W bieżącym roku Happy Gifts Europe obchodzi 25-lecie obecności na polskim rynku. Niewiele firm może pochwalić się tak bogatą historią, która sięga praktycznie samego początku polskiego rynku artykułów promocyjnych.
Firma powstała w 1992 roku. Przez wiele lat, nosząc jeszcze nazwę Lecce Pen Polska, skupiała się wyłącznie na produkcji i sprzedaży długopisów plastikowych Lecce Pen. Marka ta posiada jeszcze bogatszą historię, sięgającą połowy ubiegłego stulecia. Powstała ona w roku 1953 w Settimo Torinese na terenie Włoch. Jej założyciel, Fernando Lecce od samego początku za cel postawił sobie stworzenie produktów cechujących się niepowtarzalnym wzornictwem i wysoką jakością. Do dnia dzisiejszego długopisy marki Lecce Pen są we Włoszech synonimem tych właśnie cech. Przez blisko 20 lat firma Lecce Pen Poland skutecznie budowała pozycję lidera na polskim rynku plastikowych długopisów reklamowych. Firma oferowała mnóstwo ciekawych modeli z dodatkową opcją znakowania w postaci nadruków wielokolorowych. Do dzisiaj w pamięci klientów pozostają takie hitowe modele jak Mir, Ocean czy Symfonia. Niestety, firma miała też swoje gorsze czasy. Nadeszły one pod koniec pierwszej dekady naszego wieku i doprowadziły do sporych zmian organizacyjnych. Firma zmieniła nazwę na Lecce Pen Europe. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w roku 2012, kiedy właścicielem Lecce została firma będąca liderem rosyjskiego rynku artykułów promocyjnych – Happy Gifts. Tym samym również polska organizacja przyjęła nazwę Happy Gifts Europe. Firmę czekały spore zmiany, zarówno w obszarze produkcji jak i – a może przede wszystkim – sprzedaży i dystrybucji.
– Firma miała olbrzymi potencjał. Należało go tylko uwolnić korzystając z nowego parku maszynowego, nowych pomysłów i zaangażowania całego zespołu. I tak zrobiliśmy – wspomina prezes firmy Alexander Gladyshev.
Dwufunkcyjny długopis metalowy Touch Writer marki B1.
W firmę tchnął nowy duch. Pojawiły się nowe produkty, a firma otwarła się na rynek rezygnując z wcześniejszego modelu sprzedaży polegającego na współpracy z grupą kilkunastu dystrybutorów na terenie całego kraju. Począwszy od roku 2012 można zaobserwować bardzo dynamiczny rozwój organizacji. Z roku na rok firma odnotowywała znaczący wzrost obrotów, a przede wszystkim wzrost liczby klientów, czyli agencji reklamowych regularnie współpracujących z Happy Gifts. Na chwilę obecną firma posiada w swojej bazie prawie 1,5 tysięcy agencji, z tego z ponad 800 współpracuje regularnie. Co ważne, Happy Gifts prowadzi bardzo przejrzystą politykę handlową w obszarze współpracy z agencjami.
– Nie sprzedajemy bezpośrednio do klienta końcowego, co jest rzadkością wśród naszych konkurentów. Jest to element świadomej polityki firmy. Nie chcemy konkurować z naszymi klientami, którymi są tylko i wyłącznie agencje reklamowe. Dzięki temu zbudowaliśmy wizerunek godnego zaufania partnera handlowego, dostawcy, któremu mogą ufać agencje – dodaje Tomasz Przewoźnik, od 2013 roku dyrektor sprzedaży i marketingu.
Ważnymi wydarzeniami w historii firmy było pojawienie się w ofercie Happy Gifts nowych marek. Pierwszą z nich była marka B1. Jej premiera nastąpiła w roku 2012. Ta kolekcja długopisów metalowych szybko znalazła uznanie w oczach klientów, a niektóre jej produkty, jak choćby dwufunkcyjny długopis Touch Writer, stały się hitami rynku, sprzedając się w kilkunastu milionach sztuk rocznie. W roku 2015 firma zdecydowała się na kolejny krok i wprowadziła na rynek kolekcję notesów promocyjnych pod marką thINKme. Początkowo oferta składała się z 8 modeli notesów w łącznie blisko 100 wykończeniach kolorystycznych.
– Szczerze powiedziawszy, nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu tej marki w tak krótkim czasie od jej premiery na rynku – z dumą podkreśla Alexander Gladyshev.
Produkt okazał się strzałem w dziesiątkę. Kapitalny design, wysoka jakość, olbrzymie możliwości znakowania i personalizacji, w połączeniu z adekwatną do jakości ceną sprawiły, że marka thINKme zdobyła i ciągle umacnia swoją silną pozycję na rynku. Co więcej – obecnie oferta zawiera 12 kolekcji notesów, prawie 200 SKU, dodatkowo powerbanki, a także specjalne zestawy PowerBox zawierające w jednym, w pełni spersonalizowanym opakowaniu notes, powerbank i długopis. Produkt ten znalazł całą rzeszę prawdziwych entuzjastów. Został także wyróżniony nagrodą Super Gift 2016.
Nagrodzony tytułem Super Gift 2016 Power Box (zestaw składający się z notesu, powerbanka i długopisu w spersonalizowanym opakowaniu)
Co ważne, firma Happy Gifts z sukcesem prowadzi również sprzedaż na rynki zagraniczne. Happy Gifts Russia obsługuje z powodzeniem rynek rosyjski, spółka Happy Gifts Italia prowadzi sprzedaż i dystrybucję na terenie Włoch i większości krajów starej Unii, zaś Happy Gifts Middle East odpowiedzialny jest za rynek turecki wraz z otaczającymi Turcję krajami. Niezależnie od tego, bezpośrednio z Polski obsługiwanych jest kilkanaście innych rynków eksportowych, w tym strategicznie najbardziej znaczące – rynek niemiecki i brytyjski.
– Coroczne, znaczące wzrosty sprzedaży to składowa wielu czynników: przemyślanej i dobrze, konsekwentnie realizowanej strategii, ale przede wszystkim samych ludzi potrafiących i chcących ją realizować. Firmę Happy Gifts tworzą ludzie z pasją, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Naszego sukcesu nie byłoby bez naszych fantastycznych klientów. W dużej mierze to oni decydują o naszym być albo nie być. Staramy się wspierać ich tak mocno jak tylko to możliwe. Oni z kolei odwdzięczają się nam tym co najważniejsze – stając się naszymi lojalnymi parterami – podkreśla Tomasz Przewoźnik.
Długopis plastikowy z klipem specjalnym Otto marki Lecce Pen.
Rzeczywiście dla firmy Happy Gifts relacje i ich jakość mają przeogromne znaczenie. Pracuje nad nimi, a raczej robi to z niekłamaną przyjemnością, cała grupa wspaniałych ludzi mających codzienny kontakt z klientami. Z tego też powodu od kilku lat firma mocno inwestuje we wszystkie działania mające na celu kreowanie i podtrzymywanie tych relacji na najwyższym możliwym poziomie.
– Spotykamy się z klientami tak często jak to możliwe. Organizujemy swoje własne konferencje, na które zapraszamy corocznie naszych najlepszych kontahentów. Regularnie spotykamy się na wrześniowych targach FestiwalMarketingu.pl i innych wydarzeniach. W wielu przypadkach łączą nas koleżeńskie, żeby nie powiedzieć przyjacielskie relacje. I to jest nasz największy kapitał – dodaje Tomasz Przewoźnik.
Wszak „B2B to Ludzie – a Ludzie to Emocje” jak głosi przewodnie hasło corocznych konferencji organizowanych przez Happy Gifts wspólnie z firmami AD4U, Cookie Słodycze Reklamowe, Falk&Ross Polska, Maxim Ceramics i Stefania w ramach wspólnej inicjatywy – Promo5Group.
