Logo


9. edycja targów FestiwalMarketingu.pl odbędzie się za 10 miesięcy, jednak już 80% stoisk zostało sprzedanych. To rekordowy wynik w historii organizatora. Poza wystawcami, którzy z roku na rok kontynuują współpracę, do ich grona dołączają również debiutanci.

Nowe firmy, które dołączyły do wystawców edycji 2017 to ADLER Czech i Exito Group. Obie firmy dostarczają produkty z szeroko rozumianego portfolio artykułów promocyjnych.

– Rosnące zainteresowanie naszą imprezą, gdy zostało do niej jeszcze 10 miesięcy, to bardzo dobry znak i jeszcze lepsza prognoza na nadchodzący rok. To, co sprawia nam satysfakcję, to zarówno lojalność stałych wystawców oraz zainteresowanie nowych firm, w tym z zagranicy. Mając na uwadze dynamikę rozwoju imprezy i jej sprzyjający termin, już teraz prognozujemy wzrost ilości wystawców w 2017 roku nawet do 300 firm – mówi Monika Opałka, Dyrektor Sprzedaży OOH magazine, organizatora Festiwalu.

ADLER Czech to producent i dystrybutor markowej odzieży reklamowej, jego główna siedziba znajduje się w Czechach w mieście Ujście nad Łabą. Firma została założona w 2000 roku i od samego początku jej działalność ewoluowała w kierunku dostarczania tekstyliów głównie do agencji reklamowych, firm zajmujących się szeroko pojętą sprzedażą odzieży oraz jej znakowaniem. Adler od początku swojego istnienia był jednym z najszybciej rozwijających się producentów i importerów tekstyliów reklamowych w Czechach. W skład portfolio firmy wchodzą przede wszystkim koszulki, koszulki polo, bluzy, polary, kurtki, czapki, produkty frotté. Forma posiada następujące brandy: ADLER (TM), Malfini, Piccolio. ADLER Czech będzie również wystawcą przyszłorocznej edycji road show PROMO SHOW.

Firma Exito Group to importer i producent długopisów reklamowych. Firma posiada w swoim portfolio takie marki jak AdPen, PenSite, jak również odzieżową – Fruit of the Loom i brand produktów dla hoteli – HotelStore. Firma koncertuje się głównie na rynku polskim, jednak sprzedaje swoje produkty również w Europie Zachodniej. Jest członkiem PSI – międzynarodowej organizacji zrzeszającej dystrybutorów materiałów reklamowych.

Przypominamy relację filmową z tegorocznej edycji festiwalu:

[youtube=”JRymjeFlh5c”]

Przypominamy relację filmową z tegorocznej edycji PROMO SHOW:

[youtube=”dGf12XVKe5Y”]

www.festiwalmarketingu.pl

www.promoshow.pl

KL

Lubimy widzieć uśmiechy na twarzach bliskich nam osób, dlatego szukamy różnych sposobów, aby sprawić im przyjemność. Zwłaszcza przed świętami przeczesujemy sklepowe półki lub sprawdzamy oferty online, w celu znalezienia wyjątkowych upominków. Jednak warto pamiętać, że radości naszej rodzinie i przyjaciołom mogą przysporzyć nie tylko same prezenty, ale również sposób ich zapakowania.

Rodzaj i styl opakowania powinniśmy dopasować do jego zawartości. Jeśli spędziliśmy dużo czasu na wybieraniu wina, możemy włożyć butelkę do czerwonej, podłużnej torby z okienkiem, dzięki któremu szybciej zobaczymy reakcję obdarowywanego. W przypadku dwóch butelek szlachetnego napoju, wygodnym i efektownym rozwiązaniem jest walizka na wino Amarante, dostępna w sklepie internetowym Rajapack.pl. Charakteryzuje się ona dużą pojemnością, dlatego do wyeksponowania prezentu dobrze jest użyć kolorowego wypełniacza ozdobnego SizzlePak, składającego się ze spiralnych, papierowych włókien, dostępnych w ośmiu kolorach.

Na pachnący prezent i pyszne słodkości

Upominkiem często znajdującym się pod świąteczną choinką są perfumy. Odpowiednim opakowaniem na finezyjne flakoniki są eleganckie pudełka zamykane na magnes, dostępne w kolorach czarnym, czerwonym i kremowym. Podarunek można w nich ułożyć na kolorowej, białej lub złotej bibule.

