. Wejściówki należy odebrać w kasie MultiSport za okazaniem dowodu osobistego.

Wiek nie ma znaczenia

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca systematyczny ruch każdej grupie wiekowej, a osobom starszym rekomenduje aktywność fizyczną przez co najmniej 30 minut dziennie 5 dni w tygodniu lub nawet bardzo intensywną aktywność przez co najmniej 20 min przez 3 dni w tygodniu. Wskazane jest także wykonywanie 2–3 razy w tygodniu ćwiczeń́ zwiększających siłę̨ mięśni i wytrzymałość́. Rola aktywności fizycznej wzrasta szczególnie w okresie wyczerpywania się naturalnego potencjału biologicznego człowieka, ponieważ do licznych, pozytywnych skutków aktywności zaliczyć można poczucie bezpieczeństwa (zachowywanie równowagi, minimalizację ryzyka upadków, utrzymanie siły mięśniowej i wydolności tlenowej), a także poczucie niezależności, możliwość utrzymywania kontaktów społecznych, czy wyższą samoocenę (szczególnie w aspekcie sensu egzystencji)1 .

– Korzyści jakie mogą czerpać seniorzy z odpowiednio dozowanej aktywności fizycznej są wielorakie i dotyczą wszystkich układów organizmu Przede wszystkim aktywność fizyczna może spowalniać  procesy degeneracyjne w organizmie w obrębie motoryczności. Hamuje zmniejszanie się masy tkanki mięśniowej, tkanki kostnej. Przeciwdziała spadkowi wydolności tlenowej, powoduje lepsze dotlenienie komórek poprzez poprawę ukrwienia, lepsze zaopatrzenie w substancje odżywcze jak również wspomaga procesy oczyszczania organizmu z toksyn i wspiera metabolizmmówi Sylwia Nowacka-Dobosz,  doktor nauk o kulturze fizycznej na Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

Wspólna aktywność ku większej motywacji

Okazuje się, że czynnikiem motywującym do ćwiczeń w dużym stopniu jest aktywność rodzinna – aż 40 proc. aktywnych seniorów przyznaje, że preferuje sporty uprawiane razem[1]. Wspólny, systematyczny ruch nie tylko korzystnie wpływa na zdrowie psychofizyczne (w tym znaczną redukcję stresu), ale może mieć również bezpośredni wpływ na polepszenie relacji międzyludzkich.

Organizatorem i pomysłodawcą projektu Zimowy Narodowy jest agencja Testa Communications.

www.zimowynarodowy.pl

[1] Raport Kantar TNS, Aktywność sportowa Polaków, kwiecień 2018

Agencje endorfina events i WebTalk, które z końcem 2017 roku połączyły się w niezależną grupę komunikacji marketingowej, wygenerowały wspólnie ponad 44 mln przychodu netto (27 mln w 2017 r.). endorfina zrealizowała niemal 130 projektów podczas ponad 280 dni eventowych, natomiast WebTalk pozyskał 24 nowych klientów. Już od pierwszego kwartału 2019 roku, agencje będą współdzielić nie tylko kolejne projekty, ale również nową przestrzeń biurową.

Współpraca obu agencji coraz częściej znajduje odzwierciedlenie we wspólnych realizacjach. Ubiegły rok można zdecydowanie wyróżnić w kwestii integracji zasobów oraz wymiany wiedzy w ramach grupy, liczącej obecnie niemal 100 osób (wzrost na poziomie 25%). Wśród wspólnych projektów znalazł się między innymi ORLEN Warsaw Marathon, realizowany dodatkowo we współpracy z agencją MyPlace, oraz strefa marki sloggi na Open’er Festival. endorfina odpowiadała za realizację i produkcję obu wydarzeń, natomiast WebTalk za ich komunikację w digitalu.

W 2018 roku do portfolio WebTalk dołączyły takie marki, jak Dulux, Gatta, czy Panasonic, dla której agencja zwiększyła obszar swoich działań o 8 kolejnych rynków z regionu CEE. Łącznie WebTalk pozyskał 24 nowych klientów, zarówno stałych, jak i projektowych. endorfina realizowała projekty w 11 krajach europejskich m.in w Wielkiej Brytanii, Bułgarii, Chorwacji czy Serbii. Agencja endorfina events zrealizowała takie projekty, jak Gala z okazji 25-lecia marki Rossmann, transmitowane na żywo Gale PGE Ekstraligi i Ekstraklasy, czy strefa T-mobile #5G_LAB, która w grudniu stanęła na placu Defilad. Realizowała ponadto liczne wydarzenia korporacyjne i marketingowe, konferencje, strefy i eventy medialne.

