Torba fullcolor na piwo. Najbardziej oryginalny 6-pak na rynku. Tylko w Fabor! Całkowity zadruk fullcolor. Dowolny nadruk. Soczyste, głębokie barwy- cyfrowa jakość. Udźwig do 60 kg. Możliwość prania i prasowania. Nielaminowana. Postaw na wyjątkowy gadżet i w 100% polski produkt! Wyróżnij Twoją markę!
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Indianapolis to dwukolorowe koszulki sportowe z krótkim rękawem wykonane z tkaniny technicznej. Dzięki usuwalnej metce i dostosowaniu do sublimacji są idealne do personalizacji, co jest wymogiem w branży odzieży sportowej. Dostępne w różnych rozmiarach dla dorosłych i dzieci. Trzy kombinacje kolorów fluorescencyjnych (zielony, żółty, pomarańczowy). Indianapolis Roly umożliwia poszerzenie swojej oferty sportowej i oferowanie bardziej konkurencyjnych produktów w tej kategorii.
www.gorfactory.com, www.roly.eu
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Męska koszulka polo o średniej gramaturze. Lamówka i wykończenie rękawków z dzianiny ściągaczowej 1:1, 3 guziki w kolorze materiału. Krój z bocznymi szwami, odrywana metka.
Pique, 65 % bawełna, 35 % poliester, 170 g/m2, S – 3XL, 4XL (tylko w kolorach 00, 01)
00, 01, 02, 05, 06, 07, 11, 15, 44.
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Myśląc o gadżetach promocyjnych, jednym z pierwszych jakie przychodzą na myśl, są smycze reklamowe. To uniwersalny i znany właściwie „od zawsze” artykuł promocyjny. Smycz jest niezmiennie popularna, utylitarna i nic nie wskazuje na to, by miało być inaczej. Co więcej, ciągle pojawia się w nowych odsłonach.
Smycze reklamowe istnieją na rynku tak długo, jak długo istnieje właściwie rynek gadżetów reklamowych. – Pierwsze smycze były wykonywane około 15 lat temu techniką sitodruku na taśmach poliestrowych. Prym wiódł wtedy tzw. plastizol puchnący, który dawał wrażenie wypukłego nadruku. Ograniczeniem był tu na pewno mozolny i długi czas wykonania, wysoki koszt produkcji i brak możliwości nadruku wielokolorowego – mówi Piotr Zieliński, właściciel firmy GIFT STAR, wspominając początki produkcji smyczy reklamowych w Polsce. Pierwsze smycze były bardzo proste, również ze względu na fakt, że techniki znakowania na małych akcesoriach nie były tak różnorodne, jak ma to miejsce dzisiaj. – Do produkcji smyczy wykorzystywano też taśmę kaletniczą, używaną na przykład do produkcji plecaków. Taśma ta, ze względu na swoją strukturę uniemożliwiała dokładne krycie, ówcześnie głównie za pomocą wspomnianego sitodruku – dodaje Karol Więcławek z firmy Prosfera.pl Allers Grupa.
Dziś mamy nowe materiały i nowe techniki zdobienia, aktualnie największą ilość smyczy produkuje się na taśmie poliestrowej satynowanej, pod nadruk sublimacyjny. – Sublimacja, jest typem nadruku cyfrowego, nanoszonego poprzez prasowanie taśmy i zadrukowanego papieru za pomocą wypełnionego olejem, rozgrzanego do 200 stopni Celsjusza cylindra, obracającego się w termoprasie. Wydruk ten jest najtrwalszym z dostępnych w produkcji smyczy, a w połączeniu z możliwościami tej techniki i ceną produkcji, często uważanym za najlepszy – dodaje Karol Więcławek.
Potencjał (nie)zwykłej smyczy
Potencjał smyczy reklamowej kryje się przede wszystkim w jej funkcjonalności. Jest to gadżet marketingowy, który poza oczywistym aspektem promocyjnym, jest bardzo praktyczny. – Smycz może służyć do noszenia kluczy, identyfikatorów, komórek czy krótkofalówek. Jest często używana jako podręczna zawieszka do małych narzędzi, jak również do przepustek czy kubeczków z napojami na przeróżnych degustacjach. Będąc małym produktem, nienachalnie promuje daną markę, ale skutecznie, gdyż będąc użyteczna, co chwila pojawia się w naszych rękach – dodaje Marianna Prange, Dyrektor Sprzedaży w firmie BESEDA. Obecna jakość druku, dostępne materiały oraz przeróżne akcesoria powodują, że smycz jest eleganckim gadżetem, z estetycznymi grafikami wykonanymi w najlepszej jakości, który można dostosować do każdego typu wizerunku firmowego.