Sukces firmy cieszy jej właściciela! – Jestem dumny z tego, co udało nam się osiągnąć. Na laurach nie zamierzamy jednak spocząć. Mamy ambitne plany na przyszłość, ciekawe pomysły i zespół ludzi, który jest w stanie z pasją je realizować. No i mamy w końcu wspaniałych klientów. To wszystko powoduje, że z wielkim optymizmem patrzę w przyszłość. „Happy” w nazwie naszej firmie to nie przypadek. My po prostu jesteśmy HAPPY – z uśmiechem na ustach dodaje Alexander Gladyshev.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Znane powiedzenie głoszące „nie oceniaj książki po okładce”- w przypadku opakowań prezentowych nie znajduje zastosowania. Opakowania do zestawów prezentowych niejednokrotnie są znacznie ważniejsze niż sama zawartość produktowa.
Pudełka, kuferki, szkatułki, torebki, kartoniki – projektanci prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej wyrafinowanych form opakowań na upominki. Opakowania tego typu nie pełnią tylko funkcji ochronnej – spersonalizowany nadruk oraz eleganckie dodatki sprawiają, że trudno nie docenić ich wizualnej siły oddziaływania na klientów.
Siła „unboxing experience”
– Atrakcyjne opakowanie zawsze robi wrażenie na konsumentach. Zwłaszcza w kontekście opakowań prezentowych, gdzie emocje przed i po otwarciu są kluczowe. Dlatego projektanci opakowań są przede wszystkim twórcami doznań, pozytywnych przeżyć. Nie chodzi więc tylko o aspekt wizualny projektu, lecz o całe „unboxing experience” – o wrażenia towarzyszące nam podczas otwierania i wyjmowania prezentu. Emocje te mają ogromne znaczenie dla tworzenia więzi z produktem i marką – wyjaśnia Aleksandra Marchocka, Creative Director w Peppermint.
Odpowiednia „prezencja” to kluczowa cecha i właściwość opakowań upominkowych zwłaszcza w sektorze artykułów promocyjnych.
– Opakowania stały się potężnym i niezbędnym orężem w walce o klienta. Dla producentów gadżetów reklamowych opakowanie jest formą rozpoznawalności, integralną częścią produktu. Niejednokrotnie klient nie pamięta szczegółów kupowanego wyrobu jak: rodzaj skóry, jej odcień, ale wie, że był zapakowany w „takie właśnie pudełko” – dodaje Aldona Skupińska z Jaguar Tomasz Chwiłowicz.
Naturalnie to klient wybiera, czym opakowanie z prezentem ma się wyróżniać i trzeba jego wymaganiom sprostać.
– Solidność i trwałość zapewnią eleganckie drewniane skrzynki, nowoczesność opakowania z mocnego kartonu z szeroką gamą różnokolorowych oklein i tłoczonym na srebrno lub złoto nadrukiem, w klimat retro wprowadzą drewniane kuferki z grawerowanym logo.
Elementem kluczowym jest oczywiście budżet, którym klient dysponuje – znając go znacznie łatwiej jest zaproponować rozwiązanie optymalne finansowo i marketingowo – zaznacza Bartosz Lorych, Dyrektor ds. Sprzedaży w PBS Polska.

PBS Polska
Czy w takim razie nie trzeba wybierać między oryginalną formą opakowania, a jego trwałością i wytrzymałością? Zdaniem Aldony Skupińskiej nie ma takiej potrzeby.
– Na rynku dostępne są materiały, których użycie gwarantuje nam wszystkie te cechy. Przykładowo chcąc zapakować kosmetyki w modnym nieprzerwanie stylu eko, możemy uszyć kosmetyczkę z papieru, która nadaje się do prania zarówno ręcznego jak i w pralce! Rynek opakowań dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym bardzo dynamicznie reaguje na potrzeby klientów – ich gusta i zmieniające się trendy. W kwestii opakowań ogranicza nas tylko wyobraźnia! To właśnie trafnie dobrane opakowanie wygrywa bitwę o klienta i coraz częściej decyduje o wyborze danego produktu wśród wielu innych – dodaje przedstawicielka firmy Jaguar.
Agata Wójcik, e-commerce manager w RAJAPACK Polska zwraca uwagę na fakt, że często wybór opakowania dyktuje jego sama zawartość. – Czasem wystarczy elegancka koperta, folia lub wypełniacz w gustownym kolorze. Innym razem musimy w pierwszej kolejności postawić na trwałość. Rozwiązaniem idealnym są opakowania specjalne na zamówienie, które z łatwością połączą wszystkie pożądane cechy, a przy tym zrobią odpowiednie wrażenie. Wraz ze specjalistą ds. opakowań możemy dobrać optymalne parametry produktu – mówi Agata Wójcik.
Opakowanie „uszyte na miarę”
Jednym ze sprawdzonych patentów na zrobienie dobrego wrażenia przez opakowanie jest jego personalizacja. Przecież nie tylko prezent, ale też opakowanie powinno być dopasowane do osoby i okazji!
– „Uszyte na miarę” to podejście, które przybliża markę i nadaje jej ludzki wymiar. Coraz częściej konsument sam wybiera zawartość zestawu upominkowego oraz grafikę na opakowaniu (np. kosmetyki Realash oferują różne ilustracje na pudełku). W trendach jest też komponowanie zestawów, w których każdy element ma swoje indywidualne opakowanie, dopasowane wielkością, kształtem i materiałem do zawartości. Pojawiają się też generatory opakowań online, np. Ptasie Mleczko z własnym zdjęciem i dedykacją na pudełku – mówi Aleksandra Marchocka.
Słodycze to jedne z najchętniej wręczanych, no i też lubianych upominków, wręcz idealne do personalizacji.
– Nasi klienci, czy to klienci biznesowi, czy na przykład młode pary, oczekują możliwości tchnięcia w słodkie prezenty osobistego ducha. W Figle Migle Candybar staramy się tak projektować opakowania, aby klientom nie trudno było wyobrazić sobie ich spersonalizowaną wersję. Na eleganckie przyjęcia proponujemy gamę upominków „na talerzyk”, niemal dowolnie dostosowaną do budżetu zamawiającego. Poczynając od drobnych torebeczek poprzez odświętnie udekorowane słoiczki, aż po większe bomboniery. Proponujemy personalizowany design etykiety lub obwoluty bomboniery. Podobnie, prezenty biznesowe mogą zostać zaprojektowane zgodnie z wytycznymi identyfikacji wizualnej lub realizowanych kampanii reklamowych klienta – podkreśla Gosia Łuksza, współzałożycielka marki Figle Migle Candybar.
Kosze okolicznościowe i zestawy upominkowe są w stałej ofercie PBS Polska i tutaj bez personalizacji ani rusz! – Każdy nasz zestaw, bez względu na rodzaj opakowania, musi zapewniać możliwość personalizacji. Oczywiście nie wszędzie jest ona taka sama – drewniane skrzynki czy kuferki dają możliwość dyskretnego graweru, karton natomiast jest o wiele lepszym marketingowo tworzywem – wykonać na nim można mały elegancki nadruk, jak i całkowicie indywidualną okleinę w pełnej kolorystyce i tłoczonym w kolorze logo. Każdy zestaw można dodatkowo uszlachetnić kolorową, drukowaną na życzenie wstążką lub bilecikiem z życzeniami – zaznacza Bartosz Lorych.
JAGUAR
Zdaniem Agaty Wójcik, personalizacja to obecnie nie tylko najskuteczniejsza droga do zdobycia nowego klienta, ale także do utrzymania dobrych relacji ze stałymi konsumentami. To trend stworzony, aby wyróżnić klienta i tworzyć atmosferę wyjątkowości. Prezent spersonalizowany – choćby w najmniejszym stopniu – jest informacją o tym, że po pierwsze: zadaliśmy sobie trud w jego skomponowaniu, a po drugie: znamy i pragniemy nobilitować obdarowywanego. E-commerce stwarza do tego wyjątkową sposobność. Firma RAJAPACK Polska w swoim e-sklepie oferuje usługę RAJAPRINT dedykowaną personalizacji.
– Personalizowane opakowania możemy zaprojektować dla wybranej linii produktów, możemy także je wysyłać jedynie do wyselekcjonowanych klientów. Korzystając z narzędzi online służących do personalizowania taśm samoprzylepnych i toreb papierowych, użytkownik może samodzielnie dopasować każdy element opakowania – jego rozmiar i kolor, rodzaj papieru i uchwytu, typ nadruku i przede wszystkim sposób wizualizacji firmowych haseł, logotypów czy okolicznościowych życzeń. Nasza strona internetowa umożliwia płynne przejście od etapu projektowania do procesu składania zamówienia – akcentuje przedstawicielka RAJAPACK Polska.
