Walk PR rozpoczął współpracę z Grupą Nosalowy. Do zadań agencji należeć będzie kompleksowa obsługa PR nowego hotelu Grupy – Nosalowy Park Hotel & SPA.
Agencja odpowiadać będzie za działania media relations, prowadzenie biura prasowego inwestycji, wsparcie komunikacyjne strategicznych działań hotelu oraz realizację projektów specjalnych. Obsługą klienta zajmuje się zespół Olgi Chełchowskiej, Senior Account Managera. Za strategię marki Nosalowy Park i wdrożenie identyfikacji wizualnej odpowiada butik kreatywny Walk with David.

Nosalowy Park Hotel & SPA to nowy prestiżowy projekt Grupy Nosalowy. Obiekt powstaje w Zakopanem, w rozbudowywanym pałacu Villa Marilor z 1905 roku, zlokalizowanym zaledwie 500 m od Krupówek. Inwestycja wyróżniać się będzie nowoczesną elegancją oraz niebanalną interpretacją regionalnej tradycji. Projekt hotelu opracowany został przez pracownię Kahl-Gaczorek Architekci. Nawiązuje do najlepszych wzorców zakopiańskiej architektury mieszczańskiej, łącząc w sobie styl secesyjny i art deco. Za projekt wnętrz odpowiada gdańska pracownia Ideograf. Bazując na wieloletniej tradycji i doświadczeniu Grupy Nosalowy nowopowstający obiekt oferować będzie 139 luksusowych pokoi w standardzie 5*, w tym apartamenty na najwyższych kondygnacjach, z prywatnymi ogrodami i panoramicznym widokiem na pasmo Tatr. W hotelu do dyspozycji gości znajdą się restauracje, bary i kawiarnie, przestrzeń biznesowa i konferencyjna, strefa wellness z saunami i basenem, centrum fitness oraz luksusowe SPA. Nosalowy Park zachęci swoich gości do odkrycia czegoś nowego, pójścia o krok dalej i spojrzenia na to, co już znane z innej perspektywy. Będzie miejscem, z którego każdy wyjedzie nie tylko wypoczęty, ale i bogatszy o inspirujące doświadczenia. Nowy obiekt stanowić będzie integralną część infrastruktury hotelowej Grupy Nosalowy w Zakopanem. Jego otwarcie planowane jest na IV kwartał 2019 roku.
***
Grupa Nosalowy od ponad 18 lat zajmuje się budową, sprzedażą i zarządzaniem obiektami hotelarskimi. Pod zarządem Grupy znajduje się ok. 400 luksusowych pokoi hotelowych, a już w 2019 roku liczba ta wzrośnie do blisko 550. Większość z nich znajduje się w Nosalowy Dwór Resort & SPA – flagowym obiekcie Grupy. Kompleks o unikatowej w skali kraju infrastrukturze noclegowej i rekreacyjnej to jedna z najchętniej wybieranych i najmodniejszych destynacji w Zakopanem. To także jeden z wiodących obiektów konferencyjno-hotelowych w Polsce, pozwalający na kompleksową organizację spotkań i konferencji dla nawet największych grup.
Ze szwajcarską precyzją, niemiecką dokładnością i francuską elegancją agencja reklamowa Goldenberry Group świętowała przed tygodniem swoje 10-te urodziny. Jubileuszowa impreza okazała się frekwencyjnym sukcesem, a Goldenberry zagrało swoje największe klasyki oraz sporą dawkę obiecujących nowości. Targi gadżetowe, które urządzili, przyciągnęły do Fortu Mokotów ponad 300 Klientów, 25 dostawców z Polski i z Europy, najsmaczniejsze foodtrucki w Warszawie, rzucającą na kolana technologię VR i… nas! OOH Magazine był Patronem Medialnym tego wydarzenia.
Przez jeden dzień budynek Szarotka w Forcie Mokotów zamienił się z industrialnej perełki i hipsterskiego centrum Warszawy w polską, o ile nie europejską, stolicę produktów promocyjnych. Nowości gadżetowe z Hong Kongu, jedni z najlepszych rodzimych dostawców, czy też goście z zagranicy jak niemiecki ZOGI i francuski SCX, to tylko wierzchołek góry lodowej atrakcji przygotowanych dla Klientów Goldenberry.

Od samego wejścia Klienci mogli zapomnieć o deadline’ach czy rosnącym stosie nieprzeczytanych maili. Zanim zdążyli wejść na halę targową czekało ich orzeźwiające i bąbelkowe powitanie. Prawdziwym sercem imprezy był niezwykle klimatyczny bar, gdzie dwóch profesjonalnych barmanów musiało pogodzić swoją pasję do robienia alkoholowych drinków z faktem, że goście eventu w przeważającej większości musieli wrócić tego samego dnia do pracy. Ci którym nie w głowie były słodkie czy gorzkie drinki mogli rozsmakować się w ponad 270 zaparzonych kawach przez firmę Drake.



