Logo


Labo Print S.A., jeden z polskich liderów druku cyfrowego, kończy wielomiesięczne przygotowania do rozpoczęcia cyfrowego druku etykiet. Firma w marcu sfinalizowała nabycie nowoczesnej linii technologicznej,  a w kwietniu rozpocznie produkcję i sprzedaż produktów z nowego segmentu. Celem Spółki jest pozyskanie odbiorców w kraju oraz w Europie Zachodniej.

Do standardowej oferty poznańskiej spółki Labo Print (m.in. druk roll to roll, druk płaski UV, druk materiałów tekstylnych, produkcja opakowań tekturowych) dołącza cyfrowy druk etykiet, czyli najdynamiczniej rozwijająca się kategoria eksportu polskiego przemysłu poligraficznego (300 mln sprzedaży w 2014 r. przy rocznej dynamice rzędu 40 proc.). Tym samym Spółka spełnia zapowiedzi z prospektu emisyjnego opublikowanego przed debiutem na głównym rynku GPW w grudniu 2015 r.

– W ostatnich tygodniach podpisaliśmy umowę na nabycie nowoczesnej linii technologicznej. To ostatni etap przygotowań do wejścia w bardzo perspektywiczny dla nas obszar rynku. Patrząc na zapotrzebowanie naszych klientów – jest to segment istotnie większy, niże te, w których aktualnie działamy. Cyfrowy druk daje możliwość personalizacji krótkich serii etykiet, pozwala obniżyć koszty i gwarantuje szybką realizację zleceń – mówi Krzysztof Fryc, Prezes Zarządu Labo Print S.A.

Spółka zdecydowała się na nabycie urządzenia EFI Jetrion 4900ML 330. Maszyny i technologia to wydatek rzędu 3,5 mln zł, finansowany z kredytu inwestycyjnego. Intencją Zarządu jest jednak dofinansowanie tej kwoty w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020. Przygotowania do wejścia w nowy segment rozpoczęły się w ostatnim kwartale 2015 r. Rekrutowano i szkolono załogę oraz prowadzono badania rynkowe w zakresie zainteresowania nowymi produktami.

– Sądzimy, że część nowej sprzedaży trafi na rynki zagraniczne, głównie Europy Zachodniej. Sprzedajemy tam nasze produkty zarówno do klientów finalnych, jak i pośrednich, czyli agencji reklamowych i domów mediowych – dodaje Krzysztof Fryc, Prezes Zarządu Labo Print S.A.

[galeria=”1″]

 

***

Labo Print to europejski dostawca cyfrowego druku na bardzo szerokiej gamie podłoży, m.in. winylowych siatkach, banerach, folii, materiałach płaskich, np. pleksi, PCV, aluminium i tekturze, oraz różnego rodzaju tkaninach. Drukarnia oferuje również wiele gotowych produktów w zakresie systemów techniki reklamowej, wykonanych wraz z wydrukami odpowiednimi do tych systemów, m.in. flagi plażowe, nośniki ekspozycyjne (roll-up, systemy ram do ekspozycji poliestrów, ścianki itp.). Klienci mają również możliwość zlecania pełnego wachlarza prac wykończeniowych oraz zakupu akcesoriów i produktów dodatkowych do oferowanych materiałów drukowanych.

W 2015 roku Labo Print rozpoczął działalność w segmencie produkcji opakowań i standów reklamowych z tektury oraz podjął kroki w kierunku rozpoczęcia cyfrowego druku etykiet. Labo Print specjalizuje się w druku opartym o technologię inkjet (druk atramentowy). Spółka systematycznie unowocześnia i rozbudowuje posiadany park maszynowy, opierając się wyłącznie na najnowszych urządzeniach, które kupuje często jako pierwszy podmiot w Polsce. Dzięki temu oferuje szeroki zakres najwyższej jakości druku w technologiach druku solwentowego, UV, termosublimacyjnego i ekologicznego lateksowego.

Labo Print dociera do podmiotów zlokalizowanych na terenie całej Polski oraz na kilku rynkach w Europie Zachodniej. Udział eksportu, głównie do krajów UE, przekracza 80%. Wśród klientów przeważają agencje reklamowe, w portfolio znajduje się również kilka większych podmiotów z innych branż.

JK

Almatur wybrał agencję Biuro Podróży Reklamy do współpracy w zakresie kampanii reklamowej promującej jej letnią ofertę. Agencja obsługuje markę Almatur w social mediach i w ubiegłych latach realizowała projekty reklamowe dla Almatur na Facebooku, Instagramie, Ask.fm, m.in. z udziałem Marcina Gortata. 

Tegoroczna akcja opiera się na unikalnym, autorskim pomyśle i będzie realizowana pod hasłem „Zapracuj na swoje wakacje”.

Celem konkursu jest zaangażowanie jak największej grupy dzieci i młodzieży do pożytecznych działań  oraz  pochwalenia się przez nich swoimi talentami i osiągnięciami.  Akcja potrwa do 31 maja bieżącego roku, a skierowana jest do dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia.

Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nakręcenie krótkiego filmu lub zrobienie zdjęcia pokazującego jak uczestnicy pomagają w codziennych czynnościach domowych, zaprezentowanie przed obiektywem kamery lub aparatu swoich zdolności sportowych lub pochwalenie się osiągnięciami w nauce.

Następnym krokiem jest zalogowanie się na stronie mojewakacje.almatur.pl poprzez portal społecznościowy Facebook lub adres email i umieszczenie linka do filmu lub zdjęcia dokumentującego wykonanie zadania. Publikacje dzieci i młodzieży, powinny być opatrzone hashtagami #Almatur oraz #zapracujnawakacje. Moderatorzy ze strony organizatora, będą na bieżąco oceniać i przyznawać punkty, które będzie można potem wymienić na zniżki na obozach Almatur u w sezonie letnim 2016. Każdy z użytkowników wykonując różne zadania może uzbierać nawet do 500 zł zniżki. 

