Może się wydawać, że mapping 3D to rozwiązanie przeznaczone jedynie dla firm i instytucji zaawansowanych technologicznie, które dysponują rozbudowanymi budżetami. Co jednak w przypadku kiedy mapowanie obiektów byłoby równie proste, jak dodanie zdjęcia na Instagram? Na rynku pojawiło się rozwiązanie, które może obsłużyć każdy i to z perspektywy smartphona lub tableta.
Urządzenia Lumitrix.
Obecnie w sprzedaży są dwa urządzeń tego producenta, które pozwolą nam cieszyć się mappingiem praktycznie w każdym miejscu – Lumitrix T2, dzięki któremu jednocześnie zaprojektujemy oraz wyświetlimy materiał oraz Lumibox, urządzenie które pozwala nam tworzyć mapping przy użyciu dowolnego projektora.
Prostota działania tych urządzenia oraz zakres jego funkcjonalności zapewniają bardzo duże możliwości działania, a przy małym wkładzie pracy, można samemu tworzyć również nowe animacje. To doskonałe rozwiązanie dla szerokiej gammy odbiorców od firm eventowych przez instytucje kultury, urzędy miast aż po galerie handlowe, czy sklepy. Możliwości, szybkość działania oraz łatwość instalacji sprawia, że praktycznie każdy jest w stanie stworzyć multimedialną projekcję w dowolnym miejscu na dowolnym obiekcie. Tego typu rozwiązanie to zarazem coś nowego, a zarazem interesującego dla odbiorcy. W przypadku urządzeń oferowanych przez Lumitrix, tak naprawdę jedynym co ogranicza naszą pracę, jest nasza wyobraźnia.
Marka Królewskie, sponsor klubu piłkarskiego Legia Warszawa, wprowadza stadionową wersję ulubionego piwa warszawiaków. Od 14 lipca w obiekcie Mistrza Polski przy ul. Łazienkowskiej 3 w sprzedaży pojawi się Królewskie w wariancie z 3,2% alkoholu.
– Charakteryzuje się świetnym podaniem, ale jeszcze lepszym przyjęciem. Uwierzcie, że czekaliście na niego bardzo długo. Spotkacie go przede wszystkim przy barze, ale o jego formę byłbym spokojny – tak nową niespodziankę dla kibiców przedstawia Łukasz „Juras” Jurkowski, spiker Legii, który wystąpił w filmie zapowiadającym wprowadzenie piwa Królewskie na stadion. Piwo Królewskie zadebiutuje na stadionie przy Łazienkowskiej już 14. lipca podczas meczu o Superpuchar Polski z Arką Gdynia. Zmniejszona zostanie zawartość alkoholu – do 3,2%, lecz niezmienny pozostanie smak piwa, znany warszawiakom od lat.
Wprowadzenie stadionowego wariantu to kolejny element współpracy dwóch stołecznych marek – symboli. – Już od 15 lat Królewskie jest z Legią na dobre i złe. Partnerstwo z tak ważnym symbolem stolicy to dla nas wielkie wyróżnienie i powód do dumy. Dzięki tej strategicznej współpracy możemy być bliżej naszych konsumentów. Tym bardziej cieszymy się, że od nowego sezonu będziemy im towarzyszyć w miejscu, gdzie przeżywają największe emocje – na stadionie ukochanej drużyny. To tutaj dzieją się najważniejsze momenty dla kibiców i dla klubu, dlatego Królewskiego nie może tu zabraknąć – mówi Emilia Wróblewska, brand manager marki Królewskie w Grupie Żywiec.

Oparta na warszawskim charakterze współpraca Legii i Królewskiego trwa od 2004 roku. W tym czasie klub sześć razy zdobywał mistrzostwo Polski i siedem razy Puchar Polski, a w 2016 roku awansował do Ligi Mistrzów. Do rozpoczynającego się wkrótce nowego sezonu klub przystąpi jako obrońca mistrzostwa oraz Pucharu i po raz kolejny powalczy o awans do najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie. Kibiców na stadionie przy Łazienkowskiej znów czekają więc wielkie emocje. Od 14. lipca na stadionie towarzyszyć im będzie także piwo Królewskie w wersji 3,2%.
MW
Wartość wzmianek o marce Ben&Jerry’s (Unilever), która w czerwcu wraz ze Stowarzyszeniem „Miłość Nie Wyklucza” oraz Fundacją Wolontariat Równości zorganizowała powrót tęczy na plac Zbawiciela to 1,9 mln zł*. Liczba kontaktów z tymi publikacjami osiągnęła 14,8 mln**.
Do powyższego ekwiwalentu mediowego policzono tylko wzmianki, które zawierały informację o marce, a nie jedynie o tęczy. Oznacza to, że w około 40 proc. publikacji media informowały, że to akcja B&J’s.
Odbudowana jako wodny hologram tęcza – symbol miłości, pokoju, praw osób LGBT i równości – na kilka godzin wróciła na plac Zbawiciela 8 czerwca. Była to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia „Miłość Nie Wyklucza”, Fundacji Wolontariat Równości oraz marki Ben & Jerry’s. W sumie wydarzenie wygenerowało w mediach online, offline i kanałach społecznościowych ponad 2,6 tys. publikacji, a liczba kontaktów z tymi publikacjami osiągnęła 37,6 mln. Wartość wzmianek o tęczy to 4,5 mln zł. Najwięcej, bo łącznie ponad 50 proc., tekstów ukazało się w mediach społecznościowych, 40 proc. w portalach, a pozostałe w mediach offline. Co ważne niemal wszystkie publikacje miały pozytywny lub neutralny wydźwięk.
