Logo


15 europejskich spółek Grupy RAJA zgromadziło wspólnie 420 000€ na realizację projektów edukacji ekologicznej kobiet z całego świata. 8 marca w Międzynarodowy Dzień Kobiet wszystkie zebrane fundusze zostały przekazane organizacjom wybranym przez Komitet Wykonawczy Fundacji RAJA-Danièle Marcovici. Uroczystość odbyła się w siedzibie firmy w Paryżu.

Od września ubiegłego roku pracownicy międzynarodowej Grupy RAJA zbierali fundusze w ramach międzynarodowego program solidarnościowego Kobiety i Środowisko. Przez ostatnie sześć miesięcy wszystkie filie, w tym polska, przekazywały część zysków z każdorazowej sprzedaży ekologicznych produktów na rzecz 5 stowarzyszeń wspierających kobiety mieszkające w Indiach, Togo, Mozambiku, na Kubie i Mjanmie.

Siła w małych gestach

Ze środków zebranych przez Grupę RAJA zostały sfinansowane szkolenia popularyzujące metody zrównoważonego, ekologicznego rolnictwa oraz hodowli, które pomogą kobietom zwiększyć ich konkurencyjność jako producentów żywności i w efekcie wpłyną na poprawę ich statusu społecznego oraz finansowego. Fundacja RAJA-Danièle Marcovici przekazała fundusze na realizację celów pięciu organizacji.

Stowarzyszenie Solidarité od ponad 30 lat wspiera obszary wiejskie dotknięte ubóstwem, przeprowadzając projekty zrównoważonego rozwoju w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Środki z akcji Kobiety i Środowisko zostaną przeznaczone na prowadzenie szkoleń i działań edukacyjnych w Indiach. Celem jest przeszkolenie 160 kobiet oraz edukacja 43 000 dzieci w zakresie ochrony środowiska, a także budowa 64 ogródków ekologicznych.

Stowarzyszenie AVSF – Agronomów i Weterynarzy „Bez Granic” od 1977 wpiera rolników i ich rodziny w walce z głodem i ubóstwem. Organizacja zamierza kontynuować szkolenia rolników w Togo w ramach edukacji o ochronie środowiska i zrównoważonym zalesieniu. Celem projektu jest wyedukowanie 400 producentów warzyw i zbóż oraz założenie 12 „Zielonych Szkółek”, które będą miejscem dzielenia się dobrymi praktykami rolniczymi.

Stowarzyszenie ESSOR założone w 1992 roku wspiera najuboższą ludność, w tym rolników, zbierając środki na poprawę warunków życia. W Mozambiku organizacja zamierza promować wśród kobiet rozwijanie rolnictwa za pomocą metod przyjaznych zdrowiu i środowisku naturalnemu.

Grupa GERES – Grupa Energii Odnawialnej, Środowiska i Solidarności już od 40 lat działa na rzecz ochrony środowiska i poprawy warunków życia, w szczególności przez ułatwianie dostępu do wykorzystywania zrównoważonych zasobów energii. Projekt w Mjanmnie ma na celu ułatwienie dostępu do bezpiecznych i oszczędnych pieców, które zminimalizują degradację środowiska naturalnego i emisję gazów. Celem jest wyposażenie 150 000 gospodarstw w piece.

Stowarzyszenie Care działa od 1945 roku i zajmuje się zwalczaniem ubóstwa i nierówności społecznych. W ramach projektu na Kubie organizacja prowadzi działania edukacyjne dotyczące odpowiednich praktyk hodowli dopasowanych do terenów suchych. Celem jest zwiększenie dochodów kubańskich farmerek o 15%.

Działania edukacyjne wspierane przez Fundację RAJA-Danièle Marcovici pomogą krajom rozwijającym się ukształtować świadome społeczeństwa dbające o środowisko i klimat.

10 lat charytatywnego doświadczenia

Od momentu założenia w 2006 roku Fundacja RAJA-Danièle Marcovici, wspiera kobiety i dziewczęta, umożliwiając im samorozwój i otaczając opieką. Organizacja utworzona przez Dyrektor Generalną Grupy RAJA, Danièle Kapel-Marcovici, pomogła już blisko 50 000 kobiet na całym świecie, współfinansując 303 projekty charytatywne w 44 krajach i przekazując 3,5 mln € środków. Filarem Fundacji są pracownicy Grupy RAJA, którzy aktywnie angażują się w jej działania. Akcja Kobiety i Środowisko to sukces pracowników i klientów lidera rynku opakowań w Europie.

JK

 

 

 

Właśnie wystartowała kampania 1%, którą agencja Plej przygotowała dla Powiślańskiej Fundacji Społecznej z udziałem jej podopiecznych.

– To właśnie dla nich i ich kolegów zbieramy 1%. Chcemy, by tak jak inne dzieci, nasi podopieczni mieli większe szanse na lepsze życie – mówi Anna Radziejowska – Fundraising Manager z Powiślańskiej Fundacji Społecznej, która koordynowała projekt po stronie Fundacji.

W ramach kampanii powstały: film, OOH, plakaty, ulotki i blind mailing, prowadzone są także działania media relations. Za kreację odpowiadała Agnieszka Stypa, a za obsługę klienta – Aneta Jalowska z agencji Plej.

[galeria=”1″]

Projekt został zrealizowany dzięki życzliwości wielu osób. Autorzy kierują specjalne podziękowania dla Jacka Kołodziejskiego – autora zdjęć, i Janka Świetlika – reżysera filmu, jak również dla wszystkich, którzy pomogli w realizacji tej kampanii. Są to: Agnieszka Dokowicz, Mateusz Rybka, Stage2, Studio Tęcza, Efektura, Sirens, MEC i Witalis.

Zobacz spot:

[youtube=”zi_fBtMAU-g”]

www.dziecipowisla.pl

www.pfs.pl

Śledź kampanię na Facebooku.

KL

 

W lutym, do polskiego oddziału firmy Adform dołączył Łukasz Kawęcki obejmując stanowisko Head of Technical Account Management CEE & DACH. Będzie odpowiadać głównie za kierowanie zespołem Technical Account Mangerów w regionie DACH & CEE.

W następstwie dynamicznego rozwoju biznesu w Polsce warszawskie biuro firmy Adform, dostarczające kompleksowe rozwiązania programmatic, wzmocniło zespół o stanowisko Head of Technical Account Management CEE & DACH, które objął Łukasz Kawęcki. Na nowym stanowisku Łukasz Kawęcki będzie odpowiedzialny za zarządzanie zespołem Technical Account Mangerów w regionie DACH & CEE, a także za koordynację komunikacji z klientami dotyczącą zmian i rozwoju platformy.

Poprzednio Łukasz Kawęcki związany z Optizen Labs, gdzie przez 6 lat pełnił funkcję Dyrektora Zarządzającego, odpowiadając za wdrożenie i obsługę posprzedażową rozwiązań Adobe Digital Publishing Suite. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował na stanowisku Dyrektora Sprzedaży w MURATOR S.A.

– Myśląc o ciągłym rozwoju, od początku stawiamy na wysokiej klasy specjalistów w swoich dziedzinach. Łukasz posiada wiedzę, doświadczenie oraz umiejętności menedżerskie, które doskonale uzupełnią kompetencje naszego zespołu. Jestem pewien, że jego dołączenie do Adform przyczyni się do umocnienia naszej pozycji na rynku – mówi Bartosz Malinowski, Commercial Director CEE.