Choć słodycze stanowią zwykle tylko dodatek do świątecznych prezentów, warto zadbać o ich opakowanie. Tabliczka ulubionej czekolady bez problemów zmieści się do płaskiej, lakierowanej torby z klapką. Całość dopełni wstążka lub gwiazdka. Jeśli natomiast kupiliśmy słodycze na wagę albo zrobiliśmy pralinki lub małe ciasteczka, możemy je włożyć do subtelnych woreczków z organzy.

Dobrze dobrane, ozdobne opakowania na pewno ucieszą obdarowywanych i sprawią, że z jeszcze większą ciekawością będą czekać na otwarcie swojego prezentu.

Opisane torby, pudełka i wypełniacze są dostępne na www.rajapack.pl 

JK

Codzienność przynosi zmiany, a czas ucieka. W świecie eventu te zmiany są widoczne chyba najbardziej. Każdy szanujący się eventowiec wie, że impreza powinna być unikalna. Czego szukają organizatorzy i wykonawcy? Czegoś, co się nigdy nie zmienia – nowości, efektu wow i zmiany! Czy to determinuje poczucie, że świat eventu tak śmiało wiedzie prym w nowych technologiach? O tym i innych aspektach multimediów opowie Marek Wasilewski z firmy PRO4MEDIA.

Co zmieniło się w ciągu 10 ostatnich lat w multimediach?
Marek Wasilewski: Naprawdę dużo. Należy zacząć od technologii, bo tu nastąpił największy przeskok. Na obydwu wiodących polach: projekcji i w rozwiązaniach opartych na diodzie, widoczne są trendy specjalizacji i podbijania kluczowych parametrów. Światowe projektory z 2005 roku to maksymalna moc 25 000 lumenów. Ówczesne urządzenia dostępne w Polsce mogły wyświetlić strumień światła o mocy 20 000 lumenów. Ten stan utrzymywał się jeszcze przez kilka lat, by nagle zwiększyć się blisko dwukrotnie, gdy potentaci walczący nad technologiami wypuścili projektory eventowe o mocy 40 000 lumenów. Tym razem zarówno świat, jak i Polska skorzystały z tych dóbr na dużych eventach i mappingach właściwie w tym samym czasie. My również zainwestowaliśmy w tę najwyższą technologię, urządzenia firmy Barco. Natychmiast zauważyliśmy niebywały apetyt na moc projekcji wśród klientów i równie szybko pojawiły się genialne realizacje.

Czy zauważyliście jeszcze inne różnice na rynku?
Drugą znaczną sferą zmian na przestrzeni lat jest fantastyczna praca technologów, która zaowocowała stworzeniem urządzeń dopasowujących się do zadań eventowych. Dzięki temu cały szereg projektorów o różnych mocach został zastąpiony przez linię kilku urządzeń z funkcją regulacji mocy w pożądanych zakresach (a konkretnie – zaledwie 3 projektory zdolne pracować w przedziale mocy od 10 000 do 40 000 lumenów!).

Co to zmienia? Otóż gdy dawniej mieliśmy do dyspozycji projektor o mocy np. 12 000 lumenów i okazywało się, że konieczne jest użycie większej mocy, musieliśmy korzystać z innej maszyny. Teraz możemy użyć jednego urządzenia, dostosowując jego moc w zakresie np. od 10 000 do 16 000 lumenów. To diametralnie zmienia pracę techniki i komfort klienta.

Pojawiły się też lasery oraz rozwinęły technologie diodowe. Co zmieniły?
W kwestii projekcji nastąpiła znacząca zmiana. W końcu, po wielu latach oczekiwań, event doczekał się dopasowanych do swoich potrzeb projektorów z laserowym źródłem światła.

Jeśli chodzi o technologie diodowe producenci prześcigają się w pracy nad coraz to wyższą rozdzielczością, udoskonalając jednocześnie jakość obrazu. Tu również następuje specjalizacja i profesjonalizacja rozwiązań typowo eventowych. Odmiennie od dawnych przekonań, dzisiejsze eventy z powodzeniem łączą różne wizualne technologie: na jednym evencie pojawiają się obrazy wyświetlane z projektorów obok ściany diodowej i monitorów czy ścian bezszwowych. Nikogo nie dziwi widok różnorodnych nośników, a pożądane jest nietypowe, niestandardowe zastosowanie multimediów.

Warto też pokazać fenomen gwiazdy eventów sprzed kilku lat, czyli plazmowych monitorów bezszwowych. Święciły one wielkie triumfy, korzystano z nich niemal na każdym wydarzeniu. Obecnie ich użycie można porównać do spadającej gwiazdy, bo są coraz częściej zastępowane przez doskonalone obrazy diodowe.

