W samym sercu Sosnowca na rogu ulicy Modrzejowskiej i Warszawskiej, w ponad 130-letniej kamienicy znajduje się 3-gwiazdkowy Hotel Centrum Sosnowiec. Gruntowna modernizacja pozwoliła przywrócić kamienicy dawny blask, a aranżacja wnętrz utrzymana jest w klimacie dwudziestolecia międzywojennego.
Historia kamienicy zobowiązuje – sięga ok. 1880 roku. W latach 30. XX wieku mieściło się tu słynne kino „Sfinks”, które zapisało się w historii jako miejsce debiutu Jana Kiepury. Kino reklamowano jako największy i najwspanialszy Teatr Kinematograficzny w Zagłębiu.
Hotel wyróżnia lokalizacja – znajduje się on bowiem w bezpośrednim sąsiedztwie dworca PKP i PKS, Urzędu Miasta Sosnowiec, Sali Widowiskowej MUZA, Galerii Handlowej PLAZA. Szybki dojazd do centrum Katowic – 9 km, do lotniska w Pyrzowicach 27 km. Doskonały dojazd do hotelu gwarantuje bliskość autostrady A1 i A4 oraz Drogowej Trasy Średnicowej.
Hotel oddaje do dyspozycji gości 28 pokoi o wysokim standardzie wyposażenia. Pokoje rozmieszczone są na 4 kondygnacjach budynku a goście mogą być zakwaterowani w pokojach typu: Standard, Standard Plus oraz Superior. Hotel jest również przystosowany do przyjęcia osób niepełnosprawnych.
Obiekt jest wyposażony w sale konferencyjne o łącznej powierzchni 200 m2, posiadające zaplecze multimedialne i przygotowane na przyjęcie gości biznesowych. Ofertę szkoleniowo-konferencyjną uzupełniają śniadania i lunche przygotowywane przez hotelową restaurację.
[galeria=”1″]
Restauracja Warszawska mieszcząca się w podziemiach Hotelu Centrum Sosnowiec, nawiązuje wystrojem do okresu międzywojennego. Szef Kuchni, Bartłomiej Kornacki, poleca zarówno dania nietypowe, zaskakujące połączeniem smaków i oryginalnymi składnikami, jak i potrawy tradycyjne. Restauracja Warszawska to idealne miejsce na spotkania z bliskimi na przyjęcia weselne, okolicznościowe i jubileusze. W ofercie znalazło się również bogate menu cateringowe – zawsze dostosowane do potrzeb i charakteru wydarzenia. Restauracja Warszawska dwukrotnie została uhonorowana czapeczką Gault&Millau 2016 i 2017 – przewodnika po najlepszych restauracjach.
Wieczorami można skorzystać z oferty Pubu Warszawskiego, w której znajdują się alkohole nisko i wysokoprocentowe, piwa rzemieślnicze i regionalne, Nalewki Zagłębiowskie, a także przekąski – m.in. burgery z 100% wołowiny. Dodatkowo w okresie wiosenno-letnim część gastronomiczna poszerzona jest o kameralne patio.
Hotel Centrum Sosnowiec, wychodząc naprzeciw swoim gościom, przygotowuje specjalne oferty skierowane zarówno do klientów biznesowych, rodzin, jak i par pragnących spędzić weekend we dwoje. Organizując wydarzenia i spotkania tematyczne, zaznacza swoją obecność na kulturalnej mapie Sosnowca.
http://hotelcentrumsosnowiec.pl/pl
https://www.facebook.com/hotelcentrumsosnowiec/
https://www.facebook.com/RestauracjaWarszawska/
JK
Łukasz Żurek, Prezes Zarządu Sixt Polska, w rozmowie z OOH magazine opowiada o wieloletniej współpracy z Polskim Związkiem Narciarskim, długofalowym podejściu w sponsoringu sportowym i o tym, jak sport może motywować pracowników.
Są Państwo oficjalnym Partnerem Transportowym Polskiego Związku Narciarskiego. Jak to się stało, że zostali Państwo partnerem i dlaczego właśnie wybór padł na PZN?
