Logo


150 sztuk magazynu z personalizowaną okładką z zespołem elasto form Polska trafiło w ubiegłym miesiącu do TOP agencji reklamowych i kluczowych klientów firmy. OOH magazine tym samym zrealizował rekordowe wydanie: 7 okładek, a poza standardową ilością 6 tys. sztuk, przygotował także kolejne 2 tys. sztuk na specjalne zamówienie.

OOH magazine poprzez specjalną, dedykowaną okładę magazynu po raz kolejny udowadniał hasło „potęgi personalizacji”. Tę samą ideę podkreśla też elasto form Polska, promując unikatową technologię nadruku „Give Away Collection”, która pozwala tworzyć wyjątkowe opakowania. W ostatnim numerze Karol Boba, Managing Director w elasto form Polska, opowiadał także o tym, jak powinien wyglądać oryginalny gadżet reklamowy, mówił także o roli technik i możliwości personalizacji artykułów promocyjnych.

– „Give Away Collection” to metoda, którą możemy zastosować przy personalizacji torebek na słodycze typu flow-pack oraz opakowań blistrowych. Wybieramy motyw graficzny, który będzie stanowił tło produktu. Podczas produkcji jest on dzielony na mniejsze części, które są losowo obracane pod różnym kątem i skalowane. Dodatkowym elementem każdego opakowania jest stała grafika w postaci logotypu lub tekstu reklamowego. Dzięki tej innowacji każde opakowanie jest niepowtarzalne, w jednej realzacji nie ma dwóch jednakowych produktów – mówi Karol Boba, Managing Director w elasto form Polska.

 

Give Away Collection pozwala uzyskać oryginalny i jedyny w swoim rodzaju nadruk. Na zdjęciu Elastusie – kreatywne żelki reklamowe dla firm, które dzięki możliwości personalizacji, sprawdzą się w każdej branży.

– Możliwość obecności na okładce OOH magazine była dla nas wielkim wyróżnieniem. Magazyn jest rozpoznawalną marką, z którą zawsze chętnie podejmujemy współpracę. Nakład z okładką, na której jesteśmy przekazaliśmy głownie do czołowych agencji reklamowych, z którymi na co dzień współpracujemy, co było dobrą okazją, aby klienci zapoznali się z naszym wizerunkiem. Dodatkowo, sesja okładkowa byłą świetną zabawą – mówi Karol Boba, Managing Director w elasto form Polska.

Przeczytaj wywiad z Karolem Boba, Managing Director w elasto form Polska TUTAJ

Pobierz numer z okładką elasto form Polska TUTAJ

KL

PF Concept – producent i dostawca różnorodnych artykułów promocyjnych wielu światowych marek – poleca nowość w swojej ofercie.

Nowy, innowacyjny kubek termiczny Nova idealnie nadaje się do picia herbaty, kawy i innych gorących oraz zimnych napojów. Posiada wbudowany haczyk na torebki herbaty oraz wyjmowalne sitko. Szczelna przykrywka posiada wieko, które otwiera się i zamyka za naciśnięciem przycisku. Podwójne ścianki ze stali nierdzewnej 18/8 z izolacją próżniową utrzymują napoje gorące przez 5 godzin, a zimne przez 15 godzin.

Pojemność to 475 ml. Całość zapakowana jest w pudełko upominkowe Avenue. Stal nierdzewna. 

www.pfconcept.com

JK

Zbliża się najważniejsze wydarzenie branży public relations. Ponad trzystu gości, dwa dni inspirujących prelekcji, warsztaty praktyczne i jeden cel – zrozumieć, czym jest sytuacja kryzysowa i jak sobie z nią radzić. Zaledwie miesiąc dzieli nas od jednego z najważniejszych wydarzeń branży PR w Polsce – Kongresu Profesjonalistów Public Relations. To ostatni dzwonek na to, żeby się zapisać i wziąć udział w tym spotkaniu.

Kongres Profesjonalistów Public Relations 2017 odbędzie się w dniach 20-21 kwietnia w hotelu Hilton Garden Inn w Rzeszowie. Motywem przewodnim tegorocznej edycji będzie szeroko pojęta tematyka kryzysowa. Podczas kilkunastu wystąpień, specjaliści zajmujący się różnymi dziedzinami z zakresu PR podzielą się swoimi doświadczeniami na temat tego, jak zapanować nad sytuacją kryzysową w zależności od jej rodzaju i profilu firmy.

Wśród prelegentów, których będziemy mieli okazję usłyszeć w trakcie Kongresu, znajdą się m.in.: Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski i organizator wydarzeń sportowych, insp. Krzysztof Hajdas, były rzecznik Komendy Głównej Policji i Ilona Grzywińska, Dyrektor Komunikacji w firmie UBER w Europie Środkowo-Wschodniej.

Skomplikowane sytuacje mogą wystąpić w każdym przedsiębiorstwie. Ich geneza, przebieg i forma mogą być naprawdę różnorodne, dlatego nie dziwi szeroki zakres tematyczny wystąpień. Poznamy np. specyfikę problemów i zasady ich rozwiązywania w instytucjach publicznych, możliwe zagrożenia w komunikacji wewnątrz przedsiębiorstwa, właściwe zachowania w przypadku kryzysu medialnego, a także metody współpracy z dziennikarzami w kryzysie.

