Logo


Jakie są zasady rozliczania podatku VAT przez organizatorów eventów? W artykule dla OOH magazine – wyjaśniają Maciej Dudziński i Jakub Kluczykow, eksperci z kancelarii Pałucki Trusiński Prawo i Podatki.

W świetle obowiązujących przepisów w odniesieniu do usług organizacji eventów świadczonych odpłatnie na rzecz podmiotów trzecich uznać należy, że niniejsze czynności według przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (VAT) uznawane są za świadczenie usług i podlegają opodatkowaniu, w zależności od przedmiotu konkretnej usługi.

Moment powstania obowiązku podatkowego

Ogólna zasada wskazująca na moment powstania obowiązku podatkowego została określona w art. 19a ust. 1 ustawy o VAT, który stanowi, że obowiązek podatkowy powstaje z chwilą dokonania dostawy towarów lub wykonania usługi, (o ile przed tym zdarzeniem podatnik nie otrzymał przedpłaty).

Jeżeli natomiast przed dokonaniem dostawy towaru lub wykonaniem usługi otrzymano całość lub część zapłaty, w szczególności: przedpłatę, zaliczkę, zadatek, ratę, obowiązek podatkowy w VAT powstaje z chwilą jej otrzymania w odniesieniu do otrzymanej kwoty, zgodnie z treścią art.19a ust. 8 ustawy o VAT.

W tym miejscu warto podkreślić, iż wbrew  obecnie obowiązujących przepisów, wielu przedsiębiorców moment powstania obowiązku podatkowego wiąże z datą wystawienia faktury, co może wiązać się z przykrymi konsekwencjami.

Rozliczenie VAT przez organizatora eventów

W myśl art. 29a ustawy o VAT podstawą opodatkowania jest wszystko, co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów lub usługodawca otrzymał lub ma otrzymać z tytułu sprzedaży od nabywcy, usługobiorcy lub osoby trzeciej, włącznie z otrzymanymi dotacjami, subwencjami i innymi dopłatami o podobnym charakterze mającymi bezpośredni wpływ na cenę towarów dostarczanych lub usług świadczonych przez podatnika.

Powyżej wskazany przepis określa zasadę ogólną odnoszącą się do podstawy opodatkowania. Zapłata obejmuje całość świadczenia należnego od nabywcy, w kwocie na którą strony się umówiły. Tym samym, nie jest istotna kwota faktycznie otrzymanego przez organizatora imprezy wynagrodzenia za wykonane usługi, lecz kwota wynikająca z ustaleń stron o jego wysokości.

Prawo do odliczenia podatku

Co do zasady, podatnikowi podatku od towarów i usług przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego. Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT w zakresie w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego, o kwotę podatku naliczonego.
Prawo do odliczenia podatku naliczonego powstaje w rozliczeniu za okres, w którym w odniesieniu do nabytych lub importowanych przez podatnika towarów i usług powstał obowiązek podatkowy.

Prawo do odliczenia podatku naliczonego powstaje jednak nie wcześniej niż w rozliczeniu za okres, w którym podatnik otrzymał fakturę.

Mając na uwadze powyższe, organizator eventu, rozliczający się na zasadach ogólnych, będzie uprawniony do odliczenia podatku naliczonego w sytuacji, gdy zostaną spełnione łącznie dwa warunki:

1. po stronie sprzedawcy wystąpił obowiązek podatkowy,

2. organizator eventu (podatnik) otrzymał fakturę.

Wskazana zasada wyłącza jednakże możliwość dokonywania odliczeń podatku naliczonego związanego z towarami i usługami, które nie są w ogóle wykorzystywane do czynności opodatkowanych, czyli w przypadku świadczenia usług zwolnionych od podatku oraz niepodlegających temu podatkowi.

VAT marża

W stosunku do niektórych (wskazanych w ustawie) rodzajów działalności gospodarczej obowiązują szczególne zasady opodatkowania, i tak np. podstawą opodatkowania przy wykonywaniu usług turystyki jest kwota marży pomniejszona o kwotę należnego podatku.

Innymi słowy, podstawą opodatkowania sprzedaży udokumentowanej fakturą jest nie cała wartość transakcji, ale jedynie marża naliczana przez sprzedawcę. Wobec tego, sprzedawca odprowadza tylko podatek od marży jaką naliczył i jednocześnie nie ma prawa do odliczenia podatku VAT naliczonego z faktur dokumentujących zakup odsprzedawanych towarów.

