Logo


DOMICO – dystrybutor marek Magic Concepts, Logoloop i Rubik’s Promotion – stawia na marketing multisensoryczny. Ulotki i zaproszenia firmy wyróżniają się pośród tradycyjnych folderów reklamowych, ponieważ wchodzą w interakcję z odbiorcą poprzez dotyk i ruch.

Wzbudzenie zainteresowania konsumenta, to obecnie najtrudniejsze zadanie marketerów. Standardowe środki komunikacji są coraz mniej efektywne, w związku z tym warto postawić na haptyczne nośniki reklamy. Okazuje się, że ponad 70 proc. ludzkich emocji wywoływanych jest przez zmysł dotyku. Produkty DOMICO w odbiór komunikatu reklamowego angażują ręce odbiorcy i wpływają na podświadome lepsze postrzeganie jakości przedmiotu, który reklamują.

Składane konstrukcje kart i kostek, intrygujące swym mechanizmem mają wiele zastosowań w skutecznym marketingu, można na nich umieścić dowolny komunikat reklamowy.

 

– Haptyczne nośniki reklamowe, takie jak logoloop®, budzą instynktowną chęć do zabawy. Kontakt z nimi sprawia nam radość – doświadczamy pozytywnych emocji, które kotwiczą informacje w naszym mózgu. Media haptyczne uzyskują nawet 8-krotnie lepsze wyniki w niewspomaganych testach stopnia zapamiętania reklamy (unaided recall) w porównaniu do druków tradycyjnych. Kluczowa jest tu multisensoryczność – wprowadzenie do percepcji dodatkowego zmysłu (dotyku) 10-krotnie zwiększa aktywność neuronów w mózgu – wyjaśnia Sławomir Nowicki z firmy DOMICO.

 

Skoncentrowana uwaga, większa wiarygodność, wyższa ocena wartości i większa gotowość do zakupu – wszystko to można osiągnąć dzięki właściwie przygotowanym mediom haptycznym.

www.domico.pl

www.magicconcepts.net

www.rubiksgift.pl

www.logoloop.eu

JK

Nadszedł czas intensywnych prac ogrodowych i aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Sieć multimarketów Jula inspiruje do działania i zadbania o piękny ogród na wiosnę w najnowszej akcji promocyjnej „Czas na ogród!”, która trwa od 7 kwietnia do 7 maja br.

W najnowszej ofercie multimarketów Jula znajdują się wszelkie akcesoria przydatne do ogrodowych zajęć – od wytrzymałych i praktycznych spodni roboczych Bluewear, poprzez myjkę wysokociśnieniową Hamron z przyrządem do mycia tarasów i urocze przenośne grille marki Axley dostępne w trzech wiosennych kolorach, aż po produkty do aranżacji podestów i tarasów – jak np. płytki podłogowe z impregnowanego drewna sosnowego marki Hard Head.

Każdy ogrodnik znajdzie w Jula także odpowiednią do swoich potrzeb kosiarkę, np. kosiarkę spalinową marki Meec. To praktyczny model z centralną regulacją wysokości koszenia, w bardzo atrakcyjnej cenie.

Dla miłośników innych aktywności na świeżym powietrzu Jula przygotowała w specjalnej cenie funkcjonalny stojak na cztery rowery marki Kayoba wykonany ze stali galwanizowanej ogniowo, który uchroni pojazdy przed zadrapaniami, a także pozwoli zachować porządek w ogrodzie.

Więcej produktów oraz inspiracji w „Katalogu wiosennym 2017” dostępnym we wszystkich sklepach Jula oraz w aplikacji mobilnej Jula i na stronie www.

www.jula.pl

JK

Firma MJM Company – właściciel marki Bee2 – poleca w swojej ofercie nowe narzędzie interaktywne do personalizacji produktów.

Producent i importer gadżetów tekstylnych oraz akcesoriów sportowych promuje nowe rozwiązanie, dostępne w serwisie internetowym marki.

Na stronie Bee2 można zaprojektować swój własny plecak lub torbę. Istnieje możliwość wybrania barwy z szerokiej gamy kolorystycznej, dobrania koloru i materiału rączki oraz zamka, a także dodania jednej z dostępnych form znakowania produktu.

