Ströer Digital Media, po połączeniu z siecią reklamową AdVice, wprowadza nową, zunifikowaną ofertę i nowy cennik. To ostatni etap integracji obu należących do Grupy Ströer domów sprzedaży mediów interaktywnych.
W nowym, połączonym portfolio znajduje się ponad 800 witryn, docierających do 85 proc. Internautów w Polsce. W ofercie firmy są takie marki jak Wykop.pl, AutoCentrum.pl, Styl.fm, Mojewypieki.pl i Gadu-Gadu.
– Dzięki skutecznej integracji dwóch czołowych sieci reklamowych, możemy zaproponować klientom ofertę, która zdecydowanie wyróżnia się na polskim rynku reklamy internetowej. Łączy ona prestiżowe, wysokiej jakości serwisy, bardzo szerokie dotarcie niemalże w każdej kategorii tematycznej oraz zróżnicowane i poszukiwane na rynku produkty reklamowe, wykorzystujące content marketing czy formaty video. Uważamy, że realizowanie kampanii u nas powinno być istotnym elementem większości strategii, zakładających dotarcie do użytkowników online – mówi Ilona Drzewosowska, Buying and Delivery Director w Ströer Digital Media.
Sieć rozszerza również możliwości targetowania kampanii.
– Z jednej strony stawiamy na dokładne targetowanie, bazujące na twardych danych o konkretnych użytkownikach, takich jak intencje zakupowe. Z drugiej wzmocniliśmy ofertę targetowania kontekstowego na nowo profilując nasze pakiety, tak by znajdowały się w nich serwisy stricte tematyczne, które zagwarantują dotarcie do odpowiedniej grupy docelowej – zauważa Ilona Drzewosowska.
Unowocześnieniu oferty Ströera towarzyszy modernizacja technologiczna. Obejmuje m.in. monitorowanie i optymalizowanie widoczności reklam oraz badanie jakości ruchu.
– Ważna dla reklamodawców staje się kwestia widoczności reklam i jakości ruchu. Z tego powodu wszystkie kampanie emitowane w naszej sieci są optymalizowane pod względem Ad Visibility. Nie podejmujemy współpracy ze stronami, które mają wysoki współczynnik ruchu fraudowego – dodaje Hubert Świtalski, Head of Agency Sales w Ströer Digital Media.
JK
W biznesie opartym na sprzedaży najistotniejszy jest zakup. Prowadząc sklep stacjonarny lub online podstawą twojego „jestestwa” jest klient, który dokonuje zakupów. Cały czas obserwujesz to w jaki sposób konsument dokonuje wyboru, co kupuje, ale także – jak podejmuje decyzje. Kluczowe jest gdzie szuka informacji o produkcie oraz w jaki sposób finalizuje transakcję.
Czym jest ROPO?
Od wielu lat obserwujemy tzw. efekt ROPO (ang. Research Online, Purchase Offline). To proces, który polega na wyszukiwaniu informacji o produkcie i czytaniu opinii w Internecie, natomiast sam zakup jest dokonywany w sklepie stacjonarnym. Niektórzy określają go również mianem webrooming. Z uwagi na rozwijające się media, istnieje wiele możliwości znalezienia informacji o poszukiwanym produkcie. To nie tylko strony internetowe, serwisy z opiniami czy fora tematyczne – coraz częściej użytkownicy czytają recenzje blogerów i oglądają videoporadniki na YouTube. Przykładem jest chociażby serwis rekomenduj.to, gdzie marki wysyłają swoje produkty osobom, które nie zajmują się takimi testami profesjonalnie.
Świadomość konsumenta rośnie. Nierzadko zwraca on uwagę np. czy recenzent nie współpracuje z konkretną marką, ponieważ szuka informacji rzetelnych oraz obiektywnych. Warto dodać, że takie działania przynoszą efekt, bo badania Google wskazuję, że ponad 38% nabywców dokonuje zakupów poprzez Efekt ROPO. Według badań Gemius produkty, których najczęściej dotyczy ROPO to: materiały budowalne, Sprzęt RTV/AGD, odzież i akcesoria, produkty farmaceutyczne oraz obuwie.
ROPO i jego przeciwieństwo
Z raportu „Efekt ROPO w segmentach polskiego e-commerce w trzecim kwartale 2014” wynika, że czterech na dziesięciu Polaków dokonywało zakupów online. Dzisiaj ta liczba może być większa. Z uwagi na zwiększone zainteresowanie zakupami w sieci, zauważalne jest zjawisko Reverse – ROPO, czyli Research Offline, Purchase Online. Polega ono na tym, że klient idzie do sklepu tradycyjnego, gdzie ogląda interesujący go produkt i zbiera o nim informacje, np. od sprzedawcy, ale zakupu dokonuje w Internecie. Proces ten jest przez niektórych określany mianem Showrooming. Na wzrost zainteresowania zakupami online mają wpływ różne czynniki: obniżenie kosztów dostawy, darmowa przesyłka, większa dostępność towaru czy cena.