Zespół Technical Account Managerów, którym kieruje Łukasz Kawęcki, zajmuje się szeroko rozumianym wsparciem klientów Adform, czyli: domów mediowych, agencji reklamowych i interaktywnych, a także klientów bezpośrednich. Wsparcie to obejmuje cały proces: od momentu zainteresowania usługami RTB czy ad servingu, przez wdrożenie, szkolenia użytkowników, po konfigurację i optymalizację oferowanych przez Adform narzędzi reklamowych. Rolą Technical Account Managerów jest także przekazywanie wszystkich sugestii klientów dotyczących kierunku rozwoju platformy i wprowadzenia do niej nowych funkcjonalności osobom odpowiedzialnym wewnątrz firmy za dane rozwiązanie. Dzięki temu usługi Adform są jeszcze lepiej dopasowane do ich potrzeb.

JK

Kreatywne myślenie w planowaniu spotkań – taki jest temat konferencji, która odbędzie się 18 marca na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Czy często zachodzisz w głowę, co jeszcze mógłbyś wymyśleć, aby zadowolić Twojego dobrego, lecz bardzo wymagającego Klienta? Czy zdarza Ci się słyszeć „to już było”, „tak, to znamy”, „chcielibyśmy coś nowego”, „proszę nas zaskoczyć” – a Ty masz wrażenie, że cała Twoja kreatywność nie wytrzymuje już tej próby? A może to znak, że czas się zabrać teraz inaczej za generowanie kreatywnych pomysłów?

Właśnie kreatywnemu myśleniu i kreatywnym rozwiązaniom będzie dedykowane spotkanie MPI, które odbędzie się w piątek 18 marca, podczas Meetings Week Poland 2016. Zaprosiliśmy kilku interesujących speakerów, którzy będą pokazywać kreatywne myślenie i działanie z różnych perspektyw.

Równolegle, przy wsparciu  MPI Poland Chapter, odbęda się IMEX-MPI-MCI Future Leaders Forum – międzynarodowa konferencja studencka,  wspierana merytorycznie przez MPI Poland oraz Forum Obiektów.

 

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM:

9:00 – 10:50        Walne zebranie MPI Poland Chapter (tylko dla członków)

10:30 – 11:00     Rejestracja uczestników, powitalna kawa

11:00 – 11:10     Powitanie

Agnieszka Farcik-Leśniak, Prezes MPI Poland Chapter

Fiona Pelham, Prezes Zarządu MPI Global

 11:10 –11:20    Prezentacja Partnera Strategicznego MWP – Magdalena Hołowińska, Przedstawiciel Lubelskiego Centrum Konferencyjnego

 11:20 – 13:00     Sesje wykładowe:

 11:20 – 11:55     Monika Dymacz-Kaczmarczyk, Dyrektor Zarządzająca Exprofesso

Dlaczego warto myśleć schematami, czyli inne oblicze kreatywności

 ZAGADNIENIA:

– schematy i „templatki” w służbie kreatywności

– świat problemu, nad którym się pochylamy – jak się w nim odnaleźć

– 5 technik – narzędzi kreatywnego myślenia, które zawsze warto mieć przy sobie

– innowacje znane i mniej znane, z branży i spoza – rozbieramy je na częsci pierwsze

 Introduction to Meetovation creative and profitable meeting design concept*

 

ZAGADNIENIA:

– How to move from supplier to consultant  and earn more money on meetings while having more happy clients? You sell easier and more.

– How to use meeting design to  increase the ROI on meetings both as a supplier and buyer?

– Concrete examples and tips on how to work with meeting design.

 

12:30 – 13:00     Jonathan Bradshaw, CEO of the Meetology® Lab

Meetology®: The Secret Science behind Interpersonal Communication*

 

ZAGADNIENIA:

As a human you interact with thousands of people each year and your ability to connect, interact and communicate effectively with them powers your success in life. In this energetic and interactive session Meetology® Lab CEO Jonathan Bradshaw will delve into his business’s huge archive of psychological research and present some fascinating and little known behavioural tips, tools and techniques designed to transform your interpersonal communication skills and help you develop and maintain exceptional business as well as personal relationships. Learn more at www.meetology.com

Outcomes:

– Get the right mental state to interact

– Connect instantly with those you meet

– Influence and persuade others more effectively

 

13:00-13:15        Wspólne zdjęcie uczestników MWP

13:15-14:00        Networking lunch

14:00- 16:10       Sesje warsztatowe – Steen Møller i Monika Dymacz-Kaczmarczyk. Prezentacja praktycznych zastosowań teorii prezentowanych podczas sesji wykładowej, w formule warsztatów

Sesje będą się odbywać równolegle. Każda potrwa godzinę. Uczestnicy konferencji będą mieli okazję uczestniczyć w obydwóch.

16:15                     Zakończenie

  

*prelegenci będą mówić w języku angielskim – wystąpienie i warsztaty nie będą tłumaczone.

 

ZASADY REJESTRACJI:

Rejestracja dla członków MPI

Dla członków MPI Poland Chapter udział w spotkaniu odbywającym się w dniu 18 marca: „Kreatywne myślenie w planowaniu spotkań” jest bezpłatny. Koszt uczestnictwa w pozostałych płatnych wydarzeniach w ramach MWP wynosi 145 zł za spotkanie.

W celu rejestracji, zapraszamy do specjalnego formularza, znajdującego się na stronie:http://meetingsweek2016.syskonf.pl/rejestracja?k=fup6re00g7o1

Dla członków MPI umożliwiliśmy także bezpłatny udział w konferencji „Forum Obiektów”, odbywającej się w tym samym dniu. Jeśli chcecie wziąć w niej udział, należy zarejestrować się jak na spotkanie „Kreatywne myślenie…”, a następnie przesłać mail ze zgłoszeniem chęci zmiany spotkania na adres: meeting@mpiweb.pl.

Rejestracja dla osób z firm, które mają reprezentanta w MPI

Dla osób nie będących członkami MPI ani innego branżowego stowarzyszenia, ale pracujących w firmie, która ma reprezentanta w MPI Poland Chapter, przygotowaliśmy specjalną ofertę. Na konferencję „Kreatywne myślenie w planowaniu spotkań” moją zarejestrować się w zniżkowej cenie 145 zł. Udział w pozostałych płatnych spotkaniach MWP jest płatny w standardowych cenach.

Aby zarejestrować się na spotkanie, należy przesłać chęć udziału na adres: meeting@mpiweb.pl, aby otrzymać specjalny kod zniżkowy. Po otrzymaniu kodu, zapraszamy do rejestracji pod specjalnym linkiem: 

http://meetingsweek2016.syskonf.pl/rejestracja?k=60ry7938m1on

 

Rejestracja dla osób niebędących członkami MPI

Osoby niebędące członkami MPI, zapraszamy do rejestracji na stronie: http://meetingsweek.pl/rejestracja

Koszt udziału dla członków innych branżowych stowarzyszeń to 145 zł, a dla osób niezrzeszonych w żadnym stowarzyszeniu – 290 zł.

Wstęp na wszystkie wydarzenia

Aby wziąć udział w całym programie Meetings Week Poland zachęcamy do zakupu karnetu MWP Pass, który kosztuje 435 złotych. Cena jest jednakowa dla wszystkich, niezależnie od posiadanego członkostwa.

OOH magazine jest partnerem medialnym wydarzenia.

JK

 

Instalacja nowej maszyny drukującej w AWIH i druk na niej gratis od 15 do 31 marca.

Producent toreb reklamowych poinformował o zakończeniu instalacji automatycznej maszyny drukującej Bagmatic firmy Printex. Firma jest pierwszym w Europie, a trzecim na świecie (2 instalacje w USA) odbiorcą tej maszyny.

