Statuetki przyznano firmom, osobom i organizacjom z krajów regionu Karpat za ich zasługi w podnoszeniu poziomu usług turystycznych w tym regionie. Hotel Arłamów uhonorowany został w kategorii ‘Duma Karpat’.
Uroczystość wręczenia nagród odbyła się na zakończenie dwudniowego Forum, podczas którego dyskutowano o możliwościach rozwoju turystyki i problemach branży, która staje się główną i najbardziej dynamiczną gałęzią rozwoju w regionie Karpackim.
Organizatorem wydarzenia była lwowska obwodowa administracja państwowa, Rada Miejska Truskawca, Instytut Transgranicznej Współpracy i Europejskiej Integracji oraz kompleks hotelowy Rixos-Prykarpattya.
Celem Forum było stworzenie platformy wymiany doświadczeń dla firm i osób, które zajmują się działalnością w zakresie turystyki, gościnności, rehabilitacji i balneologii w Karpackim regionie Europy Wschodniej i tym samym popularyzowanie turystyczno-rekreacyjnego potencjału tej części kontynentu. Na Forum zaproszeni zostali przedstawiciele lokalnego samorządu miast-uzdrowisk, dyrektorzy i właściciele obiektów w branży hotelarskiej, rehabilitacyjnej z Ukrainy, Polski, Słowacji, Rumunii i Węgier. W wydarzeniu uczestniczyli również liczni przedstawiciele rządów tych krajów.
Brief4u.com to pierwszy serwis B2B dla profesjonalistów z obszaru komunikacji marketingowe, stworzony przez marketerów, dla marketerów! Serwis oferuje marketerom dostęp do największej bazy agencji komunikacji marketingowej w kraju, umożliwiający wybór agencji reklamowych dopasowanych pod kątem specyfiki danego projektu marketingowego i przeprowadzenie procesu przetargowego. Jest to przełomowe rozwiązanie, digitalizujące procesy przetargowe i pozwalające na przeprowadzenie ich w sprawy sposób, dające szeroki obraz rynku usługodawców świadczących usługi komunikacji marketingowej.
Choć transformacja cyfrowa w pierwszej kolejności objęła procesy i narzędzia z branży B2C, firmy coraz częściej poszukują rozwiązań, które pomogą im w prosty i wygodny sposób docierać do biznesowych partnerów. Digitalizacja rynku B2B postępuje w niezwykle dynamicznym tempie, a przejrzystość procesów zakupowych, oszczędności czy automatyzacja działań skłania do błyskawicznego wdrażania innowacyjnych narzędzi. Okazuje się, że największym beneficjentem tego trendu mogą być… marketerzy.
Nawyki z B2C przenoszą się do B2B
Przyzwyczajenia z zakupów online w B2C przenoszą się do sfery B2B w niezwykle naturalny sposób. Porównywarki cen, kojarzone dotychczas głównie z nabywaniem butów czy komputerów stają się dziś podstawowym narzędziem przy wyborze firm, z którymi chcielibyśmy współpracować – korzysta z nich 65% przedsiębiorstw. Równie popularne są elektroniczne zapytania ofertowe (64%), a niewiele mniej organizacji prowadzi przetargi elektroniczne (36%) czy też ocenia kontrahentów w sieci (36%)[1].
Trend ten nie wydaje się być zaskakujący. Firmy postrzegają platformy elektroniczne jako zdecydowanie bardziej transparentny i oszczędny sposób współpracy z innymi przedsiębiorstwami. Wskazują także na możliwość odciążenia managerów poprzez automatyzację i przyspieszenie działań – od wyboru dostawcy, przez negocjacje i sam proces zakupowy[2].
Wygoda „osobistych” zakupów skłania zatem firmy do poszukiwania podobnych rozwiązań w budowaniu relacji biznesowych z kontrahentami. Możliwość łatwego wyszukania i porównania kontrahentów, jak również nawiązania współpracy bezpośrednio przez online’ową platformę również skłania do korzystania z tego rodzaju rozwiązań. Jak z postępującej rewolucji w B2B mogą skorzystać marketerzy? Już spieszymy z odpowiedzią.
Sektor B2B potrzebuje jednak wyspecjalizowanych narzędzi. Dla marketerów szczególnie wrażliwym, nierzadko problematycznym obszarem jest komunikacja z potencjalnym podwykonawcą – np. w obszarze realizacji przygotowanego briefu. Kłopotliwe jest także znalezienie ww. usługodawcy, który najlepiej pasuje do specyfiki danego projektu marketingowego, oraz posiada odpowiednie kompetencje i zasoby do realizacji projektu.
Jak wynika z danych przytoczonych kilka akapitów wyżej, „porównywarki cenowe” czy przetargi elektroniczne stają się powoli standardem w B2B. Dlaczego więc nie wykorzystać ich w nawiązywaniu współpracy z agencjami reklamowymi? Dlaczego nie przekazać najbardziej problematycznych zadań zautomatyzowanej platformie i skorzystać z gotowych rozwiązań?
