Ponad 48 miliardów złotych – tyle wart jest rynek marek własnych w Polsce szacują specjaliści, których można było posłuchać podczas IV Targów i Konferencji Future Private Labels w Targach Kielce. Edycja 2017 wydarzenia, które kompleksowo mówi o sektorze marek własnych – od producentów produktów, po ich opakowania i strategie promocji – zgromadziła 70 wystawców z 7 krajów: Polski, Włoch, Rosji, Ukrainy, Czech, Niemiec, Węgier. W ciągu 2 dni targi odwiedziło 800 specjalistów branży.
Wśród wystawców pojawiły się firmy oferujące szeroki asortyment spożywczych artykułów i napojów, owoców liofilizowanych. Zaprezentowali się producenci kosmetyków i chemii gospodarczej, artykułów higienicznych, leków ABC, karm dla zwierząt i wielu innych produktów. W Targach Kielce pojawiali się wytwórcy żywności ekologicznej, związani ze Stowarzyszeniem „Polska Ekologia”. Wiele firm oferowało nowe związania z zakresu projektowania i produkcji opakowań, Ważnym partnerem FPL 2017 została, między innymi, sieć supermarketów „Piotr i Paweł”.
W pierwszym dniu targów odbyła się Konferencja Future Private Labels, którą poprowadził Andrzej Wojciechowicz, znany ekspert rynku z FMCG Consulting. Wiele miejsca poświęcono interesującym prognozom rynku do roku 2020. Szczegółowe badania prezentowała, jak w latach poprzednich, agencja PMR. Magdalena Szot, analityk rynku handlu detalicznego mówiła o optymistycznych rokowaniach sektora private labels. Dynamika rynku w porównaniu z realną konsumpcją w Polsce i PKB wypada w prognozach na najbliższe lata nawet powyżej PKB. Marka własna jest dziś widoczną grupą produktową, a w najbliższych 3 latach będzie umacniać swą pozycję, poprawiając jakość i rozszerzając ofertę produktową, by sprostać bieżącym oczekiwaniom klientów.
Z prezentowanych badań wynika również, że sklepami, w których Polacy najczęściej robili zakupy w pierwszym kwartale 2017 roku była –Biedronka, Lidl i lokalne sklepy osiedlowe. Okazuje się, że czynnikami wciąż sprzyjającymi marce własnej w Polsce są takie przyzwyczajenia zakupowe Polaków jak: skłonność do zakupów, zakupy blisko domu lub pracy, coraz ważniejsza jakość kupowanych produktów, smartshoping.
Liczy się bio i eko
O postępującej premiumizacji marki własnej i wiodącym obecnie trendzie bio i wege mówiła Karolina Liberka z agencji Feno. Wynika on między innymi ze zmieniającego się stylu życia i faktu, że zwracamy coraz większą uwagę na to, co jemy i czy żyjemy zdrowo. Sprawdzamy etykiety produktów, chcemy chronić swoje dzieci, naturę. Polacy chętnie dzielą się w social mediach newsami i opiniami dotyczącymi zdrowej żywności także w wersji private labels.
Podczas konferencji dyskutowano również na temat konkurencyjności marek własnych względem znanych brandów. Wiele miejsca poświęcono konkurencyjności wynikającej z unikalnych właściwości produktów – na przykład bio, eko, regionalnym recepturom. Trend eko-produktów z wyjątkowymi walorami smakowymi, regionalną tradycją jest już powszechny w krajach zachodnich, będzie też dominującym kierunkiem dla rynku marki własnej przez najbliższe lata. Temat mody konsumenckiej i faktycznych potrzeb klientów poruszała podczas Konferencji Future Private Labels Edyta Dembińska, Kierownik Marki Własnej w sieci Piotr i Paweł. Kontekstem było pojawianie się kategorii niszowych w sieciach handlowych.
Wielkim zainteresowaniem cieszył się wykład „Private Labels czy Private Brands” traktujący o istocie brandingu, który poprowadził Wojciech Mierowski z Brand New Attitude. Udowadniał, że marki własne nie są skazane na cenę, ani też nie muszą niczego kopiować – co zresztą udowadniają silne rynkowo produkty private labels, rywalizujące skutecznie ze znanymi brandami. Poświęcił wiele miejsca strategii na przyszłość marki własnej, którą należy budować już dziś.
Forum Dobrych Praktyk przez dwa dni
W Targach Kielce podczas Targów Producentów Marki Własnej od lat licznie pojawiają się firm i zwiedzający zainteresowani nowoczesnymi i ciekawymi opakowaniami dla sektora marki własnej. Dlatego też warsztaty opakowań weszły już na stałe do programu Future Private Labels. W tym roku formuła ich pozytywnie ewoluowała za sprawą projektu Forum Dobrych Praktyk. Przedsięwzięcie zrealizowano we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego organizatorem było Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej, a partnerem projektu – Instytut Dizajnu w Kielcach.
Celem dwudniowego Forum było szerzenie dobrych praktyk w zakresie wizerunku firmy, opakowań, odpowiedniej strategii brandingowej. Mówiono wiele o istotnej jakości promocyjnej produktów, podnoszeniu poziomu wizerunku, zwiększaniu popytu. Można było skorzystać ze stoiska doradczego, gdzie zespół Forum Dobrych Praktyk pomagał przedsiębiorcom odpowiedzieć na pytania, jak wprowadzić zmiany w wizerunku oraz zdiagnozować sytuację bieżącą firmy i opakowania, produktu. Przedsiębiorcy mieli możliwość dopisać się do platformy współpracy oraz otrzymać poradnik dobrych praktyk. Wśród ekspertów i prelegentów Forum Dobrych Praktyk znaleźli się między innymi: Dawid Korzekwa- projektant graficzny i profesor w Katedrze Projektowania Graficznego ASP w Katowicach oraz Prezes Zarządu Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej STGU; Wojciech Mierowski – zajmujący się między innymi brandingiem i brand designem. Jednym z ekspertów był dyrektor kreatywny i współwłaściciel Brandy Design – Maciej Konopka, który zajmuje się na co dzień głównie tworzeniem wizerunku marek i produktów a także grafiką wystawienniczą i projektowaniem opakowań. Prelegentami Forum byli również Jakub Śwircz, z Brandy Design, współpracujący z takimi firmami jak: Canon Polska, Epson Polska oraz Jacek Sadowski — założyciel, właściciel i prezes agencji reklamowej DEMO Effective Launching , który opracował od zera i wprowadził na rynek wiele produktów, również w branży spożywczej i ogólnie rozumianych produktów FMCG.
