Logo


W ATM Studio w Warszawie odbyła się uroczysta Gala PGE Ekstraligi. Za scenografię, multimedia oraz branding wydarzenia odpowiadała agencja endorfina events.

Uroczyste podsumowanie sezonu PGE Ekstraligi odbyło się 7 października w ATM Studio. Agencja endorfina events odpowiadała za scenografię eventu, w tym za oświetlenie, multimedia, nagłośnienie. Agencja realizowała także branding wydarzenia. Za koncepcję kreatywną i scenariusz imprezy  odpowiadała Platforma Canal+.

Podczas wydarzenia poznaliśmy laureatów pięciu kategorii głosowań kibiców. Ogromnym zaskoczeniem dla gości było pojawienie się na scenie Tomasza Golloba, który wręczył Bartoszowi Zmarzlikowi specjalną nagrodę od Polskiego Związku Motorowego i Ekstraligi Żużlowej z okazji zdobycia Indywiualnego Mistrzostwa Świata na żużlu.

Galę zwieńczył występ piosenkarki Margaret.

Program „Z Kujawskim pomagamy pszczołom”, organizowany przez ZT Kruszwica S.A., znalazł się w rankingu projektów CSR, które miały największą wartość dla społeczeństwa w mijającym 30-leciu. Idea wyboru najlepszych społecznych inicjatyw biznesu powstała dzięki ośrodkowi THINKTANK oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu w ramach projektu „30-lecie gospodarki wolnorynkowej w Polsce. Biznesie, co dalej?”.

Od lat problemem jest spadek liczebności populacji pszczół. W 2011 roku, gdy w Polsce nie istniał jeszcze żaden program społeczny mający na celu poprawę tej sytuacji 35% Polaków uważało, że pszczoły są zwierzętami najbardziej potrzebującymi pomocy[1]. W takim właśnie momencie, 8 lat temu powstał „Z Kujawskim pomagamy pszczołom” – pierwszy program społeczny poświęcony tym owadom. Jego misją do dziś jest upowszechnianie wiedzy na temat pszczół oraz aktywizowanie społeczności lokalnych do podejmowania realnych działań na rzecz ochrony i poprawy warunków życia owadów zapylających. Zaledwie rok po rozpoczęciu działalności programu świadomość wspomnianej potrzeby ochrony pszczół wzrosła do 64%[2]. A powodów do ich ochrony mamy wiele, ponieważ praca zapylaczy w Polsce warta jest ponad 4 mld zł rocznie[3]. Na całym świecie, co roku, dzięki zapylaniu przez owady i inne zwierzęta zbieramy plony warte 235-577 miliardów dolarów[4]. Ponad 75% wiodących na świecie upraw jest zależnych od zapylania[5]. Szczególnie kultywacja owoców i warzyw jest kluczowym źródłem pożywienia człowieka oraz licznych gatunków ptaków i innych zwierząt. Dlatego pszczoły pełnią również kluczową rolę w zachowaniu różnorodności biologicznej.

Jesteśmy zaszczyceni, że projekt „Z Kujawskim pomagamy pszczołom” został dostrzeżony oraz znalazł się w gronie wyjątkowych inicjatyw, które zwróciły uwagę na kluczowe problemy dotykające społeczeństwo i środowisko w ciągu ostatniego 30-lecia – mówi Agnieszka Jastrzębska, Marketing Manager w ZT Kruszwica S.A.. – Od 2011 roku inspirujemy lokalne społeczności do podejmowania działań na rzecz poprawy warunków życia pszczół, czego efektem jest m.in. stworzenie w ostatnich trzech latach blisko 70 000 Miejsc Przyjaznych Pszczołom w całej Polsce, zaangażowanie tylko w bieżącym roku 268 gmin w ramach inicjatywy Gmina Przyjazna Pszczołom, czy ustanowienie 6 lat temu Wielkiego Dnia Pszczół, który obchodzony jest 8 sierpnia. W tym roku wyznaczyliśmy nowy cel, kontynuujący budowanie bazy pokarmowej dla pszczół, czyli wspólne zasadzenie w Polsce miliona kwiatów przyjaznych pszczołom.

W ramach projektu „30-lecie gospodarki wolnorynkowej w Polsce. Biznesie, co dalej?” ośrodek THINKTANK wspólnie z Forum Odpowiedzialnego Biznesu zorganizował ranking projektów społecznych biznesu, które miały największą wartość dla społeczeństwa w mijającym 30-leciu. Jego koordynatorem jest Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Lista nominowanych projektów CSR została stworzona w oparciu o coroczne raporty „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”, a także zgłoszenia Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. Projekty wyróżniono w dwóch kategoriach: praktyki lokalne oraz praktyki ogólnopolskie.

[1] Według danych z badania SMV „Human Experience Company”, czerwiec 2012 r. [2] Ibidem, [3] Według danych z raportu „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”, wydanego przez Greenpeace Polska w lipcu 2016 r., [4] Według danych z raportu Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu (IPBES), opublikowanego w maju 2019 r., [5] Według raportu Living Planet Report 2018, wydanego przez Fundację WWF w październiku 2018 r.

MW

na zdj. Vienna House Amber Baltic Miedzyzdroje – wystrojem wnętrz nawiązuje do ekskluzywnego.

Vienna House otwiera nowe hotele i inwestuje w istniejące obiekty, wzmacniając swoją rozpoznawalność na polskim rynku. Pierwsze trzy kwartały 2019 r. były bardzo intensywne i pomyślne dla największej austriackiej sieci hoteli w Polsce.

Vienna House przeżywa intensywny rozwój, a rok 2019 jest rokiem kluczowym dla ekspansji sieci na polskim rynku. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników hoteli Vienna House w Polsce. Dzięki inwestycjom w istniejące obiekty oraz otwarciu hotelu w Warszawie sieć rośnie w siłę i umacnia swoją pozycję na polskim rynku hotelarskim, na którym jest obecna od 1991 r. – podkreśla Tomasz Piórkowski, dyrektor regionalny Vienna House. – Kładziemy duży nacisk na rozwój sieci i pozyskiwanie nowych projektów hotelowych. Inwestorom oferujemy stabilne umowy najmu, zabezpieczone gwarancjami bankowymi i korporacyjnymi. Jesteśmy również otwarci na inne formy współpracy z inwestorami, takie jak umowy o zarządzanie czy zakup nieruchomości. – dodaje Tomasz Piórkowski.