Jakiego rodzaju modyfikacje dotyczą innych pól użycia multimediów?
Niebywałe zmiany dotyczą processingu, czyli przetwarzania obrazu. Tu nastąpił największy skok na odcinku tych 10 lat. Zmiany dotknęły zarówno hardware’u, jak i softu. Analizując ten czas mogę stwierdzić, że w sferze zarządzania obrazem otrzymywaliśmy najwięcej informacji o aktualizacjach i udoskonaleniach oraz zupełnie nowych produktach. Najtrudniej też było dokonywać wyborów zakupowych, bo należało z uwagą śledzić zarówno same rozwiązania, jak i trendy. Co więcej, pozostaje to dziedzina, w której dzieje się najwięcej i sądzę, że będziemy nadal poruszać się w takim gąszczu. Jest to bardzo ważna strefa i warto poświęcić czas na dokładne jej śledzenie, bo przynosi ona największą liczbę realnych i potencjalnych rozwiązań.

[galeria=”1″]

Sprzęt został ulepszony, a co z nowościami? Co przyniósł rozwój technologii?
W temacie technologii nie można zapomnieć o zupełnie nowych usługach, o których dziesięć lat temu nawet nikt nie pomyślał. Mam na myśli interakcję, która obecnie jest najbardziej poszukiwaną cechą eventu. W naszej firmie odczuliśmy ogromną potrzebę rynku i odpowiedzieliśmy na nią utworzeniem działu intermedia. Tu pracujemy nad aplikacjami interaktywnymi, kreując nasze autorskie zestawy i tworząc rozwiązania szyte na miarę konkretnych eventów. Te zmiany w dostępności i znajomości sprzętu i technologii sprawiły, że na przestrzeni lat mieliśmy wiele okazji tworzyć i współtworzyć eventy o światowej klasie. Jesteśmy dumni, że nasi klienci są autorami wspaniałych widowisk, przy których możemy pracować wykorzystując nasze talenty i możliwości urządzeń.

Czy ewolucja technologii dotyka bezpośrednio klientów?
Wartościową zmianą z naszego punktu widzenia jest wzrost świadomości i chęć zdobywania nowej wiedzy przez klientów. Kilka lat temu trudno było rozmawiać o technice. Teraz, mimo ogromnego rozwoju w tej sferze, wielu klientów jest w stanie wyartykułować swoje potrzeby i rozumie wymagania czy ograniczenia. Ci, którzy nie poznali jeszcze szczegółów technicznych eventowego świata, poszukują wiedzy. Oceniamy to na wielki plus i w PRO4MEDIA cyklicznie organizujemy spotkania warsztatowe i inspiracyjne, gdzie chętnie dzielimy się informacjami technicznymi i wypełniamy głowy uczestników nowymi pomysłami na kreację kolejnych projektów.

Jak rozwijała się Wasza firma, zmieniałą się razem z rynkiem?
Zaczęliśmy od 3 osób, w tej chwili na stałe współpracuje z nami grupa 30 ludzi i stale się powiększa. Od początku działania firmy zrealizowaliśmy ponad 4 000 eventów. Jest też pewna stała, niezmienna od lat: skala eventów jest mocno zdywersyfikowana. Pracujemy na mikrokonferencjach, zajmujemy się eventami korporacyjnymi, imprezami masowymi czy zamkniętymi pokazami. Drugą stałą, taką naszą wewnętrzną siłą, która pomaga nam działać, jest prosta zasada: to, co robimy, ma się odznaczać najwyższą jakością. Dlatego niezmiennie gromadzimy się w grupę ludzi, którzy pasjonują się eventami i inwestujemy w najwyższej klasy sprzęt. Bo zmiany są dobre, potrzebne i gotowi jesteśmy na nie właśnie dlatego, że tworzymy dobrą bazę. Tą bazą są ludzie – to rzecz niezmienna!
Rozmawiała Paulina Pięta

 

Marek Wasilewski – właściciel PRO4MEDIA, w branży eventowej pracuje od 16 lat. Swoją zawodową przygodę rozpoczął od pracy technika przy produkcjach telewizyjnych pierwszych edycji Idola, Big Brother’a, czy Idź na całość. Kolejnym krokiem były działania handlowe w trakcie których poznawał klientów i zasady panujące w branży. Niezadowolenie ze standardów funkcjonujących na rynku doprowadziło do stworzenia firmy na własny rachunek. Napisał więc pięć zasad, którymi ma się kierować jego firma i powołał do życia PRO4MEDIA. Postawił na jakość sprzętu i obsługi oraz transparentność, którymi kieruje się w codziennych działaniach.

