„Graj o trening w Barcelonie!” – to hasło loterii promocyjnej marki Nesquik (Nestlé Polska), przygotowanej w całości przez agencję UNIQUE ONE. Agencja wygrała przetarg na organizację loterii.
Zgłoszenia do loterii przyjmowane będą od 24 września do 2 grudnia 2018 roku. Aby wziąć w niej udział, należy jednorazowo kupić napój kakaowy marki Nesquik, wejść na www.nesquik.pl i zgłosić numer z paragonu fiskalnego. Konsument od razu dowiaduje się, czy jego zgłoszenie wygrywa. W loterii można wygrać nagrody z logo FC Barcelona: piłki (500 szt.), torby (250 szt.) oraz worki (1000 szt.). Nagrodą główną jest wyjazd na wydarzenie FC Barcelona dla rodzica i dziecka. Losowanie nagrody głównej odbędzie się tuż po zakończeniu okresu przyjmowania zgłoszeń. W losowaniu będą mogły wziąć udział wszystkie prawidłowe zgłoszenia od osób, których dziecko ma 7-12 lat. Należy zachować wszystkie zgłoszone paragony.
Agencja UNIQUE ONE odpowiedzialna jest za koncept kreatywny, organizację i obsługę loterii. Działania wsparte są materiałami POS w punktach sprzedaży.
JK
Miners mate to niemiecka marka z Zagłębia Ruhry czerpiąca w swojej idei z takich wartości jak trwałość i niezawodność, sprzedawana wyłącznie w L-Shop-Team – największego dostawcy tekstyliów promocyjnych w Polsce.
Pierwsza kolekcja, która właśnie wystartowała, urzeka 16 artykułami, w tym 8 produktami męskimi, 7 damskimi i 1 unisex w modnej, stonowanej kolorystyce – od czerni i bieli przez szarości do oliwkowego, granatu i burgundu. Wiele artykułów wystepuje również w modnym 2-tone-look.
Niezobowiązującego wyglądu nadaje bez wątpienia melanżowa wersja kolorystyczna heather, którą odnaleźć można wśród bluz rozpinanych, bluz z okrągłym dekoltem, koszulek polo, t-shirtów i koszulek bez rękawów.
Miners mate to naprawdę dobra jakość i modny styl: www.miners-mate.eu
L-Shop-Team zachęca do przetestowania produktów nowej marki (ważne do 28.09.18): SZCZEGÓŁY TUTAJ.
JK
Kolporter rozwija ofertę nośników, wspierających sprzedaż prasy. Dzięki temu – jak twierdzą przedstawiciele spółki – wydawcy i sprzedawcy mogą znacząco zwiększać sprzedaż wybranych tytułów.
– Duża dynamika zmian na rynku prasowym skłania nas do jeszcze intensywniejszych działań prosprzedażowych. Zgodnie z naszą strategią staramy się być aktywnym uczestnikiem całego procesu sprzedaży prasy i nie ograniczać się jedynie do roli dystrybutora, pośrednika pomiędzy wydawcą a sprzedawcą. Dla wszystkich wydawców – zarówno największych, jak i mniejszych – staramy się kreować nowe rozwiązania, wspierające sprzedaż, w tym nowe możliwości promocji tytułów. Sprzedawcom natomiast proponujemy narzędzia, dzięki którym mogą jeszcze efektywniej sprzedawać prasę. Nośniki to właśnie jedno z takich narzędzi – mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera.
Spółka dysponuje ponad kilkudziesięcioma rodzajami nośników, służącymi do promocji czasopism, gazet i wydań kolekcjonerskich, ale cały czas wprowadza nowe. Zdaniem przedstawicieli Kolportera kampanie promocyjne, realizowane na nośnikach, pozwalają na zwiększenie sprzedaży promowanego tytułu.
– Nośniki wspierające ekspozycję, a co za tym idzie również sprzedaż prasy, mamy w swojej ofercie już od lat. Sprawdzają się bardzo dobrze. Teraz postanowiliśmy jednak pójść krok dalej i umożliwić wydawcom dostarczenie, za naszym pośrednictwem, ich własnych nośników do punktów sprzedaży prasy. Z kolei sprzedawcy mogą zwracać się do nas z prośbą o dostarczenie darmowego nośnika, który poprawi ich wyniki sprzedażowe. Nasi specjaliści chętnie doradzą im w tym zakresie, pomogą wybrać najlepszy, podpowiedzą, jak zaaranżować przestrzeń sprzedażową. Zakładamy, że dzięki temu uda nam się uzyskać jeszcze lepsze wyniki. A to wspólny cel wszystkich uczestników rynku prasowego – wyjaśnia Dariusz Materek.
