Logo


Tegoroczne Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to nie tylko okazja do kibicowania polskiej drużynie, lecz również idealny moment na wspólne spędzanie czasu. Coca-Cola zachęca do odwiedzenia Warszawskiej Strefy Kibica, której marka jest partnerem – na fanów piłki nożnej czekają transmisje sportowych zmagań oraz inne atrakcje.

Błonia PGE Narodowego staną się sercem piłkarskich emocji, tworząc biało-czerwone miasteczko. Kibice będą mogli obejrzeć mecze z Holandią, Austrią i Francją na specjalnie przygotowanym telebimie, zapewniającym najlepszy możliwy odbiór widowiska.

Dodatkowo w strefie marki będzie można zapoznać się z działaniami podejmowanymi przez system firm Coca‑Cola na rzecz zrównoważonego rozwoju – w tym o ambicji Świat bez Odpadów, zgodnie, z którą do 2030 roku chce zbierać i poddawać recyklingowi równowartość opakowań wypuszczanych na rynek oraz Net Zero, czyli dążenia do stania się firmą zeroemisyjną do 2040 roku.

Warszawska Strefa Kibica otwiera się na trzy godziny przed każdym meczem polskiej drużyny, a wstęp jest darmowy i nie wymaga generowania biletu. Jednocześnie na jej terenie będzie mogło przebywać maksymalnie 10 tysięcy kibiców. Najnowsze aktualizacje dotyczące Strefy Kibica w Warszawie dostępne są na stronie strefakibica.com.

Coca-Cola przygotowała też niespodziankę – możliwość pojawienia się na interaktywnej UEFA EURO 2024™ Believer Wall i wirtualnego dopingu swojej drużyny przed meczem. Co trzeba zrobić zrobić? Wystarczy rozwiązać quiz w aplikacji Coca-Cola, stworzyć kreatywnego mema pokazującego jakim jest się Ritual Beliver i tyle! Cztery tygodnie, cztery rundy! W każdej z nich marka wybierze najbardziej kreatywne memy, które zostaną nagrodzone możlwością „wirtualnego spotkania” – 21.06.2024 przed meczem Polski z Austrią, 09.07.2024 przed pierwszym półfinałwym oraz 10.07.2024 przed drugim półfinałem i 14.07.2024 przed meczem finałowym. Zwycięzcy będą wyświetlani na specjalnych ekranach w korytarzu stadionu, gdzie drużyny czekają na wejście na mecz. Szczegóły konkursu i wymagania sprzętowe uwzględnione zostały w regulaminie akcji.

Wirtualne wydarzenie będzie prowadzone przez agencję eventową En2End Limited w języku angielskim. Przy realizacji strefy marka współpracuje z agencją eventową GetWoW i 24/7Communication, która odpowiada za działania komunikacyjne.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Ruszyła nowa kampania Kenvue, właściciela marki o.b. ProComfort, według konceptu opracowanego przez agencję PRO/PORCJA.

Główną osią komunikacji jest hasło „MÓJ KOMFORT Z o.b.” zawarte w filmowych historiach trzech bohaterek (Natalia Nykiel, Ewa Swoboda i Sara James), połączonych potrzebą odnalezienia komfortu niezależnie od dnia miesiąca i sytuacji w których się znajdują.

Historia opowiedziana jest przez pryzmat ich doświadczeń i skierowana do konsumentek jako zachęta do podzielenia się własnymi doświadczeniami w ramach towarzyszącej kampanii aktywacji konsumenckiej.

Pozostałe spoty:

Ewa Swoboda

Natalia Nykiel

Za koncept i nadzór produkcyjny (foto, video) odpowiada nowa warszawska agencja – PRO/PORCJA, za produkcję odpowiada dom produkcyjny HIGHNOON.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Atrament pigmentowy Xennia Jade DTF firmy SunChemical, dostępny w ofercie Sico, z dumą może pochwalić się certyfikatami OEKO-TEX® Standard 100 i Global Organic Textile Standard (GOTS). Te uznane na całym świecie certyfikaty potwierdzają bezpieczeństwo i zrównoważony charakter atramentu, czyniąc go idealnym wyborem dla producentów tekstyliów dbających o wysoką jakość i etyczną produkcję.

Certyfikat OEKO-TEX® Standard 100 gwarantuje, że atrament Xennia Jade DTF jest wolny od szkodliwych substancji chemicznych, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Oznacza to, że atrament ten może być bezpiecznie stosowany do druku na tekstyliach mających bezpośredni kontakt ze skórą, takich jak odzież dziecięca, bielizna i ręczniki.

Certyfikat GOTS potwierdza, że atrament Xennia Jade DTF jest produkowany z surowców organicznych uprawianych bez użycia pestycydów i sztucznych nawozów. Oznacza to, że atrament ten jest przyjazny dla środowiska i nie przyczynia się do zanieczyszczenia gleby i wód.