– Chętnie podejmujemy wyzwania stawiane nam przez rynek, udowadniając, że istnieje synergia między eventami i digitalem. W tym przypadku świat offline i online doskonale się uzupełniają – eventy dają najlepszy, angażujący kontent, a digital zapewnia szeroki zasięg i mierzalność efektów. W 2019 roku planujemy jeszcze bardziej zacieśnić naszą współpracę – mówią przedstawiciele zarządu grupy, Michał Dunin i Michał Kaleta.

2018 rok był również rokiem licznych wyróżnień i nagród w polskich oraz międzynarodowych konkursach branżowych. Wśród nich znalazły się trzy statuetki Stevie Award, które wspólnie zgromadziły obie agencje. endorfina została ponadto nagrodzona trzema statuetkami MP Power Awards oraz tytułem Supplier of the Year w kategorii Creative Services w konkursie PROCON Awards. WebTalk otrzymał wyróżnienie za „Imponujący Wzrost” w raporcie „Agencje Interaktywne” Media i Marketing Polska oraz nominację w kategorii „Performance agency of the year” w konkursie Performance Marketing Diamonds CEE.

W tym roku agencje skupiać się będą na dalszym rozwoju na polu biznesowym, nawiązywaniu partnerstw zagranicznych oraz budowaniu świadomości grupy za granicą.

Marka to magiczne słowo, które trudno zdefiniować, ale dzięki zestawowi skojarzeń, budzonych przez dany brand, łatwiej można wybrać strategię marketingową reklamowanego produktu. Problem, jak zdobyć udziały w rynku i sprawić by konkretna marka była więcej warta – nurtuje marketerów nie od dziś. Na szczęście nie brakuje sprawdzonych wzorów na jej marketingowy wzrost, wykraczających poza wyświechtane hasło: „Wyróżnij się lub zgiń!”.

Współcześni konsumenci muszą borykać się z przekleństwem nadmiaru – natłoku komunikatów reklamowych, opcji produktów do wyboru, mnogości brandów próbujących udawać inne. Jeśli dodać do tego rosnącą świadomość klientów i ich coraz większą siłę nabywczą – posiadanie silnej rynkowej marki to praktycznie konieczność. Silna marka to model zarządzania nią, wyznaczony przez zweryfikowane reguły. Niewątpliwie jednym z podstawowych artrybutów jest jej wyróżnialność, dzięki której konsument musi chcieć sprawdzić złożoną przez dany brand obietnicę.
– Silną markę łatwo dostrzec. Frekwencja wszystkiego, co się z nią wiąże, jest bardzo wysoka. Ma atrakcyjną i spójną komunikację w mediach tradycyjnych oraz social mediach, rozpoznawalne logo. Jest pożądana przez konsumentów, a posiadanie jej produktów nie tylko zaspokaja potrzeby, także nobilituje. Silna marka nie boi się konkurencji, oferta jest wysokiej jakości, także usługi posprzedażowe, które utrwalają jej pozycję i wizerunek. Informacje o konsumentach, jakość marketingu, zarządzanie dystrybucją, akcje promocyjne są na najwyższym poziomie. Dbając o efekt ekonomiczny, sięga po wszystkie możliwe instrumenty: rynkowe, socjotechniczne, estetyczne. Jest dynamiczna i lubi wyzwania, potrafi sprostać wymaganiom klientów. Znacznie przekracza granice rynków lokalnych – wyjaśnia Łukasz Wołek, CEO Abanana i Eura7.

Oczywiście sama rozpoznawalność, to że konsumenci używają danej kategorii lub aspirują do niej, nie przesądza o tym, że marka jest silna. – Jednym z ważniejszych czynników, które świadczą o sile brandu jest zaufanie do niego, które jest wynikiem jakości, profesjonalizmu oraz innowacyjności. Marka musi przejść długą drogę, aby mogła uważać się za silną. To długoletni proces budowania swojej pozycji. To wpisywanie się w trendy, a nierzadko ich tworzenie. To codzienne składanie obietnic i ich dotrzymywanie. W historii było wiele marek znanych, mających wyrazisty wizerunek, a jednak nie przetrwały próby czasu – mówi Piotr Sroka, Client Service Director Walk Creative Grupa Walk.

Każda marka zanim stanie się silna i osiągnie wzrost, musi znaleźć własną ścieżkę dotarcia do klienta. Może się też zdarzyć, że naruszy swoje rynkowe status quo. Jak wynika z badania Meaningful Brands, przeprowadzonego przez Havas Media Group, globalnie aż 74 proc. marek mogłoby zniknąć jutro z rynku i klienci nie odczuliby ich braku. – Jak pokazał przykład chociażby Nokii, będącej w swoim czasie liderem rynkowym, brak zrozumienia potrzeb i zmian, jakie następują w życiu ludzi, może doprowadzić do upadku nawet najsilniejszą markę. To znaczy, że na jej siłę trzeba spojrzeć z perspektywy konsumenta: czy marka jest oceniana pod względem korzyści jakie dostarcza lepiej niż inne marki, czy zbudowała przywiązanie odbiorców na tyle, że trudno byłoby im z niej zrezygnować? Wreszcie, czy znalazła swoje miejsce w ważnych dla konsumentów dziedzinach życia. Silna marka to marka, która jest „meaningful” dla odbiorców – podkreśla Alicja Cybulska, Intelligence Director Havas Media Group.

