Logo


Firma ACCATA Catering dołączyła do grupy podwykonawców w gronie członków Stowarzyszenia Branży Eventowej. To już siódmą firmą, która w tym roku wstąpiła w szeregi SBE.  

ACCATA Catering, to firma z wieloletnim doświadczeniem wchodząca w skład ACCATA Group, świadcząca usługi gastronomiczne zarówno w Polsce jak i za granicą.

Na jakość świadczonych przez ACCATA Catering usług składa się dbałość o indywidualne potrzeby klienta oraz adaptacja do rodzaju eventu. Wyśmienici kucharze, doświadczeni kelnerzy, barmani, a także profesjonalni koordynatorzy projektu dokładają wszelkich starań, aby realizacja usługi cateringowej przebiegła na najwyższym poziomie, z dbałością o najdrobniejszy szczegół.

– Innowacyjne rozwiązania i elastyczność, to tylko niektóre z czynników, które przyświecają nam w realizacji projektów. Zapewniamy kompleksową obsługę różnego rodzaju eventów w tym m.in. konferencji, bankietów, koktajli, pikników oraz uroczystości rodzinnych. Wieloletnie doświadczenie poparte referencjami, fachowa obsługa i znakomite menu pozwalają ACCATA Catering na realizację zleceń od kilku do nawet kilku tysięcy osób. Naszą firmę tworzy zespół wspaniałych ludzi chętnych do działania, kreatywnych i dążących do celu jakim jest zadowolenie klienta – mówi Joanna Kowalewska, Dyrektor Handlowy ACCATA Group.

ACCATA Catering jest siódmą firmą, która w tym roku dołączyła do Stowarzyszenia Branży Eventowej. Od początku 2016 roku do chwili obecnej do SBE wstąpiły także: Intelligent Technologies S.A., Eventi Sp. z o.o., Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, Villa Foksal Restaurant & Catering, Digital Knowledge Village, EventWide, Agencja Ibento.

W 2016 roku grono SBE zasili również członkowie niezależni – Renata Razmuk oraz Aleksandra Mikołajczyk.

 ***

Stowarzyszenie Branży Eventowej (SBE) – zrzesza agencje eventowe, podwykonawców eventów oraz lokalizacje. Działa na rzecz popularyzacji i profesjonalizacji polskiego rynku wydarzeń poprzez działania edukacyjne oraz pro-biznesowe zmierzające do budowania nowej jakości wsparcia dla polskiej branży eventowej. Jest inicjatorem i wspólnie z Fundacją na rzecz Wydziału Zarządzania twórcą (organizatorem) Studium Podyplomowego Event Management. Dąży do wypracowania wspólnych dla całej branży standardów działania z klientami i kontrahentami, do umacniania pozycji event marketingu wśród najbardziej docenianych narzędzi marketingowych i biznesowych.

JK

Ströer Digital Media rozpoczyna długofalowy program rozwojowy, mający na celu udoskonalenie jakości powierzchni reklamowej na witrynach w portfolio sieci. Pierwszy program rozwojowy skierowany do wydawców internetowych skupia się m.in. na podniesieniu advisibility, implementacji nowych rozwiązań adserwerowych i zmniejszeniu liczby użytkowników AdBlocka na ich stronach.

Założeniem Update4Publishers jest stopniowe podnoszenie jakości oferowanej przez Ströer Digital Media powierzchni reklamowej wobec nieustannych zmian zachodzących na rynku reklamy internetowej.

–  Naszą rolą jest ciągła współpraca z wydawcami, dostarczanie im nowych technologii i wspólne budowanie produktu, który spełni oczekiwania zarówno reklamodawców, jak i użytkowników. Stwierdziliśmy, że ten proces należy usystematyzować i nadać mu odpowiednią rangę. Stąd pomysł na Update4Publishers – mówi Ilona Drzewosowska, Buying and Delivery Director, Ströer Digital Media.

W ramach trwającego właśnie pierwszego etapu wydawcy otrzymają kompleksowy raport na temat widoczności reklam na ich stronie oraz sugestie, jak mogą ją poprawić.

– Od sierpnia badamy advisibility wszystkich kampanii realizowanych w naszej sieci. Dzięki analizie wyników, wiemy co wydawcy powinni zmienić np. w layoucie strony, by poprawić ten coraz bardziej istotny dla reklamodawców wskaźnik. Będziemy dzielić się tą wiedzą i wskazywać kierunki poprawy wyników. Dodatkowo, zainteresowanym wydawcom Ströer przekaże również dostęp do panelu narzędzia Meetrics, które służy do monitorowania advisibility. Dzięki temu będą mogli na bieżąco kontrolować wskaźniki widoczności reklam na ich stronach – mówi Aneta Dąbska, Affiliate Manager, Ströer Digital Media.

Kolejne części programu Update4Publishers to m.in. modernizacja technologiczna, która pomoże zoptymalizować wykorzystanie powierzchni wydawców w różnych modelach sprzedaży. 
– W Update4Publishers stopniowo przygotowywać będziemy wydawców do przejścia na nasze autorskie rozwiązanie adserwerowe, które jest aktualnie tworzone w ramach Grupy Ströer w Niemczech. Będzie ono zawierało zarówno funkcjonalności adserwera, jak i ekosystem Programmatic – mówi Ilona Drzewosowska.

Pełna implementacja założeń programu będzie wymagała aktywnej współpracy ze strony wydawców.