Brief4U.com to serwis katalizujący relacje biznesowe na płaszczyźnie marketer – agencja reklamowa, oferujący marketerom możliwość wybrania agencji reklamowych, precyzyjnie dopasowanych do specyfiki danego projektu marketingowego, spośród największej bazy agencji reklamowych w kraju (ok 350 agencji komunikacji marketingowej dostępnych dla marketerów – stan na początek stycznia 2019 r.).
W oparciu o wyżej wymienioną bazę przygotowaliśmy raport, obrazujący profil agencji działających na rynku. Pokazuje on specjalizację agencji, wielkość, obszar działania, powiązanie wielkości agencji ze specjalizacją oraz wiele innych faktów. Jest to pierwszy tego typu dokument na rynku, przygotowany w oparciu o dane przekazane przez ponad 350 podmiotów działających na rynku. Obecna wersja raportu jest wstępną analizą rynku. Serwis brief4U.com dynamicznie rozwija się, obecnie zarejestrowanych jest już blisko 400 agencji komunikacji marketingowej, oraz coraz częściej jest wykorzystywany przez marketerów do realizacji projektów przetargowych. W ramach rozwoju serwisu planujemy publikację kolejnych, bardziej szczegółowych raportów pokazujący nie tylko obraz z perspektywy agencji, ale również oczekiwań marketerów.
Link do raportu online: TUTAJ.
Video prezentujące serwis: ZOBACZ TUTAJ.
JK
[1] Badanie GFK Polonia dla Aleo/ING Bank Śląski: Praktyki zakupowe firm oraz korzystanie z Internetu w tym zakresie, Sierpień 2016
[2] Deloitte: Digitalizacja rynku B2B, Styczeń 2017
Kampania marki Old Spice pt. „Wejdź na zapachnisty level”, stworzona przez dom mediowy MediaCom w ścisłej współpracy z agencją gamingową Fantasy Expo oraz Procter&Gamble, zwyciężyła w plebiscycie Polish Esport Awards 2018 organizowanym przez Ringier Axel Springer oraz redakcję Esportmania.pl.
Kampania będąca debiutem należącej do P&G marki Old Spice na rynku e-sportowym została uznana za najlepszą w głosowaniu zorganizowanym wśród internautów. W reklamach wideo wzięły udział znane na rynku e-sportowym gwiazdy: Piotr „Izak” Skowyrski i Damian „Nervarien” Ziaja.
Celem kampanii było przekonanie młodych mężczyzn z grupy wiekowej pomiędzy 15 a 34 lata, grających w gry wideo, że Old Spice jest brandem dla nich; tym samym obalając stereotypowy wizerunek produktu używanego przez dojrzalszą grupę wiekową. Ponadto gaming ma zostać niejako „odczarowany”, ponieważ obecnie nie jest to wyłącznie zabawa dla nastolatków, czy komputerowych „geeków”, ale obszar eksploatowany przez coraz to bardziej zaangażowanych graczy, stając się przestrzenią o profesjonalnym wymiarze.
Idea kampanii „Wejdź na zapachnisty level” w humorystyczny, typowy dla Old Spice sposób, nawiązywała do świata gamingu – zostały pokazane alternatywy czynności, jakie gracze mogą robić w czasie przerwy – siłowanie lub szachy z niedźwiedziem, trening na siłowni, prysznic. Dzięki nim razem z Old Spice można osiągnąć właśnie „zapachnisty” poziom. W ten sposób marka chce identyfikować się z graczami, wspierać ich aktywacje i sama być aktywna w świecie e-sportu.
Komunikacja akcji trwającej od października do grudnia 2018r. opierała się na aktywacjach w social mediach oraz dedykowanych spotach internetowych podkreślających dopasowanie Old Spice do specyficznej grupy jaką są gracze komputerowi. Spoty emitowano w trakcie przerw reklamowych zawodów World Championship of League of Legends na Twitchu, YouTube oraz na kanałach social mediowych Nervariena, który stał się jednocześnie twarzą kampanii.
Ponadto stworzono ekosystem komunikacyjny oparty na kanałach social media. Dodatkowo, marka zaangażowała się w rodzimy rozwój e-sportu, będąc głównym partnerem rozgrywek akademickich, tzw. E-AMPÓW (E-sportowe Akademickie Mistrzostwa Polski, https://e-ampy.pl/).
Cała kampania rozwijała się dynamicznie, odpowiadając na pozytywne reakcje odbiorców – stworzone zostały dodatkowe spoty, konkursy osadzone na Twitterze oraz Facebooku, a także zaangażowano się w program video dedykowany gamingowi „Misja E-sport” na Onecie.
Warto podkreślić, że Old Spice jest też zaangażowany w gaming w bezpośredni sposób – stworzono dedykowaną marce grę platformową Old Spice You Land, która była promowana w trakcie kampanii. Gra dostępna jest TUTAJ.
