Krótkie wypowiedzi, cytaty lub hasła, które powstają spontanicznie przy okazji różnego rodzaju „afer” lub ważnych wydarzeń publicznych w błyskawicznym tempie zdobywają dużą popularność i stają się ozdobą koszulek, bluz lub innych części garderoby. I chociaż popularność tego typu haseł trwa często tylko krótką chwilę, jest to łakomy kąsek dla wielu przedsiębiorców i marketingowców. Nic zatem dziwnego, że regularnie dostajemy od Was pytania o legalność zamieszczania cytatów na częściach garderoby.
Zatem wyjaśnijmy: czy umieszczanie fragmentów wypowiedzi osób trzecich na ubraniach jest zgodne z prawem? I jak cytaty na koszulkach mają się do prawa cytatu?
POCZĄTKI KOSZULKOWEGO TRENDU NA CYTOWANIE
Cytaty na bawełnianych koszulkach to trend, który utrzymuje się w modzie już od dłuższego czasu. Kiedy narodził się trend na T-shirty ozdobione cytatami? Niektórzy uważają, że pierwsza koszulka z cytatem powstała w 1948 r. i była elementem kampanii prezydenckiej Thomasa Deweya (koszulka z napisem „Dew – it – with – Dewey” – tzw. pierwszy „T-shirt polityczny”). W Polsce boom na polityczne koszulki narodził się w okresie prezydentury Lecha Wałęsy. T-shirty z napisem: „Jestem za, a nawet przeciw” czy „Nie chcem, ale muszem” były hitem na początku lat 90. ubiegłego wieku.
Polityka to nie jedyna kopalnia koszulkowych cytatów. Inspiracją dla projektantów są również znane powiedzenia, cytaty z filmów, piosenek, a nawet słowne wpadki gwiazd.
Wiele osób pyta nas, jak cytaty na koszulkach mają się do prawa cytatu (oprócz oczywiście tego, że jedno i drugie dotyczy słownego przytoczenia fragmentu wypowiedzi innej osoby, czyli „cytatu”)? Czy umieszczanie fragmentów wypowiedzi osób trzecich na ubraniach (sprzedawanych potem np. na Allegro) jest zgodne z prawem? I co z prawami autorskimi do wypowiedzi osoby, która zmarła ponad 70 lat temu?
CYTATY NA KOSZULKACH A PRAWO CYTATU
Prawo cytatu to uzasadnione przepisami prawa wykorzystanie fragmentów dzieła innego twórcy. Jest to więc zgodne z prawem inkorporowanie „urywków utworów” lub całości „drobnych utworów” do nowego dzieła.
Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości (art. 29 ust. 1 pr. aut.) Każdy cytat musi być rozpoznawalny – musi być tak oznaczony, aby przeciętny odbiorca wiedział, kiedy zapoznaje się z utworem autora posługującego się cytatem, a kiedy z fragmentem cytowanym.
CZY PRAWO CYTATU POZWALA NA KOMERCYJNE WYKORZYSTANIE CYTATÓW?
Wśród przesłanek dozwolonego cytatu wymienionych w art. 29 pr. aut. nie ma zastrzeżenia mówiącego o tym, że cytat musi mieć wyłącznie charakter niekomercyjny. Nie oznacza to jednak, że komercyjne wykorzystanie cytatów mieści się w granicach prawa cytatu. Dlaczego?
Korzystanie z fragmentów cudzych dzieł jest dozwolone wyłącznie jeżeli korzystanie to następuje w utworze. Co to oznacza w przypadku koszulek, na których chciałbyś zamieścić cytat? Oznacza to, że koszulka (krój materiału) musi sama w sobie stanowić utwór w rozumieniu art. 1 pr. aut. (a wiec być wytworem działalności twórczej człowieka). Zwykły, bawełniany, klasyczny T-shirt niekoniecznie będzie uznany za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. W związku z tym zamieszczenie na nim cytatu nie będzie rozumiane jako wykorzystanie prawa cytatu w oddzielnym utworze.
Wykorzystanie fragmentu cudzego dzieła będzie mieściło się w granicach prawa cytatu tylko wtedy, gdy takie użycie będzie uzasadnione jednym z poniższych celów:
wyjaśnienia, analizy krytycznej, nauczania, tzw. „prawami gatunku twórczości”.