Nowe projekty hotelowe w Polsce

W lutym 2019 r. Vienna House powiększyła swoje portfolio wchodząc na warszawski rynek hotelarski z biznesowo-lifestyle’owym obiektem. Vienna House Mokotow Warsaw jest zlokalizowany w biurowej dzielnicy Mokotow i wyróżnia się postindustrialnym designem oraz restauracją Greenhouse, która jest zieloną oazą oferującą wyselekcjonowane dania bazujące na zdrowych i lokalnych składnikach. Inwestorem kompleksu P4, do którego należy hotel, jest Garvest.
W tym roku sieć ogłosiła podpisanie umowy na projekt hotelowy we Wrocławiu, który zostanie otwarty w 2022 r. pod marką Vienna House Easy. Aktualnie trwają prace przygotowawcze, a Vienna House wspiera inwestora na etapie realizacji. Sieć zapowiada kolejne otwarcia w najbliższych latach. Trwają rozmowy dotyczące wkroczenia na polski rynek marki Vienna House R.Evo.

Inwestycje w istniejącą bazę hotelową

Vienna House intensywnie modernizuje istniejące obiekty. W kwietniu 2019 r. zakończył się generalny remont nadmorskiego resortu Vienna House Amber Baltic Miedzyzdroje, który od 1991 r. jest liderem na rynku zachodniopomorskim. Hotel pozycjonuje się jako obiekt dla rodzin z dziećmi, w którym pary czy biznesmeni również znajdą spokój i relaks. Wystrój wnętrz zmienił Vienna House Easy Cracow, który przemienił się w miejski hotel o swobodnej atmosferze. Hotel zachęca do spędzania czasu w przestrzeniach wspólnych, m.in. dzięki przestrzeniom coworkingowym i wypoczynkowym w lobby oraz konceptowi gastronomicznemu bazującemu na tradycyjnych, regionalnych propozycjach. W tym roku rozpocznie się lifting pokoi oraz centrum konferencyjnego Vienna House Andel’s Cracow, którego lobby, restauracja oraz bar zyskały nowe oblicze w 2018 r.

Nowoczesne koncepty gastronomiczne

Vienna House przykłada niezwykle dużą wagę do kulinarnej oferty zarówno dla gości indywidualnych, jak i klientów konferencyjnych. Śniadania w Vienna House są znakiem rozpoznawczym hoteli tej marki i przypominają śniadania w piekarni. W zeszłym roku sieć zainaugurowała w Polsce markę kalifornijskiej restauracji Mavericks, która znana była wcześniej w Berlinie, teraz obecna również w Krakowie. Lobby bar Vienna House Easy Katowice działa jako Steak Corner oferujący wyśmienite steki, a krakowski Bar Smok jest modnym coctail barem z autorskimi drinkami. Koncepcja kreatywnych spotkań i przerw kawowych jest wdrażana we wszystkich obiektach, również w Vienna House Andel’s Lodz. To flagowy obiekt sieci, który w tym roku obchodzi swoje 10-lecie.

Więcej TUTAJ.

Już od dwóch lat organizujemy jako Fundacja Marka Kamińskiego stypendialny program motywacyjno – rozwojowy Life Plan dla młodzieży z całej Polski. Program tworzymy w oparciu o Metodę Biegun autorstwa Marka Kamińskiego.

To program trwający 8 miesięcy, w którym odkrywamy w uczestnikach ich potencjał, rozwijamy umiejętności, wyposażamy w kapitał na resztę życia, a przede wszystkim pomagamy budować poczucie własnej wartości poprzez pracę z umysłem i ciałem.

Program ten jest kontynuacją wsparcia młodych ludzi w podejmowaniu zmiany w ich życiu, tak jak Metoda Biegun wpłynęła na Jasia Melę podczas wypraw na Bieguny w 2004 roku.

Program Life Plan składa się z części składowych:

▪ 8 miesięcy indywidualnej pracy z trenerami

▪ 11 dni pracy grupowej na obozie letnim

▪ wyjście poza schemat na wyprawie survivalowej

▪ warsztaty motywacyjne

▪ sesje indywidualne z trenerami na każdym etapie projektu

▪ gala podsumowująca projekt

– Chcemy nie tylko kontynuować program Life Plan, ale też go rozwijać i rozszerzać o większą ilość uczestników. Zachęcamy młodzież z całego kraju do zgłoszeń, a polski biznes do włączenia się w POMAGANIE.Pragniemy angażować w pomaganie kolejne firmy, które wpisują się w trend CSR – społecznej odpowiedzialności biznesu, które widzą potencjał w pracy z młodzieżą jako naszą przyszłością.

„Troska o lepszy świat wymaga odwagi i naszej wspólnej pracy.” – Marek Kamiński.

Więcej o programie TUTAJ.

MW

Wystarczyło niespełna pół dnia a książki Olgi Tokarczuk stały się bestsellerami! Czytelnicy masowo wykupują publikacje polskiej Noblistki – i to nie tylko wydania drukowane, ale również e-booki i audiobooki. Hitem są „Bieguni”.

Efekt Nobla

Już ubiegłoroczny Booker spowodował ogromne zainteresowanie twórczością Olgi Tokarczuk i jej książka „Bieguni” była jedną z najchętniej wybieranych w Empiku w 2018 roku. Literacki Nobel zadziałał jednak z wielokrotnie większą siłą – podkreśla Michał Tomaniak, Dyrektor Działu Książki w Empiku.

W kilka minut po pierwszych doniesieniach medialnych o Noblu dla polskiej autorki na Empik.com rozpoczął się istny szturm na publikacje autorstwa Tokarczuk. Czytelnicy zaczęli  je masowo zamawiać. Sprzedaż wzrosła o tysiące procent w stosunku do poprzedniego dnia a ponad 55 tysięcy czytelników odwiedziło Empik.com tylko po to, aby poznać dzieła autorki. Najchętniej wybierana jest książka „Bieguni”, TOP2 to „Księgi Jakubowe” a kolejna pod względem popularności jest książka „Prawiek i inne czasy”.

