Logo


Dropshipping to popularny model biznesowy, który zdobywa coraz większą popularność wśród przedsiębiorców korzystających z platformy Allegro. Jest to metoda sprzedaży, w której sprzedawca nie musi posiadać własnego magazynu ani przechowywać produktów. Zamiast tego, zamówienia są realizowane bezpośrednio przez dostawców. W artykule przyjrzymy się zaletom i wyzwaniom związanym z dropshippingiem na Allegro oraz podpowiemy, czy warto rozważyć ten model dla Twojego biznesu.

tam

Zalety dropshippingu na Allegro

Niskie koszty początkowe

Jedną z największych zalet dropshippingu na Allegro są niskie koszty początkowe. Nie ma potrzeby inwestowania w magazyn czy duże ilości towarów. Wystarczy zainwestować w stworzenie konta na Allegro oraz nawiązanie współpracy z dostawcami.

Elastyczność i skalowalność

Dropshipping pozwala na łatwe skalowanie biznesu. Można stopniowo zwiększać asortyment oferowanych produktów, testować nowe kategorie i dostosowywać ofertę do potrzeb klientów. Model ten umożliwia szybkie reagowanie na zmieniające się trendy rynkowe bez konieczności ponoszenia dużych kosztów.

Oszczędność czasu i zasobów

Ponieważ dostawcy zajmują się magazynowaniem i wysyłką towarów, przedsiębiorcy mogą skupić się na marketingu, obsłudze klienta i rozwoju biznesu. To oszczędność czasu i zasobów, które można przeznaczyć na inne aspekty działalności.

Wiedząc już czym jest dropshipping w portalu aukcyjnym Allegro – jak zacząć, kluczowe jest, aby dobrze przygotować się do tego procesu, dokładnie zaplanować strategię i stale monitorować wyniki, aby móc szybko reagować na zmieniające się warunki rynkowe.

Dropshipping w portalu aukcyjnym Allegro – jak zacząć?

Wybór platformy i dostawców

Aby rozpocząć dropshipping na Allegro, najpierw należy założyć konto na platformie. Następnie trzeba znaleźć odpowiednich dostawców, którzy będą realizować zamówienia. Warto zwrócić uwagę na opinie i recenzje dostawców, aby wybrać tych, którzy cieszą się dobrą reputacją.

Integracja z Allegro

Kolejnym krokiem jest integracja z Allegro. Dzięki temu możliwe jest automatyczne przesyłanie zamówień do dostawców oraz śledzenie stanu realizacji zamówień. Ważne jest, aby proces ten przebiegał sprawnie i bez zakłóceń, co pozwoli na skuteczne zarządzanie sprzedażą.

Marketing i promocja

Aby przyciągnąć klientów, warto zainwestować w marketing i promocję. Można skorzystać z różnych narzędzi, takich jak reklamy na Allegro, kampanie e-mailowe, media społecznościowe czy SEO. Kluczowe jest, aby oferta była widoczna i atrakcyjna dla potencjalnych klientów.

www.apilo.com


Więcej newsów z branży TUTAJ.

W czasie wrześniowego Festiwalu Marketingu będzie miała premiera książki „100 Ciekawostek o Kawie”, której autorem jest #KrzysztofBarista Wacławek. Krzysztof jest związany z tymi targami od 2018 roku, kiedy to na stoisku Gusto Cafe Events występowała aktualna Mistrzyni Świata Baristów Agnieszka Rojewska.

Książka oprócz ciekawych 100 faktów o „napoju bogów” będzie zawierała 100 przepisów kawowych, w tym większość łatwych do przygotowania w domu. Pierwsze wydanie będzie zawierało 10 pięknych grafik Sylwii Lewandowskiej oraz zdjęcia kaw z przepisów.

Krzysztof opisuje w niej również ciekawych mistrzów kawowych których poznał na swojej drodze:

– „Ojca Chrzestnego Polskiej Kawy”, Toma Obracaja,

– Mistrzynię Świata Baristów, Agnieszkę Rojewską,

– „Vespę” – właściciela kawiarni w więzieniu…

Książkę „100 Ciekawostek o Kawie” w przedsprzedaży można kupić w niższej cenie tylko do 31.07.2024 r. Kupując teraz, w ciągu kilku dni otrzymacie pakiet promocyjny 3x Gusto Cafe plus SuperPower.coffee. Dla pierwszych 100 osób Krzysztof i jego Załoga wyśle wyjściówki na oficjalną premierę książki, która będzie mieć miejsce 11.10.2024 r.

Samą książkę z dedykacją autora można odebrać na Festiwalu Marketingu, stoisko F25, 18-19 września 2024 r. w EXPO XXI Warszawa.

Krzysztof Piotr Wacławek – Właściciel Gusto Cafe Events oraz marki Gusto-Cafe.pl. Absolwent 4 uczelni zarządzania biznesem, w 2019 roku ukończył Akademię Przywództwa Post MBA we Francuskim Instytucie Zarządzania. Vice Prezes ASBiRO Toastmasters. Kapitan Jachtowy. Wywiad na naszych łamach z Krzysztofem możecie przeczytać TUTAJ.

 

Smurfit Westrock plc ogłasza swoje pierwsze notowanie na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (NYSE) pod symbolem „SW”, po zakończeniu wcześniej ogłoszonego połączenia Smurfit Kappa i WestRock w dniu 5 lipca 2024 r.

Spółka jest też notowana na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (LSE) pod symbolem „SWR”

Smurfit Westrock, działając w 40 krajach i korzystając z wiedzy ponad 100 000 pracowników, ma wyjątkową i bezkonkurencyjną zdolność do dostarczania swoim klientom najbardziej zróżnicowanej, innowacyjnej i zrównoważonej gamy rozwiązań w zakresie opakowań z materiałów odnawialnych i nadających się do recyklingu.