Dodatkowo, szczególne  osiągnięcia mają szansę być docenione specjalną nagrodą Prezesa Almatur w wysokości 60% zniżki na obóz, ufundowaną z okazji 60-lecia istnienia marki. Od momentu zalogowania na stronie konkursowej każdy uczestnik ma 14 dni na zdobywanie zniżek na swój wymarzony obóz.

Almatur w swojej akcji promocyjnej stawia sobie za cel wyciągnąć dzieci sprzed telewizorów, ekranów komputerów, tabletów i skłonić do zaprezentowania swoich talentów, pracowitości, do pochwalenia się osiągnięciami w nauce. Te tematy i wartości korespondują z marką Almatur i usługami, które świadczy.

Agencja przygotuje 4 filmy reklamujące akcję i wyjaśniające ideę, które będzie można znaleźć zarówno na stronie internetowej, kanale Youtube https://www.youtube.com/user/almatur jak i na profilu Facebook  https://www.facebook.com/almatur/.

Tytuł partnera akcji objęło Cinema City, a oprócz tego udało się również pozyskać licznych patronów, wspierających konkurs Almaturu. Patronat nad akcją objęli: dwutygodnik edukacyjny dla młodzieży Cogito, czasopismo Victor Gimnazjalista, edukacyjny serwis internetowy fiszkoteka.pl oraz platforma social learningowa zadane.pl.

Agencja odpowiada za pomysł, kreację, realizację, współpracę z partnerami i patronami oraz za zakup mediów. W działaniach zostaną wykorzystane takie narzędzia jak SEM, display, video marketing, social media marketing, współpraca z blogerami, marketing na terenie sieci kin Cinema City.

Akcja potrwa 2 miesiące lub do wyczerpania puli zniżek, która wynosi 150 000 zł. 

JK

Innowacyjność, nowoczesność, pasja oraz doświadczenie w tworzeniu wyjątkowych wnętrz – tak najtrafniej opisać Cobu Design – firmę, dostarczającą kompleksowe rozwiązania w zakresie wyposażenia przestrzeni.

31 marca br., w dawnej fabryce porcelany w Katowicach, miało miejsce uroczyste otwarcie wyjątkowego loftu, pełnego dobrego wzornictwa oraz kreacji.

Historia miejsca, w którym dzisiaj znajduje się showroom Cobu Design sięga końca XIX wieku, bo to wtedy powstały tam pierwsze zabytkowe budynki, przekształcone w latach 20. minionego stulecia w Fabrykę Porcelany Giesche. Burzliwa historia oraz rozmach inwestycji spowodowały, że fabryka rozkwitała i poszerzała zarówno swój asortyment jak i rynki zbytu – zaczęła pokazywać swoje wyroby między innymi na wystawie światowej w Nowym Jorku.

To wyjątkowe miejsce przekształciło się w Park Przemysłowo-Technologiczny Porcelana Śląska Park i to właśnie przyciągnęło również nowego śmiałka, który nie bał się wejść w trudny proces rewitalizacji i zaadaptował część tych niewiarygodnych pomieszczeń na swój showroom. Mowa o właścicielu katowickiej firmy Cobu Design.

– To właśnie tutaj, na PORCELANOWEJ 23, będą odbywały się cykliczne spotkania poświęcone właśnie projektowaniu wnętrz i wszystkiemu, co piękne – mówi Jakub Poznański, Dyrektor Zarządzający Cobu Design.

Partnerem wydarzenia oraz jego organizatorem była agencja Exclusive Event.

– Ogromna, bo licząca prawie 500 m kw., przestrzeń to wspaniałe połączenie industrialnego wnętrza z nowoczesnością. Organizacja eventów w nowych, nieodkrytych jeszcze miejscach, to najbardziej pożądane przez nas produkcje, stąd też z wielką przyjemnością podjęliśmy się przygotowanie tego, jakże nietuzinkowego projektu – mówi Adriana Piekarska, właścicielka agencji.

Wydarzenie rozpoczęło się od części oficjalnej, prowadzonej przez znanego projektanta i designera – Tomasza Pągowskiego. W trakcie uroczystości rolę gościa honorowego pełnił Prezydent Miasta Katowice – Marcin Krupa. Wspólnie z właścicielem oraz architektami czuwającymi nad projektem aranżacji przestrzeni przecięli symboliczną wstęgę i ogłosili oficjalne otwarcie showroomu Cobu Design.

Czas spędzony w dizajnerskiej przestrzeni umilił występ niezwykle utalentowanej wokalistki znanej z programu The Voice of Poland – Katarzyny Malendy, która wraz z zespołem zaśpiewała dla Gości znane kawałki w zupełnie nowych aranżacjach.

Podczas imprezy nie brakowało też wyśmienitego jedzenia oraz dobrego wina. Dzięki specjalnie wydzielonej strefie cateringowej, przestrzeń biurowa, w której eksponowane były meble projektu Cobu Design, została nienaruszona.

Zorganizowanie tego typu wydarzenia, na które zapraszani są goście z różnych środowisk i połączenie wszystkich elementów tak, aby zainteresować przybyłych i skupić ich uwagę, niewątpliwie jest sporym wyzwaniem – tym bardziej cieszy fakt, iż byliśmy współodpowiedzialni za powodzenie tego projektu – podsumowuje Gosia Mączka, Project Manager firmy Exclusive Event.

