Firma UPM Raflatac prezentuje nowy samoprzylepny materiał etykietowy Thermal Top Logistics Fit PEFC, opracowany specjalnie do stosowania w przemyśle transportowym i logistycznym.
Pozwala on zwiększyć wydajność ze względu na rzadszą potrzebę wymiany rolek, a jego właściwości ekologiczne daleko przewyższają jego poprzedników.
Materiał Thermal Top Logistics Fit PEFC jest odporny na zadrapania i zdzieranie, co czyni go doskonałą alternatywą dla standardowych etykiet magazynowych i transportowych. Dzięki innowacjom w pozyskiwaniu surowców i produkcji zapewnia on także doskonałą czytelność kodów kreskowych i doskonałe właściwości drukowania z zastosowaniem druku termicznego oraz fleksografii wodnej i UV.
Rzadsze wymiany rolek, wyższa wydajność
W porównaniu z poprzednimi generacjami materiał Thermal Top Logistics Fit PEFC jest znacznie cieńszy. Dzięki temu można uzyskać dłuższe rolki, co przekłada się na ich rzadsze wymiany, krótszy czas przestojów i zwiększoną wydajność. Ponadto niższe są koszty jego magazynowania i transportu.
Thermal Top Logistics Fit PEFC wykazuje dużą wytrzymałość podczas typowego przetwarzania i zdejmowania ażuru przy produkcji etykiet dla branży logistycznej. Ze względu na doskonałą kombinację wysokiej jakości i wydajności produkt ten jest najlepszym wyborem dla producentów etykiet.
Niezawodny i ekologiczny wybór
Thermal Top Logistics Fit PEFC sprawia, że etykiety są jeszcze bardziej ekologiczne. Certyfikat gospodarki leśnej PEFC™ jest gwarancją, że drewno wykorzystywane jako surowiec jest pozyskiwane z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony.
– Możemy z dumą powiedzieć, że nowy podkład Honey Glassine HG45 PEFC jest cieńszy niż standardowy materiał HG65, przy czym nic nie traci na swojej wydajności podczas przetwarzania lub zastosowań końcowych. Cienki materiał ogranicza ilość zużytego podkładu, a co za tym idzie – zmniejsza koszty jego utylizacji. Jednak nie chodzi jedynie o zmniejszenie ilości odpadów. Cały cykl życia produktu jest ekologiczny, z uwzględnieniem zużycia wody i energii oraz emisji CO2 – Jon Lenck, Dyrektor ds. produktów VIP i Prime w UPM Raflatac EMEIA, zdradza, że zrównoważone zarządzanie surowcami było najważniejszym aspektem podczas rozwoju produktu.
Źródło: www.upmraflatac.com
JK
Właśnie rozpocząło się coroczne, trzydniowe święto muzyki i dobrej zabawy czyli 22. Przystanek Woodstock. Partnerem wydarzenia jest Play, który z tej okazji daje wszystkim swoim klientom, również osobom korzystającym z wybranych ofert Play na kartę, możliwość korzystania z serwisu streamingowy TIDAL za darmo na tydzień. Stworzona została również specjalna aplikacja festiwalu, a wszyscy obecni w Kostrzynie nad Odrą, będą mogli korzystać z nielimitowanych rozmów i 2 GB internetu.
Na przystanku Woodstock powstanie także Strefa Play, w której znajdzie się wiele atrakcji. Między innymi 4 strefy: Strefa Kręcioły Jurka Owsiaka, Strefa kolorów – Red Lipstick Monster, Strefy klasyków YouTube’a – Macka Dąbrowskiego (Kanał Z dupy), Strefy gamingowej – prowadzonej przez popularnych YouTuberów gamingowych m. in. Izak. Operator udostępnił również strefę ładowania z ponad 1200 gniazdek, zjeżdżalnię, stanowiska do rejestracji numerów telefonów, gadżety, sceny z animatorami oraz koncerty na żywo na telebimie.
Przystanek Woodstock to jeden z największych festiwali w Europie. Od lat przyciąga ogromne rzesze fanów muzyki. Jego organizatorem jest Fundacja WOŚP, która tym letnim koncertem chce podziękować wszystkim wolontariuszom i ludziom wspierającym jej styczniowe, finałowe działania. Play, który wspiera Fundację Jerzego Owsiaka, był od lat również partnerem Przystanku Woodstock. Operatora nie zabraknie również na 22. edycji festiwalu.
