Zespół Brand Design Opus B stworzył kreację dla nowej linii lodów Manhattan – Specialities.
Linia Manhattan American Specialities nawiązuje do znanych i lubianych amerykańskich deserów. Projektanci zespołu Brand Design Opus B w swoim koncepcie odeszli od tradycyjnej, zachowawczej komunikacji konkurencyjnych marek, dzięki czemu wyróżnili lody Manhattan w swojej kategorii.
Wyjątkowy produkt wymagał równie wyjątkowego designu
Kreacja Manhattan American Specialities definiuje nową linię produktową jako coś specjalnego, nieszablonowego. Kluczowe atrybuty, takie jak komunikacja skierowana do nowoczesnego konsumenta, wyrazistość smaków, unikalna receptura lodów oparta na najbardziej popularnych deserach w Ameryce (obrazowane przez dwukolorowy wir) zostały podkreślone przez projektantów lekkim w odbiorze i wyrazistym designem opakowania.
– Prezentacja produktu, jako „taste appeal” wzmacnia perswazyjność projektu, budując przy tym świadomość marki wśród konsumentów – wyjaśnia Paweł Frej, Brand Design Director w Opus B.
Oprócz stworzenia kreacji dla nowej linii produktowej, Opus B przygotował odświeżoną szatę graficzną dla lodów Manhattan w linii Classic, Yoghurt i Drinks. Obecna realizacja jest częścią szerszej współpracy Opus B z Nestle w zakresie marek lodowych.
JK
Jest takie branżowe powiedzenie, które mówi, że „grafik płacze, jak projektuje”. A płacze szczególnie rzewnymi łzami, gdy istotą projektu ma być logo. Duże. Jeszcze większe. I najlepiej na środku.
Oczywiście jest to delikatnie przerysowany opis, ale sprowadza się do często jeszcze pokutującego w branży przeświadczenia, że logo musi być dobrze widoczne i rzucające się w oczy. – Obserwując na przestrzeni lat wymagania dotyczące nadruków na gadżetach, cały czas przeważa jeszcze ta sama tendencja – żeby logotyp lub przekaz reklamowy był jak największy. Często spotykamy się również z pytaniem, czy można zwiększyć ustalony obszar znakowania. Firmom zależy, żeby przekazać jak najwięcej informacji i oznakować jak największą powierzchnię produktu. Ciągle panuje stereotyp, że im większy logotyp, tym większa rozpoznawalność marki i utrwalenie jej w świadomości konsumenta – mówi Adam Dąbrowski, Key Account Manager z Działu Handlowego Usług Znakowania w AXPOL Trading.

Eleganckie znakowanie linijki za pomocą graweru laserowego oraz przykład tłoczenia na kultowym notesie marki Moleskine. / Źródło: AXPOL Trading
Dobre złego początki…
Przygotowanie koncepcji, kreacji i projektów to jedno z głównych zadań agencji kreatywnych czy strategicznych, ale równie często stawiane przed agencjami reklamowymi czy tymi specjalizującymi się w gadżetach reklamowych, które wspierają w tym zakresie swoich klientów, oferując swoją wiedzę oraz pracę działu graficznego. – Przy większych zleceniach spływają do nas obszerne, profesjonalnie przygotowane briefy, w przypadku mniejszych firm często się zdarza, że jest to kilka słów z wytycznymi w nadesłanym mailu od klienta. Pracownicy działów marketingu dzielą się na tych, którzy dokładnie wiedzą czego oczekują, mają jasno określoną strategię i wiedzą jak będą realizować swoje kampanie, a także jak prezentować komunikaty w mediach i na wybranych produktach promocyjnych, i na tych (ich jest większość), która oczekuje propozycji i wsparcia merytorycznego od agencji – tłumaczy Agata Plesińska, marketing manager w Happy Gifts Europe, i dodaje że klienci często na samym wstępie są otwarci na nowe koncepcje, wręcz oczekują nowatorskich rozwiązań i kierując się marketingowym instynktem poszukują efektu świeżości przy realizacji koncepcji wizualnej, chcąc odróżniać się od konkurencji w zgodzie z jedną z zasad reklamy „wyróżnij się lub zgiń”. – Uruchamia się wówczas zespół projektowy: kreatywni, copywriterzy i graficy rozpoczynają prace. Burza mózgów, wiele godzin intensywnych warsztatów, tzw. „ flow” i jest! Końcowy efekt zadowala wszystkich. Jedziemy na spotkanie z klientem, a tutaj niespodzianka: „Tak, jest świetne, super… ale jeszcze nie teraz” – mówi klient. „Na razie jednak pozostaniemy przy naszej stylistyce, logo i dużym zdjęciu produktu” – dodaje Agata Plesińska. – I choć była mowa o np. zmianie wizerunku, o nietuzinkowym przedstawieniu firmy marki czy produktu, znów pozostajemy przy dużym nachalnym logo i zdjęciu produktu, tak jakby w marketingu nic się nie zmieniło od pokoleń. Podobnie, jak w przypadku projektowania, kiedy to osoba decyzyjna, często dyrektor czy prezes nie rozumieją dlaczego mają zapłacić tak „dużo” za pustą kartkę z jednym małym obrazkiem czy hasłem. Przecież tu nie ma włożonej żadnej pracy – relacjonuje Agata Plesińska.

Przykład znakowania okładek notesów tłoczeniem. / Źródło: Happy Gifts
Nie wszystko stracone
Tak jest z jednej strony. Z drugiej – szczęśliwie – powoli wzrasta świadomość zalet szlachetnej prostoty i minimalizmu. Słowa te potwierdza Paweł Grześkowiak, Specjalista ds. Marketingu w MAXIM, który mówi, że choć jeszcze dominuje podejście „dużego, rzucającego się w oczy logotypu”, to od jakiegoś czasu można zaobserwować jednak zwiększone zainteresowanie produktami z mniejszymi, bardziej oszczędnymi nadrukami. – Wciąż jednak takie zamówienia należą do mniejszości. Wydaje się, że branża gadżetów reklamowych była do pewnego stopnia odporna na tak popularny w ostatnich latach minimalizm w marketingu. Powoli jednak trendy w naszej branży się odwracają, a delikatne znakowania zyskują coraz większą liczbę zwolenników – dodaje Paweł Grześkowiak. Coraz większą uwagę przykłada się też do szeroko rozumianej estetycznej strony wykonania i znakowania. – Obserwując podejmowanie decyzji o wyborze sposobu brandingu reklamowego, widzimy, że nasi klienci przykładają coraz większą uwagę do estetyki. Szybki rozwój branży reklamowej umożliwia personalizowanie produktów w subtelniejszy niż kiedyś, lecz przy tym wciąż bardzo efektywny, sposób. Dzięki nowinkom technologicznym pojawia się wiele atrakcyjnych dla klientów możliwości, również w zakresie personalizacji. Chętnie proponujemy nowoczesne, wyróżniające się na tle konkurencji, rozwiązania. Zależy nam na tym, by gadżety były wyjątkowe, przyciągały uwagę, zapadały w pamięć i skutecznie utrwalały wizerunek firmy – mówi Olga Podkowińska z elasto form Polska.

