Logo


Agencja GREY wygrała konkurs na kompleksową obsługę reklamową Polskich Linii Lotniczych LOT. W ramach współpracy, Grey będzie odpowiadać za pełną obsługę marketingową LOT w zakresie wszystkich działań komunikacyjnych w Polsce i na świecie.

– Liczymy na owocną współpracę z nową agencją, która zapewni nam kompleksowe wsparcie w realizacji naszej strategii marketingowej, w tym dalszy rozwój marki LOT w Polsce i na rynkach za granicą. W Polsce LOT jest najlepiej rozpoznawaną marką linii lotniczych i jedną z lepiej znanych marek w ogóle. Marka LOT kojarzy się konsumentom pozytywnie, jako firma godna zaufania, z dobrą i profesjonalną obsługą. Jest wizytówką kraju i firmą z tradycjami. Komunikacja do pasażerów i rynku to ważny element wspierający realizację strategii PLL LOT. Wykorzystując potencjał rosnącego rynku w regionie, LOT ma szansę stać się liderem przewozów lotniczych w Europie Środkowo-Wschodniej, obsługując do 2020 roku ponad 10 milionów pasażerów łącznie i na blisko 90 trasach mówi Adrian Kubicki, dyrektor biura komunikacji LOT-u.

To dla nas bardzo ważna wygrana – rozpoczynamy współpracę  z brandem o dużych ambicjach, dynamicznych planach i wielu wyzwaniach biznesowych. Kolejne lata zapowiadają się ciekawie w kontekście rynku linii lotniczych. Jestem dumna z całego zespołu i z pracy jaką wykonaliśmy
w ramach tego projektu i z przyjemnością będę patrzeć na wdrażanie w życie zaproponowanej przez na strategii komunikacji wraz z stojącymi za nią rozwiązaniami w poszczególnych kanałach. Cieszy nas ogromnie fakt, iż Klient wysoko ocenił naszą propozycję w kontekście zintegrowanych działań. Niewątpliwie cała platforma DIGITAL’owa i stojące za nią działania online będą stanowiły dużą część naszej pracy – dodaje Anna Pańczyk, CEO GREY Group Poland. 

Współpraca PLL LOT i GREY Group  wystartowała już w kwietniu 2017 i obejmie planowanie, kreację, strategię komunikacji we wszystkich kanałach, w tym content creation & production w kanale DIGITAL.

KL

Dobrze widoczna siedziba firmy, obiekt handlowy czy usługowy to prosta droga do sukcesu. Profesjonalne oznakowanie nie tylko podnosi prestiż i ekskluzywność obiektu, ale także ułatwia nawigację potencjalnym klientom i kontrahentom. Jakie kroki należy podjąć, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie?

1. Zaplanuj inwestycję odpowiednio wcześniej

Oznakowanie najlepiej zaplanować już na etapie budowy budynku. Dzięki temu można od początku wziąć pod uwagę nie tylko lokalizację reklamy, ale w również elementy montażowe związane z przedsięwzięciem – elementy konstrukcyjne i podkonstrukcyjne, czy szpilki i dystanse do montażu liter 3D. Dodatkowo warto pamiętać o zasilaniu – musi być wyprowadzone w bezpośredniej lokalizacji reklamy. Jakie są korzyści takiego planowania? Przede wszystkim estetyka i niższe koszty. Często wykonawcy elewacji i dachu dają gwarancję na swoje elementy, więc późniejsza ingerencja w konstrukcje elewacyjne lub dachowe jest niewskazana. Jeżeli nie ma możliwości zaplanowania oznakowania na etapie budowy, bo siedziba firmy już dawno jest gotowa, należy znaleźć optymalne miejsce na oznakowanie obiektu, z uwzględnieniem konstrukcji budynku, możliwości podłączenia zasilania i ingerencji w jego elewację.

2. Cena to nie jedyne kryterium!

Gdy już wybierzesz kilka firm, z którymi rozpoczniesz rozmowy na temat zaprojektowania i wyprodukowania oznakowania firmy, pojawi się temat ceny inwestycji. Najtańszy produkt to zwykle nieatrakcyjny design, przestarzała technologia, nieprzemyślane rozwiązania, słabe, „odchudzone” materiały i podzespoły, brak dbałości o najmniejsze szczegóły i obsługę pogwarancyjną, świetlówki zamiast markowych diód, czyli 3-krotnie droższa ekspoatacja w przyszłości. Taniej często oznacza również, że pracownicy nie są szkoleni, że montażyści pracują bez procedur i certyfikatów, firma nie posiada żadnych systemów zarządzania jakością.

– Jeśli najtańszym samochodem jest TATA, to dlaczego zapewne nie znasz ani jednej osoby, która nim jeździ? Bo szukamy jakości, prestiżu, trwałości – twierdzi Jarosław Włodarczyk, właściciel firmy Graffico, która na co dzień zajmuje się produkcją profesjonalnego oznakowaniem obiektów i sieci handlowych. Czy znajdziesz te cechy w najtańszym produkcie produkowanym na zamówienie?

