Logo


Zakład Produkcji Opakowań TUBUS oraz VERUS Sp. jawna to nowi Członkowie Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych, którzy zdecydowali się przystąpić do organizacji branżowej w trzecim kwartale 2016 roku.

O przystąpieniu Firmy Tubus do PIAP zdecydowała wspólna wizja tworzenia sektora rynku artykułów promocyjnych oraz kształtowanie pozytywnego wizerunku polskich producentów i bliskich relacji biznesowych na wiodących rynkach  międzynarodowych. Dodatkowymi zaletami jest promocja członków PIAP oraz ochrona i reprezentowanie ich interesów w działalności gospodarczej – mówi Ewa Gorczyńska, Dyrektor Generalny Zakładu Produkcji Opakowań TUBUS.

– VIP COLLECTION i VERUS Luxury Leather to marki dla ludzi ceniących sobie piękno, wygodę, prestiż i funkcjonalność … obecność na rynku B2B ma znaczenie dla obu marek a strategia marketingowa spółki przewiduje dalszy jej rozwój i przenikanie do kanałów dystrybucji tradycyjnej oraz dystrybucji z wykorzystaniem nowoczesnych kanałów on-line. Dewiza PIAP  „Razem możemy więcej” oddaje sens pracy zespołowej, która wnosi niezwykle dużo cennego potencjału dla wytworzenia dóbr i usług. Członkowstwo VIP COLLECTION i VERUS Luxury Leather w PIAP jest zbieżne z dewizą „Razem możemy więcej” i to nasza odpowiedź na poszerzenie i wstąpienie do grona osób, dla których praca ma sens i jest nie tylko wykonywaniem codziennych zadań ale przede wszystkim jest pasją…- mówi Tatiana Duraj-Fert, Dyrektor VIP COLLECTION i VERUS.

Zakład Produkcji Opakowań TUBUS działa od 1993 roku. Specjalizuje się w produkcji opakowań z folii sztywnych PET, PVC i PP. Misją firmy jest dobra marka i gwarancja jakości wyrobów. Firma oferuje opakowania profilowane do rolet i karniszy. Pudełka prostopadłościenne składane, klejone i z automatycznym dnem. Tuby cylindryczne oraz w kształcie elipsy. W ofercie posiadamy pudełka do kosmetyków, alkoholi, opakowania ozdobne, reklamowe  i promocyjne. 
Oferta firmy zawiera szeroką gamę opakowań. Jednocześnie TUBUS może realizować nietypowe, indywidualne zamówienia, uwzględniając sugestie klientów. Potwierdzeniem sukcesu firmy są odbiorcy-  prestiżowe firmy polskie i zagraniczne.

Verus Spółka Jawna – importer i właściciel marek: VIP COLLECTION oraz VERUS Luxury Leather. VIP COLLECTION i VERUS Luxury Leather to marki dla ludzi ceniących sobie piękno, wygodę, prestiż i funkcjonalność . Siedziba i magazyn dystrybucyjny firmy Verus mieści się w Katowicach. Firma specjalizuje się w obsłudze B2B sieci handlowych, firm i korporacji, instytucji, odbiorców hurtowych i sklepów on-line oraz klienta indywidualnego. Spółka Verus rozwija również kanał sprzedaży eksportowej dla krajów Europy środkowo-wschodniej. Firma zapewnia dużą elastyczność współpracy, szybką realizację zamówień oraz profesjonalną obsługę. Atutem firmy we współpracy z rynkiem B2B są preferencyjne ceny i wielotysięczne stany magazynowe m.in. portfeli i etui oraz bagaży, walizek jak również teczek i toreb (szybka dystrybucja do 48 godzin).


www.piap-org.pl

KL

Badania wykazują, że ponad połowa klientów biznesowych poszukuje miejsca na organizacje spotkania lub konferencji wpisując zapytanie w wyszukiwarkę internetową. Obiekty muszą korzystać z najnowszych zdobyczy technologii, aby pojawiać się tam, gdzie obecnie poszukują ich Klienci. Internet to nie jedyne pole, na którym obiekty konferencyjne konkurują o biznesowego Klienta. Jakie pola są jeszcze do zdobycia i jakimi drogami podążać za klientem? Wyniki badań rynku spotkań biznesowych wykonanych przez IBRiS na zlecenie Hotelu Narvil odpowiadają, w jaki sposób Klienci biznesowi poszukują i wybierają ofertę na wydarzenie firmowe.