Marki spełniające oczekiwania konsumenta
Warto zadać sobie pytanie, za co konsumenci cenią marki? Odpowiedź pozwala na lepsze poznanie ich rosnących oczekiwań i wymagań. – Marki, które najbardziej wyróżniają się w naszym badaniu Meaningful Brands, są w 100 proc. lepiej oceniane pod względem jakości, użyteczności produktu od konkurentów. Dobrej jakości produkt czy usługa to dziś już standard, którego konsumenci oczekują od marek. Najlepsze w 80 proc. są lepiej od konkurentów oceniane pod względem dostarczania korzyści osobistych, takich jak: ułatwianie życia, oszczędzanie czasu i pieniędzy. 60 proc. marek, które są najbardziej meaningful, jest ocenianych lepiej od konkurentów pod względem dostarczania korzyści makroekonomicznych, to jest tworzenia miejsc pracy, uczciwego traktowania pracowników, wspierania lokalnych społeczności, transparentności i etyki. Marki zyskują dziś w oczach konsumentów osobowość, to od nich ludzie oczekują wymiernego pozytywnego wpływu na poprawę jakości życia – dodaje Alicja Cybulska.

Pozyskanie nie tylko uwagi, ale i lojalności klienta to oczko w głowie marketerów. Brandy z mniejszymi udziałami i słabszą pozycją na rynku muszą starać się podwójnie. Na szczęście przykładów dobrych praktyk w zatrzymaniu konsumenta na dłużej nie brakuje.
Łukasz Wodnicki, Managing Director White Paper Agency zwraca uwagę na rolę tworzenia najlepszej na rynku oferty, systemów wzajemności, ale także dbania o prestiż marki. – Oczywiście konsumenci chętniej pozostają przy markach, które oferują korzyści płynące z wierności, jak rabaty dla stałych klientów czy programy lojalnościowe. Jednak bardzo ważnym elementem jest także możliwość identyfikacji z prestiżowym brandem poprzez korzystanie z jego usług lub produktów. Ich wizerunek automatycznie wzbogacony jest o system wartości reprezentowany przez markę – mówi Łukasz Wodnicki.

Według Łukasza Wołka, nie ma jednego sposobu zatrzymania klienta, wszystko zależy od kategorii produktu czy usługi. – Dla marek z kategorii Food&Drink to najlepsza i stała jakość. Dla marek modowych tworzenie trendów i zaskakiwanie klienta stylami oraz projektami. Z kolei, brandy technologiczne czy motoryzacyjne będą się prześcigały w innowacyjności, nowinkach technicznych czy bezpieczeństwie. Są też takie marki, które zatrzymują klienta głównie promocjami. Mimo nakładów na budowę wizerunku i emocji budowania przy półce sklepowej klient mając do wyboru kilka zbliżonych brandów wybierze ten, który w danej chwili da mu więcej, czyli ten w promocyjnej cenie.
Marki powinny wpływać na poprawę życia klienta. Jeśli zatem wykroczymy poza jego oczekiwania, nie tylko jako konsumenta, i staniemy się zaufanym doradcą słuchającym uważnie przekazywanych opinii, mamy szansę zyskać lojalnego nabywcę. Niezwykle istotny jest również poziom obsługi. – Kiedy klienci kontaktują się z marką w celu uzyskania pomocy lub zakupu produktu, to oczekują natychmiastowej odpowiedzi i efektu. Musimy to wiedzieć, więc proponujemy spersonalizowaną obsługę, dzięki której każdy poczuje się jak przysłowiowy VIP. Ta formuła zostanie doceniona. A jeśli wymienione działania wzmocnimy niestandardową, ciekawą, wręcz intrygującą komunikacją, to powinniśmy wkrótce zaobserwować wzmożony ruch na naszych kanałach, co ma szansę przełożyć się na wzrost sprzedaży. Szacunek do klienta, tempo obsługi, oddziaływanie na emocje – za to cenione są marki – dopowiada Łukasz Wołek.