3. Pracuj z profesjonalistami

Zdarza się, że firmy, które obsługują działy marketingu w zakresie poligrafii czy gadgetów reklamowych dostają zlecenia na reklamy wielkogabarytowe i świetlne, bo „są pod ręką”. Nie mają w tym zakresie wiedzy, parku maszyn, nie znają technologii, i trendów. Próbują jednak coś zdziałać lub szukają podwykonawców. Rezultat jest taki, że klient dostaje bardzo słaby, zawodny produkt, który na pewno nie będzie cieszył oka ani estetyką, ani jakością świecenia, ani designem. Bezpośrednia współpraca z producentem reklam niesie za sobą również niewymierną korzyść w postaci doradztwa – w profesjonalnych firmach Twoim zleceniem zajmą się nie tylko kreatywni graficy i designerzy, ale także inżynierowie oraz konstruktorzy. Aby więc finalnie otrzymać niezawodny produkt – pracuj z profesjonalistami.

4. Prototypuj

Jeżeli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jak będzie wyglądała Twoja reklama, z jakich materiałów zostanie skonstruowana, albo po prostu nie wiesz, którą firmę wybrać – prototyp prawdę Ci powie. Koszt prototypu jest relatywnie niski w stosunku do przedsięwzięcia. – Nawet jeśli posiadamy szczegółową specyfikację, prototyp pokazuje, że finalny produkt wcale nie musi wyglądać identycznie w każdej testowanej przez nas firmie – mówi Karol Grefkowicz, inżynier Graffico. – Producenci mają różne sposoby produkcji, inne materiały, technikę, doświadczenie i wrażliwość na estetykę A jakość i dbałość o szczegóły widać na pierwszy rzut oka w prototypie – dodaje. Znaczenie ma również jakość współpracy z firmami, sprawność, elastyczność, komunikacja oraz to, co możesz przetestować na etapie prototypowania.

5. Współpracuj trójstronnie

Agencja kreatywna tworzy projekty, producent reklam tworzy produkty finalne. Dlaczego tak rzadko zdarza się, by spotkania były trójstronne: przedstawiciel firmy, agencja i wykonawcy? Jest to idealne rozwiązanie, jeśli zależy nam na najbardziej optymalnym efekcie estetycznym, technologicznym, logistycznym. Każdy bowiem jest specjalistą w swojej dziedzinie, a ustalenia w kontakcie bezpośrednim ułatwiają pracę każdej ze stron i niwelują nieporozumienia oraz potencjalne błędy. W sytuacji, gdy agencja reklamowa i producent tworzą dla Ciebie produkt „grają do jednej bramki” i nie są dla siebie konkurencją. Aby jednak nie rozdrabniać pracy na kilka firm, warto wybrać jedną, która kompleksowo zaprojektuje, wyprodukuje i zamontuje całą realizację.

6. Siła jednolitości

Design ma ogromne znaczenie. Firmy i obiekty handlowe zwykle dbają o spójną przestrzeń wewnętrzną – recepcji i biur. Strefa zewnętrzna jest nieco zaniedbana, a powinna swoim designem pasować do charakteru obiektu. Nie jest nowością, że to właśnie oznakowanie i otoczenie firmy tworzy pierwsze wrażenie, które będzie rzutować na odbiór całej usługi przez Klienta. Po pierwsze należy pamiętać, że Klient musi do siedziby Twojej firmy trafić. –Tablice i pylony dojazdowe, umieszczone na kilka kilometrów przed siedzibą – tzw. wayfinding, powinny być wykonane w tym samym stylu, tej samej technologii i kolorze. Dzięki temu Klient opatrzy się z marką, a gdy już dotrze do firmy, jego mózg będzie szukał identycznych elementów, aby upewnić się, że dobrze trafił – przyznaje Katarzyna Pikulik, grafik kreatywny Graffico. Takie tablice i pylony są nie tylko ważnym drogowskazem dla klientów – budują również napięcie Klienta na drodze dojazdowej do firmy. Dlatego też wszystkie elementy oznakowania i informania Klienta powinny być spójne. Całość stworzy jednolity system identyfikacji wizualnej, który na pewno zostanie zapamiętany.

7. Modna reklama

Popularny kaseton zamiast liter 3D. Jeśli go zamówisz (bo pewnie jest najtańszy), może się okazać, że zainwestujesz – ale nie w reklamę, tylko antyreklamę. Jest to produkt z kategorii vintage i PRL. Reklama na przestrzeni lat zmieniła się na bardziej nowoczesną i „lekką”. W tej nowej jakości nie ma miejsca dla kasetonu, ale jest na świecące litery 3D i otoki reklamowe. A z uwagi na to, że naszym życiem rządzą trendy – bo wybieramy modne oprawki, zlewy, podłogi, tapety, auta i szminki – branża reklamy nie pozostaje wolna od ich wpływów. A obeznane oko klienta, kontrahenta czy inwestora rozpozna słaby, przestarzały produkt. I co sobie wtedy pomyśli?

8. Nie oszczędzaj na wielkości logotypów

Niewidoczny logotyp jest nieskuteczny – istnieje szansa, że klient nie zauważy Twojego obiektu. A co więcej, zbyt małe oznakowanie jest niesatysfakcjonującą inwestycją. Trzeba pamiętać że na widoczność reklamy elewacyjnej wpływa przede wszystkim wysokość, na jakiej umieścimy logotyp, a także jego wielkość. Jeśli natomiast chodzi o reklamy wolnostojące, tu najważniejszym kryterium doboru jest lokalizacja, odległość reklamy od skraju drogi, krajobraz i otoczenie – czyste czy zaburzone przez inne elementy. Żeby precyzyjnie określić wysokość reklamy wolnostojącej a tym samym określić koszt inwestycji, do niedawna robiło się tzw. próby balonowe. Obecnie, w dobie dronów, jest to o wiele szybsze i łatwiejsze. Umiejscowienie logo można również wypróbować na profesjonalnie przygotowanej wizualizacji inwestycji.