Grawer laserowy (z lewej), dzięki szczególnie wysokiemu poziomowi odwzorowywania detali pozwala nanosić nawet bardzo małe zdobienia. Rozwiązanie dostępne na wybranych fasonach dysponujących odpowiednią, metalową lub silikonową powierzchnią. Ręcznie nanoszona kalkomania ceramiczna (z prawej) umożliwia np. nanoszenie zdobień w zaskakujących miejscach np.: na uchwycie, na wewnętrznej ściance, od spodu oraz na dnie kubka. Zdobienie takie może być wykonane z wykorzystaniem bardzo eleganckich złotych lub srebrnych farb. / Źródło: MAXIM
Szerokie możliwości
Rozważając znakowanie naszego gadżetu, należy pamiętać, że w ogólnym rozrachunku zależy nam na efektywności danego produktu. – Dlatego warto spojrzeć na upominek z perspektywy odbiorcy i zastanowić się co dla niego będzie bardziej atrakcyjne: torba z dużym wielokolorowym nadrukiem, czy ten sam produkt z subtelnym brandingiem, którego mówiąc wprost, nie będzie się wstydził używać? – pyta Adam Dąbrowski. – Świadomość tej różnicy w postrzeganiu „dobrego znakowania” nieustannie wzrasta. Coraz częściej zdobienie jest tylko dodatkiem do gadżetu, a nie odwrotnie. Komplet, jaki stanowi upominek i logo, musi razem tworzyć ekskluzywny duet – dodaje Adam Dąbrowski.

Przykład tłoczenia (z lewej), dzięki któremu możemy zamieścić na plastikowym gadżecie wypukłe logo 3D. Unikatowa technologia nadruku – „Give Away Collection” (z prawej). Jest to metoda, którą możemy zastosować przy personalizacji torebek na słodycze typu flow-pack oraz opakowań blistrowych. Każde opakowanie jest niepowtarzalne, w jednej realizacji nie ma dwóch jednakowych produktów. / Źródło: elasto form Polska
Jedną z ciekawych propozycji minimalistycznego znakowania naszych gadżetów reklamowych jest tłoczenie. – To doskonały przykład eleganckiej, nienachalnej techniki znakowania. Cieszy się coraz większą popularnością, nie tylko na artykułach typowo dedykowanych tej metodzie (galanteria skórzana), ale także na innych grupach produktów. Zdobienie tą metodą daje efekt produktu z wyższej półki i podnosi jego wartość. Dzięki temu użytkownik postrzega gadżet jako bardziej ekskluzywny i samą markę pozycjonuje wyżej – przekonuje Adam Dąbrowski. Logotyp wytłoczyć można nawet na najbardziej wymagających skórach, jest trwały i odporny na ścieranie. W przypadku tłoczenia należy pamiętać, że metoda ta wymaga przygotowania specjalnie wykonanej matrycy. Eleganckie znakowanie można zrobić również metodą graweru laserowego. Wykonując zdobienie na jasnym drewnie, srebrnym metalu czy skórze uzyskujemy ten sam dyskretny efekt. Kolor logotypu lub przekazu reklamowego różni się tylko odcieniem od koloru produktu. Gdy zależy nam na uzyskaniu wydruku małych wymiarów (np. małego logotypu na długopisie, breloku czy pendrive), precyzyjnej dokładności i wysokiej rozdzielczości wydruków warto postawić na tampondruk. Sprawdzi się on w znakowania tworzyw sztucznych, metali, drewna i wyrobów z papieru, a jego ważną zaletą jest możliwość zadrukowania powierzchni zakrzywionych. Do zalet tej metody należy również niska cena znakowania. Jak dodaje Agata Plesińska w przypadku m. in. długopisów sprawdzi się nadruk cyfrowy, czyli bezpośredni nadruk na powierzchni produktu, pozwalający osiągać praktycznie fotograficzną jakość grafiki. Druk UV uodparnia ponadto produkty na promienie słoneczne, wodę lub wilgoć. Świetnie sprawdzi się w znakowaniu produktów z metalu, drewna, plastiku i szkła. W przypadku ceramiki reklamowej, możemy za to wykorzystać ręcznie nanoszoną kalkomanię ceramiczną albo wspomniany grawer laserowy.

Latarka od Spranz, która poza możliwością graweru na obudowie latarki, może wyświetlać logo klienta na ścianie (wyświetla się po sfokusowaniu światła z latarki). Z prawej pamięć USB JEWEL (ZOGI) posiada możliwość wykonania lasera w szkle – logo jest podświetlone po włożeniu pamięci do portu USB komputera. / Źródło: Żejmo & Siatecki
Rynek oferuje nam cały szereg możliwości, by w sposób ciekawy, minimalistyczny i subtelny zaprezentować logotyp czy też całą identyfikację firmy. I choć stare przyzwyczajenia ciągle jeszcze pokutują w marketingowej branży, coraz częściej do głosu dochodzą nowe pomysły. Zatem, nie bójmy się mówić agencjom: „mniejsze logo, nie centralnie”.
Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Handy Pure to nowoczesny kubek reklamowy o charakterystycznym, obłym kształcie. Białe matowe szkliwo idealnie współgra z kolorowym, błyszczącym wnętrzem. Do końca miesiąca cena Handy Pure obniżona została o 5%.
Kubek dostępny jest w 6 wersjach kolorystycznych. To młodszy brat bestsellerowego Handy Supreme. Fason skierowany przede wszystkim do odbiorców, którzy cenią sobie nowoczesne wzornictwo oraz poszukują gadżetu reklamowego o pogodnym, pełnym energii charakterze. Więcej informacji na stronie internetowej.
KL
ZoomArt, to prestiżowe wydarzenie – Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Kalendarzy. O ostatniej edycji i zbliżającym się jubileuszu rozmawiamy z tegorocznym laureatem, Aleksandrem Skoczeń, dyrektorem ds. klientów kluczowych firmy A.S.S.-3 z Chorzowa, właścicielem marki Pier Luigi.
4 statuetki i jedno wyróżnienie w konkursie ZoomArt. Rozbiliście bank! Gratulacje.