Połączenie certyfikatów OEKO-TEX® i GOTS czyni atrament Xennia Jade DTF idealnym wyborem dla producentów tekstyliów, którzy chcą oferować swoim klientom produkty bezpieczne, wysokiej jakości i zrównoważone.

Te innowacyjne atramenty otwierają nowe możliwości dla druku na tekstyliach, oferując niespotykaną dotąd jakość, trwałość i elastyczność.

Xennia Jade DTF to atramenty pigmentowe na bazie wody, specjalnie opracowane do druku transferowego na folii DTF. Wyróżniają się szeregiem zalet, które czynią je idealnym wyborem dla szerokiej gamy zastosowań, w tym:

  • wysoką jakością druku: atramenty Xennia Jade DTF zapewniają żywe, intensywne kolory i ostre krawędzie, co pozwala na uzyskanie wydruków o fotograficznej jakości.
  • trwałością: wydruki wykonane z użyciem atramentów Xennia Jade DTF są odporne na pranie, ścieranie i działanie promieni UV, co zapewnia ich długą żywotność.
  • elastycznością: atramenty Xennia Jade DTF są niezwykle elastyczne, co pozwala na stosowanie ich na różnych materiałach tekstylnych, w tym na bawełnie, poliestrze i mieszankach.
  • łatwością użytkowania: atramenty Xennia Jade DTF są łatwe w użyciu i kompatybilne z szeroką gamą drukarek DTF.

Dodatkowe korzyści:

  • bezpieczeństwo: atramenty Xennia Jade DTF są nietoksyczne i bezpieczne dla użytkownika, co czyni je idealnym wyborem do druku na odzieży dziecięcej i innych produktach mających kontakt ze skórą.
  • ekologiczność: atramenty Xennia Jade DTF są produkowane z wykorzystaniem zrównoważonych źródeł i podlegają recyklingowi, co czyni je przyjaznym dla środowiska wyborem.

Więcej informacji o atramentach Xennia Jade DTF można znaleźć na stronie internetowej Sico.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Amerykanie już to robią. Czy polskie miasta też mogą stać się galeriami sztuki? Olbrzymi hot dog stanął na Times Square, jednej z najsłynniejszych ulic Nowego Jorku. Wprawia w osłupienie, jak każde tak zaskakujące dzieło sztuki. Sęk w tym, że to nie tylko dzieło sztuki. To także reklama.

Hot dog ma 20 metrów długości. W jasnej bułce znajduje się parówka ozdobiona z wierzchu musztardowym szlaczkiem. Już samo to przykuwa wzrok każdego przechodzącego Times Square w Nowym Jorku. Ale to nie koniec, bo codziennie w południe hot dog podnosi się niemal do pionu i w górę wystrzeliwuje salwę konfetti.

Na filmach z Nowego Jorku widać, jak ludzie ustawiają się przed wielką bułką z kiełbaską, robią sobie zdjęcia. Komentują sprawę w internetowych wpisach. Dyskutują o cenach hot dogów z ulicznych straganów. A to wszystko przez reklamę.

Zapasy hot dogów

To instalacja nazwana „Hot Dog in the City”. Jest dziełem artystów z Brooklynu Jen Catron i Paula Outlawa, a hot doga zamówiła Times Square Arts – publiczny program artystyczny.

Hot dog jest tymczasowy. Zniknie w połowie czerwca, a sami jego twórcy, opisując dzieło, wspominają o historii hot doga jako amerykańskiego dania, łączą go z kulturą patriarchatu, polityką, zmianami społecznymi… Nadają mu znacznie głębszy sens i w końcu dochodzą do sedna. Ten hot dog jest też znakiem drobnego, ulicznego, nowojorskiego biznesu. I go też reklamuje. Promuje po prostu sławne hot dogi. Dodatkowo to nie jest tylko bułka z parówką, ale szereg wydarzeń wokół niej: debaty, dyskusje i spotkania, a nawet coś co nazwano „zapasami hot dogów”.

Sztuka w reklamie ma sens

– Podobają mi się takie przedsięwzięcia. Sztuka i reklama od zawsze były siostrami. – komentuje Daria Niezabitowska, specjalistka ds. marketingu w ZnajdźReklamę.pl, firmie oferującej kompleksową obsługę kampanii reklamowych online jak i na nośnikach zewnętrznych.