– Połączenie Smurfit Kappa i WestRock tworzy światowego lidera w dziedzinie zrównoważonych opakowań, łącząc ogromne doświadczenie i wiedzę obu firm – powiedział Tony Smurfit, Chief Executive Officer Smurfit Westrock. – Wierzymy, że to połączenie prowadzi do powstania czołowego gracza i preferowanego partnera w dziedzinie ekologicznych opakowań. Jestem dumny, że zostałem powołany do kierowania tym niezwykłym zespołem wspaniałych ludzi.

– Akcjonariusze zarówno Smurfit Kappa, jak i WestRock w przeważającej większości poparli nasze połączenie. Smurfit Westrock ma unikatowy zasięg geograficzny, a dzięki naszym wiodącym w branży aplikacjom, niezrównaną zdolność do dostarczania wartości naszym klientom – dodał Ken Bowles, Chief Financial Officer Smurfit Westrock.

Handel na LSE rozpoczął się dziś o 8:00 BST (9:00 czasu polskiego), a na NYSE o 9:30 EDT (15:30 czasu polskiego), po uroczystym dzwonku rozpoczynającym sesję.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Od czasu wprowadzenia na rynek pierwszej drukarki UV z białym atramentem w 2004 roku, firma Mimaki jest pionierem w rozwoju innowacyjnej technologii UV-LED. Ich oferta drukarek UV powiększyła się niedawno, bo we wrześniu ubiegłego roku, wraz z wprowadzeniem modeli UCJV330-160 i UJV100-160Plus. Marc Verbeem, Supervisor Product Management, Mimaki Europe, szczegółowo opisuje, w jaki sposób drukowanie UV-LED nie tylko poprawia jakość druku, ale także spełnia cele zrównoważonego rozwoju, do których dąży cała branża.

tam

Lepiej, szybciej i na dłużej

Efektowne wydruki w wysokiej rozdzielczości są oczywiście priorytetem dla każdej drukarni w każdej branży, a przejście na druk UV może nie tylko podnieść jakość projektów, ale także rozszerzyć możliwości drukowania. Funkcje druku warstwowego naszych nowych drukarek pozwalają na dodawanie błyszczących, matowych lub innych teksturowanych wykończeń podczas procesu drukowania, nadając projektom niemal efekt 3D. Ponadto atramenty UV wysychają błyskawicznie, bez rozmazywania i przebarwień, dzięki czemu wydruki są nie tylko żywe i fotorealistyczne, ale także gotowe do natychmiastowego użycia.

Eliminacja procesu suszenia drastycznie zwiększa szybkość produkcji, co ma kluczowe znaczenie w przypadku zwiększonego popytu. Patrząc na przykład branży oznakowań, według badań Keypoint Intelligence, ponad 60% zadań druku wielkoformatowego musi zostać zrealizowanych w czasie krótszym niż 24 godziny.

Posiadanie drukarki UV pomoże podaży nadążyć za popytem, a także zaoszczędzić pieniądze na inwestowaniu w dodatkowe drukarki.

Mimaki

Druk UV jest niezwykle wszechstronny, z możliwością zastosowania na szerokiej gamie tradycyjnie trudnych do zadrukowania powierzchni, takich jak papier, plastik, szkło, metal, drewno i inne. Jest to ogromna zaleta w branży opakowań luksusowych, gdzie butelki i pojemniki mogą mieć nieregularne kształty i być wykonane z różnych materiałów. Kolejną zaletą UV, w porównaniu do tradycyjnych metod, jest trwałość atramentów. Atramenty UV są bardziej odporne na zarysowania, blaknięcie i ścieranie, co czyni je szczególnie odpowiednimi do zastosowań zewnętrznych, na przykład do oklejania samochodów.

Pozostawianie śladu w druku, a nie na planecie

Podczas gdy bezpośrednim celem drukarni jest dostarczanie klientom wysokiej jakości wydruków, istnieje długoterminowy cel, aby uczynić branżę bardziej zrównoważoną. Korzystając z technologii UV-LED, można znacznie zmniejszyć ilość odpadów i emisję dwutlenku węgla, jednocześnie poprawiając jakość druku.

Jak wspomniano wcześniej, w przypadku UV nie ma procesu utwardzania i suszenia, co z kolei oznacza, że nie ma towarzyszącego grzejnika utwardzającego. Usuwając tę część procesu, można zmniejszyć zużycie energii o 90%, a tym samym znacznie zmniejszyć ślad węglowy.

Innym sposobem, w jaki druk UV-LED jest bardziej zrównoważony, jest stosowanie atramentów bezwodnych. Istnieje mit, że atramenty na bazie wody są lepsze dla środowiska, jednak dane dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa pokazują, że na przykład 35% składu chemicznego atramentów lateksowych jest szkodliwe i toksyczne dla ludzi i środowiska. Pozostałe 65%, które składa się z wody, wymaga znacznego ciepła do odparowania, co prowadzi do większego zużycia energii w procesie suszenia. Woda jest najcenniejszym zasobem na naszej planecie, a im mniej jej zużywamy, tym lepiej, więc stosowanie bezwodnych atramentów jest fantastycznym sposobem na zmniejszenie ilości zużywanej wody.

Mimaki

Druk UV-LED nie tylko zużywa mniej wody i energii, ale także produkuje mniej odpadów. Tradycyjne termiczne głowice drukujące do druku lateksowego wymagają regularnej wymiany, jednak druk UV wykorzystuje elektryczne głowice drukujące Piezo, które mają znacznie dłuższą trwałość.

Te głowice drukujące nie są poddawane naprężeniom termicznym, tak jak termiczne głowice drukujące, co oznacza, że ulegają mniejszej degradacji, a także zapewniają bardziej stabilną jakość druku. W całym okresie eksploatacji drukarki (około pięciu do siedmiu lat, jeśli jest dobrze konserwowana), z głowicą drukującą Piezo, przejdziesz tylko przez dwie do trzech głowic drukujących. Porównując to z termicznymi głowicami drukującymi, które mogą wymagać wymiany ponad pięćdziesiąt razy w ciągu dwóch lat, UV-LED nie tylko pozwoli zaoszczędzić pieniądze wydawane na głowice drukujące, ale także znacznie zmniejszy ilość odpadów.