Sklepy internetowe, z uwagi na niższe koszty prowadzenia działalności, mogą zaproponować konkurencyjne ceny w porównaniu do sklepów tradycyjnych. Zakupy online wiążą się również z innymi korzyściami np. dodatkowymi rabatami dla subskrybentów newslettera, dostawą bezpośrednio do domu w wyznaczonych godzinach lub – co jest szczególnie atrakcyjne -darmowymi zwrotami abyśmy mogli zobaczyć przedmiot w domu i zdecydować czy go zostawiamy. Według badań Gemiusa najbardziej podatne na odwrócone ROPO są artykuły z branż: kosmetyki i perfumy, sprzęt RTV/AGD, obuwie, odzież sportowa, artykuły dziecięce i zabawki.
Hologramy, kamery online i zapach w naszym domu
Warto pamiętać, że w Polsce i na świecie rynek e-commerce z roku na rok posiada większy udział w handlu detalicznym. Aktualnie jednak nie należy się obawiać, że handel online całkowicie wyprze offline. Konsumenci nie są jeszcze gotowi na taką zmianę i wciąż większość z nich korzysta z tradycyjnych kanałów sprzedaży.
Wraz z rozwojem technologii konsumenci mają dostęp chociażby do wirtualnych przymierzalni, gdzie system dopasuje najlepszy dla nich rozmiar. Jednocześnie jesteśmy także świadkami powstawania kamer internetowych, które na ekranie tworzą ludzki hologram przymierzający ubrania. Od jakiegoś czasu tworzone są technologie, które potrafią odtworzyć zapach w naszym domu, co może być szczególnie pomocne przy zakupie perfum. Można przypuszczać, że wprowadzanie coraz bardziej zaskakujących innowacji, zmierza do tego, aby znacznie ograniczyć ryzyko nietrafionych zakupów online.
Na początku ROPO rozumiany był jako Research Online, Purchase Offline. Obecnie obserwujemy, że online i offline może być stosowany zamiennie. Konsumenci już nie tylko sprawdzają opinie online, ale coraz częściej kupują w Internecie, co oznacza, że złote lata dla e-commerce dopiero się rozpoczynają.
Autor: Tomasz Rowiński, Członek Zarządu w Beemail – pierwszej platformie e-mailingowej dla e-commerce, gdzie odpowiada za koordynację platformy oraz działania z obszaru marketingu. Wcześniej pracował w LeadBullet i IdeaBank, gdzie zajmował się między innymi budowaniem długofalowych relacji z klientami tych marek. Zawodowo interesują go nowe technologie wykorzystywane w obszarze marketingu. Prywatnie jest aktywnym członkiem społeczności FilmWeb, fanem Realu Madryt, wszelkich tematów geekwsko – fantastycznych. Wolne chwile najczęściej spędza na podróżowaniu.
Więcej nt. Beemail na www.beemail.pl
MW
Flagowy wyrób Wytwórczej Spółdzielni Pracy „Społem”, produkowany nieprzerwanie od ponad 57 lat właśnie przeszedł restylizację etykiety. W ten sposób producent postanowił podnieść walory estetyczne opakowania oraz uwypuklić wysoką jakość produktu, zachowując przy tym znany od lat konsumentom wizerunek.
Dotychczasowa etykieta została przystosowana do obecnie obowiązujących trendów graficznych. Zmodyfikowano czcionkę oraz dodano elementy rozświetlające napisy. Dzięki temu całe opakowanie nabrało świeżości oraz lekkości. Bardziej czytelne stały się także kluczowe informacje dot. tradycji produkcji wyrobu, jego składu oraz otrzymanych nagród i certyfikatów. Uszlachetniona etykieta znajdzie się na słoikach o pojemności 170 ml, 310 ml, 410 ml, 500 ml i 700 ml, a także na opakowaniach adresowanych do odbiorców HoReCa.
Co warte podkreślenia, smak oraz receptura Majonezu Kieleckiego pozostały bez zmian.
– Restylizacja etykiety naszego sztandarowego wyrobu jest wynikiem realizacji długofalowej strategii rozwoju. Staramy się umiejętnie łączyć tradycyjny charakter produktów z nowoczesną komunikacją. Liczymy, że Majonez Kielecki w uszlachetnionej szacie graficznej przypadnie do gustu konsumentom i jeszcze bardziej zachęci ich do zakupu. Sadzimy także, ze taka subtelna zmiana korzystnie wpłynie na wizerunek Majonezu Kieleckiego – mówi Zbigniew Mojecki, Z-ca Prezesa ds. Handlowych.
JK
Od stycznia 2017 r. wszystkie produkty z rodziny Coca-Cola będą dostępne w nowej, ujednoliconej szacie graficznej. Ta zmiana jest kolejnym etapem wdrażanej w Polsce od 2016 r. strategii „One Brand„. Zakłada ona pozycjonowanie wszystkich produktów Coca-Cola jako jednej marki, z różnymi wariantami, tak by promować wybór wariantu Coca-Cola zgodnego z preferencjami konsumentów.