 

Wywiad ukazał się w OOH Event. Wersja online znajduje się TUTAJ

W konkursie zorganizowanym przez AMS pod hasłem „Myślę o Wiśle” zwyciężył plakat Nikodema Pręgowskiego, absolwenta Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zadaniem uczestników konkursu było zaprojektowanie plakatu, który będzie promował Wisłę w 2017 roku – Roku Rzeki Wisły, upamiętniającym jej historyczny, kulturowy i ekonomiczny potencjał.

– Plakat „Wisła wciąga” przykuł moją uwagę już podczas pierwszego oglądania wszyst­kich prac nadesłanych na konkurs, a było ich kilkaset. Jest jak znak drogowy: mocny, kla­rowny i czytelny. Działa jak dobry snajper, strzela raz i trafia. Pozornie groźny i odstraszają­cy od Wisły, moim zdaniem jednak tylko pozornie. Nóżka wszak damsko-męska, lekko kaba­retowa. Z własnego doświadczenia wiem, że wciągające wiry w rzeczywistości częściej spotyka się w wannie lub szklance herbaty, niż w Wiśle. Wisła jest wielkim strumieniem energii, który przyciąga swą mocą ludzi. Ci, którzy dali się uwieść i swe życie z Wisłą związali, wiedzą to najle­piej– mówi Przemysław Pasek, członek jury, prezes Fundacji „Ja Wisła”.

W konkursie przyznano także wyróżnienia, które otrzymali: Dominika Czerniak-Chojnacka, Paulina Kozicka, Karolina Lubaszko oraz Wojciech Mazur.

– Temat tej edycji konkursu okazał się nie tak łatwy, jak się wydawał – powiedział prof. Janusz Górski, kurator Galerii Plakatu AMS. – Członkowie jury długo dyskutowali, nie potrafiąc podjąć decyzji, któremu plakatowi należy się główna nagroda. Pogodził nas prezes Fundacji „Ja Wisła”, przekonując do zwycięskiej pracy. Natomiast wśród prac wyróżnionych spodobały się nam szczególnie dwie, które łączy dys­kretne poczucie humoru: królowa polskich rzek w kostiumie kąpielowym (którym są dwa wi­ślane mosty) oraz trzech pływaków namalowanych trochę w stylu Davida Hockney’a, którzy, skacząc do wody, układają się w liczbę 550 (w 2017 roku przypada 550. rocznica pierwszego wol­nego flisu Wisłą) – dodaje prof. Górski.

Nagrodzone plakaty od stycznia 2017 r. pojawią się w kampanii outdoorowej na przystankach komunikacji miejskiej w całej Polsce.

Wyboru laureatów dokonało jury w składzie:

•           Małgorzata Augustyniak, wiceprezes AMS,

•           Edgar Bąk, grafik,

•           Maciej Buszewicz, artysta grafik, profesor ASP w Warszawie,

•           Janusz Górski, artysta grafik, profesor ASP w Gdańsku, kurator Galerii Plakatu AMS,

•           Rafał Nagiecki, Design Department Executive Director Saatchi & Saatchi Interactive Solutions,

•           Przemysław Pasek, prezes Fundacji Ja Wisła,

•           Marcin Władyka, grafik projektant.

Oprócz głosowania jurorów finałowi konkursu towarzyszy także głosowanie internautów, które rozpocznie się 16 grudnia 2016 r. na stronie www.galeriaplakatu.ams.com.pl.

Wyniki głosowania online zostaną ogłoszone 17 stycznia 2017 roku.

MW

Fortuna – znana marka soków, nektarów i napojów – obecna na rynku od 1991 r., jesienią 2016 r. odnowiła współpracę z Kasią Kowalską. Gwiazda wystąpiła w reklamie soków 100% Fortuna i nagrała nową aranżację piosenki Grzegorza Ciechowskiego, którą po raz pierwszy zaśpiewała dla Fortuny w 1994 r. Wielbiciele soków Fortuna mieli okazję spotkać gwiazdę osobiście podczas ekskluzywnego koncertu w Warszawie w dniu 10 grudnia 2016 r.

Koncert miał charakter kameralnej imprezy, na którą zaproszenie można było zdobyć tylko biorąc udział w konkursie Fortuny. Pomimo kilkuletniej przerwy w autorskich nagraniach, Kasia Kowalska utrzymała niezachwianie status jednej z najlepszych polskich wokalistek, co bezapelacyjnie potwierdziła podczas tego wieczoru, rozgrzewając gości Fortuny swoimi największymi hitami. Zaśpiewała też swój najnowszy utwór Aya, wydany jako singiel. Na specjalne życzenie Fortuny, Kasia Kowalska zaśpiewała utwór Hallelujah Leonarda Cohena.