„Reklama, na przestrzeni dziesięcioleci, przestała być po prostu funkcjonalnym przekazem mającym informować o danym produkcie, a stała się artystyczną formą wyrazu. Pewne jej złożenia, jak przedstawienie w sposób zachęcający produktu i nakłonienie do jego zakupu, nie uległy zmianie. Coraz większa konkurencja na rynku reklamy spowodowała, że zaczęto szukać nowych, innowacyjnych rozwiązań dla reklamy czego wytworem stały się małe dzieła sztuki. Zabiegi te doprowadziły do tego, iż reklama uznana została za taką samą formę sztuki jak rzeźba czy malarstwo. Ale póki co, nawet najbardziej artystyczne reklamy nie są traktowane jako dzieła sztuki głównie z powodu ich komercyjnego wymiaru” – pisała w publikacji Polskiej Akademii Nauk już w 2015 r. Agnieszka Chęć-Małyszek i pokazywała, że związek artystów z marketingowcami jest czymś naturalnym.

Wielkie hot dogi naturalne nie są. Dlatego przykuwają uwagę. Instalacje tego typu nie są w branży nowością. Ale zdarzają się tak rzadko, że od razu jest o nich głośno. – W Polsce takie projekty także się udają i pokazuje to, że jest na nie miejsce w branży i przestrzeni miejskiej – ocenia Daria Niezabitowska ze ZnajdźReklamę.pl i od razu uczula, że każde takie działanie musi być przemyślane. Trzeba przygotować strategię. Wybrać artystę, aby faktycznie była to sztuka, a nie wielki, uliczny kicz. – Instalacja powinna mieć przesłanie. Ma zmuszać do zadawania pytań, do refleksji – podpowiada ekspertka, a następnie uzupełnia, że samo postawienie jakiegoś obiektu na ulicy nie wystarcza. – Musi się to wpasować w całą strategię marketingową uzupełnioną kolejnymi kanałami. Jestem przekonany, że „kawał dobrej sztuki” zaraz będzie królował na Instagramie, Tik Toku i Facebooku. To trzeba uwzględnić i pomyśleć, jak wykorzystać.

Nie tylko parówka

Instalacja, pomnik, rzeźba nie są jedynymi możliwościami. Przecież zarówno reklama jak i sztuki wizualne w dużej mierze są dziś oparte o rozwiązania cyfrowe. I te też można wykorzystać. – DOOH jest znakomitym narzędziem do wiązania artystów z reklamą. Daje niesamowite możliwości – ocenia Niezabitowska. Użyty przez nią skrót odnosi się do Digital Out-Of-Home, czyli cyfrowych ekranów reklamowych w przestrzeni publicznej.

Udział reklamy cyfrowej w całym rynku outdoor jeszcze w 2018 roku wynosił nieco ponad 10 procent. W 2022 było to już 19,3 proc., a dane za ubiegły rok wskazują na ponad 24 proc. Według Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej wydatki na reklamę DOOH wzrosły w 2023 r. o imponujące 49% w porównaniu z poprzednim rokiem. Autorzy raportu „Reklama OOH w Polsce” są zdania, że dane te potwierdzają zmianę ludzkich zachowań i co za tym idzie, rosnące zainteresowanie reklamą cyfrową w przestrzeni poza domem. Wydatki na reklamę DOOH w minionym roku miały wynieść aż 160,2 mln zł.

– Rosnąca popularność cyfrowych ekranów w przestrzeni publicznej to trend widoczny na całym świecie. Zakup i emisja kreacji reklamowych na takich nośnikach odbywa się dużo szybciej, niż ma to miejsce w przypadku standardowych billboardów. Warto tu wspomnieć badanie Moments of Truth przeprowadzone przez JCDecaux i Clear Channel. Jego autorzy dowiedli, że reakcja mózgu konsumenta jest o 18 proc. silniejsza podczas oglądania kontekstowo istotnych treści w kampaniach DOOH, co z kolei prowadzi do 17% wzrostu spontanicznego zapamiętywania reklam przez konsumentów. Ponadto, mamy tu do czynienia z technologią, która jest bardzo elastyczna. Mogą z niej skorzystać nie tylko reklamodawcy, lecz również władze miasta czy nawet artyści – wyjaśnia specjalistka ze ZnajdźReklamę.pl.

To właśnie na Times Square w tym roku, każdego dnia czerwca na 90 elektronicznych billboardach tuż przed samym południem wyświetlany jest film Marco Brambillego. To artysta, którego wizualne dzieła są wideokolażami zaskakującymi pieczołowitością i kolorystyką. Tym razem Brambilla użył też AI, a jego dzieło nawiązuje do 60. rocznicy Wystawy Światowej z 1964 roku.

– To, co zaprezentowano w Nowym Jorku, może posłużyć za inspirację firmom, które w swoje strategie mają wpisany mecenat sztuki. Z taką propozycją można śmiało wyjść poza mury galerii. Właściwie, to te mury przesunąć, aby objęły całe ulice – podsumowuje Daria Niezabitowska.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Bossa Nova Events, jedna z agencji należących do grupy marketingowej Creative Brand Stories, drugi rok z rzędu odpowiada za realizację stref brandowych Tiger Energy Drink na festiwalach muzycznych i letnich wydarzeniach.

