Logo


O eko meblach i trendach panujących na rynku opowiada współwłaściciel firmy Starevent, Mariusz Stawczyk.

Eko, eko i jeszcze raz eko. Ten trend zdominował rynki m. in. spożywczy. Eko meble eventowe też są trendy czy to chwilowa moda?
Mariusz Stawczyk: To prawda. Eko dodatki coraz częściej są widoczne w witrynach sklepowych a także jako stały wystrój restauracji, pubów. Idąc ulicą, co i rusz możemy spotkać doniczki ze skrzynek, stoliki z europalet w ogródkach. To samo dzieje się, jeśli chodzi o aranżację eventu. Jest to dosyć świeży trend, lecz klienci coraz chętniej za nim podążają. Eventy plenerowe kojarzą się głównie z luźną atmosferą, odpoczynkiem, piknikiem. Proszę sobie teraz wyobrazić taki odpoczynek na sztywnej skórzanej kanapie lub na leżaku, pod parasolką ze stolikiem ze skrzynki pod ręką. Co bardziej pasuje? Odpowiedź nasuwa się sama.

Czy jest szansa, by eko meble na stałe zagościły w naszej świadomości? Czy to trend rozwijający się, czy za dwa lata nie zobaczymy już palety przerobionej na stolik?
Z pewnością jest to trend rozwijający się. Klienci coraz częściej szukają niestandardowych rozwiązań. Eko aranżacja przestrzeni eventowej z pewnością takim rozwiązaniem jest. Nie sądzę, żeby moda na meble paletowe nagle się skończyła. Cały świat idzie w kierunku eko – zdrowa żywność, fitness, życie w zgodzie z naturą. Mamy jeszcze duże pole do popisu, jeśli chodzi o wpajanie klientom idei eko eventów. W naszej pracowni cały czas udoskonalamy meble oraz poszukujemy coraz to nowszych rozwiązań. Wszystko po to, aby uczestnik takiego eventu czuł się przede wszystkim wygodnie na naszych meblach. Dzięki temu nasza oferta stale się powiększa.

Dlaczego akurat na tym rodzaju mebli się skupiliście? Mieliście jakieś inne powody ku temu poza prostą i tanią produkcją?
W tym miejscu chciałbym Państwa uświadomić, że produkcja mebli plenerowych wcale nie jest taka prosta i tania. Wiele osób przychodzi do nas z zapytaniami o wystrój ogródka czy tarasu i nie zdaje sobie sprawy, że to są naprawdę spore koszty. Produkcja większości z naszych mebli jest droższa niż kupienie zwykłego stolika bądź kanapy w sklepie.

Na każdy nasz mebel poświęcamy kilka godzin pracy. Wszystkie eko meble, które wypożyczamy, zrobiliśmy sami, dlatego jesteśmy pewni co do jakości produktu, który użyczamy klientowi. Skupiliśmy się akurat na tym rodzaju mebli, ponieważ zauważyliśmy zapotrzebowanie na rynku na taki właśnie produkt. Eventy plenerowe w Polsce zaczęły się stawać coraz bardziej popularne, a tak naprawdę żadna z firm nie miała poważnej oferty na tego typu spotkania. Dopiero teraz zauważa się rozwój tego segmentu u naszej konkurencji.

[galeria=”1″]

Co wpływa na wybór przez klienta eko mebli, jeśli cena jest podobna do ceny zwykłego mebla? Czy ludzie nabrali świadomości i można powiedzieć, że chcą wspierać środowisko? Czy są inne powody wyboru ekomebli?
Czy chodzi o wspieranie środowiska? Być może. Tak jak wspomniałem wcześniej, klienci szukają nowych rozwiązań. Eko meble są tak samo wygodne, jak wszędzie spotykane odpowiedniki kanap, foteli. Dlaczego więc nie spróbować czegoś nowego? Nasze meble wybierane są dlatego, ponieważ doskonale komponują się w plenerze. Te wszystkie białe skrzynki i palety oraz kolorowe poduchy wyglądają naprawdę idealnie w takiej scenerii.

Każda branża ma swoją perłę. Czy jest jakiś hit tego sezonu, czyli mebel, który cieszy się największą popularnością?
Ciężko wybrać jakąś perełkę. Jeżeli już miałbym postawić na jeden produkt, to moim ulubionym jest biała skrzynka. Jest bardzo funkcjonalna. Kładąc na górę poduchę – powstaje jednoosobowe siedzisko, łączymy cztery skrzynki, na górę dajemy szybę – powstaję stolik, który dodatkowo możemy podświetlić bardzo modnym w ostatnim czasie światłem led.

Klienci bardzo często pytają nas o ścianki ze skrzynek. Można ją skonfigurować na 1000 sposobów, tworząc z niej doskonałą ekspozycję. Dla przykładu dla jednego z wydawnictw zrobiliśmy stoisko targowe, gdzie ścianka została użyta jako regał na książki. Takich zastosowań jest bardzo dużo i próbujemy wszystkiego, na co pozwoli nam wyobraźnia.

Rozpoczyna się sezon eventów plenerowych. Czy na eko meble jest wtedy większe zapotrzebowanie czy nie ma to znaczenia? Inaczej mówiąc czy eko meble to biznes sezonowy?
Eventy plenerowe są sezonowe, eko meble – nie. Wiadomo, że w okresie wiosenno-letnim, zapotrzebowanie na plener jest największe. Poza sezonem nasze meble często sprawdzały się na wspomnianych targach. Firmy coraz częściej decydują się na takie rozwiązania, ponieważ chcą w jakiś sposób wyróżnić swoje stoisko. Najprościej to zrobić wyróżniając je czymś nowym. Żeby nie zamykać się tylko w eko produktach, mamy w ofercie również meble na tak zwany sezon zimowy. Doskonale nadające się na konferencje, spotkania biznesowe, eventy indoor kanapy skórzane, stoliki, meble led, krzesła i wiele, wiele innych.