– Wiemy, że wielu zmian nie jesteśmy w stanie przeprowadzić sami. Kluczowe dla powodzenia programu jest aktywne współdziałanie naszych wydawców. Tak będzie np. w przypadku zaplanowanej na najbliższe miesiące akcji mającej na celu zmniejszenie liczby użytkowników AdBlocka wśród czytelników naszych wydawców. Dlatego regularnie kontaktujemy się z nimi i informujemy o kolejnych etapach naszego planu– podkreśla Aneta Dąbska.

www.stroerdigital.pl

JK

W listopadzie rozpoczęły się zmagania w sportach zimowych. Jak podsumowuje dom mediowy Codemedia większą oglądalnością od biegów narciarskich niezmiennie cieszą się skoki narciarskie. Inauguracyjne zawody sezonu 2016/2017 skoków zdecydowało się obejrzeć średnio prawie 2 mln więcej osób niż biegów.

– Konkurs skoków narciarskich w Kuusamo przyciągnął do TVP 1 średnio blisko 2,8 mln widzów w grupie ogólnej (4+), a sobotni ponad 3,1 mln. Średnia widownia obu konkursów była niższa o 2% od tej w poprzednim roku. Początek Pucharu Świata w skokach narciarskich w ciągu ostatnich 5 lat cieszył się największą popularnością w 2013 roku. Wydarzenie obejrzało średnio 4,1 mln widzów w grupie 4+. Od 2014 roku zauważalny jest spadek widowni z roku na rok – mówi Marcin Hajdenrajch, Senior Media Planner/Buyer, Codemedia.

Na dobry wynik oglądalności inauguracji sezonu 2013/2014 mogły mieć wpływ sukcesy Kamila Stocha, który w ostatecznej klasyfikacji poprzedniego sezonu zajął 3 miejsce. Choć zdobycie przez niego Kryształowej Kuli za sezon 2013/2014 nie przełożyło się już na wzrost zainteresowania transmisją początku kolejnego.

– Inauguracyjne zawody w biegach narciarskich w TVP 2 obejrzało średnio prawie 0,9 mln osób, a te kolejnego dnia nieco ponad 1 mln. Początek rywalizacji w sezonie 2015/2017 obejrzało średnio 980 tys. widzów, co oznacza wzrost o 30% w porównaniu z poprzednim rokiem. Znaczący spadek widowni transmisji biegów narciarskich względem poprzednich lat widoczny jest w roku 2015. Wyniósł on wtedy aż 186%. W ciągu ostatnich 5 lat największą popularnością cieszył się start sezonu 2012/2013, który średnio w grupie ogólnej obejrzało ponad 1,5 mln osób – wskazuje Marcin Hajdenrajch, Senior Media Planner/Buyer, Codemedia.

Obie dyscypliny w weekend rozpoczynający nowy sezon przyciągnęły przed telewizory więcej osób drugiego dnia zawodów. W ciągu ostatnich 5 lat tylko w 2014 roku transmisja skoków narciarskich i w 2012 roku biegów cieszyły się nieznacznie większą widownią pierwszego dnia.

Według badań CBOS-u skoki i biegi narciarskie to jedne z najbardziej popularnych wśród Polaków sportów zimowych. Co ciekawe, skokami narciarskimi interesuje się niewiele mniej osób niż piłką nożną.

– Biorąc pod uwagę dane z poprzednich lat można założyć, że średnia oglądalność transmisji zawodów w tych dyscyplinach w rozpoczynającym się sezonie będzie wzrastać. Przed kibicami skoków przecież Turniej Czterech Skoczni, a biegów Tour de Ski. Na oglądalność pozostałych zawodów będzie miała też z pewnością wpływ forma naszych reprezentantów. Rekordowe pod względem oglądalności w sezonie 2016/2017 mogą okazać się zawody Mistrzostw Świata w Lahti – podsumowuje Marcin Hajdenrajch, Senior Media Planner/Buyer, Codemedia.

www.codemedia.pl

JK

 

Nagrody branżowe są w Polsce dość popularne. Nie każdy jednak ma możliwość zdobycia wyróżnienia zagranicznego. O tym jak przebiegały eliminacje, jakie są korzyści z udziału w konkursie oraz jak zyskać motywację do codziennej pracy opowiada zdobywczyni MPI Foundation Global Student Scholarship Award Karolina Widawska.

Otrzymała Pani nagrodę na targach we Frankfurcie. Czym ona jest dla Pani? Nie każdy ma szansę zdobyć takie wyróżnienie. Gratuluję!
Karolina Widawska: Nagroda MPI Foundation Global Student Scholarship Award to przede wszystkim ogromne wyróżnienie, ale również wyzwanie i motywacja. Na początku konkurs wydawał się absolutnie nieosiągalny. Teraz, gdy już mam nagrodę w rękach, uwierzyłam w swoje umiejętności i widzę konkretne efekty. Z kolei sama nagroda, to nie tylko statuetka. Udział w takim konkursie to przede wszystkim szansa spotkania niesamowitych ludzi: uczestników, jurorów i organizatorów programu Future Leaders Forum. Od takich ludzi warto czerpać inspiracje. Każdy etap konkursu był motywujący i bardzo wymagający, a efektem były nowe pomysły i konkretne plany na ich realizację.

Jak czuje się Pani w roli nadziei branży MICE? To prestiżowy, ale również wymagający tytuł.
Nigdy nie myślałam o sobie w kategoriach nadziei. Nadzieja kojarzy mi się raczej z jakąś niepewnością. Ja z kolei po konkursie nabrałam przekonania, że połączenie pomysłu i pracy naprawdę skutkuje. Dlatego wolałabym być przykładem na to, że naprawdę warto uwierzyć w siebie i próbować. Pierwsze co należy zrobić, to wyrzucić z siebie myśli typu „to nie dla mnie” albo „przecież są lepsi”. Oczywiście, że są. I w ten sposób – dzięki inicjatywom takim, jak Future Leaders Forum mamy możliwość uczyć się od siebie nawzajem i rozwijać całą branżę. A to jest klucz do sukcesu.