Gdy gościom udało się już przejść przez wszystkie stanowiska, własnoręcznie złożyć scyzoryk szwajcarskiej marki Victorinox, odebrać notesy ozdobione przez kaligrafa i napełnić głowy gadżetowymi inspiracjami, po drugiej stronie korytarza VR Tommorow prezentował wszystko co najlepsze ma do zaoferowania świat wirtualnej rzeczywistości. Nie tylko rozrywkę w postaci strzelanek, ale również specjalistyczne programy mające zastosowanie w walce z fobiami, jakimi są strach przed publicznymi wypowiedziami, wysokością czy zamkniętymi pomieszczeniami. By uświetnić event jednym z wystawców była Francusko-Polska Izba Gospodarcza CCIFP, która opowiadała zgromadzonym o swoich osiągnięciach i pozyskiwała nowych partnerów do najaktywniejszego, bilateralnego stowarzyszenia przedsiębiorców w naszym kraju.

Dobremu eventowi przeszkodzić nie może nawet pogoda, ale w tym roku Goldenberry miało po swojej stronie nawet warunki atmosferyczne. Deszczowa od ponad tygodnia Warszawa stała się na parę godzin ponownie słoneczna, a goście mogli odpocząć od zgiełku targów w specjalnie zaprojektowanej strefie chilloutu. Pośród ogrodu rzesze ludzi mogły smakować dań z trzech diametralnie różnych kuchni. Ci natomiast którzy przybyli zestresowani mogli odprężyć się dzięki relaksacyjnemu masażowi wykonywanemu przez Instytut Zdrowia i Urody Biosphere.
Team Goldenberry przekonuje, że pokonał w sumie tego dnia dystans 210km, co zostało zmierzone na krokomierzach. Pamiętajmy jednak, że firma, która jeszcze 4 lata temu liczyła 5 osób oddelegowała w tym roku do pomocy Klientom ponad 20 pracowników. Kiedy biznes kwitnie to i kilometry lecą.

MW
Wszystkie globalne badania Mood Media pokazują, że odpowiednio dobrana muzyka wspomaga sprzedaż w sklepie oraz punkcie usługowym. Dla właściciela lokalu odtwarzanie muzyki wiąże się jednak z kosztami w postaci opłat dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi. Istnieje jednak sposób na tańsze korzystanie z muzyki – tzw. Rights Included Music (muzyka z prawami wliczonymi w cenę abonamentu). Kiedy warto z niego skorzystać?
Zdecydowana większość konsumentów docenia muzykę w sklepie, a często nawet wybór sklepu oraz długość spędzania w nim czasu wiąże ze swoimi upodobaniami odnoście repertuaru. Badania przeprowadzone przez Dom Badawczy Maison, potwierdziły, że aż 91 proc. respondentów preferuje robienie zakupów w sklepie, gdzie gra muzyka.
Według globalnych badań Mood Medi, muzyka jest w stanie oddziaływać na świadome i nieświadome zachowania klientów sklepu. Odpowiednio dobrany repertuar może sprawić, że klienci będą czuć się dobrze w przestrzeniach punktu handlowego, będą skłonni zostać tam dłużej, wydadzą więcej pieniędzy i zarekomendują dane miejsce znajomym – po prostu im się tam spodoba, co przekładać się będzie na obroty marki. Można nawet pokusić się, aby zbudować tożsamość marki w oparciu właśnie o muzykę. Koncepcję tę przyjęło wiele juz firm działających obecnie na rynku obuwniczym czy odzieżowym. Wchodząc do popularnych sieciówek, nie sposób nie usłyszeć głośnych dźwięków, od których wręcz trzęsie się podłoga. W ten sposób marketerzy z rozmysłem tworzą odpowiedni nastrój i atmosferę, towarzyszącą zakupom zazwyczaj młodych konsumentów. Tym samym kreują zamknięty mikroświat, który nastolatek odkrywa po przekroczeniu progu sklepu. Marketerzy, wykorzystując w punktach sprzedaży dynamiczną, chaotyczną i nieskrępowaną żadnymi kanonami muzykę, podkreślają charakter miejsca i jego dopasowanie do stylu życia odwiedzającej je młodzieży. Odpowiednio dobrane dźwięki wprawiają nastolatków w dobry nastrój, sprawiając, że zwiększają oni ilość czasu spędzanego w sklepie. Tym samym wzrasta szansa, że łatwiej ulegną magii przestrzeni i wyjdą – po prostu – z większą liczbą zakupów.
W przypadku sklepów przyjmuje się, że odtwarzanie w nim muzyki przeznaczone jest dla klientów i zazwyczaj ma wpływ na osiąganie korzyści majątkowych przez właściciela. Umieszczenie odbiornika w takim miejscu ma na celu uprzyjemnienie klientom czasu spędzonego w lokalu i może wpływać na decyzje konsumenckie, a więc i zwiększenie korzyści z prowadzonej działalności – tak mniej więcej zapisane jest w polskim prawie. A więc przedsiębiorca chcący odtwarzać muzykę komercyjną na terenie swojego sklepu lub punktu usługowego, powinien zawrzeć umowę z takimi organizacjami zbiorowego zarządzania jak: STOART i SAWP – reprezentujące artystów, ZAIKS – reprezentujący autorów, oraz ZPAV – działającym w imieniu producentów.