Dodatkowo, już na  etapie projektowania klient jest informowany o czasie realizacji zlecenia. Dzięki dołączonemu kalkulatorowi można szybko zobaczyć jego koszt. 

Oferta jest skierowana do agencji reklamowych.

www.bee2.pl

JK

Producent i dystrybutor eleganckich upominków reklamowych zaprezentował swoją nową ofertę spersonalizowanych opakowań do gadżetów reklamowych na 9. edycji targów Packaging Innovations w Warszawie.

Firma Jaguar Tomasz Chwiłowicz uruchomiła produkcję pudełek z papieru, w dowolnych kształtach i wymiarach, w zależności od potrzeb klienta. Z nową ofertą można było zapoznać się na targach, które odbywały się 4-5 kwietnia w EXPO XXI Warszawa.

[galeria=”1″] 

– Na tegorocznej imprezie Packaging Innovations wystawialiśmy sie po raz pierwszy. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tak dużym zainteresowaniem naszymi opakowaniami, jednak na ocenę tego wydarzenia przyjdzie nam jeszcze poczekać. Liczne odwiedziny klientów i pochlebne opinie pozwalają nam na optymistyczne prognozy – mówi Arleta Jasińska, Export Sales Manager w firmie Jaguar.

OOH magazine był patronem medialnym wydarzenia.

www.jaguargift.com/opakowania

JK

Czy niepodpisane imieniem i nazwiskiem autora zdjęcie znalezione w Internecie można swobodnie wykorzystać? Czy osoba, która udostępnia fotografie własnego autorstwa na Facebooku rzeczywiście traci nad nimi kontrolę? A jakie prawa przysługują tym, którzy zorientują się, że do zrobienia zakupów w sklepie internetowym zachęca zrobione przez nich zdjęcie? Warto wiedzieć, kiedy chroni nas prawo.

Niemal każda fotografia umieszczona w Internecie jest przedmiotem praw autorskich. Stanowi ona bowiem utwór – przejaw twórczości o indywidualnym charakterze. Co to oznacza? Że z rozmysłem wybraliśmy moment naciśnięcia migawki aparatu, bo spodobał nam się jakiś element – dzieci bawiące się w parku czy popołudniowe światło. W konsekwencji, prawie każde wykorzystanie zdjęcia wymaga zawarcia umowy licencji z jego autorem.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewiduje co prawda przypadki, w których wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu bez zezwolenia twórcy, jednak dotyczy to wyłącznie korzystania w ramach tzw. użytku osobistego. Zgodnie z art. 23 ust. 2 ustawy, zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym. Można więc udostępniać znalezione w sieci zdjęcie śmiesznego psa osobom najbliższym – rodzinie albo bliskim znajomym. Czy zatem udostępnienie zdjęcia na profilu na Facebooku będzie tzw. „dozwolonym użytkiem”?

W takim przypadku przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, czy publikacja zdjęcia ma charakter prywatny, a więc jest skierowana do ograniczonej grupy osób – może być to na przykład kilkunastoosobowa grupa zamknięta, czy też jej charakter jest publiczny i każda postronna osoba będzie miała dostęp do zamieszczonej treści. Inaczej postrzegane są osoby znane – aktorzy, modelki, blogerzy, słowem – celebryci. Prowadzą oni profile publiczne, obserwowane przez tysiące użytkowników. W takim przypadku nie może być mowy o dozwolonym użytku osobistym.

Jak taka sytuacja wygląda pod kątem prawnym?

Z jednej strony, regulamin portalu Facebook wyraźnie wskazuje, że użytkownik jest właścicielem wszystkich materiałów i informacji publikowanych przez siebie w serwisie i może określać sposób ich udostępniania poprzez ustawienia prywatności oraz ustawienia aplikacji. Z drugiej strony jednak, wszystko co zostało na portalu opublikowane, objęte jest „niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencją zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej“. Oznacza to, że publikując cokolwiek w serwisie, upoważniamy Facebooka do dowolnego, nieodpłatnego korzystania z naszych utworów. Należy również pamiętać, że portal tylko przykładowo wymienia zdjęcia i filmy jako treści objęte licencją, bo dotyczy ona również wszelkiego rodzaju prac artystycznych, takich jak ilustracje czy utwory tekstowe.