Play zawsze był i jest blisko kultury i muzyki. Począwszy od angażowania muzyków do swoich akcji promocyjnych i reklam, przez promocję legalnych źródeł cyfrowej muzyki – serwisu TIDAL (apel Play „Wspieraj Legalną Muzykę #playtidal”), po współpracę ze Związkiem Producentów Audio-Video (ZPAV), która zaowocowała tytułem Oficjalnego Partnera Muzycznego dla TIDAL w sieci Play w ramach Nagród Akademii Fonograficznej Fryderyk 2016. Ważnym elementem tych działań jest także sponsoring największego w Polsce festiwalu muzycznego Przystanek Woodstock.
W związku z tegoroczną edycją festiwalu, operator przygotował doskonałą atrakcję dla wszystkich fanów muzyki. W ramach promocji Nielimitowana muzyka za darmo w Play, abonenci i klienci ofert MIX operatora, przez 2 lata mogą cieszyć się nielimitowanym dostęp do muzyki za darmo dzięki TIDAL Premium. Z okazji Przystanku Woodstock, również klienci, korzystający z wybranych ofert Play na Kartę od 11 do 17.07 mogą za darmo korzystać z TIDAL. Co ważne, promocja dotyczy wszystkich, nie tylko uczestników festiwalu!
http://promocje.play.pl/woodstock2016/
http://woodstockfestival.pl/
PP
W ostatnich dniach duże zainteresowanie internautów wzbudziły warunki korzystania z aplikacji Prisma oraz Pokemon Go. Czy ich regulaminy rzeczywiście coś wyróżnia? Tylko one zagrażają naszej prywatności i narażają nas na nieprzyjemne konsekwencje lekkomyślnego udostępniania danych osobowych? Sprawie przyjrzał się ekspert ODO 24, firmy specjalizującej się w ochronie danych osobowych.
– Z jednej strony, jako osoba zajmująca się bezpieczeństwem informacji, cieszę się, że użytkownicy Internetu zaczęli w końcu czytać regulaminy usług, z których korzystają, z drugiej natomiast dziwi mnie takie selektywne podejście do kwestii ochrony swojego prawa do prywatności – mówi Tomasz Ochocki, ekspert ds. ochrony danych z ODO 24 i dodaje – Analiza porównawcza regulaminów dziesięciu najpopularniejszych aplikacji mobilnych dostępnych w systemie operacyjnym Android wskazała np., że gromadzą one podobny (a wielu przypadkach zdecydowanie szerszy) zakres informacji o swoich użytkownikach niż Prisma i Pokemon Go.
Według eksperta, aby wyjaśnić dostrzeżony przez społeczeństwo problem, należy poddać go analizie na co najmniej trzech płaszczyznach: prawnej dopuszczalności przetwarzania danych osobowych użytkowników aplikacji, biznesowego uzasadnienia gromadzenia tak obszernych baz danych oraz świadomości samych użytkowników aplikacji.
– Badając prawną dopuszczalność przetwarzania danych użytkowników przede wszystkim trzeba odwołać się do zasady adekwatności wyrażanej w ustawie o ochronie danych osobowych. W jej myśl zbierane dane osobowe swym rodzajem i swą treścią nie powinny wykraczać poza potrzeby wynikające z celu ich przetwarzania. Dostawcy usług internetowych, jako administratorzy danych, powinni zatem wymagać od nas podania tylko tych danych, które są niezbędne do skorzystania z tego co nam oferują. Niestety praktyka rynkowa jest odwrotna – np. po co aplikacji mającej umilić oczekiwanie na połączenie z rozmówcą dostęp do treści naszych smsów lub zdjęć zapisanych na telefonie? – pyta Ochocki. – Odpowiedź jest prosta. Im więcej informacji, tym precyzyjniejsze bazy danych. We współczesnym świecie informacja o konsumencie (bo nim jest przecież każdy użytkownik internetu), jego preferencjach i potrzebach (rzeczywistych i wykreowanych) pozwala skutecznie docierać z odpowiednio dobranymi produktami i usługami i kształtować w ten sposób przewagę konkurencyjną – wyjaśnia ekspert ODO 24.
Korzystanie z internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.
– Użytkownicy internetu muszą zrozumieć, że żadna usługa w sieci nie jest darmowa. Za zdecydowaną większość płacą swoją prywatnością i są przy tym bardzo rozrzutni. – wskazuje Tomasz Ochocki.