Strategia promująca wybór
W strategii „One Brand” wszystkie produkty Coca-Cola są pozycjonowane jako jedna marka, która posiada swoje różne warianty. Wzmacniana jest tym samym świadomość, że niezależnie od tego, jaki wariant, odpowiadający swoim oczekiwaniom, konsument wybierze, zawsze otrzyma wspaniały smak Coca-Cola i orzeźwienie. By podkreślić wybór oparty wyłącznie o osobiste preferencje dotyczące zawartości cukru, kaloryczności czy wielkości opakowania, wszystkie warianty Coca-Cola dostępne na rynku są komunikowane i promowane wspólnie. W Polsce są to Coca-Cola i Coca-Cola Zero. Wdrażanie strategii na polskim rynku rozpoczęło się w ubiegłym roku kampanią reklamową „Taste the Feeling”.

Nowa szata graficzna
Jako kolejny element strategii, w styczniu 2017 r. wprowadzona zostanie nowa szata graficzna opakowań wszystkich wariantów Coca-Cola. Oparta jest ona na jednym systemie identyfikacji wizualnej wykorzystującym charakterystyczny czerwony dysk z logo Coca-Cola na opakowaniach wszystkich wariantów napoju.
– Wprowadzenie wspólnej szaty graficznej, w której ikoniczny czerwony dysk z logo Coca-Cola znajduje się na opakowaniach każdego wariantu napoju, to decyzja bez precedensu w ponad 130-letniej historii naszej firmy. To prosty i skuteczny sposób, by przekazać, że każda Coca-Cola niesie ze sobą te same wartości – radość, optymizm i szczęście, które sprawiły, że jest to marka uwielbiana przez pokolenia na każdej szerokości geograficznej. Jednocześnie wychodząc na przeciw oczekiwaniom konsumentów dotyczących stylu życia, diety czy smaku, oferujemy im prosty wybór pomiędzy wariantami Coca-Cola, który będzie dopasowany do ich preferencji – podsumowuje Mikołaj Ciaś, Dyrektor Marketingu Coca-Cola Poland Services.
Coca-Cola w nowej odsłonie, ten sam wspaniały smak, wybierz swój wariant
W sklepach napoje w nowej, ujednoliconej identyfikacji wizualnej pojawią się od stycznia 2017 r. Jako element wdrażania tej zmiany w lutym rozpocznie się natomiast zintegrowana kampania marketingowa pod hasłem: „Coca-Cola w nowej odsłonie, ten sam wspaniały smak. Wybierz swój wariant”.

Za strategię kampanii, planowanie i zakup mediów odpowiada dom mediowy MediaCom, za adaptację lokalnych materiałów graficznych – agencja Fortis. SMG Liquid Thread odpowiada za kreację i obsługę w social media. Działania PR powierzono agencji Rc2 Raczkiewicz Chenczke Consultants.
JK
15 rzeźbiarzy zabrało się za obróbkę 90 ton lodu zgromadzonego w 720 bryłach. Pracowali w trudnych warunkach, przy ujemnej temperaturze, po 10-12 godzin dziennie. W trzy tygodnie wznieśli monumentalną świątynię, którą można zwiedzać za darmo. Tylko lepiej zbytnio nie zwlekać, bo za kilka miesięcy świątynia się roztopi.
Lodowa budowla wznosi się na wysokości 1285 m n.p.m. w bazie turystycznej Hrebienok w Wysokich Tatrach. Aby tam dotrzeć, najpierw należy dojechać do Starego Smokowca, jednego z najbardziej znanych tatrzańskich kurortów na Słowacji. Stamtąd do bazy wiodą dwie drogi: jedna piesza, a druga naziemną kolejką górską.
Nowa tradycja i oczekiwania na kolejny rekord
Na Hrebienoku, gdzie krzyżują się bardzo popularne szlaki turystyczne, można zamówić coś do jedzenia i picia, odpocząć, raczyć się widokami na tatrzańskie szczyty. Od kilku lat ludzi przyciąga tam także nowa atrakcja, dostępna wyłącznie w sezonie zimowym. Tatrzańska Świątynia Lodowa powstaje w listopadzie. Z roku na rok jest coraz większa i wabi coraz więcej oglądających. Przed dwoma laty przez lodowy przybytek przewinęło się ponad 100 tys. ludzi, rok temu już ponad 200 tys. W tym roku zwiedzanie zaczęło się 25 listopada, a górale liczą na kolejny rekord frekwencji.
Zanim drzwi świątyni zostały otwarte, 15 rzeźbiarzy wykuwało w bryłach lodu (pochodzącego z wytwórni we Wrocławiu) gotyckie „mury”, strzeliste łuki, ołtarze i figury. Od słońca i działania dodatnich temperatur odgrodziła ich ogromna kopuła, dzięki której we wnętrzu utrzymuje się stała temperatura minus 7 stopni Celsjusza. W takich warunkach twórcy pracowali przez trzy tygodnie po 10-12 godzin dziennie. Z lodu wyrzeźbili m.in. posągi świętych oraz Mistrza Pawła z Lewoczy, rzeźbiarza, który 500 lat temu w swoim warsztacie, oddalonym o ok. 40 km od Starego Smokowca, tworzył wielkie drewniane ołtarze, dziś uznawane za dzieła wybitne.