Drukarnie, które chcą zarówno tworzyć wspaniałe wydruki w różnych sektorach i zastosowaniach, jak i znaleźć rozwiązanie, które jest zgodne z ich własnymi celami i celami środowiskowymi ich klientów, druk UV-LED jest idealnym rozwiązaniem. Ta innowacyjna i niezawodna technologia oferuje bezpieczną parę rąk, aby zapewnić, że zarówno wydruki, jak i planeta będą miały się lepiej.

Artykuł autorstwa Marca Verbeem, Supervisor Product Management, Mimaki Europe


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Gdyby na wieży zegarowej Zamku Królewskiego w Warszawie pojawił się jakikolwiek niestandardowy przedmiot, to więcej niż pewne, że wzbudziłoby to duże zainteresowanie zarówno wśród mieszkańców stolicy, jak i turystów. Wszak to miejsce ma dla Polaków znaczenie symboliczne i historyczne. Z pewnością też odbiło by się szerokim echem w mediach. Tak też stało się. A wszystko za sprawą nietypowej kampanii Zamku Królewskiego w Warszawie.

Rzecz jasna, w akcji Zamku nie chodziło o ingerencję w strukturę budynku, ale o stworzenie nagrania realistycznego tak, by niemal niemożliwym było rozróżnienie fikcji od rzeczywistości. W ramach promocji Galerii Porcelany powstało wideo, w którym na wieży w miejscu zegara pojawił się porcelanowy spodek ze złotymi łyżeczkami, które odmierzały godzinę. Akcja, opisana w lokalnych informacyjnych mediach wypromowała nową wystawę, a jednocześnie samo muzeum jako pioniera wśród instytucji kultury, wykorzystującego w celach reklamowych zdobywającą coraz większą popularność nową formę komunikacji marketingowej – FOOH.

FOOH to świetny przykład dynamicznie rozwijającego się rynku reklamy. Jest kolejnym krokiem po DOOH (Digital Out Of Home). Reklamy DOOH od kilku lat cieszyły się ogromną popularnością, choć bazowała mocno na wcześniejszych, tradycyjnych metodach. Na przykład: billboardy zostały zamienione w digitalowe nośniki, a na ledowych ekranach oprócz płaskich czy zrealizowanych w technologii 3D spotów, zaczęły się pojawiać elementy „interaktywnej” reklamy w przestrzeni publicznej, korespondujących z otoczeniem i angażujących odbiorców.

FOOH korzystny dla środowiska

FOOH niweluje aspekt „fizycznej” formy reklamy zewnętrznej. Jednym z najbardziej znaczących atutów FOOH jest jego wpływ na środowisko, który podnosi też jego popularność. To rozwiązanie ogranicza produkcję śmieci, spalanie paliwa czy ślad węglowy. Jak zauważają eksperci, klienci decydujący się właśnie na ten rodzaj kampanii, robią krok w kierunku bardziej zrównoważonego i odpowiedzialnego marketingu. Ponadto FOOH, wykorzystując zaawansowane technologie cyfrowe, w tym grafikę komputerową CGI (Computer-Generated Imagery), pozwala markom na kreowanie wizualnie oszałamiających kampanii, przekraczających bariery realizmu. Odbiorca wchodzący w interakcję z tego rodzaju treścią w pierwszym zetknięciu nie jest w stanie stwierdzić, czy ma do czynienia z rzeczywistością czy komputerową fikcją.

Choć trend ten nadal wykorzystywany jest przez marki w celach czysto komercyjnych, nie oznacza to, że nie wykracza on poza biznes. Najbardziej jaskrawym przykładem tego rodzaju kampanii jest FOOH z Big Benem w roli głównej. Filmiki z nienaturalnie „wygiętą” wieżą zegarową szybko stały się viralem i lotem błyskawicy obiegły media społecznościowe.

Na polskim rynku, poszczególne marki także coraz śmielej wykorzystują FOOH w celu przeprowadzenia efektywnych kampanii marketingowych. Pierwszą, której udało się skutecznie ją zrealizować jest marka Maybelline New York Polska. Marka we współpracy ze studiem postprodukcyjnym Platige Image stworzyła kilka filmów, w których działy się zaskakujące rzeczy. Na przykład Pałac Kultury i Nauki zmienił kolor na różowy, a nad Rondem ONZ przeleciał imponujących rozmiarów sterowiec w kształcie mascary.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Zamek Królewski w Warszawie (@royalcastleinwarsaw)

Nowatorski Zamek Królewski

Na współpracę przy FOOH z doświadczonym studiem Platige Image zdecydował się także Zamek Królewski. Jest instytucją, która nie od dziś wyznacza trendy i odważnie sięga po najnowsze rozwiązania. Jako pionier, decydując się na wykorzystanie FOOH do promocji Galerii Porcelany, przełamał swego rodzaju barierę wykorzystania najnowocześniejszych narzędzi reklamowych w sektorze kultury.

Kampania Zamku była bezprecedensowym w świecie kultury i sztuki zastosowaniem nowatorskiego rozwiązania, które jest najnowszym trendem w światowej reklamie i umożliwia kreowanie treści o nieograniczonym potencjale wizualnym i interaktywnym. Możliwość obejrzeń w tym przypadku przełożyła się na wymierny, imponujący sukces, bo nie ograniczała się do określonej liczby przechodniów, a do niezliczonych ilości wyświetleń. Efekty okazały się więcej niż satysfakcjonujące.

