Tadeusz Żórawski, uznana osobowość i lider w branży marketingu i komunikacji, pokieruje na szczeblu globalnym rozwojem strategii spółki Molecular BBDO. Nowa funkcja pozwoli mu połączyć dotychczasowe doświadczenie i bogatą wiedzę na temat m.in. zachowań konsumenckich i marnketing automatio z jego wizjonerskim podejściem do eCommerce i digital commerce.
Nowe szanse dla marek w obszarze e-commerce
W roli Global eCommerce Strategy Director w Molecular BBDO, Tadeusz będzie realizował strategie rozwoju dla marek, które chcą zwiększyć zyski z e-commerce oraz są gotowe na wprowadzanie nowości digital commerce, takich jak social commerce, image commerce, automated commerce i innych. Z jego zamiłowania do dostrzegania nowych szans biznesowych na rynku, (tworzonych przez firmy technologiczne, eCommerce’owe, media i startupy,) będą mogły skorzystać zarówno marki z doświadczeniem z całego świata, jak również te, które dopiero wkraczają na drogę sprzedaży internetowej. Dzięki doświadczeniu oraz nowoczesnym narzędziom jakie ma w ofercie Molecular BBDO i firmy partnerskie, Tadeusz będzie mógł poprowadzić marki w przyszłość relacji D2C – direct-to-consumer.
Doświadczony strateg oraz pasjonat nowoczesnych technologii
Tadeusz przeszedł drogę od junior media planera do roli lidera domów mediowych (Universal McCann w Polsce, PHD). Wspierał w rozwoju m.in. takie marki jak Nestlé, General Motors, Polkomtel, Onet.pl, PLL LOT, allegro.pl, PKO Bank Polski. Przez ostatnie lata był związany z branżą e-commerce i nowymi technologiami. Wspierał współpracę startupów i korporacji jako doradca strategiczny i lider projektu Ommnichannel w The Heart Tech. Doradzał również SaveCart – firmie oferującej marketing automation dla sklepów online. Jest pomysłodawcą i liderem Smart Human – warsztatów i konferencji poświęconych technologii smart zorientowanej na człowieka. Prowadził również projekt ewolucji mediów w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Reklamy IAA. Tadeusz jest ekspertem IAB i członkiem Rady Programowej Forum IAB oraz konferencji Interact organizowanej pod auspicjami IAB Europe.
– Cieszę się, że do naszego zespołu dołączył najlepszy specjalista na rynku z tak szerokim doświadczeniem i zainteresowaniami, a przy tym niezwykle fajny i ciekawy człowiek – mówi Igor Kaleński Global E-commerce Lead w Molecular BBDO oraz CEO Grupy BBDO w Polsce.
JK
Dostawca słodyczy reklamowych przygotował nową propozycję w swojej ofercie – zestaw 3 słodkich, czekoladowych tulipanów w uroczym opakowaniu.
Czekoladki mogą być świetnym upominkiem z okazji np. Dnia Kobiet czy Dnia Mamy.
Masa netto: 45 g
Zamówienia firmowe: Upominki@chocolissimo.pl
JK
Odkrycie Roku MPI Poland to konkurs, którego celem jest wyróżnienie osób, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy, dzięki swojej kreatywności i zaangażowaniu, zaistniały na arenie polskiej branży spotkań. To nie tylko nagroda, ale przede wszystkim motywacja do dalszego rozwoju.
Aby zgłosić osobę, która zasługuje na miano „Odkrycie Roku MPI 2018” należy wypełnić ankietę. Poszukujemy ludzi młodych, ambitnych, ale przede wszystkim takich których zawodowa przygoda z naszą branżą dopiero się zaczyna! Konkurs jest realizowany we współpracy z Meeting Planner.
Spośród nadesłanych propozycji Kapituła składająca się z zarządu MPI Poland oraz przedstawiciela Meeting Planner wybierze osobę, której zostanie nadany tytuł „Odkrycie Roku MPI 2018”. Uroczyste wręczenie statuetki nastąpi podczas Gali MP Power Award 22 marca 2019 r.
Termin zgłaszania kandydatur został przedłużony do 14 lutego 2019 r.
Informacje, regulamin oraz ankieta TUTAJ.
Globalne badanie poświęcone Conviviality ujawnia obraz coraz mniej życzliwego świata – Grupa Pernod Ricard nawołuje do zmiany!
Grupa Pernod Ricard już od wielu lat realizuje swoje działania w oparciu o wizję „Creators of Conviviality”. Ideą firmy jest Conviviality – wartość oznaczająca tworzenie serdecznej atmosfery, odzwierciedlająca gościnność, towarzyskość, ciepło i radość płynącą z chwil spędzonych z bliskimi. Jednak w dzisiejszym świecie Conviviality zdaje się być coraz mniej, a potrzebujemy jej bardziej niż kiedykolwiek. Takie wnioski wyłaniają się z globalnego badania przeprowadzonego przez OpinionWay w 11 krajach na 5 kontynentach, z udziałem prawie 11 500 respondentów. Wyniki te stały się podstawą rozpoczynającej się właśnie globalnej kampanii 360° Grupy Pernod Ricard. Jest ona swoistym wezwaniem, aby w świecie, który coraz mniej miejsca pozostawia na Conviviality, nadal praktykować tę sztukę.
Główne wnioski z badania przeprowadzonego w ramach kampanii są następujące:
o 91% respondentów uważa, iż Conviviality przekłada się na dobre samopoczucie,
o 61% jest zdania, że w obecnym świecie znaczenie tej idei jest mniejsze niż jeszcze 5 lat temu.
o Największymi pesymistami są Francuzi (82%), a po nich Niemcy (73%).
o 67% Millenialsów (osób w wieku 18-34 lat) żałuje, że coraz rzadziej spotyka się z przyjaciółmi z powodu korzystania z mediów społecznościowych.
o Za mistrzów kreowania serdecznej atmosfery spotkań uważają się mieszkańcy Meksyku, za którymi plasują się kolejno obywatele Hiszpanii, Brazylii, Chin oraz Indii.