Skuteczne, czyli „głośne” kampanie
Dobrze, jeśli o marce „się mówi”. Efektywność działań marketingowych to języczek u wagi. Przekaz, który nie tylko zostanie dostrzeżony, ale utrzyma zainteresowanie odbiorców na dłużej albo najlepiej – spodoba się i wzbudzi emocje – wpływa na wzrost sprzedaży. Marketerzy powinni prowadzić pomiar zachowań marki na rynku i reakcji konsumentów na przekazy reklamowe. Piotr Sroka jako jeden z przykładów najskuteczniejszych kampanii ostatnich lat w Polsce wymienia „5 Stadion” marki Tyskie. – To idea oparta na myśli stworzenia wspólnego stadionu, skupiającego wszystkich kibiców, którzy nie mogli się dostać na mecze EURO 2012. Prostota, ale oparta na pomyśle. Wielopłaszczyznowa kampania zrzeszająca Polaków osiągnęła niesamowity sukces zarówno wizerunkowy jak i sprzedażowy. (Od Red. – 16 proc. wzrost udziałów rynkowych Tyskie Gronie – od marca do czerwca 2012, 39 proc. wzrost liczby fanów profilu Tyskie na Facebooku, najbardziej rozpoznawalna kampania crossmediowa w trakcie EURO 2012). Skuteczne kampanie to takie, które nie tylko sprawiają, że słupki sprzedażowe skaczą do góry, ale też takie, które po latach pamiętamy – podsumowuje przedstawiciel Walk Creative Grupa Walk.

Wypróbowanym „chwytem” na bliższą interakcję marki z jej odbiorcą jest pozyskanie ambasadora marki, który może mieć wpływ na odbieranie brandu w oczach konsumenta. – Ambasador powinien być uosobieniem cech, z którymi marka chce być identyfikowana. Zaangażowanie ambasadora to swego rodzaju droga na skróty w dotarciu do odbiorców. Zamiast tworzenia komunikatu od podstaw, wykorzystujemy wizerunek osoby, która wcześniej stworzyła swoje kanały dotarcia. Poprzez utożsamienie się z marką, jego odbiorcy łatwiej ufają produktom lub usługom oferowanym przez nasz brand. Ambasadorzy sprawdzają się w sytuacjach, gdy ich wcześniejsze działania pokrywają się z oferowanymi przez markę działaniami. Wówczas taka współpraca jest bardziej naturalna i szczera – mówi Łukasz Wodnicki.

Według Piotra Sroki, rola ambasadorów się dość zdewaluowała. Chyba za sprawą telekomów, które w swoich kampaniach używały tylu ambasadorów, że trudno pomyśleć o konkretnym nazwisku i przypisać go do jednej marki. – Dziś jest niewiele brandów, które mają ambasadorów spójnych ze swoją misją, ale co najważniejsze, utożsamiających się z marką. Przykładem takiego ambasadora na pewno jest Marek Kondrat, od wielu lat będący twarzą ING. Spójne, wieloletnie zakorzenienie jego wizerunku z marką sprawiło, że dziś na myśl ING mamy z tyłu głowy Marka Kondrata i na odwrót.


Siła logo

Na hasło „silna marka” w myślach pojawia się wizualizacja najbardziej charakterystycznych logotypów i znaków firmowych. Nic dziwnego, przecież identyfikacja wizualna jest jednym z ważniejszych narzędzi budowania rozpoznawalności każdej marki. W jednym znaku mieszczą się wartości, wizje i przekonania danego brandu. – Należy pamiętać, że identyfikacja to nie tylko logotyp, ale zbiór narzędzi niezbędnych do komunikacji, które konsekwentnie stosowane w każdym z kanałów przywołują skojarzenia z naszą marką i utrwalają ją w świadomości. Na przestrzeni czasu narzędzia te mocno ewaluowały. Teraz dobrze opracowana i kompletna identyfikacja poza opracowaniami standardowych materiałów, takich jak: papier firmowy czy gadżety reklamowe, może zawierać również zasady budowania komunikatów, czyli tone of voice, zasady tworzenia: wpisów social media, animacji, filmów itp. Dobrze opracowane materiały i wytyczne umożliwiają komunikowanie się marce w sposób koherentny nawet wtedy, gdy za każdy kanał komunikacji odpowiedzialny jest inny dział w firmie lub realizowany jest przez inną agencję lub twórcę – zaznacza Marcin Piwnicki, Founder i Creative Director KOHE.

Należy również pamiętać, że nawet najlepsza identyfikacja, (poza kilkoma wyjątkami), nie jest odporna na czas i tak jak zmienia się nasze życie, trendy i odbiorca, tak samo co jakiś czas analizowana powinna być aktualność identyfikacji wizualnej. – Co jakiś czas możemy zaobserwować zmiany w identyfikacji wizualnej większych marek często komentowane w mediach. Tutaj dobrym przykładem może być jeden z bardziej kontrowersyjnych rebrandingów ostatniego czasu, czyli klubu Juventus Turyn. Dotychczasowy, konsekwentnie zachowywany przy wszystkich rebrandingach przez ponad 100 lat, herb został usunięty i zastąpiony literą J tworzącą tarczę. Metamorfoza ta poruszyła nie tylko światek piłkarski, ale również specjalistów od brandingu, marketingu i mediów na całym świecie. Natomiast oglądając pełną identyfikację wizualną widać bardzo przemyślane i konsekwentne opracowanie, wpisujące się w obowiązujące trendy i stawiające klub na nowej pozycji pod względem nowoczesności – kontynuuje Marcin Piwnicki.