Jeżeli chodzi o świadomość społeczną to w tym obszarze zdecydowanie jest jeszcze do zrobienia bardzo wiele. Większość z nas uczyła się życia w świecie realnym, a cyberrzeczywistość całkowicie nas zaskoczyła. Nie zwalnia nas to jednak z prewencyjnej ochrony naszej prywatności. – Wiele obiecujemy sobie po ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych przyjętym przez Unię Europejską, które zacznie obowiązywać już za niecałe dwa lata. Wprowadza ono zasady „privacy by design” i „privacy by default”, które wskazują, że ustawienia prywatności w urządzeniach, produktach lub usługach mają być nakierowane na maksymalną ochronę użytkownika. Dzięki temu nie będzie on musiał przedzierać się przez gąszcz skomplikowanych ustawień, aby móc optymalnie chronić
i kontrolować informacje na swój temat. To do niego będzie należała decyzja czy i jakie dane chce udostępnić. – mówi Ochocki.
Czy zatem użytkownicy aplikacji Prisma niesłusznie obawiają się przez kogo i w jakim celu zostaną wykorzystane dotyczące ich dane osobowe? Historia ostatnich lat uczy, że kapitał ma jednak narodowość, a kraj pochodzenia producenta aplikacji lub serwisu internetowego może wpływać na prywatności jego użytkowników.
Źródło: ODO 24
***
ODO 24 – to firma, oferująca kompleksowe rozwiązania w zakresie ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji. Stawia na merytorykę, praktyczne rozwiązania oraz trwałe relacje z klientami budowane w oparciu o partnerstwo, uczciwość i zaufanie. Swoim klientom pomaga chronić dane, minimalizując ryzyko związane z kontrolą, wyciekiem lub ich utratą. Dostarcza nowoczesne, elastyczne i kompleksowe rozwiązania pomagające zapewnić zgodność z ustawą o ochronie danych osobowych. Firma stworzyła bezpłatną aplikację ABIeye (dostępną przez internet), która umożliwia sprawne zarządzanie systemem ochrony danych osobowych. ABIeye to skuteczne narzędzie zarówno dla podmiotów prywatnych jak i publicznych, małych firm oraz korporacji. Ponadto posiada własną, zintegrowaną z aplikacją ABIeye, platformę szkoleń e-learningowych, umożliwiającą szkolenia (również okresowe) z ochrony danych osobowych wszystkich pracowników, nawet w dużych i bardzo dużych organizacjach. ODO 24 edukuje również społeczeństwo w zakresie zasad ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji poprzez udostępniony na stronie internetowej Poradnik ODO, bezpłatne porady, warsztaty i szkolenia, bieżąca współpraca z mediami, itp.
Tomasz Ochocki – ekspert ds. ochrony danych w ODO 24, specjalista ds. zarządzania kryzysowego, analizy bezpieczeństwa, zagrożeń terrorystycznych oraz ochrony informacji niejawnych. Audytor wiodący systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji (ISO/IEC 27001) oraz zarządzania ciągłością działania (ISO 22301).
JK
Firma eventowa, która stanie w miejscu na tak dynamicznym rynku jak eventowy, to gwarancja porażki. Przepisem na sprawne funkcjonowanie firmy, która istnieje od lat, jest stały rozwój, podążanie za trendami oraz inwestycje i bezpieczeństwo. Jak na rynku adaptuje się firma z halami namiotowymi? Jak ustrzec się przed produktami słabej jakości? Czemu lepszym rozwiązaniem jest produkcja własnych rozwiązań opowiada Marcin Nowakowski, prezes firmy RAJT zajmującej się halami namiotowymi.
Specjalizujecie się w wynajmie i produkcji namiotów i hal namiotowych oraz wyposażenia. Na jakie wydarzenia organizatorzy najczęściej wykorzystują namioty?
Marcin Nowakowski: Przede wszystkim są to eventy prestiżowe, niebanalne wręcz bardzo oryginalne i co ważne, zlokalizowane w nietypowych miejscach. Gdy zakładaliśmy firmę w modzie były głównie pikniki. Teraz rynek się zmienia, organizatorzy poszukują nietypowych wręcz spektakularnych lokalizacji, a to daje pole do popisu i możliwość rozstawiania hal namiotowych w praktycznie każdym miejscu na ziemi.