Film dokumentalny ukazujący mistrzów Conviviality na całym świecie
Kluczowym elementem nowej kampanii Grupy Pernod Ricard jest film dokumentalny zatytułowany „The Power of Conviviality”, zrealizowany przez studio Elephant At Work. Celem filmu było zebranie autentycznych opowieści ludzi z całego świata, mówiących o tym, jaką rolę Conviviality pełni w ich życiu. Z zebranego materiału wyłania się inspirowany prawdziwym życiem obraz, ukazujący chwile spędzone z innymi jako źródło szczerej radości.
Ekipa filmowa odwiedziła 12 różnych miejsc na świecie, pokazując wiele różnorodnych zachowań towarzyskich: od spotkania w barze karaoke w Szanghaju, przez wspólne wyjście przyjaciół w Marsylii, elegancki obiad w Nowym Orleanie, świętowanie Sylwestra w Berlinie, po spędzanie czasu w barze na Brooklynie i ślub na Goa. Każda z tych okazji ilustruje uniwersalną potrzebę bycia razem w świecie, w którym ludzie pozostają ze sobą w nieustającym kontakcie, a jednak coraz rzadziej znajdują czas na spotkania twarzą w twarz.
Materiał można obejrzeć na dedykowanej platformie www.theconvivialists.com. Jest on przeznaczony dla każdego kto chciałby żyć w duchu Conviviality, czyli dla tych, którzy cenią serdeczność, poznawanie nowych ludzi i dzielenie się doświadczeniami.
Każdy, kto odwiedzi stronę www.theconvivialists.com będzie mógł zobaczyć także:
o pogłębione portrety każdego z bohaterów filmu,
o manifest wzywający do praktykowania sztuki Conviviality,
o szczegółowe wyniki sondażu przeprowadzonego przez OpinionWay,
o treści redakcyjne analizujące ludzką potrzebę życia w duchu Conviviality.
Współpraca z Vice
W ramach najnowszej kampanii, Grupa Pernod Ricard nawiązała współpracę z Vice, dzięki której powstanie wyjątkową serią reportaży z całego świata, przygotowanych z udziałem Laurence’a Corneta i fotografa Stéphane’a Lavoué (laureata Niepce Award 2018), znanego z prac dla „The New York Times”, brytyjskiego „The Times”, a także „Le Figaro” i „Le Monde”. Wykorzystując swoje umiejętności, Laurence i Stéphane wyruszą w poszukiwaniu ducha Conviviality, spotykając na swojej drodze prawdziwych ambasadorów dzielenia się radością płynącą z czasu spędzonego w gronie bliskich.
Dokument, który powstawał przez kilka miesięcy, zabierze widzów na mała irlandzką wyspę, aby odkryć tajemnice legendarnego pubu, pokaże grupę surferów żyjących gdzieś między Pacyfikiem a Amazonią w Kolumbii. Przeniesie nas na Kubę, gdzie życzliwość jest niczym religia, a także do osobliwego królestwa we Włoszech, a także do Chin i społeczności kobiet żyjących u stóp Himalajów.
Jak mówi Alexandre Ricard, Prezes i CEO Pernod Ricard: – W dzisiejszym świecie widać prawdziwą potrzebę nawiązywania kontaktów i wspólnego przeżywania chwil. Towarzyskość i serdeczność, czyli Conviviality, to dla Grupy Pernod Ricard coś więcej niż tylko wartość korporacyjna. To podstawa istnienia naszej Grupy. Ideę tę codziennie swoim zachowaniem odzwierciedla 19 000 naszych pracowników na całym świecie. Ten sposób myślenia znakomicie oddaje życiowe motto mojego dziadka, Paula Ricarda, który zachęcał wszystkich swoich pracowników, aby „każdego dnia zaprzyjaźniali się z kimś nowym.
Badanie OpinionWay* „Czy żyjemy w świecie Conviviality?”
Firma badawcza OpinionWay wraz z Grupą Pernod Ricard przeanalizowała odpowiedzi 11 487 respondentów z Francji, Hiszpanii, Włoch, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Indii, Chin, RPA, Brazylii i Meksyku. Zebrany materiał to prawdziwa kopalnia interesujących spostrzeżeń.
Conviviality jest dla nas dobra:
o 91% respondentów twierdzi, że jest ona źródłem dobrego samopoczucia,
o 90% kojarzy ją z chwilami szczęścia i radości,
o dla 79% wiąże się ona z kontekstem wspólnego jedzenia i picia,
o wyróżniają się respondenci z Chin, z których 66% preferuje kolację w restauracji.
Aż 78% badanych uważa, że ich kraj jest miejscem sprzyjającym idei Conviviality:
o pierwsza piątka krajów, których mieszkańcy uznają swoje państwo za sprzyjające tej wartości, to: Meksyk (92%), Hiszpania (87%), Brazylia (86%), Indie (84%) oraz Chiny (83%),
o Europejczycy oceniają otwartość swoich krajów bardziej surowo. Jedynie 62% Francuzów myśli o ojczyźnie jako o miejscu wspierającym ducha Conviviality, i jest to odsetek niższy niż wśród Brytyjczyków (67%) czy Niemców (69%).
Jednocześnie większość respondentów przyznaje, że idea Conviviality traci na znaczeniu:
o prawie 60% uznaje, że ich kraj jest mniej przyjazny niż 5 lat temu,
o uwagę przykuwa wyłaniający się z badania obraz Francji. Aż 76% obywateli tego kraju zauważa, że Francja stała się miejscem mniej serdecznym,
o mieszkańcy Indii (57%) oraz Meksyku (52%) to jedyne narodowości, które uważają, że w ich krajach idea Conviviality zyskała na znaczeniu w porównaniu ze stanem sprzed 5 lat.