Mistrzostwa świata lodowych rzeźbiarzy
W tatrzańskiej świątyni w weekendy rozbrzmiewają koncerty muzyki poważnej, można też zarezerwować wnętrze na ślubną uroczystość, a na bezpłatne zwiedzanie Słowacy zapraszają codziennie w godz. 9:00 – 16:30. I tak pozostanie aż do marca 2017 r., gdy budowla rozpłynie się wraz z wiosenną odwilżą.
– Ubiegłej zimy była największą atrakcją sezonu zimowego w Wysokich Tatrach, przez 137 dni zachwycała turystów. Realizatorzy projektu zamierzają powtórzyć ten sukces, dlatego w tym roku zbudowali jeszcze większą i piękniejszą świątynię – informuje Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.
13-15 stycznia 2017 r. w nieoficjalnych mistrzostwach świata w rzeźbieniu lodowych figur „Tatry Ice Master” wystartują na Hrebienoku kandydaci z dziewięciu państw. Zmierzą się z tematyką: legendy i mity oraz architektura świata, ale dostaną też przywilej stworzenia rzeźby na wymyślony przez siebie temat. Wszystkie prace uczestników mistrzostw przez trzy weekendowe dni będą na bieżąco wystawiane i oceniane.
Za euro, ale nie za drogo
Hotele i pensjonaty w okolicach Starego Smokowca oferują mnóstwo miejsc noclegowych, a najtańsze prywatne kwatery można wynająć w cenie ok. 10 euro od osoby za noc. Słowacja wprowadziła euro 1 stycznia 2009 r., wycofując z obiegu koronę.
– I od tego czasu ceny się u nas nie zmieniają. Obiad, który kiedyś kosztował 150 koron, po zmianie kosztuje 5 euro. Piwo, które kiedyś kosztowało 30 koron, tak po zmianie kosztuje 1 euro – przekonuje Jan Bosnovic, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.
Polscy turyści zareagowali jednak negatywnie na zmianę waluty. – Zmniejszyła się liczba oraz średnie wydatki obcokrajowców spoza strefy euro pozostających na noc na Słowacji. Dopiero teraz sytuacja powoli wraca do poziomu sprzed wprowadzenia euro. Taka reakcja nie dziwi, ponieważ zdecydowanie najwięcej turystów przybywa na Słowację z Czech i z Polski, czyli krajów spoza strefy euro – mówi Bartosz Grejner, analityk firmy Cinkciarz.pl, lidera na rynku internetowych serwisów wymiany walut.
Przypomnijmy: gdy na Słowacji zmieniała się waluta, Polacy płacili za euro ok. 3,30 zł. Jednak od tamtego czasu złotówka wyraźnie się osłabiła, w związku z tym ceny towarów i usług w strefie euro stały się dla Polaków wyższe. Po wprowadzeniu euro na Słowacji liczba turystów zagranicznych ze strefy euro wzrosła o ok. 50 proc. Słowacja jest dla nich cenowo bardzo atrakcyjnym krajem.
JK
W najnowszym wydaniu gazety PIAP można przeczytać wywiad z Robertem Załupskim, CEO OOH magazine – organizatora największych w drugiej połowie roku targów reklamy – FestiwalMarketingu.pl.
Ubiegłoroczna odsłona FestiwalMarketingu.pl była pod wieloma względami wyjątkowa. Opowiedz proszę o jakie nowe wydarzenia i obszary rozwinęła się ostatnia edycja?
Robert Załupski: Wydarzenie podzieliliśmy na dwie imprezy FestiwalMarketingu.pl i FestiwalDruku.pl, które choć współgrające, kierowane są do dwóch grup odbiorców. Podobnie, wcześniej zrobiliśmy z OOH magazine, dzieląc go na wydanie marketingowe i Raport Dostawców Mediów i Maszyn. Pracownika agencji reklamowej nie interesują maszyny, a przedstawiciela drukarni – gadżety reklamowe. Oczywiście, są odwiedzający zaglądający na oba wydarzenia, ale tak przyjęty podział jest czytelny i umożliwia lepsze dotarcie do konkretnej grupy docelowej. Pojawienie się sektora event także było „strzałem w dziesiątkę”, podobnie jak nowe wydarzenie – konferencja Event Mix. Kolejnymi nowościami były: kreatywna strefa Be Creative! i konferencja dedykowana rynkowi druku etykiet.
A co liczby mówią o ostatniej edycji Festiwalu?
Festiwale odbyły się po raz pierwszy w sumie na 3 halach. 40% wzrost powierzchni – 8000 m2, 30% wzrost liczby wystawców – ponad 250 i 20% wzrost odwiedzających – blisko 5000 gości.