Niedawno obchodziliście pierwsze urodziny firmy. Jakie macie pomysły na dalszy rozwój? Gdzie widzicie się za 5 lat?
To prawda, parę dni temu obchodziliśmy swoje pierwsze urodziny. Firmę założyłem wspólnie z Marcinem Pape i Karolem Łukasikiem i szczerzę mogę powiedzieć, ze ten rok był dla nas udany. Mimo iż w branży jesteśmy od paru lat, ten rok poświęciliśmy głównie na naukę i rozwój. Cały czas staramy się pozyskiwać nowych klientów a także dopracowywać struktury w naszej firmie. Zadowolenie klienta z naszych usług jest dla nas najważniejsze i staramy się to udowadniać za każdym razem, gdy pracujemy razem na evencie. Nie będę skromny, ale mogę powiedzieć, że każdy klient który z nami współpracował, bardzo sobie chwalił nasze usługi i niejednokrotnie do nas wracał.

Plan na dalszy rozwój jest taki sam jak dotychczas. Cały czas wprowadzamy nowości, nasza pracownia to kopalnia pomysłów. Wprowadzamy nowe meble, nowe akcesoria usprawniające przebieg eventu. Staramy się sprostać wszystkim wyzwaniom postawionym nam przez klienta. Przede wszystkim jest to nasza pasja i myślę, że każdy z nas powiedziałby to samo.

Jak widzę naszą firmę za 5 lat ? Chciałbym żebyśmy rozwijali się w takim tempie jak dotychczas, wtedy będę spokojny o przyszłość naszej firmy. Branżo eventowa – szykuj się na STAR EVENT.

Rozmawiała Paulina Pięta

Mariusz Stawczyk – współwłaściciel i prezes firmy Starevent zajmującej się głównie eko meblami. 

Pałac Kultury i Nauki dołączył do grupy lokalizacji eventowych zrzeszonych w Stowarzyszeniu Branży Eventowej (SBE). PKiN jest już piątym członkiem SBE, który dołączył do stowarzyszenia w tym roku.

Warto pamiętać, że Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, w którym mieści się szereg instytucji kulturalnych, naukowych i oświatowych, to jednocześnie Warszawskie Centrum Kongresowe Pałacu Kultury i Nauki, które jest jednym z największych obiektów kongresowych w Polsce. Sale Pałacu mogą pomieścić łącznie nawet 10 000 gości. Każdego roku odbywa się tu kilkadziesiąt imprez, kongresów i szkoleń.

Pałac dysponuje doskonałą lokalizacją w samym Centrum Stolicy. Usytuowany jest ok. 300 m od dworców kolejowych Warszawa Centralna i Warszawa Śródmieście, 300 m od stacji I i II linii metra oraz jedynie 20 minut drogi od Lotniska Chopina. Okoliczna baza hotelowa oferuje blisko 11 000 miejsc w pokojach od *** do *****.

W PKiN znajduje się ponad 40 sal do wynajęcia o powierzchni od 150 m² do 1200 m², oferujących możliwość dostosowania aranżacji do indywidualnych potrzeb Klientów. Łącznie PKiN oferuje około 10.000 m² powierzchni wystawienniczej, a także tereny na otaczającym Pałac Placu Defilad w sercu miasta. Klienci Pałacu mają możliwość pełnego, profesjonalnego dostosowania sal (obsługa audio-video, ochrona, scenografia, WIFI, projektory, nagłośnienie, kabiny tłumaczeniowe, szatnie etc.) oraz pełne zaplecze biurowo-konferencyjne i gastronomiczne, na które składają się restauracje, kawiarnie i bufety oraz możliwość korzystania z zewnętrznego cateringu. W Pałacu znajduje się także 8 profesjonalnych sal kinowych, 4 teatry, a nawet basenem z wieżą do skoków.

Z tarasu widokowego na XXX piętrze podziwiać można wyjątkową panoramę Warszawy. Przy Pałacu znajduje się też parking dozorowany, oferujący 1300 miejsc dla samochodów i 27 dla autobusów.

– Bardzo cieszymy się z przystąpienia Zarządu Pałacu Kultury i Nauki do Stowarzyszenia Branży Eventowej. SBE jest kolejną organizacją branżową, w której działania się aktywnie zaangażowaliśmy – powiedział Sebastian Wierzbicki, Członek Zarządu ZPKiN sp. z o. o. – Pałac zapewnia w pełni profesjonalną ofertę w zakresie możliwości organizacji imprez wszelkiego rodzaju. W naszych salach od lat regularnie odbywają się największe polskie i międzynarodowe wydarzenia, kongresy i koncerty. Członkostwo w SBE zapewni nam jeszcze lepsze dotarcie do firm z branży eventowej, które są na co dzień naszymi partnerami biznesowymi – dodał Sebastian Wierzbicki.

Zarząd Pałacu Kultury i Nauki sp. z o. o. jest piątą po Intelligent Technologies S. A., Akademii Rekomendacji, Super Power i Eventi.pl firmą, która wstąpiła w 2016 roku w szeregi SBE. W ubiegłym roku do Stowarzyszenia dołączyło 12 firm. Obecnie Stowarzyszenie Branży Eventowej zrzesza 40 podmiotów, wśród których są m. in. agencje eventowe, firmy podwykonawcze oraz lokalizacje eventowe.