– Kryzys to zjawisko nieprzewidywalne i nagłe, może zaskoczyć nawet najlepiej funkcjonujące przedsiębiorstwo właściwie w każdej chwili. Z tego powodu warto wybiegać w przyszłość, przewidywać możliwe scenariusze i opracowywać odpowiednie rozwiązania, dzięki którym zminimalizujemy potencjalne negatywne skutki kryzysu. Solidne przygotowanie i pewność w podejmowanych działaniach to kluczowe elementy pomyślnego zakończenia kryzysu – wyjaśnia dr hab. Dariusz Tworzydło, prezes zarządu Exacto.

MW

10 marca w klubie Endorfina w Katowicach miał miejsce wyjątkowy event. Wyjątkowy, bo zorganizowany przez agencję specjalizującą się w spektakularnych i nietuzinkowych eventach, czyli Exclusive Event. Wyjątkowy, bo zorganizowany przez kobiety dla kobiet, czyli team EE dla swoich klientek, partnerów oraz mediów z okazji dnia kobiet. I wreszcie wyjątkowy, bo odbył się dla uczczenia dużej zmiany, jaka obecnie zachodzi w firmie. 

Ladies Night to już drugie wydarzenie tego rodzaju zorganizowane z okazji Dnia Kobiet. Jednak tegoroczne wydarzenie było wyjątkowe. Bazując na swoim ponad 11 letnim doświadczeniu w kreowaniu wydarzeń, firma Exclusive Event zaprezentowała swoją nową, dojrzalszą tożsamość, która wykracza zdecydowanie poza ramy organizacji imprez.

Dziś Exclusive Event to marka dostarczająca kompleksowe know-how przy organizacji wydarzeń firmowych. To marka, która wie, jak wykorzystać elementy nowoczesnych narzędzi marketingowych do stworzenia spójnej strategii komunikacji opartej o event. To marka, która jest świadoma i ma na to dowody poparte wieloletnim doświadczeniem, że budowanie relacji w oparciu o event marketing jest jednym z najbardziej skutecznych narzędzi marketingowych, które powinno być na stale uwzględnianie w strategicznych decyzjach i planach firm. Potrzeba zmiany i reorganizacji dzisiejszej struktury, ale przede wszystkim zakresu świadczonych usług i oferty, była więc koniecznością. Stąd decyzja o wyodrębnieniu nowych działów odpowiedzialnych za tworzenie kompleksowych strategii, wciąż jednak bazujących na fundamencie, jakim jest event.

Zmiana struktury organizacyjnej pociągnęła za sobą kolejne, m.in. rebranding firmy.

– Decyzja o odświeżeniu logotypu była spontaniczna i podyktowana chęcią liftingu logo pod kątem graficznym. Z chwilą, gdy przystąpiliśmy do tego procesu, okazało się jednak, że projekt ten jest zdecydowanie bardziej wielowymiarowy i wymaga diametralnej zmiany. Patrząc na obecną pozycję i strategię rozwoju Exclusive Event, rebranding okazał się być narzędziem do mocnego zaakcentowania wydarzania, jakim jest rozszerzenie portfolio oferowanych usług w zakresie kompleksowej obsługi klientów. W ten sposób podkreślamy nasze ponad 11 letnie doświadczenie w strategicznym doradztwie w obszarze event marketingu i nasze nowe spojrzenie na ten biznes – mówi Adriana Piekarska, CEO Exclusive Event.

Podczas wieczoru Ladies Night, odbyła się oficjalna premiera nowego logotypu.

Jakie jest nowe logo EE? Dynamiczne i… niezmiennie różowe. Nowoczesna czcionka nawiązuje do dzisiejszych trendów w projektowaniu graficznym, doskonale opisuje nową odsłonę Exclusive Event. Wiele elementów w nowym logo ma wymiar mocno symboliczny, np. pierwsza litera „E” pozbawiona jest łączników pokazując, że dziś firma pracuje na wielu płaszczyznach. Logo zaprojektowane jest tak, aby z łatwością można je było przekładać na inne, nowe obszary, którymi EE będzie się w ramach swojej nowej strategii profesjonalnie zajmować. Obszary te to kompleksowe rozwiązania w zakresie doradztwa strategicznego, działania PR, e-marketing, branding, social media, grafika i design, czyli wszystko to, co mieści się pod pojęciem marketingu 360.

[galeria=”1″]

OOH event! i OOH magazine byli partnerami wydarzenia.

Więcej informacji o evencie: ZOBACZ TUTAJ.

www.exclusive-event.pl

JK

Pierwszy w tym roku numer OOH magazine był wyjątkowym wydaniem, który ukazał się w rekordowym nakładzie. Poza standardowym nakładem w wysokości 6 tys. sztuk, wydrukowane zostało także kolejne 2 tys. sztuk na specjalne zamówienia. Pierwszy raz w historii wydawnictwa jeden numer pojawił się na rynku aż w 7 różnych odsłonach, za sprawą 7 różnych okładek.