Powrót tęczy relacjonowały w Polsce m.in. TVN 24, Polsat News, Gazeta Wyborcza, Newsweek, Radio Zet, Onet.pl, Polityka.pl. Ponadto informowały o niej międzynarodowe media: The Washington Post, The Telegraph, China Post, The Guardian, Campaign, Attitude, Indy100.com (portal Independent), Metro UK, Fox News, MS NBC. O tęczy tweetował też m.in. brytyjski aktor i komik James Corden, znany z talk show The Late Late Show i Carpool Karaoke czy Terry Reintke, niemiecka polityczka i deputowana do Parlamentu Europejskiego. Tweetem Al Jazeery o tęczy podzieliło się ponad 6 tys. osób.
– Od samego początku twórcy marki Ben&Jerry uważali, że prowadzenia własnego biznesu daje bardzo dużo możliwości, ale również niesie za sobą wielką odpowiedzialność – wyjaśnia zaangażowanie w powrót tęczy Martyna Kaczmarek, brand manager Ben & Jerry’s. – Dlatego marka od lat wspiera m.in. równość praw małżeństw jednopłciowych. We wrześniu 2009 r., gdy stan Vermont jako jeden z pierwszych w kraju je zalegalizował, lodom Chubby Hubby (Puszysty Mężuś) zmieniono nazwę na Hubby Hubby (Mężuś Mężuś), a na opakowaniu umieszczono rysunek dwóch mężczyzn biorących ślub pod tęczą. Natomiast gdy w 2015 roku amerykański Sąd Najwyższy wydał decyzję sprzyjającą małżeństwom tej samej płci, Chocolate Chip Cookie Dough zmieniły nazwę na I Dough, I Dough, nawiązującą do wypowiadanego przed ołtarzem „I do”. Również w Polsce planujemy nasze działania na lata, bo NGO-sy oceniają, że proces zmian postaw społecznych i polityki potrwa przynajmniej do 2025 roku.
Autorką konceptu bezprecedensowej akcji powrotu tęczy w wersji niepalnej jest agencja 180heartbeats + Jung v Matt.
– Choć w Polsce wiele firm angażuje się społecznie, to marka Ben&Jerry’s zaryzykowała zaangażowanie w trudny i kontrowersyjny temat jakim są prawa osób LGBTQ – podkreśla Mikołaj Sadowski, chief creative officer 180. – Natomiast na świecie coraz więcej reklamodawców decyduje się na takie inicjatywy i z sukcesem łączy zyski z działaniami na rzecz konsumenta. Mamy nadzieję, że postawa Ben&Jerry’s zachęci innych reklamodawców do realizacji projektów komercyjnych z przesłaniem na miarę NGO.
Domem mediowym pracującym dla marki Ben&Jerry’s jest Mindshare.
*Dane: Newspoint Media Monitoring – za okres 1. czerwca – 2. lipca 2018 (publikacje online i offline, które ukazały się w mediach, z wyjątkiem telewizji). Wartość wzmianek w TV – estymacje domu mediowego Mindshare.
** Wzmianki we wszystkich publikacjach (artykuły, komentarze, posty, opisy wideo, itp.).
MW
Mundial to jedna z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych przez kibiców piłki nożnej imprez. Oprócz możliwości obejrzenia poszczególnych meczów w telewizji i śledzenia rozgrywek w Internecie, odbiorcy mogli sprawdzać czas ich rozpoczęcia oraz wyniki polskiej reprezentacji również na cyfrowych ekranach LED w Warszawie.
Firma MyLED, zajmująca się cyfrową komunikacją w przestrzeni miejskiej, postanowiła przyłączyć się do wspólnego kibicowania. Dzięki autorskiej platformie do planowania i realizowania reklam DOOH, stworzyła oryginalną kampanię, informującą o bieżących wynikach oraz czasie pozostałym do rozpoczęcia meczów reprezentacji Polski. Dzięki dynamicznemu zegarowi, który został zaszyty w spocie oraz pobieraniu w czasie rzeczywistym informacji na temat przebiegu meczu, mieszkańcy Warszawy mogli na bieżąco śledzić wynik rozgrywek niekoniecznie siedząc przed telewizorem.
– Pomysł na zrealizowanie tego typu kampanii pojawił się kilka dni przed rozpoczęciem pierwszego starcia o Puchar Świata. Dzięki zaawansowanej technologii MyLED, stworzenie takiej kreacji zajęło agencji reklamowej zaledwie kilka godzin – mówi Grzegorz Śliwa, CEO MyLED.
Spoty zostały wyświetlone na 7 cyfrowych ekranach LED, w tym 6 znajdujących się przy DH Centrum i jednym umieszczonym przy Cepelii na Al. Jerozolimskich. 15-sekundowe, dynamiczne plansze z informacjami na temat meczu wyświetlane były w pętli emisyjnej co 2,5 minuty.