Boom sprzedaży dotyczy również książek elektronicznych – ebooki i audiobooki polskiej Noblistki wybrało ponad 1,5 tysiąca osób w kilka godzin. To najlepszy wynik w historii tego formatu książek. Rekordów jest jednak więcej! Przez 10 godzin Empik sprzedał 12 tysięcy książek Olgi Tokarczuk. W samych salonach, w których książki autorki mają swoje stałe miejsce, już od godz.14.00-15.00 efekt Nobla zaczął być wyraźnie zauważalny. Do końca dnia czytelnicy kupili w sklepach stacjonarnych 5 tysięcy egzemplarzy książek, co jest wynikiem osiąganym przez największe bestsellery w historii.

Książek nie zabraknie

Empik zapewnia, że wszyscy zainteresowani będą mogli kupić publikacje polskiej Noblistki i kuratorki tegorocznego Festiwalu Apostrof. Książki są jeszcze dostępne w salonach, można je zamawiać na Empik.com a pod koniec października planowane są dostawy kolejnych dodruków poszczególnych tytułów.

Nagrody literackie

– W czołówce listy bestsellerów książkowych jest również Mariusz Szczygieł ze swoją książką „Nie ma” nagrodzoną kilka dni temu nagrodą Nike. To kolejny dowód na to, że prestiżowe literackie laury to drogowskaz dla czytelników i niekwestionowana rekomendacja. Najlepsze książki polskich autorów trzeba mieć – dodaje Michał Tomaniak.

W ciągu roku Empik sprzedaje 22 mln egzemplarzy książek.

MW

Jakie są ulubione marki pokolenia Y i Z? Co młodemu pokoleniu ma do zaoferowania telewizja? Czy gaming zastąpi media tradycyjne, a może także social media? Czy polskość ma znaczenie dla pokolenia Y i Z – odpowiedzi na te pytania udzielą prelegenci na konferencji MMP Insight Day „Młoda generacja – gaming, streaming, marki, social media” – już 23 października w Warszawie (MsMermaid, ul. Wioślarska 8). Organizatorem konferencji jest magazyn „Media Marketing Polska” (VFP Communications).

Insight Day to konferencja poświęcona komunikacji z młodym pokoleniem,czyli osobami urodzonymi pomiędzy 1995 a 2012 r. Kim są ludzie, którzy nie znali świata bez stałej łączności i natychmiastowej dostępności informacji? Warto to wiedzieć, bo w 2020 r. będą oni stanowić już 40% wszystkich konsumentów!

– Marketerzy na ogół nie grają w „Fortnite”, nie korzystają z TikToka i Twitcha, nie używają smartfonów Xiaomi. Nie fascynują się też elektrycznymi hulajnogami i dronami. Zrozumienie i dotarcie do pokolenia Y i Z to wyzwanie dla marek, ale także skomplikowane zadanie dla mediów i twórców treści – mówi Tomasz Wygnański, redaktor naczelny „MMP”. – Na konferencji MMP Insight Day chcemy popatrzeć na młodych konsumentów z szerokiej perspektywy. Chcemy poznać ich pasje, dowiedzieć się, jak spędzają czas, jak konsumują media i jakie marki wybierają – dodaje Wygnański.

Podczas Insight Day eksperci, którzy przybliżą świat gamingu, opowiedzą o tym, jak streaming zmienia sposób konsumpcji mediów, przedstawią kanały social media używanych przez pokolenie Y i Z. Nie zabraknie case studies marek, które w skuteczny sposób trafiły ze swoim przekazem do młodej generacji. 

Gaming jak TV i jak social media

Piotr Bombol, CEO agencji Gameset, jeden z prelegentów konferencji, będzie mówił podczas Insight Day o fenomenie gier i ich wykorzystaniu w marketingu. Na pytanie o najpopularniejsze wśród młodych gry odpowiada: – Wydawcy gier niechętnie dzielą się danymi. Z innych źródeł możemy oszacować, że cztery tytuły: FIFA, Fortnite, League of Legends i Counter Strike mają po około milionie fanów, którzy śledzą związane z tymi tytułami treści na YT, Facebooku czy Twitchu. Milion fanów ma prawdopodobnie też Minecrafta, ale to gra adresowana do młodszych (także dzieci), niestety YouTube nie oferuje analityki, która pozwalałaby na pomiar tak młodego audytorium.

Jak gaming powinni traktować marketerzy? 

Jest to kolejne medium, które zajmuje coraz więcej czasu wolnego. Dzieje się to kosztem innych form rozrywki. Badania pokazują, że gracze oglądają mniej telewizji, a nawet oglądają mniej niż inni konsumenci seriali na serwisach streamingowych. To dlatego Netflix za swojego głównego konkurenta uważa grę Fortnite i zamierza dotrzeć do graczy, tworząc bardziej interaktywny kontent.

ONI TAM BĘDĄ

Do grona prelegentów Insight Day 2019 zaproszeni zostali eksperci z szeroko pojętego rynku mediów – w tym przedstawicieli nadawców TV, operatorów VoD, marketerów, agencji mediowych, biur reklamy i firm badawczych, a wśród nich:

Agnieszka Jaworska, product marketing manager, CEE, Facebook, Michał Kot, new business director, IQS, Piotr Bombol, CEO, Gameset, Marta Zarosa, head of social audience, Open Mobi, Lucyna Koba, business development director, Gemius, Justyna Borkowska, kierownik ds. digital marketingu, Play, Tomasz Przeździecki, associate director, Mediacom, Michał Krajewski, head of music – Poland, Cord, Mateusz Szmigiero, music supervisor, producent muzyczny, DJ, Cord, Julia Mardeusz, social media manager, Coca-Cola, Alicja Gołębiewska, senior communications planner, MediaCom, Julia Kruk, dyrektor Brand Solutions CEE, Viacom, Kamil Sokołowski, CEO & founder, BrandBuddies, Radek Sączek, creative group head, Tandem Media, Michał Dobrzański, senior menedżer, Dział Analiz i Rozwoju Produktów, Tandem Media, Joanna Kopeć, media research manager, AGB Nielsen Media Research.

DLA KOGO INSIGHT DAY

Co roku udział w konferencji „MMP” bierze ok. 250 przedstawicieli branży mediowo-reklamowej, a wśród nich m.in. marketerzy, nadawcy TV, wydawcy internetowi, producenci kontentu – związani zawodowo z mediami, domami mediowymi, agencjami reklamowymi, digital, kreatywnymi, studiami produkcyjnymi.

Do udziału w Insight Day zapraszamy również osoby zainteresowane tematyką mediów, marketingu i reklamy pragnące rozwijać się zawodowo w tej branży.