– Opłaty na rzecz organizacji praw autorskich i praw pokrewnych często budzą kontrowersje. Jednak nieuiszczanie ich jest jednoznaczne z łamaniem ustawy o prawie autorskim, zatem decydując się na odtwarzanie muzyki komercyjnej, nie należy uchylać się od ich regulowania. Pocieszający jest jednak fakt, że stowarzyszenia zajmujące się ochroną praw, najczęściej starają się dojść do porozumienia z końcowym użytkownikiem, zamiast od razu wstępować na drogę sądową. Ponadto za samodzielne zgłoszenie się do organizacji, otrzymuje się 10% rabat, na pierwszy rok umowy – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood Media.
Rights Included Music
Sklepy odtwarzające muzykę, mogą jednak uniknąć opłat dla organizacji działających na rzecz praw autorskich i praw pokrewnych. Wraz z rozwojem firm zajmujących się audiomarketingiem, początkujący artyści zamiast do Organizacji Praw Autorskich zgłaszają swoje utwory do nich. Korzystają na tym zarówno właściciele lokali jak i sami twórcy muzyki.
Lokale użytku publicznego, wykorzystujące muzykę artystów, którzy prawa do swoich utworów powierzyli firmie audiomarketingowej, nie muszą odprowadzać opłat do żadnych organizacji. Wiele młodych zespołów, u progu kariery, bardzo chętnie zgadza się na odtwarzanie swojej muzyki w sklepach i punktach usługowych. Dzięki takiej promocji mają szansę zaistnieć i dlatego decydują się na współpracę z firmą audiomarketingową. Marki chcą także zaskakiwać swoich klientów i odtwarzać muzykę, której nie można usłyszeć m.in. w radiu. W ten sposób zyskują zarówno artyści jak i punkty handlowe.
Lokale wybierając do obsługi muzycznej profesjonale firmy audiomarketingowe, mogą same decydować, jakiego rodzaju muzykę chcą odtwarzać. Zaletą tego rozwiązania jest również możliwość emitowania własnych reklam i jingli.
– Koszt miesięcznego abonamentu waha się pomiędzy 50 a 200 złotych na miesiąc. Dla niektórych przedsiębiorców możliwość opłacania tylko abonamentu, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów z tytułu tantiem, to jedyna opcja odtwarzania muzyki, zwłaszcza, że opłaty dla organizacji praw autorskich i praw pokrewnych, są częstokroć kilkukrotnie wyższe. Oczywiście w zależności od rodzaju prowadzonej działalności i miejsca jej prowadzenia. Wybór muzyki pozostaje jednak zawsze w rękach przedsiębiorcy, ponieważ zapotrzebowanie na dany typ muzyki, określa profil klienta sklepu lub strategia sieci handlowej – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza z Mood Media.
Wracając jednak do samej muzyki i młodych niezrzeszonych artystów. Największą popularnością cieszą się zespoły grające muzykę pop. Artyści mogą rejestrować się na stronie firmy audiomarketingowej. Jeśli ich utwory będą pasowały do konkretnych typów, trafią do specjalnej bazy, a tym samym do oferty firmy zajmującej się audiomarketingem. Odtwarzanie muzyki wiąże się oczywiście z gratyfikacją finansową dla jej twórców, stąd należy podkreślić, że błędne jest używanie nazwy Royalty Free Music, ponieważ za odtwarzanie tej muzyki jej twórcy otrzymują wynagrodzenie, jednakże nie od stowarzyszeń, a od firmy audiomarketingowej, która rozlicza się z nimi oddając im część pobranego od sklepu abonamentu. Dlatego właściwa nazwa muzyki, za którą nie płaci się tantiem do Organizacji Praw Autorskich i Praw Pokrewnych to Muzyka z prawami wliczonymi w cenę, czyli Rights Included Music.
– W Mood Media bardzo cenimy znaną i lubianą muzykę, określaną najczęściej muzyką komercyjną, rozumiemy jednak także popyt na muzykę z prawami autorskimi wliczonymi w cenę (czyli bez opłat dla Zaiks, Stoart, Sawp i Zpav). Jedna i druga opcja ma wiele plusów, ale posiada także minusy. Naszym klientom zawsze wyjaśniamy wszystkie zalety i wady obu rozwiązań, a oni świadomie podejmują decyzję – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood Media.
Mood Media w swojej bazie posiada obecnie około kilkunastu tysięcy piosenek młodych, niezrzeszonych twórców. Są to utwory, za odtwarzanie których klient nie płaci do Zaiksu, Stoartu, Zpavu i Sawpu. To korzystne rozwiązanie dla obu stron – zarówno dla sklepów, które chcą postawić na nowe brzmienia i promować młodych, niezrzeszonych twórców, jak i dla tej drugiej strony, czyli dla artystów którzy mają szansę zaistnieć na rynku. Jeśli markę naszego sklepu chcemy kształtować na bardziej niszową lub gdy znana muzyka mimo wszystko nie jest nam potrzebna, to warto wówczas rozważyć repertuar składający się z wschodzących gwiazd z tzw. zbioru muzyki Rights Included Music.
MW
Producent i dystrybutor ceramiki reklamowej stawia na nową markę świec.