Pełna paleta zdobień
O wyjątkowości i nietuzinkowości produktu obok personalizacji decydują różnorodne zdobienia i uszlachetnia. Opakowania są wdzięcznym materiałem i dlatego nie brakuje możliwości do wykazania się inwencją przy ich kreacji. – Najbardziej ekonomiczna metoda nanoszenia zdobień na opakowaniach reklamowych to nadruk sitodrukowy. Technologia ta umożliwia realizacje prostych, niedużych nadruków w jednolitych kolorach bez przejść tonalnych np. nieskomplikowanych logotypów czy napisów. W przypadku bardziej skomplikowanych nadruków należy zdecydować się na druk cyfrowy lub offsetowy. Rozwiązania te dają już dużo więcej możliwości np. fotograficzną jakość nadruku czy zdobienie opakowania na całej jego powierzchni. Dwie najpopularniejsze formy uszlachetniania nadruku na opakowaniach to foliowanie matowe oraz foliowanie błyszczące. Oprócz niepodważalnych walorów estetycznych opakowania z foliowaniem cechują się dużo większą wytrzymałością oraz odpornością na zabrudzenia – tłumaczy Paweł Grześkowiak, Specjalista ds. Marketingu w MAXIM Ceramics.
– W naszej firmie klient może wybierać między tłoczeniem, grawerem, hot-stampingiem, ozdobnymi blaszkami i zadrukiem. Coraz więcej klientów stawia na hot-stamping w wielu wariantach kolorystycznych oraz tłoczenie spadowe folią. Ciekawym efektem jest wycięcie logo laserem w wieku pudełka, które dodatkowo możemy wykonać w innym kolorze niż spód. Pozwala to na odwzorowanie kolorów klienta oraz uchyla rąbek tajemnicy, dyskretnie pokazując co kryje się wewnątrz. Dzięki drukarniom cyfrowym możemy również zaproponować klientom pudełka z zadrukiem full-kolor już przy małych nadkładach wraz z ich uszlachetnieniem. Oprócz tego, każde pudełko, niezależnie od materiału z jakiego jest wykonane, możemy na życzenie wypełnić pianką poliuretanową pod dowolny kształt lub pod zestaw produktów w wybranym układzie – dodaje Aldona Skupińska.
Jak zauważa Gosia Łuksza, warto jednak zachować umiar w wyborze zdobienia. Rynek opakowań i dekoracji pełen jest wspaniałych materiałów oraz dodatków i ważne, aby nie przesadzić z ich stosowaniem dla własnej koncepcji. – Warto wybrać kilka takich uszlachetnień, które najlepiej korespondują z naszymi opakowaniami. Większy wybór dla klienta czasami wywołuje chaos w odbiorze naszych produktów i wcale nie ułatwia mu decyzji. Natomiast, jeśli uda nam się przekonać klienta, że włożyliśmy wiele wysiłku, aby wyselekcjonować najciekawsze propozycje, jednocześnie eliminując te słabsze, zyskamy jego przychylność i zaufanie, które zaprocentuje także na jego przyszłe decyzje zakupowe – podsumowuje przedstawicielka Figle Migle Candybar.
W światowych trendach
Pod względem trendów i nowości polski rynek opakowań prezentowych wpisuje się w światowe tendencje. – Powrót do korzeni, sentymentalizm, proekologia, minimalizm, geometryzacja, mocny pattern – te wyróżniki wymienia Aleksandra Marchocka i dodaje – Wszystkie te trendy połączyło Studio Otwarte w projekcie Przybornika Małopolskiego. Jest to zestaw upominkowy promujący region, zawierający wyselekcjonowane, charakterystyczne przedmioty od lokalnych rzemieślników. W designie jest to świeża, nowoczesna reinterpretacja twórczości Warsztatów Krakowskich, odwołujących się bezpośrednio do sztuki ludowej – wymienia przedstawicielka Peppermint.
W trendy marek z różnych branż w obszarze opakowań wpisują się kolekcje słodyczy butikowych Figle Migle Candybar. – Idziemy w stronę innowacyjności, udoskonalenia, wysublimowania. Naszą największą inspiracją jest natura i dążenie do prostoty. Logo Figle Migle Candybar wpisane jest w heksagon inspirowany najbardziej naturalną słodyczą, czyli plastrami miodu. Kolor naszych opakowań, intensywna limonka, również czerpie wzorce z natury. Pomagając naszym klientom w wyborach smaków, form, czy kolorów także szukamy inspiracji w ich koncepcjach biznesowych, brandingu czy kampaniach reklamowych – zaznacza Gosia Łuksza.
Opakowanie na prezent jako wartość dodana
Opakowanie prezentowe samo w sobie może stać się produktem, jak i pełnić dodatkowe funkcje. Obecnie każdy produkt, bez względu na branżę, można zapakować w sposób ciekawy, przykuwający uwagę i budzący emocje. Poza tym klienci kojarzą atrakcyjność opakowania z jakością produktu.
– Dobre opakowanie prezentowe staje się więc dodatkową zaletą zawartości. Obecnie najbardziej udane projekty wpisują się w trend esencjalizmu – ich celem jest skupienie uwagi na tym, co pozytywne, krzepiące, bliskie odbiorcy. Wywołując dobre emocje, poczucie spełnienia i zadowolenia, opakowania te angażują i łączą konsumenta z marką na nowym, głębszym poziomie – podkreśla Aleksandra Marchocka.
Studio Otwarte / Przybornik Małopolski
Zdarza się, że opakowania o wysokich walorach estetycznych klasy premium dostają tzw. drugie życie.
– Bardzo często są równie ważne co sam upominek i przez dłuższy czas samodzielnie funkcjonują w naszych domach jako pojemniczki na różnego rodzaju drobiazgi. Ich walory estetyczne można spotęgować np. poprzez zastosowanie rozbudowanego i oryginalnego nadruku lub poprzez wykorzystanie eleganckich dodatków np. pianki dostosowanej do kształtu prezentu. Takie rozwiązanie każdorazowo zapewnia odpowiednią ekspozycję. Dodatkową zaletą takiej pianki jest także podniesienie poziomu ochrony zapakowanego produktu. Pianka idealnie zabezpiecza bowiem upominek przed przypadkowym uszkodzeniem, co jest szczególnie ważne w przypadku delikatnych produktów – wyjaśnia Paweł Grześkowiak.
– Opakowania coraz częściej stają się np. pudełkiem na biżuterię, ramką do zdjęcia (dostępne w naszej ofercie pudełko bon-box) czy przeistaczają się w zabawkę dla dziecka. Bywa, że będąc pod wpływem uroku opakowania, trudno nam je wyrzucić – o taki właśnie efekt walczą producenci. Pewnie niejeden marzy, by jego projekt stał się symbolem kultury masowej, jak słynna puszka zupy Campbell, uwieczniona na obrazach najsłynniejszego artysty sztuki pop-artu Andy’ego Warhola – dodaje Aldona Skupińska.
Według Bartosza Lorycha z PBS Polska, warto pamiętać, iż poza estetyką i wyglądem opakowania powinna również cechować je funkcjonalność.
– Gdy po zawartości prezentu nie ma już śladu pozostaje opakowanie i może służyć dalej jako pojemnik na przyprawy w kuchni, szkatułka na biżuterię w sypialni czy garażowa „puszka” na śrubki i narzędzia. Klienci chętnie wybierają opakowania trwałe, które przez długi czas będą eksponować ich logo służąc jako wartość dodana w gospodarstwie domowym.
Generalnie, odpowiednie opakowania prezentowe to idealne narzędzie do wzmacniania przekazu marketingowego. – Upominek reklamowy ze zdobieniem, które w naturalny sposób współgra z nadrukiem na opakowaniu to doskonałe narzędzie promocyjne. Efekt synergii występujących w takich zestawach upominkowych jest nie do przecenienia – reasumuje Paweł Grześkowiak.