Stowarzyszenie Branży Eventowej (SBE) – zrzesza agencje eventowe, podwykonawców eventów oraz lokalizacje. Działa na rzecz popularyzacji i profesjonalizacji polskiego rynku wydarzeń poprzez działania edukacyjne oraz probiznesowe zmierzające do budowania nowej jakości wsparcia dla polskiej branży eventowej. SBE jest inicjatorem oraz współtwórcą Studium Podyplomowego Event Management przy Wydziale Zarządzania UW. Dąży do wypracowania wspólnych dla całej branży standardów działania z klientami i kontrahentami, do umacniania pozycji event marketingu wśród najbardziej docenianych narzędzi marketingowych i biznesowych.

PP

Choć statystycznie produkujemy mniej śmieci niż sąsiedzi z Europy Zachodniej, wciąż nie mamy w nawyku segregacji odpadów, przez co tony surowców wtórnych marnują się na wysypiskach. Jak wynika z badań TNS Polska dla Fundacji ProKarton Polacy wciąż mają wątpliwości, jakie zasady selektywnej zbiórki odpadów obowiązują w ich gminie. Najczęściej do niewiedzy przyznają się mieszkańcy dużych miast, oni też najczęściej poddają w wątpliwość czystość swojej okolicy.

Europejscy prymusi?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (raport Ochrona środowiska 2015) w Polsce rocznie produkowanych jest 142 mln ton odpadów, z czego większość stanowią odpady z górnictwa, energetyki i przemysłu. Pozostałe 7 proc. to odpady komunalne (czyli około 10 mln ton odpadów).

Rocznie „na głowę” produkujemy 268 kg śmieci (w 2013 były to 293 kg). Pod tym względem jesteśmy europejskimi prymusami, bo unijna średnia to 481 kg „na głowę”. Dla porównania, znani z dbałości o naturę Duńczycy w przeliczeniu na jednego mieszkańca produkują rocznie 747 kg śmieci, a Niemcy – 617 kg.

– Analizując te dane musimy pamiętać, że podają one średnią dla całego kraju. Według przedsiębiorstw komunalnych, organizacji odzysku opakowań oraz danych z urzędów marszałkowskich, ilość odpadów wytwarzanych przez jednego mieszkańca w ciągu roku przekracza 300 kg. Oczywiście ta stosunkowo niewielka masa odpadów wytwarzanych przez polskie gospodarstwa domowe wynika ze stopnia utowarowienia polskiej gospodarki oraz poziomu dochodów indywidualnych – a tu ciągle jeszcze jesteśmy daleko w tyle za wysoko rozwiniętymi krajami UE. Należy również pamiętać o tym, że choć produkujemy mniej śmieci niż inne kraje UE, to zbyt rzadko je segregujemy i przekazujemy do recyklingu. Światowy dzień bez śmiecenia to najlepsza okazja, by o tym przypomnieć – komentuje Jan Jasiński, Prezes Zarządu Fundacji ProKarton.

Obowiązująca od 2013 roku tzw. „ustawa śmieciowa” nakazuje samorządom odpowiedzialną gospodarkę odpadami komunalnymi i wdrożenie systemów ich selektywnej zbiórki. Jednak do dziś około 10 proc. gmin nie wypracowało systemów selektywnego zbierania odpadów. W wielu gminach system ten jest mało wydajny i tony surowców wtórnych marnują się na składowiskach, zamiast wrócić do gospodarki w wyniku recyklingu.

Według danych GUS w 2014 roku w Polsce recyklingowi poddano zaledwie ok. 21 proc. odpadów komunalnych. W krajach „starej Unii” norma to nawet 60 proc. Najlepsze wyniki osiągają Austriacy, Niemcy, a tuż za nimi plasują się mieszkańcy krajów Beneluxu, Skandynawowie, a także Czesi.

Wciąż wiele wątpliwości

By poprawić krajowe wyniki selektywnego zbierania odpadów i recyklingu należy skupić się na trzech obszarach: legislacji, budowie efektywnej infrastruktury i edukacji. Jak wynika z badań Fundacji ProKarton najwięcej do zrobienia jest w dużych miastach (pow. 500 tys. mieszkańców). Tam aż 40 proc. mieszkańców ma wątpliwości, do jakich pojemników wrzucać dane typy odpadów. Na wsi ten problem dotyczył 23 proc. badanych – mówi Jan Jasiński.

Jak zminimalizować wątpliwości wśród mieszkańców i zachęcać ich do selektywnego zbierania odpadów?

– Powinniśmy położyć nacisk na zapewnienie pojemników w najbliższym sąsiedztwie i tworzyć jasne standardy dotyczące segregowania odpadów, w tym przede wszystkim odpadów opakowaniowych. Podział na odpady „suche” i „mokre” jest zdecydowanie niewystarczający. Warto też budować świadomość konsumentów, by w swoich domach wprowadzali w życie zasady segregacji odpadów „u źródła” i przekazywali je do recyklingu. Praktycznie żadne opakowanie nie powinno skończyć na wysypisku śmieci. Tracimy w ten sposób zbyt wiele cennych surowców wtórnych, które są tak potrzebne gospodarce – dodaje Jasiński.

Czysta okolica jest dla Polaków ważna

Czyste ulice i tereny rekreacyjne są zdaniem Polaków najważniejszym wyzwaniem z zakresu środowiska, z jakim powinny zmierzyć się władze lokalne (42 proc. wskazań) – tak wynika z najnowszego badania TNS Polska dla Fundacji ProKarton. Ankietowani nie są obojętni na stan środowiska w ich najbliższym sąsiedztwie. Największą zmorą są dla Polaków psie odchody. Brak dedykowanych pojemników zgłasza 30 proc. respondentów, a na odchody zwierzaków domowych na terenach rekreacyjnych lub chodnikach natrafiło 29 proc. badanych.

Istotnym problemem są też śmieci. Prawie co czwarty Polak widział przypadki palenia śmieci, trawy i liści w swojej okolicy (najczęściej na ten problem wskazują mieszkańcy wsi), 21 proc. badanych dostrzega w swojej okolicy przepełnione kosze na śmieci, a 16 proc. – dzikie wysypiska. Według 15 proc. dorosłych Polaków w ich sąsiedztwie brakuje pojemników do selektywnego zbierania odpadów.