W przypadku wykorzystania cytatów na koszulkach trudno mówić, o spełnieniu powyższych przesłanek. Chyba że przyjmiemy, że ubranie jest nośnikiem utworu, które ma jakieś „przesłanie”, a umieszczony na nim cytat może istotnie to „przesłanie” wyjaśnić…
CYTATY NA KOSZULKACH – CO Z DOMENĄ PUBLICZNĄ?
70 lat od śmierci autora dzieła wygasają autorskie prawa majątkowe do dzieła. Autorskie prawa osobiste (w tym np. prawo do autorstwa czy prawo oznaczenia utworu imieniem i nazwiskiem twórcy) są prawami niezbywalnymi i nieograniczonymi czasowo. W praktyce oznacza to jedno – każde dzieło (również cytat, jeśli ma on znamiona oryginalności i indywidualności, a więc jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego) musi być podpisany imieniem i nazwiskiem (pseudonimem) jego autora niezależnie od tego, czy utwór jest chroniony przez prawa autorskie, czy znajduje się już w domenie publicznej.
CYTATY NA KOSZULKACH A PRAWO CYTATU
Wykorzystywanie cytatów na koszulkach (i tekstyliach w ogóle) najczęściej nie będzie mieściło się w granicach prawa cytatu, o którym mówi art. 29 pr. aut.
Warto jednak zaznaczyć jeszcze jedną rzecz. Nie każda wypowiedź będzie chroniona przez prawo autorskie. Takie sformułowania jak „Baśka miała fajny biust”* czy „Ciemność, widzę ciemność”** nie zostały uznane za utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Wykorzystywanie takich sformułowań czy krótkich fraz (niebędących utworami) jest dozwolone przez prawo ale tylko pod warunkiem, że nie będzie ono naruszało dóbr osobistych jego twórców.
autorka: Magdalena Miernik
IP Lawyer | Lookreatywni.pl
Enklawy dla dorosłych niosą prawdziwy komfort spokoju i ciszy, nie zawsze możliwy w hotelach familijnych. Hotele dla dorosłych świetnie sprawdzają się na konferencje, firmowe szkolenia i wyjazdy integracyjne oraz biznesowe spotkania.
Hotel bez dzieci to dobry adres na organizację imprezy firmowej. Jednym z takich miejsc jest: kompleks hotelowy Manor House SPA**** Pałac Odrowążów***** w mazowieckich Chlewiskach. Jest to pierwszy i najlepszy hotel dla dorosłych w Polce (posiada tytuł Najlepszego hotelu SPA dla Dorosłych – Perfect SPA for Adults w konkursie Perfect SPA Awards).

– W wielu krajach popularnością cieszą się tzw. children free zone. Również w Polsce jest to coraz bardziej ceniony trend. Żyjemy coraz szybciej, więcej pracujemy, częściej też podróżujemy, stajemy się coraz zamożniejsi, nie dziwi więc fakt, że zyskują miejsca, które sprzyjają regeneracji sił i relaksowi. Hotel dla dorosłych sprawdza się nie tylko na romantyczny weekend we dwoje lub błogi wypoczynek z grupą przyjaciół w hotelowym SPA bez dzieci. Obserwujemy, że zarówno rodzice maluchów lubią sobie zrobić od czasu do czasu urlop od swoich pociech, ale też osoby, które nie są rodzicami lub mają już dorosłe dzieci coraz częściej szukają miejsc dla dorosłych. Podobnie wygląda sytuacja przy organizacji eventów firmowych i biznesowych spotkań. Współpracujące z nami firmy i agencje oraz ich pracownicy i klienci chwalą możliwość spędzenia zawodowego czasu wyłącznie w dorosłym towarzystwie. Jeśli dodamy to tego historyczne zabudowania, luksusowe wnętrza, dobrą kuchnią, bogatą ofertę SPA i bliskość natury, nasz hotel staje się naturalnym wyborem – tłumaczy Dorota Tokarska, Dyrektor Marketingu Manor House SPA.
Dla grup biznesowych ceniących najwyższy standard usług i profesjonalną obsługę w hotelu Manor House SPA przygotowano komfortowe sale konferencyjne z nowoczesnym zapleczem technicznym, które dodają spotkaniom prestiżu oraz stwarzają doskonałe warunki pracy w atmosferze spokoju i dostojeństwa.

