Logo


EVENT MIX to wyjątkowe spotkanie praktyków i autorytetów w branży służące wymianie doświadczeń i prezentacji najciekawszych case study oraz najnowszych trendów i rozwiązań na rynku eventowym.

Wydarzenie jest unikalnym połączeniem prelekcji oraz strefy wystawienniczej, czyli wszystkiego, co przydatne w rozwoju ludzi związanych z sektorem EVENT & MICE. Konferencja odbędzie się 18 września 2019 r. w EXPO XXI Warszawa podczas FestiwalMarketingu.pl.

W tym roku organizator wydarzenia kładzie duży nacisk na zintegrowanie branży eventowej. W części targowej pojawi się po raz pierwszy Strefa Rozrywki, a formuła konferencji jest otwarta dla wszystkich chętnych.

Uczestnicy wysłuchają inspirujących wystąpień znanych osobistości. Na scenie pojawią się m.in.:

Agata Młynarska

– Jak zorganizować event i nie zwariować?

Olga Guz i Barbara Świderska (Dream Events)

– Event w strategii marketingowej 360 stopni.

Olga Krzemińska (Agencja POWER), Anna Nowakowska (strefaMICE.pl)

– Czy etyka to mission impossible branży eventowej?

Przewidziane są również dwa panele dyskusyjne z udziałem przedstawicieli sektora event & MICE.

Wydarzenie skierowane jest do: dyrektorów działów marketingu, PR & HR, event managerów, managerów działów zakupów, agencji eventowych oraz przedstawicieli domów mediowych.

Partnerzy Strategiczni: EXPO XXI WarszawaTSE Grupa, Smyczomat.pl, Deli Catering.

Patroni medialni: OOH event!, OOH magazineMICE PolandStrefaMICE.pl, Event Management Polska.

Partnerzy: Confetti SystemM-DUO ModelsColors of DesignSPICE4SPACE, Star Event, Mariusz Rusin.

Osoby zainteresowane uczestnictwem w konferencji, w tym roku jedyne, co muszą zrobić, to zarejestrować się na stronie wydarzenia.

Szczegóły: TUTAJ.

Konferencja EVENT MIX rozpoczyna się od godz. 11.00. Organizator zachęca, aby uczestnicy konferencji przyjechali wcześniej, odwiedzili stoiska wystawców i napili się z nimi aromatycznej kawy.

Więcej informacji na stronie www.eventmix.com.pl 

Zostań sponsorem lub partnerem wydarzenia. Kontakt: andrzej@oohevent.pl

Jak wyglądała Strefa EVENT MIX rok temu? Warto przypomnieć sobie relację w filmowej pigułce.

Jak pokazują najnowsze badania, wydatki przeznaczone na reklamę zewnętrzną stale rosną i trend ten nadal będzie się utrzymywał. Według danych opublikowanych przez Magna i Zenith, w samych Stanach Zjednoczonych, między 2018 a 2021 przewiduje się wzrost wydatków o ponad 4 mld dolarów.

Wzrost wydatków przeznaczonych na reklamę zewnętrzną jest najlepszym dowodem na to, że DOOH jest coraz lepiej postrzeganym medium wśród reklamodawców i stanowi atrakcyjny kanał do komunikowania się z klientami. Dzięki nowym możliwościom, reklama OOH pozwala na wzbudzenie emocji i zaangażowanie odbiorcy, co przekłada się na lepszy i trwalszy odbiór treści.

Jakie czynniki wpływają na rosnący sukces medium OOH? Możemy wyróżnić trzy najważniejsze, które pokazują, dlaczego warto inwestować w reklamę zewnętrzną.

1. Dynamiczny przekaz

Aby zrozumieć możliwości reklamy OOH zwróćmy się w stronę zmian, jakie zaszły w tym medium w przeciągu kilku ostatnich lat. Wyklejane billboardowe reklamy są coraz częściej zastępowane treściami video. Przejście ze statycznej reklamy do ruchomego obrazu jest oczywiście największą, ale nie jedyną zmianą. Cyfrowe reklamy oprócz dynamicznych spotów oferują nam możliwość zdalnego zarządzania parametrami kampanii. Korzystając z interfejsu API, nie ma żadnych ograniczeń dotyczących sposobu kreowania treści wyświetlanych na cyfrowych ekranach OOH. Spoty wyświetlane na nośnikach mogą być dynamicznie dostosowywane do potrzeb kampanii. Zarządzanie emisją reklamy DOOH w czasie rzeczywistym daje nam m.in.: możliwość pobierania różnego rodzaju wpisów pojawiających się w mediach społecznościowych, wiadomości, a nawet informacji na temat kursów wymiany walut czy zmian w kursowaniu lotów bądź innych środków komunikacji.