Warto podkreślić, że wielu nowych wystawców pojawiło się po rekomendacji naszego wydarzenia przez uczestników poprzednich edycji, co nas bardzo cieszy.
Targi mocno się rozrosły. Jaki jest obecnie profil odwiedzających? Dla specjalistów z jakich branży wydarzenie to może być interesujące?
Dwa ostatnie lata to rzeczywiście imponująca dynamika wzrostu. FestiwalMarketingu.pl jest dedykowany pracownikom działów marketingu i agencjom reklamowym. W tym miejscu należy uspokoić agencje, które mają dziwny opór przed wpuszczeniem na takie wydarzenia pracowników działu marketingu. Tymczasem, w taki sposób kreujemy popyt, dajemy im możliwość zobaczenia gadżetów „na żywo” i poznania trendów, co na pewno zaowocuje wzrostem zamówień.
Mocną stroną targów jest bogaty program edukacyjny. Opowiedz proszę, czego dotyczył program konferencji ostatniej edycji. Czy poszerzenie formuły targów o tego typu wydarzenia faktycznie skutkuje przyciągnięciem większej ilości zwiedzających?
Jesteśmy niewątpliwie pierwszym organizatorem targów reklamy z tak bogatym programem konferencji z płatnym udziałem. Pierwsza z nich – Event Mix, była poświęcona skutecznemu event marketingowi i zgromadziła ponad 220 uczestników. Gościem specjalnym była Dorota Wellman. Marketing Mix zajął się marketingiem dla branży kosmetycznej i farmaceutycznej. Ponad 100 uczestników brało udział także w Gali POS STARS. Zachęcam do zobaczenia filmu z tych wydarzeń mających naprawdę spektakularną oprawę – oczywiście z użyciem artykułów promocyjnych. Na pewno te dwa wydarzenia przyciągnęły nowych zwiedzających.
[youtube=”JRymjeFlh5c”]
Jak sprawdziła się lokalizacja? Czy widzisz jakieś mankamenty w funkcjonowaniu hal czy logistyce, które w przyszłej edycji chciałbyś poprawić?
EXPO XXI Warszawa jest idealnym obiektem na nasze wydarzenie. Zespół EXPO XXI Warszawa ma wieloletnie doświadczenie w organizowaniu targów i konferencji. Reaguje szybko na potrzeby wystawców i czasami realizuje naprawdę wręcz nierealne potrzeby, jak np. ponad półtonowe podwieszenie. Nie mamy problemów z prądem, zasięgiem Internetu czy toaletami. Nie oszczędzamy na ochronie czy ilości ludzi na recepcji – co podnosi jakość obsługi. Mogliśmy sprzedać stoiska w recepcji – Hali 2, ale dla komfortu uczestników odmówiliśmy zainteresowanym firmom. Podzieliliśmy targi na dwie hale. Każda ma swojego opiekuna technicznego. Mamy sztab ludzi na miejscu, rozwiązujący od ręki wszelkie problemy. Tutaj także niezastąpiona jest pomoc i szybkie reagowanie pracowników Działu Technicznego EXPO XXI Warszawa.
Co w Twoim odczuciu najbardziej odróżnia FestiwalMarketingu.pl od konkurencyjnych wydarzeń targowych w branży reklamowej w Polsce?
Termin. Wystawcy uświadomili sobie, że pokazanie się na Festiwalu przed „żniwami w branży”, jakimi jest sezon świąteczny przynosi wymierne korzyści. Stąd właśnie coraz większe zainteresowanie naszym wydarzeniem. Zdecydowanie jakość zwiedzających (osobiście każdego roku zdarza mi się wyprosić kilku „zbieraczy”, co jest zauważane przez Wystawców), komfort dla uczestników (doceniają tak proste rzeczy jak łatwość w przemieszczaniu się po targach), program konferencji i nasza komunikacja z Wystawcami. Umożliwiamy im budowanie relacji z obecnymi i przyszłymi Klientami w komfortowych warunkach.
Wystawcy nie „prężą muskułów” budując drogie stoiska. Zamiast tego stawiają nadal na atrakcyjną, ale mniej kosztowną zabudowę modułową. Festiwal ma na pewno większe szanse na zwrot inwestycji w porównaniu do innych wydarzeń.
Kontynuacją Festiwalu jest organizowane przez nas PROMO SHOW, które po trzech edycjach stało się największym road show dla branży, o czym świadczy np. rekordowa ilość firm w Katowicach. Wystawcy rezygnując z konkurencyjnych wydarzeń wystawiają nam najlepsze referencje.
Nasi Partnerzy – wolimy chyba takie słowo niż Wystawcy, doceniają lojalność. Nie mamy ofert typu „last minute” z 80% rabatem, jak inni organizatorzy. Nie biegamy za nowymi klientami zapominając o tych, którzy są z nami od początku.