CandleSphere to nowa marka w branży reklamowej, która zawiera autorską linię świec reklamowych w modnych szklanych formach. Każdy model można w pełni spersonalizować wybierając dowolny kolor barwienia szkła, kolor i rodzaj parafiny, zapach oraz identyfikację wizualną. Do wyboru jest: 25 zapachów, 15 kolorów parafiny lub wosku sojowego, opakowania klasyczne i indywidualne, podstawki i przykrywki z naturalnego drewna.
.jpg)
Proces produkcji:
1. Wybór formy szkła:
2. Opcje:
• Parafina, Wosk sojowy
• Kolor malowania szkła
• Zapach
3. Zdobienie – kalka szklarska lub grawer
4. Akcesoria
5. Wysyłka
Dla Agencji Reklamowych został przygotowany intuicyjny kalkulator do samodzielnych wycen: SZCZEGÓŁY TUTAJ.
.jpg)
Z nowościami Ivory Ceramics będzie można zapoznać się już we wrześniu, firma zachęca do odwiedzenia stoiska I8.
FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 18-19 września br. w EXPO XXI Warszawa. To największa branżowa impreza tego typu w drugiej połowie roku.
W ramach targów zostanie zorganizowana V edycja konferencji MARKETING MIX – spotkanie z udziałem praktyków i ekspertów z dziedziny sprzedaży i marketingu odbędzie się drugiego dnia targów.
W tym roku formuła wydarzenia będzie otwarta, tzn. będą w nim mogli wziąć w nim udział wszyscy odwiedzający targi. Osoby zainteresowane uczestnictwem w konferencji, w tym roku jedyne co muszą zrobić, to zarejestrować się na targi na stronie FestiwalMarketing.pl: KLIKNIJ.
Jak wyglądała impreza wystawiennicza rok temu? Warto przypomnieć sobie relację w filmowej pigułce:
JK
Firma One Sport reprezentująca, na mocy umowy z Polskim Związkiem Motorowym, Żużlową Reprezentację Polski i włocławska spółka z Grupy ORLEN, podpisały dziś list intencyjny. Dokument dotyczy gotowości obydwu stron do zawarcia umowy sponsoringowej i tym samym pełnienia przez ANWIL do końca 2019 r. roli sponsora generalnego Żużlowej Reprezentacji Polski.
Współpraca pomiędzy ANWILEM a Żużlową Reprezentacją Polski byłaby kolejnym krokiem do umocnienia pozycji „polskiego speedway’a” na arenie międzynarodowej. Renoma musi natomiast iść w parze z osiągnięciami, a najlepszym potwierdzeniem tezy mówiącej, że „Polska jest żużlową potęgą” będzie walka o złote medale zarówno w zmaganiach indywidualnych, jak i drużynowych.
– Pozyskanie silnych sponsorów to droga do tego, aby nasz ukochany żużel był nadal na pierwszym miejscu w sercach Polaków. Widzimy tłumy na stadionach, niesłabnące zainteresowanie, ale przede wszystkim wiele medali, które polscy żużlowcy co roku zdobywają na międzynarodowej arenie. Jestem szczęśliwy, że ze strony ANWILU jest wola współpracy, dzięki czemu wspólnie będziemy mogli przeżywać niezwykłe emocje na stadionach – mówi Ryszard Czarnecki, członek Prezydium PKOL oraz Honorowy Patron Żużlowej Reprezentacji Polski, a także Indywidualnych Mistrzostw Europy i Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów na żużlu.
– Jesteśmy hojnym i lojalnym sponsorem sportu, czego najlepszym dowodem jest fakt, że od 1997 roku towarzyszymy Klubowi Koszykówki Włocławek S.A. w rozgrywkach na polskich i europejskich parkietach. Jednak w związku z intensywnym rozwojem naszej firmy, cały czas analizujemy możliwości wzmacniania rozpoznawalności marki ANWIL. Nawiązanie współpracy z Żużlową Reprezentacją Polski mogłoby korzystnie wpłynąć na dalsze podniesienie efektywności prowadzonych przez nas aktywności marketingowych – podkreśla Jarosław Chmielewski, Członek Zarządu ANWIL S.A.
Natomiast Piotr Szymański, Przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego zwraca uwagę, że:
– To kolejny moment, w którym z radością na twarzy mogę opowiadać o sukcesie polskiego żużla. Znalezienie najpierw sponsora generalnego, firmy GLS Poland, a teraz możliwość zainicjowania współpracy z ANWILEM w roli sponsora głównego kadry to naprawdę wielki wyczyn, dlatego z tego miejsca chcę podziękować firmie One Sport, promotorowi Żużlowej Reprezentacji Polski, która wspólnie z PZM bardzo mocno dba o kadrę biało – czerwonych.
Karol Lejman, Prezes firmy One Sport, promotora Żużlowej Reprezentacji Polski oraz cyklu Speedway Euro Championship, a także FIM Speedway U21 World Championship dodaje:
– Jesteśmy dumni z faktu podpisania listu intencyjnego ze spółką ANWIL. To pokazuje, że firmy, które do tej pory nie działały w żużlu, dostrzegają wielkość tej dyscypliny w naszym kraju i chcą się z nią utożsamiać. Jesteśmy w stanie zapewnić, że imprezy z udziałem reprezentacji Polski dostarczą wiele emocji.