Okres rozgrywek mundialowych świetnie wykorzystują również reklamodawcy, którzy w tym szczególnym czasie przygotowują specjalne oferty dla swoich klientów. Jedną ze znanych marek, która jak co roku postanowiła wspierać kibiców jest Coca-Cola. W Szwajcarii, z pomocą firmy Grand Visual,przeprowadziła wielkoformatową, angażującą kampanię DOOH. Akcja reklamowa na cyfrowym ekranie zlokalizowanym na głównym dworcu kolejowym w Zurychu nawiązywała do rozgrywanych w Rosji meczów. Popularna marka napojów wspierała rozgrywki i zachęcała do kibicowania oraz wzięcia udziału w interaktywnej grze. Uczestnicy zabawy mieli okazję zobaczyć pokaz umiejętności znanego piłkarza Xherdana Shaqiri. Zadaniem osób biorących udział w tym wyzwaniu było wykonanie kilku strzałów przeciwko szwajcarskiej gwieździe. Następnie, zostali oni poproszeni o zrobienie zdjęcia z Shaqiri i wpisanie swoich danych, dzięki czemu mogli otrzymać kopię fotografii i zyskać szansę na wygranie oryginalnej piłki FIFA World Cup.
Wyżej opisaną realizację skomentował Dan Dawson, dyrektor ds. kreatywnych technologii w Grand Visual: Wspaniale jest znów współpracować z Coca-Colą przy projekcie, który został połączony z najbardziej pożądanym wydarzeniem kulturalnym w roku. Apetyt na innowacje i współpracę od samego początku sprawiał, że realizacja tego projektu była bezproblemowa. Sprytne wykorzystanie technologii przyczyniło się do stworzenia niezapomnianych wrażeń, którymi uczestnicy mogli dzielić się przez Internet z rodziną i przyjaciółmi.
MW
Znana piosenkarka Ewa Farna promuje polskie miasta w nowej kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej na rynku czeskim. Akcja „Polsko očima Ewy Farné” ruszyła już w weekend w mediach społecznościowych.
Polska Organizacja Turystyczna we współpracy ze znaną i cenioną piosenkarką Ewą Farną przygotowała internetową kampanię przeznaczoną na rynek czeski. Artystka zaprezentuje wybrane polskie miasta, m.in. Warszawę, Kraków i Wrocław – ich zabytki, historię czy gastronomię, bazując na własnych przeżyciach i doświadczeniach. Hasło przewodnie kampanii to: „Polsko očima Ewy Farné”, które w zależności od promowanego miejsca przyjmować będzie dopasowane tematycznie wersje, np. Varšava očima Ewy Farné, Krakov očima Ewy Farné, Vratislav očima Ewy Farné.
– Ewa Farna to bardzo znana, ceniona i rozpoznawalna piosenkarka nie tylko w Polsce, ale właśnie w Czechach, skąd pochodzi. Chcemy pokazać Polskę z nieco innej strony i wykorzystać mechanizm osobistej rekomendacji. Artystka pokaże nasz kraj poprzez osobiste doświadczenia, a swoje wrażenia przekaże później w prowadzonych przez siebie kanałach w mediach społecznościowych oraz Internecie. Jestem przekonany, że w wiarygodny i ciekawy sposób pokaże, jak atrakcyjny i dynamicznie rozwijający się jest nasz kraj – mówi prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Robert Andrzejczyk.
Realizowana we współpracy z Farną kampania jest kolejnym elementem wdrażanej w 2018 roku strategii promocyjnej opartej na innowacyjnych projektach internetowych.
Swoimi doświadczeniami i emocjami piosenkarka dzieli się już na swoich profilach w mediach społecznościowych, m.in. Instagramie czy Facebooku. Pierwsze wpisy pojawiły się w niedzielę. Napisze również relacje z odwiedzanych przez siebie miejsc.
– W Warszawie żyłam ponad rok; w ciągu ostatnich 10 lat często tu bywałam zawodowo: widzę w jakim tempie Warszawa się rozwija, mam tu swoje ulubione i warte polecenia miejsca, którymi chętnie się z Czechami podzielę. Kraków dla mnie to taka mniejsza architektoniczne Praga. Od dziecka uwielbiałam to miasto o artystycznej duszy i magicznej atmosferze. Do Wrocławia mam olbrzymi sentyment i uwielbiam te krasnale, które zaskakują na każdym kroku. Cieszę się, że mogę być częścią akcji promocyjnej, która ma na celu zachęcenie Czechów do poznania Polski moimi oczami. Polski, która jest na dodatek tak blisko Czech – mówi Ewa Farna.
Towarzysząca promocji w mediach społecznościowych kampania bannerowa, wystartuje 20 lipca na popularnych czeskich portalach internetowych: cestovani.idnes.cz, aktualne.cz, novinky.cz. Banery będą kierowały do strony internetowej polsko.travel, gdzie znajdzie się lista TOP 10 ulubionych miejsc artystki z każdego polskiego miasta wytypowanego do kampanii.
JK
Na tory wyjechały już pierwsze lokomotywy PKP Intercity ozdobione okolicznościową, biało-czerwoną grafiką. W ten sposób przewoźnik aktywnie uczestniczy w obchodach stulecia odzyskania niepodległości.