Zobacz jak powstawała nowa siedziba Cobu Design:

JK

 

Reklama się zmienia. Dynamiczny rozwój rynku mobile warunkuje pojawianie się coraz to nowych narzędzi komunikacji z otoczeniem. Z drugiej jednak strony, istnieją segmenty, które mimo swojego tradycyjnego charakteru, nie tylko nie znikają z rynku, ale rozwijają się równie mocno, co nowe formy reklamowe. Do tego typu branż należą na pewno tekstylia reklamowe, które stały się m.in. numerem jeden podczas największych targów artykułach promocyjnych – PSI w styczniu 2016 r.

Na przestrzeni lat reklama przybierała różne kształty. – Zmieniały się formy przekazu telewizyjnego, radiowego i prasowego, pojawił się Internet. Jednak na przestrzeni lat niezmiennie towarzyszą nam tekstylia reklamowe. Są one najbliższą klientowi formą reklamy, lubianą szczególnie dzięki koszulkom reklamowym. Dobrym przykładem są białe t-shirty z czerwonym logo „Coca-Cola”, doskonale znane pokoleniu dorastającemu w latach ’80 i ’90 – mówi Daniel Wojtaśkiewicz z firmy Viscar,
podkreślając, że wciąż jeszcze spotykamy na ulicach wysłużone dziś plecaki, promujące wchodzące na rynek u schyłku ubiegłego milenium sieci telefonii cyfrowej. Bez problemu znajdziemy sfatygowane logo „Era Gsm” czy pingwinka „tak-tak”. To najlepszy dowód na to, że te gadżety są potrzebne, i przede wszystkim, lubiane.

Tekstylia mają praktycznie nieograniczone zastosowanie, wykraczające daleko poza samą reklamę. – Największym powodzeniem cieszą się nieustająco torby i plecaki materiałowe z nadrukiem oraz odzież reklamowa. O swoje miejsce w branży coraz silniej upominają się także elementy dekoracji i wyposażenia wnętrz takie jak poduszki, narzuty czy woreczki na drobiazgi. Torby reklamowe, podobnie jak odzież, najczęściej wykorzystuje się w charakterze popularnych sampli podczas różnego rodzaju akcji marketingowych czy eventów – mówi Alicja Sewera-Niesyty, Specjalista ds. Marketingu w firmie AllPrints.

Nie brakuje innych nietuzinkowych form reklamy tekstylnej: logowanych leżaków plażowych, parawanów czy filcowych ścian, jednak niesłabnącą popularnością cieszy się nadal klasyczny t-shirt. – Z uwagi na niski koszt jednostkowy i szybki czas realizacji dużych nakładów, w produkcji koszulek reklamowych niezmiennie króluje sitodruk. Dobra koszulka zadrukowana wysokiej jakości farbami Excalibur może kosztować poniżej 9 zł, co przy niewielkim koszcie, plasuje promowany produkt na „górnej półce”. Przy mniejszych produkcjach oczywistym wyborem jest folia flex. Dzięki aplikacji w 5 sekund, flex Stahls’ Sports Film skróci czas produkcji, a logowane nim koszulki zadowolą gusta nawet najbardziej wymagającego odbiorcy – tłumaczy Daniel Wojtaśkiewicz.

Wraz z rozwojem technologii pojawiają się innowacyjne formy nadruku, które otwierają całkiem nowe możliwości zdobienia tekstyliów. – Jedną z takich metod jest sublimacja wykonywana na materiałach poliestrowych i policotton. Popularnością cieszą się także materiały z nadrukiem 3D, dzięki którym klienci otrzymują nietuzinkowe produkty, o wysokiej trwałośi. W taki sposób można zdobić fartuchy kuchenne, koce i poduszki dziecięce, śliniaczki, bluzy softshellowe, popularne plecako-worki, skrobaczki z rękawicą i wiele innych produktów – wyjaśnia Bogusia Borecka z firmy CTM Group.

[galeria=”1″]

Bardzo popularne jest również drukowanie wielokolorowych grafik reklamowych na flexie trzeciej generacji SuperTEK Opaque® do ploterów solwentowych. – Mocną alternatywą dla tej technologii jest niemniej popularny druk bezpośredni atramentem wodnym (DTG) oraz prężnie rozwijający się rynek papierów i folii termotransferowych do drukarek laserowych. Wybór technologii zależy od rodzaju materiału na którym drukujemy: bawełna, nylon, poliester itp. oraz grafiki. Wiele ułatwi tu pomoc doświadczonego specjalisty – dodaje Daniel Wojtaśkiewicz.

W ostatnim czasie modne stało się łączenie technologii: flex, sito i druk cyfrowy nie muszą dłużej być dla siebie konkurencją. Synergia technologii wprowadza rynek reklamowy w nowy wymiar. – Umiejętnie wykorzystane dodatki z wciąż modnych Glitterów, flexów Fluo czy folie holograficzne w odpowiedni sposób nałożone na wydruk cyfrowy, czynią zwykły t-shirt niebanalnym medium reklamowym doskonałym do kreowania wizerunku nowoczesnych produktów. Kolorowe Fashion Reflective, metalizowane złoto, czy nowość na polskim rynku – Stahls’ Silicone na koszulce, przyciągną niejedno spojrzenie, zmieniając noszącego ją „klienta” w idealne medium reklamowe – wyjaśnia Daniel Wojtaśkiewicz.

Którą metodę wybrać? – Wszystko zależy od tego czego potrzebuje nasz klient. W przypadku detalistów, którzy realizują niewielkie zamówienia trzeba zrezygnować z pomocy sitodruku. Bardzo ważny jest również czas jakim dysponujemy. Sitodruk jest bardziej pracochłonny niż druk cyfrowy czy nadruki wykonane folią, ponieważ wymaga przygotowania matrycy i kalek, dodatkowo każdy kolor jest nakładany oddzielnie na powierzchnię tekstylną – wyjaśnia Alicja Sewera-Niesyty. Dżety i folia sprawdzają się idealnie w przypadku nadrukowywania napisów i prostych grafik, natomiast druk cyfrowy w przypadku wielokolorowych wzorów, zdjęć i grafik zawierających przejścia tonalne. Możliwość wykonania nadruków odblaskowych i neonowych dają obecnie folie termotransferowe.

