
tam
Zaczynaliście działalność jako agencja reklamowa. Co w 2011 roku skłoniło Was do podjęcia tak odważnej decyzji i postawienia wszystkiego na czapki reklamowe?
Jako agencja JM Group działaliśmy na rynku już od 2005 roku, ale przełom przyszedł w 2011 roku, kiedy rozpoczęliśmy współpracę z Grupą Headwear. To właśnie wtedy pojawił się pomysł, żeby pójść w zupełnie innym kierunku niż większość agencji 360 i zamiast szerokiego katalogu gadżetów postawić na jedną kategorię produktową. Headwear do dziś pozostaje naszym głównym partnerem w zakresie nakryć głowy. Pierwsze zlecenia były czymś zupełnie nowym i bardzo fascynującym. Lubię wyzwania i rzeczy, których muszę się nauczyć od podstaw. Postawiliśmy więc wszystko na czapki, żeby być w tej kategorii naprawdę dobrzy.
Które momenty w Waszej historii uznajecie za kluczowe w Waszym rozwoju i dlaczego?
Pierwszym kluczowym momentem była sama decyzja o specjalizacji. W czasach, gdy większość branży szła w szerokość, my postawiliśmy na głębokość i konsekwentnie budowaliśmy kompetencje wokół jednej grupy produktowej. Bardzo ważne było również stworzenie stabilnego zaplecza sprawdzonych producentów i dostawców, które pozwoliło nam zaoferować klientom szeroki wybór i wysoką jakość. Kolejnym etapem było rozszerzenie oferty około 2016 roku o produkty uznanych producentów, takich jak Flexfit czy Beechfield. Dzięki temu klient znajdzie u nas praktycznie każdy typ czapki. Przełomowy był również rok 2017, kiedy uruchomiliśmy własną hafciarnię w Warszawie. Dziś większość znakowań, zarówno haftów, jak i nadruków, wykonujemy na miejscu, dzięki czemu mamy pełną kontrolę nad jakością i terminami realizacji.
Jako pierwsi uruchomiliście w Polsce stronę dedykowaną wyłącznie czapkom ze znakowaniem, wyznaczając trendy na rynku. Teraz znów przygotowujecie rewolucję. Czym zaskoczy nowa odsłona serwisu czapkireklamowe.pl?
Na nowej stronie znajdą się dwa kreatory i oba są dla nas bardzo ważne. Pierwszy to zaawansowany kreator czapek zimowych. Klient sam zaprojektuje w nim swoją czapkę, dobierze kolory, wzory i zdobienia i od razu zobaczy efekt. To nasza odpowiedź na ogromne zainteresowanie czapkami zimowymi, zwłaszcza żakardowymi, o których jeszcze powiem. Drugi kreator służy do wyceny haftu komputerowego i jest oparty na zbudowanym przez nas od podstaw modelu sztucznej inteligencji. Model liczy ściegi i wycenia haft w czasie rzeczywistym. Nie bazuje na polu powierzchni czy liczbie kolorów, tylko faktycznie „przewiduje”, ile ściegów będzie miał dany haft, a co za tym idzie, ile będzie kosztował. Takiego narzędzia nie ma na razie ani w Polsce, ani za granicą, a przynajmniej nie w takiej formie.
Czy stworzenie własnego modelu AI od podstaw było dużym wyzwaniem technologicznym? Co ten krok oznacza dla przyszłości branży artykułów promocyjnych?
Tak, to było bardzo duże przedsięwzięcie. Prace nad modelem trwały ponad trzy lata. Ogólny rozwój sztucznej inteligencji sprawił, że wdrożenie z czasem stawało się łatwiejsze, ale to wciąż projekt, który pochłonął ogromną liczbę godzin pracy wielu ludzi, i to nie tylko informatyków. Bardzo dużo wnieśli do niego ci, którzy na co dzień tworzą wzory hafciarskie, a także operatorzy hafciarek. Ich spostrzeżenia okazały się bezcenne, bo najtrudniejsze było nauczenie modelu myślenia jak doświadczony hafciarz, czyli przewidywania liczby ściegów na podstawie samego projektu graficznego. Człowiek uczy się tego latami praktyki. Dla branży oznacza to zupełnie nową jakość obsługi. Klient otrzymuje rzetelną wycenę od ręki, o każdej porze, bez czekania na przygotowanie kalkulacji. Wierzymy, że automatyzacja i transparentność wycen to kierunek, w którym pójdzie cała branża artykułów promocyjnych. My po prostu chcemy być w nim pierwsi, tak jak 15 lat temu ze stroną dedykowaną czapkom.