Dzięki połączeniu współczesnego luksusu, holistycznej aury i energetycznych terapii ze wspaniałą historią dawnej rezydencji Odrowążów, konferencje w SPA mogą być zorganizowane w duchu corporate wellness. Po firmowych warsztatach, szkoleniach lub biznesowych spotkaniach dobrze skorzystać z szerokiej gamy atrakcji Najlepszego Holistycznego Hotelu SPA w Polsce. Wyjątkowe wrażenia zapewniają klimatyczne sesje w Łaźniach Rzymskich (również nocne saunowanie), kojące kąpiele w bezchlorowym basenie z ożywioną wodą czy niezwykłe koncerty na gongi i misy tybetańskie. Godne polecenia są rytuały zdrowia pod gołym niebem w Witalnej Wiosce® SPA, spacery ścieżkami rekreacyjnymi, historycznymi i przyrodniczymi oraz relaks w Ogrodzie Medytacji z Kamiennym Kręgiem Mocy, Spiralą Energetyczną, Piramidą Horusa i Ogrodem Zen.
Ponadto urokliwe położenie Manor House SPA w otoczeniu przepięknego parku umożliwia wiele nietuzinkowych aktywności w plenerze. Warto wymienić: drużynowe poszukiwanie skarbu w rozległym parku, degustacje miodów pitnych w przypałacowych piwnicach, strzelanie z łuku, golf wodny, jazdy konne i gimnastyka hippiczna (kompleks ma własną stajnię z bogatym zapleczem sportowo-rekreacyjnym i krytą ujeżdżalnią) czy też emocjonujące spacery po rozgrzanych węglach (firewalking).

Kompleks wyróżnia holistyczna filozofia. W Manor House SPA pielęgnuje się holistyczne podejście do człowieka i zabiegów SPA. Biowitalne SPA sprzyja odnowie zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Rozluźniamy się w nim, relaksujemy i delektujemy ciszą. Z założenia nie ma w nim miejsca dla dzieci, które nie mogą korzystać z zabiegów i saun, a swoją ruchliwością mogą zaburzać kojącą zmysły aurę spa. W wielu pomieszczeniach słychać nastrojową muzykę lub kojący szum wody. Atmosfera ciszy i spokoju sprzyja błogiemu relaksowi i głębokiemu odprężeniu. To doskonały adres na wyciszenie i regenerację sił.
Dopełnieniem spotkań biznesowych jest wyśmienita kuchnia polska, szeroki wybór dań wegańskich ora z wg zdrowej „Diety Życia”.
Od 16 marca 2014 roku Manor House SPA jest hotelem bez dzieci. Odpowiadając na oczekiwania Gości hotel jest otwarty na osoby dorosłe i młodzież od 12 roku życia.
Charytatywna gra 2 THE LIGHT, czyli akcja CSR firmy WIŚNIOWSKI okazała się ogromnym sukcesem! Udało się osiągnąć założony cel, czyli zebrać 300 000 monet, które zostaną zamienione na prawdziwe pieniądze i trafią do podopiecznych trzech fundacji. Wszystko dzięki armii bohaterów, którzy grali w grę, aby uratować życie przyjaciela. Grę uruchomiono ponad 87 tysięcy razy, a zagrali w nią m.in. Tomasz Karolak, Krzysztof Wieszczek, Mateusz Damięcki, Agnieszka Kaczorowska, Maria Niklińska, Szymon Wydra czy Robert Janowski. Co ważne, w grę można grać do końca roku i dalej pomagać!
Gracze zamienili granie w pomaganie
Założenie akcji było bardzo proste. Należało pobrać aplikację na telefon lub wejść na www.2thelight.pl i zagrać w grę, polegającą na dostarczeniu tajemniczej paczki, która ma uratować życie przyjaciela. Gracz przechodził przez trzy miasta: Kraków, Warszawę i Gdańsk, pokonywał przeszkody i zbierał wirtualne monety, które mógł później przekazać na darowiznę. Te wirtualne monety firma WIŚNIOWSKI zamieniała na prawdziwe pieniądze dla trzech fundacji, a celem było osiągnięcie aż 300 000 zł!
– Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się wspólnie osiągnąć cel. Akcja była bardzo wzruszająca i pełna emocji, gry odbywały się do ostatniego dnia, a gracze walczyli, by osiągnąć kwotę 300 000 zł. Jesteśmy bardzo zbudowani tym, że aż tylu wspaniałych bohaterów przyłączyło się do pomagania, że gra łączyła zarówno dzieci jak i rodziców, a wszystko w jednym celu: aby pomóc chorym dzieciom, które czekają na takich właśnie bohaterów! A to nie koniec, ponieważ pomagać i grać można aż do końca roku – mówi Elżbieta Solewska, Menedżer Komunikacji Marketingowej i PR WIŚNIOWSKI.
Zobacz szczęśliwe zakończenie – graj dalej i pomagaj!
Grać w 2 THE LIGHT oraz pomagać podopiecznym fundacji można będzie do końca roku.
– Przez cały rok chcemy angażować społeczeństwo w pomaganie, tym bardziej, że tak nowoczesny sposób okazał się bardzo skuteczny. Chcieliśmy udowodnić, że poprzez mądrą grę można zrobić wiele dobrego. Dlatego gra będzie utrzymana do końca roku. Zachęcamy do wsparcia fundacji dowolną kwotą na zbiórce pomagamy.im/zamiengraniewpomaganie. Każdy kto wesprze akcję w ten sposób, otrzyma pakiet gadżetów cyfrowych oraz zobaczy szczęśliwe zakończenie gry i podziękowanie od przyjaciela. Warto nadal pomagać! Mali pacjenci walczący z chorobami kardiologicznymi, onkologicznymi i mukowiscydozą na nas liczą! – dodaje Elżbieta Solewska.

Już 30 marca odbędzie się uroczysty event podsumowujący zbiórkę z udziałem beneficjentów akcji, czyli Fundacji Schola Cordis Wspierania Kardiochirurgii dziecięcej w Krakowie, Fundacji Wspieramy Rozwój CZD w Warszawie i Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą Oddział w Gdańsku. Na wydarzeniu pojawią się także partnerzy handlowi zaangażowani w akcję „Zostań bohaterem! Zamień granie w pomaganie” oraz jej ambasador Tomasz Karolak. Wszystko będzie relacjonowane na żywo na firmowym Facebooku WIŚNIOWSKI. Patronat honorowy nad eventem objął Marszałek Województwa Małopolskiego.
JK
Paclan wspiera #trashtag i przyłącza się do akcji Wirtualna Polska pod hasłem #trashchallengeMEDIA! Marka przekaże produkty niezbędne do sprzątania wszystkim redakcjom, które podejmą wyzwanie!
W ciągu ostatnich tygodni Internet podbił challenge #trashtag, który nieustannie zyskuje na popularności. W porównaniu do poprzednich internetowych wyzwań, akcja zaskarbiła sobie ogromną sympatię internautów — w końcu chodzi o działanie w dobrej sprawie, a konkretniej o posprzątanie zaśmieconego miejsca i opublikowania efektów „przed i po”.
Przed nadejściem kalendarzowej wiosny do akcji dołączyła się Wirtualna Polska, dając początek wyzwaniu #trashchallengeMEDIA. Dzięki pomocy Lasów Państwowych dziennikarze znaleźli miejsce wymagające interwencji i posprzątali zaśmieconą przestrzeń. Następnie Wirtualna Polska rzuciła wyzwanie innym redakcjom, nominując je. “Zróbcie to samo, nawet lepiej niż my!” – w ten sposób Wirtualna Polska zapoczątkowała ogólnopolską rywalizację w szczytnym celu.
Akcję wspiera także Paclan — marka produktów gospodarstwa domowego, takich jak gąbki, ściereczki, rękawiczki czy worki na śmieci. Paclan także wziął udział w wyzwaniu #trashtag. Poza tym aktywnie wspiera lokalną wrocławską Fundację OnWater, która zachęca do sprzątania brzegów Odry. Teraz marka postanowiła kibicować nominowanym portalom i nie poprzestaje tylko na słowach! Paclan zapewnia, że przekaże produkty do sprzątania wszystkim redakcjom, które wezmą udział w wyzwaniu Wirtualnej Polski. Chętnym oferuje niezbędnik do wykonania zadania, czyli worki na śmieci i rękawice.
