Logo


Południowa Brama wiodąca do Cesarskiego miasta Hue położonego w środkowym Wietnamie jest zabytkiem wpisanym na listę dziedzictwa UNESCO. Jest też pokryta niesamowicie grubą warstwą zabrudzeń organicznych, które w tym tropikalnym klimacie z bardzo duża ilością opadów i wysoka temperaturą, osadzają się i po czasie mogą nawet doprowadzić do zniszczenia fasady budowli. Wzniesioną w 1804 roku, największą i najbardziej rozpoznawalną ze wszystkich okalających miasto Hue bram przed dalszym niszczeniem ratuje niemiecki koncern, ekspert w dziedzinie utrzymania czystości – Kärcher.

Upływ dekad i wymagający, bardzo wilgotny, klimat nie miały litości dla tego pięknego zabytku. Na wapiennej fasadzie osadziła się pokaźna warstwa ciemnych porostów. Na  szczęście eksperci Kärcher wszędzie tam, gdzie jest zadanie znajdą także odpowiednie rozwiązanie czyszczące.

Aby oczyścić pomnik, eksperci używają pary wodnej podawanej pod ciśnieniem od 0,5 do 1 bara i temperaturze do 100 ° C. Cztery urządzenia wysokociśnieniowe z podgrzewaniem wody wytwarzają parę wodną, ​​która usuwa glony, mchy, grzyby, porosty i bakterie. Czyszczenie odbywa się więc bez zastosowania jakichkolwiek detergentów, sama para wodną.

Hue zostało zbudowane przez cesarza Gia Longa i zostało wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1993 roku.

Więcej o działaniach firmy w wywiadzie z Jolantą Zacharą, Dyrektor Marketingu Kärcher: CZYTAJ TUTAJ.

Wywiad ukazał się w styczniowym numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

JK

Technologia napędza biznes i zmienia zachowania konsumentów. Marki – od największych korporacji po małe jednoosobowe firmy – nieustannie poszukują nowych kanałów dotarcia i zwiększenia sprzedaży. Wykorzystują media społecznościowe, (live)streaming, eksperymentują ze sztuczną inteligencją. Jednak w nadchodzących latach wszystkie oczy będę skierowane na rozwój rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości w marketingu i sprzedaży.

Już 16 maja 2019 r. w Warszawie odbędzie Augmented Advertising & Sales Conference w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej – pierwsze tego typu wydarzenie, poświęcone wyłącznie zagadnieniom związanym z wykorzystaniem najbliższej człowiekowi technologii. Organizatorzy zaprosili kilkunastu ekspertów z rynku VR i AR, którzy będą omawiać obecny stan oraz przyszłość kampanii reklamowych opartych o jedną z tych technologii.

Bez teorii, tylko na konkretnych wdrożeniach

Organizatorzy, czyli Izba Gospodarki Elektronicznej, agencja ContentHouse oraz Polskie Stowarzyszenie Marketingu, położyli szczególny nacisk na praktyczny wymiar konferencji. – Mówić o technologiach tylko w sferze teorii, to jak uczenie programowania na wykładach. Dlatego nasza konferencja będzie przede wszystkim pierwszym takim eventem pokazującym praktyczne wdrożenia. Uczestnicy poznają aż 10 case study z polskiego i zagranicznego rynku – mówi Patrycja Saas-Staniszewska, Prezes e-Izby.

 

Uczestnicy Augmented Advertising & Sales Conference będą mogli zobaczyć jak Selsey.pl wykorzystuje AR do sprzedaży swoich produktów wyposażenia domu. O wdrożeniu opowie Mateusz Kusz, Head of Content Development w Selsey.pl. O sprzedaży i zupełnie nowym spojrzeniu na doświadczenia klientów porozmawiamy również z Thomasem Krotkiewskim, CEO Spook AB, który przedstawi case study w e-commerce Husqvarny. Będzie też okazja poznać pomysł Grupy Me & My Friends, która dla marki Tymbark przeprowadziła kampanię opartą o AR i VR. Opowiedzą o niej Mateusz Dykier, Business Development Manager oraz Piotr Przybyło, Business Development Manager. Swoim bogatym doświadczeniem podzieli się również Paweł Flieger, CEO Setapp, który nie tylko pokaże case study Superexpo, ale także powie gdzie technologie AR i VR nie mają prawa zadziałać. Sebastian Żywiecki, CEO VMS Media opowie natomiast o tym, jak zaprojektować komunikację z klientami, żeby AR był zarówno angażujący dla kupującego, jak i skuteczny z punktu widzenia retailera. Pokaże case study „Where are the Elves” Atrium Promenade, „Spring Crush” Atrium Promenade, „Holostix” CH M1.

Przyszłość technologii i jej wykorzystania

To, gdzie chcemy patrzeć to przyszłość. Dlatego na Augmented Advertising & Sales Conference w Warszawie część prelekcji została poświęcona na analizę obecnego stanu rynku, barier w szybkiej popularyzacji wykorzystania AR w kampaniach marketingowych oraz przyszłości budowania nowego doświadczenia klienta. – Pytania, które cisną się na usta wszystkich marketerów, to jaka jest przyszłość rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości, jak pokonać bariery oraz w jaki sposób określić jej zwrot z inwestycji? – mówi Grzegorz Miłkowski, CEO ContentHouse. – Po to między innymi organizujemy tę konferencję, aby móc skonfrontować potrzeby, doświadczenia oraz wątpliwości osób zainteresowanych AR i VR – dodaje.