Regulamin przewiduje, że licencja wygasa „wraz z usunięciem przez użytkownika treści objętych prawami własności intelektualnej lub konta, o ile treści te nie zostały udostępnione innym osobom, które ich nie usunęły“. Tym samym, jedynie ustawienie prywatności „Tylko ja“, a zatem takie, przy którym żaden inny użytkownik serwisu nie zobaczy naszych zdjęć, gwarantuje pełne wygaśnięcie licencji. Podobne wnioski można wysnuć, gdy użytkownik opublikował treści z mniej restrykcyjnym ustawieniem prywatności, jego znajomi mogli więc zobaczyć post, jednak żadna z osób, którym treść została udostępniona nie „zareagowała“ na nią – nie udostępniła jej dalej. Jednak choćby jedno udostępnienie zdjęcia powoduje, że licencja nie wygasa, zaś autor – licencjodawca, faktycznie traci nad nią kontrolę.

Czy oznacza to, że można udostępniać wszystkie zdjęcia znalezione na Facebooku? Niezupełnie. O ile bowiem licencja Facebooka gwarantuje, że nie naruszamy autorskich praw majątkowych, to twórcy zawsze będą przysługiwać autorskie prawa osobiste, wyrażające się na przykład w prawie do żądania oznaczania utworu imieniem i nazwiskiem albo do zachowania „integralności“ utworu. Przykładem naruszenia drugiego wymienionego prawa jest przerobienie fotografii na „mem“ – dodanie na niej napisów, elementów itd.

Zupełnie inne roszczenia będą natomiast przysługiwały osobom, które zorientowały się, że wykorzystane zostało ich „selfie“. Prawo autorskie wyraźnie wskazuje, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Wyjątkami od tej zasady są przypadki, gdy fotografowana jest osoba powszechnie znana, ale tylko jeżeli zdjęcie zostało wykonane podczas pełnienia przez nią funkcji publicznych – można zatem fotografować przemawiających z sejmowej mównicy polityków. Podobnie, bez konieczności uzyskiwania zgody, można publikować zdjęcia, na których wizerunki poszczególnych osób są jedynie szczegółem pewnej większej całości – tłumu na koncercie albo przechodniów na ulicy.

Inny jest też przypadek, gdy modelka otrzyma zapłatę za pozowanie. Wówczas ustawa przewiduje, że rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zgody, o ile strony nie postanowiły inaczej. W praktyce, zawierane umowy jasno precyzują cel wykorzystania zdjęć – konkretną kampanię reklamową albo konkretny produkt, zaś wykroczenie poza umówiony zakres stanowić będzie naruszenie praw do wizerunku, a osoba przedstawiona na zdjęciu będzie miała prawo wysnuć roszczenia podobne do tych dotyczących ochrony osobistych praw autorskich – a zatem zarówno o zaprzestanie dalszej publikacji zdjęć, jak i o zapłatę zadośćuczynienia.

Trzeba również pamiętać, że korzystanie z cudzych fotografii bez zgody autora w niektórych przypadkach można uznać za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wówczas możemy mieć do czynienia z zarzutami prowadzenia nieuczciwej konkurencji, zwłaszcza gdy cudze zdjęcia umieszczane są w celach promocyjnych. Przykładem takiego naruszenia jest wykorzystanie zdjęć atrakcyjnych destynacji turystycznych na stronie biura podróży. Co ważne, roszczeń na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkuencji można dochodzić nawet w przypadku, gdy przedsiębiorca oznaczył fotografie imieniem i nazwiskiem autora, a więc nie naruszył autorskich praw osobistych do utworu. W takim przypadku fotograf może jednak zarzucić, że biuro podróży, sprzecznie z dobrymi obyczajami, „żerowało“ na jego renomie w celach zarobkowych, bowiem piękne zdjęcia zachęcają klientów do kupienia wycieczki.

