NEC Display Solutions poinformował o zakończonym z powodzeniem projekcie instalacji ogromnych ekranów LED na lotnisku Arlanda w Sztokholmie. Realizacja ta zasługuje na szczególną uwagę z powodu konieczności zminimalizowania zakłóceń elektromagnetycznych związanych z technologią LED, które mogą być przyczyną poważnych problemów we współczesnych terminalach pasażerskich.
Firma Swedavia, która jest właścicielem 10 głównych lotnisk w Szwecji, zleciła NEC dostarczenie gigantycznych ekranów LED do stref odprawy bagażowej i odbioru bagażu. Instalacja ekranów LED ma zapewnić pasażerom dostęp do informacji podróżnych oraz ich aktualizacji, reklam, materiałów promocyjnych i innych cyfrowych treści. Ekrany o rozmiarach, odpowiednio 44 i 15 metrów kwadratowych, zapewniają przyciągający uwagę przekaz o bardzo wysokiej jasności, informując pasażerów o aktualnościach, a jednocześnie otwierają nowe możliwości reklamowe i generujące przychody.
Swedavia postawiła konkretne wymagania co do projektu, z których najważniejsze było to, aby całe ekrany – nie tylko poszczególne moduły – spełniały normę kompatybilności elektrycznej EMC klasy B i tym samym nie powodowały żadnych zakłóceń w innych systemach komunikacyjnych i urządzeniach na terminalu lub gdziekolwiek indziej na terenie lotniska.
– Przed współpracą z NEC przeprowadziliśmy próbę niezależnego projektu LED, ale w czasie testów natychmiast stwierdziliśmy, że ekrany powodują niedopuszczalne zakłócenia innego sprzętu. Diody LED emitują duże ilości promieniowania elektromagnetycznego, a to mogłoby spowodować poważne problemy z łącznością WiFi i Bluetooth – a więc dokładnie taki rodzaj negatywnego doświadczenia pasażerów, którego chcemy uniknąć. Wtedy zwróciliśmy się do naszego długoletniego partnera NEC, który przedstawił odpowiedź na problem – powiedział Johan Monie, Head of Passenger Processes w Swedavia.
NEC zaprojektował dwa ekrany LED Direct View o plamce 3,91 mm i ze specjalną osłoną, dzięki czemu emisja promieniowania elektromagnetycznego jest na znikomym poziomie. NEC był odpowiedzialny za każdy aspekt projektu, od zaprojektowania modułów, poprzez zapewnienie zasilania i dostarczenie danych, po produkcję, instalację i uruchomienie. Firma dostarczyła również platformę back-end, która umożliwia lotnisku Stockholm Arlanda Airport kompilowanie i zarządzanie treściami z wielu źródeł na ekranach za pomocą jednej aplikacji.
Po okresie intensywnych testów, podczas których okazało się, że oba ekrany spełniają kryteria kompatybilności elektromagnetycznej, jednocześnie wyświetlając doskonały obraz w żywych kolorach, ekrany LED NEC zostały finalnie uruchomione w grudniu 2018r.
– Coraz więcej węzłów transportowych wykorzystuje LED jako technologię wyświetlania, ale świadomość wpływu tego typu ekranów na inną komunikację może nie być powszechna. O ile nie zostaną odpowiednio zaprojektowane, ekrany te mogą zagrozić łączności, której pasażerowie oczekują podczas podróży, takiej jak WiFi, Bluetooth, 4G i 5G. Mogą również zakłócać krytyczne dla bezpieczeństwa systemy oparte na częstotliwości radiowej, na przykład krótkofalówki pracowników, a potencjalnie również radar oraz łączność powietrze-ziemia – powiedział Richard Wilks, Airport and Public Transportation Business Development Manager w NEC Display Solutions Europe.
– Węzły komunikacyjne, takie jak lotniska, stały się coraz bardziej hałaśliwe, z wieloma różnymi sygnałami i ogromnym natężeniami ruchu, dlatego też NEC dostosował również wszystkie swoje monitory LCD do wymagań EMC klasy B. Sektor transportu z chęcią korzysta z zalet technologii LED, ale trzeba przy tym uwzględniać skumulowany wpływ, jaki ekrany te wywierają na inne technologie i wymagać od swoich partnerów technologicznych rozwiązań, które są zaprojektowane tak, aby uniknąć niedogodnych i potencjalnie niebezpiecznych zakłóceń – kontynuuje Richard Wilks.
JK
21 stycznia wystartowała nowa kampania wizerunkowa naturalnej wody mineralnej Kinga Pienińska z udziałem ambasadorki marki, Anny Lewandowskiej – „Woda, która towarzyszy mi na co dzień”. Pod tym hasłem marka wraz z trenerką promują zdrowy, aktywny styl życia.
Na kształt naszego życia składa się suma małych decyzji. Dlatego każdego dnia warto wybierać to, co najlepsze dla nas i naszych bliskich. W nowej kampanii Kingi Pienińskiej „Woda, która towarzyszy mi na co dzień” Anna Lewandowska, znana ze swojej bezkompromisowości w sprawach zdrowia i odżywiania, podkreśla, że dokonuje wyborów z głębi serca. Na co dzień sięga po wodę Kinga Pienińska, która towarzyszy jej we wszystkich wyzwaniach.
– Każdy kolejny dzień jest wypełniony obowiązami i pracą, ale zawsze znajdę czas na zadbanie o zdrowie swoje i swoich bliskich – mówi trenerka Ania Lewandowska.
Spot promujący kampanię pokazuje typowy dzień Ani Lewandowskiej, która w swojej codziennej pracy zawsze pamięta o właściwej dawce ruchu i odpowiednim nawodnieniu.
Średnio zmineralizowana woda Kinga Pienińska cechuje się niską zawartością sodu, dzięki czemu można ją pić niezależnie od ograniczeń zdrowotnych czy wiekowych. Naturalna woda, czerpana z głębinowych źródeł Pienińskiego Parku Narodowego,charakteryzuje się krystaliczną czystością i zdrowotnymi właściwościami. Za te walory Kingę Pienińską wyróżniono CertyfikatemInstytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Ostatnio produkty marki otrzymały też Grand Prix w konkursie Laur Klienta, gdy po trzech latach z rzędu plasowały się na podium ogólnopolskiego plebiscytu konsumentów.

Nie są to jedyne nagrody dla marki i jej produktów, potwierdzające jakość naturalnej wody mineralnej, oferowanej przez Kingę Pienińską. Marka może poszczycić się też takimi nagrodami, jak: „Najlepsze w Polsce”, „Dobra Marka”, certyfikatem programu „Doceń polskie” oraz złotym godłem w programie „Najwyższa Jakość Quality I”, czy tytułem Superbrands Polska Marka 2018. .