JK
„Marketer+” to wydawany od 2011 roku branżowy magazyn skierowany do osób poszukujących efektywnych rozwiązań w marketingu, nowym patronem medialnym wrześniowej konferencji MARKETING MIX.
Każdy numer to średnio 100 stron szczegółowej i rzetelnej analizy danego tematu. W magazynie prezentujemy narzędzia, skuteczne techniki i rozwiązania, które z powodzeniem można wdrożyć w każdej firmie. Autorzy to praktycy, najlepsi eksperci w swoich dziedzinach. Na bazie własnego bogatego doświadczenia na polskim rynku pokazują, jak krok po kroku prowadzić skuteczne działania marketingowe.
Czytelnicy doceniają nas za wysoką jakość artykułów i przystępną formę prezentacji treści – to cecha, która zdecydowanie wyróżnia nas spośród innych tytułów na rynku.„Marketer+” to praktyczna wiedza o marketingu w przystępnej formie – mówi Ilona Barycka z Marketer+.
Konferencja MARKETING MIX odbędzie się 19 września 2019 r., w EXPO XXI Warszawa, podczas targów reklamy FestiwalMarketingu.pl.
Rejestracja, program oraz inne informacje znajdują się na stronie wydarzenia: www.marketingmix.com.pl
Organizatorem konferencji jest OOH magazine.
MW
Wczoraj w Londynie, podczas dorocznego rozdania Sabre Awards, jednej z najważniejszych nagród w przemyśle public relations, agencja MSL została uhonorowana tytułem Eastern European Consultancy of the Year. Kapituła Holmes Report przyznająca wyróżnienie wybierała spośród ponad 200 najlepszych firm funkcjonujących na terenie Europy Wschodniej.
MSL w Europie Środkowo-Wschodniej ma oddziały w Bułgarii, Słowenii, Czechach i Rumunii, które są koordynowane przez warszawskie biuro. Region CEE zarządzany przez Sebastiana Hejnowskiego, CEO MSL CEE i Chief Growth Officera Publicis Groupe w Polsce generuje 8 milionów Euro przychodu (fee income) rocznie, zatrudniając 200 osób. Ponad połowa wpływów pochodzi z warszawskiego biura, gdzie pracuje 100 konsultantów.
– MSL w regionie CEE utrzymuje od kilku lat dwucyfrowy poziom wzrostu. Przy coraz bardziej stabilnych gospodarkach w tej części Europy jest to duże wyzwanie. Staramy się, aby kompetencje zespołów pracujących w każdym kraju stanowiły możliwie najlepszą odpowiedź na rosnące wymagania klientów, którzy przestali poszukiwać usług agencji. Dzisiaj potrzebują odpowiedzialnych partnerów, którzy pomagają utrzymywać im tempo wzrostu biznesu, przede wszystkim chroniąc ich reputację. Bardzo cieszymy się, że coraz częściej w tych okolicznościach wybierają MSL. – powiedział Sebastian Hejnowski.
Sieć tytuł Eastern European Consultancy of the Year otrzymała nie po raz pierwszy. MSL została nagrodzona w 2013 i 2015 roku, firma znalazła się w gronie pierwszych trzech najlepszych agencji konsultingowych regionu w latach 2011, 2012, w 2014, 2016.
Agencja MSL jest częścią Publicis Groupe, jednej z największych holdingów reklamowych na świecie. Zapewnia strategiczne doradztwo i kreatywne myślenie, promując jednocześnie interesy swoich klientów poprzez odważne i odkrywcze kampanie, które angażują wiele punktów widzenia i holistyczne myślenie w celu budowania wpływów i dostarczania efektów. Z ponad 3100 pracownikami w ponad 107 biurach na całym świecie MSL jest także jedną z największych sieci PR w Europie i najszybciej rozwijającą się w Chinach oraz Indiach.
MW
Wyzwania i zagrożenia nowoczesnej komunikacji to jeden z tematów, który niejednokrotnie pojawia się w codziennej pracy PR-owca. Jak im sprostać? W jaki sposób zatroszczyć się o profesjonalny wizerunek firmy zderzając się z rozmaitymi przeszkodami? Dowiedz się jak działać, na co uważać i z czego korzystać. Przyjedź 13 czerwca do Warszawy na PR-day.
Podczas jednego dnia uczestnucy poznają najaktualniejsze praktyki PR i specjaliści podpowiedzą jak je wykorzystać w wyzwaniach każdego dnia.
Jakie tematy pojawią się podczas PR-day?
Karolina Borkowska przedstawi kwestię odpowiedzialności komunikacyjnej PR-owca, która jest kluczem do budowania profesjonalizmu i szacunku klientów. Prelegentka podpowie, jak skutecznie prowadzić działania PR zgodnie z kodeksem etycznym i moralnym?
Mariusz Sokołowski pokaże w jaki sposób zadbać o reputację marki, a także jak przeprowadzić jej audyt krok po kroku na praktycznych przykładach.
Wycena usług PR to jeden z najczęstszych dylematów, które pomoże rozwiązać Maria Buszman. Prelegentka podpowie ile naprawdę jest warta praca PR-owca.
