Logo


Letnie miesiące to dla producentów piwa najbardziej intensywny czas w ciągu roku, także pod względem reklamowym. Według nowego, dziewiętnastego z kolei raportu Instytutu Monitorowania Mediów, analizującego zgodność reklam piwa z Kodeksem Etyki Reklamy, między lipcem a wrześniem piwowarzy wyemitowali 144 nowe przekazy reklamowe. To więcej niż w całym pierwszym półroczu, ale o jedną czwartą mniej niż w analogicznym kwartale 2015 r. Według raportu tegoroczna letnia ofensywa reklamowa branży piwowarskiej była w stu procentach etyczna.

Przypadający na wakacyjne miesiące szczyt piwnego sezonu przynosi wielbicielom piwa wiele okazji do delektowania się smakiem chmielowego trunku. Sprzyja temu dobra pogoda oraz atmosfera wakacyjnego odpoczynku, które nastrajają do spotkań towarzyskich ze szklanką ulubionego piwa w dłoni.  W czasie, gdy piwosze się relaksują, browarnicy pracują na wysokich obrotach, dbając o obecność złotego trunku nie tylko na sklepowych półkach, ale także w mediach. Potwierdzają to dane z raportu Instytutu Monitorowania Mediów, z których wynika, że trzeci kwartał piwowarzy zamknęli rekordową w tym roku liczbą reklam. Autorzy raportu podkreślają jednocześnie, że żaden ze 144 przekazów wyemitowanych w tym czasie nie naruszył zasad Kodeksu Etyki Reklamy.

Telewidzowie głównymi odbiorcami przekazów reklamowych

W szczycie sezonu browarnicy swoją reklamową aktywność skoncentrowali na kampaniach telewizyjnych.  W formie spotów telewizyjnych ukazała się prawie połowa (46 proc.) wszystkich przekazów. Sporo niżej w reklamowym rankingu mediów uplasował się internet (25 proc. przekazów) oraz outdoor (24 proc. przekazów). W analizowanym okresie z reklamami piwa najrzadziej zetknęli się czytelnicy prasy (4 proc. przekazów) i słuchacze radia (1 proc. przekazów).

Z raportu IMM wynika, że najintensywniejszym reklamowo miesiącem trzeciego kwartału był lipiec. W pierwszej połowie wakacji browarnicy wyemitowali aż 54 proc. wszystkich przekazów przypadających na analizowany okres. Emisja co czwartej (26 proc.) reklamy piwa przypadła na sierpień. Najspokojniejszy reklamowo okazał się ostatni miesiąc kwartału – wrześniowe reklamy stanowiły jedną piątą (20 proc.) wszystkich przekazów, które pojawiły się w mediach w trzecim kwartale bieżącego roku. 

Reklama piwa stuprocentowo etyczna

Niezależnie od ilości wyemitowanych reklam, branża piwowarska utrzymuje stały, wysoki poziom przygotowywanych komunikatów reklamowych. Według najnowszej edycji raportu IMM, piwo jest niezmiennie promowane zgodnie z Kodeksem Etyki Reklamy. W podsumowaniu niniejszego raportu stwierdzono, że żadna z emitowanych reklam piwa – prasowych, internetowych, telewizyjnych czy outdoorowych – nie zawierała wątpliwych etycznie treści. Co więcej, wszystkie przekazy reklamowe marek należących do członków Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie (Kompania Piwowarska,  Grupa Żywiec, Carlsberg Polska) zostały opatrzone znakami odpowiedzialnościowymi: „W ciąży nie piję alkoholu”, „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” i „Alkohol – tylko dla pełnoletnich”.

Samoregulacja przemysłu piwowarskiego

Komunikacja marketingowa browarów zrzeszonych w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie podlega zasadom samoregulacji w ramach tzw. siedmiu standardów etycznej reklamy, wypracowanych przez Komisję Europejską i Europejskie Zrzeszenie Standardów Reklamowych (EASA). Monitorowanie reklam  przez niezależny podmiot jest jednym z tych standardów. Zostało ono złożone przez Związek Browary Polskie do Komisji Europejskiej jako zobowiązanie, niezależnie od systemu skarg konsumenckich. Podobnie znaki „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, „Alkohol – tylko dla pełnoletnich” oraz „W ciąży nie piję alkoholu”, umieszczane na opakowaniach i w spotach reklamowych piwa, są dobrowolną inicjatywą branży.

