Logo


Za nami 23. edycja jednego z ważniejszych europejskich festiwali reklamowych. W tym roku Golden DRUM odbył się w Lublanie na Słowenii pod hasłem „Inspired to inspire”. Nie mogło zabraknąć także reprezentacji z Polski. Nagrody odebrali WALK Digital, Walk With David, Huta 19 im. Joachima Fersengelda oraz Grey Group Poland.

Walk Digital został nagrodzony złotem w kategorii Film i srebrem w Public Relations za kampanię „Nie chcę być strażakiem”.
Bohaterami spotu były osoby z niepełnosprawnością, występujące w roli strażaków, jakich jeszcze nikt nie widział. W ten przewrotny sposób Fundacja Integracja i WALK Digital przełamali społeczne tabu i zwrócili uwagę na fakt, że osoby z niepełnosprawnością są zdolne do pracy i chcą ją wykonywać zgodnie ze swoim wykształceniem oraz kompetencjami. Celem kampanii była również zmiana postaw wobec zatrudniania osób z niepełnosprawnością, a także modyfikacja terminologii stosowanej w polskim systemie orzekania o niezdolności do pracy.

Identyfikacja wizualna Ceviche Bar

Srebro za identyfikację wizualną Ceviche Bar zdobył Walk With David – studio designu powiązane z WALK.
Ceviche Bar, to autorski koncept kulinarny Martina Gimenez Castro i pierwsza restauracja w Warszawie specjalizująca się w ceviche, daniu o wyraźnych smakach, charakterze i przemyślanej kompozycji od przygotowania aż po podanie. Lokal nawiązuje do kultury Ameryki Południowej nie tylko potrawami, ale również muzyką, wystrojem i atmosferą. Pomysł na design opiera się na esencji ceviche – połączeniu składników z kulturą regionu. Dlatego też identyfikacja musiała być wyrafinowana i symboliczna, a nie wtórna. W elementach wystroju i grafikach wspierających możemy znaleźć ukryte symbole, charakterystyczne dla Ameryki Południowej. Wszystko to łączy się w jedną całość, tak jak w daniu.

O uczestnictwie w Golden DRUM mówi Alek Frydrych, Digital Creative Director WALK Digital.

„Gala tegorocznej edycji Golden DRUM potwierdziła tylko kurs, którym konkurs ten dryfuje już od kilku lat. Z przepięknego Portu Róż (Portorož) został skierowany na ląd – do Lublany, stolicy Słowenii. Suchy dok, w którym odbywała się ceremonia wręczenia nagród był po prostu halą expo – zimną, kiepsko nagłośnioną i raczej pustawą. Goście, którzy przybyli na miejsce zrobili to z sentymentu, przyzwyczajenia lub po prostu otrzymali wiadomość o wygranej. Jeśli chodzi o same nagrody – przyzwyczailiśmy się już do tego, że na zagranicznych konkursach Grand Prix nie jest wcale takie Grand, bo przyznawane jest w każdej kategorii i następuje pewne przesunięcie wartości nagród – ale na Golden Drum doszło już do ekstremum: zrezygnowano całkowicie z brązów, a więc konkurs obfituje w srebra, złota i taką mnogość Grand Prix, że trudno się już połapać, który projekt był rzeczywiście wyjątkowy. Szybko okazuje się, że (poza kilkoma drobnymi wpadkami) nasz rodzimy KTR jest naprawdę dobrze zaplanowanym konkursem, ze świetną oprawą, bardzo fajnym regulaminem (jedno Grand Prix na cały konkurs; Grand Prix nie może być przyznane za projekty społeczne) i nic, poza wyobraźnią, nie stoi na przeszkodzie, aby wyszedł poza Polskę. Może już czas przejąć stery w regionie?”

Od lewej: Alek Frydrych, Paweł Miklaszewski i Magda 'Bronka’ Braniewska z WALK Digital

Srebro w kategorii Digital za internetową kampanię promującą piwo Prażubr (Kompania Piwowarska) zdobyła agencja Huta 19.
Zadaniem agencji był launch marki, podkreślenie jego niepowtarzalnej starej receptury, a zarazem przedstawienie jej w ujmujący i zabawny sposób, tak, aby trafić do młodszej, ale pełnoletniej grupy docelowej. W sieci na Wykop.pl pojawił się specjalnie przygotowany baner, dzięki któremu odwiedzający mógł odbyć podróż w czasie do prainternetu. Podróż zaczynała się od zmiany layoutu Wykopu na historyczny, a kończyła na możliwości oglądania historycznych wersji dowolnej strony w sieci.

Baner na wykop.pl

„Z wielu stron słyszałem głosy, że Golden DRUM się kończy. Nie wiem, czy to prawda – to nasz agencyjny i mój prywatny słoweński debiut. Na festiwalu wciąż rywalizują najpoważniejsze i najbardziej utytułowane agencje z Europy i dla nas najważniejsze jest to, że Huta 19 znalazła się wśród nich i była lepsza od większości. To bardzo cieszy i motywuje do dalszej pracy – działamy od niecałego roku i jako jedyna polska agencja zostaliśmy nagrodzeni w digitalu. Do tego nagrodę otrzymaliśmy za prawdziwą pracę dla prawdziwego klienta – obserwuję festiwale reklamowe od lat i od lat nieustannie napawa mnie zdumieniem szczodrość sędziów dla prac zrobionych tylko po to, żeby dostały nagrodę. W tym roku na szczęście wszystkie nagrody dla polskich agencji były przyznane za pracę nad prawdziwymi briefami, które wynikały z autentycznych potrzeb klientów. Oby tak dalej – mówi Mateusz Żdanko z Huta 19 im. Joachima Fersengelda.”

Agencja Grey Group Poland również zgarnęła kilka statuetek.
W kategorii PR otrzymali srebro za kampanię „Życie po śmierci”.


Spot z kampanii „Życie po śmierci”

Ponad 40% ankietowanych Polaków przyznaje się, że nie potrafiłoby udzielić pierwszej pomocy. Wolą to zostawić ratownikowi. Polski Czerwony Krzyż postanowił rzucić im wyzwanie, poprzez nauczenie pierwszej pomocy ludzi, którzy wydają się być najmniej przygotowani do ratowania życia – morderców odsiadujących wyroki. W ramach projektu „Życie po śmierci” przeprowadzono w więzieniach kursy pierwszej pomocy wśród ludzi, którzy niedługo skończą odsiadywać wyroki. Na podstawie kursów nakręcono dokument, który wywołał burzę w polskich i światowych mediach. A burza ta przełożyła się na ponad 50% więcej zgłoszeń na kursy pierwszej pomocy wśród Polaków.

Złoto w kategorii Outdoor za Kallaxomierz.


