Samsung zaprezentował nowy produkt w kategorii digital signage – elektroniczne etykiety półkowe (ESL). Rozwiązanie, które funkcjonuje w oparciu o technologię e-ink, jest centralnie zarządzane za pomocą oprogramowania MagicInfo firmy Samsung.
Etykiety dostępne są w różnych rozmiarach (o przekątnej od 1,6 do 7,4 cala) i dwóch wersjach kolorystycznych wyświetlacza – monochromatycznej lub kolorowej – czarno-czerwono-białej.
Nowe rozwiązanie pozwala na bieżące zarządzanie cenami na hali sprzedaży. Dzięki bezprzewodowej komunikacji, aktualizacja informacji na etykietach przebiega szybko i bez dodatkowego zaangażowania pracowników.
Rozwiązanie pozwala zwiększyć efektywność operacyjną placówki handlowej. Centralne, bezprzewodowe zarządzanie elektronicznymi etykietami cenowymi w czasie rzeczywistym, eliminuje czas i koszty związane z tradycyjnym drukiem etykiet i koniecznością fizycznego rozmieszczenia ich na półkach sklepowych. Technologia e-ink zapewnia wysoką estetykę etykiety w czytelnej i przejrzystej formie. Etykiety zarządzane są z poziomu systemu MagicInfo, dzięki czemu kreacja i bieżące zarządzanie cenami jest łatwe i intuicyjne.
– Dzięki systemowi centralnego zarządzania cenami oraz ograniczeniu kosztów pracy i druku, elektroniczne etykiety półkowe firmy Samsung są rozwiązaniem bardzo praktycznym w codziennym użytkowaniu i co ważniejsze, pozwalają poprawić rentowność placówki handlowej. Istotnym czynnikiem jest także zapewnienie lepszego wizerunku danego sklepu czy sieci handlowej, ponieważ elektroniczne etykiety są dowodem na ich innowacyjność – mówi Wojciech Zaskórski, dyrektor dywizji IT/B2B Samsung Electronics Polska.
Systemy zdalnego zarządzania ceną z wykorzystaniem elektronicznych etykiet półkowych trafią do oferty dystrybutorów i integratorów współpracujących z Samsung Electronics Polska. Są również prezentowane w showroomie biznesowym znajdującym się w warszawskiej siedzibie firmy Samsung.
MW
O dekadzie działalności w branży tekstyliów reklamowych, największych wyzwaniach na rynku, a także wspieraniu polskiego sportu opowiadają: prezes dr Mariusz Szeib oraz dyrektor zarządzający Tomasz Barudin z TEXET Poland.
To już 23 lata na polskim rynku – w 1994 roku została założona firma Seika, w 2007 roku weszła w struktury New Wave Group i od tej pory znana jest jako TEXET Poland. Jak wyglądały początki działalności?
Firma Seika została założona w 1994 przez Mariusza Szeib, obecnego prezesa zarządu Texet Poland. Powstała po to, aby zająć się dystrybucją produktów firmy Fruit of the Loom. Lata 90. ubiegłego wieku obfitowały w dużą podaż taniej i kolorowej odzieży „no name” z Dalekiego Wschodu, o modnym wyglądzie. Ich jakość była jednak niska.
Amerykańska marka Fruit of the Loom była jedną z pierwszych, która podbiła serca młodych Polaków. Reklama na kanale muzycznym MTV odegrała tu ogromną rolę. Zachęceni tym sukcesem, rozszerzyliśmy ofertę o kolejną, tym razem francuską markę odzieżową dla nastolatek – NAF NAF. Dystrybucja odzieży promocyjnej przez Seikę pojawiła się właściwie przy okazji sprzedaży detalicznej. T-shirty, bluzy i polary Fruit of the Loom, dzięki prostemu i uniwersalnemu krojowi, idealnie nadawały się jako materiał do promocji. Znakowanie logiem firmowym bardzo popularne w Europie Zachodniej, a właściwie nieznane wówczas w Polsce, wkrótce znalazło zastosowanie także w naszym kraju. Wiele firm postanowiło nie tylko w ten sposób oznaczyć ubiór swoich pracowników, ale także używać odzieży ze swoim znakiem firmowym do promocji i programów lojalnościowych.
