O potencjale marketingu SMS oraz jego różnych metodach zastosowania i wdrożenia w relacjach B2C. Rozmowa z Rafałem Filipczakiem, specjalistą ds. komunikacji mobilnej, współwłaścicielem platformy PlaySMS.pl.
Czy marketing SMS ma jeszcze sens w dzisiejszych czasach?
Oczywiście, że tak. Mówiąc o XXI wieku myślimy – Internet – ale popatrzmy na liczby. Według badań przeprowadzonych przez CBOS, 92% Polaków korzysta z telefonów komórkowych i większość z nich ma go przy sobie przez cały dzień, co daje nam ogromne możliwości dotarcia. Zwłaszcza że statystyki pokazują, że ponad połowa wiadomości email trafia do folderu SPAM. Żeby uzmysłowić sobie potęgę SMS-ów (rzecz jasna mowa tu o relacji B2C) należy zwrócić uwagę na wskaźnik open rate (OR). Przy marketingu SMS współczynnik ten oscyluje w granicach aż 90%, podczas gdy OR w mailingu to niecałe 20%. Ponadto 90% wiadomości SMS jest odczytywanych w ciągu 1,5 minuty, a CTR jest ponad 11-krotnie większy niż w przypadku mailingu. Pomijając już tak oczywisty fakt, że SMS dotrze tam, gdzie Internet nie dociera, liczne dane pokazują ogromny potencjał tej metody dotarcia i kontaktu z klientem, który jest znacznie bardziej angażujący i osobisty niż w przypadku mailingu.
Czy w takim razie w każdej firmie znajdzie się zastosowanie dla SMS marketingu?
Zdecydowanie tak, jest to narzędzie o wielu zastosowaniach w zależności od branży, więc wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie „czy moja firma ma kontakt z klientem?”, żeby wiedzieć, czy to rozwiązanie się przyda. Niestety, nie wszyscy sobie zdają sprawę z potencjału i możliwości wykorzystania tej metody dla własnej branży. Przede wszystkim marketing SMS to metoda skuteczna, szybka i relatywnie tania. SMS jest najczęściej wykorzystywany do informowania o promocjach, wysyłania kodów rabatowych, przekierowań z linkami (które swoją drogą są 10 razy chętniej klikane niż przez email), a w e-commerce, dzięki integracji z systemem, do informowania np. o aktualnych statusach zamówienia. Kolejnym przykładem może być nawet branża eventowa, w której płynność przepływu informacji oraz ekspresowy termin dostarczenia wiadomości jest priorytetem. Biorę udział we wrześniowych targach FestiwalMarketingu.pl, który przy okazji organizacji wydarzenia korzysta z naszej platformy do komunikacji z uczestnikami. Ciekawym sposobem zastosowaniem jest wykorzystanie SMS w windykacji. Za pomocą prostych powiadomień i przypomnień o płatnościach można zwiększyć ściągalność długów, a tym samym utrzymać płynność finansową. Powiadomienia SMS świetnie sprawdzą się również jako narzędzie usprawniające komunikację wewnętrzną w dużych korporacjach między działami, ponieważ masowa wysyłka SMS to możliwość dotarcia do dużej ilości liczby odbiorców w kilka sekund. Podsumowując, SMS daje nam tyle możliwości ile pomysłów, sprawdza się w niemal każdej branży lecz należy podkreślić – nie może być nadużywana.
Wydaje mi się, że wielu osobom niestety marketing SMS kojarzy się ze SPAM-em?
Tak jak każde narzędzie wykorzystywane zbyt często, bez umiaru, bez wcześniej ustalonego planu czy strategii, po prostu traci swój sens. Dlatego należy najpierw zastanowić się, w czym ma pomóc SMS w mojej firmie oraz znać kilka dobrych praktyk. Przede wszystkim kontrola – obecnie technologia pozwala nam na całkowitą automatyzację marketingu SMS, dzięki czemu wysyła się wiadomości o określonej treści, do precyzyjnie wybranych odbiorców.
Co konkretnie należy zrobić aby zautomatyzować wysyłkę?
Są co najmniej dwie możliwości. Od jakiegoś czasu słusznie zyskuje na popularności API (ang. application programming interface), które jest łącznikiem między wewnętrznym systemem firmy a funkcjonalnością danej aplikacji. Posłużę się przykładem sklepu internetowego, w którym klient złożył zamówienie. Po wcześniejszym zaimplementowaniu API danej platformy do wysyłania SMS np. playsms.pl, system sklepu internetowego będzie mógł za pomocą swoich danych o złożonym zamówieniu wysłać automatyczną wiadomość SMS do klienta np. z numerem zamówienia i przewidywanym czasem dostawy. Dzięki temu wiadomości są spersonalizowane (zawierają indywidualny numer zamówienia czy imię użytkownika), wysłane na czas i w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie. Reasumując, API jest pośrednikiem pomiędzy danymi jednego systemu a funkcjonalnością drugiego. Jest to bardzo wygodna forma, ponieważ nie potrzebuje ingerencji człowieka, co optymalizuje czas działania, a cały proces przebiega sprawnie i wyklucza pomyłki.
Jeśli jednak firma nie posiada swojego systemu, naprzeciw wychodzi platforma, z której „ręcznie” można ustawić wysyłkę. Wystarczy mieć swoją bazę kontaktów lub zebrać dane za pomocą dostępnych narzędzi. W panelu ustawia się takie parametry jak zdefiniowane pole nadawcy, które świetnie wpływa na wizerunek i wiarygodność firmy, spersonalizowane elementy wiadomości, czas wysyłki czy zdefiniowane grupy odbiorców. Rozwiązania są proste i elastyczne, zależą jedynie od pomysłowości i potrzeb danej firmy.
Jak w przyszłości będzie wyglądał SMS marketing?