Szczególnie mieszkańcy dużych miast zwracają uwagę na czystość ich najbliższego otoczenia. Aż 70 proc. z nich uważa, że władze i mieszkańcy mogliby dołożyć jeszcze większych starań, aby poprawić sytuację na tym polu. Najlepiej otoczenie oceniają mieszkańcy wsi – 48 proc. respondentów nie ma większych zastrzeżeń co do czystości ich okolicy.

Metodologia:

Badanie Fundacji ProKarton zostało zrealizowane przez ośrodek TNS Polska w dniach 4-9 marca 2016 roku techniką wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1011 osób powyżej 15 roku życia.

O inicjatorach badania:

Fundacja ProKarton została założona w 2011 r. przez producentów kartonowego materiału opakowaniowego do mleka i soków. Jej celem jest popularyzacja kartonów do płynnej żywności jako opakowań nowoczesnych i zaawansowanych pod względem ekologicznym, a także działania na rzecz edukacji ekologicznej i promocji opakowań kartonowych do płynnej żywności.

Więcej informacji o działaniach Fundacji na stronie: www.prokarton.org

 JK

Certyfikat „Przedsiębiorstwo przyszłości” za nowoczesność i nowatorskie podejście do prowadzonego biznesuotrzymała firma NVS Group, która jako pierwsza wprowadziła na polski rynek system wymiennej reklamy stosowany na pojazdach dostawczych i ciężarowych.

Certyfikaty „Przedsiębiorstwo Przyszłości” przyznawane są w dowód uznania nowoczesności, innowacyjności i nowatorskiego podejścia do prowadzonego biznesu. To trzecia edycja programu organizowanego przez Fundację Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego, w którego kapitule zasiadają profesorowie i doktorzy renomowanych polskich uczelni.

NVS Group stara się wypełnić lukę na rynku reklamowym oferując system wymiennej reklamy wykorzystując samochody dostawcze. Innowacja firmy polega na stosowaniu systemu SAMS, na który składa się montowana na samochodzie specjalna, bardzo cienka aluminiowa rama, która przypomina nowoczesną ramę obrazu. W niej umieszczana jest odporna na warunki atmosferyczne i zarysowania grafika reklamowa wykonana metodą druku cyfrowego UV. Reklama zakrywa uszkodzenia pojazdu, dzięki czemu ciężarówka zawsze wygląda jak nowa, a reklamę można zmienić w każdej chwili dopasowując projekt do aktualnej kampanii.

Wymiana grafik jest łatwa i bardziej praktyczna niż np. przyklejanie i odklejanie folii, bo w przeciwieństwie do tradycyjnego wyklejania trwa od 10 do 20 minut, a co za tym idzie nie zakłóca pracy samochodów i logistyki firmowej floty.

[galeria=”1″]

W reklamie tranzytowej firmy nie ponoszą kosztów związanych z wynajmem nośnika reklamowego, bo jest nim własny VAN, ciężarówka.

NVS Group przekonuje swoich partnerów do reklamy tranzytowej jakością i funkcjonalnością obsługi. Przez cztery lata obecności na rynku reklamowym firma pozyskała tak znaczących partnerów jak: Frito Lay, Pepsi-Cola, Tesco Polska, Stokrotka czy Biedronka. Na dzień dzisiejszy firma obsługuje ponad 700 pojazdów flotowych.

NVS Group jest wyłącznym dystrybutorem systemu SAMS w Polsce.

www.nvsgroup.pl

 KL

Rynek spotkań biznesowych stale rośnie. Aby sprostać narastającym wymaganiom firm, hotele wyposażone w obiekty konferencyjne inwestują w modernizację infrastruktury oraz innowacje, by sprostać oczekiwaniom Klientów biznesowych. Starają się ich przyciągnąć zarówno ciekawymi ofertami konferencyjnymi, jak i rekreacyjnymi. Zdaniem ekspertów Hotelu Narvil Conference & Spa ważne jest poznanie potrzeb klienta i przygotowanie się do rozmowy z nim jeszcze przed przedstawieniem oferty. W ten sposób łatwiej jest spersonalizować ofertę, zainteresować oraz pozyskać Klienta.

Jak dotrzeć do klienta biznesowego?

Dotarcie do klienta biznesowego wiąże się z umiejętnością poszukiwania miejsc, w których poszukuje on potencjalnego partnera biznesowego. Coraz więcej osób szukając oferty konferencyjnej korzysta z sieci i porównywarek obiektów hotelowych, gdzie sprawdzają czy dany obiekt spełnia wymagane kryteria. Jednak kontakt telefoniczny czy mailowy nigdy nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z klientem.

Kładziemy nacisk na monitorowanie konkretnych branż, firm z największym potencjałem konferencyjnym oraz działań konkurencji. Aktywnie obserwujemy rynek i pobieramy możliwie najwięcej danych z wielu źródeł. Stworzenie skutecznego działu sprzedaży aktywnej, który poszukuje nowych klientów z jednoczesnym utrzymywaniem kontaktu ze stałymi klientami było priorytetem w naszym Hotelu. Przygotowując ofertę stawiamy na ideę „Wear your Client’s shoes”. Staramy się postawić w roli klienta i zebrać jak najwięcej informacji o tym, czego potrzebuje i jaki cel pragnie osiągnąć. To pozwala na przygotowanie oferty, która w sposób efektywny i optymalnie skosztorysowany pozwoli na uzyskanie obopólnych korzyści klienta, jak i hotelu w relacji win-win. – mówi Grażyna Kowalczyk, Dyrektor Generalny Hotelu Narvil, Hotelarz roku 2014.