2. Wygoda w zarządzaniu

Coraz więcej agencji reklamowych przechodzi na automatyzację w sposobie kupowania i sprzedawania mediów. Programowe kupowanie reklam wyświetlanych na cyfrowych ekranach jest nie tylko szybsze niż wcześniej ale wpływa również na wygodę i efektywność w kreowaniu kampanii. W praktyce oznacza to, że reklamodawca ma bardzo wiele możliwości w doborze miejsca i czasu wyświetlania spotów. Emisja kampanii DOOH oprócz geolokalizacji może być uzależniona również od wielu innych czynników  tj. pogoda, pora dnia, natężenie ruchu, natężenie alergenów w powietrzu itp. Co więcej, korzystanie z jednej platformy do planowania kampanii, oprócz możliwości zarządzania przebiegiem emisji wyświetlanych spotów, daje reklamodawcy dostęp do stałego monitoringu i wglądu w raporty z przebiegu kampanii.

3. Zwiększony zasięg

Dynamiczny spot i możliwość zdalnego zarządzania parametrami kampanii to nie wszystko. DOOH pozwala reklamodawcom wyjść ze swoją kampanią poza ramy cyfrowego ekranu. Świetnym sposobem na zwiększenie skuteczności kampanii jest cross cyfrowej reklamy zewnętrznej z urządzeniami mobilnymi. Takie połączenie pozwala na wzrost zaangażowania wśród odbiorców w odbiór prezentowanych na ekranie treści. Potwierdza to IAB, według którego użytkownicy mobilni są o 48% bardziej skłonni do angażowania się w odbiór reklamy pojawiającej się na telefonie, z którą mieli już wcześniej styczność na cyfrowym ekranie zewnętrznym. Nie chodzi bowiem tylko o to, jak żywą i interesującą kreację reklamodawca przedstawi odbiorcom na dużym ekranie ale również, jak wykorzysta możliwość przypomnienia odbiorcy o zauważonej przez niego reklamie w równolegle prowadzonej kampanii mobilnej.

DOOH, czyli medium przyszłości

Cyfrowa reklama zewnętrzna cały czas się rozwija, oferując reklamodawcom coraz to nowsze rozwiązania. Dowolność w planowaniu terminu uruchomienia kampanii bez wcześniejszej rezerwacji nośników oraz możliwość zdalnego zarządzania parametrami reklamy DOOH podczas jej trwania sprawia, że cyfrowy outdoor będzie zyskiwał coraz większą popularność i stanie się jeszcze chętniej wybieranym medium.    

Diana Polska, Marketing & PR Manager w MyLED.

O trudnych początkach w poligraficznej „dżungli” końca lat 80. XX w., rozwoju firmy w trakcie trzech dekad działalności, linii produktów eko, sposobie na integrację pracowników w Serikon Team i roli eksportu jako motoru rozwoju branży poligraficznej w Polsce mówi Grzegorz Pałka, Prezes Drukarni Serikon.

Serikon w języku greckim oznacza jedwab. Jaka jest geneza nazwy drukarni?

Jedwab w starogreckim, a tak naprawdę to wywodzi się z łaciny. Serikon zaczynał swoją działalność poligraficzną jako drukarnia semigraficzna, czyli sitodrukowa. Słowo serigrafia (łac. sericum – jedwab) wprowadził Carl Zigrosser w latach 30. XX w., ówczesny kurator Muzeum Sztuki w Filadelfii. Wiązało się to z faktem, że początki sitodruku to jedwabne siatki naciągnięte na drewnianą ramę. Stąd, w wyniku małego przekształcenia słowa sericum, powstał Serikon.