Jak zatem bezpiecznie korzystać ze zdjęć znalezionych na portalach społecznościowych? W pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy planowane udostępnienie ma charakter inny niż wyłącznie prywatny i osobisty. Twierdząca odpowiedź na powyższe pytanie powinna prowadzić do ustalenia osoby uprawnionej do dysponowania fotografią lub innym utworem, który planujemy wykorzystać i zawarcia z tą osobą odpowiedniej umowy licencyjnej.

Małgorzata Kociszewska, adwokat w kancelarii BCLA Bisiorek, Cieśliński, Adamczewska i Wspólnicy

Materiał przygotowany na wyłączność dla OOH magazine.

www.bcla.pl

 

JK

Z racji, że to najważniejsze targi w branży opakowań w Europie Środkowo-Wschodniej, nie mogło na nich zabraknąć DRUKARNI TAKT. Oferta firmy jest bardzo szeroka – od projektu do gotowego produktu: DRUK – TŁOCZENIE – PAKOWANIE. TAKT produkuje opakowania typu PREMIUM, na litej tekturze introligatorskiej, kaszerowane dowolnymi okleinami (typu „Clamshell, „Premium”), opakowania kartonowe (obwoluty, pudełka, op. typu Digipack, koperty) z wykorzystaniem szerokiej gamy uszlachetnień.

Firma specjalizuje się wopakowaniach kaszerowanych, eleganckich, bardzo wysokiej jakości oraz na indywidualne zamówienie. Wykonuje opakowania, które znajdują zastosowanie w różnych segmentach rynku: kosmetycznym, alkoholowym, odzieżowym, gier planszowych, karcianych, puzzli czy też muzycznym, w tym opakowania na płyty winylowe.

Na stoisku zostały zaprezentowane najciekawsze produkcje, gdzie każdy zwiedzający mógł je obejrzeć, poszukać inspiracji, znaleźć innowacyjne rozwiązania opakowań.

Największe zainteresowanie wśród zwiedzających wzbudziło NAJLEPSZE OPAKOWANIE ROKU W POLSCE nagrodzone w konkursie ART OF PACKAGING – Wydawnictwo WAJDA. WAJDA to piękne, wysokiej jakości opakowanie, które swą formą wprowadza użytkownika w tajemniczy klimat kinematografii wielkiego polskiego reżysera Andrzeja Wajdy. Przeprowadzona dwukrotnie prelekcja na ten temat w ramach warsztatów Work Shops podczas targów pozwoliła pokazać zwiedzającym jak powstają PERŁY WŚRÓD OPAKOWAŃ w DRUKARNI TAKT.

– Nasze produkcje trafiają nie tylko na rynek polski, ale w dużej mierze na zagraniczny. Dla nas trendem jest JAKOŚĆ, więc dokładamy wszelkich starań by  spełniać to założenie i to doceniają klienci, zlecając u nas produkcje. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni tegoroczną edycją targów, z racji ilości i jakości spotkań, które się odbyły na naszym stoisku. Cieszymy się że realizujemy tak ciekawe, różnorodne i złożone produkcje. Każdy klient to nowe doświadczenie i wierzymy że będzie ich coraz więcej. Na pewno nie zabraknie nas na Packaging Innovations za rok – podkreśla Joanna Stanowicka-Ozga, Marketing Manager w DRUKARNI TAKT.

OOH magazine był patronem medialnym targów.

www.takt.eu

 

 

 

JK

Ponad 500 osób zgromadziła w sobotni wieczór w Centrum Kongresowym „Gerlach” pierwsza na Podhalu gala boksu zawodowego „Nosalowy Dwór Boxing Night”. Na utrzymanej w konwencji Las Vegas imprezie, transmitowanej przez telewizję Polsat, pojawiły się gwiazdy świata boksu i telewizji. 

Gala Nosalowy Dwór Boxing Night została zorganizowana przez Sferis KnockOut Promotions, największą grupę bokserską w Polsce i Europie Środkowo – Wschodniej. W czasie imprezy stoczono 6 pojedynków bokserskich. W głównej walce wieczoru zwyciężył Maciej Sulęcki, który znokautował Meksykanina Michi Munoza W gali udział wzięli m.in. Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, Paulina Sykut – Jeżyna, Paula Tumala i Krzysztof Wieszczek.