Coraz mniejsze znaczenie towarzyskości i serdeczności obserwowane jest również w skali ogólnoświatowej:
o większość respondentów (61%) twierdzi, że świat sprzyja zachowaniom w duchu Conviviality w mniejszym stopniu niż 5 lat temu,
o w tym obszarze szczególnie pesymistyczni są Francuzi, spośród których 82% ocenia świat jako miejsce mniej serdeczne niż wcześniej. Drugie miejsce w tej kategorii zajmują Niemcy (73%).
Jako preferowany sposób interakcji z bliskimi, komunikacja elektroniczna coraz bardziej wypiera inne formy (jak rozmowy telefoniczne i spotkania twarzą w twarz):
o 63% respondentów korzysta głównie z SMSów i komunikatorów do kontaktowania się z bliskimi,
o kraje z najwyższym odsetkiem osób korzystających z komunikacji elektronicznej to: Brazylia (83%), Meksyk (80%) i Hiszpania (79%),
o Francja wyróżnia się szczególnym przywiązaniem do rozmowy – 76% badanych Francuzów preferuje rozmowy telefoniczne jako formę kontaktu z bliskimi.
Większość badanych jest zdania, że w obecnych czasach poznaje się mniej nowych osób w prawdziwym życiu, niż było to możliwe 5 lat temu (54%).
o Z wyjątkiem Chińczyków (70%) i Meksykanów (60%), którzy uważają, że częściej spotykają swoich krewnych.
Filmowy seans w domu czy wyjście ze znajomymi?
o 77% respondentów na całym świecie przyznało, że zdarza im się odmówić spotkania ze znajomymi, ponieważ wolą zostać w domu i obejrzeć serial albo film.
o Najczęściej przyznającymi się do tego są obywatele: Indii (91%), Brazylii (88%) i RPA (85%).
o Francja pozostaje niezłomna i nie poddaje się temu trendowi – większość respondentów (51%) twierdzi, że nigdy nie dokonało takiego wyboru.
o W tej kwestii wyróżniają się ludzie młodzi: 87% Millenialsów z całego świata stawia sprawę jasno i przyznaje, że uległo pokusie obejrzenia filmu lub serialu w zamian za wyjście ze znajomymi.
Badania wyraźnie pokazują, iż znaczenie Conviviality jest szczególnie zagrożone wśród grupy Millenialsów ze względu na ich rosnące przywiązanie do świata digitalowego:
o 2/3 badanych przyznaje, że coraz rzadziej spotyka się ze znajomymi,
o 64% widzi u siebie uzależnienie od technologii, które chciałoby zwalczyć,
o 60% zauważa, że przez media społecznościowe charakter ich relacji z innymi staje się coraz bardziej powierzchowny,
o 28% respondentów przyznaje, że osobiście zna niespełna 1/4 swoich znajomych na Facebooku, a tylko 46% twierdzi, że zna większość,
o Chiny, Indie i Meksyk wyróżniają się – ponad 2/3 respondentów z tych krajów twierdzi, że nigdy nie spotkało ponad połowy swoich znajomych z mediów społecznościowych.
*Badanie objęło 11 487 respondentów z 11 krajów: Francji (1034), Wielkiej Brytanii (1053), Niemiec (1058), Hiszpanii (1064), USA (1051), Meksyku (1052), Brazylii (1051), Indii (1031), Chin (1050), Australii (1035) oraz RPA (1008). Wywiady przeprowadzono w dniach 26.11-12.12.2018 r. Każda publikacja dotycząca ww. badania – częściowa lub całościowa – musi być opatrzona pełnym, niezmienionym tytułem „Badanie OpinionWay dla Pernod Ricard” i żaden cytat nie może być oddzielony od tego tytułu. OpinionWay określa, że margines błędu w badaniu wynosi od 1,5 do 3 punktów dla każdej próby z danego kraju. Badanie przeprowadzono zgodnie z ISO 20252.
JK
Martyna Kotwiła to talent na miarę Ireny Szewińskiej! Zawodniczka, która na zeszłorocznych mistrzostwach kraju, pobiła rekord ikony polskiej lekkoatletyki na dystansie 200 metrów, właśnie dołączyła do grona Ambasadorów marki 4F.
Złota medalistka Mistrzostw Polski Seniorów, brązowa medalistka Mistrzostw Świata Juniorów w 2018 w Tampere oraz Mistrzyni Polski seniorów na 200 m. Wyróżniona tytułem „Odkrycie roku” w plebiscycie Złote Kolce, Martyna Kotwiła to niewątpliwie wschodząca gwiazda polskiej lekkoatletyki. Na swoim koncie ma już szereg tytułów i medali, a jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
Zawodniczka podpisała kontrakt ambasadorski z marką 4F, w ramach którego będzie trenować w strojach 4F i reprezentować markę na wydarzeniach sportowych.
– 4F ubiera reprezentację lekkoatletyczną od kilku lat, więc jako reprezentantka kraju miałam już okazję testować odzież 4F. Poza tym, z odzieży sportowej korzystam nie tylko podczas zawodów, ale również w czasie treningów. Na co dzień, w czasie wolnym również chętnie zakładam 4F – wybieram wtedy odzież casualową. 4F towarzyszy mi zarówno prywatnie, jak i sportowo, dlatego cieszę się na tę współpracę – mówi Martyna Kotwiła.
4F jest partnerem sześciu związków sportowych, z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki współpracuje od 2013 roku.
Martyna Kotwiła dołączyła do grona Ambasadorów 4F, wśród których znajduje się m.in. skoczek narciarski Maciej Kot oraz tenisista Łukasz Kubot.
JK
Żołądkowa Gorzka w ramach kampanii #GrzańcaGrzejemy rozpoczyna współpracę z influencerami. Z początkiem lutego startuje konkurs konsumencki pod hasłem #modanagrzanie, w którym znani blogerzy i instagramerzy zachęcającą Polaków do kreatywnego poszukiwania sposobów na polubienie zimy.
