Aktualności Kierunek wyznaczają nam klienci | Alicja Wdziękońska i Marta Jezierska, Pudełka Prezentowe

Kierunek wyznaczają nam klienci | Alicja Wdziękońska i Marta Jezierska, Pudełka Prezentowe

614
0

O biznesie, który powstał z potrzeby chwili i chęci zmiany rynku, o wyjątkowych prezentach, towarach trudnych do znalezienia, a także o zmianie w świadomości konsumentów, którzy wymagają więcej mówią Alicja Wdziękońska i Marta Jezierska – właścicielki firmy Pudełka Prezentowe.

Skąd pomysł na kosze prezentowe?

Alicja Wdziękońska: Firma powstała w 2018 roku. Tak się złożyło wtedy, że poszukiwałam prezentu na ślub przyjaciół i niestety było ciężko. Gdzie bym nie szukała, trafiałam właściwie wyłącznie na tradycyjne kosze wiklinowe, które zarazem produkują masę szkodliwego celofanu i zawierają powszechnie znane delikatesowe produkty. Delikatnie mówiąc – nie byłam pod wrażeniem. Nie wyglądały ani nowocześnie ani luksusowo, raczej jak coś, co mogłam sama zrobić w domu, po krótkiej wycieczce do lepiej zaopatrzonego spożywczego. Dlatego właśnie postanowiłam zmienić coś na rynku koszy prezentowych i wpuścić do niego trochę świeżości. Z kolei Marta dysponowała wieloletnim doświadczeniem w marketingu internetowym i sprzedaży internetowej, zatem doskonale wiedziała, jak się do tego zabrać. Dlatego w 2019 roku postanowiłyśmy połączyć siły i stworzyć spółkę.

Od czego zaczynałyście? Co było wtedy najbardziej popularne?

Marta Jezierska: Od samego początku powstania działalności wychodziłyśmy z założenia, że chcemy wyróżniać się na tle konkurencji i przygotowywać zestawy zupełnie inne niż te dostępne na rynku.

Alicja: W związku z tym, że działalność założyłam tuż przed sezonem Bożego Narodzenia czyli w najbardziej intensywnym okresie dla branży prezentowej, to zależało mi, aby od razu jakoś się wybić. Żeby ta różnica jakościowa na tle konkurencji była wyraźna. Chciałam też odejść jak najdalej od wspomnianych koszy wiklinowych i folii celofanowej. Większość firm zajmująca się komponowaniem zestawów prezentowych w swojej ofercie miała te same produkty i często powtarzające się opakowania. Wszyscy bawili się tymi samymi klockami, czasem tylko inaczej je układając. My postanowiłyśmy być inne. Od samego początku chciałyśmy też postawić na jakość, unikatowość i świadomy dobór wszystkich produktów. Szczególną wagę przykładałyśmy też do ich pochodzenia.

No właśnie, kosze prezentowe to branża sezonowa. Co najlepiej się sprzedaje w zależności od pory roku oraz konkretnych świąt i okazji?

Marta: Konfekcjonowanie zestawów prezentowych jest dla nas niesamowicie przyjemnym zadaniem, ponieważ w zależności od pory roku czy okoliczności, możemy oferować klientom zupełnie inne kompozycje. Dlatego nigdy się nie nudzimy przy pracy. Teraz zbliża się okres Świąt Bożego Narodzenia, więc w naszych zestawach znajdą się produkty rozgrzewające, aromatyczne, a przede wszystkim umilacze w postaci przekąsek i dodatków do herbaty. Wszystko, co pomaga budować ciepłą, przytulną atmosferę i jakoś przetrwać te zimowe miesiące. Latem i w cieplejsze okresy wybieramy produkty lekkie i chłodzące, kojarzące się ze świeżością. W tym czasie odbywają się różne imprezy okolicznościowe i plenerowe, jak eventy, komunie czy wesela. Na te ostatnie również przygotowujemy specjalne zestawy, dodatkowo ozdobione kwiatami. Nie pracujemy od święta, ale cały rok.