– Centrum Kongresowe „Gerlach” powstało z myślą o organizacji wydarzeń na najwyższym, światowym poziomie. Wczorajsza gala boksu zawodowego jest kolejnym dowodem na to, że jako resort jesteśmy gotowi na nawet najbardziej wymagające realizacje. Współpracując z najlepszymi specjalistami w dziedzinie organizacji i relacjonowania imprez sportowych udało nam się stworzyć widowisko, które na długo zapamiętają nasi goście i kontrahenci. Gala Nosalowy Dwór Boxing Night zorganizowana została z rozmachem, tak, by jak najbardziej oddać klimat tego typu imprez organizowanych za oceanem. Elegancka aranżacja sali, wyjątkowa oprawa muzyczna i skomponowane przez naszego szefa kuchni menu dopełniły sportowe wrażenia. Cieszymy się, że po raz kolejny nasi goście mogli wziąć udział w imprezie, której nie zorganizował do tej pory żaden tego typu obiekt w Zakopanem – mówi Wojciech Budzowski, Dyrektor Generalny Nosalowy Dwór Resort & SPA.

[galeria=”1″]

Choć Centrum Kongresowe „Gerlach” istnieje od grudnia 2016 roku, zdążyło już otrzymać prestiżową nagrodę MP Power Kongres Venue, przyznawaną przez Meeting Planner. Centrum zostało po raz pierwszy otwarte dla gości resortu podczas Wielkiego Balu Sylwestrowego w Krainie Śniegu. Od tego czasu w jego przestrzeniach z sukcesem zorganizowano nie tylko liczne konferencje dla wielu branż, ale również cykl koncertów Nosalowy Unplugged, podczas których na scenie wystąpiły takie gwiazdy jak Michał Szpak, czy Perfect. Już teraz planowane są kolejne, nieszablonowe realizacje.

Centrum Kongresowe „Gerlach” jest największym tego typu obiektem na Podhalu. 1250 mkw. powierzchni, wysokość do 6,5m i nawet 1200 miejsc siedzących w układzie teatralnym, a także konstrukcja zbudowana z pominięciem filarów, pozwalają realizować jednocześnie nawet 6 niezależnych wydarzeń. Do dyspozycji gości oddano również nowoczesne foyer o powierzchni 900 mkw., szatnie, business center, natomiast organizatorzy imprez mogą korzystać z boardroomów, garderób i recepcji.

www.nosalowy-dwor.eu

JK

Masowy event, który poruszy tłumy, lub kameralne przyjęcie dla pracowników firmy – na taką imprezę jest wiele ciekawych pomysłów. Jednak dobry koncept to za mało! Udany event – czy to firmowy, czy masowy – jest jak system naczyń połączonych. Tylko właściwe współdziałanie wszystkich elementów jest gwarantem powodzenia i tym samym pozytywnych opinii uczestników imprezy.

Pytanie tylko, jak wszystko zaplanować, by cieszyć się pozytywnymi opiniami uczestników grupowej imprezy? To proste: odpowiednio się do tego przygotowując. Bo tylko dobra organizacja i dokładny plan działania to klucz do udanego eventu.

Po pierwsze: budżet, czyli mierz siły na zasoby

Punktem wyjścia do zorganizowania każdej imprezy jest oczywiście budżet. Niezależnie od tego, czy ma to być kameralne i gustowne przyjęcie dla osób z kierownictwa małej firmy, czy zabawa plenerowa dla kilkuset osób, trzeba znać widełki finansowe. To najważniejszy wyznacznik tego, jak dużą i tym samym bogatą w atrakcje imprezę można zorganizować. – Budżet to tak naprawdę połowa sukcesu w kwestii planowania scenariusza eventu – mówi Paweł Haberka, General Manager w firmie PowerEvents. – To on pokazuje, na ile można sobie „pozwolić”. Determinuje nie tylko, jakie atrakcje można przewidzieć, które znane twarze zaprosić, co podać w formie poczęstunku, ale też po prostu ile osób jesteśmy w stanie na niego zaprosić. To on „dźwiga” ciężar tego, czym można się pochwalić
i zachęcić tym samym ludzi do udziału w wydarzeniu.

