Polska Izba Opakowań od 2012 roku co 2 lata organizuje Kongresy Przemysłu Opakowań poświęcone wybranym zagadnieniom interesującym projektantów, producentów i użytkowników opakowań. W tym roku 27 września podczas targów TAROPAK zamierza zająć się tematem „Opakowania w łańcuchu dostaw” – o szczegółach wydarzenia mówi Wacław Wasiak, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu i dyrektor Polskiej Izby Opakowań.
Polska Izba Opakowań organizuje w tym roku trzeci już, w okresie ostatnich 6 lat, Kongres Przemysłu Opakowań. Co jest celem tego rodzaju wydarzeń i dlaczego nadaje się im rangę kongresu?
Wacław Wasiak: Celem tych wydarzeń jest zwrócenie uwagi na najbardziej istotne dla branży opakowań problemy w danym okresie czasu. Zresztą nie tylko dla branży, ale w równym stopniu dla użytkowników opakowań, a więc rynku opakowań. Właśnie znaczenie dla gospodarki i społeczeństwa spraw będących tematem obrad decyduje o randze nadawanej tego rodzaju spotkaniu.
W każdym przypadku, a dotyczy to zarówno I-go; II-go jak i najbliższego Kongresu, jest dokonanie oceny stanu przemysłu opakowań, kierunków i warunków dalszego rozwoju, mając na uwadze zaspokojenie potrzeb gospodarki i społeczeństwa (ściślej rynku) na bezpieczne i przyjazne użytkownikom opakowania. Ten temat był wiodącym dla I-go Kongresu (2012 r.). W 2014 roku tematem kongresowych obrad było dostosowywanie opakowań do nowych produktów. Co wyrażało się w haśle „Innowacyjne opakowania dla innowacyjnych produktów”. Kongresowa debata pozwoliła na określenie wyzwań jakie formułuje rynek wobec opakowań.
Tegoroczny Kongres, z wiodącym tematem „Opakowania w łańcuchu dostaw” ma na celu ukazanie roli opakowania jako ważnego czynnika (elementu) decydującego o bezpieczeństwie wyrobu w drodze od jego producenta do końcowego użytkownika (klienta, konsumenta).
Dlaczego organizatorzy uznali ten temat za zasługujący na kongresową debatę?
O wyborze tego tematu zadecydowało znaczenie łańcucha dostaw, jako potencjalnego generatora strat powstających w produktach w trakcie ich drogi od producenta do konsumenta. Jest kilka newralgicznych miejsc sprzyjających powstawaniu strat w całym procesie logistycznym. Należą do nich: pakowanie produktu do opakowania; magazynowanie; transport; rozpakowywanie. We wszystkich stadiach tego procesu uczestniczy opakowanie. Od jego dostosowania do technologii (sposobu) pakowania zależy czy nie będzie strat produktu. Operacje magazynowania wymagają odpowiedniego postępowania z opakowaniem. W transporcie produktu do magazynu, sklepu i do konsumenta istnieje wiele sytuacji krytycznych, w których opakowanie może ulec uszkodzeniu, a w rezultacie dojdzie do strat produktu.
Z analiz dokonanych w Izbie wynika, iż straty spowodowane niewłaściwym pakowaniem, magazynowaniem i transportem mogą sięgać 20-25% wartości wyprodukowanego towaru. To bardzo niepokojący wskaźnik. Prawie połowa tych strat powstaje z winy wadliwego pakowania i wadliwych opakowań. Druga połowa – z winy złego magazynowania i transportu. Z różnych powodów nie stać nawet silnej gospodarki na takie straty. Stąd warto i trzeba doskonalić łańcuch dostaw, a w tym także opakowania. I temu celowy poświęcony będzie tegoroczny Kongres Przemysłu Opakowań.
Wymieniona przez Pana skala strat jest wysoce niepokojąca. Czy na pewno mamy do czynienia z takim wskaźnikiem?
Ocenę tę potwierdzają autorzy książki „Technika Pakowania (wyd. polskie PWN, 2014 r.) Anna i Henry Emblemowie. A oto stosowny cytat: „wg raportu Pira International straty powodowane uszkodzeniami w europejskich łańcuchach dostaw rynku produktów szybkorotujących (FMCG) kosztowały przemysł ok. 3,5 mld euro każdego roku. Dodatkowo traci się do 3 proc. żywności z uwagi na zepsucie, zanim trafi do konsumenta. w przypadku owoców i warzyw dystrybuowanych luzem taka strata może sięgać nawet 25% zgodnie z tym co pokazują badania branży detalicznej”. I dalej: „Podejmowanie takich działań, jak >przeglądy łańcucha dostaw< służących identyfikacji miejsc, w których starty te powstają, jest pierwszym krokiem do ich wyeliminowania”.
Również opinie ekspertów z innych krajów potwierdzają tę opinię. Warto zatem spojrzeć na łańcuch dostaw od tej strony. To nie jest pojedynczy byt. Łańcuch dostaw jest serią postępujących sekwencyjnie procesów i operacji, których „zarządcy” widzą opakowania od innej strony. Niejako w innym świetle. Chodzi zatem o ukazanie tych innych „podejść”, aby lepiej zrozumieć logikę łańcucha dostaw i miejsca oraz roli opakowania w tym łańcuchu. I w ten sposób – tak myślę – udało mi się uzasadnić trafność i potrzebę wyboru wiodącego tematu Kongresu.
Rzeczywiście jest to zagadnienie o szerszym charakterze. Dotyczy większego grona interesariuszy. Zatem kogo Pan widzi w kongresowym audytorium?
To bardzo dobre pytanie. Otóż rad będę jeśli wśród uczestników Kongresu znajdą się: projektanci i producenci opakowań; projektanci systemów i środków pakowania; projektanci i realizatorzy procesów logistycznych; pracownicy centrów logistycznych i magazynów; dystrybutorzy i przedstawiciele sieci handlowych oraz pracownicy sklepów. Liczę także na obecność producentów pakowanych produktów. Warto bowiem, aby zdali sobie sprawę z drogi jaka czeka produkt w opakowaniu, do konsumenta. W jakich warunkach produkt pokona tę drogę?. Chodzi o to, aby posiadając tę wiedzę zamówił odpowiednie opakowanie. Bowiem za straty powstałe w całym łańcuchu, w pierwszej kolejności odpowiada wytwórca produktu. Tylko w sytuacji kiedy potrafi jednoznacznie wskazać winnego powstałej straty, może go obciążyć konsekwencjami.
***
Kongres stanowić będzie główne wydarzenie jubileuszowej, 30. edycji Międzynarodowych Targów Techniki Pakowania i Etykietowania TAROPAK oraz pierwszej edycji Targów Logistyki, Magazynowania i Transportu LOGIPAK.