Augmented Advertising & Sales Conference otworzy Krzysztof Tkaczyk, Dyrektor kreatywny w New Amsterdam, który stoi za koncepcjami wielu multimedialnych wystaw w polskich i zagranicznych muzeach. Tkaczyk postara się odpowiedzieć na pytania, co łączy zaufanie, sprzedaż i wirtualną rzeczywistość oraz kiedy ta technologia faktycznie zacznie wpływać na sprzedaż. Maciej Swoboda, Client Engagement Manager w Cheil Poland wyjaśni, czym jest Data Driven Retail Marketing i jak zebrane dane przekuwać dziś w marketingowe działania optymalizacji ścieżki zakupowej konsumentów. O przyszłości technologii Hololens 2, które niedawno miały swoją premierę oraz tworzeniu narracji na gogle, opowie Paweł Ruszlewski, UX/UI oraz Product Designer.

Podczas wydarzenia odbędzie się również debata „Czy technologie AR i VR mogą przenieść Twój biznes na wyższy poziom? Porozmawiajmy o możliwościach i ograniczeniach!”, w której udział wezmą na ten moment: Jarosław Sokolnicki, Head of Industry Solutions w Microsoft oraz Wojciech Zięba, e-Commerce & Omnichannel Director w Decathlon.

Dla kogo jest ta konferencja?

Augmented Advertising & Sales Conference skierowana jest głównie do osób odpowiedzialnych za marketing w branżach e-commerce, retail, fashion & beauty czy automotive. Wiedzę zdobędą również dyrektorzy zarządzający i dyrektorzy kreatywni, project managerowie, specjaliści ds. PR, specjaliści e-commerce oraz sprzedaży, content designerzy.

Pełny program konferencji TUTAJ. Konferencja odbędzie się 16 maja 2019 roku w centrum konferencyjnym Mysia 3 przy ul. Mysia 3, Warszawa. Szczegółowe informacje TUTAJ.

OOH magazine jest patronem medialnym wydarzenia.

MW

O tym jak ważne jest łączenie pracy z pasją, poszukiwanie niszy na rynku artykułów promocyjnych, o roli zgranego teamu w firmie i pomysłach na to, by marka PRETIUM rosła w siłę mówią Paweł i Daria Młocek, właściciele firmy PRETIUM.

Pretekstem do rozmowy jest okrągły jubileusz firmy, która istnieje już od 1999 roku. Jak wspominacie swoje początki?
Paweł Młocek: Początki były zaskakujące. Moją pasją były Rajdy Samochodowe, a nie było łatwo chodzić codziennie do pracy i przebywać na tygodniowej imprezie sportowej poza domem. Pomimo obecności sponsorów nie można było pozwolić sobie na ciągłe wakacje. Powstała potrzeba takiej formy dochodu, która nie wymagałaby mojej obecności w biurze od 8.00 do 16.00. W temat gadżetów wciągnęła mnie Daria ze swoją mamą, która miała już w tej dziedzinie pewne doświadczenie.
Daria Młocek: Na początku było trudno i łatwo zarazem. Trudno, ponieważ dostęp do produktów był dość ograniczony. Nie było polskich dostawców, towaru, który przychodzi do firmy z dnia na dzień. Odwiedzaliśmy lokalne hurtownie, sprowadzające towar z Chin i z dobrze wyposażoną walizką udawaliśmy się na spotkanie z klientem. Nawiązywaliśmy również kontakty z polskimi producentami – rzemieślnikami, którym składaliśmy wizyty celem poznania towaru. Przykładem mogą być portfele skórzane szyte z włoskiej skóry przez firmę, z którą współpracujemy do dziś. Z przyjemnością i zarazem z niedowierzaniem wspominam łatwość w sprzedaży. Wizyty u klientów dwadzieścia lat temu wyglądały zupełnie inaczej. Nie tworzyliśmy żadnych ofert. Byliśmy my i klient oczarowany produktem. Zamówienie otrzymywaliśmy najczęściej przy pierwszym spotkaniu. Myślę, że żaden coach ze swoimi twardymi technikami sprzedaży nie zarobiłby w tamtych czasach na chleb. Firma potrzebowała fajnego produktu, my go akurat mieliśmy i  jej go dostarczaliśmy. Ponadto, fajnie się z nami zawsze współpracowało.

No, a co z tymi rajdami?
P.M.: No cóż. Walka na trasach rajdowych zakończyła się z końcem sezonu 2000, kiedy okazało się, że jest to jeszcze droższy sport, niż się spodziewałem. Pasja zaczynała przybierać na sile, niestety nie ilość pieniędzy w portfelu. Później, przez kilka następnych lat tylko jako rozrywka, aż do 2012 roku, kiedy chciałem znów coś sobie udowodnić i wygrałem cykl Wyścigowego Pucharu Polski.

Jak zmieniało się Wasze portfolio produktowe na przestrzeni dwudziestu lat działalności?
D.M.: W zasadzie to ciągły, nieustanny rozwój. Początek XXI wieku to wielkie debiuty firm na rynku polskim i dość radykalne wzbogacanie oferty. Aczkolwiek zawsze przyświecał nam cel – mieć coś innego, szukać czegoś, co nas wyróżni, stawiać na kompleksowość oferty, satysfakcjonujące rozwiązania dla klientów. Pytanie: czy macie coś, czego nie mają inni? Wtedy zdecydowaliśmy się pójść w kierunku tworzenia własnych produktów. Chcieliśmy wyjść poza ograniczenia, jakie daje nam oferta dostawców. Zaczęliśmy kupować maszyny do druku, cięcia i wprowadzać własne doświadczalne produkty. Naszym asem w rękawie są reklamowe zawieszki zapachowe, które oferujemy klientom w każdym możliwym kształcie i zapachu. W tym roku wprowadziliśmy nowy model zawieszki XXL, która oprócz tego, że wspaniale pachnie, przyciąga uwagę swym niestandardowym rozmiarem. Zauważyliśmy, że w każdym samochodzie na lusterku coś wisi i niestety zazwyczaj są to jednokolorowe drzewka o zapachu cytryny lub wanilii. My oferujemy wolność nadruku i kształtu. I wspaniałe miejsce dla reklamy dla firm z większości branż. Uważam, że taka zawieszka powinna być ładna, zabawna i mieć wyjątkowy zapach. Chociażby jabłecznikowo-cynamonowo-goździkowy, np. przed świętami Bożego Narodzenia z logo firmy i pięknymi życzeniami dla wszystkich klientów.