Aha, nie mieszamy się do polityki i religii. Plus, może mało skromnie dodam, ale chyba robimy najlepsze wieczory dla wystawców.
Opowiedz proszę o kampanii reklamowej imprezy. Jakie działania wykorzystywaliście? Czy były wśród nich upominki reklamowe?
Oczywiście, że nie mogło ich zabraknąć! Jako jedyny organizator, promujemy branżę upominków na zewnątrz. Pokazujemy siłę gadżetów. Pracujemy nad marką Festiwalu cały rok na prestiżowych konferencjach i wydarzeniach. Właśnie na nich widzimy jaką skuteczność mają artykuły promocyjne. Co więcej, na łamach OOH magazine publikujemy wywiady z Top Dyrektorami Marketingu, zawsze pytając o wykorzystywanie upominków reklamowych.
Czym zaskoczy nas kolejna odsłona Festiwalu? Jakie obszary bogatego programu targów chciałbyś rozwijać, bazując na doświadczeniach ostatniej edycji?
Naszym celem jest utrzymanie jakości wydarzenia. To będzie niejako realizacja oczekiwań wystawców. Ich klienci zwracają uwagę, że na naszych targach mogą w spokoju porozmawiać, budować relacje, nie ma przypadkowych zwiedzających. Nie będziemy dążyć do sprzedaży każdego metra kwadratowego kosztem komfortu uczestników. Przygotowujemy specjalne wydarzenie dla agencji reklamowych, ale o tym niebawem. Mogę zapewnić, że z moim zespołem na pewno kolejna edycja FestiwalMarketingu.pl będzie jeszcze bardziej spektakularna. Wieczór Wystawców także. Do zobaczenia we wrześniu na EXPO XXI w Warszawie.
Rozmawiała Joanna Łęczycka.
Zobacz wywiad w Gazecie PIAP TUTAJ.
KL
Do zespołu balickiego hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport z początkiem grudnia dołączyła Monika Wilk, która zajęła nowo utworzone stanowisko specjalisty ds. marketingu. Do jej obowiązków będzie należało kreowanie strategii marketingowej hotelu i spółki Kraków Airport Hotel.
Monika Wilk jest absolwentką ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, posiada także prestiżowy certyfikat Diploma in Professional Marketing przyznawany przez brytyjski Chartered Institute of Marketing (CIM). Swoje doświadczenie zawodowe zdobywała wcześniej między innymi jako koordynator ds. marketingu w BP Europa SE/ Oddział Polska, gdzie była odpowiedzialna za tworzenie oraz realizację planów i budżetów marketingowych, zarządzanie projektami na terenie całej Polski, zarządzanie stroną internetową, współpracę z licznymi podwykonawcami, organizację konferencji, spotkań biznesowych i wyjazdów typu Incentive. Pracowała także jako specjalista ds. promocji w Nowy Styl Group czy regionalny koordynator ds. marketingu w BOŚ Banku. Prowadziła ponadto liczne projekty w ramach własnej działalności – m.in. była organizatorką konferencji coachingowej Digital Age Coaching dla Wyższej Szkoły Europejskiej im. Ks. J. Tischnera w Krakowie, podczas której odpowiadała za kompleksową organizację wydarzenia, sprzedaż oraz działania promocyjne.
Nowa specjalistka ds. marketingu będzie odpowiedzialna za wszystkie działania marketingowe, zarówno spółki, jak i należącego do niej obiektu – hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport – w tym za: współtworzenie strategii marketingowej spółki, projekty specjalne, wsparcie sprzedaży oraz działania wizerunkowe i komunikacyjne.
Hotel Hilton Garden Inn Kraków Airport, znajduje się tuż przy lotnisku Balice, 12 km od historycznej części miasta. W obiekcie mieści się 155 komfortowo urządzonych pokoi. Z myślą o turystach biznesowych przygotowano części wspólne, dziewięć sal konferencyjnych, jedną salę posiedzeń oraz całodobowe centrum biznesowe.
JK
Agencja Anix Event otworzyła pierwszy w Warszawie butik włoskiej marki Tezenis. Event inauguracji flagowego sklepu Tezenis w Galerii Handlowej Arkadia połączony był z koncertem ambasadorki marki, brytyjskiej piosenkarki Rity Ory, jednego z najgorętszych obecnie nazwisk sceny muzycznej i modowej.
Koncert Rity Ory i otwarcie butiku było pierwszym tego typu eventem w Polsce. Na spotkanie z wokalistką przyszły tłumy fanów, dziennikarzy, stylistów oraz influencerów związanych ze światem mody, w tym między innymi Julia Kuczyńska (Maffashion), Jessica Mercedes (Jemerced) Karolina Gilon, Angelika Mucha (LittleMoonster96) czy Katarzyna Pytel (Pani Ekscelencja). Po występie Rity Ory w butiku Tezenis została zaprezentowana pierwsza w historii marki, autorska kolekcja gwiazdy. Piosenkarka odpowiadała także na pytania mediów zaproszonych przez markę Tezenis oraz złożyła autograf na ścianie butiku.