Rebranding to delikatna materia. Pamiętajmy że branding i identyfikacja wizualna marki mają służyć jej rozpoznaniu przez nabywcę w momencie decyzji zakupowej. – To jest najważniejszy moment prawdy dla wyników sprzedażowych marki. A zatem musi ona być w oczach odbiorcy charakterystyczna i zrozumiała. Często mam wrażenie, że marki tworzą ją zupełnie nie dla ludzi, tylko dla swoich konkurentów, można mnożyć przykłady brandów, które utrudniają życie odbiorcom zbyt zawiłą i niezrozumiałą wizualizacją, napisami w obcych językach czy wreszcie pozornymi zmianami udającymi tylko innowację. Niestety, takie działania szkodzą jedynie samej marce w dłuższej perspektywie – konkluduje Alicja Cybulska.

Wizerunek brandu w okowach trendów
Po to by zarządzać brandem racjonalnie i konsekwentnie, trzeba ostrożnie podchodzić do tymczasowych trendów i nie zmieniać głównego kierunku rozwoju z ich powodu.
– Ważna jest spójność działań z tożsamością marki. Jeżeli posiada już swoją mocną pozycję na rynku, wówczas należy w umiejętny sposób połączyć ją z tendencjami konsumenckimi i prognozami trendów. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: „kim będą moi konsumenci za rok, trzy, dziesięć lat?”. Myślenie o kolejnych pokoleniach odbiorców pomaga w zdefiniowaniu długofalowych kierunków – dodaje przedstawiciel White Paper Agency.

Jest to szczególnie ważne w kontekście ewoluującego stylu życia i mody, które znajdują realne odbicie w postrzeganiu marek produktów, a co za tym idzie w decyzjach zakupowych konsumenta. – Style życia ludzi zmieniają się wolniej i ich zrozumienie może być szansą dla marek na rozwój. Np. benefitem hipermarketów w latach 90. był ogromny wybór, którego ludzie w tamtym czasie bardzo łaknęli. Przyszedł jednak moment, że zbyt duży wybór stal się utrudnieniem. Klienci zaczęli bardziej doceniać mniejszy, ale trafniej dobrany asortyment i oszczędność czasu na prozaicznych czynnościach, jakimi stały się zakupy spożywcze. Marki dyskontów potrafiły odczarować nudę zakupów, poprzez wprowadzenie elementu zaskoczenia i inspiracji czy wpisania ich w rodzącą się wówczas modę na gotowanie. Dzięki temu są dziś w Polsce nie tylko markami o ogromnej świadomości i pozycji rynkowej, ale są również w pierwszej dziesiątce brandów najbardziej meaningful w badaniu Meaningful Brands, bez których ludzie nie wyobrażają sobie życia – akcentuje przedstawicielka Havas Media Group.

Bywa, że zmiany trendów wymuszają czasem przedefiniowanie lub zdefiniowanie od nowa grupy docelowej czy produktów. Według Marcina Piwnickiego, inspirującym przykładem może być historia marki piwa EB, które było pierwszym lagerem w Polsce. – Hasło „Czas na EB”, stworzone przez Leo Burnett, okazało się strzałem w dziesiątkę. Komunikacja, smak (bez goryczki), niższa, konkurencyjna cena, wszystko świetnie wpisało się w potrzeby młodych ludzi. Dzięki zrealizowanej na dużą skalę kampanii, EB było wszędzie: w telewizji, na billboardach, niemal każda knajpka miała parasol i gadżety EB. W połowie lat 90. EB było najlepiej sprzedającym się piwem w Polsce. W 1998 roku dokonano fuzji i marka przeszła do Grupy Żywiec. W niedługim czasie sprzedaż spadła o 25 proc. W 1999 r. zapadła decyzja o zmianie strategii. Zmieniono logotyp, opakowanie, sięgnięto po gwiazdy polskiego kina, Miss Polonię i nawet po największego celebrytę w historii EB – Jeana Reno! Niestety, te wszystkie działania nie pomogły. W 2003 r. marka zniknęła z polskiego rynku i dopiero w 2015 r. została przywrócona przez Grupę Żywiec. Choć stara, ówczesna, dziś starsza o 12 lat grupa docelowa darzy EB wielkim sentymentem, marka postanowiła wpisać się z przemyślaną komunikacją do obowiązujących trendów muzycznych z kampanią „Tymczasem EB”. Wszystko to wspaniale pokazuje, jak zmieniające się realia, a tym samym odbiorca, uwarunkowania i trendy wpływają na komunikacje marek – podsumowuje Marcin Piwnicki.

