Logo


Reklama zewnętrzna, reklama tranzytowa i reklama DOOH – łączna wielkość sprzedaży w tych trzech segmentach reklamy OOH w 2016 roku zamknęła się kwotą w wysokości ponad 492,6 Mio PLN. W zakresie reklamy zewnętrznej była wyższa aniżeli w roku 2015 o 4,5%.

Jak informuje Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej, jednocześnie dla tej samej liczby firm, dla których pozyskiwana i estymowana jest wielkość sprzedaży, nastąpiła korekta wyników sprzedaży w trzech pierwszych kwartałach 2016 roku. Poniżej zaprezentowano zweryfikowane dane dla poszczególnych kwartałów 2016 roku.


 

Q4 OOH 2016. Reklama zewnętrzna, reklama tranzytowa i reklama DOOH – Estymowana wielkość sprzedaży w czwartym kwartale 2016 roku wyniosła ponad 131,9 Mio PLN. W zakresie reklamy zewnętrznej była niższa o blisko 0,3% w porównaniu do tego samego okresu roku ubiegłego.

Bez zmian pozostawały dla OOH także w minionym roku cztery dominujące sektory „handel”, „telekomunikacja”, „media”, „żywność”. Na piątym miejscu wśród sektorów tym razem „napoje i alkohole”. Sprzedaż w zakresie przedmiotowych sektorów stanowiła w roku 2016 ⅔ przychodów reklamy OOH.

Ponad 83% udziałów w monitorowanych wydatkach na reklamę OOH w Polsce posiadają cztery największe firmy: AMS, Ströer Polska, Cityboard Media oraz Clear Channel Poland, przy czym udział firm AMS i Ströer wyniósł w 2016 podobnie jak w ubiegłym roku ponad 60%.

Wyniki branży OOH w roku 2016 potwierdzają wcześniejsze prognozy Izby. – Utrzymanie dynamiki lekkiego wzrostu zawdzięczamy rosnącej popularności powierzchni ekspozycyjnych na nośnikach typu citylight oraz efektywniejszemu wykorzystaniu nośników frontlight premium o powierzchni ekspozycyjnej 18 m² (spadek ich liczby ze względów administracyjnych spowodował zwiększenie zajętości pozostałych powierzchni). Istotny wpływ na wynik OOH ma także rosnące zainteresowanie reklamą tranzytową, która stała się ważnym elementem w kampaniach OOH – czytamy w raporcie IGRZ.

Reklama tranzytowa. Dominującymi na polskim rynku graczami i zdecydowanymi liderami są w zakresie reklamy tranzytowej dwie firmy: AMS S.A. oraz Business Consulting. Na rynku działają także` firmy Synergic oraz Clear Channel Poland. W ubiegłym roku tą formą reklamy zainteresowała się także warszawska miejska spółka Warexpo, która oferuje reklamę na ekranach w pojazdach tramwajów warszawskich i zarządza galerią multimedialną w przejściu między I i II linią metra na stacji Metro Świętokrzyska.

TRANZYT 2016. Wielkość sprzedaży łącznie dla działań i akcji reklamowych wykorzystujących zewnętrzne powierzchnie, jak i wnętrza taboru komunikacji miejskiej wyniosła w roku 2016 sumę w wysokości ponad 34,5 Mio PLN i była wyższa w stosunku do 2015 roku o ponad 11,3%.

IGRZ informuje jednocześnie, że dla tej samej liczby firm, dla których pozyskiwana i estymowana jest wielkość sprzedaży w zakresie reklamy tranzytowej, nastąpiła korekta wyników sprzedaży w trzech pierwszych kwartałach 2016 roku. Poniżej zaprezentowano zweryfikowane dane dla poszczególnych kwartałów 2016 roku oraz dla poszczególnych kwartałów 2015 roku.

Reklama tranzytowa znajduje się nadal w trendzie wzrostowym. Przede wszystkim dzięki innowacyjnym działaniom branży w postaci wprowadzania nowoczesnych i coraz wydajniejszych technologii.

Wzrost liczby nośników w stosunku do 2015 roku spowodowany jest rozbudową systemu powierzchni ekspozycyjnych w ramach „roweru miejskiego” (w kategorii „nośników małego formatu”). W głównych kategoriach nośników obserwujemy spadek spowodowany przede wszystkim działaniami administracyjnymi w niektórych dużych miastach i aglomeracjach. Stabilna sytuacja występuje jedynie` w kategorii nośników typu citylight.

Załączona do niniejszego komunikatu tabela pokazuje potencjał poszczególnych firm w zakresie posiadanych przez nie powierzchni ekspozycyjnych na nośnikach reklamy na polskim rynku OOH1.

– Branża reklamy OOH od lat dąży do porządkowania przestrzeni publicznej wskazując na lepsze i efektywniejsze możliwości wykorzystanie profesjonalnych nośników reklamy. Działania administracyjne niektórych miast starały się tego nie zauważać. Przy okazji prac nad zapisami tak zwanych „uchwał krajobrazowych” okazało się, że profesjonalna branża miała rację. I kilka miast bierze to pod uwagę. Ale nie wszystkie. Liczymy, że pozytywne przykłady zmuszą autorów projektów uchwał do zweryfikowania swoich pomysłów. Nie chodzi przecież o wymazanie reklamy z krajobrazu miast, a racjonalne wkomponowanie ich w możliwości danej przestrzeni miejskiej – mówi IGRZ.

IGRZ przygotowuje obszerne podsumowanie dotychczasowych działań miast i gmin w zakresie przygotowywania, opracowywania i konsultowania projektów uchwał krajobrazowych. Materiał ten będzie dostępny w Raporcie rocznym IGRZ, który ukaże się w drugiej połowie lutego 2017 roku.

RYNEK I NOŚNIKI DOOH 2016

DOOH 2016. Rynek reklamy DOOH w Polsce nie jest nadal wystarczająco dobrze monitorowany.

IGRZ podejmuje działania zmierzające do zmiany tego stanu rzeczy. Liczymy, że w nowym roku pozyskiwać będziemy bardziej szczegółowe dane . Szacujemy, że łączna wielkość sprzedaży na rynku DOOH w roku 2016 wyniosła kwotę w wysokości blisko 22 Mio PLN.

Zdecydowanym liderem w sektorze DOOH pozostaje firma Screen Network, która posiadała na koniec 2016 roku 20 252 nośniki w 1 236 lokalizacjach, w tym 42 ekrany zewnętrzne. Nośniki Screen Network obejmują sieci: Lagardere, Lagardere Lotniska, LED City, Lukoil, Media Markt, PKP Kasy Intercity, Saturn, TUI, Empik. W 2016 roku sieć nośników Screen Network powiększona została o lokalizacje na Paczkomatach firmy Inpost.

