Logo


PenCraft to rynkowa nowość „3 w 1”: długopis, pamięć USB oraz mikro USB – OTG. Długopis stanowi premierowy produkt kolekcji ExoDesign – unikalnej, funkcjonalnej i awangardowej linii produktów.

EXO to autorska marka zespołu polskich ekspertów na rynku upominków. Powstała z myślą o Klientach poszukujących innowacyjnych rozwiązań, a zarazem przedmiotów o najwyższej jakości. Tworzyli je tak, aby kompozycja kolorów, klasa produktu, metody zdobienia zaspokajały najbardziej wymagające gusta.

Długopis wyposażony jest w 16 GB pamięć USB i łącze OTG. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych z możliwością eleganckiego znakowania w postaci graweru z efektem lustrzanym. Przydatny jest np. w podróży – aby obejrzeć film wystarczy podpiąć OTG, a nie korzystać z pamięci telefonu. Produkt został zapakowany w kartonowe etui w kolorze marki ExoDesign.

[galeria=”1″]

Dane techniczne produktu:

Styl: zatyczka

Korpus kolor: czarny/ biały

Wykończenia: czarne

Korpus materiał: mosiądz z warstwą chromowaną

Długość: rozłożony – 14 cm, złożony – 12,5 cm

Średnica: 1,36 cm

Wkład: tusz niebieski, grubość linii 1.0

Pakowanie: etui wraz z instrukcją i karnetem

Znakowanie: grawer, grawer z efektem lustrzanym, nadruk

Akcesoria dodatkowe: pamięć USB marki SanDisk 16GB.

Produkt dostępny w najlepszych agencjach reklamowych.

www.exo-design.eu

KL

W sobotę, 21 października 2017 r. odbył się coroczny bankiet organizowany dla stałego klienta Exclusive Event z branży IT. Tegoroczna edycja wydarzenia została przygotowana w Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Podobnie jak w poprzednich latach, najważniejszym celem eventu było zaskoczenie gości niebanalnym pomysłem komponującym się z wybraną lokalizacją, budowanie napięcia, podgrzewanie atmosfery i utrzymanie najwyższej temperatury spotkania od jego początku do samego końca. O szczegółach eventu opowiada Adriana Piekarska, CEO Exclusive Event.

– Po wielogodzinnych spotkaniach kreacyjnych zespołu Exclusive Event, analizach poprzednich wydarzeń i konsultacjach z Klientem, wybór padł na klimat rockowy. Temat niezwykle szeroki, przez co – kierowany dodatkowo do męskiego grona uczestników – mógłby się wydać zbyt oczywisty. Jednak takie postrzeganie eventów rockowych sprawiło, że ten potraktowaliśmy jako wyjątkowe wyzwanie. Cel – wykreowanie prawdziwej rockowej petardy eventowej.

Na tę okazję zamieniliśmy piękne, nowoczesne wnętrza muzeum w metę rock’n’rollowców. Zanim to jednak nastąpiło, zmagaliśmy się z wyjątkowo trudną logistyką montażową – na przygotowanie wydarzenia mieliśmy bowiem jedynie 24 godziny. W dniu poprzedzającym naszą imprezę, na terenie Muzeum odbywała się konferencja z bankietem, co uniemożliwiało nam swobodny montaż od godzin porannych. Nocny montaż wymagał więc udziału aż dwóch ekip technicznych, co zaowocowało pracą blisko 80 osób. By wszystko przebiegło zgodnie z harmonogramem, nie było miejsca na najmniejszy nawet poślizg. Perfekcyjne przygotowanie, doskonała komunikacja wewnętrzna zespołu i starannie opracowane dokumenty zaowocowały pierwszym sukcesem – pełną gotowością zgodnie z założonym godzinami. Nadszedł czas prób zespołów i scalenia wszystkich elementów układanki w jedną całość. Ponieważ nie tolerujemy dróg na skróty, nie pozostawiamy miejsca na przypadkowe decyzje. W dniu eventu wszystko musi zagrać perfekcyjnie. Zadaniem EE jest doprowadzenie do sytuacji, w której uczestnik wydarzenia widzi jeden doskonały i spójny obraz. 

Gdy 150 Gości wysiadło z autokarów z włączonymi aparatami w telefonach komórkowych w rękach, wiedzieliśmy już, że powitanie w mocnych rytmach kawałka „Thunderstruck” AC/DC, wzmocnionego warkotem silnika motocyklowego, dźwiękami bębnów, odpowiednią scenografią i tłumem czekających przed wejściem fanów rocka, na pewno zapisze się w ich pamięci… Później poszło już „koncertowo”. Panujący wewnątrz półmrok, lekko unoszący się dym, podświetlone delikatnie samoloty nad głowami uczestników eventu dodatkowo podgrzewały atmosferę. Ogromne zainteresowanie wzbudził również wyjątkowo skonstruowany bar z wkomponowanym śmigłem samolotu. Kiedy na salę, w rytm utworu ”We will rock You” wjechał motocykl z seksowną wokalistką zespołu coverowego, klimat był już naprawdę gorący. Wraz z muzykami ustawionymi na scenie rozpoczęła doskonały performance rockowy, a napięcie nadal rosło z każdym kolejnym kawałkiem. Przeboje takie jak „Highway to Hell”, „It’s my life”, czy „Smells like teen spirit” poruszyły publiczność i zrobiły wstęp do dalszych atrakcji. Na uwagę zasługiwał również specjalnie na tę okazję przygotowany spektakl taneczny w wykonaniu mistrzyni Pole Dance – Martyny Dominikowskiej wraz z grupą taneczną. Pikanterii wydarzeniu dodawała również Gospodyni Wieczoru, niezwykle seksowna i utalentowana Aleksandra Szwed, która z humorem i pazurem poprowadziła tę rockową galę. Wielki finał eventu to cudowny występ zespołu IRA, który był swoistą wisienką na tym rockowym torcie – opowiada Adriana Piekarska, CEO Exclusive Event.