Żeby odpowiedzieć na takie pytanie, należy się zastanowić dlaczego SMS pozostaje niezmienny od 25 lat. Chodzi mi o jego prostą formę, która nie potrzebuje specjalnych aplikacji, zakładania kont czy dodatkowych funkcji w telefonie. 160 znaków, szybki czas dotarcia to proste i skuteczne rozwiązanie. Moim zdaniem w prostocie siła i SMS nadal będzie utrzymywał tak silną pozycję, być może rozbudowany o dodatkowe emotikony czy większą przepustowość w masowej wysyłce, jeszcze szybszy czas dotarcia, ale to wciąż będzie ten SMS. Bo to po prostu działa!
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Rafał Filipczak – Współwłaściciel platformy PlaySMS.pl, związany z rynkiem telekomunikacji od ponad 4 lat.
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Grono Członków PIAP powiększyło się o nową firmę z branży artykułów promocyjnych. Nowym Członkiem Izby została firma: Reklamożercy, zajmująca się na codzień kompleksową obsługą poligraficzno-reklamową.
– Do PIAP-u przystępujemy, mając na uwadze dalszy rozwój naszej firmy. Pragniemy aby nasza firma kojarzona była z profesjonalnymi firmami, realizującymi usługi na najwyższym poziomie i w jak najlepszej jakości. Naszą myślą przewodnią jest „najlepsza usługa wykonana profesjonalnie i rzetelnie po konkurencyjnych cenach -mówi Iwona Sikora, Właściciel firmy Reklamożercy.
Firma „Reklamożercy” zajmuje się kompleksową obsługą poligraficzno – reklamową.Na rynku reklamy działa od 25 lat. W ramach swojej działalności realizuje:
NADRUKI NA TEKSTYLIACH, WYDRUKI OFFSETOWE, REKLAMA ZEWNĘTRZNA, DRUK SOLWENTOWY, IDENTYFIKACJA WIZUALNA.
Od 2017 roku posiada dział laserów. Laser CO2 oraz laser Fiber do grawerowania na metalach i nie tylko. W 2018r. park maszynowy powiększył się o profesjonalną hafciarkę.
Polska Izba Artykułów Promocyjnych jest organizacją zrzeszającą przedsiębiorców z branży artykułów promocyjnych. Ma ona na celu reprezentowanie i dbanie o interesy tych firm. Jest organizacją konsolidującą branżę, partnerem do rozmów z decydentami kształtującymi zewnętrzne warunki funkcjonowania, organizatorami targów i mediów. Izba jest partnerem do kontaktów z podobnymi stowarzyszeniami z innych krajów. Obecnie PIAP wraz z Członkami Założycielami liczy prawie 180 Członków. Liczba ta rośnie w ostatnich miesiącach w związku z aktywizacją działań marketingowo-promocyjnych Izby.
JK
O historii marki, kulturze aperitivo, marketingu i eventach rozmawiamy z Marketing Managerem marki MARTINI, Damianem Kurzajem.
Jaka jest historia powstania marki Martini? Może nam Pan o niej trochę opowiedzieć?
Marka Martini nie powstałaby, gdyby w latach 60. XIX wieku w Turynie nie doszło do spotkania dwóch osób – przedsiębiorcy Alessandro Martiniego i Luigiego Rossi, mistrza winiarstwa. W 1863 roku przejęli istniejącą rozlewnię i założyli spółkę Martini, Sola & Cia, a od 1879 roku, kiedy rodzina Sola sprzedała swoje udziały w tym biznesie, firma jest znana na świecie jako Martini & Rossi. Od tamtej pory dwa rodzaje produktów nierozerwalnie stanowią o sile marki Martini. Są to wermuty, czyli aromatyzowane wina z dodatkami ziołowymi oraz spumanti, czyli włoskie wina musujące.
Alessandro Martini, pierwszy dyrektor spółki, uważał, że doskonały styl produktów pochodzących z Włoch może budować wizerunek kraju na świecie. Dlatego jego ambicją stało się uczynienie z Martini ikony włoskiego stylu i już po kilku latach od założenia firmy pierwsze wermuty i wina musujące trafiły najpierw do Stanów Zjednoczonych a następnie na inne rynki na świecie.

Martini towarzyszy wielu wydarzeniom kulturalnym.
W latach 20. i 30. XX wieku Martini uzyskało już status włoskiej ikony. Złożyły się na to trzy rzeczy – jakość produktów, rozpoznawalne kampanie reklamowe, które budowały wizerunek marki jako wyszukanego i eleganckiego alkoholu oraz rozwijająca się kultura koktajlowa, której częścią stały się wermuty i wina musujące. Trudno wyobrazić sobie bez Martini takie klasyczne koktajle, jak Manhattan, Americano czy Negroni.
Wygląda na to, że tak znanej marki nie trzeba już reklamować. A jednak prowadzicie różne działania marketingowe, jakie?
Martini to rzeczywiście jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie, nie tylko wśród alkoholi. Ale konsumenci i rynek ciągle się zmieniają i pojawiają się nowe trendy. Dziś dwa trendy na świecie wydają się najistotniejsze – po pierwsze, konsumenci chcą doświadczać marek a nie tylko je „konsumować”, po drugie, chcą się dzielić tymi doświadczeniami z innymi i chętnie obserwują jak robią to inni, zwłaszcza online. Dlatego włoskie DNA Martini dzisiaj najlepiej wyraża się przez kulturę aperitivo – włoską tradycję, którą odkrywamy na całym świecie na nowo. Aperitivo to spotkanie ze znajomymi, po pracy, po codziennych obowiązkach, ale jeszcze przed kolacją. Chodzi w nim o proste przekąski, wspólny czas na dzielenie się historiami i koktajle, takie jak Martini & Tonic podawane z Martini Bianco lub Rosso. Chcemy pobudzić nasze zmysły zanim zasiądziemy do kolacji. Do takich chwil pasuje Martini.