W sektorze DOOH wśród największych firm OOH: firma AMS S.A. posiadała na koniec 2016 roku 1 806 nośników w sieci CityINFOtv w wagonach Metra Warszawskiego, a firma Ströer Polska 31 nośników „Infoscreen” na stacjach Metra Warszawskiego. Firma Clear Channel Poland dysponowała

141 powierzchniami na 66 totemach w galeriach handlowych: Wola Park, Arkadia, Galeria Mokotów, Arkadia, Wileńska w Warszawie, Aleja Bielany i Magnolia we Wrocławiu, Riviera w Gdyni oraz Posnania w Poznaniu.

W odniesieniu do zewnętrznych nośników DOOH nadal odnotowujemy niesprzyjające warunki dla rozwoju ich sieci. Liczba ekranów maleje. W końcu 2016 roku ich liczba wynosiła około 500 sztuk. Poza firmą Screen Network do liczących się operatorów należą firmy: City Service, PMB-LED, Ledus oraz Instalbud.

PROGNOZA. Wejście w życie ewentualnych uchwał krajobrazowych będzie mieć wpływ na rynek OOH za dwa lub trzy lata. Decydować o tym będzie okres przejściowy, który służy dostosowaniu sieci nośników do nowych przepisów miejscowych (minimum 12 miesięcy, ale w dotychczasowych propozycjach generalnie dłuższy). W 2017 roku ważne będą w związku z tym przede wszystkim zmiany jakościowe w zakresie oferowanych powierzchni ekspozycyjnych oraz inwestycje w nowe nośniki reklamy. IGRZ liczyło, że ubiegły rok będzie przełomowym dla polskiej branży OOH w związku

z planowanym wprowadzeniem systemu Outdoor Track w ramach Instytutu Badań Outdooru (IBO). Niestety tak się nie stało, co można uznać za bardziej niż rozczarowujące. IGRZ czeka na oficjalne stanowisko IBO w tej kwestii, które zostanie opublikowane w Raporcie rocznym IGRZ. Przewiduje się

w roku 2017 niewielki wzrost sprzedaży w stosunku do roku ubiegłego.

1 Dla firmy Cityboard Media, która powstrzymuje się przed przekazaniem danych dotyczących swoich ofert nośników, dokonany został jesienią ubiegłego roku w największych miastach i aglomeracjach spis z natury. IGRZ zastrzega że może on nie oddawać pełnej oferty tej firmy na rynku OOH, z przyczyn od nich niezależnych.

Podsumowanie przeprowadzone przez OOH magazine w branży reklamy zewnętrznej można przeczytać TUTAJ.

KL

 

Wśród wystawców 9. polskiej edycji targów Packaging Innovations 2017, odbywających się w dniach 4-5 kwietnia w Expo XXI Warszawa, po raz drugi znajdzie się firma API Folie Polska. Na jej stoisku (nr F4) będą promowane folie i laminaty z bogatego portfolio tego producenta, skierowane m.in. na rynki opakowań i etykiet. Nie zabraknie informacji o najnowszych trendach rynkowych w tym zakresie, które firma API anonsuje w ramach dedykowanego projektu – API Trends Folio. Nieco wcześniej, podczas targów Packaging Innovations w Birmingham (1-2 marca) będzie miał on swoją premierę na Wyspach Brytyjskich.


Mówi Katarzyna Kozińska, dyrektor zarządzająca API Folie Polska:

– Zachęceni ubiegłoroczną, udaną obecnością na targach Packaging Innovations postanowiliśmy wziąć w nich udział w roli wystawcy także w tym roku. Mamy wiele do pokazania i przekazania naszym obecnym i potencjalnym klientom – minione miesiące przyniosły szereg istotnych zmian w API Group, zarówno w kontekście zrealizowanych fuzji, wprowadzenia nowych produktów, jak też specjalistycznych usług. Zwłaszcza na tych ostatnich, idąc śladem naszych kolegów z brytyjskiej centrali, będziemy chcieli skoncentrować się podczas warszawskich targów. Mamy nadzieję, że API Trends Folio – projekt dedykowany najnowszym rozwiązaniom i trendom w branży opakowań, jak też API Holonique Boutique – pakiet rozwiązań poświęconych zastosowaniom folii holograficznych spotkają się z zainteresowaniem zwiedzających. Z myślą o nich na stoisku będzie obecny m.in. David Peters – Creative Development Manager w API Group, odpowiedzialny za oba projekty.

API Trends Folio będzie miał swoją brytyjską premierę kilka tygodni wcześniej – podczas tamtejszej edycji targów Packaging Innovations. W zamierzeniach jego twórcy – Davida Petersa – API Trends Folio ma być swego rodzaju źródłem inspiracji i pomysłów dla projektantów opakowań, agencji reklamowych oraz właścicieli marek.

– Projekt ten bazuje na ponad 20-letnim doświadczeniu Davida Petersa, który zdobywał je pracując w firmach działających w sektorach opakowań luksusowych, nie tylko zakresie projektowania czy brandingu, ale także produkcji Dzięki temu wnosi on do projektów takich jak API Trends Folio unikalną wiedzę i niestandardowe spojrzenie na rzeczywistość, które wraz z najnowszymi technologiami dają znakomite połączenie – podkreśla Katarzyna Kozińska.

– Wiele osób z naszego zespołu ma korzenie w projektowaniu i tworzeniu opakowań, dlatego wiemy, jak cenna dla projektantów czy agencji reklamowych jest pomoc w zidentyfikowaniu najnowszych trendów. Pakiet API Trends Folio został stworzony by inspirować, a także wyznaczać trendy rynkowe na lata 2017-2018, jak również stanowić zaplecze technologiczne, m.in. w postaci konkretnych przykładów zastosowań folii i laminatów – dodaje David Peters.

API Trends Folio obejmuje cztery kluczowe obszary, m.in. różne opcje zastosowania cyfrowej i analogowej technologii drukowania, jak też efekty wpływające na właściwe odwzorowanie detali, umożliwiające oglądanie opakowań z bardzo bliskiej odległości. Jak zapowiada jego twórca, pakiet będzie systematycznie aktualizowany o informacje na temat trendów rynkowych, a także praktycznych zastosowań nowych folii i laminatów, jakie będą pojawiać się na rynku. Planowane jest wprowadzanie co roku jego nowej wersji.
– Powstanie API Trends Folio to dla nas powód do dumy i z niecierpliwością oczekujemy jego brytyjskiej premiery na targach Packaging Innovations. Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia naszego stoiska nr M26 i do aranżowania indywidualnych na nim spotkań. W Birmingham będziemy chcieli zaprezentować najnowsze trendy w produkcji dóbr luksusowych i marek premium. Postaramy się też, by każdy ze zwiedzających uzyskał osobisty, dedykowany jego potrzebom zestaw informacji i materiałów – mówi David Peters.
– Równie serdecznie zapraszamy na nasze stoisko podczas warszawskiej edycji targów Packaging Innovations. Mamy nadzieję, że nasi goście targowi będą usatysfakcjonowani wizytą na stoisku API Folie Polska i pozyskaną dzięki temu wiedzą. Zainteresowanych indywidualnym spotkaniem na targach prosimy o bezpośredni kontakt z naszą firmą – dodaje Katarzyna Kozińska.

www.apigroup.com

 

JK

Cztery dni z designem i architekturą w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach dobiegły końca. W drugiej edycji 4 Design Days wzięło udział blisko 25 tys. osób – 5 tys. gości biznesowych w dwa dni dla profesjonalistów oraz 20 tys. zwiedzających w weekend 18 i 19 lutego.