Kallaxomierz u zbiegu ulic Wołoskiej–Racławickiej w Warszawie

Prace remontowe wywołały ogromne korki na drogach do IKEA Janki i IKEA Targówek, a wśród ludzi strach, że jadąc w tygodniu do sklepów utkną w nich i stracą wiele godzin. Ale kiedy remonty się skończyły i korki również, to myślenie ludzi zostało. Postanowiono udowodnić kierowcom, że teraz droga do sklepów IKEA trwa krócej niż im się wydaje. Według IKEA każdy może używać mebli po swojemu, dlatego postanowiono wykorzystać do tego właśnie je. Z regałów KALLAX i pudełka LEKMAN stworzono KALLAXOMIERZE, liczniki, które umieszczone na billboardach na najbardziej ruchliwych skrzyżowaniach pokazywały aktualny czas dojazdu z miejsc, w których się znajdowały do najbliższego sklepu IKEA. Do aktualizacji czasu dojazdu wykorzystywano dane z Google Maps, a w trakcie trwania akcji zmieniano go ponad trzysta razy.

Srebro w kategorii Prasa – za reklamę usług Wi-Fi w samochodach Volvo XC90.
Volvo to samochody nie tylko piękne, ale i nowoczesne, mają teraz nową funkcję. Można w nim stworzyć hotspot Wi-Fi i podłączyć swój telefon do Internetu. Kreacja reklamy dokładnie oddaje idee funkcji. – To kolejny powód by przyglądać się Volvo z bardzo bliska – mówi Jakub Korolczuk.

Projekt reklamy usługi Wi-Fi w Volvo XC90

„Golden DRUM przez lata był ważnym festiwalem dla polskich agencji. Może dlatego, że wygrywaliśmy tam sporo nagród? Na pewno dziś jego prestiż znacznie spadł, choć przecież jest tu dużo więcej prac nagradzanych w Cannes niż 10 lat temu. Ale świat się zmienia, reklama się zmienia, więc festiwale reklamowe też powinny. I nie chodzi o proste dodawanie kategorii „cyber” albo „content”, ale autentyczną zmianę idącą w zgodzie z duchem czasu, dzięki której festiwale nadal będą miały sens. Cannes Lions stara się nadążyć za światem i widząc, że reklama przestaje być filmem z packshotem, a staje się często sposobem współpracy marek na przykład ze światem rozrywki, zaproponowała oddzielne sekcje (nie kategorie) Health, Entertainment i Innovation. Wydaje mi się, że Golden DRUM też powinno pochylić się nad pomysłem na siebie – czy nadal chcą być klasycznym festiwalem reklamowym? Czy może jednak organizatorzy zauważą, że reklama na co dzień nie konkuruje o uwagę widza z inną reklamą, ale z memami, filmami, muzyką czy apką do biegania – komentuje Jakub Korolczuk, dyrektor kreatywny Grey Group Poland.”

Magdalena Wilczak

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Statisfy to aplikacja, która zainstalowana na tablecie lub telefoniekomórkowym staje się interaktywnym ankieterem zbierającym i analizującym dane pozyskiwane bezpośrednio od Klientów w miejscu sprzedaży lub świadczenia usług.

Zaobserwowaliśmy, że zarządzający zespołami sprzedażowymi oraz biurami obsługi klientów nie są w stanie śledzić poczynań każdego pracownika, natomiast osoby odpowiedzialne za wdrażanie nowych produktów i usług nie mają wystarczających narzędzi do weryfikacji poprawności swojego działania – wyjaśnia Michał Gala, Project Manager w zespole Statisfy.

Są już pierwsze placówki medyczne, które skorzystały z możliwości wypróbowania aplikacji.

W ogólnopolskiej sieci medycznej Scanmed Multimedis SA, w dwóch wybranych lokalizacjach przez okres 14 dni Pacjenci wypowiedzieli się m.in. z porad jakich specjalistów chcieliby korzystać oraz co sądzą o oferowanych pakietach medycznych. Łącznie udzielono 240 odpowiedzi.

Drugą siecią jest, która wykorzystała Statisfy jest Centrum Medyczne Puławska, firma prężnie działająca w stolicy.

Właściciel sieci uzyskał ponad 150 odpowiedzi od swoich Pacjentów, które dotyczyły oceny jakości obsługi w standardzie NPS wraz z uzasadnieniem tej oceny.

Pacjent, wypełniając ankietę, mógł również pozostawić w nieswój adres e-mail, dzięki czemu biuro obsługi klienta, na podstawie konkretnych informacji, mogło natychmiast reagować i odpowiadać klientom powodując tym samym, iż Pacjenci czuli się otaczani troską i odczuwali, że właścicielowi placówek zależy na ich satysfakcji.

Statisfy jako pomysł na badanie opinii pacjentów bardzo nam się podoba. Ankiety tworzone są indywidualnie na nasze potrzeby, a samo rozwiązanie jest technicznie proste do wdrożenia. Dzięki stałemu podglądowi wyników możemy natychmiast interweniować i uwagi pacjentów znajdują swoje pozytywne zakończenie – stwierdza Agnieszka Rudzińska, Marketing Manager z Centrum Medycznego Puławska.

Firma informuje, iż obecnie Statisfy testują Biura Obsługi Klienta spółki energetycznej oraz sieci salonów ze sprzętem elektronicznym.

– Cieszymy się z bardzo pozytywnego odbioru na rynku. Nasza aplikacja kierowana jest do rynku B2B lecz każdy może ją samodzielnie pobrać i nieodpłatnie testować przez okres dwóch tygodni. Klientom zainteresowanym wdrożeniem ogólnopolskim zapewniamy dodatkowo sprzęt oraz opiekuna. Przyznam, że wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego dajemy Klientom tak dużo już od pierwszego dnia? Odpowiedź jest stosunkowo prosta – według naszej filozofii, pozytywna opinia jest najlepszym sprzedawcą – kończy Michał Gala.

MW

O jednej z flagowych marek spółki, podejmowanych działaniach reklamowych i rebrandingu oraz sposobach na skuteczne wyróżnieie się marki Appetita na polskim rynku przypraw mówi Paweł Grzegorek, Dyrektor Dywizji Kulinarno-Napojowej Colian Sp. z o.o.

Rynek przypraw, ziół i dodatków cukierniczych w Polsce w ostatnich latach rozrósł się i konkurencja jest coraz większa. Jaka jest pozycja marki Appetita w tym segmencie FMCG?
Marka Appetita już od kilku sezonów odnotowuje stały wzrost sprzedaży i plasuje się w czołówce graczy na rynku przypraw, ziół i dodatków cukierniczych. Jest to efekt wielokanałowych działań, prowadzonych równolegle w oparciu o długofalową strategię. Unikalny branding, wzmacnianie pozycjonowania eksperckiego poprzez obecność ambasadora – Adama Chrząstowskiego, przemyślane działania sponsoringowe w mediach, aktywna współpraca z handlowcami w całym kraju, atrakcyjne materiały POS, promocje sprzedażowe i działania PR – te wszystkie czynniki składają się na coraz silniejszą pozycję marki Appetita na polskim rynku.