Spot kampanii „Woda, która towarzyszy mi na co dzień” z Anią Lewandowską będzie emitowany w TV, na serwisie VOD oraz na Youtube. Przygotowaniem idei kreatywnej i scenariuszy spotów zajęła się agencja Stor9, która do ich realizacji zaangażowała reżyserkę Katkę Michalak oraz dom produkcyjny Vitelloni.
– Zależało nam na tym, żeby kampania była w pełni wiarygodna i prawdziwa, dlatego stworzyliśmy scenariusz odzwierciedlający codzienność głównej ambasadorki marki Kinga Pienińska – Anny Lewandowskiej. Łączenie obowiązków mamy, a z drugiej strony osoby cieszącej się autorytetem w obszarze zdrowego stylu życia, dało nam możliwość pokazania różnych kontekstów spożywania naturalnej wody mineralnej – tłumaczy dyrektor kreatywny Stor9, Maciej Dutkowski.
JK
Truizmem jest stwierdzenie, że rola opakowania w budowaniu wizerunku marki jest nie do przecenienia. Wysłanie odpowiedniego komunikatu przez „niemego sprzedawcę” to nie tylko gwarancja zauważenia produktu przez konsumenta, ale też zapewnienie ciągłości komunikacji reklamowej – od rozpoznawalności poprzez wyróżnienie wśród konkurencji aż po zbudowanie zaufania do marki. Tą fizyczną bliskość opakowania należy umiejętnie wykorzystywać.
Jak podkreśla Sebastian Solak, współwłaściciel Sofastudio od marketerów i projektantów zależy, czy opakowanie wzbudzi „miłość od pierwszego wejrzenia” i stanie się pomostem pomiędzy konsumentem a marką. – Opakowanie przekonuje już w sklepie, pomieszkuje z nami w domu. Często też do niego wraca. Jest noszone, trzymane i dawane „z okazji”. Towarzyszy w chorobie i podczas świąt. Bywa więc również ekspresją naszych emocji i pragnień. A wraz z opakowaniem, tym wszystkim może stać się dla konsumenta także marka. Opakowanie w ten sposób silnie i trwale łączy markę, konsumenta i produkt. Opakowanie to swoiste „sprawdzam”. Ma ono być spełnioną obietnicą, obiektem z którym konsument weryfikuje swoje wyobrażenie o marce i produkcie. Jeśli się to powiedzie będą razem na lata. Jeśli rozczaruje, może liczyć najwyżej na przelotny romans.
Fot. Schulz brand friendly
Opakowanie a wizerunek marki
Jest o co toczyć boje, ponieważ opakowanie jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na podejmowanie decyzji zakupowych, co sprawia, że niezmiennie pozostaje potężnym narzędziem marketingowym.
– Oryginalna forma opakowania, ciekawy dobór kolorów, wyróżniająca się grafika, funkcjonalność czy innowacyjność to elementy budujące wizerunek marki, który ma nie tylko wywoływać chęć posiadania danego produktu, ale również budować zaufanie odbiorców. Charakterystyczne opakowanie, wyróżniające się na tle konkurencji pozwala także w łatwy sposób zidentyfikować produkt pośród setek innych – podkreśla Magdalena Cichoń-Stochła, Brand Manager Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona.
Warto zadać sobie pytanie, jaka formuła opakowania może wpłynąć na rynkowe zaistnienie, a nawet na sukces danego brandu? Zdaniem Pablo Biardzki, Head of Creative Brandwell szczęśliwie nie ma jednego rozwiązania. Inaczej wszystkie marki wyglądałyby tak samo. – Coś co w Brandwell uważamy za „must have” to zrozumiałość. Gdy jesteś pod prysznicem, zdjąłeś okulary i ledwo widzisz, bo woda zalewa ci oczy, to chcesz wiedzieć, że nakładasz na głowę szampon, a nie odżywkę. Dlatego odpowiednia architektura informacji, prostota i zrozumiałość to według nas klucz do sukcesu i sensowności projektu. Opakowanie ma pomagać, a nie wprawiać w konsternację. Jednocześnie ma bezwzględnie dowodzić istotę marki – jej wyróżniki i ideę.
Atrakcyjność, kreatywność i wyjątkowość na te cechy kładzie nacisk Weronika Sieprawska, graphic designer w Schulz brand friendly. Zaprojektowanie wyróżniającego się opakowania w szumie konkurencyjnych marek nie jest zadaniem prostym. Trzeba się do tego przygotować. – Niezwykle istotna w procesie projektowania jest strategia i określenie grupy docelowej. Poznanie potrzeb konsumenckich pozwala na odpowiednie dostosowanie opakowania do ich preferencji. To jednak nie wystarcza – atrakcyjne opakowanie powinno być zaprojektowane świadomie z uwzględnieniem zasad dobrego designu, psychologii percepcji i funkcjonalnej technologii. Dobrze jeśli opakowanie dodatkowo jest innowacyjne, a przy tym praktyczne i estetyczne. Marki prześcigają się w pomysłach – liczy się przemyślana koncepcja – dodaje Weronika Sieprawska.
Fot. Farmona
Gwarancją sukcesu brandu nie jest jednorazowy zakup. Wiele nowych albo niszowych produktów może wykorzystać opakowanie jako sposób na zaistnienie w świadomości klienta i strategiczne narzędzie w walce z konkurencją. – W przypadku produktów, które zabiegają o przychylność klienta na sklepowej półce, opakowanie pełni kluczową rolę w budowaniu wizerunku marki. A jeśli mówimy o produktach z kategorii rzemieślniczej, za którymi nie stoją milionowe budżety na reklamę w mediach masowych, to często opakowanie jest jedyną szansą na przekonanie nas do zakupu. Czego przykładem jest Wódka Jednorodna, nowa marka wprowadzana na rynek przez Toruńskie Wódki Gatunkowe. Produkt pozycjonowany jako rzemieślniczy, co jest nowością w tej kategorii, musiał zostać opakowany w sposób oddający jego charakter. Projektując etykietę nowej wódki postawiliśmy więc na prostą formę i kody graficzne znane m.in. z rynku piw rzemieślniczych – mówi Michał Rybczyński, Account Manager w agencji Ostecx Créative.
Opakuj z sukcesem dla marki
Agencja Brandy Design specjalizująca się w brandingu i packagingu stawia na świadomość i zrozumienie produktu, marki oraz otoczenia rynkowo-konsumenckiego, w jakim będzie funkcjonować.