Zacząć warto od tego, że firma Sixt jest bardzo aktywna na arenie międzynarodowej we wspieraniu rożnego rodzaju wydarzeń, nie tylko sportowych. Prowadzimy fundację Drying Little Tears pomagającą dzieciom na całym świecie, wspomagamy też różnego rodzaju inicjatywy społeczne. W Polsce współpraca z PZN trwa już 4 lata i zaczęła się w 2013 roku. Postawiliśmy na współpracę z PZN, m. in. dlatego, że sporty zimowe nadal nie są bardzo popularne w naszym kraju. Oczywiście, aktualna kondycja skoków narciarskich akurat temu przeczy, jednak warto zaznaczyć, że nie sponsorujemy jedynie skoczków. Wspieramy biegaczy, jak i narciarzy alpejskich. I właśnie sporty zimowe, traktowane całościowo, bardzo odpowiadają specyfice naszej firmy. Przede wszystkim odróżniają się od reszty, są widowiskowe, a dodatkowo rodzą bardzo dobre skojarzenia w Polsce – począwszy od postaci Adama Małysza, przez aktualnego mistrza Kamila Stocha. Często mówimy w firmie, że cenimy „wysokie loty”, które pasują także do wizerunku naszej firmy. Tak jak nasi skoczkowie, tak my staramy się, by nasze działania były na jak najwyższym poziomie, czyli „najwyższych lotów”.
Co więcej, prywatnie od wielu lat znam to środowisko i staram się wspierać je w działaniach i rozwoju. Sporty zimowe, może poza wspomnianymi skokami, są niestety niedofinansowane, a należy im się wsparcie, bo mają ogromny potencjał. Jak pokazuje przykład polskich skoczków narciarskich – gdy znajdzie się odpowiednich partnerów i dobrze zainwestuje, to można osiągnąć naprawdę imponujące efekty, a my możemy mieć z tego wiele radości i wiele pozytywnych emocji – tak jak jest to właśnie w kontekście skoków narciarskich. Ta współpraca daje nam, jako całej firmie, poczucie aktywnego i wymiernego złożenia się na ten sukces.
Na czym polegają działania w ramach współpracy transportowej z PZN?
Jako partner transportowy jesteśmy odpowiedzialni za przemieszczenie polskiej kadry w komfortowych warunkach. Po prostu staramy się jak najbardziej ułatwić im życie. Co istotne, nie wozimy jedynie sportowców, ale cały zespół, serwisantów, trenerów itd. Posiadamy stałą liczbę samochodów, która służy im do przemieszczania się w Polsce i za granicą. Jako firma międzynarodowa jesteśmy w stanie zapewnić im komfortowe przejazdy praktycznie w każdym miejscu, w którym odbywają się zawody sportowe. Oczywiście nie wszędzie korzystają z samochodów. Gdy odbywają się np. skoki w Finlandii, skoczkowie docierają na nie samolotem. Natomiast na lotnisku znów odbierają ich nasze samochody. Co ważne, nasza współpraca nie ogranicza się jedynie do konkursów.
To nie jedyna kooperacja ze światem sportu. W 2012 roku prowadziliście obsługę transportową Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej – Euro 2012.
Tak, ze sportem jesteśmy za pan brat. Obsługiwaliśmy nie tylko Mistrzostwa Europy w 2012 roku, ale wiele innych działań. Współpracowaliśmy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej, kilka lat temu wspieraliśmy też zawody jeździeckie Baltica Tour na Pomorzu. W tym roku jesteśmy też jedynym partnerem logistycznym Mistrzostw Europy UEFA EURO U21.
Nasza kooperacja ze światem sportu sprawia, że nasi pracownicy czują, że firma nie służy „tylko do zarabiania pieniędzy”. Są częścią pewnej wygranej, mają szansę poznać sportowy świat „od środka”. Dla przykładu, w tym roku duża grupa naszych pracowników miała okazję świętować zakończenie sezonu podczas skoków narciarskich w Planicy. Czekała na nich m. in. kolacja z prezesem PZN, mieli okazję porozmawiać osobiście ze skoczkami i po prostu poczuć się jako część ekipy, którą zresztą są, przynajmniej pośrednio.
Co jest ważne w marketingu sportowym?
Cierpliwość. W sporcie raz się wygrywa, a raz przegrywa. Ogromną bolączką wielu polskich firm, które wspierają bądź chcą wspierać sportowców, jest nieumiejętność podejmowania długofalowych działań. Często starają się wspierać sportowców czy drużyny, gdy te wygrywają. Podejmując działania w zakresie sponsoringu sportowego należy określić cele związane ze wspieraniem danej dziedziny. Sponsorowanie przynosi efekty nie tylko gdy się wygrywa, choć wtedy oczywiście są one najbladziej spektakularne, najbardziej widoczne i oczywiście najbardziej cieszą. Ale nie zawsze się wygrywa.