Wspomniał Pan o czapkach żakardowych. To kierunek, na który mocno stawiacie. Skąd ta popularność i co wyróżnia te realizacje?
Od początku lat dwudziestych widzimy bardzo duży skok w zamówieniach czapek żakardowych, które powstają na nasze zlecenie w Polsce. I to naprawdę robi robotę. Żakard różni się od klasycznego znakowania tym, że wzór i logo nie są naszywane ani nadrukowane, tylko wplecione bezpośrednio w dzianinę czapki. Efekt jest trwały i elegancki, a zaprojektować można całą czapkę, nie tylko miejsce na logo. Dlatego tak chętnie sięgają po nie marki, które chcą, żeby czapka wyglądała jak produkt z ich własnej kolekcji. Ogromnym atutem jest też sama produkcja w Polsce, czyli krótsze terminy, elastyczne nakłady i pełna kontrola jakości. Bardzo mocno stawiamy na ten kierunek. Zainteresowanie rośnie z sezonu na sezon, a nowy kreator czapek zimowych dodatkowo ułatwi klientom projektowanie takich realizacji.
Które z Waszych produktów cieszą się największym zainteresowaniem klientów B2B?
Hitem sprzedaży w tym i w poprzednim roku są dad capy, w szczególności te spierane. To czapki bez usztywnianego przodu, miękkie, luźniejsze w formie i lepiej przylegające do głowy. Widzimy też spory wzrost zainteresowania czapkami sztruksowymi i myślę, że w nadchodzących sezonach jeszcze zyskają na popularności. Fundamentem zamówień B2B pozostaje oczywiście klasyczna czapka z daszkiem z haftem, a obok niej modele o streetwearowym charakterze, czyli snapbacki i truckerki. W zdobieniach mocno pracuje haft 3D oraz naszywki skórzane i tkane. Sezonowo świetnie sprzedają się czapki zimowe, a rosnącą częścią oferty są czapki indywidualne, szyte od podstaw według projektu klienta. Wybierają je marki, dla których czapka jest elementem kolekcji, a nie tylko gadżetem.
Gdybyście mieli podsumować Waszą dotychczasową drogę – 15 lat na rynku reklamowym – z czego jesteście najbardziej dumni i dokąd zmierzacie w kolejnych latach?
Najbardziej dumni jesteśmy z konsekwencji. Od 15 lat robimy jedno i robimy to dobrze. Byliśmy pierwszą stroną w Polsce poświęconą wyłącznie czapkom ze znakowaniem i to na jej wzór wyrosła nasza obecna konkurencja, co traktujemy jako największy komplement. Drugi powód do dumy to niezależność produkcyjna i technologiczna, czyli własna hafciarnia w Warszawie i rozwój, który doprowadził nas aż do zbudowania własnego modelu AI. A dokąd zmierzamy? Dalej w stronę technologii. Nowa odsłona serwisu z kreatorami to dopiero początek. Chcemy, żeby zamawianie czapek ze znakowaniem było tak proste i przewidywalne, jak to tylko możliwe. Ale zawsze z czapką w roli głównej, bo od niej jesteśmy uzależnieni od 2011 roku.
Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk
Jakub Słowik
Założyciel i właściciel marki czapkireklamowe.pl oraz agencji reklamowej JM Group. Z branżą związany od 2005 roku. Zaczynał od tworzenia stron internetowych, później założył agencję reklamową oferującą gadżety, która z czasem przekształciła się w firmę w pełni wyspecjalizowaną w czapkach ze znakowaniem. Prywatnie fan aktywnego wypoczynku. Nowe miejsca odkrywa z rodziną na wyjazdach objazdowych po Europie, bo leżenie przy basenie to nie jego bajka, a wolne chwile spędza z bliskimi i psem rasy border collie.
Z ofertą firmy JM Group, właściciela portalu Czapkireklamowe.pl, będzie można zapoznać się 16 i 17 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko R1.
Trwa bezpłatna rejestracja na targi–> KLIKNIJ.
Więcej materiałów o podobnej tematyce TUTAJ.