– Chciałoby się powiedzieć sex, drugs and rock’n’roll. Ale powiemy sex, fun and rock’n’roll, przy pierwszym punkcie również puszczając zadziorne oko – dodaje Adriana.

Zdjęcia z backstage’u można zobaczyć TUTAJ.

Komin, chusta, szalik multifunkcyjny… Można to nazwać i zrobić z tym co chcemy na dziesiątki sposobów! Producent i dystrybutor gadżetów reklamowych PROSFERA poleca swój produkt idealny na chłodne wieczory.

Zimno? Wieje? Wielofunkcyjny szalik elastyczny w formie komina doskonale ochroni przed chłodem i wiatrem. Produkt został wykonany z wysokiej jakości poliestru mikrofibry. Jest bezszwowy, oddychający, potochłonny i szybkoschnący, posiada bardzo wysoki stopień komfortu użytkowania.

Produkt oferuje pełnokolorowy nadruk, w 100% spersonalizowany, każdy cm kwadratowy gadżetu należy do zamawiającego! Firma drukuje już od 10 sztuk, a zamówienia realizuje od 24 h.

Więcej informacji na www.smyczomat.pl, gdzie można samodzielnie wykonać wyceny i złożyć zamówienie.

Produkt oferuje Lanyard.PRO.

www.prosfera.pl

 

JK

 

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Już niebawem w sklepach, na ulicach oraz w mediach otaczać nas będzie świąteczny Klimat. Zwiastuje to również koniec kolejnego roku. Jest to bardzo intensywny czas dla event managerów. Świąteczne i Noworoczne spotkania firmowe wpisały się na stałe w kalendarz wydarzeń w wielu firmach. To idealny czas na spotkania, podsumowania, przedstawienie planów oraz integrację pracowników organizacji.

Wigilie Firmowe

Wielu pracodawców tradycyjnie zaprasza swoje zespoły na firmową wigilię. Coraz częściej kolacje i spotkania orgaznizowane są poza biurem – w hotelach czy restauracjach. Pozwala to na odpowiednią oprawę oraz stworzenie wyjątkowego klimatu i atmosfery odprężenia dla wszystkich uczestników. Ważne aby było miło i smacznie. Istotna jest kameralna atmosfera, dlatego managerowie wybierają miejsca, w których zespół może liczyć na rezerwację Sali jedynie dla swojej grupy.

Christmas Party

Coraz częściej zaobserwować można trend łączenia świątecznych kolacji z zabawą, także dla całych rodzin. Wiele firm organizuje mniej formalne przyjęcia, podczas których pracownicy mogą nie tylko dobrze zjeść ale również oderwać się od codziennej rzeczywistości podczas wspólnej zabawy na parkiecie. Pracodawcy stawią również na zaproszenie swoich pracowników wraz z ich rodzicami, zapewniając opiekę animatorów i wiele atrakcji dla najmłodszych. Organizując takie wydarzenia często specjaliści od eventów stawiają na przestrzeń, możliwość zamówienia DJ-a czy posiadania przez lokal strefy przyjaznej dzieciom. Ze względu na charakter, najchętniej wybieranymi miejscami są hotele, które oprócz kompleksowej oprawy mogą zaproponować odpoczynek i nocleg dla wszystkich zaproszonych pracowników.

Spotkania Noworoczne

Początek Nowego Roku to czas ogłoszenia planów na najbliższy rok oraz podsumowań poprzedniego. Wielu pracodawców postanawia w tym czasie nagrodzić najlepszych członków zespołu, oraz w podziękowaniu za poprzedni rok zaprosić pracowników na noworoczne bale. Połączeniu oficjalnych wydarzeń z integracją sprzyja oczywiście trwający w tym czasie karnawał. Organizacja tego typu wydarzeń wymaga odpowiedniego doboru miejsca. Musi być smaczne jedzenie, odpowiednia oprawa, przestrzeń pozwalająca na zaproszenie wielu gości, rozłożenie parkietu oraz postawienie sceny z zapleczem multimedialnym, na której coraz częściej obowiązkowym elementem jest występ znanej gwiazdy. Ponieważ wszyscy mają się dobrze bawić, aby mogli się przygotować, odpocząć i zrelaksować po nocy pełnej atrakcji bardzo ważne jest komfortowe zaplecze noclegowe.

Wszystkie wydarzenia w tym gorącym eventowo okresie wymagają starannego przygotowania dopasowanego do przyjętej konwencji. Nie zależnie od przyjętego stylu i czasu spotkania jednym z kluczowych aspektów organizacyjnych jest wybór miejsca. Idealnym wyborem jest Hotel Windsor**** w Jachrance położony w urokliwym miejscu nad Zalewem Zegrzyńskim zaledwie pół godziny drogi od centrum Warszawy. Hotel dysponuje dużą komfortową bazą noclegową, terenem rekreacyjnym, wyśmienitą i świeżą kuchnią dostosowaną do indywidualnych wymagań gości oraz bogatym zapleczem konferencyjnym. 35 sal w ułożeniu modułowym pozwala na organizacje zarówno kameralnych kolacji jak również dużych bali. Doświadczony zespół hotelu oraz współpracujące z nim firmy zapewnią wsparcie na każdym etapie organizacji. Najlepsze lokalizacje trzeba rezerwować w tym okresie z dużym wyprzedzeniem. W wielu zostały już ostatnie wolne miejsca, tak jak we wspomnianym hotelu Windsor.