Najczęściej wynajmujemy hale namiotowe na eventy typu: premiery i prezentacje produktów, ekskluzywne bankiety, jubileusze firm, uroczyste konferencje, pokazy mody, wmurowania kamieni węgielnych, otwarcia firm czy budynków. Bardzo często budujemy też z hal strefy VIP, namioty taneczne, czy strefy chillout. Jesteśmy też liderem w wynajmie hal namiotowych na wesela. To oprócz prestiżowych eventów nasz drugi filar działalności. W naszym portfolio mamy m. in. wesela dla czołowych polskich piłkarzy oraz ludzi świata biznesu z pierwszych stron gazet.
Wasze namioty eventowe są własnej produkcji. Co daje produkcja na własną rękę? Jakie korzyści z tego ma klient? Czy daje Wam to przewagę nad konkurencją?
Wpisując w wyszukiwarkę hasło hale namiotowe znajdujemy wiele firm. Niestety na rynku pojawiają się wielu pośredników, którzy w swojej ofercie mają jej jeden rodzaj namiotów i usilnie namawiają klienta z tego typu rozwiązanie. Bardzo łatwo natrafić na firmę, która nie spełni założonych oczekiwań i co gorsza dostarczy sprzęt niespełniający żadnych estetycznych założeń lub wymogów bezpieczeństwa. Zanim przejdziemy do szczegółów, warto zweryfikować portfolio firmy, dzięki któremu można dostrzec jakość i ilość oferowanych usług, a także zapoznać się z poprzednimi realizacjami. Producent oferuje szeroki wachlarz propozycji (rodzaje i rozmiary namiotów), dzięki czemu to on dostosowuje sprzęt do oczekiwań klienta, a nie odwrotnie. Zaletą korzystania z usług producenta hal jest również to, że w trakcie wizji lokalnej, która w naszej firmie przed każdym prestiżowym eventem jest obowiązkowa, podczas oceny terenu oraz warunków możemy zaproponować rozwiązania nietypowe np. specjalne łączniki hal, dołączenie hali do budynku z nietypową elewacją, która uniemożliwia bezpośrednie jej dosunięcie i następnie te elementy wyprodukować. Ważne, by stworzyć projekt szyty na miarę.
Czy zapewniacie kompleksowe wyposażenie? Czy jesteście w stanie ubrać event od podłogi po sufit?
Na kompleksowość postawiliśmy już kilka lat temu widząc czego oczekują klienci. Zaczęliśmy od materiałów na ścianach namiotów i suficie. W ofercie mamy obecnie dwa rodzaje podsufitki, w tym jako pierwsi wprowadziliśmy materiał typu. Kolejnym krokiem była inwestycja w oświetlenie namiotów – kryształowe żyrandole, które wykorzystywane są na eleganckie bankiety i prestiżowe eventy oraz sznury z żarówkami na mniej zobowiązujące wydarzenia. Następnie zakupiliśmy krzesła bankietowe, pokrowce typu stretch oraz stoły z obrusami. W zeszłym roku sprowadziliśmy krzesła typu chiavari, to hit eventowy za granicą. Postanowiliśmy również wyprodukować specjalny modułowy parkiet taneczny. Prawdziwym parkietem gwarantującym odpowiednią estetykę i jakość, ale przede wszystkim bezpieczeństwo użytkowania jest solidny modułowy parkiet taneczny rozkładany jako oddzielna konstrukcja na podłodze. Oprócz podstawowego wyposażenia oferujemy też szereg dodatkowych jak ogrzewanie, klimatyzacja, podesty sceniczne, wykładzinę w dowolnym kolorze czy szatnie wraz z numerkami. A w planach mamy już kolejne elementy wyposażenia.
[galeria=”1″]
Działacie od 1989 roku. Jak zmienił się rynek eventowy od tamtego czasu?
W tym roku mija 27 lat naszej działalności. Ale ewaluowaliśmy wraz z rozwojem rynku eventowego w Polsce. Zawsze bardzo bacznie się mu przyglądamy, śledzimy zagraniczne trendy, bierzemy udział w polskich i międzynarodowych targach oraz konferencjach, by szukać inspiracji, ale też zgłębiać wiedzę i poszerzać horyzonty. Rynek dynamicznie się rozwija i to w dobrym kierunku. Większą uwagę przykłada się do jakości produktu i usług. Coraz więcej jest realizacji nietypowych, bardzo kreatywnych jak np. postawienie hali namiotowej na środku jeziora na specjalnej platformie. Event stał się poważnym narzędziem, a nie tylko przysłowiową imprezką. Obserwujemy, że do organizacji wydarzeń coraz częściej podchodzi się bardzo świadomie, chcąc uzyskać określony zwrot z inwestycji, a nie tylko wydać założony budżet. Takie zmiany cieszą.