Branża koszy i pudełek prezentowych przeszła ostatnimi czasy głębokie przeobrażenie. Jakie główne zmiany można zaobserwować?

Alicja: Jak wszystko dzisiaj, także branża zestawów prezentowych zmienia się stale, a kierunek wyznaczają nam klienci, ponieważ każdy z nich oczekuje czegoś wyjątkowego i jak najlepiej dopasowanego do odbiorcy. Naszym zadaniem jest w pierwszej kolejności wychodzić naprzeciw ich potrzebom i preferencjom. Odeszliśmy daleko od czasów koszy wypełnionych produktami dostępnymi w każdych delikatesach, owiniętych szeleszczącym celofanem. Zmieniła się na lepsze jakość produktów.

Marta: My jako producent pudełek i koszy prezentowych inwestujemy w towary trudne do znalezienia lub wręcz niedostępne w normalnej sprzedaży, ekskluzywne i luksusowe, często wykonane ręcznie albo przy użyciu tradycyjnych receptur. Niektóre z oferowanych produktów wykonane są specjalnie na nasze zlecenie. Zmieniło się też podejście do samych opakowań. Rezygnuje się z tradycyjnych form pakowania, ponieważ klienci biznesowi bardzo często oczekują personalizowanych ofert. To niesie ze sobą konieczność, ale też i okazję, by przygotować pudełka specjalnie zaprojektowane dla konkretnego klienta. To oznacza więcej pracy, ale też pozwala wykazać się kreatywnością i bardzo urozmaica pracę.

Wy specjalizujecie się w nowoczesnych koszach prezentowych – czyli jakich?

Marta: Dla nikogo nie jest tajemnicą, że kupujemy wzrokiem. Szczególnie teraz, gdy tak wiele transakcji zawieramy przez internet. Dlatego tak ważne są unikatowe, eleganckie pudełka prezentowe, odpowiednie na każdą możliwą okazję, w limitowanych seriach lub wręcz zamawiane na specjalne zamówienie i pod konkretną specyfikację klienta. Zwłaszcza, że wielu naszych odbiorców to duże firmy, które składając większe zamówienia oczekują też większej elastyczności i indywidualnego podejścia.

Alicja: Wspomniałyśmy też o aspektach ekologicznych, które są dla nas równie ważne, co prezentacja. Staramy się, by nasze kreacje były prawdziwymi kompozycjami, w których estetyka i wysokiej jakości produkty tworzą spójną całość.

Wspomniałyście też, że stawiacie na produkty trudne do znalezienia lub wręcz niedostępne w normalnej sprzedaży. O jakich produktach mówimy?

Marta: Chcąc wyróżniać się na tle stale rosnącej konkurencji, poszukujemy nowych smaków i opakowań, którymi chcemy zachwycić odbiorców. Niestety na rynku polskim nadal często powtarzają się różne konfiguracje tych samych produktów. Zdecydowałyśmy wyjść poza obszar naszego kraju i współpracować z producentami z Włoch, Hiszpanii czy Francji. Dzięki temu zdobywamy produkty, które nie są dostępne w detalicznej sprzedaży w Polsce.

Alicja: Do takich rarytasów należą np: ciastka i babki produkowane przez włoską manufakturę istniejącą od 1983 roku. Innym przykładem są figi pochodzące z Hiszpanii, których cały proces produkcji przebiega ręcznie. Staramy się, aby każdy oferowany przez nas produkt, poza doskonałym smakiem wyróżniał się też swoją historią lub niezwykłymi składnikami.

Marta: Cenimy sobie niewielkich lokalnych producentów, zakłady z tradycjami, równie jak my przywiązane do swojej reputacji i jakości wyrobów. Z tym nastawieniem wiąże się także sezonowość niektórych produktów, które bywają zwyczajnie niedostępne poza konkretnymi porami roku. Naszym zdaniem to tylko dodaje im atrakcyjności i jest miarą przywiązania do wysokich standardów.

Jakie były najbardziej wyjątkowe i niespotykane kosze jakie przygotowywałyście dla klienta? Jakie zamówienie było największym wyzwaniem?