Nic więc dziwnego, że marki poszukują niestandardowych, zaskakujących pomysłów na wyjątkowe okazje. Po to, by prezent cieszył obdarowaną osobę już w pierwszej chwili, gdy go otrzymuje i rozpakowuje!
Jaga Kolawa
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Nowy projekt Polskiej Fundacji Narodowej, który rozpocznie się w setną rocznicę odzyskania niepodległości objął honorowym patronatem Wiceprezes Rady Ministrów prof. Piotr Gliński. Wspierają go również Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Polska100 to projekt żeglarski, który będzie promował Polskę na świecie i wzmocni pozytywny wizerunek naszej ojczyzny poza jej granicami. Oceaniczny jacht regatowy pod polską banderą, z udziałem polskiej załogi, na której czele stanie mistrz olimpijski, Mateusz Kusznierewicz, wypłynie w rejs do 100 portów na całym świecie. Wyprawa rozpocznie się w 2018 roku a zakończy po dwóch latach, w roku stulecia zaślubin Polski z morzem.
Ponadto rejs został włączony do Rządowego Programu „Niepodległa”. Wsparcie merytoryczne nad tym projektem zapewnia Akademia Morska w Szczecinie oraz Polski Związek Żeglarski.
Na początku przyszłego sezonu letniego załoga jachtu Polska100 wyjdzie z macierzystego portu w Szczecinie po to by przepłynąć 40 tysięcy mil morskich, odwiedzić 5 kontynentów i 100 portów oraz wystartować we wszystkich regatach żeglarskiego Wielkiego Szlema promując Polskę.
Wizyty w portach są doskonałą okazją do zorganizowania cyklu imprez promujących polską kulturę, tradycję, osiągnięcia i sukcesy. Chcemy by pokład polskiego jachtu stał się miejscem spotkań z Polską oraz okazją do przeżycia niezapomnianych emocji i wrażeń. Podczas konferencji prasowej, zapowiadający projekt Mateusz Kusznierewicz poinformował, że do załogi Polska100 zaprosi najbardziej uznanych polskich żeglarzy morskich i oceanicznych.
– Polska100 to bezprecedensowe przedsięwzięcie łączące pozytywne emocje, sportowe wyzwania oraz unikalne możliwości komunikacyjne i promocyjne. Chcemy jednocześnie czerpać z bogatej tradycji i historii polskiego żeglarstwa morskiego i oceanicznego oraz uświetnić tak ważne dla naszej historii, setne rocznice – powiedział Mateusz Kusznierewicz.
Każdy może przeżyć ten rejs w ramach wirtualnej załogi, do której są zaproszeni wszyscy Polacy, a dzięki konkursom, wiele osób otrzyma szansę trafienia na pokład jachtu. Zmagania i przygody zespołu będziemy śledzić za pośrednictwem relacji w mediach i internecie. – Dzięki transmisji satelitarnej będziemy w stałym kontakcie z milionami Polaków. Pokażemy jak z orłem na piersi walczymy o najwyższe miejsca w najtrudniejszych regatach na świecie – dodał Mateusz.
Głównym celem projektu Polska100 jest promocja Polski. W wybranych portach odbędą się Dni Polskie prezentujące kulturę i tradycję naszego kraju. Po rejsie jacht powróci do Szczecina by mogły się na nim szkolić kolejne pokolenia polskich żeglarzy.
– Przypomnimy dokonania wielkich Polaków, pokazując naszą kulturę i sukcesy powrócimy do osiągnięć Chopina, Malinowskiego i Paderewskiego. Zaprosimy wszystkich do odwiedzenia Polski i wspólnego świętowania 100-lecia Niepodległości. To kolejny projekt, który jest dowodem, że Polska chwyciła wiatr w żagle – powiedział prof. Gliński, premier i minister kultury i dziedzictwa narodowego.
MW
6 nagród, z czego 3 główne w konkursach we Francji i Włoszech. Dodając do tego kolejną Gazelę Biznesu i Diament Forbesa, ATS Display może dziś mówić o bardzo dobrym pierwszym półroczu 2017 roku.
Początek roku dla firmy projektującej i produkującej materiały POS zaczął się doskonale, od zdobycia po raz pierwszy w historii tytułu „Diamentu Forbesa”. Następnie dotarły dobre wieści od redakcji innego biznesowego magazynu, Pulsu Biznesu – ATS Display po raz czwarty z rzędu otrzymał miano „Gazeli Biznesu”.
W kwietniu wyjazd do Włoch na konkurs organizowany przez Retail Institute Italy i pierwsze w tym roku wyróżnienie branżowe. W kategorii POP Durevole, przeznaczonej dla standów permanentnych główną nagrodę zdobywa Chupa Chups Car. Sukces jest tym bardziej warty odnotowania, że główny konkurent polskiej firmy w tej kategorii – Red Sox Appeal per Red Sox autorstwa włoskiego projektanta Alessandro Lucianiego zdobył nagrodę dziennikarzy. Dla firmy z Wiązowny to już drugie takie wyróżnienie z rzędu we włoskim konkursie, rok temu nagrodę główną w swojej kategorii zdobył Coca Cola X-mas Truck. Warto również odnotować, że ATS Display była jedyną polską firmą nominowaną do nagrody głównej w organizowanym w Mediolanie konkursie.
15 czerwca w Paryżu odbyła się z kolei gala francuskiego konkursu branży POS – POPAI, w którym nominowanych zostało aż 5 produktów zaprojektowanych i wyprodukowanych przez firmę z podwarszawskiej Wiązowny. O zwycięstwo w swoich kategoriach walczyły projekty realizowane dla następujących klientów firmy: Aries Power Equipment, Perfetti Van Melle, Moët Hennessy Polska oraz Multikino Polska. Wyniki po raz kolejny muszą budzić uznanie:
• Chupa Chups Car dla Perfetti Van Melle: złoto w kategorii „Food”,
• Stand DC dla Aries Power Equipment: srebro w kategorii „Product line, campaign”,
• MOËT STAND WOW dla Moët Hennessy Polska: srebro w kategorii „Selective retail”,
• Stand na kosy dla Aries Power Equipment: złoto w kategorii „Home & Garden”,
• Open Trolley dla Multikino Polska: srebro w kategorii „Leisure”.
Doświadczony zespół produkcyjny dba o to, by nawet najbardziej śmiała wizja projektantów została wprowadzona w życie zgodnie z założeniami.
Pięć statuetek przywiezionych z francuskiego konkursu to najlepszy w historii wynik ATS Display, która pod względem liczby nagród zostawiła w tyle wielu konkurentów, również tych z francuskiego rynku. A konkurencja była mocna, w paryskim konkursie bierze udział wielu czołowych producentów materiałów POS w Europie, którzy w tym roku zgłosili do konkursu ponad 200 projektów.
– Udział w konkursach branżowych można śmiało porównać do naszej codziennej działalności biznesowej. Przy zgłoszeniach liczy się strategia, są wewnętrzne konsultacje, rocznie produkujemy bowiem kilkaset unikalnych pod kątem designu displayów, z czego wiele jest na tyle innowacyjnych by móc powalczyć o wyróżnienie branżowe. To nigdy nie jest łatwy wybór. Gdy już zgłoszony produkt zdobywa wymarzoną nagrodę, to jest to, podobnie jak w naszej codziennej działalności biznesowej – sukces całego zespołu. Technologia, nowoczesne maszyny, oprogramowanie ERP oczywiście pomagają w osiąganiu sukcesów, natomiast nie znaczyłyby wiele gdyby nie zaangażowanie naszego wykwalifikowanego i doświadczonego zespołu – mówi Adam Stankiewicz, Sales Director i współzałożyciel ATS Display.