Przez marżę, rozumie się w tym przypadku różnicę między kwotą, którą ma zapłacić nabywca usługi, a faktycznymi kosztami poniesionymi przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług od innych podatników dla bezpośredniej korzyści turysty; przez usługi dla bezpośredniej korzyści turysty rozumie się natomiast usługi stanowiące składnik świadczonej usługi turystyki, a w szczególności transport, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie (art. 119 ust. 2 ustawy o VAT).

Szczególne zasady opodatkowania usług turystyki stosuje się, gdy podatnik działa na rzecz nabywcy usługi we własnym imieniu i na własny rachunek oraz w przypadku, gdy podatnik przy świadczeniu usług nabywa towary i usługi od innych podatników dla bezpośredniej korzyści turysty.

Na mocy obowiązujących przepisów, faktura VAT-marża jest zatem typową fakturą wystawianą przez organizatora turystyki za zakupione usługi turystyczne.

Czy usługi polegające na organizacji różnego rodzaju eventów mogą być zakwalifikowane jako usługi turystyczne podlegające opodatkowaniu na zasadach szczególnych, według procedury VAT marża?

W odniesieniu do organizowanych imprez, dla oceny, czy uprawnione przez organizatora jest skorzystanie z rozliczenia na zasadzie VAT marża, kluczowe jest ustalenie, czy występują przesłanki warunkujące zastosowanie tej zasady, tj. czy przy organizacji konkretnego eventu zapewniony został cały pakiet świadczeń, który pozwoliłby zakwalifikować te czynności jako usługę turystyki.

Przepisy ustawy o VAT nie definiują pojęcia usług turystyki. Zgodnie z wykładnią prezentowaną przez sądy administracyjne oraz organy administracji podatkowej za usługi turystyki podlegające opodatkowaniu VAT marżą uznaje się m.in. organizowanie wycieczek z kompleksowych programem imprez (w tym również firmowe wyjazdy integracyjne oraz zawody sportowe), usługi hotelowe, a także organizowane za granicą kursy szkoleniowe.

Usługi polegające na organizowaniu konferencji nie są natomiast usługami turystyki (tak m.in. WSA w wyroku z dnia 5 maja 2011 r., sygn. akt I SA/Bk 126/11). Również pośrednictwo jest wyłączone z zakresu zasad określonych w art. 119 ust. 1 i podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych.

Organizator musi zatem każdorazowo stwierdzić, czy organizowany przez niego event obejmuje swym zakresem różne usługi składowe nabywane od innych podatników, świadczone dla bezpośredniej korzyści uczestników (turystów), bez których określona impreza turystyczna nie mogłaby się odbyć. W przypadku, odpowiedzi negatywnej, nie znajdą zastosowania przepisy art. 119 ust. 1 ustawy o VAT, umożliwiające rozliczenie świadczonych usług w ramach procedury marży.

Organizatorowi eventu przysługiwać natomiast w takiej sytuacji będzie prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego w zakresie, o którym mowa w art. 86 ust. 1 ustawy o VAT.

Podsumowując wskazać należy, iż prowadząc działalność gospodarczą, której przedmiotem jest organizacja eventów, w tym imprez integracyjnych, szkoleniowych, okolicznościowych, wyjazdów firmowych, bądź innych wydarzeń np. o charakterze promocyjnym, najistotniejsze dla celów prawidłowego rozliczenia podatku od towarów i usług jest właściwe określenie momentu powstania obowiązku podatkowego oraz stawki podatku, a także ustalenie, czy świadczone usługi mogą być zakwalifikowane jako usługi turystyczne, w tym czy wystąpiły przesłanki warunkujące zastosowanie szczególnej zasady opodatkowania określone w art. 119 ust. 3 ustawy o VAT.

Maciej Dudziński – prawnik, specjalista ds. marketingu i Jakub Kluczykow – adwokat w Pałucki Trusiński Prawo i Podatki

www.bizneswpodatkach.pl

JK

Ruszyła kampania „Od ziarenka do kaszki”, w której marka pokazuje, że kaszki BoboVita, przygotowane zgodnie z rekomendowanym sposobem przyrządzania, to pełnowartościowy posiłek – idealna kompozycja zbóż i mleka modyfikowanego – w wielu pysznych smakach.