Proszę przybliżyć naszym czytelnikom czym się Pani zajmuje na co dzień. Czyli jak wygląda Pani standardowy dzień?
Podjęłam się kilku zadań na raz. Na co dzień pracuję w firmie Business Service Galop z Katowic, w której zajmuję się organizacją konferencji i kongresów medycznych. Kocham to co robię i przynosi mi to wielką satysfakcję. Poza tym, działam jako aktywny członek zespołu ds. komunikacji i promocji w MPI Poland Chapter. Angażuje się również w projekt szkoleniowy dedykowany studentom, którzy chcą rozpocząć pracę w branży spotkań. Chciałabym przekazać im zdobytą wiedzę i pokazać, że można osiągnąć naprawdę bardzo dużo.

Mój standardowy dzień? Każdy wygląda zupełnie inaczej i właśnie to uwielbiam w tej pracy. Spontaniczność i zmiany! Każde kolejne spotkanie, rozmowa, klient, czy realizacja jest zupełnie inna od poprzedniej i pozbawiona monotonii. A przepisem na mój dobry dzień jest permanentny uśmiech na twarzy od samego rana. Tego się trzymam i polecam zastosować każdemu.

Czy w natłoku informacji mediów elektro-nicznych, telekonferencji i videochatów spotkania bezpośrednie mają nadal sens? Jakie ma Pani zdanie na ten temat?
Rynek telekonferencji bardzo dynamicznie się rozwija. To widać również po programach edukacyjnych takich wydarzeń jak IMEX, EMEC, czy WEC. Osobiście bardzo cenię nowe technologie. Obserwuję trendy związane z internetowymi realizacjami na żywo i uważam, że jest to świetne wsparcie dla konferencji. Myślę jednak, że spotkania na żywo, twarzą w twarz zawsze będą efektywniejsze od spotkań online, ponieważ pozwalają na dużo wyższą aktywność uczestników i zaangażowanie. Zgodnie z hasłem Meeting Professional International – „When we meet, we change the world”, zdecydowanie uznaję pierwszeństwo bezpośrednich relacji.

Jak ocenia Pani rynek kongresów w Polsce? Na jakim poziomie jesteśmy w porównaniu z innymi krajami?
Polska wydaje się być nadal zagadką dla części klientów zagranicznych. Tym samym statystyki pokazują, że coraz więcej grup decyduje się na przyjazd właśnie do naszego kraju, co mnie bardzo cieszy. Zwiększająca się dynamicznie liczba organizowanych w Polsce spotkań z udziałem zagranicznych gości oraz nowe inwestycje takie, jak Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, sprawiają, że rozwój branży widoczny jest nie tylko w raportach. Bardzo pozytywna jest również ilość przedstawicieli polskiej branży na międzynarodowych spotkaniach targowych, czy edukacyjnych, a także zwiększająca się liczba aktywnych członków w polskich oddziałach międzynarodowych organizacji poświęconych rynkowi MICE. To wszystko świadczy o tym, że nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów w stosunku do zagranicy.

Zapewne nie osiądzie Pani na laurach. W końcu wyróżnienie zobowiązuje. Jakie ma Pani plany na przyszłość?
Nie mam zamiaru osiadać na laurach. Chcę nadal aktywnie rozwijać swoje umiejętności oraz dzielić się zdobytym doświadczeniem. Przede wszystkim mam w planach dalszą edukację i pracę ze studentami z polskich oraz zagranicznych uczelni, którzy niekoniecznie są związani kierunkiem z turystyką biznesową. Poza tym, postanowiłam wykorzystać swoje doświadczenie z konkursu i staram się wdrożyć mój projekt „Through the looking glass – the future of education congress” w życie. Do tego pracuję nad cyklem publikacji dotyczących wpływu lokalnych convention bureau na kreowanie charakteru rynku spotkań na danym terenie. Poza tym mam wiele innych pomysłów, które potrzebują trochę czasu i pracy, więc nie mogę zdradzać więcej szczegółów. Niebawem zobaczycie moje realizacje.

Jak podnosić swoje kompetencje w tak szybko rozwijającej się branży?
To intrygujące pracować chyba w jedynej takiej branży na świecie, w której pomimo naturalnej konkurencji, profesjonaliści tak chętnie wymieniają się doświadczeniem, wiedzą, czy wątpliwościami. Szczególnie jest to widoczne podczas programów przeznaczonych dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z branżą MICE, taki jak MPI-MCI-IMEX Future Leaders Forum, w ramach którego rozgrywany jest konkurs University Challenge. Co więcej, nagrodą w konkursie jest stypendium w formie wyjazdu do Atlantic City na World Education Congress, podczas którego można zdobywać wiedzę i szkolić się w towarzystwie najlepszych z branży. W związku z tym zachęcam absolutnie wszystkich chętnych do tego, by byli aktywni i stale podnosili swoje kompetencje – to właściwie jedyny konieczny warunek do tego, aby rynek konferencji, czy eventów rozwijał się w Polsce i na świecie.
Rozmawiała Paulina Pięta

 

Karolina Widawska – członkini zespołu Business Service Galop oraz studentka Uniwersytetu Śląskiego. Zdobyła światową nagrodę „MPI Foundation Global Student Scholarship Award”. Jej projekt zatytułowany był „Through the looking glass” i opierał się na połączeniu klasycznych przykładów literatury światowej oraz nowoczesnych metod edukacji.