Deklarację marki można znaleźć na jej facebookowym profilu (https://pl-pl.facebook.com/paclanpl).
W komentarzach pojawiają się już nominacje dla kolejnych podmiotów.
JK
NEC Display Solutions zaprezentował najnowszą generację profesjonalnych monitorów wielkoformatowych UHD z serii E. Nowe modele zaprojektowano z myślą o użytkownikach, którzy oczekują prostoty i dobrej wydajności w konkurencyjnej cenie. Monitory te są idealne do szerokiego spektrum zastosowań, poczynając od sal konferencyjnych, po sklepy, hotelarstwo aż po branżę rozrywkową.
Nowa seria posiada zintegrowany MediaPlayer do odtwarzania natywnych treści UHD, interfejs USB 10W do zasilania urządzeń zewnętrznych, takich jak komputer Raspberry Pi, a także funkcję harmonogramu odtwarzania, która umożliwia użytkownikom programowanie automatycznego odtwarzania kontentu.
.png)
Podobnie jak poprzednie generacje, także nowa seria E jest dostępna w rozmiarach 32″ FullHD oraz 43″, 50”, 55″ i 65 cali w rozdzielczości UHD, co ułatwia znalezienie odpowiedniego modelu do konkretnego zastosowania. Ponadto każde urządzenie może być monitorowane i sterowane za pomocą darmowego oprogramowania NEC NaViSet Administrator 2, dzięki czemu użytkownicy mogą łatwo zidentyfikować i usunąć potencjalne problemy, zanim staną się zauważalne dla odbiorców.
.jpg)
Dzięki nowoczesnemu wyglądowi, wysokiej rozdzielczości i szerokiemu wyborowi wejść sygnałowych, monitory z serii E o funkcjonalności „plug-and-play” doskonale nadają się do Digital Signage w mniejszych placówkach handlowych, szpitalach, niewielkich muzeach i innych miejscach publicznych, a także podczas spotkań i konferencji w małych i średnich przedsiębiorstwach.
– Technologia cyfrowa szybko staje się domyślnym formatem udostępniania informacji, w tym reklamy, ale profesjonalne monitory zazwyczaj były poza możliwościami budżetowymi mniejszych organizacji” „Nasze monitory wielkoformatowe z serii E zostały stworzone, aby przełamać ten „cyfrowy podział” i zapewnić każdej organizacji dostęp do wysokiej jakości monitorów ze zintegrowanym odtwarzaniem multimediów – powiedział Erik Elbert, Product Manager for Large Format Displays w NEC Display Solutions Europe.
Nowe monitory wielkoformatowe NEC z serii E zostały zaprezentowane na ISE 2019 w Amsterdamie i są już dostępne na polskim rynku.
JK
Ponad 100 szkół z całej Polski, blisko 3500 nadesłanych przez uczniów prac plastycznych i literackich oraz prawie 700 zrealizowanych lekcji inspiracyjnych. To podsumowanie pierwszego, pełnego pozytywnych emocji, etapu II edycji projektu „Koloratorium”, przygotowanego przez FFiL Śnieżka SA. Do etapu finałowego awansowały 33 szkoły z największą liczbą punktów. Mają one szanse na zdobycie wielu nagród, w tym 11 profesjonalnie wyposażonych minilaboratoriów, które pomogą uczniom w nauce chemii i biologii. Ogłoszenie wyników nastąpi 8 maja 2019 roku.
W pierwszym, zakończonym 22 marca 2019 roku, etapie programu wzięło udział 105 szkół. Od 15 listopada 2018 roku, uczniowie i nauczyciele zdobywali dla swoich placówek punkty, realizując wskazane aktywności. Nagradzane było m.in. przeprowadzanie zajęć przez nauczycieli na podstawie przygotowanych konspektów lekcji z „Koloratorium”. Do dyspozycji uczestników było 10 cennych pod względem edukacyjnym, a zarazem atrakcyjnych wizualnie i wciągających konspektów, m.in. „Jak zobaczyć białko?” czy „Życiodajny tlen – jak go zmierzyć w powietrzu?”. Uczniowie mieli ponadto szansę wykazać się kreatywnością w konkursach indywidualnych – mogli przygotować prace plastyczną, przedstawiającą wybrany pierwiastek w formie superbohatera, bądź literacką pod tytułem: „Odkryłem nowy pierwiastek”.