MW

Wnętrza centrum stomatologicznego DentaCare zlokalizowanego przy ul. Garbary 98-100 w Poznaniu zaprojektowała pracownia architektoniczna Roma Kulczyk Architekt, natomiast firma Advertis odpowiedzialna była za wykonanie systemu informacji wizualnej.

Nowoczesne wnętrzna zaaranżowane zostały w odcieniach bieli, zieleni i szarości. Nośniki przygotowane przez Advertis to oznaczenia gabinetowe i kierunkowe w postaci wyraźnych wypukłych liter oraz strzałek prowadzących pacjentów do drzwi właściwego gabinetu. Ponadto firma wykonała logotyp w przestrzeni recepcyjnej.

DentaCare to wchodząca w skład Grupy Medicover sieć centrów stomatologicznych, do której należy ponad 70 gabinetów w całej Polsce. Swoim Pacjentom zapewnia profesjonalną i kompleksową opiekę, opartą o indywidualnie przygotowywane plany leczenia. Korzystając z zaawansowanego technologicznie sprzętu 3D, doświadczeni specjaliści DentaCare są w stanie zadbać o zęby i komfort Pacjentów również z dentofobią, oferując leczenie bezwiertłowe oraz sedację wziewną przy wykorzystaniu gazu rozweselającego.

www.advertis.pl

JK

 

Najlepszą promocją, zdaniem Polaków, jest obniżka ceny produktu lub usługi – korzystanie z niej deklaruje coraz więcej badanych. Z kolei w ciągu roku o połowę spadł odsetek osób biorących udział w konkursach. Istotnie mniej osób brało również udział w degustacjach produktów – wynika z Monitora Promocji 2016 ARC Rynek i Opinia.

Polacy od wielu lat lubią promocje i biorą w nich udział. To, co się zmienia to stosunek do różnych form promocji wynikający z rosnącej świadomości konsumentów. O ile zainteresowanie obniżką ceny produktu czy usługi się umacnia, o tyle formy promocji wymagające większego zaangażowania konsumenta, jego działania słabnie, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy korzyść nie jest jednoznaczna i gwarantowana. Ponadto, konsumenci coraz rzadziej korzystają z promocji, w ramach której otrzymują gratisowo inny produkt lub usługę. Część klientów stara się mieć na uwadze to, by korzystanie z promocji nie prowadziło do kupowania rzeczy, których nie potrzebują. Niemal o połowę spadł udział respondentów w promocjach powiązanych z akcjami charytatywnymi.

 Głównym źródłem informacji na temat promocji pozostają gazetki reklamowe sklepów. Jednocześnie warto zauważyć, że wśród pięciu najważniejszych źródeł informacji na temat promocji wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem odnotował „regał sklepowy”. Może to oznaczać, że klienci rzadziej niż dotychczas poszukują wcześniej informacji o promocjach, a częściej sprawdzają dostępne promocje na miejscu w sklepie.

Z wypowiedzi konsumentów na temat promocji i przyczyn, dla których rezygnują z korzystania z nich wyraźnie wynika, że polski konsument jest coraz bardziej świadomy i wyedukowany. Polski konsument zauważa, że korzystanie z promocji nie zawsze mu się opłaca. Nie kupuje produktów których nie potrzebuje lub których nie zdąży wykorzystać przed upływem terminu ważności.

Odsetek osób, które miały negatywne doświadczenia z promocjami utrzymuje się na poziomie 10%, a najczęściej wskazywane przez konsumentów problemy to:

  • zawyżanie ceny przed wprowadzeniem promocji,
  • produkty przeterminowane lub wadliwe,
  • niewywiązywanie się organizatorów promocji ze zobowiązań,
  • niejasne zasady promocji.