„Ponad 6 tysięcy gadżetów w jednym miejscu” – takim hasłem reklamuje się internetowy sklep PRETIUM. To dużo czy mało?
D.M.: Wiem, że 6 tysięcy to nie jest dużo, ale wynika to głównie z logicznego skupienia produktów. Staraliśmy się zebrać najlepszą ofertę, a nie największą. Stworzyliśmy sklep, który ma kilka ciekawych użytkowych funkcji i nie każdy dostawca do tego się nadawał. Oczywiście pracujemy nad tym, ażeby asortyment stale się powiększał. Nasz sklep prawdopodobnie, chociaż tak bardzo nie analizowaliśmy rynku, jako pierwszy oferował możliwość przejścia całego procesu zakupowego od wyboru produktu, dołączenia logotypu, po dostawę zupełnie samodzielnie. Chcieliśmy wyjść do klientów, którzy cenią sobie własne zdanie lub czują dyskomfort w kontakcie z handlowcem. Oczywiście służy również jako wyszukiwarka pomysłów dla naszych stałych klientów.

Jakie artykuły promocyjne cieszą się ostatnio największym wzięciem?
P.M.: Osobiście nie lubię takiego pytania. Ja jestem ekstremalnym miłośnikiem wszelkiego rodzaju gadżetów i chyba największym promotorem swoich realizacji. Uwielbiam długopisy, czapeczki, kurtki, głośniki. Nigdy nie mam ich dosyć. Moim oczkiem w głowie jest wzorcownia, która ma powierzchnię około 80m2. Lubię po kryjomu wziąć gadżet, przetestować i odłożyć – A co dla klientów? Tutaj też nie ma zbyt wielu liderów. Nasi klienci to przekrój różnorodnych branż. I tak jak bardzo modne ostatnio produkty fitness nie przydadzą się klientom z branży energetycznej, tak i śrubokrętu nie pokochają pielęgniarki czy przedstawiciele firm medycznych. Większość działów marketingu doskonale porusza się w świecie gadżetów, spotykamy się też z klientami, którzy dopiero robią pierwsze kroki w tej formie reklamy. Naszym mocnym atrybutem jest produkcja zapachowych zawieszek reklamowych. Tutaj w zasadzie każda branża może być zainteresowana, a jest to gadżet tani, ładny i przywołujący miłe skojarzenia.

Duży asortyment to nie wszystko. Od kilku sezonów wiodącym trendem jest personalizacja. W jaki sposób Wasza oferta różnorodnych technik zdobienia odpowiada na te potrzeby klienta?
D.M.: Naszym głównym celem zawsze było zapewnienie klientowi najwyższego standardu obsługi poprzez profesjonalnych handlowców lub automat w postaci sklepu, ale zawsze z najwyższej jakości znakowaniem. To przecież o znakowanie tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Tylko porządnie obrandowany produkt ma rację bytu. Posiadamy cały asortyment urządzeń do znakowania i personalizacji gadżetów. Większość produktów możemy oznakować w sposób niedostępny u czołowych dostawców.

Wśród klientów PRETIUM jest wiele znanych marek. Jakie zamówienie czy realizacja utkwiły szczególnie w pamięci lub były największym wyzwaniem dla firmy?
P.M.: Jednym z takich momentów, które na stałe wpisały się w historię firmy, była realizacja 25 tysięcy koszulek z nadrukiem. Ponad 10 lat temu, a powierzchnię firmy stanowiły 3 małe pokoje. Towar, który zaczął do nas przychodzić do nadruku, a później indywidualnego pakowania, przekroczył przyzwoite ilości. Były to około 30-kilogramowe kartony w liczbie 280 sztuk. W połowie pracy wszyscy mieli dość przenoszenia i pakowania.

No, ale dali radę! Zgrany zespół w firmie to przecież podstawa.
D.M.: Jesteśmy bardzo dumni, że możemy współpracować z tak fajną ekipą. Mamy nadzieję, że również oni zagrzali w firmie swoje miejsce i będą świętować z nami kolejne rocznice. To taka druga rodzina. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, jesteśmy świadkami wzajemnych sukcesów i porażek, gorszych i lepszych dni. Ale zawsze staramy się, żeby ludzie, którym zawierzyliśmy w pewnym sensie współodpowiedzialność za firmę, czuli się w niej doceniani i ważni. Czy jest nas mało? Co prawda staramy się powiększać zespół, jednakże stawiane przez nas wysokie wymagania powodują, że następują pewne rotacje, nie zależy nam na osobach, które nie wykazują odpowiedniego zaangażowania.