– Kampania zaskoczyła nie tylko zasięgiem, ale także kreatywnością i skutecznością wykorzystania nowoczesnych narzędzi marketingowych. Inicjatywa rozpoczęła się od pomysłu symbolicznego „powieszenia spodka na Wieży Zegarowej”, który okazał się trafnym impulsem do wygenerowania ogromnej uwagi i zaangażowania społeczności online – mówi Daniel Mituła z Zamku Królewskiego.

Społeczność ta, animowana nie tylko przez pracowników Zamku, ale specjalnie zaangażowanych do akcji influencerów, przyczyniła się do uwiarygodnienia kampanii. –Podstawą sukcesu było zaangażowanie znanych kont w social media oraz wykorzystanie efektu pajęczyny w szerzeniu treści. Dzięki temu, materiał szybko dotarł do znanych osobowości, takich jak Karolina Korwin-Piotrowska, Marzena Rogalska, Julia Kamińska czy Nikodem Rozbicki, którzy dalej rozpowszechniali go w swoich sieciach, przyczyniając się do osiągnięcia imponujących rezultatów zasięgowych – dodaje Daniel Mituła.

Efekty zaangażowania celebryckiej społeczności okazały się więcej niż zadowalające. Media społecznościowe okazały się najskuteczniejszym narzędziem w dotarciu do szerokiego grona odbiorców. – Reklama FOOH pozwoliła nam przekroczyć tradycyjne granice promocji i dotrzeć do znacznie szerszego grona odbiorców w sposób zaskakujący i angażujący, niż byłoby to możliwe przy wykorzystaniu tradycyjnych elementów reklamy outdoorowej – komentuje Magdalena Romańska, Zastępca Dyrektora ds. Marketingu w Zamku Królewskim w Warszawie.

Sukces w social mediach

Największe liczby wygenerował cieszący się od dłuższego czasu największą popularnością wśród użytkowników TikTok, przynosząc ponad 1,7 miliona odbiorców. Facebook oraz Instagram także odnotowały znaczący zasięg, wynoszący odpowiednio ponad 300 tysięcy i 500 tysięcy.

– Ich algorytmy są szczególnie wrażliwe na generowanie interakcji i zaangażowania użytkowników. Dlatego właśnie materiał kampanijny, który wywołał ogromną ilość reakcji i udostępnień, został szybko wyróżniony przez algorytmy tych platform, co dodatkowo zwiększyło jego zasięg i wpłynęło na osiągnięcie statusu virala – podkreśla Daniel Mituła.

Zespół Platige Image odpowiedzialny za przygotowanie wspomnianej realizacji FOOH podkreśla, że stworzenie realistycznego nagrania dla Zamku Królewskiego wymagało pieczołowitych przygotowań. Wyzwanie, które podjęli specjaliści, opierało się głównie na pracy w postprodukcji. Wszystko po to, by – w tym przypadku – efekt nagrania był jak najbardziej zbliżony do prostego wideo wykonanego telefonem.

O procesie realizacji opowiada Bartek Kmita, Supervisor CG projektu:

– Polegał w pierwszej kolejności na dokumentacji technicznej. Następnie przygotowaliśmy propozycje konceptów, na bazie których opracowane zostały docelowe spoty. W kolejnym etapie, pod budynkiem Zamku Królewskiego, został nagrany materiał filmowy do dalszych prac. Równolegle rozpoczęliśmy prace nad modelem elementów tworzących tarcze zegarów. Bazowaliśmy na referencjach i materiałach pozyskanych od Muzeum. Kolejno odbyły się prace nad teksturą i odtworzenie grafik oraz ornamentów zdobiących eksponaty. Nagrany materiał został odpowiednio wytrackowany i rozpoczęliśmy prace nad animacji wskazówek zegara, oświetleniem i renderingiem produkcji.

Ostatecznego efektu zatarcia granic pomiędzy rzeczywistością a fikcją, dała całemu przedsięwzięciu chirurgiczna precyzja pracujących nad postprodukcją filmowców. – Finalnym etapem, który wpływa na odbiór całości dzieła, był compositing i grading. Miało to na celu scalić elementy dodane w CG z rzeczywistością nagraną kamerą. Po stworzeniu animacji zaprosiliśmy do współpracy nasze studio dźwiękowe Soudly by Platige. Nagraliśmy wypowiedzi lektorów oraz dodaliśmy sound design podkreślający realizm filmów – dodaje Krystyna Bisaga, Producentka z Platige Image.

Ostateczny kształt kampanii Zamku Królewskiego, jak i jej efekt były imponujące. Odważny krok zakończony sukcesem to jednak jedna strona medalu. Druga to odpowiedzialność. Wykorzystanie FOOH niejako narzuca wymóg tworzenia wysokich jakościowo treści i jasnego, zrozumiałego komunikatu. Umiejętność zatrzymania uwagi odbiorcy to nie wszystko. Równie ważne jest przekazywanie rzetelnych treści, zwłaszcza w dobie deepfake i fakenewsów. Pełne i skuteczne wykorzystanie możliwości FOOH wymaga więc od instytucji nabycia nowych umiejętności. Jak widać jednak na przykładzie Zamku Królewskiego, rezultat podjętego wysiłku mówi sam za siebie.

– Każda okazja na efektywne dotarcie do widza w dzisiejszych czasach jest warta wypróbowania. FOOH daje niemal nieskończone możliwości prezentacji muzealnych kolekcji czy kreacji potencjalnie niemożliwych do stworzenia w rzeczywistości elementów. Przy dobrym zrozumieniu drugiej strony, współpraca na linii instytucja kultury – studio kreatywne, efekty mogą być oszałamiające – podsumowuje Piotr Bartoszek, Digital Marketing Specialist w Platige Image.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

PUMA i InterRisk wystartowały we wspólnej kampanii co-brandingowej „Powered by PUMA, Protected by InterRisk”, w której na pierwszym planie pojawia się postać Adrianny Sułek-Schubert, polskiej lekkoatletki specjalizującej się w wielobojach. Obie marki przygotowały wspólną komunikację dotyczącą jej przygotowań do startu w Paryżu.