Po drugie: tematyka i scenariusz, czyli pomysł punkt po punkcie

Drugim ważnym punktem jest plan samego wydarzenia i jego motyw przewodni. Tutaj najważniejszym wyznacznikiem jest charakter pracy i zainteresowania uczestników, które tak naprawdę narzucają styl imprezy. Innego typu imprezę zorganizujemy przecież dla biznesmenów z branży finansowej, a inną dla wielbicieli muzyki rozrywkowej. Dlatego wcześniejszy „rekonesans” wśród upodobań potencjalnych uczestników oraz samej firmy zlecającej organizację zabawy jest niezbędny. – Każdy klient to inna specyfika, czy to biznesowa, czy rozrywkowa – mówi Paweł Haberka, General Manager w firmie PowerEvents. – Dlatego zanim usiądzie się do planowania scenariusza jakiegokolwiek eventu, trzeba dokładnie przeanalizować potrzeby zleceniodawcy, charakter jego działalności, wreszcie efekty, jakie chce osiągnąć taką zabawą. A to wymaga zarówno dokładności w tworzeniu scenariusza wydarzenia, jak i w planowaniu pracy innych członków zespołu organizatora. Bez tego nawet znana gwiazda filmowa lub zespół muzyczny zaproszeni na zabawę nie zagwarantują, że nie zamieni się ona w twór,
z którego goście albo zaczną szybko się ewakuować, albo zwyczajnie usypiać po kątach. I co ważne: takiego eventu nie przygotowuje się w jeden wieczór. Jego planowanie trwa często nie dzień, nie dwa, ale nawet tydzień lub miesiąc. Tak długi okres przygotowań to najlepsza gwarancja tego, że impreza będzie nie tylko dobrze zorganizowana, lecz także pomysłowa i oryginalna. A o to przecież w branży eventowej chodzi.

Po trzecie: wybór daty i miejsca eventu, czyli gdzie, kiedy i jak

Gdy już mamy gotowy plan działań, przechodzimy do kolejnego etapu – wyboru miejsca i daty eventu. Obiekt musi bowiem nie tylko pomieścić zaplanowaną liczbę gości, ale też być dostosowany do organizowanych w ramach zabawy atrakcji. Jeśli ma to być koncert, przyda się dobrze nagłośniona sala lub plenerowa scena, jeśli zabawa z atrakcjami na świeżym powietrzu – obiekt, który pomieści punkty z różnymi niespodziankami itp. Ważny jest też dojazd do miejsca, gdzie odbędzie się impreza. Nie wszyscy jej uczestnicy będą przecież zmotoryzowani, więc miejsce z dobrym dojazdem,
np. komunikacją miejską, będzie w takim wypadku idealnym rozwiązaniem. Natomiast w kwestii wyznaczenia daty wydarzenia trzeba pamiętać, by zrobić to z odpowiednim wyprzedzeniem, szczególnie gdy celujemy w sezon urlopowy. Rządzi się on bowiem swoimi prawami: termin każdego takiego wyjazdu planuje się z odpowiednim, często wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Identycznie więc trzeba podejść do daty zorganizowania eventu i pamiętać o tym, by nie pokrywał się z okresem wyjazdowym. W przypadku imprezy firmowej jest to o tyle ważne, bo pracownicy przedsiębiorstwa muszą mieć czas na spokojnie zaplanowanie i wyjazdu z kolegami z pracy, i własnego prywatnego wypoczynku. Jeśli jednak jest to impreza komercyjna, to miarą jej sukcesu będą tłumy osób mających na nią przybyć.

– Ale by to się udało, sprawdźmy jedno: czy w tym samym czasie w okolicy nie jest organizowana inna, konkurencyjna impreza. Biznes rządzi się bowiem innymi prawami niż eventy organizowane dla pracowników przedsiębiorstw. Po prostu im więcej osób przybędzie na koncert, tym bardziej będzie się on opłacać organizatorowi. Dlatego im dokładniej zorientujemy się, jak wygląda kalendarz imprez organizowanych w danym miejscu i czasie, tym większe będą szanse powodzenia naszej zabawy  – mówi Paweł Haberka z agencji PowerEvents.