– Personalizacja ma być trendem obecnego roku. To słowo padało najczęściej w prognozach na 2017 rok, badaniach i branżowych trendbookach. Elastyczność, nastawienie na klienta i tworzenie oferty „skrojonej na jego miarę” to warunki, które wpisały się już na stałe do „marketingowego must have”. Dlatego też wychodzimy naprzeciw naszym klientom i zmianom rynkowym, oferując personalizowaną okładkę naszego magazynu – mówi Monika Opałka, dyrektor sprzedaży OOH magazine.

OOH magazine przygotował z okazji jubileuszu firmy Texet Poland specjalną okładkę ze zdjęciem zespołu firmy. 200 egzemplarzy magazynu zostało rozdystrybuowanych przez Texet Poland podczas ich jubileuszowej konferencji z udziałem Leszka Balcerowicza. Kolejne 400 sztuk w specjalnych „setach” dla agencji reklamowych rozdawane było na stoisku targowym. Jak powiedział Tomasz Barudin, dyrektor zarządzający Texet Poland, „personalizowana okładka z naszym zespołem i wywiadem w środku była świetnym zwieńczeniem długoletniej kooperacji, którą zamierzamy intensywnie kontynuować”. Więcej o jubileuszu TEXET na łamach OOH magazine można przeczytać TUTAJ.

Od lewej: Magda Szeib Leszyk, Natalia Politowicz oraz Agnieszka Wieczorek z Texet Poland z personalizowaną okładką OOH magazine.

Kolejne 500 sztuk rozdystrybuowała firma Modern Forms. Obecność na okładce była wynikiem wygranej licytacji na imprezie organizowanej przez firmę PolKos z okazji dwudziestolecia jej istnienia. Dochód z licytacji został przekazany na młodych koszykarzy z klubu koszykówki młodzieżowej z Bydgoszczy. W wywiadzie z właścicielem Modern Forms, Marcinem Boskiem rozmawiano m. in. o tym, jak otrzymać kilkumilionową dotację na innowację dla tak, wydawałoby się, oczywistych produktów jak medale, statuetki i trofea. Zapytano także czy i dlaczego, opłaca się wdrażać innowacyjne pomysły. Cały wywiad dostępny TUTAJ.

Jak personalizacja łączy się z uszlachetnianiem pokazała drukarnia internetowa PrintUp.pl. Specjalna, zielona okładka pokryta była folią coldfoil, co dało wyjątkowy metaliczny efekt wizualny. 100 egzemplarzy z tą okładką trafiło do agencji reklamowych, a blisko 200 przekazano na stoisku targowym podczas premiery nowej drukarni.

Zespół PrintUp.pl z metalizowaną okładką OOH magazine.

150 sztuk magazynu z personalizowaną okładką z zespołem elasto form Polska trafiło do TOP agencji reklamowych i kluczowych klientów firmy. W ostatnim numerze Karol Boba, Managing Director w elasto form Polska, opowiadał o tym, jak powinien wyglądać oryginalny gadżet reklamowy, mówił także o roli technik i możliwości personalizacji w kontekście artykułów promocyjnych. Więcej o personalizacji gadżetów i wywiad z Karolem Boba można przeczytać TUTAJ.

100 egzemplarzy zostało wydanych z okładką fimy PK Media. W numerze jej właściciel, Grzegorz Piech opowiadał o tym, że systematyczne dążenie do doskonałości i stały rozwój to sposób na sukces. Wywiad można przeczytać TUTAJ.

Na okładce standardowego nakładu można było zobaczyć przedstawicieli zarządu firmy Synergic, którzy w wywiadzie z OOH magazine podsumowali zmiany i procesy, które zachodzą w branży komunikacji outdoorowej. Wywiad dostępny TUTAJ. Główny nakład trafił do prenumeratorów oraz na wydarzenia, którym patronuje OOH magazine, w tym m. in. blisko 200 egzemplarzy na konferencję Marketing to Millenials.

Ostatni numer kwartalnika OOH magazine można bezpłatnie pobrać TUTAJ. O najnowszy można pytać na prenumerata@oohmagazine.pl

KL

Jeśli jesteś kolarzem, albo chcesz zacząć jeździć na rowerze, 18 i 19 marca nie możesz ominąć stadionu PGE Narodowego w Warszawie. Zapraszamy na „BIKE EXPO – narodowy test rowerowy” – jedyne takie wydarzenie, gdzie spotkasz nie tylko specjalistów, którzy pokażą Ci wszystkie najnowsze trendy w rowerowym świecie, ale także wielkie gwiazdy tego sportu. Oni opowiedzą Ci o pasji, walce i ciężkiej pracy, która zaprowadziła ich na szczyt.

Wielkie marzenia się spełniają jeśli mocno się wierzy i ma odwagę o nie walczyć. To opowieść o drodze z małej kaszubskiej wsi na olimpijskie podium i kolarskie salony. Gościem targów będzie wicemistrz olimpijski i wicemistrz świata Czesław Lang. Pierwszy zawodowy kolarz    w historii naszego kraju spotka się z kibicami promując swoją biografię – „Zawodowiec”. To unikalna szansa na zadanie pytań związanych nie tylko z bogatą karierą kolarską byłej gwiazdy peletonu, ale też odkrycia kulisów organizacji najważniejszego wyścigu w tej części Europy. To dzięki Czesławowi Langowi podupadająca rywalizacja w Tour de Pologne zmieniła się                 w najlepszą polską imprezą sportową organizowaną cyklicznie. Dziś wyścig należy do elitarnego grona kolarskiej „Ligi Mistrzów” – UCI World Tour, a międzynarodowe władze przyznają jej 98 na 100 możliwych punktów określających profesjonalizm imprezy. Książki z autografem Mistrza, który będzie je podpisywał na miejscu, mogą być nie tylko piękną pamiątką ale też doskonałym prezentem.