W Kongresie zapowiedziało udział ok. 150 uczestników reprezentujących firmy i instytucje – interesariuszy łańcuchów dostaw. W trakcie Kongresu zaprezentowanych będzie ok. 20 referatów w ramach sesji tematycznych oraz ok. 10 wystąpień w trakcie sesji plenarnej. Podsumowaniu obrad i ocenie rezultatów poświęcona będzie ceremonia zamknięcia Kongresu, w trakcie której ogłoszone będą nominacje do tytułów zasłużonych dla przemysłu opakowań oraz wręczone nagrody i wyróżnienia dla laureatów konkursu PakStar.
Dogodną okoliczność do nawiązania kontaktów i wymiany doświadczeń stanowić będzie wieczorna Gala z okazji Kongresu oraz 30. edycji Targów TAROPAK.
Szczegółowy program Kongresu: TUTAJ
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
JK
Agencja Power zgodnie ze swoją polityką etycznego działania na rynku dołączyła do Programu „Firma z zasadami”. Program zrzesza firmy, które zobowiązują się działać z pozytywnym nastawieniem do innych i być pomocnym; dokładać wszelkich starań, aby kierować się dobrem, szacunkiem, uczciwością, lojalnością i zaufaniem, aby tworzyć pozytywne relacje międzyludzkie poprzez poszanowanie partnerów biznesowych, klientów i współpracowników.
Jest to podstawą wysokiego poziomu zaufania, co przekłada się na poczucie bezpieczeństwa, pozytywne myślenie, pogodę ducha, życzliwą atmosferę, czego efektem jest kreatywność, staranność, dobrze wykonana praca i ostatecznie wielka satysfakcja; właściwie odczytywać potrzeby drugiego człowieka – wskazywać drogę; rozumieć potrzeby klienta – doradzać; zapraszać innych przedsiębiorców do grona zaufanych „Firm z zasadami”, które chcą rozwiązywać problemy swoich klientów, podchodząc do drugiego człowieka z szacunkiem, pomocą i pogodą ducha.
„Firma z zasadami” to przestrzeń biznesu i życia, w której chce się pracować, przebywać i realizować. To przestrzeń dla wszystkich, którzy w swoim działaniu kierują się dobrem, szacunkiem do drugiego człowieka, uczciwością i lojalnością. Hasłem przewodnim programu jest: „pozytywne nastawienie i bycie pomocnym”. W czasach, kiedy biznes nieustannie podąża za nowymi trendami lub sam te trendy wyznacza, powrót do elementarnych wartości to także gwarancja sukcesu ekonomicznego. To pewność życia na wysokim poziomie – z ufnością, pogodą ducha, pozytywnym myśleniem, bez obaw, co z kolei zwiększa kreatywność i zadowolenie. Dobro, szacunek, prawda i uczciwość nie dewaluują się nawet w dobie kryzysu wartości i konsumpcjonizmu. Dla nas poszanowanie partnerów biznesowych, klientów czy współpracowników to kapitał, który procentuje w relacjach międzyludzkich, co w konsekwencji buduje nasze finanse oraz poprawia komfort naszego istnienia. Jako przedsiębiorcy z satysfakcją pracujemy w życzliwej atmosferze, a jako klienci – mamy gwarancję, że nie zostaniemy oszukani i uzyskamy należytą pomoc. Wydanie pieniędzy gwarantuje w tym wypadku otrzymanie produktu lub usługi o oczekiwanej jakości, a wszystko to w głęboko przyjaznej atmosferze bezpieczeństwa i zaufania. Swoją ofertą obejmujemy wszystkich przedsiębiorców, którym bliska jest idea budowy solidnych podstaw biznesu dającego satysfakcję i co ważne – gwarancję wzrostu i zysku z zainwestowanego czasu i kapitału.
Dzięki poszerzaniu się grona uczestników programu „Firma z zasadami” zyskujemy wszyscy – jako przedsiębiorcy i jako klienci. Dobrze jest bowiem z pełnym zaufaniem zwracać się do sprzedawcy czy przedsiębiorcy i mieć pewność, że będziemy życzliwie, profesjonalnie obsłużeni, a w razie potrzeby – otrzymamy radę, jak postępować, gdzie się udać, do kogo zwrócić- mówią przedstawiciele Agencji Power – Event Incentive Conference Sport.
Agencja Power jest organizatorem wydarzeń i wyjazdów dla firm i instytucji. W ostatnich latach została laureatem nagród takich jak: Solidna Firma, Platynowy Certyfikat Polski Produkt, Firma Roku, MP Power Award oraz medalu Wydarzenie/usługa Roku – portalu MeetingPlanner, nagrody Polskiego Internetu w dziedzinie „Rozrywka i Rekreacja”.
Power to mieszanka chęci działania, energii i entuzjazmu z fachową wiedzą, doskonałą organizacją i dbałością o najmniejsze szczegóły. Agencja należy do SBE, SKKP, SOIT, site, posiada wpis do rejestru organizatorów i pośredników turystycznych województwa mazowieckiego pod numerem 1279.
[galeria=”1″]
MW
Agencja Peppermint zaprojektowała stronę Muzykoteki Szkolnej Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Nowa strona www.muzykotekaszkolna.pl dostosowana jest do potrzeb grupy docelowej, czyli nauczycieli muzyki w szkołach.
Zadaniem Peppermint było stworzenie nowej odsłony strony Muzykoteki, w tym zbadanie potrzeb grupy docelowej. W związku z tym agencja przeprowadziła pogłębione wywiady z nauczycielami oraz uczniami, zaś na podstawie raportu z badań zaprojektowała stronę, która ma spełniać potrzeby owych grup. Projekt graficzny powstałej strony uwzględniał zarządzanie informacją (AI) oraz wygodę użytkowników strony (UX). Całość projektów graficznych została dostosowana do wymogów urządzeń mobilnych i desktopowych (RWD).
Prace odbyły się dzięki zaproszeniu do współpracy Peppermint przez Narodowy Instytut Audiowizualny, wydawcę serwisu Muzykoteka Szkolna w ramach umowy projektowej. Strona Muzykoteki jest kolejnym projektem, który agencja Peppermint zrealizowała dla NInA.
– Dynamiczny rozwój nowych technologii, a dzięki temu również możliwości w obszarze edukacji zachęciły nas do stworzenia nowej odsłony Muzykoteki Szkolnej. Zależało nam, aby serwis w dalszym ciągu plasował się w czołówce projektów edukacyjnych wykorzystujących nowe narzędzia technologiczne. Będąc dostępnym na urządzeniach mobilnych i profilując treści w zależności od tego, kto z serwisu korzysta, Muzykoteka Szkolna jeszcze skuteczniej zachęca do odkrywania świata muzyki, co nas bardzo cieszy – mówi Agnieszka Wolak, Rzecznik Prasowy, Narodowy Instytut Audiowizualny.
– Przy tym projekcie mierzyliśmy się z dwoma zadaniami – stworzeniem nowoczesnej strony, która będzie odpowiadać trendom, ale i charakterowi NInA-y, jak też dostosowaniem jej do potrzeb specyficznego odbiorcy. Wierzymy, że to się udało – podkreśla Magda Krejpcio, New Business Manager, Peppermint.