Do drugiego etapu zakwalifikowały się 33 najbardziej aktywne szkoły. W wielkim finale zadaniem uczniów jest przygotowanie krótkiego filmu pt. „Związki z przyrodą”. Oceniana będzie pomysłowość, ale też zaangażowanie i kreatywność uczestników. Na zwycięzców czeka aż 11 profesjonalnie wyposażonych minilaboratoriów o wartości: 30 000 zł, 15 000 zł lub 10 000 zł, w zależności od zajętego miejsca. Wszyscy laureaci programu otrzymają również produkty Śnieżki na remont swoich pracowni.
Pilotażowa edycja „Koloratorium” odbyła się w roku szkolnym 2017/2018 na Podkarpaciu. W drugiej, obecnie realizowanej odsłonie projektu mogły wziąć publiczne szkoły podstawowe z całej Polski. Dzięki temu, jeszcze więcej dzieci będzie mogło skorzystać z potencjału, jaki daje nauka w nowoczesnym laboratorium.
Przygotowana przez FFiL Śnieżka SA akcja zachęca młodych ludzi do poznawania otaczającego ich środowiska i inspiruje do dalszych eksperymentów poprzez zapewnienie lepszych warunków do zdobywania wiedzy. Śnieżka, wykorzystując swoją doświadczenie w dziedzinie chemii i realizacji programów społecznych, wspiera w ten sposób edukację w polskich szkołach, umożliwiając uczniom kreatywną zabawę oraz odkrywanie bogatego świata chemii i biologii.
W finałowym etapie „Koloratorium” szkoły mogą nadsyłać swoje filmy konkursowe do 17 kwietnia 2019 roku, zaś zwycięzców II edycji programu poznamy 8 maja 2019 roku.

Zapraszamy do śledzenia dalszego przebiegu programu na FanPage „Koloratorium” na Facebooku i na stronie internetowej: ZOBACZ TUTAJ.
JK
Marka Familijne została partnerem kultowego teleturnieju „Koło Fortuny”. Najbardziej rodzinne wafelki w Polsce będą obecne w 100 odcinkach popularnego formatu telewizyjnego, począwszy od 26 marca do końca czerwca br. Powyższe działania to kolejny element trwającej od stycznia kampanii reklamowej, realizowanej dla marki w telewizji i kanałach digital.
Wafle Familijne to lekka przekąska, idealna do rodzinnego chrupania podczas chwil relaksu, również przed telewizorem. Rozrywkowa formuła popularnego teleturnieju idealnie pasuje do pozycjonowania marki Familijne oraz profilu jej odbiorców.
W ramach współpracy z „Kołem Fortuny”, okazałe kosze wafli Familijnych będą wręczane zwycięzcom podczas każdego z odcinków, emitowanych na antenie TVP2 od marca do czerwca br. Ponadto, marka została sponsorem nagród rzeczowych w teleturnieju. Komunikacyjnie działania dopełnią emisje billboardów sponsorskich przed i po programie.
Współpraca partnerska z teleturniejem „Koło Fortuny” została zaplanowana i zrealizowana przy współpracy z agencją Aldentro.
Marka: Familijne/ Producent: Colian Sp. z o.o.
JK
Sharp, światowy lider branży technologicznej, ma przyjemność poinformować, że w ramach strategicznej ekspansji na Starym Kontynencie, powołany zostanie dyrektor ds. marketingu elektroniki konsumenckiej na Europę, Kai Thielen.
Klient przede wszystkim
Po wielkim powrocie na rynek europejski firma stopniowo wprowadza nowe strategiczne pozycjonowanie marki z silnym nastawieniem na klienta. Sharp stawia na rozwój struktur organizacyjnych poprzez rozbudowę kadry odpowiedzialnej za kwestie marketingowe.
Nowo utworzone stanowisko dyrektora ds. marketingu na Europę zajmie Kai Thielen, który oprócz bycia menedżerem ds. trade marketingu w LG pracował dla światowych marek, takich jak Sony czy Bauknecht/Whirlpool. Od 2012 r. Thielen był odpowiedzialny za komunikację marki LG w Niemczech jako dyrektor ds. marketingu zintegrowanego. Odegrał także kluczową rolę w odtworzeniu i rozbudowie działu marketingu w nowej siedzibie firmy w Eschborn.