Świadomość marki związaną ze sportem buduje się strategicznie, ma to być element tożsamości firmy. Warto znaleźć konkretnego partnera, z którym połączy nas długotrwała relacja. Skakanie z „kwiatka na kwiatek” nie przynosi rezultatów, ponieważ przekaz jaki kierujemy do klientów i całego otoczenia firmy musi być jednoznaczny, nie możemy rozmieniać się na drobne. Tylko wtedy obie strony, i biznes i sport, mogą i powinny z takiej relacji czerpać korzyści. Najefektywniejszy model to taki, gdy wzajemnie sobie pomagając osiągamy sukces. Wtedy są też najlepsze efekty – ekonomiczne i sportowe. Ale do tego czasem trzeba cierpliwości. Bo sport to nie tylko wygrywanie i tego powinniśmy wszyscy się uczyć.

Można zatem powiedzieć, że dla Sixt Polska sport jest nieodłącznym elementem?
Zdecydowanie. I to nie tylko w kwestiach współpracy sponsoringowej. Nasi pracownicy równie aktywnie działają na wielu sportowych polach. Uczestniczymy w biegach firmowych – dwa lata temu 12 naszych przedstawicieli brało udział w biegu w Konstancinie. Mamy też silną reprezentację kolarską. Staramy się wspierać i rozwijać sportowe pasje naszych pracowników. Pomaga w tym współpraca z PZN: w ramach kooperacji otrzymujemy od nich m. in. oryginalne stroje skoczków narciarskich, z naszywkami i emblematami naszego kraju, które z radością i dumą możemy przekazać naszym pracownikom. Ja sam zresztą jestem zapalonym sportowcem, moją pasją są (nomen omen) narty, ale także żeglarstwo, którego nie sponsorujemy (jeszcze), i z którym (mam nadzieję) kiedyś również uda nam się nawiązać współpracę.
Ale wspieracie nie tylko działanie sportowe?
Tak, jesteśmy partnerem wielu przedsięwzięć, konferencji i kongresów. Obsługiwaliśmy m. in. Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdrój czy Konferencję Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR). Co więcej, w zeszłym roku w Polsce odbywał się szczyt NATO, któremu również partnerowaliśmy udostępniając 200 samochodów i 500 kierowców. Mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy absolutnym liderem w segmencie limousine service dla dużych imprez w Polsce. Nikt nie robi tego na taką skalę.
Korzystacie z gadżetów reklamowych. Macie m. in. kalendarze ze skoczkami narciarskimi. Jaką rolę odgrywają w komunikacji z klientem artykuły promocyjne. Jakich jeszcze używacie?
Szczerze mówiąc to ja bardzo nie lubię słowa gadżet. Od razu kojarzy mi się z czymś dziwnym, nieprzydatnym, niepotrzebnym, wciśniętym na siłę. My staramy się, aby wszystko, co klient od nas otrzymuje było maksymalnie użyteczne. To gwarantuje, że będzie używane, a dzięki temu osiągamy nasz cel, jakim jest maksymalizacja kontaktów z naszą marką.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Łukasz Żurek – Prezes Zarządu Sixt rent a car Polska (Eurorent Sp. z o.o.)
Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Zarządzanie. W latach 2000 – 2003 współpracował z Multifleet Partners, pełniąc funkcję Prezesa Zarządu. Od 2003 roku pełnił funkcję Dyrektora Handlowego w ALD Automotive Polska. Zajmował się nadzorem nad całością działalności handlowej firmy, jej strategią, zarządzaniem zespołem sprzedażowym oraz programami sprzedaży pośredniej dla partnerów. W maju 2013 roku objął funkcję Dyrektora Zarządzającego ds. leasingu w Sixt Polska. Odpowiadał za całościowy nadzór nad działem leasingu, rozwój produktu Car Fleet Management, budowę wydajnych i przyjaznych Klientowi struktur wewnętrznych, a także opracowanie strategii dotyczącej standardów obsługi. W styczniu 2014 roku dołączył do Zarządu, a w październiku 2014 roku został Prezesem Zarządu Sixt w Polsce.
Żejmo & Siatecki, oficjalny dystrybutor renomowanych, międzynarodowych marek, poleca nowość w swojej ofercie.