 

Wywiad ukazał się w OOH Event. Wersja online znajduje się TUTAJ

Spółka Arcabit dobrze rozumie pojęcie bezpieczeństwa. Firma stworzyła wielokrotnie nagradzany program antywirusowy, który pozwala na zabezpieczenie komputerów domowych jak i sieci firmowych.

Arcabit potrzebował kopert z odpowiednią wizualizacją o niestandardowych rozmiarach i właściwościach. Drukarnia GAMA wykonała koperty dające gwarancję bezpieczeństwa wysyłanych materiałów, dzięki czemu odbiorca mógł otrzymać przesyłkę w nienaruszonym stanie.

– Komputery w domach i małych firmach są narażone na ataki w takim samym stopniu jak systemy dużych korporacji. Często zawierają dane będące efektem wieloletniej pracy. Arcabit Home Security to oprogramowanie ochronne przygotowane specjalnie z myślą o tego typu systemach. A nasza drukarnia miała przygotować koperty do wysyłki prostektów reklamowych dotyczących tego rozwiązania. Dlatego koperty musiały być solidnie wykonane, dając pełną ochronę wysyłanym dokumentom – mówi Marcin Zdunek, CEO, Drukarnia GAMA.

Drukarnia Gama jest firmą poligraficzną specjalizującą się w projektowaniu i produkcji opakowań kartonowych wykonanych techniką druku offsetowego. Firma współpracuje z krajowymi i zagranicznymi kontrahentami dostarczając opakowania dostosowane do potrzeb klienta.

www.zpapieru.pl

JK

W jaki sposób komunikować się z konsumentem XXI wieku? Jak autentycznie angażować odbiorcę w świecie, w którym wszyscy jesteśmy połączeni? Czy sztuczna inteligencja odbierze nam pracę? Między innymi na takie pytania odpowiadali eksperci podczas jubileuszowej, 10. edycji konferencji Organic Marketing, zorganizowanej wczoraj w Warszawie przez agencję mediową Havas Media Group.

Industrialne wnętrze Hali Wysokich Napięć Instytutu Energetyki było doskonałym tłem do rozmów na temat przyszłości marketingu, rozwoju technologii w reklamie, a przede wszystkim komunikacji z odbiorcą w coraz bardziej połączonym i zdigitalizowanym świecie. Blisko 450 gości miało wczoraj okazję obejrzeć i wysłuchać wyjątkowych prelegentów, zaproszonych ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Polski specjalistów od komunikacji we wszystkich jej wymiarach.

Zebranych gości powitały Małgorzata Węgierek, CEO Havas Media Group oraz Renata Wasiak-Sosnowska, CEO Havas Media. Konferencję otworzył niezwykle interesujący występ profesora Krzysztofa Meissnera, kierownika katedry Teorii Cząstek i Oddziaływań Elementarnych w Instytucie Fizyki Teoretycznej na Uniwersytecie Warszawskim, który z naukową precyzją opowiedział o procesie powstawania informacji w świecie i jej obiegu wg zasad fizyki.

Następnie Ewa Ewart, wybitna dziennikarka i dokumentalistka, mówiła o sztuce budowania prawdziwego zaangażowania odbiorcy. Kluczowe jest stworzenie w przekazie takich emocji, które poruszą widza, ale nie zbudują jego znużenia emocjonalnego. Przejrzysta narracja, prawdziwy, budowany w sposób nieoczywisty przekaz oraz bohater, a nie temat to elementy, które tworzą przestrzeń niezbędną do poruszenia odbiorcy.

Podczas konferencji swoją pierwszą odsłonę miała nowa edycja flagowego badania Havas Media Group – Meaningful Brands. Wyniki polskiego badania zostały udostępnione zgromadzonym gościom ekskluzywnie, ponieważ światowy launch badania jest przewidziany na 1Q 2017 r. Globalne i polskie marki zostały w nim ocenione wg kryteriów korzyści społecznych, funkcjonalnych oraz osobistych, które dają konsumentom. Co ciekawe na polskim rynku w tym kontekście najwyżej plasują się marki samochodów luksusowych, a najsłabiej pod tym względem ocenione zostały… media. Badanie pokazało również, że – w skali światowej – aż 74 proc. brandów mogłoby zniknąć z rynku, bez większego poczucia straty ze strony klientów.

O przyszłości marketingu, sztuce budowania komunikacji w duchu organicznym oraz potędze nowych modeli biznesowych opowiedział zgromadzonym Dominique Delport, dyrektor generalny sieci Havas Media Group. Dominique zwrócił uwagę na konieczność odejścia od marketingu kierowanego do mas, co miało miejsce przez ostatnie 50 lat, i skupienie się na marketingu, który w centrum stawia konsumenta. To jego indywidualne doświadczenie z marką będzie czynnikiem decydującym o przywiązaniu do marki w najbliższej przyszłości.

Z kolei Tomasz Wesołowski z firmy 2040.io starał się odpowiedzieć na pytanie czy maszyny wkrótce zastąpią w pracy ludzi? Z pewnością są zawody, które w zbliżającej się przyszłości znikną, natomiast na ich miejsce pojawią się nowe. Szczególnie, że sami dążymy do przejścia z modelu ANI (Artificial Narrow Intelligence), czyli sztucznej inteligencji będącej w stanie samodzielnie wykonać pojedyncze zadania np. gra w szachy, na model AGI (Artificial General Intelligence), kiedy program komputerowy może wykonać każde intelektualne zadanie, tak samo jak człowiek. Finalnym etapem rozwoju sztucznej inteligencji jest ASI (Artificial Super Intelligence), czyli maszyna o możliwościach intelektualnych przekraczających ludzkie.