Jeżeli sprzedajemy w Internecie odzież i tekstylia z nadrukiem najlepszymi opcjami będą właśnie DTG, folie termotransferowe, dżety czy haft. – Wtedy jesteśmy w stanie zaoferować klientowi detalicznemu możliwie krótki czas realizacji. Należy pamiętać, że obecne pokolenie jest spontaniczne i niecierpliwe, jeżeli czas oczekiwania na zamówienie będzie zbyt długi prawdopodobnie kupią droższy i niekoniecznie lepszej jakości gadżet w sklepie stacjonarnym. Potrzeby generacji Y należy zaspokajać z szybkością równą przygotowaniu zupki instant. Alicja Sewera-Niesyty.

Marketingowy potencjał tekstyliów jest nieoceniony. Koszulki z hasztagami, śmiesznymi tekstami czy obrazkami dosłownie „zalewają” internetowe drukarnie. Inspiracja dostarcza oczywiście samo życie i często pomysłowość samych użytkowników. Torby i plecaki z ciekawymi wydrukami to kolejny trend. Do tego działania czysto promocyjne i reklamowe, albo też sezonowe – dedykowane na konkretne eventy. Czy to klient indywidualny czy biznesowy – tekstylia to dobry wybów.
Katarzyna Lipska-Konieczko

Rośnie znaczenie i wpływ na światową gospodarkę generacji osób urodzonych w latach 1980-2000. Ta tendencja jest również widoczna na rynku opakowań. Coraz bardziej świadomi konsumenci z młodego pokolenia stawiają na proekologiczne rozwiązania, niestandardowy design opakowania opowiadającego historię lub jego redukcję do niezbędnego minimum.

W ubiegłym roku firma Stora Enzo opublikowała raport „Przyszłość opakowań — pokolenie milenium”, który przedstawiał sposób kształtowania się oczekiwań konsumentów wobec opakowań i związane z tym możliwości zwiększenia rentowności przez sprzedawców detalicznych i właścicieli marek na podstawie badań w 28 krajach. Wynika z niego, że 59% Millenialsów uważa ekologiczne opakowanie za istotne w całym łańcuchu wartości. Aż 4 na 5 tych młodych konsumentów uznaje opakowanie za istotne podczas podejmowania decyzji zakupowych, a 85% uważa materiał opakowaniowy za element wizerunku marki. Tego samego zdania jest tylko 71% osób z innych pokoleń. Raport pokazuje, że 44% przedstawicieli młodszej generacji jest gotowych zapłacić więcej za produkty w ekologicznych opakowaniach i że ich zdaniem materiały opakowaniowe oparte na włóknach odnawialnych są zdecydowanie najbardziej przyjazne dla środowiska.

– Pokolenie milenium jest wrażliwe na ekologię i oczekuje proekologicznych działań i produktów w całym łańcuchu wartości. Dla nas, producentów opakowań odnawialnych, to jasny i zdecydowany sygnał, na który chcemy odpowiedzieć. Dla detalistów i właścicieli marek to wyzwanie, a zarazem szansa zwiększenia sprzedaży – mówi Tomasz Żebrowski, VP Corrugated Central Europe.

Warto zwrócić uwagę, że głos Millenialsów został również wysłuchany podczas ostatniego szczytu klimatycznego, który odbył się w listopadzie 2015 r. w Paryżu. MSLGROUP, międzynarodowa agencja zajmująca się globalnym PR-em w zaprezentowanym badaniu: „Szansa na zmianę: punkt zwrotny dla zrównoważonego biznesu” ogłosiła, iż nowe pokolenie chce widzieć większą współpracę pomiędzy politykami i międzynarodowymi korporacjami w celu zatrzymania zmian klimatycznych.

Niewątpliwie, Millenialsi są bardziej skłonni do kupowania produktów ekologicznych, niż osoby starsze. Ten trend jest widoczny w światowych statystykach. Wg danych Rabobanku inicjatywę na amerykańskim rynku Consumer Packaged Goods (CPG) przejmują mniejsze, bardziej innowacyjne marki, które stawiają na produkty spersonalizowane i lokalne. Rośnie nieufność i niechęć młodych konsumentów wobec dużych koncernów spożywczych. Jako bardziej autentyczne, kierujące się misją i zasadami fair-trade postrzegane są mniejsze brandy. Certyfikowane produkty spożywcze sprzedają się również coraz lepiej w Polsce. Według dziennika „Rzeczpospolita” w tym roku sprzedaż w tym segmencie może osiągnąć 800 mln zł, a w 2017 przekroczy 1 mld zł.

Eko-minimalizm
Zgodnie z tym trendem coraz więcej marek chce być pozycjonowanych w segmencie nurtu eko, a za tym idzie potrzeba stworzenia odpowiedniego opakowania. Mimo barier kosztowych i niższych nakładów opakowań ciągle niszowych produktów, również na polskim rynku ta tendencja przybiera na sile. – Świadomi konsumenci coraz bardziej doceniają rozwiązania proekologiczne, ale na chwilę obecną zwracają uwagę bardziej na skład i pochodzenie produktu oraz etykę jego wytworzenia, niż produkcję ekologiczną samego opakowania. Ekologiczne opakowania podnoszą cenę produktu, co stanowi jeszcze barierę dla przeciętnego konsumenta oraz produkcji masowej. W grupie świadomych konsumentów przeważa powoli tendencja „no packaging”, czyli redukcji opakowania lub zastąpienia go takim, które można ponownie wykorzystać (np. opakowania szklane), bądź poddać utylizacji, która jest mniej szkodliwa dla środowiska naturalnego – komentuje Angelika Gromotka ze Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej.