Świąteczne i Noworoczne spotkania mają duże znaczenie dla wielu firm. To czas na integrację oraz przekazania najważniejszych informacji dla wszystkich pracowników, stąd co roku coraz więcej pracodawców decyduje się na inwestycje w tego typu eventy firmowe. Ważne aby wszystko było dobrze przygotowane i zapadało w pamięci zaproszonych gości, ponieważ cała oprawa, smaczne jedzenie zapewniają dobre nastroje co pozwala na odpowiednie zmotywowanie pracowników do kolejnych wspólnych wyzwań.

Hotel Windsor był sponsorem platynowym tegorocznej konferencji EVENT MIX.

www.windsorhotel.pl

KL

Sokołów S.A. ma nowego Dyrektora Spółki ds. PR i Komunikacji. Stanowisko to objął Marcin Bałanda, dotychczas pełniący funkcję Managera ds. Wizualizacji i Nowych Mediów.

Marcin Bałanda zastąpił na stanowisku Dyrektora Spółki ds. PR i Komunikacji Aleksandrę Chalimoniuk, która zakończyła pracę w firmie Sokołów. Pełni również funkcję Rzecznika Prasowego.

Głównym zadaniem Marcina Bałandy jest dalszy rozwój strategii komunikowania się firmy oraz budowanie jej pozytywnego wizerunku, zarówno w otoczeniu zewnętrznym, jak i wewnętrznym. – Firma Sokołów od lat aktywnie wspiera realizację ważnych społecznie celów, dlatego ważnym obszarem moich działań będzie z pewnością prowadzenie i dalsze rozbudowywanie kampanii CSRmówi Marcin Bałanda. – Istotnym punktem jest rozwój Akademii Smaku Sokołów, która za cel stawia sobie szeroką edukację na temat odpowiedniej diety i jej wpływu na podniesienie całościowej jakości życia. Zdrowy tryb życia promujemy również wśród naszych pracowników, poprzez różnego rodzaju akcje informacyjne.

Marcin Bałanda rozpoczął pracę w firmie Sokołów w 2006 roku. Od stycznia 2016 roku pełnił funkcję Managera ds. Wizualizacji i Nowych Mediów i był odpowiedzialny za budowanie pozytywnego wizerunku marek Sokołów oraz wsparcie sprzedaży. Jednym z jego najważniejszych zadań było zarządzanie markami Sokołów w Internecie (opracowanie i wdrożenie strategii komunikacji, zarządzanie stronami internetowymi, opracowanie modelu komunikacji oraz nadzór nad profilami w mediach społecznościowych). Marcin Bałanda zajmował się również opracowywaniem działań wspierających sprzedaż oraz wprowadzaniem nowych produktów na rynek.

MW

Osobiście zawsze namawiam do wykorzystywania w marketingu naprawdę sprawdzonych i dobrych jakościowo produktów (nie muszą być markowe, ale muszą być dobrej jakości). Uznaję, że tego typu artykuły służą marce dłużej, nie trafiają do kosza zaraz po odpakowaniu, cieszą nie tylko oko, ale i użytkownika. Już 7 lat temu poruszyłem ten temat na moim blogu, a wątek ten niezmiennie pozostaje aktualny.

Nadal podnieca nas gramatura
Kiedyś w firmie Red Bird, produkowaliśmy odzież z dzianiny, którą również sami wytwarzaliśmy. Z dużą przyjemnością muszę stwierdzić, że obecny poziom jakości odzieży reklamowej bardzo się podniósł. Dostępne są najróżniejsze kolory, fasony, rozmiary, rodzaje wykończenia, aż po bawełnę merceryzowaną czy wykańczaną enzymatycznie. Fetyszem nadal pozostaje jednak gramatura. Rekordem nadal jest zapytanie o koszulkę polo o gramaturze 300 g/m2, czyli o wadze przeciętnego koca. Normą są pytania o zwykłe T-shirty o gramaturze 190 g. Pora rozwiązać zagadkę – co to jest gramatura?

Jeśli wytniemy z materiału płachtę o wymiarach 100×100 cm i ją zważymy, to uzyskamy odpowiedź na pytanie „jaka jest nominalna gramatura materiału na metr kwadratowy?”. Co nam daje ta wiedza? Nic. Bo, czy cięższy samochód jest lepszy od lżejszego, bo jest cięższy? Jakość dzianiny nie musi iść bowiem w parze z jej grubością. A nawet często bywa całkiem odwrotnie. Najbardziej ceniona w naszej branży jest bawełna egipska, ponieważ jej włókna są najdłuższe i najbardziej sprężyste. Dodatkowo można je poddać zabiegowi merceryzacji, czyli spęcznienia, dzięki temu produkt finalny jest gładki, sprężysty i bardzo trwały. Taki rodzaj bawełny pojawia się czasami w ofercie producentów odzieży reklamowej. Bardziej popularnym surowcem jest bawełna czesana. Trzeba liczyć się z tym, że jest droga, ale wyroby pozostają w swoim fasonie długi czas. Najczęściej na produkty reklamowe stosuje się przędzę BW uzyskaną bezwrzecionowo z tanich, krótkich włókien bawełny o długości 2-4 cm.

Co to oznacza? Wyobraźmy sobie garść takich krótkich włókien, z których próbujemy zrobić nić. Bierzemy ją w ręce i zaczynamy skręcać. Po chwili uzyskujemy gruby wałek sczepionych ze sobą włókien – namiastkę tego, co można nazwać przędzą. Jeśli będziemy kontynuować skręcanie, powstanie coś na kształt nici. Jej cechą jest jednak to, że po kilkunastu praniach, skręcona garść włókien zaczyna się rozkręcać, czyli tracić fason. Łatwo zauważyć na powierzchni koszulki „meszek”, ponieważ część włókien zaczyna „odstawać” od powierzchni koszulki.