Podczas konferencji nie zabrakło również mocno aktualnych, branżowych tematów, takich jak przyszłość programmatic buying czy rozwój reklamy w kanale mobile. Hossein Houssaini, Global Head of Programmatic Solutions w Havas Media Group opowiadał o konieczności dodania wartości do przekazu reklamowego w dobie pokolenia adblock. Szczególnie, że wg statystyk aż 54 proc. konsumentów w wieku 18-29 blokuje reklamy. Z kolei Dimitri Dautel, Mobext Global Business Director, przekonywał, że potrzebujemy nowej drogi dla reklamy cyfrowej. Targetowanie oparte na danych i insightach konsumenckich, łączenie platform i nowe formaty to elementy, które budują wartościowy UX.

Wyjątkowym gościem na konferencji Organic Marketing był prof. Jerzy Bralczyk, który z ogromną charyzmą i humorem mówił o języku współczesnej reklamy. W przekazie reklamowym obecnie można praktycznie wszystko, biorąc pod uwagę, że granice języka w reklamie mocno się przesuwają, ocierając się momentami nawet o tabu. Jak podkreślił prof. Bralczyk: Nie chodzi o prawdę. Reklama nie musi mówić prawdy. Wystarczy, żeby nie kłamała.

Spotkanie zakończył występ Anny Russett z nowopowstałej jednostki Havas – The Annex, specjalizującej się w komunikacji dedykowanej młodszym pokoleniom konsumentów. Za tego typu działania odpowiadają zatrudnieni tam młodzi użytkownicy kanałów social media oraz znani w sieci influencerzy. A jak to robić skutecznie? Tworząc rzeczy, których nikt wcześniej nie zrobił. Efektywny przekaz reklamowy skierowany do pokolenia millenialsów i młodszych konsumentów musi być szczery i transparentny, a także zawierać takie elementy jak zrozumienie grupy docelowej czy ciekawe doświadczenie konsumenta, tylko wtedy ma szansę realnie zaangażować młodego odbiorcę.

Dzięki Social Newsroomowi, stworzonemu przez zespół Socialyse, wszyscy zainteresowani konferencją mogli na bieżąco obserwować przebieg wydarzenia i jego treści w kanałach społecznościowych. Po raz pierwszy spotkanie można było śledzić na Snapchacie, dzięki specjalnym okularom Spectacles. Ponadto, dla zgromadzonych gości dostępne były dwa stanowiska do testowania wirtualnej rzeczywistości, które przygotował zespół VR-show.pl. Za niezwykłą aranżację przestrzeni oraz scenografię odpowiadał zespół Havas Sports & Entertainment, agencja event-marketingowa Havas Media Group.

www.havasmediagroup.com

KL

O początkach handlu internetowego w Polsce, przenikaniu się sprzedaży offline z handlem online i odpowiedzi na potrzeby dzisiejszego rynku jaką jest omnichannel mówi Michał Nawrocki, Dyrektor ds. e-commerce i Członek Zarządu TERG (MEDIAEXPERT.PL, ELECTRO.PL, AVANS.PL).

Tworzył Pan między innymi takie sklepy jak avans.pl czy magicznaplaneta.pl. Jak wyglądały Pana początki na tym rynku?
Pierwszy sklep internetowy, mówię tutaj z premedytacją sklep, a nie e-commerce, bo wtedy nie używało się jeszcze w Polsce tej terminologii, tworzyłem jeszcze w latach 90. pracując w Sanitec Koło. Oferowaliśmy kompleksowe rozwiązania łazienkowe, a prosty sklep internetowy zajmował się sprzedażą części zamiennych do naszych produktów łazienkowych. Wtedy właśnie zobaczyłem i zdałem sobie sprawę z tego, jak szybko można zbudować szeroki zasięg i dystrybucję poprzez Internet. I to mimo tego, że w tamtych czasach w Polsce dostęp do Internatu był jeszcze mocno ograniczony. Dobrych kilka lat później wykorzystałem to doświadczenie do zbudowania takich sklepów jak avans.pl czy magicznaplaneta.pl. To był już zupełnie inny etap rozwoju rynku internetowego w Polsce i można było to nazywać e-commerce.

Jakie są główne korzyści wynikające ze stosowania e-commerce?
Przede wszystkim w obecnych czasach nie da się funkcjonować bez e-commerce. W czasach kiedy podstawowym i powszechnym źródłem informacji jest Internet, nie da się prowadzić efektywnej sprzedaży nie będąc obecnym w sieci. Oczywiście niektóre firmy nie mają jeszcze wdrożonego e-commerce, posiadając tylko strony informacyjne, ale docelowo nie wyobrażam sobie, aby firma handlowa nie miała e-commerce. To tylko kwestia czasu.
Rozważając korzyści wykorzystywania e-commerce trzeba zrozumieć i uwzględnić zmiany zachowań konsumenckich jakie dokonały się (i nadal dokonują) na przestrzeni ostatnich lat. Konsument jest coraz wygodniejszy, ma coraz mniej czasu i nie chce chodzić po sklepach w poszukiwaniu produktów. Chce je szybko znaleźć, dostając pełną informację o produkcie, łącznie z opiniami innych użytkowników, dokonać zakupu w dowolnym momencie i cieszyć się produktem. To wszystko oferuje właśnie e-commerce – w jednym miejscu, bez wychodzenia z domu, lub inaczej – prawie w każdym miejscu na świecie za pomocą urządzenia mobilnego. Oczywiście istnieją różne warianty zakupu online: jeden klient wybierze dostawę do domu, tak by w ogóle nie musiał z niego wychodzić. Inny, dokona search w sieci, po czym odwiedzi jeszcze sklep stacjonarny, aby obejrzeć produkt i tam dokonać zakupu. Nie zmienia to faktu, że w obu przypadkach e-commerce jest dla konsumenta niezbędnym elementem procesu zakupowego.

