
–
W tym roku świętujecie jubileusz 10-lecia działalności. To dobry moment na podsumowania. Jak wspomina Pani początki firmy?
Wie Pani, przypominają mi się słowa znanej piosenki „Czterdzieści lat minęło”, choć w naszym przypadku to dziesięć. I może wydawać się to długim okresem, lecz z perspektywy prowadzenia firmy to wcale nie tak wiele. Kiedy jednak spojrzę na wszystko, co wydarzyło się przez ten czas, widzę niezwykle intensywną drogę pełną wyzwań, odważnych decyzji i konsekwentnego rozwoju.
Zaczynaliśmy w niewielkim biurze w Warszawie. To był czas ogromnej energii, ale również niepewności. Nie było łatwo, jednak od początku wiedziałam, że chcę rozwijać firmę i krok po kroku realizować swoją wizję. W kolejnych latach dwukrotnie zmienialiśmy biuro, a każda przeprowadzka była naturalnym efektem rozwoju i potrzeby większej przestrzeni.
Proszę powiedzieć, który moment w historii firmy okazał się przełomowym.
Zdecydowanie decyzja o rozdzieleniu działalności na część biurową i produkcyjną oraz uruchomienie własnej szwalni. To były jedne z najważniejszych kroków w historii firmy.
Dzięki własnej produkcji otworzyły się przed nami zupełnie nowe możliwości. Mogliśmy nie tylko projektować produkty, ale również kompleksowo je wykonywać i kontrolować cały proces produkcyjny. Wiązało się to z przeniesieniem firmy do miejsca, które zapewnia odpowiednią infrastrukturę dla drukarni i szwalni.

Własna hala produkcyjna to ogromny atut, ale na pewno też spore wyzwanie.
To prawda. Utrzymanie hali produkcyjnej i całego zaplecza technicznego wiąże się z dużymi kosztami i jest wyzwaniem dla wielu przedsiębiorców. Mamy jednak ogromne szczęście, że dysponujemy własną przestrzenią. Dzięki temu możemy stale inwestować w rozwój i rozbudowywać park maszynowy.
Paradoksalnie największym problemem jest dziś to, że miejsca ciągle nam ubywa. (śmiech) Z każdym rokiem potrzebujemy większej przestrzeni i nowych możliwości produkcyjnych. Ale to wyzwanie traktujemy jako najlepszy dowód na to, że firma nieustannie się rozwija.
Co wchodzi w skład oferty Gift More? Z czego jesteście najbardziej znani?
Naszą specjalnością są torby bawełniane, worko-plecaki oraz inne tekstylne produkty szyte na zamówienie. Od początku działalności stawiamy na polską produkcję, wysoką jakość wykonania oraz bardzo szerokie możliwości personalizacji.
Możemy przygotować tkaniny farbowane pod konkretny kolor Pantone, wykonywać nadruki bezpośrednio na belkach materiału metodą DTT, a także realizować efektowne nadruki full color technologią DTF, która doskonale odwzorowuje nawet najbardziej wymagające projekty graficzne.
Klienci bardzo często decydują się również na dodatkowe elementy, takie jak kieszenie, zamki błyskawiczne, zatrzaski, metki czy inne indywidualne rozwiązania. To właśnie personalizacja sprawia, że każda realizacja jest wyjątkowa.
A które produkty cieszą się największą popularnością wśród Waszych klientów?
Naszym niezmiennym bestsellerem pozostaje torba „Lublin”, która od wielu lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem klientów.
Coraz większą popularność zdobywają również torby i worko-plecaki z nadrukami wykonywanymi bezpośrednio na tkaninie metodami DTT oraz DTF. Efekty są naprawdę imponujące – intensywne kolory, doskonałe odwzorowanie detali i bardzo wysoka trwałość nadruku.
Coraz więcej firm oczekuje produktów tworzonych według własnego projektu. Czy jesteście przygotowani na takie realizacje?
Jak najbardziej. Sami kroimy materiały i szyjemy każdy produkt, dlatego możemy swobodnie dostosowywać jego wymiary bez konieczności wykonywania kosztownych form czy matryc.
Realizujemy zarówno sprawdzone modele dostępne w naszej ofercie, jak i całkowicie indywidualne projekty – od niewielkich woreczków po wielkogabarytowe torby wykonywane na specjalne zamówienie.
Projektując nasze produkty, zwracamy również dużą uwagę na optymalne wykorzystanie materiałów i ograniczanie ilości odpadów. To ważny element naszej filozofii działania.