Dokładnie tak. Bardzo dziękujemy. Naprawdę nie spodziewaliśmy się takiego deszczu nagród. Nagrody cieszą tym bardziej, że docenione zostały nasze realizacje. Pierwsze miejsce zdobyliśmy w kategorii kalendarz książkowy za kalendarz Brenntag, to dla nas trochę tak jak dostać Oscara za najlepszy film! Ponadto wyróżnienie za kalendarz książkowy GSU, pierwsze miejsce w kategorii kalendarz nietypowy/inny, trzecie miejsce w kategorii najlepsza jakość oraz, równie zacne i cenne, wyróżnienie jakim jest nagroda publiczności.
To nie pierwsze Wasze nagrody?
Tak, ale nie było ich do tej pory aż tyle. Dwa lata temu otrzymaliśmy dwa wyróżnienia w kategorii kalendarz książkowy, a rok temu nagrodę publiczności. Wszystkie są dla nas niezwykle ważne i inspirują do dalszych kreatywnych produkcji.
Jakie nowości szykujecie na zbliżający się sezon?
Odpowiem trochę tajemniczo, bo nie chcę, by ubiegła nas konkurencja, ale będzie to prawdopodobnie nowa okleina oraz kilka pozostałych modeli, które uzupełnimy o naprawdę fajne i mocne kolory. Trwają również ostatnie testy naszego nowego zapięcia, o którym powiem tylko tyle, że tego w kalendarzach jeszcze nikt w Polsce nie miał!
W ubiegłym roku z dużym zainteresowaniem spotkały się Wasze szkolenia dla klientów.
Bardzo nas cieszyło duże powodzenie tych szkoleń oraz fakt, że nawet przedstawiciele firm z nad morza przybyli do naszej firmy. Szkolenie w głównej mierze polegało na zaprezentowaniu naszej najnowszej oferty oraz przedstawieniu szerokich możliwości np. w zakresie łączenia materiałów. Wszyscy uczestnicy mogli zobaczyć jak produkujemy nasze kalendarze, a co poniektórzy podjęli próby by kilka elementów zrobić samodzielnie. Jak się okazało,
nie wszystko jest takie proste, jak się może wydawać.
Nie zabraknie Was także na wrześniowych targach FestiwalMarketingu.pl?
Wrzesień jest dla nas idealną okazją na ostatnią prezentację oferty tuż przed sezonem. Jest to taki czas, w którym jeszcze zdecydowana większość firm szuka kalendarzy dla siebie lub dla swoich klientów. FestiwalMarketingu.pl, to także doskonałe miejsce, aby spotkać się z klientami, którzy już z nami współpracują, chwilę porozmawiać, przekazać dodatkowe szczegóły oferty.
Choć w branży kalendarzy działacie od 8 lat, to na rynku artykułów promocyjnych niebawem będziecie obchodzić piękny jubileusz.
Rok 2018 będzie dla nas wyjątkowy. Nasza firma będzie obchodziła 25 lat istnienia, a zarazem doświadczenia zdobytego na rynku gadżetów reklamowych. Miejmy nadzieję, że to dopiero początek, a kolejne jubileusze przed nami.
Rozmawiał Robert Załupski
Firma A.S.S.-3 powstała w 1993 roku i od początku swojej działalności zajmuje się importem, produkcją i dystrybucją upominków reklamowych. Od 2010 roku rozpoczęliśmy produkcję kalendarzy książkowych, która od tamtego czasu co roku zaskakuje bardzo ciekawym wzornictwem oraz szerokim zakresem dodatków takich jak: przetłoczenia spadowe, metalowy rok, zapięcie na magnez, indywidualne przeszycia oraz wiele innych rozwiązań na których zależy naszemu klientowi. Od 2013 roku rozpoczęliśmy produkcję notesów, z którymi to od 2015 roku ruszyliśmy na podbój europejskich rynków. Jako jedyna firma w Polsce produkujemy notesy i kalendarze wykonane z papieru z kamienia, którego główne cechy to wodoodporność i wytrzymałość. Jest to papier bardzo przyjemny w dotyku, a także daje duży komfort oraz wygodę pisania. Ze względu na fakt, iż w prawie 80% składa się z węglanu wapnia może być nazwany ekologicznym. Do jego produkcji nie zostały użyte drzewa oraz woda.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Marketerzy w coraz większym stopniu zwracają uwagę na seniorów jako nie tylko istotną, ale przede wszystkim atrakcyjną grupę konsumentów. Przedstawiciele silver generation stanowią coraz silniejszą grupę nabywczą, daleką od obiegowych stereotypów. Prowadzą aktywny tryb życia, są grupą ciekawą świata i nowości (także technologicznych). Sprawdzamy, jakie propozycje ma dla tej grupy rynek artykułów promocyjnych.
Kim są współcześni seniorzy? – Wizerunek osób starszych bardzo się zmienił na przestrzeni ostatniej dekady. Przedstawiciele tej grupy są dziś często nadal aktywni zawodowo, interesują się nowinkami technologicznymi, starają się dbać o formę, zdrowe odżywianie, uprawiają sport. Atrakcyjność tej grupy odbiorczej będzie rosła w siłę. Powodem tych zmian jest także fakt, iż społeczeństwa wielu krajów, zwłaszcza Europy Zachodniej, starzeją się – wyjaśnia Maja Pietkiewicz z firmy Friends. Chęć uczestniczenia osób starszych w wielu dziedzinach życia, zarezerwowanych wcześniej dla młodszych odbiorców, powoduje zatem modyfikacje i rozszerzanie się ofert. Rynek artykułów promocyjnych proponuje pomysły dla firm, które chcą dotrzeć do tych nowoczesnych, aktywnych, jak i bardziej konserwatywnych seniorów.

1. Serduszka antystresowe AMOR, dzięki którym można ćwiczyć sprawność dłoni i palców / 2. Lupa z podświetleniem SHERLOCK, którą można również ustawić na wbudowanej w uchwyt podstawce / 3. Stojak na okulary SAFE
Źródło: adveno.pl
Pojęcie „seniorzy” jest niezwykle szerokie. – W zależności od podmiotu definiującego, może obejmować zarówno aktywnych 50-latków, jak i osoby o trzydzieści lat od nich starsze, do których trudno kierować ten sam przekaz. Warto również zwrócić uwagę na fakt wchodzenia w dojrzałość pokolenia, które aktywnie dba o zachowanie swojej młodości i niechętnie identyfikuje się z jakimkolwiek przekazem odnoszącym się wprost „do seniorów” – mówi Grzegorz Kempa, dyrektor handlowy agencji reklamowej AdVeno. W tworzeniu oferty i komunikacji „dla seniorów” trzeba więc być bardzo precyzyjnym i dobrze poznać swoich klientów. W tym przypadku sprawdzi się podejście „age-friendly”, czyli tworzenie świata przyjaznego osobom w każdym wieku w odniesieniu do ich potrzeb i oczekiwań.