9. Poproś o projekty techniczne do archiwizacji

Rzadko zdarza się, aby właściciel albo zarządca obiektu prosił wykonawcę o rysunki techniczne i elektryczne produktów reklamowych i fundamentów (jeśli nie są to duże elementy, które wymagają projektów budowlanych). Jest to jednak bardzo ważne w przyszłości, gdy niezbędny okazuje się serwis, modyfikacja, zmiana, rebranding, a firma wykonawcza przestała już funkcjonować na rynku. Czasami firmy chcą wymienić pylon, ale zachować fundament. Jeśli jednak nikt nie pamięta jakie są parametry fundamentu, nie pewności, czy nowa konstrukcja będzie bezpieczna dla otoczenia. Wtedy należy dokonać wielu prac ziemnych i odkopać fundament, a to czas i dodatkowe koszty. Serwis reklamy świetlnej może być też banalnie prosty, jeśli wiemy gdzie umiejscowiony jest zasilacz, jak poprowadzona jest instalacja elektryczna. Te wszystkie informacje zawarte są w dokumentacji technicznej lub powykonawczej, o którą warto poprosić wykonawcę.

10. Obsługa gwarancyjna

Twoja reklama z założenia ma służyć na bardzo długie lata. Nie powinny jej nadszarpnąć deszcze, słońce i wilgoć. Czasem jednak zdarzy się, że coś przestanie działać – np. przepali się zasilacz. Wtedy potrzebna jest obsługa gwarancyjna, a z tym różnie bywa. Są firmy, które reagują w przeciągu dwóch dni – po naprawie znów możesz cieszyć się funkcjonującym oznakowaniem. Zdarza się jednak, że postępowanie gwarancyjne trwa znacznie dłużej i wtedy ponosisz wizerunkową stratę, bo reklama nie wygląda ciekawie. Warto więc dowiedzieć się, już na etapie wyboru firmy, która wprodukuje oznakowanie, jak wygląda obsługa gwarancyjna i jakie są zasady oraz czas naprawy. Ważna jest również obsługa pogwarancyjna – musisz sprawdzić, czy możesz liczyć na pomoc i rabaty w naprawie zepsutego elementu, gdy minie kilka lat. Najlepiej wybrać firmę, która nie zniknie z rynku zaraz po zamontowaniu Twojej reklamy, tylko będzie dbać o swojego klienta na każdy etapie współpracy – również podczas gwarancji i w późniejszym okresie.

Na zdjęciach – realizacje wykonane przez Graffico.

Materiał przygotowany na wyłączność dla OOH magazine przez firmę Graffico – Producenta Reklam Świetlnych i Wielkogabarytowych.

 

KL

Najpotężniejszy obiekt termalny na Podhalu zadebiutował na polu konkursowym. Do Chochołowskich Term trafiła pierwsza prestiżowa statuetka!

Chochołowskie Termy działają u podnóża Tatr od niespełna roku, a już na konto spółki wpłynęła pierwsza ważna nagroda. W maju przyznano firmie I nagrodę w Plebiscycie Orły Polskiej Przedsiębiorczości w kategorii Debiut Roku. Tytuł ten otrzymują firmy i instytucje najlepsze w swoich dziedzinach działalności, które stanowią inspirację i wzór dla innych.

– To pierwsza nagroda przyznana naszej firmie, która przypieczętowała sukces pracy przed i po otwarciu term – mówi Marek Wnukowicz z Chochołowskich Term. – To dla nas ważne wyróżnienie, które motywuje do kreowania kolejnych rozwiązań sprzyjających zwiększeniu komfortu naszych gości oraz tworzeniu atrakcyjnego miejsca pracy. Cieszymy się, że nasze działania zostały dostrzeżone już teraz, ale nie spoczniemy na laurach.

Chochołowskie Termy zostały otwarte w czerwcu 2016 roku. Od tego czasu w obiekcie przybyło nowych atrakcji, jak zjeżdżalnie, grota solna, wodne place zabaw czy niedawno otwarta siłownia. Firma stale się rozwija, a w swoich planach ma poszerzenie oferty także o bazę noclegową. Spółka inicjuje i angażuje się w projekty lokalne, wspierając artystów, sportowców i młodzież. Działalność obiektu pozytywnie wpływa na rozwój turystyki i gospodarki w tej części regionu, dając kolejny powód do odwiedzenia Chochołowa – wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Firma przeprowadza również ciekawe akcje, jak Termalna Bitwa Powiatów/Regionów, w której mieszkańcy danego obszaru mogli zdobyć zniżki dla siebie, a także wesprzeć podopiecznych konkretnej placówki, którzy korzystali z atrakcji Chochołowskich Term bezpłatnie. W czerwcu z kolei zachęci do aktywnego spędzania czasu wolnego, przeprowadzając Wyścig Rowerowy o Puchar Chochołowskich Term.

– Obecnie trwają przygotowania do pierwszych urodzin term, które zaplanowano na początek lipca – mówi Katarzyna Bajer z Chochołowskich Term. – Jeszcze nie zdradzamy programu, ale na pewno nie zabraknie atrakcji i dla dzieci, i dla dorosłych.

Budowa Chochołowskich Term była współfinansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjnego Gospodarka 2007-2013. Koszt inwestycji wyniósł 120 mln złotych.