Kubek ceramiczny o niebanalnym wzornictwie. Wymiar 8×12 cm. Ucho/stojak dostępny w kilku kolorach.
Wszystkie nowości gadżetowe można zobaczyć w OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Rodzinny park rozrywki Energylandia w Zatorze wkrótce otworzy swoje bramy po zimowej przerwie. Już 17 kwietnia goście będą mogli na nowo zawitać do energetyzującego świata zabawy i przygody oraz uczestniczyć w wyjątkowej imprezie z okazji otwarcia sezonu!
Tej wiosny otwarcie Energylandii zapowiada się iście nieziemsko! W trakcie inauguracji sezonu letniego przewidziane są m.in. premierowe widowiska i spektakle.
W nadchodzącym sezonie na odwiedzających czeka aż 19 zupełnie nowych atrakcji, a wśród nich największy i najszybszy na świecie wodny Roller Coaster Speed Water! Organizatorzy obiecują odwiedzającym także liczne niespodzianki. Energylandia w nowej odsłonie to jeszcze bardziej atrakcyjne miejsce dla małych i dużych entuzjastów rozrywki. Do dyspozycji odwiedzających pozostaje Bajkolandia, Strefa Familijna, Strefa Ekstremalna oraz Water Park
[youtube=”cqmYpcMQn2U”]
Bilety wstępu do Parku można nabyć na jego stronie internetowej www.ticket.energylandia.pl oraz bezpośrednio w kasach biletowych.
JK
Ponad 200 wystawców z całego świata, 5200 zwiedzających z Polski i zagranicy, międzynarodowe kontakty biznesowe, solidna dawka fachowej wiedzy przekazana podczas 3 konferencji tematycznych oraz seminariów workShops. W dniach 4-5 kwietnia odbyła się 9. edycja największych w Europie Środkowo-Wschodniej targów branży opakowań – Packaging Innovations.
Branżowe nowości i… wyjątkowa premiera
Targi Packaging Innovations są idealną okazją do poznania najnowszych branżowych trendów. Nie sposób wymienić wszystkich nowości, eksponowanych na stoiskach. Dużym zainteresowaniem cieszyła się prezentowana przez firmę Seufert Transparente Verpackungen GmbH technologia Bio-PET – nowy materiał z surowców odnawialnych pozwalający na produkowanie transparentnych opakowań i oszczędzanie surowców przy kosztach na poziomie tradycyjnych opakowań transparentnych. Podczas wystawy swoją premierę miała kompaktowa składarko-sklejarka, która ma tylko 2,5 metra długości! To w 100% polska konstrukcja, która z powodzeniem może konkurować z urządzeniami światowych producentów. W pełni automatyczna, pozwala sklejać pudełka z prędkością ok 5 tys. na godzinę. Już wkrótce może zrewolucjonizować park maszynowy firm, które głównie produkują krótkie serie opakowań.
Efekt synergii
Targi Packaging Innovations to nie tylko wystawa branżowych nowości i okazja do nawiązania intratnych relacji biznesowych. To także doskonała przestrzeń do dzielenia się wiedzą. Organizatorzy stale monitorują trendy i potrzeby Zwiedzających, a zakres tematyczny tegorocznych wykładów w ramach seminariów workShops powinien zadowolić nawet najbardziej wymagających gości. Na czym polega sztuka uszlachetniania folią? Jak marki budują zaangażowanie Millenialsów za pomocą opakowania? Jak wykorzystać neuromarketing w badaniach opakowań? Czy wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań w opakowaniach naprawdę się opłaca? To tylko wybrane zagadnienia, które poruszono podczas ponad 30 prelekcji, wygłoszonych przez znanych i cenionych specjalistów z branży.

Ranking wiodących firm opakowaniowych w Polsce
Podczas targów ogłoszono wyniki pierwszego rankingu wiodących firm opakowaniowych w Polsce. Za jego przygotowanie odpowiadała Polska Izba Opakowań, Banki Zachodni WBK oraz firma Bisnode. Główne kryterium oceny stanowiła dynamika rocznych przychodów ze sprzedaży za ostatnie dwa okresy sprawozdawcze oraz osiągnięty zysk z prowadzonej działalności (na poziomie wyniku netto).
