Logo


San Markos zajmie się kompleksową obsługą działań komunikacyjnych dla trzech marek grupy Enel-Med: ESTELL, ENEL-SPORT i ENEL-MED STOMATOLOGIA.

– Odświeżenie komunikacji wszystkich marek z portfolio Grupy Enel-Med to bardzo istotny punkt naszego planu marketingowego. Priorytetem jest pogłębienie relacji z pacjentami oraz pokazanie innowacyjnych rozwiązań i usług, które znajdują się w portfolio naszych marek. Proces wyboru agencji miał na celu nie tylko wybór najlepszej propozycji strategicznej – biorąc pod uwagę planowane w najbliższym czasie akcje marketingowe – ale także jak najlepsze poznanie potencjalnych partnerów. Wiele wymagamy zarówno od siebie jak i od osób z którymi współpracujemy i wierzymy, że udana współpraca jest kluczem do osiągania spektakularnych sukcesów – powiedział Jacek Rozwadowski, wiceprezes Zarządu Enel-Med, dyrektor zarządzający.

Umowa między agencją a firmą ENEL-MED została podpisana na rok. W ramach wygranego przetargu, agencja San Markos będzie odpowiedzialna za opracowanie pełnej strategii komunikacji i projektowych działań brandowych.

Do zadań agencji należeć też będzie przygotowanie CI i na tej bazie – opracowanie wszystkich materiałów wsparcia sprzedaży w ramach całego portfolio 3 marek klienta.

ENEL-MED istnieje od 1993 roku. Od 2011 r. jest spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych. Oferują pełną obsługę medyczną na terenie całego kraju. W skład grupy wchodzą przychodnie wieloprofilowe, dwa szpitale, oddziały diagnostyki obrazowej oraz specjalistyczne kliniki: medycyny estetycznej ESTELL i medycyny sportowej ENEL-SPORT. Oferują abonamenty dla firm i indywidualne pakiety, ubezpieczenia medyczne; szereg konsultacji lekarskich i stomatologicznych.

www.sanmarkos.pl

JK

MAKRO Cash and Carry Polska powierzyło agencji UNIQUE ONE opracowanie  loterii promocyjnej o nazwie „Szczęśliwy Traf”. Akcja objęła swym zasięgiem całą Polskę i jest jedną z wielu akcji promocyjnych dostępnych w serwisie Makro-bonusy.

Akcja rozpoczęła się 17 marca, a okres sprzedaży promocyjnej potrwa do 30 kwietnia 2017 roku. Aby wziąć udział w loterii, należy zarejestrować się i zgłosić na  www.makro-bonusy.pl. Za każde 300 zł netto wydane w weekendy w halach MAKRO uczestnik otrzyma los, który uprawnia do udziału w losowaniu dwuosobowej wycieczki. Losowanie odbywa się w każdą środę z puli nowych losów z poprzedniego weekendu. Łącznie do wygrania jest 14 dwuosobowych wycieczek na grecką wyspę KOS (co tydzień losowane są dwie wycieczki). Z loterii wykluczony jest zakup tytoniu i akcesoriów tytoniowych, wódki, kart GSM, paliwa oraz depozytów. Należy zachować dowód zakupu. Loteria jest akcją promocyjną, będącą elementem serwisu Makro-bonusy.

Agencja UNIQUE ONE, działająca na zlecenie MAKRO Cash and Carry Polska, odpowiedzialna jest za kompletną organizację i obsługę akcji, a także za przygotowanie platformy www. Akcja ma charakter ogólnopolski i wspierana jest kampanią informacyjną wykorzystującą m.in. e-mail oraz materiały POS.

www.uniqueone.pl

JK

Pod koniec lutego w Opolu odbył się Charytatywny Bal Prezydencki, połączony z obchodami 800- lecia miasta. Za scenografię na evencie odpowiadał Colors of Design.

Na evencie bawiło się ponad 300 osób min. ze świata kultury, nauki, polityki, palestry, medycyny czy sportu. Wydarzenie poprowadził znany muzyk i aktor Robert Janowski. Cały dochód z imprezy był przeznaczony na cele charytatywne.

[galeria=”1″] 

– Colors of Design stworzyło na to wydarzenie niezwykłą scenografię, której motywem przewodnim była „natura”. Stylowe sofy i fotele z serii DECOR, białe baldachimy, jedyne na rynku meble ze sztucznej trawy oraz nowa kolekcja SCANDIA – wygodnych modułowych sof, to tylko niektóre elementy, które zaproponowaliśmy do uświetnienia tego wyjątkowego wydarzenia- opowiada Tomasz Śleziak z Colors of Design.

www.colorsofdesign.pl

JK

Startup Program to trzecia edycja projektu prowadzonego przez Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR. Program składa się z 3 etapów: szkolenia grupowego z zakresu komunikacji i budowy marki, miesięcznego mentoringu, a także tzw. speed dates  podczas FORUM INNOVATION (24-25 kwietnia).