Wykłady, dyskusje, prezentacje, gale rozdania nagród, wystawy oraz  ekspozycja ponad 250 wystawców – taka była II odsłona święta architektury, designu i nieruchomości.

– Bardzo podoba mi się format 4 Design Days. W jednej przestrzeni mamy możliwość wysłuchania ciekawych dyskusji i wykładów. Poza tym dodatkowo można pogodzić chęć zdobywania wiedzy z oglądaniem i poznawaniem nowych produktów i firm, które prezentują się w części wystawienniczej – podsumował formułę wydarzenia Oskar Zięta, architekt i projektant stojący na czele Zieta Prozessdesign.

W dniach 16-19 lutego br., podczas 4 Design Days w Katowicach, ikony światowego i polskiego designu, architekci i projektanci, przedstawiciele producentów i firm usługowych oraz deweloperzy dyskutowali o tym, co inspiruje i kreuje światowe trendy w architekturze i designie.

– Podczas takich wydarzeń jak 4 Design Days to właśnie wystawy, prace nowych artystów są tym, na co zwracam uwagę. Świat zmienia się na zasadzie spirali, patrzę na to w ten sposób
z perspektywy historyka sztuki. Wracamy w pewnym momencie do tego samego miejsca, ale tak naprawdę jesteśmy już w gdzie indziej w czasie i przestrzeni – powiedziała Krystyna Łuczak-Surówka, historyczka i krytyczka designu. – Tym, co jest istotne z punktu widzenia projektowania, jest np. antropologia kultury, badanie zwyczajów, potrzeb ludzi. To one definiują to, co się pojawi albo co zniknie. W projektowaniu na przyszłość chyba to jest najtrudniejsze, zdefiniowanie tego, co zniknie,  a nie tego, co się pojawi – dodaje.

4 Design Days dla profesjonalistów (16-17 lutego) to ponad 40 paneli dyskusyjnych, prezentacje „short stories”, debaty poświęcone trendom i kierunkom rozwoju architektury, wzornictwa przemysłowego, poszukiwanie odpowiedzi na pytania, co jest tworzywem nowoczesnych miast i jak projektować dla tzw. millenialsów, rozmowy o miastach przyszłości, rewitalizacji przestrzeni miejskiej i designie przyjaznym człowiekowi. Wiele uwagi poświęcono tworzeniu nowoczesnych obiektów komercyjnych – centrów handlowych, biurowców czy hoteli. W tej części wydarzenia udział wzięło blisko 5 tys. osób, w tym blisko 300 prelegentów.

II edycję 4 Design Days zainaugurowało wystąpienie portugalskiego architekta i artysty Didiera Fiuzy Faustino, który w swoich projektach zajmuje się relacjami między ciałem i przestrzenią. – „Wrażliwość” to istotny dla nas temat. To nie tylko coś, co wymaga chronienia, ale też w pewnym sensie stanowi narzędzie walki i sposób na zmienianie świata. Musimy zastanowić się nad tym, co buduje wartość ziemi, co buduje wartość przestrzeni w której żyjemy – podkreślał artysta. – Jedną z kwestii, które musimy rozważyć to zagadnienie tego, jak budować, by zapewnić przetrwanie planety. Jak budować „wrażliwy” budynek. Jednym z naszych projektów była koncepcja budynku hotelu w Amazonii, który wtapia się w otoczenie i respektuje miejsce, w którym powstał. Możliwość życia na tej planecie to dar, który należy uszanować.

W dyskusjach udział wzięli goście z całego świata, m.in.: Oliver Heath, ekspert w dziedzinie zrównoważonego projektowania architektonicznego i projektowania wnętrz, Hans Ibelings – krytyk architektury i pisarz, Robert Konieczny – architekt, założyciel KWK Promes, Przemo Łukasik – architekt z Medusa Group, Rob Reinders, odpowiedzialny za design hoteli Marriott, Renato Rizzi, autor projektu m.in. Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, Joachim Schuessler, projektant wieżowców, m.in. Mennica Legacy Tower w Warszawie, Mariusz Ścisło – Prezes SARP.

Wśród ekspertów i gości 4 Design Days znaleźli się również: Jacek Chrzanowski, główny projektant supersamochodu Syrma Hypersport Concept; Dominika Drezner, laureatka prestiżowej nagrody Red Dot; Jan Kochański, zdobywca wyróżnienia Wallpaper Design Awards 2014; Tomasz Konior, autor ponad 100 obiektów, m.in. Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach; Łukasz Kos, architekt, współzałożyciel Pracowni Four o Nine z Szanghaju; Ewa Kuryłowicz, wiceprezes Kuryłowicz & Associates; Kamil Laszuk, projektant i muzyk, absolwent Wzornictwa Przemysłowego na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu; Marcin Szczelina, krytyk i kurator architektury.

Odbyły się także konferencje towarzyszące: Property Forum Katowice 2017 (regionalne spotkanie właścicieli i zarządców firm działających na rynku nieruchomości komercyjnych), Housemarket Silesia Forum 2017 (poświęcone regionalnemu rynkowi mieszkaniowemu), a także Forum Branży Meblowej. Wydarzeniom towarzyszyły gale, podczas których wręczone zostały nagrody branżowe.

Sobota i niedziela 4 Design Days (18-19 lutego br.) przyjęły formułę Dni Otwartych dla mieszkańców regionu, gości z Polski i z zagranicy. Międzynarodowe Centrum Kongresowe odwiedziło 20 tys. osób. Gośćmi specjalnymi, autorami i prowadzącymi spotkania oraz prezentacje dla uczestników Dni Otwartych 4 Design Days były gwiazdy telewizji: Natalia Nguyen, Tomasz Pągowski, Piotr Polk oraz Zbigniew Urbański.