Pod koniec lat 90., w małych odstępach czasu, nastąpiły istotne dla firmy Seika zdarzenia. Fruit of the Loom zrezygnował w Europie ze współpracy z wyłącznymi dystrybutorami, otworzył rynek odzieży promocyjnej na dowolną ilość dealerów, bez względu na ich volumen sprzedaży. W tym samym czasie, New Wave Group zaproponował firmie Seika wyłączną dystrybucję odzieży marki Harvest i Printer. Była ona istotnie droższa od odzieży FOL, ale oferta była też dużo szersza, a jakość zdecydowanie wyższa. Alians firmy Seika z NWG zaowocował decyzją o budowaniu nowego segmentu premium na rynku odzieży promocyjnej. Sprzedaż produktów James Harvest i Printer rosła tak dynamicznie, że nawet dla zarządów obu firm jej rozmiar stanowił miłe zaskoczenie. Początkowo Seika była jednym z trzech dystrybutorów produktów JHS i PAW. Widząc jednak jej sukcesy w sprzedaży, zarząd New Wave Group w 2002 r. zaproponował firmie Seika wieloletni, wyłączny kontrakt dystrybucji na terytorium Polski. W 2005 r. do firmy, jako dyrektor ds. sprzedaży i marketingu dołączył Tomasz Barudin. Doświadczenia nabyte w koncernach takich jak Intersnack Poland czy Kraft Foods znalazło tu szerokie zastosowanie. Wspólnie wraz z Działem Handlowym, sukcesywnie tworzyliśmy milowy krok w dystrybucji wysokiej jakości odzieży promocyjnej na polskim rynku. Kluczową była decyzja o dystrybucji wyłącznie za pośrednictwem agencji reklamowych i pośredników. Był to model już obowiązujący w innych firmach NWG działających w Europie Zachodniej.
Poprzez sprzedaż części udziałów szwedzkiemu koncernowi New Wave Group, w 2007 r. Seika weszła w struktury grupy i zmieniła nazwę na Texet Poland. Równocześnie w Polsce powstał magazyn produktów Harvest i Printer. Zmianie uległa także polityka cenowa. Wkrótce nastąpiło również rozszerzenie dystrybucji o kolejne marki: Sagaform, Lord Nelson/DJ oraz Pro Job. Marka Harvest stała się najbardziej rozpoznawaną marką wysokiej jakości odzieży w kanale B2B w Polsce.
Jak zmieniła się Państwa firma i rynek artykułów promocyjnych przez te 10 lat?
Odzież promocyjna i biznesowa ma ponad 20-letnią historię na rynku polskim. Ten okres można śmiało podzielić na dwie części: do 2008 roku i po nim. Początki rynku to przede wszystkim popyt na produkty „basic” głównie T-shirt, bluza, polar. Przed kryzysem 2009 roku klienci finalni mieli „lżejszą rękę” w wydatkach marketingowych, a co za tym idzie, w zakupach artykułów promocyjnych w tym odzieży. Po 2008 roku rynek stał się bardziej czuły na cenę. Udział Internetu, w tym wyszukiwarek takich jak Google, spowodował większy wachlarz możliwości znalezienia lepszej ceny, a to wpłynęło znacząco na marże dystrybutorów i pośredników. Texet Poland konsekwentnie promował odzież wysokiej jakości poprzez działania wspierające dla marek Harvest oraz DAD. Rozwój marki Printer w średnim i ekonomicznym segmencie cenowym wpłynął znacząco na rozbudowanie nowej oferty dla naszych klientów w ciągu ostatnich 4 lat. W 2017 roku możemy śmiało powiedzieć, że Texet dostarcza kompleksową ofertę, począwszy od produktów ekonomicznych poprzez średnią półkę skończywszy na produktach premium.

Okładka najnowszego katalogu marki Harvest
Co było największym wyzwaniem jakie musieliście podjąć?
Pierwsze wyzwanie, brzmiące obecnie trywialnie, wówczas jednak wcale nie aż tak oczywiste, to przekonanie, że w ogóle istnieje w Polsce rynek odzieży promocyjnej. Chodzi tutaj nie tylko o ten mundurowy dla wojska, policji czy pracowników kolei ale także o odzież dla setek tysięcy firm, którym zależy na tym jak prezentują się ich pracownicy. Przekonanie, że ten „sales force”, który ma logo swojej firmy na piersi czy na ramieniu, będzie bardziej wydajny i przekonujący dla klienta, nie było wówczas powszechne. Trzeba było prowadzić na tym rynku coś w rodzaju edukacji. Drugim wyzwaniem było przekonanie naszego zespołu pracowników, a następnie w ślad za nimi firm finalnych, o zaletach wykorzystania mocnej marki do wzbogacenia Oferty Wartości. Tezy te, pozytywnie zweryfikowanie w praktyce przez wiele renomowanych firm światowych, doskonale ilustrują główny przekaz informacyjny Texet Poland: „Harvest – adds profile to your business”. Dobre firmy powinny zwracać uwagę na to, z jaką marką się wiążą i jakich produktów używają, aby podtrzymać, a następnie skutecznie wesprzeć swój wizerunek. Wyzwaniami były też lata 2009 i 2013, kiedy to niezależnie od poziomu oferty i aktywności sprzedażowej, kryzys, przywleczony czy to zza Oceanu, czy z Grecji skutecznie zainfekował polskie przedsiębiorstwa, paraliżując ich działy marketingowe.