W 1989 roku, gdy rozpoczęła działalność Drukarnia Serikon, prywatny sektor poligraficzny raczkował. Jak wspominacie te początki?

No cóż, początki Serikonu to początek również nowej Polski po latach komunizmu. Jak wszyscy, tak i my uczyliśmy się demokracji i wolnej przedsiębiorczości. Początki poligrafii w tamtym okresie wspominamy trochę jak dżunglę.  Trudno było zdobyć podstawowe rzeczy: sprzęt, papier, farby. Mało było hurtowni poligraficznych lub zaczynały dopiero swoją działalność, mając często ubogą ofertę. Często po materiały do produkcji, wybieraliśmy się do naszych zachodnich sąsiadów, głównie do Berlina (wtedy jeszcze Zachodniego).

Podobno pierwsze urządzenie do sitodruku, którym dysponowaliście wykonane zostało domowym sumptem. Czuliście się jak swego rodzaju pionierzy?

W pewnym sensie tak. Jak już wspominałem, ciężko było o sprzęt. A zapotrzebowanie na usługi było duże. Pierwszy nasz stół do sitodruku, był wykonany przez znajomego mechanika, podsys arkuszy był za pomocą domowego odkurzacza, a siatki naciągane były na drewniane ramy i mocowana za pomocą pinezek!

Czy był jakiś moment przełomowy, może trudny, w ciągu 30 lat działalności Serikon?

Takich momentów było kilka w historii firmy. Najważniejsze to np. rozszerzenie swojej oferty o druk offsetowy, zakupy kolejnych maszyn, już nie tylko używanych, ale również inwestycje w nowy sprzęt. Jak również decyzja o przeprowadzeniu firmy w 2002 r. z wynajmowanych pomieszczeń od „H. Cegielskiego” do własnej siedziby, a następnie duża rozbudowa w 2009 r. Kolejne lata to dalsze inwestycje i zawsze ważne oraz przemyślane decyzje.

Z każdym rokiem działalności rozbudowywał się park maszynowy i powstawały kolejne działy firmy. Z czego wynikała potrzeba tak intensywnego rozwoju?

Przede wszystkim z potrzeb klientów i rynku. Ważne było również podniesienie wydajności i obniżenie kosztów. Istotnym czynnikiem była również możliwość wykonania jak największej ilości procesów „u siebie”, bez korzystania z usług firm zewnętrznych. To zawsze generuje wyższe koszty, no i zajmuje więcej czasu.

Zapewniacie klientom kompleksową obsługę od projektu do produktu finalnego. Jaka część oferty, z szerokiej palety materiałów reklamowych produkowanych przez drukarnię, cieszy się obecnie największym wzięciem?

Zdecydowanie są to ścienne kalendarze wielodzielne, zarówno klejone, jak i łączone spiralą.

Udowadniacie, że nawet tradycyjny trójdzielny kalendarz nie musi być nudny. Gdzie szukacie inspiracji do nowych pomysłów?

Uważnie wsłuchujemy się w potrzeby naszych klientów. Oni wiedzą czego chcą, choć nie zawsze potrafią to nazwać. Rozmawiamy więc, słuchamy, analizujemy i dajemy to czego oczekują.

W ofercie Serikon uwagę zwraca seria produktów biurowych w nurcie eko. Gadżety z naturalnych surowców, nadające się do recyklingu to chyba nie jest tylko chwilowa moda?

Tak, to nasza nowa oferta i pomysł. Nie oszukujmy się, dziś w większości jesteśmy coraz bardziej świadomi jak wielkim problemem dla świata stał się plastik. Linia produktów eko ma tylko podkreślić ekologiczność papier, który towarzyszy ludziom już od wieków i nigdy nie stał się takim problemem jak tworzywa sztuczne na przestrzeni 50 lat. Chcemy tu między innymi, zwrócić uwagę klientów i zachęcić ich do wybierania produktów z papieru, np. opakowań z kartonu, (których jesteśmy producentem) zamiast z folii.

Firma jest ze sportem za pan brat. „Bike Challenge”, zawody biegowe „Botaniczna Piątka”, Maraton Indoor Cycling – to tylko niektóre turnieje, w których bierze udział Serikon Team. Czy to dobry sposób na integrację pracowników?