Blety TUTAJ.

OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.

MW

O bogatym portfolio agencji eventowej, wymagającej pracy dla uznanych brandów, poszukiwaniu inspiracji w tworzeniu nietuzinkowych projektów i sposobie radzenia sobie ze stresem opowiada Tomasz Dworak, dyrektor zarządzający BRAVE.

Tomasz Dworak
Tomasz Dworak

Pretekstem do naszej rozmowy jest kolejna nagroda, która trafiła na konto BRAVE. W raporcie „Media & Marketing Polska” otrzymaliście tytuł Agencji Roku. Chyba powoli przyzwyczajacie się do tego, że branża Was docenia, bo znacie się na eventach?
To dla nas bardzo ważna nagroda. Najcenniejsza, jaką w tej branży można w Polsce zdobyć. Cieszy nas zwłaszcza to, że dzięki solidnej, w oczach oceniających nas klientów, pracy, otrzymaliśmy ją po zaledwie 4 latach działalności pod szyldem BRAVE. O tym, czy znamy się na eventach najlepiej mówi stale rosnące portfolio klientów, którzy zostają z nami na następne lata oraz kolejne wyróżnienia i nagrody.

Jakiego rodzaju wydarzenia organizujecie najczęściej?
Mamy szerokie kompetencje, kreujemy i organizujemy wszelkiego rodzaju działania z obszaru event marketingu. Na koncie mamy duże wydarzenia wizerunkowe i działania wewnętrzne o charakterze korporacyjnym. Czujemy się równie pewnie na rynku b2b, jak i b2c.

„Kierujemy się holistycznym podejściem do każdego zlecenia” – można przeczytać na oficjalnej witrynie internetowej BRAVE. Co w praktyce oznacza takie podejście?
Każdy brief poddajemy szczegółowej analizie, weryfikujemy liczbę podmiotów startujących w przetargu oraz czas na przygotowanie oferty. Robimy pogłębiony research, co i z kim klient realizował w przeszłości. Działamy zgodnie z naszą filozofią – chcemy, aby każdy klient, na wszystkich etapach współpracy, był obsłużony w najlepszy, skrojony na jego miarę sposób i by jego wydarzenie weszło na najwyższy poziom. W naszej branży nawet pozornie drobne wyzwanie może zaowocować czymś spektakularnym. Po prostu WE DO BIG!

Pracujecie dla znanych marek, takich jak Desperados czy H&M, tworząc imprezy, które są ogromnym wyzwaniem produkcyjnym. Jaki event, z ostatnio realizowanych, był dla Was najbardziej wymagający?
Takich eventów było w ostatnim czasie całkiem sporo. Na początku roku zrealizowaliśmy prestiżowe przedsięwzięcie – premierę flagowca Samsung Galaxy S10. W bardzo krótkim czasie udało się nam wyprodukować multimedialne show z wykorzystaniem najnowszych dostępnych technologii eventowych. Kolejnym wydarzeniem była wyjątkowa domówka Desperadosa, w której poszliśmy krok dalej i tworząc autorską technologię zamieniliśmy 1800 smartfonów w jeden gigantyczny ekran wyświetlający imprezowe wizualizacje. Była to chyba jedna z pierwszych komercyjnych imprez z cyklu JOMO (ang. joy of missing out), polegającym na wylogowywaniu się z mediów społecznościowych, aby cieszyć się życiem w realu, bo na czas imprezy Desperados, goście musieli porzucić smartfony. W maju zrealizowaliśmy pierwszy i bardzo wymagający event dla nowego klienta Coca-Cola – europejski start kampanii społecznej „#NeverSettle”. Był to też pierwszy komercyjny event zorganizowany w pawilonie MSN nad Wisłą. Wykorzystaliśmy sztukę, by pokazać realne problemy, z którym Coca-Cola postanowiła się zmierzyć. W czerwcu byliśmy w szczycie sezonu, realizując m.in. akcje promocyjne dla marek Desperados i Heineken, a dla Orange, po zrealizowanym z sukcesem evencie premierowym nowej taryfy Flex, tworzymy strefy wizerunkowe na festiwalach (m.in. OWF, Open’er i KLF). Zakończyliśmy kolejną edycję H&M Loves Music – festiwalu muzycznego, który realizujemy z sukcesem od trzech lat. Wielkie koncerty w centrum miasta to olbrzymie wyzwanie produkcyjne i logistyczne. Powyższe przykłady mogę mnożyć, ale najważniejsze jest chyba sedno – nie ma mniej lub bardziej wymagających eventów, do każdego trzeba odpowiednio podejść.

Fot. BRAVE.
Fot. BRAVE

Należycie do Klubu Agencji Eventowych. Dlaczego warto promować dobre praktyki i wysokie standardy w branży?
Wymiana doświadczeń z najlepszymi inspiruje i otwiera pole do dyskusji, a chociażby wypracowana we współpracy z KAE Biała Księga promuje dobre standardy, które leżą w interesie i branży i klientów. Więcej w tej kwestii na pewno mógłby powiedzieć mój partner biznesowy Michał Atlas, z którym wspólnie zarządzamy agencją, i który od tego roku, jest jednym z członków zarządu KAE.

Rośnie świadomość i wymagania klientów w zakresie event marketingu. Jak im sprostać i być na bieżąco z obowiązującymi trendami?
To fakt, klienci coraz lepiej wiedzą czego chcą. A chcą robić coraz lepsze rzeczy i szukają do tego najlepszych partnerów, gotowych zaproponować kompleksowe, adekwatne do celów oraz budżetu, nietuzinkowe i skuteczne działania. W standardzie staramy się dawać zaskoczenie. By być na bieżąco, śledzimy, co dzieje się na świecie w naszej i pokrewnych branżach. Nie tylko tych związanych bezpośrednio z marketingiem. Inspiracje są wszędzie.

„Jesteśmy w miejscu, w którym ogranicza nas tylko wyobraźnia oraz budżet”. Czy to motto, przyświecające pracy wielu agencji eventowych, nie jest już zbyt wyświechtane?
Przez 20 lat w tej branży zdarzało mi się stawać przed wyzwaniami, którym na pierwszy rzut oka nie sposób sprostać. Śmiało więc mogę powiedzieć, że i w życiu i w eventach nie ma rzeczy niemożliwych.