[galeria=”1″]
Laureaci Best Private Labels Packaging
Jedną z dobrych tradycji Future Private Labels stał się konkurs Best Private Labels Packaging. Organizowany pod patronatem cenionego magazynu „Packaging Polska”. W roku 2017 konkurs rozwinął skrzydła, bowiem wpłynęło aż 100 zgłoszeń produktowych. Podczas FLP w Targach Kielce rozstrzygnięto konkurs w pięciu kategoriach. Przyznano również nagrodę publiczności.
Informacje szczegółowe o zwycięzcach: ZOBACZ TUTAJ.
OOH magazine był patronem medialnym wydarzenia.
Źródło: Targi Kielce.
JK
Sklep Internetowy z elektroniką Redcoon.pl przechodzi metamorfozę, by zapewnić użytkownikom maksymalną wygodę i komfort podczas zakupów. Wsłuchując się w opinie swoich klientów, sklep przygotował akcję specjalną „Lepsza strona technologii 10/10”, w ramach której każdy fan elektroniki może wziąć udział w udoskonalaniu serwisu, a przy okazji wygrać bardzo atrakcyjne nagrody oraz kupony rabatowe.
Redcoon.pl jest jednym z najlepiej rozwijających się sklepów internetowych, oferujących elektronikę użytkową. W swojej nowej odsłonie sklep położył jeszcze większy nacisk na potrzeby klientów, wprowadzając bardziej przyjazną wersję strony www i nową komunikację. Rozpoczynająca się właśnie akcja „Lepsza strona technologii 10/10” jest kolejnym etapem zmian, w którym sami użytkownicy zaproponują pomysły na modernizację i rozwój serwisu. Projekt polega na przeprowadzeniu ankiet na temat potrzeb i oczekiwań klientów wobec sklepu internetowego, oferującego elektronikę. Na podstawie zebranych odpowiedzi wybranych zostanie 10 propozycji zmian, które w trakcie kolejnych 10 miesięcy będą sukcesywnie wdrażane. Ubezpieczenie do każdego smartfona? Darmowa dostawa z wniesieniem? Dlaczego nie?! Redcoon.pl wierzy, że na rynku sklepów z elektroniką online można zrobić dla klientów znacznie więcej.
– Może nam się wydawać, że w obliczu coraz to nowszych technologii i rozwiązań, wpływających na wygodę zakupów w Internecie, znamy już wymagania i potrzeby każdego klienta – mówi Marcin Opaliński, E-Commerce Marketing Manager w Redcoon.pl – Warto jednak wysłuchać opinii użytkowników, aby móc zaoferować jeszcze lepsze i bardziej dopasowane usługi. Chcemy skoncentrować się na potrzebach klientów, dlatego oddajemy im głos w sprawie dalszych modernizacji serwisu. Korzystając z ich doświadczeń mamy szansę wyznaczyć nowe, ciekawe kierunki rozwoju.
Osoby biorące udział w ankiecie nie tylko zaangażują się w tworzenie lepszej strony technologii, ale też zyskają szansę na wygranie co miesiąc niezwykle atrakcyjnych nowości produktowych. Wystarczy wyrazić swoją opinię na stronie 10na10.redcoon.pl i odpowiedzieć na pytanie konkursowe. W listopadzie główna nagroda to Samsung Galaxy Note 8! Poza główną nagrodą, raz w miesiącu sklep rozda dwa kupony o wartości 200 zł do wykorzystania na dowolne zakupy w Redcoon.pl, a za sam udział w ankiecie uczestnik otrzyma kod rabatowy w wysokości 10 zł.
Akcja odbywa TUTAJ.
MW
Każda firma w którymś momencie działalności obchodzi ważny dla niej jubileusz. I jak to zwykle przy takich okazjach bywa, chce go uczcić w ciekawy, wyjątkowy, oryginalny, słowem – w najlepszy możliwy sposób. Pytanie tylko, czy jest sens to w ogóle robić? A jeśli tak, to jak zorganizować takie wydarzenie, by potem z dumą je wspominać?
Jubileusz firmowy to data szczególna w kalendarzu działalności przedsiębiorstwa – pod kątem skali, sposobu organizacji, jak również pomysłu na niego. Bo cała zabawa z tego typu firmowym eventem zaczyna się tak naprawdę nie w dniu jego organizacji, ale na długo przed nim.
Jubileusz, czyli o co ten hałas?
Jubileusz to dla każdej firmy powód do dumy. Każdy kolejny rok jej działalności potwierdza, że ma stabilną sytuację, jest godna zaufania i dokonuje wyborów, które budują jej rynkową pozycję. Powody obchodzenia takiego święta mogą być oczywiście różne, np.: 5-lecie (lub inna okrągła liczba) działalności czy rocznica wprowadzenia na rynek świetnie sprzedającego się produktu. To idealna okazja do podsumowań, zaprezentowania historii przedsiębiorstwa i podziękowania, klientom oraz pracownikom, za wspólne lata pracy. Wszystko po to, by się dobrze zaprezentować – czy to w oczach własnych pracowników, czy klientów zaproszonych na taki event – i podkreślić prestiż przedsiębiorstwa.
Zaciekawić kreatywnością
By dobrze zaplanować taką imprezę, należy zacząć od najważniejszego: zorganizowania spotkania informacyjnego na samym początku. To właśnie na nim klient przedstawi swoje oczekiwania i parametry eventu: datę jego organizacji, czas, liczbę gości, co chciałby, żeby się znalazło w planie wydarzenia itd., zaś agencja – zwyczajnie zainteresuje go swoją ofertą. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest zazwyczaj znalezienie w danym terminie odpowiedniego miejsca, ale też często nie do końca sprecyzowane oczekiwania klienta, który po prostu nie wie, czego chce. Wtedy właśnie do akcji wkracza agencja, która przedstawia kilka propozycji i konfrontuje z rzeczywistością rodzące się w głowie zleceniodawcy wizje. Najważniejszą wytyczną jest w tym momencie „efekt WOW” – czyli czegoś kreatywnego i zaskakującego (pozytywnie rzecz jasna), co zachwyci klienta na tyle, że wybierze daną agencję do dalszej współpracy.