Appetita kontynuuje strategię działań sponsorskich w programach kulinarnych. „MasterChef”, „Top Chef. Gwiazdy od kuchni” oraz „10 Zadań specjalnych Michela Morana” – to programy w jesienno-zimowej ramówce TV, w których zaistniała marka. Jak Pan ocenia ten popularny ostatnio sposób dotarcia do konsumenta?
Od kilku sezonów stawiamy na konsekwentną obecność marki w programach kulinarnych emitowanych w największych stacjach telewizyjnych. Udział w produkcjach na najwyższym poziomie zdecydowanie zwiększa rozpoznawalność marki, a także wzmacnia jej pozycję na rynku oraz wizerunek eksperta w dziedzinie gotowania. Tego typu formaty inspirują i edukują, dlatego już od kilku lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród widzów.

Czy te działania wizerunkowe, związane z lokowaniem produktu są skuteczne?
Dzięki unikalnemu, fioletowemu brandingowi oraz szerokiemu portfolio produktów, marka Appetita wyróżnia się w programach kulinarnych i jest zapamiętywana przez konsumentów. Dodatkowo, lokowanie w „naturalnym środowisku”, czyli podczas gotowania czy pieczenia, stanowi dla widzów podpowiedź, jakich przypraw lub ziół używać do konkretnych dań. Tego typu sponsoring jest dla naszej marki bardzo efektywny – obecność w formatach kulinarnych realnie przełożyła się na wzrost sprzedaży produktów i zwiększenie świadomości marki w skali kraju.

A na jakiej pozycji plasują się nośniki POS, czyli reklama w miejscu sprzedaży wśród innych narzędzi marketingowych?
Nośniki POS są bardzo ważnym elementem działań trade marketingowych, do których przykładamy szczególną wagę. Zależy nam na poszerzaniu dystrybucji i docieraniu do coraz to nowych klientów, dlatego intensywna współpraca z managerami sprzedaży i przedstawicielami handlowymi jest niezwykle istotna. Atrakcyjne materiały POS to dla nich dodatkowe narzędzie, którym mogą zainteresować hurtowników i detalistów. Nasze nośniki są dopasowane zarówno do formatu danego punktu, jak i do naturalnego cyklu sprzedażowego. Przykładowo: w listopadzie 2016 r. wprowadziliśmy do sklepów standy i ekspozytory z dedykowaną grafiką świąteczną, które promowały rozszerzone portfolio Domowych Sekretów – linii dodatków cukierniczych Appetita. Efektywny trade marketing jest możliwy wtedy, gdy umiejętnie dopasowujemy materiały i nośniki zarówno do oczekiwań kontrahentów, jak i wiodących trendów konsumenckich.

Marketingowców i handlowców ciągle obowiązuje zasada: „wyróżnij się albo zgiń!” Jakie sposoby na wyróżnienie i pozycjonowanie marki sprawdzają się w przypadku Appetity?
W 2012 roku Appetita przeszła proces rebrandingu. Postawiliśmy właśnie na wyróżnienie się poprzez fioletową kolorystykę, oryginalny design i podwyższanie jakości opakowań, dzięki którym przyprawy i zioła zachowują świeżość przez długi czas. Ta strategia pozycjonowania marki doskonale się sprawdziła i stale przynosi pozytywne efekty biznesowe. Hasło „Appetita – Uwodzi aromatem”, kobieca kolorystyka w nowoczesnym wydaniu, a także obecność ambasadora marki, to elementy budujące osobowość marki. Appetita przede wszystkim inspiruje do odkrywania nowych przepisów, smaków i aromatów. Przekonuje, że warto podejmować kulinarne wyzwania, a samo gotowanie czy pieczenie jest bardzo zmysłową, relaksującą czynnością, z której każdy może czerpać radość.

Fioletowy branding to rzeczywiście Wasz znak firmowy. Czy mimo tego, w najbliższym czasie są planowane jakieś zmiany w identyfikacji wizualnej, projekcie opakowań?
Fioletowa kolorystyka jest silnie wpisana w DNA marki i w najbliższym czasie nie planujemy w tym obszarze zmian. Budujemy spójną identyfikację wizualną dla wszystkich naszych linii. W ostatnim półroczu rozszerzyliśmy portfolio dodatków cukierniczych Domowe Sekrety Appetita, odświeżając także szatę graficzną, która stanowi wizualną spójną całość z pozostałymi liniami marki. Nowoczesny design i fioletowy kolor to nasze wyróżniki, dlatego w oparciu o ten silny branding zamierzamy kontynuować nasze działania marketingowe i komunikacyjne.

Czy rozszerzacie portoflio produktów? Jakie nowości pod szyldem marki Appetita pojawiły się ostatnio w sklepach?
Optymalizacja portfolio i wdrażanie nowości to naturalne etapy w rozwoju marki. W ostatnich miesiącach skoncentrowaliśmy się na rozszerzaniu linii dodatków cukierniczych Domowe Sekrety. W ofercie pojawiła się całkowita nowość – Fix do śmietany. Wprowadziliśmy do sprzedaży także znane produkty, takie jak: Cukier wanilinowy, Proszek do pieczenia, Soda oczyszczona, Kwasek Cytrynowy oraz Żelatyna w większych gramaturach. Artykuły w mniejszych gramaturach oczywiście pozostają w sprzedaży. Opakowania Żelatyny, Kwasku cytrynowego i Sody oczyszczonej w nowych gramaturach wyróżniają się również funkcjonalnymi, strunowymi zamknięciami, które ułatwiają wielokrotne korzystanie z produktu.