Do tegorocznej edycji zakwalifikowali się: Better Media Suite, Billon, Boteusz, Orbigo, PushPushGo, ReachaBlogger, Snapstars, Streampack, UserEngage, Avatar Genies, Bond Flare, DingDog, Freedink, Helpful Company, Hurtum, Meeting Application, Promovolt, Catzilla, Hubbly, Inspido.

Każdy z zakwalifikowanych startupów będzie miał miesiąc na spotkania ze specjalnie przydzielonym mu mentorem, dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, doradztwo i naukę. W tym roku do grona wybitnych specjalistów dołączyli:

1. Krzysztof Sobieszek, Publicis Media – Practice Lead, Business Transformation,

2. Jędrzej Andrzejewski, NIKE Poland – Digital Brand Manager,

3. Magdalena Kot-Szczepańska, ING Bank Śląski – Dyrektor Departamentu Marketingu Korporacyjnego,

4. Jakub Okonski , Procter & Gamble – IT MANAGER),

5. Jakub Dudek, SpeedUp Group – Menager Inwestycyjny,

6. Sebastian Grabowski, Orange – Dyrektor Centrum Badawczo-Rozwojowego, Wiceprezes Zarządu ds. Strategii i Transformacji,

7. Henryk Klawe, Head of Strategy w TGTH,

8. Karolina Tyniec-Margańska, Innogy Polska – Dyrektor ds. Komunikacji,

9. Jan Zając, SoTrender – Founder, CEO,

10. Michał Kulka, Lawmore – Senior Partner,

11. Wiola Łada-Szewczenko,  Ecselis – Head of Ecselis,

12. Wojciech Ławniczak, Service Design Polska, Founder,

13. Paweł Kuczma, Amnet – Managing Director,

14. Mirosław Smolewski , VISA Europe – Senior Manager Regional Marketing Communications CEE,

15. Dariusz Maciołek, Grupa Aviva – Communications & Brand Management Department Director,

16. Erdal Halil,  Procter & Gamble – SENIOR IT MANAGER,

17. Michał Arament, Unilever – Tea Category Manager Poland,

18. Magdalena Miernik, Lookreatywni – Prawnik/Założyciel, 

19. Michal Rutkowski, Gazeta.pl – Dyrektor Marketingu,

20. Dawid Sokołowski, Założyciel Sieci Sensownego Biznesu.

Program zakończą „szybkie randki” (speed dates), czyli spotkania z potencjalnymi klientami podczas FORUM INNOVATION, odbywającego się 25 kwietnia w Warszawie. Zapisy na spotkania ruszą już wkrótce.

Partnerami programu są: Startup Academy, Mam Startup, Nowy Marketing, Lookreatywni.pl.

Więcej o Programie i Forum Innovation 2017 na: www.innovation.sar.org.pl

Innovation 2017 to merytoryczna, interdyscyplinarna inicjatywa branżowa dotycząca „nowych rzeczy w marketingu”,  stanowiąca platformę wymiany myśli i doświadczeń. Ideą Innovation 2017 jest umożliwienie zaprezentowania  innowacyjnych projektów i pierwszych testów rozwiązań oraz łączenie tych, którzy eksperymentują szukając nowych wzorców działań marketingowych z tymi, którzy nie wiedzą od czego zacząć.

Organizator: Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR.

Współorganizatorzy:  Saatchi & Saatchi, Havas Media Group.

Partnerzy:  NIELSEN,  AMS,  Procter & Gamble, Gazeta Next, ZFPR, Lewiatan, ThinkTank.

Audytor konkursu: LSW

JK

Ruszył nowy sezon biegowy z PKO Bankiem Polskim! W 2017 roku czekają nas zawody zarówno na krótkich dystansach 5 km i 10 km, jak i na dłuższych – półmaratony oraz maratony. Podczas wszystkich imprez odbędą się akcje charytatywne „biegnę dla..”. Natomiast 16 września wystartuje już po raz trzeci PKO Bieg Charytatywny.

PKO Bank Polski od 2013 roku realizuje autorski program „PKO Biegajmy razem” i wspiera największe imprezy biegowe w całej Polsce. Jego celem jest popularyzacja zdrowia, aktywności fizycznej, a także idei wspólnego biegania i pomagania.

Razem biegamy

Jak pokazuje badanie „Zwyczaje biegaczy w Polsce” przeprowadzone przez agencję badawczą PBS na zlecenie PKO Banku Polskiego blisko 50% Polaków biega w towarzystwie, z czego prawie połowa z przyjaciółmi i znajomymi. Razem trenujemy, a także startujemy w zawodach masowych. Bank sponsoruje ok. 50 takich imprez rocznie.

– Od kilku lat angażujemy się w działania promujące zdrowy, aktywny styl życia. Zapraszamy do uczestnictwa w imprezach biegowych, które sponsorujemy w całej Polsce. Na szczególną uwagę zasługują biegi patriotyczne. Poprzez udział w nich łączymy aktywność sportową z upamiętnieniem ważnych wydarzeń historycznych – mówi Michał Kuczmierowski, dyrektor Pionu Marketingu i Komunikacji PKO Banku Polskiego. – Zachęcamy również do skorzystania z treningów „BiegamBoLubię”, dzięki którym możemy się przygotować do zawodów czy też po prostu razem poćwiczyć – dodaje.