 „Wieloletnie doświadczenia zakupowe Polaków, w tym  korzystanie z promocji powodują, że ten instrument marketingu „opatrzył się” konsumentom. Polscy konsumenci mają styczność z promocjami sprzedaży już od ponad 25 lat. Konsumenci wiedzą, czym są promocje, znają ich zalety, ale poznali też ich wady i niedoskonałości. Zarządzanie promocjami jest coraz trudniejsze i wymaga pełnej wiedzy o preferencjach i oczekiwaniach polskich konsumentów. Promocje wciąż działają, jednak klienci są bardziej wymagający i, co ważne, oczekują natychmiastowej korzyści. Dlatego promocje cenowe działają najlepiej i można przypuszczać, że ich popularność nie będzie malała, gdyż gwarantują natychmiastowy zysk.” – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

Informacja o badaniu

Badanie „Monitor Promocji 2016” zostało zrealizowane przez ARC Rynek i Opinia techniką CAWI (ankiety online na epanel.pl) na reprezentatywnej miejskiej próbie pełnoletnich osób w dniach 10-17 października 2016 r. Badaniem objęte zostały m.in. 22 różne typy promocji i akcje centrów handlowych. Próba N=1002, osoby, które skorzystały z przynajmniej jednej promocji w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

MW

 

Robert Górski zachęca do rejestrowania numerów na kartę w Orange

Osoby, które do 30 listopada zarejestrują numer na kartę w Orange mogą liczyć na duży bonus. Operator proponuje im 1000 zł na rozmowy i smsy oraz 100 GB internetu do wykorzystania w ciągu 30 dni. Do skorzystania z atrakcyjnej promocji zachęca Robert Górski w roli kioskarza, który zawsze na czas wychodzi z ofertą do klientów. Najnowszą kampanię z jego udziałem przygotowała agencja Publicis. Spot telewizyjny wyemitują stacje TVP, TVN i Polsat.

„W lipcu weszła w życie ustawa nakładająca obowiązek rejestrowania kart prepaid. Nasza kampania ma na celu przypomnienie o tym obowiązku, ale przy okazji chcemy także zachęcić użytkowników kart do tego, by nie czekali z rejestracją na ostatnią chwilę i skorzystali ze skierowanej do nich oferty Orange. Liczymy na to, że popularny i skuteczny Kioskarz, nagrodzony Brązem w tegorocznej edycji Effie, po raz kolejny pomoże zrealizować wyznaczony cel.” – powiedziała Magdalena Samek z agencji Publicis Poland.

Po stronie agencji Publicis przy kampanii pracowali: Paweł Merecz (Chief Creative Officer), Łukasz Żukowski (Copywriter), Wioleta Kucha (Junior Art Director), Magdalena Samek (Account Supervisor), Ksenia Wałek (Account Manager), Katarzyna Majewska (Produkcja).Stronę klienta reprezentowali: Paweł Patkowski (Dyrektor Wykonawczy ds. Marki i Komunikacji Marketingowej), Szymon Biela (Kierownik Wydziału Komunikacji B2C) i Agnieszka Leśnarowska (Senior Brand Manager). Produkcją zajął się dom produkcyjny Film Produkcja, a postprodukcją Badi Badi. Za zakup mediów odpowiedzialna jest agencja Initiative Media.

Spot telewizyjny:

[youtube=”N24ZF08YruE”]

 

MW

 

Zapewne w każdej gospodarce wolnorynkowej są branże mniej lub bardziej konkurencyjne. Branża reklamowa zdecydowanie należy do tych drugich – rynek jest ekstremalnie konkurencyjny.

Według ostatnich badań – na krajowym rynku operuje już ponad 4000 agencji reklamowych trudniących się dostarczaniem artykułów promocyjnych. Jeżeli do tej liczby dodamy drukarnie, które także bardzo często oferują gadżety z logo, oznacza to nie mniej, nie więcej, że armia ponad 8 tysięcy podmiotów na rynku konkuruje ze sobą praktycznie każdego dnia. Jednak to jeszcze nie koniec tego mało optymistycznego wstępu – analizując ofertę produktową dochodzimy do wniosku, że tak naprawdę oferuje się bardzo podobne produkty, a zaopatruje u tych samych dostawców. „Jak żyć?” – powiedziałby klasyk. W jaki sposób konkurować w tej branży? Skoro produkty są takie same – w jaki sposób Klient końcowy ma szansę ujrzeć value proposition długopisu z jednokolorowym nadrukiem? Jak generować marżę skoro głównym narzędziem sprzedażowym jest cena?
Pewnie można by sobie zadać jeszcze kilkadziesiąt podobnych pytań, tylko co to zmieni? Trzeba założyć, że rynek artykułów promocyjnych w Polsce jest pewnego rodzaju strefą komfortu. Niby wszyscy narzekają, że jest trudno, ciężko, słabe marże, klienci wyciskają z nas „ostatni grosz” – jednak patrząc na ilość graczy w tej branży oraz jej ciągły, dynamiczny rozwój, chyba nie jest tutaj aż tak źle. Metod na wyjście ze strefy komfortu jest mnóstwo, ale zanim zdecydujemy się na wybór tej jedynej, należy odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Jak to zrobić? Jak przygotować się mentalnie na „inne myślenie” (a w szczególności podejście naszych Account Managerów). Jakie są ryzyka? I co najważniejsze – gdzie jest nasz „out of the box”, za którym chcemy podążać? Bo przecież chcemy robić coś inaczej niż wszyscy, chcemy się wyróżniać zamiast kontynuować to, co robiliśmy przez parę ostatnich lat.