Polacy coraz bardziej lubią gotować i spędzają więcej czasu na kulinarnych eksperymentach. W jaki sposób Appetita zamierza podtrzymywać ten trend?
Gotowanie i duża wiedza na temat kulinariów są dziś bardzo modne, a przygotowywanie kreatywnych posiłków w domu to jeden z najsilniejszych trendów konsumenckich. Appetita te trendy kreuje i wzmacnia, zarówno poprzez ambasadora, jak i przede wszystkim poprzez stałą obecność w eksperckich programach telewizyjnych, które mają silny wpływ na konsumentów w całej Polsce i odgrywają dużą rolę w promowaniu sztuki kulinarnej. Dzięki szerokiemu portfolio produktów, w których znajdują się np. azjatycka Kolendra, Curry czy używany we Francji Estragon, uczestnicy programów przygotowują kreatywne dania z kuchni całego świata. Marka Appetita inspiruje i popularyzuje wiedzę o egzotycznych ziołach oraz przyprawach, zachęcając konsumentów do sięgania po oryginalne składniki i traktowania gotowania jako pasjonującej przygody wśród wyjątkowych aromatów i smaków.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Paweł Grzegorek – Dyrektor Dywizji Kulinarno-Napojowej, Colian Sp. z o.o. Z branżą spożywczą związany od 18 lat, w tym od 13 lat na stanowiskach menedżerskich. Doświadczenie zawodowe zdobywał od szczebla specjalisty w dziale marketingu w firmie Ziołopex, gdzie następnie pełnił funkcję kierownika, Dyrektora Działu Marketingu oraz Dyrektora Sprzedaży i Marketingu. W Jutrzence Colian był Dyrektorem Sprzedaży i Marketingu dywizji kulinarnej oraz napojowej, a następnie Dyrektorem Handlowym wszystkich dywizji spółki. Po zmianach struktury w firmie, pełnił funkcję Dyrektora Handlowego Dywizji Kulinarno-Napojowej. Aktualnie piastuje stanowisko Dyrektora Dywizji Kulinarno-Napojowej. Z marką Hellena związany od chwili przejęcia jej przez spółkę w 2007 roku.

 Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Firma API poinformowała, że stworzona przez nią folia holograficzna Micro Glitter jest z powodzeniem wykorzystywana przez E & J Gallo Winery – amerykańskiego producenta likierów marki Viniq. Materiał wzbogaca i uatrakcyjnia opakowania, w jakich oferowany jest ten trunek, zwiększając jego atrakcyjność i umożliwiając wyróżnienie się na półkach sklepowych.

Likier Viniq Shimmery to połączenie wódki klasy premium, wina typu muskat oraz naturalnych smaków owocowych. Początkowo był dostępny wyłącznie na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, ale jego popularność wśród konsumentów skłoniła firmę E & J Gallo do rozszerzenia dystrybucji na cały kraj. Dane ze sprzedaży wskazują, że Viniq był najbardziej spektakularnym wprowadzeniem na rynek nowej marki spirytusowej w USA od 1978 roku.
Na sukces ten po części zapracowało atrakcyjne opakowanie likieru, do produkcji którego wykorzystywana jest m.in. folia Micro Glitter, wchodząca w skład serii API Holofoil. Za jej nanoszenie na finalne opakowanie odpowiada firma Pacific Southwest Container (PSC). Folia daje efekt błyszczących fal światła, które emanują z zadrukowanego obrazu, widniejącego na butelkach z trunkiem.
Wysokiej klasy opakowanie pudełkowe nie tylko reprezentuje wysoką jakość samego produktu, ale też ma zbudować odpowiednią relację z konsumentem, jeszcze zanim ten dokona zakupu. Współgra przy tym z innymi elementami produktu, a wszystko po to, by zwrócić uwagę osób z grupy docelowej, którymi są przede wszystkim przedstawiciele młodszego pokolenia.

– Kluczową zaletą folii API Micro Glitter była unikalna wielkość punktu oraz gęstość optyczna, a także jej pełna harmonia z grafiką zaproponowaną przez klienta. Elementy graficzne zaprojektowano tak, by w jak największym stopniu wykorzystać potencjał tkwiący w samej folii. Efekt był bardzo zadowalający, zarówno jeżeli chodzi o etap produkcji, jak też satysfakcję klientów – mówi David Turnbaugh z firmy PSC.

PSC to jeden z największych dostawców rozwiązań opakowaniowych, działających w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Folia Micro Glitter jest tu aplikowana na opakowania na napoje przy zastosowaniu maszyny Bobst 126 BA. Wcześniej podłoże jest zadrukowywane oraz poddawanie uszlachetnianiu lakierem błyszczącym UV. 

– Po podjęciu decyzji o zastosowaniu tej folii blisko współpracowaliśmy z API, aby odpowiednio przewidzieć zapotrzebowanie i związaną z tym logistykę dostaw. Cały projekt, od zamówienia do finalnej aplikacji, okazał się sukcesem. Zespół firmy API był nam bardzo pomocny, wspierając nas zarówno na etapie dostaw samego produktu, jak też jego wdrażania. Dzięki temu wszystkie zaplanowane działania zrealizowaliśmy w terminie – kontynuuje David Turnbaugh.

W ofercie firmy API znajdują się specjalistyczne folie, laminaty i materiały holograficzne, dedykowane na różne rynki. Firma ściśle współpracuje ze swoimi partnerami technologicznymi i klientami, by dostarczyć rozwiązania w jak największym stopniu odpowiadające ich potrzebom, a przy tym unikalne i zwiększające atrakcyjność wizualną produkowanych opakowań czy etykiet. Seria Holofoil, w skład której wchodzi folia Micro Glitter, jest z powodzeniem wykorzystywana przez wiele czołowych marek globalnych. 

JK

Lotte Wedel, najsilniejsza czekoladowa marka w Polsce, przedłużyła umowę o współpracy z Programem PAYBACK, pierwszym i największym multipartnerskim Programem Bonusowym w naszym kraju.

PAYBACK realizuje we współpracy z Wedlem autorski model wsparcia sprzedaży kierowany do 2 tysięcy sklepów detalicznych działających w kanale tradycyjnym. Model marketingowy zaprojektowany przez PAYBACK dla Lotte Wedel, który wystartował w lutym 2016 roku, będzie działać co najmniej do 31 stycznia 2018 roku. Jego zadaniem jest motywowanie właścicieli i osób zarządzających punktami sprzedaży do realizacji celów sprzedażowych, jakościowych i innych (związanych, np. z lokalizacją materiałów promocyjnych).

– Poza odpowiedzeniem na wyzwania czysto sprzedażowe, takie jak podniesienie wolumenu obrotów, zależało nam również na promowaniu wybranych produktów oraz na budowaniu i utrzymaniu trwałej relacji z naszymi klientami. Chcemy nagradzać te sklepy, które najlepiej wywiązują się z tych zadań, a także motywować inne punkty sprzedaży do systematycznego rozwoju. Dotychczasowe wyniki współpracy z PAYBACK pokazują, że realizacja tych wszystkich planów jest możliwa, a wykorzystanie mechanizmu punktowego sprawdza się także w sektorze B2B – komentuje Magdalena Kołodziejska, PR Manager z Lotte Wedel.

