Poprzez wspólne działania, marki Hochland i Thermomix® chcą zaprezentować Polakom, jak w prosty i szybki sposób przygotować pyszne, serowe posiłki na co dzień – zarówno dania główne, prze-kąski, jak i desery. Idea smart cooking to odpowiedź na wymagające realia codzienności, z którymi mierzy się każdy z nas.
Dzięki kooperacji użytkownicy urządzenia Thermomix® mogą skorzystać ze stworzonych z tej okazji przepisów z wykorzystaniem produktów Hochland. Znajdą je na platformie Cookidoo® z przepisami na Thermomix®. Dzięki funkcji gotowania z ustawieniami, dostępnej w urządzeniu, zostaną przeprowadzeni krok po kroku przez proces przygotowania dania. Kolekcja pozostanie na stałe na platformie.
– W ramach prowadzonej kampanii, promującej współpracę marek Hochland i Thermomix®, zaplanowaliśmy działania oparte na pełnej synergii tradycyjnej komunikacji mediowej ze wsparciem influencerów. Do udziału zaprosiliśmy m.in. Witka Mondrego, szefa kuchni i zwycięzcę 8. edycji „Hell’s Kitchen”. Cieszymy się, że dzięki nam kolejne marki wykorzystują pełny potencjał influencer marketingu 360, w którym con-tent twórców, tradycyjne kreacje i media stanowią spójny oraz wspierający się ekosystem reklamowy – komentuje Adam Szudra, Dyrektor Zarządzający z agencji Friends&Brands.
Kampania promująca wspólne działania marek, obejmuje komunikację w Internecie i mediach społecznościowych. SayHi.agency odpowiada za kreację graficzną i przygotowanie materiałów reklamowych na potrzeby działań w SoMe (Instagram, Facebook, TikTok, Pinterest i YouTube), a także realizację sesji zdjęciowych z content kreatorami. Agencja Friends&Brands zajęła się wyborem influencerów oraz koordynacją współpracy z nimi. Za zakup mediów odpowiada dom mediowy Value Media.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Już na samym początku, kiedy wkraczałem do strefy konkursowej, usłyszałem coś, co wywołało we mnie ogromne emocje – kołysankę Brahmsa, emitowaną przez instalację marki Gerber. To była melodia, która przywróciła wspomnienia z dzieciństwa, odwołując się do ważnego okresu w moim życiu. Gerber nie tylko pokazał swój świat – wkradł się do mojego, budując więź opartą na wspólnych doświadczeniach i emocjach. Takie bodźce dźwiękowe, zakorzenione w pamięci, mogą wywoływać silne pozytywne reakcje emocjonalne, co zwiększa lojalność wobec marki. Badania potwierdzają, że odwoływanie się do nostalgii wzmacnia więź z konsumentem.

To przypomina, że emocje są kluczem do skutecznej komunikacji. Nie potrzeba skomplikowanych technologii czy wymyślnych rozwiązań – wystarczy dobrze poznać odbiorcę i wiedzieć, jak wywołać w nim autentyczne emocje.
Dr Pepper natomiast przeniósł mnie w czasie do stylizowanej przestrzeni lat 50. Marka konsekwentnie buduje swoją tożsamość wokół tej estetyki, co pokazuje, że spójność wizerunkowa to klucz do utrwalania przekazu. Ich instalacja była dopracowana w każdym detalu, a jej klimat idealnie wpisywał się w DNA marki.
Lubella również buduje konsekwentnie swoją markę i widać to w projektach, które zaprezentowali. Najbardziej podobała mi się instalacja stworzona przy współpracy z Łowiczem, doskonale prezentująca produkty w idealnym połączeniu.
Warto zwrócić również uwagę na kampanie marki Kotlin. Pomysł stworzenia frisbee z korków od ketchupów jest świetny, jednak przedstawienie na displayu mogło być nieco bardziej przejrzyste. Zrozumiałość komunikatu jest kluczowa, szczególnie w punkcie sprzedaży, gdzie decyzje podejmowane są szybko. Konsument ma zaledwie kilka sekund na ocenę produktu – jasny i czytelny przekaz może zdecydować o sukcesie.
Nie mogę nie wspomnieć o Lego. Ich instalacje z bukietami kwiatów z klocków czy też wielka przestrzeń LEGO Dreamz przyciągały uwagę, a w przestrzeni POS atrakcyjność wizualna jest ważna.

Teraz kilka słów o Coca-Coli. Nie wspominam o niej na końcu dlatego, że nic ciekawego nie zaprezentowała – wręcz przeciwnie! To, co pokazała Coca-Cola, to kolejny dowód na to, że ta marka nie idzie na żadne kompromisy. Od wielu lat konsekwentnie budują swój wizerunek i każda ich aktywność marketingowa to mistrzostwo w precyzyjnej komunikacji. Nie inaczej było tym razem.