[galeria=”1″]

Pozyskiwanie klienta biznesowego

Klienta przekonać jest niezwykle trudno, działy sprzedaży aktywnej muszą poszukiwać nowych sposobów na jego pozyskanie. Znajdują potencjalnych klientów nie tylko przez sieć, czy telefonicznie, ale również podczas targów, branżowych wydarzeń, czy podczas spotkań na business mixerach. Ważne jest długoterminowe planowanie, analizowanie na bieżąco informacji, aktualizacja danych z rynku.

– Pracę działu sprzedaży warunkuje konkurencja oraz klienci i ich skłonność do wcześniejszego planowania wydarzeń. Budżet Hotelu Narvil opracowywany jest na rok bieżący, a rewidowany jest co 7 dni szczegółowo na kolejne pół roku w przód. To jednak nie oznacza, że nasz biznesowy wzrok sięga jedynie do końca danego roku. O duże kontakty należy starać się nawet rok wcześniej, a o duże kongresy nawet 2 lata wcześniej – mówi, Beata Osuch, Kierownik Działu Sprzedaży MICE Hotelu Narvil.

W przypadku, gdy klient jest zainteresowany ofertą należy próbować sprowadzić go do obiektu, aby mógł na własne oczy przekonać się o jego zaletach. Najczęściej jednak klienci dopiero po porównaniu kosztorysów z kilku obiektów zwracają się z prośbą o zaaranżowanie spotkania. Klienci biznesowi oczekują od hotelu pełnego przygotowania oraz profesjonalizmu. Podczas organizowanych spotkań biznesowych, zwracają uwagę na dobre zaopatrzenie technologiczne sali konferencyjnych oraz wsparcie w trakcie wydarzenia.

Hotele biznesowe muszą zaskakiwać. Każdego roku muszą urozmaicać swoją ofertę, jeżeli chcą utrzymać wiodącą rolę na rynku. Tego oczekują klienci, a zadaniem obiektu jest osiągnięcie zarówno swoich celów, jak i jego celów biznesowym. Tylko taki hotel ma szansę stać się liderem rynku – przekonuje Grażyna Kowalczyk. – Gościa biznesowego do hotelu przyciągają też ludzie. Bardzo dużo zależy od zespołu, który pracuje w danym miejscu. To z nim tworzy się przestrzeń do wspólnego biznesu. Inspirujące miejsce o odpowiedniej infrastrukturze to dobrze przygotowany materiał do realizowania zróżnicowanych celów biznesowych.

Angażowanie Klienta w niskim sezonie

W niskim sezonie zyskują obiekty, które mają do zaoferowania coś więcej niż jedynie zaplecze konferencyjne i technologiczne obiektu. To okres, w którym ważne jest wykorzystanie otoczenia i infrastruktury hotelu. Wplatanie niestandardowych usług w okresie letnim do oferty dla klienta biznesowego to standardowe działanie Hotelu Narvil. – Posiadamy niezwykle bogate zaplecze usług niestandardowych. Zawdzięczamy to bliskości natury oraz rzeki Narew. To wyróżnia nasze usługi na tle konkurencji. Klienci latem zyskują u nas nowe możliwości aranżacji zarówno części rozrywkowej jak i samego spotkania z wykorzystaniem wszechobecnej zieleni oraz wody. Latem dodatkowe usługi w postaci plenerowych kolacji, kina letniego, wodnych atrakcji na rzece, czy dyskoteki dla grupy na plaży. Dodatkowo śledząc światowe trendy otworzyliśmy pod koniec ubiegłego roku Studio Aruana – kreatywną i designerską przestrzeń kulinarną, stworzoną z myślą o inspirujących spotkaniach biznesowych – mówi Grażyna Kowalczyk. Sama forma oferty jest ujednolicona i nie różni się w zależności od pory roku. Standaryzowana oferta jest jedynie zmieniana pod kątem merytorycznym. Niski sezon wymusza obniżenie stawek, a obiekty chętniej negocjują ceny i rezygnują z pozycji w kosztorysie, które w sezonie wysokim standardowo podlegają opłacie.

Hotel Narvil Conference & Spa – to licznie nagradzany nowoczesny 4-gwiazdkowy hotel, położony tylko 40 min od centrum Warszawy w zaciszu zieleni nad brzegiem rzeki Narew. Architektura budynku oraz wnętrza wpisują się i nawiązują designem do otaczającej go natury. Inwestycja powstała przy wykorzystaniu w pełni polskiego kapitału. Bazuje na wiedzy i doświadczeniu polskich ekspertów ds. biznesu i hotelarstwa. Hotel Narvil cechuje niestandardowe podejście do realizacji potrzeb klientów – inspiruje przebywających tu Gości biznesowych i prywatnych, wyznacza trendy dla branży.

Oferta skierowana jest zarówno do klienta konferencyjnego jak i indywidualnego. Hotel proponuje liczne atrakcje począwszy od nowoczesnego i designerskiego Niagara SPA, poprzez m. in.: basen, salę fitness, kręgle, korty do squasha i tenisa, plażę, miejsca grillowe czy piknikowe. Na gości hotelowych czeka 90 km oznakowanych ścieżek rowerowych i pieszych biegnących wśród okolicznych lasów i wzdłuż rzeki Narew, przystań wodna dla amatorów żeglarstwa i sportów wodnych oraz liczne atrakcje dla dzieci. Narvil to takżewykątkowa smaczna kuchnia. Mieszcząca się tam restauracja Aruana otrzymała wiele nagród i wyróżnień polskich oraz międzynarodowych. Obiekt posiada 332 nowoczesne pokoje i apartamenty oraz centrum kongresowo-konferencyjne z 33 salami konferencyjnymi wyposażonymi w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne. Przestrzeń konferencyjna to 4000 tys. mkw. powierzchni mieszczących do 1900 osób. Hotel Narvil to polski lider w branży, zdobywca wielu prestiżowych nagród w tym: Hotel Roku 2014 wg: HRS.pl., Newsweek i Forbes, TOPHOTEL 2014, Najlepszy Hotel z Pomysłem, Doskonałość Roku 2014, Najlepszy Debiut na Rynku oraz Najlepszy Hotel 4-5*.