Senior niestereotypowy
Należy stronić od stereotypowej charakterystyki tej grupy dbiorców. Po dekadach spędzonych na pracy zawodowej oraz wychowywaniu potomstwa, seniorzy mogą powrócić z większym zaangażowaniem do dawnych pasji, bądź też odnaleźć kolejne hobby. – Dzięki temu agencje reklamowe mają coraz szersze możliwości doboru odpowiednich produktów promocyjnych. Artykuły takie jak kijki do trekkingu lub zestawy gimnastyczne to gadżety motywujące do zadbania o sprawność fizyczną i uprawiania sportów towarzyskich – mówi Grzegorz Kempa. Seniorzy coraz częściej wybierają bowiem takie formy rekreacji jak długie spacery, nordic-walking, kolarstwo czy pływanie. Dla aktywnych seniorów dobrym pomysłem będą popularne kijki trekkingowe lub przydatne podczas wycieczek rowerowych pokrowce na siodełka. Na ćwiczenia jogi warto natomiast zabrać ze sobą własną matę do ćwiczeń. Współcześni seniorzy są często czynni i samodzielni, chętnie rozwijają nowe umiejętności, ćwiczą pamięć oraz zręczność, spędzają czas nie tylko z wnukami, ale również ze znajomymi. – W takich sytuacjach świetnie sprawdzą się układanki, puzzle czy też gry zespołowe. To produkty pozwalające na kreatywne spędzanie czasu z bliskimi i jednocześnie tworzące pozytywne skojarzenia z marką, która taki gadżet sprezentowała swoim klientom – dodaje Grzegorz Kempa.

1. Parasol z odblaskami marki Doppler zapewniający bezpieczeństwo / 2. Układanka High Rise / 3. Zestaw do ćwiczeń / Źródło: adveno.pl
Seniorzy klientem wymagającym
Seniorzy tworzą stałą i wyjątkowo wymagającą grupę odbiorców. Jako doświadczeni konsumenci na pierwszy rzut oka potrafią ocenić jakość wykonania danego produktu, a także jego funkcjonalność. – Dlatego marki, których docelowym klientem są osoby starsze, muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem podczas kreowania reklam. Stąd też szczególnie polecamy gadżety promocyjne przydatne na co dzień, zwiększające komfort życia w sposób czytelny. Do tej grupy produktów zaliczymy tekstylia reklamowe, np. praktyczne, trzymające ciepło kurtki typu softshell czy lekkie, lecz mocne parasole wyposażone w elementy odblaskowe – wyjaśnia Grzegorz Kempa. Klasyczne, ekskluzywne artykuły reklamowe z gustownym nadrukiem to nośniki, które doceni odbiorca w każdym wieku. – Z tej kategorii szczególną popularnością cieszą się wysokiej jakości pióra wieczne z subtelnym grawerem logotypu marki, to tzw. evergreen wśród prezentów promocyjnych – dodaje Grzegorz Kempa.
Dla osób noszących okulary przydatne będą uniwersalne chusteczki z mikrofibry, na których można umieścić dowolny, wielokolorowy nadruk. Kolejną parę okularów można odłożyć na stojak na okulary, aby zawsze „mieć je na własnym nosie”. Do czytania przyda się np. lupa z podświetleniem, którą można również ustawić na wbudowanej w uchwyt podstawce, a sprawność dłoni i placów można ćwiczyć w każdych warunkach korzystając z „piłeczek” antystresowych. Produkty praktyczne, ułatwiające funkcjonowanie w życiu codziennym można też znaleźć w ofercie marki koziol. – Przydatnym artykułem jest np. otwieracz SUNNY, którego budowa umożliwia łatwe odkręcenie butelki z wodą, co jest bezcenną pomocą dla ludzi z artretyzmem. WELL.COM to natomiast poręczny pojemniczek na leki z przegródką wydzielającą cztery strefy – pory przyjmowania leków, a MIGG, uśmiechnięta figurka z higienicznym pojemniczkiem przyda się na protezy stomatologiczne – dodaje Maja Pietkiewicz.

1. ACTIVITY TRACKER – rejestrator aktywności i tętna / 2. Poręczny pojemniczek WELL.COM na leki z przegródką / 3. Otwieracz SUNNY / 4. BIXI – bezdotykowy kontroler sprzętów elektronicznych / 5. MIGG – figurka z pojemniczkiem na protezy stomatologiczne / Źródło: Friends
Elektronika dla nowoczesnego seniora
Stereotyp starszej osoby nie wiedzącej jak włączyć komputer również odchodzi do lamusa. Przez cztery ostatnie lata liczba osób w wieku powyżej 55 lat korzystających z Internetu wzrosła w Polsce o ponad 30 proc., z 1,7 mln do 2,6 mln – wynika z badania Megapanel PBI/Gemius. Radzą sobie coraz lepiej w środowisku Internetu, z elektroniką i szeroko rozumianą technologią. Dlatego też wśród gadżetów dla nowoczesnego seniora coraz częściej pojawia się elektronika użytkowa. – Pierwszą propozycją jest ANTI LOST, który przy pomocy smartfona pozwoli zlokalizować rzeczy, do których jest przytwierdzony gadżet. W odległości ponad 25 m zlokalizuje zagubione klucze, czy portfel, a ponadto umożliwi wygodne wykonanie selfie. Kolejna propozycja to ACTIVITY TRACKER, komfortowa opaska na rękę z dotykowym ekranem, która monitoruje aktywność fizyczną, tętno, jakość snu, kalorie, przypomina o konieczności wzięcia leków, a także wyświetla powiadomienia z telefonu i social mediów – wyjaśnia Maja Pietkiewicz. Dobrym pomysłem jest także THERMO MUG, kubek termiczny z funkcją przypominania o konieczności nawodnienia organizmu, co w przypadku osób starszych jest bardzo istotne lub BIXI – bezdotykowy kontroler wielu sprzętów elektronicznych, którymi można zarządzać poprzez proste gesty dłoni. Jak dodaje Grzegorz Kempa w niebezpiecznej sytuacji warto mieć przy sobie brelok z uruchamianym jednym przyciskiem, głośnym alarmem np. ACOUSTIC BOMB.
Słowem, jest w czym wybierać. Naszą ofertę determinuje rynek; badania pokazują, że seniorów jest obecnie w Polsce blisko 7 mln, a w 2030 roku będzie ponad 9 mln. Bierzmy zatem pod uwagę, że nasz rynek, to w coraz większym stopniu, rynek silver generation.
Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Zasady są po to, żeby ich przestrzegać, a sukces można odnieść bez stosowania „ciosów poniżej pasa” – o biznesowym fair play, niechodzeniu na skróty oraz o tym, jak wygląda droga do celu w branży reklamowej opowiada Michał Maciejewski, Prezes Zarządu Reklamowe24, firmy oferującej gadżety reklamowe.