Ich instalacja, nawiązująca do serii puszek z grafikami bohaterów Marvela, była prawdziwym widowiskiem, nafaszerowanym ekranami, które natychmiast przyciągały uwagę. Jednak same ekrany to tylko część atrakcji – Coca-Cola włożyła ogromny wysiłek w to, by angażować odbiorców emocjonalnie, wykorzystując do tego dynamiczny i emocjonujący film wspierający konkurs, w którym można było wygrać bilet do Disneylandu.
Ten film robił coś więcej niż tylko promował produkt – wzbudzał silne emocje, związane z radością, ekscytacją i bliskością wymarzonych przeżyć. Emocje są kluczem do zapamiętywania, a Coca-Cola robi to doskonale.
Co więcej, w ich instalacji znalazły się dwa interaktywne tablety z quizem, co sprawiło, że kontakt z marką nie kończył się po obejrzeniu filmiku. Quiz nie tylko wydłużał interakcję z produktem, ale także angażował konsumenta w sposób, który sprawiał, że stawał się on częścią świata Coca-Coli i MARVELA na dłużej. To świetny przykład neuromarketingu w praktyce – marka nie tylko chce, żebyś zapamiętał produkt, ale żebyś z nim spędził czas, co wzmacnia lojalność i buduje pozytywne skojarzenia.

Instalacja Marvela to doskonały przykład na to, że Coca-Cola dba o każdy szczegół. W ich działaniach nie ma miejsca na przypadkowość. Każdy element – od wizualizacji, przez interaktywne quizy, po emocjonalne filmy – tworzy spójną i precyzyjnie zaplanowaną komunikację, która przyciąga, angażuje i zostaje w pamięci konsumentów.
Coca-Cola zaprezentowała również drugi display, który łączył markę z pizzą. Był to prosty i skuteczny sposób na zaprezentowanie produktu, który doskonale wpisuje się w codzienne życie konsumentów. Instalacja była czytelna, przejrzysta, a jej komunikat – jednoznaczny. Prostota tego przekazu idealnie odzwierciedla to, co najbardziej przyciąga klientów w punkcie sprzedaży: klarowny i szybki do zrozumienia przekaz. W momencie podejmowania decyzji zakupowej, prostota często działa na korzyść, a Coca-Cola wie, jak to wykorzystać.
Na koniec kilka słów o markach alkoholowych. A.H. Riise doskonale przeniósł mnie do czasów kolonialnych, co wywołało wyobrażenie o smaku ich trunków – świetnie dopracowana przestrzeń, idealnie odzwierciedlająca charakter marki. Ogiński natomiast zachwycił prostotą i spójnością, nawiązując do swojego klasycznego, fortepianowego stylu. Natomiast Aperol przedstawił swoją przestrzeń wykorzystywaną podczas eventów, która doskonale wpasowuje się w ich styl, zaprasza do wspólnej zabawy i wspiera budowanie świadomości marki.
Konkurs POS STARS doskonale pokazał, że kluczem do sukcesu w przestrzeni POS jest nie tylko kreatywność, ale przede wszystkim emocjonalne zaangażowanie konsumenta, spójność przekazu oraz jasność komunikacji. Marki, które skutecznie łączą te elementy, nie tylko przyciągają uwagę klientów, ale co najważniejsze – zwiększają sprzedaż. Dobrze zaprojektowane displaye sprawiają, że produkty nie tylko lepiej się prezentują, ale również wzbudzają pozytywne emocje, które w naturalny sposób przekładają się na decyzje zakupowe. To właśnie te interakcje, oparte na emocjach, budują długoterminową lojalność klientów i sprawiają, że wracają oni po więcej.
Więcej o konkursie POS SATARS można przeczytać TUTAJ.
Dlaczego warto odwiedzić stoisko UTT Europe?
Dzięki szerokiej gamie produktów i profesjonalnym usługom, partnerzy firmy postrzegają ją jako niezawodnego partnera biznesowego.

UTT Europe wierzy w marki, które sprzedaje oraz w ich wysoką jakość i szeroki asortyment. Stale rozszerza swoją ofertę odzieży, ze szczególnym uwzględnieniem produktów wykonanych z bawełny organicznej i materiałów z recyklingu.

Firma dąży do budowania stabilnych, wzajemnie korzystnych relacji z dostawcami, które stanowią podstawę długoterminowych partnerstw biznesowych. Wierzy, że sukces klientów jest jej sukcesem, i dokłada wszelkich starań, aby doświadczenie firmy i wiedza o produktach przyczyniały się do rozwoju działalności klientów.