MW

Już 4 czerwca na błoniach PGE Narodowego odbędzie się Shell V-Power Show – wielkie święto fanów motoryzacji. Zwiększona moc atrakcji napędzanych nowym paliwem Shell V-Power i spotkanie z Kimi Räikkönenem!

Wydarzenie odbędzie się w niedzielę, 4 czerwca na błoniach PGE Narodowego w Warszawie. Wstęp wolny dla wszystkich. Start o godzinie 10.

Na starcie wjazd wielkiej kawalkady Ferrari, której przewodził będzie sam Kimi Räikkönen – mistrz świata Formuły 1!

Na imprezie na małych i dużych fanów motoryzacji czekać będzie:

·        Wspaniała flota Ferrari

·        Wizyta Kimiego Räikkönena

·        Bolid pokazowy Scuderia Ferrari Formuły 1

·        Platforma 7DVR – poczuj się jak rajdowiec

·        Pokazy rowerowe

·        Strefa nowego paliwa Shell V-Power – pokazy i eksperymenty naukowe

·        Strefa robotyki dla dzieci

·        Największy tor wyścigowy typu slot car w Polsce

·        Pokazy strażackie i pierwszej pomocy oraz warsztaty dla dzieci

·        Moc innych atrakcji

Więcej TUTAJ 

MW

10 i 11 czerwca, podczas warszawskiej edycji Slow Weekendu w Soho Factory, powstanie strefa edukacyjna Fundacji WWF Polska oraz VIVE Group – „VIVE! Drugie życie tkanin”. Każdy kto przyniesie do strefy torbę używanych tekstyliów otrzyma nową torbę na ramię z kolekcji „Adaptacja” Mariusza Przybylskiego, która wyprodukowana została wyłącznie z materiałów pochodzących z recyklingu oraz bez zużycia wody.

Dodatkowo na odwiedzających czekać będą atrakcje edukacyjne związane z recyklingiem tekstyliów, wystawa uszytej z recyklingowych tkanin kolekcji  – „Transplantacja” autorstwa Mariusza Przybylskiego oraz warsztaty DIY nie tylko dla najmłodszych.

Strefa „VIVE! Drugie życie tkanin” to kolejny z efektów współpracy Fundacji WWF Polska oraz VIVE Group. Projekt promuje ideę nadawania drugiego życia używanym tekstyliom oraz ochronę zasobów wodnych, która jest bezpośrednio związana z recyclingiem tkanin. Dzięki niemu można zaoszczędzić tysiące litrów wody. Goście strefy będą mogli osobiście doświadczyć jak potrzebny i prosty jest cykl nadawania drugiego życia tkaninom. Wspólne działania WWF Polska i VIVE Group wpisują się w światowy trend 3R – Reduce, Reuse, Recycle.

REDUCE. Torba za torbę – oddaj używane

Odwiedzający, którzy przyjdą na Slow Weekend i przyniosą torbę używanych tekstyliów otrzymają w zamian torbę z kolekcji Mariusza Przybylskiego „Adaptacja”, wykonaną z przetworzonych tekstyliów. Każda taka torba symbolicznie oszczędza 2600 litrów wody – jest to ilość potrzebna do wyprodukowania torby z konwencjonalnej, niecertyfikowanej bawełny podobnej wielkości. Używane tekstylia będzie można oddać do jednego z 6 kontenerów rozstawionych na terenie targów i udać się do strefy VIVE! Drugie życie tkaninw łączniku hal 15 i 16 z voucherem, który pozwoli odebrać w zamian modną eco- torbę.  

REUSE. Drugie życie ubrań gwiazd

Do nadania drugiego życia swoim ubraniom zachęcone zostały również znane polskie gwiazdy, które przekażą swoje ubrania na aukcję charytatywną, z której dochód zostanie przekazany na programy ochrony przyrody WWF Polska. Ubrania te będzie można oglądać tylko w czasie Slow Weekend w strefie „VIVE! Drugie życie tkanin” w godzinach 11:00-19:00. Licytacja ruszy 10 czerwca na  stronie charytatywni.allegro.pl.

RECYCLE. Zobacz jak można przetworzyć

W strefie odbędą się również warsztaty DIY, gdzie bazą prac będą używane tekstylia i materiały powstałe w procesie recyklingu. Przez dwa dni będzie można dowiedzieć się więcej o zastosowaniu ekologicznych tkanin, przerabiać je i nadawać im nowe życie. Inspiracją do tworzenia będzie pokaz kolekcji Mariusza Przybylskiego „Transplantacja” – stworzonej z materiałów przetworzonych z niepotrzebnych swetrów, spodni czy spódnic, których nikt już nie potrzebował. Cały proces powstawania kolekcji został uwieczniony na zdjęciach i filmie, które również zostaną zaprezentowane gościom.

WWF Polska oraz Grupa VIVE dla przyrody

Grupa VIVE,  zajmująca się recyklingiem tekstyliów, wspiera Fundację WWF Polska m.in. w programach ochrony Morza Bałtyckiego i polskich rzek. Organizatorzy zaplanowali w strefie wystawę fotografii poświęconą Bałtykowi i polskim rzekom, aby podkreślić, że oddając, przetwarzając tekstylia Polacy mają realny wpływ na ochronę polskiej przyrody. Wspierając recycling tekstyliów nie tylko oszczędzamy wodę, ale także zmniejszamy swój negatywny wpływ na środowisko, poprzez ograniczenie zużycia energii potrzebnej do wyprodukowania nowych surowców, redukcję emisji gazów cieplarnianych oraz minimalizowanie liczby odpadów.