Metodologia przedsięwzięcia bazuje na znanym milionom polskich konsumentów Programie PAYBACK. Uczestnicy programu zbierają punkty, które następnie mogą wymieniać na dowolne nagrody z szerokiego katalogu, kody rabatowe i kupony na zakupy u wybranych partnerów PAYBACK. PAYBACK we współpracy z Wedlem uruchomił również platformę internetową dla uczestniczących w programie, dzięki której mogą oni śledzić aktualne cele, sprawdzać saldo punktowe i dostępne nagrody. Strona umożliwia również komunikację z odpowiednim przedstawicielem handlowym Wedla i uzyskanie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. PAYBACK koordynuje również stałą komunikację z partnerami Wedla przy użyciu innych narzędzi, takich jak e-maile czy SMSy. Do dyspozycji uczestników jest również call center.

Punkty można zbierać w całym programie multipartnerskim, a zatem droga do nagród dla uczestników modelu marketingowego Wedla i PAYBACK może być krótsza.

MW

Firma jettStudio, jako oficjalny dystrybutor marki ROLY, stale poszerza asortyment odzieży, gwarantując jednocześnie wysyłkę zamówień w ciągu 1-2 dni roboczych.

Systematyczne dostawy towaru do magazynu w Warszawie pozwalają importerowi na zapewnienie swym odbiorcom odpowiedniej dostępności kluczowych produktów, dzięki czemu mogą oni z powodzeniem wprowadzać je do stałej oferty. Produkty te to głównie bawełniane i poliestrowe t-shirty, sportowe i robocze koszulki polo, bluzy bawełniane i polarowe, czy też kurtki.

Poza podstawowymi modelami dystrybutor poszerza również stan produktów niestandardowych, wzbogacając ofertę o oryginalną odzież i akcesoria sportowe. Asortyment koszulek polo uzupełniają modele z kolorowymi wstawkami na kołnierzyku, czy rękawkach. Dwukolorowe koszulki znajdziemy też w kolekcji odzieży sportowej (koszulki techniczne, polo). Oferta bluz urozmaicona została z kolei o modele z kontrastującym wykończeniem kaptura, czy zamka – również w neonowych kolorach. Asortyment koszulek bawełnianych producent uzupełnia m.in. o modele z kołnierzem typu komin. Rozwiązanie dostępne również w bluzach męskich.

Oprócz nietypowego wykończenia pojedynczych modeli producent oferuje nam szereg oryginalnych kolekcji. W kategorii SUBLIMA znajdziemy produkty wykonane w 100% z poliestru przypominającego w dotyku bawełnę (cotton touch), przeznaczone do znakowania metodą sublimacji. Kolekcja NATURE STREET obejmuje natomiast modele występujące w kolorystyce militarnej (militarny zielony oraz szary). Są to zarówno koszulki, bluzy, kurtki, jak również takie akcesoria, jak czapka z daszkiem, czy plecak.

Wśród proponowanej odzieży roboczej na szczególną uwagę zasługuje wprowadzony w tym roku dział odzieży odblaskowej: koszulki polo, spodnie, kurtki, kamizelki. Wszystkie modele występują w fluorescencyjnych kolorach i wykończone są odblaskową taśmą Hi-Viz.

Pełna oferta asortymentu dostępna na stronie: www.jettstudio.pl

 JK

Podczas rozpoczynających się w Amsterdamie targów ISE 2017 marka PHILIPS zaprezentuje najciekawsze i najbardziej innowacyjne monitory ze swojej oferty. Wśród nowości pojawią się między innymi bezramkowe i niezwykle cienkie urządzenia z linii Moda, największy na rynku 40-calowy zakrzywiony monitor 4K oraz model z funkcją dokowania poprzez złącze USB-C.

PHILIPS 245C7QJSB  obraz bez granic

Na stoisku marki PHILIPS będzie można zobaczyć wizualnie fascynującą nowość z linii Moda – monitor dedykowany osobom, które przywiązują bardzo dużą wagę do wzornictwa elektroniki użytkowej. Połączenie kilku monitorów PHILIPS 245C7QJSB na jednym biurku ułatwia wąska, mająca 2,5 mm szerokości ramka wokół ekranu. Obudowa urządzenia ma w najwęższym miejscu zaledwie 9 mm, co sprawia, że jest to jeden z najbardziej smukłych monitorów dla użytkowników domowych. 24-calowy model 245C7QJSB dzięki wykorzystaniu technologii Ultra Wide-Color świetnie radzi sobie wszędzie tam, gdzie istotna jest głębia kolorów.

PHILIPS BDM4037UW – zakrzywiony gigant 4K UHD

40 cali zakrzywionego ekranu 4K i matryca VA oferująca szerokie kąty widzenia oraz bardzo dobre odwzorowanie barw – tym wyróżnia się monitor PHILIPS BDM4037UW, największy na rynku monitor o zaokrąglonej matrycy. Łączy ogromny obszar roboczy przydatny do pracy z niskim parametrem input lag, nieosiągalnym dla większości telewizorów. Dzięki temu monitor po pracy posłuży do gier, co docenią w szczególności fani nowej generacji konsol. Model  BDM4037UW wyposażony został w bogaty zestaw portów DisplayPort oraz HDMI, więc można do niego podłączyć nawet kilka urządzeń (komputer stacjonarny, laptop, konsolę, tuner TV etc.). Funkcja MultiView pozwala na niezależne wyświetlanie obrazu z kilku źródeł jednocześnie na wydzielonej część dużego, 40-calowego ekranu.

Wysoka jakość obrazu, bezpieczeństwo i USB-C

W Amsterdamie marka PHILIPS będzie obecna również z nowymi monitorami z segmentu profesjonalnego, skierowanymi do użytkowników biznesowych. Model 328P6VJEB to połączenie klasycznej konstrukcji monitora o wysokiej ergonomii pracy z 32-calową matrycą VA UltraClear 4K wyróżniającą się bogactwem szczegółów i szerokim gamutem wyświetlanych kolorów. Monitor sprawdzi się zarówno przy edycji zdjęć jak i przy montażu wideo.

27-calowy PHILIPS 272B7QPTKEB z ograniczającą zużycie energii technologią PowerSensor oraz bezpieczną kamerką, którą można schować w ramce monitora po zakończeniu wideokonferencji, będzie funkcjonalnym dodatkiem do każdego nowoczesnego biura. Oferuje rozdzielczość QHD i nadaje się do pracy w konfiguracjach z dwoma lub trzeba monitorami.

 

 

Dla osób potrzebujących dodatkowego ekranu dla swojego laptopa ciekawym wyborem może być 25-calowy PHILIPS 258B6QUEB monitor o rozdzielczości QHD, z uniwersalnym dokiem USB-C 3.1. Jeden przewód pozwala na przesyłanie obrazu i replikację portów – monitor wyposażony jest w trzy gniazda USB 3.0. Standard USB-C umożliwia także na ładowanie podłączonego komputera, o ile ten wspiera taką funkcję. Model 258B6QUEB daje możliwość zamiany laptopa w stację roboczą, a sam proces dokowania z wykorzystaniem złącza USB-C zajmuje kilka sekund. Monitor współpracuje między innymi z najnowszą generacją notebooków MacBook.