Handel internetowy to przyszłość – bez dwóch zdań. Dużo jednak się mówi, że handel tradycyjny z internetowym coraz bardziej będą się przenikać. Na czym polega ten proces?
Już w tej chwili w niektórych branżach trudno oddzielić sprzedaż internetową od sprzedaży tradycyjnej. Zresztą, co tak naprawdę oznacza sprzedaż „tradycyjna” dla młodego pokolenia Y lub Z? Dla tego pokolenia to właśnie sprzedaż internetowa może być nazywana tradycyjną, bo cześć z nich częściej kupuje przez Internet niż w sklepie stacjonarnym. Jak spojrzymy na tzw. customer journey, to zobaczymy, że te dwa kanały przenikają się cały czas. Jak wspomniałem, klient potrafi rozpocząć proces zakupowy w Internecie od poszukiwania informacji, a zakończyć w sklepie stacjonarnym finalizując transakcję. I odwrotnie, klient zaczyna od wizyty w sklepie stacjonarnym, a finalizuje zakup w Internecie. Już chyba nikt nie próbuje podzielić tej sprzedaży, w tej chwili każdy zastanawia się jak dobrze zidentyfikować całą ścieżkę klienta i w odpowiednim momencie dotrzeć do niego z odpowiednią informacją oraz sprawić, aby na każdym etapie procesu konsument był jak najlepiej obsłużony.
Klient przestaje także dzielić proces na internetowy i stacjonarny. To co widzi w sklepie internetowym marki X, chce znaleźć w sklepie stacjonarnym tej samej marki i odwrotnie. Klient chce mieć ten sam poziom obsługi i te same doświadczenia bez znaczenia czy kupuje w sklepie stacjonarnym marki X, czy w jej sklepie internetowym. Niektórzy takiego klienta nazywają „superklientem”, ale moim zdaniem to już norma i każdy klient tego oczekuje.

Jednym z poruszanych podczas forum Retail Chennel 360 tematów będzie omnichannel. Na czym polega ta strategia?
Omnichannel, to nic innego tylko odpowiedź, dopasowanie się firm handlowych do zmieniającego się zachowania konsumenta. To dostrzeżenie przez sprzedających, że handel tak naprawdę odbywa się wszędzie i trzeba to konsumentowi umożliwić. Najprościej mówiąc jest to: integracja wszystkich kanałów pod kątem spójności działań i komunikacji skierowanej do konsumenta. Jest wiele interpretacji i definicji, ale chyba najistotniejsze jest uzyskanie efektu, w którym dla konsumenta zaciera się różnica pomiędzy zakupami offline i online, stając się jednym procesem z pozytywnym doświadczeniem.

Jakie są zwyczaje polskich konsumentów w sieci? Jak do nich dotrzeć?
Na ten temat można by pisać elaboraty, a to chyba nie miejsce i nie czas. Co natomiast jest istotne w tej materii, to że te zwyczaje ciągle się zmieniają i trzeba je cały czas obserwować i analizować. To co na pewno można jednoznacznie powiedzieć, to, że te zachowania będą się dalej zmieniały i walkę o konsumenta wygrają Ci, co będą potrafili szybko dopasowywać swoje działania do zmieniających się zachowań klienta oraz do rozwoju nowych technologii.

Jakie widzi Pan zagrożenia dla rozwoju e-commerce w Polsce?
Główne zagrożenie jakie widzę, to wszelkie tematy legislacyjne, które źle wprowadzane mogą wyhamować rozwój e-commerce’u w Polsce.

Przyszłość e-commerce?
Jednym słowem na pewno świetlana. Ciągle jeszcze przed nami duże wzrosty, ciągłe zmiany i nowe możliwości, które wynikają między innymi z nowych technologii oraz coraz większej świadomości i wygody konsumentów.

Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko

MICHAŁ NAWROCKI – Członek Zarządu, Dyrektor e-commerce w spółce Terg S.A prowadzącej sklepy internetowe Mediaexpert.pl, Electro.pl, Avans.pl. Doświadczenie zawodowe zdobywał pracując na wysokich stanowiskach menadżerskich w międzynarodowych organizacjach. Odpowiadał za marketing, sprzedaż, działy badań i rozwoju oraz współtworzył strategie. Zasiadał w Zarządach i Radach Nadzorczych takich spółek jak Sanitec Koło, ODS – Organizacja Dystrybucji Sanitarnej, Amica Wronki, Avans, Avans International. Był założycielem i udziałowcem spółki Avans Ecommerce tworząc między innymi takie sklepy jak avans.pl czy magicznaplaneta.pl. Jest pasjonatem nowych technologii i ich wykorzystania w budowaniu przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstw. Skutecznie przekłada rozwiązania IT na sukcesy biznesowe.

Wywiad ukazał się w OOH magazine. Wersja online znajduje się TUTAJ

1 grudnia po raz dziesiąty zostały rozdane nagrody MIXX Awards. Nagrodę specjalną – tytuł Człowieka Roku otrzymał Olgierd Cygan, wiceprezes i partner zarządzający częścią agencyjną w Deloitte Digital. Agencja zdobyła też brązową statuetkę w kategorii Interactive Out-of-Home and off-line za projekt Pepsi Ticket Hunt, uznany za jedną z najbardziej kreatywnych i efektywnych kampanii reklamowych mijającego roku. Deloitte Digital była również nominowana w kategorii specjalnej Agencja Roku za szczególne osiągnięcia w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

MIXX Awards jest organizowany przez Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska. W prestiżowym konkursie nagradzane są kampanie interaktywne i reklamowe (realizowane z wykorzystaniem digitalu) wyróżniające się pod kątem strategii, kreacji, rezultatów i wykorzystania mediów. Konkurs inspirowany działaniami amerykańskiego oddziału IAB w wielu krajach, jest jednym z ważniejszych wydarzeń w branży.