Slow Weekend #7 – Lato! odbędzię się 10 i 11 czerwca w Soho Factory, przy ul. Mińskiej 25 w Warszawie. Sekcja „VIVE! Drugie życie tkanin” będzie dostępna w łączniku między halami 15 i 16. 

 MW

W ramach odświeżenia marki, pod koniec maja, Karmi wprowadza na rynek nowe opakowania z hasłem „Nie za słodkie, nie za gorzkie”. Jest to element kampanii wizerunkowej, która ma zwrócić uwagę konsumentów, że bezalkoholowe piwo Karmi jest idealne zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.

Nie za słodkie, nie za gorzkie

Karmi choć jest piwem ma nietypowy dla piwa smak, harmonijnie łączący lekką piwną goryczkę z delikatną nutą słodyczy. Uzyskuje się go warząc Karmi tradycyjną metodą i stosując klasyczne piwowarskie składniki – chmiel i kilka rodzajów słodów: pilzneński, monachijski, karmelowy i palony. To one nadają smak oraz ciemno–brązową barwę. Karmi jest warzone w ten sposób w Browarze Okocim od 1994 roku.

– Dotychczas często uważano, że Karmi to słodki napój dla pań Tymczasem unikalna receptura, idealnie dobrane typowo piwne składniki i klasyczne metody warzenia sprawiają, że jest to po prostu piwo. Naszą nową kampanią chcemy rozprawić się ze stereotypowym postrzeganiem tej marki. Pokazujemy, że Karmi jest nie za słodkie i nie za gorzkie – mówi Aleksandra Niemczyk, menedżer marki.

Karmi to zatem nie tylko towarzysz „babskich wieczorów”, ale piwo, po które bardzo często sięgają panowie. Doskonale pasuje na różne okazje, również na spotkania przy grillu. Na zasadzie kontrastu interesująco przełamie smak czerwonych mięs z grilla, dziczyzny, serów, orzechów, pasuje również do niezbyt słodkich deserów np. kwaskowych lodów i sorbetów owocowych. Karmi podaje się w piwnej szklance, najlepiej schłodzone do temperatury 8 – 10 stopni Celsjusza.

Uniseksowy charakter marki podkreślają nowe opakowania. Uproszczona grafika etykiet, z symbolem kłosów jęczmienia oraz szyszki chmielu podkreśla piwny charakter Karmi i zachęca do spróbowania zarówno panie jak i panów.

Nową strategię marki pod hasłem „Nie za słodkie, nie za gorzkie” stworzyła firma doradcza Kubuj Strategia, za rebranding odpowiada agencja Dragon Rouge.

Wprowadzeniu Karmi w nowych opakowaniach towarzyszą działania na poziomie sklepów oraz w mediach społecznościowych. Za kreację ATL-ową i BTL-ową, odpowiada Red8 Advertising a za działania w social media Red8 Digital.

JK

Rotacja materiałów reklamowych w aptekach i przychodniach jest bardzo duża, firmy prześcigają się w wymyślaniu takich materiałów, które finalnie przykują uwagę potencjalnego klienta. Czy jednak zawsze jest to aż tak ważne?

Zapytaliśmy między innymi Inez Gołdę z Pierre Fabre Dermo-Cosmetique, jednego z wiodących producentów dermokosmetyków, jak wygląda ich współpraca z aptekami i przychodniami. Czy w gąszczu POS-ów, które widzimy niemal w każdym miejscu, musi znaleźć się taki, który zwróci uwagę pacjenta? Czy ekstrawagancki POS to konieczność? A może wygrywa minimalizm?

Do najczęściej spotykanych materiałów w wyżej wymienionych miejscach możemy zaliczyć: bilownice, wobblery, totemy, displaye, shelflinery, shelfstopery, topery do półek, kakemona, plakaty, ulotki czy broszury. Zdarzają się również coraz częściej popularne displaye z wbudowanym monitorem wraz z aplikacją. W aptekach ważnym elementem wyróżniającym produkty jest również ich opakowanie. To jak zapakowany jest dany produkt wpływa na podświadomość potencjalnego nabywcy. Opakowanie także automatycznie pozycjonuje markę – ekskluzywne marki przyjęły kolorystykę: bieli, czerni, złota i srebra. Produkty medyczne mają z zasady zawsze w kolorystyce przewagę bieli – tak już się przyjęło, że to co białe kojarzy się z medycyną.

Kostki, Avène

Każda firma ma zawsze określoną identyfikację wizualną, której musi się trzymać. Często jednak okresowo projektuje się kofret promocyjny lub owijkę – wtedy można sobie pozwolić na minimalne odejście od standardów.

Pierre Farbe Dermo-Cosmetique, jak wiele znanych firm, ma obszerną księgę identyfikacji wizualnej, która dokładnie określa możliwości użycia kolorystyk do poszczególnych linii, wielkości logotypów, rodzaj fontu oraz KV jakie można używać do danej linii produktowej. Brand Book powstał w centrum firmy i został przetłumaczony na potrzeby poszczególnych oddziałów w różnych krajach.