Teraz przygotowujecie chociażby projekty 3D. Jak funkcjonowały firmy przed wejściem technologii?
Przygotowanie projektu 3D to obecnie nieodzowny element każdej naszej większej realizacji. To ważne, wówczas można sprawdzić czy wyobrażenia klienta i wykonawcy są spójne. My zawsze staraliśmy się rozrysować planowaną realizację. Od kilku lat robimy to w formacie 3D, dzięki czemu nasi klienci już na etapie projektu mogą wręcz dotknąć każdego elementu hali namiotowej oraz zobaczyć efekt końcowy. Przed pojawieniem się takich programów na pewno więcej należało sobie wyobrazić, aczkolwiek my zawsze stawialiśmy na wizualizację i pokazywaliśmy portfolio zdjęciowe i liczne nasze realizacje.
Czy dla firm to duży problem dostosować się do realiów dynamicznego rynku eventowego?
Dynamiczny rozwój rynku nie traktujemy w kategoriach problemu, lecz ciągłego doskonalenia naszych usług. Wraz z rozwojem eventów idzie inwestycja w nowy sprzęt i na to w tym momencie stawiamy. W zeszłym roku zakupiliśmy halę jednospadową, jedyną taką konstrukcję w kraju, ale i chyba na świecie, której jesteśmy producentem oraz krzesła chiavari. Firma taka jak nasza nie może stać w miejscu gdyż to oznaczałoby jej koniec. Dlatego szukamy nowości, unikalnych rozwiązań, wyjątkowości. Uczymy się tego od naszych klientów, staramy się ich słuchać i wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom.
Jaki jest Wasz przepis na połączenie tradycji i nowoczesności?
Przepisów się nie zdradza, gdyż konkurencja nie śpi, a nam niestety mocno depcze po piętach. Takie sytuacje bolą, ale jednocześnie pokazują, że to co robimy, wykonujemy dobrze, bo inni chcą naśladować. Cały czas staramy się być o krok do przodu. Dużą uwagę przykładamy do rozwoju, technologii, nowych rozwiązań i edukacji. Obserwujemy co dzieje się na świecie i w jakim kierunku zmierza rynek eventowy, następnie przekładamy to na nasze polskie realia.
Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Stawiamy na ciągły rozwój i ulepszanie produktów oraz edukację w zakresie bezpieczeństwa. Na rynku roi się od namiotów bez atestów i certyfikatów, które tylko przypominają halę namiotową z zewnątrz, natomiast ich konstrukcja pozostawia wiele do życzenia. Często firmy przedstawiają jedynie certyfikat na niepalność poszycia – a nie jest to jedyny dokument, o którym należy pamiętać. W Polsce prawo tego nie wymaga, ale warto przed wybraniem firmy namiotowej upewnić się czy ta posiada projekty budowlane oferowanych konstrukcji. Na takich projektach widoczne jest m. in. czy konstrukcja namiotu zbudowana jest z aluminiowych elementów o odpowiednim przekroju czy np. z plastikowych rurek, które na pewno nie zagwarantują bezpieczeństwa imprezy. Przy lekkim podmuchu wiatru namiot z rurek może zmienić swoje położenie i będziemy mieli do czynienia z katastrofa, a nie udanym eventem. Dlatego też w trosce o bezpieczeństwo imprezy należy unikać namiotów tzw. szybko rozkładanych zwłaszcza przy tak zmieniającej się jak w Polsce aurze.
Rozmawiała Paulina Pięta
Marcin Nowakowski – prezes firmy, od 15 lat związany z RAJT Hale namiotowe i wyposażenie. W swej karierze przeszedł przez wszystkie szczeble zawodowe w firmie. Na początku pracował jako monter hal namiotowych, następnie jako kierownik ekipy montażowej. Odpowiedzialny za stworzenie działu sprzedaży i marketingu w firmie. W latach 2010 – 2015 sprawował funkcję Dyrektora Zarządzającego firmy. Od sierpnia 2015 pełni funkcję jej prezesa.
Pod koniec czerwca MYLED nawiązał współpracę z siecią Styl In Touch, której nośniki zostały włączone w ofertę Indoor firmy. Style In Touch oferuje interaktywne nośniki znajdujące się w prestiżowych salonach fryzjerskich w największych miastach w Polsce.