W minionym roku wydawcy prasy przeprowadzili za pośrednictwem Kolportera ponad 1 000 różnego rodzaju akcji promocyjnych. Zdaniem przedstawicieli spółki m.in. dzięki temu wyniki, jakie osiągają w sprzedaży prasy punkty obsługiwane przez Kolportera, są lepsze od średniej rynkowej.
JK
Z badań rynkowych wynika, że aż 88% Polaków najchętniej robi zakupy podczas promocji sezonowych. Tak wysoki współczynnik sprawia, że ekspozycja i promocja asortymentu w sieciach handlowych jest niezwykle ważna z punktu strategicznego i sprzedażowego. Zatem jak skutecznie komunikować klientom ofertę produktową, która zwiększy wyniki finansowe?
In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych jest pomocnym instrumentem w planowaniu i realizacji działań marketingowych, które mają na celu zwiększenie sprzedaży stacjonarnej. – To pierwsze na rynku tak kompleksowe opracowanie na temat In-Store Marketingu w Polsce – mówi Grzegorz Gracz, pełniący funkcję CEO w agencji reklamowej PA. – Unikatowa wiedza, która znajduje się w raporcie to połączenie analiz rynkowych i nowoczesnych rozwiązań, bezpośrednio wpływających na wysokie wyniki finansowe – dodaje. In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych to źródło cennych wskazówek dla przedstawicieli marketingu, dyrektorów handlowych, szefów działów, a także właścicieli sklepów, sieci franczyzowych i grafików.
Odbiorcy In-Store Marketingu
Aż 93% konsumentów zapoznaje się z promocjami znajdującymi się w gazetkach reklamowych traffic. Wynik ten pokazuje, że In-Store Marketing to dla supermarketów, hipermarketów, jak również dyskontów i sklepów małoformatowych, najlepszy sposób na dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Taki rodzaj komunikacji z klientami pełni niezwykle istotną funkcję, zarówno w chwili wprowadzenia na rynek nowości, jak i w informowaniu ich o bieżących promocjach i akcjach specjalnych. – In-store marketing uatrakcyjnia wizytę w sklepie, jak również umożliwia klientom znalezienie produktów w łatwy i szybki sposób – mówi Agnieszka Barańska, Kierownik Marketingu ALDI Polska. – Odpowiednio zaplanowana komunikacja w sklepach jest jednym z kluczowych czynników warunkujących wybór danego sklepu – dodaje.
In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych pomaga m.in. dostosować ofertę produktową do grupy docelowej i potrzeb konsumentów, uwzględniając przy tym jak najwięcej czynników, np. aspekty finansowe, geograficzne czy społeczne.
User Experience i Customer Experience – najważniejsze są doświadczenia
In-Store Marketing buduje świadomość klientów i wzbudza w nich konkretne emocje związane z marką. Jednym z elementów wpływających na pozytywne wrażenia konsumentów jest design User Experience. Szczegółowa analiza oraz ciekawe rozwiązania projektowania UX przedstawione w In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych sprawiają, że zakupy stają się miłym doświadczeniem, do którego chętnie się wraca. W raporcie omówione zostały również takie kwestie jak strategia związana z rozmieszczeniem i projektowaniem materiałów reklamowych, unikalne i niepowtarzalne cechy produktów, a także ich prawidłowe eksponowanie, które pomoże sieciom handlowym wyróżnić się na tle konkurencji.
Kolejnym działaniem In-Store, które wpływa na decyzje zakupowe jest szeroko pojęty Customer Experience. – Doskonałym wsparciem procesu zakupowego jest ciągle ewoluujący marketing sensoryczny, np. audiomarketing. Wpływa on na samopoczucie i pozwala zatrzymać konsumentów na dłużej. Zastosowanie takiego zabiegu wspiera zakupy i sprawia, że koszyk klientów jest większy – mówi Kinga Furmanek-Tul, Manager ds. Komunikacji promocji i mediów tradycyjnych w Natura Sp. z o.o.
W niezbędniku sieci handlowych In-Store Marketing Raport 2018 wszyscy zainteresowani znajdą odpowiedzi na takie pytania jak:
– Jak ułatwić klientowi poruszanie się po sklepie?
– Jak zadbać o zachęcający User Experience w miejscu sprzedaży?
– Jak skutecznie komunikować klientom ofertę produktową?
– Jak tworzyć inspirujące i angażujące klientów gazetki promocyjne?
– Jak wygląda proces projektowania materiałów In-Store?
Pełną wersję raportu można pobrać bezpłatnie na stronie instoremarketing.pl.