Po czwarte: promocja, promocja i jeszcze raz promocja

Wreszcie na koniec: informacja o evencie. To prawda stara jak świat – jeśli nikt nie usłyszy o naszej imprezie, nie ma sensu w ogóle się brać za jej przygotowywanie. Dlatego po ustaleniu wszystkich składowych elementów imprezy, o których mowa wyżej, trzeba pomyśleć, jak dotrzeć z informacją o niej do jak największej liczby odbiorców. W firmach do udziału w imprezie pracowników zazwyczaj nie trzeba specjalnie zachęcać: o jej organizacji informują działy kadr, sam szef lub wewnętrzny intranet. Poza tym udział w niej jest darmowy, przedsiębiorca często zapewnia darmowy dojazd na nią, a nawet nocleg – na coś takiego skusi się praktycznie każdy, wystarczy tylko wcześniej zadeklarować się, że się przybędzie. W branży komercyjnej jednak dotarcie z informacją o evencie angażuje o wiele więcej zasobów w postaci rożnych mediów, głównie internetu. Promowanie takich wydarzeń jest bowiem jak sprzedaż usług lub produktów: musi się zwrócić. Najlepiej z nawiązką i to na wielu polach, nie tylko finansowym.

– Dobra informacja jest na wagę złota, jeśli chodzi o popularność eventu. Ma nie tylko mówić o samym wydarzeniu, lecz również zachęcać do udziału w nim. W związku z tym warto podczas promowania imprezy zainwestować w reklamy w takich mediach, które oferują największą skuteczność w dotarciu do potencjalnych uczestników. Czyli, najprościej mówiąc, tysiące sprzedanych biletów i masy dobrze bawiących się ludzi – najlepszą rekomendację dla eventu i tym samym jego organizatora –  dodaje Paweł Haberka, General Manager w firmie PowerEvents.

www.powerevents.pl

JK

Walne Zebranie PIAP już 19 maja 2017 roku – serdecznie zapraszamy!

Sprawozdawcze Walne Zebranie Członków PIAP odbędzie się już 19 maja br. Na uczestników czeka sporo niespodzianek. W tym roku organizatorzy postawili na integrację, więc nie zabraknie okazji do rozmów, dyskusji, wymiany zdań i doświadczeń. A wszystko to w cudownym, malowniczym klimacie nad jeziorem w otulinie Parku Krajobrazowego. Nie może Cię zabraknąć!  

Tegoroczne Sprawozdawcze Walne Zebranie PIAP odbędzie się w Łącku pod Płockiem w Hotelu Dębowa Góra Active&Spa (ul. Nowe Rumunki 40/1, 09-520 Łąck koło Płocka, woj. mazowieckie, piętro I, sala A). Spotkanie podzielone zostało na dwie części. . Sprawozdawcze Walne Zebranie Członków PIAP rozpocznie się wyborem Przewodniczącego, Sekretarza Zebrania i Komisji Skrutacyjnej. Dotychczasowy Zarząd PIAP przedstawi sprawozdanie finansowe Stowarzyszenia oraz sprawozdanie z działalności Stowarzyszenia a Komisja Rewizyjna sprawozdanie Komisji Rewizyjnej z badania działalności Zarządu PIAP w roku 2016. Po przedstawieniu, omówieniu i zatwierdzeniu planu pracy PIAP na rok 2017/2018, członkowie będą mogli zgłosić swoje wnioski i przedyskutować działania prowadzone przez Izbę.                            

Nigdy nie jest za późno na integrację!

Drugą częścią Walnego Zebrania Członków PIAP będzie spotkanie integracyjne. Hotel, w którym się odbędzie spotkanie położony jest nad malowniczym Jeziorem Górskim na terenie Gostynińsko -Włocławskiego Parku Krajobrazowego. Miejsce to, posiadające wyjątkowy mikroklimat, oddalone od zgiełku miast i zachwycające pięknymi widokami zdecydowanie sprzyja odpoczynkowi, przemyśleniom i nawiązywaniu nowych znajomości.