Wyszukiwarka najlepszym przyjacielem Klienta
Pozycjonowanie firmy w sieci, to obecnie podstawowe narzędzie promocji każdego przedsiębiorstwa. Internet agreguje lwią część potencjalnych Klientów i to właśnie za jego pośrednictwem poszukuje się wszelkich produktów i usług. Z badania rynku spotkań biznesowych wykonanych przez IBRiS na zlecenie Hotelu Narvil wynika, iż 52% firm poszukuje miejsca na organizację spotkania za pośrednictwem wyszukiwarek internetowych. Dodatkowo, aż 82% firm spotyka się z reklamami obiektów konferencyjnych i hotelowych właśnie w Internecie. „Pozycjonowanie Hotelu w wynikach wyszukiwarki internetowej lub na stronach porównujących obiekty hotelowe i konferencyjne, to obecnie podstawowe działania promocyjne w sieci. Bez obecności w takich miejscach odbieramy sobie możliwość zaprezentowania ponad połowie firm, które poszukują obiektu na spotkanie biznesowe. Nie możemy lekceważyć tak silnego medium. Dział promocji musi również zadbać o zakup powierzchni reklamowych na serwisach, które odwiedzają nasi Klienci. Jednak sieć nigdy nie zastąpi zaangażowania obu stron, jakie ma miejsce w przypadku działań działu sprzedaży aktywnej” – mówi Grażyna Kowalczyk, Dyrektor Generalny Hotelu Narvil, Hotelarz roku 2014.

Media tradycyjne odchodzą do lamusa?
Przeprowadzenie zauważalnej kampanii reklamowej w prasie, radio czy telewizji wiąże się z dużymi kosztami. Obiekty konferencyjne nie mają takich budżetów. Starają się efektywnie korzystać z Internetu. Najlepszym przykładem na to, że nowoczesne media są chętnie wykorzystywane jest fakt, gdzie potencjalni Klienci biznesowi natykają się na reklamy obiektów konferencyjnych i szkoleniowych. Zaledwie 4% z przebadanych przedsiębiorstw spotyka się z nimi w telewizji, tyle samo w radio. Reklamy obiektów konferencyjnych w prasie spotyka zaledwie 3% przebadanych przedsiębiorstw.

Wybieramy sami
Firmy same poszukują miejsca do zorganizowania spotkania biznesowego lub konferencji. Aż 72% przebadanych przedsiębiorstw samodzielnie poszukuje obiektów, deklarując, że na ich decyzję nie wpływają oferty reklamowe. Aktywność działów sprzedaży odpowiada za wybór 15% przebadanych firm. Działy sprzedaży aktywnej poszukują potencjalnych Klientów nie tylko przez sieć, czy telefonicznie, ale również podczas targów, branżowych wydarzeń, czy podczas spotkań na business mixerach. Ważne jest długoterminowe planowanie, analizowanie na bieżąco informacji, aktualizacja danych z rynku.

Cena i jakość
Kryteria, którymi kierują się Klienci to cena, jakość kuchni i łatwość dojazdu. Pierwsze z nich – cena – znalazło się na 1 miejscu listy kryteriów wyboru w 80% przebadanych firm. Natomiast jakość kuchni i łatwość dojazdu do obiektu znalazły ex aequo się na drugim miejscu i są istotne dla 48% przedsiębiorstw. „Najniższa cena nie idzie w parze z zaniżaniem standardu usług. Firmy wybierają najtańszą ofertę, jednak musi ona iść w parze z pozostałymi wybranymi przez Klienta kryteriami. Wysoki standard i obsługa w hotelu zadecydowały o wyborze miejsca ostatniego spotkania biznesowego w 37% firm, a prestiż miejsca był ważny, dla co piątej firmy (21%). „Biorąc pod uwagę, że 64% przebadanych przez nas przedsiębiorstw zwraca uwagę na standard i ilość gwiazdek hotelu przy wyborze oferty możemy dostrzec, że obiekty nie spełniające standardów nie mogą walczyć jedynie niskimi cenami, gdyż Klient oczekuje dziś od hotelu czegoś więcej niż taniej oferty” – mówi Grażyna Kowalczyk, Dyrektor Generalny Hotelu Narvil, Hotelarz roku 2014.

Badanie rynku usług hotelowo-konferencyjnych w Polsce zostało wykonane w I kwartale 2016 roku przez Instytut IBRiS na zlecenie Hotelu Narvil Conference & Spa na próbie 600 przedsiębiorstw (w tym 100 mikro i 500 małych, średnich i dużych przedsiębiorstwach).

źródło: „Rynek spotkań biznesowych pod lupą: Kto? Co? I gdzie? – Hotel Narvil Conference&Spa – publikacja ogólnopolskich badań firm i przedsiębiorstw”