– Opakowania to zupełnie inne inwestycje niż kampanie reklamowe. Rzadko kiedy są wynikiem sezonowych mód, wręcz nie powinny, ponieważ marki buduje się stosunkowo długo i konsekwentnie. Przykładem sukcesu może być na przykład Cydr Lubelski, którego development trwał blisko 3 lata, wspierany licznymi badaniami, a na końcu tej drogi stworzone zostało opakowanie wyraźnie odcinające się od ówczesnej oferty półkowej i zachęcające do ochłody i innowacji. Jeśli chodzi o opakowanie, to sukces brandu, w dużej mierze zależy od tego, czy marka potrafi zadziałać na emocje odbiorcy, w pierwszej kolejności poprzez oczy i wyróżnienie się na tle konkurencji. Te najlepsze projekty, korzystające również z faktury papieru, odpowiednich uszlachetnień, oddziaływują również na inne zmysły. Jest to szczególnie istotne w kosmetykach, jak i alkoholach, np. whisky. Dlatego też zaprojektowane przez nas Whisky J.A. Baczewski w dotyku kojarzyć się ma z finezją i jakością wykonania – wyjaśnia dr Maciej Konopka z Brandy Design.
Fot. Kevin Murphy
Wiele brandów aspiruje do miana kultowych, takich, które się nie starzeją, budzą emocje i stają się symbolami dla odbiorców. Zdarza się, że są kopiowane czy imitowane. Wśród puli takich marek wyjątkowe miejsce zajmuje np. słynna butelka Coca-Coli. Czy istnieje przepis na kultowość? – Nasze opakowania stały się elementem konwersacji z konsumentami. Butelki Coca-Cola na przestrzeni ostatnich dekad ulegały jednak raczej ewolucji niż rewolucji. Zwłaszcza kształt szklanej butelki konturowej nie jest poddawany modyfikacjom, jest bowiem rozpoznawalny na całym świecie. O jej ikoniczności świadczy chociażby fakt, że inspirowali się nią Andy Warhol czy Salvador Dali. Dzięki temu wpisała się na stałe w rejestr najbardziej rozpoznawalnych opakowań na świecie, będących elementami pop-kultury – podkreśla Urszula Czerniawska, Brand Manager Coca-Cola w Coca-Cola Poland Services.
Rebranding dobry na wszystko?
Sposobem na nowe otwarcie, repozycjonowanie marki albo stworzenie jej nowego image’u jest rebranding. Zmiana wizerunku marki poprzez redesign opakowania jest często konieczna, np., gdy opakowania nie wydają się już atrakcyjne, lecz przestarzałe, przy wprowadzaniu nowej linii produktów czy też próby wejścia na inny rynek. Powodów do zmiany identyfikacji wizualnej nie brakuje, ale należy brać pod uwagę, że nie zawsze tego typu proces przynosi oczekiwane efekty.
– Rebranding marki powinien być decyzją strategiczną. Oczywiście istnieje wiele czynników jakie mają wpływ na taką decyzję. Jest ona przede wszystkim inwestycją finansową. Oprócz samego rebrandingu produktu lub usługi musimy pamiętać o kosztach komunikacyjnych związanych z tym procesem. Jeśli produkt odbiega zarówno od trendów, za którymi podąża nasza grupa docelowa, jak i negatywnie odróżnia się od konkurencji należy zastanowić się nad podjęciem decyzji o rebrandingu. Przesłanką do zmiany designu lub nawet nazwy produktu może być kryzys komunikacyjny, w wyniku którego nastąpił znaczny i długotrwały spadek sprzedaży. W takiej sytuacji poniesienie kosztów związanych z rebrandingiem i komunikacją zmiany może uratować markę – przekonuje Bartek Cymer, Managing Director Peppermint powered by Quad.
Fot. Ambra S. A.
Przemyślany i profesjonalny projekt nowego opakowania często przekłada się na realny wzrost sprzedaży. Trzeba pamiętać, że to zawsze poważna decyzja wymagająca dokładnego przeanalizowanie portfolio, wartości i założeń stojących za marką oraz przemyślenia pozycjonowania swojej oferty. – Wiele polskich firm, ciągle uważa, że rebranding to nowe kolory etykiet czy ładniejsze logo. A to jest tylko redesign – zewnętrzna strona zaawansowanych procesów, które należy podjąć. Przy takich decyzjach warto zastanawiać się nad mocnymi i słabymi stronami firmy, jej postrzeganiem, konsekwentnością rozwoju produktów, a także wartościami, które stoją za danymi decyzjami. Coraz częściej konsumenci o nie pytają i weryfikują swoje wybory, poprzez ocenę np. proekologicznych zachowań firm, ilości stosowanego plastiku czy np. obecności składników np. oleju palmowego. Wszystkie te oceny, zwłaszcza w dobie socialmediowej klikalności, mogą być zarzewiem wizerunkowego kryzysu, ale i świetnym przyczynkiem do refleksji nad swoją marką – zauważa Jakub Śwircz z Brandy Design.
Według Pablo Biardzkiego marki nie powinny bać się zmiany, to naturalnym sposób na podążanie za nowymi trendami i technologią. – Rebranding wcale nie musi znaczyć zmiany diametralnej. To pokazywanie odbiorcom marki, że jest witalna, że nadąża, że zmienia się dla nich. Pokutuje przekonanie, że rebranding musi być związany z problemem marki. Tak wcale nie jest. Marki, które wydają się być niezmienne od lat wcale takie nie są. Wystarczy zobaczyć bibendum – ludzika Michelin – i przyjrzeć się jak bardzo jest dziś fit w porównaniu ze swoim pierwowzorem. Takich przykładów można mnożyć i mnożyć – podsumowuje szef agencji Brandwell.
Opakowanie, które mówi prawdę
W świadomości współczesnych konsumentów (nie tylko z grupy Millenialsów) ważną cechą marki i jej komunikacji reklamowej jest autentyczność i prawda. Jak ją przekazać za pomocą opakowania? Podpowiada przedstawicielka agencji Schulz brand friendly. – Konsumenci nie są już tak podatni na manipulacje reklamowe, takie jak wyidealizowane fotomontaże. Z tego względu marki chcą komunikować się w mniej skomplikowany sposób i podkreślać zalety produktu. Można zauważyć to w uproszczonej grafice – zamiast fotografii z banków zdjęć, chętniej stosowane są elementy stylizowane na odręczne (rysunek, krój pisma czy matowe kolory) lub minimalizm przejawiający się np. w geometrycznych formach, bezszeryfowych fontach czy płaskiej, bezkontrastowej ikonografii. Trend widoczny jest również w materiale, z którego produkowane są opakowania – np. jeśli produkt posiada certyfikat ekologiczny, towarzyszy mu opakowanie zrobione z recyklingowego papieru. Dla odpowiedniego efektu wszelkie zabiegi projektowe powinny być przede wszystkim zgodne z kategorią produktu i strategią marki. W przeciwnym wypadku nie będą wystarczająco prawdziwe – konkluduje Weronika Sieprawska.