 

Podczas maratonu architektury Giovanna Carnevali, architect PhD, director of architectural competition department, Strelka KB, podkreśliła rosnącą sławę polskich architektów.
– Od momentu, kiedy Polska stała się częścią Unii Europejskiej, polskie gwiazdy architektury zaczęły być widoczne w świecie architektury międzynarodowej, szczególnie w kontekście europejskim. Kiedy gotujemy wodę postawioną na piecu, zaczynają powoli pojawiać się pęcherzyki, woda zaczyna wrzeć. To jest właśnie to, co dzieje się w Polsce, tak to postrzegamy z zagranicy – powiedziała była dyrektor fundacji im. Miesa Van Der Rohe.

Na odwiedzających Międzynarodowe Centrum Kongresowe podczas Dni Otwartych czekały bezpłatne porady projektantów wnętrz, spotkania z twórcami, pokazy filmów, dyskusje
o książkach, a także Akademia Designu dla dzieci.

W strefie targowej 4 DESIGN DAYS odbyły się wystawy i prezentacje użytecznych, designerskich produktów, ekspozycje ponad 200 producentów mebli i wyposażenia wnętrz oraz targi dizajnu niezależnego SILESIA BAZAAR Dizajn vol. 3.

Wydarzeniu towarzyszyły także wystawy, pokazujące to, co w polskiej architekturze i designie najcenniejsze, m.in.: meble Oskara Zięty, nagradzane budynki autorstwa Roberta Koniecznego i pracowni KWK Promes, obiekty wyróżnione przez SARP tytułem „Architektury Roku Województwa Śląskiego 2015 i Najlepszej Przestrzeni Publicznej Województwa Śląskiego 2016, a także prace nagrodzone w konkursach katowickiego oddziału SARP w ostatnich latach. 

– Przez cztery dni rozmawialiśmy o trendach w architekturze, kreowaniu atrakcyjnej przestrzeni publicznej, planowaniu miast oraz o tym, jak budować konkurencyjność poprzez design. Przedstawiliśmy wiele przykładów wspaniałych realizacji. Druga edycja 4 Design Days cieszyła się jeszcze większym zainteresowaniem niż ubiegłoroczna, co bardzo nas cieszy. Trendy
w projektowaniu zmieniają się tak szybko, że tematów do dyskusji nie zabraknie również w przyszłym roku – podsumował wydarzenie Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP. 

OOH magazine był jednym z patronów medialnych wydarzenia.

MW

NEC Display Solutions na targach ISE 2017 zaprezentował nowe, inteligentniejsze, zintegrowane i bardziej wydajne technologie do wyświetlania obrazu oraz pracy grupowej. Tegoroczne targi odwiedziło ponad 73.000 zwiedzających z 150 krajów.

To wzrost o 11,7% w porównaniu z rokiem poprzednim. Swoje rozwiązania zaprezentowało prawie 1200 wystawców, w tym po raz kolejny NEC.  

Od bezramkowych ścian wideo dla handlu po zakrzywione monitory biurkowe do bardziej ergonomicznej pracy i zastosowań profesjonalnych – NEC zaprezentował najnowsze profesjonalne rozwiązania w dziedzinie monitorów oraz projekcji, włącznie z pierwsza serią projektorów laserowych o bezfiltrowej konstrukcji, opartych na technologii LCD. Oprócz prezentacji najnowszych technologii wzmacniających pracę zespołową, produktywność, wydajność oraz zwiększających sprzedaż, NEC organizował na swoim stoisku spotkania ze specjalistami z branży w specjalnie do tego celu zbudowanej instalacji studia telewizyjnego.

Jedną z najciekawszych innowacji NEC były nowe projektory instalacyjne z serii PA (Professional Advanced), oparte na technologii LCD oraz z laserowym źródłem światła. Nowością w projektorach laserowych LCD jest zamknięty układ optyczny, który zarezerwowany był dotychczas jedynie dla produktów wykonanych w technologii DLP. Dzięki zamkniętemu silnikowi światła projektor nie wymaga użycia filtrów powietrza, a co za tym idzie – serwisu utrzymania. Zamknięty silnik optyczny pozwala również utrzymać projektory w lepszej kondycji w całym okresie ich użytkowania.

Zwiedzający mogli zobaczyć także, jak nowe monitory wielkoformatowe z serii V i P wykorzystują zintegrowane moduły komputerowe, takie jak Raspberry Pi czy Slot-in PC poprzez platformę NEC Open Modular Intelligence (OMI). Nigdy wcześniej nie było bardziej elastycznego sposobu na integrację mocnych i modułowych rozwiązań do monitora, umożliwiających tworzenie nowoczesnych rozwiązań Digital Signage. Nowe monitory wielkoformatowe z serii V oraz P dysponują zaawansowanym silnikiem SpectraView z możliwością 36-bitowej, precyzyjnej kalibracji kolorymetrycznej. To pierwsze na świecie monitory umożliwiające zintegrowanie z obudową monitora minikomputera Raspberry Pi. 

W dziedzinie pracy grupowej NEC zaprezentował rozwiązanie InfinityBoard, MultiPresenter oraz najnowszą technologię dotykową ShadowSense. Wszystkie te rozwiązania tworzą podstawę dla lepszej pracy grupowej i spotkań kreatywnych. Największe zainteresowanie w tej grupie wzbudzał system interaktywny NEC Infinity Board, wyposażony w: 65” ekran o rozdzielczości UHD ze zintegrowanym modułem komputerowym OPS z Windows 10, wysokiej klasy głośniki oraz szerokokątną kamerę wideo. Dotyk realizowany jest za pomocą technologii in-glass touch dającej niesamowitą responsywność i precyzję realizowanego dotyku. Prócz 20 punktów dotykowych monitor rozpoznaje również ich wielkość, przez co możliwe jest zastosowanie nawet bardzo cieniutkich narzędzi wskazujących np.: ołówka!

Atrakcyjne rozwiązania LED do ekranów o bardzo małym odstępie pomiędzy pikselami, zaprezentowano na przykładzie rzeczywistych zastosowań w handlu, lotnictwie, gastronomii, mediach, korporacjach i reklamie. 

NEC Display Solutions jest liderem w dążeniu do całkowitej zmiany sposobu, w jaki przekazujemy informacje wizualne. Na ISE nasze rzeczywiste scenariusze porzucają teorię na rzecz namacalnej prezentacji nowych sposobów, w jaki ludzie mogą lepiej współpracować, a biznes może być bardziej dynamiczny i skuteczny – powiedziała Stefanie Corinth, Senior Vice President Marketing and Business Development w NEC Display Solutions Europe – Laserowe źródło światła  zasadniczo zmieniło reguły rządzące projektorami instalcyjnymi. Uniwersalna, efektywna kosztowo i bezfiltrowa  technologia laserowa pozwala na umieszczanie systemów wielkoformatowej i interaktywnej projekcji w miejscach wcześniej niezbyt dogodnych ze względu na warunki środowiskowe. Przyszłość nigdy dotąd nie rysowała się w jaśniejszych barwach – dodaje.