Przez lata wspólnie się ścigali, teraz organizują Tour de Pologne. Gościem Wydarzenia będzie także przyjaciel Czesława Langa – Lech  Piasecki – jeden z najlepszych w historii kolarstwa specjalistów od jazdy na czas. Dwukrotny mistrz świata i to w dwóch różnych specjalnościach – w szosowym wyścigu ze startu wspólnego i torowym wyścigu na dochodzenie. Na swoim koncie ma także zwycięstwa etapowe w Giro d’Italia i żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Tour de France.

Obok tych znakomitości spotkać będzie można medalistów światowych imprez, zwycięzców Pucharu Świata w kolarstwie. Odwiedzą nas: Dariusz Batek, wicemistrz świata w rywalizacji sztafet kolarzy górskich, Kamil Kuczyński – olimpijczyk z Pekinu, Londynu i Rio de Janeiro, wielokrotny zwycięzca torowych Pucharów Świata i aktualny mistrz Europy w sprincie drużynowym, Krzysztof Maksel – 9. zawodnik olimpijskiej rywalizacji w Rio de Janeiro w keirinie, niedawny zwycięzca Pucharu Świata w Los Angeles i wielokrotny medalista mistrzostw świata, Europy i Polski, Rafał Sarnecki – także był na igrzyskach w Rio de Janeiro, na swoim koncie ma też drużynowe mistrzostwo Europy w sprincie z Paryża w 2016. roku, Maciej Bielecki – olimpijczyk z Londynu i Rio de Janeiro, aktualny mistrz Europy w sprincie drużynowym i drugi kolarz styczniowego Pucharu Świata w kolumbijskim Cali, Mateusz Rudyk – mistrz Europy w sprincie drużynowym Paryż 2016 i młodzieżowy mistrz Europy w sprincie indywidualnym Montichiari 2016, a także Mateusz Lipa – aktualny drużynowy mistrz Europy Paryż 2016, wielokrotny mistrz Europy i Polski. Z zawodnikami porozmawiają znani dziennikarze – eksperci z branży kolarskiej.  

[youtube=”wQKWmEczZo0″]

   

BIKE EXPO – narodowy test rowerowy to nie tylko spotkania z gwiazdami ale wszystko co związane jest z najnowszymi trendami. Kilkadziesiąt marek zaprezentuje swoje nowości u progu sezonu. Swoje stoiska będą mieli legendarni, światowi producenci sprzętu kolarskiego, ale też prężnie rozwijające się polskie firmy, jak choćby producent ubrań kolarskich, rodzinna firma Mai Włoszczowskiej, która zawsze testuje wszystkie materiały przed wprowadzeniem ich do sprzedaży. Będzie też można osobiście sprawdzić co oferują wystawcy na początku sezonu 2017 podczas Narodowego Testu Rowerowego. Przy wejściu VIP na stadion PGE Narodowy od strony Wisły będą stały namioty producentów. Wystarczy wypożyczyć rower i sprawdzić go na jednym z dwóch specjalnie przygotowanych do tego torów.

Po wielu wrażeniach, jakie czekają na odwiedzających przyjdzie czas także na chwilę relaksu – ten aktywny zapewnią wyścigi na trenżerach po wirtualnych trasach.

O tym, że na rowerze można nawet latać przekona nas Dawid Godziek – najbardziej utytułowany polski zawodnik freestyle BMX reprezentujący zespół Red Bull’a.

Specjalną strefę dla dzieci zorganizuje Akademia Kusznierewicza. To będzie doskonałe miejsce do zabawy dla najmłodszych. Mateusz Kusznierewicz to nazwisko, którego nie trzeba nikomu przedstawiać – mistrz olimpijski z igrzysk w Atlancie w 1996 roku w klasie Finn, osiem lat później znów stanął, tym razem na niższym stopniu, olimpijskiego podium w Atenach w 2004 roku. Zabaw, konkursów i innych atrakcji na pewno nie zabraknie.

www.bikeexpo.pl

JK

Jeśli przed organizacją eventu zadamy sobie pytanie: „Co może pójść nie tak?”. Odpowiedź brzmieć będzie: „Wszystko”. Liczba zmiennych jest tak duża, że event manager nie może być pewny dnia ani godziny. Poniżej lista subiektywnie wybranych ryzyk.

  1. Frekwencja

Bez względu na to, czy organizujemy wesele, przedstawienie teatralne, festiwal, piknik firmowy, rodzinną kolację czy targi branżowe zbyt duża frekwencja lub jej brak mogą poważnie wpłynąć na przebieg wydarzenia i samopoczucie, a także w zależności od charakteru wydarzenia sytuację finansową organizatora. Tu tak naprawdę zaczyna się i kończy sukces 90% wydarzeń.