– Kreatywny koncept „Doładuj energię z Tigerem”, inspirowany hasłem „Power is back”, łączy nostalgię lat 90. z festiwalową energią, przyciągając uwagę i budując autentyczną więź z odbiorcami marki. Ubiegłoroczne doświadczenia potwierdziły skuteczność tego podejścia. Cieszymy się, że możemy ponownie współtworzyć ten projekt w lekko odświeżonej formie – podkreśla Monika Buchwald, CEO oraz Head of Creative & Strategy w Creative Brand Stories.

Wprowadzenie marki Tiger Energy Drink do świata festiwali muzycznych w 2023 roku stanowiło istotną zmianę w jej strategii komunikacyjnej, dotychczas skoncentrowanej głównie na przestrzeni cyfrowej.

– Udział w wakacyjnych wydarzeniach w Polsce jest częścią strategicznego planu rozwoju marki Tiger Energy Drink, mającego na celu wzmocnienie jej wizerunku oraz pogłębienia więzi z konsumentami poprzez powiązanie produktu z pozytywnymi emocjami płynącymi z doświadczeń festiwalowych. Ta rewolucyjna zmiana pozwoliła przenieść naszą komunikację z cyfrowej przestrzeni do bezpośredniego kontaktu z odbiorcami – mówi Marcin Szewczyk, Event Specialist w Grupa Maspex. – Skuteczna współpraca z Creative Brand Stories w roku 2023 potwierdziła efektywność tej strategii, prowadząc do decyzji o kontynuacji partnerstwa – dodaje Marcin Szewczyk.

W 2024 roku marka Tiger Energy Drink pojawi się na trzech letnich wydarzeniach:

• 15-16 czerwca podczas Tattoofest Convention w Krakowie,
• 20-22 czerwca na festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach,
• 13-14 lipca na trzeciej edycji Clout Festival w Warszawie.

Creative Brand Stories odpowiada za przygotowania projektu strefy oraz koncepcji aktywacji, które wyróżnią markę na letnich wydarzeniach.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

United Printing Company to oficjalny partner GPE Ardenghi, wiodącego włoskiego producenta najwyższej jakości maszyn do sitodruku. Firma od lat świadczy usługi na najwyższym poziomie, oferując klientom innowacyjne rozwiązania drukarskie, które cechuje niezawodność i precyzja wykonania.

– Jesteśmy dumni z możliwości reprezentowania marki GPE Ardenghi na rynku polskim i zaoferowania naszym klientom maszyn, które spełniają najwyższe standardy jakości i wydajności. – mówi Ramon Haagen, dyrektor zarządzający.

United Printing Company

Na tegorocznym Festiwalu Marketingu firma United Printing zaprezentuje swoją najpopularniejszą i najbardziej wszechstronną półautomatyczną maszynę do sitodruku – ARBIS/33. Jednak to nie wszystko! Przedstawiciele firmy będą dostępni, aby opowiedzieć o bogatym portfolio, które obejmuje również bardziej zaawansowane urządzenia.

United Printing Company

Warto odwiedzić stoisko United Printing, aby zobaczyć maszynę ARBIS/33 w akcji! Zespół będzie na bieżąco znakował butelki, długopisy oraz inne gadżety, co daje okazję do bezpośredniego zobaczenia możliwości rozwiązań drukarskich firmy United Printing.

Więcej informacji o firmie i jej ofercie można znaleźć:

Data: 18-19 września 2024 r.
Stoisko: C15
Rejestracja: kliknij

www.unitedprinting-co.com


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Biedronka nie daje o sobie zapomnieć. W sieci kolejny raz zawrzało, gdy Jakub Biel, znany marketingowiec, otrzymał wezwanie do zaprzestania publikowania satyrycznej grafiki z wykorzystaniem logo popularnej sieci.

Jakub Biel to doświadczony marketingowiec. Na swoich profilach społecznościowych publikuje i komentuje najciekawsze kampanie reklamowe. W ostatnim czasie Biel stworzył humorystyczną serię „Szczere marki – gdyby firmy mówiły tylko prawdę*”. Pokazywał tam satyryczne grafiki z wykorzystaniem logotypów popularnych firm, takich jak: Żabka, Eska, Plus, Wittchen i wiele innych. Biel dodał gwiazdkę przy tytule serii, aby zaznaczyć, że jest to tylko parodia.

Biel
Źródło: Profil Jakuba Biela na Instagramie
Biel
Źródło: Profil Jakuba Biela na Instagramie

Kilka marek skorzystało z tego, że były to niezwykle popularne posty i udostępniało je na swoich profilach w social mediach z własnymi komentarzami (Eska, Black) czy przerobioną grafiką (Tauron). To wydaje się najlepszym wyjściem, jeśli marka chce w ogóle zająć stanowisko.