20 lokomotyw PKP Intercity uzyskuje nowy wygląd. Każda z nich będzie wyróżniać się okolicznościową biało-czerwoną grafiką, ukazującą sposoby świętowania niepodległości przez Polaków. W narodowych barwach pojawi się 6 maszyn EU44, czyli popularnych Husarzy oraz 14 pojazdów typu EP09. Pierwsze z nich można już spotkać na torach. Oklejone lokomotywy będą wykorzystywane do obsługi połączeń w całej Polsce i za granicą, m.in. na trasach: Warszawa – Poznań – Berlin, Trójmiasto – Bydgoszcz – Poznań – Berlin, Trójmiasto – Warszawa – Kraków, Przemyśl – Kraków – Opole – Wrocław.
Bardzo się cieszymy, że nasz narodowy przewoźnik aktywnie włączył się w obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Polska kolej od zawsze odgrywała znaczącą rolę
w naszym kraju, dlatego tym cenniejsza jest rola PKP Intercity w przypominaniu wiekopomnych wydarzeń sprzed stu lat, zarówno w Polsce, jak i za granicą – mówi Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Dodatkowo 60 EZT-ów, czyli nowoczesnych pociągów zespolonych – Pendolino, Flirt3 oraz PesaDART jeździ z naklejkami programu „Niepodległa” na czole. Jest nią cyfrowo odświeżony rękopis Józefa Piłsudskiego. Oklejone lokomotywy oraz EZT będzie można zobaczyć na torach do końca bieżącego roku.
Jesteśmy przekonani, że te wyjątkowe biało-czerwone lokomotywy oraz składy zespolone z odtworzonym cyfrowo napisem „Niepodległa” będą przyciągać wzrok ludzi w całej Polsce – zapewnia Andrzej Bittel, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Główną ideą naszych działań związanych z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości jest pokazanie różnych sposobów świętowania tego wyjątkowego wydarzenia. Grafika, która zdobi nasze lokomotywy ukazuje różnych Polaków z całego kraju, od morza do gór, od dzieci do emerytów, którzy na swój sposób cieszą się z odzyskanej wolności. Na co dzień wozimy po całym kraju i za granicę miliony Polaków, dlatego zależy nam na tym, aby ta wyjątkowa rocznica łączyła nas wszystkich – wyjaśnia Marek Chraniuk, Prezes Zarządu PKP Intercity S.A.
Umieszczenie logo „Niepodległa” na pociągach to kolejna już inicjatywa będąca wynikiem partnerstwa PKP Intercity z Biurem Programu „Niepodległa”, które jest odpowiedzialne
za obsługę Programu Wieloletniego „Niepodległa”. Biuro nadzoruje część programów dotacyjnych, włączających Polaków we wspólne świętowanie oraz jest dysponentem oficjalnego logo obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Przewoźnik od zeszłego roku włącza się w działania mające uczcić pamięć o wydarzeniach z 11 listopada 1918 roku.

Współpraca z PKP Intercity jest istotnym fragmentem promocji obchodów stulecia odzyskania niepodległości. Logo „Niepodległa” już od kilku miesięcy prezentowane jest na pociągach Pendolino, PesaDART czy Flirt3. Pasażerowie mogą spotkać Niepodległą na mundurach drużyn konduktorskich, a spoty promujące obchody możemy zobaczyć, od czasu do czasu, na ekranach w pociągach. Mam nadzieję, że tak owocna współpraca z narodowym przewoźnikiem kolejowym rozpowszechni ideę świętowania stulecia odzyskania niepodległości – mówi Jan Kowalski, dyrektor Biura Programu „Niepodległa”.
Jak pokazują badania, odzyskanie niepodległości w 1918 roku jest jednym z najczęściej wymienianych przez Polaków wydarzeń z przeszłości stanowiących powód do dumy i co więcej, jego znaczenie w pamięci zbiorowej Polaków rośnie. W 1987 roku o tym wydarzeniu wspominało 6,3% społeczeństwa, w 2003 roku 13,1%, a w najnowszym pomiarze z 2016 roku 14%.[1] Polacy wskazują Święto Niepodległości jako święto państwowe lub rocznicę, które ich zdaniem najbardziej zasługuje na szczególne upamiętnienie, twierdzi tak 73% respondentów.[2]
Polskie Koleje Państwowe to ponad 90 lat tradycji i służby ojczyźnie, a polscy kolejarze niejednokrotnie udowodnili swoje bohaterstwo i honor. Dziś spółkom z Grupy PKP bardzo zależy na pielęgnowaniu historii Polski i popularyzacji wiedzy na temat najważniejszych wydarzeń w dziejach naszego kraju. Stąd też nie mogło nas zabraknąć w celebrowaniu obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości – podkreśla Krzysztof Mamiński, Prezes Zarządu PKP S.A.
PKP Intercity planuje kolejne akcje w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. W ich ramach przewoźnik będzie zachęcał do tego, aby poznawać nasz kraj: jego historię, tradycję, kulturę, najciekawsze miejsca. PKP Intercity planuje działania w mediach społecznościowych, jak również aktywności w kilku polskich miastach.
[1]Dane opublikowane w „Raporcie z badania zrealizowanego na potrzeby wieloletniego programu rządowego Niepodległa” zrealizowanego przez TNS Polska dla Narodowego Centrum Kultury we wrześniu 2016 roku: 1987 (CBOS, N=1374), 2003 (ISP PAN/PENTOR, N=800), 2016 (NCK/TNS Polska, N=1512). Raport jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Właścicielem praw do tekstu jest Narodowe Centrum Kultury.