Elementem wyróżniającym nowego partnera MYLED jest technologia wykorzystywanych nośników oraz specyfika miejsc, w których się znajdują. Sieć liczy 600 ekranów zainstalowanych w 170 salonach. Dedykowana jest wyjątkowej grupie docelowej, którą są klienci odwiedzający salony fryzjerskie o podwyższonym standardzie. Lokalizacja ekranów oraz ich interaktywne możliwości czynią sieć Style In Touch atrakcyjnym medium reklamowym, które pozwala na realizację ciekawych kampanii DOOH, skierowanych do konkretnej grupy odbiorców.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z nawiązania współpracy z tym partnerem. Dzięki temu możemy oferować naszym klientom kolejne, nowe i przede wszystkim interaktywne rozwiązania DOOH, skierowane do dobrze zdefiniowanej i konkretnej grupy odbiorców – komentuje nawiązanie współpracy Maciej Podgórny, dyrektor ds. Technologii i Sieci MYLED.
Firma MYLED działa w sektorze cyfrowej reklamy zewnętrznej DOOH i stworzyła system online do planowania i zarządzania kampaniami digital OOH. System MYLED integruje ekrany LED zlokalizowane w przestrzeniach miast w sieć Outdoor oraz cyfrowe nośniki instalowane w zamkniętych przestrzeniach publicznych – takich jak supermarkety, placówki medyczne czy galerie handlowe – w sieć Indoor. Stworzenie dwóch osobnych sieci reklamowych DOOH MYLED, było możliwe dzięki nawiązaniu partnerskiej współpracy z właścicielami nośników działającymi na polskim rynku cyfrowej reklamy zewnętrznej.
Źródło: MYLED
JK
Otwarcie nowej części Tropical Islands Amazonia miało miejsce pod koniec maja 2016 r. Strefa zewnętrzna AMAZONIA to ponad 35.000 m² powierzchni. Jej największą atrakcją jest bez wątpienia najdłuższa w skali Niemiec dzika rzeka ze sztucznym nurtem – Whitewater River. Na gości czekają również łąki do leżakowania i opalania na wolnym powietrzu, obiekty sportowe oraz oczywiście punkty gastronomiczne.
Przez cały rok czynne są także basen z hydromasażem oraz basen z 25-metrowymi torami do pływania. Wszystkie odkryte baseny, a także Whitewater River są podgrzewane do temperatury ok. 31 °C. W strefie zewnętrznej zlokalizowane są dwa boiska, których można używać np. do gry w soccera plażowego lub siatkówkę plażową.
Wszystkie te atrakcje oczywiście jeszcze bardziej zwiększają atrakcyjność Tropical Islands jako miejsca, w którym warto zorganizować imprezę firmową czy event.
[galeria=”1″]
Amazonia to tylko część atrakcji. W środku w hali, na powierzchni 66.000 m², znajdują się m. in. Morze Południowe z piaszczystą plażą, Laguna Bali z wodospadem oraz największym na świecie Lasem Tropikalnym pod dachem o powierzchni 10.000 m², rośnie tu ok. 60.000 roślin. Kolejną atrakcją jest największa w Europie egzotyczna Strefa Saun z siedmioma saunami i łaźniami parowymi na obszarze 10.000 m².
W hali zawsze jest lato. Panuje tu stała temperatura powietrza 26 °C. Tropical Islands jest resortem wypoczynkowym otwartym przez 24 godziny na dobę, przez 364 dni w roku. Tropikalna wyspa znajduje się ok. 60 km od Berlina. Na miejscu dysponuje 530 miejscami noclegowymi w 202 pokojach, 130 namiotami oraz 83 komfortowymi domkami Mobile Homes. W sumie 1200 miejsc noclegowych.
PP
Inwestor i deweloper Spectra Development (spółka holdingowa grupy nieruchomościowej, do której należy m.in. Castor Park, Alnus Dvelopment) w wyniku przetargu wybrał WORKROOM Group do realizacji dwóch prestiżowych projektów.
Współpraca z WORKROOM Group obejmie w pierwszej kolejności kompleksową obsługę firmy Spectra Development, w tym uspójnienie brandu firmy, przygotowanie brand manuala, kompleksowej komunikacji i strategii marketingowej, narzędzi komunikacji i strony internetowej.
W ramach współpracy zostanie również opracowana kompleksowa strategia marketingowa nowej inwestycji biurowej Bobrowiecka 8 w Warszawie na Dolnym Mokotowie. WORKROOM Group zadba o naming oraz branding inwestycji, opracuje koncepcję i wdroży komunikację marketingową oraz działania content marketingu, a także zaprojektuje narzędzia sprzedażowe przedsięwzięcia.