– Wszystkie nasze materiały POS projektujemy z myślą o estetyce marki i w oparciu o międzynarodowy Marketing Book. W naszych projektach trzymamy się międzynarodowej komunikacji i wytycznych, ale też staramy się dopasować do potrzeb polskiego konsumenta. Troszczymy się o to, aby materiały zawsze były przyjazne dla konsumentów i ułatwiły im wybór odpowiedniego produktu spośród całego porfolio marki. Marka Eau Thermale Avène ma odpowiedź na wszystkie problemy skóry i na każdą potrzebę konsumenta, dlatego staramy się to podkreślić materiałami i odpowiednią nawigacją na półce. W tym celu często stosujemy rozróżnienia kolorystyczne konkretnych gam. Przykładowo cera naczynkowa kojarzy się z kolorem różowym, dlatego do naszej gamy Antriougeurs która jest odpowiedzią na ten problem, stosujemy w materiałach kolor różowy (m.in. na owijkach produktowych, naklejkach promocyjnych, displayach, testerownikach). Nasza marka mocno działa również w sektorze medycznym. Staramy się, aby nasze materiały promocyjne pojawiły się również w gabinetach i przychodniach. W tych punktach głównie kładziemy nacisk na tworzenie materiałów edukacyjnych jak ulotki, plakaty (np. „Jak bezpiecznie korzystać ze słońca”) – mówi Inez Gołda, Junior Product Manager marek Avène: Antirougeurs, Cold Cream, MEN, Trixéra.

Diabdis floor display, projekt i realizacja Berkano Expo
– Materiały POS w ciągu ostatnich lat przeszły różne metamorfozy, nie służą już one tylko i wyłącznie aktywacji, wspieraniu sprzedaży i budowaniu wizerunku marki. Obecnie wykorzystywane są przy najróżniejszych projektach marketingowych i trademarketingowych. Często projektowane są pod określoną grupę docelową, bądź mają za zadanie wspierać konkretny projekt. Postęp, rozwój elektroniki oraz urządzeń mobilnych idzie ramię w ramię z materiałami POS. Mówimy o połączeniu ekspozytorów oraz bardzo popularnych w ostatnim czasie startup’ów. Przykładem jest katowicki startup Diabdis, łączący oba tematy w całość, ukierunkowując działania do osób chorujących na cukrzycę. W ostatnich latach można było usłyszeć o konsultacjach z lekarzem przez Internet, natomiast w branży medycznej dzieje się znacznie więcej. Ze względu na deficyt diabetologów w Polsce firma Diabdis daje osobom chorym na cukrzycę autorskie narzędzie do kontrolowania i walki z chorobą. Mowa o urządzeniu służącym do przekazywania pomiarów glikemii z glukometru w połączeniu z opieką specjalistów, którzy czuwają nad wynikami pacjentów. Urządzenie na specjalnie w tym celu zaprojektowanym ekspozytorze trafi m.in. do polskich aptek. Przykład katowickiego startup’u pokazuje, w jak różnych dziedzinach mogą być wykorzystywane materiały POS, z którymi każdy człowiek spotyka się codziennie, praktycznie na każdym kroku – wyjaśnia Grzegorz Kaszuba, Client Service Director, Berkano EXPO.

W prywatnych placówkach medycznych takich jak LUX MED i Medicover aktualnie jednym z największych trendów reklamowych są treści emitowane na monitorach. Takowe monitory reklamowe zainstalowane są w dwóch największych sieciach medycznych: LUX MED i Medicover. Jako nowoczesne, multimedialne materiały POS są jedyną dozwoloną formą reklamową w tych dwóch sieciach prywatnych przychodni, które całkowicie zrezygnowały z materiałów drukowanych, ulotek czy innych form, poza nowoczesnymi nośnikami digital signage. Multimedialny kontent podlega systematycznej aktualizacji, dzięki czemu przepływ informacji jest ciekawy i świeży dla odbiorcy. Jako jedyne medium na polskim rynku stanowi unikalny kanał komunikacyjny, łączący spoty reklamowe z ofertami samych placówek. Ekrany zapewniają wymierne korzyści każdej grupie: reklamodawcom i odbiorcom. Z naszych badań wynika, że emitowane treści wpływają bardzo pozytywnie na doświadczenia pacjentów, a przy okazji stają się ważnym medium promującym produkty i usługi każdej gałęzi przemysłu. Nośniki rozmieszczone są w strategicznych punktach placówek, a informacje wyświetlane są w sposób ciągły przez cały dzień, odbiorca ma stały kontakt z promowanymi produktami i usługami – podkreśla Joanna Pełech – Mikulska, CEO Agencji Reklamowej BE Media.
POS-y należą do bardzo ważnej grupy materiałów wspierających sprzedaż, były i będą elementem każdej kampanii reklamowej. Na przestrzeni ostatnich lat zaobserwować można ich spektakularną ewolucję, producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowszych materiałów, takich, które przykuwają uwagę potencjalnego klienta. Ciekawe, jak będą wyglądały POS-y w niedalekiej przyszłości? Czy coś nas jeszcze zaskoczy? Na pewno!

Magdalena Wilczak

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 2/2017. Pobierz wersję online TUTAJ

ITMS Marketing opracował nową krossmediową kampanię dla wiodącego producenta produktów do inkontynencji.

SENI, wiodąca marka z portfolio TZMO, na początku maja wystartowała z nową kampanią reklamową na rynku niemieckim. Na potrzeby kampanii zostały opracowane nowe internetowe spoty reklamowe, ogłoszenia w prasie oraz platforma internetowa. W pierwszej kolejności spoty będą docierały do internetowej grupy docelowej. Celem kampanii jest pozbawienie tematu tabu dotyczącego nietrzymania moczu. Pomysł nowej kampanii opracowała agencja komunikacji ITMS, od trzech lat obsługująca swojego klienta, która odpowiada za całościowy wizerunek kampanii od strony wizualnej jak i werbalnej a także jej realizację.