Fot. BRAVE
Fot. BRAVE

Branża event & MICE w Polsce jest w fazie ciągłego wzrostu i przemian. Jakie eventy są obecnie najbardziej skuteczne i przynoszące największy zwrot?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na takie pytanie. Branża faktycznie wciąż się rozwija. Mocno trzyma się trend synergii i wzajemnego przenikania działań off i online i utrzymywania stałego dialogu z konsumentem. Zaskakiwania go świeżym kontentem w sieci i doświadczeniami w realu. Dobry event żyje teraz długo po tym, jak zgasną światła – w streamie społecznościowych mediów.

Zawód eventowca od wielu lat jest w czołówce najbardziej stresujących profesji świata. Czy może Pan ma receptę na to – jak uporać się ze stanem nadmiernego napięcia w pracy nad eventami?
Chciałbym taką receptę mieć. Niestety, sam jestem już po zdrowotnych przeprawach, na które stres na pewno miał wpływ. Zresztą, sama recepta to za mało. Trzeba się do niej jeszcze stosować. Polecam warsztaty i szkolenia związane z tym zagadnieniem. Sam jestem właśnie po jednym z nich i mam w głowie gotowe świetne antidotum. Taki 2-3 dniowy warsztat pozwala sporo sobie poukładać, przyhamować, pomyśleć i przygotować do wdrożenia w codzienny tryb elementów potrzebnych do dalszej pracy nad sobą i nadmiernym napięciem. Jest to długi proces, ale efekty całe szczęście szybko widać. Ponadto, pomagają: szczęśliwe życie rodzinne, możliwie częste wspólne podróże, aktywność fizyczna (ostatnia moja „zajawka” to powrót po latach do tenisa), a także umiejętność, a raczej nauka celebrowania małych chwil i rzeczy.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze magazynu OOH event!

Wersja online: CZYTAJ TUTAJ.

 

Trzeci w tym roku numer OOH magazine to wyjątkowe wydanie. Zawiera nie tylko katalog targowy przygotowany specjalnie na FestiwalMarketingu.pl, ale też spectrum propozycji marketingowych, wywiady z dyrektorami marketingu uznanych marek i ciekawe propozycje na nadchodzący sezon bożonarodzeniowy.

Na okładce głównego wydania OOH magazine znajdziemy Beatę Jankowiak, dyrektor działu marketingu i członka zarządu Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka. Wywiad z nią można przeczytać TUTAJ. Na okładkach specjalnych wydań znaleźli się natomiast przedstawiciele Chocolissimo, Rosnowski Gift, DreamPen, CiTRON GROUP, Promonotes, Avant i konferencji EKG Reklamy.

W ostatnim numerze producenci i dystrybutorzy właściwie wszystkich marek, prześcigają się w promocjach, prezentują swoje nowe kampanie reklamowe, które zazwyczaj urzekają, wzruszają i chwytają za serce. W tym numerze świątecznej tematyce poświęcono najwięcej stron. Przeczytacie w nim inspirujące wywiady z markami jak: Jeronimo Martins Polska, Mars Wrigley, Żabka Polska, Delecta, Energizer, Piątnica.

Czytelnicy znajdą przegląd topowych reklam bożonarodzeniowych, ciekawostki opakowaniowe, okolicznościowe POS-y czy świąteczne gadżety. Dowiecie się również, co zrobić, aby reklama DOOH i OOH w tym okresie była skuteczna, przeczytacie o tym jak zadbać o prawa autorskie do pakowania prezentów i o prawnych aspektach puszczania muzyki w sklepach.

Nowy numer wraz z katalogiem wystawców targów można pobrać TUTAJ.

KL

W hotelu Mercure Gdynia Centrum, odbyła się pierwsza odsłona Local Days by Mercure. Będące częścią kampanii #DiscoverLocal wydarzenie miało na celu pokazanie, jak marka hotelowa promuje lokalną kulturę, tradycję i smaki. Zgromadzeni goście mogli obejrzeć wyjątkowe pokazy trójmiejskich projektantów, spróbować przygotowanych przez hotel i restaurację Winestone dań, a także wysłuchać specjalnego koncertu duetu Afrocake. Spotkanie poprowadził dziennikarz i prezenter telewizyjny Mateusz Szymkowiak, a wśród gości obecne były m.in. Katarzyna Figura i Reni Jusis.

#DiscoverLocal i realizowane w ramach tego projektu Local Days by Mercure Gdynia Centrum były okazją do podkreślenia powiązań #Mercurehotels z lokalnością i tradycjami miejsc, w których znajdują się obiekty tej marki. Wydarzenie miało także na celu ukazanie unikalnych momentów, dzięki którym goście doświadczają regionalnej kuchni wprost z restauracji Winestone, a także poznają rzemiosło i lokalne dziedzictwo Pomorza.

9 października, w hotelu Mercure Gdynia Centrum, goście mogli doświadczyć jak marka Mercure poprzez design, kuchnię i współpracę z artystami, jest oknem na lokalną kulturę.  Wśród przygotowanych atrakcji znalazły się pokazy młodych, utalentowanych trójmiejskich projektantów: Karoliny Kalskiej, Ismeny Warszawskiej i Michała Starosta. Moda, kobiecość, uniwersalność oraz lokalność – wszystkie te elementy połączyły twórców i ich pasje z marką Mercure.

Kulinarne doświadczenia WINESTONE

Na gości, poza lokalnymi akcentami modowymi, czekały także doświadczenia kulinarne przygotowane przez Szefa Kuchni Hotelu Mercure Gdynia Centrum oraz restauracji Winestone. Wśród smaków morza znalazły się pozycje lokalne i najznamienitsze potrawy nawiązujące do regionu, m.in. tatar z dorsza czy tarar z łososia bałtyckiego oraz różnego rodzaju potrawy wędzone.

Magia wieczoru

Podkreśleniem uroczystego, pełnego lokalnej magii wieczoru był występ duetu Afrocake. Adelle Matsili i Patryk Woźny w klimatycznych występach muzycznych nawiązali do lokalności, piękna i przywiązania do tradycji miejsca.