Więcej informacji na temat nowości prezentowanych na targach, a także bogatą relację zdjęciową można znaleźć TUTAJ

MW

Polskie Towarzystwo Cynkownicze wraz z początkiem lutego rozpoczęło kampanie edukacyjną w Internecie, za realizację działań odpowiedzialna jest krakowska agencja Brave Brain.

Na platformie YouTube został utworzony oficjalny kanał organizacji, na którym zostały umieszczone cztery filmy związane z tematyką cynkowania ogniowego.

– Jako organizacja non-profit zależy nam, by informacja o tej bezpiecznej, ekologicznej i oszczędnej metodzie ochrony stali przed korozją dotarła do jak najszerszego grona odbiorców. Stąd też pomysł na przygotowanie filmów edukacyjno-wizerunkowych, które w zrozumiały sposób zaprezentują tę technologię. Zdecydowaliśmy się na ich dystrybucje w Internecie, gdyż uważamy, że ten kanał komunikacji pozwoli na dotarcie do szerokiej grupy odbiorcówtłumaczy Jacek Zasada, Prezes Polskiego Towarzystwa Cynkowniczego.

Najnowsze filmy poświęcone technologii cynkowania ogniowego powstały z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Cynkowniczego. Z serii spotów dowiemy się co to jest cynkowanie ogniowe i na czym polega, poznamy poszczególne etapy procesu cynkowania i ich zastosowanie oraz zapoznamy się z gotowymi realizacjami w całej Polsce.

[youtube=”FsQyecJ4ijE”]

Brave Brain była odpowiedzialna za opracowanie strategii działań, a także stworzenie scenariuszów i opiekę nad realizacja filmów. Content video to kolejny etap strategii, który jest realizowany w ramach stałej współpracy PTC z krakowską agencją reklamową. Za projekt odpowiedzialni są: Jonasz Wiercioch – PR Manager i Malwina Krosta – Account Manager.

JK

Dystrybutor cenionych i niebanalnych gadżetów o wyjątkowym wzornictwie – poleca nowość ze swojej oferty.

Ring Max Bluetooth Speaker to wodoodporny głośnik (IPX4) Bluetooth. Użytkownik może wybrać nawet 4 kolory nadruku. Dobrej jakości bas (3W) oraz przyssawka montująca pozwalają zabrać logo i muzykę w dowolne miejsce – także na zewnątrz. Dzięki szczelnej konstrukcji, Ring Max idealnie sprawdzi się również w łazience lub saunie podczas miłego relaksu.

www.friends4friends.pl

JK

18 lutego odbyło się wydarzenie mające uczcić podpisanie umowy pomiędzy twórcami pokemonów, firmą Niantic i CH Arkadia. Uruchomiono więc wabiki, nagłośniono sprawę i zorganizowano konkurs. Miał on polegać na tym, że za trzy złapane pokemony na terenie centrum dostawało się powerbanka. Przez fatalną organizację i czterokrotne zmienianie miejsca w którym wydawano powerbanki doszło do rękoczynów, płaczu dzieci, kłótni i wyzwisk.

Niantic podpisał umowę z największymi centrami handlowymi w Warszawie. Wszystko po to, by gracze mogli łapać stworki w cieple. Wraz z tym udostępniono nową aktualizację w której dodano masę nowych pokemonów. To właśnie je można było złapać podczas sobotniego eventu. Jeżeli złapało się przynajmniej trzy, o godz. 15.00 miało się odbyć nagradzanie użytkowników.

Wskazano miejsce pod sceną do którego gracze mieli się udać. Czterokrotnie je zmieniano, przez co kolejka zupełnie się rozsypała. Z tyłu napierali ludzie, a z przodu ochroniarze apelowali o cofnięcie się. Jedyny sznur, który tam stał nie spełniał swojej funkcji i nikt nie pilnował, by się nie przesuwał, co sprawiło, że gracze byli kompletnie zdezorientowani. W konsekwencji dzieci zaczęły płakać, ludzie zaczęli się robić nerwowi, przepychać się, kłócić, szturchać i wyzywać. W dodatku widać było, że zarówno prowadzący, jak i ochrona zupełnie nie poradzili sobie z sytuacją i przekładali wydawanie powerbanków z minuty na minutę w związku z czym wydarzenie się opóźniło.

Widać, że Arkadia nie doceniła siły własnego wydarzenia i ewidentnie nie była przygotowana na taką ilość uczestników.

Redakcji „Warszawy w Pigułce” udało się także zarejestrować tę sytuację na filmie:

[youtube=”V1itas49AfY”]

Jak podkreśla redakcja, wizerunek Pana, który próbował uderzyć jej reporterkę, znieważył ją i podawał się za policjanta (co wynikało z rozmowy, której już nie udało im sie zarejestrować) został przesłany na policję.

Materiał został przygotowany przez redakcję www.warszawawpigulce.pl i został udostępniony przez OOH magazine dzięki uprzejmości portalu.

KL

17 lutego 2017 w Hotelu Binkowski w Kielcach, na gali zorganizowanej przez redakcję Echo Dnia, zostały rozdane nagrody plebiscytu „Człowiek Roku 2016”. Tytuł Człowieka Roku 2016 w województwie świętokrzyskim otrzymał Bertus Servaas, prezes VIVE Textile Recycling oraz Klubu Sportowego 

VIVE Handball Kielce. Czytelnicy Echo Dnia oraz kapituła nagrody przyznali, że Bertus Servaas swoimi działaniami w 2016 roku sprawił, że o Kielcach i regionie świętokrzyskim usłyszał cały świat. 

Tegoroczny plebiscyt Człowieka Roku podsumowuje miniony rok i pozwala docenić inicjatorów wielu wydarzeń. Aż dwa tytuły zdobył Bertus Servaas, większościowy właściciel spółek wchodzących w skład VIVE Group, Prezes VIVE Textile Recycling, kieleckiej firmy, która od 25 lat aktywnie działa na rynku recyclingu tekstyliów, a także Prezes odnoszącego sukcesy Klubu Sportowego VIVE Handball Kielce. Servaas odebrał statuetkę za zdobycie tytułu „Człowiek Roku 2016 w kategorii Sport” oraz nagrodę „Człowieka Roku 2016 Województwa Świętokrzyskiego”.