Przy użyteczności smyczy reklamowych, do głosu dochodzi również stosunkowo niski koszt ich produkcji. – Cena tego produktu nierzadko oscyluje już w okolicach 1-2 złotych, a forma promocji ze smyczą jako nośnikiem reklamy ma dość szerokie zastosowanie, począwszy od formy brandingu pracowniczego po branding dużych imprez masowych – dodaje Magda Owczarska, właścicielka firmy CiTRON GROUP. Kolejną wartością smyczy jest łatwość prezentacji treści reklamowej właściwie na całej długości produktu. Możemy wykonać nadruk full color, co zdecydowanie zwiększa widoczność prezentacji marki. Jak dodaje Karol Więcławek w nanoszeniu naszego logo, sloganu czy grafiki, przeważnie stosuje się uniwersalną grafikę wektorową, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by do nadruku wykorzystać również zdjęcia o wysokiej rozdzielczości. Smycz, to doskonały pomysł na wsparcie eventów, festiwali muzycznych czy konferencji branżowych. Firma GIFT STAR przygotowywała m. in. smycze na Mistrzostwa Europy EURO 2012, które były rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. Na potrzeby tej imprezy wykonano ponad 150 000 sztuk smyczy, posłużyły one do personalizacji akredytacji podczas turnieju, towarzyszyły imprezom satelitarnym oraz służyły wolontariuszom. Smycze firmy Prosfera znalazły się natomiast na Forum 2000, której uczestnikiem był Dalajlama. Forum 2000 to konferencja odbywająca się co roku w Pradze, której uczestnikami są znane osobistości, laureaci nagród Nobla, politycy, czy też przedsiębiorcy. Smycze posłużyły także w październiku 2016 roku do promocji premierowej gry Mafia III – kontynuacji renomowanej serii gier akcji. W związku z tą premierą wyprodukowano smycze promocyjne, dodawane do specjalnej wersji gry, dedykowanej dla prasy.
Smycz w nowej odsłonie
Smycz ewoluuje w materiale, możliwościach nadruku oraz przede wszystkim w jakości i estetyce wykonania. Jej funkcje podstawowe, zasadniczo się nie zmieniły, jednak mocno rozwija się rynek akcesoriów do smyczy, co pozwala na poszerzenie ich funkcjonalności. – Kiedyś smycze były używane głównie do kluczy, telefonów czy kart przepustowych. Obecnie służą również jako zawieszki na kubki i podręczne narzędzia jak otwieracze, długopisy czy notesy. Główna różnica między smyczą kiedyś, a dziś, jest taka, że poza swą funkcją, obecnie stała się eleganckim prezentem, który przez piękne nadruki subtelnie promuje markę – wyjaśnia Marianna Prange. Zasadnicza zmiana nastąpiła za to w formie personalizacji smyczy. Metoda termo-transferowa czy wyszywana odeszła w cień, w momencie, gdy na salony weszła sublimacja. – Ta metoda szczegółowego cyfrowego druku daje możliwość pracy na bazie całej palety kolorów PANTONE. Możliwość realizacji jednego projektu w niezliczonej ilości kolorów zdecydowanie zrewolucjonizowała rynek smyczy reklamowych. Jest to estetyczna, trwała i wydajna metoda druku, która jest ograniczona tylko przez wyobraźnię grafika – dodaje Marianna Prange. Obecnie wachlarz tego typu produktów jest bardzo szeroki. – Od kilku lat na rynku możemy wyróżnić smycze metalowe, znakowane grawerem laserowym, nierzadko zdobione dodatkowo szlachetnymi kamieniami. Nowością są smycze plastikowe typu Zipper, wyglądające jak zamek błyskawiczny zakończone tzw. elastomerem, który wykonany jest z PVC w dowolnym kształcie zaproponowanym przez klienta. Na zamówienie można wykonać kształt produktu lub logotyp – wymienia Magda Owczarska. Nowością na rynku jest też smycz sznurowadłowa, z wypełnieniem i z nadrukiem sublimacyjnym. – To nowość przede wszystkim jeśli chodzi o jakość materiału, druku, jak i przyjemność w użytkowaniu. Dzięki temu, że taśma jest okrągła i miękka, oferuje komfort w noszeniu, a sublimacja jest możliwa na całej powierzchni. W połączeniu z eleganckim zakuciem daje nam finalnie piękny biznesowy prezent – mówi Marianna Prange.
Poszukiwanie rozwiązań na rosnące potrzeby klientów, sprawia, że producenci smyczy muszą odkrywać coraz to nowsze możliwości wykorzystania smyczy. – W ten sposób powstały smycze dżinsowe z nadrukiem sitotransferowym, których wygląd stylizowany jest na „znoszony”. Wysoka wytrzymałość produktu sprawia, że jest to gadżet godny uwagi, trafiający w upodobania wielu osób. Zapotrzebowania klientów zrodziły również pomysł na produkcję opasek sublimacyjnych zapinanych kolorowym koralikiem wykorzystywanych na różnych eventach muzycznych. Gumki wszyte w smycz w miejsce karabińczyków nadają jej nową funkcję smyczy do okularów, którą niedługo wprowadzimy do naszej stałej oferty – dodaje Karol Więcławek. Jak widać, smycz nie jest tak zwykłym produktem reklamowym, jak mogłoby się wydawać. Różne możliwości znakowania, ciekawe wzory i nowe dodatkowe funkcjonalności sprawiają, że ten gadżet będzie nam towarzyszył nieustannie w działaniach promocyjnych.
Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
27-28 stycznia w Centrum Kongresowym OSSA**** w Rawie Mazowieckiej odbyła się II Konferencja „B2B to Ludzie” organizowana przez grupę firm zrzeszonych w ramach Promo5Group. Pierwsza edycja tego wydarzenia miała miejsce w maju ubiegłego roku i została bardzo pozytywnie odebrana przez uczestniczące w niej agencje reklamowe. To zdecydowało, że organizatorzy postanowili kontynuować tą ciekawą inicjatywę z pożytkiem dla obu stron. OOH magazine po raz kolejny był partnerem wydarzenia.
Inicjatywa Promo5Group powstała w kwietniu ubiegłego roku, a jej pomysłodawcami są firmy będące liderami w najważniejszych kategoriach upominków reklamowych: AD4U – producent logosmyczy, breloków, fartuchów reklamowych i parawanów plażowych, pokrowców na tablety, smartfony oraz etui, Cookie – producent słodyczy reklamowych, Falk&Ross – największy dystrybutor odzieży promocyjnej, Happy Gifts – właściciel marek LeccePen (długopisy plastikowe), B1 (długopisy metalowe), thINKme – power banki i notesy, Maxim Ceramics – producent ceramiki promocyjnej oraz Stefania – producent galanterii skórzanej. Wszystkie te firmy połączyła idea wspierania agencji reklamowych w ich działaniach na rynku. Już wkrótce ukaże się I edycja wspólnego katalogu Promo5Group zawierającego najciekawsze propozycje produktowe każdej z firm. Ta wyjątkowa publikacja, (pierwsza tego typu na rynku, jeśli chodzi o wspólną prezentację najistotniejszych z punktu widzenia marketerów gadżetów reklamowych), powinna stanowić ciekawe i efektywne narzędzie dla agencji reklamowych w ich kontaktach z obecnymi i potencjalnymi klientami. Promo5 przygotowało również wspólną akcję promocyjną, dedykowaną tylko i wyłącznie współpracującymi z nią agencjom reklamowym. Tego typu inicjatyw, mających na celu zbudowanie pozycji preferowanego i zaufanego partnera biznesowego, będzie w najbliższym czasie jeszcze więcej. Na konferencji pojawiło się ponad 100 największych agencji reklamowych z polskiego rynku.

Pokrowce na laptopy oraz tablety z pełnym fullkolorowym zadrukiem. Oferowane pokrowce wykonane są z trwałego, rozciągliwego i miękkiego materiału. Jego poliestrowa, zewnętrzna warstwa pozwala na zastosowanie druku sublimacji gazowej, doskonale odzwierciedlającego zdjęcia czy skomplikowaną pełnokolorową grafikę wraz z przejściami tonalnymi.

Firma COOKIE Słodycze Reklamowe przygotowała alternatywę dla tradycyjnych kartek – koperty SWEET MESSAGE zawierające wyśmienitą czekoladę. Wystarczy tylko nakleić znaczek, by wysłać słodki upominek bezpośrednio do klienta. Zastosowanie wysokiej jakości techniki druku cyfrowego, pozwala na personalizowane adresowanie kopert.

Modna bluza z kapturem Nakedshirt, ze szwami bocznymi i wykończeniem French Terry od wewnątrz. Gramatura 280 g/m², 80% bawełna i 20% poliester. Kieszenie boczne zakończono klapami ściągaczowymi. Produkt jest dostępny w wersji męskiej i damskiej.

Dwufunkcyjny długopis Touch Writer BLACK™ marki B1 z czarnymi dodatkami. Solidna, cięższa konstrukcja – 12 g. Precyzyjne narzędzie pozwalające na efektywną pracę na urządzeniach mobilnych wyposażonych w ekran dotykowy. Dostępny w 6 kolorach. Idealny do umieszczenia logotypu w postaci nadruku lub graweru.

Tegoroczna nowość produktowa od Porceline by Maxim. Ceramiczny kubek reklamowy o nowoczesnym, pełnym energii charakterze. Jego cechy rozpoznawcze to: białe matowe szkliwo na zewnątrz, kolorowe błyszczące wnętrze oraz klasyczny, lekko obły kształt. Produkt dostępny jest w 6 wersjach kolorystycznych.

Nowa kolekcja GioVani seria CE. Idealne wyroby z naturalnej skóry cielęcej: portfele, wizytowniki, kosmetyczki oraz inne produkty, całość sygnowana blaszką GioVani (możliwość uszycia produktów w wersji no name). Linia CE dostępna w 3 podstawowych kolorach: czarnym, czerwonym i brązowym.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Firma EntryMedia poleca w swojej ofercie nową propozycję niezwykle oryginalnych gadżetów filcowych.
Zawarte w katalogu produkty są jedynie propozycją – każdy z klientów może zaprojektować swój gadżet, który zostanie wykonany. Istnieje również możliwość modyfikowania produktów ze stałej oferty, dopasowując kolor i kształt do indywidualnych potrzeb.