Przez ponad 15 lat działalności na rynku materiałów POS, ATS Display zgromadziła już ponad 75 nagród branżowych zdobywanych w konkursach w Polsce, Czechach, Niemczech czy właśnie we Włoszech i Francji. Te sukcesy byłyby nie do osiągnięcia gdyby nie wspomniany zespół, który proces wdrażania materiałów POS ma we krwi. Innowacyjny i przyciągający uwagę design byłby niemożliwy do wdrożenia, gdyby nie wiedza inżynierów w zakresie niezawodności produktu od strony funkcjonalnej i konstrukcyjnej. Każda wizja designera w ATS Display jest weryfikowana przez technologów, których zadaniem jest zachowanie walorów estetycznych bez uszczerbku na wytrzymałości i funkcjonalności produktu, który musi przez dłuższy czas skutecznie aktywować sprzedaż towaru klienta. Ogromna rola jest tutaj także po stronie zespołu produkcyjnego, który dba o każdy detal i powtarzalność produkcji. W swojej ofercie firma posiada rozwiązania standardowe – proste, sprawdzone, z krótkim terminem realizacji. W większości jednak ATS Display projektuje i produkuje POS-y szyte na miarę – innowacyjne, wyznaczające trendy i dające ogromne pole do popisu dla studia projektowego. I właśnie te rozwiązania podbijają następnie europejskie rynki – zarówno w miejscach sprzedaży, gdzie spełniają swoją podstawową rolę, jak i na konkursach branżowych, zdobywając uznanie jury składającego się najczęściej z przedstawicieli branży detalicznej.
Wspomniana kompleksowość oferty materiałów POS stanowi największy atut ATS Display. Liczne nagrody to z kolei wisienka na torcie skutecznego biznesu, dzięki czemu firma z podwarszawskiej miejscowości skutecznie wspiera kampanie marketingowe wiodących marek w Europie, Afryce czy na Bliskim Wschodzie.
Zarząd i pracownicy nie mają jednak w planach spocząć na laurach, ponieważ cele na drugie półrocze poza zdobywaniem kolejnych nagród branżowych pozostają niezmienne: innowacyjność, kreowanie trendów i przede wszystkim satysfakcja klientów, zarówno tych wieloletnich, jak i nowych.
www.atsdisplay.com
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Wielokrotnie poświęcamy mnóstwo pracy i środków na to, by przygotować dla naszej firmy perfekcyjne stoisko targowe. Projektując godzinami formę, omawiając kolory i elementy, które sprawiają, że jest ono jedyne w swoim rodzaju.
Gdy rozpoczyna się impreza, czas mija szybko, a nim obejrzymy się, targi dobiegają końca i opuszczamy pieczołowicie przygotowaną zabudowę. Ekipa demontuje i utylizuje wszystko co po nas zostało. Cóż za marnotrawstwo! Czy w Twojej firmie jest miejsce na taką niegospodarność? Przecież nawet nasze babcie wiedziały, że z niedzielnego rosołu, można zrobić zupę pomidorową, równie dobrą, o ile nie lepszą.
Plan jest prosty: przenieść zabudowę targową z hali do miejsca, w którym posłuży nam na dłużej. Jakie są dzięki temu korzyści? Nie marnujemy zainwestowanego czasu na aranżacje, a uzyskujemy spójną identyfikację wizualną (np. z butikiem w centrum handlowym), odświeżony wizerunek w docelowej lokalizacji i mamy możliwość rozłożenia w czasie kosztów obu przedsięwzięć. Czy to nie wspaniałe? Gdzie jest haczyk?
Przeniesienie dużej konstrukcji stoiska targowego w zupełnie nowe miejsce to przedsięwzięcie, które wymaga zaplanowania i solidnej ekipy fachowców. Jednak – nie taki diabeł straszny, jak go malują. By opisać proces najlepiej będzie posłużyć się przykładem projektowanego przez nas stoiska firmy LOSAN na targach KIDS’ TIME 2017 w Kielcach.
Założyliśmy, iż większość elementów zabudowy będzie wykonana w taki sposób, by mogła zostać przeniesiona do firmowego biura we Wrocławiu. Operacja ta była o tyle trudna, iż jak widać na zdjęciach, zarówno projekt jak i branding firmy jest bardzo kolorowy i obfituje w wiele nieregularnych kształtów.
Wykonanie konstrukcji przez fachowców z firmy GreenExpo wymagało bardzo dużych nakładów pracy i dbałości o detale, co oczywiście wiązało się z wyższą ceną materiałów i użytych technologii. Nie ma co jednak oszczędzać na materiałach, które będą cieszyć oko przez długi czas. Gdy targi dobiegły końca wszystkie elementy zostały zdemontowane i zabezpieczone zgodnie z harmonogramem prac (by nie uszkodzić detali). Wyruszyły w podróż do docelowej lokalizacji, gdzie rozpakowane i zmontowane, służą firmie i cieszą oko klientów po dziś dzień.
Czy warto zatem zaplanować całą „akcję” wcześniej i wydać trochę więcej z budżetu promocyjnego, piekąc dwie pieczenie na jednym ogniu? Zdecydowanie tak! W dodatku, kto powiedział, że część z tych elementów nie pojedzie z Tobą na następne targi, oszczędzając tym samym przyszłych kosztów.
Podsumowując, przy przenoszeniu zabudowy należy pamiętać o:
– zaplanowaniu i ustaleniu tego procesu z projektantem
– doborze wykwalifikowanej ekipy zabudowującej
– wyższej cenie za całość stoiska (materiały użyte do budowy muszą posłużyć kilka lat)
– rozplanowaniu czasowym (stoisko musi być demontowane zaraz po targach)
– nadzorze nad odpowiednim zabezpieczaniem i transportem przenoszonych elementów
Tchnij zatem w swoje stoisko nowe życie, działając ekologicznie i zgodnie z prawidłami naszych babć, a podejście w stylu: „Zastaw się, a postaw się” wsadź między bajki. Gospodarność to powód do dumy!
Karol Salawa, Specjalista ds. Zabudowy Targowej, www.stoiska24.pl
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Z Piotrem Bartkowiczem, właścicielem firmy Sekko, rozmawiamy o początkach działalności, współpracy z klientami, dalszym rozwoju i inwestowaniu w nowe rozwiązania.
Specjalizujecie się we wspieraniu agencji marketingowych, eventowych oraz firm z branży produkcyjnej w zakresie reklamy BTL POS oraz części składowych do produkcji standów i display’ów. Co skłoniło Cię do tego, aby prowadzić firmę o takim profilu?
Zawsze interesował mnie marketing i wszelkie z nim związane kwestie, nawet w okresie edukacji w swoich pracach często opierałem się na środkach przekazu w reklamie. Z czasem wraz z rozwojem innych zainteresowań, skupiłem swoją uwagę na aspektach technicznych, co spowodowało chęć uczestniczenia w procesie produkcji reklamy.
Dlaczego akurat POS? Wymaga analitycznego myślenia, technicznego podejścia do tematu oraz pozwala na kreatywne spojrzenie na wiele problemów napotykanych przy produkcji. Standy reklamowe naprawdę potrafią być stylowe i wyjątkowe, więc świetnie być częścią procesu ich powstawania. To samo przy wyposażeniu sklepów – większość z nas, co najmniej raz dziennie odwiedza sklep. Zarówno agencje obsługujące duże sieci handlowe, jak i właściciele mniejszych sklepów, tak potrafią dobrać akcesoria do promocji i skomponować ekspozycję, że aż chce się im w tym pomóc i być częścią procesu, stąd też główne hasło firmy: „Twój partner w produkcji”.
Prowadzisz ją od 3 lat. Masz jakiś pomysł jak dalej ją rozwijać?
Sekko rozwija się od dnia powstania. Rynek reklamy, a co za tym idzie POS jest dynamiczny, co wręcz zmusza do ciągłego myślenia, aby sprostać wymaganiom klientów. Konsumenci oczekują coraz większej innowacyjności oraz bardzo szybko uodparniają się na nowe formy reklamy, co w połączeniu z nieumiejętnym jej stosowaniem, prowadzi do braku efektywności. Nieustannie trzeba wychodzić poza utarte schematy i podchodzić „od drugiej strony”. Jeżeli chodzi o rozwój wewnętrzny Sekko inwestujemy w maszyny, poszerzając asortyment własnych produktów, co pozwala nam na optymalizację kosztów oraz nadzór nad procesem produkcji. Dzięki temu możemy pochwalić się wyrobami wysokiej jakości. Sukcesywnie zwiększamy również zatrudnienie, aby móc sprostać wymaganiom rynku oraz skracać czas obsługi klientów do niezbędnego minimum. Co by się nie działo, jakość obsługi i produktów musi być na najwyższym poziomie.