  1. Pogoda

Od niej zależeć będzie nie tylko samopoczucie uczestników, ale bardzo często także ich liczba. Szczególnie w miesiącach zimowych, gdy niesprzyjająca aura może spowodować, że część osób nie dotrze na imprezę. Deszcz z kolei nie sprzyja wydarzeniom plenerowym, ale nieszczęsny również ten, kto planował wydarzenie w dużym mieście w pierwszy gorący weekend roku. Może się bowiem okazać, że taki event również będzie frekwencyjna klapą. Wydarzenie nie musi odbywać się pod gołym niebem, a w jego trakcie niekonieczne jest urwanie chmury, by pogoda zdeterminowała nasz sukces (o ile nie przewidzieliśmy wszystkich wariantów). Przykładowo, jeżeli zorganizowaliśmy wieczorne letnie przyjęcie w namiocie, a noc jest chłodniejsza niż planowano, spotkanie prawdopodobnie skończy się wcześniej niż byśmy chcieli.

  1. Korki, protesty i inne takie

Tak, tak, nieco bardziej niż zwykle zakorkowane miasto może doprowadzić do tego, że będziemy otwierać wydarzenie prawie samotnie. Zdarza się, iż nawet spektakle teatralne rozpoczynają się później niż to było przewidziane.

  1. Pierwsze wąskie gardło

Weryfikacja biletów, rejestracja uczestników. Jeżeli nie znamy przyzwyczajeń naszych gości możemy być bardzo zaskoczeni tym, że wszyscy przyszli godzinę wcześniej podczas, gdy bramy, punkty rejestracyjne i bufety są jeszcze zamknięte i planowo miały być zamknięte przez kolejne 30 minut. Nie lepiej poczujemy się, gdy od dwóch godzin byliśmy gotowi na przyjęcie uczestników, a oni zaczęli pojawiać się 10 minut przed czasem brutalnie ukazując, że otworzyliśmy zbyt mało punktów weryfikacyjnych i w momencie rozpoczęcia wydarzenia 50% uczestników jest jeszcze za drzwiami.

  1. Czy każdy wie na pewno co ma robić?

I jakie są priorytety? Znacie to uczucie, gdy pół godziny przed otwarciem ważnej branżowej konferencji kluczowe miejsce na scenie zajmuje… fortepian… A przecież w scenariuszu jest napisane, że  w tym miejscu powinna być mównica. Jak to się mogło stać? 

  1. Ciągi komunikacyjne

Czy pracownicy liniowi ustawieni są adekwatnie do tego, gdzie przemieszczają się ludzie? Czy właśnie tam uczestnicy znajdą np. punkty gastronomiczne, które będą kluczowe dla ich oceny jakości wydarzenia? A może smutny punkt cateringowy stoi opustoszały w miejscu, gdzie nikt nie trafia, podczas gdy do budki z hot dogami kolejka jest na godzinę stania? A w niej głównie matki z dziećmi krzyczącymi, że chce im się pić?

  1. Świszczące mikrofony i katastrofy budowlane

Może się okazać, że Wasz perfekcyjnie zorganizowany event zrujnował dostawca usług, który nie potrzebował próby i przyjechał w ostatniej chwili. Najpyszniejsze nawet sushi nie wynagrodzi prezesowi tego, że nikt nie słyszał co mówił ze sceny. Gorzej, bo … nieco rozbawił uczestników, gdy każde zdanie zaczynał od przejmującego świstu. Latające POS’y i namioty też nie dodadzą naszemu wydarzeniu blichtru.

  1. Komunikacja i oznakowanie

Na największych eventach i szczytach zagadnienia związane z oznakowaniem obiektu oraz wcześniejszym przygotowaniem uczestników do tego, jak się poruszać i gdzie można coś znaleźć, zajmują więcej lub porównywalnie tyle czasu i uwagi, co kwestie związane z bezpieczeństwem, czyli bardzo, bardzo dużo czasu. Właściwe oznakowanie i przygotowanie uczestników do poruszania się w trakcie wydarzenia, nie tylko zwiększa ich satysfakcję, ale także ogranicza ryzyko chaosu, wąskich gardeł i niebezpiecznych sytuacji.

  1. Catering

Oczywiście.  Jedzenie najbardziej zapadnie w pamięci uczestników. Szczególnie, jeśli będzie… niesmaczne. Catering musi być nie tylko smaczny, ale i dostosowany do naszych gości. Zwróćmy uwagę na ich wiek, płeć i przyzwyczajenia żywieniowe. Dziś standardem jest już serwowanie przynajmniej jednej smacznej wegańskiej potrawy i jednej bezglutenowej. W niektórych przypadkach musimy pójść dalej i zapewnić dania np. halal.