Kampania edukacyjna ma na celu pokazanie, jak BoboVita dba o swoje kaszki – już od ziarenka. Marka opowiada o całym procesie produkcji – zaangażowaniu wieloletnich dostawców, normach, jakie muszą spełniać zboża uprawiane z myślą o najmłodszych oraz kontrolach surowców na każdym etapie. A to wszystko po to, aby mama miała pewność, że podaje dziecku odpowiedni produkt.

W ramach kampanii na stronie www powstała sekcja z ciekawostkami dotyczącymi zbóż BoboVita – m.in. miejsca ich pochodzenia i uprawy. Dzięki tym informacjom będzie można poznać całą drogę od ziarenka do pysznej kaszki.

Na stronie można również obejrzeć spot, w którym specjalnie dla BoboVita zaśpiewała Aga Damrych, mama i wokalistka, która sama napisała tekst. Muzykę do reklamy skomponowała Aga Damrych i Łukasz Damrych.

Działania mają charakter ogólnopolski. Są prowadzone w prasie i Internecie.

Kreację przygotowała agencja VML, media tradycyjne zakupił dom mediowy MediaCom, w social mediach – VML, pozostałe media online – K2 Media. Działania na stronie www prowadzi SYZYGY, a szerokie działania PR – Alert Media Communications.

Spot reklamowy

[youtube=”2IombUIklL8″]

MW

Największe projekty powstają dzięki kreatywności i wyobraźni, a pierwsze pomysły i ich szkice powstają zazwyczaj na papierze. Szwajcarski psychiatra Hermann Rorschach badał ukryte możliwości ludzkiego mózgu, kiedy w latach dwudziestych ubiegłego wieku opracował swój słynny test plam atramentowych. Zainspirował on firmę Arctic Paper przy tworzeniu najnowszej ogólnoeuropejskiej kampanii papierów Munken Design. 

Test Rorschacha jest jednym z najbardziej mitycznych i kontrowersyjnych testów osobowościowych. Badana osoba ma za zadanie zinterpretować serię tablic z symetrycznymi plamami atramentowymi. Na podstawie odpowiedzi tworzony jest jej profil psychologiczny. Poza swoją czysto psychologiczną funkcją, abstrakcyjne obrazy testu są fascynującymi elementami graficznymi.

Założeniem najnowszej kampanii Munkena było stworzenie współczesnych interpretacji oryginalnych i zagadkowych plam Rorschacha, które pozwolą odbiorcy na zgłębienie swojej osobowości.

 [galeria=”1″]

Powstał wzornik z grafikami wydrukowanymi na papierach o różnym odcieniu i wykończeniu powierzchni. Mogą one inspirować do odczytania plam na swój sposób, jak również do wyboru optymalnego papieru przy własnych projektach. Karty mają pokazać jak dobór papieru wpływa na ostateczną formę i charakter wydrukowanych prac.

[youtube=”1PTu_PLuLaU”]

 

Kampania wykorzystuje pełen wachlarz kanałów komunikacyjnych: druk, Internet i media społecznościowe. Na stronie internetowej można zamówić wzornik lub plakat z jedną z grafik wydrukowany na dowolnie wybranym papierze z rodziny Munken Design.

www.arcticpaper.com

JK

 

Najlepsze pomysły przychodzą nam do głowy w codziennych sytuacjach – w domu, w pracy, na przystanku czy w sklepie. Potem przez wiele tygodni kiełkują, rozwijają się i modyfikują… A gdyby zapisywać złote myśli w innowacyjnym notesie z przyszłości, w którym zapiski ewoluowałyby razem z naszymi pomysłami? Rozwiązaniem jest InfiniteBook – stworzony z cienkich białych tablic w formie zeszytu, który każdego dnia pozwala bezgranicznie rozwijać się kreatywności.

InfiniteBook Ci wszystko wybaczy

InfiniteBook jest notatnikiem o suchościeralnych niczym białe tablice stronach. Dzięki temu w oka mgnieniu możemy wymazać to, co wcześniej zostało błędnie zapisane – wystarczy delikatnie potrzeć chusteczką, ściereczką, bądź gumką. Nie musimy martwić się skreśleniami, zmazywaniem lub tym, że notatki będą wyglądać nieestetycznie. Do pisania służy cienkopis, przypominający ten, który wykorzystujemy przy pisaniu po białej tablicy. Dostępny jest on w zestawie z notesem. Tusz nie brudzi dłoni oraz się nie rozmazuje, a marker płynnie ślizga się po tablicowej kartce, więc notowanie nim to czysta przyjemność.