In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych został przygotowany przez agencję reklamową PA, której fundamentem działań jest bogate doświadczenie w zakresie projektowania i realizowania materiałów promocyjnych, tworzenia serwisów e-commerce, planowania kampanii reklamowych online i offline oraz opracowywania koncepcji kreatywnych.
Patronami medialnymi In-Store Marketing Raport 2018. Niezbędnik sieci handlowych są portale: Dla Handlu oraz Nowy Marketing.
www.promoagency.pl
Nosalowy Dwór Resort& SPA rozbudowuje struktury sprzedaży. To odpowiedź na zwiększone zainteresowanie organizacją międzynarodowych eventów i wzmocnienie struktur obsługi klienta indywidualnego z segmentu Premium.
Ostatnie 2 lata to dla Nosalowy Dwór Resort& SPA okres dużych wzrostów przychodów, zwłaszcza w segmencie MICE . Resort ugruntował już swoją pozycję w kraju jako jeden z najlepszych obiektów dla segmentu MICE, teraz zwiększa swoją aktywność w segmencie organizacji eventów dla największych międzynarodowych marek i firm zagranicznych. Dynamiczny rozwój i wzrost aktywności wiąże się z rozbudową struktur sprzedaży oraz działu obsługi konferencji i bankietów. Resort rozbudowuje też dział sprzedaży indywidualnej w związku z planowanym na IV kwartał 2019 otwarciem nowego obiektu premium – Nosalowy Park Luxury Hotel & SPA, powstającym w centrum Zakopanego.
Premiera Centrum Kongresowego Gerlach w 2016 roku otworzyła przed Resortem nowe możliwości. Potencjał „Gerlacha” – 1250 m2 powierzchni, pojemność do 1200 osób, 6 m wysokości , brak filarów na całej powierzchni sali , 91 podwieszeń o udźwigu do 350 kg/m2 każdy, możliwość podziału sali na 6 mniejszych oraz wsparcie doświadczonego zespołu pozwalają na realizacje nawet najbardziej wymagających eventów. Resort dysponuje dodatkowo 22 salami konferencyjnymi (w tym kameralnymi boardroomami) i blisko 2 tys m kw. zewnętrznych terenów eventowych, z zadaszonymi wiatami pod integrację. Taka oferta w połączeniu z blisko 400-u pokojową bazą noclegową i lokalizacja w stolicy polskich Tatr sprawia, że Resort coraz częściej przyciąga duże międzynarodowe wydarzenia. Wiele realizacji już się odbyło, inne planowane są jeszcze w tym roku. Znaczna ilość zapytań dotyczy kolejnych lat. Planowane w związku z tym działania i strategia obejmować będą zwiększoną aktywność w tym segmencie.
Rozbudowywany dział sprzedaży, aktywność na zagranicznych imprezach branżowych oraz kontakty BTB i BTC mają zapewnić wzrost udziału międzynarodowych realizacji w przychodach.
Już wkrótce oferta Grupy Nosalowy Dwór poszerzy się o dodatkowe 140 pokoi i luksusową przestrzeń dla mniejszych grup biznesowych w Nosalowy Park Luxury Hotel & SPA, który stanowić będzie integralną część infrastruktury hotelowej Grupy Nosalowy Dwór w Zakopanem. Jednym z istotnych segmentów nowego hotelu będzie międzynarodowy klient indywidualny z segmentu Premium, który coraz częściej odwiedza Zakopane.
Nosalowy Dwór Resort & Spa jest dwukrotnym zdobywcą nagrody MP Power Awards w kategoriach Kongres i Multivenue.
Valkea, agencja specjalizująca się w realizacji działań marketingu zintegrowanego, zaprezentowała dzisiaj, podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej, swój nowatorski projekt z obszaru family marketingu, pod nazwą „Valkea for Kids”. Zapoczątkowała tym samym trend na etyczny marketing skierowany do dzieci i ich rodziców. Konferencja prasowa odbyła się w Domu Mody Klif, w ramach trwającej akcji „Back to School”.
„Valkea for Kids” to specjalnie stworzona jednostka z ofertą skierowaną do firm z branży dziecięcej (producentów towarów i usług), której zadaniem jest dostarczenie markom pełnego spektrum efektywnych rozwiązań komunikacyjnych i marketingowych oraz pomoc w dotarciu do odbiorców ze szczerym, etycznym i wartościowym przekazem.