Moda na grzanie opanowała świat
Każdy ma swój sposób na skuteczne rozgrzewanie się zimą – chłodne wieczory można spędzać w domowym zaciszu pod kocem lub w sposób aktywny, uprawiając sporty zimowe. Żołądkowa Gorzka już trzeci rok z rzędu serwuje wszystkim zmarzluchom aromatycznego Grzańca i zachęca do jego samodzielnego przyrządzenia w domu. Dla zwolenników grzania się na świeżym powietrzu marka przygotowała Stacje Grzewcze na Zimowym Narodowym i w Białce Tatrzańskiej utrzymane w klimacie après-ski, gdzie po zimowych szaleństwach można odpocząć i rozgrzać się Grzańcem.

Ambasadorzy #modynagrzanie
Jedną z aktywacji w ramach kampanii #GrzańcaGrzejemy jest konkurs konsumencki pod hasłem #modanagrzanie, w którym marka zaprasza do podzielenia się swoimi pomysłami na skuteczne rozgrzewanie się tej zimy. Do akcji został zaangażowany znany duet youtuberów Nienasyceni, czyli Karol Paciorek i Lisie Piekło. Pierwszy ich materiał został zrealizowany podczas wizyty na Zimowym Narodowym, gdzie pokazali swoim fanom sposoby na spędzenie zimy w mieście i odwiedzili Stację Grzewczą. Wkrótce odwiedzą też drugą Ambasadę Grzańca w Białce Tatrzańskiej i sprawdzą, jakie atrakcje czekają na fanów górskich rozrywek. Akcję wspierają także popularni blogerzy i instagramerzy, którzy dzielą się swoimi patentami na ciepłe spędzenie zimy.

Konkurs – Pokaż, jak się grzejesz!
Udział w konkursie może wziąć każdy – zasady są proste: wystarczy wstawić zdjęcie w zimowej stylizacji lub pokazać swój patent na ogrzewanie się zimą na swoim Instagramowym profilu, umieścić na nim literkę G w dowolnej formie i otagować: #grzancagrzejemy, #modanagrzanie, #G, #konkurs. Można pochwalić się modną tej zimy stylówką lub Grzańcem na Żołądkowej Gorzkiej w zimowej scenerii. Pomysłów jest wiele, a dla najlepszych przewidziane są atrakcyjne nagrody – do zdobycia 3 x pobyt dla 2 osób w ekskluzywnym hotelu NoName **** oraz zestawy Żołądkowej Gorzkiej do samodzielnego przyrządzenia aromatycznego Grzańca.
Grzanie jest proste
Bez względu na upodobania, wszystkich skutecznie ogrzeje Grzaniec na Żołądkowej Gorzkiej, teraz w jeszcze prostszej odsłonie:
– Do rondelka wystarczy wlać Żołądkową Gorzką (80 ml) i sok jabłkowy (160 ml)
– Dodać cynamon i goździki
– Całość zamieszać i podgrzać, nie doprowadzając do wrzenia
– Dla jeszcze głębszego aromatu można dodać otartą skórkę pomarańczy.
Życzymy wielu inspiracji i pachnącego Grzańcem zimowego rozgrzewania!
JK
Wyjazdy integracyjne pojawiły się na polskim rynku w połowie lat 90. XX wieku. Obecnie możemy mówić o prawdziwym boomie na organizację spotkań incentive. Zapotrzebowanie na tego typu wyjazdy rośnie o ok. 15-20% każdego roku, to istotna część przemysłu spotkań.
Na początek warto rozszyfrować skrót MICE (Meetings-Incentive-Conference-Events), by zauważyć, że litera I – odpowiadająca za incentive, czyli wyjazdy integracyjno-motywacyjne stanowi integralną część branży. Według szacunków ekspertów, rynek incentive travel w Polsce jest wart ponad 1 miliard złotych rocznie. To narzędzie marketingu bezpośredniego, dzięki któremu realizacja takich celów biznesowych, jak: poprawa wizerunku firmy, zgrany zespół pracowników, a także lojalni klienci są na wyciągnięcie ręki.
Jak podkreśla Olga Krzemińska-Zasadzka, managing director agencji Power warto inwestować w incentive. – Wyjazdy motywacyjne to sprawdzony sposób na wyrażenie uznania i wdzięczności dla pracowników, kluczowych dla firmy dystrybutorów czy kontrahentów. To forma specjalnego podziękowania za dotychczasową współpracę. Wyjazdy mogą mieć ekskluzywny charakter lub być bardziej nastawione na team building i outdoor, a nawet sprawnie łączyć jedno z drugim.
Joanna Jabłońska, CEO agencji Activezone i wiceprezes Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel zwraca uwagę, że podróżowanie to jedno z marzeń najczęściej wymienianych przez ludzi na całym świecie. Dlatego wynagrodzenie pracownika w formie zaproszenia go na wyjazd incentive jest jednym z lepszych pomysłów, żeby zmotywować i docenić. – Taka nagroda jest sygnałem dla pracowników, że pracodawca zauważa ich wkład w rozwój firmy i stara się wyróżnić ich w sposób szczególny, wymagający zaangażowania z jego strony. Dość istotną i niedocenianą kwestią jest także rola pracodawcy w kształtowaniu postaw pracowników. Podczas wspólnego udziału w wyjeździe kadra zarządzająca firmy ma ogromny wpływ na określanie wzorców dobrych zachowań oraz kształtowanie stylu spędzania czasu wolnego, kultury współżycia i stosunków międzyludzkich. Dodatkowo podczas takiego wyjazdu buduje się grupę, co w dalszej perspektywie podnosi wydajność w pracy. Poprawia się także komunikację, znajduje nieformalnych liderów i słabe ogniwa. Pracownicy poznają nowe zakątki świata, nowe kultury, inne zwyczaje poszerzając swoje horyzonty. Po powrocie stają się „ekspertami – podróżnikami” dla swoich rodzin i prywatnego środowiska. Podnosi to ich samoocenę i ocenę w oczach środowiska, a więc także samopoczucie, bo każdy lubi być doceniany i szanowany.