Zespół NInA: Marta Sztanka, Mateusz Martyn
Zespół projektowy Peppermint: Łukasz Gujski & Natalia Flack (strategia i badanie), Bartek Cymer & Andrzej Sarzała (AI i UX), Marcin Piwnicki (kreacja), Magda Krejpcio (new business i project management).
JK
Podczas tegorocznego FestiwalMarketingu.pl, miała miejsce kolejna edycja konkursu na najlepsze displaye reklamowe – POS STARS 2016.
Jurorzy z branży wybrali najlepsze realizacje w 12 kategoriach.
Wszystkie nagrodzone prace można zobaczyć TUTAJ, a wszystkie zgłoszone realizacje obejrzeć TUTAJ.
Zwiedzający także mogli głosować na najlepsze ich zdaniem realizacje. Największą ilość głosów zdobył ekspozytor MOËT STAND WOW wykonany przez firmę ATS Display.
Spośród głosujących wyłoniono trzy osoby, które otrzymają nagrody specjalne przygotowane przez OOH magazine.
MW
Do grona członków Stowarzyszenia Branży Eventowej dołączyła firma Ibento z Warszawy, zasilając filar agencyjny. Ibento jest ósmą firmą, która poszerzyła szeregi członków SBE w 2016 roku. Obecnie jest ich 43 w ramach trzech filarów – agencje, podwykonawcy i lokalizacje eventowe.
Ibento jest agencją eventową, która współpracuje zarówno z klientami korporacyjnymi, jak i instytucjami publicznymi oraz instytucjami otoczenia biznesu. Posiada doświadczenie w realizacji projektów eventowych każdej wielkości, największe wydarzenie zgromadziło 250 000 osób, oferując także usługi kreatywne w zakresie tworzenia konceptów projektów eventowych. Ibento obecne jest na polskim rynku eventowym od 2 lat. Zatrudnia ośmiu specjalistów, a także supervisorów na terenie całego kraju, co umożliwia firmie realizację projektów w dowolnym miejscu w Polsce.
– Lubimy to co robimy, czujemy się w tym bardzo dobrze. Jesteśmy dumni z naszej pracy. Podjęliśmy decyzję o włączeniu się w działalność Stowarzyszenia Branży Eventowej, dzięki współpracy, z którym będziemy mieli możliwość brania udziału w tworzeniu najwyższych standardów oraz wymianie wiedzy i doświadczeń. Dołączamy do grona profesjonalistów reprezentujących szeroko pojęty event marketing – rynek podwykonawców, lokalizacji i agencji eventowych, bo wierzmy, że w wspólnie możemy więcej – mówi Artur Półgrabia, Prezes Zarządu Ibento.
Ibento zostało dostrzeżone przez branżę w ostatniej edycji konkursu MP Power Awards, w której zrealizowane przez agencję na bazie własnego pomysłu Święto Dolnego Śląska otrzymało nominację w konkursie głównym.00000
Ibento jest ósmą po Digital Knowledge Village, Villa Foksal, Pałacu Kultury i Nauki, Intelligent Technologies S.A., Akademii Rekomendacji, Super Power i Eventi.pl firmą, która wstąpiła w 2016 roku w szeregi SBE. W ubiegłym roku do Stowarzyszenia dołączyło 12 firm. Obecnie Stowarzyszenie Branży Eventowej zrzesza 43 podmioty, wśród których są agencje eventowe, firmy podwykonawcze oraz eventowe lokalizacje.
***
Stowarzyszenie Branży Eventowej (SBE) – zrzesza agencje eventowe, podwykonawców eventów oraz lokalizacje. Działa na rzecz popularyzacji i profesjonalizacji polskiego rynku wydarzeń poprzez działania edukacyjne oraz pro-biznesowe zmierzające do budowania nowej jakości wsparcia dla polskiej branży eventowej. Jest inicjatorem oraz współtwórcą Studium Podyplomowego Event Management przy Wydziale Zarządzania UW. Dąży do wypracowania wspólnych dla całej branży standardów działania z klientami i kontrahentami, do umacniania pozycji event marketingu wśród najbardziej docenianych narzędzi marketingowych i biznesowych.
JK
Agencja WORKROOM Group wygrała przetarg na obsługę technologiczną i marketingową prestiżowej inwestycji biurowej High5ive w Krakowie, należącej do inwestora i dewelopera firmy SKANSKA.
– Wraz z Grupą WORKROOM, SKANSKA zmienia sposób prowadzenia prezentacji handlowych. Nasz klient stawia na innowacyjne rozwiązania technologiczne wspierające proces leasingu inwestycji biurowych. Zrealizowaliśmy cel gdzie wspólnie z zespołem marketingu i leasingu SKANSKA opracowaliśmy nową formułę prezentacji multimedialnej biur – wyjaśnia Andrzej Horoch, CEO, CCO w WORKROOM GROUP.
WORKROOM Group realizuje kompleksową obsługę inwestycji High5ive, w tym przygotowanie i wdrożenie kompleksowej komunikacji i strategii marketingowej, oraz zaawansowanych technologicznie narzędzi sprzedażowych i prezentacyjnych inwestycji.
– W specjalnie zaprojektowanej przestrzeni showroomu High5ive, umieściliśmy multimedialny stół ze szklaną makietą inwestycji w druku 3D. Dwa kompatybilne ekrany i tablet jako sterownik obsługują zaawansowaną aplikację, która umożliwia wielowymiarową prezentację inwestycji – wyjaśnia Dariusz Stachowiak, Development Director technologii w WORKROOM Group.
– Technologia nie tylko zaskakuje wizualną formą przekazywanych treści. Spodobała nam się koncepcja gdzie spotkanie przy multimedialnym stole angażuje i łączy wszystkich uczestników zebranych wokół. Technologia ożywa i wspiera budowaniu aktywnej relacji z potencjalnym najemcą High5ive – przekonuje Monika Tkacz, Leasing Negotiator SKANSKA.
High5ive jest kontynuacją współpracy SKANSKA z WORKROOM Group. Grupa WORKROOM wspiera technologicznie warszawskie inwestycje developera – GENERATION PARK, ATRIUM oraz marketingowo SPARK.
JK
JK
Liczne rzesze zwiedzających, szeroka oferta reklamowa i niezwykle bogaty program wydarzeń dodatkowych. Tak w jednym zdaniu można podsumować tegoroczną edycję targów. Jednak to co najważniejsze, wyraża się w liczbach. Blisko 250 wystawców targów to 30% więcej firm niż w roku ubiegłym. Ogromnym sukcesem jest także 20% wzrost liczby zwiedzających – 4800 osób, które – co istotne – reprezentowały tylko i wyłącznie profesjonalistów w branży.
8. edycja targów reklamy i poligrafii reklamowej obfitowała w nowości. W tym roku po raz pierwszy, ze względu na bardzo duże zainteresowanie wystawców, impreza została podzielona na dwa sektory branżowe: reklama & marketing oraz dostawcy mediów i maszyn. Dla zwiedzających organizatorzy przygotowali również różnorodne wydarzenia dodatkowe: konferencje, warsztaty, pokazy, szkolenia oraz konkursy branżowe.