Klucz do sukcesu marki
Funkcjonują spójne zabiegi marketingowe, które spowodują, że nawet marka startująca na rynku może stać się silna. – Nie ma sukcesu bez wyróżnienia się z tłumu, a to można osiągnąć poprzez stworzenie swoistego DNA marki: nazwa, slogan, logotyp, komunikacja dopasowana do grupy docelowej. To fundamenty, do których dodamy wysoką kulturę firmy, konsekwencję, cierpliwość, ale przede wszystkim konkurencyjność. Relacje z marką postrzegane jako sukces to końcowy rezultat wszystkich kontaktów konsumentów z markami poprzez fizyczne doświadczenia, komunikację marketingową, wiadomości, plotki i reklamy. Synteza prowadzi wprost do przyszłych zachowań zakupowych. Współcześnie sukces nie obędzie się bez marketingu. Jesteśmy już w świecie e-commerce i nie ma odwrotu – mówi przedstawiciel Abanana i Eura7.

Liczy się też szczery wizerunek i jego konsekwentny kierunek rozbudowy. – Częste zmiany brandingu, języka komunikacji i strategii powodują zachwianie zaufania do marki, ale ważne jest także dostosowywanie działań do potrzeb swoich odbiorców. Tworząc produkty i usługi należy słuchać opinii i śledzić trendy, starając się przewidzieć, jakie będą nastroje konsumenckie. Następnym krokiem jest odnalezienie odpowiedniego miejsca dla marki w prognozowanej rzeczywistości i zainicjowanie działań marketingowych – dodaje Łukasz Wodnicki.

Konsumenci oczekują „wartości dodanej”, czyli realnego ułatwienia życia przez produkt lub usługę, którą oferuje marka. To najważniejszy benefit, którego klienci poszukują w każdej kategorii wg badania Meaningful Brands. – Nie bez przyczyny sześć z dziesięciu marek najbardziej meaningful na świecie to marki technologiczne – im jest najłatwiej zaoferować niedostępne wcześniej korzyści ułatwiające życie. Udogodnienie to może być jednak dla każdej marki unikalne – np. ułatwienie momentu zakupu (jeden guzik Amazona), decyzji (pominięcie napisów końcowych i czołówki w Netflixie), czy nie tylko sprzedaż produktów spożywczych, ale cały pomysł na obiad jak w przypadku Lidla i przepisów z kuchnialidla.pl. Bardzo ważne jest, aby benefit uproszczenia życia spójnie wynikał z całej filozofii marki, a nie był tylko pomysłem na jednorazową akcję marketingową – reasumuje Alicja Cybulska.

Zapotrzebowanie na silne marki jest siłą napędową branży reklamowej. Brandy z własną tożsamością, wysoką pozycją na rynku i prestiżem posiadają grono lojalnych odbiorców, lubiących identyfikować się z jej działaniami. Do puli ulubieńców konsumentów aspiruje wiele marek, które dzięki przemyślanej i długoterminowej strategii oraz optymalizacji produktu mają szansę, by zrealizować swój plan. I szansa ta jest na wyciągnięcie ręki!

Jaga Kolawa

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Radosław Smorga dołączył do agencji 180heartbeats + Jung v Matt, w której objął nowo utworzone stanowisko business directora.

Do powierzonych mu zadań należy zarządzanie nowym biznesem oraz koordynacja wybranych projektów agencji. W zdobywaniu biznesu będzie wspierał wszystkie kompetencje agencji – strategię, kreację, social media, TECH&LAB, event i PR.

 – Liczymy, że duże doświadczenie Radka w prowadzeniu klientów w zakresie komunikacji 360 z naciskiem na innowacyjne działania digitalowe, pozwoli nam rozwijać współpracę z klientami. Dodatkowo kultura pracy i obycie międzynarodowe Radka pomoże nam wypłynąć na szerokie wody marketingu międzynarodowego – mówi Marcin Gaworski, chief executive officer & partner 180heartbeats + Jung v Matt.

Smorga pracuje w reklamie od dziesięciu lat. Ostatnio był związany z agencją Walk Creative, ale większość swojej kariery zawodowej spędził w agencji J. Walter Thompson. Zdobył w niej doświadczenie m.in. w zarządzaniu interdyscyplinarnymi zespołami i w realizacji kampanii we wszystkich kanałach komunikacji, odpowiadał za nowy biznes oraz rozwój oferty spółek grupy. Uczestniczył także w międzynarodowych projektach JWT, współpracując z oddziałami tej sieci na różnych kontynentach. Pracował dla takich firm i marek, jak m.in. Maspex (Tymbark, Kubuś), CEDC (Żubrówka), PLL LOT, Bahlsen, HBO, Microsoft, E. Wedel. Jest także laureatem programu biznesowego High Potential Club dla najlepszych liderów z sieci JWT, realizowanego w JWT New York.

www.180hb.com

www.facebook.com/180heartbeats

JK

13 stycznia br. na stoku Poniwiec Mała Czantoria w Ustroniu odbyła się druga edycja zawodów narciarskich dla firm KamPas Sport Business Ski Cup 2019 – mistrzostwa firm w slalomie gigancie równoległym. Po sukcesie ubiegłorocznego wydarzenia, Kamil Pastusiak- pomysłodawca i organizator zawodów, właściciel agencji fotografii sportowej KamPas Sport nie miał wątpliwości, że zawody muszą na stałe wpisać się do kalendarza narciarskiego w Polsce.