 

PHILIPS na ISE 2017

Integrated Systems Europe (ISE) to jedno z najważniejszych wydarzeń branży AV oraz elektroniki użytkowej, którego 14. edycja ma szansę przyciągnąć w tym roku do Amsterdamu ponad 65 tys. odwiedzających. Podczas trwających od 7 do 10 lutego targów ISE 2017 swoje produkty zaprezentuje 1100 wystawców. Firma MMD, zajmująca się globalną sprzedażą i marketingiem monitorów PHILIPS, obecna będzie na stoisku 10-K136.

Więcej informacji nt. monitorów PHILIPS: TUTAJ

 

MW

Nie sztuką jest powielać scenariusze i miejsca. Sztuką jest zaskoczyć i wykreować nową rzeczywistość w niespotykanej przestrzeni eventowej. Tak powstała kolejna spektakularna produkcja Exclusive Event – Cage Club – zorganizowana w Katowicach w Walcowni Cynku. Jak powstaje taka produkcja, na czym polega skomplikowana logistyka i po co właściwie tak utrudniać sobie życie? Czy nie lepiej zaprosić Gości do hotelu 5* i czy nie będzie przypadkiem taniej? Na te i inne pytania odpowiada Adriana Piekarska – CEO firmy Exclusive Event, Aurelia Ścibisz – Event Manager w EE oraz Małgosia Mączka – Project Manager w EE.

Walcownia Cynku – obiekt będący pozostałością po prężnym przemyśle hutniczym. Niezwykła duma Śląska, która kiedyś utrzymywała wiele pokoleń rodzin. Obecnie – muzeum, w którym można zwiedzać industrialną przestrzeń wypełnioną po brzegi zabytkowymi maszynami. Właśnie to miejsce, tętniące niegdyś życiem i ciężką pracą, 22 października 2016 r. ożyło na nowo. Nie obyło się jednak bez niespodzianek oraz zaskakujących zwrotów akcji.
– Osią wokół, której zbudowany został cały event były walki MMA. Na tym pomyśle powstała aranżacja sali, wizualizacje multimedialne oraz scenariusz. Wartym uwagi jest fakt, że żadna walka nie była „udawana”, a wyniki liczyły się zawodnikom do ich Kart Walk. Aby jednak było to możliwe – każdy najdrobniejszy element musiał być zorganizowany zgodnie z regulaminami walk MMA. Obsługa zawodników, sędziowie, obsługa oktagonu – to zupełnie nowy obszar, z którym musiał się zmierzyć zespół Exclusive Event – mówi Adriana Piekarska. – Dużym wyzwaniem było połączenie Gali MMA z ekskluzywnym bankietem, podczas którego nie mogło zabraknąć dodatkowych atrakcji oraz niezapomnianej oprawy artystycznej, komponującej się w jedną spójną koncepcję z jakże kontrowersyjnym pomysłem, jakim są walki w klatce – dodaje.

Jak powstają takie eventy? I jak radzić sobie w sytuacjach nieprzewidzianych?
– Na początku było zimno, strasznie zimno… Potem pojawił się deszcz, a wraz z nim ogromne ilości błota tarasujące dojazd do Walcowni. Nasze organizmy oraz maszyny nie miały zbyt wiele czasu, by zaaklimatyzować się w tych trudnych warunkach. Tempo nadawał napięty harmonogram prac, które należało wykonać w starannie określonym dla każdej ekipy czasie. Pod Walcownią stały już tiry ze sprzętem, które trzeba było jak najszybciej wypakować, by zdążyć z przygotowaniem obiektu do wydarzenia. Przed rozpoczęciem montażu musieliśmy wyznaczyć ustawienie poszczególnych elementów. Przystąpiliśmy więc do odrysowywania na podłożu wszystkiego, co dotychczas znajdowało się jedynie na „suchych” wizualizacjach, by w 100% być przekonanym, że to, co mamy na papierze, udźwignie naszą, jakże nieodkrytą jeszcze przestrzeń. Ręce trzęsły się z zimna… ale i z ekscytacji… bowiem już za chwilę, właśnie tutaj, miał odbyć się event, który z pewnością odbije się głośnym echem w branży. Zagospodarowanie oraz odpowiednie odgrodzenie przestrzeni eventu zależało od 2 elementów – oktagonu oraz sceny… Te potężne, wielotonowe konstrukcje musiały powstać jako pierwsze, po dwóch przeciwległych stronach, a po ich zamontowaniu nie było już szans na jakiekolwiek poprawki. Przekazaliśmy więc technikom wszystkie wytyczne i z duszą na ramieniu ruszyliśmy do dalszych zadań. Po kilku godzinach prac ekip technicznych, z zadowoleniem stwierdziliśmy, iż konstrukcja sceny idealnie zamyka przestrzeń, za którą zaplanowaliśmy cały backstage wydarzenia (ogrzewane garderoby zawodników oraz pozostałych podwykonawców). Ruszyliśmy więc dalej, aby zobaczyć jak wygląda montaż obwiedni, która wyznaczała przestrzeń na oktagon… Okazało się, iż ekipa techniczna zaczęła rozstawiać konstrukcję przesuwając ją o „zaledwie” 2 m, jednak w tej sytuacji jakże kluczowe! W obecnym układzie nie pomieścilibyśmy wszystkich zakładanych elementów, a mówiąc wprost – 2 stolików dla gości. Tu warto dodać, iż w takich momentach, kluczowy jest nie tylko zapas czasu, ale także stała obecność koordynatora projektu czuwającego nad montażami i reagującego na wszelkie nieprawidłowości. Po kilku godzinach obwiednia stała już w całości na właściwym miejscu.
– Kolejnym dowodem na to, jak ważne jest doświadczenie zespołu, są awarie drogowe, na które nie mamy wpływu, a które dzieją się w najmniej odpowiednich momentach. Taka właśnie sytuacja miała miejsce podczas przejazdu oktagonu, który jechał aż z Torunia… i zamiast na 22.00 dotarł do Walcowni 4 godziny później, o 02.00 w nocy – mówi Adrianna Piekarska.