[2]Badanie przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie Narodowego Centrum Kultury na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1512 osób w wieku 15 lat i więcej, w dniach 18-31 lipca 2016 roku przy użyciu metody bezpośrednich wywiadów wspomaganych komputerowo (CAPI).
MW
W lipcu 2018 r. polska firma Surge Cloud, specjalizująca się w handlometrii, przeprowadzi we współpracy z Integrated Solutions (grupa Orange Polska) pierwsze wdrożenia systemu optymalizującego zatowarowanie sklepu. Jego podstawą jest tzw. inteligentna półka. System ten pozwoli sieciom handlowym, a także producentom na niemal pełną kontrolę nad produktem oferowanym w sklepie.
Brak danych o produkcie i czas potrzebny na ich pozyskanie generują koszty dla sklepu wielkopowierzchniowego oraz utrudniają pracę przedstawiciela handlowego producenta. – Chcemy to zmienić, odzyskać ich czas. Dać im narzędzie, które dostarczy dane, zwiększy sprzedaż i pozwoli na zmniejszenie obciążenia operacyjnego. Dla każdego to jest win-win.– mówi Marcin Dąbrowski, CEO startupu. Surge Cloud wyposaży sklepy w inteligentne półki, witryny chłodnicze, czy nawet chłodziarki. Umożliwią one w czasie rzeczywistym zbieranie takich danych jak udział i poziom dostępności produktu na półce, inwentaryzacja kategorii czy rotacja.
Rozwiązanie w postaci inteligentnej półki wykorzystującej sensory informujące o zatowarowaniu (z ang. OOS – out of shelf) może znacznie wpłynąć na redukcję strat w sprzedaży oraz poprawienie wydajności ekspozycji produktu (rynek handlu zbliża się do nasycenia, ważniejsze jest uzyskanie dobrej marży na dotychczasowej działalności, niż realizowanie tylko ekspansji – przyp.własny). Surge Cloud przygotowuje także (dla branży napojów i alkoholi, przy. własny) specjalne produkty: witryny chłodnicze i chłodziarki z systemem zbierania danych.
– Matematyka jest bezlitosna. Jeżeli producent napojów posiada 40 tysięcy własnych lodówek w terenie, to koszty kontroli tego, czy ktoś nie trzyma w nich innych produktów są absurdalne. Zazwyczaj jest to kilka wizyt w miesiącu w każdym z tych punktów. A można to zastąpić odpowiednim rozwiązaniem IoT. – mówi Tomasz Stępiński-Ustasiak, Kierownik Wydziału Integracji Rozwiązań Mobilnych IoT i Zaawansowanych Technologii Integrated Soultions.
Analiza danych w ramach handlometrii oraz wyposażenie sklepów w inteligentne półki, a producentów w tagi znakujące ma zapewnienić skuteczną weryfikację logistyki towaru i tzw. facingu (ustawienia produktu na półce, z ang.) w czasie rzeczywistym. Cel to zwiększenie sprzedaży oraz efektywności ekspozycji. – Mówimy, że czas to pieniądz. W wypadku branży retail czas to koszt. My ten czas chcemy odzyskać. – komentuje Dąbrowski.
– Idea wprowadzanego przez Surge Cloud rozwiązania istniała już od dawna – mówi Tomasz Napierała, CTO firmy. – Wdrożenie uniemożliwiały jednak: duże koszty, poziom wiedzy naukowej na temat sprawności odczytu radioidentyfikatorów, czy choćby ich rozmiar – dodaje. Dzisiaj, zgodnie z Prawem Moore’a odpowiednie komponenty nie tylko są mniejsze i tańsze, ale także dużo bardziej powszechne. Tworzenie rozwiązań IoT zintegrowanych z meblem sklepowym nie jest melodią przyszłości, a rzeczywistością, jaka zaczyna się dziać na naszych oczach. Pilotaż inteligentnej półki, który startuje lada chwila, obejmie wszystkie formaty sklepów obecne na rynku (od tzw. convenience, po hipermarkety). W tej dziedzinie poznański startup współpracuje z partnerami technologicznymi: Integrated Solutions z grupy Orange Polska – odpowiada za łączność infrastruktury oraz NXP – dostarcza rozwiązania radiowe. Głównym inwestorem spółki w 2018 roku został Dawid Urban, założyciel Chic Group.
MW
O wyjątkowej strategii firmy, niesamowicie szybkim rozwoju i konkursie, z mnóstwem nagród opowiada Paweł Kokosza, Dyrektor Zarządzający PrintUp.
PrintUp powstało w 2016 roku, jednak poziom, na jakim znajduje się obecnie firma może sugerować, że na rynku istniejecie o wiele dłużej. Jakie były etapy rozwoju, które w takim krótkim czasie przyniosły tak zdumiewające efekty?
PrintUp jako marka rzeczywiście istnieje od dwóch lat, jednak zbudowana została na fundamentach jednego z liderów polskiej branży poligraficznej – drukarni Interak, która może poszczycić się prawie 30-letnim doświadczeniem i 21,5 tys. mkw. powierzchni produkcyjnej z nowoczesnym parkiem maszynowym PrintUp jest firmą-córką drukarni Interak, z dostępem do jej wszystkich zasobów zarówno technologicznych, jak i wiedzy zdobytej przez lata. Sprawiło to, że już od samego początku funkcjonowania startowaliśmy z dobrej pozycji, z wysokim standardem usług i pełnym profesjonalizmem.