W związku z tą instalacją w okresie od 15 do 31 marca br. na torbach zakupionych w AWIH maszyna będzie drukowała gratis.

więcej o instalacji i druku gratis

www.awih.com.pl

JK

O marketingu farmaceutycznym, kampaniach, kreacji i problemie lekomanii Polaków rozmawiamy z Alicją Cybulską, Strategy Director, Havas Media Group.

Oglądając telewizyjne reklamy można poczuć się chorym od samego ich oglądania. Czy w natłoku tylu reklam jest jeszcze szansa na przebicie się z kolejnym komunikatem?
Alicja Cybulska: Kategoria produktów farmaceutycznych jest drugą największą kategorią reklamową w Polsce, a jednocześnie jedną z najbardziej rozdrobnionych i nieuregulowanych prawnie. Kategoria ma kilka segmentów o różnych obostrzeniach prawnych: leki bez recepty (OTC), produkty medyczne oraz wolne od regulacji suplementy diety, próbujące w świadomości konsumentów zająć miejsce produktów medycznych. Dla bardzo wielu osób w Polsce kupienie sobie leku lub suplementu diety jest synonimem dbania o siebie, czy też inaczej mówiąc zrobienia czegoś dla siebie. Dodatkowo, w Polsce wciąż mocno trzyma się archetyp kobiety odpowiedzialnej za zdrowie rodziny, co w połączeniu z niedoskonałym dostępem do służby zdrowia oznacza decydowanie o zapobieganiu chorobie oraz leczenie w kilku pierwszych dniach choroby. Przy blisko 130 markach reklamowanych na tym rynku w ciągu roku i kilkudziesięciu nowych markach tworzonych w tym czasie top of mind jest czynnikiem decydującym często o wyborze konsumenta. Największy reklamodawca w kategorii – Aflofarm – wydaje tak duże kwoty na budowanie top of mind swoich produktów, że konkurenci chcący wywalczyć swój share of voice dostosowują się do tej wojny o uwagę konsumentów. Niewątpliwie z mediowego punktu widzenia, cały rynek mógłby zmniejszyć zarówno siłę, jak i częstotliwość komunikacji bez szkody w udziałach rynkowych.

Reklama środków na hemoroidy czy kobiecych problemów w porze kolacji jest delikatnie mówiąc niesmaczna. Czy nie można ich zrobić subtelniej?
Na rynku mamy graczy o bardzo różnych budżetach. Mniejsi chcący dogonić lidera kupują czas reklamowy niekoniecznie w systemie jakościowym. Pęd za osiągnięciem wskaźników mediowych jak najniższym kosztem powoduje brak kontroli nad takimi niuansami jak dopasowanie do rozkładu dnia konsumenta i na to na razie nie mamy wpływu.

Ogólnie mam wrażenie, że reklamy środków farmaceutycznych są słabe. Jaka jest Pani opinia?
Bardzo wiele firm produkujących suplementy diety, jest niewielkimi firmami, zarządzanymi w ten sam sposób od kiedy powstały w latach 90. ubiegłego wieku. Często reklamy powstają na podstawie scenariusza właściciela, z aktorami wybranymi na castingu przeprowadzonym w siedzibie firmy przez jej pracowników, a ponieważ adresują je często do starszej, wciąż wrażliwej na reklamę, części społeczeństwa, reklamy te są jakie są. Niestety, dopóki taki poziom reklam będzie gwarantował sprzedaż, nie będzie tu zmiany na lepsze. Dopiero kolejne pokolenia, przez zmianę swoich zachowań mediowych i nieufność w stosunku do reklam, może wymuszą na producentach zmianę tego stanu rzeczy.

Czy można jeszcze uciec od obowiązującej sztampy białego fartucha i podstawionego lekarza?
Ani prawdziwi lekarze, ani aktorzy ich udający zgodnie z prawem nie mogą występować w reklamach leków i produktów medycznych, jednakże kary za złamanie tych zakazów są mikroskopijne w porównaniu do zysków producentów. Zatem firmy nagminnie je łamią, aby zbudować w najprostszy sposób zaufanie odbiorców reklamy do swojego produktu. Aktorzy mogą jednak występować w roli lekarza w reklamach suplementów diety. Brak regulacji tego segmentu rynku jest bardzo szkodliwy dla konsumentów, ponieważ pozwala nie tylko komunikować działanie suplementu nieudowodnione w żadnych badaniach, ale także tworzyć schorzenia czy dolegliwości, których nie ma i wykorzystywać aktorów przebranych za lekarzy dla udowodnienia skuteczności produktu. Mówi się coraz częściej o zjawisku lekomanii, o niekontrolowanym przyjmowaniu suplementów przez społeczeństwo polskie. Niewątpliwie, rynek przy dużym popycie chce osiągnąć skutek najprostszymi możliwymi środkami i najtańszym kosztem. Wyprodukowanie dobrej jakościowo reklamy opartej na insight’cie jest kosztowne, ale przecież możliwe. Przykładem może być reklama „Mamy nie biorą wolnego” marki Vicks. Reklama oparta na świetnym insight’cie, z którym nie można się nie zgodzić, dodatkowo budząca pozytywne emocje. Bardzo jakościowym case’m jest nowa reklama APAP adresująca różne sposoby stosowania leku. APAP – Mądre leczenie bólu, APAP – mądre leczenie przeziębienia, APAP – mądre leczenie migreny oraz APAP – mądre leczenie na dobrą noc, można oglądać z przyjemnością. Niewątpliwie jednak w tym przypadku, zarówno producent może sobie pozwolić na współpracę z dobrą agencją kreatywną, a także lek ma już ugruntowaną świadomość rynku. Wydaje mi się, że w tej kampanii producent chciał zaadresować bardziej ambitną i wymagającą grupę celową.

Czy udział celebrytów w reklamach jest skuteczny?
Celebryta w reklamie jest wciąż skutecznym środkiem zbudowania wyróżnialności oraz zaufania, jednak spełnione musi być kilka warunków. Po pierwsze, w danej kategorii nie może być zbyt wielu celebrytów, ponieważ taka osoba najlepiej „działa”, jeśli jest wyróżnikiem na tle komunikacji konkurentów. Po drugie, współpraca z celebrytą musi być na tyle długa, aby jego/jej osoba została skojarzona z danym produktem przez odbiorców reklamy. Ostatnia współpraca z celebrytą dotyczy np. D-Vitum Forte i Doroty Gardias. Kampania ta ma cechy kampanii społecznej lub edukacyjnej, ponieważ adresuje fakt występowania niedoboru witaminy D3 u Polaków oraz obrazuje działanie tej witaminy na organizm. To niewątpliwie jakościowa kampania i na pewno pomoże marce wyróżnić się na tle konkurentów.

Dlaczego telewizja nadal jest tak popularna skoro większość widzów mówi, że nie ogląda reklam?
Badania rzeczywiście mówią o rosnącej nieufności i unikaniu reklam przez konsumentów. Ale pamiętajmy, że osoby zainteresowane daną kategorią będą zwracać uwagę na reklamy ich interesujące. Oczywiście są próby odejścia od tej sztampy, jak w przykładzie kampanii zintegrowanej Metafenu, nagrodzonej w 2014 Innovation AD. Telewizja pozostaje jednak wciąż najbardziej efektywnym kosztowo medium w osiągnięciu szerokiego zasięgu, a przecież o taki chodzi producentom farmaceutyków i myślę, że milionowe budżety w telewizji mają swoje odzwierciedlenie w sprzedaży, stąd taka strategia reklamowa.