Więcej informacji o ofercie można znaleźć na stronie UTT Europe oraz bezpośrednio u polskiego przedstawiciela handlowego:
Béla Edward Jurewicz
Email: b.jurewicz@utteurope.com
Tel. kom.: +36 30 333 3793
Profile UTT Europe w mediach społecznościowych:
LinkedIn
YouTube
Facebook
Instagram
Z ofertą firmy UTT Europe będzie można zapoznać się 29 i 30 stycznia podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku PROMO SHOW, odwiedzając stoisko R6a, Hala nr 2.
Bezpłatna rejestracja na to wydarzenie rozpocznie się w październiku.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
McCANN Poland kolejny raz znalazł się w gronie najlepszych europejskich agencji kreatywnych, potwierdzając swoją wiodącą pozycję w regionie. W tegorocznym Cannes Lions Creativity Report agencja zajęła 13. miejsce. To dowód na to, że McCANN Poland konsekwentnie dostarcza kampanie o najwyższej jakości kreatywnej, które zdobywają uznanie na wiodącym, międzynarodowym festiwalu kreatywności i innowacji.

– Znalezienie się drugi rok z rzędu w zestawieniu Cannes Lions Creativity Report, w top 20 najlepszych, regionalnych agencji kreatywnych to historyczne osiągnięcie dla McCANN Poland i naszego rodzimego rynku. Potwierdza ono, że kreacja z Polski może wyznaczać nowe standardy kreatywności na arenie międzynarodowej. Ten sukces nie byłby możliwy bez pasji, profesjonalizmu i zaangażowania naszego zespołu oraz odwagi, zaufania i wielkiego wkładu działów marketingu i danych Mastercard. Nasze wieloletnie partnerstwo i model współpracy, oparte na filozofii One Team, bazują na unikalnym procesie tworzenia kampanii oraz platform marketingowych, przynosząc wyjątkowe rezultaty. Sukces w Cannes Lions Creativity Report motywuje nas do tworzenia kolejnych, innowacyjnych kampanii, które nie tylko zdobywają nagrody, ale przede wszystkim przynoszą realne korzyści dla społeczeństwa i biznesu naszych klientów – powiedział Wojciech Borowski, Group CEO McCANN Poland.
Ponowne wyróżnienie w Cannes Lions Creativity Report to dla McCANN Poland historyczny moment, które nie tylko wpływa na reputację agencji, ale także wzmacnia znaczenie i postrzeganie polskiego rynku kreatywnego w regionie i na świecie.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Znak V – certyfikat produktów wegańskich – nadany menu wegańskiemu wprowadzonemu w 2024 r. w Manor House SPA to potwierdzenie jego jakości i rekomendacja ekspertów. Wegańskie potrawy są znakiem szczególnym restauracji tego mazowieckiego hotelu i częścią jego holistycznej filozofii. Wegańską kartę dań wprowadzono tu już w 2011 r., co czyni ją jedną z pierwszych występujących w hotelowych restauracjach w Polsce, a także promotorem wegańskiej diety w naszym kraju. W tym roku mija już 10 lat od momentu, gdy Fundacja Viva! po raz pierwszy przyznała menu wegańskiemu Manor House SPA znak V. Aktualnie certyfikowanych firm, które chcą zmieniać świat na lepsze jest 97 oraz 1 512 certyfikowanych produktów, wpisujących się w wegański styl życia, który opiera się na empatii do wszystkich istot żyjących.
– Cieszę się na kolejną rekomendację Fundacji Viva! naszego menu wegańskiego. Znak V to przypieczętowanie naszego o sposobu myślenia i praktyczna wskazówka dla smakoszy, nie tylko wegan i wegetarian, że wszystkie dania z menu wegańskiego Manor House SPA spełniają szczegółowe wytyczne i są przygotowane z produktów pochodzenia roślinnego, które powstają bez jakichkolwiek form wykorzystywania zwierząt. – tłumaczy Małgorzata Figarska, Szefowa Gastronomii w hotelu Manor House SPA i dodaje: – Przez ostatnie kilkanaście lat bardzo rozwinęła się w Polsce świadomość, że jesteśmy tym, co jemy, a dieta wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Staliśmy się też bardziej otwarci na nowe smaki, więcej podróżujemy, więcej składników jest u nas dostępnych, ale też bardziej wiemy czego chcemy i czego możemy oczekiwać. Tak jak na przestrzeni czasu zmieniały się preferencje naszych Gości, tak i my zmienialiśmy naszą kuchnię.
Dziś to już normalne, że wiele osób wykluczyło produkty odzwierzęce ze swojej diety, a jeszcze więcej ogranicza spożycie mięsa. Naszymi propozycjami kulinarnymi odpowiadamy na te potrzeby i – jako że kuchnia wegańska jest moją pasją, uwielbiam tworzyć nowe dania, łączyć smaki i kolory – mam nadzieję, że również inspirujemy. Często słyszymy od naszych Gości, że serwowane przez nas potrawy niosą przyjemność smaku i cieszą oko.