Co więc lepsze: delikatny trykot czy siermiężny worek? Im cieńsza przędza (czyli droższa), tym powstałe wyroby są delikatniejsze, gładsze, bardziej wytrzymałe i zwiewne. Warto zastanowić się, czy sami nie czujemy się lepiej w lejącej się trykotowej bluzce o delikatnym „chwycie” z cienkiej przędzy? Czy wolimy na lato gruby T-shirt, który prawie nie przepuszcza powietrza? I dlaczego sądzimy, że nasz klient będzie w nim chodził?

Przez długi czas w branży gadżetów (do których zaliczam odzież reklamową) „wszyscy brali wszystko”, jeśli tylko było za darmo. I tak jest nadal. Różnica polega tylko w odbiorze. O ile dziesięć lat temu klienci pewnie byli wdzięczni nawet za liche prezenty, obecnie przyjmą takie na pewno, ale ich pierwsza myśl to pewnie „Co to za szmata? No cóż, znowu dziadek będzie miał w czym strzyc trawnik”.

Fetysz drugi. Softshell.
Znowu kolejna zagadka. Softshelle w ostatnich kilku latach stały się bardzo popularne w branży reklamowej. Niektórych może zadziwiać rozpiętość cenowa od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Które z nich są warte swojej ceny, a które to jedynie namiastka praktycznej odzieży?

Softshell powstał kilka lat temu w branży turystycznej, a w zasadzie wspinaczkowej. Do momentu jego upowszechnienia dominowała koncepcja 3 warstw: bielizny termoaktywnej, warstwy ocieplającej – np. polaru i warstwy chroniącej przed deszczem tzw. hard shell, czyli wytrzymałej kurtki zewnętrznej. Ideą Softshell było połączenie warstwy 2 i 3, czyli ciepłej warstwy miękkiej i elastycznej z warstwą wytrzymałą, przy tym odporną na warunki atmosferyczne, dodatkowo nie krępującą ruchów podczas wędrówki czy wspinaczki (jak to ma miejsce przy tradycyjnej kurtce). Uzyskano to poprzez połączenie różnych dzianin poliestrowych. Zewnętrzna część jest zazwyczaj gładka, dodatkowo wykończona warstwą odpychającą wodę (w różnym stopniu), natomiast pod spodem znajduje się miękka warstwa tzw. microfleecu, czyli krótko przystrzyżonego polaru. Obie są połączone (zlaminowane) paroprzepuszczalną folią, która je skleja i gwarantuje, że materiał nie przepuszcza wiatru. Tak uzyskana dzianina jest elastyczna, dobrze dopasowana do sylwetki, od spodu miękka i ciepła, na zewnątrz gładka.

Uzyskanie takiej dzianiny jest dość kosztowne. Cena rośnie tym bardziej, im bardziej paroprzepuszczalna jest folia użyta do sklejenia, im trwalsze jest wodoodporne wykończenie, ze względu na to jaki zastosowano krój czy wykończenia, a także jaka jest ilość elementów, na które składa się bluza. Przyjrzyjcie się teraz softshellom z oferty branży reklamowej. Zewnętrzna warstwa jest gładka i miękka. Wszystko się zgadza. Po spodem zazwyczaj znajduje się miękki, krótko przystrzyżony polarek (microfleece). I raczej na tym podobieństwo się kończy. Rzadko takie produkty są wykończone warstwą odpychającą wodę (DWR- Durable Water Reppelent). Rzadko mają też krój dopasowany do ciała, polegający na profilowaniu rękawów, czy talii dodatkowymi wszywanymi elementami (wiemy przecież jakie problemy w branży są z dobieraniem rozmiarów).

To nie wszystkie fetysze w branży. Jest ich więcej. Namawiam zatem gorąco do tego, aby wybierać w ramach swojego budżetu produkty jak najbardziej użyteczne i funkcjonalne. Naprawdę żyją w marketingu dłużej.
www.odziezreklamowa.blogspot.com

Arkadiusz Majewski, właściciel Red Bird

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Niedawno reprezentacja Polski w piłce nożnej awansowała do mistrzostw świata w Rosji. To jednak nie jedyny sukces naszych rodaków na arenie międzynarodowej. Agencja reklamowa Goldenberry stała się członkiem elitarnego, globalnego stowarzyszenia firm zajmujących się sprzedażą artykułów promocyjnych – IPPAG. Wejście w skład tej organizacji odczują klienci oraz dostawcy. O szczegółach rozmawiamy z Olafem Dąbrowskim.

Skąd wziął się pomysł nawiązania ścisłej współpracy z IPPAG i wejścia w struktury tej organizacji?
Jest to strategiczna i dobrze przemyślana decyzja, podkreślająca rozwój i kierunek, który obrało Goldenberry. Bycie częścią organizacji globalnej było naszym założeniem od lat. Cieszymy się, że ten długoterminowy cel udało się tak szybko osiągnąć. Nie oznacza to jednak, że osiadamy na laurach. Członkostwo w IPPAG wiąże się z dużymi korzyściami dla naszego biznesu, ale również wzięliśmy na swoje barki sporą odpowiedzialność i nowe obowiązki.