Branża farmaceutyczna jest obostrzona wieloma zakazami. Jak firmy radzą sobie z tymi ograniczeniami?
Krótko mówiąc reklamodawcy się nimi nie przejmują, ponieważ kary za łamanie zakazów są dla nich nieodczuwalne. Np. zabronione są kampanie sponsoringowe w segmencie OTC (np. środków przeciwbólowych), ale reklamodawcy i tak je robią. W sytuacji kiedy pojawiają się problemy zdejmują spot, przerabiają go lub kręcą nowy i znów idą on air. Monitoring wydatków mediowych pokazuje wzrost udziału sponsoringu TV w kategorii. Jeśli chodzi o tzw. „legale” – są one maksymalnie przyśpieszane (potrafią trwać nawet 20″ np. w radiowym spocie 30″) lub też są wykorzystywane kreatywnie jako część kreacji. Tutaj można spojrzeć na kampanię środka uspokajającego Valerin – całkiem ciekawy przykład takiej taktyki, chociaż można dyskutować czy skuteczny.

Czy Państwa klienci korzystają z materiałów POS? Czy bezpośrednie działania nie są skuteczniejsze?
Materiały POS są w farmacji bardzo ważne, ale trzeba pamiętać, że mają inną rolę niż media masowe. Materiały POS mogą mieć dłuższe życie (jeśli klient zabierze je do domu do poczytania), zatem mogą być wykorzystywane do edukacji, lub też wpłynięcia impulsowego na decyzję klienta w punkcie zakupu. Zadaniem mediów masowych jest natomiast zostawienie, w pamięci odbiorcy, trwałego śladu na temat marki, jej opakowania, zastosowania i zbudowanie top of mind. Nasi klienci oczywiście stosują materiały POS, a niektórzy nawet w sposób niestandardowy, np. nasz klient farmaceutyczny stworzył gazetę, a w zasadzie magazyn lifestylowy, który ma w wartościowy sposób promować ich usługi i budować lojalność klientów. I tak w aptece najważniejszym czynnikiem decyzyjnym jest opinia farmaceuty i to o nią toczy się cała wojna, której nasz świat reklamy nie widzi.

Czy eventy są dla firm farmaceutycznych skutecznym narzędziem promocji?
Jako że eventy są działaniami mniej zasięgowymi, a dodatkowo spełniają raczej rolę wizerunkową, tylko najwięksi producenci mogą sobie na nie pozwolić. Dodatkowo firmy, które angażują się w takie działania to raczej duże koncerny mające w swoim portfolio zarówno produkty OCT, jak i leki na receptę. Przykładem może być akcja „Stworzone dla zdrowia” USP Zdrowie, czyli wg producenta ultranowoczesna przestrzeń, która skupia przełomowe narzędzia i technologie odkrywające sekrety ludzkiego organizmu. Jest to unikalne miejsce, przygotowane przez firmę USP Zdrowie, w którym każdy człowiek może dowiedzieć się więcej na temat Zdrowia i funkcjonowania ludzkiego organizmu (www.stworzonedlazdrowia.pl). Centrum to objeżdża Polskę, edukując widzów, zatem jest to niewątpliwie event. Producenci farmaceutyków głównie jednak angażują się w programy edukacyjne lub kampanie społeczne, np. Glaxo „Żółty tydzień” albo „Powstrzymaj rotawirusy” czy „Mam haka na raka”. Edukacja prozdrowotna, obudowana odpowiednią kampanią, ma większe szanse przełożyć się na sprzedaż niż event jako taki.
Rozmawiał Robert Załupski

 

Alicja Cybulska
Strategy Director z 13-to letnim doświaczeniem w mediach w szerokim spectrum kategorii produktowych i marek. Karierę zawodową zaczynała w GfK Polonia Consumer Scan prowadząc badania dla dużych firm FMCG takich jak Unilever, P&G, Tetley, Tchibo, Eris itp. W 2002 roku przeszła do MPG zajmując się na początku badaniami marketingowymi. Od 2006 jako Head of Research and Tools wprowadzała na rynek Polski sieciowe narzędzia strategiczne Decision Support Systems, a także współtworzyła metodologię przygotowania strategii komunikacji. Od 2009 roku odpowiada za strategie komunikacji mediowej dla wszystkich klientów Havas Media. Od 2009 roku jest Wiceprezesem Zarządu Havas Media.

W ramach współpracy z MICE Poland przy realizacji Gali Osobowość Roku 2015, firma CONREGO dostarczyła system rejestracji i obsługi recepcji uczestników.

Całość wdrożenia została oparta o trzy produkty z oferty firmy: CONREGO Light oraz moduły Generator PDF oraz Recepcja. Zastosowanie ów trzech produktów pozwoliło na skuteczną optymalizację procesu obsługi uczestników wydarzenia. Dzięki funkcjonalnościom dostępnym w pakiecie błyskawicznie uruchomiono spójny z systemem identyfikacji wydarzenia i responsywny formularz zgłoszeniowy. Formularz dostępny był dla posiadaczy unikalnych kodów, które zostały osadzone na zaproszeniach dystrybuowanych przez organizatora. Aplikacja umożliwiła także wysyłkę wejściówek w formacie PDF, które zarejestrowani uczestnicy mogli wydrukować lub otworzyć na smartfonach, dzięki czemu ich identyfikacja na stanowiskach recepcyjnych była natychmiastowa i zapobiegła kolejkom. Moduł Recepcji po 10 minutowym szkoleniu obsłużyły hostessy z agencji M-DUO models.

Ósma edycja Gali „Osobowość Roku MICE Poland” odbyła się w Hali 4 EXPO XXI w Warszawie i brało w niej udział blisko 600 przedstawicieli branży eventowej. Z grona 40 nominowanych wyłoniono zwycięzców w czterech kategoriach: Zleceniodawca, Podwykonawca, Organizator, Menedżer Obiektu.

https://conrego.com.pl/

KL

O działaniach promocyjnych firmy Amica, współpracy z Agnieszką Radwańską i wielokanałowych sposobach na dotarcie do klienta – rozmawiamy z Krzysztofem Rutkowskim, menadżerem ds. projektów strategicznych w Amica Wronki S.A.

Jakie działania reklamowe będą kluczowe dla firmy Amica w komunikacji z klientem w nowym roku? Do jakiej grupy docelowej zamierzacie dotrzeć?
Krzysztof Rutkowski: Dalej będziemy pokazywać design i technologię, bo to one stanowią o naszych największych kompetencjach. Design rozumiemy nie tylko jako piękny wygląd, ale też wygodę użytkowania i ergonomię. A technologia w naszym wydaniu to zawsze takie rozwiązania, które rzeczywiście są użyteczne. W związku z powyższym będziemy nadal skupiać uwagę konsumentów na naszej nowej ekskluzywnej linii Amica IN. Amica to od lat marka numer 1 na polskim rynku – to marka najbardziej rozpoznawalna i najczęściej wybierana przez Polaków. Nasze miejsce jest w szerokim mainstreamie, a zatem musimy docierać do bardzo szerokiej grupy odbiorców.

Tenisistka Agnieszka Radwańska od 2012 roku jest ambasadorką marki Amica. Co zadecydowało o zaproszeniu właśnie tej sportsmenki do promowania urządzeń firmy? Czy współpraca będzie kontynuowana?
Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Agnieszką Radwańską – to jedna z najlepszych sportsmenek w historii polskiego sportu i jej sukcesy promieniują także na markę Amica. Agnieszka Radwańska jest w pewnym sensie metaforą marki Amica, gdyż pokazuje jak można w inteligentny sposób walczyć z ogromną konkurencją i odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej. Amica jest obecna w ponad 50 krajach świata i coraz odważniej zaznacza swoją pozycję za granicą. Nasz ostatni wielki sukces to przejęcie brytyjskiej firmy CDA Group, dzięki której umocnimy się na drugim co do wielkości rynku w Europie. Teraz kolej na Agnieszkę Radwańską – liczymy bardzo na jej sukces w Wimbledonie!