Aby to osiągnąć, „Valkea for Kids” będzie budować kampanie tak, by były etyczne i pozytywnie wpływały na rozwój. Agencja planuje „wyposażyć” obsługiwane marki w wartości, dzięki którym zyskają sympatię najmłodszych i zaufanie rodziców. W wyborze briefów od Klientów „Valkea for Kids” zamierza stosować następujące filtry:
– Pomysł na stworzenie specjalnego sub-brandu o nazwie „Valkea for Kids” zrodził się z potrzeby odpowiedzi na coraz częściej docierające do nas – rodziców, nieetyczne komunikaty kierowane do dzieci w rozmaitych kampaniach. Jesteśmy zwolennikami pozytywnych zmian. Chcemy wspierać marki, które – podobnie jak my – przykładają wagę nie tylko do tego co, ale także jak sprzedają najwrażliwszym z odbiorców – dzieciom – powiedział Tomasz Opiela, CEO Valkea.
„Valkea for Kids” to obecnie jedyna tego typu inicjatywa na rynku, wspierająca rodziców w mądrym, zdrowym i ukierunkowanym na rozwój wychowywaniu dzieci. Firmom oferuje działania, za które bierze pełną odpowiedzialność, wspierając jednocześnie Klientów w docieraniu z produktami czy usługami do rodziców. Pomysłodawcy nowego sub-brandu zapewniają, że robią to, mając na względzie świat określonych wartości, których przestrzegają i którym są wierni. Ma to stanowić największy wyróżnik.
– Chcemy, aby przekaz kampanii tworzonych dla naszych Klientów był kreatywny i szczery, budowany w oparciu o wartości, którymi się kierujemy – prywatnie i zawodowo. Nasi Klienci ufają nam, bo potrafimy budować świadomość marki, tworzyć jej dobry wizerunek i prowadzić długoterminową komunikację w sposób etyczny i efektywny. Z kolei bezpośredni odbiorcy naszej codziennej pracy, czyli dzieci, dostają produkty i pomysły na miarę ich potrzeb i fantazji. Wartość dodaną stanowi świadomość, że marki, dla których pracujemy, mają pozytywny wpływ na rozwój młodego pokolenia – powiedziała Ewa Świerżewska, Kids&Family Marketing Manager, Valkea for Kids.
Jako sub-brand Valkea, agencji 360°, „Valkea for Kids” będzie realizować kampanie obejmujące działania strategiczne, digitalowe, eventowe, a także z zakresu PR i social media.
MW
„Jeżeli istnieje jakiś jeden sekret sukcesu, to jest to umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej” – słynne powiedzenie, Henry’ego Forda nieprzypadkowo zostało zamieszczone jako motto na naszej stronie internetowej. CTM Group narodziło się ponieważ zdecydowaliśmy się przyjąć punkt widzenia producenta, znającego potrzeby swoich klientów.
Emocje na start
A było to tak… Po raz kolejny nasz dostawca nie wywiązał się z zamówienia, no cóż, coś trzeba z tym zrobić. Tym razem powiedzenie „emocje są złym doradcą” nie do końca się sprawdziło. Z tej pozytywnej złości powstała nasza szwalnia, na zasadzie „co my nie damy rady?”. Kilka maszyn, zaprzyjaźnione szwaczki, krojczy, nieodzowne nożyczki, no i do tego dość marne pojęcie o tym jak powinna wyglądać szwalnia… Ale daliśmy radę i ciągle się uczymy. Rozwinęliśmy dział sprzedaży gadżetów i upominków reklamowych, rozpoczęliśmy dystrybucję produktów trade marketingu.
Nie spoczywamy na laurach
Mijają lata. Cóż trochę już nudno, więc pada hasło… kupujemy maszyny do sublimacji. I tym sposobem powstała nasza drukarnia sublimacyjna. Start taki jak zawsze: mozolna praca ze zdobywaniem rynku i klientów, ale przecież „musi się udać, mamy tyle pomysłów!”. Bardzo się cieszymy, że nasz trud nie poszedł na marne. Nasze produkty zyskały przychylność klientów, nagrody i wyróżnienia na targach. Co utwierdziło nas w przekonaniu, że obrana droga jest słuszna. Cały czas szukamy nowych pomysłów, szczególnie dbamy o jakość naszych produktów.