Bank patronuje kilku biegom o charakterze patriotycznym. W tym roku był już partnerem V Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym” w 240 miastach Polski. Już niebawem czeka nas pierwsza impreza z cyklu Warszawskiej Triady Biegowej „Zabiegaj o pamięć”: 27. Bieg Konstytucji 3 Maja. Kolejne wydarzenia to 27. Bieg Powstania Warszawskiego i 29. Bieg Niepodległości. 11 listopada Biegi Niepodległości wystartują też w Gdyni (PKO Grand Prix Gdyni), Rzeszowie (PKO Rzeszów Biega) i Żaganiu.

W 2017 roku ambasadorami programu „PKO Biegajmy razem” są: Karolina Gorczyca, Sebastian Chmara oraz Paweł Januszewski. Aktorka Karolina Gorczyca i Sebastian Chmara, lekkoatleta specjalizujący się w dziesięcioboju, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, byli w zeszłym roku „twarzami” 2. PKO Biegu Charytatywnego. Z programem biegowym od początku związany jest Paweł Januszewski, mistrz Europy w biegu na 400 m przez płotki, prezes Fundacji Wychowanie przez Sport, twórca akcji „BiegamBoLubię”.

Razem pomagamy

Dla wielu zawodników świadomość, że biegną nie tylko dla siebie i osiągnięcia dobrego wyniku, ale także aby komuś pomóc, jest świetną motywacją. Podczas wszystkich wydarzeń sponsorowanych przez PKO Bank Polski w 2017 roku prowadzone będą charytatywne akcje biegowe „biegnę dla…” na rzecz osób potrzebujących wsparcia w ratowaniu życia lub zdrowia, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Jeśli określona liczba uczestników ukończy bieg, Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże darowiznę na wskazany cel. 

Akcje „biegnę dla…“ cieszą się bardzo dużą popularnością, dlatego Bank postawił na jeszcze jedną inicjatywę, która okazała się wielkim sukcesem – PKO Bieg Charytatywny. W tym roku zostanie rozegrana jego trzecia edycja  na stadionach lekkoatletycznych w 12 miastach Polski: Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Koszalinie, Lidzbarku Warmińskim, Łodzi, Rzeszowie, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej-Górze.  W zeszłym roku zawodnicy pokonali łącznie 32 391 okrążeń, co daje prawie 13 tys. km. Warto podkreślić, że bieg znalazł się na liście najbardziej znaczących inicjatyw edukacyjnych 2016 roku w Polsce, przygotowanej przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu we współpracy z „Rzeczpospolitą”.

– Dzięki zaangażowaniu uczestników 2. PKO Biegu Charytatywnego, przekazaliśmy 633 tys. zł na posiłki dla najbardziej potrzebujących dzieci w Polsce. Zachęcam do startu w tym roku, bo to nie tylko świetna zabawa, ale przede wszystkim realna pomoc dla najmłodszych – mówi Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego. – To jednak nie koniec inicjatyw charytatywnych. Razem z Bankiem zostaliśmy w tym roku partnerem projektu „Biegnę dla tych, którzy marzą by chodzić“. Jest to trzecia akcja odbywająca się w ramach programu „Zakon Maltański Ekstremalnie”. Zachęcam do kibicowania jej uczestnikom już 2 kwietnia – dodaje Małgorzata Głębicka.

Na starcie 44. Maratonu w Dębnie 2 kwietnia staną znane osoby, oraz byli sportowcy. Wśród nich będą ambasadorowie programu „PKO Biegajmy razem“: Karolina Gorczyca, Sebastian Chmara i Paweł Januszewski. Maratończyków będą wspierać zawodnicy z sekcji biegowej Banku. Wszyscy przebiegną maratoński dystans na rzecz osób niepełnosprawnych. Celem akcji jest wsparcie finansowe obozów letnich organizowanych przez Związek Polskich Kawalerów Maltańskich i Fundację Maltańską dla dzieci niepełnosprawnych z najuboższych rodzin oraz doposażenie maltańskiego szpitala w Barczewie.  

Od 2013 roku odbyło się 246 akcji „biegnę dla…”, w których wzięło udział ponad 84 tys. osób. Od początku istnienia programu Fundacja PKO Banku Polskiego wsparła 257 beneficjentów kwotą ponad 3,45 mln zł. Tylko w 2016 roku ponad 41,5 tys. osób uczestniczyło w 79 akcjach charytatywnych, a beneficjenci otrzymali od Fundacji 1 mln 110 tys. zł. W tym roku odbyło się już 20 takich akcji.