Jak zmieniła się firma przez ostatnie dwie dekady i czy pozostali jeszcze jacyś klienci z tamtych lat?
D.M.: Mamy klientów, którzy są z nami od 20 lat. Niektóre firmy przekształciły się, inne zmieniły właścicieli, więc kontakt się urwał. Ale jesteśmy dumni z tego, że nowi doceniają nasz profesjonalizm i że ich grono stale się powiększa. Co do firmy, to faktycznie zaczynaliśmy w mieszkaniu. Następnie przenieśliśmy pracę do pokoju w biurowcu. Później zdecydowaliśmy się na kolejną przeprowadzkę. Dzisiaj firma zajmuje ok. 750 m2 powierzchni.

Czy rynek reklamy docenia siłę gadżetów jako skutecznego sposobu promocji firmy i marki?
D.M.: Uważam, że w pewnych kręgach uścisk dłoni i rzecz materialna zawsze będą miały znaczenie. Również podczas imprez okolicznościowych gadżet dopełnia przygotowania. Jak wyglądałby Dzień Dziecka bez małego prezentu dla naszych pociech? Kochamy dostawać prezenty i bawić się gadżetami. Ja nie wyobrażam sobie dzisiaj życia bez powerbanka, picia wody z butelki bez BPA czy czapeczki z logo sponsora Roberta Kubicy.

W jakim kierunku powinien się rozwijać rynek upominków?
P.M.: Zdecydowanie rozwój sklepów internetowych, w tym upominki reklamowe będą wchodziły w nowe grupy klientów. Powstaje mnóstwo mikro-przedsiębiorstw, które zaczynają sięgać po tego rodzaju rozwiązania. Kiedyś gadżet był zarezerwowany tylko dla bogatych lub świadomych firm, które zdawały sobie sprawę z jego siły i niskiej ceny. Dzisiaj, w dobie Internetu i dostępności produktów, klienci po cichu zajrzą na stronę www i okaże się, że stać ich na zakup 500 długopisów z nadrukiem, 50 koszulek, a może jeszcze kilku kubków termicznych.

Mąż i żona prowadzą razem firmę… nie macie siebie dosyć?
P.M.: Podobno robimy coś niezwykłego i ludzie, którzy nas znają, nie potrafią zrozumieć jak można pracować razem. Ja nie widzę w tym nic dziwnego, każdy ma swoją działkę i po prostu robimy swoje.
D.M.: Ta firma to nasze źródło utrzymania, a przy okazji pasja. Wspólnie zależy nam na tym, żeby wszystko działało jak najlepiej. Sukcesy przeżywamy wspólnie. Razem przeżywamy również porażki. Przy nich jednak zawsze się wspieramy. Łatwiej jest wtedy wytłumaczyć sobie, że to tylko małe potknięcie.

Czego Wam życzyć na kolejne dekady działalności?
D.M.: Stawiamy na ciągły rozwój i mamy kilka bardzo ciekawych i innowacyjnych pomysłów. Marzę o tym, aby wszystkie się ziściły, a marka PRETIUM rosła w siłę.

Rozmawiała Jaga Kolawa

Wywiad ukazał się w OOH magazine news! Pobierz wersję online: TUTAJ.

JK

 

Bartosz Lewicki dołączył do zespołu LoveBrands Relations. Były rzecznik prasowy i PR manager m.in. OSRAM, Cezex oraz Grupy ENERIS został szefem zespołu rozwijającego praktykę korporacyjną i public affairs na stanowisku Senior Communications Experta. Wśród obsługiwanych przez niego klientów znajduje się między innymi innowacyjna firma farmaceutyczna Roche Polska Sp. z o.o.

Zanim w 2001 roku rozpoczął przygodę w branży PR, pracował jako dziennikarz m.in. w RMF FM, TVP oraz TVN. Później z sukcesem realizował projekty dla takich instytucji jak: Grupa ITI, Beskidzki Dom Maklerski, Europejski Fundusz Hipoteczny, Naczelna Rada Adwokacka, Tetra System Polska czy Philips Polska.

– Z Bartoszem, jako ekspertem i człowiekiem znamy się od wielu lat. Współpracowaliśmy ze sobą jeszcze zanim 5 lat temu powstała LoveBrands Relations. Stąd doskonale wiem i ufam jego umiejętnościom, zwłaszcza w kategorii komunikacji korporacyjnej, czy budowaniu skutecznych strategii, jak i doskonałej znajomości branż farmaceutycznej, ochrony środowiska czy finansowej-  przypomina Dorota Bieniek-Kaska, prezeska zarządu LoveBrands Relations.

Wyodrębnienie zespołów zajmujących się poszczególnych praktykami wynika z rozwoju LoveBrands Relations, jak i potrzeby udoskonalenia know-how. Szef nowo utworzonego działu Corporate & PA interesuje się znaczeniem wizerunku marki i jej relacji z produktem oraz interesariuszami. Od wielu lat zajmuje się wdrażaniem najnowszych komunikacyjnych rozwiązań technologicznych w celu usprawnienia obsługi klientów. Co więcej, jest odpowiedzialny za powstanie wszystkich filmów zamieszczonych na nowo powstałym kanale YT agencji. Prywatnie, kiedy może, gotuje oraz zajmuje się domowymi kiszonkami i wędlinami. Miłośnik mięsa, glutenu i laktozy. Stoi mocno na dwóch nogach i porusza się na dwóch zmotoryzowanych kółkach.

JK

Wyróżniony nagrodą Grammy zespół szykuje epicki rockowy koncert w Madrycie

PURCHASE, NOWY JORK, 9 maja 2019 r. /PRNewswire/ — #FORTHELOVEOFIT — UEFA i Pepsi® ogłosiły, że zespół Imagine Dragons wystąpi na żywo na uroczystym otwarciu finału Ligi Mistrzów UEFA 2019 prowadzonym przez Pepsi. Wyróżniony nagrodą Grammy zespół rockowy znany z hitów „Radioactive” i „Thunder” pojawi się na scenie tuż przed pierwszym gwizdkiem na stadionie Metropolitano w Madrycie w sobotę 1 czerwca.