Fot. Brandwell
Wiele opakowań próbuje przekonać do swojego przekazu, sprawić, żeby konsument uznał daną markę za swoją. Spójność formy i treści to zgrany duet, który rodzi autentyczność. Niefektywne opakowanie, obiecujące zbyt dużo, oszukujące konsumenta w zakresie składników produktu – zawsze prowadzi do porażki marki. – Coca-Cola stawia na totalną spójność: mamy oryginalny, autorski smak (treść) oraz niepowtarzalne, unikatowe opakowanie (formę). Prawdę treści i prawdę formy zamknięte w doskonale znanej butelce. Ta relacja działa w obu kierunkach: skoro mamy wyjątkowy, autorski smak Coca-Cola to stworzona została wyjątkowa i autorska, szklana butelka konturowa. Skoro w strategii firmy mamy dbałość o ekologię i zrównoważony rozwój to podejmujemy efektywne działania, aby do smaku wprowadzić więcej komponentu roślinnego, np. stewii, jak i do opakowania, np. PlantBottle, która w mniejszym stopniu przyczynia się do zużycia nieodnawialnych surowców naturalnych oraz wpływa na redukcję emisji CO2. Dla nas autentyczny marketing sięga jeszcze dalej, m.in. poprzez selekcję zaproszonych partnerów do współpracy, np. ambasadorów marki. A już dziś mogę zdradzić, że w połowie stycznia odsłonimy kolejną, ciekawą kooperację ambasadorską z opakowaniem w roli głównej – zapowiada Urszula Czerniawska.
Projektanci opakowań mogą pójść o krok dalej, umieszczając na nich historie, opowieści, jak powstał dany produkt, w jaki sposób trafił na półkę. Storytelling, personalizacja, aplikacje interaktywne itp. nowe technologie i trendy w designie oferują dodatkowe możliwości budowania wizerunkowej skuteczności opakowań. – Opakowania mogą rozmawiać. Soap and Glory – marka nad którą miałem przyjemność pracować – to jedno wielkie opowiadanie. Opowiadanie dowcipów. Ideą twórczyni tej marki, a wyróżnić się w branży kosmetycznej to sztuka, było to, by marka rozbawiała. Dzięki temu nie można przejść obok niej obojętnie, budzi sympatię i szczery uśmiech. Obawiam się jednak, że póki co na nazwanie produktu „Glow Job” stać jedynie Brytyjczyków – śmieje się Pablo Biardzki.
Nie tylko king-size wspiera sprzedaż
W eksponowaniu marki przydatne są dodatkowe systemy pakowania, pomocne w osiągnięciu poręcznej formy. – Dla browarów, wielopaki lub inne, specjalne formy pakowania piwa to szansa na dodatkową ekspozycję w sklepach oraz więcej przestrzeni na komunikowanie wartości niesionych przez poszczególne marki. Wśród naszych klientów korzysta z tego m.in. Browar Fortuna, dla którego projektowaliśmy np. wielopaki submarki Miłosław Warzy Śmiało. Dzięki oryginalnym ilustracjom Karola Banacha oraz intensywnej kolorystyce, trudno przejść obok nich obojętnie, co wpisuje się w koncept linii produktowej, w ramach której warzone są nowofalowe, odważne style – komentuje przedstawiciel agencji Ostecx Créative. Dzięki sile marki możemy pozwolić sobie na zabawę formą i dodawanie do opakowania nowych ciekawych elementów. Designerzy mają swoje sposoby. – Pierwszym z brzegu zabiegiem formalnym, który stosują niemal wszyscy w branży napojów i kosmetyków jest tak zwany „size impression” – projektowanie form tak, by sprawiały wrażenie większych. Działa? Tak. Istotniejsze niż takie tricki jest, według nas, tworzenie form unikalnych. Takich, które marka może zawłaszczyć i tym odróżniać się od innych. Są czekolady i jest Toblerone. Dzięki własnej, unikalnej formie Toblerone jest jedyne i niepodrabialne. To dopiero jest majstersztyk – akcentuje Pablo Biardzki.
Bez cienia wątpliwości, dobrze przemyślane opakowanie ma znaczący wpływ na decyzje konsumenckie. – Liczy się wszystko: rozmiar, kształt, projekt graficzny, czasem nawet tekstura czy zapach. Obecnie coraz ważniejsze dla konsumentów jest też to, czy produkt jest naturalny, dlatego coraz więcej marek decyduje się na opakowania w trendzie eko. To dobrze, warto jednak zrobić to w przemyślany sposób. Na pewno współcześnie w kwestii pakowania – mniej znaczy więcej. Na przykład marka profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów Kevin Murphy tworzy opakowania z plastiku odzyskanego z oceanu, których kształt pozwala na transport większej ich liczby, co przekłada się na zmniejszenie emisji spalin podczas dystrybucji. Takie rozwiązania przyciągają świadomych konsumentów równie mocno, jak ekologiczne składniki czy znak FairTrade – wyjaśnia Ewa Cymer, Head of Creative Peppermint powered by Quad.
Trawestując znane powiedzenie, łaska konsumenta na pstrym koniu jeździ. Jak wynika z badań, ponad 70 proc. klientów o wyborze danej marki decyduje się dopiero przy sklepowej półce. Działają impulsywnie, pod wpływem emocji, często wygrywa opakowanie uznane przez konsumenta za najbardziej atrakcyjne – to, które uzna za „swoje”. Jak to się dzieje? Wyjaśnia przedstawicielka Schulz brand friendly. – Kombinacja wielu elementów na opakowaniu, takich jak: kolorystyka, estetyczna grafika, obietnice w postaci benefitów czy forma opakowania to kompozycja, która nadaje produktowi konkretne cechy – może komunikować jego kategorię, jakość i korzyści. Przeciętny konsument nie przygląda się wnikliwie wszystkim oferowanym markom, tylko decyduje się na tę, która ściągnęła jego wzrok i utrzymała uwagę.
„Opakowanie ma krzyczeć z półki: „tu jestem!” – każdy projektant zna to zabawne zdanie przynajmniej z kilkunastu briefów. – To ubranie dla produktu i marki. I tak jak ubranie, tak również opakowanie jest ekspresją charakteru tego, kto je nosi. Warto więc tak ubierać markę żeby ktoś krzyknął na jej widok „Wow!” a nie „Coś ty z siebie zrobiła?” – reasumuje Sebastian Solak.
Na szczęście pomysłów na wyróżnienie się marki wśród konkurencji jest bez liku. Liczy się kreatywność i spójność koncepcji opakowania z charakterem danego brandu, po to by budować zaangażowanie konsumentów i nawiązać z nim więź na dłużej.
Jaga Kolawa
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
fot. W. Wandzel dla KBF.
Wielofunkcyjność, niezawodność i różnorodność. To trzy słowa, które najtrafniej opisują działalność Centrum Kongresowego ICE Kraków w 2018 roku. Kongresy, koncerty, spektakle, spotkania branżowe czy wreszcie imprezy marketingowe – w minionym roku obiekt odwiedziło ponad 255 000 osób podczas 200 wydarzeń.
Centrum Kongresowe ICE Kraków (ang. International Conferences & Entertainment) od inauguracji jego działalności w październiku 2014 roku odwiedziło 1 022 820 osób biorących udział w blisko 800 wydarzeniach.