PP

Team kreatywny – Adam Sierociński (copywriter) i Antoni Kamiński (art director) – przechodzi z Leo Burnett do Deloitte Digital. Dołączają do zarządzanego przez Michała Owczarka działu Strategy+Creative. Są autorami wielu kampanii nagradzanych w prestiżowych konkursach reklamowych, w Polsce i zagranicą.

– Adam i Antoni to młody, ale wszechstronne doświadczony zespół. W ich portfolio są zarówno duzi marketerzy i znane brandy, jak i aplikacje mobilne czy kampanie zintegrowane. Są bardzo ambitni, co zawsze cenimy u kreatywnych – mówi Mateusz Książek, dyrektor kreatywny w Deloitte Digital, z którym nowy zespół będzie pracował na co dzień w warszawskim oddziale agencji.

– Deloitte Digital daje możliwości pracy w nowoczesnym środowisku pod okiem prawdziwych ekspertów – komentuje Antoni Kamiński – jest to zmiana, którą traktujemy jako szansę na dalszy rozwój poprzez udział w innowacyjnych projektach – dodaje Adam Sierociński.

Antoni Kamiński, art director, pracuje w branży agencyjnej od 11 lat.  Karierę rozpoczął w 2005 r. w agencji Cytryna, później pracował w agencjach: Communication Unlimited i Kropka Bordo, a od 2013 r. w Leo Burnett. Współpracował m.in. z klientami takimi jak: Jeep, Fiat, Philip Morris, Bacardi, Grolsch, Budweiser, Multi-Med, Ferrero, Unicef, Statoil oraz CNN (praca dla tej stacji została wyróżniona w konkursie Złote Orły).

Jest absolwentem warszawskiej ASP (kierunek: Architektura Wnętrz) oraz The Florence Institute Of Design International (Graphic Design).

Adam Sierociński, copywriter, karierę rozpoczynał w agencji Scholz & Friends w 2010 r. W kolejnych latach pracował w agencjach IQ Marketing, Paralotna i Havas Worldwide, a w 2014 r. dołączył do Leo Burnett, gdzie wraz z Antonim Kamińskim stworzyli team kreatywny. Sierociński pracował dla takich firm i marek jak: Tchibo, Sony, Unilever, Kraft, Absolut, Skoda, Fundacja Synapsis, Żubr, Zelmer czy Kia. Za wiele spośród swoich prac honorowany był branżowymi nagrodami – m.in. Kreaturami za kampanię dla Fundacji Synapsis i Fundacji Itaka, Golden Drum za „The 3 % Conference” czy Silver Effie za kampanię marki Jacobs.

Jest absolwentem SWPS w Warszawie (kierunek: Psychologia Stosunków Międzynarodowych) oraz Szkoły Mistrzów Reklamy (Copywriting).

***

Deloitte Digital to globalna agencja interaktywno-konsultingowa należąca do firmy doradczej Deloitte. Jej działalność opiera się na kompetencjach agencji interaktywnej i firmy doradczej. Skuteczności tego modelu dowodzą osiągnięcia Deloitte Digital w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Deloitte Digital uznana została przez magazyn marketingowy Advertising Age za drugą największą agencję interaktywną na świecie. W Polsce Deloitte Digital rozpoczęło swoją działalność od akwizycji Digital One, jednej z najbardziej doświadczonych agencji digitalowych w regionie.

JK

Poznaliśmy zwycięzcę szóstej edycji programu Top Chef. Kulinarną rywalizację wygrał Dawid Szkudlarek. W przygotowaniu finałowego menu pomagała uczestnikom marka Appetita – sponsor programu.

Na początku marca ruszyła szósta edycja programu Top Chef. Przez dwa miesiące miliony widzów obserwowało emocjonujące zmagania szefów kuchni. Profesjonaliści mierzyli się z niecodziennymi wyzwaniami kulinarnymi, stresem i presją czasu. Appetita – sponsor programu, towarzyszyła kucharzom podczas wszystkich etapów show. Zioła i przyprawy marki podkreślały smak potraw, które niejednokrotnie zachwyciły jury: Ewę Wachowicz, Macieja Nowaka, Grzegorza Łapanowskiego i przewodniczącego – Wojciecha Modesta Amaro.

W finałowej rywalizacji naprzeciw siebie stanęło dwóch szefów – Rafał Grzegorzek, Michał Seferyński i Dawid Szkudlarek. Mieli oni do przygotowania pięciodaniowe menu degustacyjne. Potrawy zaserwowane przez Dawida Szkudlarka zdobyły największe uznanie jurorów i to właśnie on zwyciężył wyrównany pojedynek, wygrywając tytuł Top Chef’a, 100 000 zł oraz staż w nowojorskiej restauracji Eleven Madison Park.

Poprzez udział w znanych i cenionych formatach kulinarnych, Appetita kontynuuje przyjętą strategię poszerzania świadomości marki. Sponsoring programu Top Chef wzmacnia jej pozytywny wizerunek oraz eksperckie pozycjonowanie. Marka planuje udział w popularnych formatach kulinarnych także w ramówce jesiennej. O szczegółach informować będzie na bieżąco. 

JK

O eko meblach i trendach panujących na rynku opowiada współwłaściciel firmy Starevent, Mariusz Stawczyk.