Kampania spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem oraz zaangażowała odbiorców. Całość działań wygenerowała ponad 13 milionów wyświetleń. Fani Izaka oraz Nervariena na Facebooku chętnie tworzyli memy z Old Spice w ramach konkursu, otrzymano ponad 150 zgłoszeń konkursowych.
Pomysłodawcą akcji jest P&G, zaś za całość komunikacji mediowej odpowiadał dom mediowy MediaCom we współpracy z agencją gamingową Fantasy Expo, zajmując się m.in. zaplanowaniem strategii, pomysłem kreatywnym, wyborem gamerów-influencerów do udziału w kampanii, przygotowaniem materiałów reklamowych oraz ich emisją.
MW
Serki śmietankowe, śmietanki, masło, kefir i twarogi ze Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol w Grajewie, to tylko niektórzy główni bohaterowie najnowszego sezonu programu Doradca Smaku emitowanego na antenie stacji TVN.
Doradca Smaku to popularny program kulinarny na antenie TVN, w którym najlepsi szefowie kuchni, dzielą się swoimi przepisami. To 4 sezon serii, w którym produkty Mlekpolu odgrywają główne role. Już w środę 6 marca premierowy odcinek z cenioną przez konsumentów Maślanką Mrągowską.
Maślanka, zwykle kojarzona jest jako zdrowy i orzeźwiający napój. Tym razem zostanie zaprezentowana w zupełnie nowej odsłonie. Widzowie zobaczą jej wszechstronne kulinarne zastosowanie i poznają przepis na znakomite Bliny gryczane z dipem i czerwonym kawiorem. W 11 kolejnych odcinkach, szef kuchni Robert Sowa, wprowadzi widzów w świat produktów Mlekpolu i ich szerokiego zastosowania w domowej kuchni.

– Ogromna popularność programu Doradca Smaku oraz ciekawe przepisy, w których stosuje się nasze markowe wyroby mleczarskie przekonała nas, że warto po raz kolejny zaprezentować widzom alternatywne sposoby ich używania w codziennym gotowaniu – tak decyzję zaangażowania Mlekpolu w program komentuje Małgorzata Cebelińska, Dyrektor Handlu Spółdzielni.
Każdy odcinek Doradcy Smaku to kolejny autorski przepis z zastosowaniem różnorodnych produktów Mlekpolu. Przygotowanie wspaniałych potraw przez mistrza Roberta Sowę, będzie można oglądać w telewizji TVN od marca do maja 2019 roku. Premiera pierwszego odcinka nowego sezonu Doradcy Smaku 6 marca o godzinie 20.10.
Program Doradca Smaku powstaje przy współpracy RebelMedia. Produkty Mlekpolu będą prezentowane w 11 odcinkach premierowych od marca do maja, oraz 11 re-runach od maja do lipca. Wsparcie promocyjne programu zapewni 107 billboardów produktowych ze Śmietanką Łaciatą 36% i Śmietaną Łaciatą 18%.
JK
Lisbon Awards Group, portugalski startup odpowiedzialny za międzynarodowe festiwale reklamowe, ma przyjemność ogłosić jury 2. edycji Lisbon Tech International Advertising Festival.
Festiwal koncentruje się na Digital, Innovation i, jak sama nazwa wskazuje, technologii. Jury zostało starannie wybrane.
President of the Jury:
Nick Coronges
Executive Vice President | Global Chief Technology Officer
RGA
Jury:
Alistair Malescia
Chief Digital Officer
JWT Italy
Ana Marroquin
Chief Creative Director
FCB Guatemala
Andre Pasquali
Co-President
RAPP Brazil
André Pedroso
Chief Creative Officer
DDB Group Colombia
Cam Blackley
Chief Creative Officer
M&C Saatchi Australia
Caroline Dean
Global Chief Marketing Officer
Isobar
Eco Moliterno
Chief Creative Officer LatAm
Accenture Interactive
Eva Santos
Global Chief Creative Officer
Proximity
Justin Thomas-Copeland
President | CEO
RAPP New York
Levente Kovacs
Founding Partner | Chief Creative Officer
White Rabbit Budapest
Luciana Haguiara
Directora de Criação Digital
AlmapBBDO
Rita Baltazar
Co-Founder | CEO | Partner
BY
Wilson Ang
Group Creative Director
Cheil Hong Kong
Xander Lee
Creative Director
BBH Singapore
Zaid Al Rashid
Head of Technology
Digitas North America
Termin nadsyłania prac upływa 4 marca. Prace można składać online na oficjalnej stronie festiwalu TUTAJ.
MW
Na ile jest dla nas ważna towarzyskość i gościnność? W jaki sposób najchętniej spędzamy czas w gronie przyjaciół i rodziny? Jak zmienia się charakter naszych relacji w dobie mediów społecznościowych? To między innymi na te pytania poszukuje odpowiedzi Wyborowa Pernod Ricard w ogólnopolskim badaniu poświęconemu Conviviality – wartości oznaczającej tworzenie i dzielenie się serdeczną atmosferą, odzwierciedlającej gościnność, towarzyskość, ciepło i radość płynącą z chwil spędzonych z bliskimi.