Często nosimy przy sobie kilka notatników, w których skończyło się miejsce, a zapisanych jest w nich zaledwie kilka ważnych informacji. W InfiniteBook możemy poprawiać i wymazywać niepotrzebne notatki, tym samym zyskując miejsce na nowe. Dlatego też InfiniteBook nigdy się nie kończy i zawsze znajdzie się w nim kawałek tablicowej kartki na nasze idee.

W trakcie pisania zwykłym długopisem zbyt dużo uwagi skupiamy na tym, by nasze pismo było czytelne, a tekst nie wymagał korekty. W InfiniteBook możemy nanosić poprawki w każdym momencie, jeżeli tylko nasza koncepcja ulegnie zmianie. Dzięki temu koncentrujemy się jedynie na pomyśle, a nie jego zapisie. 

MW

29 marca 2017 r. w Warszawie, podczas uroczystej Gali towarzyszącej Poland & CEE Retail Summit 2017, zostały rozdane nagrody „Retailer of the Year 2016. Wybrany przez Dostawców”, nagradzające najlepsze sieci handlowe w najważniejszych formatach. Jest to jedyne na rynku wyróżnienie przyznawane sieciom handlowym przez dostawców – producentów FMCG i dóbr trwałych.

W tym roku, aby lepiej odzwierciedlić charakterystykę rynku – wraz z partnerem merytorycznym odpowiadającym za metodologię i badanie Plebiscytu – firmą Nielsen, organizator przygotował pięć kategorii, w których odbywało się głosowanie: sieci multiformatowe, supermarkety, dyskonty, sklepy małego formatu oraz hurtownicy i dystrybutorzy. Wśród kryteriów ocenianych w ramach plebiscytu znajdują się m.in.: wizerunek i działania promocyjne sieci, współpraca przy rozwoju biznesu, współpraca z zespołem sieci, warunki handlowe, współpraca w łańcuchu dostaw.

Podczas Gali prowadzonej przez Caspra Haringa – Członka Zarządu Blue Business Media (organizator Plebiscytu), Szymona Mordasiewicza – Managing Directora firmy Nielsen (partnera merytorycznego Plebiscytu) oraz Bartłomieja Górznego – Head of Business Poland-Ukraine-Baltics z firmy TCC (partnera Gali), nagrodzone zostały następujące sieci handlowe:

–          „Retailer of the Year 2016” w kategorii Sieci Multiformatowe: Carrefour Polska

Nagrodę odebrał Robert Noceń – Sekretarz Generalny Carrefour Polska

–          „Retailer of the Year 2016” w kategorii Supermarkety: Intermarché
Nagrodę odebrała Luiza Zaklika – Dyrektor ds. Zakupów Intermarche

–          „Retailer of the Year 2016” w kategorii Dyskonty: Biedronka
Nagrodę odebrała Katarzyna Scheer – Dyrektor ds. Komunikacji Korporacyjnej Jeronimo Martins Polska

–          „Retailer of the Year 2016” w kategorii Sklepy Małego Formatu: Żabka
Nagrodę odebrała Anna Grabowska – Członek Zarządu ds. Komercyjnych Żabka Polska

–          „Retailer of the Year 2016” w kategorii Hurtownicy i Dystrybutorzy: Selgros Cash&Carry
Nagrodę odebrał Mirosław Pietrusiński – Dyrektor hali Selgros w Warszawie Białołęce

–          Nagroda Główna „Retailer of the Year 2016” – Sieć Handlowa Roku: Biedronka

Nagrodę odebrała: Katarzyna Scheer – Dyrektor ds. Komunikacji Korporacyjnej Jeronimo Martins Polska

Galę zakończył bankiet, w którym udział wzięli Uczestnicy Poland & CEE Retail Summit 2017. Kolejna edycja plebiscytu Retailer of the Year. Wybrany przez Dostawców odbędzie się w styczniu 2018 roku.

OOH magazine był partnerem wydarzenia.

KL

W nadchodzącym sezonie najlepsze piwo w naszej historii – Tyskie oraz czołowy producent przypraw – KAMIS po raz pierwszy połączą swoje siły. Od początku kwietnia konsumenci będą mogli wziąć udział we wspólnej loterii obu marek i wygrać grille Barbecook. Akcję wspierają dedykowane opakowania oraz działania w TV, Internecie, OOH i POS.