Przedstawiciele EntryMedia będą służyć pomocą w przypadku, gdy klient będzie miał problem z doborem gadżetu na szczególną okazję. W ofercie Feel Felt każdy znajdzie coś dla siebie!
[galeria=”1″]
KATALOG ON-LINE: ZOBACZ TUTAJ.
JK
Krzysztof „Diablo” Włodarczyk oraz Artur Szpilka będą gośćmi pierwszej gali boksu zawodowego na Podhalu! Nosalowy Dwór Boxing Night, czyli ogromne widowisko w stylu Las Vegas odbędzie się już 8. kwietnia w sercu Zakopanego. Gwiazdą wieczoru będzie Maciej Sulęcki.
Ekskluzywna gala, pełna sportowych emocji, odbędzie się w Centrum Kongresowym „Gerlach” w Rezydencji II Nosalowy Dwór. Organizatorem wydarzenia jest Sferis KnockOut Promotions – największa grupa bokserska w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Pomysłodawcy gali przewidzieli konkursy oraz wiele atrakcji, które zadowolą gusta nawet najbardziej wybrednego fana sportu.
Sport na najwyższym poziomie
Program ekskluzywnego wydarzenia towarzysko–sportowego przewiduje 6 walk zawodowych, występy muzyczne oraz prezentację najpiękniejszych ring-girls. Nie zabraknie również byłych i obecnych mistrzów sportu, gwiazd telewizji oraz celebrytów. Będzie to znakomita okazja na pamiątkowe zdjęcia z największymi polskimi bokserskimi sławami.
Gwiazdą wieczoru będzie Maciej Sulęcki – najbardziej obiecujący pięściarz wagi średniej w Polsce i Europie, dotychczas niepokonany na ringach zawodowych. Rekord 23-0, 8 KO (23 zwycięstwa, w tym 8 przez nokaut, zero porażek). Największe zwycięstwo odniósł w listopadzie 2014 r. na gali „Szpilka vs Adamek. Chwila prawdy” w krakowskiej Tauron Arenie, gdzie pokonał przez nokaut Grzegorza Proksę – byłego Mistrza Europy i pretendenta do tytułu Mistrza Świata. Kolejne jego walki to seria imponujących zwycięstw za oceanem.
Maciej Sulęcki wraca dziś po latach na krajowe podwórko, by przypomnieć się polskim kibicom i dobrym występem w Zakopanem otrzymać „przepustkę” do walki mistrzowskiej w USA.
Gala boksu będzie relacjonowana w telewizji Polsat. Już teraz można kupić bilet na to wydarzenie.
JK
O największych wyzwaniach w czasie dwudziestu lat istnienia firmy, odpowiedzialnym prowadzeniu biznesu i rozwijaniu biura na rynku chińskim mówi Mariusz Szandecki, współwłaściciel firmy Sandex Bis.
To już 20 lat działalności na rynku. Jak wyglądały początki firmy Sandex Bis?
Sandex Bis działalność zaczynał od hurtowej sprzedaży artykułów pościelowych i ręczników. Wszystko zmieniło się, gdy klient nabywający u nas od wielu lat ręczniki, zapytał się o możliwość wykonania na nich haftu z logo klienta. Choć nie mieliśmy w tym aspekcie żadnego doświadczenia, jako zespół odważnych ludzi podjęliśmy się nowego wyzwania i wykonaliśmy pierwsze zlecenie ręczników z haftem. Tak zaczęła się nasza przygoda z reklamą, która trwa do dziś.
Jak zmieniał się marketing i podejście do promocji w Polsce na przestrzeni tych 20 lat?
Patrząc wstecz na ostanie dwadzieścia lat, niewątpliwie możemy powiedzieć, że jesteśmy świadkami prawdziwej zmiany pokoleniowej. Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad stosunek polskich konsumentów do komunikacji marketingowej zmieniał się znacząco, a zmiany te możemy podzielić na trzy główne etapy.
W pierwszej fazie mogliśmy obserwować prawdziwe „zachłyśnięcie” się reklamą. Po czasach niedoboru, gdy reklama i artykuły promocyjne były jednym z tych niedostępnych w czasach PRL-u dóbr, marketing zaczął się rozwijać w szalonym tempie. Choć wymagania co do poziomu, formy promocji czy jakości gadżetów były niewielkie, to przynosiły wielkie efekty. To była nowość, która działała.
Drugi etap pojawił się, kiedy to już dostępność dóbr była na tyle szeroka, że zaczęła powszednieć, a wszechogarniający marketing i akcje promocyjne zaczęły drażnić. Jako konsumenci weszliśmy w fazę krytyki i prób ignorowania reklamy w każdej jej formie, w tym gadżetów reklamowych.
Trzeci etap jest związany właśnie bardzo silnie ze wspomnianą zmianą pokoleniową. W dorosłość wchodzą pokolenia, które wyrosły z reklamą, nie jest ona dla nich niczym nowym, od urodzenia były wręcz „zasypywane” komunikacją marketingową. Już nie tyle, że reklama ich irytuje – oni jej po prostu „nie widzą”. Trzeba kreować nowy przekaz, ciekawy, innowacyjny, wyjątkowy. Pamiętać, że to pokolenie digitalne i pokolenie mobile, o zupełnie nowych nawykach i oczekiwaniach.