W ramach pierwszej globalnej kampanii Grupy Pernod Ricard pod hasłem „Be A Convivialist”, agencja badawcza OpinionWay przeprowadziła badanie wśród ponad 11 000 respondentów z całego świata. Obraz, który się z nich wyłonił nie napawa optymizmem. Okazało się bowiem, że blisko 61% respondentów ocenia obecny świat jako mniej przyjazny idei Convivialityniż jeszcze 5 lat temu. Jak ta sytuacja przedstawia się w Polsce? Wyborowa Pernod Ricard wspólnie z agencją badawczą BrainLab przeprowadziła badanie z udziałem reprezentatywnej próby ponad 1000 Polaków[i].
Conviviality to chwile pełne radości… na które często brakuje nam czasu
Dla 74% Polaków, Conviviality oznacza radosny czas spotkań z najbliższymi, będący źródłem szczęścia i przekładający się, zdaniem 68% badanych, na dobre samopoczucie. Dla znacznej części z nas (68%) życie w duchu Conviviality to również cieszenie się z drobnych, prostych, codziennych przyjemności. W dzisiejszym świecie, zdominowanym przez błyskawiczną wymianę informacji, podążanie za Conviviality nie jest jednak proste. Pomimo przywiązania Polaków do wartości związanych ze wspólnym spędzaniem czasu, to właśnie szybkie tempo naszego życia staje im na przeszkodzie.
– Z badań nad stylami życia w Polsce wynika, że na życie towarzyskie nie wystarcza nam dzisiaj energii i czasu Polacy są po prostu narodem bardzo zabieganym, jednak potrafią „wydrapać” ze swojego życia momenty przeznaczone na kontakty z innymi i coraz bardziej sobie te momenty cenią – komentuje Tomasz Szlendak, socjolog, dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Różne oblicza Conviviality – pozostajemy kreatywni!
Gdzie najchętniej się spotykamy? Jak się okazuje Polacy mają wiele pomysłów i chętnie angażują się w różne aktywności z bliskimi. Przestrzenią do pogłębiania relacji mogą być zarówno weekendowe wypady za miasto, uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, wspólne spacery, dzielenie chwil podczas posiłków, wyjścia na miasto – do restauracji, pubu, kawiarni, a także wyjazdy na festiwale i festyny. Znaczenie w ten sposób wspólnie spędzonych chwil szczególnie podkreślają osoby z dużych miast (62%),z kolei wyjścia na wydarzenia kulturalne doceniają bardziej osoby z wyższym wykształceniem (39%) i po 55 roku życia (38%).
O ile różne grupy Polaków charakteryzują odmienne preferencje jeśli chodzi o formę spędzania czasu, to tym, co łączy większość z nas jest zamiłowanie do luźnej atmosfery i potrzeba dzielenia się doświadczeniami z najbliższymi. Bliższa jest nam kameralna atmosfera własnego domu, niż zabawa w klubach. Aż 66% dorosłych Polaków za najbardziej wartościową formę spędzania czasu z bliskimi wskazuje właśnie chwile spędzone w domu przy stole – kluczowe jednak, byśmy zasiadali do niego razem.
– Towarzyskość silnie splata się w Polsce z kulinariami – jedzeniem, piciem, gotowaniem z rodziną czy przyjaciółmi. Prawie dwie trzecie Polek i Polaków, niezależnie czy mieszkają na wsi czy w dużych miastach, lubi angażować się w praktyki towarzysko-kulinarne, takie jak piknikowanie, udział w ogniskach lub grillach, odwiedzanie restauracji, kawiarni i pubów, wspólne gotowanie – dodaje Tomasz Szlendak.
Czy nowoczesne technologie to zagrożenie dla Conviviality w Polsce?
Jak Polacy oceniają nowe technologie? Czy jako efektywny sposób zacieśniania kontaktów, czy jako przeszkodę, stojącą na drodze do budowania silnych relacji? Mimo, że popularność mediów społecznościowych, chatów internetowych i szeregów aplikacji na smartfony to znak naszych czasów, najpopularniejszą formą kontaktu z bliskimi jest dla Polaków rozmowa telefoniczna (wskazuje ją ponad ¾ badanych). Drugim najpopularniejszym kanałem kontaktu są spotkania twarzą w twarz. Jak się okazuje, dla 61% dorosłych Polaków bezpośredni kontakt nadal jest niezwykle ważny i nie do zastąpienia. Pomimo napawającego optymizmem przywiązania Polaków do spotkań w świecie analogowym, wysyłanie wiadomości to trzeci co do ważności sposób kontaktowania się z bliskimi, przy czym jego popularność istotnie rośnie wśród osób młodych, w wieku 18-24 (69%) i 25-34 (58%) lat.