Każdy, kto od 1 kwietnia kupi cztery piwa Tyskie oraz dowolny produkt KAMIS, a następnie między 18 kwietnia a 18 czerwca br. zarejestruje paragon na stronach tyskie.pl lub kamis.pl, będzie miał szansę wygrać wysokiej klasy grill Barbecook. To pierwsza wspólna akcja marek Tyskie i KAMIS.

– Robiąc zakupy na grilla, zwykle stawiamy na marki, które znamy i cenimy. Dlatego współpraca marek Tyskie i KAMIS jest zupełnie naturalna – przecież każda z nich jest nieodzownym towarzyszem grillujących Polaków – mówi Ewelina Masiarz z Kompanii Piwowarskiej. – Dlaczego warto wziąć udział w loterii? Bo mechanizm jest niezwykle prosty, a nagroda na pewno się przyda i będzie świetnie wyglądać podczas przyjęć w ogrodzie.

Tyskie znakomicie sprawdza się w każdej grillowej sytuacji, dlatego znajduje się w koszyku ponad 1/5 organizatorów spotkań przy ruszcie. Najchętniej wybierane z tej okazji są również przyprawy KAMIS – sięga po nie 52% – i musztardy KAMIS – sięga po nie 33% miłośników grillowania. Spotkania przy grillu to zaś jeden z ulubionych sposób spędzania czasu w okresie wiosenno-letnim. Polacy cenią sobie towarzystwo rodziny i znajomych oraz nieformalną atmosferę  biesiady. Co więcej, aż 98% Polaków wskazuje, że są to idealne okoliczności do wypicia piwa*.

Widoczność akcji Tyskiego i KAMISA w sklepach zapewnią przykuwające uwagę materiały POS oraz wspólne moduły gazetkowe i dedykowane opakowania produktów. Akcję wspierać będzie promocja  TV, OOH i w Internecie. Szczegółowe informacje na temat loterii i regulamin znajdują się na stronie tyskie.pl

Loteria skierowana jest  tylko dla osób pełnoletnich. Organizatorem loterii jest IQ Marketing (Poland) Sp. Z o.o. Warunkiem odebrania nagrody jest zachowanie paragonu.

* Badanie „Piwna Polska pod lupą”, ARC Rynek i Opinia na zlecenie Kompanii Piwowarskiej. Badanie zostało przeprowadzone  w pierwszej połowie kwietnia 2016 r. na grupie 308 osób.

MW

Firma Ricoh ponownie została partnerem 10., jubileuszowej edycji Biegu po Nowe Życie.

Głównym celem akcji jest zwiększanie świadomości na temat transplantacji i dawstwa narządów. 1 kwietnia w Wiśle przedstawiciele świata nauki, artyści oraz osoby po przeszczepach z Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji wezmą udział w biegu nordic walking.  

− Z dumą wspieramy 10. Bieg po Nowe Życie, nasza obecność na tym wydarzeniu jest już dla nas bardzo ważna. Zawsze chętnie partnerujemy ważnym inicjatywom społecznym, cenimy zaangażowanie Pomysłodawców i Twórców Biegu – powiedział Paweł Barski, Marketing Director w Ricoh Polska.  

MW

Notowana na Warszawskiej Giełdzie spólanłka ICP Group po raz drugi została wyróżniona tytułem Gazeli Biznesu. Jest on przyznawany jest przez Puls Biznesu oraz Coface Poland najdynamiczniej rozwijającym się małym i średnim organizacjom, które w ostatnich trzech latach odnotowały stabilny wzrost przychodów ze sprzedaży.

– Nasza strategia zakłada kilkunastoprocentowy wzrost rocznie. Znalezienie się po raz kolejny w gronie Gazel Biznesu to potwierdzenie, że idziemy w dobrym kierunku oraz podsumowanie minionego roku, w którym cała grupa osiągnęła przychód wynoszący 39,1 mln zł. Doceniła nas również giełda: w 2016 roku, dzięki naszej kondycji i wynikom finansowym zostaliśmy wybrani do grona najlepszych 90 spółek notowanych na New Connect. Przed nami jeszcze bardziej intensywny rok, w którym planujemy rozwinąć swoje kompetencje, powiększyć nasz zespół i jeszcze bardziej umocnić pozycję na rynku – powiedział odbierający wyróżnienie Krzysztof Michniewicz, Prezes Zarządu ICP Group.