Sport zawsze łączy i integruje. Jest to również świetna metoda na relaks i zadbanie o zdrowie oraz promocję. Na pierwszym „Bike Challenge” startowało nas dwóch, na ostatnim było nas już 14 i trójka dzieci. Co roku mamy kolejnych chętnych, którzy chcą się stać częścią Serikon Team, nie tylko w murach drukarni, ale również podczas wydarzeń sportowych.

A jakie znaczenie mają dla firmy działania CSR i sponsoring?

Mamy świadomość, że prowadzenie firmy jest nierozłącznie związane z odpowiedzialnością społeczną biznesu, więc staramy się robić wszystko, aby nasze działania stały w zgodzie z CSR. Jeśli chodzi o sponsoring, od dawna, angażujemy się w różne inicjatywy wspierając je w miarę możliwości w różnej formie, czy to finansowej czy usług lub też fundując nagrody. Mamy też już stałych partnerów, np. Szkołę Tańca „Jawor”, dla której już od 17 lat zapewniamy w ramach sponsoringu materiały drukowane na coroczne konkursy tańca.

Branża poligraficzna rośnie w tempie około 6 proc. rocznie. Według raportu „Rynek poligraficzny i opakowań z nadrukiem w Polsce” autorstwa Polskiego Bractwa Kawalerów Gutenberga i KPMG motorem wzrostu jest eksport. Jak to wygląda w przypadku Drukarni Serikon?

Bardzo podobnie. Eksport w tej chwili stanowi większą część naszej produkcji. Dzięki niemu w ostatnich latach notujemy wzrosty na poziomie 10 – 20 % rocznie.

Czy z optymizmem patrzycie w przyszłość, czego życzyć firmie na kolejne, co najmniej, 30 lat działalności?

Tak. Myślę, że mimo wszystko papier ma nadal przyszłość. Wierzę również, że w związku ze wzrostem świadomości ekologicznej, czeka nas duży powrót do opakowań kartonowych. Czego życzyć? Przede wszystkim dalszego rozwoju, wzrostu sprzedaży, stabilności i zadowolenia klientów zarówno obecnych jak i przyszłych.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Spot „Pomagamy na 100”, będący częścią kampanii przygotowanej przez agencję Plej przy wsparciu produkcyjnym Oto Film dla Biedronki i Caritas, znalazł się na shortliście D&AD 2019 w kategorii Casting / Use of street casting. W filmie występują najdłużej żyjący Polacy – stulatkowie, którzy wspólnie z Polską przeszli 100-letnią drogę od niepodległości. W spotach „Pomagamy na 100” ci wyjątkowi ludzie dzielą się swoim doświadczeniem życiowym, opowiadając o tym, co w życiu jest naprawdę ważne.

D&AD to chyba najbardziej pożądane ołówki świata, przynajmniej dla przedstawicieli branży kreatywnej. Ten organizowany od 1962 roku konkurs promuje najlepsze kampanie i od lat wyznacza trendy w reklamie. Niewątpliwie jest to najbardziej prestiżowa nagroda w obszarze Design & Art Direction (D&AD) w Wielkiej Brytanii, a także jeden z najbardziej poważanych konkursów kreatywnych na świecie. Wyniki tegorocznej 57. edycji konkursu poznamy podczas uroczystej ceremonii 23 maja. Shortlistę w kategorii casting znaleźć można TUTAJ, a więcej o festiwalu i konkursie TU.

Warto wspomnieć, że Plej za „Pomagamy na 100” zdobył już jedną znaczącą międzynarodową nagrodę. Agencję nagrodzono statuetką Silver Drum 2018 w kategorii casting. Film „Pomagamy na 100” jest także na shortliście nominowanych do nagród KTR 2019 (także w kategorii casting). To jedna z 2 nominacji Plej w tegorocznej edycji KTR, obok użycia oryginalnej muzyki Jimka w spocie promującym Play NEXT.     

MW

W nowej kampanii dla pralek marki Bosch po raz pierwszy pojawia się wizerunek jej nowego ambasadora, Doroty Szelągowskiej. Plany mediowe zakładają szeroko zakrojoną komunikację w prasie i internecie.