Reklamowe24 działa na rynku już od 10 lat. W tym czasie z małej, dwuosobowej firmy rozwinęliście się do przedsiębiorstwa zatrudniającego 20 osób i obsługującego setki firm rocznie. Skąd pomysł na biznes w branży gadżetów reklamowych i jakie były początki?
Obserwowaliśmy rynek reklamy i zauważyliśmy duży wzrost zainteresowania upominkami i gadżetami reklamowymi. Firmy przeznaczały coraz więcej środków finansowych na tego typu promocję. Dlatego w 2007 roku wraz z Michałem Niewiadomskim postanowiliśmy założyć Reklamowe24. Trzy lata później dołączyła do zespołu Gabriela Niewiadomska i od tamtej pory zarządzamy firmą wspólnie. Sam pomysł na biznes wydawał się dość prosty i trafiony, choć oczywiście wiązał się z wieloma wyzwaniami. Wejście na tak konkurencyjny rynek nie było łatwe. Po tych 10 latach, widzimy, że obraliśmy właściwy kierunek. Reklamowe24 to obecnie jedna z wiodących firm dostarczających gadżety reklamowe.
Prowadzenie firmy to ogromna odpowiedzialność i konieczność mierzenia się z szeregiem problemów. Co było największym wyzwaniem? Jakie obawy musieliście przezwyciężyć na początku prowadzenia działalności?
Największym wyzwaniem było dla nas zaistnienie na rynku i wyróżnienie się na tle konkurencji. W latach, w których rozpoczynaliśmy swoją działalność branża reklamowa cieszyła się już dużym zainteresowaniem. W Łodzi powstawało w tym okresie wiele firm o podobnym profilu do naszego, więc konkurencja była dość duża. Naszym atutem była bardzo dobra znajomość możliwości, jakie daje Internet oraz wiedza na temat wykorzystania nowych technologii w prowadzeniu biznesu. Postanowiliśmy rozwijać się w tym kierunku i przyniosło to pożądany efekt. Nasze zaangażowanie i determinacja w dążeniu do celu pozwoliły na przezwyciężenie wielu problemów i zbudowanie silnej pozycji na rynku.

Zespół firmy Reklamowe24
Czy to, jak wygląda obecnie przedsiębiorstwo pokrywa się z początkowymi planami na biznes?
Od momentu zarejestrowania firmy chcieliśmy działać w branży reklamowej. Nasze początkowe plany zostały zrealizowane, jednak cały czas podnosimy poprzeczkę i myślimy o naszym biznesie perspektywicznie. Udało nam się dotrzeć do satysfakcjonującego momentu w rozwoju działalności, ale nie spoczywamy na laurach i mamy nowe cele na horyzoncie. Cały czas dążymy do wzrostu firmy. Prawdą jest, że w biznesie „apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Chcemy rozbudować naszą ofertę tak, aby świadczyć kompleksowe usługi marketingowe. Kolejnym krokiem będzie też wejście na rynki zagraniczne, ponieważ na polskim jesteśmy już rozpoznawalni. Naszym marzeniem było zawsze posiadanie własnej siedziby – nadeszła pora na zrealizowanie także tego planu.
Który rok w historii Reklamowe24 był przełomowy?
Zdecydowanie najważniejszy był 2010 rok, gdy zarząd firmy ostatecznie się wyklarował i dołączyła do nas Gabriela Niewiadomska. Nastąpiło to po wielu zmianach związanych z nazwą oraz organizacją struktur przedsiębiorstwa. Od tego momentu Reklamowe24 odnotowuje coraz większe przychody. Podział, który wtedy ustaliliśmy funkcjonuje do chwili obecnej – Gabriela Niewiadomska jest Dyrektorem sprzedaży, Michał Niewiadomski zarządza Działem IT, a ja pełnię funkcję Dyrektora finansowego. Każdy z nas jest specjalistą w swojej dziedzinie, dzięki czemu firma może efektywnie funkcjonować. Może trudno w to uwierzyć, ale sytuacji konfliktowych między nami było do tej pory naprawdę niewiele. Zdarza się, że każdy z nas ma inne spojrzenie na jakiś temat, ale zawsze udaje się dojść do kompromisu. Każdy z członków zarządu ma decydujące zdanie w kwestiach dotyczących swojego obszaru działania i to jest chyba nasza recepta na sukces.
Na swoim profilu firmowym, na portalu Facebook, często zamieszczacie fotorelacje albo filmiki z akcji organizowanych razem z pracownikami. Jaki jest przepis na stworzenie przyjacielskiej atmosfery w biurze?
Trudno powiedzieć, czy istnieje na to jakiś przepis. Warto angażować się w budowanie relacji z pracownikami – przebywać z nimi, rozmawiać nie tylko o pracy – po prostu poznać swoją ekipę jak najlepiej, traktować wszystkich z szacunkiem, ale i z ciepłem. Razem ze wspólnikami od początku bronimy się przed stworzeniem korporacyjnej atmosfery. Chcemy, żeby każda osoba czuła się potrzebna i ważna. Reklamowe24 tworzy 20 osób, a nie trzy zarządzające. Sukces należy do nas wszystkich.
Czy Pana opinia na temat praw rządzących biznesem zmieniła się pod wpływem doświadczenia?
Na początku wszystko było nowe i nieznane, ja i moi wspólnicy musieliśmy nauczyć się bardzo wielu rzeczy. Teraz mamy dużo większe doświadczenie i znamy mechanizmy rządzące rynkiem. Mimo to prywatnie pozostaliśmy dobrymi znajomymi i mamy głowy pełne pomysłów. Niektórzy twierdzą, że biznes wypala i zmienia na gorsze. My tego tak nie odczuwamy – być może dlatego, że nigdy nie stosowaliśmy nieczystych zagrywek. Działamy według zasady fair play, więc nie dręczą nas później wyrzuty sumienia. Myślę, że to jest najważniejsze – być w porządku w stosunku do samych siebie oraz konkurencji. Uważam, że każdy zasługuje na szacunek. Moja opinia na temat praw rządzących biznesem tylko się utwierdziła – sądzę, że zasady są po to, żeby ich przestrzegać, a sukces można odnieść bez stosowania „ciosów poniżej pasa”.
Gdyby osoba, która planuje założyć swoją działalność zapytała Pana o radę?
Na początek należy jak najlepiej poznać rynek, na którym chce się rozpocząć działalność. Zobaczyć jak funkcjonuje i czy w ogóle możemy zaoferować klientowi coś więcej niż to, co do tej pory oferowała konkurencja. Kolejnym krokiem jest stworzenie biznes planu, który określi cele, jakie chcemy osiągnąć. Rzetelne przygotowanie strategii dotarcia do klientów i wypromowania swoich usług przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań to kluczowa sprawa.