Do zadań agencji należała kompleksowa organizacja koncertu w galerii handlowej (w tym między innymi nagłośnienie, oświetlenie oraz budowa scenografii i sceny koncertowej zgodnie z riderem artystki, pełne zabezpieczenie koncertu – zapewnienie obecności stu wykwalifikowanych ochroniarzy, stworzenie strefy VIP), otwarcie butiku (budowa scenografii wraz z organizacją press roomu, nagłośnienie i catering) oraz przygotowanie specjalnie na tę okazję trucka reklamowego. Agencja odpowiedzialna była także za wybrane działania Public Relations oraz osobistą ochronę piosenkarki od momentu jej przybycia do Polski.
Event został przygotowany we współpracy z działem komunikacji firmy Calz Polska oraz wspólnie z firmami: Media Service i Conaction i Walkrys Security.
JK
Dla Nestlé 2016 to był rok jubileuszy. Firma celebrowała swoje 150-lecie. 75. urodziny skończyła marka WINIARY, a swoje 90. lat świętowała rzeszowska fabryka firmy. To jednak nie wszystko. Firma zaangażowała się w szereg projektów społecznych.
Historia Nestlé zaczęła się od mleka skondensowanego, które dokładnie 150 lat temu wyprodukowała w swojej fabryce w Szwajcarii angielsko-szwajcarska firma Anglo-Swiss Condensed Milk Company. Rok później, w 1867 roku, farmaceuta niemieckiego pochodzenia Henri Nestlé dokonał przełomu w dziedzinie żywności dla niemowląt, tworząc „lactée FARINE” – mąkę z mlekiem, czyli połączenie krowiego mleka, mąki pszennej i cukru. W 1905 roku założona przez Henri’ego Nestlé firma połączyła się z Anglo-Swiss, tworząc nowy podmiot, obecnie znany jako Grupa Nestlé.
W 2016 roku marka WINIARY świętowała swoje 75-lecie. Kaliska fabryka dołączyła do grupy Nestlé 21 lat temu. Obecnie w tamtejszym zakładzie produkuje się łącznie ponad 700 wyrobów, w tym flagowy produkt WINIARY – MAJONEZ DEKORACYJNY.
Okrągły jubileusz obchodziła w ubiegłym roku również rzeszowska fabryka marki GERBER, której historia zaczęła się 90 lat temu… od słodyczy. Obecnie w Rzeszowie wśród 330 produktów wytwarzanych w fabryce znajdują się m.in.: soki przecierowe BOBO FRUT, deserki w tubkach GERBER, obiadki w słoiczkach. W 2016 w zakładzie powstała nowa linia produkcyjna, z której schodzi najnowszy produkt marki GERBER – deserki owocowe w tubkach. Koszt inwestycji to 10 mln złotych.
Program „Nestlé porusza Polskę” został ogłoszony w lutym 2016 roku z okazji 150-lecia istnienia firmy Nestlé. W pierwszym etapie, gminy z całej Polski zgłaszały chęć udziału w konkursie i posiadania siłowni na swoim terenie. Następnie internauci swoimi głosami zadecydowali, gdzie powstaną siłownie terenowe Nestlé. W ogólnopolskim plebiscycie Nestlé konkurowało ze sobą aż 710 lokalizacji w całej Polsce.
W 2016 roku po spełnieniu wszystkich formalnych wymagań, firmy Nestlé i R&R zawarły porozumienie o utworzeniu FRONERI, nowej spółki joint venture produkującej lody, mrożonki i mleczne desery mrożone. FRONERI obejmie swoją działalnością ponad 20 państw i zatrudniać będzie 15 000 osób. Szacowana sprzedaż produktów spółki ma wynieść około 2,6 mld euro.
Od 21 marca do biur Nestlé Purina w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 32 pracownicy przychodzą do pracy ze swoimi zwierzętami. Zanim czworonogi rozpoczęły „pracę” w biurze, musiały przejść specjalne szkolenie. Każdy pies został poddany obserwacji, jak zachowuje się w warunkach biurowych, jak reaguje na ludzi i inne psy. Po zatwierdzeniu przez zoopsychologa zwierzęta otrzymały specjalny „paszport” uprawniający je do wchodzenia na teren biura.

24 maja 2016 r., w ramach obchodów III Ogólnopolskiego Dnia Różnorodności do grona firm-sygnatariuszy Karty Różnorodności dołączyło m.in. Nestlé Polska. Karta sygnowana jest przez firmy, organizacje i instytucje, które w ten sposób wyrażają deklarację, że w swoim działaniu będą kładły szczególny nacisk na politykę równego traktowania.