– Ubiegłoroczne zawody zebrały bardzo przychylne opinie, zarówno wśród uczestników, jak i kibiców, którzy przyglądali się rywalizacji na stoku. Postanowiłem więc, że kolejna edycja po prostu musi się odbyć! Z pomocą sprawdzonej ekipy organizacyjnej, wsparciem sponsorów i miasta Ustroń nie mogło się nie udać! – mówi Kamil Pastusiak.

I faktycznie wszystko udało się na medal! A właściwie na kilka kompletów medali w dwóch kategoriach, bo- w odróżnieniu od ubiegłego roku- zawodniczki i zawodnicy ścigali się w kategorii „amator” oraz „PRO”. Wszystko po to, aby do udziału w zawodach zachęcić jak największą liczbę miłośników narciarstwa i maksymalnie wyrównać szanse.

Każda z drużyn liczyła trójkę zawodników, w tym przynajmniej jedną kobietę. Zarówno wśród amatorów, jak i profesjonalistów nie zabrakło uczestniczek i uczestników ubiegłorocznych zawodów. Świadczy to nie tylko o wysokim poziomie sportowym, ale również organizacyjnym imprezy.

– Cieszymy się, że zawody ponownie przyciągnęły tak wielu uczestników. Niektórzy są z nami już od ubiegłego roku, co potwierdza tylko, że sens organizacji tego przedsięwzięcia. W tym roku w kategorii PRO w drużynie Merida ścigała się m.in. Karolina Chrapek, której fanom narciarstwa przedstawiać nie trzeba. To ogromna radość, że tak znane nazwiska wpisujemy na listy startowe KamPas Sport Business Ski Cup – opowiada Kamil Pastusiak.

Wspomniana wyżej Karolina Chrapek to między innymi wielokrotna mistrzyni Polski, pięciokrotna medalistka uniwersjady, uczestniczka mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim, a także olimpijka z Soczi 2014.

– Zawody wypadły świetnie, wszystko odbywało się bardzo sprawnie nawet mimo małych przeciwności losu. W tym roku zawody zostały podzielone na kategorie „pro” i „amator”, co zdecydowanie podniosło poziom sportowy imprezy i dało możliwość obecnym jak i byłym zawodnikom na dobrą zabawę, co nie zdarza się często na polskich stokach – komentuje zawody Karolina Chrapek.

– Zawody zdecydowanie powinny się wpisać w kalendarz narciarski, przynajmniej eksprofesjonalistów, bo to dla nich idealna opcja, aby w czasie pięcioletniej kadencji posportowej oczekiwać na starty amatorskie. KamPas Sport Business Ski Cup jest już bardzo dobrze organizowany, ale ma też ogromny potencjał, który- mam wielką nadzieję-zostanie rozwinięty w najbliższych latach – kontynuuje olimpijka z Soczi.

Karolina Chrapek w KamPas Sport Business Cup wraz z drużyną Merida zajęła pierwsze miejsce w kategorii PRO. W drużynie z Karoliną startował także Adam Chrapek- m.in. wielokrotny medalista mistrzostw Polski oraz uczestnik zawodów rangi FIS oraz Marcin Czyż- m.in. mistrz Polski amatorów PZN. Ich zespół w finałowej rozgrywce pokonał 3:0 drużynę ADdent Pro w składzie: Kinga Marek, Jakub Natanek, Krzysztof Zięba.

W przejazdach o trzecie miejsce w kategorii profesjonalistów walczyły dwie drużyny KamPas Sport Ski Team. O jeden punkt lepszy okazał się KamPas Sport Ski Team 2 w składzie: Przemysław Gałuszka, Magda Niewiadoma, Kacper Walczak. Czwarte miejsce przypadło w udziale drużynie KamPas Sport Ski Team 1: Dominika Sanetra, Mieszko Kuczański, Robert Zubek (wielokrotny mistrz i wicemistrz Polski, były reprezentant Polski, a także m.in. trener reprezentacji Polski w narciarstwie alpejskim podczas igrzysk w Turynie).