Członkostwo w IPPAG daje wiele korzyści, jak na przykład możliwość korzystania z wieloletnich doświadczeń innych firm z całego świata. Co na tym tle ma do zaoferowania Goldenberry?
Nasza firma jest relatywnie młoda, gdyż działa na rynku od ośmiu lat. Pod tym kątem nie możemy się równać z naszymi kolegami np. z Wielkiej Brytanii, którzy zaczynali sprzedawać brandowane długopisy tuż po II Wojnie Światowej i aż do dzisiaj rozwijają swój biznes. Jednak i my zebraliśmy bardzo duże doświadczenie w świecie artykułów promocyjnych. Nawiązaliśmy kontakty w całej Europie, jak i na świecie i w czasie spotkań z członkami IPPAG mieliśmy się czym pochwalić. Doświadczenie jest na pewno bardzo ważne, ale świeżość pomysłów i daleko posunięta kreatywność jest najbardziej ceniona w tej organizacji. Mamy nadzieję, że będziemy dla nich dopływem świeżej krwi. „Knowledge and experience sharing” jest niepisanym mottem tego stowarzyszenia i właśnie to zamierzamy robić.

Jak Wam się udało zostać członkiem tego stowarzyszenia? Czy proces rekrutacyjny był wymagający?
Od dawna zastanawialiśmy się co zrobić, by wychylić się za granicę Polski. IPPAG-owi przyglądaliśmy się od kilku lat i prowadziliśmy nieformalne rozmowy z firmami stowarzyszonymi. Dowiadywaliśmy się jakie korzyści wynikają z członkostwa i zdecydowaliśmy, że jest to odpowiedni krok dla naszego biznesu. Od tego momentu przez ostatnie miesiące dostosowywaliśmy się do wymagań i sukcesywnie przechodziliśmy kolejne etapy selekcji. W końcu otrzymaliśmy zaproszenie na tygodniowe warsztaty. Na tym zakończył się proces weryfikacyjny. Możemy się pochwalić, że spełniliśmy wszystkie wymagane kryteria.

Jak przystąpienie do IPPAG odczują Wasi Klienci?
Jesteśmy pewni, że w znaczącym stopniu. Z jednej strony możemy im zaprezentować przykłady case’ów z innych krajów, które okazały się spektakularnymi sukcesami. Od teraz możemy sprzedawać im skuteczne pomysły i gotowe rozwiązania, do których mamy nieograniczony dostęp. Będziemy korzystać z bazy produktów i dostawców, do których zwykłymi drogami bardzo trudno byłoby się dostać. Z drugiej strony chcielibyśmy zmotywować naszych klientów do myślenia o gadżetach globalnie i w kategorii kompleksowych rozwiązań szytych na miarę. Teraz za naszymi słowami stoją także kompetencje firm z ponad 30 krajów.

Jak członkostwo w IPPAG przełoży się na Wasz biznes w kontekście finansowym?
Nasze uczestnictwo traktujemy jako pewnego rodzaju inwestycję, która ma nam przynieść wymierne korzyści finansowe. Ważny jest dla nas także aspekt pozafinansowy – zabezpieczenie transakcji, certyfikowane produkcje, audytowani dostawcy. Jeżeli do tego dołożymy wartości związane z compliance i CSR, które są wpisane w strategię IPAGG, to całość przełoży się na potężną wartość dodaną dla nas i naszych klientów.

Czy zmiana podejścia biznesowego oznacza zmiany dla Waszych pracowników?
Jesteśmy po wewnętrznej burzy mózgów, podczas której przedstawiliśmy zespołowi korzyści z członkostwa w IPPAG. Dla ludzi zajmujących się sprzedażą i obsługą klienta te korzyści są wymierne. Od korzystania z dobrodziejstw intranetu, poprzez wymianę doświadczeń online z kolegami po fachu z innych krajów, aż do ułatwienia pracy z klientami przez szybki dobór produktów i pomysłów. IPPAG daje im narzędzie, z którego będą korzystać codziennie. Pod tym względem to dla nas rewolucja. Dołączyliśmy do grupy bardzo mocnej biznesowo oraz pochodzącej z różnych kultur, krajów i kontynentów, niekiedy bardzo egzotycznych takich jak Mauritius, Nowa Zelandia czy Filipiny. Tutaj zawiązują się znajomości, a niekiedy nawet przyjaźnie i my jako firma z Polski zostaliśmy niezmiernie ciepło i życzliwie przyjęci w tym gronie.

Czy fakt, że macie teraz dostęp do zdecydowanie większej liczby różnych dostawców wpłynie na Wasze kontakty z polskimi producentami?
Jeśli tak, to tylko pozytywnie. Tak jak my będziemy korzystać ze sprawdzonych dostawców z innych krajów, tak nasi zagraniczni koledzy szybko poznają ofertę polskich producentów, których zamierzamy rekomendować. Sukcesywnie wypełniamy bazę IPAGG polskimi dostawcami. Jesteśmy przecież bardzo silni w takich grupach produktowych jak: filc, ceramika, produkty skórzane, słodycze czy zdobienia na tekstyliach.

IPPAG w Waszych słowach to prawdziwa studnia możliwości bez dna. Czy moglibyście w jednym zdaniu podsumować o co tu chodzi?
– IPAGG to ogromny zasób doświadczeń, wiedzy oraz najlepszych praktyk biznesowych przekazywanych w przyjacielskiej atmosferze. To rozwój kompetencji i czerpania z innych kultur z korzyścią dla nas i dla naszych klientów. Staraliśmy się w jednym zdaniu… nie potrafimy, temat jest zbyt szeroki (śmiech).

Rozmawiała Beata Jankowska

IPPAG (The International Partnership for Premiums and Gifts) – to założone w 1965 roku międzynarodowe stowarzyszenie firm zajmujących się sprzedażą artykułów promocyjnych. IPPAG skupia agencje reklamowe z ponad 30 krajów świata, które wymieniają się sprawdzonymi pomysłami, produktami oraz dostawcami w dziedzinie gadżetów. Roczne obroty grupy są szacowane na poziomie 355 mln euro. 

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.