W dziesiątej edycji konkursu, Olgierd Cygan, który od października 2015 r. jest wiceprezesem i partnerem zarządzającym częścią agencyjną w Deloitte Digital Central Europe, został wyróżniony nagrodą specjalną – tytułem Człowieka Roku.

Olgierd Cygan od wielu lat aktywnie działa w branży marketingowej. Jest założycielem agencji Digital One, która w 2015 r. została połączona z Deloitte, tworząc Deloitte Digital CE, inicjując działalność tej firmy w regionie.

– Nagroda jest wielkim wyróżnieniem z punktu widzenia całej Agencji. Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować całemu zespołowi, a także ludziom, których poznałem na swojej drodze, którzy towarzyszyli mi w osiągnięciu dzisiejszego sukcesu. Zwycięstwo i docenienie przez Kapitułę efektów naszej pracy to dla nas potwierdzenie słuszności wybranej przez Deloitte Digital drogi rozwojumówił podczas gali Olgierd Cygan.

Olgierd Cygan jest również członkiem i założycielem fundacji Media Klaster, pomysłodawcą Filmteractive – międzynarodowego festiwalu komunikacji interaktywnej. Należy do zarządu Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR. Jest arbitrem w Komisji Etyki Reklamy, w latach 2003 – 2006 był prezesem Interactive Advertising Bureau Polska. Współzałożył BEEMAA – międzynarodową organizację zajmującą się Branded Entertainment. Zasiada w jury wielu konkursów marketingowych, m.in. Effie, MIXX, Innovation AD i należy do ich rad programowych.

W kategorii Out-of-Home and off-linebrązową statuetką została nagrodzona kampania przygotowana przez Deloitte Digital– Pepsi Ticket Hunt, która towarzyszyła finałowi UEFA. Akcja została przeprowadzona na przystanku trolejbusowym przy Skwerze Kościuszki w Gdyni. Na świetlnej reklamie pojawili się znani sportowi komentatorzy: Adam Smakowski i  Andrzej Twarowski. Dziennikarze bez ostrzeżenia zaczepiali osoby oczekujące na autobus i zachęcali do komentowania nadjeżdżającego trolejbusa – tak, jak zazwyczaj komentowany jest mecz, czyli z entuzjazmem. Najbardziej kreatywni otrzymali voucher na mecz finałowy UEFA, przelot oraz zakwaterowanie.Pepsi – jako sponsor UEFA CHAMPIONS LEAGUE – wysłała na finał 3 zwycięzców wraz z osobami towarzyszącymi.

[youtube=”sJdpdcteG5A”]

Agencja Deloitte Digital znalazła się również wśród nominowanych do tytułu Agencja roku. Kapituła doceniła unikatowy format konsultingowej agencji digitalowej, który ma stanowić hub Deloitte Digital dla Europy Środkowej. Agencja pozyskała w ostatnim roku silne kompetencje strategiczne oraz doradcze, a także mocne wsparcie merytoryczne działu Enterprise Technologies, który wdraża m.in. rozwiązania e-commerce i CRM. W Deloitte Digital pracuje już blisko 300 osób. Dynamika obrotów firmy w ostatnim roku wzrosła o ponad 50 proc.

W maju 2016 roku Deloitte Digital opublikowała badanie Transformacja Cyfrowa, który ukazuje stan oraz podejście do digitalizacji w polskich przedsiębiorstwach. Agencja przez najbliższe lata aspiruje do zdobycia miejsca na rynku biznesowych usług cyfrowych, które można by opisać jako #UndisputedLeader.

W tym roku Deloitte Digital została również wyróżniona nagrodą „Więcej niż agencja” przez redakcję Media & Marketing Polska oraz Millward Brown Deloitte Digital za odwagę do zmiany oraz za dynamikę rozwoju. Dodatkowo marka została uhonorowana Diamentem Forbesa za wyniki finansowe w 2015 r.

www.deloittedigital.pl

KL

27 października na Stadionie Legii w Warszawie odbyła się doroczna konferencja Maxus Day, która w tym roku poświęcona została marketingowi sportowemu. Organizatorzy spotkania – Maxus Polska – do współpracy zaprosili wybitnych ekspertów z branży sportowej – zarówno marketerów, jak i osób ze świata polskiego i światowego sportu i mediów m.in. Czesława Langa i Tomasza Zimocha. Spotkanie poprowadził Maciej Dowbor, a panel dyskusyjny – Michał Pol.

Podczas serii wystąpień oraz panelu dyskusyjnego poruszone zostały m.in. tematy budowania wizerunku marki w oparciu o sponsoring wydarzeń sportowych, marketingu napędzanego emocjami sportowymi, e-sportu czy Real Time Marketingu. W roli prelegentów wystąpiły autorytety w dziedzinie marketingu sportowego na czele z Seanem Jeffersonem (Director of Sales, Consulting & Media Partnerships Lead at ESP Properties) i Stuartem Butlerem (EMEA Head of Planning, Maxus Global), a także Jaromir Sroga, Jakub Komorowski i Kamil Sikorski z Maxus Polska. Wśród ekspertów znaleźli się także: Czesław Lang – organizator Tour de Pologne, kolarz torowy i szosowy, wicemistrz olimpijski oraz dwukrotny medalista szosowych mistrzostw świata, Tomasz Zimoch – komentator sportowy, Laureat Złotego Mikrofonu – „Oscara” dla radiowców, jak i Cezary „BlackFireIce” Cholewski – profesjonalny gracz i streamer Hearthstone of Warcraft, były zawodnik drużyny London Conspiracy.