Nie zabrakło również niespodzianek przygotowanych przez lokalne firmy i artystów-rzemieślników. Wśród obecnych na wydarzeniu partnerów znaleźli się: manufaktura mebli TAMO, producent sygnowanej oczkiem bursztynu galanterii skórzanej – firma BATYCKI, tworząca niepowtarzalną biżuterię Anja Coraletti, produkująca ręcznie wyjątkowe muchy i poszetki Edyta Kleist, a także sopocka pracownia niezwykłych torebek Mia Mia oraz producent ceramiki – Andrea Świetlicki.

Hotel Inspirowany filmem

Hotel Mercure Gdynia Centrum, należący do sieci Accor, od lat wpisuje się w modernistyczny krajobraz Gdyni. Górując nad Placem Grunwaldzkim i Skwerem Kościuszki, dzięki czemu od zawsze obecny jest we wszelkich odbywających się w mieście wydarzeniach. Dysponując 294 pokojami urzeka gości widokiem zarówno na Zatokę Gdańską, jak i na ulicę Świętojańską.

Misją hotelu jest dostarczanie inspirowanych lokalnie usług, skrojonych na potrzeby gości, silnie akcentując przy tym jakość i ciepłe doświadczenie, unikatowe dla danego regionu.

Lokalność pojawia się również w stylistyce hotelu. Nazwy sal konferencyjnych nawiązując do klasyfikacji jachtów. Pokoje natomiast charakteryzują się akcentami morskimi, a elementy wyposażenia lobby, w którym goście zaczynają swój pobyt, przenoszą odwiedzających wprost do portu i stoczni.

Jest to także miejsce kojarzące się z Festiwalem Polskich Filmów Fabularnych, którego historia sięga już ponad 30 lat, nieprzerwanie zaskakując swą formą przybywające rokrocznie gwiazdy filmowe. Korytarze hotelu, pełne kadrów z filmów, zachęcają do chwili refleksji i powrotu do czasów rozkwitu polskiej kinematografii.

Discover Local to coś więcej niż hotelowy wystrój inspirowany regionem. To doświadczenie, dzięki któremu goście Mercure mogą zasmakować autentycznej regionalnej kuchni, tradycji, a także lokalnego rzemieślnictwa i dziedzictwa. Dzięki Discover Local, Mercure tworzy opcje wydarzeń, pozwalających na poczucie ducha miasta i poznanie go od prawdziwej, żywej strony. Local Days by Mercure Gdynia Centrum stanowi zatem symboliczne podziękowanie dla wszystkich, którzy przez lata wzajemnej współpracy budują tradycję lokalnej kultury. Spotkanie z nimi w oryginalnych, pełnych historii murach jest swoistym uhonorowaniem wielkiej pasji i nieskończonych inspiracji, które są dziś motywacją do dalszej działalności Mercure Gdynia Centrum.

 

O specyfice działania niezależnej grupy mediowej, filozofii „try harder”, rosnącej sile digital marketingu i generowaniu pozytywnej zmiany biznesowej klientów mówi Kamil Wiszowaty, CEO Group One Media.

Group One to największa, niezależna grupa komunikacyjna w Polsce. Struktura firmy składa się z aż trzech domów mediowych i pięciu agencji. Czym jest podyktowany taki schemat organizacyjny?
W grupie faktycznie mamy wiele spółek i choć często ich kompetencje się przenikają, to każda ma swoją specjalizację. Value Media koncentruje się na budowaniu najsilniejszych polskich marek, które nierzadko budują swój biznes również na rynkach zagranicznych, takich jak Amica czy Adamed. MediaPlus jako część niemieckiej grupy Serviceplan zapewnia najlepszą obsługę globalnych marek tutaj na rynku polskim, czego najlepszym przykładem jest współpraca z MINI czy AMAZON. RL Media traktujemy jako podmiot, który jest projektem specjalnym, powołanym z myślą o wspólnych inicjatywach robionych pod szyldem – Lewandowski. Salestube, to pierwszy na rynku CEE „one-stop-shop” for e-ccomerce, czyli agencja posiadająca wszystkie kompetencje do budowania biznesu e-commerce, zarówno w tworzeniu sklepów, jak i budowaniu jakościowego ruchu na stronie www.

W ramach grupy mamy również 3 agencje kreatywne, a każda z nich ma trochę inną specyfikę działania. Change Serviceplan specjalizuje się w budowaniu długofalowych platform komunikacji, czego najlepszym przykładem jest komunikacja banku Millennium czy też CCC. Gong jest agencją digitalową, która stara się zawsze te kompetencje wyróżniać, nawet jeżeli realizuje działania 360. Klienci tacy jak PlayStation czy Tyskie oddają charakter i specyfikę jej działania. Labcon, najmłodsza w tej grupie, wywodzi się z silnej potrzeby oferowania naszym klientom kompetencji w zakresie budowania contentu, w który dzięki np. współpracy z influencerami, użytkownik sam chce się zaangażować. Patrząc z perspektywy tego, do jakich przetargów są zapraszane, widzimy, że te wymienione agencje dobrze się uzupełniają.


Biuro Group One Media.

Na Waszej witrynie internetowej można przeczytać hasło: „strategia, media, kreacja i technologia pod jednym dachem”. Czy można je potraktować jako motto oddające działalność grupy?
Niewątpliwie był to główny element przyświecający powołaniu Group One. Naszym celem było zintegrowanie wszystkich tych kompetencji pod jednym dachem, a w efekcie zaoferowanie klientom jakości, której brakowało w tradycyjnych holdingach reklamowych. Możemy przyjąć z perspektywy ostatnich 5 lat, że udało się nam zaprzeczyć takiemu powiedzeniu, które kiedyś było znane z reklamy, że: „jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego”. To wskutek braku kompetencji tradycyjne agencje mediowe zaczęły tracić biznes na rzecz wyspecjalizowanych agencji performance’owych, social mediowych, SEM-owych, SEO-wych itd. Dzisiaj konsolidowanie kompetencji jest ogólnoświatowym trendem.

Gdy popatrzymy jak wygląda cały rynek, to wszyscy idą w kierunku transformacji polegającej na tym, aby bardziej zintegrować wszystkie działania. Jeżeli mielibyśmy wskazać zasadniczą różnice między Group One a tradycyjnymi holdingami, to Ci gracze są wciąż na początku tego procesu. Bardzo trudnego z perspektywy tego, jak skostniałymi korporacyjnymi organizacjami są obecnie. My ten proces zapoczątkowaliśmy 5 lat temu. Jesteśmy dzisiaj w zupełnie innym punkcie wyjścia. Dla blisko połowy naszych klientów, usługi realizujemy w koncepcie „one-stop-shop”.