Razem trenujmy

PKO Bank Polski nie tylko sponsoruje biegi, ale także pomaga się do nich przygotować. Jako partner strategiczny ogólnopolskiej akcji „BiegamBoLubię”, kolejny rok z rzędu zaprasza na weekendowe zajęcia na blisko 80. stadionach lekkoatletycznych w całej Polsce. Od kwietnia do listopada na zajęciach spotykają się miłośnicy ruchu z trenerami. W tej inicjatywie chodzi jednak o coś więcej niż same treningi i porady. Ważne jest zachęcenie rodzin do wspólnego, aktywnego spędzania czasu. „BiegamBoLubię” to akcja skierowana zarówno do osób, które stawiają pierwsze kroki w biegowym świecie, jak i tych, którzy swój trening chcieliby urozmaicić lub nauczyć się czegoś nowego.

– Nasza akcja rośnie w siłę i po ośmiu latach możemy śmiało powiedzieć, że zdobyliśmy już niemal całą lekkoatletyczną mapę Polski. W ubiegłym roku ćwiczyło z nami 33 150 osób w całym kraju. W 2017 roku poprowadzimy treningi na nowych stadionach, m.in w Świebodzinie, Pleszewie i Łapach – mówi Paweł Januszewski, prezes Fundacji Wychowanie przez Sport, organizator akcji „BiegamBoLubię“. – Stadion to możliwość lepszej kontroli tempa, odległości, techniki. To także szansa na ciekawe ćwiczenia oraz poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Nasi trenerzy udowodnią nawet najbardziej opornym, że bieganie wcale nie jest nudne i co najważniejsze, można je polubić! – zachęca Januszewski.

Wiele biegów, które odbyły się w ubiegłym roku pod patronatem PKO Banku Polskiego zostało wyróżnionych w rankingach portalu MaratonyPolskie.PL. 4. PKO Białystok Półmaraton został wybrany Najlepszym Półmaratonem w Polsce w kategorii półmaratonów dużych, Najlepszym Biegiem organizowanym w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców oraz najlepszym Biegiem Masowym. Natomiast 37. PKO Półmaraton Szczecin znalazł się na 3. miejscu wśród wszystkich dużych półmaratonów polskich. W plebiscycie na najładniejsze koszulki i medale 2016 roku koszulka szczecińskiego biegu zajęła 2. miejsce, a koszulka PKO Silesia Marathon 3. miejsce.

MW

Konkurs jest elementem kampanii „Łyk słońca na każdą pogodę”, w której aktorka Weronika Książkiewicz promuje świeże soki. Konkurs wystartował w dniu 15 marca i potrwa przez 12 tygodni. Co tydzień najlepsze zgłoszenia będą nagradzane miejskimi rowerami w barwie, który przywodzi na myśl kolor marchwi ze świeżego soku Cymes. 

Aby wziąć udział w konkursie należy wskazać poprzez aplikację na stronie www.konkurs.swiezesoki.pl, swoje ulubione miejsca, które podobnie jak świeże soki Cymes, motywują i inspirują do działania. Być może jest to miejsce, w którym można dobrze spędzić czas z przyjaciółmi, zrelaksować się i odpocząć, albo rozwinąć swoje kreatywne skrzydła. Nieważne, czy jest to siłownia, osiedlowa pracownia garncarska czy gabinet kosmetyczny – to po prostu miejsce, w którym można poczuć się sobą, z dala od codziennej rutyny.

Cymes zachęca konsumentki, aby podzieliły się z innymi wiedzą o takich przyjaznych miejscach, które dają im radość i pomagają patrzeć na życie w jasnych barwach.  Do budowania mapy szczęścia można przyczynić się również głosując na miejsca zgłoszone przez innych. Dzięki temu, może ono nie tylko stać się inspiracją dla innych, ale także otrzymać lodówkę pełną świeżych soków Cymes.

Hasło kampanii: “Łyk słońca na każdą pogodę” przypomina, że świeże soki, które dzięki Victorii Cymes trafiają do sklepowych lodówek, są doskonałym źródłem energii, niezbędnej do tego, aby cieszyć się życiem i doceniać jego dobre strony w każdych okolicznościach. Sięganie po świeży sok, pełen witamin i minerałów, może stać się codziennym gestem, dzięki któremu życie nabiera kolorów. W reklamie pojawią się świeże soki Cymes z polskich warzyw i owoców, w wariantach: Marchew, Marchew-Seler, Jabłko.

MW

Nośniki Digital Signage w tranzycie mają już kilka ładnych lat. Od swoich początków w ramach ambientu odbiegły już bardzo, stając się standardem w komunikacji miejskiej. Trend ten widać zwłaszcza w Warszawie i komunikacji miejskiej realizowanej na zlecenie stołecznego ZTM. Digital Signage w Warszawie to blisko 7 tysięcy ekranów z czego połowa należy do sieci UrbanINFO.tV zarządzanej przez Miejskie Zakłady Autobusowe Sp. z o.o. W nośniki DS. wyposażone są wagony metra, autobusy, tramwaje czy pociągi SKM, gdzie w każdym z tych środków transportu publicznego istnieje możliwość dotarcia do pasażerów. Obecnie nie kupuje się już środków transportu zbiorowego nie wyposażonych w ekrany LCD.