Najczęściej odtwarzany zespół w serwisie Spotify w roku 2018 z fanami na całym świecie poruszy cały stadion charakterystycznymi dźwiękami i energią, tym samym tworząc elektryzującą atmosferę i rozgrzewając fanów piłki przed pierwszym gwizdkiem.

Już czwarty rok z rzędu uroczyste otwarcie finału Ligi Mistrzów UEFA 2019 prowadzone przez Pepsi łączy świat muzyki, rozrywki i sportu przez energetyczne koncerty największych gwiazd. Tuż po zeszłorocznym, rekordowym występie gwiazdy popu Duy Lipy niecierpliwie wyczekiwana ceremonia otwarcia w roku 2019 będzie charakteryzować się poziomem produkcji niespotykanym do tej pory w finałach Ligi Mistrzów UEFA. Dzięki zapierającej dech w piersiach pirotechnice i efektom specjalnym fani doświadczą wizualnego spektaklu i wciągającego doznania muzycznego.

– Występ na uroczystym otwarciu finału Ligi Mistrzów UEFA z Pepsi przed jednymi z najzagorzalszych fanów sportu na świecie to prawdziwy zaszczyt. Koncert w Madrycie będzie niesamowity – skomentował Dan Reynolds, wokalista zespołu Imagine Dragons.

Tegoroczny finał rozegrany zostanie na stadionie Metropolitano w Madrycie w sobotę 1 czerwca, a transmitowany będzie do ponad 200 krajów i terytoriów na świecie. Uroczyste otwarcie finału Ligi Mistrzów UEFA przez Pepsi będzie miało miejsce na około 10 minut przed rozpoczęciem najważniejszego meczu w sezonie europejskich rozgrywek klubowych.

– Dla marki z tradycjami powiązanymi z muzyką i piłką nożną nie ma nic większego i lepszego od uroczystego otwarcia finału Ligi Mistrzów UEFA. Współpraca z UEFA w celu włączenia do finału rozrywki na żywo to prawdziwie kultowy sposób na oddanie się pasjom, które dzielimy z fanami – skomentowała Natalia Filippociants, wiceprezes do spraw marketingu napojów w PepsiCo. – Co roku podnosimy poprzeczkę i budujemy jeszcze większą energię na stadionie na minuty przed pierwszym gwizdkiem. To, że możemy poprzedzić energetyzujący finał występem niekłamanych królów rocka naszych czasów, Imagine Dragons, jest żywym dowodem na pomyślność współpracy teraz i w przyszłości – dodała wiceprezes.

– Z wielkim entuzjazmem współpracujemy z Pepsi przy produkcji uroczystego otwarcia finału Ligi Mistrzów UEFA 2019. Już czwarty rok z rzędu uroczyste otwarcie połączy muzykę, rozrywkę i sport w prawdziwie kultowe doznanie dla fanów, a Pepsi jest idealnym partnerem w tym przedsięwzięciu. Zeszłoroczny występ Duy Lipy był wielkim sukcesem i pobił rekordy najczęściej wyświetlanej, pojedynczej treści w historii mediów społecznościowych. Wiemy, że Imagine Dragons wykorzystają ekscytację naszych fanów przed otwarciem finału do zaprezentowania rockowego show, którego nie da się zapomnieć – skomentował Guy-Laurent Epstein, dyrektor marketingu UEFA Events SA.

Poza ciągłym sponsorowaniem Ligi Mistrzów UEFA firma Pepsi zaprezentowała wcześniej w tym roku międzynarodowy slogan i platformę FOR THE LOVE OF IT™, w których kampanii wystąpili Leo Messi i Mohamed Salah. Kampania ożywiła pasję marki do piłki nożnej i pokazała, jak dużo można zrobić dla pysznego smaku Pepsi.

Ponadto Pepsi będzie gospodarzem fanów wydarzenia UEFA Champions Festival w Madrycie, które pomoże w budowaniu ekscytacji przed finałem. Festiwal jest otwarty dla szerszej publiki i obejmie szereg zespołów występujących w ciągu czterech dni. Głównym gwoździem programu będzie popularne duo EDM Dimitri Vegas & Like Mike, którego występ będzie miał miejsce w piątek 31 maja oraz międzynarodowa grupa popowa stojąca za nowym jinglem Pepsi Now United, którą usłyszeć będzie można w sobotę 1 czerwca.

Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie www.facebook.com/uefachampionsleague i na oficjalnych stronach Pepsi w serwisie Facebook na całym świecie. Dołącz do rozmowy ze znacznikiem #FORTHELOVEOFIT. 

MW

Boisko na wyciągnięcie ręki? To możliwe! Od 35. kolejki Lotto Ekstraklasy kibice będą mieli okazje oglądać mecze własnych drużyn ze specjalnej kanapy kibica, która zostanie ustawiona obok bocznej linii boiska.

W pierwszej kolejności z atrakcyjnej formy obejrzenia spotkania ulubionej drużyny będą mogli skorzystać kibice Lecha Poznań, Lechii Gdańsk, Legii Warszawa i Wisły Kraków. Natomiast od nowego sezonu kanapa kibica będzie dostępna na wszystkich stadionach Lotto Ekstraklasy.

Każda z kanap ma cztery miejsca. W jaki sposób można wygrać specjalne bilety? To proste. Wystarczy wziąć udział w konkursach organizowanych przez PKO Bank Polski na kanałach social media „PKO BP Grajmy razem”, w których będzie można wygrać dwa podwójne miejsca na kanapie.