Licznie przybywający zwiedzający mieli okazję nie tylko zapoznać się z najnowszą ofertą produktową wystawców targów, jak również wziąć udział w imprezach towarzyszących, z których najważniejsze były dwie kluczowe konferencje. Pierwszego dnia targów goście zostali zaproszeni na konferencję Event MIX. Festiwalowa nowość okazała się tzw. strzałem w dziesiątkę. Już na kilka tygodni przed wydarzeniem wszystkie miejsca na konferencję zostały wyprzedane. W Event MIX wzięło udział 220 osób. Na scenie wystąpili eksperci i praktycy eventowi m. in. Nina Żukowska, Monika Dymacz-Kaczmarczyk czy Jarosław Uściński. Gościem specjalnym wydarzenia była Dorota Wellman.

Drugiego dnia na gości czekało spectrum marketingowych inspiracji podczas Marketing MIX – wydarzenie zgromadziło ponad 120 słuchaczy, znaleźli się wśród nich dyrektorzy i przedstawiciele działów marketingu znanych firm z branży kosmetycznej i farmaceutycznej. Doświadczeni prelegenci: Marcin Gieracz, Olaf Dąbrowski, Piotr Orliński, Natalia Hatalska, Zbigniew Kokot, Alicja Cybulska i Paweł Tkaczyk w swoich wystąpieniach poruszyli niezwykle istotne tematy, które spotkały się z żywym zainteresowaniem ze strony uczestników.

Odwiedzający halę FestiwalMarketingu.pl chętnie również odwiedzali strefę konkursów. W hali nr I można było podziwiać najciekawsze gadżety reklamowe konkursu Super Gift 2016. W trakcie targów zwiedzający mogli także dokonywać wyboru w konkursie POS STARS. Ekspozycja, zgłoszonych do udziału w rywalizacji, display’ów ocenianych w 12 kategoriach tematycznych – to kolejny element, który uzupełniał bogatą ofertę wystawienniczą hali nr I.

To nie wszystko. W czasie trwania Festiwalu uczestnicy mogli po raz pierwszy zobaczyć najbardziej kreatywne rozwiązania w druku w specjalnie zaaranżowanej strefie BE CREATIVE! W hali nr II, przy targowej recepcji, były prezentowane personalizowane wydruki na najróżniejszych podłożach: tkaninach, drewnie, szkle, metalu czy tworzywach sztucznych. Odwiedzający strefę BE CREATIVE! obejrzeli oryginalne wydruki na meblach, przedmiotach codziennego użytku czy innych elementach wyposażenia wnętrz. Możliwości i rozwiązania prezentowały nie tylko bezpośredni wykonawcy oferujący takie usługi, ale także producenci maszyn, technologii i mediów umożliwiających kreatywny print.

– To była zdecydowanie najbardziej wyjątkowa i udana odsłona targów. Potwierdzeniem tych słów są pierwsze sprzedane stoiska na przyszłoroczne targi, a 90% tegorocznych wystawców zapowiedziało udział w kolejnej edycji – mówi Monika Opałka, Dyrektor Sprzedaży OOH magazine – organizatora targów.
Więcej zdjęć z targów KLIKNIJ
KL
Możliwości zapewnienia atrakcji podczas eventu jest coraz więcej. Niektóre z nich jak pokazy konfetti, bańki mydlane czy ciężki dym zapewniają niezapomniane wrażenia. Jaka jest specyfika firmy zajmującej się takimi właśnie atrakcjami? Kto najczęściej korzysta z oprawy eventów? Jak wygląda współpraca z klientami? Czemu pokazy konfetti są najlepszym rodzajem działalności? Na te oraz pozostałe pytania dotyczące atrakcji podczas eventów odpowiada Maciej Dymiński, właściciel Confetti System.
Wasza ostatnia realizacja, czyli oprawa Pucharu Polski 2016 dostarczyła widzom nie lada wrażeń. Gratulacje! Często bierzecie udział w tak spektakularnych wydarzeniach?
Maciej Dymiński: Zawsze ogromna satysfakcja i spektakularny efekt występuje podczas wydarzeń na większą skalę. Większość obsługiwanych przez nas imprez to jednak mniejsze eventy firmowe, jest ich po prostu więcej. Oprawa Pucharu Polski 2016 dostarczyła nie tylko widzom, ale również nam wiele wrażeń. Dla nas to też są miłe przeżycia i dobra zabawa. Choć przy takich dużych wydarzeniach odczuwamy większą presję, czy wszystko pójdzie po naszych planach.
Specyfika Waszej działalności pozwala Wam na współpracę przy bardzo prestiżowych i ważnych eventach. Który z nich zrobił na Was największe wrażenie?
Zdecydowanie dziedzina naszej działalności jest bardzo wdzięczna. Żartujemy często, że prowadzimy najlepszą działalność na świecie. Konfetti jest używane do celebracji wyjątkowych chwil, dlatego nasze realizacje zawsze towarzyszą czy to konkursom, świętowaniu sukcesów czy też jubileuszom. Zdarzają się jednak wydarzenia, które potrafią zaskoczyć także nas. Bez wątpienia największe wrażenie zrobił na nas ostatni koncert Armina Van Buuren’a w Gdańskiej Ergo Arenie promujący nową trasę Armin Only Embrace. Praca przy tak perfekcyjnie przygotowanej przez Holendrów sztuce dodatkowo motywuje. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, naprawdę organizatorom należą się duże gratulacje. Takie realizacje wspominamy jeszcze długo po ich zakończeniu.
Jak powszechnie wiadomo każdy klient jest inny, często wymagania są dość zaskakujące. Które zlecenie było największym wyzwaniem, z jakim się borykaliście?
Branża w której pracujemy słynie z szybkiego tempa i zamówień last minute. Dlatego największym wyzwaniem zawsze jest brak czasu na spokojne przygotowanie się do imprezy, niezależnie czego ona dotyczy. Standardem jest, że organizatorzy dają nam za mało czasu, bo według nich przygotowanie konfetti nie wymaga wielu przygotowań. Tu się mylą. Ciężko wskazać konkretne wydarzenie, aczkolwiek przypomina mi się jedno, które wymagało czasu, a tak naprawdę już go nie było. Szczególnie w pamięci pozostanie nam pokaz z trzydziestu czterech armatek konfetti na Stadionie Narodowym po awansie na EURO 2016. To było coś!
Jak Wam się układa współpraca na poziomie agencja – klient – podwykonawca? Jakie realizacje wspominacie najlepiej?
Mamy mnóstwo agencji, które mają do nas zaufanie. To pozwala na duży spokój podczas realizacji najtrudniejszych produkcji. Na szczęście my mamy kontakt tylko z agencją, a nie z klientem końcowym, bo osobiście takiej współpracy mógłbym nie wytrzymać i z tego miejsca duże „chapeau bas” za cierpliwość dla ludzi pracujących w agencjach. Pośredniczą w wielu sprawach, za które często nie są odpowiedzialne. Czy ja już wspominałem, że prowadzimy najlepszą działalność na świecie?