Nie boisz się konkurencji?
Obawa przed konkurencją jest potrzebna. Motywuje do działania i rozwoju. Każdy chce być pionierem, liderem, o krok przed resztą, co daje większą możliwość wyboru firm, czy rozwiązań naszym klientom i pozytywnie wpływa na rynek reklamy. Reasumując, choć konkurencja spędza sen z powiek, jest potrzebna. Jest to też poniekąd forma rywalizacji, chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Poza tym, gdyby nie było konkurencji, to czy byłaby chęć dalszego rozwoju? I dążenia do tego, aby być najlepszym na rynku?
Co w takim razie wyróżnia Sekko na tle innych firm z tego sektora?
Wydaje mi się, że przede wszystkim elastyczność, ludzie, pasja. W Sekko pracują ludzie, którzy lubią to co robią, służąc swoją wiedzą i pomocą. Nie zostawiamy swoich klientów samych z problemem, nie zamykamy się w określonych ramach. Nie ograniczamy się do produktów tylko ze swojej oferty, jak robi to większość. Jeżeli nie możesz znaleźć konkretnego produktu lub jeżeli brakuje Ci jakiegoś rozwiązania, z reguły pracownik Sekko pomoże w doborze odpowiedniego produktu, dzięki rozwiniętej sieci firm, z którymi współpracujemy.
Osiągnąłeś również sukces za granicą, to daje Twojej firmie dodatkową reklamę, wyrabia markę oraz pozycję na rynku nie tylko polskim. Traktujesz to jako swój sukces? Czy, jako zapewne osoba ambitna, uważasz że to wciąż mało?
Sukces to zbyt duże słowo. Poczyniliśmy kroki do osiągnięcia sukcesu rozpoczynając współpracę z zagranicznymi klientami, z powodzeniem realizując ich zamówienia. Coraz więcej firm z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Litwy nam ufa, co świadczy o wysokim standardzie obsługi oraz bardzo dobrej jakości produktów, z czego bardzo się cieszymy. O sukcesie będziemy mogli rozmawiać, gdy będziemy mieli filię przynajmniej w każdym europejskim kraju.
Mówisz, że klienci wymagają coraz większej innowacyjności. Jak wyobrażasz sobie rozwój i przyszłość reklamy oraz jak Sekko planuje reagować na zmiany na rynku?
Reklama już od jakiegoś czasu dąży do jak największej interaktywności, stąd też rozwój aplikacji pisanych na zamówienie pod konkretny projekt. Ruch, kolory, możliwość zabawy reklamą – to jest przyszłość. Wyobrażam sobie wszędzie wielkie ekrany, trochę jak na Time Square, tylko bardziej nowoczesne i estetyczne, albo całe ściany z ekranów. Może to też być jakiegoś rodzaju innowacyjne oświetlenie, gdyż zwiększa się trend na diody LED wszędzie gdzie to możliwe – standy, opakowania, listwy cenowe. Plan na rozwój i reakcję na rynek mamy już przygotowany. Niewiele mogę zdradzić, natomiast planujemy linię produktów, która sprawdzi się aktualnie i powinna się sprawdzić w czasach tych ekranów i oświetlenia, o których mówiłem wcześniej. No może po drobnej modyfikacji…
Dlaczego postanowiłeś zostać sponsorem konferencji MARKETING MIX?
Ponieważ biorąc w niej udział, można uzyskać wiele przydatnych informacji. Marketing w każdej firmie, nieważne w jakiej formie występuje, jest jak oddech bez którego ciężko przeżyć. Bardzo wiele małych firm upada lub nie rozwija się, nie przez niski poziom usług czy towarów, ale właśnie przez brak reklamy lub świadomości potrzeby reklamowania się. Sekko jest sponsorem dlatego, że reklama jest nam bardzo bliska i widzimy potrzebę reklamowania się na konferencji, jest to też szansa pokazania się innym, zaprezentowania swoich rozwiązań i pomysłów. Uważam, że nie da się wyróżnić w gąszczu innych firm bez marketingu.
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Piotr Bartkowicz – Przedsiębiorca, pasjonat żeglarstwa, miłośnik Mazur i pikantnej kuchni. W wolnym czasie zajmuje się samodoskonaleniem z zakresu grafiki 3D, 2D, mechaniki i budowy maszyn oraz oczywiście z zakresu marketingu i PR. Swoją firmę z artykułami POS prowadzi od 3 lat, wspierając tym samym polskie i zagraniczne firmy. Nie boi się brać aktywnego udziału w kontakcie z klientami i ich obsługą oraz, jak sam mówi – ubrudzić się na magazynie.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Z Bartłomiejem Kubackim, Senior Sales Activation Managerem PepsiCo rozmawiamy o tym, które kanały komunikacji z klientem są kluczowe, jaką rolę pełnią materiały POS oraz o wartości dodanej gadżetów, eventów i akcji samplingowych.
PepsiCo jest jednym z wiodących producentów żywności i napojów. Które marki w Polsce cieszą się największą popularnością wśród konsumentów?
Na bieżąco z uwagą analizujemy trendy i potrzeby konsumenckie, aby dostosować naszą ofertę produktową do ich oczekiwań. Polscy konsumenci, którzy pragną szybkiego orzeźwienia najchętniej sięgają po znane i lubiane marki napojów gazowanych typu cola, czyli Pepsi i jej bezcukrowe warianty – Pepsi Max i Pepsi Light/Lemon. Równie często wybierają też inne smakowe napoje, jak Mirinda, 7UP oraz Mountain Dew. Ponadto bardzo lubiane są orzeźwiające napoje na bazie herbaty Lipton Ice Tea. Wśród słonych przekąsek największym powodzeniem w Polsce cieszą się chipsy ziemniaczane, a zdecydowanym liderem sprzedaży wśród marek przekąskowych PepsiCo jest Lay’s. Zawsze staramy się jak najlepiej dopasować ofertę chipsów do gustów polskich konsumentów. Od lat wiemy, że ulubione smaki Polaków to zielona cebulka oraz papryka.
Jakie kanały komunikacji marketingowej są najczęściej wykorzystywane do promocji produktów i dlaczego?
Wiemy, że nasi konsumenci lubią się świetnie bawić dzięki akcjom promocyjnym marek PepsiCo, w których mają szansę wygrać atrakcyjne nagrody. Dlatego aktywacje naszych flagowych marek wspieramy regularnie ciekawymi działaniami marketingowymi. Obejmują one m.in. akcje digitalowe, komunikację telewizyjną i materiały POS w miejscach sprzedaży. Oczywiście o wszystkich naszych aktywnościach informujemy w mediach społecznościowych, na kanałach naszych marek na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie.
Akcja promocyjna Wyzwanie Smaku Pepsi z Filipem Chajzerem
Niestandardowe kampanie reklamowe – kampania, która zrobiła na Panu duże wrażenie. Która to była i dlaczego?
W PepsiCo jesteśmy niezmiernie dumni z przeprowadzonej na początku tego roku akcji CSR „Uśmiechnij się z Lay’s”, będącej częścią kampanii marketingowej. W ramach akcji konsumenci mogli, ciesząc się smakiem chipsów, przekazywać swój uśmiech dalej, aby pomóc innym. Wystarczyło, by zrobili sobie selfie z uśmiechniętą paczką Lay’s i zamieścili je w mediach społecznościowych ze specjalnym hashtagiem. Każde takie publiczne zdjęcie oznaczało wsparcie finansowe na rzecz pięciu organizacji charytatywnych. W akcję zaangażowani byli znani vlogerzy i youtuberzy, którzy zachęcali konsumentów do robienia selfie i przekazywania uśmiechu podopiecznym wspieranych przez nich fundacji. Ta niezwykła inicjatywa zaangażowała tysiące Polaków. Dzięki nim marka Lay’s udzieliła pięciu fundacjom charytatywnym pomocy finansowej o łącznej wartości 500 000 zł.
Jak ważną rolę w komunikacji z klientem stanowią materiały POS? Na co stawia PepsiCo?