Certyfikowane menu wegańskie Manor House SPA zawiera m.in.: carpaccio z białej rzodkwi w grejpfrutowym sosie winegret, tatara z siekanych świeżych i suszonych pomidorów z klasycznymi dodatkami oraz pesto z bazylii i oregano, ziemniaczany krem z curry i marynowanym pomidorem, krem z batatów z pieprzem cayenne, kaszę jaglaną z burakiem, grillowaną cukinią i sosem z białego grochu, krokiety z ziemniaków truflowych z grillowaną marchwią i kremem majonezowym, bazyliowe tofu z grillowanymi topinamburem i cukinią, buraczanego burgera z boczniakiem i puree szpinakowym, pierogi z topinamburem i tofu w sosie ze smażonymi kurkami i trawą cytrynową, kopytka z orzechem nerkowca z okrasą z korzenia pietruszki i płatkami chili, racuchy z czekoladowym kremem z daktyli, puchar lodowy z bitą śmietaną i owocami.
Znak V to symbol Fundacji Viva, którym oznaczane są produkty wegańskie, czyli takie, które: w swoim składzie nie zawierają żadnych składników odzwierzęcych, nie zawierają składników odzwierzęcych w procesie produkcyjnym ani oleju palmowego, nie są też testowane na zwierzętach. Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! od ponad 20 lat walczy o poprawę losu zwierząt i propaguje informacje na temat wegańskiego stylu życia i żywienia. Choć początki weganizmu sięgają Starożytności, to stał się on popularny w czasach współczesnych. Powodem są zarówno kwestie zdrowotne i etyczne, jak i zmiany klimatyczne, które wymuszają zmiany, również w sferze żywienia. Z produkcji żywności pochodzi bowiem 18% światowej emisji gazów, a aż 70% z tego z hodowli zwierząt. W takim ujęciu weganizm traktuje się jako lek na postępujące ocieplenie klimatu.
W restauracji Manor House SPA serwuje się także tradycyjną, polską kuchnię oraz sezonowe menu degustacyjne „Dania Lasu”. Opracowano tu także autorską Dietę Życia, która łączy różne style odżywiania rekomendowane przez ekspertów żywienia. Według niej ważne jest nie tylko co, kiedy i ile jemy, ale też w jakiej kolejności i połączeniach oraz zgodnie z grupą krwi.
Stałym elementem kuchni Manor House są kiszonki, które niosą wiele korzyści dla zdrowia. Są naturalnym probiotykiem i niskokaloryczną przekąską, poprawiają funkcjonowanie układu pokarmowego i metabolizm, ułatwiają trawienie, wzmacniają układ odpornościowy, dobrze wpływają na skórę, włosy i paznokcie, opóźniają też procesy starzenia. Podczas śniadań dostępne są naturalne soki z lokalnego gospodarstwa sadowniczego, a wszystkie potrawy i napoje powstają na bazie wody Grandera. Ta strukturalna, niechlorowana woda, jest ceniona nie tylko za walory smakowe, ale też za swoje właściwości: zwiększoną zdolność regeneracji, wydłużoną trwałość, klarowność i miękkość. Woda ożywiona metodą Grandera m.in. szybciej dostarcza substancje odżywcze do komórek i usuwa nagromadzone toksyny, wzmacnia procesy metaboliczne, łagodzi także dolegliwości żołądkowe i jelitowe, a zastosowana w basenach, jacuzzi i wannach Manor House SPA pielęgnuje skórę podczas kąpieli.
Więcej informacji znajduje się na stronie Manor House.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
W każdej z kategorii przydzielono trzy pierwsze miejsca – oraz wyróżnienia. W przypadku kategorii 20-50 zł zostało przydzielonych 5 wyróżnień ze względu na bardzo małe różnice w ilości głosów na dane zgłoszenie, a była to jednocześnie kategoria, w której było najwięcej zgłoszeń.







Organizatorem Konkursu SUPER GIFT jest OOH magazine. Konkurs odbywa się w ramach Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku FESTIWAL MARKETINGU.
W branży turystycznej nadchodzi czas normalizacji po trudnym pandemicznym okresie. Rośnie zainteresowanie turystyką nastawioną na nowe doznania, balans i troskę o własne dobre samopoczucie. Województwo zachodniopomorskie i duże obiekty wypoczynkowe w pasie nadmorskim, z bogatą infrastrukturą (Spa, basen, prywatna plaża czy animacje i inne atrakcje dla dzieci i dorosłych) cieszą się popularnością i zainteresowaniem turystów – także zagranicznych, co potwierdzają posezonowe dane Bel Mare & Aqua Resort w Międzyzdrojach.