Duże znaczenie w codziennym prowadzeniu działalności ma jakość obsługi klienta. Odpowiednie podejście do tej kwestii ma znaczący wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani. Dzięki temu budujemy dobre relacje, które owocują długotrwałą współpracą.
Nie ma sukcesu, bez porażki. Zgadza się Pan z tym?
Tak, zdecydowanie. Prowadząc działalność gospodarczą nie można przewidzieć wszystkich zmian zachodzących na rynku i odpowiednio się do nich przygotować. Dlatego porażki się zdarzają, ale my traktujemy je jako cenne lekcje, które głęboko zapadają w pamięci. Wszystkie błędy, jakie popełniliśmy w przeszłości przekładają się na doświadczenie i wiedzę, które wykorzystujemy by osiągnąć nasze kolejne cele.
Wróćmy do dobrych momentów. Jakie sytuacje są najbardziej budujące?
Najmilsza jest zawsze wdzięczność klientów, którzy nam zaufali i nie zawiedli się. Wspaniale jest usłyszeć od zleceniodawcy, że ktoś nas polecił. Lista pozytywnych referencji rośnie z roku na rok. Budujące jest to, że Reklamowe24 przestało być firmą anonimową. Jesteśmy już rozpoznawalni zarówno na rynku lokalnym, jak i ogólnopolskim. Bardzo cieszy również pozyskanie nowych partnerów biznesowych oraz wypracowanie z nimi stałych relacji opartych na wzajemnym zaufaniu.
Czym Reklamowe24 wyróżnia się spośród firm o podobnym profilu?
Wyróżnia nas na pewno nastawienie do świata i branży. Jesteśmy otwarci nie tylko w stosunku do swoich pracowników, ale także klientów. Dbamy o dobre relacje, nigdy nikogo nie ignorujemy i staramy się sprostać nawet najtrudniejszym zadaniom. Zarząd firmy tworzą osoby, które mają pozytywne podejście do życia, a to przekłada się na atmosferę panującą w pracy. Wbrew pozorom ma to również duży wpływ na odbiór naszej firmy w oczach klientów i dostawców, którzy wyczuwają dobrą aurę i chętnie z nami współpracują. Nigdy nie szliśmy na skróty. Uczciwość, rzetelność i wysoka jakość usług to atuty Reklamowe24.
Rozmawiała Jaga Kolawa
Michał Maciejewski – Założyciel i Prezes Zarządu Reklamowe24, pełni również funkcję Dyrektora finansowego spółki. W biznesie stawia na rozwój. Twardo stąpa po ziemi, czuwa nad efektywnym funkcjonowaniem firmy i z zapałem podchodzi do nowych wyzwań.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Z nowym prezesem Klubu Agencji Eventowych, Sebastianem Oprządkiem rozmawiamy o misji KAE i wyzwaniach przed którymi stoi branża eventowa.
Został Pan nowym prezesem Klubu Agencji Eventowych, jakie działania zamierza Pan wdrażać w trakcie trwania kadencji nowego Zarządu KAE?
Wspólnie z pozostałymi Członkami Zarządu KAE zamierzamy kontynuować flagowe projekty klubu: spotkania Business Mixer, Okrągły Stół, Platforma Przetargowa, Badanie Salary Survey, Badanie Satysfakcji Klientów, Dialog Branżowy SAR – PSML w kategorii Eventy. Klub zamierza również zintensyfikować działania promujące wysokie standardy i dobre praktyki, a także w większym stopniu angażować się w działania edukacyjne i szkoleniowe branży, wspierać ciekawe inicjatywy oraz współpracować z innymi organizacjami i mediami branżowymi.
KAE powstał w 2012 roku przy Stowarzyszeniu Komunikacji Marketingowej SAR, jakie są priorytetowe zadania klubu?
Naszą misją jest stworzenie organizacji funkcjonującej według jasno określonych standardów i zgodnie z wartościami zawartymi w Zbiorze Dobrych Praktyk. Promujemy i upowszechniamy najwyższe standardy eventowe na rynku. Zrzeszamy stabilne finansowo agencje, oferujące kompleksowe rozwiązania w obszarze event marketingu. Członkostwo w klubie to certyfikat gwarancji najwyższej jakości usług i bezpieczeństwa współpracy. Zamierzamy aktywnie działać, aby skutecznie realizować naszą misję.
Ważnym elementem Waszych działań jest edukacja i szkolenia. W jaki sposób zamierzacie wspierać ciekawe inicjatywy oraz współpracować z innymi organizacjami i mediami branżowymi?
Jesteśmy otwarci na dialog i współpracę ze wszystkimi podmiotami działającymi na rynku. Chcemy współpracować z uczelniami w zakresie kształcenia osób, które chcą związać swoją przyszłość i karierę z eventami. Planujemy również w ramach SAR podnosić kwalifikację pracowników agencji realizując szkolenia m.in. z zarządzania projektem. Prowadzimy również dialog branżowy z działami procurement klientów (dialog branżowy SAR – PSML w kategorii eventy), którego owocem będzie wypracowanie zasad współpracy i wzorcowych dokumentów dla klientów i agencji. Materiały te będziemy promować i edukować branżę.
Kim są Wasi członkowie?
Członkowie KAE to agencje eventowe zatrudniające co najmniej kilka osób, posiadające pracowników kreacji, event managerów, pracujące dla co najmniej kilku klientów, stabilne finansowo.
Mamy 5 filarów, które wyróżniają członków agencji eventowych na rynku; Wiarygodność: dbałość o świadczenie wysokiego poziomu obsługi klientów, co potwierdzają wyniki badań, zrealizowane przez MMP i Millward Brown. Standardy: przestrzeganie i promocja dobrych standardów (tzn. edukacja, standaryzacja dokumentów). Kodeks: przyjęcie przez członków klubu i przestrzeganie opracowanych przez KAE Zasad Dobrych Praktyk. Kompleksowość: dbałość o to, aby członkowie klubu spełniali kryteria jakościowe, uwzględniając kompleksowe świadczenie usług w zakresie działań eventowych: kreacja, strategia, produkcja, nadzór. Stąd m.in. wieloetapowy proces przystąpienia do KAE. Finanse: członkami klubu są podmioty, które w swoim dorobku mają eventy na dużą skalę, co łączy się z kredytowaniem kosztów związanych z realizacją. Agencja eventowa chcąca przystąpić do KAE musi spełniać co najmniej cztery z pięciu poniższych punktów: firma powinna mieć osobowość prawną, agencja powinna istnieć min. 3 lata na rynku, większość przychodów (powyżej 50%), musi pochodzić z działalności eventowej, obrót firmy na poziomie 5 mln zł, uzyskanie pisemnej rekomendacji od dwóch członków zwyczajnych.