Marka Bosch rozpoczęła intensywną komunikację dla pralek. Działania offline przeplatają się z działaniami online. Reklamy prasowe pojawią się aż w 21 jakościowych tytułach prasowych. Kampania online zakłada obecność na portalach horyzontalnych i tematycznych z różnymi formatami reklamowymi.

Twarzą kampanii jest Dorota Szelągowska, która poleca pralki Bosch. Z początkiem roku jedna z najbardziej znanych projektantek i dekoratorek wnętrz została ambasadorem marki oraz urządzeń z kategorii DOM. Opracowuje i konsultuje także treści, które pojawiają się na portalu akademiasmaku.pl, prowadzonym pod marką Bosch.

Kampania będzie prowadzona do połowy lipca 2019 r.

Key visuale dla tytułów prasowych przygotowało TStudio Tomasz Lechociński. Za kreację bannerów i formatów online’owych oraz plan działań w internecie odpowiada ACR Media House.

www.bosch-home.pl

JK

W Warszawie oraz Krakowie powstały wyjątkowe murale Pilsner Urquell autorstwa Daniela Solený. Outdoorowe kreacje realizowane są w ramach kampanii „Oryginalny pilzner z czeskiego Pilzna”, a ich tematem przewodnim jest podróż do świata marki – czeskiego miasteczka Pilzno.

Tej wiosny, na ulicach polskich miast można odkryć tajniki tradycji czeskiego browarnictwa. Wszystko to za sprawą marki Pilsner Urquell, która stworzyła charakterystyczny kolorowy street art obrazujący miejsce narodzin oryginalnego, czeskiego pilznera. Pilzno, jakie da się poznać dzięki muralom, to przede wszystkim charakterystyczna brama browaru, której towarzyszą ilustracje unikalnych składników, tajników warzenia piwa, praca browarników oraz odniesienia do kultury smakowania Pilsnera Urquella. Murale zdobiące elewacje trzech budynków w Krakowie oraz pięciu w stolicy są częścią kampanii prowadzonej pod hasłem „Oryginalny pilzner z czeskiego Pilzna”, której celem jest podkreślenie miejsca warzenia pierwszego pilznera na świecie, który właśnie z Pilzna dystrybuowany jest na cały świat, a także roli browarnictwa i smakowania piwa w czeskiej kulturze.

– Od 1842 roku, miejscem warzenia piwa Pilsner Urquell jest browar w Pilźnie. W 100 procentach czeskie składniki: jęczmień morawski, chmiel Saaz i miękka pilzneńska woda, oraz wielopokoleniowe wartości browarnicze – oto sekret wyjątkowego, niezmiennego smaku pilznera. Dzięki tegorocznej kampanii chcemy przybliżyć Polakom to niezwykłe dziedzictwo marki, której tradycja od lat przekazywana jest kolejnym pokoleniom wybitnych piwowarów – mówi Marta Chymosz, junior brand manager marki Pilsner Urquell.

Do współpracy przy projekcie marka zaprosiła Daniela Solený, który od lat mieszka w Pradze i to właśnie czeska kultura i architektura stały się dla niego niewyczerpanym źródłem inspiracji. Na wielkoformatowych muralach udało mu się odmalować klimat Pilzna, który tworzy unosząca się nad nim legenda pilznera, sławna przeszłość miasta i na wskroś czeski styl życia jego współczesnych mieszkańców.

[galeria=”1″]

Murale Pilsnera stanowią integralną część kampanii „Oryginalny pilzner z czeskiego Pilzna”, która swoimi działaniami obejmuje emisję spotów na miejskich ekranach LED, w serwisach VOD oraz w wybranych kinach, a także działania w social mediach oraz współpracę z influencerami. Dodatkowo zostały przygotowane kreacje OOH wyświetlane na nośnikach CLP, nawiązujące do lokali Tankovna, w których serwowany jest świeży i niepasteryzowany Pilsner Urquell z tanka, przywieziony prosto z czeskiego browaru, oraz Tapsterów – Mistrzów barmaństwa, którzy odbyli certyfikowane szkolenie w Pilźnie.