Powodów organizowania wyjazdów incentive nie brakuje. Zaskakujące może być też to, że motywacja to nie jedyny cel ich organizacji. – Firmy realizujące tego typu wyjazdy firmowe wzmacniają swój wizerunek jako przedsiębiorstwa rozwojowe, dbające o swoich pracowników. To także skuteczne narzędzie budowania wizerunku wśród klientów i kontrahentów. Pośrednio to również narzędzie promocyjne produktu i marki. Z badań amerykańskiej organizacji SITE Foundation wynika, że ponad 88% firm organizuje je, aby poprawić wyniki sprzedażowe, stąd ogromna popularność tego typu podróży firmowych – dodaje Olga Krzemińska-Zasadzka.
Czy istnieje przepis na udaną integrację?
Kluczem do sukcesu wyjazdów incentive jest perfekcyjne przygotowanie programu dostosowanego do profilu uczestników i charakteru firmy. – Każde przedsięwzięcie tego typu należy zacząć od dobrze wypełnionego briefu. To on pozwala nam lepiej wysondować oczekiwania klienta. Żeby wyjazd się udał, trzeba go spersonalizować. Przed stworzeniem oferty musimy wiedzieć, gdzie klienci byli poprzednio, w jakim są wieku, czego oczekują od wyjazdu, jaki jest cel takiej podróży, czy zespół jest zgrany, czy są to osoby aktywne. Lata doświadczeń nauczyły nas, że Polacy podczas wyjazdu doceniają dobry hotel i smaczne jedzenie – są to elementy, które zawsze powinny być na wysokim poziomie – podkreśla Urszula Wysocka, Dyrektor Incentive Outgoing Mazurkas Travel.
Na program, skoncentrowany na potrzebach i gustach uczestników integracji, a także jego sprawną realizację kładzie również nacisk Joanna Jabłońska. – Zdecydowanie najważniejszym czynnikiem udanego wyjazdu jest dobrze skomponowany i dostosowany do oczekiwań i możliwości grupy program oraz perfekcyjna logistyka. Każda branża ma specyficzne wymagania. Zatrudnia określone grupy osób, które mają inne zainteresowania, są w innym wieku, inne atrakcje ich interesują. Dlatego bardzo ważne jest określenie przed rozpoczęciem przygotowywania programu, kto będzie brał udział w imprezie. I nie ma tutaj „złotego środka”, czyli atrakcji „uniwersalnych”, które zaspokoją oczekiwania wszystkich. Bo jedni uwielbiają jazdę bolidami Formuły 1, a inni wolą warsztaty kulinarne. Są także grupy, które zdecydowanie preferują spotkania z naturą i unikają „miejskich” atrakcji. Dlatego dużą rolę do odegrania ma tutaj zamawiający wyjazd, który z reguły zna uczestników i ich prawdopodobne preferencje. Przed przystąpieniem do komponowania programu warto także zawsze zapytać o poprzednie imprezy, jakie pomysły się podobały, a jakich należy się wystrzegać – wymienia CEO agencji Activezone.
Biorąc pod uwagę powyższe wymagania należy stwierdzić, że nie ma jednego dobrego przepisu na udany wyjazd motywacyjny. Jest ich wiele. Zdaniem Olgi Krzemińskiej-Zasadzkiej, dobry wyjazd powinien oferować niezapomniane przeżycia. Umożliwiać wzięcie udziału w czymś, co zapadnie w pamięć przez długie lata.
– Każdy zespół jest inny, a my jako agencja staramy się zawsze poznać go tak dobrze, jak to tylko możliwe, po to, bo zależy nam na tym, aby nasze wyjazdy były nie tylko dobrze zorganizowane, ale przede wszystkim kojarzące się z niedającymi się zapomnieć pozytywnymi emocjami i doświadczeniami. Każdy zespół zachwyca coś innego. Niekiedy będzie to relaksująca atmosfera w SPA, innym razem lepiej sprawdzi się intensyfikacja doznań podczas skoków na bungee. Udany event to przede wszystkim sprawdzeni i kompetentni organizatorzy, dobra logistyka, fajna obsługa i dobra komunikacja, dużo pozytywnych emocji, a także pewien element zaskoczenia – dodaje managing director agencji Power.
WOW & cool, czyli teambuilding w outdoorze
Bezwzględnie należy położyć nacisk na indywidualny program atrakcji skierowanych do uczestników wyjazdu firmowego. Produkt incentive to złożony pakiet usług. Często agencje eventowe prześcigają się w pomysłach, by zabłysnąć w ofercie skierowanej do klienta biznesowego. Popyt na wyszukane aktywności, zwłaszcza outdoorowe, nie maleje. Istotne, by je dobrze wyważyć. – Są grupy, które uwielbiają mocne doznania, jak skoki ze spadochronem, nauka kitesurfingu czy rafting. Dla innych to o dwa kroki za daleko: lepiej będą się czuć na kolacji pod rozgwieżdżonym niebem z Beduinami na pustyni albo podczas szukania trufli w Piemoncie. Dostarczenie nieszablonowych atrakcji jest kluczem, automatycznie podnosi wartość wyjazdu. Nie zawsze wiąże się to z dużym kosztem, liczy się ciekawy pomysł, którego nie dostaniemy w katalogu biura podróży.
W ostatnich latach panuje moda na CSR (Corporate Social Responsibility) – społeczną odpowiedzialność biznesu. Działania takie służą integracji, a dodatkowo przyczyniają się do realizacji celu, jaki dany projekt zakłada. Mogą to być kwestie związane z ochroną środowiska lub zaspokajające potrzeby danej placówki, np. kopanie studni w Afryce czy remontowanie szkół w ubogich krajach. Tego typu działania budują pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa, a pracownicy utożsamiają się z tym, co robi firma, dzięki czemu łatwiej jest o wewnętrzne zacieśnianie więzi i budowanie wspólnoty – zaznacza Agata Milanowska, Events & Incentive Travel Manager Mazurkas Travel.