Agencja Brandy Design ma na swoim koncie wiele opakowań i rozwiązań graficznych wpisujących się w obszar rynku eko, ważnego dla Millenialsów. Jednym z przykładów jest marka Organic Planet, dla której powstało innowacyjne na polskim rynku opakowanie skupiające się na jego zawartości. – Postąpiliśmy zgodnie z zasadą „show don’t tell”. Jeśli produkty, w tym wypadku certyfikowana, ekologiczna żywność, przede wszystkim sypka, jak: otręby, kasza czy przyprawy są w 100% naturalne, to podkreślmy to, umożliwiając konsumentowi niemal nieograniczony opakowaniem kontakt z nimi. W końcu nie mają nic do ukrycia. Postawiliśmy na transparentność opakowań. Same etykiety każdorazowo zostały przygotowane w pastelowych aplach, z widocznym w górnym rogu symbolem certyfikacji – wyjaśnia Maciej Konopka z Brandy Design. Inną realizacją z bogatego portfolio agencji, który bez wątpienia dotarł do serc i poczucia estetyki Millenialsów jest projekt Cydru Lubelskiego, który został nagrodzony srebrną statuetką Effie Awards 2015. Minimalistyczny charakter opakowania z białą etykietą z trzema jabłkami, prostym logiem na zielonej butelce – to elementy kreacji wyróżniającej produkt na sklepowej półce z niskoprocentowymi alkoholami.

– W badaniach wyszło, że młodzi, obyci, mieszkańcy miast akceptują już taką estetykę, a zarazem chcą być dumni z produktów lokalnych. Polski Cydr Lubelski spełnia oba te warunki – produkt lokalny, ale w estetyce globalnej. Jesteśmy dumni z tego, że to rynkowy sukces, a nam kolejny raz udało się trafnie zanalizować rynek i przekonać klienta, że warto to niewielkie ryzyko podjąć. To zresztą jest owoc kompromisu. Nasze pierwotne propozycje były dużo bardziej radykalne: żadnych złotych nitek, inny papier itd. – wyjaśnia Maciej Konopka.

[galeria=”1″]

Fun z opakowania
Generacja Millenialsów nie tylko interesuje się zdrowym stylem życia, ale lubi przy tym także dobrze się bawić. Opakowanie może stać się elementem tego sposobu myślenia i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom młodych konsumentów. W ten trend wpisuje się kreacja WORKROOM AGENCY dla nowej kategorii chipsów Bubble Chips. Zbożowo-ryżowa niskokaloryczna przekąska zwraca uwagę odbiegającym od sztampy designem opakowań. Każdy smak reprezentowany jest przez postać przebraną za wybrany smak.

Finalne zdjęcia zostały wyselekcjonowane poprzez badania biometryczne. Agencja zbadała korelację pomiędzy osobą, charakterem, dopasowaniem do smaku, a impulsem zakupowym. Taki przewrotny i zabawny przekaz ma zwrócić uwagę na nowy produkt, dla którego targetem są właśnie Millenialsi. Andrzej J. Horoch, CEO i Creative Director w WORKROOM Agency zwraca uwagę na cykl nasilających się trendów na rynku przypominających cykl życia. – Zaczyna się od early adopters, popularyzacji i kończy przesyceniem tematem. Gdy jednak produkt czy usługa stają się naprawdę popularne i docenione, mogą także wypracować pewne standardy. Im są one bardziej rewolucyjne, tym trwalsze zmiany wywołują. Od lat trendy: „0% tłuszczu, mniej kalorii, zero białego cukru…” tworzyły koniunkturę segmentu produktów fitness, co wypracowało kanon oczekiwań i komunikacji. Dlatego wiele produktów otrzymało swoje alternatywy, m.in. dietetyczna Coca-Cola czy przeróżne zdrowe przekąski. Kolejnemu pokoleniu konsumentów przestało to jednak wystarczać i zaczęli się interesować jakością produktów. Zaczęli też uznawać, że warto być ekologicznym. Komunikacja, która odwołuje się do tego typu potrzeb posiada szeroki wachlarz wizualnych narzędzi, umożliwiających przekazanie wyraźnego sygnału do jakiej grupy należy produkt. Są to odpowiednie kolory, fonty, style graficzne, sposoby fotografowania produktów i ekspozycja składników. W przypadku opakowania ważna jest również jego faktura, która wywołuje pożądane wrażenia dotykowe. W przyszłości będą się liczyć firmy, które połączą jakość produktu z jakością procesu jego wytwarzania, na opakowaniu kończąc – wyjaśnia Andrzej Horoch.

Opakowanie opowiada historię
Na inny aspekt generacji Millenialsów, którzy są wyzwaniem dla współczesnych marketerów kładzie nacisk Joanna Rewaj, Strategy & Innovation Expert w agencji Dragon Rouge. Ich oczekiwania wobec działań marketingowych mogą być wyższe, ze względu na wysoki poziom edukacji, również kulturowej i społecznej.

– Oczekują nowości, świeżych pomysłów, zaskakiwania, przełamywania konwencji. Oczekują też rozrywki i przyjemności. Na poziomie projektowania opakowań przekłada się to na konieczność zwiększonej czujności – obserwację nie tylko trendów w designie, ale również w kulturze popularnej. Obdarzają uwagą marki, które pokazują, że są na bieżąco i potrafią nawiązać kontakt. Nie monolog, a dialog jest konwencją współczesnego marketingu. Steve Jobs słusznie zauważył, że „Opakowanie może być teatrem, może opowiadać historię”. I Millenialsi, obyci w mediach społecznych, zanurzeni po uszy w globalnym dyskursie, oczekują świeżości, rozrywki i przyjaznego tonu również w sklepie. Piwo, napój chłodzący, samochód czy szampon – wszystko może opowiedzieć fascynującą historię, dostarczyć nowych bodźców i wywołać ekscytującą emocję. Ale też posłużyć jako sposób na wyróżnienie się w anonimowym tłumie konsumenckim – pokazanie kim jestem i w co wierzę. Stąd rosnącą popularność limitowanych edycji – sprawdzony już przez wiele marek sposób na utrzymanie świeżości i popularności marki. Ale też tutaj można szukać źródeł sukcesu marek, które inwestują w opakowania przyjazne środowisku albo marek, które traktują opakowania jako miejsce to snucia historii o życiu, opowieści, mitów, czy zwykłych anegdot – mówi Joanna Rewaj.