Polityka etyczna firmy to rzecz, do której przykładacie bardzo dużą wagę. Czy może Pan przybliżyć jej główne idee?
Szanowanie prywatności klienta, unikanie ewentualnych konfliktów interesów i uczciwa konkurencja oraz rzetelność to jedne z główny wartości, które wyznajemy i wedle których działa firma Sandex Bix. Promuje zrównoważony rozwój, dążąc do równowagi między ekonomią, etyką i ekologią. W działalności biznesowej kierujemy się wysokimi standardami etycznymi, budując partnerskie relacje z klientami, pracownikami, dostawcami oraz z otoczeniem – a w szczególności z administracją samorządową, mediami oraz organizacjami pożytku publicznego. To co jest dla nas niezmiennie ważne to także etos uczciwej i solidnej pracy. Wspieranie rozwoju pracowników oraz zapewnianie im bezpiecznych i godnych warunków pracy jest jednym z naszych kluczowych celów.
Sandex Bis to firma reklamowa docierająca z ofertą do klientów końcowych. SDX towels powiązana z Sandexem kieruje ofertę wyłącznie dla agencji. Jak dbacie o transparentność działań obu firm?
Rozdzielanie tych dwóch działalności jest dla nas naturalne, właściciele Sandex Bis są jedynie udziałowcami w firmie SDX, a ich udział ogranicza się tylko i wyłącznie do supportu w kreowaniu marki oraz przekazaniu know-how. Zarządzanie firmą SDX należy do Pana Pawła Barańskiego, który z produkcją ręczników jest związany od ponad dziesięciu lat. SDX towels stanowi więc odrębny podmiot, który powstał w wyniku zapotrzebowania rynku na ofertę skierowaną tylko do agencji reklamowych, co sprawia, że nie występuje tu konflikt interesów.
Rozwijacie markę Bee2. Jaka jest jej idea tej marki? Do kogo chcecie dotrzeć?
Mając roczne doświadczenie we współpracy z agencjami, podjęliśmy decyzję o stworzeniu nowej marki – BEE2 z produktami, które wykonujemy we własnym zakresie. BEE2 jest marką skierowaną do agencji reklamowych, aby mogły zamawiać nieduże nakłady mocno spersonalizowane tj. fasony, kolory nie występujące zazwyczaj w katalogach, znakowanie i inne elementy składowe, które utworzą niepowtarzalny gadżet. Idea jaka nam przyświeca, to stworzenie oferty stanowiącej uzupełnienie do standardowej propozycji katalogowej na polskim rynku. Chcemy w dużej mierze postawić na jakość produktu w przestępnej cenie i wypełnić niszę rynkową.
Jednym z kamieni milowych w działalności firmy był rok 1999, gdy dla Era GSM (dzisiejszy T-Mobile) w 2 miesiące wyprodukowaliście 200 tys. plecaków. Proszę przybliżyć to zlecenie i jakie pociągnęło za sobą konsekwencje.
Z Erą GSM współpracowaliśmy już od jakiegoś roku, realizując dla nich mniejsze zlecenia. To było jednak wyjątkowe, ze względu na naglący czas realizacji produkcja została przeprowadzona całkowicie w Polsce, w naszej szwalni. Był to dla naszego zespołu czas ciężkiej pracy, wielu nieprzespanych nocy i ogromnego stresu. Tym większa była radość z realizacji na czas, choć był on bardzo ograniczony. Zlecenie to dało nam możliwości rozwoju firmy, ale miało też inne długofalowe efekty, gdyż była to dla nas cenna lekcja tego, jak poprowadzić tak duże i wymagające zlecenie.
W 2010 roku otwieracie biuro w Szanghaju. Co to oznaczało dla firmy? Jak prowadzi się interesy na tym rynku? Jakie są największe wyzwania?
Rynek chiński jest specyficzny i diametralnie różni się od tego, co znaliśmy dotychczas, czyli współpracy na rynku europejskim. Przede wszystkim, zanim rozpoczęliśmy działalność na tym rynku, odbyliśmy wiele rozmów, wyjazdów, wizyt w fabrykach, które pozwoliły nam zapoznać się ze specyfiką, strukturą i sposobem działania w tym kraju. Najpierw wykonywaliśmy „małe” zamówienia, na tzw. „próbę”. Potem, przy większych, i tak jest do dzisiaj, zawsze wykonujemy kontrolę produkcji, która polega po prostu na fizycznym pojawieniu się w fabryce i sprawdzeniu, zazwyczaj na finalnym etapie produkcji, jakości produktu. Wszystkie te etapy były niezbędne i kluczowe, bo nasza obecność na tym rynku, oznaczała dla nas stabilizację przy zleceniach chińskich i pełną kontrolę nad nimi. Nie jest to łatwy rynek i wymaga dużej uwagi i systematyczności w działaniu oraz cierpliwości w kontaktach międzyludzkich. Mieliśmy dużo szczęścia, gdyż nasi wspólnicy chińscy są solidnymi i profesjonalnymi osobami.