W minionym roku w ramach działań promocyjnych odbył się cykl eventów Amica Tour, w 7 największych miastach pojawił się truck Amica. Czy podobne nietypowe kampanie będą nadal realizowane?
Amica Tour to pomysł na wyjście do ludzi, na bezpośredni kontakt z nimi i danie im możliwości doświadczenia Amiki w realu. Przede wszystkim zależało nam, żeby konsumenci mieli okazję zobaczyć nasz sprzęt z bliska, dotknąć go, a nawet użytkować. Podczas zorganizowanych przez nas eventów można było się przekonać, że Amica to urządzenia praktyczne i naprawdę ładne. Dla nas jest to też okazja do wejścia w dialog z użytkownikami i zebrania informacji zwrotnych odnośnie ich potrzeb i oczekiwań. Poza tym jest to dobra zabawa – dla dzieci, które uwielbiają się bawić się w „gotowanie”, ale też dla ich rodziców, którzy mogli spróbować swoich sił na prawdziwym sprzęcie pod okiem gwiazd programu MasterChef. W przyszłości będziemy na pewno realizować podobne wydarzenia.

Jednym ze sposobów na wielokanałowe dotarcie do konsumentów jest lokowanie produktu w programach telewizyjnych. Czy tego typu działania przynoszą pożądany efekt i będą dalej wdrażane?
Lokowanie produktu jest dla nas bardzo atrakcyjnym narzędziem. Przede wszystkim dlatego że pokazujemy sprzęt w użyciu. Poza tym towarzyszą temu emocje. W 2015 r. można było podziwiać nasze urządzenia w niezwykle popularnym programie MasterChef. Przekaz był jasny: „Amica to sprzęt dla ludzi, którzy lubią gotować”. Jest to inteligentna i nienachalna forma reklamy, która ma duży potencjał.

Czy media społecznościowe, Internet to również ważny sposób na dotarcie do odbiorców sprzętu AGD, firmowanego przez markę Amica?
Tak. Internet jest najważniejszym narzędziem marketingowym, gdyż wyrósł na główne źródło informacji o produkcie, o firmie, o marce. Coraz więcej uwagi poświęcamy temu, jak dostarczyć atrakcyjną z punktu widzenia klienta treść właśnie w Internecie. Internet daje ogromne możliwości – można precyzyjnie trafić do osób będących w procesie zakupowym i dostarczyć im bogaty pakiet informacji. Najlepsze jest to, że klient sam może zdecydować, jak bardzo chce wchodzić w szczegóły – może odnotować baner reklamowy, ale jeśli jest zainteresowany, może zostać przekierowany na stronę www, na której to może przeanalizować szczegóły techniczne lub przejrzeć materiały audiowizualne.

Czy stawiacie także na nośniki POS w działaniach promocyjnych?
Materiały POS są bardzo ważne. Internet jest głównym źródłem informacji, ale konsumenci wciąż odwiedzają sklepy, żeby mieć bezpośredni kontakt z produktem, żeby go zobaczyć na żywo, dotknąć. W związku z tym materiały umieszczone bezpośrednio na lub przy produkcie są nadal istotnym punktem „styku” z klientem.

Czy korzystają Państwo w komunikacji marketingowej z firmowych gadżetów reklamowych, jeśli tak – jakich?
Naszymi najlepszymi gadżetami są blendery i czajniki Amica!

A jaka jest recepta firmy Amica na zintegrowane dotarcie do szerokiej grupy docelowej dzięki działaniom promocyjno-marketingowym?
Dbamy o to, żeby uzyskiwać odpowiednią masę krytyczną, powyżej której nasze działania w danym kanale mogą zostać zauważone. Ponadto, przekaz wypuszczany na zewnątrz musi być bardzo spójny – to dotyczy wszystkich działów, które mają bezpośredni kontakt z konsumentem. Najważniejsze jest jednak to, żeby przekaz był spójny z realną wartością dostarczaną w postaci produktów, gdyż tylko w ten sposób jesteśmy w stanie utrzymać tak wysoki poziom zaufania, jakim Amica cieszy się od wielu lat.
Rozmawiała Jaga Kolawa

 

KRZYSZTOF RUTKOWSKI – menadżer ds. projektów strategicznych w Amica Wronki S.A., m.in. uczestniczący w największym w historii firmy przejęciu brytyjskiej spółki handlowej CDA Group Ltd, dzięki której Amica znacząco umocniła swoją pozycję rynkową w Europie Zachodniej. Wcześniej odpowiedzialny za komunikację marketingową na rynku polskim. Jeden z inicjatorów współpracy z Agnieszką Radwańską, która od 2012 roku wzięła udział w wielu kampaniach i akcjach marketingowych marki Amica. Absolwent Marketingu i Zarządzania na Uniwersytecie w Mannheim oraz Kolegium Europejskiego w Natolinie.

Są wykształceni, liberalni, świetnie radzą sobie w środowisku Internetu. Chcą przeżywać tu i teraz, na drugi plan odsuwając kwestie własności czy stabilizacji. Pewni siebie, mobilni, niecierpliwi i przedsiębiorczy, mają też zupełnie inne nawyki zakupowe. Za 10 lat będą stanowić 80% zatrudnionych. Poznajcie Millenialsów.

Demografia i psychografia
Nazywani też Generacją Y czy pokoleniem „digital native” weszli w dorosłość w nowym tysiącleciu, będąc bezpośrednimi następcami pokolenia X (za którego przedstawicieli uważa się osoby urodzone przed 1980). Przyjmuje się, że urodzili się od 1980 do 1995 lub nawet do roku 2000. Mają obecnie od 15 do 35 lat, ale ich średnia wieku to 25 lat. Trudno jednak zdefiniować pokolenie, które ze swej natury właśnie jest niestałe, dynamiczne, wielowarstwowe. Podobnie trudno wtłaczać je w sztywne ramy czasowe. – Należy zastanowić się czy właściwym jest przydzielanie im tak dużego przedziału czasowego dat urodzeń. Ci z początku lat 80’, przed rokiem 2000 wkraczali w erę telefonów komórkowych, podczas gdy ci urodzeni po roku 90’ wchodząc w dorosłe życie około roku 2010 spotkali się już z naprawdę zaawansowaną technologią, która z założenia czyni ich ludźmi innymi, bardziej nowoczesnymi – zauważa Olga Pietrzak z Agencji Power. Jak widać już wewnątrz samej grupy Millenialsów istnieją różnice i podziały, w końcu przestrzeń dwudziestu lat w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości sprawia, że dzisiejsi piętnastolatkowie różnią się od ich o 20 lat starszych kolegów.