Najbardziej dynamicznie rozwijające się firmy podzielono na 3 kategorie, w których 3 pierwsze miejsca zajęły:
W kategorii duże firmy (sprzedaż większa niż 200 mln PLN):
W kategorii średnie firmy( sprzedaż w przedziale 40-200 mln PLN):
Mniejsze firmy (sprzedaż w przedziale 10-40 mln PLN)
Badaniu poddano łącznie 1 500 firm stricte związanych z branżą opakowań.
Młodzi, zdolni, kreatywni
Stałym i niezwykle ważnym elementem programu Targów Packaging Innovations jest konkurs, organizowany w Strefie Studenta. Dedykowany młodym, zdolnym i kreatywnym projektantom otwiera przed nimi szeroką gamę możliwości: przede wszystkim zaistnienia w branży oraz zdobycia cennych kontaktów biznesowych i… pierwszych zleceń.
Aby wziąć udział w konkursie należało zaprojektować oraz wykonać prototyp innowacyjnego opakowania, które może zostać następnie wdrożone do produkcji. W tym roku do konkursu zgłoszono 23 projekty. W drugim etapie jury oceniało 9 prac. Po naradach pierwszą nagrodę przyznano Agnieszce Pluszczewicz za nietypowe opakowanie na… bakalie. Jury doceniło pomysłowość i funkcjonalność projektu.
– Jestem w bardzo dużym szoku i ogromnie się cieszę. Tym bardziej, że swoją przygodę z branżą opakowań dopiero zaczynam. Do tej pory przez kilka lat zajmowałam się architekturą wnętrz i we wzornictwie opakowań stawiam pierwsze kroki. Uważam, że zwycięstwo w tym konkursie to mnie duża szansa. Ale nie tylko dla mnie – dla wszystkich, którzy brali w nim udział. Wiele jest firm poszukujących ciekawych rozwiązań i nietuzinkowych pomysłów, a tutaj możemy zostać zauważeni, a nasze portfolio docenione. Chciałam spróbować swoich sił i udało się! Kto, wie może będę się w tym kierunku rozwijać – mówiła tuż po ogłoszeniu wyników zwyciężczyni konkursu Agnieszka Pluszczewicz, studentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.
Targi rekomendowane przez wystawców
Według opinii wielu wystawców Targi Packaging Innovations są najlepiej zorganizowanąi najważniejszą imprezą branży.
– Z udziału w wystawie jesteśmy bardzo zadowoleni. Nigdy nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń co do organizacji wystawy czy obsługi. Bardzo atrakcyjna jest również lokalizacja targów – w centrum miasta. Tegoroczna edycja jest dla nas wyjątkowa, ponieważ prezentujemy tutaj najlepsze opakowanie roku w konkursie Art Of Packaging w kategorii opakowań premium oraz w kategorii professional – Wydawnictwo Wajda. Na Targach PI ofertę prezentujemy kolejny już raz, ale tegoroczna edycja jest najlepsza. Odwiedza nas więcej jakościowych Klientów, odbywamy również więcej spotkań, które już dziś uważam za bardzo owocne marketingowo. Czy w przyszłym roku będziemy obecni na Targach? To pytanie retoryczne – nie może nas tutaj zabraknąć – podsumowała udział Joanna Stanowicka-Ozga, Marketing Manager, Drukarni TAKT.
W podobnym tonie wypowiadał się Marcin Weksler, Business Development Manager z firmy EyeC Polska.
– To już trzecie Targi Packaging Innovations, w których bierzemy udział. W tym roku mamy nowe stoisko i w innym miejscu się wystawiamy. Nasze wrażenia są bardzo dobre, tegoroczna edycja jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Dostarczamy bardzo specjalistyczny, niszowy sprzęt. Nasi bezpośredni konkurenci w tym roku na Targach się nie pojawili, w związku z tym cała uwaga Zwiedzających jest skupiona na naszej firmie i to pozwala nam budować przewagę konkurencyjną. Wytwarzamy systemy inspekcji wizyjnej, mamy dwie grupy klientów: klienci końcowi i producenci opakowań. Obydwie grupy korzystają z naszych rozwiązań i są tutaj obecni. Widzimy coraz więcej wystawiających się firm. Spotykamy się z naszymi klientami obecnymi i nowymi, a jest ich więcej niż w roku ubiegłym. Poziom zdobytych leadów jest bardzo wysoki i istnieje bardzo realna szansa, że z tych spotkań urodzi się coś bardzo konkretnego, a rozmowy tutaj rozpoczęte zakończą się realizacją projektów biznesowych. Tym bardziej że znaczna część ubiegłorocznych leadów zamieniła się właśnie w konkretne projekty. Jestem przekonany, że firma EyeC w przyszłym roku również się na Packaging Innovations pojawi. Uważam, że to w tej chwili najlepsze targi branży opakowań.