Jednak tuż po oficjalnym „otwarciu” nie ruszyliśmy z głośną kampanią marketingową. Chcieliśmy najpierw przetestować środowisko. Mieliśmy pewne grono klientów z którymi współpracowaliśmy i od których uzyskiwaliśmy feedback dotyczący naszego systemu, usług i produktów. Stopniowo udoskonalaliśmy nasze oprogramowanie, User Experience, Obsługę Klienta, tak aby uzyskać jak największy poziom satysfakcji naszych klientów. Poza tym PrintUp, jako pomysł zrodzony w głowie twórcy, powstał około 6 lat temu. Można więc powiedzieć, że 2 lata to jedynie czas, w którym PrintUp ‘ogląda światło dzienne’. Nie jesteśmy jednak nowicjuszami, którzy dopiero co poznają rynek.
Czy może Pan wyróżnić szczególne wydarzenia, ważne w historii firmy?
Pierwszym kamieniem milowym PrintUp było pojawienie się na targach RemaDays 2017, na których zaprezentowaliśmy filozofię firmy opartą na 5-ciu gwarancjach. Przyjęliśmy model biznesowy, nieznany dotąd na polskim rynku poligraficznym, opierający się na współpracy wyłącznie z profesjonalistami działającymi w branży reklamy i druku, nie dając dostępu do naszej oferty Klientom Końcowym. Wzbudziliśmy naprawdę duże zainteresowanie i grono naszych klientów wzrosło kilkudziesięciokrotnie.

Kolejnym dużym krokiem było zakupienie marki eulotki.com i roczny proces integracji brandów PrintUp i Eulotki. W wyniku połączenia marek, PrintUp po raz kolejny znacząco zwiększył bazę klientów i partnerów, uspójnił procesy, usprawnił Obsługę Klienta, zaoferował nowe możliwości odbiorcom serwisu eulotki.com.
W roku 2018 po raz kolejny wystąpiliśmy na targach reklamy i druku, pozyskując kolejne kontakty, nowych klientów i partnerów. Dodatkowo w tym czasie wprowadziliśmy też ofertę Programu Resellerskiego dla naszych partnerów, dzięki której zakres oferowanych przez nas produktów wyszedł poza ramy produktów poligraficznych, wzbogacając się o profesjonalny software. Tak powstała dodatkowa gałąź działania PrintUp, która jeszcze bardziej umacnia naszą pozycję.
Aktualnie dużym projektem jest miesięczny konkurs, przygotowany we współpracy z partnerami PrintUp, który ma na celu zwiększanie świadomości o naszych brandach. Każdego dnia nasi klienci wygrywają naprawdę atrakcyjne nagrody. Wystarczy tylko, że będą robić zakupy w naszym sklepie. Poza najlepszą jakością usług i gwarancją wyłączności, pragniemy aby czuli satysfakcję ze współpracy z nami.
Poprzez co-branding chcemy także pokazać, że kooperujemy jedynie solidnymi markami, w oparciu o zaufanie i wzajemne wsparcie, co gwarantuje ciągły i stabilny progres. Konkurs jest jedynie wstępem do szerokiej współpracy w zakresie co-brandingu z naszymi partnerami, która otworzy nam kolejne drogi rozwoju.
Kim są partnerzy Waszego konkursu?
Partnerami głównymi są marki . BlackBerry to zaprzyjaźniona firma, której filozofia opiera się na podobnych zasadach, co filozofia PrintUp: najważniejsze są innowacje, technologia oraz satysfakcja i rozwój biznesów naszych Klientów. Firma ufundowała 6 nowoczesnych i unikatowych na rynku smartfonów – BlackBerry KEYone – jedynych telefonów dotykowych z klawiaturą QWERTY.
Kolejnym Partnerem jest Hotel Smolarnia – miejsce, w którym przyjmujemy każdego z naszych gości. Hotel położony nad jeziorem, wśród lasu, z fantastyczną kuchnią od zdobywcy Kulinarnego Pucharu Polski – Pawła Salamona. To miejsce, które jeszcze nigdy nas nie zawiodło i przyczyniało się do jeszcze lepszego budowania relacji z naszymi kooperantami i klientami. Od Hotelu Smolarnia, jako nagrody w konkursie, otrzymaliśmy dwa weekendowe pobyty dla dwóch osób, z licznymi atrakcjami oferowanymi przez hotel i poza nim.
Papyrus to wiodący dostawca papieru i usług w branży poligraficznej. To odpowiedzialna i godna zaufania firma, której największą wartością jest udzielanie wsparcia i dostarczanie jak największych korzyści swoim klientom. Jednak nie tylko w biznesie są solidnymi partnerami. Ludzie, którzy tworzą tę firmę, reprezentują niezwykle przyjacielską postawę, są inspirujący, chętnie kooperują, tworząc niezwykle ciekawe i unikatowe projekty. Na nasz konkurs przygotowali letnie kosze piknikowe, które będą niezwykle przydatne podczas wakacyjnych eskapad za miasto.