– Coraz bardziej widoczne są dwa trendy. Jednym z nich jest tzw. coolvacation, gdzie w szczycie sezonu zamiast śródziemnomorskich upałów wybieramy nasze rodzime szerokie i piaszczyste plaże, wybierane chętnie przez rodziców czy dziadków z małymi dziećmi. Drugim: podróże stają się bardziej ukierunkowane na doświadczenia i aktywność; rośnie zainteresowanie turystów luksusowymi udogodnieniami. Podróżujący w tym sezonie stawiali często na krótsze, lecz bardziej jakościowe wyjazdy, oczekując atrakcji których nie mają na co dzień: Aquaparku czy basenu, animacji tematycznych, spa czy aktywności sportowych – a to wszystko okraszone bardziej świadomym podejściem do własnych potrzeb i bukowania wypoczynku – stwierdza Kamil Maciąg, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu Bel Mare & Aqua Resort w Międzyzdrojach.
Jako udany sezon wakacyjny 2024 ocenia także Travelist.pl. Według danych tendencja wzrostowa w zakresie cen znacznie wyhamowała, jednak Polacy wciąż rekompensują sobie wyższe koszty wakacyjnego wypoczynku w szczycie sezonu skracaniem pobytów – z 4,12 dnia w 2023 roku, do 3,97 dnia obecnie. Najpopularniejszy kierunek? Bez zaskoczeń – wakacyjną destynacją, którą najchętniej wybierali klienci Travelist.pl w 2024 roku, było polskie wybrzeże. Na morski wypoczynek zdecydowało się 42% rezerwujących. To o 3 p.p. więcej niż rok temu.
Potwierdzeniem tych słów niech będzie fakt, iż Bel Mare zwiększył przychody o 54%, a Aqua Resort o 16% porównując rok do roku. Natomiast co szczególnie warte podkreślenia to rekordowy wręcz wzrost sprzedaży bezpośredniej o 18% vs. 2023 r., co świadczy z jednej strony o większej rozpoznawalności hotelu, a z drugiej o zadowoleniu gości i ponownym wyborze tego obiektu. Innym chlubnym rekordem jest ilość przeprowadzonych różnorodnych animacji dla dzieci – Bel Mare & Aqua Resort zapewnił rozrywkę swoim najmłodszym gościom w liczbie 500 godzin.
– Średnie wyprzedzenie rezerwacji skróciło się o 15% a największy pick rezerwacyjny obserwowany był na 8 dni przed datą rozpoczęcia przyjazdu, co potwierdza tendencję, że Polacy rezerwują urlopy na zasadzie last minute, oczekując korzystnych ofert. Średnie obłożenie podczas całych wakacji to 89%, co jest także wzrostem, porównując wynik z tym ubiegłorocznym. – dodaje Marta Jonak-Mikołajczyk, Dyrektor ds. Zarządzania Przychodami Bel Mare & Aqua Resort.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
Świętowanie można rozpocząć już dzień wcześniej – nic tak nie łączy ludzi, jak wspólne przygotowania! Udekorowanie biura dyniami, sztucznymi pajęczynami, szkieletami czy pomarańczowo-czarnymi girlandami wprowadzi do przestrzeni pracowników atmosferę grozy.
Każdy pracownik może znaleźć na swoim biurku mały upominek – elegancko zapakowaną pralinkę lub czekoladę w halloweenowym stylu. To prosty sposób na to, aby od samego rana wprowadzić wszystkich w świąteczny nastrój. Małe gesty sprawią, że pracownicy poczują się docenieni, a atmosfera w biurze będzie swobodniejsza. Jako taki upominek doskonale sprawdzi się lizak w kształcie związanym z okolicznością. SLODKIE w swojej ofercie posiada lizaki w dziesięciu smakach certyfikowanej czekolady w kształcie dyni oraz okrągłe karmelowe lizaki z halloweenowymi nadrukami. Klienci do wyboru mają również trzy warianty grafik opakowania z możliwością personalizacji.

Niektóre firmy decydują się także na organizację konkursu na najlepszy kostium halloweenowy. Współpracownicy mają wtedy okazję do wykazania się kreatywnością, tworząc oryginalne stroje. Wręczenie upiornych słodyczy przebranym osobom uhonoruje ich starania oraz urozmaici klasyczny dzień pracy. Nagrody w postaci pralin w różnych kształtach świetnie oddadzą charakter wydarzenia. SLODKIE zapewnia czekoladowe czaszki w dwóch wariantach smakowych – czekolada mleczna z nadzieniem z dodatkiem hibiskusa i cytryny lub biała czekolada z nadzieniem z dodatkiem pistacji.