Portfolio bogate w nowości
Od kilku lat staramy się rokrocznie wprowadzać nowości na rynek. Trzy lata temu były to kurtki typu softshell z nadrukiem sublimacyjnym, dwa lata temu hitem okazały się skrobaczki samochodowe, w zeszłym roku były to ręczniki z mikrofibry. Ten rok rozpoczął się bardzo dynamicznie, klient z Francji przysyła zapytanie o walizki. Odpowiedź z naszej strony – „my tego niestety nie robimy”. Hasło „spróbujcie!” stało się wystarczającą zachętą. I tak w ofercie pojawiły się etui na walizkę, zaraz potem koce drukowane, następnie ręczniki hybrydowe i płaszcze kąpielowe z pełnym zadrukiem. Dzięki importowi materiałów z Turcji mogliśmy te produkty szybko wprowadzić na rynek nie tylko polski, ale i europejski. Staramy się, aby produkty oferowane przez nas były uniwersalne tak, aby wiele branż mogło z nich korzystać. Flagowym przykładem jest skrobaczka samochodowa, którą produkowaliśmy nie tylko dla branży motoryzacyjnej, lecz także informatycznej, farmaceutycznej oraz FCMG.
Od zeszłego roku najpopularniejszymi produktami w naszym portfolio są ręczniki z mikrofibry – popularny ręcznik szybkoschnący z pełnokrwistym nadrukiem sublimacyjnym zawojował klientów z Polski, jak i z Europy. Na początku roku rozpoczęliśmy import tkaniny hybrydowej, to dwustronny materiał łączący z jednej strony bawełnę, a z drugiej welur poliestrowy. W związku z tym mogliśmy wprowadzić na rynek ręczniki hybrydowe. Klienci docenili to połączenie, dzięki któremu mogliśmy zaserwować im wspaniałe możliwości przekazu marketingowego w technologii nadruku sublimacyjnego z wysoką gramaturą produktu. Z tego materiału są też inne propozycje: płaszcze kąpielowe, ręczniki okrągłe, ręczniki dla niemowląt tzw. rożki. Osobnym tematem jest branża farmaceutyczna, gdzie oprócz sztandarowych produktów w naszej ofercie jakim są parawany medyczne, mogliśmy wprowadzić nowości takie jak: czepki czy bluzy medyczne z własnymi projektami marek. Cały czas będziemy poszerzać i modyfikować wachlarz naszych produktów. Mamy nadzieję, że każda nowość zyska zainteresowanie klientów nie tylko funkcjonalnością, ale również nowoczesnym designem oraz jakością materiałów, z których zostały wykonane.
Nowe wyzwania na 10-lecie
Rok 2018 jest przełomowy nie tylko w związku z 10-leciem powstania CTM Group, ale również z podjętymi decyzjami co do kierunku rozwoju firmy. Każdy dział w firmie jest rozbudowywany, wiąże się to z zakupem nowych maszyn dla szwalni i działu druku sublimacyjnego oraz zatrudnieniem nowych osób szczególnie w dziale sprzedaży.
Do tego dochodzą inwestycje i działania marketingowe wspomagające naszą markę własną KINCAID poprzez reklamę oraz coraz większy udział w targach. Chcemy również z końcem roku uruchomić platformę zakupową z pełną ofertą naszych produktów skierowaną na rynki europejskie tak, aby ten kierunek miał 50% udział w rocznej sprzedaży firmy. Ten rok jest i będzie czasem wytężonej pracy, aby następne dziesięciolecie stawiało przed nami nowe wyzwania, które z chęcią, optymizmem i (chyba) uśmiechem podejmiemy!
Dziękujemy
Wszystkim tym, którzy przetrwali z nami trudne chwile… Pracownikom będącym z nami od tylu lat, naszym klientom za to, że doceniają to, co robimy i chcą z nami pracować.
Zapraszamy
Wszystkich tych, z którymi nie mieliśmy jeszcze możliwości współpracować. Cały czas się rozwijamy. Cóż, nigdy nie wiadomo, co w związku z emocjami, zarówno tymi dobrymi jak i złymi, powstanie. Jedno wiemy – chcemy nadążać za szybko rozwijającym się rynkiem gadżetów i odzieży reklamowej.
Bogusia Borecka, CEO CTM Group
Materiał ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Jako dzieciaki z PRL-u mieliśmy niezły ubaw z dzieciaków ze zgniłego Zachodu. Wprawdzie byliśmy goli i weseli, nie mieliśmy zabawek, rodzice nie mieli samochodów, bawiliśmy się głównie na trzepaku, a jak możecie sobie wyobrazić trzepak trudno popsuć. Mieliśmy za to olbrzymią wyobraźnię. I ta wyobraźnia podpowiadała nam, jak z tego co mamy możemy zrobić to, co chcielibyśmy mieć. Dzieci ze zgniłego Zachodu, co obserwowaliśmy na filmach, mogły mieć wszystko. Bez wysilania wyobraźni.