Za realizację murali odpowiada Good Looking Studio, a kreacje zapraszające do lokali Tankovna stworzyła agencja Advalue. Zakup mediów płatnych powierzono domowi mediowemu Zenith Optimedia, kampanie w social mediach prowadzi agencja Mustard Prague, a działania PR i współpracę z influencerami koordynuje agencja Tailor Made PR.

JK

Projekty realizowane przez dom mediowy Mindshare Polska zdobyły aż 4 nominacje w tegorocznej edycji konkursu MIXX Awards Europe. Docenione kampanie zostały przeprowadzone dla marek: AXE, Castoramy oraz Tymbarka.  

Na shortliście MIXX Awards Europe, jednego z najważniejszych konkursów w branży digitalowej, znalazły się 3 kampanie Mindshare Polska. Będą one walczyć o nagrody w 4 kategoriach:

  •        „social media” – kampania AXE „What’s your magic”
  •        „effective use of data” – kampania “Castorama Inspires”, zgłaszana wraz z GroupM,
  •        „virtual and augmented reality” oraz „branded content” – kampania „Tymbark Funbot”, zgłaszana razem z agencją GONG.

Dom mediowy po raz kolejny udowodnił, iż spektakularne wyniki – zarówno marketingowe, jak i komunikacyjne – można osiągnąć dzięki wykorzystaniu najnowszych narzędzi digitalowych, jakościowego contentu, a także precyzyjnemu targetowaniu.

Zwycięzcy MIXX Awards Europe zostaną ogłoszeni 4 czerwca br. podczas gali Interact w Warszawie.

MW

Armie botów, farmy trolli i fake news – to zjawiska na styku świata polityki i nowych technologii chętnie opisywane w sensacyjny sposób. Trudno ocenić ich wpływ na wyniki, ale bez wątpienia robią zamieszanie. Eksperci udowadniają, że prawdziwe zdobywanie zwolenników za pomocą nowych mediów powinno wykorzystywać ich największy atut – bezpośrednią komunikację.


„Martha Coakley będzie za chwilę na żywo w radiu 96.9 FM. Zadzwoń pod numer 617-822-1969 teraz i zadaj jej swoje pytania”. SMS takiej treści otrzymali zwolennicy Scotta Browna, konkurenta Marthy Coakley w wyścigu o fotel senatora stanu Massachusetts. Dzięki impulsowi zdominowali antenę stwarzając wrażenie, że jest ich mnóstwo.

Sztab Browna wysyłał też wiadomości o zbliżających się wiecach wyborczych z zachętą do wzięcia w nich udziału. Jedna z osób zaangażowanych w kampanię wyborczą przyznała później, że SMS-y nie zostały użyte w niej jako narzędzie perswazji, tylko jako sposób na mobilizację zwolenników. Akcja powiodła się i Scott Brown, który nie był faworytem wyborów do senatu, został ich zwycięzcą.

– Kampania do Parlamentu Europejskiego jest na ostatniej prostej. Kto jeszcze nie zdecydował się na wykorzystanie w niej marketingu SMS nie powinien zwlekać z komunikacją zbyt długo ze względu na nadchodzącą ciszę wyborczą. Ale warto też pamiętać, że zbliżają się wybory parlamentarne. Wszyscy kandydaci na posłów lub senatorów, którzy myślą o użyciu kanału mobilnego do angażowania wyborców, powinni już teraz wykorzystywać każdą możliwą okazję do zdobywania numerów telefonów zwolenników. Oczywiście wraz ze zgodą na przesyłanie im wiadomości – podpowiada Andrzej Ogonowski z SMSAPI.

Z pominięciem tradycyjnych mediów 

Nietrudno zauważyć, że polityka promuje się dzisiaj w podobny sposób jak np. nowy model samochodu. Stosowane są te same techniki komunikacji i obowiązują podobne zasady. Tymczasem jak wynika z raportu SMSAPI „Komunikacja Marki – Oczekiwania Konsumenta”, wiadomości tekstowe przychodzące na telefon należą do komunikatów najskuteczniej docierających do odbiorcy – niemal 69% użytkowników telefonów komórkowych odczytuje SMS w ciągu 5 minut od jego otrzymania.