Outdoor to świetna przestrzeń do team buildingu. To atrakcje, które powodują wzbogacenie relacji w grupie, budowanie zespołu, integrowanie i nawiązywanie między jego członkami lepszej współpracy.
Od lat dużym zainteresowaniem firm na rodzimym rynku cieszy się incentive narciarski. Polacy lubią „białe szaleństwo”. – Dla tych, którzy nie potrafią jeździć na nartach coraz częściej przygotowujemy na życzenie klientów specjalne akademie narciarskie. W ubiegłym roku na wyjeździe dla 25 osób, 15 uczestników było narciarskimi nowicjuszami. Wielu z nich zdecydowało się na wyjazd właśnie po to, aby dać sobie „ostatnią narciarską szansę”. Po wyjeździe deklarowali, że na pewno będą kontynuować naukę na prywatnych wyjazdach – dodaje Joanna Jabłońska.
Olga Krzemińska-Zasadzka zwraca uwagę na point games (ang. gry i zabawy ukierunkowane), stosowane m.in. na eventach teambuildingowych. – Ich celem jest odwrócenie uwagi uczestnika poprzez nakierowanie na wykonywanie jakiejś czynności, wymagającej skupienia się. Uczestnik, wykonując ją, koncentruje się na niej bardzo mocno (obiera jako kierunek, jako „point”) i w tym czasie dużo łatwiej jest „przemycić” właściwy cel gry, zabawy czy ćwiczenia, który rozgrywa się w tle jednocześnie, ale zwykle na nieuświadomionym planie.
To przykład tego, jak duże znaczenie w organizacji eventów ma psychologia. O takich aspektach działania zespołów wiemy coraz więcej i w coraz ciekawszy sposób potrafimy tę wiedzę wykorzystywać do tworzenia eventów nastawionych na realizację określonych celów, czy rozwiązanie określonych problemów. Co istotne, sami klienci są coraz bardziej świadomi tego, co chcą osiągnąć za pomocą eventu.
The sky is the limit?
Często mawia się, że przy tworzeniu programu ograniczeniem jest tylko wyobraźnia. Niestety, ma niezłomnego strażnika, który nosi imię – budżet. Agencje eventowe wielokrotnie muszą powściągnąć swoje „kreacyjne cugle”, w konfrontacji z kosztem programu wykraczającego poza standardowy pakiet: przejazd, zwiedzanie i relaks.
– W przygotowaniu dobrego wyjazdu incentive bardzo cenne są umiejętności kreatywne managera, potrafiącego niekiedy za bardzo niewielkie środki zaplanować świetną atrakcję, która dopełnia całości. Jednak, nie oszukujmy się, dobry wyjazd z ciekawym programem, w niebanalne miejsce, zorganizowany zgodnie z wymogami ustawy, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i w najwyższych standardach jest kosztowny. Jeśli chcemy zaoferować dobre serwisy, musimy za nie zapłacić – zauważa Joanna Jabłońska.
Jednym z najistotniejszych elementów programu jest dobór odpowiedniego miejsca. Tutaj warto postawić na nieoczywistą i niestereotypową lokalizację. – Kiedy myślimy o wypoczynku w Hiszpanii, od razu do głowy przychodzi nam Barcelona czy Madryt. Dlatego my proponujemy Kraj Basków lub Galicję, czyli regiony, które mają niezwykle bogatą ofertę, a nie są tak bardzo znane. Klienci podczas rozmów o kierunku nierzadko proszą o wybór miejsca, jakiego ich pracownicy czy kontrahenci sami nie wzięliby pod uwagę jako miejsca na urlop. Kolacja w jaskini, kąpiel w japońskim onsenie, kameralny koncert na pustyni to coś niesztampowego, dzięki czemu wyjazd będzie wyjątkowy i wspominany przez lata – podkreśla Urszula Wysocka.
Agencje eventowe muszą zmierzyć się z opinią, że uczestnicy wyjazdów „wszędzie już byli i wszystko widzieli”. Potwierdza to Grażyna Łukaszyk, Director of Incentive Department Rival Group. – Często podczas spotkania wymieniając kolejne miejsca na świecie słyszymy: „tu już byliśmy, i tutaj też”. Sytuacja zmienia się jednak dynamicznie. Z naszych tegorocznych doświadczeń wynika, że na mapie incentive pojawiło się wiele nowych kierunków, które wcześniej nie były przez klientów brane pod uwagę. Przykładem mogą być np. kraje takie jak: Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan. W tym roku stanęliśmy w obliczu prawdziwego wyzwania, organizacji wyjazdów dla kluczowych klientów firmy w te właśnie rejony. Najtrudniejszym elementem wyjazdów było zagwarantowanie serwisów na najwyższym poziomie. Do takich standardów przyzwyczajeni są nasi klienci, bez względu na rejon świata i wewnętrzne uwarunkowania danego kraju. Dla nas wiązało się to z koniecznością działalności wręcz edukacyjnej. Kontrahenci nie rozumieli potrzeb grup incentive. Włożyliśmy w te projekty mnóstwo pracy i jesteśmy dumni, ponieważ wszystko się doskonale udało. Klienci wrócili zachwyceni. A my zdobyliśmy bezcenną wiedzę pod kątem realizacji kolejnych wyjazdów.
– Eventy to bardzo dynamicznie rozwijająca się dziedzina, która co roku zaskakuje nowościami. Tego też oczekują nasi klienci, a my, jako agencja, staramy się te oczekiwania wyprzedzać. Ważne jest nieustanne wyszukiwanie takich miejsc, nowych pomysłów, inspirowanie się trendami, ale też kierowanie się własnym instynktem i doświadczeniem. Doświadczenie przynosi wspaniałą naukę, technologia, czy nawet psychologia, otwierają nowe możliwości tworzenia coraz ciekawszych eventów – podsumowuje managing director agencji Power. Według badań SITE Foundation wyjazdy firmowe spełniają swoją rolę. 87.5% respondentów czuje się docenionych dzięki incentive travel, 80% uważa, że wzrosła ich lojalność względem firmy-sponsora wyjazdu, a 71% twierdzi, że wyjazd dostarczył im unikatowych przeżyć, których nie zorganizowaliby sobie sami. Wygląda na to, że o przyszłość tego segmentu MICE – branża może być spokojna.
