
–
Jesteście 5 lat na rynku. W branży spożywczej to na pewno powód do dumy. Co było impulsem do stworzenia działalności?
W sierpniu będzie 5 lat od oficjalnego rozpoczęcia sprzedaży pod marką Ruda Kita. To nie jest pierwszy biznes, który rozwijamy, stąd oczywiście jesteśmy bardzo dumni z tych 5 lat, w trakcie których zgromadziliśmy wokół siebie grono wiernych klientów, nawiązaliśmy nowe kontakty biznesowe oraz przyjaźnie. Nie zajmowaliśmy się wcześniej rzemiosłem, ale teraz rozumiemy już, jak wymagające jest to zajęcie. Dawniej rzemieślnik działał na małym terenie i tam był mistrzem w swoim fachu. Miał umiarkowaną konkurencję, nie musiał specjalnie inwestować w reklamę, bo znał go każdy w okolicy. Jeżeli był dobry, to miał klientelę. Dla nas impulsem było tworzenie doskonałych produktów, rzemieślniczo, ale na większą skalę. I tu właśnie rzemiosło w dzisiejszych czasach ma szansę stać się niemal globalnie rozpoznawalne, co dla nas, którzy dużą część swojego dorosłego życia spędzili w Azji dalekowschodniej, jest niezwykle kuszącą perspektywą i impulsem do kontynuowania tej drogi.
Które wydarzenia były dla Was kluczowe? Co było głównym motorem wzrostu, a co największą lekcją w ciągu tych 5 lat?
Masła orzechowe w różnych formach towarzyszyły nam od zawsze, dlatego możliwość produkowania ich była na tyle kusząca, że postanowiliśmy pójść tą drogą. Jak to w wielu biznesach bywa, nasze wyobrażenia różniły się częściowo od tego, co teraz robimy.
Jednym z punktów zwrotnych było rozpoczęcie produkcji dla rzemieślniczych lodziarni i cukierni. Niższa marża, ale większe ilości. Rynek lodowy w Polsce jest niesamowity. Mamy setki utalentowanych rzemieślników. Powinniśmy ich wspierać i wybierać lody z czystym składem. Uczestnictwo w różnego rodzaju imprezach na terenie całego kraju, to też część pracy, której nie zakładaliśmy przed rozpoczęciem działalności. To bardzo intensywny czas, spotkania z ludźmi, ciągła promocja i sprzedaż naszych produktów. To praca w weekendy, która zsumowana z pracą w ciągu tygodnia daje nam 7-dniowy tydzień pracy. Brzmi jak szaleństwo? Cóż, takie jest rzemiosło, które rozwijamy.
W roku 2025 rozpoczęliśmy współpracę ze znaną panią dietetyk, która do swojego sklepu internetowego wybiera jedynie produkty najwyższej jakości, przebadane na pleśnie i grzyby. Dostarczyliśmy niezbędne badania i współpraca układa się nam znakomicie. Produkujemy też kilka marek prywatnych. To daje nam dodatkowe ilości i dywersyfikuje kanały sprzedaży.
Pozytywnych stron było jeszcze sporo, ale żeby nie było zbyt pięknie, skonfrontowaliśmy również nasze wyobrażenia sprzedażowe z realiami rynkowymi. Pasty orzechowe, mimo że coraz bardziej popularne, w wielu domach dalej nie pojawiają się na półkach. Ludzie nie wiedzą, że mogą jeść masło orzechowe również w formie wytrawnej. Dlatego stworzyliśmy Chilli Kitę, jedyny słodko-pikantny krem orzechowy, który można stosować do mięs, wędlin, serów, warzyw, ryb, wypieków, sosów sałatkowych itd. W trakcie opracowania mamy coś jeszcze bardziej egzotycznego, ale to na razie ściśle tajne. Zatem kanały sprzedaży, które wydawały się nam oczywiste jako miejsce dla takich produktów okazały się nietrafione, a takie, które pominęliśmy w biznesplanie, całkiem dobrze sobie radzą.
Wasze produkty są w ponad 80 lodziarniach w Polsce. Czy to oznacza, że pasty Ruda Kita stają się „tajnym składnikiem” sukcesu innych rzemieślników? Jak lody z Waszymi dodatkami oceniają klienci?
Lody z czystym składem to trend zwyżkujący w Polsce. W każdym mieście znajdziemy lodziarnię, która rzetelnie produkuje zmrożone desery na mleku, śmietance, cukrze, pastach orzechowych, owocach, czekoladzie itp., dobrych składnikach. Technologia produkcji dobrych past orzechowych do lodów jest też nieco inna niż dla klientów detalicznych. Moc prażenia, frakcja (gładkość) pasty, jakość i gatunek surowca, to wszystko ma niebanalny wpływ na to, czy pasta się nada czy nie. Zaczęliśmy od makadamii, a obecnie mamy w ofercie także pistację, nerkowiec, arachid, orzech włoski, orzech laskowy, migdał blanszowany i orzech tygrysi. Od morza, aż po góry znaleźć można lody, w których stosowane są nasze pasty.