Człowiek Roku w kategorii Sport

W kategorii „Sport” Servaas, jako charyzmatyczny lider Klubu VIVE Handball Kielce, został doceniony za wdrażanie skutecznych rozwiązań wpływających na poprawę funkcjonowania kieleckiej drużyny piłki ręcznej. Dzięki sprawnemu zarządzaniu i przemyślanej strategii z roku na rok Klub umacnia swoją pozycję na arenie międzynarodowej.  W 2016 roku kielecka drużyna skończyła sezon z tripletem. Mistrz Polski, zdobywca Pucharu Polski, przypieczętował swój sukces złotym medalem w finale Ligii Mistrzów w Kolonii. Tym samym drużyna z Kielc potwierdziła swą przynależność do najlepszych drużyn piłki ręcznej w Europie. Dzięki niebywałym dokonaniom sportowym, województwo świętokrzyskie, zostało zauważone i docenione na arenie międzynarodowej.

– Bardzo dziękuję Kapitule i mieszkańcom, którzy oddali na mnie głos. Jestem tylko twarzą Klubu. Ta nagroda należy się wszystkim, którzy pracowali na jego sukces. Bez pomocy ludzi, którzy mnie otaczają, te sukcesy nie byłyby możliwe. Za wsparcie dziękuję również mojej żonie Agnieszce, która dla mnie jest Człowiekiem Roku od wielu lat. Ona też jest bohaterem tego sukcesu – powiedział Bertus Servaas dziękując za przyznanie tytułu „Człowiek Roku 2016 w kategorii Sport”.

Człowiek Roku 2016 w Województwie Świętokrzyskim

Tytuł „Człowieka Roku 2016 w Województwie Świętokrzyskim” Bertus Servaas zdobył za swoje nieocenione zaangażowanie w rozwój społeczności lokalnej. Kapituła Redakcyjna oraz czytelnicy dziennika Echo Dnia nagrodzili Bertusa Servaas za jego wkład w promocję województwa świętokrzyskiego oraz za aktywne wspieranie społeczności lokalnej Kielc i okolic. Swoimi działaniami w 2016 roku sprawił, że o Kielcach i regionie świętokrzyskim usłyszał cały świat.

– Dziękuję redakcji Echo Dnia i czytelnikom, którzy oddali na mnie głosy. Dziękuję Panu Bogu, który daje siłę do działania i wiarę w ludzi. Wiara w ludzi na stanowisku prezesa klubu jest bardzo potrzebna. Pozwala mi robić to co robię już 15 lat. Przez te 15 lat ciężko razem pracowaliśmy żeby stworzyć rodzinę, która kocha to co robi. Jako głowa tej rodziny jestem dumny, że takie małe miasto jak Kielce zdobyło tytuł Ligii Mistrzów. Trzeba pamiętać, że możemy wygrać tylko razem, dlatego chcę podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w rozwój Klubu Sportowego VIVE Handball Kielce.”  – powiedział Bertus Servaas, nie kryjąc zaskoczenia. – „Mieszkam w Kielcach już ponad 25 lat i czuje się Polakiem, dlatego ta nagroda jest bliska memu sercu. – dodał Servaas odbierając statuetkę w najważniejszej kategorii plebiscytu Echo Dnia.

Bertus Servaas, jako jeden z największych pracodawców w regionie, zatrudnia ponad 1500 osób w Grupie VIVE. Jest jednocześnie znanym filantropem, który wspiera lokalne inicjatywy. Od wielu lat angażuje się w działalność dobroczynną, za którą w roku 2012 został odznaczony przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Orderem Polonia Restituta. Razem ze swoją żoną, Agnieszką, angażuje się w akcje charytatywne, w tym takie wydarzenia jak Gwiazdy Dobroczynności czy Świętokrzyski Bal Filantropów. Wspiera WWF Polska i akcje UNICEF. Co roku uczestnicy w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, zarówno poprzez przekazanie wartościowych przedmiotów, jak i licytacje, z których środki przekazywane są na pomoc potrzebującym. W 2016 roku Państwo Servaas zdobyli złote serduszko jubileuszowej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Bertus Servaas jest również pomysłodawcą Fundacji VIVE Serce Dzieciom, której celem jest praca na rzecz dzieci i ich rozwoju.

O plebiscycie

Mieszkańcy regionu, którzy odnoszą znaczące sukcesy, wpływające na rozwój Kielc i okolic są nagradzani w plebiscycie Człowiek Roku już po raz 4. Nominacje do nagrody, zgłaszają sami czytelnicy dziennika Echo Dnia. Do konkursu nominowani są przedsiębiorcy, pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej, sportowcy, samorządowcy, politycy oraz ludzie nauki i kultury. Wybór zwycięzców dokonywany jest poprzez głosowanie czytelników kieleckiej prasy, internautów oraz ocenę kapituły redakcyjnej. Na specjalnie zorganizowanej gali przyznawany jest tytuł Człowieka Roku 2016 w województwie świętokrzyskim i oraz tytuły Człowieka Roku każdej z 15 kategorii.

MW

Sprzedaż wielokanałowa oraz postępujący e-commerce wymuszają na właścicielach sieci sprzedaży konkretne zmiany w podejściu do warunków i okoliczności, w jakich oferują oni swoje produkty. Przede wszystkim, mobilni konsumenci mają zgoła odmienne oczekiwania wobec zakupów i praktycznie zadowalają się tym, co znajdą w sieci. Zapyta zatem ktoś, po co nam tradycyjne formy sprzedaży – sklepy, butiki, salony i galerie handlowe. Jak najbardziej są zasadne, ale ich forma będzie diametralnie zmieniać się w kierunku showroom-ów. Jest to związane z coraz mniejszą ilością czasu, jakim dysponują konsumenci, a przez to, jeśli już mają odwiedzić galerię, to oczekiwaliby ponadstandardowej obsługi oraz oferty – czegoś wyjątkowego. Oczywiście, nie chciałbym popadać w ogólniki, niemniej wszystko to, co obecnie można zobaczyć w e-sklepie danej marki i zamówić przez Internet nie jest już wystarczającym bodźcem, aby jechać specjalnie do galerii i nabyć rzecz, produkt, który mi się podoba. Owszem, zobaczyć go i przymierzyć, jednak tak myśli i postrzega zakupy coraz mniejsza ilość osób.