Jaga Kolawa
Artykuł ukazał się w ostatnim wydaniu magazynu OOH event!
Wersja online dostępna TUTAJ.

Polski Związek Piłki Nożnej rozszerzył dotychczasową współpracę z zakładami bukmacherskimi Totolotek. Jest to najwyższa umowa sponsoringowa zarówno w historii Totolotka, jak i Pucharu Polski. Rekordowa jest także nagroda dla zwycięzcy Totolotek Pucharu Polski, który zainkasuje 3 miliony złotych.
Legalny w Polsce bukmacher rozwija współpracę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w ramach Pucharu Polski i jest od dzisiaj sponsorem tytularnym rozgrywek. Nowa, 2,5-letnia umowa zmienia nazwę turnieju na Totolotek Puchar Polski.
– Bardzo ważnym elementem misji naszej firmy jest wspieranie rozwoju polskiego sportu. Puchar Polski, turniej w którym co roku bierze udział ponad 1000 zespołów, doskonale wpisuje się w tę misję. Jesteśmy długoterminowym partnerem i wierzymy, że Puchar Polski będzie wydarzeniem, którego popularność będzie rosła. Dodatkowo dzięki temu nasza marka staje się bardziej rozpoznawalna, docieramy do szerszej grupy odbiorców. – mówi Adam Lamentowicz, prezes zakładów bukmacherskich Totolotek SA.
W tym roku drużyna, która sięgnie po Totolotek Puchar Polski wygra aż 3 000 000 zł. To trzykrotnie więcej niż w poprzednich latach. Zwycięzca zagra ponadto w eliminacjach do Ligi Europy. Stawka jest więc naprawdę wysoka.
– Puchar Polski, czyli Turniej Tysiąca Drużyn, nie od dziś rozpala emocje i wyobraźnie wszystkich klubów w całym kraju. Najpowszechniejsze w Polsce, pasjonujące rozgrywki z fantastycznym finałem na PGE Narodowym w Warszawie, pokazują moc i blask tej imprezy. Ich wyjątkowość polega też na tym, że tylko tu dochodzi do rywalizacji drużyn amatorskich z zawodowymi. Puchar Polski to uciecha nie tylko dla kibiców najlepszych jedenastek, ale i konkretne zyski dla zespołów, które w pucharowej przygodzie zajdą najwyżej. Między innymi dzięki takiemu sponsorowi tytularnemu, jak Totolotek, możemy uczestników Pucharu Polski godnie wynagrodzić – zaznacza prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.
Począwszy od zbliżających się ćwierćfinałów tegorocznej edycji turnieju rozgrywki zyskają nową identyfikację wizualną. Logotyp Totolotek Pucharu Polski pojawi się m.in. na rękawach strojów meczowych drużyn i bandach reklamowych. Będzie on również prezentowany podczas transmisji meczów pucharowych.
– Pozyskanie sponsora tytularnego jest konsekwencją wieloletniego budowania marki Pucharu Polski. PZPN od lat pracuje nad zwiększeniem atrakcyjności rozgrywek, m.in. poprzez zmianę ich formatu, wprowadzenie nowej identyfikacji wizualnej, pozyskanie partnera telewizyjnego czy też zwiększenie nagród finansowych dla klubów – mówi Maciej Sawicki, Sekretarz Generalny PZPN.
– Cieszymy się, że firmy dostrzegają potencjał realizacji swoich celów poprzez sponsoring Pucharu Polski. Partnerstwo z firmą Totolotek to strategiczne przedsięwzięcie, jesteśmy bardzo zadowoleni, że razem z tak solidnym partnerem będziemy budować prestiż rozgrywek co najmniej przez kolejne 2,5 roku – dodaje Maciej Sawicki.
W związku z rozszerzeniem współpracy bukmacher planuje akcje specjalne przygotowane z myślą o kibicach polskiej piłki.
– Zależy nam na dotarciu z aktywnościami do kibiców już we wczesnych fazach rozgrywek, na poziomie województw. Postaramy się o szeroką ofertę zakładów na rozgrywki Totolotek Pucharu Polski oraz ciekawe zakłady specjalne – zaznacza Mariusz Rzeczkowski, Dyrektor Marketingu Totolotka.
Bukmacher od wielu lat aktywnie włącza się w inicjatywy sportowe na najwyższym poziomie, sponsorując drużyny różnych dyscyplin. Nieprzerwanie od 5 lat Totolotek wspiera Lechię Gdańsk. Ponadto sponsoruje aktualnego mistrza Polski w siatkówce PGE SKRĘ Bełchatów oraz koszykarską Legię Warszawa. Zakłady bukmacherskie Totolotek są także sponsorem tytularnym Totolotek Biznes Ligi, która jest największą ligą biznesową w Polsce, czy drużyny KTS Weszło, występującej na co dzień w warszawskiej B-klasie. W przeszłości firma wspierała także Wisłę Kraków, Górnika Zabrze i Jagiellonię Białystok.
Umowa między Totolotek SA i Polskim Związkiem Piłki Nożnej została zawarta we współpracy z agencją marketingu sportowego 4Business.
JK
Metsä Board i fińska spółdzielnia ogrodnicza Närpes grönsaker zleciły wykonanie badania porównującego pudełka kartonowe z obecnie stosowanymi, jako opakowania pomidorów czereśniowych, pudełkami z tworzywa sztucznego. Badanie koncentrowało się na postrzeganiu produktu przez konsumentów, zapobieganiu marnotrawstwu żywności i ograniczaniu szkodliwego wpływu na zmiany klimatu. Wyniki wskazują, że konsumenci uważają opakowania tekturowe za bardziej odpowiedzialne rozwiązanie niż plastik, a docenianie ich wartości oznacza gotowość do płacenia wyższej ceny. Badanie udowodniło również, że pudełka kartonowe chronią pomidory czereśniowe przynajmniej równie dobrze, jak ich odpowiednik z tworzywa sztucznego.