Eko, eko i jeszcze raz eko. Ten trend zdominował rynki m. in. spożywczy. Eko meble eventowe też są trendy czy to chwilowa moda?
To prawda.  Eko dodatki coraz częściej są widoczne w witrynach sklepowych a także jako stały wystrój restauracji, pubów. Idąc ulicą, co i rusz możemy spotkać doniczki ze skrzynek, stoliki z europalet w ogródkach. To samo dzieje się, jeśli chodzi o aranżację eventu. Jest to dosyć świeży trend, lecz klienci coraz chętniej za nim podążają. Eventy plenerowe kojarzą się głównie z luźną atmosferą, odpoczynkiem, piknikiem. Proszę sobie teraz wyobrazić taki odpoczynek na sztywnej skórzanej kanapie lub na leżaku, pod parasolką ze stolikiem ze skrzynki pod ręką. Co bardziej pasuje? Odpowiedź nasuwa się sama.

Czy jest szansa, by eko meble na stałe zagościły w naszej świadomości? Czy to trend rozwijający się, czy za dwa lata nie zobaczymy już palety przerobionej na stolik?
Z pewnością jest to trend rozwijający się. Klienci coraz częściej szukają niestandardowych rozwiązań. Eko aranżacja przestrzeni eventowej z pewnością takim rozwiązaniem jest. Nie sądzę, żeby moda na meble paletowe nagle się skończyła. Cały świat idzie w kierunku eko – zdrowa żywność, fitness, życie w zgodzie z naturą. Mamy jeszcze duże pole do popisu, jeśli chodzi o wpajanie klientom idei eko eventów. W naszej pracowni cały czas udoskonalamy meble oraz poszukujemy coraz to nowszych rozwiązań. Wszystko po to, aby uczestnik takiego eventu czuł się przede wszystkim wygodnie na naszych meblach. Dzięki temu nasza oferta stale się powiększa.

Dlaczego akurat na tym rodzaju mebli się skupiliście? Mieliście jakieś inne powody ku temu poza prostą i tanią produkcją?
W tym miejscu chciałbym Państwa uświadomić, że produkcja mebli plenerowych wcale nie jest taka prosta i tania. Wiele osób przychodzi do nas z zapytaniami o wystrój ogródka czy tarasu i nie zdaje sobie sprawy, że to są naprawdę spore koszty. Produkcja większości z naszych mebli jest droższa niż kupienie zwykłego stolika bądź kanapy w sklepie.

Na każdy nasz mebel poświęcamy kilka godzin pracy. Wszystkie eko meble, które wypożyczamy, zrobiliśmy sami, dlatego jesteśmy pewni co do jakości produktu, który użyczamy klientowi. Skupiliśmy się akurat na tym rodzaju mebli, ponieważ zauważyliśmy zapotrzebowanie na rynku na taki właśnie produkt. Eventy plenerowe w Polsce zaczęły się stawać coraz bardziej popularne, a tak naprawdę żadna z firm nie miała poważnej oferty na tego typu spotkania. Dopiero teraz zauważa się rozwój tego segmentu u naszej konkurencji.

[galeria=”1″]

Co wpływa na wybór przez klienta eko mebli, jeśli cena jest podobna do ceny zwykłego mebla? Czy ludzie nabrali świadomości i można powiedzieć, że chcą wspierać środowisko? Czy są inne powody wyboru ekomebli?
Czy chodzi o wspieranie środowiska? Hmm, być może. Tak jak wspomniałem wcześniej, klienci szukają nowych rozwiązań. Eko meble są tak samo wygodne, jak wszędzie spotykane odpowiedniki kanap, foteli. Dlaczego więc nie spróbować czegoś nowego? Nasze meble wybierane są dlatego, ponieważ doskonale komponują się w plenerze. Te wszystkie białe skrzynki i palety oraz kolorowe poduchy wyglądają naprawdę idealnie w takiej scenerii.

Każda branża ma swoją perłę. Czy jest jakiś hit tego sezonu, czyli mebel, który cieszy się największą popularnością?
Ciężko wybrać jakąś perełkę. Jeżeli już miałbym postawić na jeden produkt, to moim ulubionym jest biała skrzynka. Jest bardzo funkcjonalna. Kładąc na górę poduchę – powstaje jednoosobowe siedzisko, łączymy cztery skrzynki, na górę dajemy szybę – powstaję stolik, który dodatkowo możemy podświetlić bardzo modnym w ostatnim czasie światłem led.

Klienci bardzo często pytają nas o ścianki ze skrzynek. Można ją skonfigurować na 1000 sposobów, tworząc z niej doskonałą ekspozycję. Dla przykładu dla jednego z wydawnictw zrobiliśmy stoisko targowe, gdzie ścianka została użyta jako regał na książki. Takich zastosowań jest bardzo dużo i próbujemy wszystkiego, na co pozwoli nam wyobraźnia.

Rozpoczyna się sezon eventów plenerowych. Czy na eko meble jest wtedy większe zapotrzebowanie czy nie ma to znaczenia? Inaczej mówiąc czy eko meble to biznes sezonowy?
Eventy plenerowe są sezonowe, eko meble – nie. Wiadomo, że w okresie wiosenno-letnim, zapotrzebowanie na plener jest największe. Poza sezonem nasze meble często sprawdzały się na wspomnianych targach. Firmy coraz częściej decydują się na takie rozwiązania, ponieważ chcą w jakiś sposób wyróżnić swoje stoisko. Najprościej to zrobić wyróżniając je czymś nowym. Żeby nie zamykać się tylko w eko produktach, mamy w ofercie również meble na tak zwany sezon zimowy. Doskonale nadające się na konferencje, spotkania biznesowe, eventy indoor kanapy skórzane, stoliki, meble led, krzesła i wiele, wiele innych.