Polmlek zachwyca deserami

Na tym jednak nie koniec atrakcji. Grupa Polmlek, która jest od 2015 r. właścicielem marki Fortuna, dostarczyła gościom nieoczekiwanych kulinarnych emocji. Po koncercie odbył się Fortuna Dessert Show. Stół z deserami stworzył na oczach przybyłych gości Mariusz Gachewicz, utytułowany szef kuchni, na co dzień dbający o smaczną kuchnię w Hotelu Zamek Gniew. Na bazie soków Fortuna raz produktów nabiałowych Polmlek przyrządzono desery, z których powstało kulinarne dzieło sztuki. Fortuna Dessert Show, zachwyciło nie tylko swoim spektakularnym wyglądem, ale także smakiem.

Melodia na Fortunę

Konkurs, w którym można było zdobyć zaproszenie na wyjątkowe wydarzenie, był częścią kampanii reklamowej z udziałem Kasi Kowalskiej. Zadanie konkursowe nie było łatwe: trzeba było nagrać film z własną interpretacją piosenki „Fortuna się kołem nie toczy” i zamieścić ją na dedykowanej stronie konkursowej www.melodianafortune.pl. Oprócz zaproszenia na koncert nagrodami w konkursie były między innymi vouchery do luksusowego Hotelu i SPA St. Bruno w Giżycku oraz Hotelu Zamku Gniew, a także głośniki i słuchawki bezprzewodowe. Nagrodą główną był najnowszy 55-calowy telewizor Ultra HD. Wszystkie nagrodzone wykonania można obejrzeć na stronie konkursu.

Kultowa piosenka po raz drugi

Nowe wykonanie piosenki, które było inspiracją dla uczestników konkursu, powstało jesienią tego roku w ramach współpracy Kasi Kowalskiej z marką Fortuna. Autorem aranżacji jest Marek Dziedzic. Jak mówi artystka, o podjęciu tego wyzwania zdecydował sentyment do melodii z 1994 r., ale też wizerunek marki i promowane przez nią wartości. 

Kasia Kowalska powiedziała: Wartości marki są mi bardzo bliskie. Sama od dłuższego czasu zwracam uwagę na to co jem. Dużo czasu poświęcam też na aktywność sportową, która sprawia mi ogromną przyjemność i pozwala mi utrzymać ciało w dobrej kondycji.  Choć w moim zawodzie nie jest łatwo o wolny czas, to zawsze staram się znaleźć czas na pływanie. Zdrowe nawyki zaszczepiam też w mojej rodzinie.

Dbaj o siebie. To proste

Kampania Fortuny pojawiła się w mediach w sezonie, gdy soki stają się ważnym elementem codziennej diety. W kampanii pojawią się cenione przez konsumentów soki 100 %: pomarańczowy, jabłkowy, multiwitaminowy oraz pomidorowy.

MW

W miniony piątek, w Szczecinie, odbyła się kolejna edycja gali crowdfundingowej – CROWDFEST 2016. Wśród laureatów znalazł się najpopularniejszy w Polsce iluzjonista – Y. To właśnie on otrzymał główną nagrodę za największą, kampanię crowdfundingową roku w kategorii „Design”, która związana była z jego kolejnym projektem kolekcjonerskich kart do gry.

Twórca, dzięki zaangażowaniu fanów, nie tylko pozyskał środki niezbędne środki do uruchomienia produkcji, ale zebrał łącznie aż 777% zakładanego celu, co pozwoli mu na zrealizowanie pozostałych planów. Jak dotąd, to najskuteczniejszy projekt crowdfundingowy w Polsce!

W szczecińskim Technoparku Pomerania odbyła się kolejna edycja gali crowdfundingowej – CROWDFEST 2016. W trakcie gali wręczone zostały nagrody i statuetki za wkład wniesiony w rozwój zjawiska crowdfundingu w Polsce. To także wyjątkowe wydarzenie, które podsumowało najciekawsze kampanie, których autorzy podzielili się z publicznością swoją wiedzą i doświadczeniem przy ich tworzeniu. CROWDFEST to doskonały pomysł na stworzenie platformy do współpracy, wspierania osób kreatywnych i rozwijania ich niezwykłych projektów.

Wśród nagrodzonych znalazł się m.in. najpopularniejszy w Polsce iluzjonista, mentalista, YouTuber, a także prowadzący magiczne show z gwiazdami w stacji TVN Style – Y (czyt. igrek), który otrzymał nagrodę za największą kampanię crowdfundingową roku w kategorii „Design”.