Przyjmując jednak wspomniany, uśredniony wiek tej grupy, możemy wymienić główne cechy charakteryzujące pokolenie dzisiejszych 25-latków. Millenialsi to „dzieci” konkretnej sytuacji gospodarczej, nastrojów społecznych i poziomu jakości życia. Dla ich polskich przedstawicieli historią jest PRL, a dla rówieśników zza oceanu tylko wspomnieniem jest zimna wojna pomiędzy USA a ZSRR. Wychowali się w realiach wolnego rynku, mieli szeroki dostęp do edukacji, otwarte granice i wolność wyboru. Z drugiej strony dorastali w czasach gwałtownych zmian. 2007 rok przyniósł ogólnoświatowy kryzys finansowy, który spowodował skurczenie się gospodarek wielu krajów, wzrost bezrobocia i wysokie poczucie destabilizacji. W latach 2008 – 2012 pośród młodych z krajów rozwiniętych stopa bezrobocia wzrosła z 13,3% do 18,1%. To właśnie to poczucie braku stabilności będzie miało kluczowy wpływ na zmianę priorytetów tego pokolenia. Wzrośnie liczba osób opóźniających usamodzielnienie się i założenie rodziny. Zmieni się również średnia wieku, w jakim młodzi zdecydują się na ślub (w latach 70’ było to 23 lata, a w 2010 roku już 30 lat). „Mieć” zamienią na „być” – ważniejsza stanie się jakość życia i jego „przeżywanie”, niż realne posiadanie dóbr.
Portal F5 w swoim raporcie analizującym tę grupę, nazywa Millenialsów nowymi mieszczanami. To nowa klasa społeczna świadomych mieszczan, których cechuje wykształcenie, mobilność, tolerancja i otwarcie na to co nowe, szczególnie w kwestii życiowych doświadczeń. Utożsamiają się z takimi trendami jak świadomość ekologiczna, zrównoważony rozwój czy kreatywność. Żyją w epoce urbanizacji, chcą wpływać i zmieniać przestrzeń miejską, tak by była dla nich atrakcyjna w sposób architektoniczny, kulturowy oraz obyczajowy. Reprezentują często „klasę kreatywną”, która według ekonomisty i socjologa Richarda Florida, stanowi siłę napędowa dla rozwoju współczesnych miast. Przedstawiciele tych zawodów to innowatorzy, aktywiści, ludzie nauki i sztuki jak również, pracujący w szkolnictwie i rozrywce, artyści i muzycy, czyli wszyscy, którzy wpływają na rozwój swojego otoczenia. Są bijącym sercem tkanki miejskiej.

Millenialsi cenią bardzo jakośc życia i poczucie przyjemności, co zresztą stanowi też przyczynek do jednego z wielu zarzutów, które kieruje się wobec nich. Oprócz posądzania o hedonistyczne podejście do życia, krytyczne głosy mówią też o nieodpowiedzialności, nielojalności (ten zarzut pojawia się najczęściej w odniesieniu do kwestii zatrudnienia) czy braku poszanowania dla autorytetów.

[galeria=”1″]

Millenialsi zmieniają gospodarkę
Jak pokazują badania Deloitte w przeciągu najbliższej dekady Millenialsi będą obejmować 80% zatrudnionych. Powszechność Internetu ułatwiła im łączenie się w wirtualnych społecznościach, pojawiła się idea współdzielenia (ang. sharing economy). Nowoczesny konsument nie chce już zadłużać się na 30 lat, by otoczyć się przedmiotami, które potrzebuje zazwyczaj tylko na pewien czas. Używanie zastępuje więc posiadanie, w grupie, która jest znacznie mniej przywiązana do idei własności niż pokolenie ich rodziców. 35% Millenialsów woli płacić bowiem za korzystanie z konkretnych przedmiotów gdy są im potrzebne, niż kupować je na własność . Odzwierciedleniem tych badań jest rynek i gopodarka. Jak czytamy w raporcie „Nowi mieszczanie”, w USA w latach 2007 – 2011 liczba nowych samochodów kupowanych przez ludzi z grupy wiekowej 18 – 34 spadła o 30%. Jednocześnie prawdziwy rozkwit zanotowały serwisy typu Uber czy BlaBlaCar.pl. Aplikacje, choć różnią się od siebie, łączy główna idea – wspólnych przejazdów. Uber kojarzy pasażerów potrzebujących transportu z kierowcami korzystającymi z aplikacji, a BlaBlaCar.pl łączy osoby w celu podzielenia się kosztami podróży.

Cztery lata temu berlińczyk Nikolai Wolfert stwierdził, że kupno wiertarki jest kompletnie nieopłacalne, biorąc pod uwagę częstość jej użytkowania. Tak powstał sklep-wypożyczalnia Leila, w której można wedle potrzeb na chwilę stać się posiadaczem najróżniejszych sprzętów.

Inne przykłady? Rok 2007, San Francisco. W mieście odbywała się duża konferencja, brakowało miejsc w hotelach. Trójka przyjaciół wpadła na pomysł, żeby wynająć gościom łóżka w swoim mieszkaniu. Postawili na szybko stronę www, obiecali domowe śniadania i… oprowadzenie po mieście. Tak powstał serwis Airbnb, który oferuje miejsca noclegowe od lokalnych gospodarzy w prawie 200 krajach. To wręcz sztampowy przykład idei współdzielenia, który łączy w sobie wszystko co tak cenne dla Millenialsów: oszczędność, mobilność, doświadczenie i przeżywanie (poznanie lokalsów, oprowadzenie przez nich po ciekawych miejscach versus bezosobowa karta w eleganckim hotelu). Warto dodać, że start-up rozwinął się w firmę, której wartość fundusze venture capital szacują dziś na 10 mld dolarów.

Przykładów można by mnożyć jeszcze wiele. Idea współdzielenia rozszerza się bowiem na wiele branż: możemy wynajmować biura w przestrzeni coworkingowej, słuchać muzyki z aplikacji Spotify, zamiast kolekcjonować i kupować płyty czy wymieniać się różnymi dobrami i usługami np. poprzez serwisy Thingo, SnapGoods, czy polski Wymiennik. Millenialsi poprzez swoje nawyki i zachowania konsumenckie zmieniają gospodarkę. Mają inne priorytety, cele, oczekiwania niż ich poprzednicy. Jak podkreśla Rachel Botsman, autorka książki „Co moje, to twoje: Jak wspólna konsumpcja zmienia nasze życie”, wartość rynku współdzielenia osiągnęła w 2012 r. 26 mld dolarów.

 

Klienci niestali w uczuciach
Milleniallsi to ludzie wychowani w świecie reklamy. Wzrastali razem z Internetem, a więc w naturalny sposób żyją również i w wirtualnym świecie. – Nauczyli się żyć z reklamami i w prosty sposób potrafią ocenić je i ich racjonalność. Od razu wyczują, gdy ktoś nagina fakty lub kłamie. Przekazy reklamowe do nich trafiają, ale bardzo ciężko przekonują. Potrzebują czegoś, co zaskoczy lub utożsami ich z danym komunikatem – wyjaśnia Klaudia Mazurkiewicz z agencji MOSQI.TO.

Są bardziej świadomi tego, jak działa marketing. – Mają zakodowaną pewną odporność na komunikaty reklamowe, znają sztuczki stosowane przez marketerów i potrafią się przed nimi bronić. Ich cechą jest przedkładanie własnego szczęścia ponad wszelkie inne aspekty życia. Bardzo szybko myślą i potrafią błyskawicznie podejmować decyzje – dodaje Łukasz Gumowski, creative partner w agencji Plej. Millenialsi szukają autentyczności, która bardzo często jest pochodną tego co robi bądź lubi ich środowisko. – Za sprawą Internetu i smartfonów, Millenialsi komunikują się błyskawicznie, szybko obnażają błędy i potknięcia marek, jednocześnie potrafią łatwo wybaczać. Ale, co bardzo istotne, ich lojalność wynika z panującego trendu, a nie faktu przywiązania do danej marki. Świadomość tej różnicy niejednokrotnie stanowi klucz do sukcesu komunikacji kierowanej do tej grupy docelowej. Marka utrzymując swoją spójność i tożsamość musi być elastyczna komunikacyjnie po to, żeby nadążać za zmianą, a jeszcze lepiej po prostu ją inicjować – dodaje Łukasz Gumowski.