W reklamie tranzytowej, która w przeciwieństwie do innych form na rynku podąża za zasięgiem, autobus jest narzędziem realizacji przemieszczania się pasażerów czyli grupy docelowej. Autobus nośnikiem reklamowym staje się przy okazji, więc nie ma presji na nieuzasadnione zwiększanie liczby pojazdów.

[galeria=”1″]

Przełom 2016 i 2017 przyniósł spore przetasowanie na rynku DS w Warszawie, bez której ciężko sobie wyobrazić zrealizowanie skutecznej kampanii reklamowej. AMS przestało być operatorem w wagonach Metra. W miejsce istniejącego CityINFO pojawi się Stroer, dotychczasowy operator nośników na stacjach Metra poszerzając swoją ofertę o wagony. Początek roku to nawiązanie współpracy MZA i SKM w ramach sieci UrbanINFO.tV

 

Liczba ekranów w komunikacji miejskiej w Warszawie

Reklama tranzytowa podąża za pasażerem, który jest bardzo cenną grupą docelową.

Warszawa to obszar 517km2 z populacją 1,74 mln mieszkańców i gęstości zaludnienia 3,34 tyś/km2. Aglomeracja to 2 430 km2, 2,49 mln mieszkańców i gęstość zaludnienia 1 tyś /km2.

Pojazdy komunikacji miejskiej przejeżdżają rocznie 23,1 mln kilometrów poza Warszawą, a na terenie Warszawy 224,7 mln kilometrów.

Transport publiczny w Warszawie przewiózł 1 136 503 549 osób*.

*(dane dotyczące transportu publicznego Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, dane dotyczące liczby nośników opracowanie własne na podstawie danych dostępnych u przewoźników)

Grzegorz Rogólski – Kierownik Działu Promocji i Reklamy MZA Sp. z o.o. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Podyplomowego Studium Zarządzania Zespołem Sprzedaży oraz Zarządzania Marketingowego Akademii Leona Koźmińskiego. Twórca marki UrbanINFO.tV oraz Freewifi.waw.pl,sieci hot-spotów w autobusach MZA.

KL

Sektor handel przeznaczył na promocje w 2016 r. ponad jedną czwartą więcej niż w 2015 r. Inwestycje przekroczyły 1 mld zł. Najwięcej – 737,6 mln zł – wydali reklamodawcy z kategorii super- i hipermarkety.

Niekwestionowanym liderem w branży jest Lidl, który tylko w 2016 r. przeznaczył na reklamę prawie 164,4 mln zł, ponad dwa razy więcej niż drugi w zestawieniu Media Expert i o ponad 100 mln zł więcej niż jego największy konkurent – właściciel sieci Biedronka – wynika z analizy domu mediowego Codemedia. Ponad dwukrotny wzrost wydatków zanotował Rossmann.

Kategorie

W 2016 r. najwięcej na promocję przeznaczyli reklamodawcy z kategorii super- i hipermarkety. Ich udział wyniósł 71%. W porównaniu do 2015 r. jest to wzrost tylko o dwa punkty procentowe, ale wartościowo wydatki tej kategorii zwiększyły się aż o jedną trzecią. Na drugim miejscu uplasowały się sklepy i hurtownie – 24%. Pozostałe kategorie stanowiły jedynie 5%.

– Zgodnie z naszymi przewidywaniami 2016 r. okazał się rekordowym pod względem wydatków handlu na reklamę. W ciągu całego roku reklamodawcy inwestowali w promocję więcej niż w poprzednim roku. Znaczny wzrost wydatków tradycyjnie odnotowany został w ostatnim kwartale, na który przypadło 32% inwestycji. W 2016 i 2015 r. najmniej budżetów lokowanych było w pierwszych dwóch miesiącach roku, w marcu i kwietniu wydatki rosły. W tym roku możemy spodziewać się podobnej sytuacji – mówi Anna Lipińska, Group Account Director, Codemedia.

Reklamodawcy

Największym reklamodawcą sektora handel w 2016 r. był podobnie jak w 2015 r. Lidl. Za nim uplasowało się Metro Group (właściciel m.in: Media Markt, Saturna i Makro), które zainwestowało w reklamę 85,9 mln zł oraz Terg (właściciel marki Media Expert) z wydatkami na poziomie 71,8 mln zł. W zestawieniu TOP 10 znalazły się również Euro-Net Warszawa (właściciel Euro RTV AGD), Jeronimo Martins – właściciel sieci Biedronka, Tesco, Carrefour, Kaufland, IKEA i Rossmann. Ich wydatki stanowiły prawie 60% inwestycji sektora w promocję.

– W 2016 r. budżet Lidla – wiodącego prym w kategorii super- i hipermarkety – na reklamę był większy od połączonych wydatków Biedronki, Tesco i Carrefoura czyli jego głównych konkurentów na rynku. Reklamodawcy koncentrowali się głównie na informowaniu o aktualnych i zbliżających się promocjach. Jak wynika z „Monitora promocji 2014” przygotowanego przez ARC Rynek i Opinia 58% polskich konsumentów poszukuje okazji cenowych. Najczęściej czerpie o nich wiedzę z gazetek promocyjnych, ale reklamy w mediach też stanowią ważną cześć działań, które mają przyciągać do odwiedzenia sklepu i skorzystania z oferty – mówi Anna Lipińska, Group Account Director, Codemedia.