Od ogółów do szczegółów
Jak każda impreza firmowa, tak i zorganizowanie udanego jubileuszu firmowego zależy w głównej mierze od jednej rzeczy: dokładnego zaplanowania całego wydarzenia. Pierwszym punktem na liście „things to do” jest wybór miejsca pod kątem liczby zaproszonych gości. Dla wielu pracowników dużych firm produkcyjnych przeważnie wybiera się tereny z istniejącą już infrastrukturą, z dostępem do prądu itp. i z terenem zielonym pod piknik. Z kolei dla klientów wybiera się przeważnie prestiżowe miejsca, dobór których jest w głównej mierze zależny od liczby gości i koncepcji eventu, takich jak hotele, opery czy teatry. Druga rzecz to catering. W przypadku pikników standardowo wybiera się potrawy grillowe. Natomiast jeśli chodzi o bankiet, to menu zależne jest od typu wydarzenia. Przeważnie w przypadku tzw. imprez zasiadanych najpierw serwowana jest kolacja, potem szwedzki stół. I wreszcie atrakcje pod postacią programu artystycznego. Dobór artysty mającego wystąpić na evencie jest w dużej mierze zależny od odbiorców: w firmie produkcyjnej na pikniku rodzinnym nie sprawdzi się artysta klasyczny, ale na bankiecie dla ważnych klientów – już tak. I odwrotnie: artysta disco polo nie sprawdzi się na bankiecie, jednak na pikniku – owszem. Z pewnością zaproszenie na event znanego artysty zwiększa rangę wydarzenia i jest dobrze odbierane przez uczestników obu typów imprez. Ostatnio, obok sprawdzonych gwiazd sceny muzycznej, coraz większą popularnością cieszą się również kabarety prezentujące zabawne, autorskie stand-upy. Pomysłów jest więc wiele, tylko jeden problem: by na coś się zdecydować.
Wielu przedsiębiorców zadaje sobie pytanie, czy warto organizować firmowe jubileusze? Oczywiście, że tak. Bo najlepszą rekomendacją i zarazem sukcesem stojącym za taką imprezą jest integracja zaproszonych na nią osób. A to dzisiaj wartość, która buduje wizerunek stabilnej i obiecującej firmy.
Paweł Haberka, General Manager PowerEvents | www.powerevents.pl
Artykuł ukazał się w OOH event! Pobierz wersję online: TUTAJ.
Tegoroczna kolekcja END-OF-YEAR to blisko 60 oryginalnych produktów, które z pewnością wzbogacą każdą ofertę.
Wśród nowych propozycji znajdziemy szereg gadżetów podróżnych takich, jak: ładowarki samochodowe, adaptery, podświetlane powerbanki. Asortyment upominków dla aktywnych wzbogacony został o kilka nowych modeli monitorów aktywności a także całkiem nowy produkt – wagę z wbudowanym urządzeniem do pomiaru składu ciała.
Dotychczasowy zestaw powerbanków uzupełniły modele wyposażone m.in. w klip do mocowania do torby, czy paska. Producent wprowadza również nowe wersje tego produktu dedykowane specjalnie dla kobiet – modele w kształcie szminki, czy też podświetlanego lusterka do torebki.
Na szczególną uwagę zasługują wprowadzone do oferty produkty marki BrandCharger, będącego wiodącym dostawcą ładowarek samochodowych USB dla branży Gift & Premium. Unikalne modele powerbanków, ładowarek samochodowych, kompaktowych adapterów podróżnych marki SKROSS, głośników bluetooth z wbudowanym pawerbankiem, czy akcesoriów telefonicznych proponowanych przez producenta znaleźć już możemy w ofercie jettStudio.
Pełna oferta dostępna na stronie: www.jettstudio.pl
JK
PKOI i marka 4F zaprezentowały kolekcję olimpijską na Igrzyska w PyeongChang 2018. Zawodnicy w biało-czerwonych barwach nie raz stawali na najwyższych stopniach podium. Ich sukces stał się inspiracją dla zespołu OTCF do zaprojektowania najnowszej kolekcji. Motywem przewodnim są geometryczne kształty, widoczne w nadrukach oraz zestawieniach kolorystycznych. W kolekcji moda przenika się z technologią. Innowacyjne rozwiązania pomagają sprostać ekstremalnym warunkom atmosferycznym.
Współpraca marki 4F i Polskiego Komitetu Olimpijskiego rozpoczęła się w roku 2008. Od tego czasu projektanci OTCF opracowują indywidualne kolekcje, dostosowane do oczekiwań polskich sportowców. – Symbioza sportu z biznesem nie jest przypadkowa. Każdy z tych światów wnosi do współpracy wyjątkowe wartości. Sport to zdrowa, bezpieczna dziedzina życia, budząca pozytywne emocje. A biznes? Jego dynamika, podążanie za innowacjami, to działania, z których sport może czerpać – mówi Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. To naprawdę nadzwyczajna sytuacja. Polska marka ubiera naszą reprezentację i jesteśmy z tego bardzo dumni. Elastyczność, dostosowanie się firmy OTCF do potrzeb sportowców to postawa, którą doceniamy i dlatego nasza współpraca trwa już prawie dziesięć lat – dodaje A. Kraśnicki.
Już po raz piąty sportowcy założą na siebie kolekcję olimpijską od 4F. Podczas zimowych igrzysk w PyeongChang marka 4F ubierze także reprezentacje: serbską, łotewską, chorwacką oraz grecką. Wszystkie kolekcje powstały we współpracy z narodowymi komitetami olimpijskimi i będą dostępne w sprzedaży detalicznej na ich rodzimych rynkach.
Ponad czasem
Nad kolekcją na igrzyska PyeongChang 2018 pracowało kilkudziesięciu projektantów pod kierownictwem artystycznym Ranity Sobańskiej i we współpracy z Polskim Komitetem Olimpijskim, który konsultował poszczególne elementy kolekcji już na etapie ich tworzenia. Korzystając z nowoczesnych technologii projektanci opracowali ubrania gwarantujące wytrzymałość i sprawność. Dlatego zamiast standardowych szwów wykorzystano spawane. Zastosowano także laserowe cięcia gwarantujące trwałość. Najnowsza kolekcja olimpijska to także reinterpretacja sportowego stylu lat 80. i 90. – Każda kolejna kolekcja jest jak bomba, którą uda się rozbroić lub nie. Modele ubrań w naszych kolekcjach zostały naszpikowane nowoczesną technologią, tak aby sportowcy zaopatrzeni byli w stroje najwyższej jakości. Dodajmy do tego estetykę projektu, który jest udaną, w naszym odczuciu, próbą stworzenia czegoś ponadczasowego – mówi Igor Klaja, prezes spółki OTCF S.A. W kolekcji pojawiają się kolory narodowe i szarość, która jest tłem dla detali w kolorach białym i czerwonym. Współpraca z Polskim Komitetem Olimpijskim zaowocowała świetną kolekcją ubrań zimowych dla Olimpijczyków i Paraolimpijczyków. Jestem przekonany, że nasi sportowcy, jak zwykle, zdobędą podczas igrzysk wiele medali – dodaje I. Klaja.