W 2016 r. cała grupa kapitałowa zrealizowała ponad 300 projektów z zakresu event, incentive i content marketingu. Wśród nich były zarówno wyjazdy incentive, konferencje, eventy dla pracowników i klientów, programy wsparcia sprzedaży, jak i projekty content marketingowe. Za swoje działania spółka otrzymała najważniejsze międzynarodowe nagrody branżowe jak SITE Crystal Award, Motivation Masters Award, a także została wyróżniona przez polską branżę spotkań i marketingu MP Power Award czy Power of Content Marketing Awards Szpalty Roku.

Ranking Gazele Biznesu zorganizowany został już po raz XVII. Wyróżnienie otrzymują małe i średnie przedsiębiorstwa, które w trzech latach poprzedzających przyznanie tytułu odnotowują zwiększające się przychody ze sprzedaży i ani razu nie poniosły straty. Spółki charakteryzują się także przejrzystością działania, publikując swoje wyniki finansowe.

www.icpgroup.pl

JK

„Wyróżnij się lub zgiń” to jedno z najbardziej znanych praw marketingu sformułowane przez guru branży – Jacka Trouta. Czy te słowa są nadal aktualne? Czy świat nie jest już tak przepełniony przekazem marketingowym, że marketerom nie pozostaje nic innego jak „zginąć” w tłumie produktów i reklam? 

Proste maksymy zazwyczaj są ponadczasowe i mają ogromną pojemność. Tak jest również w przypadku hasła Jacka Trouta. Zazwyczaj są one jednak rozumiane bardzo prosto – „mój produkt bądź usługa musi być zasadniczo różna od konkurencji”. Co zrobić w sytuacji, kiedy nie jest to możliwe? Na rynku produktów i usług ciągle musimy się odróżniać. To pozostaje niezmienne. Modyfikacjom podlegają jedynie platformy i pola, na jakich będzie różnicować się oferta. Żyjemy w czasach, w których większość oferowanych na rynku produktów i usług jest po prostu identyczna lub różnice są minimalne. Podam przykład. Co pięć lat jestem zaangażowany w zakup nowego samochodu. To bardzo przyjemne zajęcie, jednak muszę pamiętać o ograniczonym budżecie. Klasycznie rozpocząłem wybór od przestudiowania stron internetowych i przejścia przez wszystkie opcje konfiguratorów. Przy trzeciej marce czułem się już całkowicie zagubiony. Wyjazd do salonów nic nie zmienił. Choć na początku jedynym wyróżnikiem była cena, to po dodaniu wszystkich opcji dodatkowych, ceny samochodów się zrównały. Pozostał mi w takim razie prestiż marki. Tutaj też dokonałem nieciekawego odkrycia. Właściwie poza drobnymi wyjątkami, których nie brałem pod uwagę – marki w swoich klasach nie budują wyraźnej przewagi w tym zakresie. Poszukiwania samochodu rozpocząłem w listopadzie 2016 i do dzisiaj nic nie wybrałem. Problem jednak nie dotyczy tylko samochodów. Z jednej strony jesteśmy zasypywani gadżetami choć tak naprawdę nikt nie używa wszystkich funkcji w swoim smartfonie, telewizorze, czy samochodzie.  Z drugiej zaś strony mamy poczucie, że składane nam oferty nie do końca nas – konsumentów, satysfakcjonują. 

Warto więc postawić sobie pytanie – gdzie leży błąd? Dzisiejsza rzeczywistość rynkowa jest dla konsumentów i marek diametralnie różna niż 20 lat temu. Żyjemy w czasach, gdzie nowe marki, produkty, usługi pojawiają się niemal codziennie. Z drugiej strony klienci są coraz bardziej wyedukowani i świadomi. Potrafią szybko i sprawnie porównywać oferty, opierają się na rekomendacjach już nie tylko sąsiadów, lecz także setek internautów. Marketerzy przez lata tworzyliśmy i udoskonalaliśmy narzędzia do takich porównań. Jeżeli nie my, to robił to za nas detalista. Wszyscy robiliśmy to z przekonaniem, że nasza oferta jest najlepsza. Ewentualnie  – jeżeli konkurencja będzie nas gonić, to „dorzucimy” do naszej propozycji jakiś gadżet lub udogodnienie, dzięki którym znów będziemy na topie. Niestety, to niekończące się dorzucanie „czegoś”, wyprowadziło cześć produktów poza percepcję konsumentów. To dlatego klienci są poirytowani, kiedy sprzedawca zachwyca się funkcją, której on nigdy nie użyje.