Dynamika zmian rynkowych wymusza na zarządzających i właścicielach sieci sprzedaży jeszcze większą determinację związaną z planowaniem akcji trade marketingowych i w ogóle stosowania marketingu w miejscu sprzedaży. Mało tego, zmiany te powinny skłonić firmy do myślenia strategicznego, gdzie proces ten zaczyna się już w fazie shop conceptu, a kończy na POS-ach. Zwróćmy uwagę na to, że równowaga między „wejściem” nowej kolekcji, a okresem wyprzedażowym została mocno zachwiana. Od kilku lat większość sieci, jeśli nie wszystkie, trapi trend lub zjawisko jak kto woli, wiecznej wyprzedaży, która najbardziej kusi odwiedzających – potencjalnych klientów do zakupów. Wieczna wyprzedaż może i jest nieco stwierdzeniem na wyrost, ale walka cenowa trwa w najlepsze. Praktycznie nie sposób wyodrębnić wśród marek retail czy fashion takiej, która nie komunikuje obecnie swoich przecen, rabatów czy innych (ukrytych) korzyści dla swoich klientów. Każde z tych działań jednak mocno obciąża marżę i rentowność, nad czym najbardziej ubolewają przedsiębiorcy. Tymczasem żerują na tym e-sklepy czy takie konglomeraty jak Zalando, które mają relatywnie mniejsze koszta operacyjne, a te same walory w oczach klientów – również mamią upustami i promocjami.

Trzeba sobie jasno powiedzieć i zarazem uświadomić, że rynek naprawdę ulega transformacji w kierunku digitalizacji i tzw. uCommerce (Uniwersal Commerce). Przestańmy nadal dzielić swoją sprzedaż na tę tradycyjną i tę w Internecie. Dla konsumentów przestało to mieć jakiekolwiek znaczenia i różnicę. Dla przykładu zjawisko showroomingu wygenerowało w USA bardzo dużo negatywnych skutków, jeśli chodzi o rentowność wielu sieci, zwłaszcza z produktami RTV/AGD. Zamiast z tym walczyć, postanowiono jawnie i bezpretensjonalnie umożliwić wszystkim odwiedzającym duże molochy z elektroniką porównywać wyeksponowane produkty z tymi, które znajdą w sieci i wówczas zaniżać ich cenę do tej, jaką konsument znalazł w jakimś e-sklepie. Wskutek tego zwiększono traffic i zarazem konwersję – można też rzec odwrócono trend spadkowy w sprzedaży. Wcześniej na 1000 wchodzących raptem 2 osoby coś kupowały – reszta oglądając np. telewizor od razu wyszukiwała sobie ten sam model w sieci (czytaj w swoim smartfonie z dostępem do Internetu) i porównując ceny z reguły wybierała ten tańszy w e-sklepie. Proszę zwrócić uwagę na to, jak bardzo te nowe zachowania konsumenckie zmieniły, a nawet poniekąd wymusiły na sieciach inny sposób zarządzania polityką cenową swojej oferty. W konsekwencji sieci te sprzedają więcej, ale już z mniejszą marżą, a to na pewno odbija się na producentach, którzy aby nadążyć za swoimi potrzebami ujmują jakości swoim produktom. Błędne koło. A wszystko w imię utrzymania zaufania swoich akcjonariuszy, a nie klientów.

Czy powyższe można nazwać działaniem marketingowym? Czy ustawienie kilku stanowisk z komputerami, aby klienci mogli sobie porównać cenę tych samych produktów, co na półce z tymi w konkurencyjnych e-sklepach jest logiczne? Być może wydaje się to szaleństwem, ale jeśli iść za tym, co uchroni nasze uciekające paragony, to nie ma innego wyjścia. Klienci poszukują najtańszych produktów, co nie znaczy, że najgorszych. Bo jeśli mam potrzebę kupić sobie nową konsolę do gier to porównywarka cenowa podda mi pod rozwagę kupno konsoli w cenie 990 zł. w e-sklepie X lub za 1099 zł, w sklepie tradycyjnym, ale dodatkowo dostanę jeszcze dwie gry w prezencie. Wybór będzie prosty. To również oddziaływanie marketingowe, aby ściągnąć konsumenta do sklepu i skłonić go do zakupu mojego produktu.

Marketing w miejscu sprzedaży w niedalekiej przyszłości będzie wyglądał następująco (na przykładzie branży fashion):
– zamiast plakatów (POS) na witrynie sklepowej staną ekrany, które będą dostosowywać treść do pory dnia i reagować na to, co dzieję się w danym dniu. Jeśli na zewnątrz pada deszcz, reklama produktowa będzie podpowiadać, że dzisiaj przy zakupie za min. 200 zł parasol otrzymamy gratis. O ile łatwiej będzie zarządzać takim kontentem oraz szybciej reagować na to, co robi właśnie konkurencja, której płaszcze są np. z rabatem 30%, a nie tak jak u nas 20%. Ponadto, o ile mniej pieniędzy wydawać będziemy na to, aby zaistnieć z przekazem w głowie klientów. Wymienność layout-ów również będzie dostosowana do efektywności przekazu. Obecnie, jak już wyprodukujemy ulotki czy inne POS-y to bardzo rzadko kiedy zmieniamy je, choć kompletnie okazały się nietrafione.
– zamiast katalogów i folderów obsługa umożliwi przeglądanie oferty na tabletach lub 40-calowych ekranach wewnętrznych. Po pierwsze, konsument otrzyma cały przegląd aktualnej oferty znajdującej się w sklepie, a po drugie otrzyma szereg gotowych podpowiedzi, jaki produkt z czym połączyć, aby było modnie i atrakcyjnie. Wszystko to w imię jeszcze szybciej realizowanych zakupów, a z drugiej strony po to, aby stworzyć sobie więcej możliwości wpłynięcia na intencję do zakupu. Pod kątem emocji oraz impulsu aż 65% z nas dokonuje zakupu w danej chwili.
– w przymierzalniach zamiast zwykłych luster będziemy montować lustra interaktywne, które podpowiedzą klientom czy dany produkt dobrze leży, z czym go połączyć lub czy w sklepie jest większy/mniejszy rozmiar. Takie lustra umożliwią także wysłanie przymierzanego produktu do znajomej na Facebooku czy wyeksponowanie go w innych mediach społecznościowych (np. Pinterest, Twitter); to zjawisko już bardzo popularne w USA czy Japonii nazwano social retailing. To opinia koleżanki, męża czy znajomych wpływa na to – czy kupimy daną rzecz czy nie.
– możliwość zakupu produktu z wieszaka za pośrednictwem aplikacji. Tak, to już jest testowane. W niedługim czasie posiadacze smartfonów będą mogli po prostu zeskanować sobie metkę dowolnego produktu na wieszaku i poniekąd wkleić tenże produkt do swojego wirtualnego koszyka. Następnie, w dowolnym dla siebie momencie kupić go, bądź wyrzucić do „kosza”. Wszyscy mamy już dostęp do sieci 24h, a każdy z nas niemal pędzi podczas zakupów, aby stracić jak najmniej cennego czasu. To rozwiązanie na pewno nie jest dla wszystkich, ale dla nowego pokolenia Millennials pasuje jak ulał.