Materiały POS w sklepach mają dla PepsiCo pierwszorzędne znaczenie. Wiąże się to z faktem, że nasze kategorie są w dużej mierze impulsowe, czyli decyzja o zakupie zapada właśnie w sklepie. Przy kreacji materiałów POS zwracamy uwagę przede wszystkim na ich zauważalność. W konkurencyjnym otoczeniu bardzo ważny jest też jasny przekaz materiału – musi on zwrócić uwagę konsumenta i przekonać go do zakupu w ciągu dosłownie kilku sekund. Kluczowe jest także widoczne umiejscowienie materiałów w sklepie. Projektując nawet najbardziej czytelny materiał może on nie zostać zauważony, jeżeli znajdzie się w nieodpowiednim miejscu.
Nadrzędną kwestią jest spójność komunikacji. Należy pamiętać, że materiały POS są niejako rozszerzeniem kampanii marketingowych na poziomie sklepu. Dlatego powinny one przypominać i wzmacniać przekaz w miejscu zakupu.
Czy gadżety dodawane do produktów oraz akcje samplingowe sprawdzają się i mają przełożenie na sprzedaż? Czy traktujecie to bardziej jako formę wizerunkową?
Gadżety zawsze traktujemy jako wartość dodaną dla konsumenta. Z tej perspektywy stanowią one jedno z ważniejszych narzędzi odsprzedażowych. Bardzo ważne jest też dopracowanie odpowiedniej mechaniki promocyjnej do takich akcji. Mając bardzo duże doświadczenie w przeprowadzaniu promocji z gadżetami zawsze bazujemy na wnioskach wyciągniętych z poprzednich aktywacji oraz szacujemy odpowiednią „barierę wejścia” dla konsumenta. Chodzi o to, aby wartość była na tyle atrakcyjna, by sankcjonowała zakup większej ilości produktu w odpowiedniej cenie.
Wybór samego gadżetu musi być również dostosowany do przesłania jakie niesie za sobą marka oraz do cech lub sposobu konsumpcji samego produktu. Dlatego w okresie promocji zawsze dbamy o spójność komunikacji z kampanią marketingową.
Czy w Polsce powstają nowe projekty materiałów POS? Czy może większość jest odgórnie narzucona przez centralę, a na nasz rynek tylko polonizowana?
Pragnę podkreślić, że w Polsce nie tylko powstają nowe projekty materiałów POS, ale też bardzo często są one wykorzystywane na innych rynkach, np. Europy Środkowej i Zachodniej w ramach programów dzielenia się wiedzą i doświadczeniami w obrębie całej organizacji PepsiCo. Cały czas szukamy nowych, funkcjonalnych rozwiązań dostępnych na rynku. Jest to główne założenie we współpracy z naszymi agencjami. Zestawy materiałów promocyjnych muszą odzwierciedlać specyfikę handlu w Polsce poprzez rozłożenie akcentów między handlem tradycyjnym i nowoczesnym, uwzględniając różne rozmiary sklepów. Biorąc pod uwagę specyfikę aktywacji i oceniając jej lokalny charakter, staramy się również dedykować materiały spektakularne skierowane do największych placówek, łączące obie kluczowe kategorie dla PepsiCo – napoje i słone przekąski. W sieciach handlowych konsumenci bardzo często kupują łącznie napoje i słone przekąski, co zachęca nas do proponowania wspólnych ekspozycji produktów. Przykładem jest zakończona właśnie aktywacja footbolowa marek Pepsi i Lay’s z udziałem Kuby Błaszczykowskiego, która okazała się prawdziwym hitem.
W jakie eventy najczęściej angażujecie się jako organizator lub sponsor i dlaczego?
Z doświadczenia wiemy, że podczas większych wydarzeń sportowych kategoria przekąsek i napojów rośnie nawet kilka procent rok do roku. Dlatego ważną grupą konsumentów są dla nas fani sportu, w tym piłki nożnej. Marki Pepsi, Lay’s i Gatorade od 2 lat są oficjalnym sponsorem Ligii Mistrzów (UEFA Champions League). W związku z tym, za każdym razem w okresie rozgrywek piłkarskich w ramach Ligii Mistrzów przeprowadzamy specjalne działania promocyjne dla naszych konsumentów.
Najlepszy event zorganizowany w Polsce przez PepsiCo to…?
Przeprowadziliśmy wiele atrakcyjnych aktywacji marketingowych angażujących konsumentów. Zdecydowanie kultowym wydarzeniem w Polsce jest nasza coroczna akcja Wyzwanie Smaku Pepsi. W lipcu rozpoczełą się już piąta polska edycja tej legendarnej kampanii. W tym roku na konsumentów czekało jeszcze więcej atrakcji – ambasadorem Wyzwania Smaku Pepsi jest Filip Chajzer. Po raz pierwszy akcja zawitała na specjalną Plażę Pepsi w Gdańsku Jelitkowie. W pełnej atrakcji strefie wszyscy chętni mogli spróbować Pepsi oraz drugiego napoju typu cola i wybrać ten, który smakuje im bardziej. Plaża Wyzwania Smaku w Gdańsku Jelitkowie otwarta była od 1 lipca do 27 sierpnia br. w godzinach 9:00-21:00. W poprzednich edycjach Wyzwania Smaku Pepsi wzięło udział ponad 440 000 konsumentów i aż 59% z nich wybrało smak Pepsi.
Rozmawiała Magdalena Wilczak
Bartłomiej Kubacki – Starszy Kierownik Aktywacji Sprzedaży (Trade Marketing) PepsiCo Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w działach Marketingu i Trade Marketingu w wiodących firmach FMCG takich, jak Maspex, PepsiCo. Jest odpowiedzialny za strategie i wprowadzenie na rynek wielu marek w kategoriach napojowej i przekąskowej oraz wypracowanie nowych modeli biznesowych. Przygotowywane przez niego programy aktywacyjne niejednokrotnie prowadziły do uzyskania rekordowych udziałów rynkowych. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Artykuł ukazał się OOH magazine nr 3/2017. Pobierz wersję online TUTAJ.
Paulina Machaj po okresie próbnym objęła stanowisko Event Executive w agencji New Event Story.
W ostatnich miesiącach współrealizowała projekty takie jak: The Groundbreaking Ceremony dla Park of Poland, II Zlot Mitsubishi, przedpremierowy pokaz Mitsubishi Eclipse Cross oraz premiera Mitsubishi ASX – rekordowy pokaz VR w Polsce.
Paulina Machaj przeszła do branży eventowej z kilkuletnim doświadczeniem zdobytym w agencjach reklamowych zajmujących się programami lojalnościowymi, akcjami promocyjnymi oraz produkcją materiałów POS. Z wykształcenia jest pedagogiem resocjalizacyjnym oraz profilaktykiem społecznym, co znacznie ułatwia jej poruszanie się po tematyce z zakresu kampanii społecznych oraz CSR. Prywatnie przeznacza czas na zgłębianie tajników kulinarnych i Netflixa.
JK
Agencja Allegro została wyróżniona podczas tegorocznej edycji PROCON Awards. Agencja otrzymała jedyne wyróżnienie w kategorii Creative Services za rok 2016. W PROCON Awards nagrody są przyznawane na podstawie opinii klientów. To najważniejsza nagroda przyznawana przez branżę procurement w Polsce.
– Docenienie ALLEGRO przez przedstawicieli branży zakupów traktuję szczególnie –Wyróżnienie w PROCON Awards pokazuje, że planując działania marketingowe bierzemy pod uwagę każdy aspekt pracy nad projektem, a w szczególności jego cost-effectiveness oraz przełożenie na realne efekty dla brandów. Bardzo konsekwentnie przestrzegamy tych standardów i cieszymy się, że nasze podejście i działania wyróżniają się na tle konkurencji. Jeszcze raz dziękujemy kapitule konkursowej i branży za to docenienie – komentuje Anna Gogacz, general manager agencji ALLEGRO.
Konkurs PROCON Awards odbywał się po raz trzeci i towarzyszył największej w Polsce konferencji branży zakupowej PROCON/POLZAK2017. Kapituła konkursowa oceniała dostawców oferujących usługi dla biznesu – zakupy indirect. Finałowy etap konkursu polegał na analizie opinii kluczowych klientów dostawców przez kapitułę konkursową złożoną z przedstawicieli działów procurment największych polskich firm, przedstawicieli organizacji branżowych i organizatorów konferencji. Nagrody zostały przyznane w trzech kategoriach: IT, Logistics Services i – po raz drugi w historii – Creative Services. Agencja Allegro, specjalizująca się w kompleksowej obsłudze event marketingowej, otrzymała jedyne wyróżnienie w kategorii usług kreatywnych.