Jedyną firmą, która zareagowała negatywnie, była Biedronka. Na grafice z nią związanej marketingowiec umieścił hasło „Od 2002 roku więcej palet w alejkach niż otwartych kas”, komentując liczne internetowe skargi klientów sieci. Biedronka przesłała Bielowi „Wezwanie do zaniechania naruszeń”. W piśmie wzywa do usunięcia grafik z logotypem sklepu i zaprzestania jej rozpowszechniania.

Zdaniem eksperta ds. PR, Maksa Michalczaka, Biedronka zachowała się w sposób, który można uznać za nieadekwatny i potencjalnie szkodliwy dla jej wizerunku. – Takie działania mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Biedronka przyciągnęła dodatkową uwagę do problemu, który chciała ukryć – zablokowane alejki w swoich sklepach. Reakcja ta może być odbierana przez klientów jako brak poczucia humoru, dystansu oraz otwartości na krytykę. W dobie mediów społecznościowych i szybkiej wymiany informacji, autentyczność i transparentność są kluczowe dla budowania zaufania konsumentów. – podsumował Maks Michalczak, Head of PR and Content Marketing w Grupie Eura7.

Po otrzymaniu pisma Jakub Biel nagrał film, w którym komentuje całą sytuację w lekkim humorystycznym tonie. Pokazał, jak powiedzieć o Biedronce, nie wypowiadając jej nazwy. Tym samym doskonale i kreatywnie wpisując się w internetowy trend: „Tell me without telling me”, ale wykorzystując dźwięk, a nie grafikę.

Pod wideo natomiast rozgorzała dyskusja na temat m.in. samych palet, które można zaobserwować w przestrzeni sklepowej Biedronki.
„Proszą się o stworzenie trendu, w którym wszyscy będą wrzucać foty palet. Challenge accepted.” – to jedna z opinii pod filmem na YouTube, a to komentarz do posta Biela na jego profilu na Facebooku, na temat końca serii:

Biel
Żródło: Profil Jakuba Biela na Facebooku

Komentarz graficzny znalazł się także na jednym z najpopularniejszych profili na Instagramie, Make Life Harder:

Biel
Żródło: Profil Make Life Harder na Instagramie

To kolejny raz w tym roku, gdy Biedronka mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Czy w tym przypadku można było „wyjść z twarzą”?

– Biedronka powinna była potraktować tę sytuację jako okazję do pokazania, że słucha swoich klientów i reaguje na ich potrzeby. Odpowiedź z humorem, przyznanie się do problemu i poinformowanie o planowanych działaniach naprawczych mogłyby przynieść dużo lepszy efekt. Takie podejście nie tylko zażegnałoby kryzys, ale również wzmocniłoby pozytywny wizerunek marki. – radzi Maks Michalczak.

Według Anny Wasilewskiej, PR & Advocacy Consultant w Labcon: – Stanowcza reakcja w kontrze do publikowanych treści może wywołać dalszą negatywną dyskusję wokół marki i zaszkodzić jej wizerunkowi. Parodiowana marka ma dwa wyjścia:

  • Może podjąć działania w duchu RTM w zaproponowanej żartobliwej konwencji i dołączyć do rozmowy jako równoważny partner, budując wspólnotowość z odbiorcami autora żartu.
  • Może nie reagować, ale tylko do momentu, w którym żart nie zagraża jej biznesowi. Warto wtedy równolegle zaplanować komunikację w taki sposób, żeby dobrze zaopiekować parodiowane obszary. Wzięta na serio szczera diagnoza postawiona przez konsumentów  może jedynie prowadzić do zmian na lepsze.”

Jakub Biel postanowił usunąć grafikę ze swoich profili i wstrzymać serię. Pozostaje teraz tylko czekać na kolejny ruch Biedronki. Wcześniejsze sytuacje, o których można przeczytać na naszym portalu (tutaj) pokazywały, że później było tylko gorzej. Jak będzie tym razem?

Sieć, zapytana przez redakcję, ustosunkowała się do swojej reakcji, tłumacząc, że dotyczyła ona tylko użycia logotypu marki, a nie funkcjonowania sklepów:

– Nasza reakcja jest standardowym działaniem w przypadku wykorzystywania bez naszej zgody logotypu, który jest chroniony prawnie. Prośba o usunięcie materiałów zawierała jedynie wezwanie do zaprzestania używania znaku. Mamy świadomość, biorąc pod uwagę skalę naszej działalności i dynamikę funkcjonowania, że palety mogą być widoczne w alejkach sklepowych, ale robimy wszystko, aby zapewniać zatowarowanie sklepów w sposób jak najbardziej dogodny dla klientów. Nasza reakcja dotyczy zatem jedynie kwestii wykorzystania logo, a nie samej uwagi do funkcjonowania sklepów. – skomentował Konrad Nafalski, starszy menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Wyjątkowy Prezent z okazji miesiąca dumy celebruje różnorodność kampanią „Bez ale!”. Czerwcowa kreacja podkreśla, jak ważny jest szacunek, równość i akceptacja. To nie pierwsze działania marki związane z podejmowaniem tematów dotyczących inkluzywności.