– To wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla społeczności zebranej wokół mojej osoby w szeroko pojętych social mediach. Po raz kolejny udowodniliśmy jak duża jest siła magicznej społeczności. Niezwykle cieszę się, że ktoś to docenił przyznając mi tę nagrodę – podsumował iluzjonista Magic of Y podczas gali wręczenia.

Karty Magia Y v2 to już drugi crowdfundingowy projekt twórcy. Tym razem zainteresowanie wspierających było tak ogromne, że ich wejścia na stronę zablokowały serwery w kilka godzin po ogłoszeniu startu kampanii. Co więcej, założony cel osiągnięto już w 52 godziny, a finalnie zebrano 295 462 zł, czyli aż 777% pierwotnie założonej kwoty. Oznacza to, że najsłynniejszy polski iluzjonista nie tylko będzie mógł wyprodukować w najlepszej fabryce na świecie drugą edycję ekskluzywnych, limitowanych kart do gry, ale także dzięki przekroczonemu progowi finansowemu Y stworzy kurs podstaw Cardristy na płycie DVD, przez kolejne pół roku powstawać będą jego cotygodniowe vlogi na kanale YouTube, przygotuje specjalną, magiczną aplikacje na iOS oraz Androida, a także zorganizuje pokazy magiczne w ramach tour po największych miastach w Polsce. To wszystko nie byłoby możliwe bez współpracy z platformą Wspieram.to oraz bez zaangażowania społeczności w projekt.

Szczegóły projektu: https://wspieram.to/Y 

JK

Wystartowała firma Warappa — gamehouse specjalizujący się w produkcji autorskich i komercyjnych gier B2C i B2B oraz produktów grywalizacyjnych, skierowanych na wszystkie dostępne platformy od mobile po dekstop. Założycielami Warappy są Darek Skrzypkowski, Aleksander Sierżęga i Michał Kobierzewski.

– Jesteśmy pierwszym gamehousem w Polsce, który tak dobrze rozumie potrzeby agencji reklamowych, klientów korporacyjnych oraz twórców, mających pomysł na grę i zebrane środki, ale nieposiadających zaplecza, które umożliwiłoby im realizację pomysłów. Dzięki naszym kompleksowym kompetencjom, obejmującym strategię, projektowanie grywalizacji, kreację, gamebuilding i developing, możemy nie tylko efektywnie współpracować z klientami, ale również zapewnić wsparcie dla sprzedaży i launchu projektów growych– mówi Darek Skrzypkowski, CEO i Partner w Warappa.

Warappa świadczy usługi w zakresie: produkcji gier, grywalizacji, produkcji aplikacji mobilnych, gier i aplikacji VR i AR, a także produkcji serwisów internetowych opartych na grywalizacji. Pracujemy wykorzystując: HTML5/JS, NodeJS, Corona, Unreal Engine, Unity. Do pierwszych klientów firmy należą: PernodRicard (Wyborowa), Startupy: SocialFit oraz ZUU, agencja Plej.pl, Wydawnictwo Zielona Sowa, Nowa Era, Nairobia. Firma liczy 20 osób i planuje kolejne zatrudnia.

Działania z zakresu VR i AR oferuje konsorcjum Warappa Sigma, utworzone przez Warappę i Simulation Games Manufacture, firmę specjalizującą się we wprowadzaniu na rynek nowych rozwiązań VR i AR dla Klientów m.in z branż bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego, edukacji i rozrywki. Dzięki nawiązanej kooperacji, Warappa, może pochwalić się współpracą przy projektach realizowanych dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, wydziałów architektury, uczelni wyższych a także firm szkoleniowych, takich jak, np. House of Skills.

–  To jest czas, w którym globalne koncerny, takie jak McDonalds, zaczynają doceniać gry jako drogę do serc konsumentów. Widać to także po ilości projektów reklamowych czy startupów (takich jak GetBadges) opartych o gry oraz grywalizację, które zdobywają nagrody, wyróżnienia a przede wszystkim podbijają serca użytkowników. Rynek gier rośnie wykładniczo. Całe pokolenia młodych ludzi to właśnie gracze, a to wymaga zupełnie innej strategii komunikacji, dotarcia i angażowania. My się w tym specjalizujemy – mówi Michał Kobierzewski, Creative Director i partner w Warappa.

Założyciele Warappy mają wieloletnie doświadczenie w branży technologicznej, ze szczególnym uwzględnieniem gier, rynku mobile, a także strategii i kreacji.