– Sharp może poszczycić się długą historią, którą cechują innowacyjność i kreatywność. Jeszcze dziś firma czerpie korzyści z wieloletniego doświadczenia badawczo-rozwojowego przekładając je na takie rewolucyjne technologie jak 8K i AIoT. Cieszę się, że będę mógł wziąć aktywny udział w rozwijaniu tej silnej marki na terenie Europy oraz wcielaniu wizji firmy w życie– mówi Kai Thielen.
Jako dyrektor ds. marketingu na Europę Thielen będzie bezpośrednio podlegał wiceprezesowi ds. sprzedaży i marketingu na Europę, Saschy Lange.
– Bardzo cieszymy się, że firmie udało się pozyskać tak niezwykle doświadczonego eksperta z bogatym doświadczeniem w branży marketingowej. Wraz z rozwojem naszej europejskiej sieci public relations dajemy jasny sygnał: Sharp powrócił – w ten sposób powiększenie europejskiego zespołu o nowego członka komentuje Sascha Lange.
JK
ŠKODA partneruje organizatorowi najpopularniejszego wyścigu kolarskiego już od 15 lat. Udana współpraca stała się podwaliną do przedłużenia kontraktu sponsorskiego z Amaury Sport Organization, podmiotem odpowiedzialnym za realizację i przebieg Tour de France. Reprezentanci ŠKODY oraz A.S.O. i TdF podpisali umowę obejmującą wspólne działania do 2023 roku. Współpraca przewiduje nie tylko sponsoring Tour de France, ale także wsparcie innych wyścigów kolarskich.
Umowa o współpracy została podpisana przez reprezentantów wszystkich trzech stron 6 marca w Genewie. Z ramienia ŠKODY podpisy pod kontraktem złożyli Bernhard Maier, Dyrektor Generalny oraz Alain Favey, członek zarządu ds. sprzedaży i marketingu. Amaury Sport Organization reprezentował Jean-Étienne Amaury, prezes firmy, natomiast Tour de France Christian Prudhomme, dyrektor wyścigu.
– Przedłużenie długotrwałej współpracy z organizatorem Tour de France, firmą A.S.O. podkreśla bliską więź marki ŠKODA z jej rowerowymi korzeniami. Wspieranie Tour de France oraz innych renomowanych imprez kolarskich jest wyrazem przywiązania do 124-letniej tradycji firmy – komentuje Alain Favey, członek zarządu ŠKODA AUTO ds. sprzedaży i marketingu.
ŠKODA dba o kompleksowe wsparcie wyścigów
Oprócz sponsoringu wyścigu Tour de France umowa obejmuje wsparcie szeregu imprez kolarskich, takich jak: La Vuelta, Paryż-Nicea, Critérium du Dauphiné, Paryż-Roubaix, La Flèche Wallonne, Liège-Bastogne-Liège i L’Etape du Tour. Marka zaangażuje się także w sponsoring wyścigów kolarskich Paris-Tours i Volta Catalunya.
Ważną częścią zaangażowania ŠKODY w Tour de France jest wyposażenie obsługi wyścigu w pojazdy marki. Specjalnie przygotowany model SUPERB staje się także najważniejszym samochodem w trakcie imprezy – czerwony samochód dyrektora wyścigu to mobilne centrum dowodzenia wyposażone w najnowsze technologie.
Zaangażowanie marki ŠKODA w kolarstwo, oprócz hokeja na lodzie, jest podstawą strategii sponsoringowej marki. ŠKODA prowadzi także stronę internetową o tematyce rowerowej https://www.welovecycling.com/pl/, a rowery i akcesoria od wielu lat są częścią rozszerzonej oferty marki.
JK
Trzy czwarte użytkowników Internetu nie wypisuje się z subskrypcji newsletterów i SMS-ów, o ile wcześniej wyrazili na nią zgodę – wynika z nowego raportu SMSAPI o komunikacji marek z klientami. Badanie pokazuje też, że chętnie udostępniamy firmom informacje o sobie, aby otrzymywać lepiej dopasowane oferty. Jednak niektórych danych osobowych wciąż wolimy pilnie strzec.