PUMA i InterRisk wspierają Adriannę Sułek-Schubert, halową wicemistrzynię świata w pięcioboju, wicemistrzynię Europy w siedmioboju oraz wielokrotną mistrzynię Polski. Hasło wspólnej kampanii Powered by Puma, Protected by InterRisk ma zwracać uwagę na potencjał obu marek w kontekście sportowych wyzwań. Komunikacja marketingowa skupia się wokół Ady Sułek-Schubert i jest prowadzona w social mediach.

– Nowa inicjatywa to wyraz naszego nieustającego wsparcia dla Ady, która w ubiegłym roku została naszą Ambasadorką. Liczymy, że poprzez aktywności zaplanowane w mediach społecznościowych napędzimy ją z mocą PUMY do działania, dodając zarazem motywacji podczas ciężkich treningów i dopingując do sportowych zmagań podczas tegorocznych zawodów w Paryżu. – stwierdza Daniel Kaliszuk, członek zarządu InterRisk.

Ada w drodze po marzenie

Na początku 2024 roku Ada została mamą, lecz nie zrezygnowała ze swoich marzeń i podjęła wyzwanie pogodzenia nowych obowiązków z trudem przygotowań do występu w Paryżu. Już w czerwcu wystartowała w Memoriale Ireny Szewińskiej, który jest zaliczany do World Athletics Continental Tour Gold Światowej Federacji Lekkiej Atletyki. Wzięło w nim udział wielu znakomitych polskich lekkoatletów, którzy intensywnie budują swoją formę na paryskie zawody. Nasza Ambasadorka zaprezentowała się w świetnej kondycji w pierwszym starcie po narodzinach dziecka.

– Udział w zawodach w Paryżu to ogromna motywacja dla każdego sportowca do wielogodzinnych treningów, w drodze po jak najlepszy wynik. Za mną wiele miesięcy intensywnych przygotowań i determinacji. Z pewnością dam z siebie wszystko! – stwierdza Adrianna Sułek-Schubert, ambasadorka InterRisk.

Powrót do formy, opieka nad synkiem i intensywne treningi na drodze do tego prestiżowego wydarzenia, wymagają od Adrianny na pewno wiele wysiłku i wyrzeczeń.

– W tym pełnym wyzwań czasie na pewno przyda się naszej ambasadorce wsparcie – im więcej motywacji, tym lepiej. I tu zadanie dla nas, partnerów Ady, którzy towarzyszą jej w realizacji wielkiego marzenia. – dodaje Daniel Kaliszuk.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

W czerwcu 2024 roku nazwisko kapitana reprezentacji Polski, Roberta Lewandowskiego, było odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki i to wiele razy. Również o pozostałych kadrowiczach pisało się w czerwcu w polskich mediach o wiele więcej niż we wcześniejszych miesiącach. Największy wzrost publikacji odnotował natomiast Kacper Urbański – wynika z analizy Instytutu Monitorowania Mediów.

Jeszcze przed wyjazdem na Euro reprezentanci Polski rozegrali dwa towarzyskie spotkania, które wywołały wiele optymizmu w krajowych mediach. Zwycięstwa z Ukrainą i Turcją wzbudziły nadzieje, ale i obawy, ponieważ Arkadiusz Milik doznał kontuzji wykluczającej go z uczestnictwa w turnieju. Również urazy Roberta Lewandowskiego i Karola Świderskiego wywołały dyskusje na temat ich udziału w fazie grupowej rozgrywek.

Najwięcej publikacji w czerwcu dotyczyło kapitana polskiej kadry – wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów. Dziennikarze i internauci zastanawiali się, czy i kiedy uda mu się zagrać na Euro 2024. Obok Roberta Lewandowskiego na podium zestawienia najbardziej medialnych piłkarzy uplasowali się Wojciech Szczęsny oraz Piotr Zieliński. To w nich upatrywano największą nadzieję na sukces drużyny, gdyż swoim doświadczeniem mieli wspierać zawodników, którzy występów na arenie międzynarodowej mają znacznie mniej.

Urazy trójki wymienionych wyżej ofensywnych zawodników rzuciły światło na nieznanego dotąd szerszej publiczności Kacpra Urbańskiego, który po udanym sezonie w Bolonii awansował do nadchodzącej Ligi Mistrzów. 19-latek wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Holandią i swoją przebojowością skradł serca kibiców i dziennikarzy, którzy stworzyli na jego temat setki artykułów. Czołową piątkę najbardziej medialnych kadrowiczów zamyka Adam Buksa – kolejny ofensywny piłkarz, o którym pisano wyjątkowo często z racji koniecznych w składzie drużyny roszad personalnych.

Kolejne miejsca zajęli odpowiednio: Paweł Dawidowicz, Nicola Zalewski, Łukasz Skorupski, Jakub Kiwior i Jakub Moder.

euro
Wykres 1. TOP 10 najbardziej medialnych polskich piłkarzy występujących na Euro w czerwcu 2024 (prasa i wybrane portale internetowe)

W związku z Euro 2024, ale także przerwą w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy i Fortuna I Ligi w czerwcu piłka klubowa zeszła na drugi plan.

Wśród drużyn PKO BP Ekstraklasy niezmiennie liderem medialnym jest Legia Warszawa, drugie miejsce przypada Lechowi Poznań, a podium zamyka Śląsk Wrocław. Wszystkie drużyny odnotowały mniejszą liczbę publikacji niż we wcześniejszych miesiącach w związku z brakiem rozgrywek klubowych. Czerwcowe informacje to przede wszystkim zmiany kadrowe i personalne oraz spekulacje na temat przyszłych transferów w Legii Warszawa.