Teodor Myszkowski to wielokrotny Mistrza Polski w wyścigach motocyklowych, wicemistrz w Długodystansowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. TeoMotors – jego wiodąca na rynku firma zajmująca się kompleksową naprawą i regeneracją automatycznych skrzyń biegów. Co nas łączy? Miłość do szybkich samochodów, ale także profesjonalne, kompleksowe i skrupulatne podejście do klientów. Pomimo działania w zupełnie różnych branżach, wzajemnie się inspirujemy. Teo Motors ufundowało nagrodę dla fanów motoryzacji i adrenaliny – przejażdżkę Ferrari po torze wyścigowym w Poznaniu.
Z poprzednich słów wynika, że mocno stawiacie na wysoki poziom etyki biznesowej. Czy jednak odcięcie dostępu do PrintUp Klientom Końcowym, w pewien sposób nie stanowi ograniczenia dla Waszej firmy? I skąd akurat taka wizja na biznes?
Ograniczenie to nieodpowiednie słowo. To prawda, rynek Klientów Końcowych jest naprawdę spory i ma duży potencjał, jednak my nie jesteśmy na niego zamknięci. Chcemy docierać do nich nie bezpośrednio, ale poprzez naszych klientów i partnerów, wspierając ich w rozwijaniu biznesów.
Obecnie branża poligraficzna przyzwyczajona jest do innych standardów, naszą zaś misją jest wyedukowanie rynku, i ustandaryzowane jakości produktów. Przyniesie to korzyści każdej ze stron, a przede wszystkim Klientom Końcowym, którzy nie będą rozbici pomiędzy wyborem niezliczonych ilości drukarni, nie mając pewności o dostarczanej przez nich jakości. Drukarnie i agencje reklamowe, które nie posiadają zaplecza technologicznego, nie muszą się też martwić się o fundusze na inwestycje w coraz to nowsze maszyny, ponieważ współpracując z PrintUp otrzymują oni najniższe na rynku ceny na druk, dowolność w nakładanych marżach oraz gwarancję tego, że ich klienci nigdy nie poznają naszej oferty i nie zobaczą naszych cen.

Strategia ta jest odpowiedzią na obecną sytuację na rynku, gdzie najbardziej wartościowi klienci agencji pośredniczących w sprzedaży druku, otrzymują konkurencyjne oferty od drukarni, z których to usług te agencje korzystają. W skrócie: bardzo często dochodzi do „podbierania” klientów przez drukarnie, swoim własnym klientom. Jest to dla nas sytuacja niedopuszczalna i poniżej poziomu, który chcemy reprezentować. Dlatego filarem naszej działalności jest gwarancja współpracy jedynie z profesjonalistami i brak dostępu do naszej oferty dla Klientów Końcowych. Strategia ta inspirowana jest sukcesami zagranicznych marek, działających w takim modelu biznesowym.
Można więc powiedzieć, że w świecie web-to-print jesteście jak Steve Jobs w świecie technologii – nie wpisujecie się w rynek, a chcecie stworzyć nowe standardy i zmienić schemat działania całej branży. To trudne zadanie. Jak chcecie je zrealizować?
Systematyczne działania, które opisałem na początku naszej rozmowy sprawiają, że coraz więcej firm chce korzystać z naszych usług. Coraz więcej firm zaczyna zauważać i doceniać istotę takiego modelu biznesowego. Ale na tym nie zaprzestajemy. Cały czas prowadzimy różnego rodzaju kampanie, mające na celu zwiększanie świadomości odbiorców o PrintUp i realizowanej przez nas strategii. Kampanie te obejmują mailingi, współpracę i wzajemne wsparcie z partnerami, organizację konkursów, takich jak obecny, szykujemy się także do wystąpienia na kolejnych targach branżowych – FestiwalMarketingu.pl i uruchomienie nowych kanałów komunikacji – Social Media, poprzez które także będziemy przekazywać odbiorcom wartości, jakie prezentujemy. W przyszłości chcemy także rozpocząć pracę nad projektem, którego celem będzie edukacja i dostarczanie naszym partnerom wartościowej wiedzy, organizacja szkoleń, testów maszyn, wycieczki do fabryk i wiele innych. Ale o tym może przy następnej rozmowie.

W takim razie jestem bardzo ciekawa efektów. Na koniec chcę jeszcze zapytać, gdzie możemy znaleźć pełne informacje o organizowanym przez Was konkursie? Chętnie poznam szczegóły…
Wszystkie informacje o konkursie można znaleźć wchodząc na https://printup.pl/konkurs. Przygotowaliśmy specjalny landing page, gdzie dokładnie opisaliśmy zasady konkursu i rodzaj nagród. Zapraszamy do wzięcia udziału!
Rozmawiała Jaga Kolawa
Paweł Kokosza – Dyrektor Zarządzający PrintUp odpowiedzialny za wszelkie działania operacyjne i zarządzanie strategicznymi projektami, realizowanymi w firmie. Posiada prawie 20-letnie doświadczenie we wdrażaniu i kierowaniu projektami. Swoje kompetencje zawodowe budował pełniąc stanowiska takie jak: Dyrektor Sprzedaży Pośredniej, Dyrektor Programu Transformacji, Dyrektor Projektów Strategicznych, Zastępca Dyrektora Działu Zakupów i Logistyki, Dyrektor Biura Zarządzania Projektami i Rozwoju, dla wiodącego na polskim rynku dostawcy usług telefonii komórkowej:Polskiej Telefonii Cyfrowej,a później T-Mobile Polska.Ukończył studia MBA w Wyższej Szkole Zarządzania w Warszawie.