Jak Pana zdaniem przez ostatnie lata zmieniła się branża eventowa i MICE?
Ostatnie lata to zwiększenie profesjonalizmu branży eventowej i rozwój wiedzy marketingowej agencji. Wynika to z tego, że coraz więcej projektów stanowi element wielokanałowych działań marketingowych realizowanych przez klientów. Tylko takie realizacje wykorzystujące dodatkowe kanały komunikacji, media społecznościowe, Internet, itd. przekładają się na skuteczne działania eventowe. Największe wyzwania agencji to nadążanie za zmieniającym się technologicznie światem.
Na co dzień jest Pan Prezesem agencji El Padre, Pana recepta na udany event to?
Systematyczna praca i dbanie o każdy projekt jak o własne dziecko.
Rozmawiała Jaga Kolawa
Sebastian Oprządek – Magister AE w Krakowie (Marketing). Absolwent studiów podyplomowych UW (Psychologia Zachowań Rynkowych). W latach 2005-2009 Prezes Zarządu Grupy Eskadra. Od 2010 r. Prezes Zarządu agencji El Padre. Członek założyciel KAE przy SAR, członek Jury konkursu KTR. Laureat statuetki MP Power Awards 2012 w kategorii agencja eventowa. Laureat statuetki Osobowość Roku MICE Poland 2015 w kategorii Organizator, od lutego 2017 roku Prezes Zarządu KAE.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Branżą, która już dawno temu przekonała się o tym, że doświadczenie marki jest najważniejsze jest segment dóbr luksusowych. Brand managerowie stojący za takim logo jak Ferrari, Rolex czy Chivas zdają sobie sprawę ze skuteczności event marketingu w promocji dóbr premium. Ale tym by być premium są zainteresowane nie tylko marki, ale również firmy organizujące luksusowe eventy w celu pozyskiwania wartościowych kontaktów biznesowych.
Event marketing jest specyficzną dziedziną marketingu, tą najbardziej namacalną, rzeczywistą, czyli spełniającą założenia marketingu doświadczeń, w którym marka luksusowa może wyjść poza zamknięte ramy swojej niedostępności i dać się dotknąć. To bardzo kuszące, by na chwilę podnieść kurtynę i dać się pooglądać bliżej, oczywiście w najlepszym możliwym stylu. Przykładami marek, które najczęściej są kojarzone jako luksusowe są: Ferrari, Louis Vuitton, Prada, Versace, Dior, Chanel. Event marketing jest tą wyjątkową okazją kiedy niedostępne marki mogą zbliżyć się do zamożnego konsumenta. W ostatnich latach coraz częściej możemy uczestniczyć w luksusowych eventach, ponieważ zamożność naszego społeczeństwa rośnie z roku na rok, a co za tym idzie kolejne marki luksusowe wchodzą na polski rynek.
Coraz więcej luksusu
Liczba zamożnych i bogatych Polaków w 2016 r. przekroczyła milion (za osoby bogate i zamożne uważa się te, których roczny dochód brutto przekracza 85 tys. zł). Wysokość wydatków jakie na dobra luksusowe przeznaczają Polacy zwiększa się z roku na rok o około 15%. W ubiegłym roku na luksus wydaliśmy 16,4 mld złotych. Według szacunków KPMG wartość tego rynku wzrośnie do 2020 roku o 27% i osiągnie poziom około 21 mld zł. Dobra luksusowe, na które Polacy wydają najwięcej pieniędzy to samochody premium i luksusowe, ekskluzywna odzież i dodatki oraz usługi hotelarskie i SPA.
Prestiżowe eventy w Polsce
Patrząc na eventy dóbr luksusowych organizowane przez ostatnie lata można dostrzec, że organizują je już nie tylko znane marki. Dziś to znacznie szersza kategoria. Zaliczają się do niej także eventy firmowe i imprezy branżowe. Ekskluzywne mogą być również wyjazdy incentive. Są również eventy, które prestiżowe marki integrują. Wydarzeniem tego typu jest na przykład Pomorskie Randez-Vous, którego celem jest połączenie firm reprezentujących różne branże m.in. jachtową, motoryzacyjną, lotniczą, jubilerską, modową, hotelarską czy turystyczną, przedstawicieli świata sztuki, nowych technologii oraz ekskluzywnych dyscyplin sportowych. To gigantyczne wydarzenie, którego wspólnym mianownikiem jest luksus.
Okiem organizatora
Już samo stworzenie koncepcji luksusowego eventu nie należy do łatwych zdań. Przygotowanie takiego eventu bywa nie lada wyzwaniem, ponieważ marki prestiżowe wolą wyznaczać trendy niż podążać ugruntowanymi szlakami, dlatego podczas organizacji takich wydarzeń pracownicy agencji eventowej nieraz zmieniają się w detektywów branżowych trendów. Celem jest zachwycenie gości: ludzi biznesu, przedsiębiorców, znanych artystów oraz celebrytów i stworzenie niezapominanego wydarzenia.
Event, który opowiada historię marki
Marki prestiżowe w eventach widzą okazję do tego, by marka mogła stać się czymś więcej niż logo, za pomocą eventu chcą opowiedzieć swoją legendę i przybliżyć swoje niezwykłe dziedzictwo. Eventy muszą – nie tyle się w tą historię wpisywać – co również ją tworzyć. Przykładem takiego charakterystycznego eventu jaki był organizowany niedawno w Polsce było Ferrari Corsa Baltica. Za organizację wydarzenia odpowiedzialna była agencja Power. Ferrari Corsa Baltica to ekskluzywny event motoryzacyjny, święto właścicieli i fanów samochodów tej marki, które odbyło się w dniach 28-31 lipca 2016. Wzięło w nim udział 34 kierowców samochodów Ferrari. Wydarzenie zostało zorganizowane tak, by cały scenariusz nawiązywał do rodowodu marki. Już samo opracowanie trasy przejazdu było wyjątkowym wyzwaniem, ponieważ miała ona przebiegać przez najbardziej „włoskie” zakątki Polski. Na pierwszy nocleg wybraliśmy Mazury i hotel Głęboczek w Brodnicy ze względu na malownicze położenie, winnice i najbardziej włoski klimat, które nierozerwalnie łączą się z rodowodem marki Ferrari. Częścią programu stał się rajd na regularność, zawody nawiązujące do historycznych włoskich zawodów Mille Miglia. Na końcu trasy na uczestników czekał pobyt w Sopocie w ekskluzywnym hotelu. Wydarzenie zostało zorganizowane tak, by zbiegło się z najbardziej prestiżowymi w Polsce regatami Energa Sopot Match Race, co dodatkowo nadało eventowi pożądany
kontekst.