W konkursie mogą wziąć udział klienci PKO Banku Polskiego i posiadacze Oficjalnej Karty Ekstraklasy. Kartę z herbem własnego ulubionego klubu może zamówić każdy klient PKO Banku Polskiego w placówkach, aplikacji IKO, serwisie internetowym iPKO oraz na stronie internetowej TUTAJ.

– Jako PKO Bank Polski rozumiemy, jak ważna dla kibiców piłkarskich jest obecność blisko drużyny. Bardzo nam zależy na budowaniu relacji z fanami, a specjalna kanapa kibica jest gestem w ich kierunku. Po wprowadzeniu Oficjalnej Karty Ekstraklasy kanapa kibica jest kolejnym udogodnieniem przeznaczonym dla fanów polskich klubów. Wszystko po to, aby każdy mógł być jeszcze bliżej rozgrywek i stać się częścią ukochanej drużyny. Nie mamy wątpliwości, że obecność kilka metrów od murawy z pewnością będzie potęgowała emocje i pozytywne odczucia. Chcemy razem z kibicami być najbliżej boiska, jak to tylko możliwe. Przy tym obiecujemy, że to nie koniec naszych pomysłów. Pracujemy nad kolejnymi i już niedługo zostaną przez nas zaprezentowane – mówi Mariusz Chłopik, dyrektor ds. marketingu sportowego PKO Banku Polskiego.

Od sezonu 2018/19 PKO Banki Polski zyskał status partnera głównego Ekstraklasy S.A. W ramach podpisanej umowy logotyp największego polskiego banku jest obecny na koszulkach 16 drużyn, na wszystkich stadionach oraz w transmisjach z meczów. Pośród głównych celów wieloletniego projektu sponsorskiego, za jedną z najważniejszych misji uznaje się przede wszystkim pomoc w rozwoju ligi i młodych piłkarskich talentów w Polsce.

MW

Agencja UNIQUE ONE wygrała przetarg na całościową obsługę loterii promocyjnej spółki PKN ORLEN. Działania promocyjne potrwają do 31 grudnia 2019 roku.

Loteria promocyjna pod hasłem „Loteria Orlen”, wystartowała 23 kwietnia i potrwa do 31 grudnia 2019 roku. Jest to okres przyjmowania zgłoszeń do loterii oraz wydawania zdrapek promocyjnych na stacjach Orlen.

– Jestem dumny, że możemy organizować tak duży projekt dla spółki PKN Orlen. To jedna z największych, jeżeli nie największa, loteria zdrapkowa na polskim rynku pod względem budżetowym. Bezpośrednio pod zdrapkami umieściliśmy aż 88 samochodów, które są do wygrania „od razu”. Zabieg ten zwiększa poziom emocji uczestników przy drapaniu zdrapki W działaniach promocyjnych wykorzystany został wizerunek Roberta Kubicy, jedynego jak do tej pory reprezentanta Polski w Formule 1. Brawa dla spółki PKN Orlen za podjęcie odważnych decyzji wspierających motorsport, który jest mi również bardzo bliski w życiu prywatnym – mówi Grzegorz Bonder, General Manager w agencji UNIQUE ONE.

Aby wziąć udział w loterii należy w trakcie trwania okresu promocyjnego kupić co najmniej jeden Zestaw Promocyjny, a następnie odebrać zdrapkę. Uczestnik od razu dowiaduje się, czy wygrał samochód (88 samochodów marki Peugeot SUV 3008) czy jeden z produktów marki VERVA (11 650 000 nagród). Dodatkowo, Uczestnik programu VITAY może rejestrować kody ze zdrapek na www.loteria.orlen.pl i grać o wyjazd na wyścig, w którym bierze udział Robert Kubica (6 ekskluzywnych 5-cio osobowych wycieczek). Terminy losowań nagród dodatkowych są dostępne na stronie internetowej loterii. Losowania tych nagród emitowane będą na antenie Telewizji Polskiej.

Agencja UNIQUE ONE jest odpowiedzialna za opracowanie i obsługę loterii (przyjmowanie zgłoszeń, obsługę prawną) i jej organizację (weryfikacja zgłoszeń, zakup samochodów oraz wyjazdów na wyścigi Roberta Kubicy), a także za przygotowanie strony loteryjnej: www.loteria.orlen.pl.

Loterię wspiera kampania reklamowa w telewizji, radio, Internecie oraz materiały POS i landing page akcji. Za kreację odpowiada agencja Red8.

JK

Tłumacze konferencyjni wprowadzają w życie, zapowiadane już wcześniej, restrykcyjne, zasady rozliczeń za swoją pracę. Kontrolę nad nimi objęło Polskie Stowarzyszenie Tłumaczy Konferencyjnych.

Na czy polega tłumaczenie symultaniczne?
Tłumaczenie symultaniczne wymaga zaawansowanego technologicznie systemu składającego się z jednostki centralnej, nadajników podczerwieni, odbiorników tłumaczenia oraz wyciszonych kabin wyposażonych w pulpity tłumaczy. O ile dobry sprzęt gwarantuje nam wysoką jakość dźwięku słyszanego w odbiornikach, o tyle sama jakość przekładu zależy od profesjonalizmu tłumaczy symultanicznych.