***

Hotel Narvil Conference & Spa – to licznie nagradzany nowoczesny 4-gwiazdkowy hotel, położony tylko 40 min od centrum Warszawy w zaciszu zieleni nad brzegiem rzeki Narew. Architektura budynku oraz wnętrza wpisują się i nawiązują designem do otaczającej go natury. Inwestycja powstała przy wykorzystaniu w pełni polskiego kapitału. Bazuje na wiedzy i doświadczeniu polskich ekspertów ds. biznesu i hotelarstwa. Hotel Narvil cechuje niestandardowe podejście do realizacji potrzeb klientów- inspiruje przebywających tu Gości biznesowych i prywatnych, wyznacza trendy dla branży. Oferta skierowana jest zarówno do klienta konferencyjnego jak i indywidualnego. Hotel proponuje liczne atrakcje począwszy od nowoczesnego i designerskiego Niagara SPA, poprzez m.in.: basen, salę fitness, kręgle, korty do squasha i tenisa, plażę, miejsca grillowe czy piknikowe. Na gości hotelowych czeka 90 km oznakowanych ścieżek rowerowych i pieszych biegnących wśród okolicznych lasów i wzdłuż rzeki Narew, przystań wodna dla amatorów żeglarstwa i sportów wodnych oraz liczne atrakcje dla dzieci. Narvil, to także jedna z najlepszych kuchni w Polsce. Mieszcząca się tam restauracja Aruana otrzymała wiele nagród i wyróżnień polskich oraz międzynarodowych. Obiekt posiada 332 nowoczesne pokoje i apartamenty oraz centrum kongresowo-konferencyjne z 33 salami konferencyjnymi wyposażonymi w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne. Przestrzeń konferencyjna to 4000 tys. mkw. powierzchni mieszczących do 1900 osób. Hotel Narvil, to polski lider w branży, zdobywca wielu prestiżowych nagród w tym: Hotel Roku 2014 wg: HRS, Newsweek i Forbes, TOPHOTEL 2014, Najlepszy Hotel z Pomysłem, Doskonałość Roku 2014, Najlepszy Debiut na Rynku oraz Najlepszy Hotel 4-5*.

Więcej informacji udziela Biuro Prasowe:
biuroprasowe@hotelnarvil.pl
tel. 531 676 595

[galeria=”1″]

MW

 

Nikogo nie trzeba przekonywać, że najlepszym zabezpieczeniem stron przy rozpoczęciu współpracy, czy nowego zlecenia, jest profesjonalnie i rzetelnie napisana umowa. Niestety, w naszej codziennej praktyce nieraz spotykamy się z licznymi błędami, jakie występują w związku z zawieraniem umów. Warto pamiętać, że każde porozumienie w zakresie nawiązania współpracy jest formalnie umową. Zgodnie z odpowiednimi przepisami możemy mówić o różnych formach umów, w tym pisemną, pisemną z podpisami notarialnie lub urzędowo poświadczonymi, pisemną z datą pewną, czy też aktem notarialnym. W szczególnych przypadkach niezachowanie określonej formy powoduje nieważność danej czynności prawnej, w tym przypadku umowy. Ponadto, wraz z postępem technicznym coraz więcej umów jest zawieranych przy użyciu wiadomości e-mail, wiadomości SMS, za pośrednictwem faksu lub też w trakcie zwyczajnej rozmowy telefonicznej.

Wiadomość e-mail, SMS, a forma pisemna
Do zachowania formy pisemnej wystarczy złożenie na dokumencie zawierającym oświadczenie woli własnoręcznego podpisu. Za taką formę uważa się również oświadczenie woli w postaci elektronicznej, opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Brak spełnienia tych warunków nie pozwala zakwalifikować danego oświadczenia, jako dokonanego w formie pisemnej.

Mając na uwadze powyższe można stwierdzić, iż wymiana korespondencji e-mail czy SMS również nie spełnia wymogów formy pisemnej. Nie powoduje to jednak nieważności zawartej tak umowy, chyba że ustawa lub zgodna wola stron zastrzega taki rygor (w praktyce sprowadza się do stwierdzenia ,,wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności” lub podobnego).

Jeżeli strony prowadzą negocjacje w celu zawarcia umowy, w tym za pośrednictwem poczty elektronicznej czy wymiany wiadomości SMS, umowa dochodzi do skutku, jeżeli dojdą one do porozumienia, co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem negocjacji.

W naszej praktyce nieraz spotkaliśmy się z sytuacją, w której pomimo obszernego materiału mailowego, umowa nie została zawarta ze względu między innymi na nie dość precyzyjne określenie ceny towaru lub usługi.

Umowa zawarta przy pomocy wiadomości e-mail czy SMS będzie traktowana jako zawarta w formie ustnej. Przykładem może być umowa zlecenia organizacji imprezy promocyjnej, czy usługi cateringowej, dla ważności której forma pisemna wymagana nie jest. W powyższych sytuacjach wystarczające będzie potwierdzenie jej otrzymania przez drugą stronę, np. w formie zwrotnej wiadomości lub też przystąpienia do realizacji.

Z tych właśnie względów rekomendujemy, aby w celu podsumowania negocjacji handlowych sporządzić wiadomość, w której uwzględnimy wszystkie warunki współpracy i wysłać ją drugiej stronie do potwierdzenia. W razie ewentualnego sporu z kontrahentem taka korespondencja może okazać się niezwykle cenna.

Umowa zawarta ustnie
W branży eventowej często spotykamy klientów, którzy zawierają umowy w formie ustnej i nie dysponują pisemnym dowodem potwierdzającym fakt jej zawarcia. W przypadku sporu zadają następnie pytanie, czy takie porozumienie w ogóle obowiązuje i istnieje.

Czy w takiej sytuacji jest możliwe dochodzenie praw przed sądem?