Jak polska, niezależna grupa komunikacyjna radzi sobie na rynku w czasach imperium globalnych holdingów?
Zupełnie zmienia się paradygmat myślenia o agencji mediowej. Kiedyś rzeczywiście było tak, że klient korzystał z usług agencji w dużej mierze dla uzyskania lepszych kosztów zakupów mediów. Dzisiaj ten aspekt w naszej współpracy z klientami przestaje mieć znaczenie. Klient chce mieć u swojego boku partnera biznesowego, który jest w stanie zdiagnozować i wprowadzić zmiany w komunikacji, których efektem będzie wzrost jego biznesu. W związku z tym, zaczyna się liczyć nie to, czy agencja jest bardzo znana albo czy pracuje dla dużych graczy. Każdy z nas ma dokładnie takie same koszty zakupu np. telewizji, więc liczą się kompetencje i know-how oraz poziom zaangażowania. Od momentu powołania Group One nasza filozofia „try harder” polega na tym, że oferujemy znacznie lepszą jakość obsługi dzięki ekspertom, którzy rzeczywiście pracują na co dzień na danym kliencie. Wyraża się ona również w tym, ile czasu nasi ludzie poświęcają na obsługę klientów w stosunku do tradycyjnych domów mediowych.

Oferujecie szeroki wachlarz usług, ponad 60% biznesu Group One to projekty on-linowe. W czym tkwi niesłabnąca siła digital marketingu?
Patrząc na to, jak zmienia się media mix i jak kształtują się dzisiaj wydatki reklamowe, potwierdza się, że komunikacja marek stale przesuwa się w stronę digitalu. To jest ten moment, w którym wszystkie agencje są świadome, że digital nie jest już tylko wisienką na torcie, a naprawdę niezwykle istotnym kanałem komunikacji. Potencjał walki o konsumenta, a co za tym idzie zdobywania nowych udziałów dla biznesu klienta, jest przede wszystkim rozgrywany w digitalu, który rośnie w niesamowitym tempie. Jednak nawet w podejściu do tradycyjnych mediów, takich jak telewizja, pokazujemy innowacyjne spojrzenie na to, jak zoptymalizować kampanię i inaczej niż dotychczas zrealizować cele biznesowe. I to jest naszą siłą.

Kampania Maxon dla Grupy Adamed.

Doskonałym przykładem jest chociażby case, który pokazaliśmy na ostatniej naszej konferencji Digital Masters Meetup – Omnichannel i AI dla e-commerce, czyli „Born2be”. Kampania telewizyjna była optymalizowana nie w sposób klasyczny, gdzie patrzy się wyłącznie na parametry typu zasięg czy częstotliwość, a pod sprzedaż w sklepie e-commerce. Tradycyjne domy mediowe nadal potrzebują czasu, aby nadrobić kompetencje, których nie mają w takich obszarach jak SEM, SEO, marketing automation i afiliacja. My natomiast jesteśmy w stanie w pełni wykorzystywać synergię tradycyjnych i online’owych kanałów.

Zaufało Wam wiele polskich i międzynarodowych marek. Czy któraś z realizowanych kampanii zapadła szczególnie w pamięć, wymagała wyjątkowych kompetencji i kreatywności?
Pracując w oparciu o nasz framework pracy, koncentrujemy się na tym, aby wszystkie strategie, które przedstawiamy, generowały pozytywną zmianę biznesową klientów. Czasami są to projekty, w których większą rolę odgrywa komunikacja, super-pomysł kreatywny, dobrze ograny w mediach, tak jak np. przy kampanii „Podziel się posiłkiem z bezdomnymi” dla fundacji Podziel się. To super-case, w którym to idea kreatywna jest nośnikiem tej zmiany.

Mamy też na swoim koncie projekty technologiczne, np. dla Grupy Wirtualna Polska, dla której przeprowadziliśmy jedno z największych wdrożeń Google Analytics 360 w Europie Środkowo-Wschodniej. Jako oficjalny reseller full stacka Google Marketing Platform w regionie CEE, SalesTube odpowiadał za audyt, zaplanowanie wdrożenia, rekomendację techniczną i ostatecznie implementację narzędzi GA 360 dla ponad sześćdziesięciu serwisów Grupy Wirtualna Polska Holding.

Ciekawe są też projekty, w których mamy zdiagnozowane czynniki pod względem analitycznym. Przykładem jest chociażby współpraca z Grupą Adamed. Dzięki modelowaniu ekonometrycznemu precyzyjnie definiujemy, jak powinny wyglądać inwestycje klienta w mediach.

Jeśli z czegoś miałbym być szczególnie dumny, to z wygranego przetargu na MINI, bo takie case’y lubimy najbardziej. W momencie, kiedy klient przychodzi do nas z problemem, który akurat w tym przypadku dotyczył spadających wyników sprzedaży vs. trend vs. cała kategoria, a dzięki naszej strategii i nowatorskim rozwiązaniom udaje się spektakularnie podnieść wyniki sprzedażowe – to jest sukces. Finalnie zaowocowało to stałą współpracą!

Reklama musi być skuteczna. Czy obecnie zmieniło się pojęcie efektywności, jak ją mierzycie?
Z mojej perspektywy nic się nie zmieniło, tzn. efektywność była i jest istotą całości działań reklamowych. Jeśli miałbym powiedzieć, że coś uległo zmianie, to jej mierzalność. Jest coraz więcej elementów, dzięki którym możemy precyzyjnie oszacować, które inwestycje w mediach wpływają na wynik biznesowy. O ile 5 czy 10 lat temu mieliśmy dużo mniej danych, w związku z tym działania mediowe były bardziej intuicyjne i mocniej opierały się na benchmarkach, o tyle dzisiaj, dzięki modelowaniu eknometrycznemu, łączeniu różnych technologii i omnichannel’owemu podejściu jesteśmy w stanie dużo bardziej precyzyjnie opisać i zweryfikować efektywność każdego z kanałów.