Jak wygląda prowadzenie szwedzkiej marki w Polsce? Czy strategia komunikacji i marketingu jest zbieżna z działaniami globalnymi, czy tworzona stricte pod rynek polski?
Odzież reklamowa Harvest była jedną z pierwszych marek z segmentu premium oferujących pełną i kompleksową kolekcję. Od samego początku przekaz marketingowy był jasny: wysokiej jakości odzież promocyjna, szeroka oferta, możliwość dobierania poszczególnych elementów garderoby biznesowej. Szwedzki akcent miał duży wpływ na podkreślenie w komunikacji takich elementów jak: jakość oraz design. Texet Poland korzysta z globalnej strategii dla oferowanych marek z koncernu New Wave Group, mamy wspólny katalog i politykę cenową. Lokalnie natomiast rozwijamy nasze pomysły promocyjne, które są dostosowane do rynku lokalnego. Śmiało można powiedzieć, że marki Harvest i Printer są najbardziej rozpoznawane na rynku B2B.
Jak zmieniał się prezentowany asortyment i Wasze portfolio produktowe na przestrzeni tej dekady?
Tak jak wspominamy powyżej, nasz start z produktami koncernu New Wave Group zaczął się od dystrybucji marki Harvest w segmencie premium. Rynek jest dynamiczny, potrzeby klientów się zmieniają, a my razem z nimi. W ostatnich 4 latach w firmie Texet stworzono dwie rewolucyjne linie produktów z segmentu średniej i ekonomicznej ceny. Marki takie jak Printer Essential oraz Red Flag oferują dobrej jakości odzież z zachowaniem ponadczasowego wzornictwa Harvest przy bardzo korzystnej cenie. Harvest cały czas oferuje szeroki wachlarz odzieży premium, a segment, który rozwija się najbardziej dynamicznie to koszule i odzież biznesowa.
Stawiacie na eksport. Texet Poland to już nie tylko „Poland”, też Ukraina, Rosja, Litwa, Łotwa, Czechy, Słowacja, Rumunia czy Bułgaria. Jak działacie na tych rynkach. Co jest kluczowe w prowadzeniu biznesu właśnie w tych krajach? Jakie działania tam podejmujecie?
Jedna z zasad marketingu mówi: sprawdzaj się lokalnie i wtedy działaj globalnie. Podejmując decyzje o ekspansji na inne kraje musieliśmy być pewni, że nasze praktyki są sprawdzone na rynku lokalnym. Marka Harvest ma już ugruntowaną pozycję w Europie Zachodniej oraz w Polsce. Te skumulowane doświadczenia, skala sprzedaży oraz zaufanie do marki pomogły we wprowadzeniu produktów przez niezależnych dystrybutorów w Centralnej i Wschodniej Europie. Konsekwentna praca z naszymi dystrybutorami, szkolenia, wspólne targi oraz eventy zaowocowały dynamicznym rozwojem w wybranych krajach.

Texet Poland od 2010 roku wspiera team rajdowy Tomasza Kuchara
Angażujecie się w sponsoring sportowy. Od 2010 roku wspieracie team rajdowy Tomasza Kuchara, a od 3 lat współpracujcie również z Polskim Związkiem Żeglarskim i Akademią Kusznierewicza. Dlaczego zdecydowaliście się akurat na działania z tymi sportowcami i jak je oceniacie?