10. jubileuszowa edycja Międzynarodowych Targów Opakowań Packaging Innovations odbędzie się w dniach 10-11 kwietnia 2018 roku w EXPO XXI Warszawa.
OOH magazine był patronem medialnym wydarzenia.
JK
24 maja odbędzie się konferencja POLZAK MARKETING 2017 organizowana przez Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR oraz Polskie Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki i Zakupów.
Konferencja jest organizowana w ramach inicjatywy Dialog Branżowy Reklamodawca-Agencja i ma na celu wymianę wiedzy pomiędzy profesjonalistami ze strony Zakupów, Marketingu oraz Agencji. Wydarzenie ma charakter edukacyjny i skoncentrowane jest na poszerzaniu kompetencji z zakresu zakupu usług marketingowych. W programie: case studies, prezentacje i prelekcje dotyczące efektywności we współpracy Klienta z Agencją.
W ramach poszczególnych modułów programu zostaną zaprezentowane miedzy innymi:
– Do niedawna większość agencji na rynku nie miała możliwości bezpośredniej rozmowy o przebiegu procesu przetargowego z przedstawicielami działów zakupów swoich obecnych lub potencjalnych klientów. Często prowadziło to do wzajemnego niezrozumienia. Dzisiaj otwarcie dyskutujemy o potrzebach biznesowych każdej ze stron i staramy się lepiej rozumieć swoje role. Na konferencji będzie mowa o zmianach w praktykach przetargowych opracowanych i proponowanych przez zespół przedstawicieli działów zakupów i agencji reklamowych – przyznaje jeden z prelegentów, Paweł Kastory, CEO Grupy DDB Warszawa.
– Zakupy usług komunikacji marketingowej są trudnym zadaniem, ponieważ wymagają dużej wiedzy o rynku agencji oraz o trendach w komunikacji. Nie ma też w Polsce wielu wydarzeń, które w sensowny sposób przekazywałyby konkretną wiedzę na ten temat. Poruszając się między potrzebami klienta wewnętrznego a oczekiwaniom usługodawcy powinniśmy w pełni rozumieć, co kupujemy i jak najrozsądniej optymalizować procesy zakupowe – dodaje Agnieszka Kołodziejczak (Kierownik Zakupów Indirect, LOTTE Wedel), prelegentka, która razem z Pawłem Kastory poprowadzi moduł o optymalizacji procesu przetargowego
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych z branży komunikacji marketingowej i PR – ze strony reklamodawcy lub agencji, dyrektorów, menedżerów i specjalistów ds. zakupów i marketingu, także zespoły sprzedaży i działy PR, inicjujący proces zakupu usług marketingowych lub współdecydujący o nim.
Ceny biletów oraz dodatkowe informacje o konferencji znajdują się na stronie http://www.dobryprzetarg.com.pl/konferencja.html
Szczegółowy PROGRAM KONFERENCJI zostanie opublikowany niebawem.
Partnerami merytorycznymi wydarzenia są: Związek Firm Public Relations ZFPR, Meeting Planner, Stowarzyszenie Organizatorów Incentive Travel oraz IAA Polska Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy.
Konferencja odbywa się w ramach inicjatywy Dialog Branżowy Reklamodawca-Agencja, którego celem jest ustalenie najlepszych standardów zakupowych i przetargowych w 8 kategoriach marketingowych: zakup mediów, komunikacji digital i usług full service, komunikacji PR, brandingu, eventów, incentive travel oraz produkcji TV.
Dialog Branżowy obejmuje cykl spotkań edukacyjnych i strategicznych z udziałem 62 ekspertów. W spotkaniach otwartych Dialogu wzięło udział dotychczas 220 uczestników. Wszystkie materiały i narzędzia wypracowane przez ekspertów zostaną opublikowane na stronie internetowej Dialogu www.dobryprzetarg.com.pl
MW
23. Gala wręczenia statuetek odbędzie się 26 kwietnia 2017r. w Teatrze Polskim w Warszawie. Z tej okazji TIDAL przygotował specjalną playlistę złożoną z utworów artystów nominowanych do Fryderyków. „Horses” Moniki Brodki, „Pastempomat” Dawida Podsiadło czy „Królowa Łez” Agnieszki Chylińskiej to tylko namiastka muzycznej gratki, która wprowadzi nas w klimat tego muzycznego wydarzenia.