Bez wątpienia bezpieczniejsze jest zawieranie umów w formie pisemnej, ale jeżeli – ze względu na szczególne okoliczności (np. dynamika sytuacji) – dojdzie do ustnych uzgodnień warto zadbać, aby co najmniej jedna osoba była przy takich ustaleniach obecna. W wypadku ewentualnego sporu zeznanie świadka może okazać się niezwykle pomocne. Nie mniej jednak, jest to praktyka ryzykowna i zdecydowanie ją odradzamy chociażby z powodu niedoskonałości ludzkiej pamięci lub zmienności charakteru relacji, jaki mamy z potencjalnym świadkiem (np. pracownik, z którym rozwiązano umowę o pracę).

Podsumowując, wola strony umowy może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawni ją w sposób dostateczny. W polskim prawie ustawodawca przewidział liczne wyjątki, gdy dla ważności umowy wymagane jest zachowanie formy szczególnej. Zawarcie umowy w sposób nieprecyzyjny i nieutrwalający treści porozumienia dla celów dowodowych rodzi poważne ryzyka prawne i biznesowe. Dlatego rekomendujemy przywiązywanie zdecydowanie większej wagi do tych kwestii na etapie nawiązywania współpracy. Unikniemy wtedy nieporozumień i poważnych sporów.

Treść umowy
Po rozważaniach na temat formy zawierania umów nadszedł czas na skupieniu się na jej treści. To właśnie ona stanowi najistotniejszy aspekt umowy. Każda umowa organizacji eventu ze względu na specyfikę całej branży MICE jest inna. Istnieją jednak zagadnienia, które powinny zostać zawarte bez wyjątku w każdej tego typu umowie, z dokładnym opisem jej przedmiotu na czele.

Tak jak w przypadku przedstawienia przedmiotu umowy, kluczowe dla poprawnego obowiązywania umowy jest precyzyjne i dokładne opisanie obowiązków jej stron. Kwestia ta jest o tyle istotna, gdyż pominięcie nawet z pozoru najbardziej błahego i oczywistego zagadnienia może wpłynąć na brak możliwości jej wyegzekwowania od kontrahenta. Jak powyżej zostało wspomniane, każdy element umowy powinien zostać wyraźnie określony.

Zabezpieczenie interesów stron
Równie istotną sprawą jest zabezpieczenie interesów stron umowy, na wypadek niewywiązywania się z warunków umowy przez drugą stronę. Prawidłowo opisany zakres odpowiedzialności w takim przypadku jest bardzo dużym udogodnieniem. Zwiększa on bowiem szansę wyegzekwowania przedmiotu umowy, jak również pozwala uniknąć czasochłonnych sporów przed sądem.

W celu ograniczenia ryzyka nieuzyskania pożądanego efektu końcowego warto zadbać też o precyzyjne określenie w umowie terminu jej wykonania, a w razie takiej potrzeby o zawarcie kar umownych, na wypadek nie wywiązania się z warunków umowy w odpowiednim czasie.

Dobrze przygotowana umowa powinna przewidywać również wypadki, w których organizowany event nie dojdzie do skutku, przy braku winy żadnej ze stron (np. przejście huraganu w przypadku imprezy organizowanej na świeżym powietrzu). Zapisy te powinny wymienić możliwe przyczyny odwołania eventu, a także ustalić kwestie rozliczeń między stronami na okoliczność takiego niepożądanego stanu rzeczy.

Podsumowując, przy podejmowaniu się każdego nowego zlecenia warto pamiętać o profesjonalnym przygotowaniu umowy. Nie zadanie sobie trudu sformalizowania współpracy i utrwalenia na piśmie wzajemnych praw i obowiązków potrafi być opłakane w skutkach. Z tego względu staramy się popierać działania zmierzające do zawierania indywidualnie przygotowanych umów nawet przy okazji mniejszych zleceń, jak również przy podejmowaniu współpracy z zaufanymi podmiotami. Relacje ludzkie potrafią być niezwykle zmienne, a dobrze napisana umowa w każdej sytuacji da nam poczucie komfortu i większego bezpieczeństwa.

8 najistotniejszych kwestii, które powinny zostać zawarte w umowie
1. Określenie przedmiotu umowy.
2. Określenie obowiązków stron.
3. Określenie wynagrodzenia.
4. Określenie zakresu odpowiedzialności stron.
5. Konkretne określenie okresu obowiązywania umowy oraz najważniejszych terminów.
6. Ustalenie kwestii praw autorskich i praw do udostępniania wizerunków osób.
7. Ustalenie kar umownych za niewypełnienie warunków umowy.
8. Zawarcie klauzuli o zachowaniu poufności lub zakazie konkurencji.

Maciej Dudziński, Pałucki Trusiński Prawo i Podatki Sp.j.

 

MACIEJ DUDZIŃSKI – prawnik, specjalista ds. marketingu w Kancelarii Pałucki Trusiński Prawo i Podatki sp.j. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Uczestnik podyplomowego studium Prawa Podatkowego Akademii Leona Koźmińskiego realizowanych we współpracy z Akademią Biznesu MDDP. Pracował przy organizacji dużych eventów promocyjnych, organizowanych dla branży radiowej, modowej oraz dla największych polskich wydawców czasopism. W czasie wolnym jeździ na snowboardzie, oraz pływa na kitesurfingu i wakeboardzie.