Aleksander Sierżęga, pełni funkcję CTO i partnera w Warappa Game House, jest również prodziekanem Wydziału Inżynierskiego Akademii Finansów i Biznesu Vistula, a także kierownikiem specjalizacji „Projektowanie gier komputerowych”. Kończąc studia ze specjalizacją „Negocjacje, mediacje, rozwiązywanie konfliktów” miał już portfolio własnych gier decyzyjnych i biznesowych oraz doświadczenie w organizacji turniejów negocjacyjnych. Od 2009 roku właściciel Simulation Games Manufacture, firmy specjalizującej się w tworzeniu gier i produktów okołogrowych ze szczególnym nastawieniem na AR i VR. We wcześniejszych latach pracował m.in. w Telekomunikacji Polskiej, gdzie piastował m.in. stanowisko kierownika projektów internetowych.

Darek Skrzypkowski,  CEO i partner w Warappa Game House związany jest ze środowiskiem twórców gier i technologii growych od 2008 roku. Wraz z zespołem firmy Octagon stworzył serwis PokazIm.pl, który przyciągnął ponad siedem milionów użytkowników. Współtworzył EduFun (obecnie należący do Warappy), zajmujący się projektami edukacyjnymi oraz Fat Dog Games, w którym powstawały gry online i mobile.

Michał Kobierzewski, Creative Director i partner w Warappa Game House. Pełnił funkcję Creative Directora w agencji The Digitals, z którą był związany od 2012 roku. Wcześniej taką rolę pełnił w agencjach: Artegence i OS3 Multimedia. Jest współtwórcą wielu nagradzanych i wyróżnianych kampanii, miedzy innymi dla marki Warka, LECH, ING, Nike i Amnesty International. W swojej karierze zdobył liczne nagrody takie jak: KTR, Kreatura, Golden Arrow, MIxx czy Effie. Kilkukrotnie był jurorem w ramach Festiwalu KTR oraz przewodniczącym jury Creative mobile i Youtube film hack w 2014 roku. Prowadzi butik kreatywny o nazwie MADEby.

JK

Każdego dnia na świecie powstają 93 mln[1] selfie. W tym przedświątecznym okresie warto zrezygnować z kolejnego autoportretu i skierować swój aparat na innych – to właśnie jest główne przesłanie akcji #selfieless

Każdy może dołączyć do akcji, czerpać radość z pomagania, a także zachęcać rodzinę i przyjaciół do zaangażowania i tym samym być bardziej #selfieless podczas nadchodzących Świąt. Wystarczy zrobić zdjęcie dokumentujące bezinteresowną pomoc (nie selfie), opublikować je na swoich profilach społecznościowych z hasztagiem #selfieless i nominować trzech przyjaciół, którzy dołączą do akcji.

Czas poświęcony dla drugiego człowieka to jeden z najcenniejszych prezentów, jakie można ofiarować. Oto kilka pomysłów na bezinteresowną pomoc:

  • oddaj krew;
  • pomóż osobie starszej, np. w zakupach;
  • zaopiekuj się dzieckiem znajomych, dając im chwilę dla siebie;
  • odwiedź dom opieki i porozmawiaj z podopiecznymi – to dla nich wiele znaczy;
  • jeśli kochasz zwierzęta koniecznie znajdź czas na spacer z psem ze schroniska – one tak samo jak ludzie pragną uwagi i miłości;
  • pomóż potrzebującym w świątecznych zakupach;
  • zapłać za obiad nieznajomego, który tego potrzebuje.

Inicjatorem akcji #selfieless jest firma Canon Europe, która aby zachęcić do dzielenia się dobrem, przekazała milion euro na Czerwony Krzyż – organizację charytatywną, która ma ogromne doświadczenie w prowadzeniu działań na rzecz drugiego człowieka. Do akcji dołączają ludzie z całej Europy, którzy dokumentują swoją bezinteresowną pomoc, a także, za pośrednictwem kanałów social media nominują swoich znajomych, zachęcając do robienia czegoś dobrego dla innych.Do tej społecznej inicjatywy przyłączyli się także pracownicy Canon Polska, którzy poświęcili czas na wyremontowanie świetlicy PCK dla dzieci w Płocku, a także przygotowali i przeprowadzili warsztaty fotograficzne dla podopiecznych korzystających z tej placówki. W ramach działań prowadzonych lokalnie, wśród pracowników odbyła się także zbiórka rzeczy dla potrzebujących.

– Święta to czas, kiedy obdarowujemy innych. Często niewielkie działanie może odmienić czyjeś życie, szczególnie w tym wyjątkowym okresie. Właśnie dlatego zapraszamy ludzi, aby wykorzystali swoje aparaty i pokazali, jak łatwo jest pomagać. Zasady są proste: zrób coś dobrego, sfotografuj to, podziel się z innymi w mediach społecznościowych i podaj dalej, zachęcając do działania rodzinę czy przyjaciół – komentuje Lee Bonniface, Marketing Director w regionie EMEA w Canon Europe.