[galeria=”1″]
Firma OTCF dostarczyła kolekcje podczas:
Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver (2010) i Soczi (2014), Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016), a także – podczas pierwszych Igrzysk Europejskich w Baku (2015). Ubrania sygnowane znakiem 4F przywdziali reprezentanci Polski na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich – letnich: w Singapurze (2010) i Nankinie (2014) oraz zimowych: w Innsbrucku (2012) i Lillehammer (2016). Marka przygotowała również stroje na Olimpijskie Festiwale Młodzieży Europy: w Trabzonie (2011), Utrechcie (2013), Brasov (2014), Vorarlberg / Liechtenstein i Tbilisi (2015) oraz Erzurum i Györ (2017).
KL
Czteryczwarte Brand Design zaprojektowało logo i system identyfikacji wizualnej dla nowej stacji Melo Radio, należącej do Grupy Eurozet.
Nowa stacja Grupy Eurozet, Melo Radio, jest skierowana do tych, którzy nie chcą bez przerwy słuchać wiadomości i brać udziału w konkursach. Chcą włączyć radio i usłyszeć wpadający w ucho utwór, który wprawi ich w pogodny nastrój i doda energii, a czasem po prostu pozwoli się odprężyć.
Zadaniem Czteryczwarte było stworzenie logo i systemu identyfikacji dla nowej stacji.

– Wszystkie wskazania dotyczące grupy odbiorców i charakteru marki Meloradio sprowadzały nas do indywidualnego odczuwania melodii. Badaliśmy sposoby wizualizowania melodii przez ludzi – barw, które symbolizują gatunki muzyczne, nastroje, a nawet konkretne tony – powiedziała Dominika Sikora, brand strategy director w Czteryczwarte Brand Design.
Synestezja to wrodzona zdolność łączenia zmysłów – dźwięki nabierają kolorów, obrazy zapachów, słowa mają swoje przypisane odcienie. Mimo tego, że synestezja dotyczy promila ludzkości, język dowodzi, że większości z nas nie są to wrażenia obce, w końców używamy określeń tj. „zabarwieniach” melodii i „tonach” kolorów.

System, który stworzyli projektanci Czteryczwarte wychodzi od kształtu gitary, jako jednego z najbardziej popularnych instrumentów na świecie. Ten podstawowy obrys przechodzi w morfujące formy organiczne, które pulsują, żyją i nadają systemowi energii, świeżości i rozpoznawalności. Kolory przechodzą tonalnie od ciepłych różów przez nasycony niebieski do morskiego błękitu. Elementy graficzne składają się na otaczające odbiorcę przenikające się i nakładające plamy barwne, dające spektrum szerokiej bazy muzycznej, specyficznego klimatu uzyskiwanego poprzez wiecznie żywe przeboje z domieszką współczesnych nastrojowych brzmień.
Celem identyfikacji, który udało się osiągnąć, jest to, by słuchając porannej audycji było równie miło popijać kawę właśnie z kubka Meloradio.
Czteryczwarte Brand Design od prawie dwóch dekad specjalizuje się w tworzeniu wizerunku marki, identyfikacji wizualnej oraz projektowaniu strukturalnym. Branding 360°, którego wielowymiarowe podejście definiuje markę na płaszczyźnie wszystkich zmysłów, jest istotą naszych działań. Skupiamy ponad czterdziestoosobowy zespół projektantów, rysowników, ilustratorów, konsultantów, art directorów, copywriterów oraz operatorów DTP.
JK
MPI Poland Chapter ogłasza terminy cyklu spotkań edukacyjnych „Meeting Professional Exellence Classes” na 2018 rok. Warsztat „Labirynt osobowości – jak budować długoterminowe relacje, mimo dzielących nas różnic” odbędzie się 7 listopada 2017 w hotelu Sheraton Grand w Krakowie.
Pierwsze spotkanie z serii „Meeting Professional Excellence Classes” cieszyło się sporym zainteresowaniem i przyciągnęło dużą ilość osób z agencji, korporacji oraz przedstawicieli obiektów. W podsumowaniu spotkania uczestnicy podkreślali bardzo trafnie dobraną tematykę szkoleń i fakt, że bardzo mało jest szkoleń z umiejętności tzw. miękkich.
W związku z planem edukowania branży, MPI Poland Chapter przygotowało bardzo ciekawy pakiet warsztatów na przyszły rok które odbędą się cyklicznie w różnych miastach Polski.
Miasta w których się MPI Poland Chapter pojawi się w przyszłym ROKU to Gdańsk, Poznań, Wrocław, Lublin, Łódź oraz Warszawa, gdzie cały cykl zostanie zakończony konferencją podsumowującą.
Spotkania będą się odbywały w każdy pierwszy wtorek miesiąca (z dwoma wyjątkami kiedy dniem spotkania będzie środa), więc już dzisiaj można zaplanować obecność na warsztatach w ramach MPEC.
W tym ROKU odbędą się dwa jeszcze warsztaty „Labirynt osobowości – jak budować długoterminowe relacje mimo dzielących nas różnic” w dniach 7 listopada w Krakowie oraz 5 grudnia w Trójmieście.
Harmonogram projektu MPEC:
„Dobre praktyki w zarządzaniu projektami eventowymi – jak sobie pomóc ogarnąć chaos?”
3 stycznia 2018 r. Poznań
6 lutego 2018 r. Wrocław
6 marca 2018 r. Lublin
„Zrozumieć kulisy procesu przetargowego – w butach Zamawiającego, Dostawcy i Poddostawcy”
4 kwietnia 2018 r. Łódź
8 maja 2018 r. Kraków
12 czerwca 2018 r. Gdańsk
„Budowanie ścieżki kariery – jak odnaleźć najbliższą sobie drogę zawodową?”
3 lipca 2018 r. Wrocław
7 sierpnia 2018 r. Poznań
7 września 2018 r. Warszawa – konferencja podsumowująca rok rozwojowy MPEC
MW
O początkach działalności międzynarodowego koncernu, pomysłach na dotarcie do konsumenta w Polsce oraz najciekawszych przykładach działań wizerunkowych firmy mówi Monika Dembowska, Marketing Manager Franke Polska.
Od ponad 100 lat firma Franke zaspokaja zmieniające się potrzeby i styl życia użytkowników sprzętu AGD. Międzynarodowy koncern przeszedł długą drogę w swojej działalności, na jakim etapie znajduje się obecnie?