Obiekt od początku swojego funkcjonowania był określany mianem „biznesowej i kulturalnej wizytówki miasta”. Po blisko 4,5 roku realizacji imprez niezwykle zróżnicowanych pod względem programowym, logistycznym i technologicznym, można stwierdzić, że nie było to sformułowanie – mówiąc nieco kolokwialnie – na wyrost. Opinie klientów oraz gości wydarzeń stanowią najlepszą rekomendację nie tylko dla ICE Kraków, ale także dla samego Krakowa, który coraz częściej nazywany jest „miastem kongresów”.
BADANIA PRZEMYSŁU SPOTKAŃ W KRAKOWIE
Ze statystyk imprez, które odbyły się w Centrum Kongresowym w minionym roku, wynika, że w kalendarzu obiektu dominują wydarzenia kulturalne. Jednak to kongresy i konferencje realizowane niemalże u stóp Wawelu przynoszą miastu coraz większe korzyści. Potwierdzają to badania wpływu ekonomicznego branży spotkań na gospodarkę Krakowa, które w grudniu 2018 roku przedstawili: Małopolska Organizacja Turystyczna, zespół ekspertów turystyki Krakowa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Miasto Kraków. Uczestnicy wydarzeń biznesowych wydali łącznie 1,4 miliarda złotych, zaś przemysł spotkań wygenerował blisko 2,2 miliarda złotych PKB, co stanowiło 3,38% PKB całej gospodarki Krakowa za 2018 rok. To dlatego operator obiektu, Krakowskie Biuro Festiwalowe, planuje w kolejnych latach zwiększać liczbę projektów biznesowych realizowanych w ICE Kraków.
ŚWIATOWE I EUROPEJSKIE KONGRESY I KONFERENCJE
W 2018 roku Centrum Kongresowe ICE Kraków gościło między innymi następujące kongresy i konferencje:
To tylko wybrane wydarzenia, które odbyły się w Krakowie w zeszłym roku dzięki ścisłej współpracy przedstawicieli przemysłu spotkań, Krakow Convention Bureau oraz ICE Kraków. Warto jednak zwrócić uwagę także na imprezy, dla których Centrum Kongresowe zmieniło się w stałą lokalizację. Mowa tu między innymi o kongresie gospodarczym impact’, kongresie Open Eyes Economy Summit, Europejskim Forum Cyberbezpieczeństwa Cybersec czy prestiżowym spotkaniu kardiologów New Frontiers in Interventional Cardiology. Na tej liście znajduje się także Digital Dragons – największe w tej części Europy wydarzenie poświęcone branży gier wideo, doroczna konferencja Stowarzyszenia ASPIRE czy odbywający się od początku działalności ICE Kraków Europejski Kongres Samorządów.
DOM MUZYKI KLASYCZNEJ I ROZRYWKOWEJ
Jednak rok 2018 to także prestiżowe koncerty oraz gwiazdy światowego formatu. W maju ubiegłego roku, podczas Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie, Sala Audytoryjna Centrum Kongresowego zyskała znamienitego patrona – wybitnego kompozytora i dyrygenta Krzysztofa Pendereckiego, który w zeszłym roku obchodził również swoje 85. urodziny. Fakt, że maestro zgodził się, by jego nazwisko pojawiało się w nazwie sali, jest najlepszą rekomendacją dla odbywających się tu imprez. Jak sam podkreślił, nie chodzi o to, by w sali tej rozbrzmiewały tylko koncerty muzyki klasycznej, którą tworzy i z którą jest związany. Wydarzenia w sali jego imienia mają dostarczać uczestnikom niezapomnianych przeżyć i wielu emocji. Dlatego też ICE Kraków to dom muzyki klasycznej i rozrywkowej, a szeroki repertuar sprawia, że każdy znajdzie wydarzenie odpowiadające swoim upodobaniom i gustom. Wśród gwiazd, które krakowianie i turyści mogli tu oglądać, warto wymienić chociażby artystów prezentujących swoją twórczość podczas cyklu koncertów ICE Classic. To śpiewaczka Elīna Garanča, skrzypaczka Anne-Sophie Mutter oraz dyrygent Kent Nagano, który poprowadził słynną Orchestre symphonique de Montréal.
To tutaj wraz z Sinfoniettą Cracovią zagrały siostry Labèque, Fundacja DMKS zaprosiła na koncert World Doctors Orchestra, w czasie którego ponad 50 lekarzy z różnych krajów grało na rzecz osób chorych na białaczkę, a Ian Bostridge i John Butt wraz z Dunedin Consort prezentowali „Odę na dzień św. Cecylii” George’a Friderica Handla podczas Festiwalu Misteria Paschalia. Natomiast w trakcie Festiwalu Opera Rara, organizowanego przez KBF wraz z Capellą Cracoviensis, zaprezentowano współczesną operę Michaela Nymana „The Man Who Mistook His Wife for a Hat”. Wreszcie, w czasie znanego na całym świecie Festiwalu Muzyki Filmowej, na gali Scoring4Polish Directors poświęconej twórczości Agnieszki Holland, można było usłyszeć suity z filmów „Pokot” oraz „W ciemności” skomponowane przez Antoniego Komasę-Łazarkiewicza, zaś w trakcie koncertu Penderecki2Cinema zaprezentowano „Koncert na trąbkę i orkiestrę smyczkową” autorstwa amerykańskiego zdobywcy Oscara i pierwszego laureata Nagrody Kilara – Elliota Goldenthala.
JUBILEUSZ? TAK, W ICE KRAKÓW
Ubiegły rok w ICE Kraków upłynął także pod znakiem wielkich jubileuszy: 200-lecia istnienia Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, 70-lecia Chóru Polskiego Radia czy 430-lecia działalności I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie. W ramach obchodów tych wydarzeń w Centrum Kongresowym ICE Kraków zorganizowano koncerty oraz uroczyste gale.
KRAKÓW NETWORK – SILNA GRUPA BIZNESOWA
Profesjonalna realizacja tych imprez nie byłaby jednak możliwa, gdyby nie rosnąca w siłę i skonsolidowana branża oraz dostawcy usług w sektorze MICE. Platformą wymiany wiedzy i kontaktów stała się zawiązana przez KBF cztery lata temu biznesowa inicjatywa Kraków Network, która jednoczy podmioty funkcjonujące na krakowskim rynku przemysłu spotkań. Warsztaty edukacyjne, które odbywają się co kwartał, aż sześć grup tematycznych i blisko 400 uczestników pracujących równolegle nad aktualnymi wyzwaniami – tak w skrócie można przedstawić charakter funkcjonowania Kraków Network. Współpraca hotelarzy w ramach Grupy Hotelarskiej, przedstawicieli restauracji i catererów w Grupie Kraków Food Network, Grupy PR, Krakowskiego Klubu Ambasadorów Kongresów, Grupy Kraków Future Lab zajmującej się innowacjami w MICE i wreszcie nowo powstałej Grupy Eventowej zrzeszającej agencje eventowe i dostawców usług pokazuje, że wspólne działania wśród potencjalnych konkurentów są możliwe, a co więcej – także efektywne. Rozwój inicjatywy daje Krakowowi wymierne korzyści oraz szansę na zaprezentowanie się na arenie międzynarodowej jako odpowiedzialna i kompleksowa destynacja kongresowa. Zauważył to także branżowy magazyn „THINK MICE”, który w grudniowym wydaniu opisał „Krakowski sposób na MICE” na podstawie modelu funkcjonowania Kraków Network.