Wasza firma istnieje już na rynku od dziewięciu lat. Mieliście okazję zrealizować prawie 800 pokazów. Jakie są największe problemy z klientem?
Raczej nie miewamy problemów z klientami, gdyż dość szczegółowo dobieramy dla nich odpowiedni sprzęt do danej realizacji. Zresztą często to agencja zajmuje się kontaktem. Problem zaczyna się gdy klient zaczyna dopisywać swoją historię do tego, co można z danym efektem zrobić i tu zaczynają się robić schody. Robiąc coś po raz setny wiemy od A do Z jak się zająć realizacją i jakie będą jej efekty. Ale to pojedyncze przypadki.
[galeria=”1″]
Jak zmienił się rynek eventowy na przestrzeni lat? Dziewięć lat temu było łatwiej czy trudniej zdobyć klientów?
Rynek eventowy przybrał taki kierunek, że w dniu dzisiejszym nie zdecydowałbym się na otworzenie firmy. Powstał swego rodzaju wyścig szczurów w walce o klienta, w którym nigdy nie brałem udziału. Wyścig ten powoduje, że ceny usług, które proponują firmy z konkurencji są zbyt niskie. Wszystko tylko po to, by móc się pochwalić nowymi zdjęciami w mediach społecznościowych. To skrajnie nieodpowiedzialne. Co za tym idzie? Urządzenia, które są dostarczane klientom to własna amatorska produkcja. Pamiętajmy o tym, że pracujemy w branży efektów specjalnych, która niesie za sobą duże ryzyko. Budowanie urządzeń ciśnieniowych, bądź wytwornic płomieni pracujących z zastosowaniem propanu, kiedyś skończy się tragedią, która odbije się nie tylko na tych firmach, ale na całej branży eventowej.
W dniu dzisiejszym pracujemy, tylko z tymi agencjami, które ufają, że dostają gwarancje bezpieczeństwa podczas ich eventów. Zabawa zabawą, ale bezpieczeństwo jest gwarantem sukcesu.
Jeżeli mówimy o sukcesach, to warto również wspomnieć o porażkach. Przecież nie zawsze wszystko się udaje. Wasza praca wydaje się bardzo prosta, bo co to za problem zrzucić kilka kilogramów konfetti czy serpentyny. A to przecież nie jest tak proste. Wasza najgorsza przygoda podczas eventu to….
Oczywiście pokazy konfetti, bańki mydlane czy ciężki dym mogą się wydawać prostą pracą i w rzeczy samej tak jest. Druga strona medalu zaczyna się kiedy mamy podczas eventu wytwornice płomieni, pirotechnikę czy nawet serpentyny, przy których chwila nie uwagi może skończyć się tragicznie. Wspomniany przez nas koncert Armina Van Buurena wymagał od nas rozpisania efektów do time code’u na całe show, czyli ponad 5 godzin. Ogrom ciężkiej pracy nie dotyczy tylko nas, ale wszystkich firm branży eventowej, które brały w niej udział. Ponieważ impreza zaczyna się często tygodniowymi przygotowaniami i mimo że jesteśmy w 100% gotowi, to pracujemy tylko i wyłącznie na urządzeniach, które potrafią zawieść.
Najgorszą przygodę mieliśmy kiedy nie dostarczono nam palety z całym zamówieniem na duży festiwal (konfetti, serpentyny, fluidy i urządzenia). Paczka po przekroczeniu granicy zmieniła numer przesyłki na krajowy, którego nikt nie znał i szukanie takiej przesyłki w piątek po 17:00 jest czymś, czego nie chciałbym powtórzyć już nigdy. Dodam tylko, że znalazłem ją na 4 godziny przed montażem. Było gorąco! Wszystkie pokazy, które realizowaliśmy zakończyliśmy sukcesem i oczywiście bywają jakieś małe wpadki, ale o tym wiemy tylko my i produkcja. Dla odbiorcy to niezauważalne szczegóły.
Doszły mnie słuchy, że możecie się pochwalić nowym sprzętem. Co szykujecie? Zdradzi Pan coś więcej?
Cały czas wprowadzamy coś nowego, żeby być krok przed konkurencją. W zeszłym roku były to wentylatory LED’. Co pokażemy w tym roku? Jeszcze nie mogę zdradzić, to będzie niespodzianka. Przyglądamy się branży na całym świecie, obserwujemy nowości, bywamy na targach za granicą. Wszystko to właśnie po to, by mieć swojego asa w rękawie w postaci wysokiej jakości, najnowszego, a przede wszystkim bezpiecznego sprzętu.
Rozmawiała Paulina Pięta
Maciej Dymiński – właściciel firmy Confetti System zajmującej się tworzeniem scenicznych efektów specjalnych podczas imprez. Z branżą eventową związany od 9 lat. Zakładając firmę nie znał rynku eventowego. To typowy samouk i wizjoner. W swoim portfolio klientów posiada zarówno największe agencje eventowe w kraju, jak również wszystkie związki sportowe w Polsce. Wolny czas poświęca na szukaniu inspiracji do rozwoju firmy i dostarczania klientom nowych rozwiązań.
Wywiad ukazał się w OOH Event. Wersja online znajduje się TUTAJ
20 września br. w Warszawie odbyło się dziewiąte Spotkanie Regionalne dla firm z branży artykułów promocyjnych i Członków organizacji branżowej Polska Izba Artykułów Promocyjnych. Podczas wydarzenia przybyli uczestnicy mogli wziąć udział w atrakcyjnym szkoleniu Tomasza Teleja z zakresu Storytellingu.
– Spotkania Regionalne organizowane przez Polską Izbę Artykułów Promocyjnych pokazują, iż takie wydarzenia są niezmiernie potrzebne dla firm z branży. Nie tylko umożliwiają pogłębienie wiedzy z zakresu różnych dziedzin, ale również umożliwiają integrację z innymi uczestnikami tego rynku- mówi Katarzyna Wojniak, Dyrektor Biura Zarządu PIAP.
Po szkoleniu przyszedł czas na refleksje i rozmowy z Członkami PIAP na temat ich oczekiwań wobec organizacji branżowej.
– Wszelkie uwagi i sugestie firm z branży artykułów promocyjnych są dla nas zawsze niezbędnym drogowskazem w dalszych działaniach podejmowanych przez Izbę. Wszystkim przybyłym gościom pragniemy złożyć serdeczne podziękowania za udział w wydarzeniu i już dziś zapowiedzieć, iż cykl spotkań regionalnych PIAP będzie również kontynuowany w 2017 roku.