Przyjęło się mówić, iż tłumaczenie kabinowe to przekład w tym samym czasie. Realnie jednak byłoby to niemożliwe lub skutkowało dużą stratą na jakości. Ze względu na różną składnię w językach tłumaczenie symultaniczne jest przeprowadzane z opóźnieniem jednego zdania, aby tłumacz mógł przekazać jego poprawny sens. W trakcie przekładu prelegent mówi kolejne zdanie, które tłumacz powinien usłyszeć, przetłumaczyć je w „w głowie” i wypowiedzieć po zakończeniu zdania poprzedniego.
Po tym opisie z pewnością każdy widzi, iż praca ta jest wyjątkowo ciężka i wymaga przystosowania mózgu do wykonywania trzech czynności równolegle. To wyjątkowo wyczerpujące, dlatego tłumacze w przekładach bezpośrednich pracują wymiennie minimum we dwóch w kabinie.

Rzetelny tłumacz nieustannie zdobywa wiedzę z zakresu przyszłych zleceń. Obowiązkiem organizatora jest dostarczenie tłumaczom materiałów edukacyjnych do danego spotkania. Często jednak klienci nie przywiązują do tego należytej wagi i ich nie dostarczają. Nawet w takich sytuacjach doświadczeni tłumacze wykonają swoją pracę rzetelnie. Jak to możliwe? Po latach wykonywania zawodu mają zdobytą wiedzę z tak wielu dziedzin, że trudno ich zaskoczyć czymś nowym.

PSTK – kodeks tłumacza czy zamawiającego?
Dobrzy tłumacze to podstawa udanej konferencji. Nie bądźmy zatem zdziwieni, iż stawiają nam coraz bardziej kategoryczne i bezkompromisowe zasady współpracy.

W lipcu 2016 roku zostało powołane do życia Polskie Stowarzyszenie Tłumaczy Konferencyjnych. Na swojej stronie opublikowało między innymi „Warunki pracy i zasady wynagradzania tłumaczy konferencyjnych”.
Od tego momentu wszyscy tłumacze ustni – nawet Ci niezrzeszeni – zaczęli się powoływać na niniejszy „kodeks”. Znajdują się w nim między innymi zapisy mówiące o minimalnym honorarium tłumacza. Jest to jeden dzień, czyli do 8 godzin tłumaczenia z przerwami, niezależnie od czasu trwania tłumaczenia. Aktualnie dopuszczalne jest również, w wypadku nieprzekraczających czterech godzin zleceń, rozliczenie za pół stawki dziennej. W sytuacji przedłużenia czasu tłumaczenia, przysługuje im dodatkowe honorarium równowartości czterogodzinnego bloku.

Jak widzimy, to PSTK nakłada na organizatora szereg obowiązków skutkujących między innymi nieprzewidzianymi kosztami w wysokości bloku tłumaczeniowego za dwie osoby w przypadku przedłużenia spotkania. Nawet, gdy opóźnienie trwało 15 minut, według zasad PSTK, obydwóm tłumaczom należy się równowartość ich
4 godzin pracy. Nieistotne jest również, że konferencja rozpoczęła się później. Czas pracy tłumacza liczy się od godziny zamówionej, a nie od startu jego pracy w kabinie. Stowarzyszenie zapowiada, iż w najbliższym czasie zrezygnuje z rozliczania na bloki, na wzór rozliczeń w UE. W takim przypadku przedłużenie konferencji kosztować nas będzie podwójną stawkę dzienną. Przy małej konferencji podroży to koszty nawet o 70%.

Odpowiedzialność tłumacza
Jedną z zapisanych zasad jest zapewnienie przez tłumacza godnego zastępstwa w przypadku odwołania zlecenia z przyczyn nieprzewidzianych. W praktyce jednak – o ile nie podpisaliśmy umowy określającej takie sytuacje – nie ma takiej odpowiedzialności. A co w przypadku, gdy jeden z tłumaczy spóźni się na konferencję? Czy nie powinniśmy mu analogicznie nie wypłacić równowartości jednego bloku tłumaczeniowego? Niestety, tego również się nie praktykuje.

Czy koniecznie jak z jajkiem?
Dobrzy tłumacze są niczym najbardziej uznani dziennikarze czy cenieni celebryci. Zależy nam na współpracy i utrzymaniu z nimi dobrych relacji. Często jest to powód niestosowania w umowach zapisów, które nas chronią, ale również mogłyby spowodować odmowę przyjęcia zlecenia. Narażamy się tym samym na poważne konsekwencje.

– Tłumacze jak najbardziej podpisują umowy z karami umownymi. Zachęcamy do takich umów – mówi Prezes PSTK Joanna Maria Spychała, w prywatnej rozmowie o współpracy „Tłumacz – Klient”, podczas pierwszej edycji organizowanego przez stowarzyszenie spotkania dla klientów, które odbyło się 20 lutego 2019 r. w Warszawie. Tłumacz niezależnie od umowy wystawi nam fakturę zgodnie z zasadami rozliczeń PSTK, zadbajmy zatem również o swoje prawa. Zabezpieczmy w umowach stronę klienta, gdyż dobry tłumacz to „skarb”, ale też człowiek. Z pewnością, bez właściwych zapisów, może nie być chętny do ponoszenia adekwatnych do nakładanych na nas konsekwencji finansowych, w przypadku np. zapewnienia zastępstwa na niskim poziomie czy spóźnienia.

Jowita Jakubisiak – Ponad 16 lat doświadczenia w realizacjach projektów eventowych dotyczących obsługi technicznej, scenograficznej i tłumaczeniowej. Równolegle zajmuje się marketingiem firm, z którymi współpracuje. Po 14 latach współpracy z firmą EVENTROOM w grudniu 2018 roku rozpoczęła współpracę z firmą BSC AV na stanowisku tożsamym z poprzednim: sales & marketing manager.

Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.

Specjalne wydanie OOH magazine news!, przedtargowego przewodnika po wydarzeniach towarzyszących wrześniowym targom FestiwalMarketingu.pl, jest już dostępne.