ICE KRAKÓW DLA RODZIN
Nie można zapomnieć także o cyklu spotkań Dzień Dobry ICE Kraków, które stały się największą rodzinną imprezą organizowaną w obiekcie. Co kwartał blisko 1500 najmłodszych mieszkańców Krakowa wraz ze swoimi rodzicami, dziadkami i rodzeństwem odwiedza Centrum Kongresowe, uczestnicząc w bezpłatnych warsztatach, które odbywają się na wszystkich poziomach przeszklonego foyer z widokiem na Zamek Królewski na Wawelu. Warsztaty dizajnu, kulinarne i chemiczne, zajęcia taneczne oraz spotkania ze służbami ratującymi życie – to tylko niektóre atrakcje czekające na uczestników. Finałem każdego wydarzenia jest pokaz animowanego filmu niespodzianki w Sali Audytoryjnej, który dla wielu młodych krakowian jest zapewne nie lada przeżyciem. Impreza, która powstała dzięki pomysłowi i zaangażowaniu pracowników Krakowskiego Biura Festiwalowego, stała się flagowym projektem CSR-owym ICE Kraków. W jej kilkunastu edycjach wzięło udział już blisko 20 000 osób!
W przeciągu roku nasz kalendarz wypełniły zróżnicowane wydarzenia. Kraków odwiedzili goście z całego świata, a krakowianie mogli uczestniczyć w wydarzeniach, które odpowiadają ich potrzebom i oczekiwaniom.
CZAS PRZYWITAĆ ROK 2019
Co przyniesie? Już teraz możemy zdradzić, że kalendarz ICE Kraków wypełniony jest w blisko 85%. Tradycyjnie zostanie on przedstawiony pod koniec lutego, podczas konferencji prasowej, będącej jednocześnie otwarciem nowego sezonu kongresowo-koncertowego w obiekcie.
Przed nami targi RemaDays Warsaw 2019, które co roku gromadzą całą branżę reklamową, stając się okazją do spotkań także między członkami Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych. Tym razem Izba zabierze głos również podczas RemaCongress, gdzie V-ce Prezes PIAP, Anna Roszczak, wygłosi wykład na temat skuteczności upominków reklamowych.
Anna Roszczak, przygotowała wystąpienie pod tytułem „Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Czy aby na pewno? 7 sprawdzonych sposobów na upominki reklamowe na podstawie badania PIAP”. Zgodnie z zapowiedzią wystąpienie będzie oparte na analizie rynku przeprowadzonej na zlecenie Izby przez firmę badawczą IPSOS. To profesjonalne badanie pokazało status upominków reklamowych, które w ocenie klientów, jak i firm, są postrzegane jako ważne i skuteczne narzędzia marketingu. Upominki reklamowe są odbierane przez klientów jako swoista wizytówka firmy, budują znajomość marki, ale też jej wizerunek. Prelegentka przedstawi ciekawe wnioski płynące z badania, które stanowi swoisty kierunkowskaz inwestycyjny dla firm z branży, ale także jest kopalnią wiedzy dla klientów końcowych, którzy swoje działania marketingowe opierają o upominki.
Wykład V-ce Prezes PIAP, Anny Roszczak, odbędzie się pierwszego dnia targów RemaDays, w środę 13 lutego o godzinie 15:00 w Sali konferencyjnej hali E – A21. Wchodzi w cykl szkoleń bezpłatnych. Przypominamy, że przez wszystkie dni trwania targów (13-15 lutego) można spotkać przedstawicieli Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych na stoisku nr. A19 – HALA E. Serdecznie zapraszamy!
Polska Izba Artykułów Promocyjnych jest organizacją zrzeszającą przedsiębiorców z branży artykułów promocyjnych. Ma ona na celu reprezentowanie i dbanie o interesy tych firm. Jest organizacją konsolidującą branżę, partnerem do rozmów z decydentami kształtującymi zewnętrzne warunki funkcjonowania, organizatorami targów i mediów. Izba jest partnerem do kontaktów z podobnymi stowarzyszeniami z innych krajów. Obecnie PIAP wraz z Członkami Założycielami liczy ponad 170 Członków. Liczba ta rośnie w ostatnich miesiącach w związku z aktywizacją działań marketingowo-promocyjnych Izby.
Więcej informacji o Izbie: www.piap-org.pl
JK
Mówią, że marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Nie inaczej jest w przypadku ambicji zawodowych. Już po raz 8. rusza konkurs Strefa Studenta – szansa dla młodych projektantów opakowań na postawienie pierwszych kroków na ścieżce kariery w branży opakowań. W tym roku, konkurs ma nową formułę, projektanci mogą zgłaszać swoje prace w 3 kategoriach: Wrażenie, Funkcjonalność i forma oraz Szata graficzna. Finał Strefy Studenta odbędzie się podczas Międzynarodowych Targów Opakowań Packaging Innovations – na najważniejszym wydarzeniu w branży, gdzie spotykają się profesjonaliści z całej Europy. Myśl nieszablonowo, zaprojektuj i stań się gwiazdą w świecie opakowań!
Zrób wrażenie
Strefa Studenta w tym roku zostanie rozstrzygnięta w 3 kategoriach. Jedną z nich jest kategoria Wrażenie. Estetyczne, nowoczesne, zaskakujące, określające zapakowany w nim produkt i przede wszystkim wyróżniające się na półce – takie właśnie powinno być opakowanie w Kategorii Wrażenie. Nieszablonowe pomysły i nienaganne wykonanie opakowania to podstawowe elementy oceny projektu przez Jury.
W dobrej formie
Nie tylko wygląd ma znaczenie! W kategorii Funkcjonalność i forma oceniane będą projekty nietypowych rozwiązań konstrukcyjnych opakowań. Nowatorskie technologie, funkcje, zabezpieczenia, czy zamknięcia opakowań, to elementy brane pod uwagę przez Jury. Oceniane będą innowacyjność rozwiązań i dostrzeżenie potrzeb odbiorcy.