GALERIA SPOTKANIE REGIONALNE WARSZAWA 2016
Polska Izba Artykułów Promocyjnych jest organizacją zrzeszającą przedsiębiorców z branży artykułów promocyjnych. Ma ona na celu reprezentowanie i dbanie o interesy tych firm. Jest organizacją konsolidującą branżę, partnerem do rozmów z decydentami kształtującymi zewnętrzne warunki funkcjonowania, organizatorami targów i mediów. Izba jest partnerem do kontaktów z podobnymi stowarzyszeniami z innych krajów. Obecnie PIAP wraz z Członkami Założycielami liczy ponad 160 Członków. Liczba ta rośnie w ostatnich miesiącach w związku z aktywizacją działań marketingowo-promocyjnych Izby.
JK
James Knott, Dyrektor ds. Rozwoju Kategorii i Kanałów Sprzedaży oraz Członek Zarządu Nestlé Polska S.A., w rozmowie z OOH magazine opowiada o strategii promocji tego największego światowego koncernu spożywczego, akcjach dedykowanych specjalnie na polski rynek, zrównoważonym rozwoju oraz inicjatywach z obszaru CSR.
Które media w komunikacji z klientem są dla Państwa najważniejsze?
James Knott: Wszystko zależy od tego, o jakiej kategorii produktów mówimy oraz na jakich działaniach się skupiamy. Oczywiście wszystkie nasze działania tworzą spójną całość. Napędza je strategia Nutrition, Health and Wellness – rozpoczynając od produktów, które sprzedajemy, po wiedzę, którą przekazujemy konsumentom na temat zdrowego odżywiania się i aktywnego trybu życia. Nieustannie obserwujemy panujące trendy na rynku i staramy się, aby nasze produkty były jeszcze smaczniejsze i zdrowsze, tak by odpowiadały zmieniającym się potrzebom klientów i konsumentów. Istotna jest dla nas również przejrzystość działania, rozpoznawalność marek oraz zrównoważone dostawy. Jednak to nie koniec. Chcemy być partnerem konsumentów w dokonywaniu codziennych, świadomych wyborów żywieniowych, a także wspierać ich w prowadzeniu aktywnego stylu życia. Od 18 lat działa w Polsce serwis konsumenta, kontakt znajduje się na każdym opakowaniu naszych produktów, a pracownicy udzielają informacji nie tylko dotyczących naszych produktów czy promocji, ale również porad żywieniowych. Prowadzimy i wspieramy różne akcje i inicjatywy, w tym m.in. najnowszy projekt „Nestlé Porusza Polskę”, w ramach którego wybudujemy 16 siłowni plenerowych. Staramy się, aby nasza komunikacja była zrozumiała i miała ludzki wymiar.
W kwestii mediów, to w zasadzie mało jest takich, które nie są dla nas istotne. Jesteśmy największym światowym koncernem spożywczym i docieramy do klientów oraz konsumentów różnymi kanałami. Korzystamy zarówno z reklamy telewizyjnej, prasowej oraz kampanii internetowych i radiowych. Dostrzegamy również potrzebę przenikania się kampanii w różnych kanałach komunikacyjnych jednocześnie. Zależy nam, aby w czasach, kiedy jesteśmy codziennie zalewani tysiącami informacji i obrazów, nasz przekaz został dostrzeżony. Właśnie z tego powodu prowadzimy także aktywne działania komunikacyjne dla wszystkich marek czy grup produktów, wymyślamy nowe aplikacje, konkursy, aktywności i inicjatywy dla klientów, konsumentów i pracowników.
Poza tradycyjnymi mediami nie możemy oczywiście pominąć naszych kanałów social media, które działają w Nestlé bardzo sprawnie i stały się niezwykle istotnym kanałem komunikacji z klientami i konsumentami. Nasze marki i inicjatywy mają swoje aktywne profile na Facebooku. Dobrym przykładem reagowania na najnowsze trendy w komunikacji w kanałach social media jest stworzenie przez nas specjalnych emotikonów w postaci kubków z kawą NESCAFĒ, czy pokazywanie na fanpage’u Bobu Frut, jak można w kreatywny sposób układać jedzenie na talerzu małego niejadka.
Rekordzistą wśród fanpage’ów na Facebooku jest profil NESCAFĒ, który obserwowany jest przez ponad 33 miliony osób na świecie, z czego 220 tys. w Polsce. Popularnością cieszy się również Republika Kaktusa (prawie 456 tys. fanów), WINIARY (ponad 455 tys.), czy Gerber Polska (ponad 275 tys.). Poza Facebookiem jesteśmy też aktywni na Twitterze, LinkedIn i Google+.
W tym roku Zbigniew Bródka, polski łyżwiarz szybki i złoty medalista olimpijski, został Waszym ambasadorem. Dlaczego właśnie ten sportowiec i jakie oczekiwania wiążecie tą współpracą?
Gdy opracowywaliśmy koncepcję i mechanizm programu „Nestlé Porusza Polskę”, doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy mieć ambasadora, który ożywi naszą inicjatywę, przemówi do Polaków, zainspiruje ich do podjęcia wyzwania i zmiany stylu życia. Wybór takiej osoby nie był łatwy. Chcieliśmy, aby była to osoba aktywna, która zarazi innych swoją pasją. Ktoś, z kim Polacy mogliby się utożsamiać. Dla nas właśnie taką osobą jest Zbigniew Bródka. Jest nie tylko kilkunastokrotnym mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Świata oraz złotym i brązowym medalistą Zimowych Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014 – to także ulubieniec polskich kibiców. Polski łyżwiarz szybki doskonale wie, jak ważna jest dobra kondycja. Ponadto poza wszystkimi cechami sportowca, jakich szukaliśmy w potencjalnym ambasadorze, Zbyszek jest bardzo rodzinnym człowiekiem, co dla nas ma duże znaczenie. To, plus sportowy styl życia i zawód harmonijnie się łączą – na co dzień Zbyszek jest strażakiem w jednostce ratowniczo-gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu, jego misją jest więc niesienie pomocy. Są to wartości, które doskonale współgrają z filozofią Nestlé.
Liczymy też, że dzięki wsparciu Bródki uda nam się przekonać Polaków do zwiększania aktywności fizycznej, a dzięki temu do poprawy jakości ich życia.
Na czym polega projekt „Nestlé porusza Polskę”? Jakie wartości pragniecie przekazać?
Program „Nestlé porusza Polskę” ogłosiliśmy w lutym 2016 roku z okazji 150-lecia Nestlé, gdyż zgodnie z naszym motto zachęcamy: „Jedz smacznie, żyj zdrowo”. W wartości naszej firmy od zawsze była wpisana troska o podnoszenie jakości życia konsumentów. Już od wielu lat Nestlé propaguje w Polsce zdrowy styl życia oraz prowadzi szereg inicjatyw mających na celu wspieranie lokalnych społeczności w miejscowościach, w których znajdują się nasze fabryki. Wszystko to wpisuje się w strategię Tworzenia Wspólnej Wartości, zgodnie z którą w naszych działaniach kierujemy się nie tylko rozwojem biznesowym, ale także wspomaganiem społeczeństwa.