– Nasze doświadczenie i podejście w realizacji projektów z branży real estate przyniesie rezultaty jakich oczekuje od nas Spectra Development. Kluczem jest stanowcze wyróżnienie marki SPECTRA DEVELOPMENT na rynku deweloperskim. W ciągu najbliższych lat wspólnie z zespołem ze strony dewelopera opracowaliśmy unikalną wartość, która zdefiniuje wszystkie działania promocyjne – wyjaśnia Andrzej Horoch, CEO w WORKROOM GROUP.
WORKROOM Group posiada ogromnie doświadczenie w branży developerskiej. Realizowała kompleksowe projekty dla Golub GetHouse i inwestycji Prime Corporate Center, zwieńczonej spektakularnym sukcesem dewelopera, czyli największą w Polsce transakcją najmu, zawartą w 2014 roku pomiędzy bankiem Raiffeisen Polbank, a Golub GetHouse. Poziom i efekty działań WORKROOM Group zaowocowały zaproszeniem jej do współpracy przy kolejnej inwestycji dewelopera, Mennica Legacy Tower, gdzie agencja była odpowiedzialna za kompleksową obsługę reklamową i technologiczną, która obejmowała między innymi: przygotowanie strategii komunikacji, branding i stworzenie nazwy inwestycji, kreacji ATL, BTL – pomysł kreatywny, rysunki, kreację haseł i sloganów, filmy motion, digital (przeniesienie budynku do wirtualnej rzeczywistości przy użyciu technologii Unreal Engine 4), strony www, aplikacji mobilnej w postaci interaktywnego folderu z elementami Xwalk), a także autorski projekt platformy sprzedażowej biur Xwalk PRO na tablety i telefony.
Ponadto agencja realizowała projekty dla Spółka Tacit Development Polska, gdzie również zajęła się kompleksową obsługą budynku Cosmopolitan, a także został jej powierzony budżet największego kompleksu biurowego w Krakowie, inwestycji „High Five”, realizowanej przez firmę SKANSKA. WORKROOM Group zajmie się kompleksową obsługą reklamową i technologiczną. Jest to również kontynuacja współpracy, wynikająca z wcześniejszych, zakończonych sukcesem realizacji WORKROOM Group dla inwestycji Generation Park i Atrium, należących do firmy SKANSKA.
***
Grupa WORKROOM. Budujemy #PoczątekWszystkiego
Profil działania: Brand Development, Digital, Advertising, Technology, Marketing, Real Estate Marketing.
W ramach grupy WORKROOM, działa agencja kreatywna, pracująca dla międzynarodowych marek z 9 letnim doświadczeniem rynkowym o nazwie WORKROOM Agency oraz innowacyjna spółka technologiczna WORKROOM Technologies, specjalizując się min. w dostarczaniu rozwiązań Virtual Reality i digital dla rynku Real Estate.
Grupa kreuje wyraziste marki. Pracowała min. dla Hebe (Jeronimo Martins), wprowadziła na rynek markę VIRGIN MOBILE i Bubble Chips. Jest innowacyjnym partnerem rynku Real Estate. Agencja stworzyła technologiczny benchmark rynku property – MENNICA LEGACY TOWER, pionierską komunikację apartamentowca COSMOPOLITAN w Warszawie. Realizuje multikanałowe realizacje reklamowe i technologiczne dla międzynarodowych deweloperów min. SKANSKA w Polsce, GOLUB Gethouse, Hines.
JK
Marka Lech już po raz trzeci jest sponsorem głównym największego festiwalu muzycznego w Polsce – Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Z tej okazji, Leszek Chmielewski przygotował dwie specjalne, dedykowane puszki: jedna dostępna jest na terenie całej Polski, druga wyłącznie na terenie Festiwalu.
Leszek Chmielewski przygotował na tegoroczny Przystanek liczne atrakcje. Na festiwalowiczów będzie czekała Strefa Lecha oraz Lecha Free, w których można napić się piwa, posłuchać muzyki, skorzystać z mgiełki wodnej czy zmienić swój image i stworzyć festiwalowego, zielonego irokeza. To nie wszystko: jak co roku, Leszek Chmielewski stworzył nowe, limitowane edycje puszek.