Arkadiusz Majewski / Właściciel Red Bird
Mieliśmy też ubaw z tego, że strasznie dużo dzieci na zgniłym Zachodzie jest grubych. Jak można tyle jeść, żeby stać się tak grubym? Nie otyłym. Otyła to była Pani woźna. Oni po prostu byli grubi. U nas wprawdzie był jeden Szymon, który też był gruby, ale był jeden jedyny w całej klasie, a przy tym był bardzo silny i sprawny fizycznie. Grubasy amerykańskie przedstawiane na filmach były nieudolne we wszystkim co robiły i to nas bawiło.
Ale najbardziej rozbawiła nas kiedyś instrukcja dmuchanego pontonika przywiezionego przez rodziców jednego z kolegów. Wiecie, takiego pomarańczowego, jak ze „Słonecznego Patrolu” długości może w całości 120 cm. No dosłownie na jedną albo pół osoby. Otóż instrukcja była pięknie wydrukowana i liczyła kilkanaście stron. Nie znaliśmy angielskiego ale na szczęście miała obrazki. Nie sądziłem, chociaż przecież wyobraźnia by nas nie zawiodła, że można by sobie wyrządzić krzywdę dmuchanym pontonikiem na tyle wymyślnych sposobów. Nie wkładać torby foliowej, w której był dostarczony na głowę. Nie nakrywać się na wodzie. Nie wypływać na otwarte morze. Nie służy jako tratwa ratunkowa. Nie łowić ryb z pontonika. Nie kroić w pontoniku nożem. Nie zabierać więcej niż jedną osobę (jakim cudem, gdy mnie wystawały nogi?). Nie wkładać w odbyt i nie dmuchać. I jeszcze pewnie kilka, których już nie pamiętam. No piękna książka do czytania. Ależ darliśmy łacha z tych Amerykanów. Oglądam w telewizji sprostowania T-Mobile dotyczące ich oferty, która wprowadzała w błąd. Gruba sprawa bo są wszędzie (jest czerwiec). Musiał interweniować UOKiK ponieważ klienci nie doczytali swoich umów i zaskoczyło ich kilka dodatkowych opłat. A to za Internet, który miał być bez limitów, ale jak się okazało tylko przez jakiś czas. A to za opłaty, za nie wyrażenie zgody marketingowej, a to za brak zgody na fakturę elektroniczną. Szkoda, że tak poważna firma, której twarzą był/jest Lewandowski musi się imać takich płytkich metod na zdobycie klientów. Musiał to być bardzo drobny druk w umowie, że klienci nie doczytali tego, i zrobił to za nich prezes urzędu.
Czytam raport Światowej Organizacji Zdrowia. W Polsce jest największy procent dzieci z nadwagą. Już nie odsetek tylko 16%. Młodsze pokolenie jest grubsze od amerykańskich rówieśników, najgrubsze w Europie. Nie uczymy dzieci podstaw zdrowego żywienia, więc wierzą, że soki marchwiowe ze sklepiku są zdrowe. Woda smakowa to tylko woda, a serki waniliowe (wanilinowe) to zdrowie dla ich kości razem z płatkami kukurydzianymi oblepionymi à la miodem. Tutaj prezes UOKiK jeszcze nie dotarł, więc pole do marketingowych nadużyć jeszcze większe. Podobnie jak przy suplementach diety, których z kolei my dorośli pochłaniamy najwięcej. Też z wyobraźnią i wiedzą krucho. Brakuje kogoś, kto doczyta za nas drobny druk na ulotce.
25 maja weszły w życie przepisy w skrócie nazywane RODO. Śmiechu było co nie miara. Więcej jak przy tym dmuchanym pontoniku. Pomysł zacny, ale przepisy sformułowane dość ogólnie, w taki sposób, żeby to firma sprawdziła, określiła i dobrała narzędzia do możliwych, realnych i prawdopodobnych zdarzeń na styku z danymi osobowymi. Wystarczyłaby wyobraźnia. Niektórym jednak wyobraźnia podpowiada rzeczy, daleko wykraczające po za ostatni punkt instrukcji dmuchanego pontonika. Już nie wystarczą komunikaty wyskakujące na stronie dotyczące ciasteczek. I tak ich nikt nie czyta. Teraz jeszcze wyskakują nowe okienka uprzedzające o następnych możliwych wyskakujących okienkach. Ponoć gdzieś cmentarz zamknęli, bo zawiera dane osobowe. Czyli jednak instrukcja by się przydała. Samemu ani rusz.