Znaczne poruszenie w mediach wzbudziła informacja o przedłużeniu kontraktu z Tomasem Pekhartem oraz sprowadzenie utytułowanego napastnika – Jean-Pierre Nsame, który ma być sporym wzmocnieniem klubu ze stolicy. Klub poinformował również, że kapitańską opaskę po odejściu Josue przejmie od nowego sezonu Artur Jędrzejczyk. Lech Poznań zaprezentował z kolei nowego trenera, którym został Niels Frederiksen, a szerokim echem medialnym odbiła się również sytuacja kadrowa. „Kolejorz” rozpoczął przygotowania do nowego sezonu bez kilku kontuzjowanych graczy, m.in. Filipa Dagerstala i Kornela Lismana. Śląsk Wrocław stara się wzmocnić ofensywę po odejściu najlepszego strzelca – Erika Exposito. W tym celu zakontraktowano już Marcina Cebulę, Sebastiana Musiolika i Mateusza Bartolewskiego. Zainteresowanie mediów wzbudzała też przyszłość Patryka Klimali. W minionym miesiącu zarząd Ekstraklasy podał terminarz rozgrywek nadchodzącego sezonu, co również wywołało dużą liczbę publikacji, ponieważ pierwsze spotkania odbędą się już 19 lipca.

Czołową piątkę pod względem medialności zamykają tegoroczny mistrz Jagiellonia Białystok oraz Pogoń Szczecin. Na kolejnych miejscach uplasowały się kluby: Raków Częstochowa, Ruch Chorzów, Górnik Zabrze, Widzew Łódź i Cracovia.

euro
Wykres 2. TOP 10 najbardziej medialnych drużyn PKO BP Ekstraklasy w czerwcu 2024 (prasa i wybrane portale internetowe)

Wisła Kraków niezmiennie przoduje w medialności klubów Fortuna I Ligi. Za nią uplasowały się drużyny, które wywalczyły awans do PKO BP Ekstraklasy, a więc Motor Lublin i Lechia Gdańsk. „Biała Gwiazda” przygotowuje się do sezonu, w którym oprócz krajowych rozgrywek, czekają również pojedynki międzynarodowe. W związku z tym nowy trener Wisły Kazimierz Moskal rozpoczął przebudowę składu, z którym rozstało się dziewięciu zawodników, a szeregi klubu zasilili Olivier Sukiennicki i Rafał Mikulec. Jak donoszą media, to jeszcze nie koniec ruchów transferowych ze strony krakowskiej drużyny. W przypadku Motoru Lublin znaczna część publikacji dotyczyła trenera. W połowie miesiąca media rozpowszechniały informację o przedłużeniu kontraktu z Mateuszem Stolarskim do czerwca 2025 roku. W przypadku Lechii Gdańsk sporym zainteresowaniem cieszył się pierwszy transfer klubu, który wykupił dotychczasowego bramkarza Zagłębia Lubin – Szymona Weiraucha.

Czwarte miejsce pod względem medialności zajęła kolejna drużyna z Trójmiasta – Arka Gdynia, a czołową piątkę zamyka Wisła Płock. Kolejne miejsca zajęli odpowiednio: Górnik Łęczna, GKS Katowice, Resovia, Odra Opole i Miedź Legnica.

 

euro
Wykres 3. TOP 10 najbardziej medialnych drużyn Fortuna I Ligi w czerwcu 2024 (prasa i wybrane portale internetowe)

Więcej newsów z branży TUTAJ.

Na tegorocznych targach drupa w pokazie przedpremierowym na stoisku firmy Mutoh zaprezentowano nowy rewolucyjny ploter rolowy LED UV Mutoh XpertJet 1682UR.

Mutoh XpertJet 1682UR to drukarka LED-UV o szerokości 162 cm, zbudowana na nagradzanej platformie druku najnowszej generacji XpertJet firmy Mutoh. Drukarka jest zasilana nowymi atramentami Mutoh serii US61 C, M, Y, K, W oraz V. Atramenty te są wolne od substancji SVHC1. Ploter ten wyposażona jest w dwie 8-kanałowe głowice po 1440 dysz każda oraz dwie szerokie lampy UV LED o średnicy 4” (101.6 mm) umieszczone po obu stronach karetki. Wydruki z tego plotera są natychmiast gotowe do aplikacji lub dalszej obróbki. Maksymalna rozdzielczość plotera wynosi do 1440 dpi.

W przeciwieństwie do innych drukarek UV LED dostępnych na rynku, drukarka ta może produkować grafikę wielowarstwową (do 5 warstw) bez cofania nośnika, co gwarantuje doskonałe rezultaty druku. Mutoh XPJ-1682UR to urządzenie o wysokiej wydajności, osiągające prędkości produkcyjne do 13.4 m²/h oraz maksymalne prędkości druku do 26.5 m²/h. Drukarka jest dostarczana z oprogramowaniem RIP Mutoh VerteLith.

Zalety plotera Mutoh XpertJet 1682UR:

  • głowica UV LED piezo z technologią drop-on-demand o szerokości 64” (162 cm),
  • 6 kanałów kolorów: C, M, Y, K, Wh (biały), Va (lakier),
  • dwie głowice drukujące z 8-kanałowymi monoblokami po 1440 dysz każda,
  • dwie szeroki lampy UV o średnicy 4” (101.6 mm),
  • prędkość do 26,5 m²/h.

Do czego nowy ploter Mutoh może być wykorzystywany?

Za pomocą plotera rolowego LED UV Mutoh XPJ 1682UR można produkować: druki promocyjne do użytku w sklepach oraz dekoracje, grafiki POP (punktów sprzedaży) i detaliczne, druki na podłogi i do okien, spersonalizowane dekoracje ścienne, grafiki wystawiennicze, grafiki artystyczne, reprodukcje dzieł sztuki, itd.