Kampania Wyjątkowego Prezentu: „Bez ale!” ma przypominać o tym, że wszyscy są równi, niezależnie od orientacji, tożsamości płciowej, pochodzenia czy narodowości. Jej hasło jest nawiązaniem do słyszanych wielokrotnie stwierdzeń typu: „Mnie to nie przeszkadza, ale…”, „Jestem tolerancyjny/-a, ale…”.

Marka prowadzi działania komunikacyjne w ramach kampanii na kanałach własnych (stronie internetowej i social mediach) oraz na nośnikach w swoich placówkach – sklepach i na wyspach. Dodatkowo za pośrednictwem IMS w galeriach handlowych Blue City, Posnania czy Złote Tarasy można zobaczyć inkluzywny komunikat, który przypomina o podstawowych wartościach, takich jak akceptacja i szacunek, które należą się każdej osobie.

– W ten sposób chcemy szerzyć wiedzę na temat równości i odpowiedzialnego wspierania osób należących do mniejszości. Chcemy, by różnorodność była traktowana jako coś pozytywnego, okazja do poszerzania swoich horyzontów i uczenia się jeszcze większej wrażliwości na drugiego człowieka. Sami również dążymy do tego, by w naszym słowniku, a co ważniejsze – w myśleniu, nie pojawiało się takie „ale”, dlatego m.in. organizujemy szkolenia dla pracowników na temat inkluzywności i różnorodności. – mówi Dominika Cyganowska, Brand Manager w firmie Wyjątkowy Prezent.

Kontynuacja kampanii walentynkowej

Kampania „Bez ale!” nie jest pierwszą, podczas której Wyjątkowy Prezent porusza tematy inkluzywności i różnorodności. Można uznać ją za naturalną kontynuację komunikacji walentynkowej „Odważ się mówić: kocham”, która w ubiegłym roku stała się viralem.

Za koncepcję i kreację kampanii „Bez ale!” odpowiada dział marketingu marki Wyjątkowy Prezent. Za implementację komunikatu statycznego w wymienionych galeriach handlowych za pośrednictwem IMS S.A. odpowiada dom mediowy Mediacore Sp. z o.o.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Promocja zdrowego trybu życia wśród dzieci i młodzieży stanowi jeden z ważnych elementów strategii społecznej odpowiedzialności realizowanej przez Sokołów. Jako wieloletni mecenas sportu, firma po raz kolejny była sponsorem turnieju piłki nożnej dla dzieci Sokoliki Cup, organizowanego przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej.

tam

Sportowe emocje

Sokoliki Cup to turniej piłki nożnej dla dzieci w kategorii U-10. W tym roku odbyła się kolejna jego edycja. Udział w nim jest bezpłatny. Tegoroczne eliminacje odbywały się w ośmiu lokalizacjach: Przasnyszu, Płocku, Jadwisinie, Otwocku, Pruszkowie, Warszawie, Warce i Sokołowie Podlaskim. Wzięło w nich udział 128 drużyn, czyli ponad 1790 młodych pasjonatów i pasjonatek futbolu.

Sokołów wspiera organizację turnieju od jego pierwszej edycji. – Edukacja na temat znaczenia wartościowej diety i aktywności fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, jest bardzo ważną częścią naszej strategii CSR – mówi Przemysław Gostkiewicz, Prezes Zarządu Sokołów S.A. i dodaje: – Turniej Sokoliki Cup, którego sponsorem jesteśmy już po raz trzeci, to wydarzenie pełne pozytywnych, sportowych emocji i dobrej zabawy. Dlatego stanowi doskonałą zachętę do zdrowego trybu życia. Cieszę się, że z roku na rok turniej cieszy się coraz większą popularnością i przyciąga szerokie grono młodych adeptów piłki nożnej i kibiców.

Sokołów

Wielki finał tegorocznej edycji Sokoliki Cup odbył się na Stadionie Miejskim Legii Warszawa. Wzięło w nim udział 20 drużyn. Do sportowej rywalizacji uczestników zachęcali również obecni podczas finału ambasadorzy Akademii Sokolika – znani i utytułowani piłkarze, reprezentanci Polski: Łukasz Fabiański i Łukasz Piszczek.