Życie nocne to przyjaciel marki, odbyło się wiele eventów z udziałem Martini, w sieci można znaleźć #zacznijzmartini. Co to za akcja?
#zacznijzmartini to nasz pomysł na budowanie kultury aperitivo. Martini jest widoczne na wielu wydarzeniach ze świata mody i kultury, gdzie pokazujemy że wyśmienita zabawa powinna zacząć się od Martini & Tonic. Pomagają nam w tym współpracujacy z nami influencerzy i gwiazdy, publikujące wpisy i relacje z wydarzeń opatrzone hashtagami. Nasi influencerzy świetnie pokazują o co chodzi w aperitivo.
Wspominał Pan o kulturze koktajlowej i o tym, że na poczatku XX wieku była ważna dla Martini. Czy dzisiaj też jest istotna, obok eventów, wydarzeń muzycznych czy modowych?
Kultura koktajlowa jest bardzo ważna dla Martini, bo daje szanse ciągle nowym konsumentom na odkrywanie jak ciekawym składnikiem koktajli jest wermut. Wermut odkrywają też na nowo barmani, wracając do starych i sprawdzonych receptur, ale nadając im swój styl. Już we wrześniu w Warszawie otwieramy pierwszy pop-up bar Martini, wzorowany na Caffe Torino, które od XIX wieku funkcjonuje w Turynie. Będzie to miejsce edukacji dla barmanów z całej Polski, a konsumenci na imprezach w stylu aperitivo odkryją smak włoskich koktajli, w szczególności Negroni.

Przykład promocji Martini w restauracji (realizacja: Agencja HOLO).
Ważnym elementem akcji marketingowych są także materiały POS. Jak często korzystacie z takiej formy wsparcia sprzedaży?
Materiały POS są bardzo ważne dla budowania widoczności marki w punkcie sprzedaży, zarówno w handlu detalicznym, jak i w gastronomii. Dla nas istotne jest, żeby każdy element widoczności marki dawał konsumentowi spójne doświadczenie tego, czym jest Martini. Stąd Martini Bianco lub Rosso z tonikiem, czyli gotowy zestaw do wykonania w domu koktajlu, dodatkowe ekspozycje w sklepach przyciągające konsumentów do kategorii wermutów i win musujących lub promocje Martini & Tonic w gastronomii, często z zestawami przekąsek aperitivo.
Jakie plany marketingowe na drugą połowę roku? Czy szykują się jakieś nowe projekty?
Okres przedświąteczny, Sylwester i czas karnawału to tradycyjnie moment, kiedy rośnie sprzedaż win musujących. Polacy sięgają po bąbelki celebrując wyjątkowe chwile. Idealnie do tego nadaje się Martini Asti, słodkie białe wino musujące. Na przełomie roku będziemy obecni w punktach sprzedaży z dodatkowymi ekspozycjami dedykowanymi właśnie winom musującym Martini, zaś influencerzy i współpracujące z nami gwiazdy będą pokazywać jak doskonale można się bawić przy winach musujących Martini.
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Wywiad ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Zwiedzający targi FestiwalMarketingu.pl mogli głosować w konkursie Super Gift na nagrodę publiczności dla najlepszego gadżetu reklamowego.
Była to druga odsłona konkursu na najciekawszy gadżet Festiwalu. Pierwsza, przed targami, w której głosować można było poprzez formularz internetowy wyłoniła zwycięzców w 6 kategoriach: przedziałach cenowych oraz w kategorii Super Business Gift – najlepszy artykuł promocyjny dla menadżera.
Do konkursu zgłoszono 94 gadżety reklamowe, jego ideą jest wyróżnienie artykułów promocyjnych prezentowanych podczas targów, odznaczających się funkcjonalnością i nowoczesną koncepcją.
Najwięcej głosów publiczności powędrowało do wyjątkowej torby/ sejfu podróżnego (Red Bird), drugie miejsce przypadło oryginalnemu głośnikowi bluetooth w kształcie… czaszki (Inspirion Polska), a ekskluzywny zestaw upominkowy „Biznes klas” zajął trzecie miejsce (Fabryka Prezentów).
Pełne wyniki konkursu: ZOBACZ TUTAJ.
10., jubileuszowa edycja FestiwalMarketingu.pl odbyła się 12-13 września br. w EXPO XXI Warszawa.
JK
Katalogi VOYAGER Special Edition 2018/2019 i VOYAGER XD Winter 2018 to powiew świeżości w branży artykułów reklamowych!
Sprawdź nowe katalogi VOYAGER Special Edition 2018/2019 oraz VOYAGER XD Winter 2018 i daj się porwać wyjątkowej kolekcji wyselekcjonowanych upominków reklamowych na koniec roku.
VOYAGER Special Edition 2018/2019 w nowej większej odsłonieto jeszcze więcej inspirujących pomysłów na promocję. Wewnątrz sporo nowości m.in. głośnik z ładowarką bezprzewodową (V3885), nowa, skórzana wersja legendarnego notatnika MOLESKINE (VM330), czy luksusowa piersiówka MAURO CONTI (V4830). Ponadto, wiele produktów znanych marek AIR GIFTS oraz FOFCIO Promo Toys.

VOYAGER XD Winter 2018 to o wiele więcej niż kolejny katalog z upominkami. Pełen nowości, takich jak power bank z funkcją ładowania indukcyjnego (P324.341) oraz plecak chroniący przed kieszonkowcami (P705.642), sprawi, że każda okazja będzie wyjątkowa, a upominki z Twoim logotypem zostaną na długo zapamiętane.

Sprawdź katalogi on-line: ZOBACZ TUTAJ i TUTAJ.