W Goldenberry mieliśmy podobne rozterki, ale jak to w życiu często bywa – z pomocą przyszedł przypadek, a właściwie jeden z naszych Klientów (w osobie prezesa tej firmy), który podczas jednego ze spotkań stanowczo stwierdził: – Nie potrzebujemy kolejnego dostawcy koszulek i długopisów z logo – skoro jesteście tacy dobrzy, to bierzcie wszystko albo nic. Okazało się, że Klient jest zwolennikiem outsourcingu marketingowego, ale w takim wydaniu aby był jak najbardziej kompleksowy i maksymalnie szeroki. Tak naprawdę chodziło mu najbardziej o to, żeby efektywnie odciążyć w obowiązkach jego dział komunikacji marketingowej, który wyraźnie nie wyrabiał się na korporacyjnych zakrętach. Oczywiście wzięliśmy „wszystko” i do dzisiaj chwalimy sobie współpracę ze wspomnianym tutaj Klientem. Po latach okazało się, że już nie jesteśmy typową „gadżetownią” jakich na rynku wiele, lecz specjalizujemy się w kompleksowym odciążaniu działów marketingu naszych Klientów, którzy czasem nazywają nas „brygadą od zadań specjalnych” i kopalnią najbardziej szalonych pomysłów.

Outsourcing jest w modzie. Może to hasło jest już lekko zużyte, ale wciąż prawdziwe. Klienci chcą poczuć korzyści płynące z outsourcingu i współpracy z One-Stop-Shopem. Dotyczy to wszystkich branż, ale wydaje się, że naszej reklamowej, bardziej niż jakiejkolwiek innej. W dzisiejszych czasach działy marketingu są naprawdę bardzo przeciążone i niedoinwestowane w ludzi, więc często outsourcing wszystkiego co można zlecić firmom zewnętrznym jest jedyną szansą na w miarę normalne funkcjonowanie działu i realizację wyznaczonych celów biznesowych.

Zapytacie Państwo co jest najtrudniejsze, żeby opuścić swoją strefę komfortu? Zdecydowanie nastawienie mentalne – to, co w korporacjach nazywają mindset change – i to zarówno nasze, naszych Accountów jak i w szczególności Klientów, którzy muszą potwierdzić sobie, że nie zawsze najważniejsza jest jednostkowa cena produktu. Oszczędności tworzą się z samego delegowania niektórych projektów na zewnątrz, większej ilości czasu przeznaczonej na czynności, które są priorytetem w pracy każdego marketingowca.

OLAF DĄBROWSKI – Dyrektor Zarządzający Goldenberry Group Sp. z o.o. Absolwent WSB-NLU w Nowym Sączu. Ścieżkę kariery rozpoczynał w dziale sprzedaży UPS Polska. W trakcie ostatnich 15 lat zarządzał działami sprzedaży w: Lyreco Polska, Lynka Promotional Solutions, TAKT S.A. oraz Hilti (Poland). Praktyk sprzedaży i marketingu B2B – od 2014 roku swoje rozliczne doświadczenia wykorzystuje w branży reklamowej zarządzając agencją Goldenberry Experts in Promotion, która specjalizuje się w dostarczaniu kompleksowych rozwiązań promocyjnych oraz dystrybucji produktów reklamowych.

Marka Siemens we współpracy z agencją hyperCREW przygotowały czwartą edycję dorocznego konkursu Future Living Award. Agencja brała udział w tworzeniu koncepcji konkursu, oraz towarzyszącego mu serwisu internetowego. Odpowiada także za przygotowanie kampanii (digital, BTL) wspierającej projekt, oraz za opracowanie pomysłu kreatywnego, scenariusza i oprawy audiowizualnej uroczystej gali rozdania nagród.