Premiery drukarki można spodziewać się wkrótce za sprawą wyłącznego dystrybutora ploterów Mutoh w Polsce – firmy Atrium Centrum Ploterowe.

Z ofertą firmy Atrium będzie można zapoznać się 18 i 19 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu odwiedzając stoisko F20, Hala nr 1.

Trwa bezpłatna rejestracja TUTAJ.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Jak Colian świętował włączenie Jutrzenki do struktury? Jak będzie wyglądał ten rok pod kątem marketingowym? I jak nazywa się Śliwka Nałęczowska na zagranicznych rynkach? O tych i innych tematach opowiada Jan Kolański, Prezes Colian.

Mija 20 lat od włączenia Jutrzenki w struktury Waszej firmy. Jakie są największe zmiany, porównując rynek wtedy i dziś?

Porównanie aktualnej sytuacji rynkowej z tą sprzed 20 lat jest bardzo trudne. Obecnie żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości – produkcja jest wysoko zautomatyzowana, wciąż pojawiają się nowe technologie, a zakupy, również te spożywcze, robimy online. Mocno ewoluowały też trendy w branży spożywczej – wtedy słodycze miały dostarczać przyjemności, dziś powinny nieść ze sobą korzyść funkcjonalną.

20 lat temu Polska weszła do Unii Europejskiej, a my jako przedsiębiorcy, jeszcze tego nieświadomi, stanęliśmy przed wyzwaniami, które w efekcie przyniosły nam niezliczone możliwości rozwoju. Oczywiście po drodze pojawiały się różne problemy i kryzysy gospodarcze, ale dzięki ciężkiej pracy, udało się je przetrwać. Z dużym sentymentem wspominam 2004 rok, bo właśnie wtedy zostałem Prezesem, a marka Jutrzenka weszła w struktury Colian. Na jakiś czas przeprowadziłem się do Bydgoszczy – infrastruktura drogowa nie pozwalała wtedy na częste dojazdy. Przed całym zespołem pojawiło się ogromne wyzwanie dalszego rozwijania Jutrzenki oraz scentralizowania tamtejszej produkcji – połączenia pięciu zakładów w jeden. Z uwagi na panujące realia, nie było to łatwe zadanie. Wdrożenie różnych technologii w jednym zakładzie spowodowało, że większość kadry na etapie analizy sceptycznie podchodziła do jego budowy. Zależało nam też, by zespół poczuł się pewnie w naszych strukturach. Z perspektywy czasu uważam, że udało nam się tego dokonać.

Jak świętowaliście ten jubileusz?

Jubileusz uczciliśmy Piknikiem Rodzinnym Colian pod hasłem „20 lat na słodko”, w bydgoskim parku Myślęcinek, który zgromadził rekordową liczbę 2000 osób. Podczas wydarzenia uhonorowaliśmy 47 pracowników z ponad 40-letnim stażem pracy w organizacji. Okazało się, że najdłużej, bo aż 57 i 50 lat, są z nami osoby zatrudnione obecnie w Colian Logistic. To wielki powód do dumy i ogromna radość, że ludzie zostają i rozwijają się razem z nami przez tak długi czas. Jesteśmy firmą rodzinną i pielęgnowanie dobrych relacji jest dla nas niezwykle ważne. Piknik był także okazją do integracji i doskonałej zabawy w towarzystwie słodkich marek Colian – w tematycznych strefach z konkursami, każdy (i dzieci i dorośli) znalazł coś dla siebie. Wieczór zakończył koncert zespołu Czerwone Gitary, a całą imprezę poprowadził Norbi.

Colian

Jakie produkty z Waszej oferty są tymi wiodącymi? Co najbardziej kochają Polacy?

Mamy szczęście, mogąc rozwijać marki z bardzo długimi tradycjami. Nasze produkty znane są całym pokoleniom Polaków i nierzadko posiadają szerokie grono wiernych konsumentów. Z jednej strony to bardzo pomaga w budowaniu portfolio, a z drugiej stawia przed nami, jako producentem, wielkie wyzwanie utrzymania wysokiej jakości. Naszym celem jest więc zachowanie odpowiednich walorów smakowych produktów, przy jednoczesnym wprowadzaniu na rynek nowości idealnie wpisujących się w DNA poszczególnych marek. Być może to sprawia, że np. Grześki są dziś jednymi z najpopularniejszych wafli impulsowych w kraju, a Śliwka Nałęczowska cieszy się dużym uznaniem również zagranicznych konsumentów – bardzo często wybierana jest jako prezent i pamiątka kojarzona z Polską. Ciastka Jeżyki, praliny od Solidarności czy czekolady Goplana od lat mają swoje stałe miejsce na sklepowych półkach, podobnie jak wafle Familijne czy żelki Akuku! Warto też wspomnieć o Oranżadzie Hellena, która jest dziś liderem w swojej kategorii produktowej. To bardzo cieszy.

Nie mogę nie zapytać o strategię zrównoważonego rozwoju Colian. Jakie działania prowadzicie w tym zakresie?

Ekologia i kwestie związane z ochroną środowiska są bardzo ważnym elementem prowadzonego przez Colian biznesu. Od początku naszej działalności dbaliśmy o otoczenie, minimalizując negatywny wpływ na ekosystem. Obecnie idziemy o krok dalej, pozyskując energię z zielonych źródeł. Na terenie zakładów Colian znajdują się instalacje fotowoltaiczne, które zaopatrują fabryki w prąd bez szkody dla lokalnych terenów. Panele solarne, tylko w samym Kaliszu, pozwalają zredukować emisję dwutlenku węgla o blisko 40 ton w skali roku. Stworzenie farm fotowoltaicznych było naszym celem i udało nam się go osiągnąć, dzięki pracy wybitnych specjalistów z naszego zespołu. W bydgoskim zakładzie idziemy o krok dalej i wprowadzamy kogenerację – skojarzoną produkcję energii i ciepła.