Więcej informacji na stronie www.canon.pl/selfieless oraz na Facebooku www.facebook.com/CanonPolska

[1] Źródło: Google, czerwiec 2014 r.

MW

Swoją działalność inauguruje marka – TEN Team, agencja której założycielem i prezesem zarządu jest Grzegorz Kuć.

Nowa marka pozycjonuje się jako agencja doradztwa komunikacyjnego, specjalizująca się w employer brandingu, kompleksowej obsłudze eventów i targów oraz Public Relations.

-Atmosfera pracy, nieszablonowe metody pracy projektowej oraz ciekawe pomysły na integrację pracowników, to po wynagrodzeniu, coraz częstsze kryteria wyboru pracodawcy przez pracowników. Wychodząc naprzeciw potrzebom wielu firm stworzyliśmy pakiet działań pozwalający skutecznie promować markę przyjaznego pracodawcy. Kilkunastoletnie doświadczenie zespołu TEN Team z zakresu Public Relations, komunikacji marketingowej oraz eventów, pozwala na holistyczne podejście do klienta – mówi Grzegorz Kuć, prezes zarządu TEN Team.

Nadzór nad procesami sprzedażowymi w TEN Team pełni Leszek Polkowski – dyrektor sprzedaży. Wcześniej odpowiedzialny za sprzedaż w firmach Sony Music, Polskie Nagrania oraz GIG.

Za komunikację i kompleksowe planowanie działań z zakresu PR odpowiada Katarzyna Ługowska – manager strategii komunikacji. Z sukcesem wprowadzała na rynek markę TK Maxx i realizowała projekty specjalne dla magazynów Gala i Claudia. Pracowała w działach PR firm Polska Press, Pretius oraz agencji Testa Communications.

Grzegorz Kuć związany był wcześniej z Grupą TRIAS gdzie w ostatnich latach pełnił m.in. funkcję Członka Zarządu spółek zależnych. Wcześniej pracował m.in. w Polskapresse Sp. z o.o. jako Marketing Communication Manager, w Infovide – Matrix S.A. jako Kierownik Linii Biznesowej Edition-Creation & Mobile.

MW

Podczas targów ISE 2017, które odbędą się w dniach 7 – 10 lutego w Amsterdamie, NEC Display Solutions zaprezentuje produkty odzwierciedlające najnowsze trendy w dziedzinie wyświetlania obrazu. Na stoisku 5-R24 zwiedzający będą mogli zapoznać się z różnymi zastosowaniami oraz najnowszymi technologiami służącymi skutecznej cyfrowej komunikacji wizualnej w korporacjach, handlu i usługach, edukacji oraz wielu innych sektorach. Najistotniejsze będą: praca zespołowa, laserowa projekcja i Digital Signage wysokiej rozdzielczości.

Podczas targów ISE 2017, na stoisku NEC, zwiedzający będą mieli okazję dołączyć do sesji demonstracyjnych, opatrzonych komentarzem branżowych ekspertów na temat najnowszych technologii. Jak co roku będzie się można również zarejestrować się na zwiedzanie stoiska wraz z pracownikiem NEC. Tzw. „Guided tours” po raz kolejny będą się także odbywać w języku polskim.

Ekspozycja NEC obejmie m.in.: InfinityBoard, MultiPresenter, technologię dotykową ShadowSense, oprogramowanie Reactiv STAGE i najnowsze produkty do projekcji laserowej. NEC zademonstruje również popularne zastosowania dla nowych monitorów wielkoformatowych z serii NEC V oraz P, zwracając uwagę na wyższy poziom łatwości obsługi, elastyczności i możliwości modułowej rozbudowy. Jedną z najważniejszych innowacji w tych monitorach jest niedawno wprowadzona platforma Open Modular Intelligence (OMI), pozwalająca na integrację z modułem komputerowym Raspberry Pi, umożliwiającym tworzenie profesjonalnych rozwiązań Digital Signage.

-NEC Display Solutions, dzięki bogatemu doświadczeniu swoich ekspertów, z sukcesem wprowadza na rynek kolejne innowacje technologiczne w dziedzinie wyświetlania obrazu. Nasi goście na ISE 2017 będą mogli obejrzeć oparte na produktach NEC i wzorowane na rzeczywistych wdrożeniach instalacje dla handlu, lotnictwa, gastronomii, mediów, konferencji i Digital Signage” – powiedziała Stefanie Corinth, Senior Vice President Marketing and Business Development w NEC Display Solutions Europe.

MW