Laureatów trzeciej edycji konkursu wybierała kapituła, w skład której weszli: Mateusz Borowiecki – CEO OptiBuy, Andrzej Zawistowski – Członek Zarządu PSML, dr Mirosław Antonowicz – wykładowca ALKi członek zarządu PKP, Magdalena Galińska – Kierownik ds. Zakupów Usług Eventowych w Polpharma i Marta Macke – Managing Partner w Shortlist Consulting.
JK
Opakowania to jeden z najlepiej rozwijających się sektorów gospodarki – uważają eksperci DNB, którzy przeanalizowali główne trendy na tym rynku i potwierdzają pozytywną długoterminową prognozę dla branży. Z najnowszego raportu DNB wynika także, że najsilniejszą perspektywę wzrostu (9 – 10% w skali roku) mają firmy zajmujące się opakowaniami z tworzyw sztucznych. Biorąc jednak pod uwagę to, że średni czas rozkładu plastikowej butelki to nawet 450 lat, recykling opakowań plastikowych staje się poważnym wyzwaniem i głównym ryzykiem dla rozwoju tego segmentu.
W krótkiej perspektywie światowy rynek opakowań powinien rosnąć w tempie ok. 6% rocznie. W najnowszym raporcie DNB „Packaging. Industry report, 2017”[1] sektor opakowań plasuje się na 2. miejscu w rankingu stabilnej zdolności do obsługi długu (zaraz po globalnym sektorze opieki zdrowotnej). Jest to branża o wysokiej marżowości, choć poszczególne subsegmenty różnią się od siebie. Najwyższą efektywność biznesową (mierzoną marżą EBITDA) obserwujemy w segmencie opakowań szklanych, najbardziej stabilne marże miał segment opakowań z metali, świetnie radzi sobie również segment papieru i tektury. Z analizy DNB wynika jednocześnie, że materiałem, który jest najbliższy ideału, jeśli chodzi o ekonomiczno–praktyczne zastosowanie są opakowania z tworzyw sztucznych. Rynki kapitałowe największych wzrostów upatrują właśnie w tych opakowaniach, z drugiej strony są one również największym wyzwaniem dla środowiska naturalnego.
Dobre perspektywy całego sektora są powodem dużego zainteresowania inwestorów tą branżą i zwiększonej aktywności w zakresie fuzji i przejęć.
Prognozy Ekspertów
Patrycja Bednarek, Ekspert DNB Bank Polska w Biurze Przemysłu Wytwórczego i Spożywczego:
– Wiodącym czynnikiem rozwoju sektora opakowań jest rozwój gospodarczy mierzony wzrostem PKB, rosnące wydatki na konsumpcję, z czego najistotniejszą część stanowią wydatki na żywność i napoje. Rozwój branży wspiera rosnąca klasa średnia i jej modele życiowe, w tym: rosnący udział 1-osobowych gospodarstw domowych. Postępująca, szeroko rozumiana globalizacja, wpływa z kolei na rozwój logistyki oraz e-commerce, z którą wiąże się „podwójne” pakowanie produktów (raz opakowany produkt wymaga pakowania w transporcie zbiorczym, a coraz częściej ponownego – w związku z zakupami przez Internet). Analiza spółek publicznych w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że przez ostatnie 10 lat sektor opakowań rósł szybciej niż branże takie, jak budowlana czy motoryzacyjna; rozwijał się on również szybciej niż średnia dla spółek z S&P500.
Sektor opakowań oceniany jest przez nas na 2. miejscu w rankingu stabilnej zdolności do obsługi długu (zaraz po globalnym sektorze opieki zdrowotnej). Ogólna wysoka marżowość branży opakowań również daje solidne podstawy do pozytywnej oceny kredytowej, choć oczywiście poszczególne subsegmenty różnią się od siebie. Najwyższą marżę EBITDA obserwujemy w segmencie opakowań szklanych. Przez ostatnie 10 lat największą stabilność marż wykazywał segment opakowań z metali, natomiast największe wahania pokazuje segment opakowań z tworzyw sztucznych, przy wyższej przeciętnie marżowości dla opakowań giętkich (flexibles) niż twardych (rigid). Wszystkie subsegmenty charakteryzują się akceptowalnym wskaźnikiem dźwigni finansowej, wahającym się między 1.9x a 2.7x. Bardzo duże różnice występują natomiast w zakresie cyklu konwersji gotówki: najdłuższy cykl (powyżej 130 dni) występuje dla szkła, najkrótszy zaś (35) dla metalu. W każdym subsegmencie dobrze oceniamy ryzyko zmian cen surowców, bowiem ewentualny wzrost ich cen udaje się w akceptowalnym czasie przenieść na produkt finalny i odbiorcę końcowego. Z kolei w segmencie pulpy papierowej i papieru mamy skrajnie różne perspektywy wzrostu. Przy globalnym wzroście popytu na pulpę papierową, nadal utrzymuje się globalna nadpodaż mocy produkcyjnych, co utrudnia generowanie odpowiednich marż. Sam papier zmaga się z wszechobecną globalizacją i odejściem od tradycyjnych drukowanych nośników informacji, przez co firmy muszą bardziej wnikliwie upatrywać nisz dla rozwoju. Bardzo dobrze powodzi się natomiast segmentowi papieru higienicznego, w którym popyt nie tylko stale rośnie, ale również nie wykazuje istotnych wahań cykli koniunkturalnych, przez co jego wzrost jest oceniany jednoznacznie pozytywnie.
Ogólne dobre perspektywy branży sprawiają, że sektor opakowań cieszy się dużym zainteresowaniem inwestorów. Różnice w stopach zwrotu z zainwestowanego kapitału w poszczególnych segmentach są motorem zwiększonej aktywności w zakresie fuzji i przejęć.
Wojciech Kochański, Ekspert DNB Bank Polska w Biurze Przemysłu Wytwórczego i Spożywczego:
– W krótkim terminie światowy rynek opakowań powinien rosnąć w tempie ok. 6% rocznie. Jednak wzrost ten będzie różny w zależności od materiału, z jakiego opakowanie jest wyprodukowane. Rynki kapitałowe spodziewają się największych wzrostów (9 – 10% w skali roku) w opakowaniach z tworzyw sztucznych, mimo, że są one największym wyzwaniem dla środowiska naturalnego. W swoim nowym raporcie charakteryzujemy krótko poszczególne subsegmenty i prognozujemy ich wzrosty w 2018 r.:
Wydaje się więc, że materiałem, który jest najbliższy ideału, jeśli chodzi o ekonomiczno-praktyczne zastosowanie są opakowania z tworzyw sztucznych. Poza wymienionymi powyżej zaletami pozwalają one również na produkcję przezroczystych opakowań (pożądana cecha i wyraźnie rosnący obecnie trend), jak również bardzo dobrze sprawdzają się w transporcie. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, że średni czas rozkładu plastikowej butelki to nawet 450 lat, recykling takich opakowań staje się poważnym wyzwaniem i głównym ryzykiem dla rozwoju tego segmentu.
Przykładowo, Francja wprowadziła prawo mówiące o tym, że do 2020 roku jednorazowe talerze i sztućce powinny być wyprodukowane wyłącznie z biodegradowalnych materiałów. Unia Europejska planuje w ciągu 15 lat ograniczyć liczbę jednorazowych reklamówek o 80%. Czy oznacza to chęć całkowitego wyeliminowania tworzyw sztucznych? Na ten moment jest to mocno wątpliwe. Na pewno duży nacisk będzie kładziony na produkcję bioplastików i ograniczanie emisji szkodliwych substancji do środowiska przez producentów sztucznych opakowań.
Źródło: DNB Bank Polska
[1]Na podstawie danych finansowych wiodących producentów z sektora opakowań publikowanych w ich sprawozdaniach finansowych oraz za pośrednictwem Bloomberga.
JK