Innowacyjne rozwiązania reklamowe przedstawi nowy wystawca targów reklamy. F1 IT Technology to prawdziwa formuła w zakresie marketingu i promocji wizualnej dzięki innowacyjnemu produktowi – reklamie w formie hologramu 3D.
Na wrześniowych targach firma F1 IT Technology zaprezentuje jedyną w swoim rodzaju reklamę wykorzystującą efekt hologramu 3D. Zobaczyć będzie można m.in. nowoczesne urządzenie sprzętowe generujące oszałamiające wizualizacje 3D, postrzegane przez widzów jako hologramy o wysokiej rozdzielczości, dosłownie „pływające w powietrzu”.

W ofercie wystawcy znajduje się m.in. platforma zarządzająca kampaniami marketingowymi oraz urządzeniami do wizualizacji, co pozwala na tworzenie kompleksowych rozwiązań dla firm, które pragną wyróżnić się i przyciągnąć klientów.

– Promujemy produkty zastępujące tradycyjną reklamę pod postacią płaskich wyświetlaczy czy billboardów przez hologramy 3D. Podczas targów przedstawione będą wysokiej jakości animacje, które nie pozwolą przejść nikomu obojętnie! Fakt, że postanowiliśmy przedstawić naszą ofertę podczas FestiwalMarketingu.pl wynika przede wszystkim z chęci wprowadzenia innowacji na rynku reklamy w Polsce dzięki hologramom 3D – wyjaśnia Mariusz Lewandowicz, Head of Innovation Center w F1 IT Technology.

Firma zachęca do odwiedzenia stoiska E4, wszystkich którzy chcą przyciągnąć swoich potencjalnych klientów w innowacyjny sposób!

FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największe branżowe wydarzenie tego typu w drugiej połowie roku.
Film podsumowujący ubiegłoroczną edycję targów:
JK
Znany pisarz i publicysta Szczepan Twardoch twarzą kolejnej odsłony kampanii Raiffeisen Polbank w ramach platformy komunikacyjnej „Miastonauci”, stworzonej i realizowanej przez Opus B.
W swej komunikacji Raiffeisen Polbank oddaje głos Miastonautom – ludziom zanurzonym w wirze miejskiego życia, z którym łączą ich skomplikowane stosunki i silne emocje. W najnowszej odsłonie kampanii, poświęconej aplikacji Mobilny Portfel, o swych relacjach z miastem opowiada znany pisarz Szczepan Twardoch, autor kultowych „Morfiny” i „Króla”.
– Mimo, że statystyki czytelnictwa w Polsce nie zachwycają, to literatura i jej twórcy wciąż potrafią budzić emocje nieporównywalne z innymi gałęziami kultury. Szczepan Twardoch łączy najwyższy poziom literacki z wyrazistym osobistym stylem i zarazem mocno kojarzy się z dwoma środowiskami miejskimi: Warszawą oraz aglomeracją Śląską. Przyznaje się zresztą do pewnego rozerwania między tymi dwoma przestrzeniami i do ambiwalentnego stosunku do miast w ogóle. I to ta dychotomia uczuć zainspirowała naszą nową kampanię – tłumaczy Kuba Janicki, Creative Director w Opus B.

Miejscem akcji filmowej impresji, w której Szczepan Twardoch snuje swą opowieść, wybrane zostały Katowice. Miasto dynamicznie rozwijające się, lecz wciąż pełne kontrastów, niebywale plastyczne, a przy tym wciąż – w swej współczesnej odsłonie – nieopatrzone w filmie i reklamie.
Bank występuje w kampanii w roli pilnego słuchacza, który próbuje zrozumieć specyficzny stosunek mieszkańców do miast i wynikające z niego potrzeby, a następnie odpowiedzieć na nie produktami, które ułatwią korzystanie z miejsca, w którym żyją. Taką rolę pełni Mobilny Portfel, aplikacja, dzięki której nie tylko zapłacimy telefonem za kawę i książki, ale także za parking czy bilety komunikacji miejskiej.
Za awangardową, eklektyczną i zarazem hipnotyczną warstwę plastyczną filmów, odpowiada Opus B i reżyser Tadeusz Śliwa, produkcją zajął się Bomaye Production House.
– Praca na planie zwykle sprawia mi przyjemność, tak było i tym razem. Cenię profesjonalizm, dlatego obserwowanie tak zgranego i sprawnego zespołu przy pracy sprawiło mi satysfakcję, jeszcze większą zaś cieszący oko efekty końcowy – mówi Szczepan Twardoch.
Działania wystartowały 9 lipca i potrwają do 30 września. Kampania obejmuje spoty telewizyjne w największych stacjach: TVP1 i TVP2, Polsat, TVN oraz szereg stacji tematycznych, a także działania digitalowe obejmujące social media (Facebook, Instagram), influence marketing, reklamy video na YouTube i Spotify oraz standardową kampanię odsłonową i rich mediową na popularnych portalach. Dodatkowo bank pojawi się z reklamą w kinach, na citylightach i w warszawskim metrze, a także – po raz pierwszy – na muralach w takich miastach jak: Warszawa, Gdańsk, Katowice, Kraków oraz Wrocław. W witrynach placówek zawisną nowe plakaty, a do oddziałów trafią nowe materiały BTL. Kampanię poprzedziły działania teaserowe, głównie w Internecie.
JK