Chyba czujecie się docenieni przez środowisko, lista nagród branżowych to kilkadziesiąt pozycji. Jaki jest wymierny skutek bycia na topie?
Nie mamy takiego poczucia. Paradoksalnie rok, w którym dostaliśmy najwięcej nagród, był jednocześnie z perspektywy biznesu najsłabszym (śmiech). Nie wiem, czy jest jakaś korelacja między liczbą nagród a liczbą nowych biznesów. Wydaje mi się, że wpływa na to o wiele więcej czynników. Patrząc jednak z perspektywy nagród, niezwykle nas cieszy że branża, czyli również nasza konkurencja, pozytywnie ocenia nasze osiągnięcia. Zwłaszcza, że gdy startowaliśmy ponad 11 lat temu, to pomysł powstania niezależnego domu mediowego, traktowany był przez większość z przymrużeniem oka. Dzisiaj, patrząc na parametry takie jak: obroty, liczba ekspertów i obsługiwani klienci, konkurujemy ze wszystkimi podmiotami sieciowymi. Natomiast nadal, zgodnie z filozofią, koncentrujemy się wokół naszej pracy dla klientów i na osiąganiu, wspólnie z nimi, coraz lepszych wyników. Niezależnie od tego, jakie sukcesy odnosimy jako grupa, to następnego dnia po wewnętrznym świętowaniu, zaczynamy proces od nowa. Za każdym razem, kiedy rozpoczynamy kolejny projekt zastanawiamy się, co tym razem możemy zrobić lepiej, bo jak powiedział kiedyś Piłsudski: „zastój jest zaproszeniem do rozkładu”.

Kampania marki MINI.

W 2018 roku podmioty Group One otrzymały aż 11 statuetek Effie Awards. W tym roku Pan, jako CEO Group One Media, oceniał efektywność kampanii reklamowych i działania marketingowe prac zgłoszonych do konkursu. Chyba trudniej być po tej stronie, nie jako laureat, a jako juror?
Zdecydowanie trudniej jest być po stronie oceniającej, niż być ocenianym. Każdy juror musi zmierzyć się z tym trudnym zadaniem, aby z gąszczu świetnych prac wyłowić te najlepsze. I muszę szczerze przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem jakości prac i kampanii jakie powstają. Patrząc z perspektywy czasu i obrad jest to piekielnie trudne, aby na koniec dnia dokonać właściwej oceny.

Wygląda na to, że nie spoczywacie na laurach. W jakim kierunku Group One zamierza dalej się rozwijać?
Chcemy być najlepszym partnerem biznesowym klienta w obszarze komunikacji, ale tak naprawdę nie tylko. To jak dziś popatrzymy na to co my, jako agencja mediowa dostarczamy, to nasz zakres pracy już od dawna znacznie wykracza poza świat reklamy.
Chociażby dzięki analizom, jesteśmy w stanie wskazać klientowi, jak powinien poprawić dystrybucję czy kształtować cenę produktu oraz kierować komunikacją, aby sprzedawał się on jeszcze lepiej. I patrząc na nasze kompetencje i możliwości, właśnie z tej perspektywy, będziemy rozwijać te obszary, które są relewantną wartością dla naszych partnerów.

Po pierwsze stawiamy na to, aby proces tworzenia optymalnej rekomendacji dla naszych klientów był jeszcze bardziej sprawny i zintegrowany. To jest nasza praca organiczna wokół tego, aby wszystkie zespoły w ramach Group One pracowały ze sobą jeszcze efektywniej. To jest cały czas inwestycja w date’a, czyli nasz dział analityczny. Dzięki umiejętności spinania różnych danych w jeden ekosystem, jesteśmy w stanie dostarczać klientowi właściwe insighty i rekomendacje, co do kierunku rozwoju.

Kolejnym nurtem naszych inwestycji jest świat e-commerce. Bardzo wierzymy w ideę „one stop shop”, którą realizujemy poprzez działalność i kierunek rozwoju agencji SalesTube. Chcemy oferować naszym klientom rozwiązania „end to end” w obszarze biznesów z DNA online’owym.

Poza tym, cały czas rozwijamy naszą współpracę w ramach Grupy Serviceplan, bo coraz większa liczba naszych klientów chce realizować działania na rynkach zagranicznych. I to jest dla nas kartą przetargową, że jako niezależny polski dom komunikacji posiadamy dostęp do tych wszystkich rynków i możemy oferować na nich swoje usługi.

Czy nie boicie się konkurencji na trudnym rynku profesjonalnych usług reklamowych? Jaki macie przepis na sukces?
Na pewno szanujemy naszą konkurencję i śledzimy uważnie wszystkie jej posunięcia. Otoczenie branżowe jest dla nas cenną inspiracją i motorem do tego, abyśmy rozwijali się jeszcze szybciej i jeszcze dynamiczniej.

Wierzymy, że na tym rynku, w którym tak naprawdę na koniec dnia sprzedajemy klientom usługi, najważniejszym elementem jest jakość. Z naszej perspektywy oznacza to inwestycje w rozwój kompetencji w ramach grupy, a z drugiej strony nieoceniony jest poziom zaangażowania ludzi. Dlatego tak ważnym obszarem, na którym się koncentrujemy, są działania employer brandingowe. Naszym celem jest tworzyć w Group One najlepsze miejsce do pracy, w którym ludzie chcą realizować swoje zawodowe cele. I jeśli miałbym zdiagnozować, jakie jest największe wyzwanie branży to niewątpliwie są nim talenty ludzkie. Jest to bardzo, ale to bardzo trudne, bo dynamika rozwoju rynku i możliwości wyboru dla pracownika znacznie urosły na przestrzeni ostatnich lat. To także wyzwanie, z którym i my się mierzymy.

Zbliża się wysyp świątecznych kampanii, to intensywny czas pracy dla każdego marketera. Jak przygotować skuteczne kampanie, które wyjdą poza ograne schematy?
Na to nie ma uniwersalnej odpowiedzi, bo każdy przypadek jest inny. Doceniam tych klientów, którzy potrafią wyjść z clutteru komunikacji i idą pod prąd, czyli np. zamiast obecności w telewizji skupiają się na Internecie. Może, kiedy w okresie Bożego Narodzenia w każdym spocie pojawia się Święty Mikołaj, warto zrobić coś totalnie nieoczywistego? My nie tworzymy utartych schematów. Wszystkie rekomendacje są skrojone na miarę i naszym atutem jest to, że na koniec dnia budujemy rekomendacje komunikacyjne, jak i mediowe i bierzemy odpowiedzialność za wynik biznesowy. Nie boimy się podjąć takiego wyzwania.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.