Rzeczywiście, wszystko zaczęło się ponad 100 lat temu od zakładu przetwórstwa blach w małej miejscowości w Szwajcarii, a obecnie Franke to międzynarodowy koncern oferujący: profesjonalne ekspresy do kawy, armaturę i wyposażenie do łazienek w przestrzeniach publicznych, profesjonalne urządzenia do restauracji szybkiej obsługi takich jak McDonald’s czy KFC oraz to co dla nas czyli Franke Polska najważniejsze – kompletne systemy kuchenne.
Systemy kuchenne, czyli cały sprzęt potrzebny, aby wyposażyć kuchnię: zlewozmywak, bateria, blat, płyta grzewcza, okap, piekarnik, sortownik, chłodziarka i zmywarka, oferowane przez nas w spójnych wzorniczo i kolorystycznie kolekcjach. Od 2013 roku w skład koncernu Franke wchodzi także firma KWC. Od lat marka KWC jest w czołówce najbardziej innowacyjnych producentów baterii na świecie – zarówno w komercjalizacji nowatorskich rozwiązań technologicznych, jak i kreatywnego wzornictwa.
Jakie macie pomysły na promocję i budowę marki w Polsce, gdzie działacie już prawie 25 lat? Jaka jest strategia promocyjna na najbliższe lata?
W Polsce ogromne wyzwanie jakie stoi przed nami to zbudowanie świadomości marki w kontekście sprzętów AGD. W przyszłym roku będziemy obchodzili 25-te urodziny Franke Polska, a ogromną większość tego ćwierćwiecza poświęciliśmy na budowanie pozycji na rynku zlewozmywaków i baterii, tu jesteśmy niekwestionowanym liderem. Jednak przyszłość naszej marki upatrujemy w kompletnych systemach kuchennych. Produkty Franke powstają po to, aby wywołać uśmiech na twarzach klientów, którzy będą z nich codziennie korzystać. Tradycyjne szwajcarskie wartości, takie jak: solidność, rzetelność, odpowiedzialność są podstawą codziennej działalności Franke w Polsce i na świecie. Szwajcarska jakość oraz najwyższy poziom usług pozwalają oferować naszym klientom pewność, wygodę i komfort.
Jakie kanały w komunikacji marketingowej z klientem są dla firmy najważniejsze?
W ostatnim czasie coraz bardziej intensyfikujemy swoje działania online, zarówno jeśli chodzi o reklamę, PR jak i social media. Nie zapominamy jednak o bardzo silnym wpływie jaki na decyzję konsumenta ma otoczenie w miejscu zakupu – ekspozycja produktu, POS-y i oczywiście eksperckie przygotowanie samego sprzedawcy.
Ciekawym przykładem działań wizerunkowych firmy jest projekt realizowany z designerami z Nowego Jorku, którzy zostali ambasadorami marki. Proszę przybliżyć szczegóły projektu. Jest to kolejny krok w komunikacji naszej marki. Wierzymy, że autentyczny kontakt z naszymi produktami jest najlepszym argumentem, przemawiającym za wyborem naszych urządzeń. Przekaz marketingowy Franke jest prosty – chcemy, aby codzienność była wspaniała. Nasi ambasadorzy – Dror Benshetrit, Marc Trope i Jeffrey Goodman to wyjątkowe osobowości. Posiadają ciekawe portfolio projektów, są wiarygodni dla grupy odbiorców, na której bardzo nam zależy, czyli architektów i projektantów wnętrz. Każdy z naszych ambasadorów do swojej kuchni wybrał najnowsze produkty Franke i w efekcie powstały wspaniałe sesje zdjęciowe, filmy na YouTube, materiały w komunikacji social media. Jednocześnie prowadzimy spotkania i prezentacje branżowe na całym świecie oraz oczywiście warsztaty kulinarne, bo współpracujemy także z wyśmienitymi szefami kuchni.
A jak oceniacie współpracę sponsoringową z kierowcą rajdowym Wojciechem Chuchałą, debiutującym w klasyfikacji WRC? Skąd pomysł na tego typu działania?
Sport wywołuje zawsze dużo pozytywnych emocji, a współpraca z Wojtkiem, to dla nas podkreślenie dynamicznego i energetycznego charakteru marki. Młody kierowca, z ogromnym potencjałem, już ma wiele sukcesów na koncie, a jego wyczyny na rajdowych odcinkach specjalnych dają nam wiele satysfakcji.
Nasi klienci i partnerzy biznesowi, to niejednokrotnie fani sportów motorowych – ta współpraca została zauważona i bardzo pozytywnie oceniona – więc była to dobra decyzja.
Kilka lat temu wzmacnialiście swój wizerunek za pomocą projektów product placement w stacji Kuchnia+ program „Zupa” oraz TVP HD „Login: kuchnia”. Jaki efekt przyniósł ten sposób promocji, czy Franke Polska ma podobne plany na przyszłość?
Przygodę z telewizją oceniamy bardzo pozytywnie – jest to świetny sposób, żeby pokazać nasze sprzęty kuchenne w akcji. Naszym potencjalnym konsumentom Franke kojarzy się głownie ze zlewozmywakiem, baterią oraz okapem. Wykorzystując product placement mogliśmy w nienachalny sposób dotrzeć do nich z informacją, że mamy też doskonałe płyty i piekarniki. Myślę, że w przyszłości będziemy kontynuować podobne aktywności.
Czy używacie artykułów promocyjnych i gadżetów reklamowych w swojej komunikacji z klientem?
Oczywiście. Bardzo chętnie sięgamy po różnego rodzaju gadżety związane z kuchnią – sprawdzają się one zarówno w odniesieniu do partnerów biznesowych, jak i konsumentów. Niedawno wystartowaliśmy z ogólnopolską promocją, gdzie za zakup zlewozmywaka z baterią klienci otrzymają zestaw szwajcarskich noży.
Czy Franke Polska planuje rozszerzanie portfolio i rozwijanie sprzedaży nowych kategorii produktów?
Można się tego spodziewać. W ostatnich latach wprowadziliśmy do oferty blaty kuchenne i jest to kategoria, która rozwija się obiecująco. Cały czas pracujemy nad nowymi materiałami i rozwijamy funkcjonalność naszych urządzeń.
Kuchnia jest sercem każdego domu, w jaki sposób dzięki firmie Franke Polska i oferowanych urządzeniach kuchennych domowa sztuka kulinarna ma szansę na rozwinięcie skrzydeł?
Dostarczamy piękne i spójne rozwiązania, które sprawią, że kuchenna przestrzeń jest miejscem, w którym chce się przebywać. Jednocześnie dbamy o maksymalną funkcjonalność, oferując rozwiązania oszczędzające czas i konieczne zaangażowanie – jak np. opcja kompletnego menu w naszych piekarnikach. Domowy szef kuchni, który chce zabłysnąć przed rodziną czy przyjaciółmi kreatywnością i autorskimi daniami ma taką szansę, jednocześnie nie zaniedbując obowiązków gospodarza, gdyż funkcja ta pozwala na podanie 4 dań w ciągu zaledwie godziny. Po więcej szczegółów zapraszam na franke.pl.