W ramach akcji „Nestlé porusza Polskę” przeprowadziliśmy szereg aktywności, które zaangażowały społeczności lokalne, konsumentów i samych pracowników firmy. Zobowiązaliśmy się do ufundowania 16 siłowni plenerowych, po jednej w każdym województwie. Pierwszym etapem był konkurs dla gmin – od stycznia do marca gminy mogły zgłaszać się do konkursu i zarejestrować do 10 lokalizacji na swoim terenie, w których mogłyby znaleźć się siłownie. Następnie przeprowadziliśmy ogólnopolskie głosowanie konsumenckie na stronie internetowej konkursu. Kolejnymi etapami programu były działania w punktach sprzedaży oraz ogólnopolska loteria, w której można było wygrać co tydzień 10 kart o wartości 1000 zł na sprzęt sportowy, a codziennie rodzinny wyjazd do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie.
Pozycjonujecie się nie tylko jako producent żywności, ale też partner żywieniowy swoich konsumentów. Na czym polega strategia Nutrition, Health and Wellness? Jakie działania w jej ramach realizujecie?
Celem Nestlé, jako światowego producenta żywności z 150-letnim doświadczeniem, jest odpowiedzialne pozyskiwanie surowców, dostarczenie konsumentom produktów najwyższej jakości o odpowiednim profilu żywieniowym, a także dzielenie się wiedzą na temat zdrowego odżywiania się. Wychodząc naprzeciw potrzebom konsumentów, którzy z roku na rok stają się coraz bardziej wymagający, stworzyliśmy strategię Nutrition, Health and Wellness (NHW), czyli dbanie o zdrowie, prawidłowe odżywianie i dobre samopoczucie. W ramach tej strategii prowadzimy oraz wspieramy wiele kampanii edukacyjnych i społecznych, które poszerzają wiedzę żywieniową i uświadamiają, że prawidłowe odżywianie zaczyna się jeszcze w sklepie podczas wyboru produktów, np. program edukacyjny skierowany do gimnazjalistów „Żyj smacznie i zdrowo” wspierany przez naszą markę WINIARY, czy program edukacyjny „Wybieram Wodę” promujący odpowiednie nawodnienie wśród dzieci i młodzieży.
Istotnym elementem strategii NHW jest dostarczenie naszym konsumentom zdrowych, odżywczych produktów, które jednocześnie będą smaczne. Stale rozwijamy nasze portfolio, a produkty udoskonalamy tak, aby spełniały zalecenia żywieniowe Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), krajowe i unijne regulacje prawne, a także aby odpowiadały na zmieniające się potrzeby i gusta konsumentów.
Już od ponad 11 lat analizujemy profil żywieniowy każdego z naszych produktów i pracujemy nad redukcją zawartości składników odżywczych, których nadmiar w diecie może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, takich jak: sól (sód), cukier, tłuszcz, kwasy tłuszczowe trans oraz nasycone kwasy tłuszczowe. Dodatkowo wzbogacamy produkty o witaminy i składniki mineralne np. cynk, żelazo, wapń i magnez.
Aby umożliwić konsumentom podejmowanie bardziej świadomych decyzji zakupowych, już od 2005 roku umieszczamy na opakowaniach „Kompas Żywieniowy Nestlé” zawierający rzetelne i przejrzyste informacje o składzie naszych produktów i ich miejscu w prawidłowo zbilansowanej diecie. Na opakowaniu podajemy również rekomendację dotyczącą prawidłowej porcji produktu czy wręcz całego posiłku, który powstaje na jego bazie.
Jakie są według Pana najciekawsze narzędzia wspierające kampanie w miejscu sprzedaży w branży FMCG?
To bardzo interesujące pytanie. W pierwszej kolejności musimy zastanowić się, kim są nasi klienci i konsumenci, czym się kierują, dokonując zakupu i dlaczego kupują dane produkty. Tak jak w komunikacji poprzez media, tak w sklepie, musimy zastanowić się, w jaki sposób zaprezentować swoje produkty. Przestrzenie, w których kupujemy towary, są pełne informacji, wręcz są nimi zaśmiecone. To sprawia, że wiele osób robi zakupy na tzw. autopilocie i stara się po prostu zrobić je szybko. Naszym celem nie jest spowolnienie ich podczas tego procesu. Chcemy dostarczyć im rozwiązań i opcji, które spowodują, że ich życie będzie lepsze, a samo robienie zakupów stanie się przyjemniejsze. Zawsze jednak musimy pamiętać, w ramach jakiej kategorii produktów podejmujemy nasze działania. Niekiedy poziom planowania procesu zakupowego dla danej kategorii jest większy, wykracza nawet poza samą przestrzeń sklepu, jak na przykład w przypadku produktów znajdujących się na drodze ludzi wchodzących do lokalu. Część z naszych produktów – np. słodycze – należy do kategorii impulsowej i najczęściej nie znajdują się na liście zakupów, a nabywane są – jak sama nazwa wskazuje – pod wpływem chwili, impulsu. Dlatego bardzo ważnym elementem w ich sprzedaży jest umieszczenie ich w strefie kas lub w innych punktach, gdzie konsumenci mogą oderwać się na chwilę od rutynowych zakupów.
Trudno zdecydować, które narzędzia wspierające kampanie w miejscu sprzedaży są najciekawsze i najlepsze. Jestem zdania, że najciekawszym rozwiązaniem jest takie narzędzie, które angażuje konsumenta w odpowiednim momencie. Używając określenia „angażuje”, mam na myśli reakcję na potrzebę, która wpływa na zachowanie i doprowadza do określonego działania. Kontakt z konsumentem nie powinien być bierny, musi nastąpić interakcja. Rezultatem takich działań może być wzmocnienie pewnego zachowania konsumenta lub zmiana tego, które jest przez nas niepożądane. Więc kiedy myślimy o materiałach wspierających sprzedaż, sugerowałbym nigdy nie tracić z oczu podstawowych zasad. Obecnie w komunikacji z konsumentem możemy korzystać z wielu nowych formatów multimedialnych, nowych urządzeń komunikacyjnych. Te narzędzia są niezwykle skuteczne. Jednak w branży spożywczej zostały wypracowane pewne fundamentalne zasady działania związane z psychologią, które nie zmieniają się od wielu lat. Dzięki temu wiemy, za pomocą jakich narzędzi możemy pomóc konsumentom w dokonywaniu właściwych wyborów podczas zakupów. Wśród nich możemy wymienić flagi przypółkowe i banery nad regałami, które pomagają zwróć uwagę konsumentów na nasz produkt. Doskonałym przykładem takiego działania jest cross merchandising WINIARY „Pomysł na… ze świeżym kurczakiem” lub kawy NESCAFĒ z pieczywem albo Majonezu Dekoracyjnego z jajkami. Cross merchandising działa bardzo dobrze pod warunkiem, że rozumiemy, jakie produkty ze sobą współgrają. Właśnie taka wiedza przyczynia się do ogromnego rozwoju naszej firmy. To dzięki znalezieniu wzajemnych relacji między niekonkurującymi ze sobą produktami, takimi jak kawa i pieczywo, czy jajka i majonez, odnosimy sukces w branży spożywczej.