Visa (NYSE: V), wyłączny partner Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich w dziedzinie technologii płatniczych, zaprezentowała dziś trzy rodzaje dostępnych w sprzedaży ubieralnych urządzeń płatniczych. W duchu Zimowych Igrzysk Olimpijskich, Visa stworzyła działające w technologii zbliżeniowej NFC rękawiczki, pamiątkowe naklejki oraz przypinki olimpijskie. Kibice i zawodnicy będą mogli dokonywać nimi szybkich, wygodnych i bezpiecznych płatności poprzez przyłożenie do dowolnego zbliżeniowego terminalu płatniczego.

– Chcemy zaoferować zupełnie nowe doświadczenie płatnicze wszystkim uczestnikom nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Visa dołożyła wszelkich starań, żeby umożliwić korzystanie z najnowszych sposobów płatności na wszystkich obiektach olimpijskich, oferując pełen komfort wszystkim obecnym na miejscu – powiedział Iain Jamieson, dyrektor Visa w Korei.

Przy produkcji tych nowych przedpłaconych ubieralnych urządzeń płatniczych, Visa współpracowała z Lotte Card, finansowym ramieniem czołowej południowokoreańskiej sieci domów towarowych – Lotte. Sprzedaż tych urządzeń w Korei Płd. rozpoczyna się 9 listopada br.

O nowych produktach:

  •        Pamiątkowe przypinki olimpijskie: zgodnie z długoletnią tradycją zbierania pamiątkowych pinów olimpijskich, Visa wprowadza na rynek cztery niepowtarzalne przypinki z oryginalnym wzornictwem PyeongChang 2018 i funkcją płatniczą, z której kibice i zawodnicy będą mogli skorzystać od razu na miejscu. Przypinka kosztuje 5 tys. koreańskich wonów (ok. 16 zł), a kwota zasilenia to – do wyboru – 30 tys. wonów (ok. 100 zł) lub 50 tys. wonów (ok. 160 zł).
  •        Rękawiczki z funkcją płatniczą: średnia temperatura w Pjonczangu wynosi –4,8°C1, a więc bez rękawiczek się nie obejdzie! Dzięki nim kibice będą mogli dokonywać bezpiecznych płatności bez wystawiania dłoni na zimno. Rękawiczki wyposażone są w mikroprocesor z podwójnym interfejsem i antenę zbliżeniową, co umożliwia dokonywanie płatności za ich pomocą na wszystkich obiektach olimpijskich, jak również w wyposażonych w kompatybilne czytniki terminalach na całym świecie. Rękawiczki będzie można zasilić kwotą w wysokości (do wyboru) 30 lub 50 tys. wonów.
  •        Naklejka: tę cienką i elastyczną naklejkę, wyposażoną w mikroprocesor NFC z podwójnym interfejsem oraz antenę, można przykleić niemal do wszystkiego. Pozwala ona na dokonanie bezproblemowej płatności w dowolnym momencie. Naklejka jest dostępna dla różnych kwot przedpłaconych: 30 tys., 50 tys., 100 tys. lub 200 tys. wonów. Cała kolekcja zawiera osiem wzorów, w tym z białym tygrysem Soohorang (oficjalną maskotką PyeongChang 2018) i flagą południowokoreańską.

– Dla mnie jako uczestniczki Zimowych Igrzysk Olimpijskich ważna jest współpraca z taką marką jak Visa, która nie tylko wspiera różnorodną grupę sportowców, ale dba również o ulepszenie doświadczeń kibiców obecnych na Igrzyskach. Przypinki olimpijskie to zawsze bardzo pożądane trofea kolekcjonerskie, a te zaprezentowane przez Visa podnoszą poprzeczkę w tej dziedzinie – powiedziała Mikaela Shiffrin, reprezentantka Stanów Zjednoczonych, złota medalistka olimpijska i członkini Team Visa.

Naklejki i przypinki można nabyć od 9 listopada br. w centrach obsługi klienta Lotte Card w Korei Płd. oraz przez stronę internetową Lotte Card. W trakcie Igrzysk wszystkie trzy rodzaje gadżetów dostępne będą w automatach Visa umieszczonych w widocznym miejscu w supermarketach Olimpijskich.

– Wychowałam się w Korei Południowej i jestem dumna z tego, że mój kraj został gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich i że przy tej okazji możemy przedstawić reszcie świata innowacyjne rozwiązania płatnicze Visa. Te rękawiczki umożliwiają płacenie bez wysiłku nawet gdy jest zimno! – powiedziała koreańska łyżwiarka szybka i członkini Team Visa, Park Seung-hi.

Poza wdrożeniem urządzeń ubieralnych z funkcją płatności, jako wyłączny partner Igrzysk Olimpijskich w dziedzinie technologii płatniczych, Visa będzie obsługiwać i zarządzać całą infrastrukturą i siecią płatniczą na wszystkich obiektach olimpijskich – w tym ponad tysiącem terminali akceptujących płatności zbliżeniowe z użyciem smartfonów i urządzeń ubieralnych.

W okresie coraz szybszego przechodzenia branży płatniczej od kart plastikowych do rozwiązań cyfrowych, nowe technologie Visa i jej partnerów umożliwiają konsumentom dokonywanie płatności w sposób prosty i bezpieczny.

Więcej na temat Visa i sponsorowania przez firmę ruchu olimpijskiego: ZOBACZ TUTAJ..

JK

[1] Oficjalna strona internetowa Komitetu Organizacyjnego Zimowych Igrzysk Olimpijskich PyeongChang 2018: https://www.pyeongchang2018.com/en/pyeongchang-weather-conditions.

Czeski producent i importer tekstyliów reklamowych przygotował na nadchodzącą zimę – oddychającą kurtkę softshell Performance.