Na biurkach agencji reklamowych pojawił się kolejny numer OOH news!, a w nim kompendium wiedzy o 11. edycji targów FestiwalMarketingu.pl, które odbędą się już 18 i 19 września w EXPO XXI WARSZAWA. Wystawcy zaprezentują tam szeroką ofertę produktową, sporo nowości i wiele świątecznych inspiracji. Po raz kolejny będzie to marketingowo-eventowy MIX: od top gadżetów reklamowych przez materiały POS po dostawców sektora event. Branża eventowa już po raz kolejny skupiona będzie w specjalnej Strefie targowej EVENT MIX. 

Tegoroczne święto branży reklamowej standardowo odbędzie się w dwóch halach EXPO XXI Warszawa. W jednej FestiwalMarketingu.pl, w drugiej FestiwalDruku.pl, tam odwiedzający znajdą maszyny oraz media do druku, czyli wszystko, co dotyczy rynku poligraficznego. Nowość tej edycji to otwarta formuła konferencji EVENT MIX i MARKETING MIX. Zwiedzający będą mogli uczestniczyć w wydarzeniach, jedyne co trzeba będzie zrobić to dokonać bezpłatnej rejestracji na stronach: eventmix.com.pl i marketingmix.com.pl. Rejestracja ta rusza 20 maja, ilość miejsc jest ograniczona.

Ze względu na otwartą formułę, konferencje odbywać się będą na odsłuchach, aby nie zakłócać rozmów na stoiskach. Wśród tegorocznych prelegentów znajdą się takie gwiazdy jak: Agata Młynarska, Zbigniew Urbański czy, uwielbiany i znany w branży storytellingowiec, Paweł Tkaczyk. Do udziału w imprezie organizatorzy zapraszają przedstawicieli agencji reklamowych, domów mediowych, drukarń, dyrektorów i pracowników działów marketingu oraz przedstawicieli sektora EVENT & MICE.

– Jak co roku będzie kreatywnie i inspirująco. Imprezie towarzyszy szereg wydarzeń dodatkowych. Oprócz wspomnianych branżowych konferencji, odwiedzający mogą liczyć także na liczne warsztaty, szkolenia, pokazy i konkursy organizowane przez wystawców. Od ponad 10 lat wspieramy rynek reklamowy i pomagamy budować bezpośrednie relacje. To w dzisiejszym świecie jest niezmiernie ważne. Jesteśmy analogowi, pamiętajmy o tym, chcemy się widzieć i rozmawiać face to face – mówi Robert Załupski, dyrektor Festiwalu.

Tradycyjne zostaną przeprowadzone także konkursy: POS STARS – na najlepszy display reklamowy oraz SUPER GIFT, podczas którego o tytuł najciekawszych gadżetów będą rywalizować prezentowane na targach artykuły promocyjne. Zwiedzający będą mogli podziwiać zgłoszone realizacje w specjalnej strefie POS STARS i Super Gift.

Z kolei już po raz piąty, drugiego dnia targów przedstawiciele agencji reklamowych spotkają się podczas konferencji MARKETING MIX. Gościem głównym będzie Zbigniew Urbański, prezenter telewizyjny znany z programu „Pan gadżet”. 

Pobierz OOH magazine news!: TUTAJ.

Bezpłatna rejestracja na targi startuje 20 maja. Szczegóły: ZOBACZ TUTAJ.

11. edycja FestiwalMarketingu.pl odbędzie się 18-19 września br. w EXPO XXI Warszawa. OOH magazine jest organizatorem imprezy.

Jak wyglądała impreza wystawiennicza rok temu? Warto przypomnieć sobie relację w filmowej pigułce:

MW

To już V edycja konferencji dla agencji reklamowych i klientów końcowych pracujących w działach marketingu. Już 20 maja startuje rejestracja. 

19 września podczas targów FestiwalMarketingu.pl w EXPO XXI Warszawa odwiedzający będą mogli skorzystać z otwartej formuły konferencji. Jedyne co trzeba będzie zrobić, aby wziąć w niej udział to bezpłatnie zarejestrować się na stronie www.marketingmix.com.pl, ale uwaga, ilość miejsc jest ograniczona i przeznaczona dla osób pracujących w branży reklamowej. 

Na uczestników czekają wyśmienite prelekcje przygotowane przez: Zbigniewa Urbańskiego, Pawła Tkaczyka, Joannę Białecką, Karolinę Karolczak i Karola Fronia. Będzie ciekawie, profesjonalnie, tematycznie i inspirująco, organizatorzy gwarantują potężną dawkę wiedzy. Konferencja ma charakter otwarty, dlatego na słuchaczy będą czekały bezprzewodowe słuchawki. A dla punktualnych – organizator przewidział niespodzianki.

Podczas konferencji tradycyjnie odbędzie się wręczenie nagród w konkursie POS STARS na najlepszy display reklamowy. Poprzedniego dnia JURORZY oddadzą swoje głosy na wszystkie zgłoszone realizacje. Będzie je można podziwiać w specjalnie do tego przygotowanej strefie POS STARS.

Agenda MARKETING MIX dostępna: TUTAJ.

Partnerzy strategiczni: EXPO XXI, TSE, Deli Catering, Smyczomat.pl
Patroni medialni: OOH magazine, OOH event!, internetPR.pl
Zostań sponsorem lub partnerem wydarzenia, kontakt: magdalena@oohmagazine.pl

Konferencja MARKETING MIX rozpoczyna się od 11.00. Organizator zachęca, aby uczestnicy konferencji przyjechali wcześniej, odwiedzili stoiska wystawców i napili się z nimi aromatycznej kawy.

MW