– I to również nie było nam straszne, gdyż założyliśmy montaż tej ogromnej konstrukcji z dużym zapasem czasowym, co potwierdza tylko, iż wieloletnie doświadczenie oraz dobre praktyki montażowe są niesłychanie ważne podczas planowania eventów – mówi Aurelia Ścibisz. Dobra praktyka w naszej firmie od lat wskazuje, że przewidujemy, planujemy i zabezpieczamy się tak, by być gotowym na wszelkie nieprzewidziane historie.
– Drugiego dnia montażowego niespodzianek nie brakowało. O godzinie 11.00, gdy wszystkie ekipy były w bardzo zaawansowanej fazie przygotowywania, wybiło prąd w całym obiekcie, co zdziwiło wszystkich łącznie z gospodarzami. Ciemność w obiekcie wstrzymała wszystkie prace. Nasz elektryk podjął niezwłoczną próbę przywrócenia prądu, jednak okazało się to o wiele trudniejsze, niż myśleliśmy, gdyż awaria dotyczyła zewnętrznej stacji dostawcy prądu. Sytuacja spowolniłaby prace ekip technicznych, co wiązałoby się z rozbieżnościami w agendzie montażowej, na co pozwolić sobie nie możemy. Jako że, eventy w przestrzeniach ekstremalnych mamy już bardzo dobrze przećwiczone, doskonale wiemy, co może się wydarzyć. Profilaktycznie zamówiliśmy agregat prądotwórczy, który od momentu rozpoczęcia montaży czekał na swoje 5 minut, które właśnie nadeszły. Elektryk przygotował odpowiednie okablowanie i już po chwili ekipy mogły wrócić do pracy, a my zajęliśmy się pracami związanymi z ogrzaniem tego, jakże gigantycznego obiektu. Zadanie równie trudne, ogrom zimnej, industrialnej i niedostatecznie szczelnej powierzchni Walcowni, wymagał wyodrębnienia przestrzeni stricte pod bankiet, w której goście musieli czuć się komfortowo pod każdym względem. Założyliśmy 6 potężnych nagrzewnic (co ciekawe, o 2 więcej niż zwykle przy tego typu obiektach zakładamy), jednak po wyjątkowo zimnej nocy w przeddzień eventu budynek okazał się tak wymagający, iż zmuszeni byliśmy domówić dodatkowy osprzęt, by zapewnić odpowiednie warunki nie tylko gościom, ale także zawodnikom i artystom na backstage’u. Istotne jest, aby w takich sytuacjach mieć sprawdzoną ekipę podwykonawców, którzy natychmiast są w stanie zareagować i przybyć z pomocą – kontynuuje Aurelia Ścibisz.
– W zespole odpowiedzialnym za prawidłowy przebieg samego eventu również nie obyło się bez małych niespodzianek. W ostatnim momencie, tuż przed próbą generalną, jeden z ochroniarzy nie dotarł na miejsce wydarzenia z powodów rodzinnych. Jego rolą było wyprowadzanie zawodników na ring. Wszyscy chwycili za telefony i ostatecznie na evencie było 3 ochroniarzy więcej niż zakładaliśmy, a jeden z nich, który przyjechał na zastępstwo, pracuje od tego dnia z nami już na stałe jako Kierownik Ochrony. Nie ma tego złego!
– Czasami myślę, że po 10 latach doświadczenia w branży, najciekawszym wykładem, jaki mogłabym zaproponować studentom studiów Event Management jest warsztat pt. „Zarządzanie eventem w sytuacjach kryzysowych” – dodaje ze śmiechem Aurelia.

A jak samo wydarzenie ocenia Małgosia Mączka – Project Manager w Exclusive Event?
– Jestem niezwykle dumna, iż stworzyliśmy wydarzenie na miarę potężnych, komercyjnych Gali MMA, pamiętając o wszystkich, najdrobniejszych szczegółach, takich jak odpowiednia oprawa muzyczna, scenograficzna, wizualna, jak i artystyczna. Warto również podkreślić, iż goście nie wiedzieli, co ich czeka, więc tym bardziej zależało nam na tym, by ich emocje sięgały zenitu. Dużym wyzwaniem był film, który kręciliśmy z zawodnikami w przeddzień Gali. To było zarówno dla nas, jak i dla nich duże obciążenie. Z jednej strony montaże, wybijający prąd, niesprzyjające warunki pod kątem odpowiedniej temperatury, a tu trzeba się uśmiechać i zrobić wszystko, by materiał był odpowiedni do zmontowania INTRO, które miało otwierać wydarzenie. Ekipy filmowe oraz montażyści pracowali całą noc, by osiągnąć oczekiwany przez nas efekt, a wszystko to pod ogromną presją czasu. Ostatecznie – wyszło fenomenalnie – profesjonalny film połączony z animacją, tworzył niezwykle widowiskowe INTRO do wydarzenia, które w połączeniu z odpowiednimi efektami świetlnymi, pirotechnicznymi oraz oprawą muzyczną, wywołały wśród zaproszonych gości niemałe poruszenie – co potwierdzała ilość telefonów komórkowych wyciągniętych z kieszeni i nagrywających wydarzenie. Wiele czasu poświęciliśmy również na opracowanie odpowiednich materiałów graficznych prezentujących sylwetki zawodników. Jednak nie zapominajmy, że efekt WOW oraz budowanie emocji było tutaj kluczowe. Tuż po INTRO, goście zostali oficjalnie powitani przez piękną i niezwykle charyzmatyczną polską gwiazdę – Olę Szwed. I w tym też momencie, z przeciwległej strony sali zabrzmiało wzniosłe „Ladies and Gentelmen, Welcome to the Cage Club…” ten głos niewątpliwie wzbudził niemałe poruszenie, porywając wiele osób z krzeseł – na oktagonie pojawił się Waldemar Kasta – znany muzyk oraz dyrektor artystyczny KSW. Anonser w niebanalny sposób dokonał prezentacji zawodników, a dopełnieniem całości był występ Kasi Moś – finalistki trzeciej edycji programu Must Be the Music – z jej autorskim kawałkiem „Addiction”. Same walki były niesłychanie emocjonujące. Goście z ogromnym zainteresowaniem obserwowali to, co dzieje się na oktagonie, nad którym zamontowane były ogromne ekrany z wizją na żywo. Poziom zawodników był bardzo wysoki – tutaj podziękowania dla całego teamu MDO & DAAS BERSERKERS TEAM za wsparcie organizacyjne oraz ustawienie tak wyrównanych walk. Wydawać by się mogło, że emocji podczas całego wieczoru było tyle, że gości nie można było już niczym zaskoczyć. Nic bardziej mylnego – tuż przed północą, na scenie pojawił się zespół Lady Pank, który był zwieńczeniem całego wieczoru i który poderwał gości do zabawy do białego rana. Nie lada zaskoczeniem dla gości okazały się również pokazy artystyczno-taneczne, miały one miejsce na dachu Cocktail Trucka, który oprócz podestu dla tancerek służył również jako profesjonalnie wyposażony bar, w którym to wirtuozi sztuki flair przygotowywali kolorowe drinki.
– Można zadać sobie pytanie – czy nie dało się zrealizować tego eventu łatwiej i taniej? Wynająć obiekt, który pomieści 150 osób, wstawić oktagon, scenę i zapewnić te wszystkie atrakcje? Jasne, że można było! Tylko z tą różnicą, iż byłby to kolejny, standardowy event…, a nasi klienci oczekują czegoś więcej. Oczekują, że wyjdziemy poza ramy briefu, że zaproponujemy im coś, co nie tylko pozostanie na długo w pamięci, ale co będzie kojarzyć się z innowacyjnością, spektakularnością oraz atrakcyjnością, czyli z tym, co charakteryzuje ich biznes. Uwielbiamy zaskakiwać i ogromnie dziękujemy naszym klientom, że pozwalają nam spełniać nie tylko ich, ale i nasze marzenia eventowe – podsumowuje Adriana Piekarska, CEO firmy.