  1. Budżet

Pokażcie nam event menedżera, którego pierwszy kosztorys poprojektowy nie obfitował w nieprzewidziane koszty.  Dodatkowa przerwa kawowa dla uczestników, bo przyjechali głodni i jednak nie wytrzymali na naszym ekonomicznym cateringu, zjedli wszystkie kupione ciastka i  żądają kolejnych? Nieprzewidziane elementy techniki, bo nie ma możliwości podwieszenia nagłośnienia? Ulotki drukowane w ekspresie kosztowały znacznie więcej niż zabudżetowano? Zespół oczekuje dodatkowego wynagrodzenia, ponieważ grał dwie godziny dłużej? Warto zastanowić się nie tylko jak zaplanować budżet z uwzględnieniem różnych sytuacji, ale także jak go pilnować, kiedy tak naprawdę jest już zamknięty.

  1. Ostatnie wąskie gardo

Opłacenie i wyjechanie z parkingu. Potrafi zepsuć wszystko i magia znika, gdy zajmuje nam to dwie godziny.

  1. Zrobiliśmy wszystko by zapewnić bezpieczeństwo

Nie oszczędzajmy czasu i pieniędzy by spać spokojnie przed i po naszym wydarzeniu.

 

Źródło: BLOG Forum Branży Eventowej

 

MW

Tomasz Hilt, były CEO Leo Burnett Group Poland, objął stanowisko Dyrektora Zarządzającego i Członka Zarządu ICP Group SA. Hilt jest odpowiedzialny za przygotowanie i wdrożenie strategii skonsolidowania oraz wykorzystania obecnych kompetencji grupy w aktywnościach multi i omnichannel. 

– Nasza długoterminowa strategia zakłada dynamiczny, kilkudziesięcioprocentowy wzrost rocznie oraz nieustanny rozwój kompetencji spółki. Tomasz Hilt pomoże nam jeszcze bardziej przyspieszyć: lepiej wykorzystać potencjał grupy w obszarze event, incentive i content marketingu, a także wprowadzić nowe obszary specjalizacji i wejść na zagraniczne rynki – mówi Krzysztof Michniewicz, Prezes Zarządu ICP Group SA.

Tomasz Hilt od ponad 20 lat związany jest z branżą reklamową. Przez 8 lat pracował w Leo Burnett, gdzie jako CEO grupy w Polsce zarządzał agencjami Leo Burnett i G7 oraz PZL, a od 2008 do 2013 r. jako CEE Regional Director odpowiadał w sieci Leo Burnett za działania dla Procter & Gamble na ponad 20 rynkach. Wcześniej Hilt był między innymi partnerem i CEO w agencji reklamowej Men at Work oraz dyrektorem w agencjach JWT Warsaw i McCann Erickson.

– W ciągu ostatnich lat obserwowałem narodziny świetnie prosperujących dziś przedsiębiorstw i degradację niegdyś wielkich. Ciesze się, że w tak szybko zmieniającej się rzeczywistości dołączam do tych, którzy rozwijają się najszybciej. ICP Group to niekwestionowany lider w dziedzinie dotąd rozwijanych kompetencji. Czas skonsolidować ofertę oraz poszerzyć ją o nowe elementy. Liczę na owocną współpracę z zespołem, który doprowadził ICP w miejsce, w którym znajduje się dzisiaj i na wspólną podróż w stronę celów, które chcemy osiągnąć – mówi Tomasz Hilt, nowy Dyrektor Zarządzający ICP Group SA.

ICP GROUP SA jest liderem marketingu angażującego w Polsce. Za pomocą skutecznych narzędzi incentive, event i content marketingu pomaga swoim klientom angażować konsumentów, partnerów biznesowych oraz pracowników. Spółka realizuje projekty zarówno o wąskiej specjalizacji, jak i złożone omnichannelowe realizacje, w których wykorzystuje synergię Grupy. Dostarcza firmom kompleksowe rozwiązania w zakresie programów i strategii motywacji oraz nagradzania. 

www.icpgroup.pl

JK

O tym, jak powinien wyglądać oryginalny gadżet reklamowy, o roli technik i możliwości personalizacji artykułów promocyjnych opowiada Karol Boba, Managing Director w elasto form Polska.

Ma Pan wieloletnie doświadczenie w branży reklamowej – o czym, Pana zdaniem, nie można zapomnieć przygotowując gadżet reklamowy?
Należy pamiętać o tym, że gadżet firmowy powinien być oryginalny, funkcjonalny i trwały. W pracy kieruję się hasłem „Wyróżnij się – w przeciwnym razie zginiesz”. Chodzi przede wszystkim o zaginięcie pośród fali zalewających nas przekazów reklamowych. Żadna marka przecież nie chce wtopić się w tłum, dlatego warto być otwartym na nowości. Jednym ze sposobów na to, by iść z duchem czasu, jest korzystanie z innowacyjnych technik znakowania swoich produktów reklamowych.

O oryginalności danego gadżetu często decyduje pomysłowość zamawiającego, jednak jego trwałość leży po stronie producenta. W tym wypadku liczy się rodzaj i wytrzymałość materiału, użytego przy produkcji. Czy coś jeszcze rozumie Pan pod pojęciem trwałości artykułu reklamowego?
Wykonanie zależy od możliwości zaplecza produkcyjnego – im bardziej nowoczesne, tym lepsza będzie jakość artykułów. Ważne są także innowacyjne i trwałe techniki personalizacji gadżetów. Nadruk wykonany odpowiednią metodą znakowania będzie wytrzymały, dzięki czemu produkt, który podarujemy klientowi, latami może prezentować nasze logo i przypominać o marce.