Czy nowoczesne technologie to zagrożenie dla Conviviality? Nie jest to sprawa jednoznaczna. Wielu z nas jest zdania, że obecność świata cyfrowego odciąga nas od realnych spotkań. Na spadek częstotliwości tête-à-tête zwraca uwagę 41% Polaków, a co trzeci z nas jest zdania, że przez media społecznościowe znajomości stają się coraz bardziej powierzchowne i mniej wartościowe. Dla 35% Polaków jest to inspiracja do zmian. Przyznając, że nowe technologie stają się ich nałogiem, 1/3 Polaków wolałaby ograniczyć korzystanie z social mediów, gier video i platform streamingowych, aby przeznaczyć w swoim życiu więcej miejsca Conviviality. Co ciekawe, istnieje spory (40%) odsetek Polaków, którzy nie mają wyrobionego zdania na temat wpływu mediów społecznościowych na ich relacje. Dzieje się tak dlatego, że dla wielu, w szczególności młodych ludzi, wszechobecność social media to nie przedmiot oceny, a po prostu norma dzisiejszego świata, gdzie granica między offline i online jest płynna.
– Przekonanie, że jesteśmy zbytnio uzależnieni od Internetu i że cierpi na tym uzależnieniu nasze pozainternetowe życie towarzyskie, a nawet życie w ogóle, z pewnością jest bardziej przekonaniem ludzi po 40. roku życia, niż ludzi młodszych Co najmniej od 2010 roku wiadomo, że życia społecznego w dobie powszechnego Internetu nie da się podzielić na „real” i „wirtual”. Jedno jest z drugim nierozerwalnie splecione. Dlatego właśnie im ktoś jest młodszy, tym bardziej nie rozumie pytań dotyczących Internetu, jako uzależnienia. Zresztą dla wielu z nas życie w realu nie może toczyć się bez social mediów – komentuje Tomasz Szlendak.
Czy Polska to kraj sprzyjający Conviviality?
Zdania są podzielone. Polska postrzegana jest jako miejsce sprzyjające duchowi Conviviality przez 44% dorosłych Polaków, a przybliżony odsetek (39%) nie ma na ten temat wyrobionej opinii. Płeć, wiek i poziom wykształcenia badanych nie mają tutaj większego znaczenia, wyniki różnicuje jednak miejsce zamieszkania. Sceptycznie nastawieni są bowiem mieszkańcy największych polskich miast, a blisko co 5-ta osoba uważa, że w Polsce nie ma warunków sprzyjających idei Conviviality. Może mieć na to wpływ między innymi szybkie tempo życia w wielkim mieście, które często stoi w kontrze do spokojniejszego i w większym stopniu nastawionego na dbanie o więzi towarzyskie życia w mniejszych miejscowościach.
– Na wsi, czy też w mniejszych miejscowościach, relacje z innymi ludźmi są najważniejsze, ludzie stamtąd mają więcej czasu na pielęgnowanie życia towarzyskiego W dużych miastach, zwłaszcza w klasie średniej zajętej i karierą zawodową i wychowywaniem dzieci, tego czasu często po prostu brakuje – komentuje Tomasz Szlendak.
Kampania łącząca setki punktów na mapie świata
Najnowsza kampania korporacyjna Grupy Pernod Ricard ma na celu zainspirowanie każdego z nas do bycia bliżej idei Conviviality. Działania przygotowane w ramach kampanii zabierają nas w podróż po całym świecie, pokazując w jaki sposób Conviviality jest rozumiana w najróżniejszych jego zakątkach. Kluczowym elementem jest film dokumentalny zatytułowany „The Power of Conviviality”, zrealizowany przez studio Elephant At Work. Celem projektu było zebranie autentycznych opowieści ludzi z różnych zakątków świata, opowiadających o roli Conviviality w ich życiu. Materiał można obejrzeć na specjalnej platformie www.theconvivialists.com. Film przeznaczony jest dla każdego, kto chciałby zostać „A Convivialist” – czyli dla osób, które cenią serdeczność, poznawanie nowych ludzi i dzielenie się swoimi doświadczeniami.
Więcej informacji na temat kampanii Wyborowa Pernod Ricard: ZOBACZ TUTAJ.
JK
[i]* Badanie odbyło się w dniach 1 – 5 lutego 2019 r. i miało zasięg ogólnopolski. Wzięło w nim udział 1076 Polek i Polaków, w tym 564 kobiet oraz 512 mężczyzn. Wszystkie osoby, które uczestniczyły w badaniu, posiadają co najmniej 18 lat. Badanie miało formę wywiadów on-line na panelu internautów w ramach cyklicznego sondażu Omnibus.
Fundacja ANWIL dla Włocławka ogłosiła listę laureatów pierwszej edycji programu stypendialnego „Młodzi z ANWILEM”. Studenci otrzymają propozycję stażu lub praktyki w wybranym przez siebie obszarze działań przedsiębiorstwa, a także stypendium w kwocie 700 zł, które każdego miesiąca, w trwającym roku akademickim, przekaże im fundacja korporacyjna spółki.