– Jestem przekonana, że takie oderwanie się codzienności i bycia w ciągłym biegu zapewni uczestnikom wydarzenia możliwość integracji w nieco luźniejszej atmosferze. Na wieczór planowane jest wspólne ognisko i kolacja grillowa. Mam nadzieję, że pomysł organizacji Walnego Zebrania Członków PIAP w formie wyjazdowego spotkania i integracji spotka się z zainteresowaniem firm Członkowskich PIAP i będzie świetną okazją do nawiązania bliższych relacji i wymiany doświadczeń wśród Członków PIAP – mówi Katarzyna Wojniak, Dyrektor Biura Zarządu PIAP. – Liczymy, że frekwencja uczestników będzie dla nas zaskoczeniem – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – dodaje z uśmiechem zachęcając wszystkich do zgłoszenia swego uczestnictwa.

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak Członkowie PIAP, którzy będą chcieli pozostać na noc w Hotelu Dębowa Góra indywidualnie i na własny koszt muszą dokonać rezerwacji miejsc noclegowych. Warto rozważyć tę możliwość, gdyż podczas pobytu można żeglować lub pływać kajakiem, a także wypożyczyć rower. Hotel położony jest w pobliżu parku, w którym znajduje się wiele szlaków turystycznych oraz tras rowerowych. Rezerwacji na pokoje w Hotelu Dębowa Góra można dokonać w przeciągu najbliższego tygodnia maksymalnie do dnia 13.04.2017 roku na hasło: PIAP. Ilość miejsc noclegowych ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.

Miejsce spotkania:
HOTEL DĘBOWA GÓRA  Active&Spa
ul. Nowe Rumunki 40/1
09-520 Łąck koło Płocka
woj. mazowieckie
tel:+48 24 360 20 21
tel:+48 884 881 268
www.hoteldebowagora.pl

Harmonogram Spotkania:

11:30-15:00 Walne Zebranie Członków PIAP (przerwa kawowa w trakcie spotkania)
15:00-15.45 Lunch dla uczestników WZC
15:45-17:00 Przerwa dla uczestników wydarzenia
17:00-godziny wieczorne – Integracja – ognisko, kolacja grillowa dla Członków PIAP

www.piap-org.pl

MW

W styczniu w EXPO XXI Warszawa odbyło się spotkanie inaugurujące pierwsze w Polsce badanie rynku POS. OOH magazine zaprosił do współpracy przy tworzeniu ankiety czołowych dostawców branży.

Głównym celem badania jest sprawdzenie w jaki sposób zleceniodawcy postrzegają materiały POS, jakie są ich relacje z dostawcami oraz jaka jest rola materiałów wspierających sprzedaż w komunikacji marketingowej. Po ustaleniu zakresu tematycznego przygotowano wstępne pytania. Następnie ponownie kilkukrotnie analizowano je w grupie.

Badanie w formie ankiety elektronicznej będzie rozesłane do grupy docelowej, czyli do pracowników działów marketingu oraz działów zakupów, którzy odpowiedzialni są za tworzenie oraz produkcję materiałów POS.

Ankietę można wypełnić TUTAJ. Dane będą zbierane przez trzy miesiące, następnie analizowane, a wyniki pojawią się w drugiej połowie roku.

– Liczymy na zaangażowanie marketerów. Rezultaty badania pomogą w komunikacji jednym i drugim – dostawcom lepiej zrozumieć klienta, a klientom umożliwią otrzymanie oferty szytej na miarę – mówi Magdalena Wilczak, PR & Marketing Manager w OOH magazine, która jest zarazem Project Managerem badania POS IMPACT.

Firmy które wzięły udział w tworzeniu badania: Quad/Graphics, POS Lab International, POS Media Poland, ATS Display, Fokus Media, TFP GRAFIKA, Display Plus, Berkano EXPO, DZIEDZIK, Grupa Advertis, Ellert, Artplex, Columbit, POSperita, Rodan.

MW