Nowa kampania reklamowa jest ukierunkowana na grupę kobiet i mężczyzn w średnim wieku, których dotyczy problem nietrzymania moczu. W swoim emocjonalnym komunikacie koncentruje się ona zarówno pod względem tekstowym jak i wizualnym na specyficznych korzyściach produktów i pokazuje, że można z tym żyć aktywnie i bez ograniczeń. W kreacji dużą uwagę przywiązano do tego, aby pokazać sytuacje z życia wzięte z którymi w dużej mierze mogą się identyfikować osoby dotknięte. Nakręcone spoty reklamowe, biorą pod uwagę różne potrzeby kobiet i mężczyzn.

Tak też został wybrany obszar tematyczny piłka nożna i wieczór w kinie z przyjaciółkami. Motywy te znajdą odzwierciedlenie nie tylko w scenach spotu reklamowego ale także w prasowych ogłoszeniach reklamowych jak i stronie internetowej kampanii. Również slogany „silniejszy niż każda linia obrony” i „bo w moim życiu reżyseruje ja” ponownie podejmują tematy piłki nożnej i kina. Aby zwiększyć czynnik rozpoznawalności wśród konsumentów, poszczególne sceny spotów reklamowych zostały zaadaptowane do ogłoszeń prasowych. W komunikacji B2B ogłoszenia reklamowe zostały dopasowane a nacisk został położony na produkty.

Cała koncepcja kampanii została opracowana i zrealizowana przez agencję komunikacji ITMS, mieszącą się w Bad Nauheim w Niemczech. Odpowiedzialność za koncepcję kreatywną spotów reklamowych, ogłoszeń w prasie, oraz stronę internetową ponosi dział kretywny agencji pod kierownictwem Art Directora Arturo Goosmann Seminario.W reżyserii Thomasa Keßlera i jego zespołu powstały spoty reklamowe o długości 20 i 30 sek. Wsparcie sesji zdjęciowej dostraczyło motywów do działań w internecie, prasie i PoS.

Kampania będzie realizowana głównie na platformach internetowych. Do tego zaliczają się różne platformy VoD najpopularniejszych niemieckich kanałów telewizyjnych. Aby możliwe najlepiej dotrzeć do grup docelowych w znanym dla nich środowisku, zostały także wybrane inne kanały komunikacji. Ogłoszenia reklamowe pojawią się w prasie, najważniejszych magazynach lifestylowych oraz skierowanych do aptek i sklepów medycznych. Aby dotrzeć do jeszcze większej publiczności, spoty reklamowe będą emitowane na monitorach w aptekach na terenie całych Niemiec.

Wywiad OOH magazine z Dyrektor TZMO w Polsce, Katarzyną Serwińską można przeczytać TUTAJ.

 KL

Mówi się, że dobra muzyka filmowa to taka, której widz nie zauważa. A jednak niektóre kompozycje wywarły na popkulturę nie mniejszy wpływ niż filmy, w których ich użyto. Stały się znanymi na całym świecie klasykami, wykorzystywanymi także w produkcjach reklamowych, czego kolejnym przykładem jest spot Planety Warka ze ścieżką dźwiękową z filmu „Siedmiu Wspaniałych”.

W latach 90. o takim gatunku muzycznym jak surf rock niewielu już pamiętało. Styl, który narodził się wokół kultury surfingowej w południowej Kalifornii święcił triumfy w latach 50. i 60., a potem przygasał z każdą kolejną dekadą. Nowe życie podarował mu… Quentin Tarantino. Szukając muzyki dla swojego nowego filmu zachwycił się kompozycją „Misirlou” Dicka Dale’a, nazywając ją „rock ‘n’ rollową wersją muzyki Enia Morricone”. Nową interpretację tego utworu zamieścił jako podkład do napisów otwierających „Pulp Fiction”, jedną z najważniejszych produkcji wszech czasów.

Nieoczekiwanie równie wielkim hitem stała się też ścieżka dźwiękowa filmu, a razem z nią wróciła moda na melodyjne, gitarowe, surf rockowe kawałki. W ciągu dwóch lat od premiery, album z muzyką z „Pulp Fiction” sprzedał się w liczbie 3,5 mln egzemplarzy.  Ten potencjał dostrzegła też branża reklamowa, zauważając, że surf rockowe hity „potrafią sprzedać wszystko – od burrito do pasty do zębów”. Melodia z „Misirlou” pojawiła się między innymi w kampaniach Nissana, reklamie Pepsi czy sieci TK MAXX i wciąż powraca w nowych wcieleniach.

Muzykę z „Pulp Fiction” i innych klasyków kina rozpoznajemy już od pierwszych dźwięków. Te kompozycje się nie starzeją i wciąż mogą stanowić tło dla wielu historii. Legendarne „Rydwany ognia” Vangelisa wykorzystywane były w monumentalnym kontekście, jak spot Nike z przemierzającymi plażę biegaczami, ale też w bardziej parodystycznej konwencji, jak reklama Duracell z maszerującymi króliczkami.