15 listopada 2016 roku w całej Europie, w tym również w Polsce, odbyły się spotkania podsumowujące trzyletnią ogólnoeuropejską inicjatywę Nestlé Needs YOUth połączone z zapowiedzią dalszych zobowiązań firmy na kolejne lata. Od początku trwania programu w Polsce stworzono szanse zatrudnienia dla blisko 2000 osób – zaoferowano pracę w Nestlé prawie 1 500 młodym, a blisko 470 zostało objętych programem praktyk i staży. Ponadto, firma Nestlé Polska przeprowadziła 530 działań takich jak warsztaty i wykłady dla młodych w całym kraju. Kontynuując sukces inicjatywy, firma Nestlé Polska zdeklarowała, że do 2020 roku utworzy 1300 szans zatrudniania, praktyk i staży dla osób do 30 r. życia.
Podczas finału Lekkoatletyki dla Każdego Polski Południowej młodym adeptom „królowej sportu” przypatrywali się wybitni sportowcy: Piotr Małachowski, Maria Andrejczyk oraz Anna Jagaciak-Michalska, ambasadorzy programu. W sumie we wszystkich imprezach, które odbyły się w ramach programu Lekkoatletyka dla Każdego, w 2016 roku wystartowało ponad 113 tys. dzieci reprezentujących prawie 500 szkół z całej Polski. Odbyło się ponad 1000 imprez szkolnych i 110 zawodów międzyszkolnych.

MW
Jakie działania podejmować, by nasza firma uniknęła kryzysu w mediach? Co robić, gdy dziennikarze zasypują nas trudnymi pytaniami? Kiedy zaczyna i kończy się sytuacja kryzysowa? Na te pytania odpowiemy podczas tegorocznej edycji największego w Polsce spotkania praktyków public relations. Swoimi doświadczeniami w unikaniu oraz łagodzeniu sytuacji kryzysowych podzielą się m.in. Ilona Grzywińska – Communications Manager w firmie UBER, Robert Korzeniowski – czterokrotny mistrz olimpijki i organizator wydarzeń sportowych czy Adam Burak – Dyrektor Marketingu i Komunikacji LOTOS SA.
21-22 kwietnia 2017 roku pracownicy branży public relations, rzecznicy prasowi z sektora prywatnego i publicznego oraz przedstawiciele firm i samorządów z całej Polski będą mieli wyjątkową okazję do zapoznania się z tajnikami kryzysu wizerunkowego. W Rzeszowie podczas prelekcji praktycy PR podzielą się swoją wiedzą, spostrzeżeniami oraz przykładami rozwiązań, z których korzystali w trackie sytuacji kryzysowych.
Insp. Krzysztof Hajdas, były rzecznik Komendy Głównej Policji opowie, jak z kryzysem w mediach radzi sobie służba mundurowa, która – podobnie jak branża ochrony zdrowia – jest wyjątkowo narażona na sytuacje kryzysowe. O kryzysie w komunikacji wewnętrznej odpowiedzą Iwona Walczak oraz Dominika Lenkowska-Piechocka z firmy Skanska S.A. Natomiast Ilona Grzywińska z firmy UBER zaprezentuje uczestnikom Kongresu 5 technik radzenia sobie z negatywnym cyklem informacji. To tylko przykłady prelekcji, których szczegółową listę można znaleźć na internetowej stronie Kongresu.
Tradycyjnie w trakcie Kongresu Profesjonalistów Public Relations zorganizowane zostaną warsztaty praktyczne. Tym razem w trzech blokach tematycznych poruszone zostaną zagadnienia: symulacji sytuacji kryzysowych, danych w służbie reputacji oraz trudnych sytuacji z lokalną społecznością. Ważnym elementem Kongresu będzie również debata oksfordzka, w której poruszony zostanie temat badań wpływu.

Głównym sponsorem Kongresu Profesjonalistów Public Relations jest PRESS-SERVICE Monitoring Mediów. Partnerem merytorycznym Kongresu jest Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Partnerami Głównymi są: Alert Media Communications, Stowarzyszenie Informatyka Podkarpacka, Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego, Polskie Stowarzyszenie Public Relations, Urząd Miasta Rzeszów oraz Związek Firm Public Relations. Pozostałymi partnerami wydarzenia są: Orange Polska, Exacto sp. z o.o., Instytut Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, Klaster Firm Informatycznych Polski Wschodniej, IAA Polska, Mastengo sp. z o.o., Wirtualne Biuro Prasowe Newslink, Publicon Public Relations, Sare SA, Sepja digital, SpriNet, TOP SA oraz VEGACOM SA.
Kongres Profesjonalistów Public Relations to ogólnopolskie wydarzenie łączące środowisko i ludzi zajmujących się problematyką komunikacji i PR. Organizowany jest przez firmy Newsline Sp. z o.o. oraz Ideo Sp. z o.o. Na program spotkania składają się wystąpienia plenarne, debaty i praktyczne warsztaty. Kongres stanowi forum dialogu, inspiracji i integracji wszystkich tych, którzy tworzą branżę: praktyków, naukowców i pasjonatów. Pomysłodawcą Kongresów PR jest dr hab. Dariusz Tworzydło, prezes zarządu Exacto sp. z o.o., który od 17 lat organizuje spotkania branży PR w Rzeszowie oraz Wrocławiu.
OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.
JK