Dwa lata później wygrywacie przetarg na obsługę Kompanii Piwowarskiej w ramach Euro 2012. Jak wyglądała ta współpraca?
Wcześniejsze realizacje dla „dużych graczy”, jak wspominane zlecenie dla Ery GSM, sprawiło, że byliśmy doświadczeni w realizacji dużych zamówień, dzięki czemu współpraca z Kompanią w ramach Euro 2012 przebiegała bardzo sprawnie. Wiedzieliśmy na co położyć nacisk, jak i gdzie rozłożyć siły produkcyjne, jak pracować, by mieć nad wszystkim stałą kontrolę i bieżąco monitorować spływający do Polski towary i zamówienia. Dzięki dobrej organizacji wszystko udało się wykonać na czas i przeprowadzić sprawnie całą akcję promocyjną EURO 2012. Wyprodukowaliśmy flagi dla kibiców (ich ilość liczona była w milionach sztuk), tekstylne nosidełka na piwo, otwieracze do butelek i poduszki na krzesła. Nad samymi flagami pracowało jednocześnie pięć fabryk w Chinach, torby szyły trzy fabryki. Produkcja rozpoczęła się w styczniu, a z początkiem maja, klient otrzymał już całość zlecenia. Całość nie zajęła więcej niż pół roku, w tym czasie odwiedziłem Chiny osiem razy, kontrolując postępy pracy i jakość produktów. W ostatnim tygodniu przed oddaniem zamówienia właściwie w ogóle nie spaliśmy. Ale opłaciło się. Kompania Piwowarska była zadowolona, do dziś kontynuuje z nami współpracę.
Jesteście jedyną agencją z Polski i ósmą firmą z kraju, która dołączyła do prestiżowego stowarzyszenia BSCI. Jak to się stało? Na czym polega współpraca z tą organizacją?
Jak wspominaliśmy, ważne jest dla nas dobro ludzi i chcieliśmy, aby ich praca odbywała się w godziwych warunkach, bez udziału dzieci oraz z przestrzeganiem wszelkich norm bezpieczeństwa. Obserwowaliśmy naszych partnerów z zagranicy, którzy należą do tego typu organizacji i wybraliśmy instytucję, której prestiż i autorytet spełniał kryteria nawet najbardziej wymagających klientów – stowarzyszenie BSCI. Sama weryfikacja, by dostać się do tej organizacji trwała prawie rok i jesteśmy obecnie jedyną polską agencją w BSCI. Stowarzyszenie nakłada na nas szereg obowiązków takich jak audyty czy raporty. Co zyskujemy? Mamy okazję uczestniczyć w różnorodnych szkoleniach: z zakresu jakości, jakości produktów, ich bezpieczeństwa, norm czy bezpieczeństwa pracy. Dodatkowo, mamy dostęp do bazy dostawców, którzy przeszli audyt BSCI, dzięki czemu współpracujemy z wiarygodnymi partnerami. Obecność w BSCI daje nam przy tym, dużo satysfakcji oraz pewność, że w Chinach pracownicy mają te same standardy pracy i prawa pracy, które obowiązują w Europie.
Podobnie jest z narzędziem SEDEX (z ang. The Supplier Ethical Data Exchange, w wolnym tłumaczeniu jest to: Platforma wymiany danych dotyczących etyki biznesu). SEDEX określa poziom Społecznej Odpowiedzialności Biznesu danego podmiotu i jego zaangażowanie w etyczne prowadzenie firmy. Niektórzy czołowi klienci końcowy nie rozpoczynają nawet rozmów z agencjami, które nie należą do SEDEX, dlatego bycie ich częścią również jest dla nas niezwykle istotne.
Jak podsumowałby Pan bieżącą kondycję polskiego rynku gadżetowego?
Obserwujemy od dłuższego czasu, iż polski rynek nasycił się w różnego rodzaju gadżetami i coraz trudniej zaskoczyć klienta. Wciąż widzimy nacisk na tani masowy gadżet. Moim zdaniem dzisiejszy klient jest bardziej wymagający i oczekuje czegoś innego, gadżetu który będzie bardziej funkcjonalny, bardziej przydatny, jednocześnie designerski i ciekawy. Przed nami dużo do zrobienia.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
O zmianie w postrzeganiu upominków reklamowych, o tym, jak ewoluował i jak obecnie wygląda rynek artykułów promocyjnych oraz o tym, czy marketing online może zagrozić segmentowi gadżetów reklamowych mówią Zdzisław Olchowik – CEO oraz Katarzyna Hryc – CMO w Traffic99.
Jak w dobie znaczącego natłoku informacyjnego dotrzeć do dzisiejszego konsumenta? Jak go zainteresować i skłonić, by właśnie naszej ofercie poświęcił swój czas?