W marketingu powinniśmy stawiać na bardziej innowacyjne myślenie na temat rozwiązań ukierunkowanych na konsumentów jak i na całościowy koszyk, niż skupiać się na poszczególnych produktach. Najczęściej klient przychodzi do sklepu w celu zakupienia większej liczby produktów niż jeden czy dwa. Jest jeszcze dużo w tej kwestii do zrobienia, ale myślę, że w końcowym rozrachunku najważniejsze jest to, aby kontynuować rozwój e-commerce, co przyczynia się do rozwoju i stawia przed nami nowe wyzwania.
Duża część naszej pracy polega na zrozumieniu procesu dokonywania zakupów online. W jaki sposób ludzie trafiają na daną stronę www, czego szukają, gdzie poszukują informacji. Po zebraniu takich danych musimy pracować nad optymalizacją wyszukiwania naszych produktów i umieścić je na górze listy wyszukiwanych towarów na wirtualnej półce sklepowej. Wydawać by się mogło, że działania w obszarze e-commerce są inne niż w normalnym sklepie, ale obydwa te środowiska mają takie same fundamenty. W jednym i drugim przypadku nasze działania muszą być skierowane na zrozumienie tego, kim są konsumenci, jak zachowują się, czym się kierują, dokonując zakupu – w ten sposób dostarczymy im potrzebnych rozwiązań.
Pracując w międzynarodowej korporacji, jak ocenia Pan rynek polskiej reklamy w porównaniu do zachodnich sąsiadów?
Sytuacja na rynku dynamicznie się zmienia, a największy wpływ na to mają media społecznościowe, które stały się fundamentalną częścią komunikacji. Ustalenie długoterminowych relacji na takich platformach jak Facebook, Google i YouTube jest kluczem do sukcesu. Musimy być tam, gdzie konsumenci i klienci poszukują informacji. Musimy być obecni w mediach społecznościowych i dostosować nasze komunikaty do tego typu form kontaktu z konsumentami. Oczywiście, nadal tradycyjne formy komunikacji odgrywają dużą rolę, a na przykład telewizja zapewnia świetne zasięgi, stwarza możliwości wdrożenia storytellingu i jest angażująca.
Obecnie naszym celem jest rozwinięcie innych, nowych formatów multimedialnych. Jesteśmy świadomi trendów i nowych zjawisk – nie pozostajemy w tyle. To wymaga od nas pewnego określonego nastawienia i otwartości na tworzenie środowiska testowego dla nowych rozwiązań, gdzie dla niektórych formatów wydajność i efektywność mogą być sprawdzane i gdy generują ROI, inwestujemy w nie na przykład 70%. Niemniej jednak musimy podejmować ryzyko i próbować nowych rzeczy – co jest również bardzo ekscytujące.
Ostatnio dwie fabryki Nestlé spełniły założenie inicjatywy „Zero odpadów”. Na czym polega ta inicjatywa?
Inicjatywa „Zero odpadów” jest jednym z priorytetów długofalowej strategii rozwoju Nestlé. W jej ramach zdeklarowaliśmy, że do 2020 roku wyeliminujemy zarówno przekazywanie odpadów do utylizacji poprzez składowanie jak i poprzez spalenie bez odzysku energii. Już w lipcu 2015 roku w fabryce w Kaliszu, jako pierwszej w Polsce spośród fabryk Nestlé, udało się nam spełnić założenia tej deklaracji. W tym roku zakłady w Namysłowie i w Rzeszowie osiągnęły poziom „zero odpadów na składowisko”.
Program bezodpadowych fabryk, który wdrażamy, to wartość nie tylko dla środowiska, ale też długofalowo – dla lokalnej społeczności. Inicjatywa ta to jedna z wielu aktywności, którą Nestlé prowadzi na rzecz środowiska. W ramach strategii Tworzenia Wspólnej Wartości (ang. Creating Shared Value, CSV) Nestlé zdeklarowało się m.in. do ulepszenia opakowań (np. redukcja ich wagi, optymalizacja pudełek), udoskonalenia wydajności zarządzania wodą w naszych zakładach, szerzenia wiedzy na temat zrównoważonej gospodarki wodą oraz podjęcia działań na rzecz niemarnowania żywności. Poprzez takie działania staramy się chronić środowisko i jego ograniczone zasoby z myślą o obecnych i przyszłych pokoleniach.
Najbliższe plany marketingowe?
Działamy w bardzo konkurencyjnym środowisku. Jednak niezależnie od sytuacji na rynku, we wszystkich naszych działach jak chociażby Purina, Nutrition, Nestlé Waters, Kawy i Napoje, Winiary czy w innych, mamy jeden jasny cel: stawiamy na stały rozwój i nieustannie reagujemy na potrzeby konsumentów i klientów, a nawet je wyprzedzamy. Naszym zadaniem jest dostarczanie takich rozwiązań i produktów, które spowodują, że poziom ich życia wzrośnie. Zależy nam też na współpracy partnerskiej z kontrahentami w łańcuchu dostaw, tak, aby znaleźć rozwiązania win-win. Dzięki temu zwiększamy naszą konkurencyjność w branży, jednocześnie zaspokajając potrzeby naszych akcjonariuszy. W kwestii działań marketingowych musimy myśleć w szerszy sposób, całościowo. Po pierwsze skupiamy się na innowacyjnych produktach, następnie na komunikacji, która przyciąga i angażuje konsumentów, a potem na działaniach w obszarze e-commerce. To część złożonego planu marketingowego, który, jak widać, składa się z wielu elementów.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
James Knott – piastuje obecnie stanowisko Dyrektora ds. Rozwoju Kategorii i Kanałów Sprzedaży w Nestlé Polska S.A.. Jest też Członkiem Zarządu. W Nestlé zdobył wszechstronne doświadczenie, zajmując kierownicze stanowiska w działach Marketingu, Sprzedaży, Zarządzania Kategorią Produktu i Trade Marketingu. Swoją przygodę z marketingiem rozpoczął jeszcze, kiedy mieszkał w Wielkiej Brytanii. Dotychczas pracował we Francji, Australii, Szwajcarii, a obecnie w Polsce. Jak sam o sobie mówi – kocha żyć w naszym kraju i uczyć się jego historii oraz poznawać głęboko zakorzenioną kulturę Polaków. James Knott jest Brytyjczykiem, ma żonę i dwie córki.
„Nestlé porusza Polskę”Program został ogłoszony w lutym 2016 roku z okazji 150-lecia istnienia firmy Nestlé. W pierwszym etapie, gminy z całej Polski zgłaszały chęć udziału w konkursie i posiadania siłowni na swoim terenie. W kolejnym etapie, który trwał do 6 lipca internauci swoimi głosami zadecydowali, gdzie powstaną siłownie terenowe Nestlé. W ogólnopolskim plebiscycie Nestlé konkurowało ze sobą aż 710 lokalizacji w całej Polsce. Już od końca listopada mieszkańcy 16 wybranych gmin będą mogli aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu.
Wywiad ukazał się w OOH magazine. Wersja online znajduje się TUTAJ