JK
W dniach 12-13 października br. Warszawa ponownie stanie się światową stolicą whisky, a wszystko za sprawą piątej już edycji festiwalu Whisky Live Warsaw. Tegoroczna odsłona imprezy obfitować będzie w wiele znamienitych trunków ze wszystkich stron świata. Poza popularną „szkocką”, pojawią się również inni przedstawiciele mocnych alkoholi. Nie zabraknie także rozbudowanego konceptu kulinarnego.
W tym roku Whisky Live Warsaw odbędzie się w nowej, prestiżowej lokalizacji – Centrum Praskim Koneser, nawiązującej do chlubnych tradycji polskiego gorzelnictwa. Warto podkreślić, że obiekt ten posiada wszelkie atuty, aby stać się miejscem kultowym na biznesowej i kulturalnej mapie Warszawy.

Kolejne premiery
To, co wyróżnia Whisky Live na tle innych tego typu imprez, to premiery festiwalowe. Podczas tegorocznej edycji pojawi się szerokie grono debiutantów. Tak oto siedem destylarni z dwóch różnych kontynentów zaprezentuje swoją ofertę alkoholi. Stany Zjednoczone będą reprezentowane przez bourbony Michter’s, które w zgodnej opinii ekspertów należą do światowej czołówki w swojej kategorii. Listę tegorocznych debiutantów uzupełniają wyśmienite whisky ze Szkocji oraz Anglii.

Poza wspomnianymi whisky oraz rumem, w ofercie festiwalowej znalazły się również: wódki, koniaki, giny, oraz likiery na bazie whisky. Co ciekawe, po raz pierwszy w Polsce zagoszczą również panamskie rumy. Łącznie w ofercie festiwalowej znalazło się kilkaset gatunków alkoholi z kilkunastu krajów. Większość będzie dostępna w cenie biletu. Za droższe, limitowane edycje, trzeba będzie zapłacić voucherami o wartości 5 złotych lub jej wielokrotności.
Nowe atrakcje dla fanów whisky
Jedną z tegorocznych innowacji jest tzw. pakiet rozszerzający, uprawniający w pierwszym dniu do wejścia na teren festiwalu półtorej godziny przez oficjalnym startem imprezy.
– To ukłon w stronę najzagorzalszych fanów whisky, który liczą zarówno na możliwość nieskrępowanej rozmowy z przedstawicielami destylarni, jak i zakupu alkoholu w sklepie festiwalowym przed resztą naszych gości – tłumaczy Jarosław Buss, pomysłodawca i organizator Whisky Live Warsaw.
Pula biletów z wcześniejszym wstępem została ograniczona do kilkuset sztuk.
To tylko jedna z wielu niespodzianek przygotowana dla miłośników dobrej single malt. W ramach festiwalu zostanie uruchomiony VIP Room z ofertą bardzo limitowanych edycji whisky oraz innych luksusowych alkoholi. To właśnie tam smakowana będzie m.in. 40-letnia szczecińska Starka.

Podobnie jak w latach ubiegłych, organizatorzy szykują whisky festiwalową. Jej nazwa do samego festiwalu jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Wiadomo tylko tyle, że na potrzeby Whisky Live Warsaw została zakupiona 50-litrowa beczka. Znajdująca się w niej whisky została zabutelkowana z naturalną mocą beczki (64,4 proc.). Edycja, na którą składają się 84 butelki, będzie dostępna w sklepie festiwalowym, podobnie jak większość degustowanych trunków. Warto w tym miejscu podkreślić, że produkty będzie można kupić w promocyjnej cenie pomniejszonej o VAT (23 proc.).
Kulinaria na żywo
Ideą festiwalu jest nie tylko edukowanie na temat kultury picia whisky, lecz również pokazanie szerokiej palety zastosowań tego alkoholu.
– Dla miłośników lżejszych smaków zaplanowaliśmy stoiska z koktajlami na bazie whisky. Przewidziane zostały także pokazy live cookingu, które poprowadzi Bartłomiej Czerwiński, uznany i wieloletni szef kuchni kultowej już Restauracji Merliniego – dodaje Jarosław Buss.
Potraw parowanych z whisky będzie można spróbować na dziedzińcu przez budynkiem festiwalowym. Nie zabraknie też słodkości w postaci ciastek i czekolad. Swoje miejsce odnajdą także miłośnicy dobrych cygar.
Scena tętniąca życiem i goście specjalni
Całe życie festiwalowe skupi się na scenie głównej, która wypełniona zostanie prezentacjami, pokazami i rozmowami. Swój udział w imprezie potwierdził między innymi Ingvar Ronde – wydawca i publicysta corocznego Malt Whisky Yearbook, najbardziej opiniotwórczego zbioru publikacji o tematyce whisky. Na Whisky Live Warsaw będzie on promował najświeższe wydanie swojego kultowego dzieła. Kolejnym gościem specjalnym będzie Rob Allanson – niekwestionowany autorytet w dziedzinie whisky, Global Editor prestiżowego, brytyjskiego Whisky Magazine.
Po raz kolejny profesjonalne jury wybierze najlepszą whisky festiwalową w ramach konkursu Warsaw Whiskies Awards. Swojego wyboru dokonają również uczestnicy – poza najpopularniejszą whisky wskażą również „odkrycie festiwalowe”. Nie zabraknie także stałego elementu krajobrazu Whisky Live, czyli sesji Masterclass (zamknięte spotkania degustacyjne dla ok. 25 osób z przedstawicielami zagranicznych destylarni).

W cenie biletu każdy uczestnik otrzyma kieliszek festiwalowy. Na miejscu będzie możliwość wygrawerowania na nim swojego imienia i nazwiska. Organizatorzy spodziewają się rekordowej frekwencji oraz liczby wystawców.
Więcej informacji na temat Whisky Live Warsaw można znaleźć na oficjalnej stronie wydarzenia (www.whiskylivewarsaw.com). Bilety są już dostępne do nabycia w sprzedaży on-line. W dniu festiwalu czynne będą kasy na terenie Konesera.