Rejestracja w nowym serwisie, zakupy w sieci, uruchomienie aplikacji lub przejście na wersję premium. Wszystkie te czynności łączy fakt, właśnie wtedy najczęściej firmy pytają nas o kilka informacji o sobie. Wiedzą, że sprzedaż to jeszcze nie wszystko. Liczy się także skuteczna obsługa klienta, którego powinno się w tym celu lepiej poznać. Zazwyczaj nie wszystkie pola trzeba wypełnić, aby proces dobiegł końca, a mimo to wiele osób to robi, widząc korzyści w podaniu swoich danych osobowych.
Więcej danych = mniej spamu
Niemal połowa (46,4%) osób zapytanych na potrzeby raportu SMSAPI „Komunikacja Marki – Oczekiwania Konsumenta” deklaruje, że podaliby marce swoją datę urodzenia, aby ta mogła dostosować ofertę do ich potrzeb. Co czwarty respondent (25,8%) pozwoliłby jej poznać swój adres zamieszkania, a tylko 8,5% zarobki.
– W mediach temat danych osobowych często pojawia się w sensacyjnym kontekście, w tle zawsze są jakieś organizacje o niecnych zamiarach, dlatego jesteśmy ostrożni w kwestii chwalenia się zarobkami. Jednak najbardziej uciążliwy jest spam. Paradoksalnie, zdradzając o sobie więcej szczegółów, powinniśmy dostawać go mniej. Ominą nas oferty produktów, na które jesteśmy “za młodzi” lub “za starzy”, niedostępnych w naszej okolicy, albo takich, na które nas ewidentnie nie stać – wyjaśnia Andrzej Ogonowski z SMSAPI.
.jpg)
Tą zasadę najwyraźniej pojmujemy lepiej, gdy marki chcą poznać nasze zainteresowania. 56,8% respondentów przyznało, że dzieli się informacjami o nich Najmniej problemów mamy z wyjawieniem w sieci swojej płci. Decyduje się na to aż czterech na pięciu (80,8%) internautów.
– Ważne jest, by marki bardzo przejrzyście komunikowały, jakie dane są im niezbędne, by zrealizować transakcję czy wykonać inne działanie, a jaki fragment prywatności możemy oddać opcjonalnie i na co możemy w zamian liczyć. Oczywiście wiara w to, że niektóre marki chcą być fair, nie wystarczy – potrzebne są także działania regulatorów, którzy na szczęście coraz uważniej przyglądają się temu obszarowi – komentuje w raporcie SMSAPI Jan Zając, prezes firmy Sotrender, wykładowca na Wydziale Psychologii UW.
Bądźmy w kontakcie
W raporcie SMSAPI przeprowadzająca badanie firma Biostat zapytała również o gotowość do podania swoich danych kontaktowych. 76% respondentów byłaby skłonna udostępnić firmom w sieci swój adres e-mail, a tylko 35% numer telefonu. Pokazuje to, że zgoda na komunikację kanałem telefon/SMS to dla firm duży przywilej, który powinny nauczyć się doceniać.
– Podzielenie się adresem e-mail podczas zakupów wydaje się stosunkowo niegroźne. W razie czego newslettery z najnowszą ofertą można łatwo ignorować. Ponad połowa badanych wskazała nam, że ma w skrzynce nieodczytane e-maile, podczas gdy tylko 7% respondentów stwierdziło, że ma nieodebrane połączenia, a 13% nieodczytane SMS-y. Większość z nich odczytywana jest w przeciągu 5 minut. Zdradzenie własnego numeru telefonu to więc deklaracja większego zaufania dla marki – komentuje Wojciech Kaczmarek, Prezes Zarządu LINK Mobility Poland, właściciela SMSAPI.
.jpg)
Jednocześnie badanie wskazuje, że znamy wartość udostępnianych informacji. Respondenci badania SMSAPI w zamian oczekują udziału w atrakcyjnych programach lojalnościowych oraz otrzymywania bardziej spersonalizowanych ofert i informacji o statusie zamówienia, a także lepszego kontaktu z działem obsługi klienta.
Źródło: www.smsapi.pl/raport
JK