Rozmawiała Jaga Kolawa
Monika Dembowska – Z Franke Polska związana od 10 lat. Obecnie zajmuje stanowisko Marketing Managera. Wcześniej pełniła funkcję Samodzielnego Specjalisty ds. Marketingu w Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Ameryce, k. Olsztynka. Absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego na kierunku marketing i zarządzanie. Prywatnie mama 1,5- rocznego Leonarda. Hobby: tenis ziemny.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
O potencjale rynkowym segmentu Petcare, zaangażowaniu w działania na rzecz pomocy zwierzętom oraz strategii promocji marki rozmawiamy z Martą Szcześniak, Category Development Director w Mars Polska, segment Petcare.
Firma Mars w Polsce to kilka spółek i segmentów kategorii FMCG, jak istotną rolę odgrywa kategoria karmy dla zwierząt?
Mars w Polsce działa w 4 segmentach produktów, jednym z nich jest segment Petcare, czyli uwielbiane przez psy i koty marki takie jak PEDIGREE®, WHISKAS®, PERFECT FIT™, CESAR®, SHEBA® oraz ROYAL CANIN®. Pierwsza torba gotowego jedzenia dla zwierząt w Polsce, która trafiła 25 lat temu na sklepową półkę pochodziła z naszej firmy. Od tamtej pory z powodzeniem pomagamy Polakom odpowiednio karmić czworonożnych przyjaciół, a klientom dobrze eksponować całą kategorię. Patrząc globalnie, spośród najcenniejszych marek Marsa, aż 4 brandy o wartości ponad miliarda dolarów należą właśnie do biznesu Petcare. Te dane wskazują jak znaczący jest to biznes w naszej firmie.
Segment produktów Petcare w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Czy tak jest również w przypadku głównych marek Mars Polska?
Tak, w ostatnich latach notujemy znaczące wzrosty. Jak podaje Nielsen, wzrost wartościowy marki Pedigree® rok do roku wyniósł 18,3%, z kolei marka dla kotów Sheba® urosła aż o 71%, a Whiskas o 11,3%. Prognozujemy, że w kolejnych latach tendencja wzrostowa się utrzyma. Wynika to między innymi z niskiego poziomu konwersji kalorycznej na polskim rynku. Oznacza to, że nadal wiele psów i kotów jest karmionych żywnością przeznaczoną dla ludzi. Zauważamy jednak, że opiekunowie są coraz bardziej świadomi potrzeby właściwego żywienia swoich pupili i wybierają pełnoporcjowe, odpowiednio zbilansowane jedzenie dla zwierząt. Coraz więcej osób chętnie sięga po karmy z segmentów premium.
Mars Polska był inicjatorem i sponsorem mini-serialu „Koty i zaloty” oraz sponsorem programu „Mój Pies”. Jakie korzyści przynoszą takie działania wizerunkowe i czy będą kontynuowane w przyszłości?
Zaangażowaliśmy się w te projekty, ponieważ chcemy tworzyć lepszy świat dla zwierząt. Zależy nam na podkreślaniu pozytywnych relacji łączących ludzi i zwierzęta. Programy pomagały nam realizować te cele – oswajały widzów z tematem adopcji, pomagały opiekunom zwierząt sprawować nad nimi lepszą pieczę, pokazywały, jakimi wspaniałymi kompanami są psy i koty. Rozumiemy odpowiedzialną opiekę nad zwierzęciem, jako dawanie mu miłości, troski i uwagi, a także odpowiedzialne karmienie zbilansowanym i dostosowanym do jego potrzeb jedzeniem, którego jesteśmy producentem. Poprzez programy chcieliśmy podzielić się naszym podejściem z szeroką publicznością i osiągnęliśmy założony cel. Nie wykluczamy podejmowania podobnych projektów w przyszłości, jednak nie mamy sprecyzowanych planów w tym zakresie.
Ważnym elementem strategii biznesowej firmy jest społeczna odpowiedzialność biznesu, proszę przybliżyć najistotniejsze aktywności podjęte w tym zakresie w ostatnim czasie?
W naszych działaniach kładziemy nacisk na pozytywny, długofalowy wpływ na nasze otoczenie. Oprócz właściwego odżywiania, zależy nam na losie zwierząt, dlatego szczególny nacisk kładziemy na pomoc zwierzętom w schroniskach. Każdego roku przekazujemy do polskich schronisk ok. 300 ton karmy dla psów i kotów. Prowadzimy również wolontariat pracowniczy. W ubiegłorocznej edycji Mars Volunteer Program, współpracownicy Marsa we wszystkich oddziałach w Polsce poświęcili około 7000 godzin na pracę wolontaryjną, w tym pomoc zwierzętom. Jak wspomniałam wcześniej, dużą uwagę przykładamy do wzajemnego pozytywnego wpływu w relacji zwierzę – człowiek. Dzięki naszemu wsparciu dla fundacji Dr Clown ruszył projekt, w którym czworonożni terapeuci pomagają małym pacjentom w czterech szpitalach dziecięcych w Polsce.
Jakie nowości produktowe pojawiły się w asortymencie firmy w ostatnim czasie?
W ostatnim czasie na rynku pojawiła się bardzo bogata i atrakcyjna oferta produktów dla kotów pod marką Sheba®. Są to przede wszystkim saszetki z pysznymi daniami, które zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wybrednych kotów. Kolejną nowością jest zupełnie nowa generacja saszetek dla kotów Whiskas®, o wdzięcznej nazwie Potrawka. Innowacją jest pojawienie się w nich nowych mięsistych i soczystych kawałków, które są przede wszystkim bardzo smakowite. Rozwijamy również naszą ofertę suchego jedzenia dla psów i kotów, przeznaczoną dla bardziej wymagających konsumentów, którzy oprócz doskonałego smaku oczekują dostarczania benefitów prozdrowotnych. W tym obszarze proponujemy produkty pod marką Perfect Fit™, zarówno dla kotów, jak i psów.
Czy kampanie w kanałach TV i reklamy prasowe to najczęstszy wybór działań marketingowych firmy?
Ze względu na wysoki zasięg kampanie telewizyjne są oczywistym wyborem firm, które chcą dotrzeć do niemal wszystkich potencjalnych konsumentów, dlatego też korzystamy z tego medium intensywnie. Podążając za naszymi potencjalnymi konsumentami oraz rynkiem – coraz więcej inwestujemy również w nowoczesne kanały komunikacji, czyli w szeroko pojęty digital.