W takim razie jaką nowoczesną metodę nadruku mógłby Pan polecić?
Jeśli zależy nam na nowoczesnym i niebanalnym opakowaniu, to prawdziwą innowacją na rynku jest „Give Away Collection“. Jest to metoda, która szczególnie sprawdza się w przypadku opakowań na słodycze typu flow-pack oraz blistrowe. Wybieramy jeden motyw graficzny – tło. Podczas produkcji jest on dzielony na mniejsze części, które są losowo obracane pod różnym kątem i skalowane. Dodatkowym elementem jest stała grafika w postaci logotypu lub tekstu reklamowego.

Give Away Collection

Czyli dzięki tej metodzie, każde opakowanie jest inne? Jednak motyw przewodni znajduje się na każdym opakowaniu danej serii i wszystko składa się w jedną całość?
Zgadza się. Efekt końcowy jest zachwycający.

Czy są jeszcze jakieś inne metody, które warto rozważyć?
Przede wszystkim należy pamiętać, że wybór technologii jest uzależniony od materiału, z jakiego jest wykonany przedmiot, który chcemy poddać obróbce. Ciekawą i nowoczesną metodą znakowania jest także Imould. Ta technika umożliwia naniesienie na plastikowe produkty dowolnej grafiki full kolor o jakości zdjęcia, na całą powierzchnię wybranego gadżetu. Warto zaznaczyć, że przy tej metodzie możemy realizować zamówienia już od 250 sztuk. Trwałość nadruku gwarantuje także zastosowanie metody UV-Digital. Jest to nadruk cyfrowy, utrwalany promieniowaniem UV, który może być wykonywany przy zamówieniach już od jednej sztuki. W tym przypadku dodatkową zaletą jest krótki czas realizacji zamówienia – nawet 48 godzin.

Rozmawiała Beata Jankowska

Karol Boba – Współzałożyciel i Prezes Zarządu innowacyjnej firmy reklamowej elasto form Polska sp. z o.o. Z branżą reklamową związany od kilkunastu lat. Praca jest jego pasją oraz motywacją do rozwoju osobistego. Spopularyzował na polskim rynku artykułów reklamowych nowoczesne technologie znakowania gadżetów, m.in. iMould. Produkty w tej technologii były kilkukrotnie nagradzane w konkursach „Gift of the year” i „Super Gift”. Obecnie z pasją wdraża nową markę elastusie.pl – personalizowane żelki, oraz nową technologię „Augmented Reality”.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Z Marcinem Boskiem – założycielem i CEO firmy MODERN FORMS – rozmawiamy m.in. o tym, jak otrzymać kilkumilionową dotację na innowację dla tak, wydawałoby się, oczywistych produktów jak medale, statuetki i trofea. Zapytamy także czy i dlaczego, opłaca się wdrażać innowacyjne pomysły.

Dotacja. Było trudno czy poszło bez żadnych problemów?
Było trudno, gdyż obecne nabory diametralnie różnią się od poprzednich. Niemniej jednak nasz pomysł na innowację w produkcji medali i statuetek jest na tyle dobry, że się obronił. Dodatkowo, mamy dość duże doświadczenie z dotacjami, co z pewnością także nam pomogło. Najtrudniej było oczywiście opracować innowację. Pomogła nam w tym współpraca z techniczną uczelnią wyższą (B+R), dobry zespół, determinacja i wiara w sukces. Zaznaczyć warto, iż prace trwały 2 lata i jeszcze rok potrzebujemy do pełnego wdrożenia naszego pomysłu. Najważniejsze jest to, że się udało. Wypracowaliśmy nową technologię, dzięki której będziemy mogli zaproponować nową jakość w produkcji. Dzięki dotacji możemy tę koncepcję wdrożyć w życie.

Czym zatem będą się wyróżniać Wasze produkty? Gdzie leży ta innowacyjność? Może Pan to zdradzić?
Innowacyjność bierze się przede wszystkim z wypracowania technologii hybrydowej, na którą składa się obróbka CNC z druku 2,5D oraz 3D, technologia na tyle wydajna że umożliwia produkcję medali i statuetek w kilkutysięcznych nakładach, w bardzo krótkim czasie. Oczywiście zakres zastosowania jest znacznie większy – obecnie pracujemy nad kilkoma nowymi możliwościami tego rozwiązania. Inaczej mówiąc – jesteśmy w stanie stworzyć np. dowolny kształt medalu, w połączeniu z różną kombinacją materiałów, przy jednoczesnym wykorzystaniu teksturowania przestrzennego w pełnym kolorze. Ponadto, nawet przy masowej produkcji, nadal możemy personalizować każdy produkt z osobna np. imieniem osoby, której będzie wręczany medal. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii możemy to robić znacznie szybciej niż dotychczas, zapewniając jeszcze wyższą jakość i trwałość produktu końcowego.