Sokołów

Ostatecznie laur zwycięstwa przypadł drużynie Radomiak S.A. Radom, która w zaciętym meczu finałowym pokonała klub UKS Varsovia. Trzecie miejsce na podium zajęła drużyna GKS Wilga Garwolin. Na zwycięskie drużyny czekały atrakcyjne nagrody: vouchery pieniężne na sprzęt sportowy, puchary i medale. Trzej najlepsi piłkarze – bramkarz, zawodnik i strzelec otrzymali puchary oraz piłki z autografami Łukasza Fabiańskiego i Łukasza Piszczka. Ponadto wszystkim uczestnikom finałowych rozgrywek wręczono bilety na mecz Polska-Turcja oraz firmowe gadżety i pożywne przekąski mięsne z linii Sokoliki – pełne wartościowego białka oraz o wysokiej zawartości mięsa.

Atrakcje dla całej rodziny

Finał Sokoliki Cup to nie tylko wspaniałe sportowe wydarzenie, ale też rodzinny piknik. Z myślą o młodych kibicach przygotowano wiele atrakcji i strefę zabaw. Nie zabrakło także muzycznych emocji, które zapewnił występ członków Ekipy. Odbyła się również zakończona sukcesem próba pobicia rekordu w liczbie strzelonych rzutów karnych. – Finał trzeciej edycji Sokoliki Cup był naprawdę wspaniałym wydarzeniem – podsumowuje Maciej Częścik, Wiceprezes Zarządu ds. Handlu i Marketingu w Sokołów S.A. i dodaje: – Staramy się dodatkowo je uatrakcyjniać, także poprzez poszerzanie grona ambasadorów Akademii Sokolika. W tym roku do Łukasza Fabiańskiego, który jest z nami od pierwszej edycji turnieju, dołączył kolejny utytułowany, znakomity piłkarz i reprezentant Polski, czyli Łukasz Piszczek. Jestem przekonany, że również dzięki ich obecności, wszyscy uczestnicy turnieju i kibice, po raz kolejny mogą się przekonać, że warto grać o swoje marzenia – także te sportowe. Już dziś mogę zapowiedzieć kolejną edycję Sokoliki Cup, którą na pewno będziemy wspierać z myślą o zachęcaniu naszych najmłodszych do aktywności fizycznej i zdrowej diety każdego dnia.


Więcej newsów z branży TUTAJ.

Około 170 000 odwiedzających przybyło na największe i najważniejsze na świecie targi rozwiązań drukarskich i opakowaniowych – drupa, które odbyły się w dniach 28.05-07.06.2024 w Düsseldorfie. 80% gości przyjechało z zagranicy, z całego świata. Mimo że był to spadek w stosunku do ogólnych statystyk z 2016, Konica Minolta zwiększyła popularność swojego stoiska, a liczba odwiedzających na stoisku firmy znacznie przekroczyła najśmielsze przewidywania.

Podczas targów zostało sprzedanych ponad 200 maszyn Konica Minolta, która jak widać nieustająco umacnia swoją pozycję lidera na rynku druku cyfrowego. Stoisko firmy o powierzchni 2.400 m2, zlokalizowane na dwóch piętrach, było siódmym co do wielkości na targach drupa i przyciągnęło wielu zainteresowanych. Zespoły sprzedaży i wsparcia były głównie europejskie, ale dołączyła do nich również silna reprezentacja globalna – od Brazylii po Koreę, od Islandii po RPA i od Japonii po Sydney.

Przeniesienie zmiennych danych na wyższy poziom

Obecność firmy Konica Minolta na targach drupa miała na celu pokazanie światu 20 premier maszyn, innowacji w oprogramowaniu i szeregu rozwiązań w takich obszarach jak druk komercyjny, druk etykiet, druk opakowań, a także druk przemysłowy, ze szczególnym uwzględnieniem takich aspektów jak transformacja cyfrowa i zrównoważony rozwój. Konica Minolta pokazała, w jaki sposób można przenieść zmienne dane na wyższy poziom, wykorzystując sztuczną inteligencję.

Konica Minolta zademonstrowała, jak oddzielne procesy takie jak foliowanie, lakierowanie, drukowanie i suszenie, można połączyć w jeden w pełni zintegrowany cykl produkcyjny, w którym AlphaJet firmy MGI jest centralnym punktem. Pokazaliśmy korzyści płynące z kompletnej drukarni jednoprzebiegowej. Był to pokaz najbardziej zaawansowanych, kompleksowych, cyfrowych linii produkcyjnych inteligentnej drukarni, jakie kiedykolwiek pokazano publicznie. Podkreślił on pionierską transformację cyfrową na niespotykaną skalę. Odwiedzający mogli z bliska zobaczyć, w jaki sposób Konica Minolta holistycznie łączy wiedzę specjalistyczną, pomagając klientom w ich transformacji cyfrowej i rentownym rozwoju ich działalności w duchu ekonomicznego i zrównoważonego rozwoju.