W kategorii sklepy i hurtownie największym reklamodawcą był Rossamann, który wydał  w 2016 r. 29,2 mln zł na promocję, o ponad 15 mln zł więcej w porównaniu roku do roku. Za nim uplasowała się Żabka i Agata (salony meblowe).  

Media

W media miksie wydatków sektora handel na reklamę w 2016 największy udział ma telewizja – 37%, w której ulokowano 385 mln zł. Na drugim miejscu uplasowało się radio z 28% udziału (inwestycje na poziomie 295,9 mln zł). W dalszej kolejności reklamodawcy wybierali: internet (13%), outdoor (9%), magazyny (7%), gazety (5%) i kina (1%).

Lidl, czołowy reklamodawca z sektora handel, największą część budżetu reklamowego przeznaczył na promocję w telewizji – aż 45%.Na dwóch kolejnych miejscach w media miksie jego wydatków na reklamę znalazły się radio (25%) i internet (24%). Metro Group i Terg skoncentrowali się na promocji w radiu – odpowiednio udział 46% i 67%.

Analiza domu mediowego Codemedia.

MW

Agencja Michael Bridge Communication będzie odpowiedzialna za realizację działań PR dla lidera w branży makaronów w Polsce.

W ramach współpracy agencja poprowadzi aktywności dla flagowych produktów Lubelli –makaronów, mąk oraz płatków śniadaniowych.

Agencja Michael Bridge Communication będzie odpowiedzialna za działania z obszaru media relations, realizację aktywności kierowanych do blogosfery oraz za wdrażanie akcji specjalnych.

Za koordynację działań odpowiada Emilia Hahn i Marta Gryglewicz, wraz z zespołem konsultantów.

na zdjęciu: Marta Gryglewicz

MW

Tak ocenia prowadzenie własnej działalności gospodarczej ponad sześćdziesiąt procent ankietowanych  – według globalnego raportu opublikowanego przez Global Entrepreneurship Monitor. Jak w takim razie na tle globalnym wypada Polska oraz jak rozwija się śląska przedsiębiorczość? O znaczeniu i atutach śląskiej przedsiębiorczości rozmawiamy z ekspertami: Mateuszem Zwolakiem, Martą Bloch oraz Maciejem Stachurą.

„Za każdym razem, kiedy widzisz biznes, który odnosi sukces, oznacza to, że ktoś kiedyś podjął odważną decyzję” to cytat Petera Druckera odnoszący się do decyzji z jakimi wiąże się założenie własnej działalności –  a tych z kolei nie brakuje. Według globalnego raportu opublikowanego przez GEM aż 56 proc. ankietowanych Polaków chce otworzyć własny biznes.  To aż o dwa procent więcej niż w roku ubiegłym. Jednak to, co istotne, to fakt iż zamiar otwarcia własnego biznesu w ciągu najbliższych trzech lat zadeklarowało 20 proc. Polaków – a to sytuacja zbliżona do średniej światowej, która wynosi zaledwie o jeden procent więcej. Co w takim razie jest naszym największym dylematem, który powstrzymuje nas przed otwarciem własnej działalności i rozwojem kariery zawodowej?

Strach ma wielkie oczy…

…to przysłowie, które zyskuje na wartości również w przedsiębiorczości. Jeśli chodzi o postawy przedsiębiorcze Polaków, to strach jaki wywołuje wizja porażki jest naszym najsłabszym punktem. Według danych wynikających z raportu GEM prawie 50 proc. ankietowanych przyznaje się, że obawa przed niepowodzeniem jest głównym czynnikiem, który zniechęca do założenia własnej firmy. Nie jest on jednak straszny wszystkim. Do największej grupy przedsiębiorców na świecie zaliczani są studenci oraz osoby w wieku produkcyjnym (25-44 lat). Trend ten jest zauważalny również na Śląsku. Do uczelni, które spowodowały, iż na Śląsku wzrósł odsetek osób przedsiębiorczych należy m.in Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, Politechnika Śląska, czy katowicka Akademia Sztuk Pięknych. Innym czynnikiem mobilizującym, który sprawia, że młodzi ludzie decydują się na zakładanie firm oraz startupów jest nie tylko szeroki zakres świadczeń i dotacji jakie przysługują statusowi studenta, ale również rosnąca liczba placówek coworkingowych. Tak zwane coworki to coraz popularniejsze miejsca zapewniające przestrzeń do pracy oraz spotkań biznesowych, które nieraz okazują się opoką dla początkujących przedsiębiorców – przykładem tego typu placówki jest chociażby katowicki Idea Hub. Jak w takim razie śląską przedsiębiorczość postrzegają rodzimi eksperci, co należy do jej atutów oraz z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy?

 

Mateusz Zwolak – Prezes Zarządu ZRJ Group sp. z o.o. i współzałożyciel katowickiego Cluster Cowork.

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw? 