Realizacja medalu dla klienta Modern Forms – oficjalnego partnera technologicznego Tour The France

Skąd pomysł na inne podejście do tworzenia medali i statuetek?
Ogólnie, moja przygoda z branżą reklamową zaczęła się w 2010 roku. Założyłem wówczas typową agencję reklamy. Wszystko zaczęło się od klienta, który chciał zamówić medale. Nie chciał jednak takich typowych chińskich krążków z naklejką lub grawerem, a nie stać go było na medale odlewane. Zapytał, czy jesteśmy w stanie wykonać jakiś medal o nieco innym kształcie niż okrągły, ale w rozsądnej cenie. I tak powstały pierwsze medale z różnych, lekkich materiałów – np. pleksi, drewno, dibond itd. – które mogliśmy wytwarzać w zasadzie w dowolnym kształcie. Medale zostały bardzo ciepło przyjęte. Pojawiło się kolejne zamówienie, a za nim kolejne i kolejne. I tak, idąc za ciosem, postanowiłem zmienić profil działalności i wyspecjalizować się w takich produktach. Z czasem okazało się jednak, iż pomimo oryginalnego designu, dużych możliwości łączenia materiałów oraz nieograniczonej personalizacji, niektórym klientom przeszkadzał jeden szczegół – te produkty były po prostu lekkie. Zaczęliśmy więc eksperymenty z różnymi materiałami, w tym także z metalami. Tak powstała koncepcja innowacyjnego produktu, o której dziś rozmawiamy.

Jakie produkty wybierają klienci – te standardowe czy z projektowaniem indywidualnym?
Kreatywność – i klientów, i nasza jest bardzo duża – większość zleceń to zamówienia z indywidualnym designem. Oczywiście wszystko warunkowane jest budżetem. Staramy się odpowiadać na zapotrzebowanie rynku i oferujemy także produkty bardziej uniwersalne, które można otrzymać szybciej, bez przygotowywania prototypu, projektowania itd. Obecnie, w naszej ofercie klienci znajdą projekty gotowe, na których można np. podmienić napis lub ewentualnie grafikę i korzystać z korzystnej ceny, szybkiej realizacji i dostawy. Niemniej jednak podstawę działania Modern Forms stanowi usługa tworzenia produktów na indywidualne zamówienie – w tym wypadku nie jesteśmy tylko wykonawcą, ale przede wszystkim doradcą i projektantem.


Zespół Modern Forms wraz z właścicielem firmy – Marcinem Boskiem

To znaczy, że się opłaca inwestować w design i jakość?

Zdecydowanie tak. My postawiliśmy na jakość i innowacyjność – dlatego klienci do nas chętnie wracają. Chcieliśmy oferować coś więcej niż kilka wzorów odlewanych pucharów z grawerem czy okrągłe krążki z nadrukiem. Celujemy w zupełnie inny target. Współpracujemy z klientami, którym zależy na tym, by medal czy statuetka były realnym wyróżnieniem i dobrze wyglądającą pamiątką z wyjątkowego wydarzenia.

Pamięta Pan może jakieś ciekawe, nietypowe realizacje?
Z takich nietypowych to np: puchary teksturowane przestrzennie, betonowe statuetki z kolorowym nadrukiem, medale świecące w nocy, statuetka z materiałów ekologicznych. Można wymieniać wiele takich zleceń dla renomowanych firm, organizatorów imprez sportowych i kulturalnych, fundacji, instytucji samorządowych. Współpracowaliśmy np. z Rolls-Royce, Legrad, Groupon, Eurobild, International Paper, PGE, mBank czy Nike.

Gdzie można znaleźć lub kupić Wasze produkty?
Przede wszystkim na naszych stronach internetowych – www.modernforms.pl oraz www.socialhub.modernforms.pl. Zapraszamy także na nasze stoiska targowe.

Jakie plany na 2017 rok?
Przede wszystkim ekspansja na rynki zagraniczne. Jesteśmy pewni, że jakość i innowacyjność spotka się z dobrym odbiorem także poza granicami kraju. W związku z nową technologią planujemy także wdrożyć nowe produkty oraz usługi. Stawiamy także na Internet – to nasz główny kanał pozyskiwania klienta.

Rozmawiała Beata Jankowska

Marcin Bosek – Podkarpacki biznesmen ur. 1976 r. Właściciel i założyciel firm: od 2000 roku Triton s.c, od 2010 roku Modern Forms, od 2012 roku e-Triton s.c., od 2015 roku wiceprezes zarządu Network Sp. z o.o. oraz członek zarządu MGM Development. Pasjonat biznesu, który swoją pasją zaraża innych. W swoich działaniach stawia na otwarte kontakty biznesowe, odważne wyznaczanie celów oraz rozsądną, wielopoziomową strategię. Współpracuje z ośrodkami naukowo-technologicznymi oraz prowadzi prace badawczo-rozwojowe. Posiada bogate doświadczenie w zakresie kreowania modelu biznesowego firmy, tworzenia strategii rozwoju przedsiębiorstwa, prowadzenia planów oraz polityki kadrowej firmy, a także wdrażania innowacyjnych rozwiązań oraz udoskonalania już istniejących produktów. Ponadto, posiada doświadczenie w nadzorze nad przygotowaniem, realizacją oraz rozliczaniem projektów finansowanych z funduszy unijnych. Nieustannie poszukuje nowych rozwiązań oraz motywuje siebie i zespół do działania.

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 1/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.