Czy rynek opakowań jest przygotowany na nowe pokolenie wymagających konsumentów? Ta grupa na pewno doceni dawkę szczerości, mocny przekaz czy wyraziste rozwiązania graficzne. Z drugiej strony, nie zapomni fałszu i braku wiarygodności.
Marki i spece od marketingu dysponują odpowiednimi narzędziami, za pomocą których mogą dotrzeć do Millenialsów oczekujących interesującego, niebanalnego i spójnego z produktem opakowania, najlepiej przyjaznego środowisku.
Jaga Kolawa

 

Ksawery Nałęcz-Jawecki awansował na stanowisko Event Managera w domu produkcyjnym Makata Creative Group.

Do jego głównych zadań należeć będzie kompleksowa obsługa klientów działu eventowego firmy, jak również wparcie zespołu w procesach przetargowych. Związany z Makatą od 2014 roku. Dotychczas pracował m.in. dla takich klientów jak DaWanda, L’Oreal, Balmain Property Management, Ambasada Izraela w Warszawie, BZ WBK czy Mitsubishi.

Wcześniej Ksawery Nałęcz-Jawecki związany był z branżą kulturalną pracując m.in. dla Centrum Sztuki Współczesnej i Muzeum Historii Żydów Polskich oraz koordynując takie inicjatywy jak Zielony Jazdów, Festiwal Rozdroże oraz Festiwal Ciało/Umysł.

***

Dom produkcyjny MAKATA istnieje od 2002 roku. Firma zajmuje się kompleksową produkcją wszelkiego rodzaju eventów i wydarzeń oraz produkcją profesjonalnych sesji zdjęciowych i spotów reklamowych. 

JK

„Zapytaj adwokata” – pod takim hasłem ruszyła ogólnopolska kampania edukacyjna przygotowana przez Albedo Marketing na zlecenie Naczelnej Rady Adwokackiej.

Jedynie 8% Polaków korzysta z porady adwokata przed podjęciem ważnej finansowo decyzji. Zgodnie z powiedzeniem  – lepiej zapobiegać niż leczyć – agencja opracowała kampanię edukacyjną, w której pokazuje, że adwokat to nie tylko obrońca w sądzie, ale również doradca, który przeciwdziała potencjalnym problemom i wyjaśnia zawiły język umów.

W całym kraju pojawiły się billboardy oraz citylighty, a w sądach i kancelariach udostępnione zostaną ulotki i plakaty. Działania obejmują również prasę, radio oraz Internet.

Kampanii towarzyszy strona internetowa: www.zapytajadwokata.pl z podstawowymi informacjami prawnymi i wyszukiwarką adwokatów.

JK

Marka Kotlin, poszerzając swoje bogate już portfolio, wprowadziła na rynek unikalną nowość. Jest to wysokiej jakości, pyszny ketchup bez octu i konserwantów oraz bez substancji wzmacniających smak.

Jak informuje producent Grupa Maspex, ketchup jest naszą pasją. Kochamy go jeść, kochamy go robić. Dlatego postawiliśmy sobie za cel stworzenie wysokiej jakości ketchupu. Bez octu i konserwantów, za to z pysznych pomidorów.  

Nowy ketchup Kotlin zamknięty został w atrakcyjnym opakowaniu premium – butelce szklanej 280g z transparentną etykietą oraz zawieszką. Propozycja marki to odświeżenie jej oferty oraz całego segmentu opakowań szklanych, będących synonimem wysokiej jakości w kategorii ketchupów. Nowość jest dostępna w atrakcyjnej cenie, w dwóch najpopularniejszych wariantach smakowych: łagodnym i pikantnym.

JK

 

Agencja endorfina events odpowiadała za przygotowanie stoiska oraz logistykę form obecności marki Samsung podczas IX Konferencji Sprzedażowej Play, która odbyła się w centrum konferencyjnym Double Tree by Hilton w Warszawie. Strefa Samsung Electronics Polska nawiązywała wystrojem do tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio.

Konferencja Play to wydarzenie branży telekomunikacyjnej, przyciągające co roku ponad tysiąc osób. W ramach spotkania odbywają się premiery najnowszych produktów z branży. Samsung, platynowy sponsor wydarzenia oraz Globalny Partner Igrzysk Olimpijskich w Rio stworzył, przy wsparciu endorfina events, przestrzeń z atrakcjami gotową na przyjęcie ponad 1200 gości. Uroczyste otwarcie Strefy uświetnili tancerze samby, prezentujący flagowe produkty firmy, zapłonął również symboliczny znicz olimpijski.
Jedną z głównych atrakcji w strefie były wzbogacone o pokazy multimedialne prezentacje sceniczne. Skecz o kobietach i technologii ze stand up‘erem Wojtkiem Tremiszewskim w roli prowadzącego, miał na celu uhonorować trwający Dzień Kobiet. W skeczu gościnnie i wirtualnie wystąpiły Sonia Bohosiewicz i Ewa Błachnio.