Zawsze przyświecała nam idea, że nie sprzedajemy tylko odzieży promocyjnej. Od samego początku pozycjonowaliśmy bardzo jasno dla klientów nasze marki. Wejście w marketing sportowy oraz współpraca z takimi sportowcami jak Tomasz Kuchar ugruntowała naszą pozycję na rynku jako „brand”. Następnym strategicznym krokiem było wprowadzenie w 2013 roku odzieży sportowo-żeglarskiej D.A.D. Współpraca z Polskim Związkiem Żeglarskim oraz sponsoring kadry przeniósł naszą markę na wysoki poziom postrzegania oraz zwiększył zaufanie do produktów i wysokiej jakości. Klientom finalnym dużo łatwiej jest zaufać marce, którą wspierają konkretne działania marketingowe oraz znane osoby.
Plany na kolejną dekadę?
Kochamy to, co robimy. Wszyscy w naszej firmie nie mamy wątpliwości, że dzięki konsekwentnej pracy i zdobytemu zaufaniu naszych klientów, udało nam się dobrze przepracować te 10 lat i ubrać około 20 tys. firm. Ich sukces wizerunkowy jest naszym sukcesem. W najbliższej przyszłości konsekwentnie będziemy rozwijać nasze marki o nowe produkty, dbać o dobry serwis dla naszych klientów lokalnych i eksportowych aby w ramach naszej strategii wspierać ich jeszcze lepiej. Nasze naczelne hasło to – „add profile to your business”- wspieranie efektywnie dobrych marek naszą ofertą.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Nowe katalogi VOYAGER 2017 i VOYAGER XD 2017 to niezbędnik każdego marketera. Ten mocny duet zapewni świeże pomysły i odpowiednie gadżety na każdą kampanię reklamową!
VOYAGER 2017 to 5500 produktów ze stanów magazynowych, w tym artykuły masowe i ekskluzywne. Wśród nowości znajdują się m.in.: innowacyjny zestaw MOLESKINE Smart Writing Set VM010, który przeniesie Twoje odręcznie zrobione notatki na urządzenie mobilne, odwracalny parasol V4997, zestaw podróżnych organizerów do walizki V4997, obiektyw 3D do telefonu V3589 oraz latarki Cree LED o dużej mocy 280 lumenów. Nie zabraknie również produktów znanych marek AIR GIFTS Outdoor Pro-Motion, MAURO CONTI exclusive collection, VOYAGER WineClub oraz FOFCIO Promo Toys.
VOYAGER XD 2017 jest pełen nowinek technologicznych, designerskich produktów do domu i kuchni, ekskluzywnych upominków oraz artykułów ekologicznych i wspierających zdrowy styl życia. W tegorocznej ofercie swoją premierę mają np.: chroniący przed kieszonkowcami plecak na laptopa P762.111, bezprzewodowe słuchawki P326.212, spiralna krajalnica do warzyw P262.777, butelka z power bankiem Swiss Peak Peak P436.522 oraz nowe modele monitorów aktywności.
Tysiące pomysłów na udaną kampanię promocyjną są w zasięgu ręki! Katalogi VOYAGER 2017 i VOYAGER XD 2017 dostępne są w najlepszych agencjach reklamowych.
[galeria=”1″]
JK
MAKATA Creative Group była producentem wykonawczym konferencji prasowej zorganizowanej z okazji 25-lecia obecności marki AVON na polskim rynku. Organizatorem wydarzenia, które odbyło się 13 stycznia 2017 r. była agencja PR Premium.
Spotkanie było okazją do przedstawienia ambasadorki nowej marki zapachowej Avon Viva La Vita, Małgorzaty Kożuchowskiej – jednej z najbardziej cenionych, polskich aktorek.

Podczas konferencji, Małgorzata Kożuchowska opowiedziała o tym, jak zmieniał się jej styl i postrzeganie piękna przez ostatnie 25 lat. Rozmowa stała się też idealną okazją do zaprezentowania nowej linii kosmetyków do makijażu – AVON True.

W rozmowach o pięknie Małgorzacie Kożuchowskiej towarzyszyły: Marzena Rogalska – prowadząca spotkanie, Barbara Goździkowska – Dyrektor Generalna AVON Cosmetics Polska oraz Julita Jaskółka – makijażystka gwiazd. Podczas eventu gościom zaprezentowano również najnowszą kampanię zdjęciową oraz film reklamowy, z udziałem Małgorzaty Kożuchowskiej, zrealizowany w Rzymie.
Wydarzenie zorganizowane zostało w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich i wzięło w nim udział ponad 110 przedstawicieli mediów.Dom produkcyjny MAKATA odpowiadał za kompleksową realizację działań w zakresie aranżacji scenografii, koordynacji techniki (nagłośnienia, oświetlenia, multimediów) oraz nadzoru nad przebiegiem eventu.