Biznes na Śląsku pod kątem dynamiki zmian, rozwija się bardzo dobrze – na tle pozostałych województw. Śląsk w mentalności mieszkańców innych regionów, zawsze był postrzegany jako mocno związany z wydobyciem węgla oraz przemysłem ciężkim. Jednak w ostatnich latach można odnotować wzrost innowacyjnych przedsiębiorstw, opartych na nowych technologiach oraz usługach – co może świadczyć o stopniowej kalibracji biznesowej perspektywy, na wzór województwa Małopolskiego lub Mazowieckiego.

Co zaliczyłbyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Region posiada wiele do tej pory niezagospodarowanych zasobów ludzkich oraz potężny rynek zbytu. Otoczenie Politechniki Śląskiej oraz innych jednostek naukowych corocznie

kształci solidną kadrę potencjalnych pracowników. To także w pewnym sensie punkt wyjścia dla zagranicznych koncernów, które z chęcią otwierają swoje placówki na Śląsku. Jest to szczególnie ważne, ponieważ zazwyczaj wokół międzynarodowych marek powstają ciekawe, oddolne technologiczne lub usługowe projekty. Dodatkowym atutem jest bardzo widoczna współpraca pomiędzy władzami miast oraz środowiskami młodej przedsiębiorczości, a także wszelkiego rodzaju inicjatywy miast, czego przykładem jest otworzenie biura w Dolinie Krzemowej przez władze miasta Katowice.

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Zakładając, że mają już przeanalizowany rynek, produkt oraz potencjalnych klientów muszą się zmierzyć z wybraniem optymalnej formy prawnej prowadzenia biznesu. Otoczenie fiskalne przedsiębiorstwa jest bardzo zmienne i ciężko przewidywalne. Kolejną sferą mogącą sprawiać trudność jest zapewnienie odpowiedniego paliwa dla rozwoju i przetrwania potencjalnych problemów, czyli środków finansowych. Bardzo dużo młodych przedsiębiorstw upada, nie przez nietrafiony pomysł lecz przez ujemny cashflow, w pierwszych etapach swojej działalności.

Jakie są główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

Każdy kto prowadził kiedykolwiek biznes wie, że jest to sztuka obarczona niesamowitą dozą stresu, zmartwień i ryzyka. Jednak na koniec dnia potencjalny sukces daje ogromną satysfakcję, ponieważ człowiek tworzy coś z niczego, na własny rachunek. Poza oczywistymi korzyściami finansowymi w przypadku powodzenia biznesu, zyskuje się świadomość samodecydowania o swoich działaniach. Dla mnie osobiście biznes dodatkowo daje także poczucie uczestniczenia w pewnej skomplikowanej rozgrywce. Każdy kolejny krok biznesowy składa się z różnych scenariuszy, każdy wariant musi mieć swój wariant beta i tego typu intelektualne zadania dają energię do wstawania rano i nie poddawania się w przypadku niepowodzeń.

 

Marta Bloch – Project Manager Idea Hub

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw?

Z perspektywy Warszawy, w której pracuję większość czasu, zauważyłam że śląska przedsiębiorczość bardzo mocno się rozwija, szczególnie w kierunku technologicznym. Śląsk jako region ma do czynienia z coraz większą liczbą powstających startupów, wzrastającym odsetkiem freelancerów, projektantów, programistów, a także działalności. Te z kolei oferując innowacyjne usługi pokazują, że Śląsk już dawno przestał być regionem zorientowanym wyłącznie na przemysł ciężki i produkcję, a przede wszystkim na rozwój, nowe technologie i modernizację.

Co zaliczyłabyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Nowoczesność, młodość, ambicje i pracowitość – przede wszystkim. Śląsk ma ogromny potencjał ukryty w kilku Wyższych uczelniach, od artystycznych, przez ekonomiczne po technologiczne. Dzięki temu zróżnicowanie zawodowe jest tu bardzo widoczne, co  jednocześnie sprzyja wymianie wiedzy – a stąd już krótka droga do tworzenia zupełnie nowych rozwiązań w sferze biznesu. 

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Pomysłów na biznes często młodym ludziom nie brakuje – brakuje za to kapitału. Podstawowym problemem jest często finansowanie. Początkujący przedsiębiorcy, aby założyć wymarzoną firmę biorą pożyczkę od rodziny, korzystają z kredytów na start, wsparcia inkubatorów czy aniołów biznesu. Kolejne schody, to również zawiła biurokracja np. ZUS, koncesje, pozwolenia, dość wysokie podatki, a także brak biznesplanu. Nieumiejętność przewidywania pewnych trudności, jest również pokłosiem braku odpowiednich kompetencji, znajomości tematu, branży, w której przedsiębiorca decyduje się działać. Do trudności zaliczyć można także wysokie koszty prowadzenia działalności. Jednak warto pamiętać, że niektóre z nich można zoptymalizować np. poprzez korzystanie z bezpłatnej przestrzeni coworkingowej, zamiast wynajmowania biura.