Cały projekt potrwa do 17 marca przyszłego roku, kiedy odbędzie się uroczysta gala konkursu, podczas której zostaną wręczone nagrody. Zgłoszenia na konkurs można przesyłać do 31 grudnia, za pośrednictwem strony www.future-living-award.pl, obrady jury konkursowego przewidziane są na styczeń.

Akcja kierowana jest m.in. do obecnych i przyszłych projektantów, architektów, humanistów, a także wszystkich osób, które kreują trendy i zajmują się przewidywaniem nowatorskich rozwiązań przyszłości lub chcą zabawić się w takie przewidywanie.

– Ideą konkursu jest merytoryczna, krytyczna dyskusja nad zmieniającym się światem oraz wytyczanie nowych trendów w myśleniu, wzornictwie i technologii, a jednocześnie promocja wartości drogich marce Siemens, takich jak inspiracja, kreatywność czy innowacja. Konkurs ma charakter interdyscyplinarny i skierowany jest do wszystkich którzy chcą się podzielić swoją wizją przyszłości. W poprzednich latach otrzymaliśmy setki zgłoszeń od bardzo utalentowanych twórców i liczymy na to, że w tym roku liczba prac oraz ich kreatywność i poziom będą co najmniej tak samo duże  – mówi Anna Drozdowska, Head of Brand Communication w BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego Sp. z o.o. (producent AGD marki Siemens).

Tegoroczna edycja konkursu porusza problem wyłaniania się nowych potrzeb i zmian technologicznych zachodzących we współczesnym świecie. Aby zawalczyć o nagrodę w wysokości 15 tys. zł., należy odpowiedzieć na pytanie: „Potrzeba, o której jeszcze nam się nie śniło. Jakie ludzkie lub społeczne potrzeby pojawią się na przestrzeni 10 lat i jak technologia na nie odpowie?” Przewidziane są też nagrody dodatkowe, m.in. 5 tys. zł. i ekspres marki Siemens za 2 miejsce, 3 tys. zł. za 3 miejsce, a także kilka wyróżnień i specjalna nagroda organizatora. Najlepsze prace wybierze w styczniu jury pod przewodnictwem dr Krystyny Łuczak-Surówki (historyk i krytyk designu, wykładowca warszawskiej ASP), w skład którego wchodzą uznane autorytety z dziedzin takich jak: sztuka, design, architektura, nauka i biznes.

Marka Siemens organizuje projekt Future Living Award 2016 wspólnie z Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie, Uniwersytetem Warszawskim oraz Politechniką Warszawską, a także Politechniką Białostocką i Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Etap przyjmowania zgłoszeń do konkursu potrwa do końca br., w styczniu odbędą się obrady jury konkursowego. hyperCREW odpowiada za kampanię wspierającą proces pozyskiwania zgłoszeń do konkursu (m.in. kampanię display w Internecie, mailingi oraz działania na uczelniach – np. plakaty, ulotki, akcje informacyjne w uczelnianych mediach). Agencja brała także udział w tworzeniu koncepcji Future Living Award i serwisu internetowego konkursu, odpowiada też za przygotowanie pomysłu kreatywnego, scenariusza i oprawy audio-wideo uroczystej gali konkursowej, która odbędzie się w marcu 2017 roku.

Więcej na:

www.future-living-award.pl  

www.hypercrew.pl  

MW

Największa agencja PR w Polsce ma nowego członka zarządu. Wiceprezesem firmy została Anna Hahn-Leśniewska, dotychczas zajmująca stanowisko Client Service Director.

Anna Hahn-Leśniewska pracuje w Partner of Promotion od 1999 roku, gdzie zaczynała od stanowiska asystentki. Wcześniej pracowała jako dziennikarka m.in. w Gazecie Wyborczej oraz dzienniku Życie. Od niemal 10 lat wraz z zespołem dyrektorów odpowiada za koordynację działań dla wszystkich klientów agencji. 