 

Artykuł ukazał się w OOH Event. Wersja online znajduje się TUTAJ

Już niebawem kolejna edycja Akademii Handlowca – 23 listopada w Warszawskim Teatrze Kamienica, spotkają się najlepsi handlowcy z całej Polski, by zdobywać nowe narzędzia sprzedażowe i wzmacniać swoją motywację. By się rozwijać.

Uczestnicy zwiększają dzięki temu swoje obroty, poszerzają portfolio klientów i mają niesamowitą satysfakcję z pracy, która staje się ich pasją. Akademia Handlowca – tym razem występuje pod tytułem Challenge Day – mówią organizatorzy.

Program:
10.00 rozpoczęcie – Paweł Burczyk
10.15-11.00 Adam Szaran Sztuczki umysłu – krótki kurs hakerski.
11.00-11.45 Roman Kawszyn Capax causae. Odkryj swoją wewnętrzną motywację.
11.45-12.20 Przerwa kawowa
12.20-13.00 Maria Rotkiel Work-life balance w życiu handlowca i obsługującego klientów.
13.00-13.40 Jacek Kotarbiński Shrek czy Książę z bajki – wykorzystaj niepowtarzalność. Techniki budowania rozmowy handlowej na własnych przewagach osobowych.
13.40-14.20 Wojciech Herra Be the best – jak wykorzystać strategie mistrzów w osiąganiu sukcesu w sprzedaży.
14.20-15.30 Przerwa lunchowa
15.30-17.10 Dariusz Milczarek – Zamknij sprzedaż albo zamknij sprawę. Zasady prowadzenia skutecznych działań handlowych.

Więcej na: www.challengeday.pl

W tym dniu będzie miała swoją premierę książka „Motivazione. O prawdziwej motywacji”, napisana przez Pana Romana Kawszyna, autora kilku książek i audiobooków, cenionego trenera sił sprzedaży i mówcy motywacyjnego. 
Z Panem Romanem o jego książce rozmawiał Robert Załupski dyrektor marketingu OOH magazine, wywiad będzie można przeczytać w najbliższym numerze.

Dla czytelników OOH magazine, którzy chcą wziąć udział w akademii Challenge Day, wpisując na stronie www.challengeday.pl kod promocyjny: OOH2016, zakup biletu z 10% zniżką.

OOH magazine jest partnerem tegorocznej edycji Akademii Handlowca oraz objął swoim patronatem książkę „Motivazione. O prawdziwej motywacji”.

MW

 

Promowanie polskich rozwiązań modowych to biznes, który w 2008 roku zrealizowali dwaj uczniowie. Mustache.pl jest platformą internetową, skupiającą najlepszych niezależnych projektantów mody i designu. Sklep internetowy stanowi tylko rozwinięcie targów polskich projektantów Mustache Yard Sale, które są największym wydarzeniem z zakresu niezależnej mody i designu w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak to się zaczęło i jak się rozwijają wydarzenia modowe oraz o historii targów i trudnościach na rynku opowiada Patrick Deba, Co-founder w Mustache.

Skąd pomysł na promowanie polskich projektantów i kiedy zorganizowaliście pierwsze targi Mustache Yard Sale?
Patrick Deba: Na pomysł zorganizowania pierwszego Yard Sale (czyli naszych targów) wpadliśmy zupełnie przypadkiem, gdy w 2008 roku szukaliśmy z Konradem Ozdowym, moim wspólnikiem, formy naszej kreatywnej działalności. Do tej pory, wspólnie robiliśmy strony internetowe i grafiki dla mniejszych biznesów. Byliśmy w liceum i chcieliśmy robić fajne rzeczy. Moja ówczesna dziewczyna zakładała wtedy swój mini vintage Store no, równocześnie podczas którejś z wycieczek do Londynu odkryliśmy idee Sunday Marketów ze starymi autorskimi ubraniami. Postanowiliśmy przeszczepić ten model do Polski. Jak widać, udało się. Nasz młodzieńczy zapał i nienasycony rynek zagwarantowały nasz sukces.

Wydaje się, że wynajęcie powierzchni i zdobycie wystawców, to nie jest bardzo wymagające wydarzenie. Czy zorganizowanie takiego wydarzenia jest trudne?
To kompletna bzdura. Mustache Yard Sale jest ogromnym wydarzeniem, w które wkładamy wszystkie swoje siły. Organizacja jednej edycji to tygodnie przygotowań. Pracuje nad tym cały sztab ludzi: od programistów piszących nasz system zgłoszeń, przez zespół weryfikujący zgłoszenia projektantów, architektów projektujących układ przestrzeni po kilkunastu wolontariuszy na targach i ekipę czuwająca, żeby całe wydarzenie odbyło się zgodnie z planem.