Zdzisław Olchowik: Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, jednak możemy mówić o pewnym trendzie. Poprzez nasycenie rynku wszelkiego rodzaju akcjami promocyjnymi, w tym również upominkami reklamowymi, rośnie potrzeba ich wysokiej indywidualizacji. Dzisiejszy klient, nawet jeśli nie jest do końca świadomy swoich potrzeb, oczekuje usługi szytej na miarę i wkomponowanej w całość działań promocyjnych i PR. Upominek reklamowy ma często zaskakiwać lub wpisywać się w całość planowanej kampanii. Takie powiązanie z innymi działaniami warunkuje zarówno asortyment, jak i nacisk kładziony na dopracowanie pod kątem designu, jakości i sposobu brandingu, nawet w przypadku najdrobniejszych, masowych gadżetów reklamowych, angażujące otoczenie biznesowe i swoich pracowników.
Katarzyna Hryc: Mocno ewoluował też sposób przekazywania upominków. Coraz częściej ich wręczenie wiąże się z udziałem w planowanym evencie lub konferencji, często są one elementem akcji kierowanej do konkretnej grupy osób lub działań ambientowych angażujących grupę docelową.
Co zmieniło się na polskim rynku reklamowym w przeciągu ostatnich dwóch dekad? Jakie były największe przełomy, jak zmieniali się konsumenci?
Zdzisław Olchowik: Najważniejsza zmiana dotyczy dostępności wszelkich globalnych marek. Od artykułów piśmienniczych, przez notesy, elektronikę, wyroby skórzane czy odzież – wszyscy znaczący producenci są dziś obecni na naszym rynku. Zasada marka promuje markę, znajduje coraz częściej odzwierciedlenie w rzeczywistości. Klienci przy wyborze produktów przestają się kierować jedynie kryterium ceny, a coraz większy nacisk kładą na niezawodność i design. Ogromny postęp dokonał się również w dostępnych technikach brandingu wybieranych produktów. Standardem stało się dziś korzystanie z nadruku cyfrowego, co pozwala na wykorzystanie nie tylko uproszczonych logotypów, a wręcz pełnych visuali związanych z promowaną marką. Przełom dokonał się również w branży upominków elektronicznych. Urządzenie jakim jest smartfon sprawiło, że tak popularne gadżety, jak odtwarzacze mp3, czy stacja pogodowa odeszły w zapomnienie, ich funkcje przejęły aplikacje na telefon. Powszechne korzystanie z komórek i ich multimedialność stoją za błyskawiczną karierą powerbanków i słuchawek, zarówno przewodowych jak i bezprzewodowych. Kilka lat temu nikt nie pomyślałby nawet o nakładanych obiektywach na telefon. Przykłady można by mnożyć. Wydaje mi się, że największy skok jakościowy dokonał się jednak na rynku odzieży promocyjnej. Pomijając siermiężność modeli z początku XXI wieku, większość importerów oferowała t-shirt w kilku kolorach, koszulkę polo, bluzę i kurtkę. Dzisiaj standardem są ubrania o kroju damskim i męskim z wykorzystaniem bardzo dobrych materiałów, również tkanin technicznych.
Jak zmieniał się rynek artykułów promocyjnych, i tym samym, jak te zmiany wpływały na portfolio usług Traffic99?
Zdzisław Olchowik: Z pewnością wzrost świadomości i wymagań klientów ustawił poprzeczkę dużo wyżej niż 10 czy 15 lat temu. Coraz częściej klienci znają już większość tradycyjnego asortymentu branży i coraz trudniej jest ich zaskoczyć. My postanowiliśmy wyłączyć praktycznie z naszych działań oferowanie klientom tzw. katalogów. Oczywiście są sytuacje, w których skorzystanie z nich jest nieodzowne, jednak nie oferujemy ich naszym klientom podczas spotkań, chcemy by zdali się na nasze rekomendacje.
Katarzyna Hryc: Bardzo ważne staje się pierwsze wrażenie, przygotowanie oferty, research na temat firmy, dla której szykowana jest oferta, poznanie jej produktów i planów promocyjnych. Kolejny element to odpowiednia forma przygotowania oferty, spójna szata graficzna i lapidarność przekazu. Jakość merytoryczna musi przekładać się również na proponowane usługi i asortyment. W Traffic99 hołdujemy zasadzie, że czasami lepiej czegoś nie zrobić, jeśli nie będziemy w stanie zapewnić satysfakcjonującej nas, a w konsekwencji klienta jakości. Kryterium uzyskania najniższej możliwej ceny jest obarczone wysokim ryzykiem i jest najczęściej ślepą uliczką, o czym można przekonać się w każdej branży. Szczęśliwie, coraz większa część klientów, odchodzi od tej polityki idąc w stronę poszukiwania jakości i pewnego serwisu. Coraz częściej agencje specjalizujące się w upominkach reklamowych rozszerzają swoją działalność oferując bardziej komplementarne usługi. W Traffic99 postawiliśmy na działania ambientowe, które pozwalają nam w naturalny sposób oferować naszym klientom pełniejszy serwis. Z rynku znamy wiele firm, które poszły w stronę obsługi akcji online, usług mobilnych czy social media.