Firma to nie tylko maszyny, loga czy finanse, ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Jak ważny jest dla Was zespół?
To jeden z fundamentów naszej firmy. Wierzymy, że sukces przedsiębiorstwa tworzą przede wszystkim ludzie.
Dbamy o dobrą atmosferę pracy, wzajemny szacunek i długofalowe relacje. Cieszy nas, że wielu pracowników jest z nami od samego początku działalności. To najlepszy dowód na to, że wspólnie udało nam się stworzyć miejsce, w którym po prostu chce się pracować… Choć o to najlepiej byłoby zapytać sam zespół. (śmiech)
Z perspektywy 10-letniego już doświadczenia – jakie, Waszym zdaniem, wyzwania stoją dziś przed producentami z branży reklamowej?
Dziś jednym z największych wyzwań jest skuteczne dotarcie do klientów. Zdecydowana większość działań marketingowych przeniosła się do internetu. Pozycjonowanie stron internetowych, kampanie reklamowe czy budowanie widoczności w sieci wymagają dużych nakładów finansowych i systematycznej pracy. Konkurencja jest ogromna, dlatego bez odpowiedniego budżetu trudno osiągnąć wysoką widoczność.
Jednocześnie nie można zapominać o bezpośrednich relacjach z klientami. Dlatego od początku naszej działalności bardzo ważnym elementem strategii marketingowej są targi branżowe. Przez dziesięć lat opuściliśmy je zaledwie dwa razy. Szczególnie dobrze wspominamy udział w Festiwalu Marketingu. To wydarzenie przyniosło nam wielu nowych klientów, wartościowe kontakty biznesowe oraz mnóstwo inspiracji.
Choć konkurencja jest dziś bardzo silna, producentów specjalizujących się w naszej branży w Polsce nie ma wielu. Dzięki temu możemy budować swoją pozycję przede wszystkim jakością, doświadczeniem oraz własną produkcją.
Jakie są Wasze plany na kolejne lata? W którym kierunku marka chce się rozwijać najbardziej?
Nieustannie inwestujemy w rozwój, nowe technologie oraz podnoszenie jakości naszych produktów. Chcemy dalej rozwijać własną produkcję i poszerzać możliwości personalizacji.
Łącząc doświadczenie agencji reklamowej z własną szwalnią, drukarnią oraz nowoczesnymi technologiami znakowania, jesteśmy w stanie realizować nawet najbardziej wymagające projekty – od pomysłu aż po gotowy produkt. Jesteśmy przekonani, że najlepsze dopiero przed nami.
Na zakończenie – czy jest ktoś, komu chciałaby Pani szczególnie podziękować z okazji jubileuszu?
Pozwolę sobie na nieco bardziej osobisty akcent. Wiem, że to nie gala rozdania Oscarów, ale nie mogłabym zakończyć tej rozmowy bez podziękowań.
Przede wszystkim chciałabym podziękować mojemu mężowi. Bez jego wsparcia, wiary i zaangażowania z pewnością nie bylibyśmy dziś w tym miejscu.
Dziękuję również Monice, która jest z nami od samego początku działalności firmy. Przez wszystkie te lata była niezwykle ważną częścią naszej wspólnej drogi. Jej zaangażowanie, lojalność i codzienna praca miały ogromny wpływ na rozwój naszej firmy.
Dziękuję także całemu zespołowi oraz wszystkim klientom, którzy od dziesięciu lat obdarzają nas swoim zaufaniem. To dopiero początek naszej historii.
Rozmawiała Małgorzata Malinowska-Krawczyk
Renata Lęcka
Absolwentka kierunku bezpieczeństwo narodowe, która od 16 lat współtworzy branżę reklamową, a od ponad dekady z sukcesem rozwija własną firmę. W biznesie stawia na strategiczne zarządzanie, dbałość o detale i partnerskie relacje oparte na zaufaniu. Wierzy, że profesjonalizm musi iść w parze z autentycznością. Prywatnie mama, miłośniczka podróży i psychologii. Życiową harmonię odnajduje w domu na wsi. Bliska jej jest myśl Petera Druckera: „Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest jej tworzenie”.
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine. Do wglądu online TUTAJ.
Z ofertą firmy Gift More będzie można zapoznać się 16 i 17 września podczas Międzynarodowych Targów Reklamy i Druku Festiwal Marketingu, odwiedzając stoisko E11.
Trwa bezpłatna rejestracja na targi–> KLIKNIJ.