Artykuł ukazał się w piątej edycji Katalogu OOH event. Pobierz wersję online TUTAJ.

Marta Maksymowicz została Senior Account Managerem w San Markos.

Maksymowicz z branżą marketingową związana jest od 10 lat. Doświadczenie zdobywała, pracując w agencji Infinity. Na początku zajmowała się eventami, kampaniami edukacyjnymi i społecznymi. Następnie w dziale Client Service pełniła funkcję Account Directora. Odpowiadała wtedy m.in. za przygotowanie ofert i kosztorysów w zakresie realizacji reklamowych ATL, BTL i digital dla kluczowych klientów agencji.

Realizowała kampanie dla takich marek i producentów jak: Fiat, Lancia, Alfa Romeo, Mazda, Teva, Egis, Polkomtel (Plus), PZU i wielu innych.

Przez ostatnie 3 lata opiekowała się klientami publicznymi agencji, takimi jak: Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, PFRON, Główny Inspektorat Sanitarny czy Kopalnia Soli „Wieliczka”.

Marta Maksymowicz jest absolwentką Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Studiowała także na Uniwersytecie Wiedeńskim.

Pasjonuje się kolarstwem – zarówno z perspektywy kibica, jak i osoby spędzającej wolne chwile na rowerze. Uwielbia gotowanie oraz podróżowanie do miejsc mniej uczęszczanych przez turystów.

MW

Udana kampania POS to nie tylko starannie wykonane materiały wspierające sprzedaż. To także właściwe i umiejętnie zaplanowane działania związane z zamawianiem, montażem i kontrolą całego asortymentu POS. To łatwy sposób dobierania najbardziej odpowiednich nośników reklamowych, dopasowanych do potrzeb i możliwości danego punktu sprzedaży. W takim planowaniu i logistyce pomogą nam nowoczesne rozwiązania IT.

Kiedy już wymyślimy sobie kampanię, zaplanujemy budżet, zdecydujemy się na konkretne POS-y dopasowane do potrzeb i możliwości danego punktu sprzedaży, co dalej? Jak na bieżąco sprawdzać czy nasze POS-y dotarły na czas w wybrane miejsca i zostały poprawnie zmontowane, jak zadbać o ich rotację, czy wymianę, jak kontrolować ich zatowarowanie lub ocenić czy nasza kampania przyniosła oczekiwane efekty? Dziś mamy taką możliwość. W zaplanowaniu i kontroli pomogą nam nowoczesne aplikacje, dzięki którym zaoszczędzimy cenny czas, ale także sprawnie przeprowadzimy całą kampanię, a nawet kilka akcji jednocześnie. Jednym z narzędzi jest POSplanner. Jego autorem jest producent materiałów POS, który wyszedł naprzeciw potrzebom swoich klientów i umożliwił korzystanie z nowoczesnych rozwiązań w dowolnych konfiguracjach.

System POSplanner powstał z myślą o wspieraniu marketingowych kampanii POS i ułatwieniu ich koordynacji. Aplikacja umożliwia planowanie kampanii, przygotowanie materiałów POS, zamawianie, a także kontrolowanie takich obszarów jak: logistyka, stan realizacji dostaw i instalacji materiałów. Dzięki jednemu oprogramowaniu można zarządzać kampaniami nawet w kilkuset lokalizacjach jednocześnie, a także monitorować na bieżąco cały proces.

System zintegrowany jest ze sklepem on-line, dzięki czemu pozwala również na szybkie i sprawne domawianie nowych POS-ów i druk od ręki.

Kilka funkcji w jednym miejscu

POSplanner to bardzo intuicyjna aplikacja webowa. Dzięki przejrzystemu interfejsowi wszystkie informacje są tak uporządkowane, aby bardzo łatwo do nich dotrzeć, co jest niezwykle istotne w procesie planowania.

W prosty sposób możemy przygotować działania dotyczące danej kampanii POS w wielu obiektach i w różnych lokalizacjach. Możemy np. oznaczyć datę, kiedy materiały POS powinny dotrzeć do konkretnego punktu sprzedaży i zostać zainstalowane. Możemy prowadzić różne kampanie jednocześnie. Ponadto, aplikacja ułatwia nam ustalenie, czy wszystkie działania zostały zrealizowane w terminie dzięki możliwości publikacji potwierdzeń graficznych dotyczących np. instalacji materiałów.

W kilku prostych krokach zaplanujemy kompleksowe akcje promocyjne, a w tym ilość wykorzystywanych POS-ów, terminy trwania ekspozycji oraz kwotę, który chcemy przeznaczyć. Już na wstępie mamy ceny, dzięki którym możemy oszacować koszty i bardziej racjonalnie zarządzać budżetem, uwzględniając przy okazji wszystkie składowe kampanii. Określimy też konkretne sklepy czy oddziały, do których wybrane materiały mają dotrzeć. Dzięki kreatorowi w łatwy sposób dostarczymy pliki – projekty graficzne, co znacznie przyspieszy proces produkcji.

Zaplanowane przez nas działania oraz materiały POS na bieżąco możemy monitorować. W tym zachodzące w projekcie zmiany – np. czy został już wydany numer listu przewozowego lub czy paczka dotarła do wybranego oddziału. Mamy również możliwość natychmiastowego zgłoszenia reklamacji. W przypadku np. uszkodzenia mechanicznego w sklepie, opisu usterki i załączenia fotografii, możemy przyspieszyć proces wymiany np. folii na witrynie, naklejki podłogowej czy standu.

Program umożliwia wygenerowanie raportu ze stopnia zaawansowania kampanii. Taki dokument zawiera kompletne informacje dotyczące projektu i etapu, na którym aktualnie się on znajduje.

Praktyczna pomoc od zaraz

Przy planowaniu następnych kampanii, warto pomyśleć o narzędziach, które znacząco ułatwią zarządzanie rozległymi projektami i które rzeczywiście ułatwiają pracę działom marketingu, a przede wszystkim oszczędzają czas i pieniądze.

Ewa Studniarek
PR&Marketing Manager
POSperita

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.