Hejt, trolling i postprawda w sieci to obecnie najpoważniejsze zagrożenia dla wizerunku wielu firm, które wpływają na rentowność biznesów. Jak im przeciwdziałać? Jak reagować na czarny PR? Tego uczestnicy dowiedzą się z prelekcji Jacka Kotarbińskiego.
Prowadzenie działań wizerunkowych w współpracy z influencerami to niezawodny sposób na promocję i skuteczną komunikację z klientami. Jak zatroszczyć się o efektywny influencer marketing? Garść wskazówek od Magdaleny Urbaniak tylko na PR-day.
Nowe technologie dają spore możliwości komunikacyjne, ale jak nie wpaść w kłopoty z prawem korzystając z ich potencjału? Podczas wydarzenia omówimy kwestie ochrony wizerunku, RODO, praw autorskich podczas prelekcji prowadzonej przez dwójkę niezawodnych adwokatów Agnieszki Zwierzyńskiej i Marka Korcza.
Customer Experience w PR. W jaki sposób na kreowanie wizerunku marki wpływają doświadczenia klienta? Dlaczego warto się o nie troszczyć? Zofia Bugajna – Kasdepke odpowie na pytanie, czy to naprawdę działa?
Dlaczego warto wziąć udział w Pr-day?
To najbardziej aktualna branżowa wiedza prosto od najlepszych praktyków w Polsce. Uczestnicy otrzymują dostęp do prezentacji z wszystkich wystąpień i dodatkowo coś EKSTRA: listy protipów do wykorzystania w codziennej pracy, które podniosą jej efektywność. Uczestnicząc w wydarzeniu nauczą się budować relacje w oparciu o nowoczesne technologie komunikacyjne – warto inwestować tylko w użyteczne narzędzia! Dowiedzą się, jakie działania warto obecnie podejmować, a czego unikać dbając o reputacje. Nauczą się skutecznie walczyć z czarnym PR-em w sieci. Skorzystają z niepowtarzalnej okazji do branżowego networkingu.
Do 3 czerwca trwa promocja biletów, warto postawić na wejściówkę w niższej cenie.
Szczegóły TUTAJ.
MW
Producent i dystrybutor gadżetów reklamowych został poddany audytowi przeprowadzanemu w zakresie Odpowiedzialności społecznej firmy (CSR) przez międzynarodową spółkę audytującą EcoVadis i otrzymał w tej dziedzinie brązowy medal.
Warto zaznaczyć, że Sandex posiada również na swoim koncie certyfikat SEDEX SMECTA oraz BSCI.
Metodyka spółki EcoVadis pokrywa 21 kryteriów w czterech tematykach z zakresu środowiska naturalnego, respektowania praw człowieka, etyki – sprawiedliwych praktyk handlowych i zrównoważonego rozwoju. Wynikowa analiza opisuje silne i słabe strony z perspektywy naszych zasad, czynności, i osiągniętych wyników odzwierciedlających zrównoważony rozwój i postęp w zakresie odpowiedzialności społecznej. Metodyka opiera się na międzynarodowych standardach CSR, włącznie z Global Reporting Initiative, the United Nations Global Compact i ISO 26000. Celem jest nieustanna poprawa i rozwój czynności we wszystkich wyżej wymienionych dziedzinach.
JK
Interaktywne lustra, nowatorskie koszyki – tak tradycyjni sprzedawcy walczą o klienta, który coraz chętniej robi zakupy w sieci, a co za tym idzie, rzadziej odwiedza salony sprzedaży. Sklepy internetowe nie pozostają dłużne, wprowadzając kolejne udogodnienia i usługi. Na handlowym wyścigu zbrojeń najbardziej zyskują dopieszczeni jak nigdy wcześniej klienci.
Dynamiczny rozwój rynku e-commerce to dla tradycyjnych sprzedawców ogromne wyzwanie. Z danych opublikowanych przez PwC wynika, że 17 proc. Polaków kupuje za pomocą smartfona przynajmniej raz w tygodniu, a 47 proc. deklaruje chęć robienia zakupów spożywczych online. Z raportu “Polacy na zakupach” dowiemy się również, że już teraz 23 proc. respondentów zamawia przez internet produkty pierwszej potrzeby, a 37 proc. zamierza to robić w przyszłości. Utrata klientów, którzy zamiast szukać produktów na sklepowych półkach, wolą z domowego zacisza zamówić je przez internet, dla tradycyjnych sprzedawców oznacza nie tylko malejące przychody, lecz w niektórych przypadkach nawet utratę płynności finansowej i zakończenie działalności.
Firmy, które zbudowały swój model biznesowy na tradycyjnych punktach sprzedaży, nie poddadzą się bez walki, wiedzą bowiem doskonale, że spora część społeczeństwa woli przyjrzeć się ofercie z bliska lub najzwyczajniej w świecie czerpie przyjemność z wypraw do świątynek konsumpcjonizmu. Aby zachować konkurencyjność, o takich klientów należy walczyć ze wszystkich sił. A jak to robić, jeśli nie poprzez wdrażanie atrakcyjnych innowacji? To dlatego coraz więcej firm trudniących się sprzedażą fizyczną inwestuje na potęgę w nowe technologie i poszukuje kreatywnych rozwiązań zwiększających satysfakcję klienta.