O cateringu pod chmurką, trendach w nim panujących i na co warto zwrócić tu szczególną uwagę opowiada Damian Wiatrak, dyrektor zarządzający w firmie DELI Catering.
Lato w tym roku mieliśmy wyjątkowo upalne. Czy biorąc pod uwagę wysokie temperatury, bezpieczne jest zatem organizowanie przyjęć z cateringiem na zewnątrz?
Proszę mieć na względzie fakt, że nierzadko nie dość, że zmagamy się tu z mocno zróżnicowanym terenem i warunkami atmosferycznymi, to jeszcze często bez dostępu do bieżącej wody. I tak, bez odpowiedniego zaplecza chłodniczo-mroźniczego już podczas etapu produkcji nie ruszymy dalej z cateringiem na zewnątrz. Dochodzą do tego stosowne procedury, kontrolujące stan temperatur w poszczególnych lodówkach czy chłodniach. Nie wspomnę tu o odpowiednich warunkach transportowych specjalistycznymi samochodami. Jak zatem widać, jest to pewna forma wyzwania – zwłaszcza dla firmy cateringowej. Niemniej przy odpowiedniej logistyce catering w plenerze to nie tylko gwarancja bezpiecznej, ale i naprawdę udanej zabawy.

Co dokładnie ma Pan na myśli mówiąc logistyka?
Przy przygotowaniach do cateringu na świeżym powietrzu musimy mieć na uwadze nie tylko samą logistykę transportową, lecz także i rozmieszczenie stref gastronomicznych, ich montaż oraz właściwe zarządzanie zasobami ludzkimi podczas tych czynności. Mówiąc krótko warto postawić tu na ofertę, która obejmuje w pełni kompleksową obsługę piknikową – od sprzętu począwszy po namioty, zadaszenia, grille oraz meble piknikowe.
Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze cateringu na świeżym powietrzu?
Zawsze istotny jest kierunek, w którym chcemy pójść pod kątem asortymentu. Rok 2018 jest niewątpliwie rokiem pewnego eksperymentowania i łączenia tradycji z nowoczesnością – polski konsument, jeśli stawiał na tradycyjne potrawy, to jednak z nowoczesnym akcentem. Choć może dla niektórych jest to oczywiste, warto jednak przypomnieć, że rezygnujemy tu z zawiesistych sosów, surowych ryb czy deserów na bazie kremu. Nie bez znaczenia jest tu również ranga danego wydarzenia, która nadaje ton nie tylko podanym potrawom, lecz również i trunkom. Mówiąc krótko inne menu zaproponujemy na piknik firmowy, inne zaś na rocznicę celebrowana pod chmurką.
Wspomniał Pan, że rok 2018 jest rokiem eksperymentowania. Czy zauważył Pan jeszcze inne trendy cateringowe w kontekście imprez na świeżym powietrzu?
Na pewno wyszła z mody tradycyjna forma obsługi cateringowej, także i tej na świeżym powietrzu. Obecnie klienci stawiają na usługę z niebanalnymi rozwiązaniami i nietypowym podaniem. Dla przykładu, do prezentacji potraw nasza marka korzysta z kamieni naturalnych oraz żywych plastrów drewna. Nikogo zapewne nie zdziwi również fakt, że – podobnie zresztą jak na wielu innych rynkach – tu także żywa jest moda na tzw. „eko” i dbałość o środowisko naturalne. Coraz chętniej opakowania z tworzyw sztucznych zastępuje się ich ekologicznymi odpowiednikami. Obecnie mamy boom na opakowania jadalne, których ogromną zaletą jest możliwość ich tworzenia z surowców powszechnie dostępnych oraz tanich. Prym wiodą również stacje live cooking, co nie powinno dziwić – w końcu to doskonały kulinarny sposób na uatrakcyjnienie wszelkich uroczystości.

Co według marki Deli Catering najlepiej sprawdzi się na imprezach na świeżym powietrzu?
Bez wątpienia ciekawym rozwiązaniem będą dania na tzw. jeden kęs, czyli finger food. Ich forma może być tu różnorodna – od przekąsek zimnych, po ciepłe, słodkie, jak i wytrawne. Co ważne, za sprawą swojej wielkości finger foody stanowią wręcz idealny początek każdego eventu, kiedy to goście przybywają na miejsce wydarzenia czy też oddają się rozmowom kuluarowym. Warto tu również sięgnąć po tradycyjne formy grillowe oraz wspomniane wyżej stacje live cooking.
Rozmawiała Jaga Kolawa
Ze światowych badań marketerów wynika, że co trzeci konsument przyznaje, iż dokonał zakupu ze względu na przyciągające uwagę opakowanie, a co piąty kupuje produkt, bo podoba mu się jego „okładka”. Skoro decyzja zakupowa zależy w tak dużej mierze od tego „niemego sprzedawcy”, grzechem byłoby nie wykorzystać jego marketingowego i lojalnościowego potencjału.
Warto zadać pytanie – czy opakowanie jest w stanie budować lojalność klienta? Przecież interesujące, przyciągające oko opakowanie potrafi ją „złamać”. Konsument może przecież sięgnąć po inny produkt zachęcony jego opakowaniową otoczką.
– Wbrew obiegowym opiniom, większość konsumentów nie jest absolutnie lojalna tylko jednej marce. W zależności od kategorii produktowej dokonują wyboru pomiędzy kilkoma brandami. Wyraziste opakowanie zdecydowanie zwiększa szansę naszych produktów do bycia rozważanym i oczywiście kupionym. Projekt opakowań wpływa na postrzeganą wartość tego, co sprzedajemy. Skutecznie komunikując istotne albo unikalne cechy produktowe przekonujemy konsumentów, że wyższa cena jest uzasadniona. Możemy także nadać naszej marce charakter „produktu z wyższej półki”, czerpiąc z charakterystycznych kodów komunikacji marek o wysokim pozycjonowaniu cenowym – wyjaśnia Paweł Frej, Brand Design Director w Opus B Brand Design.