W trakcie zeszłorocznej Gali Fryderyków Play oraz dostępny w tej sieci serwis streamingowy TIDAL -zapoczątkowali akcję: „Wspieraj legalną muzykę! #playtidal”. Inicjatywa ta została świetnie przyjęta przez środowisko muzyczne. Przyłączyło się do niej wielu znanych, polskich muzyków, m.in. Dawid Podsiadło, Ewa Farna, czy Sidney Polak.
Play i TIDAL prowadzi szereg różnych działań zachęcających użytkowników do korzystania z legalnego źródła muzyki. Dzięki takim akcjom, w grudniu minionego roku liczba użytkowników TIDALa w Play przekroczyła milion. W czasach, w których piractwo medialne jest powszechnym zjawiskiem, ten ogromny wzrost liczby osób korzystających z legalnego źródła muzyki to niewątpliwie ogromny sukces.
Współpraca Play z polskimi muzykami to nie tylko akcje promocyjne i reklamy, ale także działania z polskimi DJ-ami, czy współudział w tworzeniu największego polskiego festiwalu muzycznego – Przystanek Woodstock. W trakcie 23. Gali Play i TIDAL będą kontynuować działania na rzecz legalnych źródeł muzyki. W tym roku tematem przewodnim będzie hasło: „Wspieraj polską muzykę! #playtidal”.

W tegorocznej edycji do tej prestiżowej nagrody muzycznej nominowani są m.in. Taco Hemingway, Brodka, Ania Dąbrowska, Ørganek, a także legendy polskiej sceny takie jak zespół Hey czy T.Love. Szansę otrzymania Fryderyka – określanego często jako „polskie Grammy” – mają także muzycy będący twarzami kampanii reklamowych Play: Dawid Podsiało i Agnieszka Chylińska.
MW
W kwietniu ruszyła kampania nowego Opla Insignii „Człowiek, który widział nową Insignię”. W tę rolę wcielił się znany aktor Marcin Dorociński. Działania reklamowe przygotowały Autorem kreacji jest agencja Scholz & Friends Warszawa, za planowanie i zakup mediów odpowiada dom mediowy Carat.
Wystartowała kampania nowego Opla Insignii zatytułowana „Człowiek, który widział Nową Insignię”. W tę rolę wcielił się znany aktor Marcin Dorocińskiktóry w teaserze (spoty video oraz spot radiowy), zachęca do wejścia na specjalnie zaprojektowaną stronę www i skonfigurowania swojej wersji samochodu.
Znany polski aktor, dzięki niezwykłym umiejętnościom pobudzania wyobraźni odbiorców, w trzech filmach video opowiada o wybranych cechach nowej Insignii: stylistyce, systemie Opel OnStar oraz matrycowych reflektorach IntelliLux LED®.
Kampania prowadzona jest w mediach elektronicznych i społecznościowych oraz w radio. Jej głównym zadaniem jest przedstawienie wyjątkowych cech tego eleganckiego modelu, wyposażonego w wiele inteligentnych technologii znanych z klasy premium, zanim samochód trafi do salonów dealerskich w Polsce.
Za przygotowanie koncepcji kreatywnej kampanii, realizacji video oraz strony internetowej odpowiada agencja Scholz & Friends Warszawa. Przygotowaniem banerów do Internetu zajmowała się agencja OS3, a planowaniem i zakupem mediów dom mediowy Carat.
[youtube=”nyQEUyt-QaY”]
[youtube=”3oWbiOAvUzg”]
MW
Firma Sharp ogłosiła rozpoczęcie sprzedaży 70-calowego monitora z serii PN-Q. Seria PN-Q poszerza ofertę motorów Sharp, wychodząc naprzeciw popytowi na wysokiej jakości, a jednocześnie niedrogie urządzenia do zastosowań digital signage i sal spotkań. Kolejne modele, o przekątnych ekranu 60, 80 i 90 cali, będą dostępne w czerwcu.