Tajemnicze koszyki Sephory
Niedawno internet obiegło zdjęcie nietypowego wyposażenia sklepu z perfumami, zdaniem ekspertów idealnie oddające to, czym jest nowoczesne podejście do tworzenia prokonsumenckich innowacji. Przedstawia od dwa rodzaje koszyków zakupowych: czerwone – przeznaczone dla osób zainteresowanych pomocą sprzedawcy, i czarne – przeznaczone dla klientów, którzy wolą robić zakupy samemu i nie życzą sobie zbędnego kontaktu z pracownikami. Udało się nam dowiedzieć, że wprowadzono je do użytku w ramach testowego projektu w wybranych perfumeriach Sephory w Kanadzie i Rumunii. W oparciu o ewaluację projektu ma zostać podjęta decyzja o umieszczeniu podobnych koszyków w innych krajach.
O to, w jaki sposób powstają tego typu rozwiązania, zapytaliśmy Irka Piętowskiego, konsultanta innowacji z firmy DT Makers, specjalizującej się w projektach realizowanych metodą design thinking. – Wszystko zaczyna się od pogłębionego wywiadu, poznania klienta i zbadania jego potrzeb. Tak prawdopodobnie było i w tym przypadku. Twórcy projektu dowiedzieli się, że część klientów narzeka na nachalność sprzedawców, podczas gdy reszta ceni sobie ich pomoc. Jak rozwiązać taki problem? Najlepiej poprzez burzę mózgów, na której pada setki pomysłów. Kolejny etap to prototypowanie. To dzięki niemu dowiadujemy się o aspektach, które wymagają udoskonalania – wyjaśnia Piętowski.
Z jego doświadczenia wynika, że przy realizacji projektów metodą design thinking na światło dzienne wychodzą najróżniejsze problemy, a powstające w procesie kreatywnym rozwiązania bywają tak oryginalne, że nie powstydziliby się ich najwięksi wynalazcy. Nic więc dziwnego, że na Zachodzie takie marki jak Carrefour, Tesco czy Zara, zachęcone efektami, korzystają z design thinking coraz częściej. – Sprzedawcy detaliczni sięgają po kreatywne metody rozwiązywania problemów, ponieważ rozumieją wagę customer experience. Trudno zadowolić klienta, jeśli nie zbada się jego zachowań na najgłębszym poziomie, wczuwając się w jego życiową sytuację, potrzeby i pragnienia. Dopiero poznawszy człowieka w ten sposób, możemy właściwie dopasować rozwiązanie. Nie zawsze musi to być nowa, kosztowna technologia. Genialne innowacje to również te proste i niskobudżetowe. Ważne, aby trafiały w punkt – dodaje Irek Piętowski.
Ten punkt widzenia znajduje odzwierciedlenie w badaniach Adobe. Okazuje się, że firmy, które kierują się filozofią designu, świadomie stawiają klienta na pierwszym miejscu. 46 proc. spośród największych organizacji tego typu powołuje się na więź emocjonalną z klientem jako definiującą cechę zaawansowanego projektowania. Co ciekawe, aż 50 proc. firm określanych mianem design-led chwali się rosnącą liczbą lojalnych klientów. W przypadku Sephory wdrażanie innowacji mających zwiększyć komfort klienta jest szczególnie istotne, gdyż jak podaje PwC, leki i kosmetyki kupuje w sieci aż 75 proc. konsumentów. Przekonanie do siebie niewielkiej części tej grupy to prawdziwa mission impossible. Przy bieżącym tempie rozwoju rynku e-commerce utrzymanie obecnego klienta to już ogromny sukces.
Lustereczko, powiedz przecie…
Z problemem migracji klientów do e-sklepów boryka się również branża odzieżowa. Według PwC to właśnie ubrania i obuwie są najczęściej kupowanymi w sieci produktami. Z raportu “Polacy na zakupach” wynika, że w takie produkty zaopatruje się online aż 79 proc. respondentów. Są to potencjalni klienci tradycyjnych sklepów odzieżowych, które robią wszystko, by przyciągnąć ich do siebie. “Wszystko” oznacza m.in. eksperymentowanie z takimi technologiami, jak wirtualne lustra, dzięki którym za zakupy zapłacimy już w przymierzalni. Niedawno w warszawskim centrum handlowym Blue City futurystyczne rozwiązania firmy Abyss Glass testowała sportowa marka 4F. Klienci jej sklepu w przygotowanych na tę okazję wirtualnych przymierzalniach mogli zapłacić za wybrane produkty, wpisując kod BLIK bezpośrednio na taflach luster. Jest to możliwe dzięki technologii RFID, która automatycznie rozpoznaje ubrania wnoszone do przymierzalni i wyświetla je na urządzeniu. Wszystko odbywa się bez udziału kamer, które w takich miejscach jak przymierzalnie są z oczywistych powodów nie do zaakceptowania.

Dzięki lustrom Abyss Glass klienci sklepu mogą również domówić odpowiedni rozmiar ubrania lub zapoznać się ze spersonalizowaną ofertą dodatków, automatycznie dopasowaną do przymierzanych elementów garderoby, i poprosić obsługę o ich przyniesienie. Lustra mają również wyświetlać informację o materiale, z jakiego wykonane jest ubranie, o kolekcji oraz cenie.