Ciekawi mnie, czy gdzieś tam na dalekim Wschodzie, grupka umorusanych dzieciaków nie ma wielkiego ubawu z tego, że gdzieś w takiej Europie mają takie specjalne wyskakujące okienka w Internecie i specjalne druczki na papierze, gdzie trzeba tym Europejczykom napisać, że za chwilę zobaczą jakąś stronę, albo ktoś pozna ich imię i nazwisko i to będzie wielka grecka tragedia dla człowieka, którego imię i nazwisko poznają inne osoby. Może powinni nadać nam numery?
Ponoć w życiu są potrzebne dwie rzeczy, żeby to życie jakoś przeżyć. Umieć czytać i pisać – ze zrozumieniem. Technologia postępuje, ponoć jesteśmy już sto lat „przed Murzynami” (nie mam nic do Murzynów, takie powiedzenie tylko), mamy dostęp do zasobów jakich nikt nigdy nie miał w historii, żyjemy w czasach globalnej komunikacji i paradoksalnie jedna strona nie umie pisać, druga strona nie umie czytać, a wszyscy razem nie umiemy się komunikować. Jedyne co nam się wydaje, że umiemy to umiemy „publikować”. Nie jakieś tam poważne książki, opracowania, wykłady, wyniki eksperymentów. Oj nie, tylko nie to. Publikują wszyscy logarytmicznie lub wykładniczo. Dobrze, że nie na papierze, tylko w Internecie. A co publikują? Kolejne wersje instrukcji do dmuchanego pontonika.
Materiał ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
12 maja odbył się finał promocji „Happy Speedway” organizowanej przez firmę Happy Gifts Europe. Promocja trwająca od stycznia do marca skierowana była do agencji reklamowych.
Trzydzieści z nich, które jako pierwsze zrealizowały cele promocyjne otrzymały 2-osobowe zaproszenia na pierwszą tegoroczną rundę żużlowych mistrzostw świata Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Odbyła się ona na wypełnionym po brzegi przez ponad 50 tysięcy kibiców Stadionie Narodowym. Ponad 60-cio osobowa ekipa Happy Team została wyposażona we wszystkie akcesoria kibica, takie jak: szalik, czapka i trąbka. Całość poprzedził wspólny lunch z małym „co nie co”. Dla agencji spoza Warszawy organizator przygotował oczywiście zakwaterowanie. Emocji było całe mnóstwo, zarówno przed, w trakcie, jak i po samych zawodach. Wydarzenie miało charakter luźnego spotkania grupy znajomych, często przyjaciół, mocno uciekało od sztywnej formuły rozmów prowadzonych na temat biznesu. Głównym celem była dobra zabawa, mnóstwo uśmiechu i kapitalnie spędzony czas. I to z całą pewnością udało się osiągnąć. Zresztą tego typu eventy są czymś, co jest bardzo bliskie firmie Happy Gifts. Spotkania, które pozwalają na budowanie, czy podtrzymywanie już istniejących relacji, są czymś, co firma robi od dawna.
– Zawsze podkreślaliśmy, że dla nas jako firmy, a przede wszystkim jako ludzi w niej pracujących, relacje jakie udaje nam się budować, są rzeczą najważniejszą – mówi Tomasz Przewoźnik, dyrektor sprzedaży i marketingu. – To dzięki nim mamy tak liczną grupę fantastycznych klientów, którzy chcą być razem z nami, pomagają nam, a czasami wybaczają niewielkie potknięcia – dodaje.
– Bardzo cenimy sobie właśnie taką formułę spotkań. Pozornie, nie do końca biznesową, ale jak się później okazuje, przekładającą się na nasze nie tylko prywatne, ale także biznesowe relacje – podkreśla Marek Migda, właściciel agencji Silverbird. Należy się zatem spodziewać, że już wkrótce firma Happy Gifts zaskoczy nas podobną aktywnością.
Materiał ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Tęsknimy za tym, co prawdziwe – w otaczających nas rzeczach, w sposobie bycia, szczególnie zaś – w kontaktach z innymi ludźmi. Budowanie autentycznych relacji możliwe jest wtedy, gdy rozmawiamy ze sobą twarzą w twarz – jesteśmy blisko, widzimy się, ale przede wszystkim – angażujemy się, poświęcamy swój czas i słuchamy.
O znaczeniu budowania więzi przypomina Wyborowa od Mistrza, której serce zostało stworzone przez prawdziwego rzemieślnika. Marka we współpracy z Maciejem Zakościelnym zwraca się ku korzeniom nawiązywania przyjaźni – rozmowom przy najlepszej platformie społecznościowej – przy stole.