Ocena klienta jest zawsze sprawą bardzo indywidualną. W większości opinie są znakomite, ale zdarzają się też neutralne, bo sama kompozycja lodowa nie trafiła w gusta zainteresowanych. Jedno jest pewne: skład naszych past do lodów to w 100% orzechy i nic więcej. Wyjątkiem jest opracowana dla lodziarzy „Letnia Pomarańcza”, która różni się od wersji detalicznej. Nie ma w niej cukru, bo ten do lodów dodawany jest przy tworzeniu suchej mieszanki, a moc olejku pomarańczowego jest większa, aby przy odpowiednim dawkowaniu tej pasty uzyskać zamierzony efekt. Pozostajemy w bliskich kontaktach z producentami lodów w Polsce. W tym roku, na naszym raczkującym jeszcze kanale RudaKitaTv na platformie YouTube, w formie vlogowej spotkamy się z wieloma lodziarzami. Odcinki z tych spotkań pojawiać się będą regularnie na naszym kanale. Zachęcam do śledzenia.
Z którego produktu jesteście najbardziej dumni i który cieszy się najlepszą opinią?
Dumni jesteśmy ze wszystkich produktów, ale oczywiście są takie, które wyzwalają w nas więcej emocji niż inne. Na pewno takimi są wszystkie słodkie i Chilli Kita. O ile 100% pasty orzechowe są w 100% proste, zgodne z oczekiwaniami, czyste w składzie, przewidywalne, o tyle zabawa zaczyna się w wariacjach smakowych. Powstawały z różnych powodów i w różnych momentach. Mają niecodzienne połączenia smaków albo właśnie takie, jakich klienci oczekują, tylko prostsze w składzie. Nasz krem orzechowo-czekoladowy, który ma być zdrową alternatywą dla popularnego, komercyjnego produktu to Choco-Laskowy i zawiera jedynie 3 składniki. Mniej się nie da, aby osiągnąć podobny efekt. Pełny opis można znaleźć na naszej stronie internetowej. Jednak warto skosztować takich perełek, jak: Letnia Pomarańcza, Chai Masala, Malinowy Nerkowiec, Słony Karmel czy Chilli Kita. W każdym przypadku zaskakują. Z tego elementu zaskoczenia też jesteśmy bardzo dumni.
Prężnie działacie w sektorze B2B. Co jest największym wyzwaniem w obsłudze klienta biznesowego w porównaniu do klienta indywidualnego, który kupuje słoiczek na półce?
W sektorze B2B się rozwijamy. To w zasadzie dopiero początek. Chcielibyśmy sprzedawać kilka ton past orzechowych miesięcznie do sektora B2B. To jest pierwszy cel. Potem chcemy przekroczyć 10 ton miesięcznie, w dalszym ciągu nie zapominając o rzemieślniczym charakterze naszych produktów oraz rozwijającym się rynku detalicznym zarówno krajowym, jak i zagranicznym. Nie będziemy się mierzyć na początku z dużymi przetwórcami, gdyż zwyczajnie porywalibyśmy się na zbyt duże projekty, którym nie bylibyśmy w stanie sprostać. Po co? W naszej strategii jakość zawsze będzie na pierwszym miejscu, a wielcy odbiorcy past do przemysłowej produkcji nie zwracają na nią aż takiej uwagi, zatem to nie nasz klient. Nie mamy aspiracji korporacyjnych.
Natomiast z najnowszych wieści, rozpoczęliśmy właśnie współpracę z bardzo dużym klientem, który docenił naszą jakość, stawiając ją na pierwszym planie. Dzięki temu my jesteśmy zadowoleni z marży, a dzięki jakości liczymy na wzrost sprzedaży, a co najważniejsze na jej ciągłość. I to od razu również na rynkach zagranicznych.
Czego byście sobie życzyli z okazji jubileuszu? Na czym chcielibyście się skupić w kolejnych latach Waszej działalności?
Życzymy sobie większej płynności finansowej, realizacji planu sprzedaży, wdrażania nowych, zaskakujących produktów, ekspansji na rynki zagraniczne oraz zwiększania rozpoznawalności na rynku lokalnym. To brzmi bardzo biznesowo, bez sentymentów, bez „lania wody”. Ale w biznesie tak jest, że aby przetrwać, trzeba się rozwijać. Zatem rzemieślniczy charakter niech nas nie opuszcza, ale kasa musi się zgadzać, bo tylko w taki sposób możemy realizować dalsze plany. Zapraszamy do Tychów na Piaskową 83.
Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk
Ruda Kita to rodzinna manufaktura past i kremów orzechowych ze Śląska. Udowadniają, że masło orzechowe może być czymś znacznie więcej niż tylko dodatkiem do kanapek.
Od początku tworzą produkty dla ludzi, którzy szukają prawdziwego smaku, uczciwego składu i bezwzględnie najwyższej jakości. Ich pasty powstają w niewielkich partiach, z wyselekcjonowanych orzechów i składników, które sami wybierają oraz regularnie kontrolują pod kątem jakości i bezpieczeństwa.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Z ofertą firmy Ruda Kita będzie można zapoznać się 16 i 17 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko A18.
Trwa bezpłatna rejestracja na targi–> KLIKNIJ.