Jest wiele pomysłów na firmowe Halloween – jednym z nich może być zorganizowanie loterii. Każdy pracownik, który chce spróbować swojego szczęścia, zgłasza się do losowania, w którym można wygrać ciastka halloweenowe. Taka aktywność pozwoli współpracownikom na chwilę oderwać się od biurowych obowiązków.

Słodycze to nieodłączny element każdej udanej imprezy halloweenowej, a w kontekście firmowego wydarzenia mogą pełnić rolę nie tylko przysmaku, ale także narzędzia reklamowego. Integracja w pracy jest niezwykle ważna, a przy takiej okazji jest mnóstwo aktywności, które warto zorganizować, aby budować pozytywne relacje wśród pracowników.
Więcej newsów z branży TUTAJ.
–
Pomysł zrodził się zupełnie przypadkiem – znajomi ze szkoły średniej szukali pomysłów na życie. Każdy już gdzieś pracował, miał jakieś doświadczenia – ale głód zrobienia czegoś swojego, nie dawał nigdy spokoju. Domieszka ambicji i gotowości do pracy na dwa, trzy etaty – i tak zrodził się pomysł poszukiwania pralinek po całym świecie. Pozwalał realizować pasję podróżowania i łączyć tradycyjny produkt, jakim jest czekolada, z nowoczesnymi technologiami, czyli początkiem handlu e-commerce. Pierwszym etatowym pracownikiem firmy był Marcin Gadulski – prezesem, listonoszem, sprzedawcą i magazynierem. W kolejnych latach do wieloetatowej pracy dołączyło jeszcze kilka osób z dawnego liceum i tak rozwijała się struktura Chocolissimo w Polsce, Niemczech, a następnie w kolejnych krajach. Po dwudziestu latach miło wspomina się pierwszą dostawę pralinek (kilka kartoników przechowywanych w piwnicy Marcina między rowerami) w pierwszy dzień po wstąpieniu Polski do UE i zniesieniu ceł na czekoladę. Ta niewielka firma urosła dziś do rangi międzynarodowej, lidera na rynku ekskluzywnych pralin sprzedawanych w kanałach internetowych.
Portfolio znacznie rozszerzyło się przez te lata i jest odpowiedzią na rosnące potrzeby klientów z Polski i innych części Europy. Naszą siłą są przede wszystkim zestawy pralin w przeróżnych kompozycjach smakowych dla siebie i bliskich, jak i na różne okazje. Znaczącą rolę w portfolio odgrywa także Chocotelegram®, czyli zestaw personalizowanych czekoladek, z których klient może ułożyć swoją własną dedykację. Prócz tego mamy szeroką i unikalną ofertę na przeróżne specjalne okazje np. Święta Bożego Narodzenia, Dzień Mamy czy wesela. Bardzo doceniane przez klientów są zestawy Choc&Play, czyli produkt pozwalający na stworzenie dowolnej czekolady z dodatkami i opakowanie jej w wybrany przez siebie sposób.
Regularnie wprowadzamy także nowości. Hitem zimy okazały się Czekoladowe Kule z piankami typu marshmallow w środku, do rozpuszczania w gorącym mleku. Naszą mocną stroną jest także możliwość wykonywania indywidualnych kształtów czekoladek 2D. Jest to produkt szczególnie polecany przez nas klientom biznesowym, dla których projektujemy czekoladki w dowolnych kształtach i rozmiarach.
Zaczyna się to od samej filozofii projektowania produktów. Mamy wdrożone procesy design thinking, w tym wyszkolonych moderatorów w ramach struktur. Pomaga to nam w faktycznym poszukiwaniu potrzeb konsumenckich oraz wdrażaniu ich, a jeśli trzeba, dostosowywaniu pod nie możliwości technologicznych. Nie na odwrót. Tak było chociażby z pralinami z możliwością kolorowego jadalnego nadruku – obecnie jedną z najpopularniejszych form personalizacji w zestawach pralin. Słuchamy także naszych klientów, rozmawiamy z nimi, zbieramy opinie i sugestie ze wszystkich kanałów komunikacji. To m.in. dzięki ich sugestiom stworzyliśmy mnóstwo modeli 2D i 3D w przeróżnych kształtach np. w ramach prezentów szczególnie wybieranych dla panów – zestawu czekoladowych narzędzi czy samochodów.

Personalizacja niekoniecznie jest must have kategorii, natomiast my poszliśmy tą drogą od samego początku. Jest ona w naszym DNA i rozwijamy ją od lat. Doszliśmy do momentu, w którym z dumą możemy stwierdzić, że jesteśmy w stanie stworzyć prawie dowolny czekoladowy kształt oraz opakowanie na życzenie naszych klientów, a konfiguratory personalizacji produktów dostępne na stronie internetowej, są jednymi z najszerszych na światowym rynku. Ogranicza nas głównie własna wyobraźnia i oczekiwania konsumentów.