Alicja: Każde zamówienie jest dla nas wyzwaniem, ponieważ każdy klient jest inny i każdy ma swoje oczekiwania. Zawsze staramy się wyjść naprzeciw ich potrzebom najlepiej jak to możliwe. Dlatego właśnie raczej nie przygotowujemy zestawów składających się tylko z alkoholu i słodyczy. Jedną z najciekawszych realizacji było zlecenie od pewnego producenta wód źródlanych. Z czym się kojarzy woda? Z życiem, świeżością, energią, zdrowiem. Stworzyłyśmy zestaw nawiązujący do składu nowego smaku wprowadzanej wody. Wszystkie wykorzystane produkty były w 100% naturalne. Znalazły się w nim warzywa, owoce i zioła, m.in. bazylia, mięta, pomarańcze czy trawa cytrynowa, wszystko ułożone w pięknej skrzyni z drewna sosnowego. Wyzwaniem natomiast było utrzymanie tych składników w świeżości ze względu na panujące wówczas upały, ponieważ zamówienie realizowane było latem. Tak więc cały proces przygotowania, pakowania i wysyłki musiał zmieścić się w okienku kilkunastu godzin. To narzuciło nam niezłe tempo pracy, ale miałyśmy też ogromną satysfakcję z rezultatów.

A jak odpowiadacie na pożądany w Waszym segmencie trend personalizacji?

Marta: Nasza oferta personalizacji jest bardzo szeroka. Faktycznie, coraz więcej klientów oczekuje tego typu usług, a my robimy co w naszej mocy, aby stanąć na wysokości zadania. W końcu prezent dostosowany do indywidualnych potrzeb odbiorcy to najwyższe osiągnięcie w naszej branży. Jesteśmy w stanie spersonalizować praktycznie każdy produkt, jakiego klient oczekuje. Zaczynając od opakowań po słodycze. Ale nie boimy się też takich wyzwań, jak dostosowanie całej kompozycji do okazji, specyfiki branży czy innych preferencji. Najchętniej wybieraną formą personalizacji jest znakowanie opakowań. W przypadku pudełek tekturowych najczęściej wybierany jest hot-stamping czyli uszlachetnienie druku złotą lub srebrną folią. Tak można wykonać zarówno logo firmy, jak i hasło reklamowe. W ofercie posiadamy również skrzynki z drewna sosnowego, które personalizujemy za pomocą graweru laserowego. Ale, jak pokazuje przytoczony wcześniej przykład, możemy pójść znacznie dalej. Dlatego kluczowe jest zrozumienie potrzeb klienta na początku współpracy. Jeśli dobrze poznamy jego oczekiwania, znacznie łatwiej będzie je spełnić.

Żyjemy w czasach, gdy eko nie jest już trendem, a wręcz wymogiem. Jak odpowiadacie na takie potrzeby klientów?

Alicja: Temat ekologii jest teraz wszędzie i coraz częściej pojawia się też w kontekście koszy prezentowych. Dla nas to żadna nowość. Już kiedy zaczynałyśmy działalność, chciałyśmy, aby nasze opakowania na prezenty były wielokrotnego użytku. Ostatnim czego byśmy sobie życzyły to pudełka, które byłyby zwykłym opakowaniem, wyrzucanym do kosza zaraz po otrzymaniu prezentu. Zależało nam na czymś co pozostanie z obdarowanym na dłużej, co będzie mógł dowolnie wykorzystać w przyszłości.

Marta: Ponadto dokładamy wszelkich starań, aby opakowania, w które pakujemy produkty były najwyższej jakości, naturalne, estetyczne i biodegradowalne. Nie korzystamy z celofanu, tak mocno kojarzącego się z koszami prezentowymi, gdzie tylko możemy, rezygnujemy z nieekologicznych, plastikowych opakowań. Nasze pudełka są solidne, eleganckie i bynajmniej nie jednorazowe. Mogą zostać wykorzystane na wiele kreatywnych sposobów, co pozwala cieszyć się nimi dłużej i z czystym sumieniem.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu OOH magazine. Do pobrania TUTAJ.