Zainicjowany w tym roku program „Młodzi z ANWILEM” jest skierowany do mieszkających we Włocławku (włączając gminę wiejską Włocławek) oraz okolicznych gminach – Brześć Kujawski, Fabianki, Lubanie – osób, które nie ukończyły 26. roku życia i studiują w trybie stacjonarnym na kierunkach technicznych dowolnej polskiej uczelni publicznej. O przyznanie stypendium mogli ubiegać się studenci ostatniego roku studiów I stopnia, studiów II stopnia oraz studenci czwartego i piątego roku studiów jednolitych.
W gronie laureatów znaleźli się przyszli inżynierowie politechnik z Gdańska, Łodzi i Poznania studiujący m.in. inżynierię biochemiczną, inżynierię materiałową, zarządzanie i inżynierię produkcji oraz elektrotechnikę.
– Już na etapie składania wniosku stypendialnego studenci zostali poproszeni o wskazanie obszaru funkcjonowania ANWILU, w którym chcieliby odbyć praktykę lub staż. Dzięki temu czas, który spędzą w naszej spółce, będą mogli maksymalnie wykorzystać na uzupełnienie zdobytej podczas studiów wiedzy o jej zastosowanie w codziennej praktyce, a także poznać środowisko pracy w miejscu, w którym mają szansę znaleźć stałe zatrudnienie – mówi Agnieszka Żyro, Prezes Zarządu ANWIL S.A.
Działania na rzecz pozyskiwania przyszłych pracowników chemicznej firmy spośród najlepszych studentów krajowych uczelni, widoczne jest w kolejnych projektach realizowanych przez spółkę wraz ze środowiskiem akademickim. Ogłoszenie wyników pierwszej edycji programu „Młodzi z ANWILEM” poprzedziło podpisanie porozumienia między włocławską spółką z Grupy ORLEN a Wydziałem Mechanicznym Politechniki Gdańskiej. Jego efektem jest zacieśnienie współpracy między jego sygnatariuszami, a w niedalekiej przyszłości realizacja wspólnych inicjatyw m.in. o charakterze badawczym.
Fundacja korporacyjna ANWILU wspiera w ramach swoich programów stypendialnych uczniów z Włocławka i okolicznych gmin już od 2015 roku. Dotychczas aż 150 gimnazjalistów oraz uczniów szkół ponadgimnazjalnych otrzymało stypendia na łączną kwotę 385 tys. zł. Dzięki programowi „Młodzi z ANWILEM” do ich grona dołączyli także studenci.
JK
Kim jest współczesny gracz
Środowisko miłośników gier komputerowych przez większość społeczeństwa nie jest odbierane
w sposób pozytywny. W realnym świecie zakorzeniły się pewne utarte sposoby myślenia
o entuzjastach wirtualnego świata, które niestety nie są zgodne z prawdą.
– Od lat obserwujemy, jak zmienia się wizerunek gracza. Powoli udaje się przełamać stereotyp zaniedbanego nerda, siedzącego całymi nocami przed komputerem, pogrążonego w izolacji od świata samotnika. Teraz ze słowem „gracz” coraz częściej kojarzymy osobę aktywną, dla której gry to pasja lub nawet ścieżka kariery zawodowej. „Gracz” przestał być outsiderem, a stał się pełnoprawnym, akceptowanym i dostrzeganym członkiem społeczeństwa – komentuje Piotr Janus, Brand Manager Komputronik Gaming. Bardzo duży wpływ na wizerunek graczy mają profesjonalni zawodnicy. To bowiem ich aparycja i sposób bycia jest wizytówką całej społeczności. Tutaj najlepiej widać wykonany postęp. Większość z nich stara się nie tylko o wysokie wyniki w grze, ale również dba o zdrowy styl życia, relacje społeczne, biznesowe oraz poświęca uwagę swojej kondycji fizycznej. Najlepszym przykładem może być znany polski gracz Jarosław „Pasha” Jarzębowski, który sylwetką zawstydziłby niejednego sportowca – dodaje Piotr Janus.
Opinie podmiotów związanych z branżą gamingową mają swoje uzasadnienie również w badaniach. Wskazują one, że gracze to zróżnicowane postaci, chociażby pod względem wieku. Z projektu badawczego przeprowadzonego przez Polish Gamers Observatory wynika, że największy odsetek graczy stanowią ludzie w przedziale wiekowym 25-34 lata (34%), a na drugim miejscu plasują się osoby w wieku szkolnym 15-24 (25%). Poza tym spory ułamek (27%) stanowi grupa nieco starszych ludzi w przedziale wiekowym 35-44 lata, a i nie brakuje miłośników e-sportu powyżej 45 roku życia. Raport Krakowskiego Parku Technologicznego również wskazuje na różnorodny wiek graczy. Panelowe badania przeprowadzone na grupie 1000 polskich internautów w wieku od 15 do 55 lat, wskazują, że grami interesuje się aż 79% respondentów z tej grupy.
Obok wskazywanych już, błędna jest też obiegowa opinia, że w tej społeczności nie ma dziewcząt – te bowiem coraz liczniej zasilają społeczności graczy, przyczyniają się do wzrostu liczby turniejów
z udziałem kobiet, a także tworzenia nowych lig, jak np. całkiem niedawno w Rosji.