Szata zdobi produkt
Szata graficzna, to kategoria kierowana do projektantów tworzących ciekawe koncepcje wizualne na opakowaniach. Uczestnicy mogą korzystać z dowolnych opakowań tworząc na nich spójne koncepcje graficzne. W tej kategorii oceniane będą ciekawe pomysły, precyzyjne wykonanie i niepowtarzalność projektu. Uczestnicy mogą zgłaszać zarówno projekty etykiet oraz grafiki na opakowania dla jednego produktu, bądź też spójną koncepcję identyfikacji wizualnej całej linii produktowej.
.jpg)
Krok do doskonałości
Jak wygląda opakowanie idealne? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ważne aby było przemyślane oraz spełniało funkcje wizualne i użytkowe, dopasowane do indywidualnych potrzeb konkretnego produktu. Strefę Studenta, jako element Targów Packaging Innovations odwiedzają goście z kilkunastu branż i w każdym z tych przypadków wymagania stawiane przed opakowaniami są inne. Dla uczestników konkursu, którzy dostaną się do II etapu, to niecodzienna okazja do zaprezentowania swoich projektowych możliwości przedstawicielom największych marek, a co za tym idzie uzyskania pierwszych poważnych, zawodowych zleceń.
Podejmij wyzwanie
Po rozstrzygnięciu I etapu Strefa Studenta przez profesjonalne Jury, do drugiego etapu zostanie zaproszonych 5 projektantów z każdej kategorii konkursowej. Nominowani zaprezentują zrealizowane projekty przedstawicielom branży opakowań. Laureaci zostaną wyłonieni 2 kwietnia 2019 r. w EXPO XXI Warszawa podczas 11. Międzynarodowych Targów Opakowań Packaging Innovations. Na zwycięzców czekać będą nagrody pieniężne, możliwość opublikowania prac w uznanym magazynie branżowym oraz szansa na nawiązanie pierwszych kontaktów biznesowych.
Nie zwlekaj i już dziś prześlij nam swój projekt!
Zgłoszenia do konkursu można wysyłać do 25 lutego 2019 r. na adres strefastudenta@targi.krakow.pl
Szczegóły i regulamin konkursu są dostępne na www.packaginginnovations.pl/strefa-studenta
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
JK
Na zlecenie firmy Canon – Vanson Bourne przeprowadził badanie, w którym o podejście do tzw. Home Office zapytano 2500 pracowników biurowych z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Szwecji i Polski.
Możliwość pracy zdalnej, z dowolnego miejsca, to niewątpliwie zdobycz pracowników na drodze do zwiększania swoich „praw do samostanowienia”. Liczne raporty wskazują, że niezależnie od płci i wieku taką możliwość docenia przeważająca większość pracowników. Według badań Kantar TNS, 95% osób mających doświadczenie w pracy zdalnej ocenia ją pozytywnie[1]; z danych IWG wynika, że 2/3 pracowników na świecie pracuje zdalnie przynajmniej jeden dzień w tygodniu, podczas gdy w Polsce pracuje tak 1/3 badanych[2]. Czy można zatem oczekiwać, że w niedługiej przyszłości biurowce ustąpią miejsca np. terenom zielonym, miejscom rozrywki czy zabudowie mieszkaniowej? Niekoniecznie.
Kto z domu, kto z biura?
Okazuje się, że wszystko zależy od tego do kogo zostanie skierowane pytanie i w jakiej formie. Jeśli bowiem przyjrzymy się bliżej temu tematowi, szybko okaże się, że nie wszyscy chętnie podejmują się pracy zdalnej. Choć bardzo często z zastrzeżeniem, że oczywiście „chcą mieć taką możliwość”. W dodatku mniej chętni do pracy w domowym zaciszu czy przy kawiarnianym stoliku są… przedstawiciele najmłodszego pokolenia na rynku pracy, czyli tzw. Millenialsi. Takie wnioski płyną z badania przygotowanego przez firmę Vanson Bourne na zlecenie Canon, w którym pod lupę wzięto ponad 2 500 pracowników biurowych z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Szwecji i Polski.
Otóż wynika z niego, że z możliwości pracy zdalnej najchętniej korzystają pracownicy w wieku od 45 lat wzwyż. Spośród tej grupy tylko 25 proc. badanych lubi pracować w biurach, podczas gdy spośród Millenialsów tylko 1 na 10 chce pracować zdalnie. Wobec tego trudno oczekiwać szybkiej śmierci biur.
Praca to też życie
Skąd jednak, wśród pokolenia, które z nowościami technologicznymi oswojone jest jak żadne inne, takie podejście? Otóż okazuje się, że sama technologia nie daje im poczucia spełnienia, do którego potrzebni są inni ludzie (obecni przecież – a jakże – w miejscach pracy) i relacje z nimi. Aż 57 proc. Millenialsów przyznało bowiem, że przyjaźnie w miejscu pracy mają znaczący wpływ na ich poczucie szczęścia. U blisko połowy badanych relacje ze współpracownikami bardzo silnie wpływają (oczywiście pozytywnie) na motywację do pracy, a u 39 proc. – na wydajność pracy.
Do tego nie należy zapominać, że poprzez bezpośrednie relacje ze współpracownikami i kierownictwem najłatwiej zdobyć im niezbędne doświadczenie, poznać kulturę organizacyjną i poczuć się częścią zespołu. Nie mniej ważny jest dostęp do technologii, co do której mają wysokie oczekiwania. Będąc zaś na starcie swojej kariery nie zawsze mogą sobie pozwolić na odpowiedni sprzęt (komputery, drukarki, skanery, odpowiednio „szybki” Internet). Do tego często mieszkają w wynajętych mieszkaniach, dzieląc je w kilka osób, co nie zawsze gwarantuje odpowiednie warunki do pracy, a kawiarnia czy park również nie należą do miejsc najspokojniejszych. Wybierają więc biuro, co do którego mają nadzieję, czy wręcz oczekiwanie, że będzie im gwarantować zarówno dostęp do technologii na dobrym poziomie, jak i odpowiednie warunki do pracy. Przy czym nie jest to wybór „raz na zawsze”, skoro aż 38 proc. badanych Millenialsów jasno deklaruje, że ważna jest dla nich sama możliwość pracy zdalnej. Innymi słowy: zależy im na elastyczności.
Pracodawcy – ekwilibryści
Wobec tak zarysowanej linii podziału pracodawcy muszą starać się pogodzić te oczekiwania, oferując zarówno możliwość pracy zdalnej, jak i komfortowe biuro. Przy tym zaś zarówno jednej, jak i drugiej grupie należy zapewnić płynny dostęp do wszelkich zasobów firmowych oraz zadbać o bezpieczeństwo firmowych danych. Ale jak wobec tak „luźnej” struktury firmy zachować choćby odpowiedni workflow?