Aranżacja stanowiska nawiązywała do architektury i estetyki stadionu sportowego. W obrębie multimedialnego boiska uczestnicy mieli okazję zapoznać się z udostępnionymi produktami marki Samsung. Ekspozycja wzbogacona była o wyświetlaną na towarzyszącym produktowi ekranie prezentację funkcji urządzenia m.in. tworzących wirtualną rzeczywistość okularów Gear VR2. Podczas imprezy obyła się również polska prapremiera najnowszego Samsunga Glaxy S7.

Również w obrębie strefy przygotowano dla uczestników konferencji możliwość samodzielnego testowania najnowszych produktów Samsunga, poprzez gry i zabawy związane z nadchodzącymi Igrzyskami Olimpijskimi. Specjalnie na potrzeby konferencji stworzona została aplikacja, umożliwiająca uczestnikom rywalizację sportową. Sparowane Galaxy S7 spełniały funkcję joysticków. Wyniki klasyfikacji wyświetlane były na ekranie zawieszonym w strefie, oraz aktualizowane w czasie rzeczywistym online.

W strefie obecny był artysta grafik, który na tablecie rysował komiksy z gośćmi w rolach głównych oraz DJ miksujący brazylijskie rytmy przy pomocy sparowanych telefonu i smartwatcha. Na zaaranżowanej bieżni uczestnicy mieli możliwość wzięcia udziału w Quizie Sportowym, zawierającym także zagadki dotyczące prezentowanych produktów.

endorfina events odpowiadała również za kreację ulokowanej poza strefą Cafe Rio by Samsung kawiarni, utrzymanej w brazylijskim stylu.

[galeria=”1″] 

Źródło: MeetingPlanner.pl

JK

O tegorocznej edycji konkursu, sytuacji w branży call/contact center i tajnikach bycia dobrym telemarketerem opowiada Michal Karzel – Dyrektor Zarządzający firmy SUASOR Consulting, Przewodniczący Jury konkursu Telemarketer Roku 2016. 

Właśnie ruszyła kolejna edycja Telemarketera Roku, która to już Pana edycja jako Przewodniczącego Jury? Czy wcześniej brał Pan udział w pracach Jury?

Michał Karzel: Tak. W zeszłym roku uczestniczyłem już w pracach Jury jako przewodniczący tego zacnego grona. Choć nie było to moje pierwsze z nim zetknięcie. Wcześniej miałem przyjemność gościć finały konkursu w call center którym zarządzałem.

Jak trafił Pan do call/contact center? Jak wyglądała Pańska zawodowa droga w branży? Czy miał Pan okazję pracować jako telemarketer?

Nie mogę pochwalić się bardzo typową w naszej branży ścieżką kariery – od konsultanta do zarządzającego dużymi strukturami Contact Center. W zasadzie moja droga to jej antyteza. Zacząłem od wysokiego C, jako szef jednego z największych, na owe czasy, outsourcingowych contact center (ponad 1300 osób), a dopiero teraz, po latach doszedłem do funkcji konsultanta… W moim pierwszym contact center trafiłem na genialnych ludzi, którzy nauczyli mnie kochać tę robotę i pozwolili zrozumieć, jak działa rynek. Do dziś mam z nimi kontakt i zachowuję wdzięczność za nauki, których mi udzielili. Potem były inne firmy, wyzwania, wewnętrzne centra telefoniczne i projekty na pograniczu zarządzania kryzysowego.

Ostatnimi czasy prawie całe moje serce pochłonął projekt zarządzania rozproszonym call center, które zatrudnia osoby niepełnosprawne, pracujące w domu w modelu telepracy. Praca z nimi różni się od wszystkiego, co do tej pory robiłem i jest to zdecydowanie zmiana na lepsze.

Jak będą przebiegać prace Jury konkursu?

Nadesłane rozmowy zostaną wstępnie odsłuchane i zweryfikowane pod względem zgodności z regulaminem. Następnie osiemnastu jurorów będzie przesłuchiwało i oceniało dwukrotnie wszystkie nadesłane rozmowy, pogrupowane w sześć kategorii konkursowych. Na podstawie tych ocen wyłonimy finalistów – po pięć osób z każdej kategorii (o ile oczywiście spełnią minimalne wymogi). Ostatnim etapem konkursowym będą „przesłuchania” uczestników konkursu przez Jury – symulowana rozmowa telefoniczna oraz autoprezentacja kandydatów na Telemarketera Roku 2016. Potem już tylko wyłonienie zwycięzcy i wielka gala…

W jaki sposób oceniacie Państwo uczestników konkursu?

Szczegółowo temat ten omówimy dopiero na początku kwietnia na posiedzeniu Jury. Dokonamy tam kalibracji, potwierdzimy wartości, którymi będziemy kierować się oceniając uczestników i prowadzone przez nich rozmowy. Aby zachować przejrzystość ocen, już w zeszłym roku wprowadziliśmy zasadę, że każdego uczestnika konkursu oceniać ma jak najwięcej jurorów – optymalnie sześciu. Dzięki czemu każdy telemarketer oceniany jest przez pryzmat wielu różnych doświadczeń.

Jak konkretne narzędzia do oceny rozmów pomagają w Waszej pracy?

Będziemy pracowali na specjalnej platformie do zarządzania jakością. Bardzo usprawnia to prace Jury, a mnie, jako osobie odpowiadającej za sprawne przeprowadzenie tego procesu, umożliwia łatwy nadzór nad przebiegiem prac. Rozmowy oceniane będą na bazie kart ocen, na podstawie przyjętych w regulaminie kryteriów. Na zakończenie prac Jury, każdy z jurorów będzie mógł (ale nie musiał) przyznać jednej odsłuchanej przez siebie rozmowie dodatkowe punkty, co może zaważyć na ostatecznym wyniku.

Jak zostać Przewodniczącym Jury Telemarketera Roku?