Pierwsza z nich, w wydaniu hippie, jest pełna koralików i kolorów. Jej wzór przywraca klimat lat 70. Będzie dostępna tylko i wyłącznie na terenie festiwalu. Z kolei puszka, którą od czerwca można kupić w całej Polsce, nawiązuje do motywu nierozłącznie kojarzonych z festiwalem butów glanów z zielonymi sznurówkami.

– Przygotowując dedykowane puszki na tegoroczny Przystanek Woodstock myśleliśmy o tym, jak połączyć tradycję z nowoczesnością. Stąd pomysł by jedna z puszek nawiązywała do legendarnego stylu hippisowskiego z lat 70., z których Woodstock się wywodzi. Druga powstała jako inspiracja polskich tradycji festiwalowych, stąd glan. Co roku puszki Leszka z terenu festiwalu cieszą się ogromnym zainteresowaniem, także jako pamiątka czy produkt kolekcjonerski. Festiwale muzyczne szczególnie w lecie, mają wielu fanów, ale nie wszyscy mogą na nie pojechać. Dlatego przygotowaliśmy też woodstockową puszkę, która jest dostępna sklepach w całym kraju – mówi Dagmara Roger, przedstawiciel Kompanii Piwowarskiej.
Puszki są produktem limitowanym. Za ich projekt odpowiada agencja CzteryCzwarte.
Źródło: Kampania Piwowarska
Personalizacja druku pozwala tworzyć indywidualne realizacje pod kątem konkretnego odbiorcy. Daje to ogromne możliwości nie tylko branży reklamowej, ale także w aranżacji wnętrz, architekturze czy branży retail. Podczas wrześniowej imprezy w hali wejściowej targów zostanie zaprezentowana specjalna strefa poświęcona właśnie kreatywnym realizacjom drukarskim.
Specjalna strefa prezentująca najciekawsze prace branżowe to miejsce, w którym będzie można zapoznać się z najnowszymi trendami w druku. Zaprezentowane zostaną personalizowane wydruki na najróżniejszych podłożach: tkaninach, drewnie, szkle, metalu czy tworzywach sztucznych. Odwiedzający będą mogli zobaczyć oryginalne wydruki na meblach, przedmiotach codziennego użytku czy innych elementach wyposażenia wnętrz.
Możliwości i rozwiązania zaprezentują nie tylko bezpośredni wykonawcy oferujący takie usługi, ale także producenci maszyn, technologii i mediów umożliwiających kreatywny print.
Targi reklamy i poligrafii – FestiwalMarketingu.pl i FestiwalDruku.pl, zostały podzielone w tym roku na dwa sektory branżowe: reklama & marketing oraz dostawcy mediów i maszyn. Ponad 250 wystawców zaprezentuje szeroką ofertę produktową: od gadżetów reklamowych, przez materiały POS, opakowania, na mediach i maszynach kończąc.
KL
W niespełna rok od powstania marki PIKA Biżuteria możemy podziwiać designerskie „świecidełka” stacjonarnie w salonie Jubiler Głódkowski w c.h. Europa Centralna w Gliwicach.
Obie marki: Jubiler Głódkowski – ekspert w dziedzinie brylantów, pierścionków zaręczynowych, obrączek i tradycyjnego rzemiosła, oraz beniaminek na rynku biżuterii „trendowej” – PIKA Biżuteria, stanowią doskonały tandem oferując konsumentkom szeroką, uzupełniającą się ofertę sprzedażową.
Dostępna do tej pory jedynie w sprzedaży on line http://www.pika.com.pl PIKA, na powitanie przygotowała zmysłową kolekcję SUMMER GIRL. Znajdziemy w niej wiele urzekających nowości: matowe, jadeitowe bransoletki PIKA BEADS, ozdabiane ażurowymi srebrnymi oraz pozłacanymi zawieszkami; seksowne „krawatki” – łańcuszki z kryształem na dekolcie i na plecach; długie, zmysłowe kolczyki zdobione kryształami Swarovskiego oraz niebanalne, przestrzenne zawieszki „na szczęście”. Cała kolekcja w wakacyjnym klimacie, zabarwiona mnogością barw: od matowych pasteli, po mieniące się, szmaragdowe kryształy.
[galeria=”1″]
Dodatkowo marka przygotowała prezent z okazji swoich 1. urodzin.
Warto odwiedzić salon Jubiler Głódkowski w Gliwicach i zakosztować tej odrobiny magii na co dzień. Współpraca obu brandów zapowiada się obiecująco!
JK