Konica Minolta

Silny nacisk na zrównoważony rozwój

Przez 11 dni na stoisku kładziono duży nacisk na zrównoważony rozwój, wartość druku i na to, w jaki sposób klienci mogą „dostrzec potencjał w przyszłości druku”, co jest głównym przesłaniem firmy Konica Minolta. Lider technologiczny zademonstrował sposoby zrównoważonej produkcji zgodnie z filozofią Przemysłu 5.0. Udało się to osiągnąć dzięki technologii wspomagającej i oszczędnościom wynikającym z poprawy całkowitej przepustowości wszystkich procesów, nie tylko drukowania.

Ważnym celem Konica Minolta było pokazanie, w jaki sposób pełna gama maszyn cyfrowych może pomóc klientom w ich cyfrowej transformacji. Począwszy od  popularnej maszyny AccurioPress C14000e, która została już zainstalowana na całym świecie, aż po maszyny cyfrowe do druku etykiet z serii AccurioLabel, które osiągnęły rekordową liczbę 1.500 instalacji.

Cyfrowy system zdobienia JETvarnish 3D Web 400  firmy MGI – który jest idealnym uzupełnieniem AccurioLabel 400 firmy Konica Minolta – zdobył prestiżową  nagrodę EDP (European Digital Press Association) Digital Embellishment Packaging, która jest uhonorowaniem najlepszych innowacji.

Następna generacja maszyn atramentowych HS-UV firmy Konica Minolta – AccurioJet 60000, która została po raz pierwszy zaprezentowana publicznie, była jedną z ważnych atrakcji wśród 30 systemów działających na żywo na stoisku Konica Minolta. Ten wysokiej klasy model jest zgodny z jakością i technologią serii AccurioJet KM-1e i charakteryzuje się niezwykłą wydajnością 6.000 arkuszy B2 na godzinę (sph), a także doskonałą jakością obrazu.

Kolejną maszyną, która miała swoją światową premierę na targach drupa, była  maszyna Konica Minolta AccurioPress C84hc, która wykorzystuje toner o wysokiej chromatyczności do spójnego drukowania jasnych, żywych kolorów.

Wpływ technologii na przyszłość

Podczas drupy Konica Minolta pokazała bezprecedensowe konfiguracje i nowe zastosowania dla swoich maszyn. Wszystkie te rozwiązania mają pomóc zbudować przewagę konkurencyjną drukarniom komercyjnym, firmom produkcyjnym, projektantom i agencjom projektowym czy reklamowym. Nie zabrakło również innych unikalnych programów, w tym premiery „Ex Kansei” – oprogramowania predykcyjnego opartego na spostrzeżeniach z zakresu eye-trackingu.

Dążąc do rozbudzenia chęci pełnego wykorzystania możliwości druku, Konica Minolta zaprezentowała swoją wizję cyfrowej transformacji w drukarni przyszłości. Istotny aspekt demonstracji dotyczył efektywnego wykorzystania sprzętu cyfrowego, ze szczególnym uwzględnieniem automatyzacji druku i technologii wspomagających. Kolejnymi atrakcjami były zdalne operacje serwisowe firmy Konica Minolta, a także aplikacja na smartfony AIReLink, specjalistyczne narzędzie dla techników serwisowych.

Konica Minolta

Wyjątkowe wyniki osiągnięte dzięki unikalnemu podejściu

Olaf Lorenz, dyrektor generalny ds. marketingu międzynarodowego w Konica Minolta Business Solutions Europe, powiedział: – Tym razem, bardziej niż kiedykolwiek na targach drupa, zastosowaliśmy wyjątkowe podejście, demonstrując kompleksowe procesy druku. Osiągnęliśmy wyjątkowe rezultaty, a wszystko to w zgodzie z założeniami Przemysłu 5.0. Nasza prezentacja gamy nowych maszyn drukarskich z tonerem i atramentem pokazała, w jaki sposób te technologie wzajemnie się uzupełniają. Nasze interaktywne kioski do zamawiania wydruków wykroczyły daleko poza standardową prezentację sprzętu, prezentując nasze nowoczesne podejście druku. Z opinii odwiedzających wiemy, że byli oni pod wrażeniem i udało nam się ich zainspirować. Pomogliśmy klientom dostrzec potencjał druku, otwierając nowe możliwości, które niesie przyszłość. Jesteśmy świadkami przejścia z druku analogowego na cyfrowy i nie da się tego zjawiska powstrzymać. Olaf Lorenz dodał: – To była moja piąta drupa, z której jestem najbardziej dumny.


Więcej materiałów w podobnej tematyce można przeczytać TUTAJ.