Hobby, które istnieje obok kariery zawodowej
Nieprawdziwe przywary dotyczą również wykształcenia i codziennego zajęcia graczy. Powszechne są przekonania, że to ludzie niewyedukowani, którzy nie pracują i całe dnie spędzają na oddawaniu się wirtualnym uciechom, częstokroć tracąc kontakt ze światem zewnętrznym. Badania Polish Gamers Observatory udowadniają jednak, że 50% graczy to osoby stale zatrudnione, 11% posiada co najmniej pracę dorywczą, 13% z nich to uczniowie, a 9% studenci. Na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym przebywa wg badania 7% osób, co jednocześnie po raz kolejny dowodzi obecności kobiet w środowisku. Jedynie jedna dziesiąta społeczności nie pracuje. W przypadku wykształcenia wyniki ponownie przeczą stereotypom – największą, 37% grupę, stanowią osoby z wyższym wykształceniem. Ten sam odsetek to grono z wykształceniem ponadpodstawowym, a tylko 26% to ludzie z wykształceniem podstawowym.
Co za tym idzie, w społeczności graczy nie brak zaangażowanych ojców i matek, zawodowych inżynierów, poważanych prawników, nauczycieli, managerów. Pracując na pełen etat, a nawet zajmując się prowadzeniem domu, szukają oni w gamingu sposobu na odreagowanie, a także na rozwój, bowiem podstawą tego hobby nie jest tylko naciskanie odpowiednich kombinacji klawiszy. To pasja, które wymaga myślenia, planowania, przewidywania i zarządzania w oparciu o multitasking. Poprawia czas reakcji, doskonali zdolności manualne, umiejętność rozwiązywania problemów oraz komunikowania się z innymi. Uczy również podejmowania szybkich decyzji, a nawet… języków obcych.
Pasja, która może przerodzić się w pracę
Zdarza się również, że zamiłowanie do grania może z hobby przerodzić się w e-sport i dochodową pracę. Na wirtualnym rynku mnożą się przykłady osób, które zaczęły zarabiać, zaczynając od rozwijania swoich pasji. Tak było np. w przypadku SouShibo, który dzięki swoim zamiłowaniom pracuje teraz dla firmy z sektora gamingowego, czy Kingi Kujawskiej, która przez jakiś czas tworzyła materiały dla PlayStation Polska, a aktualnie jest prezenterką i ambasadorką ESL Polska. Również ReZigiusz rozpoczynał od gamingowego kanału na YouTube, a dziś wykorzystuje swój sukces m.in. w budowaniu marki odzieżowej czy uczestnictwie w różnych projektach i kampaniach medialnych. Innym przykładem może być Piotr Skowyrski, znany jako Izak. Jest on komentatorem, streamerem, youtuberem. Przyczynił się do wzrostu popularności e-sportu, a nawet został zaproszony przez Telewizję Polską do współkomentowania meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej z Holandią, a potem meczów fazy grupowej podczas Mistrzostw Europy w 2016 roku i Mistrzostw Świata w Rosji w 2018 roku.
– W środowisku graczy nie brak inspirujących postaci, a już nawet sam e-sport przestaje być niszą. Oprócz tego, że pozwala się rozwijać, pozwala też zarabiać. Same pule nagród w organizowanych turniejach sięgają często milionów dolarów. Bardzo optymistyczne jest również to, że coraz więcej sukcesów na tym polu osiągają Polacy. Nie byłoby to możliwe, gdyby wpisywali się oni w funkcjonujące stereotypy. Wierzymy, że Polska ma olbrzymi potencjał e-sportowy, a rosnąca popularność takich eventów jak IEM w Katowicach tylko to potwierdza – mówi Arek „Radyjko” Popiel, prowadzący kanał Komputronik Gaming, komentator e-sportowy. Z IEM Komputronik jest związany z od pierwszej edycji, a obecnie jest również oficjalnym partnerem Polskiej transmisji z wydarzenia. Wspieramy bowiem zarówno młodych, aspirujących graczy, jak i profesjonalne rozgrywki, chcąc tym samym brać czynny udział w rozwoju e-sportu w naszym kraju – dodaje Arek Popiel.

E-sport, a… sport
Sympatycy gier często postrzegani jako osoby niewysportowane, a nawet z nadwagą. Tymczasem dla wielu z nich pasją są także różnego rodzaju aktywności fizyczne. Nawet sam Jerzy Janowicz, popularny polski tenisista, jest równocześnie pasjonatem e-sportu. Tę kwestię poruszają również badania przeprowadzone przez portal jestemgraczem.com, które wskazują, że 85% ankietowanych uprawia sport, w tym głównie piłkę nożną i jazdę na rowerze.