– Seria PN-Q to połączenie ekranów o dużych rozmiarach z profesjonalnymi funkcjami i rozsądnymi cenami. Oferuje uniwersalność i wszystkie funkcje, których użytkownik docelowy potrzebuje, a nam gwarantuje silną pozycję w większej liczbie kategorii rynkowych niż dotychczas. Jest to kluczowe posunięcie dla naszego dążenia do objęcia pozycji atrakcyjnego dostawcy w głównym nurcie rynku – powiedział Chris Parker, Visual Solutions Product Manager, Sharp Europe.
Seria PN-Q oferuje obraz o wyjątkowej jakości dzięki zastosowaniu oryginalnej technologii Sharp UV2A oraz najnowszej powłoki antyrefleksyjnej. Umożliwia także zdalne sterowanie przez interfejs RS-232 lub sieć LAN.
Do sprzedaży weszło również siedem monitorów ze zaktualizowanych serii PN-R i PN-Y – zaprezentowanych podczas targów ISE. Te monitory to uniwersalne urządzenia o wysokiej jasności stworzone do pracy w trybie 24/7 w zastosowaniach digital signage. Modele PN-R o przekątnych 42, 49 i 55 cali dostępne są w sprzedaży już teraz, a modele o przekątnych 60 i 70 cali pojawią się w czerwcu. Cała seria monitorów PN-Y jest dostępna już teraz.

Nowej generacji monitory serii PN-R o jasności 700 cd stworzono do pracy w trybie ciągłym w miejscach o dużym natężeniu ruchu. Ich obudowy wykonano z trudnopalnych materiałów, dzięki czemu nadają się do instalacji w portach lotniczych. Oferują (razem z serią PN-Y) wyjątkową paletę możliwości instalacyjnych, włączając w to pochylenie do przodu (ekranem do dołu) lub do tyłu (ekranem do góry) nawet o 90 stopni, a także możliwość pracy w orientacji poziomej i pionowej.
Monitory serii PN-R wyposażono również w gniazdo rozszerzeń Mini OPS, które umożliwia łatwiejsze wykorzystanie ich w większej liczbie wyspecjalizowanych zastosowań. Trzy moduły Mini OPS wprowadzone przez firmę Sharp obejmują: modułowy komputer PC wyposażony w najnowszy procesor pracujący w niskiej temperaturze, umożliwiający integrację z monitorem bez użycia dodatkowych kabli, bezprzewodowy moduł komunikacyjny zapewniający szybkie i łatwe udostępnianie zawartości ekranów urządzeń mobilnych (BYOD) oraz moduł HDBaseT stanowiący proste rozwiązanie umożliwiające prowadzenie kabli sygnałowych na duże odległości między monitorem a źródłami sygnału HDMI.
Zaktualizowaną serię monitorów PN-Y wyposażono we wbudowany odtwarzacz multimedialny USB z oprogramowaniem Sharp Content Distributor, dzięki czemu jest ona wygodnym rozwiązaniem digital signage typu „plug and play”. Automatyczna funkcja przełączania na źródło USB oznacza, że ekran monitora nigdy nie pozostaje pusty – nawet jeśli jedno ze źródeł sygnału wideo zawiedzie. Monitory z serii PN-Y dostępne są z ekranami o przekątnych 32, 43, 49 i 55 cali.
Więcej informacji na temat oferty monitorów Sharp do digital signage można znaleźć na stronie www.sharp.pl
MW
A gdyby tak nie wymyślono druku wielkoformatowego? Żadnej jego odmiany: ani druku UV ani lateksowego ani slowentowego?
– A dodatkowo jak by nikt nie wpadł na pomysł ploterów tnących do folii samoprzylepnych. Jak wtedy wyglądałyby nasze ulice i witryny sklepów? Teraz ciężko to już sobie wyobrazić. Nasze miasta i ulice zawalone są kilometrami kwadratowymi zadrukowanych foli monomerycznych, siatek banerowych i błon one way vision. Obstawione bilbordami, neonami, citilightami i innymi kasetonami. Ale byłem ostatnio w miejscu gdzie można doświadczyć takiego przeniesienia w czasie – na krakowskim Kazimierzu. Tam nadal można znaleźć szyldy malowane ręcznie (albo przynajmniej stylizowane na takie). Zapraszam na krótką, sentymentalną wycieczkę do świata outhdorowej reklamy z ubiegłego stulecia. Aż się łezka w oku kręci … – mówi Robert Sieńko, new business director www.3mprojekt.com.pl.






MW