Jakie są główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

GUS podaje, że nieco ponad połowa przedsiębiorców to osoby samozatrudnione, można więc powiedzieć, że często założenie działalności gospodarczej jest po prostu alternatywą dla etatu. Wiele osób jednak, szczególnie młodych, ceni swobodę – chce pracować na swoim, pracować na własny rachunek niż dla kogoś. Najlepiej również, jeśli mogą robić coś, co wiąże się z ich pasją i pozwala spełniać założone cele i marzenia. Innym czynnikiem jest motywacja finansowa – własny biznes to także, dla niektórych możliwość zarobienia więcej niż na etacie.

 

 

Maciej Stachura – naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice, prezes zarządu Instytutu Regionalnego w Katowicach.

Jak obecnie rozwija się śląska przedsiębiorczość? Czy zyskuje ona na znaczeniu wśród pozostałych województw?

Śląską przedsiębiorczość jest dla mnie jak bryła węgla, w której od zawsze tkwił wielki potencjał, ale nie był dostrzegany i wykorzystywany. Dopiero od kilku lat z tej bryły szlifuje się piękne diamenty. Obecnie jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż kilkanaście lat temu. Kiedyś wielu młodych ludzi marzyło o zrobieniu kariery, ale nie wierzyło, że tym miejscem może być Śląsk. Dziś to właśnie nasz region staje się modnym miejscem, z którego młodzi ludzie nie chcą wyjeżdżać, a wręcz przeciwnie – rozwijać swoją karierę.

Co zaliczyłbyś do najmocniejszych atutów śląskiej przedsiębiorczości?

Uważam, że na rozwój naszej przedsiębiorczości mają wpływ dwa czynniki. Z jednej strony jest to potężny potencjał kapitału ludzkiego. W aglomeracji śląskiej mamy 23 uczelnie, z czego 13 w Katowicach. Łącznie w regionie studiuje blisko 100 tys. osób. Oznacza to szeroki dostęp do wielu młodych, kreatywnych i zdolnych ludzi praktycznie z każdej branży. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę na konkurencyjność naszej dwumilionowej metropolii, która stwarza przyjazny klimat dla biznesu. Przykładem jest duży rynek zbytu, świetna infrastruktura drogowa, a także szereg nowych inwestycji w różnych dziedzinach oraz coraz większy nacisk, jaki samorządy kładą na „przemysł czasu wolnego”. To właśnie między innymi dzięki temu przedsiębiorcy nie szukają szans za granicą, czy w Warszawie, tylko zostają na Śląsku i otwierają swoje  firmy. Na uwagę zasługuje też prężnie rozwijająca się branża turystyki biznesowej – dzięki czemu nasi przedsiębiorcy mają szansę wymieniać się doświadczeniami, nawiązywać nowe kontakty. Wśród najważniejszych imprez warto wymienić wydarzenia, takie jak Europejski Kongres Gospodarczy, w ramach którego odbył się w 2016 r. European Start-up Days, czy Europejski Kongres Małych i Średnich Firm. Warto dodać, że biznes naprawdę pokochał stolicę Śląska, czego dowodzą tacy inwestorzy jak IBM, czy PwC.

Z jakimi trudnościami muszą się zmierzyć młodzi przedsiębiorcy podejmując decyzje o założeniu przedsiębiorstwa?

Czasem nieco ironicznie twierdzę, że zawiłe przepisy prawne, podatkowe oraz biurokracja są pierwszym testem sprawdzającym siłę mentalną przedsiębiorcy, eliminując ludzi, którzy szybko się poddają – bo tacy w biznesie się nie sprawdzą. A tak poważnie, to o  skali problemów świadczy ranking „Doing business”. O ile w zbiorczej kategorii łatwości prowadzenia biznesu Polska zajmuje niezłe, bo 24. miejsce, to w kategorii „zakładanie firmy” zajmujemy globalnie 107. (sic!) miejsce – niżej niż Zambia, czy Iran. Jeśli młody przedsiębiorca traci dziesiątki godzin na zrozumienie niuansów świata fiskusa, to później nie zawsze ma energię i zasoby, by skupić się np. na opracowaniu strategii wprowadzania swojego nowatorskiego produktu na rynek. To jednak czynniki na które mamy ograniczony wpływ, gdyż wymagają nowych uregulowań legislacyjnych.

 Jakie główne motywy zakładania działalności gospodarczej przez Polaków?

Motywów zapewne jest tyle, ilu przedsiębiorców. Przyglądając się jednak moim znajomym, którzy z sukcesami – mniejszymi lub większymi – prowadzą swoje biznesy zauważyłem, że istnieje dla nich wspólny mianownik. Po pierwsze jest to wolność, którą definiują, jako niezależność, pełną kontrolę i decyzyjność. Po drugie, pasja – robienie tego, co dobrze potrafią, co daje im satysfakcję, która motywuje ich z kolei do codziennej harówki. I wreszcie po trzecie – pieniądze. Pracując na etacie wiesz ile zarobisz przez kilka kolejnych lat, a dla młodego, przebojowego przedsiębiorcy „sky is the limit”.

autor tekstu: Magdalena Pudełek, Community Manager Kava Studio, www.kavastudio.pl

MW