– Ten awans to formalne potwierdzenie obecnego sposobu zarządzania agencją. Każdy kto miał okazję poznać Partner of Promotion bliżej, wie, że od wielu lat Anna Hahn-Leśniewska jest moją prawą ręką i osobą godną zaufania – mówi Paweł Trochimiuk, Prezes i właściciel Partner of Promotion.

www.partnersi.com.pl

JK

Przed wyznaczeniem celów, przed zdefiniowaniem produktu lub usługi, przed ustaleniem jego miejsca na rynku, przed znalezieniem tożsamości, przed znalezieniem idealnego klienta, przed nazwą, przed logo, przed…

Na początku był chaos…
Gdyby spojrzeć na mitologiczne „początki” wg sentencji Hezjoda z chaosu wyłoniło się dosłownie wszystko. Dzięki konsekwencjom chronologicznie następujących po sobie zdarzeń – udało się – oto jesteśmy: świat. Wspomniana sentencja świetnie obrazuje stan „przed”. Przed wyznaczeniem celów, przed zdefiniowaniem produktu lub usługi, przed ustaleniem jego miejsca na rynku, przed znalezieniem tożsamości, przed znalezieniem idealnego klienta, przed nazwą, przed logo, przed… Przed tym wszystkim, bo jednak tematyka krąży wokół budowania strategii silnej marki, a nie analizy mitologicznego powstania świata, zdecydowanie była IDEA. W świecie rzeczywistym, najlepiej byłoby gdyby była to BIG IDEA – w świecie reklamy to spektakularny koncept kampanii reklamowej, bądź wyróżniającego ją motywu. Równie dobrze może być to poprostu IDEA – dobry pomysł na osobę, produkt lub usługę, której zestaw cech będzie na tyle wyróżniający się i unikalny, że zapewni jej twórcy fantastyczną przygodę z własną marką.

Idea dobra dla kogo?
Przede wszystkim Klient. To on jest konsumentem pomysłu. Dla niego i przez niego powstał. Bez niego najlepsza nawet idea traci jakikolwiek sens. Dlatego tak ważne jest odnalezienie i zdefiniowanie grupy docelowej dla produktu, usługi,
w konsekwencji marki. „Stara szkoła” krążyła wśród demograficznych cech wybranego klienta, ale oczywiście to za mało. Zdecydowanie lepszą, choć nie najnowszą metodą, powstałą już w latach 60-tych, jest badanie psychograficzne grupy docelowej, oparte na teorii piramidy potrzeb Maslowa. Pozwala na wyodrębnienie siedmiu grup konsumentów: performers, explorers, succeeders, aspirers, strugglers i mainstream (przyp.: Według klasyfikacji 4C: Cross Cultural Consumer Classification, opracowanej przez Young&Rubicam), dzięki czemu łatwiej dostosować optymalną treść i formę przeznaczonej dla nich komunikacji marketingowej. Należy jednak pamiętać, że nie uwzględnia ona wszystkich kryteriów. Stawia jedynie na cechy psychologiczne, nie uwzględniając ekonomicznych aspektów. W niemal każdej z grup mogą być zarówno zamożni jak i ubodzy konsumenci, co nasuwa kolejne pytania dotyczące np.: zwyczajów i zainteresowań grupy. Wartość tych badań jest nie do przecenienia. Wyniki pomagają zrozumieć potrzeby, perspektywę i priorytety, a następnie umieścić je w przekazie, formułując go tak, że staje się języczkiem uwagi na polu bitwy, jakim jest konkurencyjny rynek. Budowanie silnej marki opiera się na nieustającym dialogu z klientem. Tylko Ci, którzy ten dialog prowadzą, umieją słuchać
i reagują – wygrywają.

Kategoria nowa czy zastana.
Wyznaczenie nowego celu, przecieranie szlaków, bycie pionierem jest domeną ludzi kreatywnych, przedsiębiorczych, twórczych. Ideałem jest kiedy te cechy znajdują zastosowanie w tworzeniu strategii komunikacji marki, a nie kategorii rynkowej, na której ma ona zaistnieć. Dlaczego? Dlatego, że przy okazji tworzenia nowej marki, trzeba jednocześnie budować nową kategorię. Przy tworzeniu od podstaw zarówno rynku, jak i marki, niezwykle ważny jest budżet. Ten, w praktyce, dzielony pomiędzy dwa cele, rzadko przynosi zamierzone efekty. Wyjątek stanowi kategoria, bądź produkt tak innowacyjny, jak np. archaiczny dziś jako urządzenie, jednak nadal aktualny jako przykład – Walkman. Stworzony w latach 80-tych przez Sony, zastrzeżony jako znak towarowy tej marki, stał się synonimem wszystkich urządzeń tego typu. Kto z nas nie słyszał o „walkmanie” Panasonic czy Casio? Produkt stworzył kategorię. Nie wspominając już o „adidasach” Nike czy Reebok. W tym przypadku sama marka stała się synonimem kategorii określonego typu butów sportowych. Przykłady można mnożyć, ale to jednak WIELKIE przykłady. Chcąc budować silną markę, należy poznać kategorię, w której będzie ona istniała: jej specyfikę, must have i doprecyzować obszar, na jaki wkracza nowy gracz.