Stale słyszymy o transformacji rynku reklamowego w kierunku marketingu online. Jak wygląda przyszłość gadżetów reklamowych w tym kontekście?
Zdzisław Olchowik: Myślę, że jest to raczej zagrożenie tradycyjnych mediów jak prasa, tv czy radio, z resztą wszystkie te media już funkcjonują w sieci. Co do rynku upominków reklamowych to sytuacja jest trochę inna, bowiem mamy do czynienia z kontaktem w „realu” i fizycznym przekazaniem namacalnego nośnika reklamowego. Budowanie relacji na rynku B2B czy B2C, będzie zawsze wymagało spotkania, rozmowy organizacji eventu czy konferencji. Nieodłącznym elementem tego typu kontaktów było jest i będzie używanie upominków reklamowych zarówno tych bardziej masowych jak i selektywnych. Teoretycznie jest dziś możliwe, by jedzenie sprowadzić do zaspokajania fizjologicznych potrzeb naszego ciała poprzez podanie odpowiednio skondensowanej mieszanki składników odżywczych na przykład w postaci tabletek. Jednak nikt nie zakłada takiej możliwości bo lubimy przygotowywać jedzenie i je celebrować. Podobnie lubimy dostawać i dawać prezenty, nawet te niewielkie.
Katarzyna Hryc, CMO / Zdzisław Olchowik, CEO
Przepis na dobry gadżet reklamowy?
Katarzyna Hryc: No cóż, gdybym znała przepis na idealny gadżet, z pewnością bym go tu nie podała… Ale mówiąc poważnie o większości aspektów już wspomnieliśmy: właściwy stosunek jakości do ceny, odpowiednie zindywidualizowanie pod kątem potrzeb klienta, wpasowanie w ogólną koncepcję działań promocyjnych. Często jest tak, że wcale nie trzeba wymyślać prochu, wystarczy znaleźć odpowiednią okazję, w której nasz proponowany upominek może się sprawdzić. Pozostaje jeszcze jedna kwestia, bez której nie można moim zdaniem odnieść sukcesu. Musimy być przekonani do tego co oferujemy, tylko wówczas będziemy w stanie przekonać klienta, że nasza rekomendacja jest słuszna.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Warszawa. Nowoczesna technologia polskiej spółki Nanovo zasili system komunikacji budynkowej w Warsaw Spire. Ponad 50 punktów cyfrowej dystrybucji treści, w tym nowoczesne interaktywne ekrany Samsung, emitować będą na bieżąco użyteczne dla najemców informacje – dane o pogodzie, ruchu na ulicach czy imprezach organizowanych w kompleksie. Autorskie oprogramowanie SIGNIO na nowo definiuje standardy w swojej kategorii.
Ponad 50 najnowocześniejszych punktów cyfrowej dystrybucji treści pojawi się w trzech budynkach kompleksu Warsaw Spire. Dzięki nowoczesnej technologii zarządzania komunikacją i jej designem najemcy i goście budynków należących do Ghelamco zyskają bieżący dostęp do najbardziej potrzebnych informacji. Dowiedzą się, jakie usługi są dla nich dostępne na terenie kompleksu (gastronomia, biura, sale konferencyjne), a także jakie wydarzenia oferuje przestrzeń zewnętrzna, czyli plac Europejski i Art Walk. System pokaże również informacje o korkach, orientacyjnym czasie dojazdu na lotnisko czy pogodzie.

O unikalności systemu i jego technologii stanowi kontekstowość i zewnętrzne źródła danych. Prezentowane na ekranach treści zróżnicowane będą ze względu na miejsce emisji, czas, a nawet na porę dnia, miesiąca czy roku. Całość realizowana jest automatycznie. Dodatkowo – prezentowane animacje dopasowane są do indywidualnej specyfiki i estetyki każdego z obiektów.
Za technologię, jej wdrożenie, kontent i bieżące zarządzanie emisją treści odpowiedzialna jest polska spółka Nanovo. – To bardzo ważne, aby system pozostawał w symbiozie z architekturą, wtapiał się w kulturę i puls miejsca – mówi Dariusz Sobczak, CSO&COO Nanovo. – Dlatego projektując system wyszliśmy przede wszystkim od funkcji. Po wdrożeniu pozostawiamy dodatkową opcję jego dalszego rozwoju – pod względem wzbogacania katalogu treści, jak i różnych funkcjonalności. – w zależności od potrzeb użytkowników i przestrzeni całego kompleksu – dodaje Dariusz Sobczak.

Opracowany, wdrożony i zarządzany przez Nanovo system informacji budynkowej w Warsaw Spire może być wzbogacany o nowe elementy m.in. takie jak nawigacja czy treści reklamowe i oferty marketingowe, również sprofilowane indywidualnie. Na taką możliwość pozwala wykorzystanie beaconów (mikrokomputerów), urządzeń stanowiących element zainstalowanego właśnie systemu w całym kompleksie Warsaw Spire.
KL