Byliście pierwsi na rynku? Jak teraz prezentuje się rynek targów odzieżowych? Macie dużą konkurencję?
Tak, Mustache Yard Sale, nad Wisłą był pierwszym konceptem tego typu. Dziś, po 8 latach naszej działalności, targów zwłaszcza przed Świętami Bożego Narodzenia jest całe mnóstwo. Większe, mniejsze, tu i tam. To niestety utrudnia działanie. Mam poczucie, że wszyscy wzajemnie się kanibalizujemy. Z drugiej strony duża konkurencja motywuje do działania oraz potwierdza, że to co robimy ma sens, a za kilka lat rynek sam się zweryfikuje.

Koncepcja targów zakłada podział na cztery strefy, jakie? Chyba nie od początku tak było? Wciąż przodująca jest część modowa?
Podział pojawił się w związku ze wzrostem ilości wystawców. Wraz ze wzrastającymi potrzebami naszych klientów postanowiliśmy rozszerzyć działalność o kolejne pasujące do wydarzenia tematy. Poza strefą modową, proponujemy również strefę modową dziecięcą, designu oraz gastronomiczną. Cały czas myślimy o dalszym dzieleniu na streetwear, smartcasual itd. Dążymy do tego, aby każda strefa miała swój oddzielny charakter: klimat, muzykę, aktywności. Ale oczywiście pierwsze skrzypce nadal gra moda. Z niej wyrośliśmy i to ona jest głównym element pojawiającym się w przestrzeni naszych targów, czego odzwierciedlenie widać na naszej platformie internetowej.

[galeria=”1″]

Moda to bardzo zmienny temat. Jak dobieracie swoich wystawców? Czy każdy kto projektuje w Polsce może się wystawić podczas Mustache?
Co do zasady, nie mam żadnych ograniczeń, dla nas ważne żeby produkt był ciekawy, estetyczny i rzetelnie wykonany. Na targach zawsze wspieramy nawet najmniejsze marki – stąd proponujemy projektantom nawet najmniejsze stoiska za niewielką opłatą jak na targi o takiej skali. Na naszej platformie weryfikujemy też zdjęcia i opisy produktów – to wszystko ma wpływ na finalny efekt, czyli sprzedaż. Każda aplikacja na Mustache.pl jest dokładnie weryfikowana przez nasz zespół. Naszym celem jest jednak pomaganie naszym projektantom, dlatego konsultujemy, sugerujemy i tłumaczymy jak przygotować się do sprzedaży na naszym portalu.

Z jakimi problemami borykaliście przy pierwszych edycjach, z jakimi konfrontujecie się dziś?
Pierwsze edycje, od początku do końca były organizowane tylko przeze mnie i Konrada. Byliśmy monterami, elektrykami, help deskiem czy komisją weryfikującą wystawców. Podobno nie można robić wszystkiego, a my jesteśmy żywym dowodem na to, że jednak się da. Aczkolwiek wiązało się z tym wiele wyrzeczeń. Teraz pozwalamy już zdjąć ze swoich barków większość tych obowiązków. Mamy zespół, który dba o wszystko i pozwala nam się zająć rozwojem biznesu. W końcu dzisiaj to impreza na inną skale – setki wystawców, 5 rożnych miast, setki tysięcy odwiedzających rocznie, większy zespół a przede wszystkim ogromne doświadczenie, więc sami nie dalibyśmy rady. Mimo wszystko, ciągle staramy się zaskakiwać i wprowadzać nowe pomysły. Nasza wyobraźnia jest nieograniczona.

W ubiegłym roku w Warszawie blisko 40 tysięcy gości i kilkuset projektantów brało udział w Waszych targach. Jak osiągnęliście takie zasięgi?
To prawda, jedną warszawską edycje odwiedza ok. 40 tysięcy osób. Edycje w innych miejscach są o połowę mniejsze. To daje zasięg kilkuset tysięcy rocznie. Jesteśmy już marką rozpoznawalną na rynku, ale wymaga to też dużo pracy: robimy kampanie plakatowe, marketing internetowy, korzystamy z sieci kontaktów naszych projektantów oraz patronów medialnych. W innych miastach staramy się organizować wydarzenie przy udziale lokalnych miejskich aktywistów. Nie chcemy być tylko „warszawką”, która przywozi swój styl życia. Chcemy, żeby każde targi miały fajny lokalny klimat.

Jak Wasi klienci, czyli wystawcy odbierają targi? Jak ich zachęcacie do wystawienia się, czy już nie musicie?
Patrząc na frekwencje, chyba się podoba. Bardzo cieszy nas to, że odwiedzają nas całe rodziny, ludzie w rożnym wieku, często spędzając na targach po kilka godzin, to już nie tylko targi mody, to już swego rodzaju towarzyskie wydarzenie! Z pewnością, pozytywne komentarze po wydarzeniu są bardzo fajną motywacją, żeby robić to dalej jeszcze lepiej!