Idealna kombinacja.
Mamy pomysł, wielki lub po prostu pomysł, i co dalej? Kiedy dojrzał on na tyle, żeby rzucić go na głęboką wodę, czyli umieścić w kategorii rynkowej, to jest dopiero początek pracy. Trzeba doprecyzować drogę jej rozwoju: czy staje do walki o tytuł lidera czy spełni się jako uzupełnienie oferty rynkowej ale dla bardzo specyficznej grupy odbiorców? Jakie ma pełnić funkcje? Ważne, aby sprawdzić jakie ma słabe i mocne strony (przyp.: analiza SWOT), jakie może przynieść korzyści, i jakie przeszkody do pokonania ma przed sobą. Jakim językiem będzie mówić do konsumenta i czy ten język będzie dla niego zrozumiały? Dla pewności, zanim marka zdobędzie tożsamość, swój wizerunek, trzeba przyjąć do wiadomości kilka bardzo istotnych faktów: marka to nie znaczy nazwa firmy, to nie sam produkt czy usługa, to nie jedynie logo czy slogan. To nie jest również misja i wizja działania przedsiębiorstwa, a sama cena nie definiuje jej jakości. Marka, to pakiet korzyści jakie niesie w umysłach konsumentów dźwięk lub widok jej nazwy. To obietnica, której dotrzymuje w stosunku do odbiorców, unikalna osobowość, oraz spójna, wyróżniająca komunikacja, która pozwala się im z nią identyfikować. Marka to coś w rodzaju reputacji, dla firmy, która ją tworzy.

Obowiązkowe korzyści – w pakiecie
Jeśli mamy już zdefiniowaną markę, wiemy jakie jest jej DNA, co i jakim językiem komunikuje klientom i wiemy co chcemy, aby oni usłyszeli, to znaczy, że zadanie zostało prawie odrobione. Prawie, bo z pewnością powstał już język komunikacji marki, jej nazwa, logo, identyfikacja, itd… – słowem, wszystko co najważniejsze. Aby jednak zyskała siłę nabywczą, trzeba zaopatrzyć ją w USP – czyli unikalną propozycję sprzedaży, która wyróżni jej ofertę na tle konkurencji.

Marka jest (powinna być) idealną kombinacją benefitów funkcjonalnych i emocjonalnych. Aby zbudować dla niej wyjątkową ofertę sprzedaży, można posłużyć się RTB (przyp.: reason to belive) – czyli dowodami na prawdziwość obietnic jakie składa konsumentowi. Świetnym przykładem takiej strategii jest IKEA, oferująca skandynawski design za rozsądną cenę. Dowód? Setki funkcjonalnych, designerskich mebli i dodatków, oraz aranżacji małych mieszkań, w cenach dostępnych dla „przeciętnego” Nowaka. Co myśli konsument, który potrzebuje urządzić „fajnie” mieszkanie bez rujnowania portfela? Idę do IKEI. Tam czeka na niego: świetny design, inspirujące aranżacje, fachowe porady, przystępne ceny, rabaty, przyjazna rodzinie atmosfera i bistro, oraz sklepik ze skandynawskim jedzeniem. Wszystko pasuje, prawda?

Na koniec, lub na początek…
Zrozumienie, że marka to sposób w jaki ludzie postrzegają twoją firmę, produkt lub usługę, pozwoli zaakceptować fakt, że różni ludzie widzą ją w różny sposób. Dlatego nie ma możliwości zbudowania marki dla wszystkich. Trzeba wybrać drogę, podążać nią i być w niej szczerym, autentycznym i wiarygodnym. Nie składać swoim klientom obietnic bez pokrycia, bo szybko to zauważą i odejdą. Działać w takich obszarach i kanałach, które są zgodne z tożsamością marki i mówić językiem zrozumiałym dla jej odbiorców. Nie wahać się w podejmowaniu wyzwań, ale też nie być brawurowym w podążaniu za krótkotrwałymi trendami. Przygotować świetną strategię marketingową i realizować ją. Powodzenia!