Przy okazji promocji nowej marki karmy dla kotów ruszyła internetowa strona poradnikowa i konkurs konsumencki, jak oceniacie skuteczność podobnych akcji promocyjnych?
Zawsze starannie przygotowujemy się do wprowadzenia na rynek nowego produktu czy marki. Staramy się, aby każdy nowy konsument dostał od nas jak najlepszą porcję rzetelnych informacji o produkcie i jego zaletach. Stąd oprócz standardowych kampanii telewizyjnych czy obecności materiałów w sklepie, zakładamy internetowe strony poradnikowe, profile w mediach społecznościowych czy organizujemy konkursy konsumenckie oparte o doświadczenia w stosowaniu nowego produktu. Tak właśnie wprowadzamy na rynek naszą nową markę zbilansowanej, wysokojakościowej karmy dla psów i kotów Perfect Fit™. Jej założeniem jest towarzyszenie opiekunom zwierząt przez cały okres życia ich pupili, w oparciu o trzy podstawowe filary dobrego samopoczucia zwierzęcia: Odżywianie, Ruch i Zabawę. Uruchomiona niedawno platforma cyfrowa, dostarcza spersonalizowane porady, propozycje aktywności fizycznej i zabaw.
Na jakiej pozycji plasują się nośniki POS i reklama w miejscach sprzedaży wśród innych narzędzi marketingowych?
Widoczność naszych produktów i marek w miejscu sprzedaży jest dla nas jednakowo ważna, jak ta w innych przestrzeniach styku z produktem. Przygotowujemy wiele atrakcyjnych ofert i akcji promocyjnych dla naszych konsumentów oraz partnerów handlowych. Zawsze staramy się efektywnie zakomunikować je w sklepach za pomocą materiałów POS. Dodatkowo staramy się wspólnie z naszymi partnerami handlowymi edukować potencjalnych konsumentów o zaletach karmienia ich pupili zdrową i smaczną karmą gotową, zamiast podawania im jedzenia „ludzkiego”, które nie spełnia wszystkich potrzeb żywieniowych psów i kotów. Do tego celu również staramy się stosować materiały obecne przy półce w sklepie.
Czy w najbliższym czasie planowane są jakieś zmiany w designie, identyfikacji wizualnej opakowań?
Z uwagą przyglądamy się naszym opakowaniom i rynkowym trendom. Chcemy, aby opakowania naszych produktów były atrakcyjne dla potencjalnych konsumentów, łatwe do odnalezienia na sklepowej półce, a równocześnie, aby były bogatym źródłem rzetelnych informacji o produkcie i jego cechach. Konsekwentnie można się tego od nas spodziewać.
Branża nie śpi. W jaki sposób chcecie utrzymać pozycję mocnego gracza na rynku?
Naszą przewagą od lat jest misja tworzenia lepszego świata dla zwierząt. Ona zapewnia, że wszystko co robimy ma głęboki sens, a zdrowe i szczęśliwe zwierzęta są dla nas największą satysfakcją. Chodzi nie tylko o żywienie psów i kotów, ale także o to, by miały dobry kochający dom, świadomych i wyedukowanych właścicieli. Oczywiście nieustannie dbamy o należytą jakość naszych produktów, ich zalety zdrowotne i smakowitość. Dla przykładu, nasze marki zdobywają najwyższe noty w testach renomowanej niezależnej konsumenckiej Fundacji Warentest, która wyróżniła produkty marki Pedigree®, przyznając im najwyższą oceną w teście karm suchych i mokrych. W tym roku nasze kocie marki Whiskas® Sheba® i KiteKat® zebrały najwyższe oceny w tabeli porównawczej z innymi markami konkurencji. Posiadamy globalne i lokalne zaplecze wiedzy o zwierzętach, a także o samej kategorii i kupujących ją konsumentach. Tę wiedzę wykorzystujemy do pracy nad innowacjami, ale również nad najlepszymi kampaniami telewizyjnymi, akcjami promocyjnymi, jak również do strategicznej współpracy z naszymi największymi partnerami handlowymi. Z dumą przypomnę, że globalnie Mars w tym roku zebrał najwięcej, bo aż 44 statuetki podczas festiwalu branży reklamowej w Cannes. Myślę, że potencjał kategorii jedzenia dla psów i kotów jest po prostu ogromny, jestem przekonana, że w ciągu najbliższych lat będzie to jedna z najszybciej rosnących kategorii FMCG i stanie się jedną z najważniejszych. Jest w niej miejsce dla wielu graczy. Cieszymy się, że konkurencja nie śpi, bo to nas dodatkowo mobilizuje do jeszcze większej pracy nad tym, by jak najlepiej zadbać o coraz więcej psów i kotów w Polsce.
Rozmawiała Jaga Kolawa
Marta Szcześniak – Category Development Director w Mars Polska, segment Petcare Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. 15 lat doświadczenia w dużej międzynarodowej korporacji na wielu stanowiskach. 10 lat w marketingu, gdzie zarządzała markami, segmentami i całym portfolio na rynku polskim, jak również w rolach regionalnych i zespołach globalnych. Członek Zarządu Mars Petcare Polska. Prywatnie pasjonatka nurkowania i podróży. Kiedyś aktywna sportowo, dziś kanapowa komentatorka i bywalczyni eventów sportowych. Fanka kawy oraz budowania równowagi i rozwoju emocjonalnego.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
O tym jak wygląda marketing w branży zoologicznej, jak zmienia się ten rynek i jak uświadamiać klientów nabywających produkty dla zwierząt mówi Marcin Stankowski, Dyrektor Marketingu sieci sklepów zoologicznych KAKADU.
Początki sieci Kakadu sięgają roku 1999. Teraz jesteście na czele rynku zoologicznego w Polsce. Jak wyglądał Wasz rozwój?
Tak, w 1999 roku w Warszawie otwarty został pierwszy sklep stacjonarny KAKADU. 9 lat później nastąpiło połączenie sklepów tej marki ze sklepami Anna Zoo i od tej chwili pod szyldem KAKADU na rynku istniało 19 sklepów. Rok później, w 2009 sklepy KAKADU pozyskały partnera strategicznego jakim jest Fundusz Inwestycyjny ARX. W tym roku doszło do kolejnych otwarć i sieć powiększono już do 24 sklepów. Na lata 2010 – 2014 przypadł dalszy rozwój sieci sklepów KAKADU, która obecna jest już w większości dużych polskich miast z łączną liczbą 40 sklepów. Dwa lata temu nastąpiło przejęcie 100% udziałów w sklepach KAKADU przez Placek Holding, lidera branży zoologicznej w Europie Centralnej i wschodniej.