Raport wskazuje też, że klienci spośród sposobów komunikacji z ulubionymi markami najbardziej cenią sobie kontakt przez e-mail, serwisy społecznościowe i SMS-y. Te trzy kanały uzyskały dużo więcej wskazań niż reklama w telewizji, prasie czy internecie. Co pokazuje, że wolimy dostać ofertę bezpośrednio niż oglądać „uniwersalne” spoty promocyjne. Takie same zasady dotyczą relacji polityków – kandydaci powinni korzystać z kanałów, które są wygodne dla ich potencjalnych wyborców.

Doświadczenia greckiej firmy webwe, która stosuje narzędzia SMS marketingu w kampaniach wyborczych pokazują też, że wysłanie dużej liczby wiadomości, z nadzieją na osiągnięcie szybkiego sukcesu nie działa. Niechciane komunikaty stają się irytujące i podobnie zaczyna być postrzegany kandydat. Dlatego eksperci webwe zalecają wysyłanie informacji wyłącznie do osób, które wyraziły na to zgodę. Wskazują też, że skrupulatne tworzenie bazy zagorzałych zwolenników powinno rozpocząć się na długo przed kampanią, najlepiej zaraz po zakończeniu poprzedniej.

Podobne zasady panują w mediach społecznościowych. Użytkownicy chętniej włączą się do ruchu politycznego, zasilając grono jego zwolenników, gdy zobaczą, że Facebook czy Twitter to dla polityka nie tylko narzędzia generowania rozgłosu, tylko sposoby na komunikowanie się bezpośrednio, z pominięciem tradycyjnych mediów. To prawdziwi zwolennicy finalnie idą głosować, a nie fikcyjne konta trolli.

Od hasztagu przez plakat po viral
 

Serwisy społecznościowe ze względu na łatwość tworzenia nowych kont i możliwość wygodnego dzielenia się treściami dają wrażenie wielogłosu. Polityk może komunikować się przez profil prywatny lub oficjalny, fanpage partii, jej młodzieżówki lub lokalnego komitetu, wreszcie profile swoich zwolenników, którzy mogą go cytować i zabrać głos w komentarzach.

Osoba sprawnie poruszająca się w tym środowisku umie dostosować swój przekaz do medium – oświadczenie umieścić na Facebooku, zdjęcie z wiecu na Instagramie, a całość spiąć unikalnym hasztagiem. Przykładem może być ubiegłoroczny sukces Alexandrii Ocasio-Cortez, w wyborach do kongresu USA, której udało się wypromować tag #OneOfUs (#JednaZNas) sugerujący, że kandydatka nie wywodzi się z elit, a jest taka jak jej wyborcy.

Regułę dotyczącą tworzenia hasztagów można śmiało rozszerzyć na główne kampanijne slogany umieszczane na wyborczych plakatach. Aby przekonać się czy powstała kreacja jest dobra, wystarczy przeprowadzić szybki eksperyment, podmieniając na plakacie zdjęcie polityka na twarz innego. Jeśli hasło jest tak uniwersalne, że pasuje do każdego, to znaczy, że nie pasuje do nikogo. Należy je zmienić na inne, wynikające z tożsamości kandydata.

Wzorcowym plakatem może być wykorzystywane zdjęcie Baracka Obamy z wyborów prezydenckich z 2008 r. z hałasem „Hope” (Nadzieja), które odnosiło się do ambitnego programu zmian zaproponowanego w kampanii i zdecydowanie nie pasowałoby do jego konkurenta.

Plakat doczekał się tysięcy przeróbek, które krążą do dziś po sieci, czyniąc go klasycznym internetowym viralem. Sytuacja, gdy użytkownicy sami z siebie rozpowszechniają wizerunek i hasło polityka bez żadnych nakładów z jego strony jest marzeniem wielu kandydatów. Niektórzy celowo próbują umieścić w tym celu zaskakujący element na swoich plakatach, ryzykując przy tym jednak, że stracą kontrolę nad przekazem.

Najczęściej bowiem virale podawane są dalej w żartobliwym kontekście, tak jak było z zeszłorocznym kandydatem na burmistrza Sokołowa Podlaskiego i jego obietnicą, że ściągnie do miasta restaurację McDonald’s. Legendarny spot Krzysztofa Kononowicza z 2006 r. z kandydującego na urząd prezydenta Białegostoku zobaczyły miliony użytkowników YouTube, ale w wyborach uzyskał 1,89% głosów.