Katarzyna Pawłowska – Zub
Dyrektor Zarządzająca Agencją Reklamową Happy&Rich

Szósta edycja Imagination Day Cannes Lions za nami! Wydarzenie, w którym uczestniczyło ponad 800 osób, otworzyła prelekcja trójki młodych fotografów współpracujących z bankiem zdjęć Fotolia by Adobe.

Sonia Szóstak, Brice Portolano i Arnaud Montagard opowiedzieli o zaletach porzucenia zachodniego stylu życia, odkrywaniu nieznanych wcześniej miejsc i kultur, a także o wewnętrznej podróży, jaką odbyli dzięki udziałowi w projekcie „Disconnect” banku zdjęć Fotolia. Zdjęcia Arnaud z tej kolekcji miały tego dnia swoją światową prapremierę.

Artyści podzielili się również swoimi najnowszymi pracami stworzonymi w różnych zakątkach świata – od Nowego Jorku, przez Finlandię, po góry Iranu.

Uczestnicy Imagination Day mogli zapoznać się z kolekcją zdjęć stworzonych w ramach projektu „Disconnect” na specjalnej wystawie zainstalowanej przy Multikinie Złote Tarasy.

– Sonia, Brice i Arnaud pokazali nie tylko, jak stworzyć piękną kolekcję zdjęć, lecz także jak za ich sprawą opowiedzieć autentyczną i ciekawą historię. Wystąpienie naszych artystów oraz przebijająca z ich prac pasja były niezwykłą inspiracją dla wszystkich, którzy interesują się fotografią – mówi Beata Jaroszewska, Dyrektor ds. Marketingu Fotolia by Adobe w Polsce.

Obejrzyj film, w którym młodzi fotografowie podsumowują Imagination Day i projekt „Disconnect”.

Fot. Przemysław Borys

Kolekcja „Disconnect”

Do tej pory serwis Fotolia by Adobe opublikował cztery części kolekcji, stworzone przez Sonię Szóstak, Brice’a Portolano, a także Théo Gosselina i Maxa Muencha. Piąta część – zrealizowana przez Arnaud Montagarda w Kanadzie – zostanie udostępniona już 24 listopada.

Co sprawiło, że piątka artystów – choć bardzo młodych, to już uznanych w świecie fotografii – wzięła udział w projekcie „Disconnect”?

– Największą wartością tego projektu jest fakt, że miałam całkowitą swobodę tworzenia. Zanim wyjechałam, wiedziałam, że muszę opowiedzieć o tej podróży w oparciu o własne doświadczenia. Nic nie było zaaranżowane – wszystko, co można zobaczyć w tej historii, jest dokumentacją tego, co wydarzyło się wokół mnie – tłumaczy Sonia Szóstak.

– Dano mi całkowitą swobodę twórczą i możliwość odkrywania zupełnie nieznanego kraju w ramach pracy. To nie zdarza się codziennie! – dodaje Brice Portolano.

Disconnect” bardzo różni się od moich poprzednich doświadczeń. Sporo jeżdżę po świecie, ale tym razem to był inny sposób podróżowania. Obserwowałem dwóch myśliwych 24 godziny na dobę przez 10 dni w odległym miejscu. Podoba mi się pomysł dokumentowania życia innych, więc kiedy zobaczyłem brief projektu, od razu chciałem zostać jego częściąmówi Arnaud Montagard.

JK

Książka prezentuje nowoczesne podejście do wykorzystania eventu jako narzędzia komunikacji marketingowej.

Publikacja zawiera:
– teorię marketingu i komunikacji marketingowej,
– klasyfikację narzędzi nowoczesnej Zintegrowanej Komunikacji Marketingowej,
– szeroki przegląd zagranicznych i polskich definicji event marketingu,
– charakterystykę cech eventu jako narzędzia komunikacji firm z konsumentami,
– wskaźniki do pomiaru skuteczności i efektywności działań z wykorzystaniem eventów,
– zarys historii event marketingu w Polsce i na świecie,
– opis struktury branży eventowej w Polsce,
– wypowiedzi niemal 40 praktyków – uznanych ekspertów i postaci z obszaru marketingu, mediów i branży eventowej. 

Publikacja ukazała się na początku października 2016 nakładem Wydawnictwa Difin i jest dostępna m.in. w księgarni internetowej.

www.ksiegarnia.difin.pl

JK