– Maxus Day to coroczne wyjątkowe spotkanie praktyków i autorytetów w branży, służące wymianie doświadczeń i prezentacji najciekawszych rozwiązań na rynku marketingu i mediów. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji był marketing sportowy, bowiem rok 2016 obfituje w szczególnie dla nas ważne wydarzenia – Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, Igrzyska w Rio, czy awans polskiej drużyny piłkarskiej do Ligi Mistrzów UEFA, po 21 latach. Podczas konferencji szczególną uwagę zwróciliśmy na zagadnienia związane ze sponsoringiem. W dzisiejszych czasach wiele firm coraz częściej wykorzystuje sport do wypromowania swojej oferty i dotarcia do szerokiej grupy odbiorców. Jednak nie jest to zadanie łatwe. Powód? To proste, promocja marki, a zwłaszcza osiągnięcie założonych celów sprzedażowych wymagają długofalowej strategii, zaangażowania kapitału i współpracy wszystkich zaangażowanych stron. Tylko jak zrobić to naprawdę efektywnie?”– powiedział Jaromir Sroga, CEO Maxus Polska.

www.maxusglobal.pl

O marketingu sportowym można przecztać w wywiadach OOH magazine z TOP dyrektorami marketingu:

Olaf Krynicki,  SAMSUNG Polska KLIKNIJ

Dariusz Marnic, Huawei Polska KLIKNIJ

Piotr Kiciński,  Cinkciarz.pl KLIKNIJ

Paweł Gniadek, TAURON Polska Energia KLIKNIJ

Mikołaj Ciaś, Coca-Cola Poland Services KLIKNIJ

Leszek Kurnicki, PKN ORLEN SA. KLIKNIJ

Grzegorz Filipek, Oknoplast sp. z o o. KLIKNIJ

KL

Do Stowarzyszenia Branży Eventowej, jako członek niezależny, dołączyła Aleksandra Mikołajczyk. Stowarzyszenie, obok trzech filarów członkowskich, wśród których są agencje eventowe, podwykonawcy i eventowe lokalizacje, zrzesza związane z branżą eventową osoby fizyczne, które czynnie uczestniczą w jej życiu. Aleksandra Mikołajczyk obecnie doktorantka na wydziale aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi jest piątym członkiem niezależnym Stowarzyszenia Branży Eventowej.

Aleksandra Mikołajczyk jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi . Od 2009 r. związana jest z firmą Arsola, a od 2011 r. jest prezesem zarządu w firmie Moon Media. Swoją przygodę z branżą eventową rozpoczęła w 2004 roku jako konferansjer podczas konferencji, gal, spotkań biznesowych.

Poza pracą w branży eventowej swoją działalność skupia na realizowaniu zawodowej pasji, czyli aktorstwa. W latach 2005-2008 była aktorką Teatru Nowego w Łodzi, 2006-2008 Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Następnie rozpoczęła współpracę m.in. z Teatrem Kamienica w Warszawie, jest również aktorką serialową i filmową. 

– Od lat obok zawodowej pracy aktorskiej i zarządzania własnym biznesem prowadzę różnego rodzaju eventy. Doskonale czuję się na scenie i w pracy „na żywo” często niepozbawionej niespodzianek. Obok improwizacji ważny jest dla mnie profesjonalizm i perfekcjonizm we wszystkim co robię, stąd cieszę się, że mogłam poznać profesjonalne środowisko MICE i poprowadzić ostatnią konferencję SBE.  Zaproszenie do grona Członków SBE to dla mnie zaszczyt. Wierzę, że moim doświadczeniem, entuzjazmem, zaangażowaniem oraz niestandardowymi pomysłami wzbogacę tę organizację. Dziękuję za przyjęcie mnie do grona Członków – mówi Aleksandra Mikołajczyk.

Jednocześnie realizuje się organizując i biorąc udział w różnorodnych akcjach wolontariackich i charytatywnych. Od lat wspiera różne akcje społeczne, m.in. kampanię Dotykasz = Wygrywasz, BajkOLAndia – impreza charytatywna dla dzieci. Każda kolejna akcja charytatywna jest dla niej wyzwaniem i dowodem na to, że warto pomagać.

Aleksandra Mikołajczyk dołączyła do grona członków niezależnych Stowarzyszenia Branży Eventowej, których obecnie jest pięciu. Wśród nich, obok Aleksandry Mikołajczyk są: Andrzej Bagniuk, Anna Nowakowska, Seweryn Jakubiec oraz Renata Razmuk. SBE zrzesza także członków instytucjonalnych, których obecnie jest 41, a wśród nich agencje eventowe, firmy podwykonawcze oraz eventowe lokalizacje.

*** 

Stowarzyszenie Branży Eventowej (SBE) – zrzesza agencje eventowe, podwykonawców eventów oraz lokalizacje. Działa na rzecz popularyzacji i profesjonalizacji polskiego rynku wydarzeń poprzez działania edukacyjne oraz pro-biznesowe zmierzające do budowania nowej jakości wsparcia dla polskiej branży eventowej. Jest inicjatorem i wspólnie z Fundacją na rzecz Wydziału Zarządzania twórcą (organizatorem) Studium Podyplomowego Event Management. Dąży do wypracowania wspólnych dla całej branży standardów działania z klientami i kontrahentami, do umacniania pozycji event marketingu wśród najbardziej docenianych narzędzi marketingowych i biznesowych.

 JK