Wyróżnić się i podkreślić atrybuty marki
Opakowanie to forma komunikacji z odbiorcą, ponieważ stoi na dostępnej i widocznej dla wszystkich scenie – półce sklepowej. Dzięki niemu możemy budować strategię i tożsamość marki, zauważa Jakub Śwircz z Brandy Design. – To w praktycznych warunkach relacji z konsumentem okazuje się jak ten podstawowy nośnik marki działa. Czy logo marki jest dobrze widoczne? Czy opakowanie intryguje? Wyróżnia się na tle konkurencji, czy umiejętnie korzysta z kodów kategorii produktowej? Czy efektywnie podkreśla wyjątkowe cechy produktu? A wreszcie, czy sprawia przyjemność i wzbudza zaufanie? Opakowania nie powstają w próżni, ich design powinien wynikać z odpowiedzi na te pytania i być traktowany jako element szerszego planu, w którym jest miejsce na rozmowę o trendach, konsumentach oraz celach firmy. Nierzadko opakowanie swoim kolorem, fakturą, kształtem jest w stanie stworzyć cały wizerunek marki lub być jego ważną częścią – dodaje przedstawiciel Brandy Design.
Fot. Etykiety.pl Etgraf
Już w fazie projektowania trzeba uwzględnić marketingową siłę opakowania. Jak zrobić to umiejętnie? Zdaniem Agnieszki Rudnickiej, koordynator ds. marketingu w Etykiety.pl Etigraf, nie ma rozwiązań uniwersalnych i opakowań, które podobają się wszystkim klientom, ale można stworzyć takie, które przypadną do gustu naszemu segmentowi docelowemu. – Na preferencje w zakresie opakowań wpływa wiele czynników i jednym z głównych jest wiek konsumenta, gdyż zachodzące zmiany demograficzne (m.in. starzejące się społeczeństwo czy pokolenie Millenialsów wchodzące na rynek pracy i dysponujące coraz większymi dochodami) zmuszają projektantów i producentów do dostosowywania opakowań do różnych grup wiekowych – dodaje Agnieszka Rudnicka.
Opakowanie to nośnik wartości marki i o tym powinni pamiętać zarówno projektanci, jak i właściciele brandów przy tworzeniu komunikacji marketingowej przy pomocy opakowań. – Poprzez spójne i konsekwentne stosowanie wybranych rozwiązań zapadamy w pamięć odbiorców ze swoim komunikatem. Obojętnie czy obierzemy sobie za cel stworzenie marki eko, czy też luksusowej, to odpowiednie opakowanie jest równie ważne jak sam produkt. Nie sprzedamy eko produktów w klasycznych opakowaniach i nie sprzedamy ekskluzywnego produktu w tanim. Packaging musi być ściśle połączony z zawartoscią oraz z tym, co chcemy komunikować. Musi być zakorzeniony w tożsamości marki i spleciony z jej strategią. Dzięki temu zyskamy dodatkowego sojusznika, kolejną przestrzeń do podkreślania atrybutów naszej marki – podkreśla Antoni Łuchniak ze studia graficznego Kółko i krzyżyk.
Fot. Kółko i Krzyżyk
Opakowanie to ważny komunikat oraz potężne narzędzie marketingowe. Według Pawła Wojtaka, Art & Studio Directora w oS3, jego rola jest istotniejsza niż przed laty. – Na półkach sklepowych trwa produktowy konkurs piękności, a wygrywa ten, który zauroczy klienta. I choć to zauroczenie jest tylko powierzchowne, wystarczy, żeby zakup wynikał z emocji, a nie z racjonalnej decyzji. Armagedon! Decyzja zakupowa konsumenta podejmowana jest tu i teraz, więc zaryzykuj i projektuj, albo przepadnij na którymś kilometrze ciągnących się półek sklepowych. Twórcy opakowań mają tu ogromne pole do popisu, ale stoi przed nimi także wielka trudność. Na etapie projektowania trzeba określić, do kogo, jakim językiem, po co chcemy mówić. Dobór kształtu opakowania, jego kolor, font, struktura materiału i jakość wykonania decydują, czy to konkretne opakowanie zyska drugie życie i zasłuży, aby przechowywać nasze długopisy, albo znaczki. A moim zdaniem, tylko drugie życie opakowania, czyli znalezienie jego dodatkowego zastosowania, buduje interakcję z marką – dodaje Paweł Wojtak.
Opakowanie ambasadorem marki
Opakowanie jako sprzedażowy stymulant sprawia, że dobre wzornictwo jest inwestycją, o której trzeba pamiętać. – W umiejętnie zaprojektowanym opakowaniu każdy element ma swoją jasno określoną rolę. Przypisujemy im bardzo określone znaczenia, tak aby razem tworzyły spójną opowieść o marce. Ważne jest, aby stworzyć i zawłaszczyć dla marki elementy opakowania, takie jak kształt, kolor czy materiał. Bardzo dobrym przykładem jest kształt kostek czekolady Toblerone czy też fioletowy kolor opakowań Milki. Obydwie marki zdołały zaistnieć w świadomości konsumentów – z pozoru – prostymi zabiegami formalnymi – podkreśla Paweł Frej, Brand Design Director w Opus B Brand Design.
Generalny wzrost konsumpcji oraz zamożności polskiego społeczeństwa sprawia, że rosną wymagania klienta w każdym aspekcie związanym z produktem, również w stosunku do opakowań. – Nie satysfakcjonują go standardowe rozwiązania, poszukuje oryginalności. To oznacza, że to właśnie opakowanie ma kluczowy wpływ na jego wybory, to opakowanie decyduje, czy będzie pożądał pierwszego spotkania z produktem – zaznacza Agnieszka
Rudnicka.