Jak najbardziej. Naszym obecnym hitem są drewniane opakowania z własnym grawerem. Klienci bardzo doceniają także opakowania z możliwością wgrania własnych zdjęć i grafik oraz własną dedykacją. Regularnie opracowujemy także niestandardowe grafiki, a nawet całe opakowania dla naszych klientów biznesowych. Dla nich także oferujemy wiele innych możliwości, zawsze dostosowując je do potrzeb, jak i nakładu czy budżetu. Tam, gdzie klient chce zachować wygląd produktu katalogowego, proponujemy np. dodanie wstążki z logotypem, czy dołączenie subtelnego bilecika z dowolną grafiką.
Tego typu zamówienia to niesamowite wyzwanie, które mobilizuje całą firmę, nie tyle pod kątem czysto finansowym, ile pod kątem ilości wyzwań, które takie projekty stawiają. Duże firmy z chęcią z nami współpracują dlatego, że nie tylko produkujemy niesamowite rzeczy z czekolady, nie tylko pakujemy to w wysokiej jakości personalizowane opakowania, ale również zajmujemy się innymi wyzwaniami np. niestandardową logistyką czy hiperpersonalizacją, czyli – w przypadku jednego z najciekawszych zamówień – indywidualnym zamówieniem z imienną dedykacją wewnątrz, liczonym w tysiącach sztuk.
Co ciekawe, na końcu i tak projekt potrafi zaskoczyć np. koniecznością pilnej optymalizacji drewnianej skrzynki, aby… zmieściła się do otworu w skrzynce na listy, bo tego wymaga specyfika jednego z krajów, do których trafi zamówienie. Tu nawet nie chodzi o nazwę firmy, która się pod tym kryje, ale w tym przypadku było to ogromne kilkutygodniowe wyzwanie dla nas, podczas którego musieliśmy wyprodukować kilkadziesiąt tysięcy sztuk czekolad w dedykowanym kształcie, zapakować je w zamówione u dostawcy dedykowane drewniane skrzyneczki i wysłać do kilkunastu krajów.
Temat wydaje się logicznie banalnie prosty, ale proszę uwierzyć – inaczej się wkłada 50 000 produktów do 50 000 kartonów i nakleja 50 000 etykiet, gdy nie trzeba skupiać się na danych, a inaczej robi się to w modelu 1:1, gdzie każdy z 50 000 zindywidualizowanych produktów jest związany z jedną z 50 000 etykiet wysyłkowych. Finalnie wszystko udało się wyprodukować, wysłać i dostarczyć adresatom zgodnie z założeniami zlecenia. Końcowym etapem było jeszcze zebranie z tych kilkunastu rynków raportów wysyłek, dostarczeń, zwrotów i zaprezentowanie klientowi danych. Na koniec mogę jedynie powiedzieć, że nie było to nasze ostatnie wspólne zamówienie.

Niemcy to jeden z kluczowych rynków zagranicznych, na których operujemy i w którym rozgościliśmy się już na tyle mocno, że otworzyliśmy lokalne biuro. Jesteśmy obecni także na kilkunastu innych, głównie na terenie Europy. Są to m.in. Benelux, Czechy i Słowacja czy Rumunia. Staramy się aktywnie szukać możliwości ekspansji na całym świecie, w szczególności na Starym Kontynencie. Pomaga w tym bardzo szeroka, niestandardowa oferta, którą staramy się jak najefektywniej dopasować do oczekiwań lokalnych rynków oraz świetny optymalizowany od lat łańcuch dostaw. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania się do wejścia na nowy duży europejski rynek, ale jeszcze nie jesteśmy gotowi, aby opowiadać o tym w szczegółach.