– Tu z pomocą przychodzą rozwiązania technologiczne z obszaru zarządzania przepływem dokumentów w firmie, ich archiwizacji w formie cyfrowej i udostępniania wybranym pracownikom, niezależnie od tego, gdzie przebywają czy z jakiego urządzenia korzystają. W tak funkcjonującej, nowoczesnej organizacji tylko one bowiem mogą zapewnić ład i porządek, ograniczając przy tym do minimum rutynowe czynności. Ich wprowadzenie zwiększa bezpieczeństwo danych, chroniąc wrażliwe treści przed trafieniem w niepowołane ręce, bez stosowania zabezpieczeń, które mogłyby zniweczyć elastyczność całej struktury firmy, na której tak zależy pracownikom. Wdrożenie systemu pozwoli zapanować nad tak funkcjonującą organizacją, pozwalając każdemu z pracowników działać sprawnie na rzecz firmy niezależnie od tego, gdzie w danej chwili pracownik się znajduje – mówi Piotr Makowski, Marketing Excellence Product Business Development w Canon.
Dlatego wykorzystywanie przez biznes nowoczesnych technologii do zarządzania dokumentami nie tylko zapewnia elastyczność pracy i łatwiejszy dostęp do zasobów odpowiednim grupom pracowników, ale jest też krokiem do zwiększenia poziomu cyfryzacji organizacji, co dla Millenialsów może stanowić atut podczas aplikowania do pracy. Nie od dziś wiadomo bowiem, że firmy z innowacyjnym DNA przyciągają do siebie młodych pracowników bardziej niż pracodawcy opierający swój biznes rozwiązaniach tradycyjnych. I nic nie wskazuje na to, żeby trend ten zmienił się w najbliższym czasie.
JK
[1]https://strefabiznesu.pl/mlodzi-polacy-chca-pracowac-mobilnie-biuro-kojarzy-sie-rownie-zle-jak-korporacja/ar/13782597?fbclid=IwAR3iJFAwS4zsKY9N8cxzy70ytfhHFbiHzSNaDGhPik0iLoszWo0hFdv0zzo
[2]http://www.propertydesign.pl/design/185/koniec_pracy_w_biurze_wedlug_najnowszych_badan_70_proc_pracownikow_pracuje_zdalnie,18721.html
Instytut Badań Outdooru zainaugurował kolejny etap Outdoor Tracka – pierwszego badania polskiego rynku reklamy zewnętrznej. Po przekazaniu wyników pomiarów firmom uczestniczącym w projekcie, stworzono platformę do autoryzacji badań OOH, która została zaprezentowana podczas specjalnego warsztatu dla przedstawicieli domów mediowych.
Podczas spotkania zaprezentowano IDS – Inventory Delivery System. Narzędzie ma umożliwić wiarygodne zbadanie zasięgu planowanych działań OOH, zgodnie z metodologią przyjętą w badaniu Outdoor Track. Platforma uwzględni nośniki 2 największych firm OOH: AMS i Ströer w 10 aglomeracjach objętych badaniem. Spotkanie zorganizowane przez IBO miało charakter warsztatowy – uczestnikom pokazano panel administracyjny systemu i zapoznano z podstawowymi funkcjami.
– Opowiedzieliśmy też, na jakich zasadach będziemy je udostępniać – mówi Waldemar Kruk, członek zarządu IBO.
W pierwszym kwartale 2019 Instytut planuje cykl szkoleń organizowanych w poszczególnych domach mediowych.
– Zależy nam, by IDS stał się preferowanym narzędziem planowania OOH wśród klientów. Pozwoli to zrealizować podstawowy cel badania Outdoor Track, czyli umożliwienie klientom planowania i zakupu OOH w oparciu o wiarygodne dane nt. widowni i mierzalne parametry, takie jak GRP i częstotliwość – dodaje Bartosz Barański, członek zarządu IBO.
Projekt Outdoor Track jest realizowany zgodnie z metodologią opartą na licencji brytyjskich badań reklamy zewnętrznej Route. Badanie bazuje na następujących danych:
Badanie objęło swoim zasięgiem 10 największych aglomeracji w Polsce tj.: agl. warszawską, śląską, krakowską, trójmiejską, łódzką, poznańską, wrocławską, szczecińską, bydgoską i lubelską (w sumie 148 gmin w ramach aglomeracji).
JK
Producent i dystrybutor tekstyliów reklamowych stał się szczęśliwym posiadaczem kolejnej maszyny do sublimacji. W stajni firmy pojawił się, pierwszy w Polsce, ploter ROLAND TEXARD XT-640.
8000 sztuk chust wielofunkcyjnych dziennie! Taki poziom wydajności spełnia nowy ploter do produkcji wielkoseryjnej.
– Zwiększamy nasze moce przerobowe. Dzięki możliwościom nowego urządzenia działamy teraz jeszcze szybciej. Zapraszamy do składania nowych zamówień i życzymy wiele radości z otrzymanych najwyższej jakości produktów – podkreśla Rafał Szandecki, właściciel SDX Group.
Szczegółowe informacje o produktach firmy: www.sdxgroup.pl
JK
Z początkiem lutego rusza czwarta edycja uwielbianej przez Polaków promocji konsumenckiej „Dwa Szybkie Żubry”. Marka powraca nie tylko z milionami podwójnych nagród, ale również z nowym spotem reklamowym. W tym roku Żubry popłyną szerokim strumieniem, aby mocno zaakcentować start kolejnego, piwnego sezonu.
Od 2016 roku Żubr nieprzerwanie wynagradza konsumentów za lojalność w stosunku do ich ulubionej marki piwnej. Tegoroczna edycja loterii „Dwa Szybkie Żubry” to kolejna szansa na zdobycie dwóch darmowych piw. Mechanika akcji, która od samego początku pozostaje niezmienna, sprawia, że cały proces pozostaje dla konsumentów prosty i atrakcyjny.
– Szczęśliwi znalazcy zwycięskich kapsli i zawleczek mogą cieszyć się wygraną od razu, zamieniając je na dwa piwa w sklepach w całej Polsce. Czwartej edycji loterii towarzyszy nowa historia z udziałem Króla Puszczy, jak zwykle podsumowana przewrotnym hasłem. Obecny w spocie szeroki strumień to nawiązanie do miliona piw, które konsumenci mogą wygrać w ramach loterii – mówi Łukasz Kling, menadżer ds. zarządzania marką Żubr.
Nowy spot reklamowy marki przedstawia puszczę w prawdziwie wiosennej odsłonie, pełną bogatej zieleni. Tym samym marka żegna się z mroźną zimą i wkracza w nowy sezon piwny. Spot początkowo opublikowany został na kanale marki na Facebooku, teraz można zobaczyć go również w telewizji i VOD.
Za przygotowanie nowej kampanii TV odpowiadają: agencja PZL, dom produkcyjny OTO Film oraz Platige Image. Za działania w Internecie, social media oraz PR odpowiedzialne są agencje Tailor Made PR i Huta 19, a za design opakowań promocyjnych – PRISM Studio. Planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy Zenith.
JK