Fot. Czteryczwarte Brand Design
Na naszym rynku kluczowa rola designu jest coraz bardziej dostrzegana. Praca opakowania zaczyna się jeszcze przed wejściem na półkę. Musi zjednać sobie handlowców i przedstawicieli sieci, działać jak ambasador, którego wszyscy chcą gościć. – Rolę designu łatwo zrozumieć patrząc na poczynania po obu skrajnych stronach rynku – zarówno korporacje jak i start-upy korzystają z niego z pełną świadomością, że jest to droga do trwałego wyróżnienia się, zaistnienia w głowach konsumentów z dobrze wyeksponowaną propozycją. Choć rozwiązania i możliwości obu stron są różne, to jednak wzornictwo jest stałą kartą przetargową. Dziś, gdy wyzwaniem staje się ograniczenie zużycia plastiku, podejmują je i wielkie firmy jak Starbucks, ale też lokalni twórcy, jak polski Biotrem. Najgorzej, na polu wykorzystania i zrozumienia potencjału designu wypadają firmy średnie, budujące latami swoją pozycję dostarczyciela konfekcjonowanych marek własnych oraz zarządzanych z perspektywy najniższej ceny. W kontekście coraz wyraźniejszego zapotrzebowania na polskie marki, jest to olbrzymia przestrzeń do pracy, w której nie będzie już chodzić o flagę i orła na opakowaniu – komentuje dr Maciej Konopka z Brandy Design.
„Niemy sprzedawca” w akcji
Mocny przekaz marki tworzony poprzez rozwiązania graficzne to narzędzie, które umiejętnie wykorzystane potęguje lojalnościową siłę opakowania. Na szczęście, nie brakuje udanych propozycji z rodzimego rynku. Ciekawym przykładem takich działań są różne edycje limitowane. Agencja Czteryczwarte Brand Design ma na swoim koncie takie projekty dla marek Łowicz i Fortuna, chociażby dla soków Fortuna Śliwka Mirabelka i Jabłko Malinówka. – Inspiracją do projektu był tradycyjny polski haft kociewski, który został naprawdę wykonany, a potem sfotografowany i komputerowo naniesiony na opakowania. W kolejnym roku zaprojektowaliśmy również edycję limitowaną Jabłko Kosztela i Gruszka Klapsa. W tego typu projektach można sobie pozwolić na więcej swobody, szaleństwa. Projekty edycji limitowanych stanowią dla konsumentów wielkie urozmaicenie, a jednocześnie przyczyniają się do budowania więzi z marką. Co istotne, w Czteryczwarte wierzymy, że opakowanie należy traktować całościowo – komunikacji z konsumentem służy nie tylko front, ale całe opakowanie. Przykład? W przypadku Prostych Historii nawiązaliśmy współpracę z bardzo utalentowaną szefową kuchni, która opracowała po 3 przepisy dla każdej mrożonki, i to takie dobre, ciekawe przepisy, które zostały wcześniej wypróbowane. Docelowo umieściliśmy je na tyle opakowania – wymienia Joanna Aleksandrowicz, new business & PR director Czteryczwarte Brand Design.
Z kolei, Brandy Design może pochwalić się stworzeniem od podstaw marek, które nie tylko są rozpoznawalne w branży FMCG, ale stały się liderem w swojej kategorii. – Już ikonicznym przykładem jest tu Cydr Lubelski, który wprowadzony w 2013 roku, rozpoczął cydrową rewolucję na polskim rynku. Do dziś utrzymuje pozycję niekwestionowanego lidera, dysponując ponad 50% rynku. Ciągła praca nad marką, którą Brandy Design realizuje, pozwala na wprowadzenie coraz dojrzalszych rozwiązań, choćby wymóg premiumizacji, czego efektem jest projekt oryginalnej grawerowanej butelki i kontrolę nad rosnącym portfolio. Świetnym przykładem marki, która zbudowała sobie kapitał lojalności, jest z pewnością Day Up, Artety. Ta innowacyjna przekąska, także ze względu na swoją crosskategorialność i założoną czystość layoutu, spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem na rynku i już dziś znajduje wielu naśladowców, Jedną z tajemnic tej marki, skierowanej zarówno do kobiet jak i mężczyzn, jest jej otwartość na interpretacje zastosowań. Niczego nie narzuca, a jedynie dostarcza obietnicę czystej jakości „bez ściemy” – mówi dr Maciej Konopka.
Fot. Brandy Design
Opakowanie jako spełniona obietnica
Asortyment sugestywnych opakowań umiejętnie komunikujących esencję marki i produktu rośnie w siłę. Dlatego należy nieustannie myśleć o opakowaniu jako instrumencie promocji naszego brandu. Rolą opakowania jest pomoc w znalezieniu i wyborze oryginalnej marki.
– Przede wszystkim trzeba dać się poznać. Kiedy rozpoczynaliśmy pracę nad Chias Brothers, była ona już obecna od pewnego czasu na rynku, ale jej problemem pozostawała sama marka – nieczytelna, mało wyeksponowana i nieuporządkowana w swojej architekturze. Korekta tych elementów była dla nas i klienta priorytetowa, zwłaszcza, że pojawiły się marki kopiujące, Przeprojektowaliśmy logo i podkreśliliśmy funkcjonalność i jakość produktów przez dyscyplinę w ułożeniu komunikatów na etykiecie. Dziś Chias to dynamicznie rozwijający się start-up, który po uporządkowaniu i wzmocnieniu marki, ciągle chce zaskakiwać konsumentów i dostarczać im spożywczych innowacji – podkreśla Jakub Śwircz.