Nie wiem… to pytanie do ludzi z SMB i Rady Programowej. Chyba nie ma zbyt wielu chętnych, skoro zaproponowali mi to drugi rok z rzędu… A tak na poważnie, to chyba trzeba kochać to, co się robi, pracować z pasją która wciąga innych… i mieć poczucie misji.

Wiemy, że wizerunek telemarketera nie jest postrzegany jako idealny? Co można zrobić, aby ten wizerunek poprawić?

To bardzo szerokie pytanie. Co mogą zrobić telemarketerzy? Dbać o to, aby codziennie być lepszym, nie gubić w swojej codzienności klienta-rozmówcy, zadbać nie tylko o siebie, ale i o innych, którzy dzielą z nami ten los… Może to brzmi nieco patetycznie, ale sądzę, że to jedyna droga – pozytywistyczna praca u podstaw.

A co mogą decydenci? Zmieniać swoje organizacje! Żadne akcje i kampanie nie pomogą naszej branży, dopóki nie zmienimy naszego własnego sposobu jej postrzegania, dopóki telemarketerzy nie poczują się szanowani nie będą umieli szanować swoich klientów, dopóki będą zarządzani wyłącznie przez wskaźniki, cele i systemy motywacyjne – rozmówcy będą przez nich sprowadzani do złotówek lub liczb w raportach, a klienci wyczują takie traktowanie w rozmowach… Tak też widzę ten konkurs, jako promowanie właściwych modeli pracy z klientami. Pokazywanie, że można pracować skutecznie, efektywnie, z dużym komfortem własnym, nie tracąc przy tym z widoku dobrze rozumianego interesu klienta.

W jakiej kondycji jest dzisiaj branża call/contact center? Jak wyglądamy na tle światowych branż?

Nie chcę wylewać krokodylich łez nad naszą branżą. Jest w takiej kondycji, do jakiej ją doprowadziliśmy… cytując stare porzekadło – „jest dobrze, ale nie beznadziejnie”. Mamy bardzo dużo do zrobienia, od integracji środowiska, przez  poprawę standardów etycznych, aż po zmianę spojrzenia na outsourcing. W porównaniu do innych, bardziej rozwiniętych rynków – jesteśmy wciąż bardzo rozdrobnieni, dyskutujący znacznie częściej o cięciu kosztów i cen, niż o jakości pracy, czy doświadczeniach klientów. Wciąż jeszcze, w moim przekonaniu, aspirujemy do bycia dojrzałym rynkiem.

Tegoroczna edycja Telemarketera Roku odbywa się pod hasłem „Telemarketer 3.0 – nowa, lepsza wersja najtrudniejszego zawodu świata”. Co dla Pana znaczy to hasło?

To afirmacja, życzenie aby nasza branża odrodziła się przez telemarketerów myślących po nowemu, otwartych na klienta, rozmawiających „po ludzku”…

Czy ma Pan zestaw porad dla uczestników tegorocznej edycji Telemarketera Roku, jak wygrać ten konkurs?

Chyba trudno byłoby to spisać na kamiennych tablicach, ale spróbuję… Drodzy Uczestnicy, w przekazanych rozmowach, pokażcie nam – Jury, swój szacunek do drugiego człowieka, kunszt prowadzenia rozmowy – co nie oznacza, że rozmowa ma być miła, gładka i przyjemna, ale ma nieść wartości obu stronom, pokażcie swoją miłość i pasję do tego co robicie. Pokażcie  pokorę, ale i prawdziwą dumę z tego kim jesteście. Zwróćcie uwagę, aby nie wysyłać na konkurs rozmów w których nie da się dostrzec kunszt Waszej pracy. W zeszłym roku dużo było przesłanych nagrań, które jedynie dokumentowały zawarcie transakcji – klient chciał kupić, a rola telemarketera sprowadzała się w zasadzie do przyjęcia zlecenia – trudno na podstawie takiej rozmowy wyłonić Telemarketera Roku.

Rozmawiała Edyta Bach, Publicity

***

Michał Karzel – Przewodniczący Jury, Dyrektor Zarządzający SUASOR Consulting, menadżer, konsultant, coach. Doświadczenie menadżerskie i branżowe budował jako m.in.: szef telefonicznego kanału sprzedaży w Microsoft Polska; szef regionalnego oddziału Arvato services; dyrektor zarządzający Contact Center TPI; członek zarządu i dyrektor operacyjny Call Center Poland. Wdraża i promuje model zarządzania zewnętrznego. Zarządza zespołami rozproszonych CC (telepraca). Ma duże kompetencje w zarządzaniu zespołami oraz biznesami CC, prowadzeniu projektów inwestycyjnych (technologicznych) i budowaniu strategii rozwoju organizacji CC. Specjalizuje się w: podnoszenie efektywności i jakości zespołów, zarządzaniu zespołami rozproszonymi, pomiarach
i budowaniu strategii raportowania biznesowego i operacyjnego, standaryzacji procesów w call center, uruchamianiu nowych jednostek CC.

Ogólnopolski konkurs na najlepszego Telemarketera Roku jest inicjatywą Polskiego Stowarzyszeniu Marketingu SMB. To jedyne tego typu wydarzenie branży call i contact center. Celem konkursu jest promocja zawodu konsultanta telefonicznego i zwiększenie prestiżu tej trudnej i niedocenianej pracy.

Zgłoszenia przyjmowane są do 8 kwietnia br. na stronie https://telemarketerroku.pl/ w zakładce WEŹ UDZIAŁ.

Partnerami konkursu Telemarketer Roku 2016 są:  Efektum, Forum Call Center, Inspired Events – agencja eventowa, kancelaria prawna Wierzbowski Eversheds, PRESS SERVICE Monitoring Mediów oraz Publicity – agencja PR.

OOH magazine jest partnerem medialnym wydarzenia.