W ramach projektu przeprowadzono również szczegółową analizę opinii konsumentów, korzystając z pomocy fińskiego specjalisty od badań rynkowych – firmy Sense N Insight. Okazało się, że tektura jest postrzegana jako materiał wygodny, innowacyjny, estetyczny i odpowiedzialny, a jej wysoka ocena wzmacnia wizerunek jakościowy produktu. Większość uczestników twierdziło, że preferują tekturę ze względu na jej przydatność do recyklingu, ale jednocześnie chcieliby lepiej widzieć produkt. Wyniki wskazują, że uczestnicy badania byli gotowi zapłacić więcej za pudełko kartonowe niż za pudełko z tworzywa, co dowodzi, że konsumenci aktywnie poszukują alternatyw dla plastiku.
Druga część badania dotyczyła okresu trwałości i wpływu upraw pomidorów czereśniowych na klimat. Ten produkt jest cenny i jest bardzo ważne, aby nie dopuszczać do żadnych strat. Fiński Instytut Zasobów Naturalnych zbadał okres trwałości pomidorów czereśniowych przechowywanych w pudełkach z różnych tektur Metsä Board oraz w opakowaniu plastikowym, wykonanym z polietylenu poddanego recyklingowi. Uzyskane wyniki wskazują, że w pudełkach kartonowych pomidory czereśniowe przechowują się przynajmniej również dobrze jak w opakowaniu z tworzywa sztucznego.
Badanie objęło również niekorzystny wpływ na klimat pojemnika polietylenowego z recyklingu, który wyliczono na sześciokrotnie wyższy niż średnia wartość dla pudełek kartonowych. Ta część badania była oparta o dane dotyczące produkcji i transportu oraz dodatkowe dane produkcyjne, dostarczone przez Metsä Board.
Podobnie jak w przypadku wszystkich opakowań żywności, rzeczywisty wpływ samego opakowania pomidorów czereśniowych na klimat jest niewielki. Większość wpływu ma związek z pakowaną żywnością, dlatego jest bardzo istotne, aby nie dopuszczać do jej marnotrawstwa, dbając o to, aby została w całości spożyta i nie była wyrzucana.
JK
Do 20 marca można nadsyłać zgłoszenia w II edycji konkursu Design by Śliwka Nałęczowska. Pasjonaci grafiki i designu mają za zadanie zaprojektować nadruk na puszkę pralin Śliwki Nałęczowskiej. Prace oceni jury pod przewodnictwem Małgorzaty Sochy. Zwycięzca odbierze czek o wartości 10 tys. zł. Patronem merytorycznym akcji zostały warszawska ASP i STGU.
Marka Śliwka Nałęczowska konsekwentnie wspiera zdolnych twórców.1 lutego wystartowała druga edycja Design by Śliwka Nałęczowska. To ogólnopolski konkurs skierowany do grafików, pasjonatów wzornictwa oraz designu, zarówno profesjonalistów, jak i amatorów. Ideą projektu jest promowanie młodych twórców i umożliwienie im rozwoju, poprzez zdobywanie doświadczenia, wzbogacenie portfolio, a także wsparcie w postaci atrakcyjnych nagród finansowych.
Tym razem pasjonaci designu i grafiki mają za zadanie zaprojektować nadruk na puszkę pralin, będący interpretacją hasła „Śliwka Nałęczowska – polski specjał na prezent. Idealny upominek z Polski”.
Zgłoszenia można nadsyłać od 1 lutego do 20 marca br. za pośrednictwem strony internetowej www.designbysliwkanaleczowska.pl.
Przewodniczącą jury, które oceni nadesłane prace, została aktorka i miłośniczka designu, Małgorzata Socha. W wyborze zwycięzców będą brali udział także m.in. Olka Osadzińska, jedna z najlepszych polskich ilustratorek oraz prof. Ksawery Piwocki, uznany autorytet wśród studentów, dziekan Wydziału Wzornictwa i były rektor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Podobnie jak w pierwszej edycji, na zwycięzców czekają wysokie nagrody finansowe i zestawy pralin. Laureat pierwszego miejsca otrzyma 10 000 zł, drugiego – 7 000 zł, a trzeciego – 5 000 zł. Autorzy prac, którzy uplasują się na pozycjach od czwartej do dwunastej, otrzymają kosze Śliwki Nałęczowskiej. Zwycięzcy konkursu zostaną ogłoszeni w kwietniu na konferencji w Warszawie. Szczegółowe zasady uczestnictwa w Design by Śliwka Nałęczowska określa regulamin, którego akceptacja jest niezbędnym warunkiem udziału w akcji.
Druga edycja konkursu jest odpowiedzią na olbrzymie zainteresowanie, jakim cieszyła się pierwsza odsłona Design by Śliwka Nałęczowska. Jury pod przewodnictwem Lidii Kality wyłoniło wówczas 10 laureatów. Ponad 1000 nadesłanych zgłoszeń, rozgłos w środowisku twórczym oraz medialnym, zachęciły markę do zorganizowana drugiej edycji projektu.
Tegoroczna edycja konkursu zyskała szerokie wsparcie medialne i PR, w tym zasięgową kampanię internetową, również w social mediach, promocję w kanałach patronów medialnych oraz w kanałach własnych marki Śliwka Nałęczowska. Patronat merytoryczny nad konkursem objęły warszawska Akademia Sztuk Pięknych oraz Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej. Patronem medialnym zostały magazyny GALA i Packaging Polska. Kreacje na potrzeby promocji akcji przygotowała agencja Expansja Advertising. Działania PR prowadzi Kolterman Media Communications.
JK