Teoretycznie konsumenci powinni być zachwyceni tym, że dostają więcej niż chcą. Prawda jest jednak taka, że ten nadmiar nie jest tym, czego klienci tak naprawdę oczekują.  Marki w istocie nie zaspokajają ich podstawowych potrzeb, inwestując w efekciarstwo zamiast rzetelnego serwisu. O ile sam produkt bywa w porządku, to cała reszta jest do poprawki. Serwis przed i posprzedażowy, filozofia marki, cultural branding, otwartość na dialog z konsumentem, prawdziwy customizing, prawdziwy crowdsourcing. Wszyscy o tym piszemy i mówimy, jednak prawdziwych, niemarkowanych działań tego typu jest niewiele. Dlaczego? Bo jest to trudne. Dużo trudniejsze niż promocja sprzedażowa czy produkcja nowych materiałów POS. 

Działy marketingów powinny intensywnie pracować nad budowaniem przewagi poza produktem i odpowiedzieć na pytanie: jak nadawać marce prestiż poza ceną i zdjęciami celebrytów czy trendsetterów? Jak markę otworzyć na konsumenta? Jak w nowym produkcie zawrzeć przesłanie istotne dla konsumentów? To jest istota prawa Jacka Trouta. Kiedy już zdecydujemy, co będzie naszą przewagą, czym będziemy się wyróżniać, absolutnie wszystko należy podporządkować temu celowi. Każde nasze działanie, każdy druk, każdy gadżet, każda reklama ATL musi podkreślać tę przewagę. Należy jednak pamiętać, że przy obecnym tempie przepływu informacji muszą to być działania wiarygodne i prowadzone z pełnym zaangażowaniem. Marka musi być spójna i godna zaufania. Firma, która stawia na ekologię, nie może używać nieekologicznego papieru, czy też firma która mówi, że wygoda jest najważniejsza – nie mieć parkingu dla klientów. Wydaje się, że to drobne elementy układanki, jednak to właśnie w szczegółach i dbałości o detale tkwi sukces marki i jej realne wyróżnienie na rynku. Oczywiście jest to znacznie trudniejsze niż dorzucenie „czegoś”. Dzisiaj nie mamy innego wyjścia. Albo zaczniemy się wyróżniać na poziomie świata marki, jako firmy dotykać ważnych problemów społecznych, będziemy prowadzić otwarty dialog  i przykładać wagę do obsługi lojalnych konsumentów, albo pozostanie nam zginąć

Autor tekstu:

Grzegorz Barszcz Wiceprezes Zarządu i Dyrektor Marketingu w firmie Politan (www.politan.pl) – fascynat zachowań konsumentów w punktach sprzedaży, wartości i siły oddziaływania marek na kulturę oraz zmiany społeczne.

MW

Handel detaliczny wciąż z nieśmiałością patrzy na chmurę, jako narzędzie usprawniające prowadzenie biznesu. Tymczasem na rynku pojawiają się rozwiązania, które umożliwiają zdalne zarządzanie sklepem, usługami czy personelem. Dynamiczne zmiany zachodzące w obszarze regulacji fiskalnych oraz nowatorskie rozwiązania IT sprawiają, że zarządzanie biznesem z poziomu przeglądarki internetowej jest dla detalistów w zasięgu ręki. Czy uda się przekonać przedsiębiorców prowadzących małe sklepy i punktu usługowe do bycia bardziej online?

Polska jest jednym z najbardziej regulowanych fiskalnie rynków świata. W naszym kraju obowiązują ścisłe regulacje i obowiązek rejestracji niemal każdej sprzedaży na urządzeniach fiskalnych – w odróżnieniu od rynków niefiskalnych, na których stosuje się rozwiązania otwarte, zbliżone do technologii klasy konsumenckiej. Jest to też rynek, który dynamicznie się zmienia. Handel detaliczny pochłonięty jest obecnie dyskusją o mających nastąpić zmianach: wprowadzeniu kas online, e-paragonów czy zobowiązaniach kładzionych na przedsiębiorców w związku z Jednolitym Plikiem Kontrolnym. Lektura forów internetowych świadczy o tym, że planowane zmiany konfundują zarówno przedsiębiorców, jak i odbiorców ich usług. Działania te budzą obawy szczególnie w grupie małych detalistów oraz osób prowadzących punkty usługowe – boją się oni, że wraz z dostosowaniem się do nowych regulacji będą musieli ponosić duże koszty oraz poddani będą jeszcze bardziej ścisłej kontroli i restrykcyjnym przepisom. Sytuacji nie polepszają również tradycyjne urządzenia fiskalne, których używają w codziennej pracy detaliści, ponieważ ich modernizacja jest kosztowna i czasochłonna. 