Według danych Rynku Zoologicznego z marca br. wartość polskiej branży zoologicznej przebiła poziom 3 mld zł. Jak oceniacie ten rynek? Jakie zmiany na nim obserwujecie?
Rynek zoologiczny w Polsce powoli rośnie, jednak główny wzrost nie odbywa się w sklepach specjalistycznych, lecz w marketach, które sprzedają wątpliwej jakości produkty tanich marek. Niejednokrotnie widzimy osoby wychodzące z marketu z 10 kilogramowym workiem karmy dla psa, którego cena nie przekracza 30 zł. To nie jest dobre ani dla zwierząt, ani dla ich właścicieli, którzy często nie zdają sobie sprawy z tego, czym karmią swojego pupila. Bo co wchodzi w skład karmy, której kilogram na półce kosztuje poniżej 3 zł? Zostawmy bez odpowiedzi to pytanie… Obserwujemy jednak też dobre symptomy tej sytuacji. Ci, którzy zauważyli negatywne objawy u swoich zwierząt po zjedzeniu taniej karmy, szukają pomocy w sklepach specjalistycznych, gdzie znajdą wysokiej jakości produkty, a pracownicy służą wiedzą i doradzają, co jest najlepsze dla konkretnego zwierzęcia.
Jakie są Wasze główne działania marketingowe i jak wygląda strategia promocji?
Promocje w głównej mierze skierowane są do osób odwiedzających centra i parki handlowe, tam gdzie zlokalizowane są sklepy KAKADU. Komunikacje z klientami, z wykorzystaniem różnego rodzaju materiałów i nośników reklamowych prowadzimy w sklepach, na terenie centrów handlowych oraz z wykorzystaniem bilboardów i reklamy mobilnej. Oczywiście większość promocji i reklamę sklepów realizujemy również za pośrednictwem kanału internetowego z wykorzystaniem mediów społecznościowych. Obecni jesteśmy również na eventach, tam gdzie jest nasza grupa docelowa. Sami również organizujemy eventy w centrach handlowych, w których są nasze sklepy.
Prowadzicie akcję „Akademia Kakadu”, której celem jest szerzenie wiedzy o zwierzętach. Skąd ta idea i na czym polegają działania w ramach tej kampanii?
W Polsce w obszarze karmienia zwierząt w dalszym ciągu większość z nich dostaje do jedzenia to, co właścicielom „zostało po obiedzie”. Oznacza to, że około 70-80% psów i kotów karmiona jest resztkami tego, co zostanie po naszym posiłku, a na Zachodzie ponad 80% zwierzaków karmionych jest karmami specjalistycznymi. To oznacza,
że na naszym podwórku mamy wiele do zrobienia. „Akademia KAKADU” uczy jak opiekować się zwierzętami w domu, jak i czym je karmić, czego potrzebują, czego nie robić, a na co zwrócić uwagę, aby zdrowo się rozwijały i miały optymalne warunki w naszych domach.
Jakie miejsce w przestrzeni sklepów Kakadu zajmuje merchandising i reklama POS? Jak oceniacie jej efektywność?
Merchandising pełni istotną rolę w naszych sklepach. Ze względu na fakt, że nasze sklepy są barwne, nie wszystkie materiały POS się w nich sprawdzają – część z nich byłaby po prostu niewidoczna. Dlatego też wykorzystujemy je głównie w celach podstawowej komunikacji, a większą uwagę skupiamy na odpowiednim ułożeniu produktów i aktywną pracę personelu sklepu. Również wielkość sklepów ogranicza możliwości korzystania z takich materiałów jak standy czy ekspozytory, z których sprzedaż często jest mało efektywna w stosunku do przestrzeni jaką zabierają.

Czy używacie artykułów promocyjnych i gadżetów reklamowych w działaniach marketingowych?
Tak, w trakcie organizowanych przez nas eventów oraz podczas niektórych promocji rozdajemy naszym klientom próbki produktów, gadżety reklamowe i artykuły promujące sklepy KAKADU oraz dostępne w nich marki produktów. Tak naprawdę wiele osób przychodząc na eventy oczekuje, iż zostaną obdarowani jakimiś gratisami czy gadżetami. Oczywiście najlepsze gadżety reklamowe to te, które akurat są na czasie, tak jak ostatnio były spinnery. Jednak artykuły reklamowe, gadżety to tylko jeden z wielu sposobów na budowę marki, lecz nie zawsze na tyle skuteczny, aby na dłużej utrzymać klienta przy sobie.
Angażujecie się w działania CSR – współpracujecie z Towarzystwami Opieki nad Zwierzętami, schroniskami dla zwierząt oraz innymi instytucjami.
Tak, każdy nasz sklep współpracuje z jakąś fundacją lub schroniskiem dla zwierząt, które na terenie sklepu przeprowadzają zbiórkę pieniędzy lub karm oraz niezbędnych akcesoriów. Na naszym fanpage’u na portalu Facebook można znaleźć informacje np. ile karmy przekazaliśmy już schroniskom dla zwierząt i fundacjom działającym na ich rzecz. Pomagamy również tym instytucjom w przeprowadzaniu akcji adopcyjnych zwierzaków będących pod ich opieką oraz wspieramy towarzystwa weterynaryjne. Oczywiście wszystko odbywa się w ramach przyjętej przez nas strategii wsparcia i staramy się robić to w taki sposób, aby ze sklepów nie robić „tablicy ogłoszeń” oraz aby odwiedzający nasze sklepy nie czuli się przytłoczeni tymi działaniami.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Marcin Stankowski – Ze sklepami KAKADU związany od ponad 5 lat. Doświadczenie marketingowe zdobywał w takich firmach jak: Morliny, CEDC i Sobieski. Miłośnik piłki ręcznej, z którą w latach 90. miał krótką przygodę trenując ze Spójnią Gdańsk i ówczesną Iskrą Kielce. Jednak splot wydarzeń skierował go na inne tory i ponad 17 lat temu wskoczył w wir marketingu, z którym jest do dziś związany. Jak sam mówi, uważa, że marketing jest swego rodzaju „dyscypliną sportu” ponieważ tutaj zawsze jest przeciwnik i konkurencja, której rzucasz wyzwanie. Bez zacięcia sportowego, bez potrzeby rywalizacji nie ma motywacji, nie ma rozwoju i ostatecznie nie ma wyników. I jeszcze jedna ważna rzecz, w sporcie osiągasz wyniki, jeżeli potrafisz się bawić tym co robisz, czerpać z tego przyjemność i tak samo jest w marketingu.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 4/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.