MW
21 lutego Visa Inc. ogłosiła otwarcie swojego londyńskiego Centrum Innowacji (Visa Innovation Center London), mieszczącego się w budynku europejskiej centrali organizacji w dzielnicy Paddington. To największe ze wszystkich dotychczas uruchomionych Centrów Innowacji, o powierzchni ponad 1 tys. m2, zapewni przyjazną przestrzeń do projektowania i rozwijania rozwiązań płatniczych nowej generacji we współpracy z instytucjami finansowymi, detalistami i innymi partnerami Visa.
Londyńskie Centrum Innowacji umożliwi zobaczenie m.in. praktycznych zastosowań internetu rzeczy w połączonym z siecią samochodzie czy urządzeniach domowych – na przykład do dokonywania płatności za ubezpieczenie samochodowe lub składania zamówień na produkty spożywcze prosto z lodówki. Centrum pozwoli również poznać koncepcję handlu detalicznego przyszłości poprzez użycie rozwiązań wirtualnej rzeczywistości do wybrania najlepszego miejsca na zawodach Formuły E czy też zastosowanie uwierzytelniania biometrycznego przy zakupie biletu.
Visa poinformowała dziś również, że programiści sektora fintech z całej Europy będą mogli korzystać z platformy Visa Developer Platform dla tworzenia nowych, bezpiecznych sposobów płacenia. Już teraz Visa udostępnia detalistom, instytucjom finansowym, firmom technologicznym i start-up’om część swoich programistycznych interfejsów aplikacji (API), zestawów narzędzi programistycznych (SDK) i dokumentacji – z myślą o tworzeniu nowej generacji rozwiązań dla handlu.

Centrum Innowacji Visa w Londynie
Londyńskie centrum dołącza do globalnej sieci centrów i biur innowacji działających w czołowych ośrodkach rozwoju nowych technologii: Berlinie, Dubaju, Miami, San Francisco, Singapurze, Sao Paulo i Tel Awiwie.
– Wyjątkowość naszych centrów innowacji polega na tym, że we współpracy z partnerami rozwiązujemy rzeczywiste problemy konsumentów i firm z wykorzystaniem rozwiązań cyfrowych. Osiągnęliśmy ogromne sukcesy na tym polu w już działających centrach i bardzo cieszymy się z otwarcia nowoczesnego ośrodka w Londynie – powiedział Jim McCarthy, wiceprezes ds. innowacji i partnerstwa strategicznego, Visa.
Wraz z przechodzeniem branży płatności od rozwiązań opartych na karcie plastikowej do technologii cyfrowych i wkroczeniem na scenę nowych graczy, misją Visa staje się umożliwienie bezpiecznego handlu z wykorzystaniem wszelkich połączonych z internetem urządzeń, w tym sprzętów domowych czy urządzeń ubieralnych. Ważną częścią tej misji jest działalność światowej sieci centrów innowacji Visa, wspierających innowacyjność i pozwalających partnerom Visa na:
– Otwarcie Centrum Innowacji w Londynie doskonale odpowiada na potrzeby polskich banków, stanowiąc wsparcie naszych wspólnych działań lokalnych, w wyniku których powstanie w Warszawie inkubator innowacji Visa. Będzie on czerpać z zasobów londyńskiego centrum, któremu w przyszłości także chcielibyśmy oferować rozwiązania opracowane przez nasz inkubator i sprawdzone na polskim rynku – powiedziała Małgorzata O’Shaughnessy, dyrektor zarządzająca regionem Europy Środkowo-Wschodniej, Visa.
Inkubator innowacji w Warszawie jest wynikiem wspólnej inicjatywy banków zrzeszonych w organizacji Visa Polska oraz Visa. Jego uruchomienie planowane jest na II kwartał br. Inkubator będzie skupiał się na opracowywaniu – wspólnie z podmiotami krajowymi – rozwiązań mających wspierać rozwój płatności i cyfryzację polskiej gospodarki. Cztery główne obszary, na których w pierwszej kolejności skupią się prace zespołu inkubatora, to: płatności nowej generacji oraz sieć ich akceptacji; rozwiązania dla inteligentnych miast (ang. smart cities) i rozwiązania wynikające z koncepcji internetu rzeczy; rozwiązania służące weryfikacji i uwierzytelnianiu płatności; wykorzystanie danych.