Ekskluzywne eventy dla kontrahentów
Ekskluzywne eventy to nie tylko eventy organizowane przez marki, to także wydarzenia branżowe i firmowe, które są doskonałym kanałem komunikacji między firmą a kontrahentami. W Polsce coraz częściej organizuje się je po to, by wykazać się przed partnerami biznesowymi i pozyskać nowe, wartościowe kontakty. Zgodnie z oczekiwaniami takie wydarzenia są organizowane „na bogato”. Na pierwszym miejscu jest zawsze lokalizacja, którą zwykle stają się pięciogwiazdkowe hotele ze wszelkimi udogodnieniami. Serwuje się catering, którego cena liczona jest w dziesiątkach tysięcy złotych. Spotkaniom towarzyszą atrakcje w postaci występów gwiazd światowego formatu, czy loty prywatnymi odrzutowcami. Tego rodzaju eventy coraz częściej przypominają ekskluzywne spotkania networkingowe. Takich wydarzeń jest coraz więcej, dlatego że premium opłaca się nie tylko markom luksusowym.
Olga Krzemińska-Zasadzka, Agencja POWER
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ
Rekomendacja magazynu Forbes i Certyfikat Wiarygodności Biznesowej dołączyły do kolekcji nagród mazowieckiego hotelu Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** W 2017 r. Manor House SPA kolejny rok z rzędu trafił do znakomitego grona obiektów rekomendowanych przez Forbesa, który rokrocznie publikuje listę najciekawszych obiektów turystycznych w Polsce. To już piąte takie wyróżnienie dla Manor House SPA przyznane przez Forbes Travel.
Zbiegło się to w czasie z otrzymaniem przez właściciela kompleksu hotelowego w Chlewiskach – spółkę Manor House – Certyfikatu Wiarygodności Biznesowej. Ten międzynarodowy certyfikat jest przyznawany przez Grupę Bisnode – europejskiego lidera branży informacji gospodarczej specjalizującego się w zarządzaniu ryzykiem biznesowym. Kryteria certyfikacji – wiarygodność i stabilność firm – są oceniane na podstawie analizy moralności płatniczej i wskaźników finansowych oraz największej w Polsce bazy relacyjnych powiązań korporacyjnych i osobowych. Certyfikat nadany Manor House przez Bisnode Polska potwierdza wysoką ocenę stabilności firmy w 2016 roku.
– Otrzymywane przez Manor House SPA nagrody są najlepszym potwierdzeniem wytężonej pracy całego naszego zespołu, konsekwentnie realizowanej filozofii firmy, nieustannego rozwoju oferty i dbania o najwyższą jakość usług w każdej sferze działalności. W dobie dużej konkurencji na polskim rynku usług hotelowych nie wystarczy już tylko dobre położenie obiektu czy utrzymanie wysokiego standardu. Każda rekomendacja, certyfikat, wyróżnienie jest przypieczętowaniem obranej drogi i wiarygodnym kierunkowskazem dla klientów szukających solidnego partnera w biznesie oraz przy wyborze miejsca na wypoczynek, czy to prywatny, czy firmowy – mówi Jerzy Przemysław Wrona, Wiceprezes Zarządu Manor House.
Wysoka jakość usług i profesjonalna obsługa w kompleksie hotelowym Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** były już wielokrotnie nagradzane. Obiekt od lat zajmuje czołowe miejsca w krajowych oraz międzynarodowych rankingach na najlepsze hotele SPA i jest doceniany zarówno przez branżę, jak i biznes oraz klientów indywidualnych. Warto wymienić m.in.: pierwsze miejsce w Polsce w kategorii Luxury Wellness Spa i najlepszy polski Luxury Hotel Spa w międzynarodowym konkursie World Luxury Spa Awards, tytuł Najlepsze Holistyczne Spa w Polsce w X edycji Prestige SPA Awards, I nagroda w plebiscycie Polish Businesswomen Awards w kategorii Najlepsze SPA dla Kobiet Biznesu, znak jakości V – Vege (certyfikat przyznawany firmom oferującym usługi najwyższej jakości zgodne ze stylem życia wegan i wegetarian) czy przedłużony ostatnio o kolejne dwa lata znak jakości ECARF potwierdzający szczególną troskę o potrzeby osób zmagających się z alergiami. Prestiżowym tytułem „Hotel przyjazny dla osób z alergiami” mogą się posługiwać jedynie trzy hotele w Polsce, w tym właśnie Manor House SPA. Kompleks może się pochwalić również Godłem Złoty Standard będącym gwarancją najwyższej jakości obsługi gości hotelowych oraz rekomendacjami portalu MojeKonferencje.pl – jako najlepszy obiekt na organizację szkoleń, konferencji i eventów, a także ekspertów Żółtego Przewodnika Gault&Millau – jako jedno z najlepszych miejsc noclegowych w kraju.
JK
Agencja FIRST LINE Polska wygrała przetarg na przygotowanie ogólnopolskiej loterii audiotekstowej dla brandów TOTAL i ELF. To już czwarta edycja loterii organizowana przez Agencję dla Total Polska. Akcja wspierana jest kampanią reklamową, a nagrodą główną jest samochód Peugeot 208.
Loteria dla produktów marki TOTAL i ELF wystartowała 1 maja i potrwa do 31 lipca br. Aby wziąć w niej udział należy kupić lub wymienić w warsztacie jeden z promocyjnych produktów TOTAL lub ELF, a następnie zarejestrować dowód zakupu na stronie www.teamtotal.pl lub wysłać SMS na nr 70866 (0,62 zł z VAT), w treści wpisując numer dowodu zakupu. Po rejestracji Uczestnik natychmiast dowiaduje się czy wygrał jedną z ponad 1200 nagród (markowych kamizelek Gilet Jacket i T-shirtów Aston Martin oraz biletów do kin Cinema City). Dodatkowo wszystkie zgłoszenia biorą również udział w losowaniu nagrody głównej na koniec loterii – samochodu Peugeot 208.
Agencja FIRST LINE POLSKA, działając na zlecenie TOTAL Polska, odpowiedzialna jest za koncept kreatywny akcji, jak również za jej kompletną organizację i obsługę, a także za opracowanie materiałów kreatywnych kampanii, w tym banerów internetowych. Loteria ma charakter ogólnopolski i wspierana jest kampanią wykorzystującą m.in. reklamę w internecie (Facebook, bannery internetowe), mailing pocztowy i elektroniczny, prasę konsumencką i branżową oraz działania w punktach sprzedaży.
Planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy Vizeum Polska.
JK