Niedawno obchodziliście pierwsze urodziny firmy. Jakie macie pomysły na dalszy rozwój? Gdzie widzicie się za 5 lat?
To prawda, parę dni temu obchodziliśmy swoje pierwsze urodziny. Firmę założyłem wspólnie z Marcinem Pape i Karolem Łukasikiem i szczerzę mogę powiedzieć, ze ten rok był dla nas udany. Mimo iż w branży jesteśmy od paru lat, ten rok poświęciliśmy głównie na naukę i rozwój. Cały czas staramy się pozyskiwać nowych klientów a także dopracowywać struktury w naszej firmie. Zadowolenie klienta z naszych usług jest dla nas najważniejsze i staramy się to udowadniać za każdym razem, gdy pracujemy razem na evencie. Nie będę skromny, ale mogę powiedzieć, że każdy klient który z nami współpracował, bardzo sobie chwalił nasze usługi i niejednokrotnie do nas wracał.

Plan na dalszy rozwój jest taki sam jak dotychczas. Cały czas wprowadzamy nowości, nasza pracownia to kopalnia pomysłów. Wprowadzamy nowe meble, nowe akcesoria usprawniające przebieg eventu. Staramy się sprostać wszystkim wyzwaniom postawionym nam przez klienta. Przede wszystkim jest to nasza pasja i myślę, że każdy z nas powiedziałby to samo.

Jak widzę naszą firmę za 5 lat ? Chciałbym żebyśmy rozwijali się w takim tempie jak dotychczas, wtedy będę spokojny o przyszłość naszej firmy. Branżo eventowa – szykuj się na STAR EVENT.

Rozmawiała Paulina Pięta

Mariusz Stawczyk – współwłaściciel i prezes firmy Starevent zajmującej się głównie eko meblami. 

UNIFREEZE Sp. z o.o, polski producent wysokiej jakości mrożonej żywności, wprowadza na rynek nową linie produktów Zielone Smoothie. Promocja Zielonego Smoothie została powierzona krakowskiej agencji Veneo.

W ramach launchu produktów Unifreeze, zaproponowano szereg działań BTL, które wspierać będą wprowadzenie produktu na rynek w całej Polsce. Kampania prowadzona będzie do grudnia 2016 roku. Obejmować będzie działania digital, social, media relations, content marketing, zakup mediów tradycyjnych i internetowych oraz przeprowadzenie akcji specjalnych takich jak: działania w blogosferze czy ogólnopolski konkurs konsumencki. 

Veneo będzie odpowiadać również za zaprojektowanie oraz wdrożenie stron WWW: korporacyjnej Unifreeze oraz landing page produktu Zielone Smoothie.

Klienta pozyskano w wyniku działań new business, za które odpowiada Patrycja Gajda, z ramienia agencji  za współpracę odpowiedzialny jest zespół kierowany przez Sylwię Woźniak.

JK

Igor Kaleński obejmie nowe stanowisko z początkiem lipca. Do tego czasu agencją będzie zarządzała Katarzyna Włodarczyk.

– Jestem podekscytowany, że Igor dołączy do nas w BBDO. Igor ma imponujące doświadczenie, a jego osiągnięcia mówią same za siebie. To, co jednak zrobiło na mnie największe wrażenie, to fakt że ma bardzo wyraźną wizję na przyszłość. Nasza branża przechodzi gwałtowne zmiany, a Igor łączy w sobie pasję zarówno do kreacji, jak i do technologii. Co było dla nas również ważne – Igor jest bardzo otwarty – od razu łapie się z nim świetny kontakt. Lubimy myśleć, że BBDO skupia określony typ ludzi – takich, którzy są oparciem dla swoich klientów, chcą robić rzeczy wyjątkowe i zawsze postępują właściwie – Igor jest właśnie taki. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznie z nami pracować  – mówi St. John Walshe, dyrektor zarządzający BBDO Europe.

Igor Kaleński ma ponad 20 lat doświadczenia w marketingu, consultingu i nowych technologiach. Przez sześć lat był prezesem Saatchi & Saatchi w Polsce. W tym czasie przekształcił tę firmę w jedną z największych agencji w Europie Centralnej i europejski hub digitalowy. Przez ostatnie dwa lata był zaangażowany w pracę w funduszu private equity i startup technologiczny.

– Bardzo się cieszę, że dołączam do BBDO Warszawa – agencja ma bardzo interesujące portfolio klientów i wiem, że jest w niej wiele utalentowanych osób. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, sukces w biznesie zależy od zarządzania doświadczeniem konsumenta, czyli tzw. total customer experience. Każda interakcja, jaką konsument będzie miał z produktem, bądź marką, może być potencjalnym punktem styku prowadzącym do zakupu. To duża szansa dla agencji – to jest to, na czym się najlepiej znamy. Nie mogę się doczekać, by wspólnie z BBDO i jej klientami ruszyć w tym kierunku – dodaje Igor Kaleński.

 ***

BBDO Warszawa jest częścią BBDO Worldwide. Mantrą BBDO jest „The Work, The Work, The Work”. Każdego dnia 289 biur w 81 krajach pracuje nad tym, by każdy projekt przynosił najbardziej angażujący kontent reklamowy na świecie. Przez dziesięć lat z rzędu BBDO utrzymało tytuł najczęściej nagradzanej sieci kreatywnej na świecie wg The Gunn Report. Przez osiem z ostatnich dziewięciu lat BBDO było też na szczycie listy The Directory Big Won, wyróżniającej najczęściej nagradzane sieci reklamowe zajmujące się całością komunikacji marketingowej. Dodatkowo BBDO pięciokrotnie otrzymało tytuł Sieci Roku na festiwalu w Cannes.  BBDO jest częścią grupy Omnicom – wiodącej, międzynarodowej grupy marketingowo-komunikacyjnej.

JK