JK
Firmy przenoszą większość działań promocyjnych do Internetu, co w dobie intensywnego rozwoju technologicznego oraz digitalowych narzędzi marketingowych jest jak najbardziej zrozumiałe. Pewne rzeczy pozostają jednak niezmienne – obecność na targach biznesowych lub branżowych nadal jest działaniem obowiązkowym, mimo że to jedno z najstarszych narzędzi marketingowych.
Targi to wciąż jedno z najbardziej efektywnych narzędzi w kontekście networkingu, sprzedaży i marketingu, zwłaszcza jeżeli chcemy dotrzeć z naszą ofertą do segmentu B2B. Pod warunkiem, że potrafimy w sposób przemyślany zaplanować obecność na wydarzeniach branżowych i umiejętnie wykorzystać natrafiające się okazje na promocję naszej firmy.
Nie ma jak rozmowa
W dobie globalnej, wirtualnej komunikacji często zapominamy o zwykłej rozmowie „face to face”, która staje się bezcenna, jeśli chodzi o kontakt z obecnym bądź potencjalnym klientem. Stary, dobry networking skutecznie sprawdza się w środowisku biznesowym. – Atutem imprez targowych jest fakt, że pojawiają się tam osoby „z branży”, faktycznie zainteresowane tematem naszej działalności – łatwiej jest więc podjąć rozmowę, która poza grzecznościową wymianą wizytówek, może skutkować obiecującą relacją biznesową – mówi Ada Stokowska z firmy Wyjątkowy Prezent, oferującej benefity pracownicze w formie przeżyć. Budowanie sieci kontaktów jest też, dzięki możliwości bezpośredniej rozmowy, dużo prostsze niż np. w przypadku prezentowania swojej firmy i jej oferty przez telefon. Często jest też dużo skuteczniejsze – chociażby z uwagi na fakt, że możemy lepiej „wyczuć” rozmówcę, na bieżąco rozwiewać wszelkie wątpliwości i personalizować naszą ofertę zgodnie z jego oczekiwaniami. W związku z powyższym, należy starannie zaplanować, kto będzie reprezentował naszą firmę podczas imprezy branżowej. Warto, by byli to pracownicy doświadczeni, otwarci, komunikatywni i przede wszystkimi merytoryczni – zwykle sprawdzają się oni dużo lepiej niż cały szereg nieznających firmy hostess.
Bądź tam, gdzie wszyscy
W jaki sposób selekcjonować wydarzenia branżowe, które chcemy dodać do firmowego kalendarza targowego? Po pierwsze – warto bywać tam, gdzie bywają inni, zwłaszcza nasza konkurencja. Możemy też skonsultować wybór targów z naszymi klientami oraz zaprzyjaźnionymi firmami z branży. Ponadto, musimy też zastanowić się, jakie cele marketingowe chcemy osiągnąć poprzez udział w danym targach. – Obecność na najważniejszych i największych targach branżowych jest wręcz obowiązkowa, jeśli zależy nam na budowaniu silnego wizerunku naszej firmy oraz wzmacniania jej prestiżu. Z drugiej strony, nie należy ignorować mniejszych imprez branżowych, które nie są tak popularne – mówi Ada Stokowska z firmy Wyjątkowy Prezent. Kameralne targi nierzadko okazują się bardzo wartościowe pod kątem merytorycznym i – co istotne – przyciągają zwykle inną grupę uczestników, niż najpopularniejsze wydarzenia. Oznacza to, że mogą być dla nas idealną niszą do zapełnienia, jeśli chodzi o promocję i dotarcie do nowych odbiorców. – Oczywiście, najlepiej przy planowaniu kalendarza targowego, uwzględnić różnorodne imprezy – z perspektywy naszej firmy warto pojawiać się zarówno na ogromnych, prestiżowych imprezach typu Rema Days czy Kongres Kadry, jak i kameralnym, ale bardzo ciekawym Festiwalu Inspiracji – dodaje Ada Stokowska.
Zainspiruj się!