Nowoczesny marketing w miejscu sprzedaży polegać będzie na płynności i elastyczności. W sklepie przyszłości klienci będą czuli się jak w showroomie – będą mogli nabyć produkty w specjalnych, okazyjnych okolicznościach, zarówno jeśli chodzi o cenę, jak i wszystkie pozostałe aspekty: opakowanie, pomoc doradczą czy możliwość zabawiania się z interaktywnymi urządzeniami i rozwiązaniami typu „user experience”. Zakupy w tradycyjnych sklepach przestaną być żmudnym obowiązkiem, a staną się czymś w rodzaju celebracji. Tylko taki sposób myślenia o miejscu sprzedaży pozwoli jako tako utrzymać obecny traffic. Kto tego nie zrozumie, albo nie chce dopuścić tych, może i abstrakcyjnie i futurystycznie brzmiących rozwiązań, ten polegnie. Przykre dla właścicieli i zarządzających sieciami nie jest jednak to, czy w to uwierzą czy nie, a to, że czeka ich permanentne inwestowanie w poprawianie jakości sprzedaży, które znacznie poszerzy obszary kosztogenne. Już nie wystarczy przeszkolić i utrzymać personel sklepu. Teraz trzeba będzie „multimedializować” sklep, a przy okazji zadbać o wysokiej jakości kontent, który też nie jest najtańszy. Zwłaszcza ciekawy i oryginalny. Póki co, niektóre sklepy zamieszczają na swoich witrynach ekrany ledowe, ale głównie w celu zapętlenia treści z jakiegoś pokazu mody, backstage’u sesji zdjęciowej, itp. Niestety, w żaden sposób taka treść nie przyciąga uwagi na tyle, by przerodziła się w intencjonalność zakupu.

Drodzy właściciele i zarządzający – przed nami bardzo ciekawe czasy. Czasy, które zaczynają wyprzedzać nasze wspomnienia z filmów fantastycznych. Czasy, w których wyposażony w smartfon konsument będzie oczekiwał technologicznych „zabawek” wspomagających i przyspieszających oraz ułatwiających jego zakupy w miejscu sprzedaży, aby jeszcze więcej wzbudzić w nim emocji i doznań. Ale właśnie wtedy kupi najchętniej i teoretycznie wtedy będziecie mogli omamić go najbardziej. Technologia jest wam na rękę i wychodzi naprzeciw waszym potrzebom, bo nigdzie indziej, jak właśnie w takich interaktywnych sklepach klienci poczują to, za co płacą.

Marcin Gieracz – Strateg&Coach, konsultant ds. strategii marketingowych CEO i Dyrektor Strategiczny w Rubikom Strategy Consultants (www.rubikom.pl), CEO i główny trener Kuźnia Strategów (www.kuzniastrategow.com), Dyrektor Zarządzający i CMO w PlugSale Sp. z o. o. (www.virtoo.pl, www.i3D.pl, www.i3dnetwork.pl); Twórca badań konsumenckich ShoppingShow (www.shoppingshow.pl); Pomysłodawca i współtwórca pierwszego w Polsce e-magazynu dla marketerów i zarządzających Strategy Journal (www.strategyjournal.pl); Wykładowca studiów podyplomowych „Zarządzanie przedsiębiorstwem” w Akademii im. L. Koźmińskiego w Warszawie Autor e-booka „Ogarnąć Kosmos – o marketingu i strategii”. Pasjonat MTB oraz włoskich Dolomitów. Certyfikowany nauczyciel koreańskiej odmiany jogi SUNDAO i sztuki oddechu EQHC.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Blachotrapez, czołowy producent pokryć dachowych i elewacyjnych, w sport i w polskich sportowców inwestuje nie od dziś. 15 lutego 2017 roku firma uzyskała tytuł „Oficjalnego Partnera Reprezentacji Polski”. Umowa została podpisana w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej i będzie obowiązywała do 31 lipca 2018 roku.

Podczas trwania dwuletniego kontraktu, Blachotrapez będzie sponsorem drużyny narodowej do końca eliminacji mistrzostw świata oraz – w przypadku awansu – na czas turnieju finałowego w Rosji. Ponadto Blachotrapez został partnerem portalu LaczyNasPilka.pl, który zrzesza kibiców polskiej reprezentacji.

– Wspieranie naszej drużyny narodowej w czasie eliminacji mistrzostw świata to powód do dumy. Jesteśmy polską, rodzinną firmą, która stawia na jakość i stały rozwój, czyli te same wartości, którymi kieruje się Reprezentacja Polski dążąc do celu. Kiedy zapytaliśmy naszych pracowników i partnerów o ich pasje, w większości wymienili piłkę nożną. Tym bardziej ważny jest dla nas sponsoring drużyny narodowej, bo dzięki temu budujemy wspólnotę, jednoczymy się w kibicowaniu i przeżywaniu pozytywnych emocji. Jesteśmy przekonani, że dołączając do grona sponsorów Reprezentacji Polski, przeżyjemy wiele pięknych chwil, które dzięki naszemu wsparciu będziemy mogli również oglądać na portalu ŁączyNasPiłka.pl. – powiedział Rafał Michalski, Prezes firmy Blachotrapez.

Umowa upoważnia Blachotrapez do posługiwania się tytułem „Oficjalnego Partnera Piłkarskiej Reprezentacji Polski” oraz do wykorzystywania we własnej działalności marketingowej oficjalnego logotypu Reprezentacji Polski. Logo firmy pojawi się również na reklamach podczas meczów drużyny narodowej rozgrywanych w Polsce, a także na tablicach sponsorskich w czasie konferencji prasowych, na stronie internetowej PZPN, jak również zaproszeniach, biletach oraz programach meczowych.

– Blachotrapez to kolejna polska firma, która postawiła na sport i postanowiła związać się z najważniejszą drużyną dla każdego Polaka, czyli reprezentacją Polski. Cieszymy się, że coraz więcej firm w naszym kraju dostrzega wartość sponsoringu sportowego i chce inwestować w piłkę nożną. Jako Polski Związek Piłki Nożnej robimy wszystko, aby budować pozytywny wizerunek tej dyscypliny, co jak widać przynosi wymierne efekty. Co więcej, ważne jest dla nas również to, że możemy zaoferować potencjalnym partnerom coraz więcej produktów o wysokiej jakości – jak na przykład portal ŁączyNasPiłka.pl, którego Blachotrapez został także partnerem. Platforma ta okazała się wielkim sukcesem, dlatego też generuje coraz większe zainteresowanie potencjalnych sponsorów. Jesteśmy przekonani, że inwestycja w reprezentację oraz portal okaże się trafioną decyzją, a współpraca przyniesie same wymierne korzyści obu stronom – powiedział Maciej Sawicki, sekretarz generalny PZPN – powiedział Maciej Sawicki, sekretarz generalny PZPN.

MW