– Przez dekady plakat był podstawowym narzędziem agitacji politycznej. W ostatnich latach pojawiło się mnóstwo nowych kanałów komunikacji, ale wielu polityków nadal patrzy na nie jak na ścianę do plakatowania. Swoim przekazem chcieliby “okleić” fora internetowe, social media czy wiadomości przychodzące na telefon. Historia Scotta Browna pokazuje, że część z nich jest o wiele skuteczniejsza, gdy pełni funkcję wspierającą i aktywizującą zwolenników – podsumowuje Andrzej Ogonowski z SMSAPI.

JK

Nowym patronem medialnym został serwis fundacji internetPR.pl. To nowoczesny portal skierowany do kadry zarządzającej oraz profesjonalistów zainteresowanych szeroko rozumianą komunikacją i strategiami marketingowymi. Jest miejscem spotkań oraz dyskusji profesjonalistów, platformą wymiany informacji i opinii, a także bogatą bazą case study. Promuje szkolenia i wydarzenia branżowe.

Serwis internetPR.pl publikuje informacje branżowe oraz artykuły dotyczące branży komunikacji i współczesnego marketingu. Mamy świadomość, że komunikacja ewoluuje i wymaga coraz więcej wiedzy oraz umiejętności od specjalistów zajmujących się public relations i marketingiem.

– Chcemy wspierać dobry PR, pomagać w wymianie doświadczeń, a także badać i komentować zjawiska na rynku branżowym, jak również w społeczeństwie. Fundacja internetPR.pl działa od 2005 roku. Jest nowoczesnym portalem multimedialnym przygotowanym pod mobile-first index Google. Dzięki współpracy z infoWire.pl redakcja serwisu fundacji ma dostęp do studia telewizyjnego, jako jedna z nielicznych redakcji medialnych. Newsletter Fundacji InternetPR.pl trafia do bazy 2600 subskrybentów; Facebook: ponad 1000 obserwujących – mówi Milena Puszczak z internetPR.pl.

Konferencja MARKETING MIX odbędzie się 19 września 2019 r., w EXPO XXI Warszawa, podczas targów reklamy FestiwalMarketingu.pl.
Rejestracja, program oraz inne informacje znajdują się na stronie wydarzenia: www.marketingmix.com.pl
Organizatorem konferencji jest OOH magazine.

MW

Proste rozwiązania potrafią zaskakiwać! Tak jak prosty skład napojów H2Owoc – bez dodatku cukru, słodzików i barwników – zaskoczył bohaterów spotu telewizyjnego Tymbarku. W nowej kampanii 360 marka podkreśla, że innowacyjna linia napojów bez dodatku cukru to wyjątkowo prosty i zdrowy sposób na orzeźwienie.

Tymbark H2Owoc to dobrze znane napoje, szczególnie lubiane za swój maksymalnie prosty skład. Linia H2Owoc spełnia oczekiwania współczesnych konsumentów – wychodzi naprzeciw aktualnym trendom i udowadnia, że doskonały smak może iść w parze z prostą, zdrowo pomyślaną formą.

Marka w humorystyczny sposób przypomina o zaletach napojów H2Owoc w spocie telewizyjnym. Połączenie wody z sokiem owocowym to idealny sposób na letnie orzeźwienie – bez dodatku cukru, słodzików i barwników.

Szeroka kampania Tymbarku oprócz telewizji obejmuje również działania digital – na Facebooku i Instagramie, na YouTube i w serwisach VOD. Dodatkowo komunikacja H2Owoc będzie widoczna w wielu formach w przestrzeniach miejskich – na ekranach bankomatów Euronet oraz w postaci billboardów, citylightów i reklam na autobusach w największych miastach w Polsce. Napoje H2Owoc będą promowane również dzięki kreatywnej współpracy z popularnymi twórcami na Instagramie.

Spot:

Agencja reklamowa odpowiedzialna za przygotowanie koncepcji spotu TV: Bardzo

Dom mediowy: Starcom