Millenialsi są smart konsumentami. – Przed większym zakupem normalne jest, że robią szeroki research w Internecie, to pozwala im łatwiej podjąć decyzję. W związku z tym, są zawsze dobrze zorientowani i starają się poznawać wiele opinii na dany temat, co więcej – po sfinalizowaniu bardzo chętnie dzielą się własnymi spostrzeżeniami. Według badania „OMG, czyli jak mówić do Millenialsów” aż 94% wypowiada swoje pozytywne, jak i negatywne opinie o produktach – mówi Klaudia Mazurkiewicz.

Złapać nieuchwytnych
Millenialsi to głównie pokolenie digitalne – homo informaticus. Żyją w świecie cyfrowym, który ich kształtuje, dlatego by do nich dotrzeć, trzeba wejść i dostosować się do tego świata. – Nie jest żadnym odkryciem, że komunikować się z nimi należy poprzez social media, ale trzeba pamiętać, że to już nie tylko Facebook, ale również Instagram i Snapchat. Jeśli dodamy do tego wszystkie społeczne funkcje platform takich jak YouTube, Tinder, Twich czy chociażby rosnącą popularność serwisów streamingowych takich jak Tidal czy Spotify, to okaże się, że w zależności od kontekstu jesteśmy w stanie docierać różnymi narzędziami w sposób bardzo precyzyjny – wyjaśnia Łukasz Gumowski.

Eksperci zwracają także uwagę, że w komunikacji z Millenialsami warto wykorzystać influencerów panujących w poszczególnych kanałach i kategoriach, żeby wzmocnić wiarygodność i poprawić zasięg. Idealnym przykładem będzie tu współpraca większych lub mniejszych marek z blogerami i vlogerami. Tomek Tomczyk, bloger występujący pod pseudonimem JasonHunt opublikował w styczniu br. ranking najbardziej wpływowych blogerów – analizę przygotowaną na podstawie informacji medialnych zebranych w 2015 roku, obejmującą ponad 1100 tytułów prasowych, ponad 5 mln źródeł internetowych oraz ponad 100 ogólnopolskich i regionalnych stacji radiowych i telewizyjnych. Ranking przedstawia m. in. ekwiwalent reklamowy (AVE) blogerów, czyli wskaźnik wyrażający koszt jaki należałoby ponieść na konkretną publikację, gdyby była ona reklamą. Obecność w mediach blogerki z pierwszego miejsca (Maffashion) wyceniana jest na 39 mln złotych, 2 miejsce (Jemerced) 37 mln złotych i miejsce 3 (Ekskluzywny Menel) – 17 mln złotych. Łączny ekwiwalent reklamowy 30 najbardziej wpływowych osobistości polskiej blogosfery wynosi 141 mln złotych.

Druga sfera, która zyskuje na znaczeniu, to obecność marki w prawdziwych wydarzeniach w postaci eventów. To narzędzie idealnie wpisuje się w kręgi zainteresowań Millenialsów, którymi są w dużej mierze sport i muzyka. Co więcej, znajduje to potwierdzenie na rynku. Coraz więcej marek przykłada dużą wagę do tworzenia komunikacji w oparciu o strategie eventowe. Budują wizerunek i wartość bazując na prawdziwych, namacalnych, a przez to nacechowanych emocjonalnie wydarzeniach. Jakim uczestnikiem eventów są Millenialsi? – To kapryśny odbiorca, ale i szybko angażujący się w coś co nie jest infantylne (nie chce się wstydzić), w coś czego raczej nie doświadcza w życiu prywatnym, w coś w czym może być dobry, pochwalić się „jestem najlepszy!”. Atrakcje dedykowane temu pokoleniu nie mogą być banalne, muszą być w modzie. Muszą zaskakiwać – dodaje Olga Pietrzak, która zawodowo organizuje eventy. Warto też pamiętać, że to pokolenie wciąż poszukujące, dla którego wartość merytoryczna znajdzie w atrakcjach swoje miejsce.


Jak przykuć ich uwagę?

Czymś innym, niesztampowym, co idealnie pasuje do ich temperamentu i wartości. – W komunikacji bardzo często wykorzystywane są różnego rodzaju triki związane z grywalizacją. Tak, jak w życiu – pracujesz, osiągasz kolejne levele i dążysz do celu. Przy okazji musisz być też wiarygodny – nie możesz niczego udawać, na siłę próbować się przypodobać – takie działania w ekspresowym tempie zostaną rozszyfrowane i przysporzą więcej szkody niż pożytku – mówi Klaudia Mazurkiewicz.
Co więcej? Millenialsi są pewni siebie i swoich pomysłów. – Dajcie im swobodę w współtworzeniu marki – niech czują, że są jej ważną częścią. Nie bez przyczyny obserwujemy rozwój wszystkiego, co spersonalizowane – również w obszarze komunikacji marketingowej. Ponadto, najlepiej wykorzystywać do tego real time marketing. Nic tak nie działa, jak dobrze wykorzystany kontekst sytuacji, która dzieje się na naszych oczach. To, co jest jeszcze warte uwagi to fakt, że Millenialsi nie chcą oglądać reklam, ale chcą słuchać historii. Storytelling w wielu przypadkach również jest strzałem w dziesiątkę – angażuje, wzbudza emocje i buduje przywiązanie do marki – dodaje Klaudia Mazurkiewicz.

Jak podkreśla Łukasz Gumowski pewną uniwersalną zasadą jest prostota komunikacji. – Ale w przypadku Millenialsów ta prostota wcale nie jest taka oczywista. Po pierwsze, to co proste dla nich, może być bardzo trudne dla innych. Przeskakiwanie pomiędzy sms’em, whatsupem i snapem to dla dwudziestokilkulatków żaden problem. Do tego sprawdza, co dzieje się na Insta i jak dojechać na domówkę na drugim końcu miasta w 15 minut za pomocą Waze’a. To jest w gruncie rzeczy proste skoro zajmuje kilkadziesiąt sekund. Ważne jest to, że ten multitasking przekłada się także na życie i postrzeganie rzeczywistości. Nawet jeśli wszystko robią szybciej i sprawniej to nie oznacza, że mają więcej czasu. Wręcz przeciwnie. Dlatego ich uwagę trudno jest przyciągnąć. Ale kiedy już to się uda – można pozwolić sobie na bardzo dużo – tłumaczy Łukasz Gumowski.