W kategorii „amator” udział wzięło aż dziesięć ekip. Najsilniejszy skład- trzy drużyny- wystawił jeden ze sponsorów imprezy, firma Aegon. Finałowa rozgrywka odbyła się jednak bez rywalizacji, gdyż kontuzji uniemożliwiającej kolejny zjazd nabawił się jeden z zawodników ekipy Mario Sport. Pierwsze miejsce wywalczył skład Dyduch Ski Family. Drugie miejsce przypadło w udziale teamowi Mario Sport w składzie: Mariusz Siemasz, Bronisław Siemasz, Janusz Siemasz. Na trzecim stopniu podium stanęła drużyna Morami: Monika Szafran, Rafał Gierczak, Piotr Sędłak. Najwięcej emocji w kategorii „amator” wzbudziła rywalizacja w II rundzie pomiędzy Maserati Pietrzak i Aereco Wentylacja. Firma Aereco zwyciężyła ze znanymi z poprzedniej edycji zawodów przedstawicielami Maserati 2:1.

Oprócz emocji sportowych, na kibiców zgromadzonych przy stoku Poniwiec Mała Czantoria czekały liczne atrakcje, m.in. animacje oraz konkursy z nagrodami, ufundowanymi przez sponsora zawodów, firmę Nessi Sportswear. O gorącą mimo bardzo zimowej aury atmosferę zadbał znany kibicom siatkówki plażowej DJ Kostya. Nawiązanie do plażówki nie jest zresztą przypadkowe…

– Przez wiele fotografowałem turnieje siatkówki plażowej i zakochałem się w tym klimacie. A że uwielbiam także narciarstwo, postanowiłem połączyć dwie pory roku i dwie dyscypliny, dając kibicom coś zupełnie nowego – tłumaczy organizator zawodów, Kamil Pastusiak.

Jednak nie tylko doskonała zabawa i plażowy klimat stały się udziałem kibiców. Każdy, kto zajrzał w niedzielne przedpołudnie na stok w Ustroniu miał okazję zrobić coś dobrego – przez cały czas trwania imprezy prowadzona była zbiórka pieniędzy na pomoc dla Wojtusia Dowgalskiego, urodzonego w 28. tygodniu ciąży z wieloma schorzeniami wymagającymi ciągłego leczenia i rehabilitacji.

Organizacja zawodów nie byłaby możliwa bez sponsorów, przyjaciół KamPas Sport Business Ski Cup: Aegon, Internet Plus, Metamorphose, Nessi Sportswear, Chata Gołębiówka, Modern Forms Produkcja Medali, Ski Service, Ski Berry, Lewiatan.

Klasyfikacja końcowa KamPas Sport Business Ski Cup 2019, kategoria AMATOR:

  1. Dyduch Ski Family
  2. Mario Sport
  3. Morami
  4. Aerco Wentylacja

5-8. Maserati Pietrzak
Aegon Premium 2
Grupa Concept
Aegon Ski

9-1.0 SRS Czantoria Senior
Aegon Premium 1

Klasyfikacja końcowa KamPas Sport Business Ski Cup 2019, kategoria PRO: 

  1. Merida
  2. ADdent PRO
  3. KamPas Sport Ski Team 2
  4. KamPas Sport Ski Team 1

5-8. Gang ABT
Tarnowskie Góry Team
SRS Czantoria Juniors
Banana Racing Salomon Team

Szczegółowe informacje, fotogalerie, poprzednia edycja zawodów dostępne na FB: ZOBACZ TUTAJ oraz na stronie internetowej: http://kampas-sport.eu/ski-cup/

Agata Stychno

 

Ogromne zainteresowanie loterią i prawie ćwierć miliona zgłoszeń, tak można podsumować zakończoną w grudniu ubiegłego roku loterię marki Łaciate. Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol w Grajewie, właściciel marki, przekazała 1111 nagród pieniężnych szczęśliwym zwycięzcom loterii, wyłonionym w systemie natychmiastowych wygranych i podczas finałowego losowania.  

Do udziału w loterii zachęcały spoty telewizyjne i radiowe oraz szeroka kampania na nośnikach zewnętrznych, w internecie i prasie. Dodatkowo, na opakowaniach mleka Łaciate, znalazły się najważniejsze informacje o loterii i wygranych. Konsumenci mogli wziąć udział w loterii dokonując zakupu mleka i rejestrując paragon na stronie dedykowanej marce Łaciate pomiędzy 15 października, a 9 grudnia 2018 roku.

Stronę poświęconą loterii odwiedziło ponad 760 tysięcy użytkowników internetu. Największą grupę zgłaszających stanowiły kobiety (68%), a rekordową ilość zgłoszeń do loterii (6469) odnotowano 10 listopada 2018 roku. Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol z Grajewa  ufundowała i przekazała zwycięzcom  nagrody o łącznej wartości 400 000 złotych.

Kreację kampanii informacyjnej wykonała agencja IQ Marketing Poland, a za realizację komunikacji w mediach odpowiadał Wavemaker.

JK