Targi branżowe to często prawdziwy raj dla marketingowców poszukujących inspiracji oraz informacji odnośnie trendów i nowinek rynkowych. Dzięki uczestnictwu w tego typu wydarzeniach mamy okazję do konfrontacji podejmowanych przez nas działań promocyjnych i wizerunkowych z aktywnością naszej konkurencji. Warto przy tym zaznaczyć, że nie chodzi tu jedynie o obserwację dobrych praktyk, ale i błędów popełnianych przez inne firmy, np. przy obsłudze stosika. W efekcie, możemy określić, w jakim miejscu jesteśmy w stosunku do innych firm oraz dokąd chcielibyśmy zmierzać i co jeszcze możemy ulepszyć w kontekście oferty i marketingu. Co istotne, targi to również doskonała okazja do badania rynku pod kątem informacji zwrotnej odnośnie naszej oferty. Podejmując rozmowę z osobami odwiedzającymi nasze stoisko mamy szansę na uzyskanie wiarygodnych opinii oraz pomysłów i sugestii nie tylko na temat naszych produktów i usług, ale i sposobów ich prezentacji oraz promocji. Dzięki temu możemy na bieżąco dostosowywać nasze produkty i strategię promocyjną do trendów i oczekiwań rynkowych.
Zadbaj o promocję
Najbardziej prestiżowe targi, organizowane w największych miastach w Polsce, przyciągają zwykle uwagę biznesowych, branżowych oraz lokalnych redakcji. Dzięki temu, o tego typu wydarzeniach jest zwykle głośno w mediach – zarówno przed, jak i po targach. Dlatego też, obecność na imprezach branżowych jest sposobem na zainteresowanie dziennikarzy działalnością naszej firmy i tym samym, zaistnienie w przestrzeni medialnej i dotarcie do jeszcze większej liczby odbiorców. Zwłaszcza, że rozmowa z dziennikarzem w okolicznościach „targowych” jest często spontaniczna i tym samym, dużo mniej formalna i naturalna, niż w umawianym wcześniej, oficjalnym wywiadzie. Warto też, odpowiednio wcześniej wypromować nasz udział w danych targach – poinformujmy o naszej obecności w imprezie zarówno obecnych, jak i potencjalnych klientów, dodajmy informację na ten temat w mailingach czy newsletterze, na stronie www oraz w kanałach social media. Zadbajmy też o to, by nasze logo i informacja o naszej firmie pojawiły się na stronie targów oraz w targowych broszurach czy katalogach.
MW
ShowMax wprowadza swoje usługi na polski rynek głośno i kontrowersyjnie. Pierwszym zagraniem platformy było małe oszutwo, które szybko odbiło się echem w odpowiedzi innych platform oraz w ocenie marketingowców, a także recenzentów.
Czym jest ShowMax?
ShowMax to platforma internetowa oferująca filmy i seriale. Od jakiegoś czasu firma działa także na polskim rynku. Nowi klienci mogą korzystać z oferty za darmo przez dwa tygodnie. Później, żeby cieszyć się ulubionymi produkcjami i poznawać nowe, będą musieli zapłacić niecałe 20 zł miesięcznie – tyle wynosi cena abonamentu. Nie jest to zatem ani nowoczesne, nieznane dotąd rozwiązanie, ani też oferta nie przebija innych tego rodzaju kanałów propozycjami, czy ceną – i prawdopodobnie właśnie z tych powodów właściciele ShowMax zdecydowali się na huczne pokazanie się w mediach i uderzenie w nowych klientów z dużą, reklamową siłą rażenia.
Ewan McGregor w filmie Patryka Vegi
Plakaty w przestrzeni miejskiej, reklamy w telewizji i fala informacji w internecie – trzeba przyznać, że ShowMax przygotował kampanię promocyjną z dużym rozmachem. Wszyscy byli zaskoczeni wiadomością o tym, że Patryk Vega wyreżyserował film z Ewanem McGregorem w roli głównej. Gwiazda wielkiego formatu, prosto z Hollywood w polskiej produkcji – to brzmi sensacyjnie nawet bez biegających z bronią mężczyzn w garniturach, których widzieliśmy w spocie. Mylące okazały się także plakaty umieszczone m.in. na przystankach tramwajowych i reklamy telewizyjne, ponieważ wyglądały jak zapowiedź filmu pełnometrażowego, który ma wejść do kin. Być może nie wszyscy dali się nabrać, ale każdy był zaintrygowany. Efekt został wzmocniony przez samego reżysera, który pochwalił się w mediach społecznościowych zdjęciami z planu.

Chwyt marketingowy, który przejdzie do historii
Okazało się, że film, który wzbudził wiele emocji jest krótkometrażową produkcją stworzoną na potrzeby reklamowe ShowMaxu. Zawiedzeni fani twórczości Patryka Vegi nie ukrywali swojego rozczarowania, natomiast właściciele platformy zyskali to, na czym im zależało – ogromny zastrzyk zainteresowania ze strony internautów, które z pewnością przełożą się na dobre wyniki sprzedażowe.