Jakie macie plany rozwoju Waszych eventów? Może wyjście za granicę? Zdradźcie kilka szczegółów.
Na razie chcemy, żeby edycje w innych miastach niż Warszawa, czyli Katowice, Poznań, Wrocław i Trójmiasto, rosły w sile. Chcemy też, żeby każda edycja stanowiła mini festiwal pełen mody, muzyki i sztuki. Stąd też liczne imprezy muzyczne i jedzeniowe towarzyszące naszym targom. I na tym właśnie chcemy się skupić, by doskonalić to, co mamy. A zagranica… na nią też już mamy pomysł, ale wszystko w swoim czasie. Pozwólcie, że zachowamy to jeszcze na chwilę dla siebie.
Rozmawiała Paulina Pięta

 

Patrick Deba, wraz z Konradem Ozdowy stworzyli markę Mustache. Patrick już od czasów podstawówki bez przerwy związany z różnymi projektami i inicjatywami. Jego ostatni i największy stał się sposobem na życie. Wraz z Konradem Ozdowy współtworzy największe w Polsce targi niezależnej mody i designu Mustache Yard Sale oraz platformę e-commerce – Mustache.pl. Człowiek odpowiedzialny za cały wizerunek i komunikację marki. Absolwent studiów prawniczych na Uniwersytecie Warszawskim.

Wywiad ukazał się w OOH Event. Wersja online znajduje się TUTAJ

 

Dobiega końca Pierwsze badanie polskiego rynku DOOH realizowane przez MyLED. Tylko do końca września można jeszcze wypełnić kwestionariusz dostępny na www.badaniadooh.pl

Realizacja projektu trwa od 23 sierpnia, a jego głównym celem jest zgromadzenie opinii, ekspertów z branży reklamowej na temat cyfrowej reklamy zewnętrznej. Badanie ma wykazać jakie są perspektywy rozwoju medium w Polsce oraz podejście marketerów do tej formy reklamy. Grupą odbiorców badania są przede wszystkim pracownicy domów mediowych, agencji reklamowych czy działów marketingu firm.

-Po zakończeniu zbierania kwestionariuszy przejdziemy do opracowywania i analizowania wyników, z których stworzymy pierwszy w naszym kraju raport wiedzy o DOOH. Zapraszam jeszcze w tych ostatnich dniach wszystkich specjalistów z branży do wypełnienia ankiety – zachęca Grzegorz Śliwa, CEO MyLED.

Badanie od początku wspierają partnerzy: Videomill, Infinity MediaMint MediaHelion oraz media branżowe: Nowy MarketingOOH Magazine oraz Portal Medialny.

MW

 

Teraz w sklepie internetowym Mount Blanc (www.mountblanc.pl) można robić słodkie zakupy online w nowy, bardziej przyjazny i nowoczesny sposób. Nowy sklep to także rewolucja w kwestii realizacji i odbioru zamówień.

Już teraz można sprawdzić które produkty dostępne są w konkretnej, stacjonarnej Pijalni Czekolady i Kawy Mount Blanc, złożyć zamówienie online i odebrać je w wybranym przez siebie lokalu. Nie trzeba czekać na kuriera, słodki zestaw można odebrać w dowolnym momencie w godzinach otwarcia lokalu i przy okazji skosztować  przepysznej, belgijskiej czekolady do picia. Funkcjonalność ta jest nie tylko wygodna, ale również korzystna z punktu widzenia finansowego, ponieważ przy opcji odbioru osobistego nie doliczana jest opłata za wysyłkę paczki.

Czekoladowa oferta Mount Blanc jest niezwykle bogata i stale będzie się powiększała. Znależć  tu można czekoladowe prezenty na każdą okazję. Eleganckie, drewniane szkatułki, klasyczne bombonierki, kolekcje projektowane na specjalne okazje oraz niewielkie słodkie upominki i czekoladowe figury. To oczywiście tylko niewielki fragment asortymentu. Ponieważ Klienci często poszukują oryginalnych rozwiązań, prezentów które robią wrażenie i są niepowtarzalne, do oferty sklepu zostały wprowadzone również produkty personalizowane. Od teraz robiąc zakupy online na www.mountblanc.pl można zamówić szkatułkę lub bombonierkę np. z nadrukowanych własnym zdjęciem oraz z wygrawerowanym tekstem.

Firma Mount Blanc postawiła na nowe technologie i ciągły rozwój. Cały czas testowane są nowe funkcje i rozwiązania przyjazne Klientowi oraz konkurencyjne na rynku. Informacje o wszystkich nowościach oraz promocjach będzie można znaleźć w aktualnościach, newsletterze oraz na firmowym blogu.

www.mountblanc.pl

KL

Targi Poznańskie otrzymały tytuł „Firma Zasłużona dla Przemysłu Opakowań”.

To najwyższe branżowe wyróżnienie jest przyznawane od 2008 roku przez Polską Izbę Opakowań przedsiębiorstwom, firmom i spółkom, a także placówkom naukowym i organizatorom targów i wystaw. W tym roku zostało ono wręczone Międzynarodowym Targów Poznańskim 26 września podczas uroczystości otwarcia jubileuszowej 30. edycji Międzynarodowych Targów Techniki Pakowania i Etykietowania TAROPAK. W imieniu MTP wyróżnienie odebrał prezes Przemysław Trawa.