Jak widać nie brak danych, które podważają krążące wokół graczy stereotypy. Granie to pasja i można ją, tak jak każdą inną, połączyć z pozostałymi sferami życia: rodziną i przyjaciółmi, karierą zawodową czy aktywnością fizyczną. To doskonały sposób na odstresowanie się po ciężkim dniu oraz nowoczesna forma rozrywki, która bawi i rozwija. W niektórych kręgach staje się również źródłem dochodu, a nawet zyskuje miano sztuki. Chcąc lepiej zrozumieć fenomen gier i e-sportu warto wziąć udział w nadchodzącym Intel Extreme Masters. Coraz większa liczba zaangażowanych w projekt, wsparcie topowych marek oraz skala odwiedzających pozwalają sądzić, że branża będzie się rozwijać jeszcze dynamiczniej, a stereotypy o graczach niebawem staną się już tylko historią.
Kompaktowa kamera samochodowa „HD Dashcam”.
Pasuje do każdego modelu pojazdu, pozwala na udokumentowanie kontrowersyjnych i zaskakujących sytuacji które mogą spotkać każdego kierowcę na drodze. W pewnych okolicznościach nagranie z takiej kamery może stanowić także materiał dla rzeczoznawców samochodowych podczas opiniowania o przyczynach wypadku i może być dopuszczone jako dowód w sądzie.
INFORMACJE: Rozdzielczość 720P HD, obudowa z tworzywa sztucznego, obsługa kart micro SD (wyłączne).
ZAWARTOŚĆ: noktowizyjna dioda LED działająca na bliskiej odległości, zaczep mocujący, kabel USB, szczegółowa instrukcja obsługi, opakowanie.
Link do produktu TUTAJ.
Art.552-00.001 Metmaxx® Dashcam „SecureDriver” czarny
MW
Michał Bartkowiak, dotychczasowy Członek Zarządu ds. Operacyjnych INEA, obejmuje funkcję wiceprezesa spółki. W zarządzie zasiadają nadal Prezes – Janusz Kosiński oraz Eugeniusz Grzybek i Piotr Sujecki.
Od 1 marca INEA wprowadza zmiany w strukturze swojego zarządu. W ich wyniku Michał Bartkowiak, związany ze spółką od 2015 r., obejmuje funkcję wiceprezesa. Skład zarządu pozostaje bez zmian i poza Bartkowiakiem tworzą go – Janusz Kosiński, Eugeniusz Grzybek oraz Piotr Sujecki.
Janusz Kosiński jest założycielem spółki i jej Prezesem. Współtworzył takie firmy, jak KOMA czy Telewizja Kablowa Poznań, z których powstała INEA. Kosiński odpowiada przede wszystkim za strategię oraz rozwój całej grupy kapitałowej. Jest absolwentem Wydziału Elektrycznego na Politechnice Poznańskiej. Poza tym, pełni też funkcje Członka Zarządu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej oraz Członka Komitetu Elektroniki i Telekomunikacji Polskiej Akademii Nauk.
Michał Bartkowiak początkowo zajmował w INEA stanowisko Członka Zarządu ds. Finansowych. W 2017 roku objął funkcję Członka Zarządu ds. Operacyjnych odpowiedzialnego m.in. za: sprzedaż, marketing, customer care czy utrzymanie sieci. W związku z powołaniem na stanowisko wiceprezesa będzie odpowiadał za szeroko rozumiany obszar komercyjny działalności INEA. Bartkowiak posiada ponad 20 letnie doświadczenie w zarządzaniu firmami z branż takich, jak: FMCG, farmaceutyczna, papiernicza, motoryzacyjna czy informatyczna. Jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Eugeniusz Grzybek to współzałożyciel INEA, który od 2005 roku pełni w niej funkcję Członka Zarządu ds. Techniki. Z branżą telekomunikacyjną związany jest od 1990 roku. W latach 1997 – 2012 był Prezesem Zarządu spółki projektowo-integratorskiej HFC Systems Sp. z o.o specjalizującej się w projektowaniu sieci CATV i FTTH. Członek Rady Konsultacyjnej Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej. Absolwent Wydziału Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Poznańskiej.
Piotr Sujecki związany jest z INEA od listopada 2018 r., kiedy to objął funkcję Członka Zarządu ds. Finansowych. Posiada kilkunastoletnie doświadczenie w pełnieniu funkcji zarządczych w firmach z sektora telekomunikacyjnego i energetycznego. W latach 2014-2016 pracował jako Dyrektor Finansowy w Grupie PGNiG, natomiast wcześniej przez 10 lat był związany z Polkomtel S.A., gdzie pełnił m.in. funkcję Dyrektora Departamentu Finansowego. Jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
– Zmiany w strukturze zarządu mają na celu wzmocnienie pozycji spółki oraz jej wsparcie w realizacji długoterminowej strategii rozwoju INEA jako właściciela infrastruktury światłowodowej. Michałowi życzę powodzenia, bo przed nami sporo nowych, ambitnych wyzwań, związanych m.in. z rozpoczęciem naszej działalności poza Wielkopolską – komentuje Janusz Kosiński, Prezes Zarządu INEA.
JK