Kurtka softshell Performance jest teraz dostępna w nowym, jaskrawym kolorze limetki.  Dzięki zastosowaniu zaawansowanemu technicznie materiałowi o nieprzemakalności do 14 000 mm oraz oddychalności 2 000 g/m2 /24 h kurtka wystarczająco ochroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. 

Parametry:

–          odpinany kaptur

–          2 kieszenie z przodu oraz kieszeń na klatce piersiowej zapinana na zamek

–          możliwość regulacji dolnej lamówki rękawów za pomocą rzepu

–          wodoodporność 14 000 mm, oddychalność 2 000 g/m2/24 h

–          S-2XL damski model, S-3XL męski, 6 kolorów

Softshell, 94% poliester, 6% elastan, oddychająca membrana, 100% poliester – mikropolar.

Softshell to materiał laminowany przeznaczony na nowoczesną odzież sportową i odzież outdoor. Odzież z tego materiału jest lekka, ciepła, elastyczna, o dużej wytrzymałości mechanicznej. Softshell z membraną może być też nieprzemakalny i równocześnie przewiewny.

www.adler.info

JK

Polska jest drugim po Niemczech największym rynkiem karmy dla zwierząt w Europie. Gdy dodamy do tego akcesoria, zabawki i gadżety dla naszych pupili okazuje się, że asortyment produktowy dla zwierząt staje się coraz bogatszy i ciekawszy. Warto postawić na atrakcyjne i przyciągające uwagę opakowanie, by w tej mnogości towarów zostać zauważonym na sklepowej półce i dotrzeć do wymagającego klienta.

Potencjał drzemiący w kategorii produktów petcare jest ogromny i stale rośnie, ze względu na zwiększającą się populację zwierząt domowych. Kolejnym czynnikiem jest większy poziom edukacji i zamożności właścicieli pupili, którzy pragną zapewnić im jak najlepszy komfort życia. To stwarza dobre perspektywy dla sektora opakowań, który musi dostosować swoją ofertę do rynku napędzanego konsumpcją. Szerokiemu spektrum produktów dla zwierząt wtóruje różnorodność materiałów, kształtów i wielkości opakowań.

Kluczowa funkcjonalność
Od lewej: Puszka na pokarm dla ryb marki TROPICAL / Karma dla psów. Źródło: PELC & PARTNERS

Jednym z podstawowych zadań tego nośnika reklamy na półce sklepowej jest ochrona zawartości. – Producenci stale udoskonalają znane rozwiązania, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów. Stąd popularność systemów łatwego otwierania oraz wielokrotnego zamykania. Do tego dochodzą ułatwienia w opróżnianiu opakowań oraz uchwyty usprawniające transport większych produktów. Projekty często uwzględniają okienka, przez które widać zawartość – dotyczy to zwłaszcza żwirków i ściółek, a także niektórych karm suchych i przysmaków – wyjaśnia Aleksandra Marchocka, Creative Director w Peppermint. Zwłaszcza karmy dla zwierząt muszą być zabezpieczone przed powietrzem, światłem, wilgocią oraz spełniać wysokie kryteria funkcjonalności. Renata Góral, Marketing Manager w TROPICAL zwraca uwagę na kryteria ergonomii i łatwości użytkowania, według których są projektowane opakowania na pokarm dla ryb marki TROPICAL. – Stosujemy puszki z filtrami UV, które zabezpieczają pokarm przed zniszczeniem przez promienie słoneczne. Jednorodność materiałowa puszki oraz etykiety, pozwala na jeden sposób utylizacji. Dodatkowo stosujemy przezroczyste puszki, które umożliwiają odbiorcy obejrzenie pokarmu przed zakupem czy zastosowaniem. Duża część puszek wyposażona jest w specjalnie zaprojektowane, nowoczesne dozowniki, dzięki którym podawanie pokarmu jest niezwykle proste – mówi Renata Góral.

Branding nie tylko emocjonalny
Właściciele zwierząt są otwarci na nowości, dlatego producenci karm i produktów dla zwierząt stale dywersyfikują i ulepszają swoją ofertę, by spełnić oczekiwania klientów i ich pupili. Jednym z najbardziej kluczowych sposobów zaangażowania konsumenta jest odpowiednio dobrane opakowanie, jednak nie tylko na poziomie wizualnym czy użytkowym.

Od lewej: Beggin’ Poppers. Źródło: PURINA / Karma IAMS. Źródło: Spectrum Brands Poland.

Zdaniem Anety Dmosińskiej, Marketing Manager w firmie Spectrum Brands Poland (producenta marki IAMS w Europie) rynek produktów dla zwierząt (ze szczególnym naciskiem na karmy) jest niezwykle konkurencyjny i bardzo dynamicznie się rozwija. Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i wymagający, poszukują najlepszej jakości za rozsądną cenę, a idealnym miejscem komunikacji marketingowej jest właśnie samo opakowanie danego produktu. – Dla właściciela zwierzęcia najważniejsze są korzyści zdrowotne, jakie niesie ze sobą dana karma oraz pewność wyboru tego, co najlepsze. Niezwykle istotna jest także możliwość szybkiego odczytania informacji, dla jakiej kategorii wiekowej pupila lub dla jakich specjalnych potrzeb dana karma jest dedykowana. Kocięta mają odmienne potrzeby żywieniowe od kotów dorosłych. Potrzeby kotów dorosłych także mogą się różnić, np. po zabiegu sterylizacji. Ponadto, opakowanie powinno kolorystycznie „wybijać się” z półki oraz emocjonalnie angażować konsumenta, na przykład atrakcyjnym zdjęciem pupila – podkreśla Aneta Dmosińska.