 

Oni robią to dobrze
W 2015 roku agencja reklamowa Moosylvania poprosiła przeszło 3,500 Millenialsów o to, by wybrali swoje ulubione marki. Wyniki tych badań przyczyniły się do powstania rankingu 100 firm, najbardziej cenionych właśnie przez przedstawicieli pokolenia Y. Na podium stanęły: Apple, Nike oraz Samsung. iPhony, MacBooki czy iPady stały się już swojego rodzaju symbolem tej generacji, cały koncept marketingowy marki bazuje zresztą na tych wartościach, które definiują samych Millenialsów. Za sukcesem marki Apple stoi zmiana mentalności i myślenia, popularne „wyjście ze strefy komfortu” i myślenie „outside the box”. Jak mówi Paweł Tkaczyk, dobra reklama nie powinna sprzedawać produktu, ale ideę. W 1984 roku w przerwie reklamowej w Super Bowl XVIII wyemitowano reklamę Macintosh wyreżyserowaną przez Ridley’a Scotta. Reklama nie tylko miała wypromować produkt, ale także, a może przede wszystkim, wzmocnić wizerunek Apple. Atmosfera buntu, zmiany i wizja, by dać ludziom tanie komputery osobiste pociągnęły za sobą niezaprzeczalny sukces reklamy, którą obejrzało 6 milionów fanów footballu amerykańskiego. Advertising Age i TV Guide ogłosiły spot najlepszą reklamą wszech czasów. Trzynaście lat później agencja TBWAChiatDay stworzyła jednominutowy spot o wymownym tytule „Myśl inaczej” (ang. „Think different” ). Spot pokazywał ludzi, którzy zmienili bieg historii, jak Albert Einstein, Bob Dylan czy Mahatma Gandhi. Szaleńców, buntowników, niepokornych, tych, którzy udowodnili, że „niemożliwe nie istnieje”. Ciekawostką jest, że w przypadku obu spotów zarząd Apple był nieprzekonany i niezbyt przychylny oryginalnym kreacjom. Niezależnie od tego czy identyfikujemy się z marką czy też nie, nie można zarzucić jej jednego – wizjonerstwa, które doprowadziło ją do globalnego sukcesu. Stworzyli styl życia, który wyraża się poprzez użytkowanie ich produktów. Stworzyli coś więcej niż produkt, wykreowali markę z którą ludzie się identyfikują. Cytując ponownie Tkaczyka: „Ludzie kupują produkt. Natomiast w markę wierzą”.

Kolejną marką, która doskonale radzi sobie z komunikacją z pokoleniem Y jest NIKE. – To marka, która z producenta butów przerodziła się w wielką lifestylową firmę, która daje klientom to, co dla nich cenne – indywidualność i możliwość wyrażenia siebie – tłumaczy Klaudia Mazurkiewicz. Millenialsi chcą być fit, biegają, chodzą na siłownie, są w szerokim rozumieniu aktywni sportowo, a Nike świetnie wykorzystuje ten trend. Dodatkowo marka słynie z doskonale prowadzonych akcji w mediach społecznościowych, inwestuje w imprezy sportowe i promuje się strategią, motywem przekraczania swoich granic. Z początkiem 2016 roku Nike rozpoczęło kampanię Margot kontra Lily – Lepsza Ja. Ośmioodcinkowy serial, z tygodnia na tydzień, dostarcza kobietom motywacji do podejmowania nowych wyzwań, wyjścia poza osobistą strefę komfortu oraz realizowania własnych celów treningowych. W jego produkcji uczestniczyli słynny filmowiec Alfonso Gomez-Rejon, ciesząca się uznaniem reżyser Tricia Brock oraz autor światowych bestsellerów Jesse Andrews.

Trafiać do młodych nie muszą jedynie giganci. Ciekawym przykładem komunikacji, która trafia w serca okolenia Y są kampanie Chipotle – sieci amerykańskich fast foodów. – Mimo że rywalizują oni z takimi rekinami jak McDonald’s, KFC czy Subway, to znalezienie własnej drogi komunikacji i rozwoju przynosi im jak na razie wiele dobrego. Chipotle stawia na jakość swoich wyrobów, walcząc jednocześnie z wielkim przemysłem, jaki utworzył się wokół konkurentów – mówi Klaudia Mazurkiewicz. W charakterystycznych spotach pokazują przyszłość – pełną maszyn i toksycznych związków chemicznych. Taka komunikacja trafia do świadomych ekologicznie Millenialsów. Tutaj można w ogóle dostrzec pewną polaryzację dotyczącą gustów tej grupy. Z jednej strony sięgają po międzynarodowe marki i produkty globalnych koncernów.

Z drugiej można mówić o swoistym „renesansie lokalności”. Dotyczy to chociażby ubrań, pojawienie się marek streetwear, inspirowanych przestrzenią uliczną, a także tych stricte lokalnych – odwołujących się do danego regionu. Takie sklepy jak Local Heroes, Misbhv, Hazel21, ALOHA FROM DEER czy Turbokolor to już prężnie działające, polskie firmy i marki same w sobie, wiele z nich może poszczycić się międzynarodowym zasięgiem. Prowadzone często przez samych Millenialsów, którzy świeżym spojrzeniem potrafili zdobyć nowe rynki, a niestandardowymi działaniami wypromować swoją markę. Doskonałym przykładem jest tu marka Local Heroes, która stała się sławna w 2012 roku, gdy jej właścicielki wysłały paczkę z koszulką z zabawnym napisem do kanadyjskiego piosenkarza młodego pokolenia, Justina Biebera. Zdjęcie w koszulce obiegło świat, z którego posypała się lawina zamówień. I choć wysyłanie ubrań celebrytom to żadna nowość, akcji nie można odmówić skuteczności. Obecnie marka doskonale radzi sobie w social mediach, a jej ubrania noszą liczni przedstawiciele show biznesu. Ten przykład dużo mówi też o samej zaradności i przedsiębiorczości, a nawet swojego rodzaju wizjonerstwie Millenialsów.

Millenialsi ciągle poszukują, gnają, rozwijają się. Chcą eksperymentować, czerpać z życia garściami. Ulegają trendom, jednocześnie je kreując. Jedni mówią o nich „nieprzystosowani społecznie marzyciele”, wieczne dzieci, drudzy – że to oni są siłą napędową współczesnego społeczeństwa. Prawda leży zapewne gdzieś pośrodku, ale jedno jest pewne – zmieniają świat.
Katarzyna Lipska-Konieczko

Babski Dzień to wyjątkowe i inspirujące wydarzenie dla kobiet w każdym wieku i na każdym etapie swojego życia. Targi dla kobiet Babski Dzień odbędą się na warszawskim Torwarze 12 marca. W wydarzeniu tym będzie uczestniczyła nasza marka Vegeta. Zapraszamy wszystkich miłośników gotowania do odwiedzenia naszego stoiska nr 59, gdzie czekać będzie na Was moc kulinarnych inspiracji. Ten dzień to będzie czas na zaczerpnięcia oddechu, relaksu i miłego spędzenia czasu.

W trakcie eventu będzie można poznać nasze nowości produktowe, skosztować pysznych dań i otrzymać książeczki kulinarne z ciekawymi przepisami na różnorodne dania. Kuchenne entuzjastki otrzymają próbki produktów i przepisy na wyśmienite dania, dzięki którym gotowanie stanie się czystą przyjemnością. Vegeta i Podravka będzie także fundatorem 6 nagród w konkursach organizowanych podczas Babskiego Dnia.

Podczas tego dnia na wszystkie Panie czekać będzie moc niesamowitych atrakcji, jak m.in. nowości fitness, porady stylistki i makijażystki, konsultacje medycyny estetycznej, ciekawe wykłady, pokazy mody i inspirujące spotkania z kobietami, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. To tylko kilka pozycji z szerokiego programu targów.

Dla wszystkich kobiet zainteresowanych obecnością na Babskim Dniu, Vegeta przygotowała specjalny konkurs. Jak wziąć udział w nim udział? Zasady są proste. Wejdź na profil Sekrety mojej kuchni na Facebook’u i pod postem konkursowym dodaj zdjęcie, które najlepiej oddaje hasło: „Kuchnia pełna zmysłów”. Na najbardziej aromatyczne i pięknie podane potrawy czekają 4 podwójne zaproszenia na Babski Dzień.

Konkurs trwa od 2 do 6 marca 2016 r., a regulamin konkursu znajduje się na stronie www.vegeta.pl

KL