Równolegle wręczono wyróżnienie „Zasłużony dla Przemysłu Opakowań”, przyznawane za szczególny wkłada pracy, zaangażowanie i dokonania na rzecz rozwoju przemysłu opakowań i gospodarki opakowaniowej. W tym roku otrzymał je Gabriel Chojak, prezes Dekorglass.

Więcej na www.taropak.pl

JK

Obecnie coraz częściej można zauważyć ciekawe i niestandardowe działania promocyjne podejmowanie przez organizatorów biznesowych eventów. W ostatnich dniach sierpnia w Zurichu odbywały się międzynarodowe targi i kongres SuisseEMEX. Jest to jedno z największych tego typu wydarzeń w Europie. Polska firma Good Looking Studio i jej prace zostały włączone w działania promocyjne eventu, a także stały się jedną z atrakcji w trakcie jego trwania.

Targi i kongres SuisseEMEX odbywają się w Szwajcarii od lat. Wydarzenie to jest świętem marketingu 360, podczas którego można wysłuchać prelekcji kilkudziesięciu ekspertów i zobaczyć kilkanaście tysięcy stoisk firm z branży reklamowej. Popularność tego wydarzenia nieustannie rośnie i w miarę rozwoju impreza rozrosła się do czterech hal reprezentujących cztery filary współczesnego marketingu: Word of Communication, Word of Promotion, Word of Event&LifeCom oraz World of Digital Business.

W tym roku targi SuisseEMEX świętowały 10. rocznicę. Organizatorzy szukali nieszablonowego sposobu promocji. Zależało im na działaniach podkreślających bogatą historię, ale także prezentujących świeże oblicze marki wyznaczającej trendy w branży. Tym samym nawiązana została współpraca z polską firmą Good Looking Studio, która jako największa w Europie specjalizuje się w ręcznie malowanej reklamie i muralach, ale także z powodzeniem łączy działania offline i online.

– Good Looking Studio było odpowiedzialne za koncepcję, projekty i wykonanie elementów offline i online kampanii wizerunkowej SuisseEMEX 2016. Kampania została przeprowadzona od lutego do sierpnia 2016. W międzyczasie pojawiały się informacje o kulisach jubileuszowego roku w Szwajcarskiej prasie branżowej – tak o istocie współpracy – mówi Anna Socik, Chief Strategy Officer w Good Looking Studio.

W ramach pierwszej części kampanii Good Looking Studio przygotowało 7 płócien obrazujących poszczególne światy marketingu (hale) i jego wybrane elementy takie jak Business Speed Networking czy Future Lab.

Każda z czterech hal ma swoje własne logo w innym kolorze. Dla każdej zaprojektowano 1-2 płótna w wybranej kolorystyce i stylistyce. Tym samym podkreślono ich odrębny charakter i bogatą ofertę targów. Hala World of Communication to dwa płótna zaprojektowane w niebieskiej kolorystyce z liniową stylistyką obrazu. World of Promotion to ilustracja w zieleni, rysowana odręcznie. Natomiast World of Event&LiveCom to dwie ilustracje w fioletach, w stylistyce posteru. World of Digital Business bazuje na energetycznych pomarańczach oraz fotorealistycznych obrazach i typografii.

Prace nad projektowaniem i realizacją tych materiałów zostały włączone w szerszy proces promocji i komunikacji eventu. Przygotowaniu każdego płótna towarzyszyło nagranie video, które następnie wykorzystane zostało w charakterze materiału pokazującego potencjał targów i zakres poszczególnych obszarów marketingu. Tym samym płótna z elementu dekoracyjno-informacyjnego na miejscu eventu stanowiły także pierwiastek ciekawego contentu przybliżającego możliwości targów.

Pierwszy film został pokazany blisko 200 uczestnikom inauguracji tegorocznych targów, która miała miejsce w lutym 2016 roku. Pozostałe filmy trafiały do odbiorców w kolejnych miesiącach razem z newsletterem. Na koniec płótna zostały przewiezione na targi, gdzie zostały powieszone na ręcznie malowanej ścianie.

[youtube=”jbaQ-6-KISk”]

JK

Zwiedzający targi FestiwalMarketingu.pl mogli głosować w konkursie Super Gift na nagrodę publiczności dla najlepszego gadżetu reklamowego. Była to druga odsłona konkursu na najlepszy gadżet Festiwalu.

Pierwsza, przed targami, w której głosować można było poprzez formularz internetowy wyłoniła zwycięzców w 6 kategoriach: przedziałach cenowych dostępnych na wyszukiwarce gifts online oraz w kategorii Super Business Gift (wyniki dostępne TUTAJ).

Najwięcej głosów publiczności zdobyła seria gier towarzyskich z autorskimi rysunkami Andrzeja Mleczki, którą w swojej ofercie posiada firma TAKT. Drugie miejsce otrzymała stylowa torba silikonowa od Blue Collection, a 3. miejsce przypadło firmie POLSKI DRUK Publishing Sp. z o.o., która zaprezentowała Rollsnote classic – notes formatu A5.

www.festiwalmarketingu.pl