Dzięki całej akcji ShowMax szybko stał się popularny i platforma nie jest już nikomu obca. Mało tego! Akcja marketingowa, którą przeprowadzili wzbudziła tak wiele kontrowersji, że z pewnością przejdzie do historii o czym może świadczyć duże zainteresowanie ze strony specjalistów branży oraz bloggerów.

ShowMax na językach
ShowMaxem zainteresowały się media, marketingowcy, bloggerzy oraz konkurencja. HBO Polska bardzo zręcznie odbiła piłeczkę, informując swoich klientów, że oferuje pełnometrażowe filmy z Ewanem MCGregorem w roli głównej, co było humorystycznym prztyczkiem w nos dla ShowMaxa.

ShowMax od strony marketingowej – krótkie podsumowanie
Przejdźmy do konkretów. Jakie główne strategie i narzędzia marketingowe zostały zastosowane w kampanii promującej nową platformę?
Marketing wirusowy- po udostępnieniu w sieci traileru nowego filmu Patryka Vegi z udziałem Ewana McGregora informacja szybko rozprzestrzeniła się w sieci; zainteresowani udostępniali informacje na swoich profilach.
Marketing szeptany – nikt nie zaprzeczy, że o całym wydarzeniu zrobiło się głośno. Każdy od kogoś słyszał o nowym, filmowym wydarzeniu i choć wszyscy skupiali się na samym filmie to ShowMax także zaczął być widoczny i obserwowany, ponieważ to tam miała zostać zaprezentowana produkcja.
Influencer – W tym wypadku mieliśmy do czynienia z dwoma potężnymi influencerami. Jednym z nich był bez wątpienia Ewan McGregor, gwiazda hollywoodzka, która zaskoczyła wszystkich współpracą z polskim reżyserem. Bardzo duży wpływ na rozprzestrzenianie informacji o produkcji miał też sam Patryk Vega – reżyser udzielał się w social mediach i chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy nie zdradzając jednak do końca, że chodzi o krótkometrażową produkcję.
Reklama w mediach, prasie i przestrzeni miejskiej – Kampania została zareklamowana we wszystkich głównym kanałach przekazu. Dzięki temu informacja o filmie dotarła do ogromnej liczby osób.
Ocena: Rewelacja! Kampania wymagała ogromnych nakładów finansowych, ogromu pracy i szeroko zakrojonego działania promocyjnego. Efekt był proporcjonalny do włożonego w to wysiłku. Liczyliśmy na rewolucję w polskim kinie, otrzymaliśmy natomiast świetny przykład przemyślanego i dynamicznego działania marketingowego.
[youtube=”347DjbM1D_4″]
Źródło: www.comunicativo.pl
JK
W lipcu tego roku we Wrocławiu odbędą się 10. Światowe Igrzyska Sportowe – The World Games 2017. To największe multidyscyplinarne wydarzenie w historii Polski, jedna z największych imprez sportowych na świecie. Niemal 3500 zawodników z całego świata stoczy bój o medale w 31 widowiskowych dyscyplinach.
Oficjalnymi maskotkami polskiej edycji The World Games są Jaś i Małgosia, wrocławskie krasnale. Projekt postaci stworzyli uczniowie, a pluszowe wersje sympatycznego duetu wykonała firma Antra Ryszard Polubiec.
Współpraca z Wrocławskim Komitetem Organizacyjnym przy kompleksowej realizacji 50 tysięcy zabawek trwała kilka miesięcy. Profesjonalna organizacja procesu produkcji, wysoki poziom komunikacji oraz staranność wykonania pluszaków sprawiły, że dostarczone maskotki doskonale sprawdzają się jako narzędzie promocji 10. Światowych Igrzysk Sportowych – The World Games 2017.
KL
Nowy produkt od marki Rubik’s: głośnik bezprzewodowy z technologią Bluetooth. Wymiary 70x70x70 mm. Moc 3 W. Bateria litowo-polimerowa 400 mAh. Personalizacja: nadruk offsetowy. Opakowanie: biały kartonik.
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Duży portfel damski wykonany z naturalnej skóry cielęcej. Portfel jest bardzo funkcjonalny, z dużą liczbą kieszonek na karty, doskonały dla kobiet nowoczesnych oraz ceniących wysoką jakość wykonania. W jego wnętrzu znajdziemy cztery przegrody na banknoty, dwie kieszonki, dwanaście miejsc na karty oraz kieszonkę na bilon zapinaną na suwak.
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.