Nadchodzące zmiany na rynku fiskalnym stanowią jednak szansę dla przedsiębiorców na wprowadzenie bardziej nowoczesnego i świadomego sposobu zarządzania sklepem oraz są pretekstem do wymiany dotychczas używanego rozwiązania fiskalnego na urządzenia bardziej elastyczne. Obecnie detaliści korzystają w dużej mierze z kas fiskalnych będących zamkniętym i nierozwojowym urządzeniem. Oprogramowanie kas fiskalnych jest ściśle certyfikowane, a co za tym idzie nie można go rozwijać ani dostosowywać do zmian w biznesie. Na rynku dostępne są już jednak nowe rozwiązania, tzw. kasoterminale, które są pełnym rozwiązaniem fiskalno-płatniczym. Ponadto  są one zintegrowane z platformą internetową (tzw. systemem webowym), która w jasny i przejrzysty sposób dostarcza informacji o prowadzonej działalności oraz umożliwia prowadzenie biznesu z  dowolnej przeglądarki internetowej.

Wyobraźmy sobie małe rodzinne przedsiębiorstwo prowadzące sprzedaż owoców i warzyw – system webowy umożliwia takiej firmie zdalne zarządzanie sklepem, urządzeniami, usługami, asortymentem i personelem. Dostarcza m.in. informacji o kondycji sprzedaży, najczęściej kupowanych produktach, najlepiej obsługujących sprzedawcach, obrotach, brakującym asortymencie czy analizie klientów powracających. Nowoczesny system webowy charakteryzuje się dużą intuicyjnością – przyjazny użytkownikowi interfejs można porównać do platform bankowych, ponieważ podobnie jak one zapewnia dużą łatwość obsługi. System ma formę przeglądarkową, co pozwala na korzystanie z niego z dowolnego miejsca na dowolnym urządzeniu. To znaczy, że przedsiębiorca może na bieżąco weryfikować pracę sklepu i np. zdalnie zmieniać ceny produktów, co nie byłoby możliwe w przypadku tradycyjnej kasy fiskalnej. To ułatwienie w szczególności dla detalistów, którzy prowadzą kilka punktów sprzedaży, ponieważ jedno kliknięcie powoduje zmianę ceny produktu we wszystkich sklepach jednocześnie. 

Trzeba zauważyć, że rozwiązania tego typu nie tylko przyczyniają się do usprawnienia pracy sklepu, ale są również istotne w kontekście nadchodzących zmian w regulacjach. Obecnie na szczeblu rządowym trwają prace nad wprowadzeniem elektronicznych paragonów. Zmiany w regulacjach mają zobowiązywać do automatycznego przesyłanie danych dotyczących sprzedaży do repozytorium prowadzonego przez Ministerstwo Finansów za pomocą urządzenia fiskalnego podłączonego online.  System webowy zintegrowany z urządzeniem fiskalnym zapewnia funkcję przesyłania danych dotyczących m.in. sprzedaży oraz paragonów drogą elektroniczną – takie rozwiązania są już dostępne na rynku, a dodatkowo w przypadku kasoterminali  ich nabycie nie wiąże się z dużym kosztem. Jest to szczególnie istotne dla małych przedsiębiorców, którzy uważnie przyglądają się każdej wydanej złotówce.

Pytanie brzmi zatem „nie czy, ale kiedy polscy przedsiębiorcy staną się bardziej online?”. Zmiany na rynku, które są planowane i zostaną przeprowadzone w perspektywie najbliższych 3 lat sprawią, że zarządzanie małym sklepem zdalnie jest bardzo realne. Co ważne – nowe technologie budują również konkurencyjność małych punktów sprzedaży i usług, zapewniając im możliwość konkurowania z dużymi organizacjami i sieciami handlowymi.

Michał Pawłowski, menedżer ds. sprzedaży i produktu, iPOS