Colian

Rok 2024 dla firmy Colian pod kątem marketingowym, to rok…

Na pewno niesłychanie pracowity i pełen wyzwań. Każda z marek Colian prowadzi odrębne działania marketingowe, bazując na wcześniej ustalonym kalendarzu, a ten wykorzystuje potencjał komunikacyjny do maksimum.

Właśnie zakończyła się 5. edycja konkursu Design by Śliwka Nałęczowska, który promuje talenty w dziedzinie grafiki i designu. Zadaniem postawionym przed artystami było zaprojektowanie opakowania pralin w kształcie charakterystycznej sztabki. Otrzymaliśmy bardzo ciekawe prace, które mają szeroki potencjał zastosowania w wielu różnych przedsięwzięciach marki.

Wafle Familijne, uwielbiane przez Polaków, zmieniły szatę graficzną opakowań, o czym głośno komunikowaliśmy w ramach platformy „Nowe opakowanie, to samo chrupanie”. Obecnie Familijne wystartowały w loterią konsumencką „Mus to zobaczyć”, w finale której można wygrać wyjazd do krainy bajek pod Paryżem.

Colian

Wiele aktywności prowadzi również Oranżada Hellena, która w kampanii #hellendż zachęca Polaków do wiary w swoje możliwości i dumy z własnych osiągnięć. Idea tych działań jest mi bardzo bliska, gdyż sam promuję podobny sposób myślenia i zawsze staram się z optymizmem patrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość. Oranżada Hellena stworzyła również mural z motywacyjnym przekazem, który można zobaczyć w Warszawie na rogu ulic Bonifraterskiej i Franciszkańskiej. Widoczne w ciągu dnia hasło „Cudze chwalicie, a siebie?”, w nocy zmienia się w wezwanie „Chwalcie siebie!”. Wiele ciekawych akcji prowadzą też marki Grześki, Jeżyki czy znana z wysokiej jakości przypraw Appetita. Zachęcam do śledzenia naszych kanałów społecznościowych – tam szeroko komunikujemy o podejmowanych aktywnościach.

Proszę na koniec powiedzieć, jakie cele stawiacie sobie na kolejne lata.

W najbliższych latach naszym celem jest szeroka ekspansja zagraniczna i zdecydowana rozbudowa oferty eksportowej. Najbardziej zależy nam na promocji polskich marek na arenie międzynarodowej. Idea „Cudze chwalicie, a siebie?”, o której wspomniałem wcześniej, jest mi bliska również dlatego, że jestem przekonany, iż nasze lokalne marki z powodzeniem mogą konkurować z zagranicznymi i odnosić znaczące sukcesy sprzedażowe nie tylko w Polsce.

Warto stawiać na promocję krajowych wyrobów i popularyzować je wśród konsumentów na całym świecie. Z tego właśnie powodu produkty Colian będą dostępne w innych państwach w dokładnie tej samej szacie graficznej, jak u nas, ale pod zmienionymi nazwami. Dążymy do tego, aby każda marka miała swój eksportowy odpowiednik. Grześki są znane za granicą pod nazwą Alibi, Jeżyki funkcjonują jako Coolky, a Śliwka Nałęczowska – PLUM in CHOCOLATE. Popularne cukierki Toffino czy praliny Pistachio również odważnie wchodzą na sklepowe półki. Cała zagraniczna oferta Colian, poza irlandzką Lily O’Brien’s i brytyjską Elizabeth Shaw, realizowana jest pod brandem parasolowym Goplana.

Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk

 

Colian

Jan Kolański
Prezes Zarządu Grupy Colian

Założyciel i Prezes Zarządu prężnie działającej Grupy Colian, jednego z wiodących przedsiębiorstw na rynku spożywczym w Polsce. Działalność biznesową rozpoczął w 1990 roku od założenia rodzinnej firmy Ziołopex, produkującej zioła i przyprawy. W portfolio spółki znajdują się cenione marki słodyczy: Goplana, Solidarność, Jutrzenka, Familijne, Śliwka Nałęczowska, Grześki, Jeżyki, Akuku!, Elizabeth Shaw, Famous Names, Lily O’Brien’s; napojów Hellena oraz przypraw Appetita. Wielokrotnie nagrodzony za znaczące osiągnięcia biznesowe, gospodarcze oraz wspieranie lokalnej i ogólnopolskiej działalności sportowej, naukowej i kulturalnej.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Firma Headwear Professionals dołączyła do Associazione Italiana Produttori e Distributori Articoli Pubblicitari e Promozionali (ASSOPROM). Jest to kolejna organizacja branżowa, której członkami zostali, tym razem we Włoszech.

Nasze przystąpienie do tej organizacji jest częścią naszego stałego rozwoju międzynarodowego i poszukiwania nowych rynków.

Członkostwo w Assoprom daje nam możliwość wymiany wiedzy i doświadczeń z liderami branży w Europie. Jesteśmy już członkami podobnych, prężnie działających organizacji w innych europejskich krajach. Dzięki temu możemy aktywnie wpływać na kształtowanie rynku gadżetów reklamowych.

Wierzymy, że współpraca z włoskimi partnerami pozwoli nam na dalsze doskonalenie naszych produktów i usług oraz lepsze zrozumienie potrzeb lokalnych klientów.

– Assoprom to Włoskie Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Artykułów Reklamowych i Promocyjnych. Powstałe w 1988 roku, promuje i chroni działalność produkcji, importu i dystrybucji artykułów reklamowych, promocyjnych i upominków, nie tylko na korzyść swoich członków, ale również, w sposób synergiczny, na korzyść tych, którzy z nich korzystają, odpowiadając na liczne zapytania informacyjne napływające od firm przemysłowych i handlowych z Włoch i zagranicy – komentuje Michał Matwiejczyk z Headwear Professionals.

https://www.assoprom.it/


Więcej newsów z branży TUTAJ.