Marketingowcy liczą, że dzięki opakowaniu klient zostanie z daną marką dłużej i sięgnie po nią ponownie. Antoni Łuchniak zauważa, że w budowaniu trwalej relacji niezbędne jest zaufanie. – Klienci muszą być spokojni o to, że zawsze dostarczymy im produkt najwyższej jakości, że nigdy ich nie zaskoczymy negatywnie. I nasze opakowania powinny nieść ze sobą te wartości. Jeśli więc odnosimy sukcesy na rynku, to starajmy się nie robić na siłę rewolucji. Raczej dajmy naszym klientom to, czego się spodziewają. Ale przy tym trzymajmy ciągle rękę na pulsie i nie pozwólmy na to, by nasze produkty stały sie nagle passe. Nie obędzie się więc bez nieustannej ewolucji, która pozwoli nam być wciąż na czasie. Dbajmy o spójną komunikację, podkreślajmy istotne nowości. Zarazem zapewniajmy poczucie bezpieczeństwa, nie rewolucjonizując co chwila designu.
Fot. oS3
Agnieszka Rudnicka twierdzi, że liczą się też emocje, które dana marka powinna wzbudzać. – W wielu branżach to właśnie emocje odgrywają ogromną rolę – bowiem związane są z istotną sferą zdrowia, wyglądu i wizerunku osobistego konsumentów, zarówno w oczach innych jak i własnych, a więc także – dotyczą samopoczucia związanego z wyglądem, zdrowiem, relaksem. Konsumenci kupują bowiem nie produkty, ale obietnice i korzyści kreowane przez markę i jej wizerunek, zanim przekonają się o jakości i skuteczności samego produktu. Marki sprzedają marzenia. Dlatego opakowania zawsze powinny być projektowane z najwyższą starannością, bo właściwe komunikowanie się marki poprzez opakowanie i etykietę, w oparciu o znajomość trendów i sztukę brandingu, umacnia pozycję marki na rynku i kreuje jej wizerunek, wyróżnia ją spośród konkurencji i podnosi sprzedaż – podsumowuje przedstawicielka Etykiety.pl Etigraf.
Tworzenie kreatywnych i chwytliwych rozwiązań to obecnie nie tyle trend, co konieczność. W czasach wzmożonej konkurencji i mnogości towaru na półkach opakowanie nie jest jedynie „paczką na produkt”, ale może być kluczem do sukcesu lub porażki danej marki na rynku.
Jaga Kolawa
Artykuł ukazał się w ostatnim numerze OOH magazine, pobierz bezpłatnie TUTAJ.
Ruszyła nowa kampania Polskiej Organizacji Turystycznej – „TIME FOR POLAND”. Ma ona zachęcić turystów z Europy Zachodniej do przyjazdu do Polski.
Akcja skierowana jest do osób, które wybierają się do Czech i na Węgry lub do tych turystów, którzy niedawno odwiedzili te kraje. Grupą docelową są osoby młode w wieku 25-35 lat i rodziny z dziećmi. Podczas szukania najlepszego hotelu lub procesu zakupu np. biletów lotniczych do Budapesztu czy Pragi pojawia się reklama „TIME FOR POLAND”, która przekierowuje potencjalnych turystów na odpowiednią wersję językową strony polska.travel. Kampania obejmuje takie kraje jak: Austria, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy.
– Sprawdziliśmy potencjał turystyczny państw europejskich. W badaniu okazało się, że właśnie mieszkańcy tych krajów najchętniej podróżują do Czech i na Węgry. Postanowiliśmy więc zainteresować ich także Polską. W kampanii promujemy przede wszystkim popularne destynacje, tak jak Kraków, Warszawa czy Wrocław. Oprócz tego w reklamach pojawiają się kreacje dopasowane do potrzeb poszczególnych rynków. I tak na przykład Holendrom rekomendujemy piękne trasy rowerowe, Włochom i Hiszpanom pokazujemy Gdańsk i wycieczki kajakowe a w Wielkiej Brytanii reklamujemy nadbałtyckie plaże – mówi Agnieszka Jędrzejczyk, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej.
Kampania wystartowała wraz z początkiem września i potrwa do końca października.
JK
Firma Oleofarm Sp. z o.o. w drodze przetargu wybrała agencję UNIQUE ONE na organizację ogólnopolskiego konkursu marki Oleje Świata.
Konkurs przebiega pod hasłem „Zasmakuj w Olejach Świata” i potrwa od 15.09.2018 do 17.11.2018. Aby wziąć w nim udział, należy jednorazowo kupić dowolny produkt marki Oleje Świata, a następnie napisać uzasadnienie, który smak oleju się wybrało i dlaczego oraz wysłać SMS (koszt SMS’a 0,62 zł z VAT) pod numer 7057, w treści wpisując: „Oleje.numer z paragonu.odpowiedź”. Należy zachować wszystkie zgłoszone paragony. Szczegóły konkursu dostępne są w regulaminie na stronie www.uniqueone.pl.
Nagrodą główną w konkursie jest wycieczka w jedną z czterech stron świata. Zwycięzca otrzymuje voucher o wartości 15 000 zł do zrealizowania w biurze podróży należącym do Rainbow Tours S.A. na wycieczkę do dowolnie wybranego miejsca z oferty. Istnieje możliwość wymiany vouchera na gotówkę. Zwycięzcę konkursu wyłoni komisja konkursowa, która zdecyduje również kto otrzyma nagrody drugiego stopnia, czyli jeden z czterech plecaków marki Dakine.
Agencja UNIQUE ONE jest odpowiedzialna za opracowanie i obsługę akcji (przyjmowanie zgłoszeń, obsługę prawną) i jej organizację (weryfikacja zgłoszeń, wysyłka nagród). Konkurs wspiera kampania reklamowa online oraz materiały POS. Więcej informacji oraz regulamin konkursu znajdują się na www.olejeswiata.pl/konkurs.
JK