Aktualnie pracujemy nad odświeżeniem strony internetowej i wzmocnieniem wizerunku marki Chocolissimo m.in. poprzez wdrożenie nowej komunikacji marketingowej. W zakresie marketingu staramy się także zoptymalizować procesy kreatywne pod kątem lepszego wykorzystania możliwości technologicznych, w szczególności implementacji AI. Przyglądamy się możliwości lepszej agregacji i raportowania danych – dla firmy o dużym stopniu złożoności produktów i wielu rynkach zbytu jest to kluczowy, ale też bardzo trudny obszar. Ponadto jesteśmy w trakcie realizacji kilku bardzo ciekawych projektów produkcyjnych, które pozwolą nam jeszcze lepiej podejść do tematu personalizacji, szczególnie w obszarze pralin. Stale wymyślamy i wdrażamy także nowości produktowe. Pod kątem toczących się projektów i planów na przyszłość, jest to jeden z najciekawszych momentów w historii firmy i nie mogę się doczekać jego efektów.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
–
Maciej Kluk
CMO, MM Brown. Manager z kilkunastoletnim doświadczeniem, specjalizujący się w tworzeniu i wdrażaniu długofalowych strategii marketingowych, brandowych i mediowych. Laureat branżowych nagród w tym m.in. Effie, Mixx. Lider wielu projektów marketingowych w branżach FMCG, publishingu, telecom, aż po IT. Ostatnie lata spędził w LOTTE Wedel, odpowiadając za cały obszar digital spółki i wszystkich jej marek. Obecnie w strukturach marketingu i zarządu grupy MM Brown, gdzie skupia się przede wszystkim na rozwoju marki Chocolissimo.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Pepcolandia to coroczny program grantowy, który realizowany jest od 2018 roku. Inicjatywa daje firmie możliwość angażowania swoich pracowników we wspieranie lokalnych organizacji społecznych działających na rzecz dzieci i młodzieży. Zgłoszone przez pracowników podmioty mogą otrzymać od Pepco grant w wysokości kilku tysięcy złotych na realizację projektu. Dzięki programowi, dzieci mają okazję rozwijać swoje talenty i pasje m.in. poprzez uczestnictwo w wyjazdach edukacyjnych, warsztatach muzycznych, obozach wakacyjnych, turniejach sportowych czy wspólnych piknikach. Od momentu powstania programu, Pepcolandia wsparła ponad 800 projektów w kilku europejskich krajach, przekazując na nie niemal 3 miliony złotych, co przełożyło się na aktywności dla ponad 20 tysięcy dzieci.
Pepcolandia to wyjątkowa inicjatywa, którą tworzą pracownicy Pepco. To właśnie oni zgłaszają organizacje społeczne ze swojego sąsiedztwa, które realizują projekty na rzecz najmłodszych. W tegorocznej edycji pracownicy zgłosili rekordową liczbę 225 projektów obejmujących 4 kraje: Polskę, w której firma wsparła 190 projektów, Rumunię, gdzie odbyły się już 4 edycje programu, oraz Bułgarię i Włochy, które biorą udział w programie po raz pierwszy.

– Najpiękniejsze w Pepcolandii jest to, że jej sercem są nasi pracownicy. Dzięki ich wsparciu i zaangażowaniu możemy docierać przede wszystkim do tych małych organizacji społecznych, które są w ich sąsiedztwie, mają pomysły, czas oraz są oddane ciekawym inicjatywom na rzecz dzieci i młodzieży. W ramach projektów realizujemy różnorodne potrzeby – od inwestycji w place zabaw i sale edukacyjne, przez zawody sportowe, wycieczki i pikniki, aż po warsztaty kreatywne. Jednak cel pozostaje zawsze ten sam – podnieść jakość życia lokalnych społeczności i służyć dzieciom znajdującym się w potrzebie. Chcemy budować ich ciekawość świata, rozwijać umiejętności społeczne, dostarczać pozytywnych wrażeń, które mają wpływ na ich dobrostan psychiczny i fizyczny. Cieszy nas bardzo tak duże zaangażowania naszych pracowników – mówi Kasia Wilczewska, Head of Corportate Communication Pepco.
Działania realizowane w ramach programu Pepcolandia dążą do wyrównania szans edukacyjnych jak największej liczby dzieci i młodzieży znajdujących się w potrzebie. Program, który miał swój początek w Polsce, rozwija się z roku na rok, wkraczając również do innych krajów europejskich. Dzięki temu dzisiaj jego działania sięgają tysięcy młodych ludzi. W tym roku, po raz pierwszy, wsparcie finansowe w wysokości 10 tysięcy euro trafiło również do sześciu organizacji we Włoszech. Dzięki tej pomocy dzieci z Mediolanu, Turynu i innych miast, w tym mali pacjenci walczący z rakiem i chorobami genetycznymi, mogli uczestniczyć w edukacyjnych spacerach i turniejach sportowych, a pomiędzy zabiegami medycznymi cieszyć się zabawą w specjalnie zaprojektowanym ogrodzie.
W jednej z rumuńskich wiosek pracownicy Pepco w roli wolontariuszy podjęli się zadania przekształcenia starego magazynu w nowoczesną przestrzeń do kreatywnych zajęć dla dzieci. Z kolei dzieci z Bułgarii brały udział m.in. w warsztatach poświęconych bioróżnorodności i ochronie przyrody. Niektóre z nich wcieliły się w rolę małych badaczy i wyruszyły po przygodę do Bałkańskiego Parku Narodowego Vratsa, aby lepiej poznać faunę swojego kraju.
Więcej newsów z branży TUTAJ.