Intrygująca kampania z udziałem Macieja Zakościelnego
Marka Wyborowa od Mistrza przypomina o wartości wspólnych spotkań – o relacjach budowanych dzięki rozmowom twarzą w twarz, o jakościowym, wspólnym spędzaniu czasu. Wartości te bliskie są Maciejowi Zakościelnemu, który stał się ambasadorem marki. Aktor zaangażował się w kampanię marki Wyborowa, która zainteresowała szerokie grono odbiorców. Na swoim profilu społecznościowym zamieścił krótki film, jak i post, w których zapowiada odkrycie nowego, rewolucyjnego serwisu społecznościowego. Okazuje się, że jest nim… stół.
Stół społecznościowy – pierwsza platforma społecznościowa
Wyborowa od Mistrza oraz Maciej Zakościelny zwracają uwagę na to, że rozmowa przy wspólnym stole to najbardziej uniwersalny kontekst budowania relacji, który funkcjonuje podobnie jak platforma społecznościowa, a nad wieloma komunikatorami ma nawet niejaką przewagę a powstała jako pierwsza ze wszystkich. Przy stole możemy bowiem nie tylko wymieniać się opiniami w trybie rzeczywistym, dzielić materiałami, pokazywać innym to, co nam się podoba; nie ograniczają nas przy tym żadne filtry czy blokady. A reakcje na „profilówki” zmieniane w tzw. real time są natychmiastowe – nasi kompani spotkań nie muszą sięgać do smartfonów, aby wyrazić swoje opinie. Widać ich reakcje gołym okiem. Zaletą stołu społecznościowego jest także niezwykle sprzyjający kontaktom intuicyjny interfejs. Stół – dosłowna i metaforyczna platforma społecznościowa jest miejscem nie do zastąpienia – w naturalny sposób zrzesza wokół siebie ludzi i inspiruje do zacieśniania więzi w duchu serdeczności i gościnności, w dziedzinie której Wyborowa jest prawdziwym ekspertem.
– To co najlepsze w spotkaniach – emocje, bliskość, dzielenie się doświadczeniami, jakość tak spędzanego czasu – to esencja marki Wyborowa. Wódka Wyborowa od Mistrza to idealny świadek tego, co dzieje się podczas wyjątkowych chwil przy wspólnym stole. Wierzymy, że autentyczna rozmowa to we współczesnym świecie wartość nieprzemijająca, nie do przecenienia. To forma komunikacji, która budzi emocje i nie da się zastąpić niczym innym. Idąc z duchem czasu, chcieliśmy nawiązać do social mediów, które w ogromnym wymiarze nas angażują. Koncentracja komunikacji wokół stołu jako platformy społecznościowej, którą zna każdy z nas, o którym i przy którym rozmawiamy jest puszczeniem oka do konsumentów – mówi Mikołaj Szymborski, Brand Director, Hosting Brands Wyborowa / Polish Vodkas International & Domestic / Wines.
Działania w ramach komunikacji Stołu społecznościowego realizowane są w Internecie, gdzie swoim zasięgiem obejmują social media (Facebook oraz Instagram). Kampania potrwa do końca tego roku.
Prawdziwie rzemieślnicza wódka
Wyborowa od Mistrza uosabia wszystko to, co ważne w sztuce przyjaźni – gościnność, zaangażowanie, czas, pasję twórcy. Serce rzemieślniczej wódki powstało w lokalnej gorzelni w Radziczu w województwie kujawsko-pomorskim, a o jej wyjątkowości świadczy wysoka jakość trunku, który znalazł się w portfolio prestiżowej marki z ponad 90-letnią historią.
Łukasz Karmowski – twórca wódki Wyborowa od Mistrza jest dumnym kontynuatorem tradycji, którą z pokolenia na pokolenie przekazywali mu członkowie rodziny – dziadek oraz ojciec. Łukasz od ponad 16 lat wykorzystuje zdobytą wiedzę oraz doświadczenie – własne, jak i swoich poprzedników – w tworzeniu najwyżej jakości destylatu, pieczołowicie kontrolując każdy etap jego tworzenia.
Trunek wytwarzany jest z ziaren żyta najlepszej jakości, pochodzącego wyłącznie z lokalnych upraw. Trójetapowy proces tworzenia wódki oparty jest na sprawdzonych rodzinnych metodach destylacji, co w połączeniu z ekspertyzą marki Wyborowa gwarantuje to, co najlepsze – kremowy aromat trunku, jego orzechowy posmak, delikatną pikanterię, ale i słodycz. Kunszt wódki potwierdzają liczne wyróżnienia, jakie w ostatnim roku otrzymała Wyborowa od Mistrza. Trunek został doceniony na trzech kontynentach i zdobył aż sześć nagród na międzynarodowych, prestiżowych konkursach, w tym w Los Angeles International Spirits Competition oraz San Francisco World Spirits Competition.
MW