Symbolem męskiego świata stał się western „Siedmiu Wspaniałych”, którego dźwiękową warstwę stworzył Elmer Bernstein,  wybitny kompozytor i dyrygent. Za muzykę do tego filmu został obsypany wieloma nagrodami z nominacją do Oscara na czele. W 2005 roku American Film Institute umieścił główną kompozycję z „Siedmiu Wspaniałych” w pierwszej dziesiątce najlepszych filmowych ścieżek dźwiękowych wszech czasów. 

Przede wszystkim jednak zapisał się w popkulturze jako ikoniczny utwór, wprowadzający w klimat męskiej przygody. Na tyle znany, że sięgnęli po niego nawet twórcy filmów o Jamesie Bondzie, w jednej ze scen z „Moonrakera”.

Przez lata motyw z „Siedmiu Wspaniałych” kojarzył się z cyklem reklam Marlboro, ze słynnym „Marlboro Manem” w roli głównej. Od wiosny tego roku prawa do tej kultowej kompozycji w Polsce przejęła Warka. Muzykę Bernsteina możemy usłyszeć w nowej odsłonie  kampanii „Planeta Warka”, przedstawiającej z przymrużeniem oka wyimaginowany świat, który kręci się wokół męskich potrzeb i pasji.

W ten sposób na polski rynek w reklamie wraca więc muzyka, uznana przez znanego amerykańskiego dziennikarza Glenna Lovella za „jedną z najbardziej przebojowych kompozycji w historii kina, tuż za motywem muzycznym z Gwiezdnych Wojen i Szczęk”. Bo co lepiej oddałoby klimat męskiego świata niż legendarny utwór z filmu, który wyznaczył standardy dla męskiego kina?

INNE PRZYKŁADY UŻYCIA MUZYKI FILMOWEJ W REKLAMIE:

Nike i Ostatni Mohikanin

Pochodząca z tego filmu kompozycja „Promontory” została wykorzystana w reklamie Nike. Wystąpiły w niej gwiazdy futbolu amerykańskiego – Shawne Merriman i Steven Jackson, a spot wyreżyserował Michael Mann.

Różowa Pantera urządza dom

Postać i motyw muzyczny z „Różowej Pantery” była wielokrotnie używana w reklamach m.in. płatków śniadaniowych, komputerów IBM, a nawet materiałów budowlanych. Charakterystyczna kompozycja autorstwa Henry’ego Manciniego jest jedną z najbardziej znanych ścieżek dźwiękowych w historii kina.

Co zrobiłby James Bond?

Skomponowana przez Monty’ego Normana muzyka do filmu Dr. No stała się dla agenta 007 równie rozpoznawalnym znakiem, jak stylowe samochody i szpiegowskie gadżety. Ta ścieżka dźwiękowa (i sama postać Jamesa Bonda) była wykorzystywana w wielu reklamach, m.in. Heinekena, Pepsi, Volkswagena i 7 Up.

Niech moc będzie z Tobą

John Williams stworzył mnóstwo pamiętnych filmowych ścieżek dźwiękowych, lista jego muzycznych dzieł obejmuje min. Szczęki, Park Jurajski, Listę Schindlera, Supermana i Szeregowca Ryana. Najbardziej znanym jest jednak motyw z Gwiezdnych Wojen, rozpoznawalny od pierwszych dźwięków. Ta kompozycja pojawia się m.in. w reklamach Volkswagena, Pepsi i adidasa.

Miks muzycznych motywów filmowych w reklamie AT&T

Amerykańska sieć telewizji kablowej w jednej reklamie zmieściła kilka motywów ze znanych filmów i seriali. Bohater spotu spotyka na swojej drodze m.in. Michaela Knighta z „Nieustraszonego”, pasażerów stylizowanych na postaci z „Gry o tron”, a całość kończy kompozycja z „Powrotu do przyszłości” autorstwa Alana Silvestriego.

MW

 

The Heart Warsaw to platforma współpracy biznesu z technologicznymi start-upami. Innowacyjną koncepcję aranżacji wnętrz na 38 piętrze Warsaw Spire przygotowała firma Workplace Solutions.

The Heart Warsaw zajmuje obecnie 1 700 metrów kwadratowych powierzchni w kompleksie Warsaw Spire. Podzielona jest na część biurową oraz salę konferencyjną. Ważnym elementem kreującym charakter przestrzeni jest oświetlenie. Uwagę odwiedzających przykuwa szczególnie sufit z podświetleniem RGB, sterowanym za pomocą pilota. Unikatowa instalacja świetlna została opracowana i wykonana przez technologów z Advertis.

– Zadanie polegało na uzyskaniu efektu ambientowego światła z szeroką gamą kolorów do wyboru, tak aby można było dopasować je do okazji bądź identyfikacji wizualnej danej firmy – mówi Karol Jaworski, technolog Advertis. Światło z odpowiednio rozmieszczonych listew z soczewką rozprasza się na powierzchni podwieszonego sufitu składającego z białych wysp o kształcie trójkątów, dając lekko mieniący się nastrojowy efekt delikatnego oświetlenia.

Przestronna sala konferencyjna podzielona jest na cztery sekcje, które można połączyć bądź wydzielić w zależności od potrzeb. Każdą z sekcji można niezależnie sterować i wybrać odmienne wersje kolorystyczne. Podświetlony sufit zdobiący The Heart Warsaw można podziwiać również z Placu Europejskiego.

System oświetlenia został opracowany przez Advertis, według koncepcji pracowni architektonicznej Workplace Solutions. 

MW