W ten trend wpisuje się projekt studia PELC & PARTNERS. Historie opowiadać możemy słowami, ale często mówi się, że obraz wart jest tysiąca słów, a jego uzupełnieniem mogą być np. dobrze skomponowane dwa-trzy zdania historii. Jak to wygląda w praktyce? – Przy projekcie opakowania karmy dla psów dla jednej z sieci handlowych postanowiliśmy się odwołać nie tyle do tego, jakie wartości odżywcze lub konkurencyjną cenę ma dana karma, co pokazać miłość między człowiekiem i jego zwierzęciem. Każdy wie jak cieszy się pies, kiedy jego właściciel wraca po całym dniu nieobecności do domu. Pies szczeka z radości, podskakuje i biega dookoła. Macha do nieprzytomności ogonem. Przez chwilę czujemy się jak najbardziej kochana osoba na ziemi. Historię tą opisaliśmy w kilku słowach na opakowaniu, ale przede wszystkim opowiedzieliśmy ją serią zdjęć, które pojawiały się na każdym z nich. Na zdjęciach znalazły się uśmiechnięte dzieci przytulające swojego psa. Nie przekonywaliśmy więc nachalnie o najwyższej jakości produktu i jego promocyjnej cenie. Użyliśmy argumentów emocjonalnych. Kupuję najlepsze jedzenie dla mojego psa, ponieważ go kocham. To najwyższa z możliwych motywacji – wyjaśnia Maja Pelc, właścicielka studia projektowego PELC & PARTNERS.

Branding emocjonalny to nie jedyny sposób na budowanie więzi konsumenta z daną marką. By wyróżnić się w morzu podobnych produktów, producenci tworzą opakowania zapewniające dodatkowe przyjemne wrażenia. Aleksandra Marchocka zwraca uwagę na rolę unikalnej interakcji z opakowaniem. – Przykładem mogą być Beggin’ Poppers z pojemnikiem wystrzeliwującym psie smakołyki w powietrze, ku uciesze czworonogów. Innym sposobem na zaangażowanie miłośników zwierząt jest trend eko i przyjazne dla środowiska rozwiązania. Producent karmy Wellness TruFood stawia na łatwy recykling opakowań, z których powstają m.in. ławki parkowe, stojaki na rowery i miski dla zwierząt. Biorąc udział w akcji, konsumenci zdobywają punkty, które można przekazać na prezenty charytatywne – wymienia Aleksandra Marchocka.

Design w służbie komunikacji
Również na polskim rynku nie brakuje przykładów udanego designu opakowań sektora petcare. Opakowania ewoluują i zmieniają się wraz z najnowszymi trendami. Istniejąca od 40 lat firma TROPICAL od początku istnienia przywiązuje ogromną wagę do opakowań produktów. – Już w latach 80., jako pierwsi wprowadziliśmy na półki sklepowe w Polsce koncepcję opakowań w kolorze, co w tamtym czasie było niespotykane. Nasze produkty wyróżniały się na półkach sklepowych ładnymi, kolorowymi opakowaniami i przyciągały uwagę odbiorcy. Bazując na długoletniej obecności na rynku i świetnej renomie wśród akwarystów na całym świecie, TROPICAL może pozwolić sobie na kreowanie tendencji w projektowaniu opakowań. Projektując Linię Soft, rodzinę pokarmów dla ryb z półki Super Premium, zastosowaliśmy ciemne barwy i minimalistyczny design opakowań z gradientem sugerującym przeznaczenie pokarmu. To był odważny krok i rewolucyjna zmiana na rynku, ponieważ pokarmy akwarystyczne pokazywane były zwykle w kolorowych barwach, z dużą ilością informacji na puszce. My przełamaliśmy tę regułę i jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Dodatkowo, jako jeden z liderów branży akwarystycznej na świecie, możemy podkreślić wyjątkowość naszych produktów specjalnie zaprojektowanymi dla nas puszkami czy butelkami. To wyróżnia nasze produkty spośród konkurencji – zaznacza Renata Góral.

Od lewej: Puszka na pokarm dla ryb marki TROPICAL / Żwirek Aromaticat. Źródło: Zoopride.

Na poziomie racjonalnym, kluczową cechą designu opakowań powinna być czytelna hierarchia informacji. Rolą „niemego sprzedawcy” jest przecież przede wszystkim właściwe przekazywanie całego szeregu komunikatów o produkcie, jego składzie i korzyściach z użytkowania. – Ikonograficzne przedstawienie benefitów pozwala na szybkie zrozumienie jakości kupowanego produktu. Przykładowo karma IAMS przygotowana została z udziałem lekarzy weterynarii. Zapewnia w 100% pełnoporcjowe i zbilansowane żywienie, a zatem wszystko to, czego nasz przyjaciel potrzebuje, bez potrzeby dodatkowej suplementacji. Karma ze zdjęcia dedykowana jest kotom dorosłym od 1 roku do 6 lat. Wszystkie te komunikaty wyraźnie i szybko można odczytać z atrakcyjnego wizualnie opakowania – wymienia Aneta Dmosińska.

Opakowania produktów dla zwierząt muszą spełnić wiele funkcji i posiadać kilka cech jednocześnie. Designerzy ciągle będą mieli szerokie pole do popisu.
– Wraz ze wzrostem świadomości i oczekiwań konsumentów, zmieniają się opakowania. Z tłumu wizualnie podobnych produktów wyróżniają się świetnie zaprojektowane szaty graficzne, zgodne z najnowszymi trendami. Udane projekty to te, które w kreatywny sposób łączą funkcjonalność i estetykę – podsumowuje Aleksandra Marchocka.

Dobre perspektywy sprzedaży i konkurencyjność w sektorze petcare dobrze rokują dla przemysłu opakowań. Odpowiednie dobrane i przyciągające uwagę opakowanie może zaważyć na postrzeganiu danej marki i udanej sprzedaży.

Jaga Kolawa

Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.