O to, jak narodził się pomysł na produkt, który jak żaden inny wzbudza zainteresowanie marek modowych, spytaliśmy jego twórcę, Arkadiusza Adamka. – Wszystko zaczęło się w 2015 roku. Przeglądając internet, natrafiliśmy na rozwiązanie oferowane przez holenderskiego majsterkowicza, który instruował, jak zbudować interaktywne lustro do zastosowania domowego. Zainteresowaliśmy się tematem i zaczęliśmy analizować rynek. Okazało się, że w tamtym czasie nie był to ogólnodostępny popularny produkt, który można było po prostu kupić – wspomina Adamek.
Mobilizacja sił po stronie tradycyjnych sprzedawców detalicznych nie została bez odpowiedzi. Na innowacje prześcigają się również firmy z branży e-commerce, lecz przede wszystkim konkurują one między sobą, dokładając wszelkich starań, aby zwiększyć obroty oraz pulę stałych klientów. Walka o konsumenta przyzwyczajonego do robienia zakupów w punktach handlowych zeszła na drugi plan. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że poziom smartfonizacji społeczeństwa oraz cyfrowej dojrzałości Polaków samoistnie nakręca rozwój całej branży. Niemniej, w trosce o rynkową pozycję internetowi sprzedawcy dwoją się i troją, aby dopracować oferowane przez siebie usługi. Najlepszym tego przykładem jest polska firma Muscat, o której mówi się, że customer experience ma opanowane do perfekcji.
Domowa Przymierzalnia
Na pierwszy rzut oka widać, że jej pomysł na biznes tkwi w prostocie. Ta polska marka sprzedaje okulary – stylowe, a zarazem w rozsądnych cenach. Każdy egzemplarz jest ręcznie robiony, więc w porównaniu z sieciówkami optycznymi Muscat oferuje klientom znacznie solidniejszy produkt. Doskonała oferta na nic by się jednak nie zdała, gdyby nie wyjątkowy model sprzedaży internetowej. Jego kluczowym elementem jest domowa przymierzalnia – usługa, którą mogą się pochwalić tylko liderzy e-commerce branży modowej.
Jak to wygląda w praktyce? Po odwiedzeniu sklepu internetowego Muscat można wybrać 5 modeli oprawek, które chcemy przymierzyć w domu. Mamy na to 5 dni, a przymiarka jest bezpłatna i nie zobowiązuje do zakupu. Potencjalny przyszły klient otrzymuje darmową paczkę z zestawem produktów. W ten sposób może obejrzeć okulary z bliska i ocenić ich wykonanie – podobnie jak podczas wizyty w punkcie sprzedaży. Usługa jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom klientów, którym brakuje czasu na odwiedzenie salonu lub nie czują się komfortowo, przymierzając okulary w czyimś towarzystwie. Uruchomienie jej stało się możliwe dzięki outsourcingowi logistyki do zewnętrznego operatora – firmy Omnipack – który w pełni skoordynował ten proces. Sprawne konfekcjonowanie i przygotowywanie zestawów do przymiarki sprawia, że okulary trafiają do zainteresowanych w kolejny dzień roboczy po dokonaniu zamówienia. – Ze względu na zainteresowanie Domową Przymierzalnią, rotacja produktów jest bardzo duża. Dlatego w magazynie Omnipack stworzyliśmy specjalne stanowisko dedykowane tej marce. Powołaliśmy również zespół, który zajmuje się wyłącznie jej obsługą. W specjalnie zaprojektowanych kuwetach przechowujemy wszystkie modele, a sama konstrukcja regału dostosowana jest do okularów. Dzięki temu możemy łatwo reagować na zmienne wolumeny w ciągu dnia, optymalizując pod ich kątem dostawę przesyłek. Tak zaplanowany proces spełnia swoje zadanie, szczególnie gdy kurier odbiera je co kilka godzin – tłumaczy jak za kulisami wygląda obsługa wymagającego klienta Rafał Szcześniewski, COO i założyciel Omnipack.

Siła sklepu internetowego Muscat tkwi w doskonale zorganizowanych i działających jak szwajcarski zegarek procesach logistycznych. Już niebawem jego klienci, obok Domowej Przymierzalni, będą mogli skorzystać z same day-delivery (dostarczenie przesyłki w dniu zamówienia). To kolejna usługa premium, która na Zachodzie cieszy się sporą popularnością. W Polsce zainteresowanie nią nadal rośnie, jednak wciąż daleko nam takich państw, jak Niemcy, Wielka Brytania czy USA.
W pogoni za nowatorskimi rozwiązaniami, zarówno u sprzedawców tradycyjnych, jak również internetowych, widoczny jest wspólny aspekt. Jest nim klientocentryczność. Innowacje, którym brakuje tego pierwiastka, skazane są na porażkę. Wejść w buty klienta i zrozumieć jego potrzeby to misja, która dla sprzedawców detalicznych jest dziś bardziej istotna, niż kiedykolwiek wcześniej, a dzięki nowym technologiom również zaspokojenie tych potrzeb wydaje się być łatwiejsze. Tymczasem praktyka pokazuje, że potrafią to zrobić tylko najlepsi i to oni w najbliższych latach rozdawać będą karty.
MW